Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.
24 Maj 2020 godz. 5:34
Ala za Twitter/Rafał Trzaskowski
 
 

Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy na Pomorzu Środkowym

Rafał Trzaskowski, kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP w sobotę odwiedził Pomorze Środkowe. Był w Darłowie, Kołobrzegu, Koszalinie, a nawet w Malechowie. W Koszalinie, przed Filharmonią Koszalińską spotkał się nie tylko z dziennikarzami, ale i mieszkańcami naszego miasta. - Trzymamy kciuki za pana! Powodzenia! - krzyczeli koszalinianie. - Artyści i pracownicy kultury są w bardzo trudnej sytuacji w związku z koronawirusem. Tymczasem min. Gliński lekceważy apele samorządów o wsparcie. Andrzej Duda milczy, jak w każdej istotnej sprawie. Prezydent musi być blisko ludzi i ich spraw - powiedział podczas spotkania z aktorami BTD Koszalin Trzaskowski. - Dziękuję mieszkańcom Koszalina za fantastyczne przyjęcie! Mam nadzieję, że już wkrótce będziemy mogli spotkać się w bardziej komfortowych warunkach – na normalnej rozmowie, bez konieczności noszenia maseczek i używania megafonu, rzecz jasna. Dbajcie o siebie i do zobaczenia! - napisał na Twitterze prezydent Warszawy.  Z kolei w Kołobrzegu Trzaskowski mówił o sytuacji w turystyce: "W Grecji czy Chorwacji branża turystyczna ma konkretne informacje: kiedy będą otwarte granice, jak szykować hotele, plaże. Polscy przedsiębiorcy, np. w Kołobrzegu, nie mają tego komfortu. Rząd i Andrzej Duda ich zostawili. Domagamy się jasnych zaleceń i wytycznych dla przedsiębiorców! - stwierdził Trzaskowski. Podobnie wypowiadał się podczas spotkania w Darłowie: Dla branży turystycznej epidemia koronawirusa to ciężki cios. Tu, na Pomorzu, turystyka to główne źródło utrzymania wielu ludzi. Rząd "odmraża" gospodarkę na oślep – bez wytycznych, przerzucając odpowiedzialność na samorządy. Potrzebny jest konkretny plan – i o tym rozmawiamy". Z kolei w Malechowie Trzaskowski rozmawiał o sytuacji polskiej szkoły. "W Malechowie odwiedziłem Państwa Małyszów. Rozmawialiśmy np. o trudnej sytuacji w edukacji. Pan Mariusz jest nauczycielem i dobrze rozumie te problemy – jako pracownik i ojciec. Dziękuję Pani Ewelinie i Panu Mariuszowi za rozmowę, a Lenie i Mateuszowi za upominki - napisał na Twitterze prezydent Warszawy.   
24 Maj 2020 godz. 21:17
Ala za TKKW
 

Dzień Dziecka z wąskotorówką

30 Kwietnia 2020 godz. 6:00
Art za Urząd Marszałkowski
 

Z Goleniowa polecimy do Lwowa

Węgierskie, niskokosztowe linie lotnicze Wizz Air uruchomiają długo oczekiwane na Pomorzu Zachodnim połączenie z Ukrainą. Od 3 lipca br. będziemy mogli dwa razy w tygodniu polecieć na trasie Lwów – Szczecin – Lwów. Destynację będzie obsługiwał dysponujący 180 miejscami samolot Airbus A-320. - Za tym połączeniem lobbowaliśmy od dłuższego czasu, rozmawialiśmy z kilkoma przewoźnikami i cieszę się, że Wizz Air zdecydował się na ten krok. W tych trudnych czasach, to bardzo dobra wiadomość, na którą z utęsknieniem wyczekiwali przedsiębiorcy – powiedział marszałek Olgierd Geblewicz. – Mam nadzieję, że sytuacja epidemiologiczna pozwoli na uruchomienie lotów zgodnie z założeniami.    W poniedziałki z samego rana wylot ze Lwowa do Szczecina i powrót na Ukrainę. Tak samo w piątek. Takie ułożenie siatki połączeń, to olbrzymie ułatwienie dla pracujących w regionie obywateli Ukrainy ale i okazja dla mieszkańców Pomorza Zachodniego do weekendowej wycieczki. Ceny biletów rozpoczynają się od 109 złotych w jedną stronę.   - Współpraca Portu Lotniczego Szczecin – Goleniów oraz Wizz Air opiera się na długofalowej chęci rozwoju siatki połączeń na szczecińskim lotnisku. Jesteśmy pewni, iż w przypadku sukcesu trasy do Lwowa, w przyszłości  pojawią się kolejne – powiedział Maciej Dziadosz, Prezes Zarządu Portu Lotniczego Szczecin – Goleniów. Uruchomieniu nowego połączenie pomogła decyzja Wizz Air, który w lipcu na lotnisku we Lwowie uruchamia swoją nową bazę. – Z przyjemnością ogłaszamy rozwój naszej ukraińskiej siatki połączeń, wdrażając jednocześnie zwiększone środki w zakresie zdrowia. Dzisiejsze wydarzenie to kolejny kamień milowy w historii WIZZ na Ukrainie – ogłoszenie otwarcia bazy we Lwowie oraz uruchomienie 5 nowych tras od lipca. Ponadto ogłaszamy 2 nowe trasy do Charkowa. Ta inwestycja podkreśla nasze długoterminowe zaangażowanie w tym kraju – mówi George Michalopoulos, dyrektor handlowy w Wizz Air. Wizz Air obsługuje już loty z Goleniowa do Bergen, Oslo Torp i Stavanger. Obecnie z Portu Lotniczego Szczecin – Goleniów swoje rozkładowe połączenia oferuje 5 Przewoźników (PLL LOT, Ryanair, Norwegian, Wizz Air oraz SAS), na 12 trasach.  
20 Kwietnia 2020 godz. 11:42
Ala za newseria.pl
 

