Koszalin, Poland
wydarzenia

Rusza przetarg na przebudowę ul. Młyńskiej w Koszalinie. Dziś ZDiT ogłosił przetarg na ważną inwestycję drogową

Art, fot. Piotr Walendziak - 6 godzin temu
Zarząd Dróg i Transportu w Koszalinie poinformował dziś o ogłoszeniu przetargu na przebudowę ul. Młyńskiej na odcinku od ronda Henryki Rodkiewicz do skrzyżowania z aleją Monte Cassino. To jedna z ważniejszych drogowych inwestycji planowanych w tej części miasta. Zakres prac obejmie nie tylko samą jezdnię, ale również infrastrukturę sanitarną, elektryczną oraz urządzenia bezpieczeństwa ruchu.

Eleganckie zarządzanie łupinką, czyli po co kibicowi wiadereczko?

Art, fot. FB/ZOS - 5 godzin temu
Na stadion można zabrać szalik, dobry humor, wiarę w zwycięstwo i gardło gotowe do dopingu. Od teraz warto dorzucić do tego kibicowskiego arsenału jeszcze jedno: wiadereczko. Spokojnie, nie chodzi o sprzęt ratunkowy na wypadek, gdyby po niewykorzystanej setce albo decyzji sędziego „żółć nas chwyciła” z emocji. Tym razem sprawa jest znacznie bardziej przyziemna. A właściwie… trybunowa. Bo jak wiadomo, na meczach piłkarskich obok emocji, dopingu i nerwowego spoglądania na zegarek często obecny jest jeszcze jeden nieformalny uczestnik widowiska, słonecznik. Skubany z zaangażowaniem niemal takim samym jak analiza taktyki przeciwnika, to od lat nieodłączny towarzysz wielu kibiców. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy po meczu zostaje po nim coś więcej niż tylko wspomnienie dobrze przeżutego popołudnia. Mowa oczywiście o łupinkach, które potrafią rozsiać się po trybunach z precyzją godną najlepszego rozgrywającego. A że ich sprzątanie nie należy do najłatwiejszych, stadionowi gospodarze postanowili wziąć temat… do pojemnika. Tak narodził się pomysł na specjalne wiadereczka na łupinki. Prosty, praktyczny i, nie ukrywajmy, trochę genialny. Kierownik obiektów Gwardia i Bałtyk, Wojciech Polakowski, przekazał je Arturowi Karasińskiemu, dyrektorowi Akademii Piłkarskiej Gwardia Koszalin, oraz Dariuszowi Płaczkiewiczowi, prezesowi KKPN Bałtyk Koszalin. Zasada działania jest prosta i piękna w swojej prostocie: kibic bierze wiadereczko przy wejściu na trybuny, skubie słonecznik z godnością i precyzją, a po meczu wyrzuca łupinki do kosza i oddaje pojemnik. Bez rozsypywania, bez bałaganu, bez pozostawiania po sobie „słonecznikowego pola bitwy”. To rozwiązanie, które śmiało można nazwać małą rewolucją w kulturze kibicowania. Bo przecież stadion to wspólna przestrzeń. Miejsce radości, dopingu, sportowych wzruszeń i czasem także teatralnych gestów po nietrafionym karnym. Warto więc zadbać, by po ostatnim gwizdku na trybunach zostawały emocje, a nie sterty łupinek. Pomysł ma w sobie coś ujmującego. Z jednej strony jest praktyczny, z drugiej pokazuje, że nawet tak drobna sprawa jak sposób jedzenia słonecznika może stać się elementem wspólnej troski o porządek. Bo nowoczesny kibic to nie tylko człowiek, który wie, kiedy krzyknąć „sędzia!”, ale też taki, który potrafi po sobie posprzątać. Można więc powiedzieć, że futbol w Koszalinie wchodzi na wyższy poziom cywilizacyjny. Już nie tylko walka o punkty, nie tylko trening, strategia i doping, ale też eleganckie zarządzanie łupinką. A to, umówmy się, jest poziom, którego nie powstydziłby się nawet VAR. Dlatego, drodzy kibice: na mecz zabierzcie emocje, głos do dopingu i apetyt na sportowe widowisko. A jeśli koniecznie musi być słonecznik, to teraz już wiadomo: z wiadereczkiem. Nie po to, co mogłoby nam zostać po wyjątkowo nerwowej końcówce meczu, ale po to, by stadion po ostatnim gwizdku nadal wyglądał jak stadion, a nie jak plantacja po przejściu huraganu. Bo sportowe emocje są bezcenne. Ale porządek na trybunach też gra w pierwszym składzie.

Były prezes ZOS Koszalin, Jakub Pyżanowski w Radzie Gospodarczej przy Prezydencie RP.

