Koszalin, Poland
wydarzenia

Kielno – Trump. Milczenie, które mówi wszystko.

Wojciech Kukliński, fot. FB, X - 5 godzin temu
W Kielnie bronili krzyża z modlitwą, łzami i kamerami. Przy Trumpie zabrakło im nawet jednego zdania.

Powrót do przeszłości, który przyciągnął tłumy

Ala, fot. FB/Koszalin Centrum Pomorza/ Radek Koleśnik / UM Koszalin - 5 godzin temu
Good Vibe Koszalin Retro Games 2026 w Koszalińskiej Bibliotece Publicznej udowodniło, że retro gaming wciąż cieszy się ogromną popularnością i potrafi przyciągnąć tłumy miłośników klasycznych gier. Wydarzenie stało się prawdziwą podróżą w czasie – pełną wspomnień, emocji i dobrej zabawy. Przez cały dzień uczestnicy mogli korzystać z ponad 60 klasycznych maszyn, wśród których znalazły się kultowe konsole i komputery, doskonale znane fanom elektronicznej rozrywki sprzed lat. Dla wielu była to okazja do powrotu do dzieciństwa i ponownego spotkania z tytułami, które przez lata zapisały się w historii gier. Dla młodszych uczestników wydarzenie stało się natomiast szansą na poznanie sprzętu, na którym wychowały się wcześniejsze pokolenia graczy. Nie zabrakło również sportowej rywalizacji i prawdziwych emocji. Szczególnie dużo działo się podczas turniejów na PlayStation 2, gdzie uczestnicy mierzyli się w takich klasykach jak Tekken, Need for Speed oraz FIFA. Pojedynki były zacięte, a doping i zaangażowanie graczy sprawiły, że atmosfera przez cały dzień była wyjątkowo gorąca.

Czy w Koszalinie będzie wystawa zabytkowego taboru? Miasto zabiega o ekspozycję z Gryfic

Art, fot. FB/ Wystawa Zachodniopomorskich Kolei Dojazdowych w Gryficach - 18 Kwietnia 2026 godz. 4:48
Koszalin stara się o jedną z najciekawszych atrakcji kolejowych w regionie. Chodzi o przeniesienie do miasta Wystawy Zachodniopomorskich Kolei Dojazdowych, plenerowej ekspozycji zabytkowych lokomotyw, wagonów i urządzeń technicznych zgromadzonej w Gryficach. Prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj zwrócił się w tej sprawie do marszałka województwa zachodniopomorskiego Olgierda Geblewicza z propozycją „przyjęcia” wystawy. Miasto deklaruje, że jest gotowe spełnić wszystkie wymogi formalne i techniczne związane z przejęciem kolekcji. Wystawa w Gryficach, będąca oddziałem Muzeum Narodowego w Szczecinie, prezentuje niemal cały zachowany tabor obsługujący dawną sieć kolei wąskotorowych Pomorza Zachodniego.  Zalążkiem gryfickiej ekspozycji kolei wąskotorowej był tabor wycofywany z eksploatacji w Pomorskich Kolejach Dojazdowych, głównie z Gryfic, Białogardu i Dobrej Nowogardzkiej, gromadzony od końca lat 70 tych XX w. obok gryfickiego dworca kolejowego. Ekspozycję tworzy kilkanaście parowozów i wagonów motorowych oraz kilkadziesiąt wagonów pasażerskich, towarowych i specjalistycznych, a także urządzenia do obrządzania i naprawy taboru. To unikatowa kolekcja, bo zachodniopomorskie koleje dojazdowe miały nietypowy rozstaw torów 1000 mm (w większości kraju stosowano 750 mm), a część eksponatów pamięta początek XX wieku. Miasto podnosi, że w Gryficach brakuje miejsca na pełną prezentację i renowację eksponatów, podczas gdy w Koszalinie działa Towarzystwo Koszalińskiej Kolei Wąskotorowej, dysponujące warsztatami i zapleczem technicznym. Prezes towarzystwa Paweł Gajdzica zadeklarował chęć sprawowania opieki nad kolekcją, wskazując, że Koszalin posiada doświadczonych wolontariuszy, a budowana na terenie stacji wąskotorowej modułowa hala pozwoli zabezpieczyć najstarsze eksponaty przed działaniem warunków atmosferycznych. Popularność koszalińskiej wąskotorówki, w 2025 r. przewiozła ok. 20 tys. pasażerów ma gwarantować stały napływ zwiedzających i uczynić wystawę dodatkową atrakcją turystyczną. Inicjatywa Sobieraja to na razie pierwszy krok w procedurze. O przeniesieniu kolekcji zadecyduje zarząd województwa oraz Muzeum Narodowe w Szczecinie, właściciel wystawy. Miasto deklaruje, że spełni warunki umożliwiające prezentację zabytkowego taboru, a pasjonaci kolei czekają na decyzję. Jeśli rozmowy zakończą się sukcesem, Koszalin mógłby stać się nowym domem dla unikalnych lokomotyw i wagonów, dając im lepsze warunki oraz zapewniając mieszkańcom i turystom wyjątkową podróż w kolejową przeszłość.

