Koszalin, Poland
wydarzenia

Kardiolodzy z całej Polski szkolą się pod patronatem koszalińskiego szpitala. Trwają 22. warsztaty kardiologiczne

Art, fot. Marzena Sutryk Rzecznik Prasowy Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie - 2 godziny temu
140 kardiologów z całej Polski bierze udział w 22. Warsztatach Kardiologicznych współorganizowanych przez Szpital Wojewódzki im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie oraz Oddział Kardiologii tej placówki. Trzydniowe wydarzenie odbywa się w dniach 28–30 maja 2026 roku i poświęcone jest fizjologicznej resynchronizacji serca, czyli nowoczesnym metodom leczenia zaburzeń rytmu i przewodzenia.

Koszalinianie potrafią się bawić. I wreszcie to po nas widać

eWok, fot. FB/Tomasz Sobieraj/Radek Koleśnik / UM Koszalin - 13 godzin temu
Coś się w tym Koszalinie zmieniło. I nie chodzi wyłącznie o nowe chodniki, remonty, inwestycje, place, ulice czy obiekty, o których można długo dyskutować przy kawie, na przystanku albo w kolejce po najlepsze lody w mieście. Zmieniło się coś mniej uchwytnego, ale chyba ważniejszego: nasze nastawienie. Koszalin zaczął inaczej oddychać. Trochę swobodniej, trochę odważniej, jakby mieszkańcy przypomnieli sobie, że miasto nie jest tylko miejscem do pracy, zakupów i narzekania. Miasto może być też miejscem spotkania, spaceru, muzyki, śmiechu i zwykłej, ludzkiej radości. Pamiętacie bożonarodzeniowe dekoracje? Fakt, zima wtedy dopisała jak scenograf z ambicjami. Był śnieg, był lekki mróz, było światło, były dekoracje i ten szczególny nastrój, który sprawiał, że spacer po parku wyglądał trochę jak wejście do bajki. I nagle okazało się, że koszalinianie nie tylko przyszli, ale przyszli tłumnie. Nie z obowiązku, nie „bo wypada”, tylko dlatego, że naprawdę chcieli tam być. Z dziećmi, z przyjaciółmi, z telefonami gotowymi do zdjęć i z uśmiechem, którego nie da się zadekretować żadnym miejskim zarządzeniem. Potem przyszła majówka. Dolina Smaków. I znowu, miasto ożyło. Ludzie wyszli z domów, zajęli przestrzeń, posłuchali muzyki, spotkali znajomych, dali się namówić na chwilę luzu. A przecież jeszcze niedawno potrafiliśmy mówić o sobie z pewną nieufnością: że u nas się nie da, że Koszalin za spokojny, że ludzie nie przyjdą, że zawsze coś. Tymczasem przyszli. I to jak! A ostatnie Dni Koszalina? No cóż, tu już trudno udawać dystans. To była po prostu fantastyczna impreza. Taka, po której człowiek wraca do domu zmęczony, ale zadowolony. Taka, podczas której spotyka się osoby dawno niewidziane i mówi: „O, ty też tutaj?”. Taka, która na chwilę kasuje podziały na tych z centrum, z osiedli, z Jamna, Rokosowa, Przylesia czy Wenedów. Wszyscy byliśmy po prostu stąd. I właśnie to jest najciekawsze. Nie sama scena, nie tylko koncerty, nie wyłącznie atrakcje. Najważniejsze było to, że Koszalin zaczął korzystać z siebie. Z parków, placów, ulic, instytucji kultury, miejskich przestrzeni. Zaczął być miastem nie tylko „do załatwiania spraw”, ale miastem do przeżywania. Oczywiście, znajdzie się zawsze ktoś, kto powie, że za głośno, za tłoczno, za długo, za krótko, za dużo ludzi albo za mało ławek. I dobrze. To też dowód, że coś się dzieje. Bo na pustym placu nikt nie narzeka na kolejkę do food trucka. Koszalinianie potrafią się bawić. Może przez lata trochę o tym zapomnieliśmy, może potrzebowaliśmy lepszych pretekstów, może odrobiny odwagi organizacyjnej i wiary, że mieszkańcy odpowiedzą. Teraz widać, że odpowiadają. Wychodzą z domów, uczestniczą, klaszczą, śpiewają, spacerują, fotografują, komentują i chcą więcej. A to znaczy, że nowe w Koszalinie nie dzieje się tylko w projektach i przetargach. Nowe dzieje się w głowach. W tym, że coraz częściej patrzymy na miasto nie jak na miejsce „pomiędzy”, ale jak na przestrzeń, z której można być dumnym. A teraz jeszcze ta przebudowana w Śródmieściu ul. Zwycięstwa.  I może właśnie o to chodzi. Żeby Koszalin nie tylko się zmieniał, ale żebyśmy my umieli tę zmianę zauważyć. A czasem po prostu przyjść, stanąć w tłumie, posłuchać muzyki i pomyśleć: kurczę, fajnie tu mamy...

