Koszalin, Poland
wydarzenia

Nowa era MZK w Koszalinie. Największa transformacja komunikacji miejskiej w 76-letniej historii spółki

eWok, film I fot. MZK Koszalin - 8 godzin temu
Dziś na ulicach Koszalina pojawi się 10 autobusów MAN Lion’s City. Miejski Zakład Komunikacji w Koszalinie wchodzi w jeden z najważniejszych etapów swojej historii. Spółka, która od dekad odpowiada za codzienny transport tysięcy mieszkańców, rozpoczyna szeroko zakrojoną transformację. To zmiana, która ma objąć nie tylko tabor autobusowy, ale również sposób myślenia o komunikacji miejskiej jako o misji, odpowiedzialności i inwestycji w przyszłość miasta.

Włoskie melodie w szczytnym celu. IKAR i ITALIA BLIŻEJ zapraszają na koncert charytatywny

Ala za FB/Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych IKAR - 59 minut temu
W Filharmonii Koszalińskiej, 16 bm. o godz. 18.00 odbędzie się wyjątkowy koncert charytatywny pełen włoskiej muzyki, emocji i południowego uroku. Wydarzenie organizują wspólnie Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych IKAR oraz Stowarzyszenie ITALIA BLIŻEJ. Organizatorzy zapraszają mieszkańców na niezapomniany wieczór, podczas którego scena wypełni się najpiękniejszymi włoskimi i neapolitańskimi melodiami. Publiczność będzie mogła poczuć atmosferę słonecznej Toskanii, klimatycznych uliczek Rzymu oraz malowniczego Wybrzeża Amalfi. W programie znajdą się popularne utwory, które od lat kojarzą się z włoską kulturą, radością życia i muzyczną pasją. Usłyszeć będzie można m.in. „Volare”, „L’italiano”, „Bella Ciao” oraz wiele innych znanych melodii. Na scenie wystąpią artyści, którzy specjalnie dla koszalińskiej publiczności przygotują wieczór pełen nastroju i muzycznych wzruszeń. Przed publicznością zaprezentują się: Giacomo Desiante — akordeon i fortepian, Paolo Romano — kontrabas, Michele Acquafredda — perkusja, Olimpia Simone — śpiew. Koncert ma charakter charytatywny, a jego celem jest nie tylko dostarczenie publiczności pięknych artystycznych przeżyć, ale także wsparcie działań realizowanych przez organizatorów. To okazja, by spędzić wieczór przy wyjątkowej muzyce i jednocześnie włączyć się w inicjatywę niosącą realną pomoc. Wydarzenie odbędzie się pod patronatem Prezydenta Miasta Koszalina Tomasza Sobieraja oraz Honorowego Konsula Włoch w Szczecinie dr. Angello Rello. Patronat medialny nad koncertem objęły TV Max i Radio Koszalin. Bilety w cenie 70 zł można nabyć w Filharmonii przy stoliku IKAR. Sprzedaż prowadzona jest: we wtorki w godz. 10:00–15:00, w czwartki w godz. 10:00–15:00, w soboty w godz. 15:00–18:00. Bilety można również zarezerwować telefonicznie pod numerami: 609 728 717 — Żaneta, 792 240 951 — Lillo. To będzie wieczór pełen muzyki, włoskiego klimatu i dobrych emocji. Organizatorzy serdecznie zapraszają wszystkich mieszkańców Koszalina i regionu do udziału w tym wyjątkowym wydarzeniu.

Między pamięcią a metaforą. „Koszalińskie Koło Czasu” w Muzeum w Koszalinie

Ala, fot. FB/Muzeum Koszalin - godzinę temu
W niedzielę, 10 maja, w Muzeum w Koszalinie otwarto nową wystawę „Koszalińskie Koło Czasu”. To ekspozycja przygotowana z okazji jubileuszu 760-lecia Miasta Koszalina, która w nieszablonowy sposób opowiada o historii, pamięci i tożsamości miasta. Autorami wystawy są Katarzyna Zimnoch i Paweł Kleszczewski z Konik Studio. Twórcy zaproponowali formę współczesnej kunstkamery, przestrzeni pełnej obiektów, symboli, metafor i znaczeń, które nie prowadzą widza przez historię w sposób linearny, lecz zapraszają go do osobistego odkrywania Koszalina. To wystawa, która nie ogranicza się do dat, dokumentów i faktów. Jej siła tkwi w skojarzeniach, fragmentach, znakach i doświadczeniu angażującym zmysły. Artyści próbują uchwycić charakter miasta poprzez wizualną metaforę, pokazując Koszalin jako miejsce o złożonej, niejednoznacznej i wielowarstwowej tożsamości.   Podczas oficjalnej części wernisażu uczestnicy mogli poznać koncepcję całego projektu oraz proces powstawania ekspozycji. Jak podkreślali twórcy, praca nad wystawą była długotrwałym poszukiwaniem języka, którym można opowiedzieć o historii tych ziem inaczej, mniej dosłownie, a bardziej symbolicznie.   Na potrzeby „Koszalińskiego Koła Czasu” powstało ponad 140 obiektów. Wśród nich znalazły się m.in. interaktywne koło czasu, księga obrotów i wskazań oraz szachy koszalińskie. Szczególnie ten ostatni element wzbudza duże zainteresowanie,  figury szachowe przedstawiają postacie związane z historią miasta, a zwiedzający mogą rozgrywać nimi partie.   Ważnym pojęciem przywołanym przez autorów wystawy było „prowizorium”. Artyści rozumieją je nie tylko jako tymczasowość, ale także jako styl, stan umysłu i sposób postrzegania rzeczywistości charakterystyczny dla Pomorza. To język zbudowany z fragmentów, nieciągłości, przekształceń i śladów przeszłości. W tej opowieści niedoskonałość nie jest brakiem, staje się nośnikiem znaczenia.   Twórcy zaprosili również mieszkańców do współtworzenia ekspozycji. Każdy, kto posiada przedmiot związany z Koszalinem i chciałby przekazać go na wystawę, może włączyć się w budowanie tej niezwykłej opowieści o mieście. O tym wątku organizatorzy będą informować szerzej w osobnym materiale.   Po części oficjalnej goście udali się do przestrzeni wystawowej. Zwiedzający kręcili kołem czasu, interpretowali teksty zawarte w księdze obrotów i wskazań, rozgrywali partie szachów oraz zaglądali w kolejne zakamarki kunstkamery. Każdy mógł szukać własnych znaczeń, odniesień i śladów pamięci wpisanych w historię Koszalina.   Frekwencja podczas wernisażu była bardzo duża. Momentami warunki zwiedzania były utrudnione, jednak nie odebrało to wydarzeniu wyjątkowego charakteru. Przeciwnie — najlepszą rekomendacją wystawy okazała się chęć powrotu i ponownego obejrzenia jej w spokojniejszych, bardziej komfortowych warunkach.   Szczególnie cennym elementem spotkania były rozmowy z artystami. Katarzyna Zimnoch i Paweł Kleszczewski znaleźli czas, by opowiadać zwiedzającym o swojej wizji, symbolach ukrytych w ekspozycji oraz o historii i tożsamości Koszalina.   „Koszalińskie Koło Czasu” to wystawa, którą warto odkrywać powoli. Nie daje prostych odpowiedzi, ale uruchamia wyobraźnię i zachęca do namysłu nad miastem — jego pamięcią, przemianami, duchowością miejsca i tym, co składa się na lokalną tożsamość.   Kolejną okazją do spotkania z twórcami wystawy będzie Noc Muzeów. Warto skorzystać z tej możliwości i wejść do świata, w którym historia Koszalina opowiadana jest językiem symboli, metafor i osobistych odkryć.