Scena Młodych w CK105. Kabaret Nietakt rozbawił publiczność w Clubie 105

Ala za CK 105 Koszalin - 18 Kwietnia 2026 godz. 4:41
Za nami kolejna odsłona Sceny Młodych w Centrum Kultury 105 w Koszalinie. Tym razem na scenie Clubu 105 wystąpił Kabaret Nietakt, który zadbał o doskonały humor i świetną atmosferę. Wieczór upłynął pod znakiem śmiechu, dobrej energii i scenicznych niespodzianek. Artyści zaprezentowali program, który bawił publiczność od pierwszych minut, serwując sporą dawkę humoru i błyskotliwych scenicznych pomysłów. Nie zabrakło momentów zaskakujących, które tylko podkreśliły wyjątkowy charakter tego występu. Scena Młodych w CK105 po raz kolejny udowodniła, że warto śledzić jej kolejne odsłony

Wielkie wieści z koszalińskiego nieba. Pierwsze pisklę sokołów już na świecie

Art, fot. print screen - 17 Kwietnia 2026 godz. 12:39
W Koszalinie pojawił się wyjątkowy powód do radości. Sokoły gniazdujące na kominie MEC Koszalin zostały rodzicami. O godz. 11.55 wykluło się pierwsze pisklę. To niezwykły moment zarówno dla ptasiej rodziny, jak i dla wszystkich mieszkańców oraz miłośników przyrody, którzy od dłuższego czasu z zainteresowaniem śledzą losy skrzydlatych mieszkańców miasta. Narodziny młodego sokoła to początek nowego, fascynującego rozdziału w życiu tej wyjątkowej pary. Wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek pięknej historii, która w najbliższych dniach może przynieść kolejne emocjonujące wieści z gniazda. To także szczególna chwila dla osób, które z zapartym tchem obserwują codzienne życie sokołów i kibicują im w tej niezwykłej przyrodniczej przygodzie. Każde takie wydarzenie przypomina, jak blisko natury może toczyć się życie nawet w przestrzeni miejskiej i jak wiele wzruszeń potrafi dostarczyć obserwacja dzikich zwierząt. Mieszkańcy Koszalina mają wyjątkową okazję, by podglądać ten niezwykły etap życia sokołów i obserwować, jak rozwija się młody mieszkaniec gniazda. To chwile, które nie zdarzają się codziennie i które na długo pozostają w pamięci. Pozostaje trzymać kciuki za spokojne dni w gnieździe, dalszy rozwój malucha i kolejne dobre wiadomości z koszalińskiego nieba

