Koszalin, Poland
wydarzenia

Dziś oficjalne otwarcie 23. Międzynarodowego Zlotu Morsów w Mielnie pod hasłem „Samba De Mielno”

Ala, fot. FB/MiędzynarodoweZloty Morsów w Mielnie - 7 godzin temu
Gdy w większości kraju mróz ścina wodę, w Mielnie w pierwszy weekend lutego panuje brazylijski upał. „Samba de Mielno” – taki motyw przewodni 23. Międzynarodowego Zlotu Morsów podkreśla festiwalowy charakter największej imprezy dla amatorów zimowych kąpieli w Polsce. Na plażę ściągają tysiące morsów z całej Polski i Europy, aby udowodnić, że mróz i Bałtyk to doskonała sceneria do tańca, śmiechu i wspólnej zabawy.

Koszalin w „mistrzowskiej” już na pewno. Biało-zielone potwierdziły klasę w Gnieźnie

Art za Piłka Ręczna Koszalin - 6 godzin temu
To już nie jest kwestia „czy”, tylko „jak wysoko” i „jaką historię dopiszą wiosną. Szczypiornistki Piłki Ręcznej Koszalin mają pewne miejsce w grupie mistrzowskiej ORLEN Superligi, a dzisiejszy wieczór dobitnie pokazał, że w pierwszej szóstce są nie z przypadku, lecz z jakości. W rozegranym awansem meczu 18. serii koszalinianki wygrały na wyjeździe z Enea MKS Gniezno 31:26. To zwycięstwo ma podwójną wartość. Po pierwsze, kolejne trzy punkty. Po drugie – równie ważny sygnał w świat: Koszalin potrafi kontrolować mecz w trudnej hali, odbić się po chwili zawahania i domknąć spotkanie mocnym finiszem. A w kobiecym sporcie, jak przekonywał po meczu trener biało-zielonych, liczy się wszystko. – Mamy dziś kolejne trzy punkty, ale nie tylko one są istotne. W kobiecym sporcie jest ważne jest po prostu wszystko: oprócz wyników, podbudowanie mentalne i poczucie zespołowości. (…) Myślę, że po dzisiejszym spotkaniu nikt już na pewno nam nie zarzuci, że znaleźliśmy się w pierwszej szóstce przypadkowo. Jesteśmy w niej w pełni zasłużenie – mówił Dmytro Hrebeniuk, trener Piłki Ręcznej Koszalin. Wejście jak z rozpędu: 4:0 po czterech minutach Koszalinianki przyjechały do Gniezna z komfortem, miejsce w „top 6” już pewne ale na parkiecie nie było widać rozluźnienia. Przeciwnie: początek przypominał mecz drużyny, która chce postawić stempel od pierwszego gwizdka. Po czterech minutach było 4:0 dla przyjezdnych. Po drugiej stronie presja była większa. Gniezno, walczące o wysokie cele, wie, że w pościgu za medalami nie ma miejsca na potknięcia. „Pszczółki” są czwarte z dorobkiem 27 punktów, gonią trzecią Krasoń MKS Piotrcovię (31), a każdy ubytek punktów komplikuje układ sił. Tymczasem koszalińska defensywa i bramkarka Mai Gomaa skutecznie odbierały gospodyniom argumenty. W pewnym momencie trener gnieźnianek Peter Kostka nie wytrzymał i przy ławce ostro mobilizował zespół – To wygląda okropnie, to wygląda tak jakbyśmy nie chcieli wygrać – grzmiał, próbując wstrząsnąć drużyną. Z przewagi do nerwów: Gniezno złapało kontakt Po powrocie na boisko gospodynie wreszcie odnalazły drogę do siatki (6. minuta, 1:5), ale Koszalin nadal wyglądał jak zespół prowadzący mecz „na swoich warunkach”. W 14. minucie biało-zielone były na 10:4 i wydawało się, że kontrola jest pełna. Wtedy jednak w grę koszalinianek wkradły się nerwy i błędy. Nagle przewaga zaczęła topnieć szybciej, niż mogło się wydawać. MKS korzystał z pomyłek rywalek, a pięć minut przed przerwą z „solidnej przewagi” prawie nic nie zostało – 12:14. Do przerwy Koszalin prowadził już tylko 17:15. Po przerwie remis i… powtórka z początku Po zmianie stron gnieźnianki ruszyły do odrabiania strat, bo w ich sytuacji „nie ma na co czekać”. W 33. minucie na tablicy pojawił się remis 17:17, i mecz zaczął się jakby od nowa. Tyle że scenariusz z pierwszych minut powrócił w najbardziej bolesny dla gospodarzy sposób. Gniezno tworzyło sytuacje rzutowe, ale znów trafiało na mur. Mai Gomaa przez długie fragmenty meczu była tym elementem, który odbierał „Pszczółkom” rytm, pewność i spokój. Efekt? Jedenaście minut nieskutecznych prób gnieźnianek znalazło odbicie na wyniku: Koszalin ponownie odskoczył na bezpieczny dystans. W 51. minucie było 26:20 dla biało-zielonych. Końcówka należała do zespołu z Koszalina, który domknął spotkanie bez nerwów, wygrywając 31:26. „Bramkarka to pozycja kluczowa”. Gomaa: wygrała drużyna Po meczu bohaterka koszalińskiej bramki podkreślała, że jej świetny występ nie wziął się znikąd. – Wiemy jak ważna jest pozycja bramkarki w drużynie. Dlatego staram się robić co w mojej mocy dla zespołu. Niemniej, pamiętajmy też o istotnej roli naszej obrony, która dziś wspierała mnie znakomicie – mówiła Mai Gomaa. – Właściwie prowadziliśmy od samego początku ten mecz i bardzo cieszymy się ze zwycięstwa. Oczywiście wyrazy szacunku za postawę należą się również drużynie z Gniezna, która walczyła do samego końca. Koszalin w elicie – i z apetytem na więcej Wnioski po tym meczu są dla Koszalina wyjątkowo budujące. Biało-zielone potrafiły: wejść w spotkanie z dużą intensywnością, przetrwać moment kryzysu i utraty przewagi, odpowiedzieć po remisie i przechylić szalę w kluczowych minutach i wygrać z rywalem z górnej części tabeli na jego terenie. To dokładnie te cechy, które decydują o punktach w grupie mistrzowskiej. Składy i bramki Piłka Ręczna Koszalin: Mai Gomaa – Karina Bayrak, Patrycja Jura 1, Ivana Arsenievska 1, Hanna Rycharska 5, Beata Naumczyk, Nicola Żmijewska, Jagoda Lasek 3, Sara Kovarova 7, Jelena Knezevic 12, Oleksandra Furmanets 2, Elif Aydin. Enea MKS Gniezno: Aleksandra Hypka, Natalia Krupa – Lauani Rocha 1, Zofia Bartkowiak, Nikola Szczepanik, Oliwia Kuriata 1, Katarzyna Cygan 14, Nusa Fegic 1, Nikola Głębocka, Żaneta Lipok 3, Malwina Hartman 3, Monika Łęgowska 3.

