Koszalin, Poland
KATEGORIA

Wideo

Podziemny Koszalin odkrywa swoje tajemnice

Film Art, film: Art - 4 Października 2025 godz. 13:48
Deszcz nie przeszkodził – z parasolami, latarkami i ogromną ciekawością mieszkańcy Koszalina wyruszyli na kolejny Historyczny Spacer z Piotrem Sklenarskim i Dariuszem Piotrowskim. Tym razem tematem przewodnim były tajemnice ukryte pod ulicami miasta – schrony, tunele i dawne podziemia, które od dziesięcioleci rozpalały wyobraźnię mieszkańców. – W dawnym budynku PKO przed wojną znajdowały się... – zaczynał Piotr Sklenarski, przewodnik, który od lat odkrywa mniej znane wątki historii Koszalina. Jego opowieści, pełne anegdot i nieoczywistych szczegółów, przyciągają zarówno pasjonatów historii, jak i osoby, które po prostu chcą lepiej poznać swoje miasto. Spacerowicze ruszyli spod katedry pw. Niepokalanego Poczęcia NMP, by przez kilka godzin przemierzać ulice, podwórza i zakamarki, w których wciąż kryją się ślady przeszłości. Uczestnicy mieli okazję zobaczyć m.in. pozostałości schronów z czasów zimnej wojny, miejsce dawnego Browaru Aschera, a także wejść do jednego z małych, zachowanych obiektów obronnych. – To, co dla jednych jest tylko kawałkiem betonu, dla innych jest fragmentem pamięci miasta. Każdy z tych schronów czy tuneli ma swoją historię – czasem tragiczną, czasem po prostu ludzką – mówił Dariusz Piotrowski. Organizatorzy podkreślają, że takie spacery to nie tylko lekcja historii, ale też forma budowania lokalnej tożsamości. Koszalin, choć wiele razy przebudowywany i modernizowany, wciąż ma pod ziemią warstwy opowieści sprzed lat – o dawnych mieszkańcach, wojsku, przedsiębiorcach i codziennym życiu, które toczyło się tu, zanim miasto przyjęło współczesny kształt. Mimo deszczu uczestnicy nie kryli entuzjazmu. Dla wielu to było pierwsze spotkanie z „drugą twarzą” Koszalina – tą, której na co dzień nie widać. – To niesamowite, że pod miejscami, które mijamy codziennie, wciąż istnieje inny świat – schowany pod warstwą asfaltu i czasu – mówiła jedna z uczestniczek. Organizatorzy zapowiadają kolejne spacery. Jak zapewnia Piotr Sklenarski – podziemny Koszalin kryje jeszcze wiele nieodkrytych historii.

Rodzinny rajd rowerowy w Wałczu i otwarcie nowego odcinka trasy „Stary Kolejowy Szlak”

Film Art za FB/Jakub Kowalik - 2 Października 2025 godz. 22:03
Już w najbliższą niedzielę Wałcz stanie się stolicą rowerzystów Pomorza Zachodniego. Odbędzie się tam rodzinny rajd z cyklu „Na dwóch kółkach przez Pomorze Zachodnie”, połączony z festynem pełnym atrakcji dla dzieci i dorosłych. Rowerowa przygoda i wspólna zabawa Jak zapowiada Jakub Kowalik, wicemarszałek województwa, na uczestników czeka wyjątkowa trasa rowerowa zakończona festynem na mecie. – To doskonała okazja, aby aktywnie spędzić czas w gronie rodziny i przyjaciół, a przy okazji odkryć uroki naszego regionu – podkreśla Kowalik. Organizatorzy przygotowali nie tylko przejazd malowniczą trasą, ale również wiele dodatkowych atrakcji, konkursów i animacji dla najmłodszych. Oficjalne otwarcie trasy Złocieniec – Wałcz Wydarzenie połączone będzie z oficjalnym otwarciem nowego odcinka popularnej trasy rowerowej „Stary Kolejowy Szlak” – na etapie łączącym Złocieniec z Wałczem. To ważny krok w rozwoju sieci rowerowych szlaków Pomorza Zachodniego, które cieszą się coraz większą popularnością wśród mieszkańców i turystów. Zaproszenie dla wszystkich Rodzinny rajd rowerowy to propozycja zarówno dla doświadczonych cyklistów, jak i tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z turystyką rowerową. Organizatorzy zapewniają, że tempo przejazdu będzie dostosowane do wszystkich uczestników. – Nie przegapmy okazji, by wspólnie przeżyć rowerową przygodę i świętować rozwój naszych tras. Do zobaczenia w Wałczu! – zachęca wicemarszałek Jakub Kowalik.