Zachodniopomorskie: ZUS przeliczył 11,5 tys. emerytur czerwcowych

Ala za ZUS - 17 Kwietnia 2026 godz. 3:46
Zakład Ubezpieczeń Społecznych zakończył ponowne ustalanie wysokości emerytur czerwcowych. Dotyczyło to świadczeń przyznanych lub przeliczonych w czerwcu w latach 2009–2019 i powiązanych z nimi rent rodzinnych. W wyniku przeliczenia świadczeniobiorcy w województwie zachodniopomorskim zyskali średnio 159,72 zł. W kraju średnia ta jest nieco wyższa i wynosi 163,36 zł.   Większość przeliczonych świadczeń dotyczy kobiet – 72 proc., a w przypadku mężczyzn udział ten wynosi 28 proc.   Łącznie w całej Polsce ZUS przeliczył 219,5 tys. świadczeń z 220,2 tys. zaplanowanych. Oznacza to realizację na poziomie 99,7 proc. W niewielkiej liczbie spraw ponowne przeliczenie świadczenia pozostaje zawieszone, bo trwają postępowania sądowe lub administracyjne.   Sprawna realizacja dzięki zaangażowaniu pracowników i automatyzacji   ZUS przeliczał świadczenia z urzędu. Oznacza to, że klienci nie musieli składać wniosków, nie wymagano od nich dodatkowych formalności.   Przeliczenia były w dużym stopniu zautomatyzowane. Ponad 31 proc. spraw ZUS obsłużył bez udziału pracowników, wykorzystując rozwiązania informatyczne. Pozwoliło to zwiększyć efektywność pracy. Dzięki temu i zastosowanym rozwiązaniom oraz ogromnemu zaangażowaniu pracowników, to zadanie zrealizowano w pierwszym kwartale tego roku. Czyli w terminie przewidzianym w ustawie z 5 sierpnia 2025 roku.      

Tak rośnie zielona przyszłość Koszalina. Gala Ligi Ochrony Przyrody pełna talentu i ekologicznej energii

Ala, fot. FB/Koszalin Centrum Pomorza/Radek Koleśnik / UM Koszalin - 17 Kwietnia 2026 godz. 4:27
To był dzień pełen inspiracji, talentu i ogromnej dawki ekologicznej energii. Podczas gali podsumowującej konkursy organizowane przez Ligę Ochrony Przyrody w Koszalinie można było zobaczyć coś znacznie więcej niż tylko prace plastyczne i poetyckie. Była to przede wszystkim prezentacja świadomości, zaangażowania i serca młodego pokolenia, które coraz lepiej rozumie, jak ważna jest troska o środowisko. Organizatorzy i uczestnicy udowodnili, że ekologia w Koszalinie nie jest jedynie modnym hasłem. To codzienne wybory i konkretne działania, które młodzi ludzie podejmują z dużą odpowiedzialnością. Wśród nich są między innymi sadzenie drzew, nauka segregacji odpadów oraz działania ograniczające użycie plastiku. Efekt tych starań jest wyraźny, rośnie pokolenie które rozumie, że ochrona przyrody to inwestycja w przyszłość nas wszystkich. W trakcie wydarzenia wyróżniono ponad 20 szkolnych kół Ligi Ochrony Przyrody z regionu koszalińskiego, które w minionym roku szczególnie aktywnie działały na rzecz upowszechniania wiedzy o ochronie środowiska. To pokazuje, że ekologiczna edukacja nie kończy się na teorii, ale przekłada się na realne działania podejmowane przez dzieci i młodzież w szkołach. Wśród nagrodzonych znalazło się także koło działające przy Szkole Podstawowej nr 9 w Koszalinie, prowadzone przez nauczyciela biologii Andrzeja Bezmiana. Jak podkreśla pedagog, najważniejsze jest, aby od najmłodszych lat zaszczepiać dzieciom idee ekologii i potrzebę ochrony środowiska. W szkole od lat organizowany jest między innymi Tydzień Ekologii, w ramach którego uczniowie uczestniczą w wyjazdach do Muzeum Wody, parków narodowych oraz zajęciach terenowych. Ostatnio odbyło się także „śniadanie na trawie”, podczas którego dzieci samodzielnie przygotowywały zdrowe kanapki. Jak zaznacza nauczyciel, właśnie lekcje w terenie cieszą się wśród uczniów ogromną popularnością. W konkursach plastycznych oraz poetyckim, przygotowanych przez koszaliński oddział Ligi Ochrony Przyrody z okazji 98. rocznicy powstania organizacji, udział wzięło kilkadziesiąt dzieci. Ich prace były dowodem nie tylko talentu, ale także dużej wrażliwości na los planety. Nagrodzeni uczestnicy podkreślali, że przyroda jest wspólnym dobrem, o które warto dbać każdego dnia. Obchody odbyły się w Szkole Podstawowej nr 9 w Koszalinie. Uroczystość była również okazją do wręczenia srebrnych i złotych odznak „Zasłużony dla ochrony przyrody”, co nadało wydarzeniu szczególny, uroczysty charakter. Gala była prawdziwą eksplozją kreatywności i potwierdzeniem, że młodzi koszalinianie mają nie tylko talent, ale też ogromną wrażliwość na sprawy środowiska. Koszalin może być dumny — rośnie tu pokolenie, które naprawdę chce zmieniać świat na lepsze.