Tylko 2/3 Polaków ma oszczędności na wypadek utraty pracy. 39 proc. z nich poradzi sobie maksymalnie przez trzy miesiące

Blisko 2/3 Polaków ma oszczędności, które pozwolą im poradzić sobie po ewentualnej utracie pracy wskutek pandemii koronawirusa. Duże rozbieżności dotyczą jednak tego, na jak długi czas wystarczy tych środków. Tylko co piąty rodak deklaruje, że przetrwa dzięki nim około pół roku – wynika z ubiegłotygodniowego badania KRD. Choć statystyki pokazują, że z każdym rokiem stopa oszczędności Polaków systematycznie wzrasta, to jednak wciąż jest ona dużo niższa niż w innych krajach Unii Europejskiej. Eksperci podkreślają, że jedną z przyczyn jest nadmierny konsumpcjonizm. Oszczędności na „czarną godzinę” powinny odpowiadać co najmniej równowartości trzech comiesięcznych pensji. – Polacy coraz chętniej oszczędzają i to jest na pewno bardzo optymistyczne. Coraz mniej ludzi twierdzi, że nie oszczędza w ogóle. Niemniej trudno  oszacować, jak duża część populacji naszych rodaków posiada oszczędności, które pozwoliłyby im w miarę bezstresowo poradzić sobie z utratą pracy i zaspokoić ich podstawowe potrzeby – mówi agencji Newseria Biznes dr Piotr Majewski z Instytutu Finansów i Rachunkowości Wyższej Szkoły Bankowej w Toruniu. Jak wynika z opublikowanego kilka dni temu badania Krajowego Rejestru Długów, 62 proc. Polaków posiada oszczędności, które pozwolą im funkcjonować po ewentualnej utracie pracy na skutek koronawirusa. W tym gronie 39 proc. osób deklaruje, że zgromadzone środki wystarczą im na przeżycie i pokrycie wydatków przez trzy miesiące. Tylko co piąty ocenia, że przetrwa dzięki nim do pół roku. – Niestety wiele osób posiada oszczędności bardzo krótkoterminowe, na konkretny cel: na wakacje, zmianę auta czy sprzęt RTV i AGD. Ewentualnie są to oszczędności emerytalne, ale one nie zawsze mogą zostać wykorzystane do zaspokojenia podstawowych potrzeb. Ten komfort w postaci oszczędności, które pozwolą pokryć wydatki przez co najmniej sześć miesięcy bez obniżenia poziomu życia, dotyczy niestety niewielkiej grupy – mówi dr Piotr Majewski. Kwietniowe badanie KRD pokazuje również duże rozbieżności dotyczące tego, na jak długi czas wystarczą Polakom oszczędności. Przykładowo, kobiety znacznie częściej deklarują, że będą mogły za zgromadzone pieniądze przetrwać do trzech miesięcy (blisko 46 proc. vs 26 proc. mężczyzn). Cechuje je też większa niepewność: 14 proc. z nich nie potrafi określić, na jaki okres wystarczy im pieniędzy, podczas gdy wśród mężczyzn deklaruje tak jedynie 8,5 proc. Jednak wpływ na oszczędności mają też inne czynniki, takie jak miejsce zamieszkania i koszty życia, które są wyższe w dużych miastach. Dlatego też osoby mieszkające na wsi częściej deklarują dłuższy okres funkcjonowania za zgromadzone środki, czyli do pół roku oraz rok i dłużej (46,5 proc.), niż mieszkańcy miejskich ośrodków. – Wysokość środków zgromadzonych na trudne czasy powinna zależeć od sytuacji danego gospodarstwa domowego, m.in. od tego, czy ma zadłużenie, które musi regularnie spłacać, jak np. kredyt hipoteczny. Niezbędnym minimum jest równowartość trzech miesięcznych wynagrodzeń. Poniżej tej kwoty sytuacja jest już niebezpieczna. Nawet jeżeli gospodarstwo domowe nie ma kredytu, rozsądna wysokość poduszki finansowej to sześć pełnych miesięcznych wpływów. Jeśli natomiast posiada kredyt hipoteczny, bezpieczne minimum to 12 miesięcznych wynagrodzeń, czyli roczny dochód gospodarstwa domowego. Tyle powinniśmy posiadać, aby móc sobie poradzić. Kredyt można co prawda odłożyć w czasie i rozłożyć raty na dłuższy okres, ale to też będzie kosztowało – mówi ekspert. Choć badania pokazują, że stopa oszczędności Polaków systematycznie rośnie, to jest wciąż niższa niż w innych krajach UE. – Przyczyn jest wiele, ale na pewno nadmierny konsumpcjonizm jest jedną z nich. Polacy, podobnie jak w zasadzie przedstawiciele wszystkich społeczeństw, bardzo chętnie ulegają wpływowi reklamy i dążą do posiadania tego, co widzą w telewizji czy internecie. Chcą mieć sprzęt RTV, AGD, ubrania, samochody, atrakcyjne nieruchomości. Niestety poziom dochodów nie pozwala na realizację wszystkich tych potrzeb. Z kolei w badaniach od lat widoczne jest to, że oszczędzanie zależy głównie od nawyku, a niekoniecznie od poziomu dochodów. Wielu ludzi o bardzo wysokim dochodzie również nie posiada oszczędności – mówi dr Piotr Majewski. Ekspert toruńskiej WSB wskazuje, że jest wiele bezbolesnych metod wprowadzenia oszczędności w domowym budżecie. Podstawową jest unikanie zbędnej konsumpcji, czyli np. wymiany działającego sprzętu elektronicznego tylko dlatego, że pojawił się nowszy model. Drobne oszczędności można także wprowadzić w rachunkach za media, takich jak prąd i woda, np. redukując temperaturę wody o kilka stopni lub piorąc w niższej temperaturze, przesiadając się z samochodu na rower lub publiczny transport albo przy okazji codziennych zakupów. – Takie metody przynoszą wymierne oszczędności w długim okresie, ale przede wszystkim trzeba mądrze robić zakupy, żeby nie marnować jedzenia. Szacuje się, że przeciętnie gospodarstwo, wyrzucając jedzenie, marnuje w ten sposób kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Trzeba korzystać z promocji w dyskontach spożywczych, gdzie można bardzo tanio kupić podstawowe produkty, zrezygnować z całkowicie zbędnych, często powtarzanych zwyczajów, jak np. jedzenie fast foodów. Każdy powinien opracować własny sposób organizacji domowego budżetu i zastanowić się, co jest mu niezbędne. Nie oszczędzać też na tym, co sprawia nam największą przyjemność, ale za to postarać się ograniczyć te aktywności, które generują koszty, a nie przynoszą nam aż takiego zadowolenia – mówi dr Piotr Majewski.
9 Marca 2020 godz. 4:25
Art za K Judo Gwardia Koszalin
 

