Koszalin, Poland
wydarzenia

Nocny pożar w Koszalinie. Mieszkańcy bloku przy Jaworowej musieli opuścić swoje mieszkania

Ala, fot. archiwum - 9 godzin temu
W nocy z piątku na sobotę służby ratunkowe interweniowały przy pożarze budynku wielorodzinnego przy ulicy Jaworowej w Koszalinie. Zgłoszenie wpłynęło chwilę po godzinie 23. Ze względu na silne zadymienie zapadła decyzja o ewakuacji mieszkańców.

Wyjątkowa sobota z CK105. „Proszę słonia”, gra miejska i wiosenny koncert

Ala za CK 105 Koszalin - 14 godzin temu
14 marca w Koszalinie zapowiada się dzień pełen atrakcji dla dzieci, rodzin i miłośników muzyki. W programie znalazły się aż trzy wydarzenia: jubileuszowa gra miejska związana z Filmoniadą, wyjątkowy seans filmu „Proszę słonia” w kinie Kryterium oraz Wiosenny Koncert Sekcji Skrzypiec i Pianina w Clubie 105. „Proszę słonia” w kinie Kryterium Jednym z najciekawszych punktów sobotniego programu będzie seans filmu „Proszę słonia”, który rozpocznie się 14 marca o godz. 12:00 w kinie Kryterium. To nieprzypadkowy wybór — film jest laureatem pierwszej edycji Dziecięcego Festiwalu Sztuki Filmowej w Koszalinie, a jego pokaz będzie jednocześnie zapowiedzią tegorocznej FILMONIADY. To pełna humoru i przygód opowieść o Pinio, który odnajduje na strychu Dominika — niezwykłego słonia. Karmiony witaminami bohater rośnie i ożywa, a wspólnie z Pinio przeżywa fascynujące przygody. Bohaterowie radzą sobie z urzędnikami, wybierają się na wycieczkę za miasto, pokonują bandytów, zmieniają oblicze miejscowego zoo i uciekają właścicielowi cyrku. Wszystko udaje im się dzięki wyjątkowej przyjaźni i wzajemnemu zrozumieniu. Dodatkową zachętą jest cena biletu — wejściówki kosztują tylko 5 zł.   Gra miejska na 10-lecie FILMONIADY Sobotnie świętowanie rozpocznie się wcześniej, bo już o godz. 10:00 w CK105 odbędzie się wydarzenie „10 lat FILMONIADY – Gra miejska pełna wspomnień”. To pierwsza propozycja przygotowana w ramach 10. jubileuszowej edycji Filmoniady. Link TUTAJ. Uczestnicy spotkają się w holu kina Kryterium, by w rodzinnej atmosferze wrócić wspomnieniami do dziewięciu poprzednich odsłon festiwalu. Organizatorzy zapowiadają wyzwania, zadania i dobrą zabawę dla całych rodzin. Po około dwóch godzinach rozgrywki uczestnicy zostaną zaproszeni właśnie na seans filmu „Proszę słonia”. Na biorących udział w grze oraz zwycięzców czekają również nagrody i upominki. Zapisy na grę miejską zostały już zakończone.   Muzyczne przedpołudnie w Clubie 105 Tego samego dnia, 14 marca o godz. 11:00, w Clubie 105 odbędzie się także Wiosenny Koncert Sekcji Skrzypiec i Pianina. Na scenie wystąpi zespół „Cantabile” oraz uczestnicy zajęć muzycznych grający na skrzypcach i pianinie pod kierownictwem Ludmiły Kava. Wstęp na koncert jest wolny. Link TUTAJ. Sobota pełna kultury i rodzinnych atrakcji 14 marca w CK105 i kinie Kryterium będzie można spędzić dzień pełen wspomnień, filmowych emocji i muzyki. Organizatorzy przygotowali propozycje zarówno dla najmłodszych, jak i dla całych rodzin, łącząc jubileusz Filmoniady z klasycznym kinem dziecięcym i wiosennym koncertem młodych artystów. To dobra okazja, by wspólnie rozpocząć weekend w radosnej, kulturalnej atmosferze. Najważniejsze informacje: 14 marca 2026 godz. 10:00 – „10 lat FILMONIADY – Gra miejska pełna wspomnień”, CK105 godz. 11:00 – Wiosenny Koncert Sekcji Skrzypiec i Pianina, Club 105, wstęp wolny godz. 12:00 – seans filmu „Proszę słonia”, kino Kryterium Bilety na seans: 5 zł

Koszalin gospodarzem II Międzynarodowego Turnieju Szachowego o Puchar Wojewody Zachodniopomorskiego

