Koszalin, Poland
wydarzenia

Ciało 59-letniego mężczyzny znalezione w rejonie ul. Władysława IV w Koszalinie

Art, fot. Czytelnik - 3 godziny temu
Na terenie Koszalina, w rejonie ulicy Władysława IV, w okolicy wjazdu na Skwierzynkę, za punktem selektywnej zbiórki odpadów, ujawniono ciało mężczyzny. Jak wynika z przekazanych informacji, w tym miejscu znajdowało się koczowisko osoby pozostającej w kryzysie bezdomności.

Dni Koszalina 2026. Krzysztof Zalewski zagra w Arenie Koszalin

ekoszalin POLECA Ala za CK105 Koszalin - 5 godzin temu
Podczas Dni Koszalina 2026 na scenie pojawi się jeden z najbardziej wyrazistych artystów polskiej sceny muzycznej. Krzysztof Zalewski wystąpi o godzinie 19:00 w Arenie Koszalin na terenach podożynkowych, zapowiadając koncert, który z pewnością będzie jednym z najważniejszych punktów tegorocznego święta miasta. Na wydarzenie obowiązywać będą bezpłatne wejściówki, które będzie można odbierać od 4 maja w CK105 w Koszalinie. Krzysztof Zalewski od lat należy do grona artystów, którzy konsekwentnie budują swoją pozycję dzięki talentowi, pracowitości i nieustannym artystycznym poszukiwaniom. To twórca uzależniony od muzyki, komponowania, pisania i koncertowania, a jego wyjątkowa umiejętność tworzenia osobistych, a jednocześnie uniwersalnych tekstów sprawia, że trafia do bardzo szerokiego grona słuchaczy. Jest także artystą, który nie boi się podejmować tematów ważnych społecznie.   Droga Krzysztofa Zalewskiego do miejsca, w którym znajduje się dziś, była efektem wieloletniej pracy i determinacji. Początkowo rozwijał swój warsztat jako sideman, by z czasem coraz mocniej zaznaczać własną tożsamość artystyczną. W 2013 roku ukazał się jego album „Zelig” z singlami „Jaśniej” i „Ósemko”.   Prawdziwym przełomem okazał się jednak 2016 rok i płyta „Złoto”, która szybko osiągnęła status złotej, a później platynowej. To właśnie wtedy utwory takie jak „Miłość, miłość” czy „Polsko” zapewniły mu miejsce w czołówce polskiej sceny muzycznej. Kolejnym ważnym etapem w jego karierze był album „Zalewski śpiewa Niemena”, który spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem.   Wszystkie te osiągnięcia przyniosły artyście uznanie branży fonograficznej. W 2018 roku Krzysztof Zalewski otrzymał dwa Fryderyki – za Nowe Wykonanie za album „Zalewski śpiewa Niemena” oraz w kategorii Kompozytor Roku, którą odebrał wspólnie z Dawidem Podsiadło za utwór „Początek”.   Swoją silną pozycję potwierdził również w 2020 roku, wydając album „Zabawa”, za który został nagrodzony trzema Fryderykami, w tym za Najlepszy Album Roku – Pop Alternatywny. Rok później dołączył do grona artystów zaproszonych do prestiżowego projektu MTV Unplugged.   Na kolejny autorski materiał fani musieli czekać cztery lata, ale wydana w 2024 roku płyta „Zgłowy” okazała się mocnym, szczerym i bezkompromisowym powrotem. Album zdobył uznanie nie tylko słuchaczy, ale i branży muzycznej, która przyznała Krzysztofowi Zalewskiemu trzy kolejne Fryderyki – za album roku, singiel roku oraz artystę roku.   Koncert Krzysztofa Zalewskiego podczas Dni Koszalina 2026 zapowiada się jako wydarzenie, które przyciągnie zarówno wiernych fanów artysty, jak i tych, którzy cenią ambitną, nowoczesną polską muzykę. To będzie wieczór pełen emocji, mocnych tekstów i charakterystycznej energii scenicznej, z której Zalewski jest doskonale znany.  

Koniec lotniska w Bagiczu. ULC rozpoczął procedurę wykreślenia obiektu z rejestru