Mistrzostwa Polski Juniorów w Judo: Srebro Filipa Bielińskiego

W Trzebnicy pod Wrocławiem odbyły się Mistrzostwa Polski Juniorów i Juniorek w Judo. W zawodach startowało 227 zawodników. Kolejny super start odnotowali reprezentanci Klubu Sportowego Judo Gwardia Koszalin. Czterech podopiecznych trenerów Cezarego Wojniusza i Mariana Standowicza zaprezentowało się z jak najlepszej strony w zawodach, które stały na bardzo wysokim poziomie sportowym. Rewelacyjnie walczył Filip Bieliński, który został wicemistrzem Polski w kat. 60 kg .Filip pokonał przed czasem Mikołaja Cewińskiego z Legii Warszawa, Dawida Hypta z Juvenii Wrocław (mistrza Polski) oraz Adama Olay-Fernandez z Centrum Walk Warszawa. W finale po bardzo dobrej walce w dogrywce przegrał po kontrowersyjnej decyzji sędziów z Pawłem Tylek z AZS Opole. - Ale i tak Filip Bieliński ps. Bielik jest Super Bohaterem dla innych zawodników. Jest wzorem do naśladowania jak należy trenować. Jest to jego 5 medal Mistrzostw Polski - mówi trener Wojniusz. Wyniki kolejnych judoków to ; Weronika Jaworska w kat.+78 kg - V miejsce tym razem zabrakło treningów gdyż Weronika to już dwukrotna brązowa medalistka MP w Judo. Daniel Jędrzejewski w kat.+100 kg - VII miejsce pierwszą walkę wygrał przed czasem zapowiadało się super w kolejnych dwóch zabrakło trochę czasu i szczęścia medal był w jego zasięgu. - Szkoda ale jak będzie trenował jak jego kolega Filip to będzie najlepszy w kraju gdyż ma serce wojownika - twierdzi trener Standowicz. Wielkiego pecha miał Wojtek Wojciechowski (kat.66 kg) któremu sędzia przerwał dwukrotnie duszenie i dźwignie pozbawiając go zwycięstwa. Wojtek zakończył walki w eliminacjach. Kolejne zawody już za tydzień w Piasecznie Puchar Polski Juniorek i Juniorów Młodszych
9 Kwietnia 2020 godz. 6:22
Art za newseria.pl
 