Art za Klub Szachowy Hetman Koszalin - 13 Marca 2026 godz. 4:47
Już 14 marca 2026 roku w Koszalinie odbędzie się II Międzynarodowy Turniej Szachowy o Puchar Wojewody Zachodniopomorskiego. Areną zmagań będzie miejsce wyjątkowe — zabytkowa Sala Konferencyjna Urzędu Województwa Zachodniopomorskiego, Delegatura w Koszalinie przy ul. Andersa 34. Rywalizacja potrwa od godz. 10:00 do 15:30 i zapowiada się jako jedno z najciekawszych wydarzeń szachowych w regionie. Turniej cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Na listach startowych znalazło się aż 100 zawodników, a organizatorzy musieli wcześniej zamknąć zgłoszenia, by zapewnić wszystkim uczestnikom odpowiednie i komfortowe warunki do gry. To pokazuje, że wydarzenie ma nie tylko wysoką rangę sportową, ale także przyciąga coraz większą uwagę środowiska szachowego. Do Koszalina przyjadą zawodnicy z kilku województw, a także goście z zagranicy. Dzięki temu turniej będzie nie tylko areną sportowej rywalizacji, ale również ważnym wydarzeniem promującym miasto. Szachowy klimat Koszalina i rosnąca renoma imprezy sprawiają, że wydarzenie ma wyraźnie ponadregionalny, a nawet międzynarodowy charakter. Wśród uczestników znajdą się zarówno amatorzy, jak i osoby zawodowo zajmujące się szachami. Co ważne, turniej będzie miał również wyjątkowo szeroki wymiar pokoleniowy. Przy szachownicach zasiądą gracze już od 8. roku życia, ale także seniorzy mający ponad 80 lat. To sprawia, że wydarzenie będzie nie tylko sportowym współzawodnictwem, ale też pięknym przykładem integracji międzypokoleniowej wokół jednej pasji. Dodatkowym ważnym punktem programu będzie ceremonia zakończenia, podczas której wręczone zostaną uroczyste powołania do Zachodniopomorskiej Kadry Młodzika. Będzie to forma uhonorowania najlepszych młodych zawodników z regionu i jednocześnie podkreślenie, jak ważne miejsce w rozwoju zachodniopomorskich szachów zajmuje młode pokolenie. Organizatorzy podkreślają, że turniej ma być nie tylko okazją do rywalizacji na wysokim poziomie, ale również świętem szachów i spotkaniem osób, które łączy pasja do królewskiej gry. Zabytkowa sala, wysoka frekwencja i różnorodność uczestników sprawiają, że II Międzynarodowy Turniej Szachowy o Puchar Wojewody Zachodniopomorskiego zapowiada się wyjątkowo interesująco. Koszalin po raz kolejny potwierdza, że potrafi być gospodarzem wydarzeń o dużej sportowej randze i wyjątkowej atmosferze. Tym razem centrum uwagi znajdzie się na szachownicy — tam, gdzie liczą się strategia, koncentracja i opanowanie.  

Postępują prace przy budowie Wspomaganych Społeczności Mieszkaniowych w Koszalinie

Ala, fot. FB/PSONI Koło Koszalin - 15 godzin temu
Na terenie inwestycji Wspomaganych Społeczności Mieszkaniowych w Koszalinie widać wyraźne postępy prac budowlanych. Kolejne etapy realizacji przedsięwzięcia przybliżają moment powstania miejsca, które w przyszłości stanie się bezpieczną, nowoczesną i przyjazną przestrzenią do życia oraz wsparcia dla mieszkańców - informuje w social mediach PSONI Koło w Koszalinie. Plac budowy został już odpowiednio przygotowany do dalszych robót. W ramach wykonanych prac usunięto warstwę humusu, pozostałości korzeni po wcześniejszej wycince drzew oraz wykonano drogę techniczną, która umożliwia sprawne prowadzenie kolejnych etapów inwestycji. Rozpoczęły się również zasadnicze prace ziemne. Na terenie budowy prowadzone są wykopy pod fundamenty przyszłego budynku, co oznacza wejście inwestycji w kolejny, bardzo ważny etap realizacji. Równolegle rozwijana jest także infrastruktura techniczna — wykonano już część przyłączy wodociągowych. Każdy z tych elementów stanowi istotny krok w stronę stworzenia miejsca, które ma służyć osobom potrzebującym wsparcia w codziennym funkcjonowaniu. Wspomagane Społeczności Mieszkaniowe to projekt o dużym znaczeniu społecznym, którego celem jest zapewnienie mieszkańcom odpowiednich warunków do życia, bezpieczeństwa oraz możliwości funkcjonowania w przyjaznym i wspierającym otoczeniu.   Realizacja inwestycji pokazuje, że prace przebiegają zgodnie z kolejnymi założeniami harmonogramu, a plac budowy stopniowo zmienia się w przestrzeń, która w przyszłości będzie służyć lokalnej społeczności. Projekt jest finansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.  

Na Wróblewskiego trwają prace

Art, fot. Art - 15 godzin temu
Na ul. Walerego Wróblewskiego trwają prace przyłączeniowe. Uwaga na utrudnienia w ruchu.

