Koszalin, Poland
sport

21 klubów sportowych z Koszalina ze wsparciem z programu „KLUB” 2026. Do miasta trafi 272 tysiące złotych

Art, fot. FB/Sicarios Koszalin - 9 minut temu
Bardzo dobre wiadomości dla koszalińskiego sportu. Aż 21 klubów sportowych z Koszalina Centrum Pomorza pozyskało środki w ramach Rządowego Programu „KLUB” - edycja 2026. Łącznie do lokalnych organizacji sportowych trafi 272 tysiące złotych. To realne wsparcie dla klubów, które każdego dnia prowadzą szkolenie dzieci i młodzieży, organizują zajęcia, budują sportowe pasje i tworzą przestrzeń do aktywnego spędzania czasu. Pozyskane środki będą mogły zostać przeznaczone m.in. na wynagrodzenie szkoleniowców, zakup sprzętu sportowego czy organizację obozów sportowych.

Filmowcy szukają statystów z Darłowa, Koszalina, Słupska i okolic

Ala za Angelika Głowacka, Agencja Aktorska Sceneria - 4 godziny temu
W czerwcu 2026 roku w Darłowie realizowane będą zdjęcia do nowego filmu fabularnego. Na potrzeby produkcji poszukiwani są statyści, kobiety i mężczyźni w wieku od 18 do 90 lat z Darłowa, Koszalina, Słupska oraz okolicznych miejscowości. Zdjęcia zaplanowano w dniach 8 oraz 10–19 czerwca 2026 roku. Osoby, które wezmą udział w realizacji, pojawią się na planie głównie w charakterze przechodniów. To propozycja dla wszystkich, którzy chcieliby zobaczyć od kulis, jak wygląda praca przy produkcji filmowej i przeżyć ciekawą przygodę na planie. Organizatorzy zapewniają autokar z Koszalina lub Słupska, co ułatwi udział osobom spoza Darłowa. Szansa na filmową przygodę Udział w zdjęciach może być okazją do poznania pracy ekipy filmowej, atmosfery planu oraz procesu powstawania filmu fabularnego. Statyści będą uczestniczyć w realizacji wybranych scen, zgodnie z potrzebami produkcji. Poszukiwane są osoby pełnoletnie, zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Nie jest wymagane wcześniejsze doświadczenie aktorskie ani udział w produkcjach filmowych. Najważniejsza jest dyspozycyjność w wybranych terminach oraz chęć udziału w projekcie. Wynagrodzenie i wyżywienie Za udział w planie przewidziane jest wynagrodzenie pieniężne. Uczestnicy otrzymają również wyżywienie w dniu zdjęciowym. To dobra propozycja dla mieszkańców regionu, którzy chcą spróbować czegoś nowego, poznać świat filmu z bliska i stać się częścią powstającej produkcji. Kogo poszukuje produkcja? Do udziału zapraszani są mieszkańcy: Darłowa, Koszalina, Słupska, oraz okolicznych miejscowości. Poszukiwane są kobiety i mężczyźni w wieku 18–90 lat. Za organizację naboru odpowiada Agencja Aktorska Sceneria. Informację przekazała Angelika Głowacka - angelika.glowacka@hotmail.com

