Koszalin, Poland
wydarzenia

Powiat Koszaliński uruchamia transport publiczny. Trwa wybór operatora. Cennik biletów

Art, fot. FB/Tomasz Tesmer - godzinę temu
Powiat Koszaliński po raz pierwszy w historii podejmuje próbę uruchomienia powiatowego transportu publicznego. Jak podkreśla Tomasz Tesmer, starosta koszaliński, mimo pojawiających się w przestrzeni publicznej różnych opinii i nieścisłości, najważniejszy cel pozostaje niezmienny: uruchomienie linii komunikacyjnych dla mieszkańców.

Skuteczna akcja koszalińskiej policji. 9 osób poszukiwanych zatrzymanych w jeden weekend

Art za KMP Koszalin - 4 godziny temu
W miniony weekend funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie przeprowadzili intensywne działania ukierunkowane na zatrzymywanie osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości. Efektem ich pracy było zatrzymanie aż 9 osób poszukiwanych na podstawie decyzji sądów i prokuratury. Zatrzymani to mężczyźni w wieku od 34 do 74 lat, którzy już trafili do właściwych jednostek penitencjarnych, gdzie odbywają zasądzone kary. Wśród nich znalazł się m.in. 34-latek poszukiwany na podstawie nakazu doprowadzenia wydanego przez Sąd Rejonowy w Sławnie, a także jego rówieśnik ścigany przez Sąd Rejonowy w Białogardzie. Na szczególne podkreślenie zasługuje zatrzymanie jednego z mężczyzn, również w wieku 34 lat, który był poszukiwany na podstawie listu gończego – jednej z najbardziej rygorystycznych form poszukiwań. Świadczy to o dużej determinacji i skuteczności działań policjantów. Mężczyzna trafił już do zakładu karnego, gdzie spędzi 2,5 roku pozbawienia wolności. Zatrzymania osób poszukiwanych realizowane są w oparciu o obowiązujące przepisy prawa. Policja działa m.in. na podstawie: nakazu doprowadzenia – wydawanego przez sąd lub prokuratora, zobowiązującego funkcjonariuszy do zatrzymania i doprowadzenia osoby np. do zakładu karnego lub na czynności procesowe, listu gończego – stosowanego wobec osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości, umożliwiającego szeroko zakrojone działania poszukiwawcze. Każde zatrzymanie osoby poszukiwanej to efekt skrupulatnej pracy operacyjnej i dowód na to, że unikanie odpowiedzialności ma swoje granice. Nawet jeśli ktoś przez dłuższy czas skutecznie się ukrywa, prędzej czy później zostaje zatrzymany. Działania koszalińskich policjantów jasno pokazują, że wymiar sprawiedliwości działa konsekwentnie, a wydane decyzje są realizowane bez względu na upływ czasu. Nie ma przyzwolenia na bezkarność – każdy, kto próbuje jej uniknąć, musi liczyć się z konsekwencjami.   

Mistrzowie Pomorza Zachodniego: Przed nami wielki finał w Koszalinie

Art, film: FB/Pomorze Zachodnie - 4 godziny temu
Cykl wydarzeń „Mistrzowie Pomorza Zachodniego” nabiera tempa. Tym razem organizatorzy odwiedzili Szczecin, gdzie odbyło się kolejne spotkanie skierowane do młodzieży zainteresowanej branżą HoReCa. Był to dzień pełen inspiracji, praktycznej wiedzy i spotkań z ekspertami. Uczestnicy mieli okazję wziąć udział w warsztatach branżowych, zobaczyć pokazy live cooking oraz spotkać się z ambasadorem wydarzenia – Pascalem Brodnickim, który od lat inspiruje do kulinarnych eksperymentów. Nie zabrakło również momentów pełnych emocji wręczono statuetki dla najlepszych projektów, doceniając zaangażowanie i kreatywność młodych uczestników. To jednak nie koniec. Już we wtorek, 24 marca, wydarzenie przenosi się do Koszalina, gdzie w auli kampusu Politechniki Koszalińskiej przy ul. Kwiatkowskiego odbędzie się Gala Finałowa Konkursu „Mistrzowie Pomorza Zachodniego”, organizowanego przez Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego. Podczas finału uczniowie szkół średnich z regionu zaprezentują swoje autorskie projekty, odpowiadające na potrzeby nowoczesnych klientów rynku HoReCa. To nie tylko konkurs, ale przede wszystkim przestrzeń, w której spotykają się edukacja i biznes, a młodzieńcza kreatywność łączy się z doświadczeniem praktyków. Program wydarzenia został wzbogacony o liczne warsztaty prowadzone przez ekspertów. Uczestnicy dowiedzą się m.in., jak tworzyć atrakcyjne treści wideo do mediów społecznościowych, jak wykorzystywać lokalne produkty w nowoczesnej kuchni, gdzie przebiega granica między technologią a relacją z klientem oraz jak radzić sobie w trudnych sytuacjach w pracy z klientem. Nie zabraknie także zajęć dla przyszłych baristów, którzy poznają tajniki przygotowania idealnego espresso i sztuki latte art. Integralną częścią gali będzie również otwarta strefa doradcza, umożliwiająca młodym ludziom bezpośredni kontakt z przedstawicielami branży HoReCa. To szansa na zdobycie cennych wskazówek, nawiązanie pierwszych kontaktów zawodowych i poznanie realiów pracy w gastronomii i hotelarstwie. Kulminacyjnym punktem wydarzenia będą prezentacje finałowych projektów przygotowanych przez uczniów we współpracy z lokalnymi przedsiębiorstwami. Spośród dziesięciu najlepszych zespołów wyłonieni zostaną laureaci, którzy otrzymają statuetki i dyplomy. Docenieni zostaną także pracodawcy aktywnie wspierający edukację zawodową. Jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów gali będzie ponowne spotkanie z Pascalem Brodnickim, który poprowadzi rozmowę z uczestnikami oraz zaprezentuje widowiskowy pokaz live cooking, udowadniając, że pasja i profesjonalizm mogą iść w parze. Wszystko wskazuje na to, że finał w Koszalinie będzie nie tylko podsumowaniem projektu, ale także inspirującym wydarzeniem, które może stać się początkiem zawodowej drogi dla wielu młodych ludz