„Pół wieku kultury – historia muzyką opowiedziana”. CK105 świętuje 50-lecie koncertem, który przeniesie Koszalin przez dekady

Ala za CK 105 Koszalin - 26 Stycznia 2026 godz. 11:27
Centrum Kultury 105 w Koszalinie zaprasza na wyjątkowe wydarzenie jubileuszowe. „Pół wieku kultury – historia muzyką opowiedziana” to koncert, który w symboliczny sposób poprowadzi publiczność przez 50 lat działalności CK105 – od 1976 roku po współczesność. Organizatorzy zapowiadają nie tylko muzyczną ucztę, ale też widowisko, w którym brzmienie każdej dekady stanie się opowieścią o kulturze miasta. Muzyczna podróż przez czas i wspomnienia Koncert został zaprojektowany jako wielowątkowa narracja: specjalnie przygotowana multimedialna scenografia i muzyka zbudują klimat kolejnych epok, a każdy z wykonywanych utworów nawiąże do charakterystycznych wydarzeń danego czasu. W programie znajdą się różne stylistyki – od rockowych riffów, przez jazzowe improwizacje, muzykę filmową, aż po taneczny pop. To ma być opowieść o tym, jak zmieniała się kultura, gusty i energia miasta, a jednocześnie – jak CK105 przez lata było miejscem spotkań, premier, koncertów i artystycznych odkryć. Orkiestra Jubileuszowa – 15 muzyków specjalnie na tę okazję Sercem koncertu będzie 15-osobowa Orkiestra Jubileuszowa, powołana specjalnie na potrzeby jubileuszu. Zespół poprowadzi Jakub Szynal – dyrygent oraz autor aranżacji muzycznych. Muzycy to artyści związani na co dzień z uznanymi instytucjami muzycznymi w Polsce, m.in. Operą Bałtycką w Gdańsku, Teatrem Wielkim im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu, Filharmonią Sudecką, Filharmonią Koszalińską oraz zespołami bigbandowymi. Skład Orkiestry Jubileuszowej: Mikołaj Wienke – saksofon altowy Wojciech Krajewski – saksofon altowy Dominik Czarkowski – saksofon tenorowy Krzysztof Kuśnierek – saksofon tenorowy Eugeniusz Posadzy – saksofon barytonowy Maciej Gwóźdź – trąbka Piotr Lesiak – trąbka Krzysztof Ostrowski – trąbka Artur Ostrowski – puzon Jakub Klepczyński – puzon Maciej Stromski – puzon Marcel Maniewski – instrumenty Antoni Olszewski – gitara basowa Maciej Olesiński – gitara Waldemar Franczyk – perkusja Jakub Szynal – dyrygent, aranżacje, trąbka Goście specjalni i prowadząca z RMF Classic Koncert wzbogacą znakomici polscy wokaliści. Wśród gości specjalnych pojawi się Beata Kępa – pochodząca z Koszalina aktorka Teatru Muzycznego w Gdyni, która swoje pierwsze artystyczne kroki stawiała właśnie w rodzinnym mieście. Wieczór poprowadzi Urszula Urzędowska, dziennikarka RMF Classic, która wprowadzi publiczność w kontekst opowiadanej historii, łącząc muzykę z opowieściami o kolejnych etapach działalności CK105. Artyści: doświadczenie sceniczne i jubileuszowa energia Jakub Szynal to I trębacz Opery Bałtyckiej w Gdańsku, absolwent Akademii Muzycznej w Gdańsku, kompozytor i aranżer. Współpracował m.in. z ElJazz Big Band, Jan Konop Big Band czy Bardabusz Orchestra, koncertował w Europie i Azji, a od sierpnia 2025 roku prowadzi Kołobrzeską Orkiestrę Zdrojową. Beata Kępa jest aktorką Teatru Muzycznego w Gdyni, współpracowała m.in. z Teatrem Variété w Krakowie i Teatrem Capitol w Warszawie. Zadebiutowała w musicalu „Gorączka Sobotniej Nocy”, jest laureatką przeglądów i festiwali, a jej powrót do Koszalina w ramach jubileuszu ma wymiar szczególnie symboliczny. Dofinansowanie z KPO Projekt „Pół wieku kultury – historia muzyką opowiedziana” został dofinansowany kwotą 138 720,00 zł w ramach Inwestycji KPO A.2.5.1 / „Program wspierania działalności podmiotów sektora kultury i przemysłów kreatywnych na rzecz stymulowania ich rozwoju”. Jubileusz CK105 to nie tylko święto instytucji, ale także święto mieszkańców, którzy przez lata współtworzyli koszalińską kulturę – jako widzowie, artyści, uczestnicy warsztatów i wydarzeń. Ten koncert ma być dla nich wszystkich: jako wspomnienie, podsumowanie i nowy rozdział, opowiedziany najpiękniejszym językiem – muzyką.