Kraj rad

eWok, film: Prezydent.pl - 8 godzin temu
Karol Nawrocki, prezydent RP lansuje modę. Modę na rady. Rady większe i mniejsze, eksperckie, społeczne, gospodarcze, medialne, samorządowe, konstytucyjne. Rady od wszystkiego i dla wszystkich. A właściwie dla tych, których Pałac Prezydencki uzna za godnych zasiadania w prezydenckiej „strefie odsłuchu”. Prezydent Karol Nawrocki ogłosił 3 maja, podczas obchodów 235. rocznicy Ustawy Rządowej z 1791 roku, powołanie Rady Nowej Konstytucji. Sceneria była godna wielkiego państwowego aktu: Zamek Królewski, hymny, historia, parlamentarzyści, mieszkańcy stolicy i słowa o „konstytucji nowej generacji roku 2030”. Wszystko miało ciężar symbolu. Data nieprzypadkowa, miejsce nieprzypadkowe, ton podniosły. Tyle że w polityce, jak w teatrze, sama scenografia nie wystarczy. Liczy się jeszcze obsada i intencja reżysera. Rada rady, czyli kto napisze przyszłość Do Rady Nowej Konstytucji powołano osoby znane z życia publicznego: Julię Przyłębską, Ryszarda Piotrowskiego, Annę Łabno, Barbarę Piwnik, Marka Jurka, Ryszarda Legutkę, Józefa Zycha, Piotra Andrzejewskiego, Zdzisława Krasnodębskiego i Jacka Majchrowskiego. To nazwiska rozpoznawalne. Część z nich ma doświadczenie prawnicze, część polityczne, część akademickie. Ale trudno nie zauważyć, że jest to skład raczej z gabinetu wspomnień III RP niż z laboratorium przyszłości. Średnia wieku członków rady wynosi około 73 lata. Można oczywiście powiedzieć, że konstytucję pisze się doświadczeniem, a nie metryką. I będzie w tym sporo racji. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy projekt „nowej generacji” zaczynają firmować głównie przedstawiciele generacji bardzo dobrze pamiętającej polityczne wojny sprzed dwóch, trzech dekad. Dla kontrastu warto przypomnieć Thomasa Jeffersona. Główny autor Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych z 1776 roku miał wówczas zaledwie 33 lata Ten przykład nie służy kultowi młodości. Służy przypomnieniu, że wielkie akty państwowe wymagają nie tylko doświadczenia, lecz także odwagi, świeżego języka i wyobraźni przyszłości. Konstytucja nie jest bowiem albumem pamiątkowym. Nie pisze się jej po to, by uhonorować zasłużonych. Pisze się ją po to, by porządkowała państwo na dekady. Prezydent zapowiada, że do rady dołączą kolejni eksperci, prawnicy, konstytucjonaliści i przedstawiciele klubów parlamentarnych. Pałac Prezydencki ma stać się miejscem debaty. Piękna deklaracja. Tyle że w Polsce słowo „debata” od dawna bywa używane podobnie jak słowo „konsultacje”, najczęściej wtedy, gdy decyzja już została podjęta, a publiczności zostawia się prawo do oklasków. Czternasta, piętnasta, pięćset dziewiętnasta Sama Rada Nowej Konstytucji nie byłaby może wydarzeniem aż tak osobliwym, gdyby nie szerszy kontekst. Karol Nawrocki powołał już tyle rad, że obywatel może zacząć się gubić, czy mówimy jeszcze o doradztwie, czy już o alternatywnym systemie administracji państwowej. Według analizy od objęcia urzędu 6 sierpnia 2025 roku prezydent powołał 15 rad. Łącznie zasiada w nich co najmniej 519 osób. Dla porównania: przy prezydencie Andrzeju Dudzie przez dwie kadencje działało 12 rad, skupiających około 220 członków. Nawrocki najwyraźniej uznał, że skoro rada ma radzić, to im więcej rad, tym więcej mądrości, bo przecież "co dwie głowy, to..."  Prezydent określa rady jako „strefę odsłuchu”. Brzmi nowocześnie. Trochę jak centrum analityczne, trochę jak studio nagrań, trochę jak służby specjalne w wersji miękkiej. Ale skoro w tej strefie odsłuchu zasiada już ponad pół tysiąca osób, to pytanie brzmi: kto kogo słucha? Prezydent doradców? Doradcy prezydenta? A może wszyscy słuchają przede wszystkim tego, czy Pałac nadal pamięta o ich obecności? Klub seniora czy kuźnia konstytucji? Rada Nowej Konstytucji natychmiast wywołała falę komentarzy. Jedni widzą w niej próbę poważnej debaty ustrojowej. Inni polityczny teatr. Jeszcze iklub zasłużonych, którym powierzono temat zbyt ważny, by potraktować go jako kolejną okazję do politycznego ustawienia dekoracji. Pojawiły się opinie, że skład rady reprezentuje wąski światopoglądowo wycinek społeczeństwa. Pojawiły się też złośliwości