 

Koronawirus całkowicie zatrzymał świat sportu. Część klubów i federacji może czekać bankructwo, a niektórzy sportowcy będą rezygnować z kariery

Pandemia koronawirusa sprawiła, że świat sportu stanął. Już wiadomo, że na 2021 rok zostały przełożone igrzyska olimpijskie w Tokio i Euro 2020. Wstrzymane są rozgrywki, wyścigi i turnieje we wszystkich dyscyplinach. Oszacowanie strat jest praktycznie niemożliwe, bo nie wiadomo, jak długo potrwa pandemia. Dla części klubów zawieszenie rozgrywek na dłuższy czas może oznaczać praktycznie likwidację, także sponsorzy będą renegocjować kontrakty. – Dopóki nie zobaczymy, jak rynek sportu przetrwa pierwszą falę tsunami ekonomicznego, nie jesteśmy w stanie określić, co będzie dalej – ocenia Grzegorz Kita, prezes Sport Management Polska. – Pandemia koronawirusa dokonała w pewnym sensie anihilacji świata sportu. Rzadko zdarza się w gospodarce czy w jakiejkolwiek działalności, żeby przychody i aktywności spadły nagle dosłownie do zera, a branża sportowa zetknęła się właśnie z tego typu zjawiskiem. Rozgrywki i imprezy sportowe zostały masowo zawieszone dosłownie z dnia na dzień –podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Grzegorz Kita, prezes Sport Management Polska. Koronawirus już na początku stycznia storpedował kwalifikacje olimpijskie kobiet w piłce nożnej i tenisowe Fed Cup z udziałem Chin, Tajwanu, Indonezji, Korei Południowej i Uzbekistanu. Luty i marzec przyniosły kolejne, początkowo przesuwane, a następnie odwoływane imprezy. Na początek UEFA zdecydowała, że mistrzostwa Europy w piłce nożnej odbędą się rok później, w 2021 roku. Podobną decyzję dotyczącą igrzysk olimpijskich Tokio 2020 podjął MKOl. Do tego należy dodać całkowicie wstrzymane rozgrywki piłki nożnej, tenisa, NBA czy wyścigi Formuły 1. – Straty będą na pewno ogromne, liczone w miliardach dolarów lub euro. Jednak w tej chwili trudno dokładnie je obliczyć, ponieważ ta sytuacja jest zbyt nowa i dynamiczna. W przypadku igrzysk olimpijskich mówi się o tym, że ich przełożenie na 2021 rok to w tej chwili strata dla Japonii rzędu 5,5–6 mld dol. – wskazuje Grzegorz Kita. Według wyliczeń SMBC Nikko Securities Inc., gdyby natomiast igrzyska olimpijskie zostały całkowicie odwołane, gospodarka Japonii mogłaby zanotować stratę aż na poziomie 1,4 proc. PKB, czyli ok. 68–73 mld dol. Straci jednak nie tylko Japonia – na przykład amerykański koncern mediowy NBC Universal zebrał zamówienia na reklamy za 1,25 mld dol. – Zawieszenie od połowy marca rozgrywek NBA na około dwa miesiące to strata dla samej ligi na poziomie 1,2 mld dol. Zatrzymanie rozgrywek MLB, czyli amerykańskiego baseballu, to koszt już 2 mld dol., ale to jest wszystko liczone z wiarą w to, że za półtora–dwa miesiące te rozgrywki ruszą. Jeżeli nie uda się doprowadzić do zakończenia sezonu w wielu rozgrywkach, te straty będą jeszcze większe – mówi prezes Sport Management Polska. W zasadzie problemy dotknęły wszystkie dyscypliny, jednak w części z nich straty będą ogromne. Te, które generowały największe przychody, stracą najwięcej. Zwłaszcza że część imprez została odwołana w ostatniej chwili, tak jak np. wyścig Formuły 1 w Australii, odwołany w przeddzień startu, czy tenisowy Indian Wells odwołany już po rozlosowaniu drabinek, kiedy wszyscy tenisiści byli już na miejscu. Tuż przed startem organizatorzy podjęli też decyzję o odwołaniu półmaratonu w Paryżu. – Drugi rodzaj strat to problemy, które wynikają z zawieszenia działalności bieżącej w przypadku klubów sportowych, zarówno piłkarskich, jak i koszykarskich czy siatkarskich. To są przede wszystkim wpływy pochodzące z dnia meczowego. Nie ma wtedy kibiców, nie sprzedaje się biletów, nie ma wpływów z gastronomii i merchandisingu okołomeczowego. Kluby nie zarabiają i są w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ dalej ponoszą koszty stałe, zwłaszcza dotyczące wynagrodzeń. Sponsorzy też nie mogą korzystać z kontaktu z fanami – tłumaczy Grzegorz Kita. Straty klubów odczuli już sami zawodnicy. Większość z nich podjęła decyzje o obniżkach wynagrodzeń, a niektórzy sami zdecydowali się zrezygnować z części honorarium. Przykładowo słowacki klub MSK Żylina przeszedł w stan likwidacji – początkowo zwolnił z kontraktów najlepiej zarabiających, a od kwietnia przestał funkcjonować. – Trzecia grupa strat to wszelkiego rodzaju renegocjacje i obniżki kontraktów. Jeżeli nie odbywają się mecze, nie ma rywalizacji sportowej, to telewizje też nie będą płaciły pieniędzy za te mecze lub kolejki ligowe, które nie zostały rozegrane. Ale co więcej, każdy podmiot sportowy i każda federacja stają przed takim problemem, że również sponsorzy będą mieli prawdopodobnie prawo do tego, żeby renegocjować kontrakty i obniżać wpłaty – mówi ekspert. W trudnej sytuacji są też przedstawiciele sportów indywidualnych. Jeden z tenisistów, czołowy deblista, próbował dorabiać, dając lekcje gry w tenisa. O ile dla najlepszych kilka miesięcy przerwy od tego sportu będzie czasem na wypoczynek i treningi, dla tych nieco słabszych może to oznaczać po prostu brak środków na życie. – Mogą zdarzyć się bankructwa, ograniczenia liczby zatrudnianych zawodników czy pracowników. Nie wiemy, jak będzie wyglądała najbliższa przyszłość rynku sportowego. Możliwe, że spora grupa sportowców w ogóle przestanie uprawiać sport. Co do zasady trudno w tej chwili diagnozować, jak może się zachowywać branża sportowa, jeżeli nie wiemy, jak będą wyglądały pierwsze miesiące, kiedy część podmiotów może zniknąć – podkreśla Grzegorz Kita.
26 Kwietnia 2020 godz. 12:52
Art za PZPN
 