Koszalin chce pobić Rekord Polski w kibicowaniu podczas turnieju koszykówki 3x3

Art, fot. FB/Politechnika Koszalińska, Szymon Rduch, Tomasz Gielo - 16 Marca 2026 godz. 16:11
Już 24 marca 2026 roku Hala Widowiskowo-Sportowa w Koszalinie stanie się miejscem wyjątkowego sportowego wydarzenia. Tego dnia odbędzie się akcja bicia Rekordu Polski w kibicowaniu podczas halowego turnieju koszykówki 3x3. Organizatorzy zapraszają uczniów, studentów i mieszkańców regionu do wspólnego tworzenia wyjątkowej atmosfery na trybunach. Wydarzenie rozpocznie się o godzinie 8.00 od Turnieju Szkół Średnich o Puchar Prezydenta Miasta Koszalina. Następnie o 11.30 wystartuje Turniej Uczelni Wyższych o Puchar Rektora Politechniki Koszalińskiej, który będzie jednocześnie eliminacją do Akademickich Mistrzostw Polski. Wielkie finały zaplanowano na godzinę 14.45. Organizatorzy podkreślają, że celem wydarzenia jest nie tylko sportowa rywalizacja, ale także wspólna walka o rekordową frekwencję i doping. Właśnie dlatego przygotowano specjalne nagrody dla najliczniejszej grupy kibiców oraz za najbardziej kreatywny doping. Ma to być okazja do integracji szkół, studentów i mieszkańców oraz pokazania, że Koszalin potrafi stworzyć wyjątkową atmosferę podczas sportowych widowisk. Dodatkową atrakcją będzie koncert gwiazdy wydarzenia. O godzinie 16.00 przed publicznością wystąpi Skolim. Organizatorzy zapowiadają więc nie tylko emocje związane z meczami, ale również muzyczne zakończenie dnia. W programie przewidziano także obecność gości specjalnych. W Koszalinie pojawią się mistrzowie koszykówki – Szymon Rduch i Tomasz Gielo, którzy mają być dodatkową atrakcją dla fanów tej dyscypliny. Wstęp na wydarzenie będzie wolny do godziny 13.00. Od 13.00 do 14.30 wejście będzie możliwe na podstawie wejściówek. Informacje o tym, jak je zdobyć, organizatorzy publikują w mediach społecznościowych Politechniki Koszalińskiej oraz Polibasket TU Koszalin. Zapowiada się dzień pełen sportowych emocji, dopingu i dobrej zabawy. Jeśli frekwencja dopisze, Koszalin może zapisać się na kartach krajowego sportu nie tylko jako gospodarz widowiskowego turnieju 3x3, ale także jako miasto rekordowego kibicowania.  

Handlarze opanowali parkingi w Koszalinie?