Art, fot. FB/Leszek Doliński - 9 godzin temu
Lotnisko w Bagiczu koło Kołobrzegu stoi przed definitywnym zamknięciem. Urząd Lotnictwa Cywilnego wszczął postępowanie administracyjne w sprawie wykreślenia lotniska z rejestru lotnisk cywilnych, co w praktyce oznacza finał jego historii jako obiektu lotniczego. Z informacji opublikowanych przez branżowe i lokalne media wynika, że procedura jest już na zaawansowanym etapie. To formalne potwierdzenie stanu, który od dłuższego czasu był widoczny gołym okiem. Bagicz od lat nie pełnił już realnie funkcji lotniska w takim znaczeniu, jakie przewiduje prawo lotnicze. Zamiast obsługi ruchu lotniczego, teren był coraz częściej wykorzystywany do innych celów, głównie eventowych i masowych. Gmina wydzierżawiła część obszaru firmie związanej z organizacją imprez, a grunt ma służyć między innymi wydarzeniom motoryzacyjnym, w tym imprezom driftowym. Jednym z głównych powodów rozpoczęcia procedury likwidacyjnej jest brak regularnego ruchu lotniczego i niewykorzystywanie obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem. ULC wcześniej zawiesił certyfikat lotniska do marca 2026 roku, a ponieważ sytuacja nie uległa zmianie, urząd przystąpił do kolejnego kroku, czyli postępowania o wykreślenie z rejestru. Decyzja może zapaść w krótkim terminie liczonym od początku kwietnia. Drugim ważnym elementem całej sprawy jest utrata tytułu prawnego do dysponowania terenem przez dotychczasowego operatora. Firma prowadząca lotnisko nie otrzymała przedłużenia umowy dzierżawy. Gmina Ustronie Morskie najpierw próbowała wyłonić nowego dzierżawcę w przetargu, ale bez skutku, a następnie oddała teren na rok w dzierżawę podmiotowi eventowemu. To w praktyce przesądziło o zmianie funkcji tego miejsca. Bagicz ma przy tym swoją historię i symbolikę. Lotnisko powstało na bazie dawnego poradzieckiego pasa startowego i zostało uruchomione dla ruchu turystycznego w 2012 roku jako sezonowe lotnisko użytku wyłącznego. Przez lata uchodziło za ciekawy punkt na mapie wybrzeża, obsługujący małe lotnictwo, ruch turystyczny i loty general aviation. Był to obiekt wyjątkowy w pasie nadmorskim, choć od dawna borykał się z problemami organizacyjnymi, prawnymi i inwestycyjnymi. Dziś trudno już mówić o realnej przyszłości lotniczej tego miejsca. Zamiast infrastruktury rozwijającej ruch powietrzny, teren dawnego lotniska coraz mocniej funkcjonuje jako przestrzeń pod wydarzenia plenerowe. Równolegle pojawiają się informacje o dalszych planach samorządu wobec odzyskanych gruntów, choć gmina na razie sygnalizuje jedynie, że czeka na rozstrzygnięcia planistyczne związane z planem ogólnym. Likwidacja Bagicza to nie tylko administracyjna decyzja, ale także symboliczny koniec pewnej koncepcji rozwoju tego miejsca. Przez lata lotnisko miało być atrakcją, impulsem turystycznym i elementem wyróżniającym ten fragment wybrzeża. Ostatecznie przegrało jednak z realiami: brakiem stabilnej podstawy prawnej, brakiem trwałego modelu działania i zmianą sposobu użytkowania terenu. Jeśli decyzja ULC zostanie sfinalizowana, EPKG przejdzie do historii jako kolejny przykład obiektu, który formalnie istniał jako lotnisko, ale faktycznie od dawna przestał pełnić swoją podstawową funkcję

Koszalin. Ilu nas jeszcze będzie?