Ekstraklasa: Plan powrotu zaakceptowany

Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej z Minister Sportu, Danutą Dmowską-Andrzejuk, dał zielone światło dla powrotu piłkarzy PKO Bank Polski Ekstraklasy na boiska. Kluby będą mogły wznowić treningi na przygotowanych do tego obiektach zgodnie z programem powrotu do rozgrywek zatwierdzonym przez rząd. Został on wypracowany przez sztab kryzysowy powołany przez zarząd Ekstraklasy we współpracy z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. – To doskonała wiadomość. Zgoda rządu na wznowienie treningów daje nam szansę na zrealizowanie planu, nad którym pracowaliśmy przez ostatnie cztery tygodnie wraz z ekspertami w ramach sztabu kryzysowego. Jeśli nie pojawią się niespodziewane przeciwności i sytuacja zdrowotna w kraju na to pozwoli, po przejściu okresu przygotowań liga mogłaby ruszyć 29 maja – zapowiada Marcin Animucki, prezes zarządu Ekstraklasy S.A.– Równolegle otrzymaliśmy potwierdzenie informacji z UEFA o możliwości dokończenia sezonu do 20 lipca 2020 roku. Tym samym właśnie ziściły się niezbędne warunki, o których mówiłem dwa tygodnie temu i mamy szansę nie tylko wznowić, ale też dokończyć rozgrywki. To efekt naszej bardzo dobrej współpracy z prezesem PZPN, Zbigniewem Bońkiem, który mocno zaangażował się w walkę o powrót ligowego futbolu oraz wysiłku, który podjął wiceprezes Ekstraklasy, Marcin Mastalerek, w kontaktach z administracją rządową. Bazą do wszelkich uzgodnień były zasady powrotu do rozgrywek przygotowane przez sztab kryzysowy Ekstraklasy i ekspertów klubowych – dodaje Animucki.
17 Marca 2019 godz. 11:50
Art za Urząd Marszałkowski Szczecin
 