Cytrynki Filmoniady już gotowe. Kolor-Plusz uszył maskotki ze zwycięskiego projektu Natalii Seewald

Ala, fot. FB/CK 105 Koszalin - 13 Marca 2026 godz. 13:38
Fabryka Zabawek Pluszowych Kolor-Plusz przygotowała wyjątkowe maskotki na Dziecięcy Festiwal Sztuki Filmowej Filmoniada w Koszalinie. To przepiękne cytrynki, które powstały na podstawie zwycięskiego projektu konkursowego na festiwalową maskotkę. Autorką wybranego projektu jest Natalia Seewald. To właśnie jej pomysł został zrealizowany i zyskał pluszową formę dzięki pracy koszalińskiej fabryki Kolor-Plusz. Efektem są oryginalne, pełne uroku maskotki, które już wkrótce staną się wyjątkową pamiątką z wydarzenia. Przygotowane cytrynki będą miały szczególne znaczenie podczas festiwalu. Wyróżnione osoby otrzymają pamiątkową maskotkę, uszytą specjalnie na tę okazję przez Kolor-Plusz. To nie tylko atrakcyjny upominek, ale także piękny symbol dziecięcej kreatywności i współpracy lokalnych twórców oraz firm. Realizacja zwycięskiego projektu pokazuje, jak pomysł uczestnika może zmienić się w rzeczywisty, wyjątkowy przedmiot, który stanie się częścią festiwalowych emocji i wspomnień. Dzięki temu Filmoniada zyskuje jeszcze bardziej osobisty i twórczy wymiar. Maskotki przygotowane przez Fabrykę Zabawek Pluszowych Kolor-Plusz z pewnością wywołają wiele radości i będą jedną z najmilszych pamiątek tegorocznego Dziecięcego Festiwalu Sztuki Filmowej w Koszalinie.

Wojewodowie ruszają w teren z akcją edukacyjną. W Koszalinie spotkanie już 26 marca, w powiecie koszalińskim – 6 maja