Wypadek na ul. Lechickiej. Czy znak „Stop” przy wąskotorówce zostanie zastąpiony nowoczesnym systemem?

Film Art, film:PAP/MediaRoom - 2 Października 2025 godz. 20:08
Kilka dni temu na ul. Lechickiej w Koszalinie doszło do groźnego zdarzenia. Osobowy peugeot zderzył się z kolejką wąskotorową. Na szczęście nikomu nic się nie stało – kierowca był trzeźwy, a pasażerowie pociągu nie odnieśli obrażeń. Według wstępnych ustaleń policji, kierowca peugeota prawdopodobnie nie zastosował się do znaku „Stop” i wjechał na przejazd wprost pod nadjeżdżającą kolejkę. Kierowcy narzekają na znak „Stop” Zdarzenie to ponownie rozpaliło dyskusję wśród mieszkańców. Kierowcy codziennie korzystający z przejazdu kolejowego na ul. Lechickiej od dawna skarżą się, że znak „Stop” w tym miejscu niepotrzebnie utrudnia ruch. – Wąskotorówka przejeżdża przecież rzadko, a my codziennie musimy się zatrzymywać i generować korki. To nie ma sensu – piszą rozżaleni mieszkańcy. Znak został ustawiony rok temu na polecenie Urzędu Transportu Kolejowego po inspekcji przejazdów i wcześniejszych wypadkach z 2019 i 2022 roku. Jak tłumaczą urzędnicy, wymagały tego przepisy i zalecenia Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych. Kiedy światła zamiast znaku? Jeszcze w lipcu br. miasto zapowiadało montaż sygnalizacji świetlnej, która miałaby zastąpić kontrowersyjny znak. – Chcemy to zrobić jak najszybciej, bo wiemy, jak bardzo ten „Stop” utrudnia życie kierowcom. Montaż sygnalizacji jest w toku, światła pojawią się do końca roku – zapewniał Marcin Żełabowski, z Zarządu Dróg i Transportu w Koszalinie. IPS – technologia przyszłości? W dyskusji o bezpieczeństwie pojawia się także nowoczesne rozwiązanie – System Identyfikacji Pojazdu Szynowego (IPS) firmy Dr-Tech. To technologia wykrywająca nadjeżdżający pociąg i informująca kierowców o zagrożeniu. Problem w tym, że choć systemy takie jak IPS są już testowane i wspierane przez Urząd Transportu Kolejowego, obecnie nie mogą zastąpić znaku „Stop”. Polskie przepisy traktują je jako uzupełnienie, a nie substytut obowiązkowych znaków i sygnalizacji na przejazdach kolejowo-drogowych. – Aby IPS lub inne inteligentne systemy mogły zastąpić znak „Stop”, konieczne byłyby zmiany w Prawie o ruchu drogowym i w rozporządzeniach dotyczących oznakowania dróg i przejazdów kolejowych – tłumaczą eksperci. Co dalej? Na razie kierowcom pozostaje cierpliwość – sygnalizacja świetlna na ul. Lechickiej ma być gotowa do końca 2025 roku. Do tego czasu obowiązuje znak „Stop”, a jego ignorowanie – jak pokazał ostatni wypadek – może skończyć się tragicznie.  

Ćwiczenia służb na Pomorzu Zachodnim. Policja, Straż Graniczna i Wojsko sprawdzają gotowość wobec zagrożeń terrorystycznych