Ala, fot. Marek Borawski/KPRP - 5 godzin temu
Jakub Pyżanowski, były prezes Zarządu Obiektów Sportowych w Koszalinie dołączył do Rady Gospodarczej przy Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej. Uroczystość wręczenia aktów powołania członkom Rady odbyła się 11 marca 2026 roku w Belwederze. Nominacje w imieniu Prezydenta RP wręczył minister Karol Rabenda. Były prezes Zarządu Obiektów Sportowych w Koszalinie przekazał informację o swoim powołaniu za pośrednictwem mediów społecznościowych. Jak napisał, udział w pracach Rady traktuje jako duże wyróżnienie i szansę na współtworzenie strategicznych kierunków rozwoju kraju. Podkreślił również, że współpraca Prezydenta RP z ekspertami z różnych środowisk może przełożyć się na konkretne rozwiązania służące polskiej gospodarce.    Podczas uroczystości w Belwederze akty powołania otrzymali członkowie nowo utworzonej Rady Gospodarczej przy Prezydencie RP. Kancelaria Prezydenta wskazała, że gremium to ma stanowić eksperckie zaplecze głowy państwa, dostarczając merytorycznej wiedzy i pogłębionych analiz w kluczowych obszarach gospodarki. Celem Rady jest identyfikowanie strategicznych kierunków rozwoju kraju oraz budowa spójnej, długofalowej polityki gospodarczej. Na czele Rady stanął Marek Dietl, który został jej przewodniczącym. Wśród powołanych znaleźli się również m.in. Beata Daszyńska-Muzyczka, Jadwiga Emilewicz, Tomasz Hinc, Cezary Kaźmierczak, a także Jakub Pyżanowski. Pełny skład Rady został opublikowany przez Kancelarię Prezydenta RP. Podczas uroczystości głos zabierali także przedstawiciele środowiska politycznego i eksperckiego współpracującego z Kancelarią Prezydenta. Jak podkreślano, gremia doradcze mają służyć wypracowywaniu koncepcji, które w przyszłości mogą stać się podstawą inicjatyw legislacyjnych oraz konkretnych działań państwa w sferze gospodarki.  

Zasłużeni dla koszalińskiej koszykówki odebrali medale

Art, fot. PZKosz/Tomasz Sokołowski - 10 godzin temu
Wyjątkowy i pełen wzruszeń moment towarzyszył meczowi reprezentacji Polski ze Słowacją w ramach kwalifikacji do EuroBasketu 2027. W przerwie spotkania odbyła się uroczystość, podczas której uhonorowano osoby szczególnie zasłużone dla rozwoju koszalińskiej koszykówki. Medalami za zasługi dla rozwoju koszykówki zostali uhonorowani: Agata Janicka, Małgorzata Kujawa, Bożena Sędzicka, Andrzej Curyl, Grzegorz Dudek, Witold Krochmal, Przemysław Pacynko i Robert Steciuk. W centrum wydarzenia znaleźli się byli sportowcy, trenerzy oraz działacze, którzy przez lata współtworzyli historię tej dyscypliny w Koszalinie. Medale i wyróżnienia były wyrazem uznania za ich wieloletni wkład, zaangażowanie oraz pracę na rzecz popularyzacji koszykówki i budowania jej lokalnej pozycji. W imieniu Polskiego Związku Koszykówki podziękowania wyróżnionym przekazali Grzegorz Bachański, prezes PZKosz, oraz Krzysztof Koziorowicz, prezes Zachodniopomorskiego Związku Koszykówki. Obaj podkreślali, że sukcesy polskiej i regionalnej koszykówki nie byłyby możliwe bez ludzi, którzy przez lata poświęcali swój czas, energię i pasję tej dyscyplinie. Uroczystość miała szczególny wymiar, bo odbyła się podczas ważnego meczu reprezentacji narodowej. Dzięki temu symbolicznie połączono teraźniejszość polskiej koszykówki z jej lokalnymi fundamentami, budowanymi przez pokolenia zawodniczek, trenerów i działaczy. To wydarzenie było nie tylko okazją do wręczenia medali, ale także do przypomnienia, jak ważną rolę w sportowym życiu miasta odgrywa koszykówka. Koszalin od lat może poszczycić się silnymi tradycjami w tej dyscyplinie, a osoby wyróżnione podczas ceremonii należą do grona tych, którzy te tradycje tworzyli i umacniali. Medale wręczone w przerwie reprezentacyjnego spotkania stały się więc nie tylko formą podziękowania, ale również pięknym gestem pamięci i szacunku wobec tych, którzy przez lata pracowali na rzecz koszalińskiej koszykówki.