Sportowi mistrzowie nagrodzeni

29 zawodniczek i zawodników otrzymało nagrody za osiągnięcia w 2018 roku. To medaliści najważniejszych sportowych imprez na świecie. Wyróżnienia wręczone zostały także 21 trenerom oraz najaktywniejszym zachodniopomorskim klubom, samorządom i szkołom. Gala „Sportowego Podsumowania Roku” z udziałem marszałka województwa Olgierda Geblewicza, wicemarszałka Jarosława Rzepy oraz członka Zarządu Janusza Gromka odbyła się w środę, 13 marca 2019 roku w Szczecinie. Wyróżnienia odebrali medaliści Mistrzostw Świata, Mistrzostw Europy oraz Młodzieżowych Mistrzostw Europy w różnych kategoriach wiekowych. W sumie to 50 osób. Wśród uhonorowanych znaleźli się reprezentanci m.in.: lekkoatletyki, żeglarstwa, zapasów, wioślarstwa, podnoszenia ciężarów, strzelectwa, kolarstwa torowego, tenisa stołowego, boksu i karate. Koszalińscy sportowcy taże zostali docenieni. Wyróżnieni zostali  m.in. lekkoatletka Małgorzta Hołub-Kowalik – członkini złotej sztafety 4 x 400 m mistrzostw Europy,  Katarzyna Regent – wicemistrzyni świata w karate stylu kyokushin. Doceniono też sportowców niepełnosprawnych: Macieja Sochala i Roberta Jachimowicza oraz Grzegorza Lanzera – wszyscy Start Koszalin.   Na nagrody dla zachodniopomorskich, sportowych czempionów 2018 roku Urząd Marszałkowski przeznaczył 143 tys. zł. Wyniosły one od 2 do 4,5 tys. zł. Tylko w ostatnich pięciu latach Marszałek Województwa uhonorował 226 sportowych mistrzów oraz trenerów przeznaczając dla nich prawie 650 tys. zł.   Podczas corocznej gala, w której udział wzięło blisko 100 gości: zawodniczek, zawodników, trenerów i działaczy, uhonorowano za miony rok także najaktywniejsze sportowo zachodniopomorskie kluby, lokalne samorządy oraz szkoły.
17 Marca 2020 godz. 7:22
Art za KS Judo Gwardia Koszalin
 