Ćwiczenia „KRYZYS 2026” w Koszalinie. Mieszkańcy muszą liczyć się z utrudnieniami

Art za mł. bryg. inż. Bartłomiej Góral Oficer Prasowy KM PSP w Koszalinie - 9 Maj 2026 godz. 9:41
Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej w Koszalinie, st. bryg. Zygmunt Adamczyk, informuje, że 12 maja 2026 roku na terenie miasta przeprowadzone zostaną powiatowe ćwiczenia pod kryptonimem „KRYZYS 2026”. Ich celem będzie sprawdzenie gotowości służb do reagowania w sytuacjach nadzwyczajnych oraz koordynacji działań w przypadku kilku zdarzeń występujących jednocześnie w różnych częściach miasta. Kilka symulowanych zdarzeń w różnych rejonach Koszalina Scenariusz ćwiczeń zakłada wystąpienie kilku symulacji zdarzeń w tym samym czasie. Działania prowadzone będą w różnych rejonach Koszalina, m.in. w okolicach ul. Szczecińskiej, ul. Młyńskiej oraz ul. Poprzecznej. Ze względu na niezapowiedziany charakter ćwiczeń szczegółowy scenariusz nie jest obecnie ujawniany. Straż pożarna nie wskazuje też jednoznacznie dokładnych miejsc, w których będą prowadzone poszczególne epizody. Informacje dotyczące lokalizacji ćwiczeń będą przekazywane mediom w dniu ich realizacji przez Oficera Prasowego Komendy Miejskiej PSP w Koszalinie. Początek o godz. 11:30 Ćwiczenia rozpoczną się 12 maja o godz. 11:30. Ich zakończenie zaplanowano na godz. 14:30 na terenie Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Koszalinie przy ul. Monte Cassino 10. Po oficjalnym zakończeniu działań odbędzie się briefing prasowy, podczas którego podsumowany zostanie przebieg ćwiczeń oraz realizacja założonych zadań. Możliwe utrudnienia w ruchu W związku z ćwiczeniami mieszkańcy Koszalina oraz osoby poruszające się po mieście muszą liczyć się z możliwymi utrudnieniami w ruchu. Na terenie miasta i powiatu koszalińskiego mogą pojawić się liczne siły i środki służb ratowniczych, które będą przemieszczać się alarmowo. Strażacy apelują o zachowanie spokoju i ostrożności. Obecność pojazdów ratowniczych, sygnałów alarmowych oraz wzmożony ruch służb będą elementem zaplanowanych działań szkoleniowych. Ćwiczenia „KRYZYS 2026” mają przygotować służby do skutecznego reagowania w sytuacjach wymagających szybkiej współpracy, sprawnej komunikacji i właściwej organizacji działań ratowniczych.

„Zakochaj się w muzyce” za nami. Sala CK105 wypełniła się po brzegi

Ala, fot. FB/CK 105 Koszalin - 7 godzin temu
Za nami koncert „Zakochaj się w muzyce”, który 10 maja 2026 roku odbył się w sali widowiskowej Centrum Kultury 105 w Koszalinie. Było to wyjątkowe wydarzenie pełne muzyki, tańca, śpiewu, emocji i niezwykłej artystycznej energii. Tego dnia scena CK105 należała do artystów Amatorskiego Ruchu Artystycznego CK105. Przed publicznością zaprezentowali się dzieci, młodzież, dorośli oraz seniorzy, tworząc piękne, międzypokoleniowe widowisko. Koncert pokazał, że pasja do sztuki nie zna wieku, a wspólne muzykowanie, taniec i śpiew potrafią łączyć ludzi oraz budować wyjątkową atmosferę. Sala widowiskowa wypełniła się po brzegi, a publiczność mogła podziwiać efekty pracy uczestników zajęć artystycznych prowadzonych w CK105. Na scenie nie zabrakło wzruszeń, radości, kolorów, scenicznej odwagi i prawdziwej pasji. Każdy występ był dowodem na to, jak wiele talentów rozwija się w ramach Amatorskiego Ruchu Artystycznego.