Art za UW Szczecin - 13 Marca 2026 godz. 15:16
Koszalin będzie jednym z pierwszych miejsc na mapie wojewódzkiej akcji edukacyjnej poświęconej bezpieczeństwu mieszkańców otwarte spotkanie zaplanowano tu na 26 marca. Z kolei mieszkańcy powiatu koszalińskiego będą mogli wziąć udział w takim wydarzeniu 6 maja w Starych Bielicach. To część szerokiego programu edukacyjnego związanego z wdrażaniem ustawy o Ochronie Ludności i Obronie Cywilnej, który obejmie wszystkie powiaty województwa zachodniopomorskiego. Wojewoda zachodniopomorski i wicewojewodowie rozpoczynają cykl otwartych spotkań z mieszkańcami regionu. Ich celem jest przekazanie praktycznej wiedzy o tym, jak zachować się w sytuacjach kryzysowych — od powodzi i skażenia wody, przez awarie prądu, aż po zagrożenia związane z wojną. Równolegle przygotowano także scenariusze zajęć dla uczniów i seniorów oraz lekcje o bezpieczeństwie prowadzone w szkołach i w samym urzędzie wojewódzkim.   Jak podkreśla wojewoda Adam Rudawski, samorządowcy z regionu zostali już przeszkoleni w ubiegłym roku, a teraz przyszedł czas na kolejny etap, edukację mieszkańców. – Przechodzimy do kolejnego etapu realizacji ustawy o Ochronie Ludności i Obronie Cywilnej. W ubiegłym roku przeszkoliliśmy z zakresu ustawy wójtów, burmistrzów i prezydentów z regionu. W tym roku zorganizujemy dla nich zajęcia przypominające, ale naszym głównym celem na najbliższe miesiące jest edukacja mieszkańców. Zależy nam, aby każdy wiedział, jak należy się zachowywać w przypadku różnego rodzaju kryzysów. Najważniejsze jest bowiem opanowanie i spokój, a te będą nam towarzyszyć tylko wtedy, kiedy będziemy mieć odpowiednią wiedzę – mówi wojewoda. W całym województwie zaplanowano 21 otwartych spotkań, po jednym w każdym powiecie. Wezmą w nich udział wojewoda lub wicewojewodowie oraz komendanci powiatowych komend Państwowej Straży Pożarnej. Podczas spotkań mieszkańcy poznają najważniejsze zasady związane z bezpieczeństwem i ochroną ludności. Dla mieszkańców Koszalina takie spotkanie odbędzie się 26 marca o godz. 10.30 w Delegaturze Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego przy ul. Władysława Andersa 34. Z kolei w powiecie koszalińskim zaplanowano je na 6 maja o godz. 15.00 w Centrum Aktywności w Starych Bielicach przy ul. Kościelnej 3. Jak zapowiada wicewojewoda Bartosz Brożyński, podczas zajęć nie zabraknie konkretów. – Podczas tych zajęć przekażemy najważniejsze informacje o samej ustawie, ale przede wszystkim przedstawimy jakie są sygnały alarmowe, powiemy jak należy na nie reagować, gdzie szukać sprawdzonych informacji, co powinno się znaleźć w plecaku ewakuacyjnym i omówimy poradnik bezpieczeństwa – wylicza. Ważnym elementem akcji będą również zajęcia w szkołach średnich. W każdym powiecie odbędzie się specjalna lekcja poświęcona bezpieczeństwu, a szkoły otrzymają plecaki ewakuacyjne do dalszych celów edukacyjnych. Takie wyposażenie trafi również do wszystkich szkół z klasami mundurowymi w regionie. Zachodniopomorski komendant wojewódzki PSP Mirosław Pender zwraca uwagę, że bezpieczeństwo zależy od sprawności każdego elementu systemu, a więc także od przygotowania obywateli. – System bezpieczeństwa jest skuteczny, jeżeli każde jego ogniwo jest sprawne. Dbałość o bezpieczeństwo, to przygotowanie mieszkańców i ich reakcja na sytuacje trudne. Zachęcam wszystkich do zapoznania się z aplikacją „Gdzie się ukryć”, stworzonej przez strażaków. Dzięki niej każdy obywatel będzie wiedział gdzie znajdują się miejsca schronienia, w okolicy, w której się znajduje – podkreśla. Równolegle z organizacją spotkań urząd przygotował także bezpłatne scenariusze zajęć edukacyjnych, które mogą wykorzystywać nauczyciele oraz osoby prowadzące spotkania dla seniorów. Materiały są dostępne na stronie internetowej Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Szczecinie. Jak wyjaśnia wicewojewoda Dawid Krystek, opracowane materiały powstały przy współpracy specjalistów zajmujących się zarządzaniem kryzysowym, ochroną ludności i strażą pożarną. – W 2025 roku ze środków przyznanych w ramach ustawy o Ochronie Ludności i Obronie Cywilnej zleciliśmy stworzenie poradnika dla edukatorek i edukatorów ze scenariuszami zajęć. Zakres zagadnień był konsultowany ze specjalistami z zarządzania kryzysowego i ochrony ludności naszego urzędu oraz z Państwowej Straży Pożarnej – mówi. Scenariusze przygotowano dla czterech grup wiekowych: dzieci przedszkolnych i wczesnoszkolnych, uczniów klas IV–VIII, młodzieży ze szkół średnich oraz seniorów. Dla każdej grupy opracowano po dwa scenariusze. – Poruszają one tematykę sygnałów alarmowych, plecaka ewakuacyjnego, ale też skupiają się na poszukiwaniu sprawdzonych informacji, dezinformacji i właściwych reakcjach w przypadku sytuacji kryzysowych. Co ważne, scenariusze zajęć są dostosowane do wieku uczestników, zawierają też porady dla edukatora, jak należy prowadzić zajęcia z daną grupą – dodaje Krystek. Na tym jednak nie koniec. Nauczyciele wraz z klasami będą mogli zgłaszać się także na „Spotkania w Urzędzie” w siedzibie ZUW przy Wałach Chrobrego w Szczecinie. Będą to lekcje prowadzone przez urzędników, połączone ze zwiedzaniem budynku i poznawaniem zasad funkcjonowania administracji rządowej. – Zajęcia te wpisują się w projekt Ambasadorki i Ambasadorzy Służby Cywilnej, który ma przybliżyć młodym osobom czym zajmuje się administracja rządowa. W trakcie takich lekcji dzieci zwiedzają urząd, poznają pracę w urzędzie, zadania wojewody, ale też poznają zasady dotyczące bezpieczeństwa i zachowania w sytuacjach kryzysowych. To w naszym budynku znajdują się bowiem Centrum Powiadamiania Ratunkowego i Centrum Zarządzania Kryzysowego – zaznacza wojewoda Rudawski. Dzieciom podczas tych zajęć towarzyszyć będzie sówka ZUWka, nowa maskotka urzędu, która pojawi się także na materiałach edukacyjnych. Co ciekawe, projekt maskotki stworzył Miłosz Nurzyński, syn pracownika koszalińskiej delegatury urzędu. Zgłoszenia klas na „Spotkania w Urzędzie” odbywają się mailowo. Nauczyciel musi wypełnić wniosek dostępny na stronie internetowej urzędu w zakładce O URZĘDZIE – ZWIEDZANIE BUDYNKU i przesłać go na adres: zwiedzanie@szczecin.uw.gov.pl. Nowa akcja edukacyjna pokazuje, że bezpieczeństwo nie zaczyna się dopiero w chwili zagrożenia. Zaczyna się dużo wcześniej — od wiedzy, przygotowania i spokojnej reakcji. Właśnie temu mają służyć spotkania organizowane w całym regionie, także te ważne dla mieszkańców Koszalina i powiatu koszalińskiego.