Szymon Marciniak odwiedził Koszalin. Pozytywnie ocenił pomysł budowy Piłkarskiego Centrum Treningowego

Art, film: FB/Tomasz Sobieraj - 13 godzin temu
Koszalin odwiedził Szymon Marciniak, jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych sędziów piłkarskich na świecie. Arbiter finału mistrzostw świata w Katarze spotkał się w mieście z przedstawicielami samorządu i odniósł się do planów budowy Piłkarskiego Centrum Treningowego. O wizycie poinformował Tomasz Sobieraj, prezydent Koszalina. Jak podkreślił, obecność tak wyjątkowego gościa to ważne wydarzenie dla lokalnego środowiska sportowego i kolejny impuls do rozmowy o rozwoju infrastruktury piłkarskiej w mieście. Szymon Marciniak, który sędziował finał mundialu w Katarze i należy do światowej czołówki arbitrów, pozytywnie ocenił ideę budowy Piłkarskiego Centrum Treningowego w Koszalinie. Zdaniem władz miasta to potwierdzenie, że inwestowanie w sport, młodych zawodników i nowoczesną bazę treningową ma duże znaczenie dla przyszłości lokalnej piłki. Planowane centrum miałoby służyć nie tylko klubom i zawodnikom, ale również dzieciom i młodzieży, które rozpoczynają swoją sportową drogę. Tego typu infrastruktura może stać się miejscem codziennych treningów, rozgrywek, turniejów oraz wydarzeń promujących aktywność fizyczną. Podczas wizyty padła także interesująca deklaracja. Po powstaniu nowego obiektu Szymon Marciniak wyraził gotowość, by poprowadzić pierwszy mecz rozegrany w Piłkarskim Centrum Treningowym w Koszalinie. To zapowiedź, która z pewnością ucieszy kibiców i młodych piłkarzy. Prezydent Tomasz Sobieraj podziękował arbitrowi za wizytę, życząc mu zdrowia, kolejnych wielkich meczów i następnego finału mundialu. Wizyta Szymona Marciniaka w Koszalinie to nie tylko sportowa ciekawostka, ale również symboliczne wsparcie dla kierunku, w którym miasto chce rozwijać infrastrukturę sportową. Dla młodych zawodników może być to dodatkowa motywacja, a dla lokalnego środowiska piłkarskiego sygnał, że Koszalin chce inwestować w przyszłość sportu.

Czy miejsce może zmienić sposób, w jaki myślisz o sobie?

Art za WZP - 13 godzin temu
Czy miejsce może zmienić sposób, w jaki myślisz o sobie? Na Pomorzu Zachodnim zaczynają się nowe historie. „Możesz wszystko” to opowieść o niełatwych wyborach, wielkiej pasji i sile działania autentycznych mieszkańców regionu. To też materiał, w którym wielu z nas może odnaleźć własne motywacje do zmian. W której historii odnajdziesz siebie? Obejrzyj najnowszy spot regionu i dołącz 2 czerwca do wydarzenia poświęconego edukacji oraz rozwojowi kompetencji. Wśród gości Katarzyna Niedzielska-Czyż, Grzegorz Łapanowski i Marcin Kruszewski. Droga dostępna dla każdego Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego, który stoi za realizacją kampanii społeczno-edukacyjnej „Pomorze Zachodnie – Możesz wszystko”, przygotował spot pokazujący region jako miejsce wspierające rozwój swoich mieszkańców. Główne przesłanie opiera się na haśle „Możesz wszystko”. To komunikat o możliwościach, jakie region oferuje swoim mieszkańcom, niezależnie od wieku, doświadczenia czy dotychczasowej drogi życiowej. Nie jest to klasyczna promocja regionu oparta na pocztówkowych widokach i utartych hasłach, lecz uniwersalne zaproszenie do budowania swojej przyszłości właśnie tutaj. To świetny zabieg.   – W tym projekcie świadomie odeszliśmy od klasycznego modelu promocji regionu opartego wyłącznie na krajobrazach i pocztówkowych widokach, których oczywiście nie brakuje. Pokazujemy Pomorze przez pryzmat ludzi, ich wyborów i codziennych wyzwań – mówi Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz.   W spocie wystąpili ambasadorzy kampanii: Aleksandra Medvey-Gruszka, Przemysław Kowalewski, Marek Rupiński, Agnieszka Piegat i Robin Rogalski. Bohaterowie pojawiają się w nim jako oni sami, bez odgrywania wcześniej przygotowanych ról. – „Przeszkoda? To mnie nakręca. Wiek, sprzęt, warunki, to wszystko jest mało ważne. Ważna jest moja decyzja: skąd, dokąd jadę” – mówi Marek Rupiński, ultrakolarz, jeden z bohaterów kampanii.       Historia przekraczania własnych granic Scenariusz filmu powstał na bazie rozmów z ambasadorami kampanii. Ich historie są pełne wysiłku, odwagi, momentów zwątpienia, ale także spełnienia i satysfakcji. – To niesamowita opowieść o mieszkańcach Pomorza Zachodniego. Oni właśnie tutaj odnaleźli swoją bezpieczną przestrzeń sprzyjającą kreatywności, zdobywaniu nowych kompetencji i odważnemu podejmowaniu wyzwań – podkreśla marszałek Olgierd Geblewicz.   Główne przesłanie opiera się na haśle „Możesz wszystko”, które staje się komunikatem o możliwościach, jakie region oferuje swoim mieszkańcom, niezależnie od wieku, doświadczenia czy dotychczasowej drogi życiowej. Pomorze Zachodnie to miejsce sprzyjające nauce, zdobywaniu nowych kompetencji, kreatywności i odważnemu podejmowaniu wyzwań.   Warstwa wizualna filmu w reżyserii Magdaleny Chmielewskiej i Michała Bączyńskiego została zbudowana w estetyce bliskiej dokumentowi – surowej, autentycznej, pozbawionej reklamowego przerysowania. Zdjęcia realizowano w miejscach związanych z bohaterami, a więc w przestrzeniach ich pracy, pasji i codziennego życia. Za zdjęcia i światło odpowiadał Piotr Gołdych, za montaż Filip Wojciechowski, a scenografię stworzyła Marta Kubiak. Producentką spotu została Ewelina Marcinkowska. Istotnym elementem narracji jest również muzyka skomponowana specjalnie na potrzeby tego spotu przez Andrzeja Mikosza „Webbera”.   Obejrzyj spot     Komunikacja, dane i nowe technologie Dodatkowo w ramach kampanii powstała seria podcastów dotycząca nowoczesnego marketingu terytorialnego. Odcinki skierowane są zarówno do samorządowców, jak i osób odpowiedzialnych za promocję miast i regionów oraz wszystkich, którzy chcą skutecznie budować wizerunek swojego miejsca na mapie Polski i Europy. Rozmówcy w bardzo przystępny sposób mówią o praktycznych narzędziach i sposobach, które pomogą przyciągnąć uwagę mieszkańców, reagować na kryzysy czy pozwolą pochwalić się zrealizowanymi inwestycjami.   W każdym z jedenastu odcinków jest mowa o tym, jak obecnie promować miasta, gminy i regiony, wykorzystując marketing, komunikację, dane oraz nowe technologie. To połączenie wiedzy ekspertów, doświadczeń praktyków oraz rozmów z osobami, które na co dzień zajmują się szeroko rozumianą promocją i marketingiem. Wśród gości Krzysztofa Barczyka znajdują się m.in. Sylwia Czubkowska, Wojtek Kardyś, Artur Jabłoński, Anna Prończuk – Omiotek czy Piotr Bucki.    Wszystkich rozmów można posłuchać na kanale YouTube https://www.youtube.com/playlist?list=PLauDDO0vX1N6i3mHbzhIkCvSHyn027txJ  