KS Judo Gwardia: Treningi online

Koronawirus zmusił koszalińskich sportowców do zostania w domach. Szkoleniowcy Klubu Sportowego Judo Gwardia Koszalin nie zapomnieli jednak o swoich zawodnikach i na klubowej stronie opublikowali program treningowy do końca tego tygodnia. Pozdrawiamy Wszystkich naszych zawodników i zawodniczki. Pamiętajmy w domu też można trenować. Proponujemy wykonać poniższy plan treningowy rekomendowany przez PZ Judo. Plan treningowy 16-22.03.2020 PONIEDZIAŁEK 16.03.2020 I trening- rano -bieg tlenowy 30 min. (8min. trucht, 22min. bieg właściwy) - rozciąganie 5 min. II trening - rozgrzewka 10 min. -trening właściwy Ćwiczenia 300 powtórzeń -W pierwszej serii wykonujemy po 5 powtórzeń każdego ćwiczenia 1.Przysiady z podskokami x 5 2.Pompki proste x 5 3.Podskoki - kolana do klatki piersiowej x 5 4.Stanie na rękach i wyrzucanie nóg do góry x 5 5.Łyżwiarz (prawa ręka do lewej nogi,a lewa ręka do prawej nogi) x 5 6.Padnij /powstań x 5 -Po pierwszej serii 30 sek. odpoczynku - W drugiej serii wykonujemy po 10 powtórzeń każdego ćwiczenia 1.Przysiady z podskokami x 10 2.Pompki proste x 10 3.Podskoki kolana do klatki piersiowej x 10 4.Stanie na rękach i wyrzucanie nóg do góry x 10 5.Łyżwiarz (prawa ręka do lewej nogi,a lewa ręka do prawej nogi) x 10 6.Padnij / powstań x 10 -Po wykonaniu drugiej serii 1 min. przerwy - W trzeciej serii wykonujemy po 15 powtórzeń każdego ćwiczenia 1.Przysiady z podskokami x 15 2.Pompki proste x 15 3.Podskoki kolana do klatki piersiowej x 15 4.Stanie na rękach i wyrzucanie nóg do góry x 15 5.Łyżwiarz (prawa ręka do lewej nogi,a lewa ręka do prawej nogi) x 15 6.Padnij powstań x 15 Po trzeciej serii 2 min. przerwy - W czwartej serii wykonujemy po 20 powtórzeń każdego ćwiczenia 1.Przysiady z podskokami x 20 2.Pompki proste x 20 3.Podskoki kolana do klatki piersiowej x 20 4.Stanie na rękach i wyrzucanie nóg do góry x 20 5.Łyżwiarz (prawa ręka do lewej nogi,a lewa ręka do prawej nogi) x 20 6.Padnij / powstań x 20 Po wykonaniu tych ćwiczeń prowadzimy serię ćwiczeń rozciągających. WTOREK 17.03.2020 I trening - bieg tlenowy 30 min. ( 8 min. trucht, 22 min. bieg właściwy) -rozciąganie 5 min II trening - rozgrzewka 10 min. - trening stabilizacji 1. półprzysiad przy ścianie – ręce wyciągnięte w przód 20 sek (Krzesełko) 2. podpór przodem 20 sek. 3. półprzysiad przy ścianie – ręce wyciągnięte w przód 20 sek. 4.podpór przodem 20 sek. 5.półprzysiad przy ścianie – ręce wyciągnięte w przód 20 sek. 6.podpór przodem 20 sek. 2 min. przerwy (napić się wody) jw. 3X - Ćw. Rozciągające 10 min. ŚRODA 18.03.2020 I Trening -bieg tlenowy 30 min. (8min. Trucht, 22 min bieg właściwy) -rozciąganie 5 min. II Trening – wzmacnianie brzucha 1. Kopnięcia na przemian nóg do wyciągniętych rąk na wysokości barków- 30 sek. 2. „długie brzuchy” sięgamy rękoma jak najdalej w przód do stóp – 30 sek. 3. zgięcia boczne tułowia – półprzysiad plecy proste ,ręce na kark, zginaj tułów raz w prawo raz w lewo łokcie jak najniżej- 30 sek. 4. mm skośne brzucha – prawy łokieć do lewego kolana, lewy łokieć do prawego kolana. - 30 sek. 5. podpór przodem – dostaw prawą stopę do prawej ręki , potem lewą stopę do lewej ręki , biodra jak najniżej. - 30 sek. 6. krótkie spięcia m. prostego brzucha ( unisienie łopatek) - 30 sek. przerwa 2 min. jw. 3X CZWARTEK 19.03.2020 Dzień odpoczynku 1x dziennie streching całego ciała https://www.youtube.com/watch?v=zKKkwGyG_J4 PIĄTEK 20.03.2020 I trening – bieg interwałowy 1.7 min. rozgrzewka 2.-sprint 15 sek. - trucht na średnim poziomie 45 sek. 7-10 razy powtórzyć 3. lekki trucht (schładzanie ) 10 min. 4. Rozciąganie 5 min. II trening – praca na ekspandorach 1. rozgrzewka 10 min. 2. wychylenie jednorącz z rotacją tułowia prawo lewo 100 razy 3. wychylenie oburącz 100 razy 4. przyciąganie gumy do brzucha 100 razy 5. prostowanie ramion - triceps ( tyłem do gumy) 100 razy 6. bokser (tyłem do gumy) 100 razy 7. Narciaż (przodem do gumy- ruch jak do odpychania kijkami, raz prawa raz lewa ręka) 100 razy 8.Uchi Komi 100 razy na każdą stronę 9.Rozciaganie 10 min. SOBOTA 21.03.2020 I trening - bieg tlenowy 38 min. (8 min. trucht, 30 min. bieg właściwy ) II trening - wzmacnianie 1 seria praca 30 sek , przerwa 10 sek. między ćwiczeniami 2 seria praca 25 sek. przerwa 10 sek. 3 seria praca 20 sek. przerwa 10 sek między ćwiczeniami Po każdej serii 3 min. przerwy 1. Pajacyki 30 sek. 2. siad pasywny przy ścianie (krzesełko) 30 sek. 3. pompki 30 sek. 4. brzuszki lub scyzoryki 30 sek. 5. wchodzenie na schodek 30 sek. 6. przysiady ub podskoki 30 sek. 7. ćw na triceps przy krześle 30 sek. 8. plank 30 sek. 9. bieg w miejscu 30 sek. 10. wykroki 30 sek. 11. Pompki z obrotem ( ręka w górę) 30 sek. 12. deska bokiem 15 sek. na każdej stronie. Rozciąganie 10 min. NIEDZIELA 22.03.2020 Regeneracja
15 Maj 2020 godz. 4:01
Ala z mat. inf.
 