Justyna Sobolewska spotka się z czytelnikami w Koszalińskiej Bibliotece Publicznej

Ala za KBP - 6 Maj 2026 godz. 15:40
Koszalińska Biblioteka Publiczna zaprasza na spotkanie autorskie z Justyną Sobolewską — krytyczką literacką, pisarką i dziennikarką związaną z tygodnikiem „Polityka”. Wydarzenie odbędzie się 13 maja 2026 roku o godz. 17:00 w sali kinowej Koszalińskiej Biblioteki Publicznej przy placu Polonii 1. Justyna Sobolewska należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich autorek i komentatorek życia literackiego. Od lat pisze o książkach, autorach i czytaniu, przybliżając literaturę zarówno stałym bywalcom bibliotek i księgarń, jak i osobom, które dopiero szukają własnej drogi do świata książek. Jest autorką zbioru esejów „Książka o czytaniu”, który ukazał się w latach 2012 i 2016, a także wyboru opowiadań Kornela Filipowicza „Moja kochana, dumna prowincja”. W 2020 roku opublikowała biografię „Miron, Ilia, Kornel. Opowieść biograficzna o Kornelu Filipowiczu”, nominowaną do Górnośląskiej Nagrody Literackiej „Juliusz”. Wspólnie z Anną Dziewit-Meller napisała książkę „Stówka. Przeczytaj to jeszcze raz”, wydaną w 2021 roku. Jest również autorką biografii „Jadwiga. Opowieść o Stańczakowej” z 2024 roku. W 2025 roku ukazała się jej najnowsza publikacja „Książka o (nie)czytaniu”. Dorobek Justyny Sobolewskiej został doceniony licznymi wyróżnieniami. Autorka jest laureatką PIK-owego Lauru, przyznawanego przez Polską Izbę Książki za popularyzację czytelnictwa, oraz Nagrody im. Cypriana Kamila Norwida za książkę „Jadwiga. Opowieść o Stańczakowej”. Przewodniczy także kapitule Nagrody Literackiej m.st. Warszawy. Spotkanie w Koszalińskiej Bibliotece Publicznej będzie okazją do rozmowy o literaturze, czytaniu, biografiach, pracy krytyczki literackiej i miejscu książek we współczesnym świecie. To propozycja dla wszystkich, którzy lubią dobre rozmowy o literaturze i chcą poznać kulisy pracy osoby od lat obecnej w centrum polskiego życia książkowego. Koszalińska Biblioteka Publiczna, sala kinowa, pl. Polonii 1  13 maja 2026 r. godz. 17:00

Wojewoda po raz trzeci pozytywnie opiniuje wniosek Mielna w sprawie Łaz. Teraz decyzja należy do rządu

Art , fot. archiwum - 9 Maj 2026 godz. 5:02
Procedura dotycząca zmiany granic administracyjnych Mielna i przyłączenia sołectwa Łazy do Miasta Mielno weszła w kolejny ważny etap. Jak poinformowało Centrum Prasowe Wojewody, wojewoda zachodniopomorski po raz trzeci pozytywnie zaopiniował wniosek Rady Miejskiej Mielna w tej sprawie i przekazał go do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. To istotna decyzja w toku postępowania, choć nie oznacza jeszcze końca procedury. Ostateczne rozstrzygnięcie należy do Rady Ministrów, która ustala granice gmin w drodze rozporządzenia. Jeśli postępowanie zakończy się pozytywnie dla Mielna, realnym terminem wejścia zmiany w życie byłby 1 stycznia 2027 roku. Wojewoda ponownie poparł argumentację Mielna W swojej opinii wojewoda, podobnie jak w poprzednich latach podkreślił, że teren objęty wnioskiem przez kilkadziesiąt lat należał do Gminy Mielno, aż do końca 2022 roku. Od 1 stycznia 2023 roku Łazy znajdują się w granicach gminy Sianów. Zdaniem wojewody zmiana granic może być kolejnym ważnym etapem rozwoju zarówno Mielna, jak i sołectwa Łazy oraz całego regionu. W opinii wskazano również na silne powiązanie funkcjonalne i turystyczne obu miejscowości. Łazy, podobnie jak Mielno, są obszarem ściśle związanym z nadmorską turystyką. Włączenie sołectwa w granice Mielna miałoby umożliwić stworzenie jednego, spójnego ośrodka turystycznego. To trzeci raz, kiedy wojewoda zachodniopomorski pozytywnie odniósł się do starań mieleńskiego samorządu. Wcześniejsze pozytywne opinie w sprawie powrotu Łaz do Mielna pojawiały się również w 2024 i 2025 roku.  