Art, fot. Dominik Wasilewski - 12 godzin temu
Na koszalińskich parkingach znów wraca temat, który regularnie rozgrzewa mieszkańców: samochody wystawiane na sprzedaż tygodniami zajmują miejsca postojowe, które w założeniu miały służyć kierowcom załatwiającym codzienne sprawy. Coraz częściej słychać głosy, że handel autami „rozlewa się” po kolejnych lokalizacjach, a służby nie potrafią skutecznie zareagować. Wskazywane przez mieszkańców miejsca to m.in. okolice ul. Szczecińskiej, gdzie część handlarzy miała przenieść się z rejonu Gnieźnieńskiej, a także okolice ul. Połczyńskiej „koło Komfortu”, gdzie problem ma mieć podobny charakter.   „Auta stoją za darmo, a miejsca brakuje” Zarzuty stawiane w komentarzach i zgłoszeniach są powtarzalne. Mieszkańcy zwracają uwagę, że auta ustawiane są w jednym miejscu w liczbie sugerującej działalność handlową, rotacja na parkingu spada, bo część samochodów stoi długo i nie „pracuje” dla mieszkańców, w godzinach szczytu trudno o wolne miejsca, a kierowcy muszą krążyć po okolicy oraz pojawia się pytanie o sens: czy publiczna przestrzeń ma służyć jako „darmowy plac” do sprzedaży aut? W emocjonalnych wpisach przewija się też argument nierówności: „ktoś płaci za plac, wynajem czy ogłoszenia, a ktoś inny wykorzystuje parkingi jak prywatną giełdę”. Luki prawne i bezradność? Skąd bierze się problem W praktyce sprawa jest bardziej złożona niż mogłoby się wydawać. Samochód zaparkowany zgodnie z przepisami (w miejscu dozwolonym, bez naruszeń) nie zawsze daje podstawę do interwencji. Trudność polega na tym, że sama kartka „sprzedam” nie jest automatycznie wykroczeniem, jeśli auto ma ważne badania i ubezpieczenie oraz stoi legalnie, służby mają ograniczone pole działania, często brakuje narzędzi, by szybko udowodnić, że to regularna działalność prowadzona w przestrzeni publicznej. To  tzw. „luki prawne”. Obecne przepisy w wielu miastach w Polsce sprawiają, że zjawisko „parkingowych komisów” wraca jak bumerang. Czy służby mogą coś zrobić? Mogą, choć nie zawsze szybko i nie zawsze jednym ruchem. Wśród realnych działań, które stosują samorządy, są m.in.: 1) Strefy ograniczonego postoju i rotacja Wprowadzenie krótszych limitów postoju w newralgicznych miejscach (np. 2 godziny) i egzekwowanie rotacji. To rozwiązanie działa, ale wymaga konsekwentnej kontroli.   2) Zmiana organizacji ruchu i oznakowania Tam, gdzie to uzasadnione, można przestawić funkcje parkingu (np. strefy dla klientów, mieszkańców, czasowe zatoki). To jednak wymaga analiz i decyzji.   3) Kontrole pod kątem porzucania pojazdów / „wraków” Jeśli część aut jest niesprawna, bez badań, zajmuje miejsce miesiącami istnieją procedury usuwania. Problem w tym, że handlarze zwykle pilnują formalności, by uniknąć podstaw do interwencji.   4) Uchwały i regulaminy dla konkretnych terenów Jeżeli mowa o parkingach miejskich lub należących do jednostek miejskich, możliwe jest wprowadzenie regulaminu użytkowania (np. limit postoju, abonamenty, zakaz określonych form działalności), o ile zostanie to przygotowane zgodnie z prawem.   5) Współpraca z zarządcami terenów prywatnych Część parkingów bywa prywatna, ale używana jak publiczna. W takich przypadkach potrzebna jest współpraca oraz jednoznaczne zasady (np. ograniczenia dla długiego postoju).   Miejsca parkingowe to dziś dobro deficytowe Koszalin, jak wiele innych miast mierzy się z rosnącą liczbą samochodów. Każdy dodatkowy „martwy” postój wpływa na codzienny komfort: dojazd do pracy, zakupy czy wizytę u lekarza. Dlatego emocje mieszkańców są zrozumiałe: gdy parking zaczyna działać jak „plac handlowy”, cierpią ci, którzy naprawdę go potrzebują.    

Sukcesy zawodników KKT Bałtyk Koszalin na I eliminacjach do Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży

Art za KKT Bałtyk Koszalin - 12 godzin temu
W Ostrowcu Świętokrzyskim odbyły się I eliminacje do Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w taekwondo olimpijskim. W zawodach wzięli udział reprezentanci aż 81 klubów z całej Polski, a poziom rywalizacji był bardzo wysoki. Wśród startujących nie zabrakło zawodników KKT Bałtyk Koszalin, którzy po raz kolejny pokazali duże umiejętności, sportowy charakter i ogromne zaangażowanie. Największy sukces odniosła Gabriela Kawczyńska, która wywalczyła 2. miejsce w kategorii +59 kg. Jej walki były pełne dynamiki, precyzji i pewności siebie, a droga do finału potwierdziła bardzo dobre przygotowanie techniczne oraz dużą determinację. Na podium stanęła również Wiktoria Kawczyńska, zdobywając 3. miejsce w kategorii +59 kg. Zawodniczka zaprezentowała się bardzo solidnie, pokazując dobrą taktykę i skuteczność w najważniejszych momentach pojedynków. Dobrą formę pokazała także Ania Hocyk, również startująca w kategorii +59 kg, która zakończyła rywalizację na etapie ćwierćfinału. Choć tym razem nie udało się sięgnąć po medal, jej występ zasługuje na uznanie i z pewnością będzie cennym doświadczeniem na przyszłość. Po ambitnych walkach i sercu zostawionym na macie swój udział w zawodach po pierwszych pojedynkach zakończyli Vanessa Chmielak oraz Adam Nabrzycki. Mimo braku awansu pokazali wolę walki i sportowego ducha, a zdobyte doświadczenie z pewnością zaprocentuje w kolejnych startach. Zawody w Ostrowcu Świętokrzyskim były dla młodych sportowców świetną okazją do sprawdzenia swoich umiejętności oraz rywalizacji z najlepszymi zawodnikami z całego kraju. Osiągnięcia reprezentantów KKT Bałtyk Koszalin są powodem do dumy i stanowią motywację do dalszej pracy oraz rozwoju. Przed zawodnikami już kolejne wyzwanie. W kwietniu odbędą się następne eliminacje do Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży, tym razem w Poznaniu. Trzymamy kciuki za kolejne dobre występy i życzymy powodzenia. Wielkie brawa dla wszystkich zawodników KKT Bałtyk Koszalin – niech moc będzie z Wami!