Zdrowie żołnierza to nie dodatek do obronności. To jej twardy fundament

Art za Wojskowy Instytut Medyczny,, fot. X/Grzegorz Gielerak - 13 godzin temu
Można kupować nowoczesne czołgi, zamawiać śmigłowce i rozbudowywać potencjał armii, ale jest pytanie, od którego i tak wszystko się zaczyna: w jakiej kondycji jest człowiek, który ma ten sprzęt obsłużyć? Właśnie wokół tego pytania koncentrowała się konferencja „Zdrowie żołnierza – wyzwanie bezpiecznej przyszłości”, która odbyła się 5 marca 2026 roku w Warszawie. Podczas wydarzenia zaprezentowano także Białą Księgę z rekomendacjami dotyczącymi systemu ochrony zdrowia żołnierzy. To temat, którego nie da się już spychać na margines. W czasie debaty wielokrotnie podkreślano, że bezpieczeństwo państwa zaczyna się nie tylko od liczby żołnierzy czy jakości uzbrojenia, lecz także od ich zdrowia, sprawności i odporności psychicznej. Organizatorzy konferencji — Fundacja Kulskich oraz Instytut Rozwoju Spraw Społecznych — zwracali uwagę, że zdrowie żołnierza powinno być traktowane jako strategiczny element systemu bezpieczeństwa państwa, a nie wyłącznie jako zagadnienie medyczne. Najmocniej wybrzmiały dane przedstawione przez gen. broni prof. Grzegorza Gieleraka, dyrektora Wojskowego Instytutu Medycznego – PIB. Jak poinformowano podczas konferencji, badania przeprowadzone na grupie blisko 10 tysięcy żołnierzy pokazały skalę problemów, których nie widać na pierwszy rzut oka: 28 proc. badanych miało nadciśnienie tętnicze, blisko 70 proc. zaburzenia lipidowe, a 23 proc. objawy lub cechy zespołu metabolicznego. To nie są tylko suche wskaźniki. To realne sygnały ostrzegawcze dla państwa, które chce budować nowoczesną i gotową do działania armię. Znaczenie tych danych jest trudne do przecenienia. W warunkach intensywnego wysiłku, przewlekłego stresu i dużego obciążenia fizycznego właśnie takie czynniki ryzyka mogą przekładać się na poważne zdarzenia zdrowotne, obniżenie sprawności, a w skrajnych sytuacjach na nagłe incydenty sercowo-naczyniowe. Dlatego prof. Gielerak podkreślał, że gotowość operacyjna żołnierza nie zaczyna się w momencie alarmu, ale dużo wcześniej — od profilaktyki, badań przesiewowych, szczepień, edukacji zdrowotnej i sprawnego systemu, który odpowiednio wcześnie rozpoznaje zagrożenia. Właśnie tutaj wraca temat programu MIL-SCORE, czyli historycznie najważniejszego w polskiej armii systematycznego badania przesiewowego ryzyka sercowo-naczyniowego. To ono pokazało, że problem nie dotyczy marginesu, ale znacznej części wojskowej populacji. Z dzisiejszej perspektywy wniosek wydaje się oczywisty: państwo, które chce mieć armię zdolną do działania, musi stale monitorować zdrowie swoich żołnierzy, a nie ograniczać się do interwencji wtedy, gdy problem już się ujawni. W materiałach z konferencji nieprzypadkowo wybrzmiało wezwanie do długofalowego, systemowego podejścia. Jednocześnie dyskusja nie ograniczała się wyłącznie do chorób serca i metabolizmu. W pierwszym panelu eksperci rozmawiali o profilaktyce, diagnostyce, bezpieczeństwie lekowym i zakażeniach. Prof. Miłosz Parczewski zwracał uwagę choćby na to, że w przypadku HIV istnieją skuteczne formy profilaktyki przed narażeniem i po narażeniu, a więc w wielu obszarach medycyny wojskowej można działać szybko i skutecznie — pod warunkiem, że system rzeczywiście działa zawczasu, a nie dopiero po fakcie. Równie ważny był drugi panel, poświęcony ciągłości opieki nad żołnierzem. To właśnie tam mocno wybrzmiał temat zdrowia psychicznego, rehabilitacji i wsparcia po zakończeniu służby. Dr n. med. Radosław Tworus, konsultant krajowy ds. obronności w dziedzinie psychiatrii, wskazywał na skalę wyzwań związanych ze zdrowiem psychicznym żołnierzy i potrzebę stworzenia spójnego modelu opieki. To szczególnie ważne dziś, kiedy coraz wyraźniej wiadomo, że odporność psychiczna nie jest „miękkim” dodatkiem do służby, ale jednym z podstawowych warunków sprawnego funkcjonowania armii. Konferencja pokazała też jeszcze jeden wymiar tego problemu — nowoczesne bezpieczeństwo zdrowotne to już nie tylko lekarz, szpital i ambulans. Trzeci panel poświęcono cyberbezpieczeństwu i dezinformacji w obszarze zdrowia. Gen. bryg. Krzysztof Bondaryk mówił wprost, że dezinformacja stała się realnym narzędziem osłabiania odporności państwa i obywateli, a płk dr inż. Piotr Murawski wskazywał na zagrożenia wynikające z cyberataków na systemy ochrony zdrowia, w tym na ryzyko paraliżu infrastruktury informatycznej i utraty zaufania do informacji medycznej. Innymi słowy: dziś nawet prawda o zdrowiu może być elementem walki o bezpieczeństwo państwa. W tym kontekście ważnym krokiem było powołanie Dowództwa Wojsk Medycznych we wrześniu 2025 roku w Krakowie. Ministerstwo Obrony Narodowej przedstawiało ten ruch jako element wzmacniania medycyny pola walki, rozwoju personelu i porządkowania całego obszaru wojskowej służby zdrowia. To sygnał, że państwo dostrzega wagę problemu. Ale sama zmiana strukturalna nie wystarczy, jeśli nie pójdą za nią trwałe narzędzia monitorowania zdrowia, skuteczna profilaktyka oraz realne wzmocnienie opieki psychiatrycznej i specjalistycznej. Najważniejszy wniosek z warszawskiej konferencji jest więc prosty, choć brzmi niemal jak ostrzeżenie: żadna armia nie jest silniejsza niż zdrowie jej żołnierzy. Można mieć ambitne plany modernizacyjne i coraz większe wydatki obronne, ale bez zdrowego, sprawnego i zaopiekowanego człowieka nawet najlepszy system pozostanie niepełny. Dlatego pytanie o zdrowie żołnierza nie jest pytaniem pobocznym. To jedno z tych pytań, od których naprawdę zależy bezpieczna przyszłość państwa. Z treścią prezentowanej podczas konferencji Białej Księgi można zapoznać pod adresem:   https://irss.org.pl/wp-content/uploads/biala_ksiega_PL_2026_internet.pdf  