Ważny etap, ale nie finał sprawy Pozytywna opinia wojewody wzmacnia pozycję Mielna w dalszym postępowaniu, ale nie przesądza jeszcze o zmianie granic. Procedura administracyjna w takich sprawach jest wieloetapowa. Samorząd może wystąpić z wnioskiem, wojewoda może go zaopiniować, ministerstwo może przeprowadzić analizę, ale ostateczną decyzję podejmuje rząd. W praktyce oznacza to, że sprawa trafi teraz do MSWiA, a następnie może zostać skierowana na poziom Rady Ministrów. Dopiero rozporządzenie rządu przesądziłoby, czy Łazy zostaną włączone do Miasta Mielno. Dlatego obecny etap należy opisywać jako ważny i przełomowy, ale wciąż nieostateczny. To szczególnie istotne w komunikacji z mieszkańcami, ponieważ temat granic administracyjnych budzi emocje po obu stronach samorządowej mapy. Mielno chce przywrócenia dawnego układu Formalny fundament obecnej procedury został przygotowany przez samorząd Mielna. W 2026 roku przeprowadzono konsultacje społeczne, a 30 marca 2026 roku Rada Miejska Mielna przyjęła uchwałę nr XXVIII/332/2026 o wystąpieniu z wnioskiem o zmianę granic administracyjnych Miasta Mielna poprzez włączenie obszaru obejmującego sołectwo Łazy. Mielno argumentuje, że proponowana korekta miałaby przywrócić jednorodność przestrzenną i funkcjonalną obszaru nadmorskiego. W dokumentach wskazywano również, że po ewentualnej zmianie Łazy miałyby wejść do miasta jako Osiedle Łazy. Samorząd Mielna podnosi, że Łazy i Mielno tworzą naturalnie powiązany obszar turystyczny. Obie miejscowości funkcjonują w oparciu o podobny sezonowy rytm, obsługują ruch turystyczny i korzystają z potencjału nadmorskiego położenia. Włączenie Łaz do Mielna miałoby ułatwić spójne planowanie rozwoju, promocji, infrastruktury i usług turystycznych. Konsultacje pokazały duży rozdźwięk społeczny Sprawa ma jednak również drugą, bardzo istotną stronę: społeczną. Wyniki konsultacji pokazują wyraźny rozdźwięk między stanowiskiem mieszkańców uczestniczących w konsultacjach po stronie Mielna i po stronie gminy Sianów. W Mielnie oddano 426 głosów „za”, 0 głosów „przeciw” i 1 głos wstrzymujący się. Oznacza to jednoznaczne poparcie uczestników konsultacji dla rozszerzenia granic miasta. Z kolei w konsultacjach po stronie gminy Sianów 3262 osoby opowiedziały się za pozostawieniem Łaz w Sianowie, 4 osoby były za zmianą, a 1 osoba wstrzymała się od głosu. Ten wynik pokazuje, że temat pozostaje sporny i wymaga szczególnie uważnej komunikacji. W praktyce oznacza to, że mówiąc o poparciu mieszkańców, trzeba precyzyjnie wskazywać, których mieszkańców dotyczy dany wynik. Po stronie Mielna poparcie było jednoznaczne. Po stronie Sianowa dominował zdecydowany sprzeciw. Granice to nie tylko linia na mapie Zmiana granic administracyjnych może wyglądać na papierze jak techniczna korekta. W rzeczywistości dotyka codziennych spraw mieszkańców: właściwego urzędu, lokalnych podatków i opłat, organizacji usług komunalnych, reprezentacji wyborczej, poczucia przynależności i lokalnej tożsamości. Jeżeli Łazy zostałyby włączone do Mielna, mieszkańcy sołectwa znaleźliby się w innej wspólnocie samorządowej. Zmieniłaby się gmina właściwa dla spraw lokalnych, a w przyszłości zastosowanie miałyby lokalne uchwały Mielna, m.in. w obszarze podatków czy gospodarki odpadami. Sama zmiana granic nie oznaczałaby automatycznie konieczności wymiany dowodu osobistego, ponieważ obecne dowody nie zawierają adresu zameldowania. Wymagałaby jednak uporządkowania szeregu spraw organizacyjnych, administracyjnych i informacyjnych. Decyzja przed rządem Pozytywna opinia wojewody jest więc ważnym sygnałem, ale nie zamyka dyskusji. Teraz wniosek Mielna będzie procedowany na szczeblu rządowym. To tam zapadnie ostateczna decyzja, czy Łazy zostaną przyłączone do Miasta Mielno. Jeśli tak się stanie, zmiana mogłaby wejść w życie 1 stycznia 2027 roku. Do tego czasu konieczne będzie nie tylko rozstrzygnięcie formalne, ale także przygotowanie mieszkańców do ewentualnych skutków administracyjnych. Sprawa Łaz i Mielna pokazuje, że granice samorządowe to nie tylko kwestia mapy. To również pytanie o rozwój, turystykę, lokalną tożsamość i zaufanie mieszkańców. Wojewoda po raz trzeci powiedział „tak” wnioskowi Mielna. Teraz ostatnie słowo należy do rządu.  