Mieszkańcy Zachodniopomorskiego chcą ruszać się więcej po epidemii

Aż 87% mieszkańców województw zachodniopomorskiego, wielkopolskiego i lubuskiego planuje więcej ćwiczyć po zakończeniu pandemii - wynika z badania MutliSport Index Pandemia zrealizowanego przez Kantar na rzecz Benefit Systems. W skali całej Polski dotyczy to 27 mln osób, czyli 85% dorosłych obywateli. Jednocześnie 43% Polaków przyznaje, że w czasie epidemii zmniejszyło swoją aktywność fizyczną, a powodem tej negatywnej dla zdrowia zmiany jest najczęściej zamknięcie obiektów sportowych. Od razu po ponownym otwarciu do ćwiczeń w obiektach sportowo-rekreacyjnych zamierza wrócić 9,5 mln Polaków - Polacy tęsknią za aktywnością fizyczną. Jak wynika ze specjalnej edycji badania MultiSport Index w czasie społecznej izolacji aż 57% odczuwa większą potrzebę ruchu. Przed epidemią z różnego rodzaju obiektów sportowych korzystało ok. 40 proc. obywateli. Dziś aż 75% z nich zapowiada, że wybierze się do nich ponownie, gdy tylko znów się otworzą. Choć w Polsce wznowienie działalności zamkniętych obiektów sportowych zaplanowane zostało dopiero w czwartym etapie odmrażania gospodarki, ich właściciele intensywnie przygotowują się i wdrażają specjalne procedury, by zapewnić klientom bezpieczne i komfortowe warunki ćwiczeń– mówi Adam Radzki, członek Zarządu Benefit Systems, firmy będącej twórcą Programu MultiSport.  Negatywne skutki zmniejszenia aktywności Ograniczenie aktywności fizycznej Polaków w czasie pandemii, oprócz zamknięcia obiektów sportowych (35 proc.), spowodowały również obostrzenia związane z uprawianiem sportu na świeżym powietrzu (20 proc.) i izolacja (14 proc.). Choć lockdown trwa od dwóch miesięcy, większość osób, które zmniejszyły swoją aktywność, już dziś odczuwa negatywny wpływ zmiany sportowych nawyków, przede wszystkim na swoje samopoczucie (74 proc.) i zdrowie (65 proc.), a także na sylwetkę (61 proc.).  Według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) osoby dorosłe dla własnego zdrowia i dobrego samopoczucia powinny podejmować co najmniej 150 minut umiarkowanej lub 75 minut intensywnej aktywności fizycznej w tygodniu. W wielu przypadkach pandemia ograniczyła jednak nasze możliwości w tym zakresie. Są jednak i tacy, którzy ten czas wykorzystali pod względem sportowym - co 10. Polak deklaruje, że w okresie epidemii ćwiczy więcej. Wzrost zaangażowania widoczny jest szczególnie wśród osób najczęściej korzystających z ruchu. Już 24 proc. aktywnych fizycznie Polaków uprawia sport co najmniej 5 razy w tygodniu, to o 4 punktów procentowych więcej niż w styczniu tego roku. - W czasie epidemii, gdy 30 proc. Polaków spędza w pozycji siedzącej ponad 7 godzin dziennie, a blisko 40 proc. nie podjęło żadnej aktywności fizycznej w ciągu ostatnich 30 dni, każda forma ruchu jest lepsza i bardziej bezpieczna dla zdrowia niż jego brak. Dlatego tak ważna jest możliwość podjęcia ponownie ćwiczeń w przystosowanych do tego obiektach sportowych, gdyż regularna aktywność fizyczna wspiera nasze zdrowie, poprawia samopoczucie, odporność, sprawność umysłową, a przede wszystkim zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób cywilizacyjnych, takich jak cukrzyca typu II, choroby układu krążenia, czy depresja, które cały czas są głównymi przyczynami zgonów w Polsce. Już 20 minut szybkiego marszu dziennie, może zredukować ryzyko wstąpienia depresji o 22 proc. Z kolei brak aktywności fizycznej zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia nadciśnienia tętniczego o 50 proc. – podkreśla dr hab. Ernest Kuchar, specjalista chorób zakaźnych i jednocześnie specjalista medycyny sportowej z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Sport w czasie pandemii   W okresie pandemii aktywni fizycznie Polacy najchętniej jeżdżą na rowerze (36 proc.). Dużym wzrostem popularności cieszą się treningi ogólnorozwojowe, które można wykonywać w domu, takie jak gimnastyka czy aerobik. Korzysta z nich obecnie 28 proc. amatorów sportu – to o 17 proc. więcej niż w styczniu tego roku. Kolejnymi aktywnościami na liście preferencji Polaków są jogging (27 proc.) i spacery (26 proc.).  - Szczególne znaczenie w obecnej sytuacji zyskują rozwiązania online, które wspierają aktywny i zdrowy tryb życia w warunkach domowych. Obecnie 32 proc. aktywnych fizycznie Polaków ćwiczy, korzystając z filmów instruktażowych. Rosnące zainteresowanie treningami w formule online zauważamy także wśród użytkowników Programu MultiSport, którzy do końca kwietnia wykonali ponad 300 tysięcy takich treningów. Jednocześnie Użytkownicy, jak i ich pracodawcy, oczekują ponownego otwarcia obiektów sportowych, by ponownie móc ćwiczyć z ulubionymi instruktorami m.in. w klubach fitness – podkreśla Adam Radzki. Obecnie 61 proc. Polaków powyżej 18. roku życia jest aktywnych fizycznie. Oznacza to, że co najmniej raz w miesiącu podejmują oni rekreacyjną formę ruchu, włączając w to spacery czy jazdę na rowerze w celach transportowych. Największą motywacją do uprawiania aktywności fizycznej jest przyjemność i relaks (31 proc.). Na kolejnych miejscach znajdują się zaś zdrowie (28 proc.) i chęć utrzymania dobrej formy (21 proc.).  Badanie MultiSport Index Pandemia zostało zrealizowane przez Kantar na zlecenie Benefit Systems (twórcy Programu MultiSport) na reprezentatywnej, losowej próbie 1000 Polaków powyżej 18. roku życia. Badanie przeprowadzono z wykorzystaniem techniki wywiadu telefonicznego wspomaganego komputerowo (CATI) w dniach od 23 do 30 kwietnia 2020 roku.