atom WEBSKA BASKET LIGA – półfinały Ekstraligi zaczęte

Art, fot. FB/KALK - 12 godzin temu
Ostatniej niedzieli swoje mecze półfinałowe zaczęła Ekstraliga i od razu emocje sięgnęły zenitu! Mecze nabrały jeszcze większych rumieńców, a kibice maja co oglądać! W pierwszym meczu półfinałowym pomiędzy Re-Dream Team Ces, a Żulicki Centrum Ogrodnicze, to kołobrzeżanie schodzili z parkietu jako wygrani, ale w tej parze jeszcze wiele się będzie działo. Lepsza dyspozycja na desce i większa zespołowość, to były przyczynki do wygrania 66-56 przez Żulickiego Centrum Ogrodnicze. W meczu mistrza, czyli Boratyńskiego Nieruchomości z pretendentem jakim jest B-eLka.pl było bardzo ciekawie i możemy się także w tej parze spodziewać dużych emocji. O wygranej 60-57 Boratyńskiego Nieruchomości zdecydowały niuanse, a mecz mógł podobać się oglądającym. Walka, ciekawe akcje, to wszystko mieliśmy w tym meczu. W fazie play out Ekstraligi i4 Development nie dał szans Zetbudowi wygrywając mecz 80-54, mając cały mecz pod kontrolą, a panowanie na desce pozwoliło im na spokojny mecz. W I Dywizji Domar Tatów nie dał rady w drugim mecz Skakunowi Park Trampolin SS KG, który w ten sposób po wygranej w drugim meczu 80-52 zameldował się w półfinale dywizji w fazie play-off. W II Dywizji Grubik Team ponownie wygrał z Młodymi Wilkami, tym razem 72-61 i pozbawił rywali nadziei na granie w półfinale. Rutyna, opanowanie oraz zespołowość, to były powody, które dały Grubikowi zwycięstwo z faworytem. W fazie play out tej ligi Atomówki były bliskie sprawienia niespodzianki w meczu z BeKaPaKa Bobolice. Zabrakło trochę szczęścia, fizyczności, bo ambicji i woli walki Atomówkom każdy może zazdrościć. Ostatecznie BeKaPaKa pokonała Atmówki 69-64. Kolejny weekend i ponownie zapraszamy na halę ZOS przy ul. Glowackiego. Gwarantujemy, że dziać będzie się wiele! EKSTRALIGA – play-off 1-4 – do dwóch wygranych – 1 mecz Re-DREAM TEAM CES – ŻULICKI CEN, OGR. 56:66 (21:16; 13:15; 6:16; 16:19;) Re-DREAM TEAM CES: S. Osipik 12, P. Czubak 9 (3), M. Pabiszczak 9 (3), D. Grynkiewicz 9, F. Paprocki 6 (1), A. Kamieniarz 4, K. Grzybowski 4 (1), Z. Semenowicz 3 (1), J. Kalisz 0, P. Szamrej 0, ŻULICKI CENTRUM OGRODNICZE: P. Bogdan 25 (3), G. Arabas 16 (3), P. Bartkiewicz 9 (1), P. Sumiński 7 (1), Ł. Wichniarz 7 (1), D. Kmita 2, M. Korgiel 0, Stan rywalizacji 1:0 dla drużyny Żulicki Centrum Ogrodnicze. BORATYŃSKI NIERUCHOMOŚCI – B-eLka.pl 60:57 (23:8; 11:16; 12:11; 14:22;) BORATYŃSKI Nieruchomości : K. Izraelski 17 (1), D. Kropisz 14 (2), W. Mataczyński 9 (1), M. Malatyński 8, A. Żmudziński 6, D. Gawroński 6, B-eLka.pl: T. Kucal 20 (1), T. Dąbrowski 11 (3), R. Tarkowski 8 (2), R. Bogucki 8, M. Kawszyn 5 (1), D. Orzechowski 5, A. Dzięcielski 0, L. Żymierski 0, Stan rywalizacji 1:0 dla drużyny Boratyński Nieruchomości. http://www.kalk-koszalin.com Play out 5-8 – do dwóch wygranych – 1 mecz i4 DEVELOPMENT – ZETBUD 80:54 (14:16; 16:15; 19:16; 31:7;) i4 DEVELOPMENT: K. Biełunos 22, W. Pstrągowski 14 (3), S. Kowalczuk 11, F. Lipigórski- Reichel 11, Ł. Wróbel 10, P. Szałankiewicz 8, P. Polek 4 (1), D. Wawrzynkiewicz 0, ZETBUD: P. Jasiński 25 (5), R. Maćkowiak 13 (3), M. Maćkowiak 6, S. Ziegler 6 (2), A. Caban 2, K. Waszak 2, Stan rywalizacji 1:0 dla drużyny i4 Development. I DYWIZJA – play-off 1-8 – mecz i rewanż DOMAR TATÓW – SKAKUN PARK T. SS KG 52:80 (10:20; 15:13; 10:22; 17:25 DOMAR TATÓW: B. Kowalewski 26, M. Myśliński 13 (1), M. Ruszkowski 6 (1), P. Bocian 4, M. Makijewski 3 (1), S. Drążkiewicz 0, S. Zawistowski 0, P. Kucal 0, SKAKUN PARK TRAMPOLIN SS KG: Ł. Pierzyna 21 (1), Z. Alobaidi 17 (2), P. Żukowski 14, S. Długosz 13 (1), T. Dmochowski 11, M. Felsztigier 2, F. Szydłowski 2, W pierwszym meczu 85:62 dla drużyny Skakun Park Trampolin SS KG. Drużyna Skakun Park Trampolin SS KG zagra o miejsca 1-4, a drużyna Domar Tatów o miejsca 5-8. II DYWIZJA – play-off 1-8 – mecz i rewanż GRUBIK TEAM – MŁODE WILKI 72:61 (10:18; 19:16; 26:10; 17:17 GRUBIK TEAM: P. Trumiński 20 (4), T. Słomski 14 (3), R. Witkowski 12, Ł. Urbanowski 11, W. Cyrklewicz 9, J. Przeperski 6, K. Słomski 0, M. Brajczewski 0, MŁODE WILKI: M. Sikora 29 (3), J. Gwóźdź 16, P. Sosnowski 6, K. Deka 3, M. Kasztelan 3, P. Grzybowski 2, P. Loranc 2, F. Kiwilsza 0, M. Mendrygał 0, W. Kasztelan 0, W pierwszym meczu 63:57 dla drużyny Grubik Team. Drużyna Grubik Team zagra o miejsca 1-4, a drużyna Młode Wilki o miejsca 5-8. Play out 9-11 – każdy z każdym mecz i rewanż ATOMÓWKI – BeKaPaKa BOBOLICE 64:69 (18:19; 14:13; 16:13; 16:24 ATOMówki: L. Malatyńska 19 (1), N. Rosińska 15 (1), T. Janiel-Moch 14 (1), M. Sufried 14 (4), M. Ustianowska 2, K. Klimowska 0, BeKaPaKa BOBOLICE: F. Kawecki 18 (2), M. Trawiński 13, J. Bortnik 12, D. Motyliński 12 (1), F. Karpiński 8, T. Kaszubowski 4, E. Kłos 2, P. Szczęśniak 0, M. Malina 0, P. Klimek 0,  