Konsolidacja szpitali w Koszalinie: „Pacjenci nie odczują zmian”

Art, fot. WZP - 16 Kwietnia 2026 godz. 15:47
Radny Koalicji Obywatelskiej Jacek Wezgraj poinformował w mediach społecznościowych o kolejnych krokach związanych z planowanym połączeniem Specjalistycznego Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc w Koszalinie ze Szpitalem Wojewódzkim im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie.  Jak przekazał, członkowie Rady Społecznej placówki otrzymali liczący 13 stron dokument dotyczący procesu scalenia obu jednostek. Już w przyszły piątek Rada Społeczna ma wyrazić swoją opinię na temat planowanego połączenia. To ważny etap całego procesu, który budzi duże zainteresowanie i emocje wśród mieszkańców oraz środowiska medycznego. Jacek Wezgraj przypomniał również, że w ubiegłym tygodniu odbyło się spotkanie z nowym dyrektorem, podczas którego rozmawiano o planowanych zmianach i ich możliwych konsekwencjach. Co ważne: połączenie placówek nie ma wiązać się z likwidacją ani przenoszeniem oddziałów czy poradni. Nie ma także planów redukcji personelu. Oznacza to, że dla pacjentów najważniejsze kwestie mają pozostać bez zmian. Nadal będą leczeni przez te same osoby i w tych samych miejscach. W praktyce planowane przekształcenia mają więc dotyczyć przede wszystkim organizacji i zarządzania, a nie bezpośredniego dostępu do świadczeń medycznych. Celem połączenia jest stworzenie jednej struktury, w ramach której obie jednostki będą mogły ściślej współpracować i lepiej wykorzystywać swój potencjał diagnostyczno-laboratoryjny. Taka konsolidacja ma służyć sprawniejszemu funkcjonowaniu placówek i bardziej efektywnemu zarządzaniu ich zasobami. Istotnym elementem całego procesu są również możliwe korzyści finansowe. Jak zaznaczył Jacek Wezgraj, Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało uruchomienie funduszu wspierającego konsolidację szpitali, z którego koszalińska placówka mogłaby pozyskać nawet do 70 milionów złotych.   

Port Koszalin? Samorządy same tego nie udźwigną - uważa Sylwia Halama, wójt Gminy Będzino.

eWok, fot. FB/Sylwia Halam, WZP - 16 Kwietnia 2026 godz. 3:05
W debacie o potrzebie budowy „Portu Koszalin” na jeziorze Jamno coraz wyraźniej słychać głosy, że ta inwestycja nie może być traktowana jak lokalna fanaberia, wyborcze hasło czy kolejna samorządowa wizja bez pokrycia. Tym razem głos zabrała Sylwia Halama, wójt gminy Będzino, i powiedziała rzecz ważną, może nawet najważniejszą: projekt wymaga zaangażowania na poziomie rządowym. To nie jest już tylko komentarz do dyskusji. To jest przypomnienie, gdzie kończą się możliwości samorządów, a gdzie powinno zacząć się państwo. Sylwia Halama wskazuje na potencjał inwestycji dla atrakcyjności regionu i gospodarczego ożywienia gmin nadjamneńskich oraz przypomina o konieczności uwzględnienia uwarunkowań środowiskowych, zwłaszcza ochrony ekosystemu jeziora i obszaru tak zwanego Małego Jamna. Rozwój funkcji turystycznych i żeglarskich ma iść w parze z troską o środowisko i jakość życia mieszkańców. I właśnie dlatego ten głos nie jest manifestem entuzjazmu. Jest próbą ustawienia całej debaty na właściwych torach.  Stanowisko Wójta Gminy Będzino w sprawie koncepcji portu na jeziorze Jamno:  TUTAJ     Jest jeszcze jeden istotny wątek. Gmina Będzino nie patrzy na Jamno z dystansu. Każda inwestycja w tym rejonie wpływa na komunikację, środowisko i turystykę także po jej stronie. Od ponad 20 lat odbywają się tam wydarzenia żeglarskie i festyny wodne, więc mówimy o miejscu, które od dawna żyje wodą i turystyką.  Sedno jej wypowiedzi jest więc jasne: port na Jamnie może być wielką szansą, ale tylko wtedy, gdy stanie się projektem naprawdę strategicznym. Nie lokalnym marzeniem. Nie wyborczym sloganem. Tylko poważnym zadaniem, za którym pójdą decyzje, pieniądze i odpowiedzialność. Bez tego „Port Koszalin” zostanie na papierze. Z tym może wreszcie ruszyć z miejsca.