„Pomorze Zachodnie 1945. Dzień Po…” – wernisaż wystawy czasowej w Muzeum Obrony Przeciwlotniczej w Koszalinie

Ala za Muzeum Obrony Przeciwlotniczej w Koszalinie - 28 Stycznia 2026 godz. 10:28
Muzeum Obrony Przeciwlotniczej im. płk. Stanisława Paszkiewicza w Koszalinie rozpoczyna nowy sezon wystawowy ekspozycją poświęconą pierwszym, trudnym latom powojennym na Pomorzu Zachodnim. Wernisaż wystawy czasowej „Pomorze Zachodnie 1945. Dzień Po…” zaplanowano na 5 lutego o godz. 11:00. Wstęp będzie wolny. Wystawa opowiada o tym, co działo się w regionie w latach 1945–1947 – w czasie gwałtownych zmian, migracji i budowania życia od nowa. Przedstawia relacje pierwszych osadników, żołnierzy, Kresowiaków i innych osób, które znalazły się wówczas na tzw. polskim „dzikim zachodzie”. Ekspozycja pokazuje, jak wyglądała codzienność w powojennej rzeczywistości: niepewność, trudne warunki, ale też determinacja i nadzieja na przyszłość. Na wystawie znalazły się unikatowe relacje, fotografie, dokumenty i materiały źródłowe pochodzące z różnych części województwa zachodniopomorskiego. Ekspozycja została opracowana przez społeczników prowadzących regionalne izby historyczne w regionie. Materiały dotyczące części koszalińskiej przygotowali członkowie SRH GRYF. Całość powstała pod opieką merytoryczną muzealników z Muzeum Narodowego w Szczecinie – Centrum Dialogu Przełomy w ramach projektu „Ocalone Dziedzictwa”. Muzeum Obrony Przeciwlotniczej w Koszalinie zaprasza na wernisaż 5 lutego o godz. 11:00. Wstęp wolny.

Dotacje na promocję zdrowia w 2026 roku. Koszalin z wyraźnym udziałem w programie

Ala za WZP - 4 Lutego 2026 godz. 9:33
Urząd Marszałkowski przeznaczył na Pomorzu Zachodnim 570 480 zł na działania z zakresu promocji zdrowia i edukacji zdrowotnej. W 2026 roku dotacje trafią do 9 marszałkowskich placówek, które zrealizują łącznie 15 zadań. Wśród beneficjentów mocno wyróżniają się jednostki z Koszalina. To właśnie one będą prowadzić kilka kluczowych inicjatyw, ważnych dla mieszkańców miasta i regionu. – Promocja postaw prozdrowotnych jest dla nas równie ważna, jak inwestycje w infrastrukturę medyczną. Od lat wspieramy nasze szpitale w tym zakresie. Chcemy, aby marszałkowskie jednostki regularnie organizowały akcje podnoszące świadomość mieszkańców regionu, jak przeciwdziałać chorobom oraz jak wykrywać je w początkowym stadium – podkreśla marszałek województwa Olgierd Geblewicz. Koszalin: trzy placówki, trzy ważne kierunki działań 1) Szpital Wojewódzki im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie „Akcja promocji zdrowia w zakresie zapobiegania otyłości u dzieci” – 49 980 zł To projekt szczególnie istotny w kontekście rosnącej skali nadwagi i otyłości wśród najmłodszych. Działania mają wspierać profilaktykę, edukację i budowanie zdrowych nawyków – tak, aby problem zatrzymać jak najwcześniej. 2) Specjalistyczny Zespół Gruźlicy i Chorób Płuc w Koszalinie „Promocja zdrowia w zakresie chorób układu oddechowego, w tym chorób odtytoniowych” – 47 000 zł W centrum uwagi znajdą się choroby płuc i profilaktyka – w tym ryzyka związane z paleniem. W ramach zadania planowane są m.in. działania edukacyjne i możliwość skorzystania z bezpłatnych badań, np. spirometrycznych, które pomagają ocenić wydolność układu oddechowego i wcześnie wychwycić niepokojące zmiany. 3) Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Koszalinie  „Co powinniśmy wiedzieć nt. badań profilaktycznych w aspekcie profilaktyki osób czynnych zawodowo – edukacja w szkołach ponadpodstawowych” – 15 000 zł  „Zasady bezpiecznej pracy przy monitorze ekranowym – komputerze” – 12 000 zł To dwa projekty ściśle związane z codziennością uczniów i przyszłych pracowników. Będzie mowa o tym, jak i po co wykonywać badania profilaktyczne, a także o praktycznych zasadach bezpiecznej pracy przy komputerze (ergonomia, profilaktyka przeciążeń, nawyki chroniące zdrowie). Łączna kwota dotacji dla placówek z Koszalina: 123 980 zł. Co jeszcze obejmuje program w regionie? Dotacje trafiły również do placówek ze Szczecina, Gryfic i Kołobrzegu. Wśród zadań znalazły się m.in.: kampanie dotyczące raka piersi, działania wspierające zdrowie psychiczne, inicjatywy dla przyszłych rodziców, promocja aktywności i fizjoterapii oraz programy edukacyjne związane z cukrzycą. Profilaktyka ma znaczenie W ramach zadań realizowanych w regionie mieszkańcy będą mogli skorzystać m.in. z instruktaży samodzielnego badania glikemii i prawidłowych wstrzyknięć insuliny, konsultacji specjalistycznych, rozszerzonych działań profilaktycznych (np. mammografia) czy bezpłatnych badań wspierających wczesną diagnostykę. Koszalińskie placówki w tym zestawieniu wyraźnie się wyróżniają – zarówno tematyką, jak i skalą działań. To dobra wiadomość dla mieszkańców, bo oznacza więcej okazji do profilaktyki, edukacji i realnego wsparcia zdrowia na co dzień.