Festiwal Tradycji Pomorza Zachodniego w Przelewicach. Majowy weekend z kulturą, muzyką i regionalną kuchnią

Ala za WZP - 8 Maj 2026 godz. 11:28
Ogrody Przelewice ponownie staną się tętniącym życiem centrum regionalnych tradycji. W dniach 16–17 maja 2026 roku odbędzie się tam V edycja Festiwalu Tradycji Pomorza Zachodniego — wydarzenia, które na stałe wpisało się w kalendarz najważniejszych inicjatyw kulturalnych regionu. Przez dwa dni przestrzeń Ogrodów wypełnią barwy folkloru, dźwięki muzyki na żywo, zapachy regionalnych potraw oraz prezentacje lokalnych twórców, producentów, sołectw i Kół Gospodyń Wiejskich. W wydarzeniu planowany jest udział marszałka województwa zachodniopomorskiego Olgierda Geblewicza. – Cieszę się, że już po raz piąty spotkamy się w Ogrodach Przelewice, miejscu o wyjątkowej historii i pięknej przyrodzie. Festiwal Tradycji Pomorza Zachodniego to przede wszystkim spotkanie ludzi, którzy na co dzień tworzą i pielęgnują lokalną kulturę. To także okazja, by poznać efekty ich pracy – od inicjatyw sołeckich po tradycje kulinarne. Chcemy wyróżnić najlepsze pomysły i podziękować za to zaangażowanie. Zapraszam wszystkich serdecznie do udziału w tym barwnym, pełnym energii wydarzeniu! – mówi marszałek Olgierd Geblewicz. Konkursy, lokalni liderzy i Gala Sołtysa Jak co roku, festiwal będzie okazją do uhonorowania najciekawszych inicjatyw oraz osób, które aktywnie działają na rzecz lokalnych społeczności Pomorza Zachodniego. Jednym z ważnych punktów programu będzie rozstrzygnięcie konkursu „Tradycje Kulinarne Pomorza Zachodniego 2026”. Finał oraz prezentacje potraw odbędą się na żywo podczas festiwalu. To szansa na pokazanie bogactwa regionalnych smaków, receptur przekazywanych z pokolenia na pokolenie oraz kulinarnej kreatywności mieszkańców województwa. Ogłoszeni zostaną również laureaci konkursu „Fundusz sołecki – najlepsza inicjatywa”, wyróżniającego najciekawsze projekty realizowane na terenach wiejskich. Szczególnym momentem będzie Gala Sołtysa, zaplanowana na 16 maja, podczas której wręczony zostanie tytuł „Sołtys Roku 2025”. To wyróżnienie dla osób, które swoją codzienną pracą, zaangażowaniem i umiejętnością integrowania mieszkańców realnie wpływają na rozwój swoich miejscowości. Regionalne smaki, rękodzieło i muzyka Festiwal Tradycji Pomorza Zachodniego to również wielka przestrzeń spotkań z kulturą ludową, rękodziełem i lokalną kuchnią. Podczas wydarzenia zaprezentują się sołectwa, Koła Gospodyń Wiejskich, twórcy ludowi oraz producenci regionalni. Na odwiedzających czekać będą stoiska z rękodziełem, produktami lokalnymi oraz Aleja „Zachodniopomorskie Smaki”. Wśród wystawców znajdą się m.in. Destylarnia Sedina, Pasieka Miody Jana, Ryby z Wyspy Wolin, Monard oraz Serowarnia pod Siódemką. Nie zabraknie także muzyki. Na scenie pojawią się zespoły i kapele ludowe, ale również artyści muzyki rozrywkowej. W programie zaplanowano występy takich wykonawców jak Lemon, After Party oraz Queenkutee. Festiwal zwieńczy tradycyjny Przegląd Zespołów Śpiewaczych i Kapel Ludowych, który będzie okazją do zaprezentowania muzycznego dziedzictwa regionu. Wystawy, animacje i atrakcje dla rodzin Ogrody Przelewice na czas festiwalu zamienią się w przestrzeń dla całych rodzin. Oprócz koncertów, stoisk i prezentacji kulinarnych przygotowane zostaną również wystawy artystyczne i przyrodnicze. Zwiedzający będą mogli zobaczyć m.in. wystawę malarstwa Krzysztofa Swaryczewskiego, rzeźby artysty Michała Batkiewicza oraz ekspozycje przyrodnicze. Na najmłodszych czekać będzie wesołe miasteczko, strefa zabaw i animacji. To sprawia, że festiwal będzie nie tylko wydarzeniem kulturalnym, ale także rodzinnym majowym spotkaniem w jednej z najpiękniejszych przestrzeni Pomorza Zachodniego. Profilaktyka zdrowotna podczas festiwalu Tegoroczna edycja wydarzenia będzie miała także ważny wymiar prozdrowotny. Podczas festiwalu dostępny będzie Badabus, w którym odwiedzający będą mogli skorzystać ze specjalistycznych badań diagnostycznych i profilaktycznych. Badania będą polegały na oznaczeniu markerów nowotworowych, w tym poziomu antygenu CA 19-9, pomocnego we wczesnym wykrywaniu zmian chorobowych m.in. wątroby, jelita grubego, odbytu, tarczycy, płuc, trzustki i żołądka. Organizatorzy przypominają, że profilaktyka zdrowotna ma ogromne znaczenie, szczególnie w kontekście rosnącej liczby zachorowań na choroby nowotworowe. Choroby te należą do grupy chorób cywilizacyjnych i są jedną z najpoważniejszych przyczyn zgonów także na Pomorzu Zachodnim. Badania profilaktyczne będą realizowane nie tylko w Przelewicach. Zaplanowano je również w Koszalinie podczas 45. Koszalińskiego Festiwalu Debiutów Filmowych „Młodzi i Film” 13 czerwca oraz w Szczecinie w ramach wydarzenia „Lato na tarasach” 27 czerwca. Wstęp na festiwal bezpłatny Udział w Festiwalu Tradycji Pomorza Zachodniego jest bezpłatny. Wejście na teren Folwarku nie wymaga biletów, natomiast wstęp do Ogrodu Dendrologicznego i Oranżerii będzie dostępny w promocyjnych cenach. V Festiwal Tradycji Pomorza Zachodniego odbędzie się 16–17 maja 2026 roku w Ogrodach Przelewice. To będzie weekend pełen muzyki, regionalnych smaków, rękodzieła, folkloru, spotkań z lokalnymi liderami i dobrej, rodzinnej atmosfery