Koszalin zazielenił się w geście solidarności. Ulicami miasta przeszedł Marsz Godności

Ala, film: FB/Tomasz Sobieraj/Paweł Kusiak / UM Koszalin - 13 godzin temu
Koszalin zazielenił się w geście solidarności z osobami z niepełnosprawnością intelektualną. Ulicami miasta przeszedł Marsz Godności, który był głównym punktem obchodów Dnia Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. Wydarzenie miało radosny, integracyjny charakter, ale niosło też ważne społeczne przesłanie. Przypomnienie o prawie każdego człowieka do szacunku, obecności i pełnego uczestnictwa w życiu lokalnej wspólnoty. "Tak doprawdy niewiele potrzeba, byśmy żyli jak ludzie wśród ludzi" Obchody zgromadziły uczestników, opiekunów, rodziny, przedstawicieli placówek, stowarzyszeń oraz mieszkańców Koszalina. W programie znalazł się Marsz Godności, symboliczne przekazanie kluczy do bram miasta osobom z niepełnosprawnościami, wspólny taniec Green Flash Mob, instalacja „Wstążka Mocy”, fotobudka, zielony poczęstunek oraz stoiska prezentacyjne placówek zajmujących się terapią, edukacją i wsparciem osób z niepełnosprawnością intelektualną. Przed koszalińskim ratuszem było kolorowo, radośnie i bardzo energetycznie. Uczestnicy wspólnie tańczyli, robili zdjęcia, brali udział w warsztatach i działaniach integracyjnych. Jednym z elementów obchodów był także „Autobus Mocy”, który stał się symbolem dobrej energii, wsparcia i wspólnego działania. Jak podkreśliła Joanna Zduńska, kierownik Warsztatu Terapii Zajęciowej nr 1 przy Polskim Stowarzyszeniu na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Koszalinie, celem obchodów jest budowanie świadomości społecznej i przeciwdziałanie wykluczeniu. – Chcemy przypominać, że żadna niepełnosprawność nie może być powodem do dyskryminacji czy odsuwania kogokolwiek na margines społeczny. Właśnie po to organizujemy takie wydarzenia – zaznaczyła Joanna Zduńska. W obchodach uczestniczyli również przedstawiciele miasta. Prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj powiedział, że mimo trwającej tego dnia sesji absolutoryjnej Rady Miejskiej, obecność podczas Dnia Godności była bardzo ważna. – To ważne święto, które przypomina nam, jak wielką wartością są otwartość, szacunek, integracja i obecność drugiego człowieka – przekazał prezydent. Tomasz Sobieraj podziękował organizatorom, uczestnikom, opiekunom, rodzinom i mieszkańcom za wspólne świętowanie. Jak zaznaczył, wydarzenie pokazało, że Koszalin jest miastem otwartym, pełnym życzliwości i wzajemnego wsparcia. Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną to nie tylko święto, ale także ważna lekcja empatii i solidarności. Marsz przez centrum miasta był symbolicznym głosem w sprawie równego traktowania, przeciwdziałania wykluczeniu i budowania przestrzeni, w której każdy może czuć się potrzebny i zauważony. Obchody zakończy piątkowy piknik rodzinny dla dzieci i ich rodziców. To kolejny element wydarzenia, które łączy edukację, integrację i wspólne spędzanie czasu. Koszalin po raz kolejny pokazał, że otwartość i wzajemne wsparcie są fundamentem silnej lokalnej wspólnoty.  