eWok, fot. FB/Koszalin Centrum Pomorza/Paweł Kusiak / UM Koszalin - 20 godzin temu
Koszalin od dawna żyje w osobliwym rozkroku. Z jednej strony wciąż lubimy myśleć o sobie jak o ważnym mieście regionu, z ambicjami, historią, uczelniami, kulturą, coraz lepszą infrastrukturą i aspiracją, by być czymś więcej niż tylko przystankiem między Szczecinem, Trójmiastem a nadmorskim sezonem. Z drugiej strony statystyka, ta najbardziej brutalna z publicznych komentatorek, co roku przypomina nam jedno: mieszkańców ubywa. I nie jest to już chwilowe wahnięcie ani przejściowy problem, lecz proces, który zaczyna definiować przyszłość miasta. Demografia nie budzi emocji tak jak polityczne awantury, drogowe inwestycje czy miejskie spory o parkingi. Nie da się jej łatwo sfotografować, przeciąć wstęgi ani ogłosić sukcesem na konferencji prasowej. A jednak to właśnie ona zadecyduje o tym, czy Koszalin będzie się rozwijał, czy tylko trwał. Bo miasto bez ludzi, bez młodych, bez dzieci, bez nowych rodzin i bez energii społecznej może mieć piękne place, odnowione ulice i ambitne strategie, ale będzie coraz bardziej przypominało dobrze utrzymaną poczekalnię. Dane nie pozostawiają wiele miejsca na złudzenia. Koszalin się starzeje. Udział osób w wieku poprodukcyjnym jest wysoki, przyrost naturalny pozostaje ujemny, młodzi wyjeżdżają lub przenoszą się pod miasto, a liczba mieszkańców, niezależnie od przyjętej metodologii spada. Można oczywiście dyskutować, czy ważniejsze są dane GUS, czy meldunki, czy liczyć tych, którzy formalnie są, czy tych, którzy faktycznie mieszkają. Tyle że z punktu widzenia przyszłości miasta ten spór niewiele zmienia. Niezależnie od tabeli problem wygląda podobnie: Koszalin nie rośnie, lecz się kurczy. To kurczenie nie jest jednak wyłącznie kwestią liczb. Ono ma swoje bardzo konkretne skutki. Mniej dzieci to nie tylko niższa liczba urodzeń w roczniku, ale później mniej uczniów, mniej klas, mniej powodów, by rozwijać ofertę edukacyjną. Mniej ludzi w wieku produkcyjnym to nie tylko kłopot dla statystyk, ale realny problem dla firm, które potrzebują pracowników. Więcej seniorów to z kolei nie tylko dowód na wydłużające się życie, ale również rosnąca presja na ochronę zdrowia, usługi społeczne, transport i miejską infrastrukturę. W tym wszystkim jest też pewna ironia. Koszalin przez dziesięciolecia chciał być większy, ważniejszy, bardziej znaczący. Były czasy, gdy snuto wizje miasta liczącego 150, 200, a nawet więcej tysięcy mieszkańców. Dziś problemem nie jest już to, jak szybko się rozrosnąć, ale jak nie tracić dalej. Jak pozostać miastem, które nie wypada z obiegu. Jak nie zamienić się w miejsce poprawne, wygodne i coraz bardziej ciche. A przecież Koszalin nie jest miastem bez atutów. I to właśnie czyni obecną sytuację bardziej złożoną niż prosty obraz upadku. To nadal ośrodek z niezłą infrastrukturą, uczelniami, dostępem do kultury, relatywnie dobrą jakością życia, rozsądnymi odległościami i położeniem, którego można zazdrościć wielu innym średnim miastom. Nie dusi się korkami, nie tonie w chaosie wielkiej metropolii, a jednocześnie oferuje więcej niż prowincjonalna stagnacja. Problem polega na tym, że same atuty już nie wystarczają. Dziś nie wygrywa ten, kto „jest całkiem dobry”, ale ten, kto potrafi zatrzymać człowieka. I tu dochodzimy do sprawy najważniejszej. Demografia nie jest klęską zesłaną z nieba, na którą można tylko bezradnie patrzeć. Owszem, wiele trendów ma charakter ogólnopolski, a nawet europejski. Starzenie się społeczeństwa, spadek dzietności, migracje do większych ośrodków, to nie jest wyłącznie koszalińska specjalność. Ale między biernym poddaniem się trendowi a próbą jego łagodzenia jest ogromna różnica. Miasto nie zatrzyma wszystkich procesów, lecz może sprawić, że ludzie będą chcieli tu zostać. To wymaga jednak odwagi większej niż wpisanie kilku modnych haseł do strategii. Potrzeba realnej polityki mieszkaniowej, sensownego wspierania rynku pracy, przyciągania inwestycji, ale też tworzenia miasta, w którym młody człowiek nie będzie miał poczucia, że wszystko, co ważne, dzieje się gdzie indziej. Trzeba myśleć o rodzinach, ale i o seniorach. O studentach, ale i o tych, którzy chcieliby wrócić po kilku latach. O jakości przestrzeni publicznej, ale też o tym, czy po studiach, po założeniu rodziny, po zmianie pracy ktoś widzi dla siebie w Koszalinie przyszłość. Bo dziś najważniejsze pytanie nie brzmi już: ilu nas jest? Najważniejsze brzmi: kto będzie chciał tu żyć za dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści lat? Koszalin stoi więc przed wyborem. Może dalej oswajać spadki, tłumaczyć je trendami i przyzwyczajać się do powolnego kurczenia. Może też potraktować demografię jak najważniejszy temat rozwojowy najbliższych lat. Nie jako nudny dodatek do budżetu i raportów, lecz jako centralne pytanie o sens miejskiej polityki. Bo od liczby i struktury mieszkańców zależy niemal wszystko: od szkół i komunikacji po rangę miasta i jego pozycję w regionie. Najbliższe lata pokażą, czy Koszalin będzie miastem wyboru, czy miastem przyzwyczajenia. Miastem, do którego się przyjeżdża, bo warto, czy takim, z którego wyjeżdża się bez większego żalu. Statystyki są dziś ostrzeżeniem. Jeszcze nie wyrokiem. Ale tylko od nas zależy, czy potraktujemy je poważnie.  

„Mistrz i Uczeń” po raz piąty w Koszalinie. Międzynarodowa wystawa w galerii Amfiteatr

Ala za Politechnika Koszalińska - 20 godzin temu
14 kwietnia o godz. 17:00 w galerii Amfiteatr w Koszalinie odbędzie się wernisaż piątej edycji wystawy „Mistrz i Uczeń”. To wydarzenie, które na stałe wpisało się w artystyczny kalendarz miasta, ponownie połączy twórców związanych z Wydziałem Architektury i Wzornictwa Politechniki Koszalińskiej oraz zaproszonych gości z Polski i zagranicy. Na wystawie zaprezentowany zostanie dorobek projektowy wykładowców, absolwentów, studentów, a także przyjaciół wydziału. Tegoroczna edycja zgromadzi aż 67 twórców, wśród których znaleźli się również artyści współpracujący z kadrą i studentami Wydziału Architektury i Wzornictwa. Wydarzenie po raz kolejny nabiera wyraźnie międzynarodowego charakteru. Swój udział potwierdziło dwunastu gości z Europy, co sprawia, że już drugi raz wystawa będzie miała zasięg wykraczający poza granice kraju. To nie tylko okazja do prezentacji różnorodnych postaw artystycznych, ale także do spotkania środowisk twórczych i wymiany doświadczeń. Prace będą prezentowane nie tylko w galerii Amfiteatr, ale również w nowej przestrzeni wystawienniczej – KO_Stacja – Prywatna Instytucja Kultury. Dzięki temu publiczność będzie mogła zobaczyć jeszcze szersze spektrum projektów z zakresu sztuk projektowych, wizualnych i pięknych. Hasłem przewodnim tegorocznej edycji jest PROCESSUS. Organizatorzy zapowiadają, że uczestnicy odniosą się do procesu twórczego w bardzo szerokim znaczeniu – nie tylko jako aktu tworzenia, ale także jako rejestracji powstawania dzieła, sposobu jego odbioru, upływu czasu, degradacji, a także narodzin nowych idei. To temat, który otwiera przestrzeń do refleksji nad tym, czym jest twórczość i jak zmienia się ona w czasie. Wystawa „Mistrz i Uczeń” od lat pokazuje, jak ważna jest relacja między doświadczeniem a świeżym spojrzeniem, między mistrzem a młodym twórcą. To także dowód na to, że sztuka może być przestrzenią dialogu, współpracy i inspiracji. Ekspozycję będzie można oglądać do 29 kwietnia 2026 roku. To propozycja dla wszystkich, którzy interesują się współczesnym projektowaniem, sztuką wizualną i twórczym procesem, a także chcą zobaczyć, jak rozwija się środowisko artystyczne związane z Koszalinem.