Karetka na wypowiedzeniu. Ratownicy alarmują, że system w regionie jedzie już na rezerwie

Art, film: FB/Komitet Ratowników Medycznych - 22 Marca 2026 godz. 3:21
W ochronie zdrowia można dziś powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że kogokolwiek jeszcze dziwi chaos. Dziwi raczej coś innego: z jaką łatwością kolejne instytucje próbują ten chaos opisywać językiem procedur, tabel i komunikatów, jakby od urzędniczego tonu rzeczywistość miała się stać mniej groźna. Tymczasem rzeczywistość jest prosta: ratownicy medyczni i kierowcy karetek w województwie zachodniopomorskim dostali wypowiedzenia, nie akceptują nowych warunków współpracy, a nad systemem ratownictwa znów zawisło pytanie, którego nikt nie chce wypowiedzieć wprost — czy od 1 kwietnia będzie miał kto ratować ludzi. To nie jest kadrowy spór w jakiejś odległej instytucji. To nie jest też konflikt, który można zamknąć w zdaniu: „trwają konsultacje”. To sprawa bezpieczeństwa mieszkańców regionu. Bo ambulans nie jest papierowym projektem. Karetka musi wyjechać naprawdę. Na czas. Z pełną obsadą. Do prawdziwego człowieka. W połowie marca ratownicy medyczni i kierowcy zespołów ratownictwa z różnych części województwa otrzymali dwutygodniowe wypowiedzenia. Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie wypowiedziała kontrakty osobom zatrudnionym na umowach cywilnoprawnych i w formule B2B, proponując w ich miejsce nowe wzory umów. Oficjalnie chodzi o ujednolicenie dokumentów. W praktyce — jak mówią sami ratownicy — chodzi o przerzucenie na nich jeszcze większej odpowiedzialności, jeszcze większego ryzyka i jeszcze większych kosztów, bez uczciwej rekompensaty. To właśnie tutaj zaczyna się sedno problemu. Bo jeśli ktoś naprawdę chce uspokoić opinię publiczną, to nie wystarczy powiedzieć, że „obsada karetek będzie zapewniona”. Trzeba jeszcze pokazać, na jakich warunkach mają pracować ludzie, którzy te karetki obsadzają. A z relacji ratowników wynika, że warunki te są nie tylko trudne, ale momentami zwyczajnie absurdalne. Mowa o odpowiedzialności finansowej za sprzęt i pojazdy, o karach umownych, o konieczności deklarowania dużej dyspozycyjności bez gwarancji otrzymania odpowiedniej liczby godzin, o możliwości pracy na terenie całego województwa bez pewności zwrotu kosztów dojazdu. System chce mieć człowieka zawsze gotowego, elastycznego, dyspozycyjnego i odpowiedzialnego za wszystko, ale sam nie chce dać mu w zamian ani stabilności, ani przewidywalności, ani poczucia elementarnej uczciwości. I wtedy pojawia się urzędowy komunikat. Dyrektor WSPR opublikował „Podsumowanie konsultacji w sprawie projektów umów”. Dokument brzmi spokojnie, porządkująco, niemal kojąco. Czytamy, że wpłynęło 70 opinii z uwagami. Że wszystkie były rozpatrywane indywidualnie. Że analizowano je pod kątem zgodności z prawem, przejrzystości, poprawności, rzetelności oraz „zdolności funkcjonalnych pracodawcy”. Na końcu pojawia się statystyka, która ma najwyraźniej robić dobre wrażenie: 86 procent uwag uwzględniono w całości, 9 procent częściowo, a 5 procent nie uwzględniono. Na pierwszy rzut oka brzmi to jak sukces dialogu. Problem w tym, że liczby nie leczą rzeczywistości. Bo jeśli wśród nieuwzględnionych uwag znalazł się postulat wzrostu wynagrodzenia i stawki godzinowej, to właśnie tam znajduje się jeden z najbardziej zapalnych punktów całego konfliktu. Jeśli częściowo uwzględniono kwestie polis OC i kar umownych, to nadal nie wiadomo, czy ratownicy rzeczywiście dostali zapisy dające im poczucie bezpieczeństwa, czy tylko nieco łagodniejszą wersję tego samego problemu. Jeśli uwzględniono uwagi dotyczące odpowiedzialności materialnej, to dobrze — ale to nie oznacza jeszcze, że zniknęło poczucie, iż nowe umowy zostały skonstruowane przede wszystkim po to, by zabezpieczyć instytucję, a nie ludzi wykonujących najtrudniejszą robotę w