II Festiwal „Fale Historii, Fale Wolności” w Koszalinie – edycja 2026

Art, film: FB/Tomasz Sobieraj - 28 Maj 2026 godz. 8:47
Koszalińskie Muzeum oraz prezydent miasta zapraszają od 3 do 5 czerwca 2026 r. na drugą odsłonę festiwalu „Fale Historii, Fale Wolności”. Wydarzenie ma łączyć refleksję nad wolnością, prawdą i tożsamością Polaków z opowieściami o historii Pomorza. Podobnie jak w ubiegłym roku, wszystkie wydarzenia festiwalowe będą bezpłatne. Wyjątkiem są dwa koncerty, na które wstęp kosztuje 10 zł. Trzy filary programu i gwiazdy Organizatorzy dzielą festiwal na trzy bloki tematyczne: Fale Wolności, Fale Prawdy i Fale Tożsamości. Ten podział ma pomóc uczestnikom zastanowić się nad znaczeniem wolności, rolą prawdy i odpowiedzialności pamięci oraz nad naszą regionalną i narodową tożsamością. W programie znalazły się debaty, spotkania autorskie, projekcje filmowe i koncerty. Autorami koncepcji są reporter Cezary Łazarewicz i historyk Michał Wójcik; nad regionalnym wymiarem czuwa dyrektor Muzeum w Koszalinie Joanna Chojecka. Prezydent Tomasz Sobieraj podczas konferencji prasowej podkreślał, że trzy festiwalowe dni mają być wypełnione debatami i wydarzeniami o wolności oraz nowożytnej historii Polski, „inspiracją do tego, żeby ten festiwal uruchomić i kontynuować”. Honory gospodarza pełni legenda „Solidarności” Lech Wałęsa – jego rozmowa z młodzieżą będzie jednym z najważniejszych punktów programu. Fale Wolności – środa 3 czerwca Pierwszy dzień festiwalu otworzą o godz. 10:00 prezydent Koszalina, Lech Wałęsa i satyryk Jacek Fedorowicz. Jacek Merkel, były szef sztabu wyborczego Wałęsy, opowie o drodze do wyborów z 1989 r. oraz znaczeniu wolności obywatelskiej. O 11:00 rozpocznie się panel „Wolność nie jest dana raz na zawsze. Lekcja 1989 roku” z udziałem Lecha Wałęsy; dyskusję poprowadzą Cezary Łazarewicz i Magdalena Rigamonti. Po południu młodzież z Pałacu Młodzieży w Koszalinie zaprezentuje koncert „Polska – kocham i rozumiem”, a później historycy i filmowcy pokażą dokumenty o lokalnych bohaterach i wydarzeniach m.in. z Białogardu i kopalni „Wujek”. Wieczór zamknie spektakl „POLSKA. Scenariusz na dziś – między historią a wyobraźnią” z udziałem aktora Andrzeja Seweryna. Fale Prawdy – czwartek 4 czerwca Drugi dzień festiwalu – przypadający w tym roku na Boże Ciało – poświęcono zjawisku fałszowania historii i roli świadectwa. Od 11:30 do 15:00 uczestnicy obejrzą filmy o Kościele w czasach PRL, m.in. „Prymas. Trzy lata z tysiąclecia” Teresy Kotlarczyk czy „Święty sojusz kontra Imperium Zła” Sławomira Koehlera. Następnie ruszy blok debat: o relacjach polsko‑amerykańskich w 250. rocznicę niepodległości USA porozmawiają Janusz Reiter i były szef MSZ Jacek Czaputowicz, o zamachu majowym z 1926 r. dyskutować będą historyk Adam Leszczyński i socjolog Sławomir Sierakowski, a Jacek Fedorowicz opowie, jak satyra podgryzała komunę. Wieczorem Seweryn Blumsztajn i Bogdan Borusewicz przypomną 50. rocznicę powstania Komitetu Obrony Robotników. Dzień zwieńczy koncert „Republika marzeń. Muzyka wolności” Krzysztofa Baranowskiego z repertuarem inspirowanym twórczością Grzegorza Ciechowskiego. Fale Tożsamości – piątek 5 czerwca Ostatni dzień festiwalu poświęcono poszukiwaniu polskiej i pomorskiej tożsamości. Rozpocznie go panel „Historia odtworzona. Czy AI zmienia nasze widzenie przeszłości?” z udziałem profesor Bożeny Czwojdrak, współtwórczyni projektu „Odkryj prawdziwe oblicza Jagiellonów”. Następnie thrilleropisarz Maciej Siembieda wyjaśni, dlaczego historia bywa fascynująca jak thriller. Vincent Severski i Piotr Niemczyk opowiedzą o kobietach w branży szpiegowskiej, a profesorowie Edward Rymar i Rafał Simiński porównają Gryfickich władców Pomorza – Bogusława X i Eryka Pomorskiego. Wieczorem Kamil Janicki i reżyser Maciej Buchwald wraz z Katarzyną Dypą zdradzą kulisy serialu „1670”, a festiwal zakończy koncert zespołu WoWaKin z muzyką z tego serialu. Wydarzenia towarzyszące i organizacja Oprócz paneli i koncertów festiwal wzbogacają targi książki historycznej i regionalnej, warsztaty edukacyjne „Jak powstaje historia?” oraz projekt „Archiwum Pamięci Koszalina: Moje 1989”. Na dziedzińcu muzeum stanie wystawa „Świetlica Wolności” przygotowana przez Centrum Solidarności Stocznia w Szczecinie i ekspozycja „Pamięć w fotografii #UNITRA81” Karoliny Świętosławskiej i Marcina Bachtiaka. Festiwal planuje także produkcję reportażu dla TVP Szczecin oraz emisję rozmów i debat na kanałach YouTube „Historia jakiej nie znacie” i „Co za historia!”. Festiwal organizują Prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj i Muzeum w Koszalinie, a patronat sprawuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Autorami programu są reporter Cezary Łazarewicz i historyk Michał Wójcik, którzy po ubiegłorocznym sukcesie postawili na jeszcze bogatszą ofertę spotkań.   Po ubiegłorocznym debiucie, kiedy festiwal zgromadził tłumy mieszkańców i gości, druga edycja „Fal Historii, Fal Wolności” zapowiada się jeszcze ciekawiej. Organizatorzy podkreślają, że chcą łączyć rozmowę o historii z żywą kulturą, książką i muzyką, a jednocześnie zachęcić mieszkańców do uczestnictwa w debacie o lokalnej i narodowej tożsamości. Warto zatem zarezerwować pierwszy czerwcowy weekend na podróż przez fale historii i wolności w sercu Koszalina.