Bezpłatne badania i konsultacje z okazji Światowego Dnia Zdrowia. W Koszalinie „Biała sobota” w Specjalistycznym Zespole Gruźlicy i Chorób Płuc

Ala za WZP - 30 Marca 2026 godz. 9:48
To właśnie Specjalistyczny Zespół Gruźlicy i Chorób Płuc w Koszalinie będzie jedną z najważniejszych placówek w regionie, które włączą się w obchody Światowego Dnia Zdrowia. Już 11 kwietnia mieszkańcy będą mogli tam skorzystać z bezpłatnych badań i porad podczas „Białej soboty”, organizowanej bez konieczności wcześniejszej rejestracji. Marszałkowskie placówki ochrony zdrowia aktywnie włączają się w obchody Światowego Dnia Zdrowia, oferując mieszkańcom bezpłatne badania, konsultacje, warsztaty i spotkania edukacyjne. To dobra okazja, by sprawdzić swój stan zdrowia, porozmawiać ze specjalistami i dowiedzieć się więcej o profilaktyce. Światowy Dzień Zdrowia jest obchodzony co roku 7 kwietnia, w rocznicę powstania Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). W 2026 roku wydarzeniu towarzyszy hasło: „Together for health. Stand with science”, czyli „Razem dla zdrowia. Wspierajmy naukę”. Tegoroczne przesłanie ma zwrócić uwagę na znaczenie nauki oraz współpracy międzynarodowej w ochronie zdrowia ludzi, zwierząt, roślin i środowiska. Jak podkreśla marszałek województwa Olgierd Geblewicz, to kolejna okazja, by świadomie zadbać o własne zdrowie i zdrowie najbliższych. Marszałkowskie placówki medyczne regularnie uczestniczą w takich akcjach, przygotowując dla mieszkańców pakiety badań, konsultacji i zajęć promujących zdrowy styl życia. W tym roku z części propozycji będzie można skorzystać nie tylko 7 kwietnia. Szczególną uwagę mieszkańców Koszalina z pewnością przyciągnie wydarzenie zaplanowane na sobotę, 11 kwietnia 2026 roku, w Specjalistycznym Zespole Gruźlicy i Chorób Płuc przy ul. Niepodległości 44-48. W godzinach 9.00–12.00, przy wejściu B, odbędzie się „Biała sobota”, skierowana do osób dorosłych. Co ważne, udział w akcji nie wymaga wcześniejszej rejestracji. W ramach wydarzenia będzie można wykonać badanie spirometryczne oraz badanie zawartości tlenku węgla w wydychanym powietrzu. Dla uczestników przygotowane zostaną także broszury informacyjne dotyczące astmy, przewlekłej obturacyjnej choroby płuc oraz szkodliwości palenia papierosów. Dodatkowo personel będzie udzielać informacji o możliwości wykonania bezpłatnego badania polisomnograficznego w diagnostyce bezdechu sennego, realizowanego w ramach jednodniowej hospitalizacji w szpitalu. Program obchodów obejmuje również wydarzenia w innych marszałkowskich placówkach regionu. 7 kwietnia w Zachodniopomorskim Centrum Onkologii w Szczecinie będzie można skorzystać z mammografii, konsultacji dermatologicznych, instruktażu nordic walking oraz warsztatów z samobadania piersi. Na te działania obowiązuje wcześniejsza rejestracja telefoniczna. Tego samego dnia Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie, na parkingu przy Jasnych Błoniach, zaprosi mieszkańców do specjalnej karetki, gdzie prowadzone będą profilaktyczne badania ciśnienia krwi oraz pomiary saturacji. Również 7 kwietnia w Gryficach, w Dziennym Oddziale Psychiatrycznym Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej, zaplanowano bezpłatne konsultacje z psychologiem pod hasłem „Kiedy ostatnio zapytałeś siebie, jak się masz?”. Chętni będą mogli porozmawiać ze specjalistą po wcześniejszym zapisaniu się telefonicznie. W Szpitalu Wojewódzkim w Szczecinie przy ul. Broniewskiego odbędzie się otwarte spotkanie edukacyjne dla mieszkańców pod tytułem „Cukrzyca pod kontrolą – żyj zdrowo, żyj świadomie”. W programie znajdą się warsztaty dietetyczne, bezpłatne pomiary glikemii, analizy składu ciała, pomiary kwasu moczowego i ciśnienia tętniczego, a także konsultacje z pielęgniarkami diabetologicznymi i podologicznymi. Także Zakład Opiekuńczo-Leczniczy Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie przygotowuje spotkanie poświęcone promocji zdrowia poprzez fizjoterapię i terapię zajęciową. Wydarzenie będzie skierowane do pacjentów i ich rodzin. Z kolei 8 kwietnia w Liceum Ogólnokształcącym im. Bogusława X w Białogardzie odbędzie się spotkanie edukacyjne dla rodziców pod hasłem „Co każdy rodzic winien wiedzieć nt. uzależnień”, organizowane przez Wojewódzki Ośrodek Terapii Uzależnienia od Alkoholu i Współuzależnienia w Stanominie. Tegoroczne obchody Światowego Dnia Zdrowia pokazują, że profilaktyka może przybierać różne formy — od badań diagnostycznych, przez konsultacje specjalistyczne, aż po spotkania edukacyjne. Dla mieszkańców Koszalina szczególnie ważna będzie jednak „Biała sobota” w Specjalistycznym Zespole Gruźlicy i Chorób Płuc, bo to właśnie tam będzie można bezpłatnie i bez formalności sprawdzić stan swojego układu oddechowego oraz uzyskać cenne informacje dotyczące zdrowia płuc.