Policja prosi o pomoc w poszukiwaniach Emila Drozdowskiego. Ostatni kontakt 22 listopada 2025 roku

Art za KMP Koszalin - wczoraj, 12:46
Komenda Miejska Policji w Koszalinie prowadzi działania poszukiwawcze 45-letniego Emila Drozdowskiego, który 22 listopada 2025 roku po raz ostatni skontaktował się ze swoim opiekunem prawnym. Od tego czasu nie nawiązał ponownego kontaktu ani z opiekunem, ani z rodziną. Policjanci apelują do wszystkich osób, które mogą posiadać jakiekolwiek informacje istotne dla sprawy, o pilny kontakt. Nawet z pozoru drobna wskazówka może okazać się kluczowa. Gdzie zgłaszać informacje? Wszelkie informacje mogące przyczynić się do odnalezienia zaginionego należy przekazywać do: Komenda Miejska Policji w Koszalinie ul. Słowackiego 11 tel. 47 78 41 511 numer alarmowy 112 Jeśli widziałeś/widziałaś osobę poszukiwaną lub masz informacje o jej możliwym miejscu pobytu nie zwlekaj z kontaktem.

Kolejne warsztaty w ramach Bezpiecznych Ferii w CK105. Kreatywnie w pracowni i sportowo na mieście

Ala, fot. FB/Koszalin Centrum Pomorza - 4 Lutego 2026 godz. 5:15
Ferie zimowe w Koszalinie trwają w najlepsze, a program „Bezpieczne Ferie” pokazuje, że wolny czas można spędzać jednocześnie ciekawie, aktywnie i z głową. Zobaczcie co dzieje się na warsztatach organizowanych przez Centrum Kultury 105. W mieście nie brakuje zimowych emocji: od lodowiska, przez kino i teatr, aż po basen i zajęcia rozwijające pasje. Twórcza atmosfera w pracowni plastycznej Tym razem odwiedziliśmy uczestników w pracowni plastycznej, gdzie czas upłynął w naprawdę kreatywnym tempie. Dzieci i młodzież próbowali swoich sił w malowaniu, rysowaniu oraz tworzeniu prac z wykorzystaniem materiałów do wyklejania. Było kolorowo, pracowicie i radośnie. A efekty? Mnóstwo świetnych prac i jeszcze więcej dumy z własnej twórczości. Kino Kryterium zdecydowało się odwiedzić wielu małych Koszalinian. Zimowe emocje na lodzie: uśmiechy i dobra energia Ferie to także ruch, a na Lodowisko ALASKA nie brakuje uśmiechów, dobrej energii i zimowych emocji. Mali i duzi śmigają po tafli jak profesjonaliści, a atmosfera sprzyja temu, żeby aktywność stała się najlepszą feriową rutyną. Zachęcamy: łapcie krótką relację z lodowiska, a w komentarzach dajcie znać, jak Wam mijają ferie w naszym mieście. Karta pływacka w ferie: prosty krok do większego bezpieczeństwa Ferie to świetny moment, by zrobić coś praktycznego, szczególnie jeśli chodzi o bezpieczeństwo w wodzie. Przez cały okres ferii odbywa się egzamin na kartę pływacką prowadzony przez Wodna Służba Ratownicza. Termin: 31.01–15.02.2026 Godziny: 7:00–22:00 Miejsce: basen sportowy Jak podejść do egzaminu? Wystarczy zgłosić się do ratownika na basenie. Opłata po zaliczeniu: 25 zł (wydanie karty) Karta pływacka to nie tylko dokument — to większa pewność siebie w wodzie i realny element bezpieczeństwa, zwłaszcza dla dzieci i młodzieży. Co jeszcze dzieje się w ramach ferii w Koszalinie? Program jest szeroki i tak ułożony, by każdy znalazł coś dla siebie kinomaniacy, artyści, sportowcy i ci, którzy lubią odkrywać nowe zajęcia. Przedpołudniowe seanse w Kino Kryterium w ramach „Ferie w Kinie” (pon.–pt. 10:30; wstęp za legitymacją szkolną): 2–6 lutego: „Zwierzaki na zakręcie” 9–13 lutego: „Tafiti” Spektakle dla dzieci w Bałtycki Teatr Dramatyczny: „Królowa Śniegu” (3 lutego, 9:30 i 11:30) „Koziołek Matołek” (5 i 6 lutego, 9:30 i 11:30) – gościnnie Teatr im. Juliusza Osterwy w Gorzowie Wielkopolskim Zajęcia „Ferie w Bibliotece” w Koszalińska Biblioteka Publiczna (3–6 i 10–13 lutego, 11:00–15:00): m.in. zajęcia plastyczne, modelarskie, konkursy, gry i zabawy, plus pokazy edukacyjne i warsztaty przyrodnicze. „Więcej niż retro ferie” w Muzeum w Koszalinie i Zagroda Jamneńska (3–6 i 10–13 lutego, tury 10:00 i 12:00; obowiązują zapisy): warsztaty edukacyjne i artystyczne, dawne zawody, historia pisma, drewniane zabawki, zielarstwo. Warsztaty i wydarzenia w Pałac Młodzieży w Koszalinie (2–13 lutego, wiek 7–19 lat) oraz start II Halowego Turnieju Piłki Nożnej „Mundialito”. Półkolonie zimowe i działania środowiskowe m.in. w klubach osiedlowych Koszalińska Spółdzielnia Mieszkaniowa, z udziałem Związek Harcerstwa Polskiego, a także organizacji takich jak Towarzystwo Przyjaciół Dzieci czy SOS Wioski Dziecięce. Sportowe akcje i promocje: „Basen za dwa złote” od Zarząd Obiektów Sportowych Sp. z o.o., a także ferie w parku trampolin Play Park. Dla zainteresowanych techniką i koncentracją: „Ferie na strzelnicy” w Centrum Kształcenia Ustawicznego im. Stanisława Staszica.   Pełny harmonogram „Bezpiecznych Ferii w Koszalinie” znajdziecie TUTAJ   Ferie w mieście mogą być naprawdę pełne wrażeń — szczególnie, gdy łączą zabawę, rozwój i bezpieczeństwo. Do zobaczenia na kolejnych zajęciach! 