systemie. Właśnie dlatego opowieść o „86 procentach uwzględnionych uwag” może być myląca. Bo nie chodzi o liczbę uwag, tylko o wagę problemów. Można uwzględnić dziesiątki drobnych korekt, a zostawić nierozwiązane kwestie kluczowe: pieniądze, odpowiedzialność, stabilność pracy i realne warunki pełnienia dyżurów. A to one decydują o tym, czy ratownik podpisze kontrakt, czy odejdzie. Trudno też nie zauważyć, że konsultacje miały bardzo ograniczony charakter czasowy. Uwagi przyjmowano do 18 marca do południa, ostatecznie do 12.30. W świecie urzędowym to zapewne wystarczająco. W świecie ludzi, którzy jednego dnia są na dyżurze, drugiego na wyjeździe, trzeciego odsypiają nocną zmianę, a czwartego mają analizować wielostronicowe dokumenty o skutkach finansowych i prawnych — już niekoniecznie. Mówienie po takim procesie, że „konsultacje to najlepsza forma wypracowania wspólnej odpowiedzialności dla wspólnego celu”, brzmi ładnie. Szkoda tylko, że dla wielu ratowników ta wspólna odpowiedzialność zaczęła się od wręczenia wypowiedzeń. I właśnie ten rozdźwięk jest dziś najbardziej uderzający. Z jednej strony uspokajające komunikaty, procenty, grupy uwag, uporządkowane tabelki. Z drugiej strony ludzie, którzy mówią wprost: nie wiemy, czy od kwietnia będziemy pracować, na jakich zasadach i za jakie pieniądze. Nie wiemy, ilu z nas przystąpi do konkursu. Nie wiemy, czy system naprawdę ma plan B, czy tylko liczy, że jak zwykle „jakoś się uda”. A przecież to „jakoś” od dawna jest największym przekleństwem polskiej ochrony zdrowia. System ratownictwa w wielu miejscach już teraz działa dzięki nadludzkiemu wysiłkowi tych, którzy biorą dodatkowe dyżury, godzą się na przeciążenie i stale łatają braki kadrowe własnym czasem, energią i zdrowiem. To nie jest model stabilny. To nie jest model nowoczesny. To model awaryjny, który zbyt długo udawał model docelowy. Jeszcze bardziej gorzka staje się ta sytuacja w kontekście planowanych podwyżek dla medyków. Rząd wycofuje się z mrożenia waloryzacji płac, ale jednocześnie wszystko wskazuje na to, że uprzywilejowani będą przede wszystkim ci zatrudnieni na umowach o pracę. Tymczasem znaczna część ratowników funkcjonuje właśnie poza etatem. To kolejny sygnał, że państwo chętnie mówi o szacunku dla medyków, ale z tym szacunkiem kończy się zwykle tam, gdzie zaczyna się pytanie o pieniądze i realne prawa pracownicze. Nie da się budować bezpiecznego ratownictwa medycznego na kontraktach, które wzbudzają lęk, nieufność i opór. Nie da się budować zaufania do publicznej instytucji, jeśli jej podstawową odpowiedzią na kryzys są komunikaty o procentach uwzględnionych uwag. I nie da się uspokoić mieszkańców regionu samym zapewnieniem, że „nie będzie problemu z obsadą karetek”, jeśli ludzie w systemie sami alarmują, że problem właśnie się tworzy. Najgorsze w tej historii nie jest nawet to, że ratownicy są źli, rozgoryczeni i zmęczeni. Najgorsze jest to, że ich konflikt z pracodawcą może bardzo szybko przełożyć się na codzienne bezpieczeństwo zwykłych ludzi. Na pacjenta z bólem w klatce piersiowej. Na dziecko, które przestaje oddychać. Na seniora po udarze. Na rodzinę, która w chwili największego strachu nie będzie pytać o konkurs ofert, konsultacje i grupy uwag. Będzie chciała wiedzieć jedno: czy karetka przyjedzie. I właśnie dlatego ta sprawa wymaga czegoś więcej niż administracyjnego samozadowolenia. Wymaga prawdziwego dialogu, uczciwego potraktowania środowiska ratowników i zrozumienia, że ratownik medyczny nie jest pozycją w kosztorysie, tylko człowiekiem, od którego zależy ludzkie życie. Karetka to nie Excel. Nie da się jej obsadzić wykresem, procentem ani komunikatem prasowym. Da się ją obsadzić tylko ludźmi, którzy chcą w tym systemie zostać. A żeby chcieli zostać, muszą mieć nie tylko misję. Muszą mieć także powód, by wierzyć, że ktoś traktuje ich poważnie.