Twarz z płótna, która wciąż nie daje spokoju

Art, fot. wikipedia - 5 Kwietnia 2026 godz. 6:24
Na pierwszy rzut oka to zwykłe przejęzyczenie – zamiast „Całunu Turyńskiego” mówimy o „całusie turyńskim”, jakby z relikwii robiono gest czułości. A jednak jest w tym coś nieprzypadkowego. Dziś, gdy w Koszalinie przygotowujemy się do Wielkanocy i myślimy o samotnych przy wspólnym stole, warto na moment przenieść się do Turynu i zastanowić, co właściwie widzimy w płótnie, które wciąż dzieli i fascynuje. W katedrze św. Jana Chrzciciela w Turynie przechowywana jest lniana tkanina o długości 437 cm i szerokości ok. 113 cm. Na płótnie utrwalił się negatywowy wizerunek nagiego mężczyzny z długimi włosami, brodą i śladami ran po ukrzyżowaniu. Z pozoru mógłby to być każdy, kto w średniowieczu został potraktowany brutalnie, ale od ponad sześciuset lat wielu chrześcijan odczytuje ten obraz jako fizyczny ślad męki Jezusa. To, co porusza, to nie tyle detale anatomiczne, ile sam fakt, że z tkaniny spogląda na nas czyjeś oblicze. Jak zauważa brazylijski ekspert 3D Cicero Moraes, od 2025 r. prowadzono symulacje komputerowe z użyciem sztucznej inteligencji. Owinął wirtualne płótno wokół modelu ciała i płaskorzeźby; okazało się, że wizerunek z Turynu bardziej przypomina odbitkę płaskorzeźby niż odcisk ludzkiego ciała. Deformacje, jakie powstałyby przy owinięciu tkaniny wokół postaci, nie występują na całunie, co skłoniło go do wniosku, że artysta mógł przycisnąć materiał do płaskiego reliefu, używając temperatury, kwasów lub barwników. Te wyniki wpisują się w długą historię sceptycyzmu: rok wcześniej mediewista Nicolas Sarzeaud opublikował odnaleziony manuskrypt Mikołaja z Oresme, XIV‑wiecznego uczonego, który oskarżał duchownych w Szampanii o fałszowanie relikwii, by przyciągać ofiary. Zwolennicy autentyczności mają swoje argumenty. Niektóre badania wykazały, że obraz powstał dzięki powierzchniowemu utlenieniu włókien lnu do głębokości zaledwie kilkudziesięciu mikrometrów i nie ma śladów farby czy barwnika. Włoski fizyk Bruno Fabbiani, uczeń noblisty Dennisa Gabora, przyznał po latach analiz, że zetknął się w życiu tylko z dwoma obiektami, których nie potrafił wytłumaczyć naukowo: z Całunem Turyńskim i wizerunkiem z Guadalupe; jego zdaniem nie powstały one ludzką ręką. A kiedy w 2022 r. zbadano próbki całunu metodą WAXS, porównując włókna lnu z tkaninami z różnych epok, niektórzy naukowcy uznali, że mogą pochodzić z I wieku. W sporze między wiarą a sceptycyzmem warto zauważyć coś jeszcze: Całun nie musi być naukowym dowodem na zmartwychwstanie, by mieć znaczenie. Jego wizerunek, podobnie jak słynne ikony, jest w pewnym sensie „negatywem”, który odsyła do czegoś bardziej intymnego. W Koszalinie, gdzie co roku Dom Miłosierdzia Bożego organizuje Wielkanoc dla setek samotnych osób, ten „całus turyński” można odczytać jako przypomnienie, że ludzie potrzebują dotyku, bliskości, gestów czułości. Wspólne świętowanie jest dla uczestników większą pociechą niż miska żurku. Przez wieki wielu z nas chciało mieć materialny dowód na to, że życie ma sens. Stąd legenda o Chustach Weroniki, ikonach nie ręką ludzką uczynionych, całunie – „piątej Ewangelii”. W dobie sztucznej inteligencji i symulacji 3D może nas kusić, by sprowadzić wszystko do plików i pikseli. Tymczasem najpiękniejszy „całus turyński” to nie ten utrwalony na płótnie, lecz ten, który dajemy drugiemu człowiekowi, gdy nie pozwalamy mu spędzić świąt w samotności. Kombatanci logiki mogą wciąż podważać autentyczność całunu, ale nie podważą tego, że w świecie pełnym dystansu każdy znak bliskości ma wartość relikwii.