Polskim elektrowniom zagrażają drony, a nie zima

Art za eNewsroom - 4 Lutego 2026 godz. 4:50
Polski system elektroenergetyczny oraz ciepłowniczy są dobrze przygotowane do funkcjonowania w trudnych warunkach atmosferycznych. Niezależnie od tego, czy mówimy o nagłym ataku srogiej zimy, czy o długofalowej letniej suszy, nasze zasoby pozwalają na utrzymanie ciągłości dostaw. W okresach szczytowego zapotrzebowania na energię elektryczną i ciepło, które obserwujemy przy niskich temperaturach, system wykazuje się stabilnością. Dysponujemy odpowiednią rezerwą mocy, a w przypadku sektora elektroenergetycznego możemy dodatkowo liczyć na wsparcie w ramach transgranicznej wymiany energii. – Kluczowym elementem utrzymania tej stabilności jest bieżąca dbałość o stan techniczny infrastruktury. Mroźne dni, takie jak te z przełomu stycznia i lutego, są testem wytrzymałości dla sieci przesyłowych. Awarie losowe, takie jak pęknięcia rurociągów ciepłowniczych, są wpisane w ryzyko eksploatacyjne i będą się zdarzać. Istotą bezpieczeństwa jest w tym przypadku nie tyle całkowite wyeliminowanie usterek, co szybkość i skuteczność reakcji służb technicznych oraz dostępność materiałów niezbędnych do napraw. Pod tym względem polska energetyka ma wieloletnie doświadczenie, pamiętamy o wiele sroższe zimy z przeszłości, a obecne anomalie pogodowe nie są dla branży zaskoczeniem – powiedział serwisowi eNewsroom.pl Wojciech Jakóbik, Ośrodek Bezpieczeństwa Energetycznego, prowadzący podcast Energy Drink. – Prawdziwym wyzwaniem, z którym musimy się zmierzyć, nie jest jednak kapryśna aura, lecz zagrożenia intencjonalne, płynące ze Wschodu. To właśnie w obszarze bezpieczeństwa hybrydowego polska infrastruktura krytyczna może być narażona na niebezpieczneństwa. Mowa tu o atakach fizycznych, cybernetycznych, a także incydentach z udziałem dronów w pobliżu kluczowych obiektów. To są zjawiska, na które w przeszłości nie musieliśmy być przygotowani w tak dużym stopniu, jak dziś. Obecna sytuacja geopolityczna nie pozwala nam jednak na luksus bierności. Nie możemy "przespać" momentu na konieczne dozbrojenie energetyki w systemy ochronne. O ile zima jest "starym" zagrożeniem, z którym umiemy sobie radzić, o tyle wojna hybrydowa to wyzwanie "nowe", wymagające inwestycji w zupełnie inne technologie i procedury. Uzupełnienie zaległości w zakresie ochrony fizycznej i cyfrowej elektrowni oraz sieci przesyłowych musi stać się absolutnym priorytetem, aby zapewnić bezpieczeństwo energetyczne państwa w każdej płaszczyźnie – zaznaczył Wojciech Jakóbik.

UODO: skarg na nowe technologie będzie coraz więcej. Deepfaki wymykają się obecnym przepisom