Koszalin stolicą rajdowego widowiska. Superoes równoległy przy ratuszu wraca w wielkim finale

Art za FB/Rajd Monte Karlino - 19 Lutego 2026 godz. 11:30
Koszalin nie jest w Rajdzie Monte Karlino tylko punktem na mapie i adresem organizatorów. To scena, na której rozgrywa się jeden z najbardziej efektownych odcinków specjalnych w Polsce: superoes równoległy w samym centrum miasta. Dwie załogi, dwa identyczne tory, start w tym samym momencie i wynik, który widać natychmiast, bez kalkulatorów, bez przeliczników, bez „ale”. Rajdówki naprzeciw siebie, tuż obok ratusza Trudno o bardziej „miejską” arenę niż główne skrzyżowanie w ścisłym centrum Koszalina, niemal pod ratuszem. To właśnie tam ustawiane są na starcie dwie rajdówki, naprzeciw siebie i ruszają równolegle na dwóch lustrzanych trasach. Po chwili zamiast spotkać się na wprost, każda z nich wykonuje efektowny obrót na tzw. „beczce” po swojej stronie skrzyżowania, by następnie rozjechać się w przeciwnych kierunkach miasta. Układ jest precyzyjny: po około 240 metrach na obu torach następuje nawrót, przejazd na przeciwległą jezdnię i powrót na skrzyżowanie. Tam znów beczki, znów wyjście na kolejne okrążenie, a wszystko w warunkach, które dla kibiców są esencją rajdów: hałas, tempo, rywalizacja „zderzak w zderzak” i adrenalina w centrum miasta.   Bezpieczeństwo i logistyka: rajd w mieście to operacja „na żywym organizmie” Taki odcinek nie dzieje się sam. Superoes w centrum to zawsze duża operacja: zamknięcia ulic, zabezpieczenia, bariery, służby. Organizatorzy podkreślają rolę wsparcia miasta oraz współpracy ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo wydarzenia. Kiedy i gdzie oglądać finał Finałowy superoes równoległy ma zostać rozegrany w Koszalinie w niedzielę 15 marca, od godz. 16:05. To właśnie ten moment, w którym rajd przenosi się z klasycznej sportowej rywalizacji w teren do widowiska, które ogląda się jak sportową arenę z natychmiastowym rozstrzygnięciem i pełnym obrazem walki dwóch załóg. Zegrze Pomorskie: najdłuższe oesy i „rajdowe lotnisko” Koszalin jest finałowym show, ale rajdowe „mięso” czeka też na lotnisku w Zegrzu Pomorskim, gdzie — jak podkreśla oficjalna historia imprezy odcinki na drogach technicznych lotniska potrafią mieć po kilka kilometrów i są przejeżdżane wielokrotnie, a ich charakter zmienia się od szerokich betonów po węższe, bardziej wymagające fragmenty. To zestawienie jest idealnie „po rajdowemu”: najpierw długie, wymagające próby, potem miejski finał, który przypomina, że motorsport może być nie tylko sportem, ale też miejskim wydarzeniem. Koszalin już nieraz udowadniał, że potrafi zamienić centrum w odcinek specjalny. A superoes równoległy to jeden z tych momentów, kiedy miasto naprawdę staje się częścią rajdu, nie tylko jego tłem.  