Koszalin stolicą rajdowego widowiska. Superoes równoległy przy ratuszu wraca w wielkim finale

Art za FB/Rajd Monte Karlino - 19 Lutego 2026 godz. 11:30
Koszalin nie jest w Rajdzie Monte Karlino tylko punktem na mapie i adresem organizatorów. To scena, na której rozgrywa się jeden z najbardziej efektownych odcinków specjalnych w Polsce: superoes równoległy w samym centrum miasta. Dwie załogi, dwa identyczne tory, start w tym samym momencie i wynik, który widać natychmiast, bez kalkulatorów, bez przeliczników, bez „ale”. Rajdówki naprzeciw siebie, tuż obok ratusza Trudno o bardziej „miejską” arenę niż główne skrzyżowanie w ścisłym centrum Koszalina, niemal pod ratuszem. To właśnie tam ustawiane są na starcie dwie rajdówki, naprzeciw siebie i ruszają równolegle na dwóch lustrzanych trasach. Po chwili zamiast spotkać się na wprost, każda z nich wykonuje efektowny obrót na tzw. „beczce” po swojej stronie skrzyżowania, by następnie rozjechać się w przeciwnych kierunkach miasta. Układ jest precyzyjny: po około 240 metrach na obu torach następuje nawrót, przejazd na przeciwległą jezdnię i powrót na skrzyżowanie. Tam znów beczki, znów wyjście na kolejne okrążenie, a wszystko w warunkach, które dla kibiców są esencją rajdów: hałas, tempo, rywalizacja „zderzak w zderzak” i adrenalina w centrum miasta.   Bezpieczeństwo i logistyka: rajd w mieście to operacja „na żywym organizmie” Taki odcinek nie dzieje się sam. Superoes w centrum to zawsze duża operacja: zamknięcia ulic, zabezpieczenia, bariery, służby. Organizatorzy podkreślają rolę wsparcia miasta oraz współpracy ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo wydarzenia. Kiedy i gdzie oglądać finał Finałowy superoes równoległy ma zostać rozegrany w Koszalinie w niedzielę 15 marca, od godz. 16:05. To właśnie ten moment, w którym rajd przenosi się z klasycznej sportowej rywalizacji w teren do widowiska, które ogląda się jak sportową arenę z natychmiastowym rozstrzygnięciem i pełnym obrazem walki dwóch załóg. Zegrze Pomorskie: najdłuższe oesy i „rajdowe lotnisko” Koszalin jest finałowym show, ale rajdowe „mięso” czeka też na lotnisku w Zegrzu Pomorskim, gdzie — jak podkreśla oficjalna historia imprezy odcinki na drogach technicznych lotniska potrafią mieć po kilka kilometrów i są przejeżdżane wielokrotnie, a ich charakter zmienia się od szerokich betonów po węższe, bardziej wymagające fragmenty. To zestawienie jest idealnie „po rajdowemu”: najpierw długie, wymagające próby, potem miejski finał, który przypomina, że motorsport może być nie tylko sportem, ale też miejskim wydarzeniem. Koszalin już nieraz udowadniał, że potrafi zamienić centrum w odcinek specjalny. A superoes równoległy to jeden z tych momentów, kiedy miasto naprawdę staje się częścią rajdu, nie tylko jego tłem.  

Otwarto Regionalne Centrum Kryzysowe w Szczecinku. To już 11. taka placówka w regionie

