Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.
21 Stycznia 2020 godz. 5:57
Ala za IPN
 

IPN - Janek. Pamiętamy!

25 stycznia 1982 r. w szpitalu w Katowicach-Ochojcu, w wieku 21 lat zmarł Janek Stawisiński, jedna z dziewięciu ofiar pacyfikacji strajku w kopalni KWK „Wujek". W związku z 38. rocznicą śmierci Janka, 24 stycznia br. (piątek) w Koszalinie odbędzie się dyskusja oraz koncert zespołu „Fabryka". Janek Stawisiński (1960-1982) pochodził z Koszalina. Był wysoki, wysportowany. Lubił pływać, grać w siatkówkę i marzył, by zostać geologiem. W wieku 19 lat wyjechał z Koszalina do Katowic. Do pracy w kopalni „Wujek". Chciał pomóc rodzinie. W 1979 r. zatrudnił się jako górnik w KWK „Wujek" w Katowicach. Po wprowadzeniu stanu wojennego brał udział w proteście w kopalni,  gdzie pracował. 16 grudnia 1981 r. został postrzelony w głowę przez pluton specjalny ZOMO, który pacyfikował strajk w kopalni. Był jednym z dziewięciu bestialsko zamordowanych wówczas górników. Przez 40 dni konał w szpitalu w Katowicach - Ochojcu. Nie odzyskał przytomności, zmarł 25 stycznia 1982 r. Jego matka, Janina Stawisińska, na wieść o pacyfikacji kopalni, przyjechała do Katowic, aby odszukać syna. Odnalazła go w szpitalu, zatrudniła się tam jako salowa, aby być przy nim, aż do śmierci. Przez 25 lat walczyła o prawdę w sprawie „Wujka", jeżdżąc na wszystkie rozprawy dotyczące sprawców winnych tragedii.    Program 24 stycznia 2020 r. w Koszalinie:Panel dyskusyjny – Ofiary stanu wojennegoKoszalińska Biblioteka Publiczna, pl. Polonii 1, godz. 16.00 Jan Stawisiński l. 21, Bogusław Włosik l. 20, Grzegorz Przemyk l. 19, Emil Barchański l. 17, Marcin Antonowicz l. 19.  Wszyscy byli młodzi, mieli marzenia, plany, byli też ofiarami reżimu komunistycznego, który w czasie stanu wojennego  do walki ze społeczeństwem wysłał tysiące czołgów, wozów bojowych, samolotów, śmigłowców, użyto miliony sztuk nabojów, gazów łzawiących, petard. Nie wahano się również użyć broni przeciwko górnikom z kopalni „Wujek", czy pałek i pięści wobec młodych demonstrantów w całym kraju. O ich zaangażowaniu w walkę przeciwko zbrodniczej władzy, motywacjach, ale także marzeniach opowiadać będą historycy, psycholog i publicyści. ​Artur Kasprzykowski – Oddział IPN w Katowicach​ Michała Dzióbka – Śląskie Centrum Wolności i Solidarności,  dr  Grzegorz Majchrzak – Biuro Badań Historycznych IPN, Adriana Żak – psycholog red. Dariusz Baranik – moderator dyskusji​ Dyskusja będzie transmitowana na żywo na naszym fanpage na facebooku - @IPN.Szczecin   Koncert zespoły „FABRYKA" - premiera płyty „Janek. Pamiętamy! "Club 105, ul. Zwycięstwa 105 w Koszalinie, godz. 18.00 Zespół Fabryka opracował interpretację dwóch anonimowych utworów poetyckich poświęconych właśnie Jankowi Stawisińskiemu, oraz jednego dedykowanego górnikom zastrzelonym w trakcie pacyfikacji kopalni „Wujek". Wstęp bezpłatny, liczba miejsc ograniczona.Uczestnicy koncertu otrzymają darmową płytę zespołu Fabryka – „Janek. Pamiętamy!" oraz dwie broszury wydane przez IPN ​Teledysk i piosenka o Janku https://www.youtube.com/watch?v=GfTQ8VBfBT8&feature=emb_title​ Organizatorami wydarzenia są: Oddział IPN w Szczecinie, Prezydent Koszalina, Delegatura Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego, Zarząd Regionu Koszalińskiego „Pobrzeże" NSZZ „Solidarność", Centrum Kultury 105 oraz Koszalińska Biblioteka Publiczna.      
21 Stycznia 2020 godz. 6:04
Ala za UM Mielno
 