„Mesjasz” zabrzmi w Filharmonii Koszalińskiej. Jeden wieczór, jedno arcydzieło

Ala za UM Koszalin - 10 Marca 2026 godz. 13:26
To jeden z tych koncertów, który nie potrzebuje rozbudowanego programu, efektownego zestawu kilku kompozycji ani muzycznej różnorodności, by stać się wydarzeniem. Wystarczy jedno dzieło, pod warunkiem, że jest nim „Mesjasz” Jerzego Fryderyka Händla. Właśnie to monumentalne oratorium zabrzmi w piątek, 13 marca, o godz. 18.30 w Filharmonii Koszalińskiej. To będzie wieczór szczególny. Publiczność usłyszy jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów muzyki oratoryjnej, który od stuleci porusza słuchaczy rozmachem, pięknem i duchową siłą. Z orkiestrą Filharmonii Koszalińskiej pod batutą jej pierwszego dyrygenta Jakuba Chrenowicza wystąpi Poznań Baroque Ensemble zespół stosunkowo młody, ale zbudowany z artystów o ogromnym doświadczeniu scenicznym i znakomitym przygotowaniu do repertuaru dawnego. Choć formacja działa dopiero od kilku lat, zdążyła już wyraźnie zaznaczyć swoją obecność na polskiej scenie muzyki dawnej. Zespół powstał w 2017 roku w Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu na potrzeby realizacji przedsięwzięcia Baroque Project. Od początku jego znakiem rozpoznawczym stała się konsekwencja repertuarowa i wysoki poziom wykonawczy. W ciągu kilku lat działalności Poznań Baroque Ensemble zaprezentował publiczności wiele dzieł wokalno-instrumentalnych Jana Sebastiana Bacha kantaty, motety, Msze, „Pasję według św. Jana” czy „Magnificat”. Teraz sięga po Händla i jego najsłynniejsze oratorium.   Założycielką i prowadzącą zespół jest Marzena Michałowska, sopranistka, pedagog i osobowość od lat ceniona w świecie muzyki klasycznej. To artystka o imponującym dorobku, koncertująca w Polsce i za granicą, obecna na prestiżowych festiwalach i scenach, takich jak nowojorska Carnegie Hall czy genewska Victoria Hall. Współpracowała z wieloma wybitnymi dyrygentami i zespołami specjalizującymi się w wykonawstwie muzyki dawnej, a jej fonografia obejmuje 26 albumów płytowych. Płyty z jej udziałem były wielokrotnie nominowane do nagrody Fryderyk, a w 2025 roku nominację otrzymał jej solowy album z pieśniami Ignacego Jana Paderewskiego. W 2019 roku nagranie z jej udziałem zostało uhonorowane prestiżową nagrodą ICMA International Classical Music Awards.   Obok Marzeny Michałowskiej filarami zespołu są także cenieni soliści specjalizujący się w muzyce dawnej: Piotr Olech, kontratenor, Maciej Gocman, tenor oraz Jarosław Kitala, bas-baryton. Każdy z nich wnosi do tego projektu nie tylko warsztat, ale także artystyczną wiarygodność, zbudowaną na latach współpracy z uznanymi filharmoniami, operami i zespołami w kraju i za granicą.   Piotr Olech należy do grona najważniejszych polskich kontratenorów, szczególnie cenionych za interpretacje repertuaru barokowego. Współpracował m.in. z Akademie für Alte Musik Berlin, Concerto Köln, Vox Luminis czy Collegium Vocale Gent, a jego dorobek płytowy przekracza pięćdziesiąt albumów. Z kolei Maciej Gocman od lat buduje swoją pozycję jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych tenorów związanych z wykonawstwem muzyki dawnej. Występował na estradach w Europie, Ameryce Północnej i Meksyku, ma na koncie liczne nagrody oraz współpracę z prestiżowymi zespołami specjalizującymi się w historycznych praktykach wykonawczych. Jarosław Kitala to z kolei artysta o bardzo szerokim repertuarze i bogatym doświadczeniu operowym oraz oratoryjnym, występujący zarówno na polskich scenach, jak i w renomowanych teatrach muzycznych Europy.   W skład Poznań Baroque Ensemble wchodzą absolwenci i studenci Instytutu Wokalistyki Akademii Muzycznej w Poznaniu oraz innych kierunków tej uczelni. To ważny element tożsamości zespołu — łączy on akademickie zaplecze z prawdziwą estradową dojrzałością. Dzięki temu jego wykonania nie są jedynie prezentacją poprawnego stylu, lecz żywą, pełną emocji opowieścią o muzyce sprzed wieków. W Koszalinie zabrzmi więc dzieło szczególne w wykonaniu artystów, którzy potrafią nadać muzyce Händla właściwą skalę, blask i głębię. „Mesjasz” to przecież nie tylko kompozycja słynna. To utwór, który od lat porusza słuchaczy niezależnie od epoki, miejsca i muzycznego doświadczenia. Jego potęga tkwi zarówno w monumentalnych partiach chóralnych, jak i w subtelnych, pełnych ekspresji fragmentach solowych. To muzyka, która potrafi być jednocześnie podniosła i przejmująco ludzka. Piątkowy koncert w Filharmonii Koszalińskiej zapowiada się więc nie jako zwykły punkt repertuaru, lecz jako spotkanie z jednym z najważniejszych arcydzieł europejskiej kultury muzycznej. Jeden wieczór, jedno dzieło, ale emocji i artystycznej treści z pewnością wystarczy za cały koncertowy sezon.

Niezwykłe otwarcie jubileuszowej Filmoniady. 10. edycję zainauguruje 12-letni DJ Barti, a na zakończenie wystąpi Czesław Śpiewa ze swoim projektem „Grajkowie Przyszłości”!