DNI KOSZALINA 2026: PRO8L3M zagra w Amfiteatrze!

ekoszalin POLECA Ala za CK 105 Koszalin - 3 Kwietnia 2026 godz. 4:37
Już podczas Dni Koszalina 2026 na scenie pojawi się jeden z najbardziej wyrazistych i bezkompromisowych duetów na polskiej scenie muzycznej. PRO8L3M wystąpi w Amfiteatrze w Koszalinie o godzinie 21:00, zapewniając publiczności widowisko, obok którego nie sposób przejść obojętnie. To wydarzenie z pewnością przyciągnie fanów nowoczesnych brzmień, mocnych tekstów i dopracowanych wizualnie koncertów. Bezpłatne wejściówki będzie można odbierać od 4 maja w CK105 w Koszalinie. PRO8L3M to zjawisko, które od lat konsekwentnie utrzymuje się w czołówce polskiej sceny muzycznej. Od debiutu w 2013 roku Oskar i Steez wypracowali własny, niepodrabialny styl, zdobywając platynowe płyty, notując debiuty na pierwszym miejscu listy OLIS, wyprzedając największe hale koncertowe w Polsce i wywołując ogromne emocje wśród słuchaczy. Duet nie podąża za chwilowymi trendami. Zamiast tego tworzy autorskie brzmienie, pełne odniesień do kultury lat 80. i 90. – od polskiego popu po muzykę klubową. Dzięki temu ich twórczość trafia do odbiorców z różnych muzycznych światów: od hip-hopu, przez elektronikę, aż po alternatywę. W muzyce PRO8L3Mu nowe technologie, futuryzm i mroczne opowieści łączą się z wyjątkową wrażliwością artystyczną. Ich działalność od dawna wykracza poza samą muzykę – to również wielokrotnie nagradzane teledyski, dopracowane oprawy wydawnictw i immersyjne działania artystyczne realizowane w specjalnie adaptowanych przestrzeniach. Każdy koncert zespołu to charakterystyczne, unikatowe audio-wizualne show, które stało się jednym z ich znaków rozpoznawczych. Wszystkie płyty i mixtape’y PRO8L3Mu od początku wyróżniały się konceptualnym charakterem. Artyści poruszają w swojej twórczości tematy zagrożeń związanych z technologiczną ekspansją wielkich korporacji, analizują obraz współczesnej Polski ukształtowanej w burzliwym okresie transformacji, a także opowiadają o intensywnym nocnym życiu wielkiego miasta. Ich historie trzymają w napięciu niczym sensacyjne kino – pełne są mocnych scen, popkulturowych odniesień, ale także subtelnej, miejskiej poezji. Koncert PRO8L3Mu podczas Dni Koszalina 2026 zapowiada się jako jedno z najmocniejszych wydarzeń tegorocznego święta miasta. To propozycja dla tych, którzy cenią muzykę odważną, nowoczesną i wymykającą się schematom.

Jakie wzory na dziecięcych dywanach najbardziej rozwijają wyobraźnię?

Artykuł sponsorowany - 3 Kwietnia 2026 godz. 15:33
Wśród szerokiej gamy dywanów dziecięcych można znaleźć wyjątkowe modele – takie, które mają nie tylko walory użytkowe i dekoracyjne, ale także stymulują wyobraźnię dziecka. Za najbardziej rozwijające uważane są dywany z motywami zachęcającymi do interakcji: zabawy, odkrywania świata czy interpretowania rzeczywistości, na przykład z mapą, ulicą lub kosmosem. Dlaczego świadomy wybór wzoru dywanu dziecięcego jest tak ważny? Dywan w pokoju dziecięcym pełni wiele funkcji: dodaje wnętrzu przytulności, podkreśla styl aranżacji, izoluje malucha od chłodnej podłogi, a także współtworzy w pomieszczeniu małą strefę zabawy i nauki. Od wybranego wzoru może zależeć, czy dywan stanie się jedynie ocieplającym tłem dla aktywności dziecka, czy dodatkowo będzie sprzyjać kreatywności, rozwijać logiczne myślenie i zachęcać do odkrywania otaczającego świata. Przykładowo, dywan z motywem gry w klasy pobudza wyobraźnię dziecka i zachęca do zabawy, a gratisowo u dorosłych wywołuje wspomnienia z dzieciństwa.  Czym są edukacyjne dywany dziecięce? Dywany edukacyjne to wyjątkowe modele zdobione przemyślanymi wzorami, które zapraszają do działania, wspierają rozwój poznawczy, ruchowy i społeczny dziecka. Łączą funkcję użytkowo-dekoracyjną z wartością dydaktyczną. Standardowo wykorzystywane są w placówkach oświatowych, ale stanowią też doskonały dodatek do pokoju dziecięcego, wspierając rozwój malucha od pierwszych lat życia. Dywan edukacyjny może przedstawiać np. ulicę, tor wyścigowy, alfabet, cyfry czy mapę albo mieć ukryte detale, które zachęcają do eksploracji. Na takim dywanie dziecko może się bawić przez wiele godzin, tworząc rozmaite historie i scenariusze. Równie wartościowe są motywy kosmiczne i przyrodnicze. Planety, lasy czy oceany pobudzają naturalną ciekawość świata i potrzebę eksploracji. Co ważne, dywany edukacyjne najczęściej są wykonane z materiałów przyjaznych dla wrażliwej skóry dziecka, łatwych do wyczyszczenia i trwałych. W poszukiwaniu idealnego modelu edukacyjnego do pokoju Twojej pociechy przejrzyj dywany dziecięce w Agacie. Czy dywany w abstrakcyjne wzory rozwijają dziecięcą wyobraźnię? Dywany dziecięce przedstawiające abstrakcyjne kształty i geometryczne wzory również świetnie wpływają na rozwój wyobraźni dziecka. Dziecko może nadawać własne, niepowtarzalne znaczenie temu, co widzi. Dywan, który nie przedstawia realistycznych, szczegółowych obrazów i ilustracji pozostawia więcej przestrzeni na własną interpretację. Jakie znaczenie ma kolorystyka dywanów dziecięcych? Nie tylko wzór dywanu dziecięcego ma znaczenie. Równie istotna jest jego kolorystyka. Pojedyncze, wyraziste akcenty kolorystyczne na stonowanym tle sprzyjają skupieniu. Natomiast dominacja intensywnych barw może rozpraszać i męczyć. Najlepiej w pokojach dziecięcych sprawdzają się dywany w kolorach inspirowanych naturą – z przewagą zieleni, błękitów i ciepłych beżów.  Na co zwrócić uwagę przy wyborze edukacyjnego dywanu dziecięcego? Poza wzorem ważny jest rozmiar. Warto dopasować zarówno motyw, jak i wielkość dywanu do wieku dziecka i aranżacji. W części przeznaczonej do odpoczynku lepiej sprawdzą się spokojniejsze wzory. Z kolei w strefie zabawy można śmiało umieścić duży, kolorowy dywan edukacyjny. Pamiętaj też, żeby zadbać o bezpieczeństwo i podkleić narożniki albo częściowo wsunąć runo pod cięższy mebel, który zapobiegnie zwijaniu się i przesuwaniu dywanu. Ważne jest też, żeby rozmiar był proporcjonalny do pozostałych elementów wyposażenia i metrażu. W dużym pokoju malutki dywanik może wyglądać komicznie. Po garść inspiracji i praktycznych dekoratorskich porad zajrzyj na stronę sklepu Agata.