Koszalin stolicą rowerowych emocji. Frajda MTB 2026, Mistrzostwa Białych Fartuchów i wyścigi dziecięce na Górze Chełmskiej

Art, fot. frajdanarowerze.pl - 8 godzin temu
W sobotę, 23 maja 2026 roku, Koszalin zamienił się w prawdziwą stolicę rowerowych emocji. Wszystko za sprawą wydarzeń organizowanych przez Klub Kolarski Frajda na Rowerze: Frajda MTB 2026, II Mistrzostw Białych Fartuchów oraz dziecięcego wyścigu Małe Koła – Wielka Frajda. Imprezy odbyły się w ramach obchodów Dni Koszalina 2026 i przyciągnęły zarówno doświadczonych kolarzy, ambitnych amatorów, przedstawicieli środowiska medycznego, jak i najmłodszych miłośników dwóch kółek. Najwięcej sportowych emocji przyniosły wyścigi MTB dla dorosłych, rozegrane na zupełnie nowej trasie poprowadzonej wokół Góry Chełmskiej. Organizatorzy przygotowali wymagającą, techniczną rundę, która szybko zyskała bardzo dobre opinie uczestników. Na trasie znalazły się liczne odcinki singlowe, strome podjazdy, szybkie zjazdy oraz fragmenty wymagające dobrej techniki jazdy. Każda runda miała ponad 100 metrów przewyższenia, co robiło wrażenie nawet na bardziej doświadczonych zawodnikach. Tegoroczna odsłona Frajda MTB pokazała, że wydarzenie coraz mocniej buduje swoją markę jako jedna z najbardziej charakterystycznych imprez MTB w regionie. Nowa trasa była prawdziwą gratką dla fanów klasycznego cross-country, naturalna, płynna, wymagająca kondycyjnie i maksymalnie wykorzystująca ukształtowanie terenu Góry Chełmskiej. Wąskie singletracki, szybkie sekcje, techniczne zjazdy i kolejne podjazdy sprawiły, że wielu uczestników podkreślało, iż była to „prawdziwa górska jazda”, jakiej coraz rzadziej można doświadczyć podczas lokalnych zawodów MTB. Co ważne, trasa została przygotowana tak, aby swoich sił mogli spróbować nie tylko doświadczeni zawodnicy, ale również mniej zaawansowani miłośnicy jazdy terenowej. Przy trudniejszych technicznie fragmentach wyznaczono specjalne objazdy typu „chicken line”, pozwalające ominąć najbardziej wymagające sekcje kosztem kilku dodatkowych sekund jazdy. Na starcie głównych wyścigów stanęło około 80 uczestników. Rywalizacja odbywała się na dwóch dystansach: MINI, liczącym około 14 kilometrów, oraz MEGA, o długości około 30 kilometrów. Szczególnie dobrze na dystansie MINI zaprezentowali się młodzicy Klubu Kolarskiego Ziemia Kołobrzeska, którzy rywalizowali z dorosłymi zawodnikami i pokazali ogromny sportowy potencjał. W ramach wydarzenia rozegrano również II Mistrzostwa Białych Fartuchów — wyjątkową rywalizację skierowaną do przedstawicieli środowiska medycznego. Na trasach MINI i MEGA wystartowali reprezentanci środowisk lekarskich, farmaceutycznych i medycznych z regionu oraz innych części Polski. W wyścigu MEGA zwyciężył Dariusz Jakóbczak z Koszalina, natomiast na dystansie MINI najlepszy okazał się Przemysław Troszczyński z Łukęcina. Wśród kobiet triumfowała Agnieszka Żywicka, reprezentująca Fundację Platynowa Drużyna. Po sportowej rywalizacji na uczestników czekała profesjonalnie przygotowana strefa regeneracyjna. Zawodnicy mogli skorzystać z ciepłego posiłku, kopytek w sosie grzybowym, a także owoców, batonów i napojów. Był to ważny element wydarzenia, szczególnie po wymagającej trasie wokół Góry Chełmskiej. Ogromnym zainteresowaniem cieszył się także wyścig dziecięcy Małe Koła – Wielka Frajda, rozegrany przy napisie „Koszalin”, na terenie ZOS u podnóża Góry Chełmskiej. Na starcie pojawiło się około 90 dzieci w wieku od 0 do 15 lat. Najmłodsi zawodnicy udowodnili, że rowerowa pasja może zaczynać się naprawdę wcześnie, a sportowa atmosfera, doping rodziców i radość z udziału były tego dnia równie ważne jak wyniki. Każde dziecko otrzymało pamiątkowy dyplom, medal oraz upominek. W kategorii 0–6 lat wszyscy uczestnicy zostali dodatkowo nagrodzeni dzwonkami rowerowymi, a w starszych grupach najlepsi zawodnicy w klasyfikacji open otrzymali atrakcyjne nagrody rzeczowe. Wszyscy uczestnicy wydarzeń otrzymali pamiątkowe medale, natomiast zwycięzcy statuetki ufundowane przez Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego. W organizację wydarzenia aktywnie włączyły się również lokalne firmy i partnerzy, którzy przygotowali nagrody dla zawodników. Wśród nich znalazły się m.in. vouchery na badania kardiologiczne, masaże, konsultacje specjalistyczne oraz badania składu ciała. Organizatorzy podkreślają, że wsparcie lokalnego biznesu ma ogromne znaczenie dla rozwoju sportowych inicjatyw w regionie. Jednocześnie już dziś zachęcają kolejne firmy do współtworzenia następnej edycji wydarzenia. II Mistrzostwa Białych Fartuchów oraz wyścigi dziecięce zostały wsparte przez Okręgową Izbę Lekarską i Okręgową Izbę Aptekarską w Koszalinie. Dodatkowo wydarzenie Małe Koła – Wielka Frajda zostało sfinansowane ze środków pozyskanych przez klub w ramach programu Społecznik na 5+, realizowanego przez Województwo Zachodniopomorskie. Frajda MTB 2026 pokazała, że Koszalin ma doskonałe warunki do organizacji ambitnych wydarzeń rowerowych. Góra Chełmska, zaangażowanie organizatorów, pozytywna energia uczestników i rodzinny charakter imprezy stworzyły wydarzenie, które ma szansę na stałe wpisać się w sportowy kalendarz miasta. Organizatorzy nie ukrywają, że chcą dalej rozwijać imprezę i budować w Koszalinie kultowe wydarzenie MTB, które będzie przyciągać zawodników z całego Pomorza Zachodniego i nie tylko. Tegoroczna edycja pokazała, że potencjał jest ogromny, zarówno sportowy, jak i społeczny.