Ala za CK 105 Koszalin - 3 Marca 2026 godz. 4:07
Koszalin szykuje się na wyjątkowe, jubileuszowe święto kina dla najmłodszych. Filmoniada – Dziecięcy Festiwal Sztuki Filmowej – obchodzi w tym roku 10. edycję, a organizatorzy zapowiadają, że będzie to odsłona pełna filmów, warsztatów, koncertów i niespodzianek. Już sama inauguracja ma mieć niecodzienny klimat: na placu przy amfiteatrze pojawi się muzyka na żywo w wydaniu, które potrafi zaskoczyć niejednego dorosłego. DJ set na dobry początek Podczas otwarcia festiwalu 19 marca na placu przy amfiteatrze, o godz. 9:45, uczestnicy usłyszą wyjątkowy set DJ-ski, który zagra DJ Barti, czyli Bartosz Matejek. I tu pojawia się element, który sprawia, że tegoroczny start Filmoniady zapowiada się naprawdę nietypowo: DJ Barti ma 12 lat i od najmłodszych lat rozwija swoją muzyczną pasję. Bartosz uczy się w 5 klasie Szkoły Podstawowej nr 13 w Koszalinie, a konsola DJ-ska – jak podkreślają organizatorzy – jest jego „magicznym światem” już od czasu, gdy miał 4 lata. Mimo młodego wieku ma za sobą liczne występy: debiutował na deptaku w Mielnie w wieku 10 lat, grał m.in. w Dolinie Smaków, prowadził szkolne dyskoteki, a w swojej szkole potrafił nawet „wejść w rolę DJ-a” podczas lekcji, wprowadzając pozytywne wibracje. To historia o pasji, determinacji i odwadze, która idealnie pasuje do dziecięcego festiwalu – bo Filmoniada od zawsze pokazuje, że talent i kreatywność nie mają wieku.   Otwarcie z prezydentem i „Kompanią Marzeń” Oficjalne rozpoczęcie festiwalu zaplanowano tego samego dnia na godz. 9:45, kiedy nastąpi otwarcie przez Prezydenta Miasta Koszalina oraz aktorów z Kompanii Marzeń (plac przy amfiteatrze). Dalej – jak zapowiada harmonogram – rusza prawdziwy maraton atrakcji: seanse filmowe, zajęcia twórcze, warsztaty plastyczne, pokazy naukowe i wydarzenia specjalne. Bezpłatne wejściówki i zapisy Organizatorzy przypominają, że bezpłatne wejściówki na każdy punkt programu będą dostępne od 2 marca: w godz. 8:00–15:00 w pokoju 112, po godz. 15:30 w kasach kina Kryterium. Zapisy telefoniczne: 8:00–15:00 – 94 347 57 03 po 15:00 – 94 347 57 41/42 Harmonogram wybranych wydarzeń jubileuszowej Filmoniady 14 marca (sobota) 10:00–12:00 – 10 lat Filmoniady – gra miejska pełna wspomnień 12:00 – zapowiedź Filmoniady: laureat 1. edycji – „Proszę słonia” (kino Kryterium | bilety: 5 zł) 19 marca (czwartek) – START FESTIWALU 9:45 – DJ set: DJ Barti (plac przy amfiteatrze) 9:45 – otwarcie przez Prezydenta Miasta Koszalina i aktorów z Kompanii Marzeń (plac przy amfiteatrze) 10:00–14:00 – warsztaty plastyczne (hol kina) 10:00–14:00 – warsztaty + wystawa „Wspominamy 10 lat Filmoniady” (Bałtycka Galeria Sztuki) 10:30–13:30 – pokazy Centrum Nauki Kopernik „Naukowe świętowanie” (sala baletowa) seanse m.in.: „Niesamowite przygody skarpetek 2”, Kicia Kocia, Bolek i Lolek 18:00 – Teatr Komedii Impro „Wymyślanka” (kino Kryterium) przez cały dzień: Kino Sferyczne (hol kina) 20 marca (piątek) seanse m.in.: „Najlepsze urodziny Królika Karola”, „Felek i Tola ratują las”, „Nowe opowieści Franka” 18:00 – koncert zespołu Czereśnie (kino Kryterium) warsztaty plastyczne i pokazy Centrum Nauki Kopernik przez cały dzień 21 marca (sobota) – FINAŁ 16:00 – koncert „Czesław Mozil i Grajkowie Przyszłości” wręczenie nagród w konkursie plastycznym i wspólny „Tort dla wszystkich!” (kino Kryterium) Czesław Mozil, jeden z najbardziej charyzmatycznych artystów polskiej sceny muzycznej, stworzył wyjątkowy projekt – Grajkowie Przyszłości. To miejsce, gdzie młodzi, utalentowani muzycy z całej Polski mają szansę występować obok jednego z najwybitniejszych polskich artystów. Dzieci i młodzież ze szkół oraz ognisk muzycznych towarzyszą Mozilowi w jego występach, akompaniując mu lub wspólnie z nim śpiewając. Dodatkowo w ramach festiwalu odbędzie się także pokaz filmowy na Oddziale Dziecięcym Koszalińskiego Szpitala Wojewódzkiego – gest, który podkreśla, że Filmoniada pamięta również o tych, którzy nie mogą uczestniczyć w wydarzeniach w kinie czy amfiteatrze. Jubileusz, który zaczyna się od energii Dziesiąta edycja Filmoniady ma być nie tylko podsumowaniem dekady festiwalowych wspomnień, ale przede wszystkim świętem dziecięcej wyobraźni. A otwarcie z 12-letnim DJ-em, który od lat konsekwentnie rozwija swoją pasję, idealnie wpisuje się w ideę wydarzenia: tu talent, radość i kreatywność są zawsze na pierwszym planie.  