Głos Młodych - Ma znaczenie. Stop Hejt – młodzieżowy apel o szacunek

Ala, film: FB/CK105 Koszalin - 1 Kwietnia 2026 godz. 20:22
10 kwietnia 2026 roku o godz. 10:00 w sali widowiskowej Centrum Kultury 105 w Koszalinie odbędzie się wydarzenie pod hasłem „Głos Młodych – Ma Znaczenie | Stop Hejt”. Organizatorzy zapraszają przede wszystkim uczniów szkół ponadpodstawowych i wszystkich, którym nie jest obojętne, jak młodzi ludzie radzą sobie z mową nienawiści. Spotkanie ma podkreślić, że głos młodzieży powinien być słyszalny i ważny w dyskusji o hejcie, a udział w nim jest bezpłatny. Program wydarzenia połączy sztukę i refleksję. Na początek widzowie obejrzą premierę warsztatowej etiudy filmowej „Crescendo”, przygotowanej przez uczniów I Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Dubois w Koszalinie w ramach I Koszalińskich Warsztatów Filmowych 2025. Film powstał pod opieką instruktorów Centrum Kultury 105 i opowiada o poszukiwaniu własnego głosu oraz solidarności w walce z hejtem. Po projekcji organizatorzy zaplanowali panel dyskusyjny „Stop Hejt”, podczas którego zaproszeni eksperci będą rozmawiać o hejcie, emocjach, odpowiedzialności i zdrowiu psychicznym. Moderatorem panelu będzie Tomasz Stępniak – nauczyciel, pedagog i animator kultury, a jego gośćmi mają być m.in. przedstawiciele władz miasta, pedagodzy, psychologowie i młodzi radni, którzy wspólnie poszukają sposobów radzenia sobie z przemocą słowną. Inicjatywa „Głos Młodych – Ma Znaczenie | Stop Hejt” współtworzona jest przez Młodzieżową Radę Miasta Koszalina i Centrum Kultury 105. Organizatorzy podkreślają, że jest to wydarzenie otwarte: można po prostu przyjść, posłuchać i zabrać głos. Jego celem jest pokazanie, że odwaga, aby mówić własnym głosem, i wzajemne wsparcie są skutecznym antidotum na hejt – zarówno w świecie offline, jak i w mediach społecznościowych

Ile kosztuje otwarcie Żabki w Koszalinie? Poznaj koszty i zasady!