Mielno: Turystyka z pomysłem

Turystyka to podstawa rozwoju Gminy Mielno, dzięki której udało się nam wykreować markę znanego w kraju i za granicą samorządu turystycznego. Korzyści z tego płynące trafiają w pierwszej kolejności do mieszkańców w większości pośrednio lub bezpośrednio związanych właśnie z turystyką. Wielu z nich decyduje się na prowadzenie działalności gospodarczej, dzięki czemu Gmina Mielno wyróżnia się na tle pozostałych jednostek samorządu terytorialnego wysokimi wskaźnikami z zakresu przedsiębiorczości. Krajowy, jak i globalny rozkwit branży turystycznej powoduje również duże zapotrzebowanie na pracowników, dlatego też część mieszkańców odnajduje zatrudnienie w tym sektorze. Patrząc na opinie ekspertów i biorąc pod uwagę światowe trendy dynamicznego rozwoju turystyki, nie ulega wątpliwości, że to właśnie turystyka jest przyszłością Gminy Mielno. Mając na uwadze troskę o dynamikę rozwoju Gminy Mielno, a więc o zwiększanie dobrobytu oraz poziomu życia mieszkańców, władze postanowiły zapoczątkować wieloletni i wieloaspektowy projekt zorientowany na rozwój lokalnej turystyki. Mielno jest prawdopodobnie pierwszym samorządem w Polsce, który zdecydował się podjąć takie kroki, dzięki czemu może stać się prekursorem w tworzeniu i wdrażaniu innowacyjnych rozwiązań z zakresu strategicznego zarządzania lokalną turystyką.  Zainicjowaniem projektu było powołanie przez Burmistrza Mielna ciała doradczego – Radę Turystyki – które będzie łączyć głos specjalistów ze świata nauki, przedstawicieli trzeciego sektora, ale także przedsiębiorców od lat skutecznie prowadzących działalność turystyczną. Rada będzie na bieżąco analizować sytuację samorządu, lecz horyzont obserwacji sięgać ma również znacznie dalej poza granice gminy, czy nawet Polski. Dzięki zróżnicowaniu składu osobowego ciała możliwy będzie do wypracowania przekrojowy pogląd na zagadnienia związane z turystyką, a to bez wątpienia przyniesie Gminie same korzyści.  Ponadto projekt jako jeden z priorytetów zakłada czynny udział mieszkańców w całym procesie poprzez m.in. konsultacje społeczne.  Głos ludzi jest w mieleńskim samorządzie bardzo cenny, a już w szczególności w sprawach turystyki, z którą związana jest przecież większość wspólnoty. Na podstawie wypracowanych rozwiązań najlepiej dopasowanych do realnych potrzeb i możliwości, powstanie strategia wyznaczającą ścieżkę postępowania Gminy Mielno w sferze turystyki. Burmistrz Mielna zaznacza, że stworzenie strategii w żadnym stopniu nie może być uznane za koniec projektu. Idea jest taka, aby stale na bieżąco monitorować i aktualizować zmieniające się otoczenie oraz dokonywać pewnych korekt zamierzeń dalszego postępowania. Wykorzystany do tego będzie głos mieszkańców poprzez konsultacje społeczne, ale także głos ekspertów z Rady Turystyki. Gmina Mielno rozpoczyna tym samym zupełnie innowacyjne rozwiązanie, które możliwe, że za jakiś czas stanie się inspiracją dla innych turystycznych jednostek samorządu terytorialnego. 
16 Stycznia 2020 godz. 5:46
Ala za ZUS
 