Art, fot. FB/Jakub Kowalik - 13 Marca 2026 godz. 12:05
Dziś w Szczecinku oficjalnie otwarto nowe Regionalne Centrum Kryzysowe. Placówka mieści się przy ul. Wiatracznej 1 i została uruchomiona w wyremontowanej, nowoczesnej siedzibie. To już 11. centrum kryzysowe działające na terenie województwa zachodniopomorskiego. Docelowo w regionie ma funkcjonować 15 takich placówek. - Ideą projektu jest zapewnienie mieszkańcom szybkiej, bezpłatnej i profesjonalnej pomocy w sytuacjach kryzysu psychicznego. W trudnych momentach najważniejsze jest bowiem to, aby wsparcie było dostępne blisko miejsca zamieszkania i bez zbędnych formalności - mówi Jakub Kowalik, wicemarszałek województwa.    Regionalne Centrum Kryzysowe w Szczecinku oferuje bezpłatną pomoc specjalistów, dostęp do wsparcia bez skierowania, mobilne formy pomocy oraz kompleksową opiekę dla osób przeżywających kryzys psychiczny. Ważnym elementem działania centrum jest również jego mobilność  w razie potrzeby specjaliści mogą dotrzeć bezpośrednio do miejsca zdarzenia lub pobytu osoby wymagającej wsparcia. Każde pogotowie kryzysowe dysponuje samochodem, co pozwala zespołom szybko reagować i docierać tam, gdzie pomoc jest najbardziej potrzebna.   Sieć Regionalnych Centrów Kryzysowych rozwijana jest przez Samorząd Województwa Zachodniopomorskiego we współpracy z lokalnymi samorządami już od pięciu lat. Celem projektu jest zapewnienie profesjonalnej pomocy osobom znajdującym się w trudnych sytuacjach życiowych, a także wspieranie ich w powrocie do równowagi psychicznej.   Do tej pory takie punkty powstały już w powiatach: drawskim, kołobrzeskim, myśliborskim, świdwińskim, stargardzkim, wałeckim, sławieńskim i kamieńskim. Regionalne Centra Kryzysowe funkcjonują obecnie w Białogardzie, Choszcznie, Goleniowie, Gryficach, Szczecinku, Szczecinie oraz Świnoujściu. W ramach partnerskiego projektu województwa i samorządów lokalnych planowane jest uruchomienie kolejnych ośmiu punktów do czerwca 2029 roku. Zakłada się, że docelowo wsparciem objętych zostanie co najmniej 9 tysięcy osób.   Skuteczny model pomocy Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że projekt cieszy się dużym zaufaniem mieszkańców. W ramach pierwszej edycji programu z pomocy Regionalnych Centrów Kryzysowych skorzystało blisko 7 tysięcy osób. Oprócz bezpośredniej interwencji kryzysowej prowadzono również szeroko zakrojone działania edukacyjne.   W ich ramach organizowano szkolenia dla przedstawicieli zawodów zaufania publicznego, a także warsztaty dla młodzieży ze starszych klas szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Z takiej formy wsparcia skorzystało już ponad 2 tysiące uczniów. Pomoc nie tylko psychologiczna Specyfika Regionalnych Centrów Kryzysowych polega na ich kompleksowości oraz indywidualnym podejściu do osoby, rodziny czy grupy przeżywającej trudności. Poza interwencją psychologiczną i psychoedukacyjną osoby korzystające z pomocy mogą liczyć także na konsultacje ze specjalistami, takimi jak prawnik, seksuolog czy doradca zawodowy. W ramach projektu przewidziano również prowadzenie klubów samopomocy, grup wsparcia i warsztatów tematycznych, a także działania edukacyjne i profilaktyczne rozwijające w społeczeństwie wiedzę oraz umiejętności potrzebne do radzenia sobie z trudnymi sytuacjami życiowymi. Ważnym elementem programu jest również współpraca z innymi instytucjami działającymi na rzecz osób w kryzysie, m.in. ośrodkami pomocy społecznej, placówkami służby zdrowia, policją, strażą miejską, sądami, prokuraturą, szkołami, kościołami i organizacjami pozarządowymi. Wielomilionowe wsparcie z Funduszy Europejskich Projekt „Regionalne Centrum Kryzysowe” jest współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego Plus (EFS+) w ramach programu Fundusze Europejskie dla Pomorza Zachodniego 2021–2027. Całkowity budżet projektu wynosi około 48,4 mln zł, z czego około 46 mln zł stanowi dofinansowanie z funduszy europejskich. Na utworzenie nowych punktów przeznaczona zostanie kwota 41,8 mln zł. Projekt realizowany jest w okresie od 1 stycznia 2024 roku do 30 czerwca 2029 roku. Jego głównym celem jest wspieranie integracji społecznej osób zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym, w tym osób najbardziej potrzebujących, a także rozwijanie usług wczesnej interwencji kryzysowej i wsparcia dla osób zagrożonych wykluczeniem mieszkaniowym. Otwarcie nowego centrum w Szczecinku to kolejny krok w budowie regionalnego systemu pomocy psychologicznej i kryzysowej. Dzięki takim placówkom mieszkańcy Pomorza Zachodniego mogą szybciej otrzymać realne wsparcie w najtrudniejszych momentach życia.