Ala, artykuł sponsorowany - 2 Kwietnia 2026 godz. 11:59
Koszty wejścia do franczyzy sklepu typu convenience należą do najczęściej analizowanych kwestii przez osoby myślące o własnym biznesie. W przypadku Żabki wkład własny jest relatywnie niski, ale warto dokładnie sprawdzić, co obejmuje ta kwota i jakie wydatki pozostają po stronie franczyzobiorcy. Ile naprawdę kosztuje otwarcie Żabki? Pełny rozrachunek Ile kosztuje otwarcie Żabki? To pytanie jest jednym z pierwszych, które zadają osoby rozważające tę formę biznesu – i bardzo dobrze. Zrozumienie struktury finansowej franczyzy to fundament świadomej decyzji. Żabka wyróżnia się na tle konkurencji wyjątkowo klarownym i przyjaznym modelem kosztowym, który sprawia, że wejście w ten biznes jest osiągalne dla szerokiego grona osób – bez bogatego zaplecza finansowego.   Kluczowe fakty: Żabka podnajmuje lokal franczyzobiorcy. To oznacza, że franczyzobiorca nie ponosi kosztów, które w tradycyjnym modelu pochłaniają największą część budżetu startowego: czynszu i kosztów związanych z urządzeniem lokalu, wyposażenia technicznego, regałów, chłodziarek, systemu kasowego, tabletu i kolektora danych. Wszystko to jest gotowe i dostarczone przez sieć przed otwarciem. Franczyzobiorca wchodzi do działającego sklepu, który musi zatowarować i od razu zaczyna pracę. Wkład własny wynosi około 5 tys. zł i obejmuje kasę fiskalną oraz zezwolenie na sprzedaż napojów alkoholowych. Po stronie franczyzobiorcy pozostają bieżące koszty prowadzenia działalności i ewentualnego zatrudnienia pracowników. Dlaczego Koszalin to obiecujący rynek dla franczyzy Żabki? Koszalin to największe miasto w środkowej części Pomorza Zachodniego liczy ponad 100 tysięcy mieszkańców i pełni rolę regionalnego centrum administracyjnego, handlowego i edukacyjnego dla całego powiatu. Miasto ma stabilną strukturę demograficzną z dużym udziałem rodzin i aktywnych zawodowo mieszkańców. Intensywna zabudowa wielorodzinna w dzielnicach takich jak Rokosowo, Wspólny Dom, Lechitów czy Morskie generuje stały, codzienny popyt na sklepy osiedlowe. Warto również zaznaczyć, że w Koszalinie działa już ponad 40 sklepów Żabka.   Koszalin jest też miastem akademickim. Politechnika Koszalińska przyciąga tysiące studentów, którzy są naturalną grupą docelową sklepów convenience: kupują często,, cenią szybkość i bliskość. Okolice akademików i domów studenckich mogą generować częsty, powtarzalny ruch zakupowy.   Dodatkowym argumentem jest bliskość morza i sezonowy wzrost ruchu turystycznego – latem Koszalin jest bazą wypadową do nadmorskich kurortów. Sklep w dobrej lokalizacji może korzystać zarówno z całorocznego popytu stałych mieszkańców, jak i ze wzrostu ruchu w sezonie letnim. 5 kroków do otwarcia Żabki w Koszalinie Proces dołączenia do sieci jest ustrukturyzowany, jasny i dobrze przeprowadzony przez samą organizację. Już przed szkoleniem kandydat dostaje propozycje lokalizacji sklepu i wybiera najlepszą opcję dla siebie. Sieć prowadzi własne analizy potencjału obrotu dla każdego miejsca, dlatego możesz liczyć na rzetelne dane przed podjęciem decyzji. Po akceptacji lokalizacji i podpisaniu umowy franczyzowej następuje formalne przygotowanie do otwarcia.   Poniżej opisujemy każdy krok: od pierwszego kontaktu do przekazania kluczy do sklepu. Krok 1: Zgłoszenie online  Wypełnij prosty formularz rekrutacyjny na stronie Żabki lub zadzwoń pod numer 509 197 000. Możesz też skorzystać z czatu na stronie. Krok 2: Pierwszy kontakt W następnym kroku przedstawiciel sieci skontaktuje się z Tobą i opowie szczegółowo o warunkach współpracy i procesie rekrutacji. Krok 3: Rozmowy kwalifikacyjne Kolejny krok to spotkanie z Managerem ds. Sprzedaży, podczas którego opowiadasz o swoim doświadczeniu, motywacjach i wizji prowadzenia sklepu. Żabka nie wymaga doświadczenia w handlu – szuka zaangażowanych, odpowiedzialnych osób gotowych zarządzać małym zespołem. Ważna jest też wstępna weryfikacja formalna i finansowa, potwierdzająca zdolność do prowadzenia działalności gospodarczej. Krok 4: Szkolenie wstępne i podpisanie umowy Kompleksowe szkolenie obejmuje obsługę systemów IT, zarządzanie towarem i zamówieniami, standardy obsługi klienta, zasady przyjmowania dostaw i co szczególnie ważne – zarządzanie pracownikami. Szkolenie łączy teorię z praktyką w działającym sklepie, dzięki czemu od pierwszego dnia samodzielnej pracy jesteś naprawdę gotowy. Krok 5: Otwarcie sklepu Otrzymujesz klucze do w pełni wyposażonego i witasz pierwszych klientów. Z każdym tygodniem sklep buduje bazę stałych klientów, a obroty stabilizują się na przewidywalnym poziomie.


wydarzenia

Koszalin: Futurystyczne miasto nadmorskie z parkiem

Art, fot. FB - 1 Kwietnia 2026 godz. 10:06
kultura

Za nami XVI Gala Koszalińskiej Kultury!

Ala, fot. FB/Tomasz Sobieraj/Radek Koleśnik / UM Koszalin/CO 105 Koszalin - 1 Kwietnia 2026 godz. 4:48
wydarzenia

W Darłowie trwa montaż nowego mostu pieszo-rowerowego. To część większej inwestycji portowej

Art, fot. Darłowo.pl/Michał Breszka/Asodiumart - 31 Marca 2026 godz. 16:29

Wielkanoc bez samotności. W Koszalinie 400 osób zasiądzie do wspólnego stołu

Ala, fot i film: FB/Dom Miłosierdzia Koszalin - 4 Kwietnia 2026 godz. 3:36