Pięciu chętnych w piątym terminie trzeciego przetargu. Koszalińska spalarnia znowu na rozdrożu

Art, fot. HOCHTIEF/ITPOK w Poznaniu - 15 Kwietnia 2026 godz. 7:38
Kiedy 14 kwietnia o godzinie 8.30 otwierano wreszcie oferty w trzecim przetargu na budowę spalarni odpadów, towarzyszył temu lekki dreszcz emocji. Nie dlatego, że wyścig o miejską inwestycję budzi ekscytację podobną do wyborów Miss Koszalina. Po prostu wielu mieszkańców miało już serdecznie dość odwołanych terminów, rosnących kosztów i formalnych protestów. Słowem, zaduchu biurokracji. Tymczasem życie ze śmieciami to codzienność, której nie da się zawiesić na haczyku. Wiadomości z otwarcia przetargu przyniosły dwie wieści: dobrą i złą. Dobra jest taka, że aż pięć firm złożyło oferty – to więcej niż spodziewali się nawet urzędnicy. Zła wieść? Nawet najtańsza propozycja (301,3 mln zł) przekracza dostępne środki; kolejne rosną do 412 mln zł.     Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej dysponuje dziś 242 mln zł (ponad 70 mln zł to unijna dotacja, 130 mln zł preferencyjnej pożyczki z NFOŚiGW, ok. 40 mln pochodzi z budżetu miasta). Ceny przekraczają szacunki oraz dostępne fundusze PGK, dlatego każdą z ofert będzie trzeba zweryfikować pod kątem zgodności ze specyfikacją i realnej opłacalności. Pod względem finansowym gra toczy się więc o kilkadziesiąt milionów złotych. Droga przez mękę Przypomnijmy, to trzecie już postępowanie w tej sprawie. Dwa poprzednie przetargi zakończyły się bez rozstrzygnięcia, bo proponowane kwoty znacznie przekraczały możliwości miasta. W jednym przypadku cena była ponad dwukrotnie wyższa od szacunków. W trakcie ostatniego postępowania wykonawca Eneris Re‑Energia złożył odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej, zarzucając PGK, że specyfikacja jest tak skonstruowana, iż eliminuje potencjalnych oferentów. Gdy skarga została wycofana, ogłoszono kolejny termin otwarcia ofert, i właśnie ten, piąty z kolei, udało się dotrzymać. Od lutego przesuwano go z 26 lutego na 6, 20 i 27 marca, aż wreszcie na 14 kwietnia – cztery korekty w ciągu dwóch miesięcy.   Do tego dochodzi długie tło historyczne. Plan budowy spalarni pojawił się ponad 15 lat temu, lecz zablokowały go protesty mieszkańców. Dziś świadomość ekologiczna jest większa i sprzeciw słabnie, ale inwestycja wciąż rozbija się o finansowe skały i nieprzychylne prawo. Dlaczego to takie ważne? Koszalińska spalarnia nie jest fanaberią władz. Od 2030 r. Polska musi znacząco ograniczyć składowanie odpadów, a brak regionalnej instalacji do ich termicznego przekształcania