Art za Newseria - 4 Lutego 2026 godz. 4:34
Rośnie liczba skarg dotyczących wykorzystania nowych technologii i związanych z nimi zagrożeń dla prywatności użytkowników. Jak wskazuje Mirosław Wróblewski, prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, sprawy te są coraz bardziej złożone i wymykają się przepisom prawnym zarówno krajowym, jak i unijnym. Przykładem mogą być nadużycia związane z deepfake'ami. Dlatego, zdaniem eksperta, potrzebne są regulacje, które pozwolą skutecznie walczyć z tym zjawiskiem. – Należy się spodziewać wzrostu skarg związanych z wykorzystaniem nowych technologii. Widzimy to już obecnie. Co więcej, wpływa do nas więcej skarg bardzo skomplikowanych, dotyczących zastosowania takich nowych technologii, które nawet nie do końca są rozpoznane, np. biometrii, szyfrowania, a więc innych zabezpieczeń związanych z ochroną danych osobowych. Tych wyzwań jest coraz więcej – mówi agencji Newseria Mirosław Wróblewski. – Potrzebna jest wiedza techniczna i wzmacnianie zasobów Urzędu Ochrony Danych Osobowych, ponieważ te wyzwania już nie są wyłącznie prawne, ale też techniczne, technologiczne czy etyczne.   Jednym z obszarów, który wymaga większej uwagi w kontekście zagrożeń dla ochrony danych osobowych i wizerunku, są deepfaki. Zdaniem prezesa UODO dziś zarówno prawo polskie, jak i unijne nie daje narzędzi do walki z tym zjawiskiem i ochrony przed konsekwencjami nadużyć.   – Dowodzi tego jedna ze spraw, w których podejmowałem interwencję. Chodziło o wykorzystanie wizerunku uczennicy do wytworzenia wizerunku nagiej osoby i kolportowanie go w szkole i wśród znajomych – przypomina Mirosław Wróblewski.   Prezes UODO na początku czerwca 2025 roku w tej sprawie zawiadomił policję o możliwości popełnienia przestępstwa. Podkreślił, że postępowanie kolegów nie tylko drastycznie naruszyło prywatność 15-latki, ale też zagroziło naruszeniem jej elementarnych interesów życiowych w przyszłości. Istnieje bowiem wysokie prawdopodobieństwo możliwości jej identyfikacji. Policja odmówiła jednak wszczęcia postępowania, co później zostało zatwierdzone przez prokuraturę. Uznano m.in., że zdjęcie nie zostało pozyskane z chronionego zbioru danych, a jego przerobienie nie stanowi przetwarzania danych osobowych. Prezes UODO interweniował w tej sprawie u Prokuratora Generalnego i ostatecznie w styczniu br. prokuratura poinformowała o ponownym podjęciu sprawy.   – To sprawa bardzo krzywdząca dla tej dziewczyny. Teoretyczne rozważania, że istnieją przepisy, które pozwalają na ściganie takich niegodnych zachowań, dowodzą tego, że potrzebne są tego typu rozwiązania. We Włoszech i Francji przyjęto rozwiązania, które mają na celu skuteczniejszą ochronę naszego wizerunku i walkę z technologiami, które wykorzystywane w niewłaściwy sposób mogą krzywdzić ludzi. Takie rozwiązania prawne potrzebne są także w Polsce – podkreśla Mirosław Wróblewski.   Włosi wprowadzili prawo, które definiuje przestępstwo polegające na nielegalnym rozpowszechnianiu sfałszowanych lub zmodyfikowanych treści cyfrowych wygenerowanych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Określili także odpowiedzialność cywilną i karną za te nadużycia. Według UODO szansą na zmianę sytuacji w Polsce jest ponowne podjęcie prac nad przepisami mającymi wdrożyć unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA), po niedawnym wecie prezydenta. Chodzi o wdrożenie rozwiązań, które systemowo uregulują kwestie związane z przeciwdziałaniem i ochroną obywateli przed negatywnymi skutkami tej technologii – zarówno na płaszczyźnie administracyjnej, karnej i skarbowej karnej, jak i sądowej.   – Akt o sztucznej inteligencji w przepisie art. 50 nakazuje oznakowywanie wizerunków czy materiałów, treści syntetycznych, wytworzonych z użyciem algorytmów sztucznej inteligencji. Ale to za mało, ponieważ, po pierwsze, ten przepis nie ma pełnego zastosowania do każdej sytuacji, a po drugie, pomysły ludzi na wykorzystanie technologii wymykają się tym definicjom albo te rozwiązania są zbyt nieskuteczne – mówi prezesa UODO. – Na poziomie Unii Europejskiej rozpoczęła się dyskusja na temat potrzeby rozwiązań do zwalczania negatywnych zachowań związanych z wykorzystywaniem deepfake'ów czy zjawiska deep porn. Chociaż wiemy, że istnieją także inne przepisy, które mogą być do tego wykorzystywane: Komisja Europejska wszczęła postępowanie przeciwko Grokowi za stosowanie aplikacji tego typu. Zobaczymy, czy przyniosą one oczekiwany rezultat.   Komisja Europejska 26 stycznia br. wszczęła nowe postępowanie przeciwko platformie X na podstawie DSA, by zbadać, czy serwis społecznościowy prawidłowo ocenił i zminimalizował ryzyko związane z wdrożeniem Groka, czyli chatbota sztucznej inteligencji, na terenie Unii Europejskiej. Mowa między innymi o rozpowszechnianiu zmanipulowanych obrazów o charakterze seksualnym, w tym takich, które mogą przedstawiać wykorzystywanie dzieci.   Jak wynika z raportu WeProtect „Global Threat Assessment 2025" i danych CyberTipline, czyli scentralizowanego systemu zgłaszania przypadków wykorzystywania dzieci w internecie, to zjawisko niebezpiecznie nabiera na sile. Między 2023 a 2024 rokiem system odnotował wzrost o 1325 proc. liczby zgłoszeń związanych z generatywną sztuczną inteligencją. Zagrożeń jest jednak dużo więcej i są one wielowymiarowe.   – Bardzo istotnym zagrożeniem ze strony sztucznej inteligencji jest to, że wiele z systemów zostało wytrenowanych na podstawie analizy danych, które wcześniej wprowadziliśmy do sieci internetowej. Nie spodziewaliśmy się tego, że będą one potem wykorzystane do innych celów niż te, dla których je zamieściliśmy. Dlatego trzeba się upewnić, że te systemy nie ujawniają naszych danych, że ryzyko ich udostępnienia jest znikome, a dostawcy systemów robią wszystko, aby zapewnić ochronę naszej prywatności. Temu służy chociażby opinia Europejskiej Rady Ochrony Danych Osobowych wypracowana z udziałem Urzędu Ochrony Danych Osobowych – mówi Mirosław Wróblewski.   Chodzi o opinię EROD w sprawie wykorzystywania danych osobowych do opracowywania i wdrażania modeli sztucznej inteligencji, która została przyjęta w grudniu 2024 roku. Zawiera ona zestaw kryteriów, które pomagają organom ochrony danych ocenić, czy osoby fizyczne mogą w sposób uzasadniony oczekiwać określonego wykorzystania ich danych osobowych. Mowa m.in. o tym, czy dane te były publicznie dostępne, jaka była relacja z administratorem, jaki był charakter usługi oraz kontekst, w którym dane osobowe zostały zebrane. Do kryteriów należy również to, z jakiego źródła dane zostały zebrane, a także kwestia tego, czy osoby fizyczne są świadome dostępności ich danych osobowych online.   – Są także inne zagrożenia, na które UODO będzie reagować. Na przykład te związane z dyskryminacją, a więc z przetwarzaniem danych osobowych w sposób naruszający prywatność. To są także zagrożenia związane z halucynacjami. Wiemy, że systemy sztucznej inteligencji często przetwarzają dane osobowe i podają wyniki w taki sposób, który wprowadza ludzi w błąd, manipuluje czy dezinformuje – tłumaczy prezes UODO.   Z badania opublikowanego przez UODO „Raport Strategiczny – Badanie potrzeb organizacji w zakresie wykorzystania sztucznej inteligencji i ochrony danych osobowych" wynika, że według 41 proc. spośród prawie 500 organizacji opracowywanie AI nie wiąże się u nich z przetwarzaniem danych osobowych lub nie potrafią one ocenić tej kwestii. Poziom świadomości na ten temat jest silnie zróżnicowany w zależności od wielkości i typu organizacji. Największe luki występują u podmiotów, które tradycyjnie przetwarzają dużą ilość danych osobowych: samorządy, uczelnie i ośrodki edukacyjne, zdrowie, kultura, a także u mniejszych przedsiębiorców. Wielu przedsiębiorców deklaruje znajomość obowiązków związanych z RODO, jednak rzeczywista zgodność z przepisami jest trudna do osiągnięcia, a obawy dotyczące bezpieczeństwa danych są jednym z głównych powodów niewdrażania AI.   Źródło: Newseria