dotyczące wieku jej członków. Nie wszystkie są eleganckie, ale trudno udawać, że problemu nie ma. Jeśli mówimy o konstytucji roku 2030, to dobrze byłoby zapytać, kto będzie w tym roku z tą konstytucją żył najdłużej. Dzisiejsi dwudziesto-, trzydziesto- i czterdziestolatkowie? Czy głównie polityczni emeryci, którzy od lat uczestniczą w tych samych sporach, tylko przy innych stołach? Do napisania ustawy zasadniczej potrzebne są nie tylko doświadczenie i profesorskie tytuły, ale także wyobraźnia społeczna, kontakt z rzeczywistością młodszych pokoleń, zrozumienie nowych technologii, demografii, bezpieczeństwa, klimatu, samorządności i praw obywatelskich. Inaczej „konstytucja nowej generacji” może się okazać konstytucją starej daty. Koszaliński i zachodniopomorski ślad w prezydenckich gremiach W tej historii jest także lokalny akcent. Wśród setek osób zasiadających w prezydenckich radach pojawiają się nazwiska znane na Pomorzu Zachodnim. W Radzie Gospodarczej znalazł się m.in. Jakub Pyżanowski, były prezes Zarządu Obiektów Sportowych w Koszalinie. A w Radzie Samorządu Terytorialnego pojawił się również Maciej Berlicki, burmistrz Sianowa.  Można to odczytać pozytywnie: oto prezydent próbuje wyjść poza centralny salon i słuchać Polski lokalnej. Ale można też postawić pytanie mniej wygodne: czy nie powstaje w ten sposób równoległa sieć politycznych kontaktów, lojalności i zobowiązań? Sieć, która z czasem może stać się czymś więcej niż forum doradczym. Bo rada w polskiej polityce rzadko bywa tylko radą. Czasem jest poczekalnią. Czasem nagrodą. Czasem wizytówką. Czasem zalążkiem zaplecza. Kraj rad I tu dochodzimy do tytułowego paradoksu. Polska, która przez dekady z nieufnością patrzyła na „Kraj Rad”, jak w PRL propagandowo określano Związek Radziecki dziś może obserwować własną, prezydencką wersję rad. Oczywiście bez sierpa, młota i obowiązkowych peanów na cześć przodowników pracy. Ale z podobną wiarą w to, że jeśli powoła się odpowiednio dużo gremiów, nada im odpowiednio poważne nazwy i posadzi przy stołach odpowiednio wiele osób, to powstanie wrażenie wielkiego państwowego namysłu. W PRL tygodnik „Kraj Rad” opowiadał o ZSRR jako krainie sukcesu, postępu, nauki, kultury i gospodarczej potęgi. Wszystko było tam jasne, słuszne i historycznie konieczne. Dzisiejszy prezydencki kraj rad nie jest oczywiście kopią tamtej propagandy, ale mechanizm symboliczny jest znajomy: dużo formy, dużo powagi, dużo nazwisk, dużo instytucjonalnej oprawy. I ciągle niepewność, ile w tym realnej sprawczości, a ile politycznej scenografii. Bo państwo nie staje się silniejsze od liczby rad. Staje się silniejsze od jakości decyzji. Od przejrzystości instytucji. Od zaufania obywateli. Od tego, czy władza potrafi słuchać także tych, których nie zaprosiła do pałacu. Konstytucja czy zaplecze? Najważniejsze pytanie brzmi więc nie: kto zasiadł w Radzie Nowej Konstytucji? Pytanie brzmi: po co ta rada naprawdę powstała? Czy chodzi o poważną rozmowę o ustroju państwa, konflikcie kompetencyjnym między prezydentem a rządem, bezpieczeństwie, prawach obywatelskich i przyszłości samorządów? Czy raczej o budowę własnego obozu politycznego, niezależnego od partii prawicowych, ale korzystającego z ich kadr, emocji i symboli? Karol Nawrocki może oczywiście przekonywać, że chce słuchać. Tyle że pół tysiąca doradców to nie tylko ucho władzy. To także jej zaplecze, mapa wpływów i polityczny rezerwuar. W razie sporu z partiami, rządem czy parlamentem można powiedzieć: za mną stoją eksperci, samorządowcy, prawnicy, społecznicy, profesorowie. Za mną stoi kraj rad. A obywatel? Obywatel patrzy i zastanawia się, czy z tej liczby rad wyniknie choć jedna dobra rada dla państwa. Bo jeśli Rada Nowej Konstytucji ma być tylko kolejnym piętrem w pałacowej konstrukcji wpływów, to konstytucji z tego nie będzie. Będzie natomiast jeszcze jedna fotografia z powołania, jeszcze jedna lista nazwisk, jeszcze jeden komunikat i jeszcze jedna uroczystość w podniosłej scenerii. Państwo nie potrzebuje dziś kolejnego chóru doradców. Potrzebuje odpowiedzi na proste pytanie: kto bierze odpowiedzialność? Na razie odpowiedź brzmi: powołajmy kolejna w kraju radę.