Tej wiosny zbadaj wreszcie piersi! Mammobusy już jadą

Ala, fot. i film: Geneva Trust Polska - 19 Marca 2026 godz. 15:20
Bo nie mam czasu”, „bo nie ma terminów”, „bo nie wiem, gdzie i jak się zapisać” – takie wymówki wciąż zbyt często powstrzymują kobiety przed wykonaniem badań profilaktycznych. Tymczasem według marcowych danych NFZ z profilaktycznej mammografii skorzystała niespełna jedna na trzy kobiety. To zdecydowanie za mało, zwłaszcza że w przypadku raka piersi czas ma ogromne znaczenie. Im wcześniej choroba zostanie wykryta, tym większe są szanse na całkowite wyleczenie. Rak piersi jest najczęściej diagnozowanym nowotworem u Polek. Każdego roku rozpoznaje się ponad 21 tysięcy nowych zachorowań. Dlatego tak ważne są regularne badania. Kobiety w wieku od 45 do 74 lat mogą raz na dwa lata skorzystać z bezpłatnej mammografii finansowanej przez NFZ. Badanie nie wymaga skierowania, a jego wykonanie zajmuje zaledwie kilka minut.   Jak podkreśla Dorota Sepko, prezes stowarzyszenia Moja Mammografia i dyrektor operacyjna firmy Geneva Trust Polska, mammografia nie wymaga specjalnych przygotowań. Wystarczy zapisać się na badanie, zabrać dokument tożsamości i przyjść na wyznaczoną godzinę. Rejestracja jest szybka i prosta — można jej dokonać online lub telefonicznie. Specjaliści nie mają wątpliwości: warto się badać, ponieważ wcześnie wykryty nowotwór oznacza większe szanse na skuteczne leczenie, mniejszą inwazyjność terapii i szybszy powrót do zdrowia. Mammografia polega na wykonaniu czterech zdjęć rentgenowskich — po dwa dla każdej piersi. Jak zaznacza Andrzej Stencel, prezes firmy Geneva Trust Polska, mammobusy wyposażone są w wysokiej jakości mammografy, a sama firma w ubiegłym roku zrealizowała ponad 255 tysięcy badań w około 5 tysiącach miejscowości w całym kraju. Dzięki temu kobiety mogą skorzystać z badania blisko miejsca zamieszkania. W najbliższym czasie mammobusy pojawią się między innymi w następujących miejscowościach: 23.03.2026 – Sianów, Dom Gościnny Rutikal, ul. Łubuszan 8a 24.03.2026 – Grzmiąca, przy Urzędzie Gminy, ul. 1 Maja 7 31.03.2026 – Stare Czarnowo, parking przy Urzędzie Gminy, ul. Św. Floriana 10 01.04.2026 – Banie, przy Urzędzie Gminy, ul. Skośna 6 02.04.2026 – Chojna, przy Przedsiębiorstwie Usług Komunalnych, ul. Słowiańska 1 08.04.2026 – Trzcińsko-Zdrój, przy Bibliotece i Centrum Kultury, ul. Młyńska 4 08.04.2026 – Widuchowa, przy Zespole Szkół, ul. Barnima III 1 09.04.2026 – Stargard, przy Przychodni Zachód, os. Zachód 17a 10.04.2026 – Stargard, przy Przychodni Zachód, os. Zachód 17a 10.04.2026 – Przelewice, przy Urzędzie Gminy, Przelewice 75 Wiosna to dobry moment, by zadbać o siebie i swoje zdrowie. Bezpłatna mammografia to kilka minut, które mogą uratować życie. Nie warto odkładać badania na później — mammobus może przyjechać właśnie do Twojej miejscowości

Jak dopasować rower męski do wzrostu i sylwetki?

Artykuł sponsorowany - 19 Marca 2026 godz. 16:02
Wybór odpowiedniego roweru nie może być przypadkowy. Dobrze dopasowany model poprawia bowiem komfort jazdy, a także wpływa na bezpieczeństwo. Przed zakupem warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów. Dowiedz się, jak prawidłowo dopasować rower męski do wzrostu i sylwetki. Dopasowanie roweru do stylu jazdy i sylwetki Dopasowanie roweru powinno się zacząć od wzrostu użytkownika. Producenci zwykle podają orientacyjne tabele rozmiarów, dzięki którym można określić na przykład odpowiednią wielkość ramy. Sam wzrost to oczywiście nie wszystko. Znaczenie ma również: ●      długość nóg, ●      proporcje ciała, ●      styl jazdy. Mężczyźni o długich nogach mogą potrzebować trochę większej ramy. Z kolei panowie o krótszym tułowiu lepiej mogą czuć się na modelu o kompaktowej geometrii. Jednymi z najpopularniejszych modeli są rowery mtb, czyli górskie. Mężczyźni wybierają je do jazdy w trudnym terenie. To sprzęty, które wyróżniają się szerokimi oponami, wytrzymałą ramą i świetną amortyzacją. Osobom o bardziej atletycznej sylwetce sprawdzić może się rower o sportowej geometrii. Z kolei dla jeżdżących rekreacyjnie lepszy może okazać się model z wyższą główką ramy – zapewnia bardziej wyprostowaną postawę. Konfiguracja roweru do użytkownika Na rynku jest wiele marek oferujących modele dopasowane do potrzeb użytkowników.  Wśród nich szczególną popularnością cieszą się rowery Kross, które mają solidną konstrukcję i szeroki wybór, jeśli chodzi o rozmiary ram. Rozchwytywane przez panów są zwłaszcza modele górskie, trekkingowe i miejskie. Każdy z nich ma nieco inną geometrię, która wpływa na pozycję i charakter jazdy. Bardzo ważna jest możliwość regulacji komponentów. Odpowiednie ustawienie mostka, siodełka i kierownicy pozwoli dopasować rower do indywidualnych preferencji. W ten sposób osoby o nietypowych proporcjach ciała znajdą wygodną konfigurację – nawet jeśli wybierają się w dłuższe trasy. Jakie jest znaczenie rozmiaru ramy roweru? Właściwy rozmiar ramy to jeden z najważniejszych czynników wpływających na wygodę jazdy. Powinno się dobrać go na podstawie wzrostu rowerzysty i długości nogi – należy zmierzyć ją od kroku do podłoża. Jak to wygląda w praktyce? Mężczyźni ok. 170 cm wzrostu najczęściej wybierają ramy 17-18 cali. Natomiast panowie powyżej 185 cm wzrostu powinni rozważyć modele w rozmiarze 21-23 cali. Oczywiście, to tylko orientacyjne wartości. Przeglądając rowery męskie, warto zwrócić uwagę na długość górnej ramy. Zbyt długa sprawi, że rowerzysta będzie zmuszony mocno się pochylać – to ryzyko obciążenia ramion i kręgosłupa. Zbyt krótka może z kolei ograniczać swobodę ruchu. Dopasowanie roweru do wzrostu i sylwetki wymaga uwzględnienia wielu kluczowych czynników. Najważniejsze to: ●      geometria konstrukcji, ●      rozmiar ramy, ●      długość górnej rury, ●      możliwość regulacji kierownicy i siodełka. Dobrze dobrany rower poprawi efektywność pedałowania, zapewni wygodną pozycję i zminimalizuje ryzyko kontuzji. Właśnie dlatego przed zakupem należy dokładnie przeanalizować potrzeby, sprawdzić tabele rozmiarów producenta i przetestować wybrany model podczas jazdy próbnej.   Artykuł sponsorowany