Przebudowana ul. Zwycięstwa zostanie otwarta 12 czerwca

Art, fot. FB/Tomasz Sobieraj/Radek Koleśnik / UM Koszalin - 28 Maj 2026 godz. 12:01
Prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj poinformował, że przebudowana ul. Zwycięstwa na odcinku przy centrum miasta zostanie otwarta 12 czerwca. Informacja została przekazana podczas trwającej sesji absolutoryjnej Rady Miejskiej w Koszalinie. Sesja absolutoryjna jest jednym z najważniejszych posiedzeń w roku samorządowym. Radni dyskutują dziś nad Raportem o Stanie Miasta, czyli dokumentem podsumowującym działania, inwestycje i zmiany realizowane w Koszalinie w 2025 roku. W trakcie obrad prezydent przekazał także długo wyczekiwaną przez mieszkańców i przedsiębiorców informację dotyczącą jednej z kluczowych inwestycji w śródmieściu. Chodzi o przebudowę ul. Zwycięstwa na odcinku przy centrum. Jak zapowiedział Tomasz Sobieraj, otwarcie tej części ulicy nastąpi 12 czerwca. - To jedna z najważniejszych inwestycji w centrum miasta – nowa jakość przestrzeni, lepsza infrastruktura i bardziej przyjazne miejsce dla mieszkańców, przedsiębiorców oraz odwiedzających Koszalin -  przekazał prezydent.   Prace na ul. Zwycięstwa były jedną z najbardziej widocznych inwestycji prowadzonych w ostatnim czasie w centrum Koszalina. Ich realizacja wiązała się z utrudnieniami komunikacyjnymi oraz zmianami w codziennym funkcjonowaniu tej części miasta. Po zakończeniu przebudowy mieszkańcy mają zyskać odnowioną przestrzeń, lepszą organizację infrastruktury oraz bardziej estetyczny i funkcjonalny fragment śródmieścia.      