Reblino zmienia się na kolejowej mapie regionu. Na linii 202 trwają ważne prace między Słupskiem, a Sławnem i Koszalinem

Art, fot. Piotr Walendziak - 8 godzin temu
Na linii kolejowej 202 między Słupskiem a Sławnem i dalej w kierunku Koszalina dzieje się coraz więcej. Jednym z miejsc, gdzie szczególnie widać skalę zmian, jest Reblino niewielka stacja, która w ostatnich tygodniach stała się ważnym punktem modernizowanej trasy. Powstaje tam drugi peron, nowe rozjazdy oraz infrastruktura, która w przyszłości ma ułatwić dobudowę drugiego toru. Reblino to mała stacja, ale obecnie prowadzone prace pokazują, że jej znaczenie na kolejowej mapie regionu będzie rosło. Modernizacja prowadzona jest „w cieniu” czasowego zamknięcia linii, związanego m.in. z przebudową zachodniego wyjazdu ze stacji Słupsk oraz budową nowego przystanku w Kobylnicy.   Dzięki temu wykonawcy mogą prowadzić roboty na kilku odcinkach jednocześnie, a efekty są coraz bardziej widoczne. Pod koniec kwietnia Reblino zaczęło nabierać nowego kształtu, bardziej funkcjonalnego i dostosowanego do przyszłych potrzeb linii 202.   Reblino stanie się pełnoprawną mijanką Jedną z najważniejszych zmian jest budowa drugiego peronu oraz nowych rozjazdów. Powstają także normatywne perony, czyli takie, które będą spełniały współczesne standardy obsługi pasażerów i ruchu kolejowego.   Po zakończeniu prac Reblino będzie mogło pełnić funkcję pełnoprawnej mijanki. To istotne szczególnie na jednotorowych odcinkach linii, gdzie możliwość krzyżowania się pociągów ma duże znaczenie dla płynności ruchu, punktualności i przepustowości całej trasy.   Mijanka pozwoli sprawniej organizować przejazdy pociągów regionalnych i dalekobieżnych, a w przyszłości może stać się ważnym elementem dalszej rozbudowy linii. Przygotowanie pod drugi tor Modernizowana stacja otrzymuje układ, który w przyszłości ma umożliwić stosunkowo prostą dobudowę drugiego toru na linii kolejowej 202 między Słupskiem a Sławnem i Koszalinem.   To ważna informacja z perspektywy rozwoju połączeń kolejowych w regionie. Linia 202 jest jednym z kluczowych szlaków kolejowych Pomorza Środkowego. Łączy ważne miasta, obsługuje ruch pasażerski i towarowy, a jej sprawność ma znaczenie nie tylko dla mieszkańców Słupska, Sławna czy Koszalina, ale również dla całego układu komunikacyjnego północnej Polski. Przygotowanie infrastruktury pod przyszły drugi tor oznacza, że obecne prace nie są wyłącznie doraźną modernizacją. To inwestycja, która może ułatwić kolejne etapy rozwoju kolei w regionie. Szybciej i sprawniej W ramach modernizacji linii zakładane jest także podniesienie prędkości pociągów do 160 km/h. Taki parametr oznacza wyraźną poprawę jakości podróży, skrócenie czasu przejazdu oraz zwiększenie atrakcyjności kolei wobec transportu samochodowego. Dla pasażerów z Koszalina, Sławna, Słupska i okolic może to w przyszłości oznaczać wygodniejsze i bardziej konkurencyjne połączenia. Dla regionu — lepszą dostępność komunikacyjną i większe możliwości rozwoju. Duże zmiany także w Słupsku Równolegle intensywne prace trwają w Słupsku. Modernizowany jest dworzec oraz układ torowy. Szczególne znaczenie ma przebudowa zachodniego wyjazdu ze stacji, która jest jednym z powodów obecnego zamknięcia linii. Budowany jest również nowy przystanek w Kobylnicy. To kolejny element inwestycji, która ma poprawić dostęp do kolei i zwiększyć komfort codziennych podróży mieszkańców. Mała stacja, duże znaczenie Choć Reblino nie należy do największych stacji na trasie, obecne prace pokazują, że w modernizacji kolei liczą się także mniejsze punkty. To właśnie takie miejsca decydują często o przepustowości całej linii, możliwości mijania pociągów i elastyczności prowadzenia ruchu. Pod koniec kwietnia widać już wyraźnie, że stacja zmienia się nie tylko wizualnie, ale przede wszystkim funkcjonalnie. Drugi peron, nowe rozjazdy i przygotowanie układu pod przyszłą rozbudowę sprawiają, że Reblino staje się ważnym elementem kolejowej modernizacji między Słupskiem a Koszalinem. Linia 202 zyskuje nową jakość — krok po kroku, stacja po stacji.