ZUS: Ostatni raz papierowe listy

Zakład Ubezpieczeń Społecznych rozpoczął wysyłkę ponad 3 mln listów z podsumowaniem wpłat przekazanych w 2019 r. na indywidualny numer rachunku składkowego. Informuje w nich przedsiębiorców, jak wyglądały rozliczenia ich firm z ZUS w ubiegłym roku i jakie jest saldo na ich koncie na koniec 2019 roku. Informacja ta będzie ostatni raz przekazana w formie papierowej. W ciągu najbliższych tygodni każdy z ponad 3 mln płatników składek otrzyma z ZUS list z podsumowaniem wpłat na swój indywidualny numer rachunku składkowego. To ostatni raz kiedy ZUS przekazuje te wiadomości w formie papierowej. W przyszłości informacja o sposobie rozliczenia wpłat za rok 2020 będzie dostępna w formie elektronicznej na PUE ZUS.   Czego będzie można się dowiedzieć z listu?   Dzięki korespondencji każdy przedsiębiorca będzie mógł się dowiedzieć, w jakiej wysokości wpłacił w ubiegłym roku składki na swój indywidualny rachunek, jakie należności zostały z nich pokryte. Na koniec dowie się także, czy jego konto jest rozliczone na tzw. "zero", czy też występuje nadpłata lub niedopłata.   - Zakład Ubezpieczeń Społecznych staje się liderem elektronizacji. Chcemy być nowoczesnym urzędem, dlatego podjęliśmy decyzję, aby ostatni raz wysyłać informację do przedsiębiorców w formie listu.  Od przyszłego roku będzie ona zamieszczana na PUE ZUS. Płatnicy, którzy nie mają konta na platformie wraz z wysyłaną informacją o saldzie otrzymają ulotkę o korzyściach z posiadania profilu na PUE – podkreśla prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS.   Zwraca uwagę, że przedsiębiorcy nie muszą się obawiać, że list jest wezwaniem do zapłaty nieopłaconych składek. „Wychodzimy z założenia, że każdy przedsiębiorca powinien wiedzieć jakie jest jego saldo. To elementarna wiedza przy prowadzeniu biznesu – dodaje profesor.   Przesłanie przedsiębiorcom informacji o stanie bieżących rozliczeń składkowych jest możliwe dzięki wprowadzeniu e-składki.Od 1 stycznia 2018 r. wszystkie składki wpłacane są na indywidualny numer rachunku składkowego (NRS) jednym zwykłym przelewem. ZUS rozdziela wpłaty na pokrycie składek na ubezpieczenia i fundusze, a następnie rozlicza je począwszy od najstarszej należności. Zmiana ta spowodowała, że zamiast trzech lub czterech wpłat do ZUS wpływa tylko jedna łączna wpłata.   Każdy płatnik składek, który otrzyma korespondencję, powinien dokładnie ją przeczytać. W liście może się pojawić np. informacja o nawet groszowej czy kilkugroszowej niedopłacie lub nadpłacie. Przedsiębiorcy powinni zestawienie wpłat przesłane przez ZUS sprawdzić ze swoimi księgami finansowymi i zweryfikować, czy sytuacja przedstawiona przez Zakład zgadza się z tą, którą oni mają po swojej stronie. Przy niewielkich kwotach niedopłaty lub nadpłaty można je skorygować pomniejszeniem lub powiększeniem najbliższej płatności.  
15 Stycznia 2020 godz. 4:37
Ala za Sunrise Festival
 

SUNRISE FESTIVAL 2019 W LICZBACH

Tegoroczna edycja Sunrise Festival była potężnym wyzwaniem organizacyjnym. Po szesnastu latach spędzonych w kołobrzeskim amfiteatrze przenieśliśmy się kilka kilometrów dalej – na lotnisko w Podczelu. Dzięki temu zyskaliśmy ogromne możliwości i znacznie powiększyliśmy teren imprezy. Produkcja tak wielkiego wydarzenia wymagała pracy setek osób, które dniami i nocami stawały na rzęsach, byście mogli bawić się przez 3 dni. Przy budowie festiwalowego miasteczka, które powstawało ponad miesiąc – pracowało 400 osób. W tym czasie postawiliśmy 5 potężnych scen, które po raz pierwszy zbudowała firma ARAD. Do ich konstrukcji potrzebnych było aż 300 ton stali! Jak co roku za technikę sceniczną odpowiadała TSE Grupa, która użyła 2640 metrów kwadratowych ekranów LED i ponad 3200 urządzeń oświetleniowych. Największy ekran powstał na Red Stage, a jego wymiary to 47 x 18,5 metrów.W tym roku byliście świadkami niesamowitych wizualizacji i mappingu 3D, który zaprojektowała współpracująca z nami od lat firma Clockwork. Przygotowanie mappingów zajęło im 2 miesiące. By pokazać Wam efekt tej pracy wykorzystano 11 najnowocześniejszych na świecie projektorów. Nie zabrakło też spektakularnych pokazów laserowych oraz różnego rodzaju fontann, które przygotowała ekipa z Vizual Sensation – wielokrotnie nagradzana na świecie w kwestii efektów scenicznych.Żebyście mogli usłyszeć swoich ulubionych artystów Jurek Kubiak – główny inżynier dźwięku, odpowiedzialny za projekty nagłośnienia – oraz firma Fotis Sound zamontowali 290 urządzeń marki L-Acoustics o mocy 2,6 megawata. Dzięki tak olbrzymiej mocy poziom dźwięku niemal zapierał dech w piersiach. Dźwięk, światła i multimedia trzeba było jakoś połączyć. Do tego posłużyło aż 250 kilometrów kabli i pionów. Wystrzeliliśmy 5 ton pirotechniki i konfetti. Wykorzystaliśmy też 670 butli ze sprężonym powietrzem – każda o wadze 100 kilogarmów.. Fontanny i gejzery wodne zużyły 76 000 litrów wody.W tym roku bawiliście się na 9 hektarach. To blisko czterokrotnie większy teren imprezy porównując z kołobrzeskim amfiteatrem. Po raz pierwszy stworzyliśmy miasteczko SunCity, gdzie znalazł się między innymi camping. Zmieściło się tam około 300 namiotów basic, około 160 namiotów standard i 50 tipi w wersji premium. Przez 3 dni trwania festiwalu wystąpiło 96 artystów z całego świata. Wliczając Before Party gościliśmy ponad 100 DJ’ów.Te wybrane liczby ukazują, jak dużym przedsięwzięciem jest Sunrise Festival. Mimo to każdego roku podejmujemy wyzwanie i staramy się być jeszcze lepsi. Już od dłuższego czasu pracujemy nad tym, by przyszłoroczna edycja była największą w historii. Jednego możecie być pewni – zrobimy wszystko, abyście byli z nas dumni. My udowodnimy, że macie jeden z najlepszych festiwali w Europie!Już niedługo przedstawimy szczegóły Sunrise Festiwal 2020. To będzie coś, czego w Polsce jeszcze nie było! Start sprzedaży biletów rozpocznie się tradycyjnie 1 marca.
15 Stycznia 2020 godz. 4:42
Art za newseria.pl
 