WOPR Koszalin na zakręcie. Ratownicy mają zdecydować, co dalej z organizacją

Art, fot. FB/WOPR Koszalin - 8 Maj 2026 godz. 5:01
Środkowopomorskie Regionalne Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w Koszalinie znalazło się w jednym z najtrudniejszych momentów w swojej historii. Organizacja, działająca od 2003 roku i przez lata kojarzona z ratownictwem wodnym w Koszalinie oraz regionie, mierzy się dziś z problemami organizacyjnymi, kadrowymi i formalnymi. Według informacji przekazywanych w środowisku ratowników, WOPR Koszalin został wykreślony z listy jednostek współpracujących z systemem Państwowego Ratownictwa Medycznego. Dodatkowo organizacja praktycznie pozostaje bez prezesa, ponieważ obecny prezes już wcześniej miał złożyć rezygnację z pełnionej funkcji. W tej sytuacji członkowie komisji rewizyjnej zwołali spotkanie wszystkich aktywnie działających ratowników wodnych Środkowopomorskiego Regionalnego WOPR Koszalin. Odbędzie się ono 23 maja 2026 roku o godz. 18:00 w biurze WOPR przy ul. Orląt Lwowskich 26A w Koszalinie.   Spotkanie bez formalnego charakteru, ale z ważnymi decyzjami  Spotkanie nie będzie miało charakteru formalnego. Ma być jednak momentem rozmowy o dalszym funkcjonowaniu organizacji, kierunkach jej rozwoju i przyszłości koszalińskiego WOPR-u. „Celem spotkania jest podjęcie kluczowych decyzji dotyczących dalszego funkcjonowania, kierunków rozwoju oraz przyszłości naszej organizacji” napisano w zaproszeniu skierowanym do ratowników. Autorzy komunikatu podkreślają, że obecność i zaangażowanie aktywnych członków są szczególnie ważne. Wprost wskazują, że od ratowników zależy, czy organizacja będzie dalej działać jako silny, zgrany zespół gotowy do skutecznego niesienia pomocy.  „Zamierzamy zadać wiele pytań” - Zamierzamy zadać wiele pytań - mówi Elżbieta Kopczyńska, od lat związana z koszalińskim WOPR-em. Jak podkreśla, rozumie, że funkcje w stowarzyszeniu mają charakter społeczny, a osoby zaangażowane w działalność organizacji często poświęcają jej czas po godzinach. Jej zdaniem nie zwalnia to jednak środowiska z odpowiedzialności za przyszłość WOPR-u. - Uważam, że należy zrobić wszystko, by utrzymać naszą organizację. Przed nią są spore wyzwania. Utrzymuje się właściwie z małej dotacji i składek członków - zaznacza. Problemem ma być także zmiana podejścia części ratowników do stowarzyszenia. Wielu z nich pojawia się głównie przed sezonem, aby przedłużyć uprawnienia, podbić legitymację i opłacić składkę. Dla części najważniejsza pozostaje praca sezonowa, która w ostatnich latach stała się coraz bardziej atrakcyjna finansowo. Organizacja z historią i doświadczeniem Środkowopomorskie Regionalne WOPR w Koszalinie oficjalnie funkcjonuje jako stowarzyszenie od 29 września 2003 roku.  Przez lata koszaliński WOPR szkolił ratowników wodnych, zabezpieczał kąpieliska, imprezy sportowe i rekreacyjne nad wodą, prowadził działania profilaktyczne oraz współpracował z samorządami. Ratownicy związani z Koszalinem zdobywali doświadczenie nie tylko w kraju, ale także za granicą  m.in. w Hiszpanii, Włoszech, Szwajcarii, Niemczech, Stanach Zjednoczonych czy nawet Nowej Zelandii. W styczniu 2023 roku odbyło się zebranie sprawozdawczo-wyborcze, podczas którego wybrano nowe władze organizacji. Prezesem został Bartosz Ostapko, wiceprezesem Łukasz Wiatrowski, a funkcję skarbnika powierzono Maciejowi Partyce. Dotychczasowy wieloletni prezes Sławomir Pikuła otrzymał tytuł Honorowego Prezesa. - Jakiś czas temu złożyłem rezygnację i od tego momentu nie zajmuje się sprawami stowarzyszenia - powiedział w rozmowie z nami Bartosz Ostapko.  Kontrola wojewody i negatywna ocena Na sytuację organizacji cień rzuca wynik kontroli przeprowadzonej przez Zachodniopomorski Urząd Wojewódzki. Kontrola dotyczyła spełniania wymagań przez jednostkę współpracującą z systemem Państwowego Ratownictwa Medycznego. Objęła stan na dzień 17 września 2025 roku, a wystąpienie pokontrolne zostało sporządzone 21 listopada 2025 roku. Zakres kontroli obejmował m.in. gotowość do działań ratowniczych, posiadanie ratowników z ważnymi zaświadczeniami KPP, środki łączności oraz wyposażenie niezbędne do udzielania kwalifikowanej pierwszej pomocy. W dokumencie wskazano, że jednostka deklarowała gotowość do działań w czasie nieprzekraczającym 30 minut od przekazania powiadomienia przez dyspozytora medycznego. Kontrolerzy ustalili jednak poważne rozbieżności między danymi w rejestrze a stanem faktycznym. Dotyczyły one m.in. numerów telefonów, danych osoby zarządzającej jednostką, liczby ratowników oraz sprzętu. W czasie kontroli wykazano również problem z dokumentacją ratowników. Prezes przedstawił wykaz 173 ratowników, później uzupełniony do 175, ale pełną dokumentację ważnych zaświadczeń KPP udokumentowano jedynie w 25 przypadkach. Kontrolerzy stwierdzili też znaczące różnice dotyczące wyposażenia.  Najpoważniejszy problem dotyczył gotowości alarmowej. Podczas próby ćwiczebnego zadysponowania jednostki przez dyspozytora medycznego nikt nie odebrał telefonu podanego w ogólnopolskim rejestrze. W wystąpieniu pokontrolnym wskazano, że z uwagi na nieaktualny numer telefonu jednostki nie udało się ćwiczebnie zadysponować do zdarzenia. Ocena obszaru kontroli była negatywna.  Stawka większa niż formalności Sprawa WOPR-u nie sprowadza się wyłącznie do dokumentów, rejestrów i numerów telefonów. Chodzi o organizację, która przez lata była i jest ważną częścią systemu bezpieczeństwa nad wodą w Koszalinie i regionie. To także środowisko ludzi z doświadczeniem, wiedzą i praktyką, której nie da się łatwo odbudować, jeśli struktury zostaną rozproszone. Jednocześnie sytuacja pokazuje, że nawet organizacje z dużą tradycją mogą znaleźć się w kryzysie, jeśli zabraknie sprawnego zarządzania, aktualizacji dokumentacji, aktywnego członkostwa i odpowiedzialności za formalne obowiązki. Przed Środkowopomorskim Regionalnym WOPR w Koszalinie stoi więc pytanie zasadnicze: czy środowisko ratowników zdoła się zmobilizować i odbudować organizację, czy też stowarzyszenie, które przez lata szkoliło, zabezpieczało i promowało bezpieczeństwo nad wodą, będzie stopniowo tracić znaczenie. Odpowiedź może zacząć się już 23 maja podczas spotkania w siedzibie WOPR. To ma być rozmowa bez oficjalnych deklaracji, ale z bardzo konkretną stawką: przyszłością koszalińskiego ratownictwa wodnego. 

Wojewoda uchylił część opłat cmentarnych w Koszalinie. Miasto zapowiada odwołanie