utrudni spełnienie unijnych wymogów. Według założeń zakład przy ul. Cegielskiego przerobi 30 tys. ton śmieci rocznie. Niewielu wie, że to, co trafia do pieca, jest tzw. frakcją energetyczną, czyli resztkami które nie nadają się do recyklingu ani kompostowania. Spalarnia ma też wytwarzać ponad 170 tys. GJ ciepła i 11 tys. MWh energii elektrycznej. To sprawia, że odpad staje się paliwem, a miasto uniezależnia się częściowo od zewnętrznych dostawców energii. W czasach rosnących cen to argument wart każdych pieniędzy. Zwolennicy spalarni podkreślają, że urządzenie jest potrzebne całemu regionowi: ma obsłużyć nie tylko Koszalin, ale też Białogard, Kołobrzeg czy Darłowo. Ratusz zapewnia, że nie złoży broni nawet jeśli obecne postępowanie nie przyniesie wyboru wykonawcy. Możliwe są więc różne scenariusze: unieważnienie i kolejny przetarg, wybór jednej z ofert po znalezieniu brakujących funduszy, a nawet zaciągnięcie dodatkowej pożyczki. Między zdrowym rozsądkiem a strachem przed zmianą To wszystko przypomina mi opowieść o chłopie, który chciał zbudować most nad rzeką. Materiały były, miejsce było, potrzeba paląca, ale co rusz ktoś wymyślał, że most powinien być szerszy, węższy, drewniany, stalowy. W końcu rzeka co roku zabierała mu płody z pola. Dziś Koszalin stoi nad podobną rzeką, rzeką rosnących gór śmieci. Wystarczy iskra w postaci przenikliwej decyzji, żeby zacząć je przetwarzać i odzyskiwać z nich energię. Tylko czy znajdzie się odważny wykonawca, który postawi nogę na tym moście? Decyzja o spalarni wymaga odwagi finansowej i politycznej. Nikt nie chce powtórzyć błędu z lat 2000., kiedy projekt zarzucono pod presją protestów. Teraz opóźnienia wynikają głównie z wysokich cen robót i rygorystycznych procedur. To, że w trzecim przetargu wreszcie ktoś się zgłosił, pokazuje jednak, że rynek zaczyna postrzegać inwestycję jako realną. Tylko czy samorząd będzie w stanie dosypać brakujące miliony, aby nie przepadła dotacja i tania pożyczka? Jako mieszkaniec regionu mam nadzieję, że mityczne „później” w końcu zamieni się w konkret „dzisiaj”. Odkładanie budowy może skończyć się tym, że za kilka lat unijne terminy zaskoczą nas w środku śmietniska. Koszalin zasługuje na nowoczesną instalację, która będzie elementem gospodarki obiegu zamkniętego, a nie kulą u nogi. Pytanie tylko, czy znajdzie się wola, by dołożyć brakujące pieniądze i podjąć odważną decyzję. Bo spalarnia jest potrzebna – pozostaje tylko znaleźć sposób, by ją zbudować.

Porównywarka kurierów, o której zapewne nie wiesz – i ile możesz dzięki niej zaoszczędzić