Film Art, fot. i video: mjr Krzysztof Grzech / Straż Graniczna/KWP Szczecin - 2 Października 2025 godz. 8:22
Na Pomorzu Zachodnim rozpoczęły się tygodniowe ćwiczenia służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo wewnętrzne kraju. Policja, Straż Graniczna i Żandarmeria Wojskowa trenują wspólne działania bojowe na jednostkach pływających, w obiektach portowych oraz w strefach infrastruktury krytycznej. Głównym celem szkolenia jest przećwiczenie procedur, sprawdzenie skuteczności reagowania i zacieśnienie współpracy pomiędzy formacjami. Szczególnego znaczenia nabiera to w kontekście obecnej sytuacji geopolitycznej w Europie.     Wtorkowy epizod obserwowali m.in. Marcin Kierwiński, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, nadinspektor Roman Kuster, Pierwszy Zastępca Komendanta Głównego Policji, a także Komendant Wojewódzki Policji w Szczecinie nadinspektor Szymon Sędzik. Policja w centrum działań Organizatorem szkolenia jest Centralny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji „BOA”, przy współpracy Zarządu Lotnictwa Policji GSP KGP, Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej. Ćwiczenia obejmują m.in. działania wobec potencjalnych ataków terrorystycznych na porty, terminale przeładunkowe czy zakłady energetyczne – czyli obiekty, których unieruchomienie mogłoby sparaliżować gospodarkę i bezpieczeństwo kraju. Szturm na terminal GAZ SYSTEM w Świnoujściu Najważniejszy moment wtorkowych manewrów rozegrał się w Świnoujściu, na terenie terminala GAZ SYSTEM. Scenariusz przewidywał szturm kontrterrorystów na jednostkę pływającą blokującą tor wodny do terminala. Równolegle prowadzone były: działania abordażowe z łodzi typu RIB, desant bojowych zespołów z policyjnego śmigłowca S-70i Black Hawk, odbicie infrastruktury nabrzeżnej z rąk „terrorystów”. W ćwiczeniach wykorzystano również wyszkolone psy bojowe oraz specjalistyczny sprzęt, by realistycznie odwzorować potencjalne zagrożenia i sprawdzić gotowość służb w warunkach maksymalnie zbliżonych do rzeczywistych. – Ćwiczenia te pokazują, że Policja wraz z innymi służbami jest gotowa do zdecydowanej i skutecznej reakcji na wszelkie zagrożenia wobec obiektów strategicznych. Nasze współdziałanie to najlepszy dowód, że potrafimy działać ramię w ramię w najtrudniejszych warunkach – podkreślił nadinsp. Roman Kuster, Pierwszy Zastępca Komendanta Głównego Policji. Razem wobec zagrożeń Szkolenie potrwa do końca tygodnia. W kolejnych dniach funkcjonariusze będą doskonalić m.in.: abordaż jednostek pływających, w tym promów pasażerskich, desanty z łodzi szturmowych Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej, działania z użyciem okrętów Marynarki Wojennej, statku ratowniczego SAR 3000 „Piorun” oraz jednostki „Navigator” Politechniki Morskiej w Szczecinie. W manewrach biorą udział kontrterroryści z BOA, Samodzielnych Pododdziałów Kontrterrorystycznych z Gorzowa Wlkp., Poznania i Łodzi, policyjni lotnicy, a także funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej i Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej w Warszawie. Wspólne szkolenie potwierdza, że skuteczna ochrona kluczowych obiektów infrastruktury krytycznej wymaga ścisłej koordynacji, nowoczesnego sprzętu i wzajemnego zaufania pomiędzy służbami. To również ważny sygnał dla opinii publicznej – Polska konsekwentnie wzmacnia swoje zdolności obronne wobec współczesnych zagrożeń.

Ćwiczenia służb na Pomorzu Zachodnim. Policja, Straż Graniczna i Wojsko sprawdzają gotowość wobec zagrożeń terrorystycznych