Pierwsze jajo w gnieździe koszalińskich sokołów. Sezon lęgowy oficjalnie rozpoczęty

Ala, fot. FB/Koszalin Centrum Pomorza - wczoraj, 19:35
Mamy ważną wiadomość. I to prosto z wysokości. W gnieździe koszalińskich sokołów, znajdującym się na kominie Miejskiej Energetyki Cieplnej w Koszalinie przy ul. Słowiańskiej, pojawiło się pierwsze jajo. To oznacza, że tegoroczny sezon lęgowy można uznać za oficjalnie rozpoczęty. Pierwsze jajo zniosła w środę Nila, samica sokoła wędrownego, która od lat gniazduje w Koszalinie razem ze swoim partnerem Ptysiem. Teraz przed sokolą mamą czas cierpliwego wysiadywania, a przed obserwatorami przyrody  kolejne tygodnie pełne emocji i wypatrywania następnych ważnych momentów w życiu skrzydlatych mieszkańców miasta. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych dniach w gnieździe mogą pojawić się kolejne jaja. Jak pokazują poprzednie sezony, para sokołów najczęściej doczekuje się czterech jaj. Jeśli natura znów będzie podążać swoim sprawdzonym rytmem, małe sokoły powinny zacząć wykluwać się za około miesiąc. Koszalińskie sokoły od dawna budzą zainteresowanie mieszkańców i internautów, którzy z sympatią śledzą ich codzienne życie. Gniazdo umieszczone na kominie MEC stało się jednym z najbardziej niezwykłych punktów obserwacyjnych w mieście, a każdy nowy sezon lęgowy przyciąga uwagę osób kibicujących tej wyjątkowej parze. Dobra wiadomość jest taka, że życie sokołów można obserwować na bieżąco dzięki transmisji online.  To właśnie tam można zajrzeć do gniazda i sprawdzić, co dzieje się u Nili i Ptysia niemal w każdej chwili. Pozostaje więc trzymać kciuki za spokojny sezon, kolejne jaja i szczęśliwe wyklucie młodych. Wszystko wskazuje na to, że w koszalińskim gnieździe znów szykuje się wiosna pełna dobrych wiadomości.

W Świeszynie zarabia się więcej niż w Koszalinie. Nowe dane GUS pokazują wyraźnego lidera w Powiecie Koszalińskim

Ala, fot. mapa Powiat Koszaliński, dane Business Insider Polska - 11 Marca 2026 godz. 11:08
Najnowsze dane o medianie wynagrodzeń pokazują, że lokalny lider płac wcale nie musi być największym miastem regionu. W Powiecie Koszalińskim to właśnie Świeszyno znalazło się na czele zestawienia i wyprzedziło Koszalin. To tam mediana wynagrodzeń brutto wyniosła 7321,1 zł, podczas gdy w Koszalinie osiągnęła poziom 7000 zł. Główny Urząd Statystyczny podał, że mediana wynagrodzeń w gospodarce narodowej we wrześniu 2025 roku wyniosła 7145,33 zł brutto. Oznacza to, że połowie zatrudnionych wypłacono pensję nie wyższą niż ta kwota, a drugiej połowie nie niższą. To wskaźnik lepiej pokazujący realny poziom zarobków niż średnia pensja, która często bywa zawyżana przez najwyższe wynagrodzenia. Na tle tych ogólnopolskich danych szczególnie ciekawie wypadają wyniki z naszego regionu. Najmocniej zwraca uwagę właśnie Świeszyno, które nie tylko osiągnęło najlepszy wynik w Powiecie Koszalińskim, ale także znalazło się powyżej krajowej mediany. To ważny sygnał, że w najbliższym otoczeniu Koszalina funkcjonuje gmina, w której środkowy poziom wynagrodzeń jest wyższy niż w samym mieście. Koszalin z medianą 7000 zł brutto znalazł się tuż za Świeszynem. To wynik wysoki, ale jednak niższy zarówno od lidera w powiecie, jak i od ogólnopolskiej mediany. Różnica między Świeszynem a Koszalinem pokazuje, że największy ośrodek miejski w regionie nie zawsze automatycznie wygrywa w zestawieniach płacowych. W innych gminach i miastach regionu mediany są niższe. Karlino osiągnęło 6705,1 zł brutto, Sianów 6647,6 zł, Mielno 6604,6 zł, Manowo 6548,6 zł, a Polanów 6250 zł brutto. W sąsiednich ośrodkach również widać niższe poziomy: Białogard osiągnął 6340,5 zł, a Darłowo 6354,4 zł brutto. Te dane pokazują, że Powiat Koszaliński i jego otoczenie są dziś wyraźnie zróżnicowane pod względem wynagrodzeń. Z jednej strony mamy gminę Świeszyno, która wysuwa się na prowadzenie i przekracza krajową medianę, z drugiej kilka samorządów, w których środkowy poziom wynagrodzeń pozostaje wyraźnie niższy. Najważniejszy wniosek z nowych danych jest prosty: to nie Koszalin, lecz Świeszyno jest dziś płacowym liderem w najbliższej okolicy. A to sprawia, że najnowsze statystyki GUS są czymś więcej niż tylko tabelą z liczbami — pokazują, jak zmienia się lokalny rynek pracy i gdzie dziś zarabia się najlepiej. Na uwagę zasługuje także nie tylko ogólnopolski wynik, ale także zmiana na samym szczycie krajowego zestawienia. Nowym liderem wśród gmin, w których mieszkańcy osiągają najwyższą medianę wynagrodzeń, została Podkowa Leśna z wynikiem 9 541,75 zł brutto. To ona wyprzedziła dotychczasowego lidera, Jerzmanową, gdzie mediana wyniosła 9 506,24 zł. Różnica okazała się symboliczna, ale wystarczyła, by doszło do zmiany na pierwszym miejscu. Na podium znalazła się jeszcze Warszawa z wynikiem 9 459,07 zł brutto.