Weto przeciw państwu

Wojciech Kukliński, fot. print screen YT/Prezydent.pl - 13 Marca 2026 godz. 7:35
To było do przewidzenia, a jednak jak to często bywa w polityce człowiek pozwala sobie czasem na luksus nadziei. Nadziei, że istnieją jeszcze sprawy, których nie da się do końca zatruć partyjnym sporem. Że bezpieczeństwo państwa należy właśnie do tej kategorii. Że kiedy chodzi o obronność, instytucjonalną odporność, zdolność państwa do reagowania na zagrożenia, logika plemienna choć na chwilę ustąpi miejsca logice odpowiedzialności. Weto prezydenta wobec ustawy o SAFE pokazuje, jak dalece była to nadzieja przesadna. W polityce wielkie słowa bardzo często służą ukrywaniu małych intencji. Tak było i tym razem. Uzasadnienie weta obudowano terminami, które brzmią podniośle i dobrze układają się w publicznym obiegu: suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo. To słownik, który uruchamia emocjonalny odruch aprobaty. Kto bowiem chciałby występować przeciw suwerenności? Kto miałby odwagę powiedzieć, że niezależność państwa nie jest wartością? Problem polega na tym, że polityczny patos bywa często odwrotnie proporcjonalny do prawdy. W ustawie o SAFE nie chodziło przecież o rozmontowywanie państwa ani o przekazywanie komukolwiek kontroli nad jego strategicznymi kompetencjami. Chodziło o stworzenie krajowego mechanizmu obsługi środków przeznaczonych na wzmacnianie bezpieczeństwa. A więc, mówiąc najprościej, o budowanie sprawności państwa tam, gdzie dziś sprawność ta jest jedną z podstawowych miar realnej suwerenności. I tu dochodzimy do sedna. Polska polityka nadal zbyt często myśli o suwerenności w kategoriach symbolicznych, niemal romantycznych. Jakby była ona przede wszystkim gestem odmowy, demonstracją odrębności, teatralnym potwierdzeniem, że „nikt nam nie będzie mówił”. Tymczasem suwerenność nowoczesnego państwa nie polega na izolacji ani na ostentacyjnym dystansie. Polega na zdolności do skutecznego działania w warunkach współzależności. Państwo suwerenne to dziś nie to, które najgłośniej mówi „nie”, lecz to, które potrafi skutecznie organizować własne bezpieczeństwo, pozyskiwać środki, wzmacniać instytucje i budować odporność na kryzysy. Suwerenność nie jest nastrojem. Jest kompetencją. Tymczasem prezydenckie weto wydaje się podporządkowane logice zupełnie odmiennej. Nie logice państwa, lecz logice konfliktu. Nie perspektywie ciągłości instytucjonalnej, lecz perspektywie bieżącego sporu politycznego. W sprawach tak zasadniczych głowa państwa powinna występować jako strażnik czegoś więcej niż interes własnego obozu. Powinna ważyć racje z poziomu państwowego trwania, a nie z poziomu politycznej konkurencji z rządem. Jeśli jednak centralnym pytaniem przestaje być „czy to wzmacnia bezpieczeństwo Polski?”, a staje się nim „kto będzie beneficjentem sukcesu?”, wówczas przestajemy obracać się w sferze racji stanu, a zaczynamy w sferze politycznej małostkowości. To szczególnie niebezpieczne właśnie dlatego, że obronność nie wybacza pozorów. W wielu obszarach polityki można jeszcze przykryć brak skuteczności narracją, odwrócić uwagę symbolami, zagłuszyć słabość retoryką. Bezpieczeństwo państwa działa inaczej. Ono wcześniej czy później weryfikuje wszystko:  kompetencję, instytucje, decyzje, zaniechania. Tam populistyczna demonstracja szybko zderza się z rzeczywistością. Nieprzypadkowo więc projekt zaproponowany przez prezydenta w zamian budzi tak zasadnicze wątpliwości. Nie pojawiają się w nim nowe środki finansowe, nie pojawia się nowa jakość w zakresie realnego wzmacniania bezpieczeństwa, pojawia się natomiast próba poszerzenia wpływu prezydenta. Jest w tym coś znamiennego: kiedy nie da się przekonująco obronić skuteczności własnego rozwiązania, przesuwa się dyskusję na grunt kompetencyjny. Zamiast odpowiedzi na pytanie, jak wzmacniać państwo, dostajemy sugestię, że należałoby przedefiniować układ prerogatyw. To metoda dobrze znana: zmieniać praktykę ustrojową bez zmiany konstytucji, metodą drobnych przesunięć, precedensów i politycznych nacisków. Krok po kroku. Nie przez uczciwą debatę o modelu ustroju, lecz przez wykorzystywanie kolejnych sporów jako okazji do przesuwania granic. Problem polega na tym, że państwo nie staje się przez to silniejsze. Przeciwnie, staje się bardziej wewnętrznie niespójne, bardziej podatne na konflikt i mniej zdolne do koncentracji na celach strategicznych. Weto wobec ustawy o SAFE jest więc czymś więcej niż jednorazowym aktem politycznej obstrukcji. Jest kolejnym objawem głębszej słabości polskiego życia publicznego: niezdolności do uznania, że istnieją sfery, w których rywalizacja partyjna powinna napotykać granice. Że państwo nie może być permanentnie podporządkowane taktyce. Że nie każdą decyzję wolno mierzyć skalą politycznego zysku. Być może właśnie to jest dziś najpoważniejszym problemem polskiej polityki: utrata zdolności odróżniania spraw ważnych od spraw użytecznych. Użyteczne jest to, co pozwala osłabić przeciwnika. Ważne jest to, co wzmacnia państwo. Gdy jedno myli się z drugim, zaczyna się erozja powagi instytucji. I dlatego prezydenckie weto trudno uznać za przejaw odpowiedzialnej troski o suwerenność. Jest raczej przykładem, jak łatwo suwerenność staje się dekoracją, efektownym słowem użytym po to, by zamaskować decyzję podszytą politycznym interesem. A państwo, jak zwykle, zostaje z konsekwencjami.