Film Art, fot. i video: mjr Krzysztof Grzech / Straż Graniczna/KWP Szczecin - 2 Października 2025 godz. 8:22
Na Pomorzu Zachodnim rozpoczęły się tygodniowe ćwiczenia służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo wewnętrzne kraju. Policja, Straż Graniczna i Żandarmeria Wojskowa trenują wspólne działania bojowe na jednostkach pływających, w obiektach portowych oraz w strefach infrastruktury krytycznej. Głównym celem szkolenia jest przećwiczenie procedur, sprawdzenie skuteczności reagowania i zacieśnienie współpracy pomiędzy formacjami. Szczególnego znaczenia nabiera to w kontekście obecnej sytuacji geopolitycznej w Europie.     Wtorkowy epizod obserwowali m.in. Marcin Kierwiński, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, nadinspektor Roman Kuster, Pierwszy Zastępca Komendanta Głównego Policji, a także Komendant Wojewódzki Policji w Szczecinie nadinspektor Szymon Sędzik. Policja w centrum działań Organizatorem szkolenia jest Centralny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji „BOA”, przy współpracy Zarządu Lotnictwa Policji GSP KGP, Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej. Ćwiczenia obejmują m.in. działania wobec potencjalnych ataków terrorystycznych na porty, terminale przeładunkowe czy zakłady energetyczne – czyli obiekty, których unieruchomienie mogłoby sparaliżować gospodarkę i bezpieczeństwo kraju. Szturm na terminal GAZ SYSTEM w Świnoujściu Najważniejszy moment wtorkowych manewrów rozegrał się w Świnoujściu, na terenie terminala GAZ SYSTEM. Scenariusz przewidywał szturm kontrterrorystów na jednostkę pływającą blokującą tor wodny do terminala. Równolegle prowadzone były: działania abordażowe z łodzi typu RIB, desant bojowych zespołów z policyjnego śmigłowca S-70i Black Hawk, odbicie infrastruktury nabrzeżnej z rąk „terrorystów”. W ćwiczeniach wykorzystano również wyszkolone psy bojowe oraz specjalistyczny sprzęt, by realistycznie odwzorować potencjalne zagrożenia i sprawdzić gotowość służb w warunkach maksymalnie zbliżonych do rzeczywistych. – Ćwiczenia te pokazują, że Policja wraz z innymi służbami jest gotowa do zdecydowanej i skutecznej reakcji na wszelkie zagrożenia wobec obiektów strategicznych. Nasze współdziałanie to najlepszy dowód, że potrafimy działać ramię w ramię w najtrudniejszych warunkach – podkreślił nadinsp. Roman Kuster, Pierwszy Zastępca Komendanta Głównego Policji. Razem wobec zagrożeń Szkolenie potrwa do końca tygodnia. W kolejnych dniach funkcjonariusze będą doskonalić m.in.: abordaż jednostek pływających, w tym promów pasażerskich, desanty z łodzi szturmowych Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej, działania z użyciem okrętów Marynarki Wojennej, statku ratowniczego SAR 3000 „Piorun” oraz jednostki „Navigator” Politechniki Morskiej w Szczecinie. W manewrach biorą udział kontrterroryści z BOA, Samodzielnych Pododdziałów Kontrterrorystycznych z Gorzowa Wlkp., Poznania i Łodzi, policyjni lotnicy, a także funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej i Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej w Warszawie. Wspólne szkolenie potwierdza, że skuteczna ochrona kluczowych obiektów infrastruktury krytycznej wymaga ścisłej koordynacji, nowoczesnego sprzętu i wzajemnego zaufania pomiędzy służbami. To również ważny sygnał dla opinii publicznej – Polska konsekwentnie wzmacnia swoje zdolności obronne wobec współczesnych zagrożeń.

Babciowe, żłobki i opiekunowie dzienni – co zmieniło się w życiu rodziców?

Film Ala, film/FB/Renata Rak - 1 Października 2025 godz. 16:29
W Koszalinie odbyło się spotkanie posłanek Koalicji Obywatelskiej z regionu, podczas którego podsumowano rok funkcjonowania rządowych programów „Aktywny Rodzic” i „Aktywny Maluch”. Jak podkreśliła koszalińska posłanka Barbara Grygorcewicz, inicjatywy te mają szczególne znaczenie dla rodziców, którzy chcą wrócić na rynek pracy. – To szereg rozwiązań, które ułatwiają życie rodzinom – mówiła parlamentarzystka. – Miejsca w żłobkach, tzw. „babciowe”, czy możliwość pozostania z dzieckiem w domu z zasiłkiem od państwa to konkretne formy wsparcia. Jedną z nowości, które spotkały się z dużym zainteresowaniem, są opiekunowie dzienni. – Program miał na celu zlikwidowanie tzw. białych plam, czyli miejsc, gdzie nie funkcjonowały żadne żłobki – wyjaśniła Grygorcewicz. – W małych gminach dzienny opiekun może sprawować opiekę nad maksymalnie pięciorgiem dzieci, co jest realną pomocą dla wielu rodzin. Posłanka Renata Rak ze Szczecinka zwróciła uwagę, że programy nie stoją w miejscu i będą dalej rozwijane. – Rząd stawia nie tylko na dostępność usług żłobkowych, ale także na ich jakość. Od 1 stycznia przyszłego roku wchodzi w życie standaryzacja żłobków publicznych i niepublicznych. Oznacza to, że wszędzie będą obowiązywały te same zasady dotyczące opieki nad dziećmi, kontaktu z rodzicami i pracy jednostek. Standardy te wypracowywane są przez ekspertów, samorządy, rodziców i opiekunów – poinformowała parlamentarzystka. Efekty wdrożenia programów widać również w liczbach. W województwie zachodniopomorskim w ramach „Aktywnego Rodzica” powstało 7 dziennych punktów opieki dla najmłodszych, a w skali całego kraju aż 286. Ogromnym zainteresowaniem cieszy się także „babciowe”, z którego korzysta już ponad 152 tysiące dzieci.  Jak podkreśliły posłanki, to dopiero początek zmian – kolejne etapy rozwoju programów mają sprawić, że opieka nad dziećmi w Polsce będzie coraz bardziej dostępna, nowoczesna i dostosowana do potrzeb rodzin.