Konsultacje społeczne Planu transportowego w Koszalinie

Art z mat. inf. - 19 Marca 2026 godz. 4:21
Prezydent Miasta Koszalina ponownie zaprasza mieszkańców do udziału w konsultacjach społecznych dotyczących projektu dokumentu pt. „Plan zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego na lata 2026–2035 dla Miasta Koszalina i gmin ościennych, które zawarły z Gminą Miasto Koszalin porozumienia w zakresie organizacji transportu publicznego”. Miasto Koszalin wnioskuje o zakup autobusów zeroemisyjnych w ramach środków Unii Europejskiej z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021-2027; FENX.03 Transport miejski. Dzięki pozyskiwanemu dofinansowaniu będzie nabytych 13 autobusów (w tym 6 pojazdów przegubowych), a docelowo nawet 23 autobusy. Planuje się również nowy punkt ładowania autobusów elektrycznych mieszczący się przy ulicy Wołyńskiej oraz Inwestorskiej. Z wcześniej wymienionych powodów konieczna jest modyfikacja projektu Planu Transportowego, który będzie uwzględniał najnowsze zamierzenia inwestycyjnie Miasta Koszalina w nowoczesny i ekologiczny transport publiczny. Pozostałe aspekty wersji dokumentu z grudnia 2025 roku pozostają niezmienione. Dokument ma na celu wyznaczenie kierunków rozwoju publicznego transportu publicznego w najbliższych latach, tak aby był on bardziej nowoczesny, wygodny i dostępny dla mieszkańców Koszalina oraz ościennych gmin. Z projektem Planu Transportowego można zapoznać się w kilku miejscach: • na stronie internetowej wykonawcy dokumentu: www.refunda.pl/konsultacje , • na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego w Koszalinie:  www.bip.koszalin.pl, • w siedzibie Zarządu Dróg i Transportu w Koszalinie przy ul. Połczyńskiej 24 w godzinach 7:00–15:00, • na stronie Referatu Konsultacji i Dialogu: www.koszalin.wdialogu.pl/konsultacje. Mieszkańcy mogą zgłaszać swoje uwagi i wnioski w terminie od 19 marca 2026 r. do 10 kwietnia 2026 r. Opinie można przesyłać: • drogą elektroniczną na adres: konsultacje@zdit-koszalin.pl, bez konieczności podpisu kwalifikowanym podpisem elektronicznym, • poprzez formularz elektroniczny dostępny na stronie  www.refunda.pl/konsultacje, • pocztą tradycyjną na adres: Zarząd Dróg i Transportu w Koszalinie, ul. Połczyńska 24,  75-815 Koszalin, z dopiskiem „Konsultacje społeczne dot. Planu Transportowego”, • osobiście w wersji papierowej w Sekretariacie Zarządu Dróg i Transportu (ul. Połczyńska 24) lub w siedzibie Referatu Konsultacji i Dialogu (ul. Młyńska 2) w godzinach pracy jednostek. Zachęcamy do aktywnego włączenia się w proces konsultacji. Udział w konsultacjach to szansa, aby mieszkańcy mieli realny wpływ na przyszłość transportu publicznego w Koszalinie.   






wydarzenia

Senioriada 2026: Kwitnące Pokolenie połączyła mieszkańców

Ala, fot. FB/Koszalin Centrum Pomorza/ Radek Koleśnik / UM Koszalin - 22 Marca 2026 godz. 4:01
kultura

Filmoniada: Finał, który zostaje w sercu na długo

Ala, fot. FB/CK 105 Koszalin - 22 Marca 2026 godz. 3:05

Mistrzowie Pomorza Zachodniego: Przed nami wielki finał w Koszalinie

Art, film: FB/Pomorze Zachodnie - 4 godziny temu

Poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania zatrzymany w Koszalinie

Art, fot. i film KMP Koszalin - 9 godzin temu
kultura

Jubileusz Koła PZF przy Politechnice Koszalińskiej już za nami

Art, film: FB/Koszalin Centrum Pomorza/Paweł Kusiak / UM Koszalin - 22 Marca 2026 godz. 3:21