Art, fot. Dominik Wasilewski - 7 Maj 2026 godz. 19:29
Wojewoda Zachodniopomorski stwierdził nieważność części opłat cmentarnych wprowadzonych zarządzeniem Prezydenta Miasta Koszalina z 27 marca 2026 roku. Chodzi o zarządzenie nr 331/1095/26 w sprawie opłat za korzystanie z Cmentarza Komunalnego w Koszalinie. Rozstrzygnięcie nadzorcze zostało wydane 5 maja 2026 roku, a opublikowane dzień później w Dzienniku Urzędowym Województwa Zachodniopomorskiego. Decyzja wojewody dotyczy przede wszystkim części opłat za wjazd na teren cmentarza. Za nieważne uznano m.in. zapisy obejmujące opłaty za jednorazowy wjazd samochodem osobowym dla części osób, wjazd w celu realizacji prac kamieniarskich i pogrzebowych, a także ryczałt miesięczny za wjazd dla zakładów kamieniarskich i pogrzebowych. Wojewoda zakwestionował również § 4 zarządzenia. Rozstrzygnięcie nadzorcze  TUTAJ.   Nadzór: miasto przekroczyło upoważnienie Z uzasadnienia rozstrzygnięcia wynika, że zarządzenie Prezydenta Koszalina zostało doręczone organowi nadzoru 7 kwietnia 2026 roku. Po analizie jego zgodności z przepisami wojewoda uznał, że w części zapisów doszło do przekroczenia upoważnienia wynikającego z ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych z 1959 roku. W praktyce oznacza to, że organ nadzoru zakwestionował możliwość pobierania niektórych opłat w takim kształcie, w jakim zostały one zapisane w miejskim zarządzeniu. Rozstrzygnięcie nie uchyla całego cennika, lecz tylko wskazane jego fragmenty. Jednocześnie wojewoda poinformował, że na rozstrzygnięcie nadzorcze przysługuje skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Miasto Koszalin zapowiada skorzystanie z tej ścieżki i odwołanie od decyzji nadzorczej. Spór o opłaty po marcowej podwyżce Sprawa ma szerszy kontekst. Marcowe zarządzenie Prezydenta Koszalina przewidywało zmianę cennika opłat za korzystanie z Cmentarza Komunalnego. Nowe stawki miały wejść w życie 1 maja 2026 roku. W dokumencie znalazły się m.in. opłaty za miejsca grzebalne, dochowanie urny, korzystanie z infrastruktury cmentarza, wodę oraz wjazd na teren nekropolii. Podwyżka miała wynosić około 20 procent. Prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj tłumaczył, że wzrost nie jest duży, a celem zmian było m.in. uporządkowanie i połączenie części opłat w bardziej czytelny system. Prokuratura już wcześniej kwestionowała podobne opłaty Decyzja wojewody wpisuje się w trwający od ubiegłego roku spór o legalność części dodatkowych opłat cmentarnych pobieranych przez samorządy w regionie. W lipcu 2025 roku Prokuratura Okręgowa w Koszalinie informowała, że Koszalin, Kołobrzeg, Szczecinek, Sławno i Wałcz powinny zmienić akty prawne dotyczące dodatkowych opłat za korzystanie z cmentarzy komunalnych, zwłaszcza tych niezwiązanych ściśle z pochówkiem. To oznacza, że sprawa koszalińskiego zarządzenia nie jest odosobnionym przypadkiem, lecz częścią szerszej dyskusji o tym, gdzie kończą się dopuszczalne opłaty związane z utrzymaniem cmentarza, a gdzie zaczyna się pobieranie należności bez wyraźnej podstawy prawnej. Co to oznacza dla mieszkańców? Na tym etapie najważniejsze jest to, że rozstrzygnięcie wojewody dotyczy wybranych zapisów zarządzenia, a nie całego systemu opłat na koszalińskim cmentarzu. W praktyce spór koncentruje się wokół tych należności, które organ nadzoru uznał za wykraczające poza ustawowe upoważnienie. Dla mieszkańców oznacza to konieczność śledzenia dalszych decyzji miasta. Jeśli Koszalin złoży skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, ostateczne rozstrzygnięcie może zapaść dopiero po ocenie sądu. Do tego czasu temat opłat cmentarnych pozostanie jednym z ważniejszych lokalnych sporów administracyjnych. Decyzja wojewody pokazuje, że koszaliński cennik będzie wymagał dalszego wyjaśnienia, albo korekty, albo obrony przed sądem administracyjnym

Adam Czycz, burmistrz Mielna: Jamno jako wspólna sprawa regionu. Otwarcie Koszalina na Bałtyk musi iść w parze z ekologią, dialogiem i realnym finansowaniem