Wiosenny koncert w Clubie 105. Młodzi pianiści i sekcja baletu wystąpią dla publiczności

Ala, fot. FB/CK 105 Koszalin - 8 godzin temu
W sobotę, 9 maja 2026 roku, Club 105 w Koszalinie zaprasza na Wiosenny Koncert Sekcji Pianina oraz występy sekcji baletu. Wydarzenie rozpocznie się o godz. 11:00, a wstęp dla publiczności będzie wolny. To wyjątkowe spotkanie z muzyką fortepianową i tańcem będzie okazją do poznania młodych talentów rozwijających swoje umiejętności w ramach Amatorskiego Ruchu Artystycznego CK105. Na scenie zaprezentują się uczestnicy sekcji pianina, którzy na co dzień pracują pod kierunkiem Grzegorza Serwańskiego. Dla młodych artystów występ przed publicznością to ważny moment — możliwość pokazania efektów regularnej pracy, pasji i zaangażowania. Dla widzów natomiast będzie to okazja, by usłyszeć muzykę fortepianową w wykonaniu osób, które dopiero rozwijają swoje artystyczne skrzydła. Muzyka i taniec w wiosennej odsłonie Program koncertu wzbogacą występy sekcji baletowej, które dodadzą wydarzeniu lekkości, elegancji i scenicznej magii. Połączenie muzyki fortepianowej z tańcem stworzy nastrojową, wiosenną atmosferę, sprzyjającą rodzinnemu i kulturalnemu spędzeniu sobotniego przedpołudnia. Wiosenny koncert to nie tylko prezentacja umiejętności. To również święto młodej twórczości, muzycznej wrażliwości i radości ze wspólnego działania. Takie wydarzenia pokazują, jak ważną rolę pełni Amatorski Ruch Artystyczny CK105 w rozwijaniu pasji dzieci, młodzieży i dorosłych. Wstęp wolny Wydarzenie odbędzie się: 9 maja 2026 roku, sobota godz. 11:00 Club 105 wstęp wolny Organizatorzy serdecznie zapraszają wszystkich miłośników muzyki, tańca oraz osoby, które chcą wspierać młodych artystów. Wiosenny Koncert Sekcji Pianina i występy sekcji baletu zapowiadają się jako pełne świeżej energii, wdzięku i artystycznych emocji spotkanie.