Szpital Wojewódzki w Koszalinie wprowadza od 3 lutego 2026 r. ograniczenia odwiedzin

Art za Rzecznik Prasowy Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie - 3 Lutego 2026 godz. 14:16
W związku ze wzrostem zachorowań na grypę i infekcje grypopodobne, Szpital Wojewódzki im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie wprowadził od 3 lutego 2026 r. nowe zasady odwiedzin pacjentów. Dyrekcja placówki tłumaczy, że ich celem jest ochrona hospitalizowanych osób i ograniczenie ryzyka przenoszenia chorób w sezonie wysokich zachorowań. Najważniejsze zasady Ograniczony czas wizyt – godziny odwiedzin pozostają bez zmian (13:00–19:00), jednak czas wizyty został skrócony do 15 minut. Maksymalnie jedna osoba przy pacjencie w danym momencie w sali może przebywać tylko jeden odwiedzający. Obowiązek maseczek,  zaleca się stosowanie maseczek zasłaniających nos i usta. Zakaz odwiedzin w przypadku objawów infekcji  osoby z infekcją grypową lub objawami przeziębienia proszone są o zrezygnowanie z wizyty. Brak dzieci w odwiedzinach w okresie zwiększonego ryzyka zachorowań nie jest wskazane, by wśród odwiedzających były dzieci. Wyjątki w sytuacjach ciężkich w szczególnych przypadkach (np. poważny stan pacjenta) czas odwiedzin można wydłużyć po konsultacji z lekarzem dyżurnym. Oddziały dziecięce – przy hospitalizowanym dziecku może przez cały czas przebywać jeden opiekun, natomiast pozostałych odwiedzających obowiązują te same ograniczenia. Powód: sezon grypowy i dynamiczna sytuacja epidemiologiczna Rzeczniczka szpitala Marzena Sutryk wyjaśniła, że zmiany są odpowiedzią na liczne przypadki grypy i chorób grypopodobnych. Podkreśliła, że godziny odwiedzin pozostają niezmienione, ale ze względu na bezpieczeństwo pacjentów konieczne było ograniczenie czasu wizyt i liczby osób. W razie nagłej potrzeby można uzyskać zgodę lekarza na dłuższy pobyt u chorego. Od kiedy i na jak długo? Nowe zasady obowiązują od 3 lutego 2026 roku do odwołania. Dyrekcja szpitala zaznacza, że ograniczenia będą utrzymywane tak długo, jak będzie wymagała tego sytuacja epidemiologiczna. Podobne kroki placówka podejmowała już w poprzednich sezonach grypowych  wprowadzając skrócone wizyty, limity gości i obowiązek zakrywania twarzy. Co oznacza to dla odwiedzających? Osoby planujące wizytę w koszalińskim szpitalu powinny: zaplanować krótszy pobyt przy bliskiej osobie, pamiętać o zakryciu nosa i ust maseczką, pozostać w domu, jeżeli mają objawy infekcji, w przypadku hospitalizacji dziecka, zadbać o stałego opiekuna. Placówka zapewnia, że nadal chce umożliwiać kontakt pacjentów z rodziną, ale wymogi sanitarne muszą być zachowane. Wezwanie do przestrzegania zasad kierowane jest do wszystkich odwiedzających  dzięki temu można ograniczyć rozprzestrzenianie się infekcji, a jednocześnie zapewnić chorym jak największy komfort.

Diecezja Koszalińsko-Kołobrzeska na tle „Kościoła w liczbach 2024”: mniej wiernych w ławkach, bardziej „komunijny” rdzeń