Tak dziś chce uczyć się młodzież z Pomorza Zachodniego

Art za WZP - 27 Maj 2026 godz. 18:39
Młodzież nie spodziewała się, jak to wygląda „od kuchni”. A jednak udało się nie tylko zaskoczyć młodych ludzi, ale też zainspirować ich do dalszego odkrywania i rozwijania swoich zainteresowań. Pomorze Zachodnie realizuje ciekawe programy edukacyjne dla uczniów, stojących przed wyborem przyszłej ścieżki zawodowej. Ambasadorem jednej z takich inicjatyw został Pascal Brodnicki. Warto już dziś zapisać adres biznes.wzp.pl, by nie przegapić następnej takiej szansy! Od szkoły do własnego biznesu – Najbardziej podobały mi się zajęcia z medytacji i radzenia sobie ze stresem. Duże wrażenie zrobiły na mnie warsztaty dziennikarskie, podczas których uczyliśmy się, jak poprawnie mówić do mikrofonu i zachowywać się przed kamerą – relacjonowała jedna z uczennic po jednym z warsztatów edukacyjnych. – Wróciliśmy zmęczeni, ale w pozytywnym sensie, bo podczas obozu nie było czasu na nudę – dodawała jej koleżanka.   Dla młodzieży z Pomorza Zachodniego udział w „Zawodowych Summer Campach”, zorganizowanych przez Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego, nie był zwykłym klasowym wyjazdem. Podczas obozu uczniowie zdobywali pierwsze doświadczenia związane z wyborem przyszłej ścieżki zawodowej. W przystępny i praktyczny sposób poznawali możliwości dalszej edukacji oraz wybrane zawody „od kuchni”. Mogli sprawdzić się przed telewizyjną kamerą, poznać tajniki pracy kryminologa, optyka, redaktora czy genetyka. W tym roku z tej szansy skorzystało 700 uczniów.       – Uczymy młodzież podstaw przedsiębiorczości. Wykorzystujemy do tego nowoczesne technologie i wiedzę praktyków. Młodzi ludzie podczas kilku intensywnych dni warsztatowych rozwijają umiejętności autoprezentacji, kreatywnego myślenia i pracy zespołowej, a także uczą się, jak wykorzystywać swoje mocne strony. Wszystko to ma w dalszej perspektywie ułatwić uczniom podejmowanie trafnych decyzji związanych z ich rozwojem zawodowym oraz realizacją własnych inicjatyw biznesowych – mówi Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz.     Przedsiębiorczość i wyrównywanie szans„Zawodowy Summer Camp” to element szerszej strategii Urzędu Marszałkowskiego, który tworzy solidną ofertę rozwojową dla mieszkańców Pomorza Zachodniego, udostępniając różne narzędzia do budowania własnych inicjatyw biznesowych.    Połączenie praktycznych umiejętności z przedsiębiorczością, szczególnie na etapie najstarszych klas liceów i techników – ale i pod koniec edukacji podstawowej – może przyczynić się do wzrostu liczby samodzielnych inicjatyw biznesowych. Obozy mają jeszcze jedną zaletę – pomagają w wyrównywaniu szans. W czterech edycjach „Zawodowego Summer Campu” wzięło łącznie ponad 1700 uczniów zachodniopomorskich szkół.   Pascal Brodnicki w „Mistrzach Pomorza Zachodniego” Na podobną dawkę inspiracji, ale ukierunkowaną na sektor hotelarsko-gastronomiczny mogła liczyć młodzież, która podjęła wysiłek, by uczestniczyć w pilotażowym konkursie „Mistrzowie Pomorza Zachodniego”. Dlaczego taki sektor? – Pomorze Zachodnie jest najbardziej gościnnym regionem w Polsce, udzielamy 16 milionów noclegów rocznie – wyjaśnia marszałek Olgierd Geblewicz.   Do udziału w konkursie zostali zaproszeni jednocześnie uczniowie kształcący w zawodach związanych z branżą HOReCa i przedsiębiorcy działający w tym sektorze. Uczestnicy wspólnie przygotowywali projekty nowoczesnych usług odpowiadających na potrzeby, zainteresowania i styl życia młodzieży.    Takie połączenie energii młodych i doświadczenia hotelarzy oraz gastronomików zdało egzamin. Młodzież zaskakiwała znajomością internetowych trendów, a hotelarze i restauratorzy zrozumieli potrzeby i sposób patrzenia na świat pokolenia „Alfa”.   Dodatkową atrakcją była obecność jednego z najbardziej rozpoznawalnych kucharzy i prezenterów kulinarnych w Polsce Pascala Brodnickiego. – Nie bójcie się łączyć smaków. Pamiętajcie, że człowiek najpierw je oczami, potem węchem, a dopiero później smakiem – przekonywał kucharz, który do współpracy przy pokazie live cooking zapraszał uczniów.    W całą akcję, która gościła w siedmiu miastach regionu, zaangażowało się blisko 1500 uczniów z 36 zachodniopomorskich szkół.  – Całe wydarzenie jest świetne. Pokazuje, że warto już teraz zastanawiać się, co będziemy robić w przyszłości. Cenne jest to, że możemy poznać potencjalnych pracodawców – usłyszeliśmy od uczniów w Stargardzie po jednym ze spotkań.   Viralowe menu i emocje gości „Mistrzowie Pomorza Zachodniego” udowodnili, że kreatywność młodzieży nie zna granic. Uczniowie z w Kołobrzegu do konkursu zgłosili Viralowe Menu, czyli usługę polegająca na przygotowywaniu potraw i napojów znanych z mediów społecznościowych. Z kolei grupa z Gryfina pracowała nad kartą restauracyjną dostosowaną do nastroju gościa.      Z video relacjami i zdjęciami z wydarzeń można zapoznać się na stronie internetowej https://biznes.wzp.pl/more-life-future/

Jak wybrać agencję SEO? 7 pytań, które musisz zadać przed podpisaniem umowy

Artykuł sponsorowany - 9 godzin temu
Na polskim rynku działa kilkaset agencji SEO i każda obiecuje pierwszą stronę Google. Jak więc odróżnić firmę, która rzeczywiście dostarczy wyniki, od tej, która żyje z comiesięcznych faktur bez pokrycia? Odpowiedź kryje się w pytaniach, które zadasz jeszcze przed podpisaniem umowy. Zebraliśmy 7 kluczowych kwestii, które bezlitośnie weryfikują każdą agencję i pokażemy Ci, czego szukać w odpowiedziach. Rynek agencji SEO - gąszcz ofert i obietnic Polska scena agencyjna liczy już kilkaset podmiotów oferujących usługi pozycjonowania. Różnią się doświadczeniem, specjalizacją, modelem rozliczeń i skutecznością. Dla przedsiębiorcy, który po raz pierwszy szuka wsparcia SEO, porównanie ofert może przyprawiać o ból głowy - każda firma obiecuje „pierwszą stronę Google", a ceny wahają się od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie. Zanim jednak przejdziesz do rozmów handlowych, warto wiedzieć, jakie pytania naprawdę odróżniają solidne agencje od tych, które żyją z opłat abonamentowych bez realnych wyników. Kluczem jest zadanie właściwych pytań już na etapie ofertowania. Pytanie 1: Jakie masz przykłady podobnych projektów? Case studies to nie marketingowy ozdobnik - to dowód realnego doświadczenia. Dobra agencja pokaże Ci konkretne projekty z Twojej branży lub zbliżonej, wyniki w liczbach i czas, jaki był potrzebny do ich osiągnięcia. Brak case studies lub ogólnikowe odpowiedzi typu „mamy klientów z wielu branż" powinny wzbudzić czujność. Przy wyborze warto zwrócić uwagę na portfolio agencja SEO EACTIVE, która regularnie publikuje wyniki swoich działań i nie ukrywa metod pracy. Transparentność to dziś standard, nie wyjątek. Pytanie 2: Jak wygląda Twoja strategia techniczna? SEO to nie tylko treści i linki. Audyt techniczny, szybkość ładowania, struktura URL, dane strukturalne, indeksowanie przez Googlebota - to wszystko elementy, które decydują o pozycji strony. Zapytaj agencję, jak podchodzi do technicznych aspektów SEO i czy przeprowadza audyt przed startem współpracy. Pytanie 3: Jak budujesz profil linków? Link building to jeden z najważniejszych czynników rankingowych. Jednocześnie to obszar, w którym bardzo łatwo o działania niezgodne z wytycznymi Google (tzw. black hat SEO). Zapytaj o źródła linków, sposób ich pozyskiwania i czy agencja korzysta z naturalnych metod, takich jak content marketing i PR cyfrowy. Pytanie 4: Jak mierzysz sukces kampanii? Wzrost pozycji to nie jedyny wskaźnik sukcesu. Zapytaj, czy agencja śledzi ruch organiczny, współczynnik konwersji, przychody z SEO i widoczność na frazy z długiego ogona. Agencja, która raportuje tylko wzrost pozycji na wybrane słowa kluczowe, może Cię wprowadzać w błąd co do realnych efektów. Pytanie 5: Jakie są warunki umowy i czas wypowiedzenia? Długoterminowe umowy bez możliwości wcześniejszego rozwiązania to sygnał ostrzegawczy. SEO to proces, który wymaga czasu, ale dobra agencja jest na tyle pewna swoich działań, że nie potrzebuje zamykać klienta na rok z góry. Sprawdź, co zawiera umowa, co się dzieje z treściami i linkami po jej zakończeniu. Pytanie 6: Kto będzie prowadził mój projekt? W wielu agencjach sprzedaż prowadzi doświadczony handlowiec, a projekt trafia do juniora. Zapytaj wprost, kto będzie odpowiadał za Twoje konto - czy jest dedykowany opiekun, jak często będą spotkania statusowe i czy możesz kontaktować się z osobą techniczną. Pytanie 7: Co się stanie, jeśli wyniki nie będą zgodne z prognozami? Żadna agencja nie może gwarantować konkretnych pozycji - Google sam ostrzega przed takimi deklaracjami. Ale dobra firma powinna mieć plan B i jasno komunikować, jak reaguje, gdy wyniki odbiegają od zakładanych celów. Elastyczność strategii i szybka reakcja na zmiany algorytmu to cechy, których warto szukać. Dlaczego warto rozpocząć współpracę z firmą EACTIVE? EACTIVE to agencja SEO i marketingu cyfrowego, która od lat skutecznie zwiększa widoczność firm w Google. Zespół specjalistów łączy sprawdzone metody pozycjonowania z narzędziami opartymi na sztucznej inteligencji - Dzięki czemu wyniki pojawiają się szybciej, a ich trwałość jest wyższa niż przy klasycznym podejściu. Każda strategia powstaje od podstaw, dopasowana do branży, etapu rozwoju firmy i realnej konkurencji w wyszukiwarce. Współpraca opiera się na jasnych KPI, regularnym raportowaniu i bezpośrednim kontakcie z opiekunem projektu. Jeśli zależy Ci na SEO, które przekłada się na sprzedaż, a nie tylko na pozycje - EACTIVE jest agencją, której warto zaufać.