Artykuł sponsorowany - 13 Kwietnia 2026 godz. 16:19
Wysyłasz paczkę i robisz to tak, jak zawsze – wchodzisz na stronę jednego kuriera, wpisujesz dane, płacisz i czekasz. Szybko, sprawnie, bez zastanowienia. Problem w tym, że tuż obok mogła czekać opcja tańsza o kilka, a czasem kilkadziesiąt złotych. Za każdą paczkę. I nikt ci o tym nie powiedział. To nie jest zarzut pod adresem firm kurierskich. To po prostu efekt tego, jak działa rynek – każdy przewoźnik ma swój cennik, swoje promocje, swoje mocne strony. DPD może być najtańszy przy przesyłkach do punktów odbioru, DHL może wygrać przy paczce za granicę, InPost zaoferuje najlepszą cenę na krajową przesyłkę do paczkomatu, a GLS zaskoczy stawką przy większym gabarycie. Żeby to wszystko porównać, trzeba by otwierać kolejne zakładki, wpisywać te same dane kilka razy i samodzielnie zestawiać wyniki. Mało kto to robi. A szkoda – bo różnice w cenach potrafią być naprawdę odczuwalne, szczególnie przy regularnej wysyłce paczek. Jeden serwis kurierski, wszyscy przewoźnicy Właśnie po to powstały multibrandowe platformy wysyłkowe, które zbierają oferty wielu kurierów w jednym miejscu. Działają na prostej zasadzie: wpisujesz parametry przesyłki – wagę, wymiary, skąd i dokąd – i w kilka sekund widzisz zestawienie stawek od kilkunastu firm kurierskich naraz. Wybierasz tę, która najbardziej ci odpowiada: najtańszą, najszybszą albo od przewoźnika, któremu najbardziej ufasz. Jednym z takich serwisów jest Furgonetka.pl – działająca na polskim rynku od 2010 roku platforma wysyłkowa, która współpracuje z kilkunastoma firmami kurierskimi: m. in. DPD, DHL, UPS, InPost, FedEx, GLS, Pocztex i ORLEN Paczka, a także z operatorami dostaw miejskich – Deligoo. Wszystkie te opcje dostępne są w jednym miejscu, w jednym formularzu, bez konieczności rejestrowania się u każdego kuriera z osobna. Skąd biorą się niższe ceny? To pytanie, które zadaje sobie wiele osób przy pierwszym kontakcie z porównywarką kurierów. Odpowiedź jest prosta: Furgonetka.pl ma podpisane umowy z firmami kurierskimi na bardzo duże wolumeny przesyłek – korzysta z nich łącznie ponad 150 tysięcy firm oraz setki tysięcy klientów indywidualnych. Taki zbiorowy wolumen oznacza realną siłę negocjacyjną, dzięki której serwis uzyskuje stawki niedostępne dla klientów indywidualnych kupujących przesyłki bezpośrednio na stronie kuriera. Innymi słowy: gdy zlecasz wysyłkę przez Furgonetka.pl, korzystasz z cen, które normalnie zarezerwowane są dla bardzo dużych nadawców. Co ważne, korzystanie z serwisu nie wymaga podpisywania żadnych umów ani deklarowania liczby paczek. Płacisz za to, co wysyłasz – ani złotówki więcej, bez abonamentów i bez ukrytych opłat. Jak to wygląda w praktyce? Wyobraź sobie, że sprzedajesz coś na OLX i masz do wysłania paczkę o wymiarach 40x30x20 cm, wadze poniżej 5 kg, adres gdzieś po drugiej stronie Polski. Wchodzisz na Furgonetka.pl, wypełniasz formularz i w kilka sekund widzisz oferty kilkunastu kurierów – z cenami, czasem dostawy i dostępnymi opcjami nadania. Jedna firma proponuje dostawę do drzwi, inna – do automatu paczkowego za kilka złotych mniej, jeszcze inna ma atrakcyjną stawkę na dostawy weekendowe. Wybierasz, płacisz online – BLIK-iem, kartą lub szybkim przelewem – drukujesz etykietę i czekasz na kuriera albo sam zanosisz paczkę do punktu lub automatu. Opcja nadania bez drukowania pozwala pominąć ten krok, jeśli nie masz dostępu do drukarki. Cały proces to kilka minut.  Nie tylko najtaniej – też najwygodniej Cena to nie wszystko. Do dyspozycji jest bezpłatna aplikacja mobilna Furgonetka.pl – dostępna na Androida, iOS – która rozwiązuje jeden z codziennych problemów każdego, kto wysyła dużo paczek: śledzenie przesyłek od różnych kurierów w jednym miejscu.  