 

Agnieszka Rylik: Staram się ograniczyć plastik

Mistrzyni świata w boksie zawodowym wzięła udział w projekcie edukacyjno-ekologicznym, którego celem jest uświadamiane najmłodszych, jak należy postępować ze zużytymi bateriami i akumulatorami samochodowymi. Agnieszka Rylik przyznaje, że coraz większą uwagę przywiązuje do dbania o środowisko. Razem z córką Marysią wprowadzają do codziennego życia drobne zmiany, dzięki którym ich dom staje się bardziej eko. – „Naładuj akumulatory z Agnieszką Rylik” to akcja, w której informujemy dzieci, co zrobić ze zużytymi bateriami czy akumulatorami samochodowymi – odpadami, które są niebezpieczne – mówi Agnieszka Rylik. Oprócz zajęć dydaktycznych i wykładu na temat ekologii podczas spotkań w ramach projektu „Naładuj akumulatory z Agnieszką Rylik” dzieci mogą uczestniczyć w ćwiczeniach ruchowych przygotowanych przez mistrzynię świata. – W ranach akcji odwiedzaliśmy poszczególne miasta. Najpierw był mały ekowykład, a później Aga Rylik ładowała akumulatory, czyli mieliśmy bokserską rozgrzewkę, różne zawody sportowe – dodaje. Agnieszka Rylik przyznaje, że w Polsce brakuje miejsc, gdzie można byłoby pozbyć się odpadów, takich jak baterie i zużyte akumulatory. Taki stan rzeczy może być spowodowany brakiem świadomości społeczeństwa. – Jest bardzo mało miejsc, gdzie można wyrzucić tego typu odpady. Daję córce baterie, żeby oddawała do szkoły, oni mają tam specjalne miejsce, żeby je zutylizować – tłumaczy. Mistrzyni świata chętnie angażuje się w akcje, które w przyszłości owocują polepszeniem stanu środowiska. W życiu prywatnym również reprezentuje postawę proekologiczną. Razem z córką starają się zmniejszyć użycie jednorazowego plastiku do minimum, by w ten sposób dodatkowo nie zaśmiecać planety. – Jesteśmy skazani na planetę Ziemia i trzeba zacząć o nią dbać. Staram się ograniczyć plastik, kupuję wodę w szklanych butelkach. Moja córka, 9-letnia Marysia wiele mnie uczy. Wyrzuciła z domu wszystkie plastikowe słomki, pilnuje, żebym zawsze szła do sklepu z materiałową torbą. Takie proste rzeczy – mówi mistrzyni świata w boksie zawodowym. Według Agnieszki Rylik podstawą bardziej ekologicznej przyszłości jest stosowna edukacja, zarówno dzieci, jak i dorosłych. Dzięki świadomemu i odpowiedzialnemu działaniu poprawa stanu środowiska jest możliwa. – Staram się kupować produkty, które mają trójkąt recyklingowy. Najgorsze są jednak niebezpieczne śmieci, takie jak baterie, ołów, kwas siarkowy. Gdy wyrzucimy tego typu odpady do lasu, trucizna przedostanie się do wód gruntowych, to zagraża zdrowiu ludzi i zwierząt. Nie wiadomo, co będzie za 10 czy 20 lat, więc każde dziecko, które ma wiedzę, jest bardziej świadome zagrożeń, to sukces – dodaje Agnieszka Rylik.
3 Stycznia 2020 godz. 13:37
Ala z mat. inf.
 