Premiera spektaklu „Dziewczyny do wzięcia” już 27 marca. Teatralny ukłon w stronę kobiet, marzeń i PRL-owskiej codzienności

Ala, fot. FB/BTD Koszalin - 13 Marca 2026 godz. 4:06
To nie będzie zwykły wieczór w teatrze. 27 marca, w dniu Międzynarodowego Dnia Teatru, odbędzie się premiera spektaklu „Dziewczyny do wzięcia” w reżyserii Dariusza Lewandowskiego. Zapowiada się przedstawienie, które połączy humor, nostalgię i sceniczną energię z czymś znacznie głębszym, opowieścią o kobiecych marzeniach, rozczarowaniach i uporze, który nie pozwala przestać wierzyć, że życie może jeszcze czymś zaskoczyć. Punktem wyjścia tej historii jest podróż trzech dziewczyn z prowincji do zimowej Warszawy lat 70. To właśnie tam, w stolicy pełnej obietnic, iluzji i szarego blasku epoki, mają się rozegrać ich małe wielkie nadzieje. Brzmi lekko, może nawet zabawnie  i rzeczywiście, w tej opowieści nie zabraknie komizmu, ironii i charakterystycznego klimatu PRL-u. Ale pod powierzchnią tej teatralnej przygody kryje się coś więcej niż tylko sentymentalna zabawa przeszłością. „Dziewczyny do wzięcia” to także barwny portret kobiety tamtych czasów dzielnej, sprytnej, czasem naiwnej, ale nigdy do końca pokonanej. Kobiety, która żyje pośród codziennych braków, prowizoryczności i społecznych ograniczeń, a mimo to wciąż szuka czegoś więcej. Lepszego życia. Miłości. Uważności. Szansy. To opowieść bardzo osadzona w realiach epoki, ale jednocześnie zaskakująco aktualna, bo przecież marzenie o tym, że „może być inaczej”, nie starzeje się nigdy. W trzy główne bohaterki wcielają się Adrianna Jendroszek, Żanetta Gruszczyńska-Ogonowska oraz Dominika Mrozowska-Grobelna. To one poprowadzą widzów przez historię, która ma w sobie zarówno lekkość, jak i cień goryczy, śmiech i nutę wzruszenia. Na scenie zobaczymy także Bernadettę Bursztę-Czarnowicz, Katarzynę Lenarcik-Stenzel, Wojciecha Rogowskiego oraz Marcina Tomaszewskiego. Spektakl wzbogacą również tancerze Anna Michaelis, Kornelia Downarowicz oraz Krystian Hintzke, którzy dopełnią całość ruchem i sceniczną dynamiką. Za reżyserię i choreografię odpowiada Dariusz Lewandowski, który jest także autorem tekstu inspirowanego scenariuszem Janusza Kondratiuka. To ważny trop, bo twórcy nie sięgają po ten materiał wyłącznie po to, by odtworzyć znaną historię, ale by nadać jej nowy teatralny puls. Taki, który pozwoli współczesnemu widzowi zobaczyć w tych bohaterkach nie tylko postacie z przeszłości, lecz także bardzo ludzkie emocje i tęsknoty. Za scenografię i kostiumy odpowiada Agnieszka Kaczyńska, za muzykę Piotr Hajduk, za projekcje video Tomasz Poręba, a autorką plakatu jest Aleksandra Gołdyn. Funkcję inspicjenta pełni Izabela Rogowska, która jest również autorką zdjęć. Data premiery nie jest przypadkowa. 27 marca, czyli Międzynarodowy Dzień Teatru, to moment szczególny dla każdego zespołu scenicznego. Wystawienie właśnie tego spektaklu tego dnia można odczytywać jako świadomy gest, propozycję teatru, który nie ucieka od emocji, pamięci i społecznych obserwacji, ale potrafi opowiedzieć o nich z wdziękiem, humorem i czułością. Czy wyprawa do Warszawy okaże się dla bohaterek słodka jak krem sułtański, czy raczej gorzka jak zderzenie z rzeczywistością? Tego widzowie dowiedzą się już podczas premiery. Jedno jest pewne, „Dziewczyny do wzięcia” zapowiadają się jako spektakl, który nie tylko bawi klimatem epoki, ale też przypomina, że za każdą zabawną historią bardzo często stoi prawdziwe pragnienie, by życie było trochę większe, piękniejsze i bardziej własne. I może właśnie dlatego ta premiera zapowiada się tak intrygująco.