Zamiast ściągać osobno na aplikację DHL, DPD czy InPostu, otwierasz jedną aplikację, wpisujesz numer przesyłki i widzisz aktualny status – niezależnie od tego, który przewoźnik ją obsługuje. Działa to również dla paczek, które ktoś wysłał do ciebie – wystarczy numer przesyłki. Aplikacja wysyła też powiadomienia push przy zmianie statusu, więc nie musisz samodzielnie sprawdzać, gdzie jest twoja paczka. A nawet udostępnia kody odbioru oraz QR umożliwiające szybki odbiór przesyłki. Wypróbuj aplikację do śledzenia i wysyłania paczek. Zwrot do dowolnego sklepu internetowego – bez szukania adresu Wystarczy podać adres strony internetowej sklepu, do którego chcesz odesłać towar, aby system sam znalazł adres zwrotny – przeszukując regulamin i stronę danego sklepu internetowego. Porównujesz oferty kurierów tak samo jak przy każdej innej paczce i płacisz wyłącznie za koszt wysyłki. Bez szukania adresu w regulaminach, bez dzwonienia na infolinię, bez nerwów. Wypróbuj zwroty do sklepów internetowych od Furgonetka.pl   Kto korzysta – i dlaczego nie tylko mali sprzedawcy Z porównywarki kurierów i serwisu wysyłkowego Furgonetka.pl korzystają zarówno osoby prywatne wysyłające kilka paczek rocznie, jak i duże firmy – i to właśnie ten drugi segment może być zaskakujący. Wielu przedsiębiorców, nawet tych z naprawdę dużą liczbą wysyłek miesięcznie, świadomie rezygnuje z podpisywania stałych umów z pojedynczymi kurierami.  Powód? Elastyczność. Zależność od jednego przewoźnika oznacza brak możliwości szybkiego przejścia na innego, gdy ceny wzrosną, jakość usług spadnie albo pojawi się tańsza oferta sezonowa. Multibrandowy serwis wysyłkowy daje wolność wyboru przy każdej przesyłce. Dla sklepów internetowych – zarówno tych małych, jak i większych – Furgonetka.pl oferuje integracje z popularnymi platformami e-commerce: Shoper, WooCommerce, PrestaShop, Shopify, Allegro, Base czy SkyShop. Dzięki temu zamówienia automatycznie trafiają do panelu wysyłkowego, a obsługa logistyki przestaje być osobnym, czasochłonnym zadaniem. Jeśli prowadzisz sklep online, warto sprawdzić pełną listę dostępnych integracji bezpośrednio na Furgonetka.pl. Czy jest jakiś haczyk? Uczciwa odpowiedź brzmi: nie ma. Rejestracja jest bezpłatna, nie ma abonamentu, a ewentualna marża serwisu jest wliczona w cenę, którą widzisz przy wyborze kuriera. Żadnych niespodzianek na końcu procesu. Jedyna rzecz, o której warto pamiętać: przy wyborze oferty dobrze zwrócić uwagę na porównanie nie tylko ceny, ale też czasu dostawy i dostępnych metod nadania. Najtańsza opcja nie zawsze oznacza najwygodniejszą – zwłaszcza jeśli punkt nadawczy jest po drugiej stronie miasta, a kurier z odbiorem z domu kosztuje tylko kilka złotych więcej. Podsumowując Rynek usług kurierskich w Polsce jest konkurencyjny, a ceny potrafią się różnić między przewoźnikami bardziej, niż większość ludzi zakłada. Multibrandowy serwis kurierski taki jak Furgonetka.pl to narzędzie, które pozwala to wykorzystać – bez nadmiernego wysiłku i bez żadnych zobowiązań. Wystarczy zmienić jeden nawyk: zamiast od razu klikać na stronę „swojego" kuriera, wejść na Furgonetka.pl. Oszczędności sumują się szybciej, niż się spodziewasz.


wydarzenia

Powrót do przeszłości, który przyciągnął tłumy

Ala, fot. FB/Koszalin Centrum Pomorza/ Radek Koleśnik / UM Koszalin - 5 godzin temu
wydarzenia

Gala Ligi Ochrony Przyrody pełna talentu i ekologicznej energii

Ala, fot. FB/Koszalin Centrum Pomorza/ Radek Koleśnik / UM Koszalin - 17 Kwietnia 2026 godz. 4:30

Dziś w Kinie Małego Widza „Fleak. Futrzak i ja”

Ala za CK 105 Koszalin - 17 Kwietnia 2026 godz. 12:06
wydarzenia

Orły za kierownicą w natarciu!

Art, film: Czytelniczka - 15 Kwietnia 2026 godz. 15:53