Art za Rocznik Annuarium Statisticum Ecclesiae in Polonia 2024 - 3 Lutego 2026 godz. 3:10
Jeśli rocznik statystyczny Kościoła jest sejsmografem, diecezja koszalińsko-kołobrzeska jest jednym z miejsc, gdzie drgania widać najmocniej. Niedzielna obecność spada, ale „intensywność” praktyki wśród obecnych rośnie, a to zmusza do innego czytania prostych tez o laicyzacji i o tym, jak dziś działa wspólnota. Dwie Polski w jednym Kościele W wymiarze instytucjonalnym statystyka jest bezlitosna. W latach 2018–2024 liczba księży inkardynowanych (księża lub zakonnicy prawnie przypisani do konkretnej diecezji, ordynariatu lub zgromadzenia zakonnego) spadła o 6,4%, a liczba duchownych posługujących duszpastersko w parafiach o 11,7%. Jeszcze bardziej „pracuje” wskaźnik powołań: liczba alumnów diecezjalnych w 2024 roku wyniosła 984, co oznacza spadek o 5,3% względem 2023 i, co ważniejsze ponad 50% w porównaniu z 2018. W zakonach żeńskich trend jest równie czytelny: od 2018 roku ubyły ponad 2 tys. sióstr w zgromadzeniach czynnych. A jednak i tu zaczyna się druga historia na poziomie praktyk religijnych 2024 rok przynosi sygnał stabilizacji. Wskaźnik dominicantes (uczestnictwo w niedzielnej Mszy) wyniósł 29,57%, a communicantes (przystępowanie do Komunii) 14,64%  oba nieznacznie wyższe niż rok wcześniej. W tle wciąż widać „bliznę” po pandemii: przed COVID-19 dominicantes sięgał 36,9%, a communicantes 16,7. Do tego dochodzi wskaźnik, który w debacie publicznej potrafi dużo zmienić: communicantes względny, czyli odsetek osób przyjmujących Komunię wśród tych, którzy są na Mszy. W 2024 roku wyniósł 49,51% (dla porównania: w 2015 było to 43%). W praktyce: prawie co druga osoba obecna w kościele w niedzielę przyjmuje Komunię. Geografia wiary: stała różnica, nowe akcenty Rocznik po raz kolejny przypomina, że religijność w Polsce jest mocno zróżnicowana regionalnie. Są diecezje „wysokie” (np. tarnowska), są też takie, w których praktyki niedzielne są wyraźnie niższe. Ten obraz jest ważny nie tylko dla kościelnych strategii, ale i dla socjologicznego opisu kraju: Polska nie tyle „idzie w jednym kierunku”, co raczej przesuwa się różnymi prędkościami. I właśnie w tym miejscu szczególnie wyraźnie rysuje się diecezja koszalińsko-kołobrzeska – jako przykład, który komplikuje proste interpretacje. Diecezja koszalińsko-kołobrzeska: mniej obecności, ale większa „intensywność” praktyki Jeśli spojrzeć na same nagłówkowe wskaźniki, diecezja koszalińsko-kołobrzeska należy do obszarów o najniższym poziomie praktyk niedzielnych w kraju. W 2024 roku dominicantes wyniósł tu 17,53%, a communicantes 8,98%. To dane, które łatwo zamienić w publicystyczny skrót: „puste ławki”. Tyle że rocznik podpowiada, by nie kończyć zdania w połowie. Bo gdy weźmie się pod uwagę communicantes względny czyli to, co dzieje się wśród obecnych – obraz się zmienia: w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej wskaźnik ten wyniósł w 2024 roku 51,22%, podczas gdy średnia ogólnopolska to 49,51%. Co więcej, rok wcześniej było tu 48,80%, więc wzrost jest zauważalny. Innymi słowy: w regionie, gdzie na Mszę przychodzi mniej osób, ci, którzy przychodzą, częściej niż przeciętnie w Polsce przystępują do Komunii. Ten kontrast – niska frekwencja, ale relatywnie wysoka „komunijność” uczestników – jest jednym z ciekawszych sygnałów w danych. Może oznaczać m.in. większą selektywność uczestnictwa (na liturgię zostają osoby bardziej zidentyfikowane z praktyką), ale sama statystyka nie odpowie na pytanie „dlaczego” – ona dopiero wskazuje, gdzie warto pytać. Instytucja w regionie: parafie bez wzrostu, księży mniej Na poziomie struktur parafialnych diecezja koszalińsko-kołobrzeska pozostaje stabilna: w 2024 roku działało tu 220 parafii (w tym 201 diecezjalnych i 19 zakonnych) – bez zmiany względem 2023. Jednocześnie dane o duchowieństwie pokazują spadek: liczba księży inkardynowanych w diecezji wyniosła 413 (w 2018 było 444), a liczba księży posługujących duszpastersko w parafiach – 328 (w 2018: 427). To nie jest już „powolne osuwanie się” – to redukcja, która realnie wpływa na to, jak wygląda codzienność parafii: dostępność duszpasterzy, liczba Mszy, praca kancelarii, obecność w szkołach, wsparcie wspólnot. Sakramenty: spadki zgodne z ogólnopolskim trendem W diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej w 2024 roku udzielono: 4 466 chrztów (w 2023: 5 011), 7 186 I Komunii św. (w 2023: 7 151), 4 868 bierzmowań (w 2023: 1 154 – widać tu silne wahania roczników), 1 033 małżeństw sakramentalnych (w 2023: 1 154). Trudno te liczby czytać w oderwaniu od demografii i przemian kulturowych – dokładnie tak, jak sugeruje rocznik w ujęciu ogólnopolskim. Kobiety i mężczyźni na Mszy: przewaga kobiet większa niż średnia Ciekawostką (nie tylko socjologiczną) jest też struktura płci wśród obecnych na niedzielnej Mszy: w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej kobiety stanowiły 62,24%, a mężczyźni 37,76%. To wyraźnie większa przewaga kobiet niż średnio w Polsce (59,09% do 40,91%). Co z tego wynika? Jeśli 2024 rok ma jakąś „tezę”, to brzmi ona mniej więcej tak: Kościół instytucjonalny kurczy się, ale religijność społeczna przestaje spadać w tempie z lat pandemicznych – i zaczyna się różnicować jakościowo. W jednych miejscach widać siłę masowej praktyki, w innych – mniejsze liczby, ale większą koncentrację zaangażowania wśród uczestników. W tym sensie diecezja koszalińsko-kołobrzeska jest ważna: pokazuje, że „mniej” nie zawsze znaczy „słabiej” w każdym wymiarze naraz. Mniej osób w ławkach może iść w parze z tym, że ci, którzy przychodzą, praktykują intensywniej – a to zmienia sposób myślenia o przyszłości duszpasterstwa i o tym, jak czytać społeczne znaczenie Kościoła w regionach o niższej frekwencji.