eWok, fot. FB/Adam Czycz - 7 Maj 2026 godz. 4:10
Zdaniem burmistrza Mielna Adama Czycza, każda realna rozmowa o otwarciu Koszalina na Bałtyk musi zaczynać się od Jeziora Jamno. To właśnie ten akwen jest naturalnym łącznikiem między miastem, gminami sąsiednimi i pasem nadmorskim. Bez ekologicznego uzdrowienia jeziora, poprawy jakości jego dopływów, uporządkowania gospodarki wodno-ściekowej oraz rozsądnego zagospodarowania przestrzeni wokół akwenu, wielkie plany infrastrukturalne pozostaną jedynie hasłem. Koncepcja otwarcia Koszalina na Morze Bałtyckie od lat powraca w debacie publicznej jako jedna z najbardziej ambitnych wizji rozwojowych tej części Pomorza Zachodniego. Jej sens wykracza daleko poza samą symbolikę połączenia miasta z morzem. W praktyce oznacza rozmowę o przyszłości Jeziora Jamno, o jego stanie ekologicznym, funkcjach turystycznych, możliwościach gospodarczych oraz o odpowiedzialności samorządów i instytucji publicznych za jeden z najważniejszych akwenów regionu. Jak podkreśla burmistrz Mielna, koncepcja otwarcia Koszalina na morze dojrzewa od kilku dekad i w tym czasie przybierała różne formy. Pojawiały się liczne warianty, modyfikacje i pomysły na wykorzystanie potencjału Jamna. Jednak dziś, aby ta wizja miała szansę powodzenia, musi zostać wpisana w znacznie szerszy kontekst niż tylko lokalne ambicje poszczególnych samorządów. Kluczowe jest nadanie temu zagadnieniu rangi strategicznej dla całego województwa zachodniopomorskiego. Jamno jako biegun wzrostu W ocenie władz Mielna obszar Jeziora Jamno powinien znaleźć wyraźne miejsce w dokumentach strategicznych województwa. Tylko wtedy możliwe będzie traktowanie go nie jako lokalnego problemu kilku gmin, lecz jako ważnego kierunku rozwoju Pomorza Zachodniego. Zagospodarowanie jeziora wraz z jego otoczeniem mogłoby stać się regionalnym biegunem wzrostu. Chodzi nie tylko o turystykę, choć ta pozostaje jednym z najbardziej oczywistych obszarów rozwoju. Jamno może generować impulsy także dla sektora budowlanego, usługowego, handlowego, transportowego i rekreacyjnego. Rozwój żeglarstwa, infrastruktury marin, ścieżek komunikacyjnych, usług okołoportowych czy całorocznej oferty turystycznej mógłby znacząco wydłużyć sezon i wzmocnić konkurencyjność całego regionu. Warunek jest jednak podstawowy: projekt musi być przygotowany systemowo. Według burmistrza Mielna tylko ujęcie Jamna w dokumentach strategicznych województwa stworzy formalną podstawę do uruchomienia instytucji niezależnych od samorządów lokalnych oraz do sięgnięcia po duże środki finansowe. Skala wyzwań jest bowiem zbyt duża, aby mogła zostać udźwignięta wyłącznie przez pojedyncze gminy. Potrzebne są środki unijne, krajowe i udział instytucji państwowych Jednym z najważniejszych wątków stanowiska Mielna jest realizm finansowy. Władze gminy wskazują, że wszelkie plany związane z otwarciem Koszalina na Bałtyk, zagospodarowaniem Jamna i poprawą jego stanu powinny być prowadzone przez właściwe instytucje rządowe oraz wojewódzkie, z wykorzystaniem funduszy unijnych i środków krajowych. To podejście zakłada, że przyszłość Jamna nie może zależeć jedynie od lokalnych budżetów. Potrzebne jest połączenie sił, kompetencji i odpowiedzialności: samorządów lokalnych, województwa, administracji rządowej, instytucji ochrony środowiska oraz podmiotów odpowiedzialnych za gospodarkę wodną i infrastrukturę. Tylko taka konstrukcja daje szansę na realizację projektu w sposób trwały, zgodny z przepisami, finansowo wykonalny i społecznie akceptowalny. Ekologia przed inwestycjami Najmocniejszy akcent w stanowisku Mielna dotyczy ochrony środowiska. Burmistrz Adam Czycz podkreśla, że nie można mówić o Jamnie jako o atucie regionu, jeśli nie zadba się najpierw o jego kondycję ekologiczną. „Co nam po akwenie, który umiera”  to zdanie dobrze oddaje sens całej argumentacji. Jezioro może być impulsem rozwoju, ale tylko wtedy, gdy będzie zdrowym, chronionym i odpowiedzialnie użytkowanym ekosystemem. W przeciwnym razie każda wizja turystyczna, żeglarska czy gospodarcza będzie budowana na słabym fundamencie. Dlatego Mielno wskazuje na konieczność powiązania planów otwarcia Jamna na Bałtyk z poprawą stanu dopływów, ochroną przyrody, poprawą jakości wód oraz rozwiązaniami komunikacyjnymi. Rozwój nie może oznaczać presji na środowisko, lecz powinien być oparty na zasadzie równowagi: więcej dostępności i funkcji turystycznych, ale przy jednoczesnym wzmocnieniu ochrony tego, co najcenniejsze. Mielno wskazuje na własne inwestycje Władze Mielna podkreślają, że gmina nie ogranicza się do deklaracji. Jak zaznacza burmistrz, to właśnie Mielno przeprowadziło kompleksową modernizację oczyszczalni ścieków oraz uporządkowało gospodarkę ściekową w rejonie Jeziora Jamno. W ramach tych działań rozbudowano i unowocześniono infrastrukturę kanalizacyjną, co pozwoliło na skuteczniejsze odprowadzanie i oczyszczanie ścieków. Według przekazanych informacji cały obszar wokół Jeziora Jamno został objęty siecią kanalizacyjną, osiągając poziom 100 procent skanalizowania. To ważny argument w dyskusji o odpowiedzialności za przyszłość akwenu. Mielno pokazuje, że ochrona Jamna wymaga nie tylko planów i dokumentów, ale także konkretnych, kosztownych i konsekwentnie realizowanych inwestycji. Samorządowy dialog i udział mieszkańców Gmina Mielno podpisała list intencyjny, którego inicjatorem było Miasto Koszalin. Jak wyjaśnia burmistrz Adam Czycz, powodem przystąpienia do tego procesu jest chęć uczestniczenia w decyzjach dotyczących przyszłości akwenu. Mielno nie chce być wykluczone z rozmowy o jeziorze, które bezpośrednio wpływa na rozwój gminy, jej turystykę, środowisko i codzienne życie mieszkańców. Samorząd chce mieć wpływ zarówno na kierunek zagospodarowania Jamna, jak i na rozwój funkcji turystycznych, w tym żeglarstwa czy działań pozwalających wydłużyć sezon. Jednocześnie władze Mielna podkreślają, że każda wizja musi być realizowana z poszanowaniem dialogu samorządowego, woli mieszkańców oraz oczekiwań branży turystycznej. To szczególnie ważne, ponieważ projekty tej skali mogą zmieniać charakter całego obszaru. Wymagają więc nie tylko decyzji administracyjnych, ale także społecznej zgody i przejrzystej rozmowy o korzyściach, kosztach oraz możliwych zagrożeniach. Wspólna wizja, ale bez pomijania lokalnych interesów Stanowisko Mielna nie jest sprzeciwem wobec koncepcji otwarcia Koszalina na Morze Bałtyckie. Przeciwnie,  burmistrz deklaruje wsparcie dla tej wizji w zakresie kompetencji gminy. Jest to jednak poparcie warunkowe: oparte na ekologii, partnerstwie i odpowiedzialnym planowaniu. Mielno chce być częścią procesu, ale nie jedynie jego obserwatorem. Chce współdecydować o przyszłości Jamna, ponieważ skutki ewentualnych działań będą odczuwalne także po stronie gminy nadmorskiej. Dotyczy to zarówno ochrony środowiska, jak i turystyki, komunikacji, infrastruktury oraz jakości życia mieszkańców. Przyszłość Jamna wymaga skali wojewódzkiej Debata o otwarciu Koszalina na morze pokazuje, że Jezioro Jamno powinno być traktowane jako dobro wspólne kilku samorządów i całego regionu. To nie tylko akwen rekreacyjny ani wyłącznie element lokalnej tożsamości. To przestrzeń o potencjale gospodarczym, turystycznym, środowiskowym i społecznym. Dlatego najważniejsze pytanie nie brzmi już, czy Jamno może stać się impulsem rozwoju. Brzmi raczej: jak to zrobić, aby nie utracić jego przyrodniczej wartości i aby rozwój był realny, finansowalny oraz akceptowany przez mieszkańców. W tym sensie stanowisko Mielna porządkuje dyskusję. Najpierw ekologia, potem inwestycje. Najpierw dokumenty strategiczne i źródła finansowania, potem konkretne projekty. Najpierw dialog samorządowy i społeczny, potem decyzje. Bo jeśli Jezioro Jamno ma być atutem regionu, trzeba zacząć od tego, by naprawdę o nie zadbać.