Zalety siłowni w plenerze

Ruch to zdrowie, jak mawia stare porzekadło. Nie musimy jednak ślepo wierzyć przysłowiom, ponieważ w sukurs przychodzą badania naukowe i zalecenia lekarskie: wszyscy zgadzają się co do tego, że głóœną przyczyną wielu chorób cywilizacyjnych, m. in. cukrzycy, otyłości i chorób układu krążenia, jest siedzący tryb życia. Większość z nas, zwłaszcza jeśli mowa o ludziach mieszkających w mieście, pracuje za biurkiem, a po pracy odpoczywa na kanapie - mało kto prowadzi naprawdę aktywny tryb życia. Również z przebywaniem na świeżym powietrzu jest kiepsko, a szkoda - w zamkniętych pomieszczeniach jest dużo większe stężenie dwutlenku węgla, co spowalnia pracę mózgu, powodując jednocześnie otępienie i zmęczenie. Powstające coraz liczniej siłownie plenerowe są propozycją dla wszystkich mieszczuchów chcących zadbać o siebie i swoje ciało, pragnących polepszyć swoją kondycję i wydolność. Choć pod względem wyposażenia nie mogą się równać z normalnymi siłowniami - sprzęt na nich dostępny jest dużo prostszy i nie da się go regulować - to mają jednak wiele zalet, których siłownie prowadzone przez prywatne podmioty nie posiadają. Jakie to zalety? Co jest tak wyjątkowego w plenerowych siłowniach? Ich zalety chcemy przedstawić w poniższym artykule.  Przede wszystkim siłownia plenerowa jest dostępna dla wszystkich. Oznacza to, że nie trzeba mieć żadnej karty członkowskiej ani należeć do jakiegoś elitarnego klubu - każdy człowiek może przyjść do parku czy na skwer i skorzystać z plenerowej siłowni. Możemy wybrać się tam z koleżanką z pracy albo z sąsiadem, możemy też skorzystać z niej podczas spaceru z psem. Warto zauważ, że stosunkowo sporo seniorów korzysta z plenerowych siłowni w ciągu dnia, kiedy młodzież jest w szkołach, a ludzie pracujący - w pracy. Dzieje się tak dlatego, że starsze pokolenie jest coraz bardziej świadome tego, jak ważna jest aktywność i fizyczna, szukają jej więc wszędzie. Ponadto plenerowa siłownia to wspaniałe miejsce spotkań - można miło spędzić czas ze znajomymi, a przy okazji zadbać o formę.  Dzięki prostym instrukcjom, zazwyczaj wzbogaconym o obrazki, nie będziemy mieli problemu z określeniem, jak należy z danego sprzętu korzystać. Projektują siłownie zewnętrzne producenci dokładają wszelkich starań, aby korzystanie z nich było jak najbardziej intuicyjne. Sprzęty są tak wyregulowane, aby także ludzie, którzy nie cechują się najlepszą kondycją mogli z nich korzystać. Nie zadowoli to żadnego kulturysty, jednak nie dla kulturystów, a dla przeciętnych ludzi powstają siłownie plenerowe. A dla takiego Kowalskiego dużo ważniejsze jest, by zrozumieć, co też należy na danym sprzęcie robić.  Wreszcie różnorodność sprzętów i ich duża ilość pozwala na ćwiczenie różnych partii mięśni i wykonywanie różnych ćwiczeń. To jest przewaga siłowni plenerowej nad na przykład podciąganiem się na trzepaku - ze względu na prostą budowę trzepak można wykorzystywać tylko do niektórych, ale na pewno nie do wszystkich rodzajów ćwiczeń. Siłownia plenerowa natomiast daje możliwość ćwiczenia także brzucha czy pleców, co w innych warunkach byłoby trudne.