„Siostrzyczki” - koncert komediowy pełen przebojów, humoru i wzruszeń

Ala - 25 Maj 2026 godz. 4:14
Na publiczność czeka wydarzenie, które połączy największe muzyczne przeboje, teatralną energię, komediową historię i śmiech do łez. „Siostrzyczki” to koncert komediowy, w którym klasztorna dyscyplina spotka się z temperamentem młodych zakonnic, a łacińskie śpiewy z utworami The Beatles, Arethy Franklin, U2, Budki Suflera, Zakopower czy Madonny. Punktem wyjścia jest zabawna historia surowej matki przełożonej, która w swoim klasztorze uznaje wyłącznie tradycyjne, łacińskie śpiewy. Próbuje przekonać do nich grupę młodych zakonnic, ale te mają zupełnie inny pomysł na muzykę i kontakt z ludźmi. Chcą mówić językiem bardziej współczesnym, przystępnym i pełnym emocji. Dlatego postanawiają założyć… zespół muzyczny.   Kup bilet:  TUTAJ.   Oczywiście wszystko odbywa się w tajemnicy przed matką przełożoną, której woli unikać nawet sam proboszcz. Z tego zderzenia charakterów, gustów muzycznych i klasztornych zasad rodzi się pełna humoru opowieść o odwadze, pasji, wierze, miłości i potrzebie wyjścia poza utarte schematy. Czy siostrzyczkom uda się przekonać wielebną matkę, że przesłanie utworów znanych z list przebojów może poruszać serca równie mocno jak klasztorne pieśni? Czy piosenki The Beatles, Arethy Franklin, U2, Budki Suflera, Zakopower czy Madonny mogą opowiadać o sprawach boskich i ludzkich z taką samą siłą jak tradycyjny śpiewnik? Odpowiedź przyniesie scena — i zapewne niejeden wybuch śmiechu. W programie znalazły się utwory, które publiczność zna i kocha. Zabrzmią m.in. „Zegarmistrz światła”, „Boso”, „Oh Happy Day”, „Like a Prayer”, „Niebo do wynajęcia” oraz „I Still Haven’t Found What I’m Looking For”. To repertuar, który łączy pokolenia i pozwala stworzyć koncert pełen energii, emocji oraz wspólnego przeżywania muzyki. W role siostrzyczek oraz ich towarzyszy wcieli się Chór JEDNO — formacja, która łączy pasję do śpiewu z poczuciem humoru i sceniczną charyzmą. Wokaliści oraz zespół instrumentalny z lekkością zestawią harmonie godne klasztornych murów z energią współczesnej sceny muzycznej. Publiczność zobaczy zakonne buntowniczki, które z odwagą, uśmiechem i muzycznym rozmachem wychodzą poza ramy tradycji. Ich celem jest wyśpiewanie prawdy o świecie, miłości, pięknie i Bogu, w sposób radosny, wzruszający i pełen dobrej zabawy. Jedno jest pewne: siostrzyczki nie odpuszczą, dopóki nie dopną swego. A co z tego wyniknie? Wspaniały koncert, mnóstwo śmiechu, chwile wzruszenia i wieczór, który trudno będzie zapomnieć.