„Kryminalny Koszalin”. Spacer śladami dawnych zbrodni i mrocznych tajemnic miasta

ekoszalin POLECA Art za Archiwum Państwowe w Koszalinie - 11 Marca 2026 godz. 13:07
Koszalin ma swoją oficjalną historię, tę zapisaną w datach, zabytkach i jubileuszach. Ale ma też drugie oblicze: mniej znane, ciemniejsze, pełne sensacyjnych zdarzeń, dawnych zbrodni i historii, które wciąż potrafią działać na wyobraźnię. Właśnie do tej ukrytej warstwy przeszłości będzie można zajrzeć podczas wyjątkowego spaceru historycznego „Kryminalny Koszalin. Śladami dawnych zbrodni”, który odbędzie się 19 marca 2026 roku o godz. 17.00. Udział w wydarzeniu wymaga wcześniejszego zgłoszenia. Zapisy przyjmowane są drogą mailową pod adresem: dcywinska@koszalin.ap.gov.pl. Termin zgłoszeń upływa 17 marca o godz. 10.00. Warto się pospieszyć, ponieważ liczba miejsc jest ograniczona do 15 osób. Osoby zakwalifikowane otrzymają informację o miejscu spotkania. Wydarzenie organizowane jest w ramach obchodów 760-lecia urodzin Koszalina i zapowiada się jako propozycja dla tych, którzy lubią historię opowiedzianą inaczej, nie przez pomniki i oficjalne uroczystości, lecz przez ludzkie dramaty, sensacyjne epizody i tajemnice ukryte w miejskiej przestrzeni. Spacer poprowadzi Andrzej Kuczkowski, starszy archiwista Archiwum Państwowego w Koszalinie, a zarazem współautor książki „Kryminalny Koszalin”, napisanej wspólnie z Dorotą Cywińską, kierownik Działu Popularyzacji Zasobu Archiwalnego. To właśnie ta publikacja stanie się jednym z punktów odniesienia dla całego wydarzenia. Książka odsłania mniej znane, często zaskakujące i sensacyjne wątki z historii miasta, pokazując, że archiwalne dokumenty mogą być nie tylko źródłem wiedzy, ale też początkiem fascynującej opowieści. Podczas około 60-minutowej wędrówki uczestnicy będą mogli poznać Koszalin z zupełnie innej strony. To nie będzie zwykły spacer po mieście. To będzie podróż przez historie, o których na co dzień mówi się rzadko, a które mimo upływu lat wciąż intrygują, niepokoją i przyciągają uwagę. Organizatorzy zapowiadają, że nie zabraknie także niespodzianek, co tylko dodaje wydarzeniu klimatu i sprawia, że spacer może okazać się czymś więcej niż klasyczną lekcją historii. To propozycja dla osób, które chcą odkrywać przeszłość w sposób angażujący, żywy i pobudzający wyobraźnię. Udział w wydarzeniu wymaga wcześniejszego zgłoszenia. Zapisy przyjmowane są drogą mailową pod adresem: dcywinska@koszalin.ap.gov.pl. Termin zgłoszeń upływa 17 marca o godz. 10.00. Warto się pospieszyć, ponieważ liczba miejsc jest ograniczona do 15 osób. Osoby zakwalifikowane otrzymają informację o miejscu spotkania. „Kryminalny Koszalin” to propozycja, która pokazuje, że historia miasta nie zawsze jest spokojna i przewidywalna. Czasem bywa mroczna, zaskakująca i pełna opowieści, które zostają w pamięci na długo. Dla mieszkańców i miłośników lokalnych dziejów może to być jedna z najbardziej intrygujących odsłon jubileuszowego świętowania 760-lecia Koszalina.




sport

Rondo imienia Jerzego Olejniczaka. Koszalin uhonorował legendę swojej koszykówki

Art, fot. FB/Tomasz Sobieraj/Radek Koleśnik / UM Koszalin - 11 Marca 2026 godz. 13:59
kultura

Sztuka utkane z wrażliwości. Wernisaż wystawy „Tkanina unikatowa” w Galerii Ratusz

Ala, fot. FB/Koszalin Centrum Pomorza/Radek Koleśnik UM Koszalin - 11 Marca 2026 godz. 4:14
wydarzenia

OSP w Mścicach podsumowała rok i wybrała nowe władze

Art, fot. FB/OSP Mścice - 10 Marca 2026 godz. 8:11

EuroBasket 2027: Polska - Słowacja 63:55

Art, film Art - wczoraj, 19:20
wydarzenia

„Wieżowiec 2026” w Koszalinie. Służby ćwiczyły pożar i współpracę w sytuacji kryzysowej

Art, fot. KMP Koszalin, film: FB/Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Koszalinie - 11 Marca 2026 godz. 14:18