Koszalin ogłasza przetarg na nowe autobusy elektryczne. W planie 13 pojazdów zeroemisyjnych

Art, fot. archiwum - wczoraj, 13:00
Zakończyły się konsultacje społeczne dotyczące Planu zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego na lata 2026–2035 dla Miasta Koszalina oraz gmin ościennych, które zawarły z Koszalinem porozumienia w zakresie organizacji transportu publicznego. Miasto opublikowało raport z konsultacji oraz zaktualizowany projekt dokumentu po uwzględnieniu zgłoszonych uwag. Konsultacje były okazją dla mieszkańców do przedstawienia opinii, sugestii i oczekiwań dotyczących przyszłości komunikacji miejskiej. To ważny etap prac nad dokumentem, który ma wyznaczać kierunki rozwoju transportu publicznego w Koszalinie i okolicznych gminach w perspektywie najbliższej dekady. Raport z konsultacji społecznych dotyczących Planu transportowego: KLIKNIJ TUTAJ Plan transportowy po uwzględnieniu zgłoszonych uwag:   KLIKNIJ TUTAJ W raporcie z konsultacji społecznych zamieszczono zgłoszone uwagi dotyczące projektu planu transportowego. Miasto podziękowało mieszkańcom za aktywny udział i podkreśliło, że wspólne rozmowy pomagają kształtować politykę transportową odpowiadającą realnym potrzebom pasażerów. Transport publiczny na lata 2026–2035 Plan zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego obejmuje lata 2026–2035. Dokument dotyczy nie tylko samego Koszalina, ale także gmin ościennych, które współpracują z Gminą Miasto Koszalin w zakresie organizacji transportu publicznego. Jego zadaniem jest określenie kierunków rozwoju komunikacji miejskiej, standardów obsługi pasażerów, potrzeb przewozowych, dostępności transportu oraz działań związanych z nowoczesną i bardziej ekologiczną mobilnością. Po zakończeniu konsultacji przygotowano również wersję planu po uwzględnieniu zgłoszonych uwag. To oznacza, że część propozycji mieszkańców i uczestników konsultacji znalazła odzwierciedlenie w dalszych pracach nad dokumentem. Zmiany już widać w praktyce Jak informuje ZDiT Koszalin zmiana projektu Planu transportowego zaczyna mieć już odniesienie w rzeczywistości. 30 kwietnia rozpoczęło się postępowanie przetargowe pod nazwą: „Dostawa fabrycznie nowych, niskopodłogowych autobusów miejskich o napędzie elektrycznym wraz z ładowarkami w ramach projektu pn. »Zeroemisyjne autobusy dla zrównoważonej mobilności Koszalina – etap II«”. To kolejny krok w stronę unowocześniania koszalińskiej komunikacji miejskiej i zwiększania udziału pojazdów zeroemisyjnych w transporcie publicznym. W ramach postępowania planowany jest zakup: 7 autobusów elektrycznych o długości 12 metrów, 6 autobusów elektrycznych o długości 18 metrów — przegubowych, 6 autobusów elektrycznych o długości 12 metrów w ramach opcji, 4 autobusów elektrycznych o długości 18 metrów — przegubowych w ramach opcji, 13 stacjonarnych ładowarek elektrycznych, 10 stacjonarnych ładowarek elektrycznych w ramach opcji, 1 ładowarki mobilnej, 1 agregatu prądotwórczego do użycia w sytuacji awaryjnej. Miasto zamierza przeznaczyć na ten cel prawie 60 milionów złotych. Inwestycja jest współfinansowana z unijnego budżetu.   Autobusy elektryczne bez ładowania poza zajezdnią Rozwój technologii baterii trakcyjnych sprawia, że nowoczesne autobusy elektryczne mogą być eksploatowane przez cały dzień bez konieczności ładowania poza zajezdnią. To istotne z punktu widzenia organizacji pracy przewozowej, dostępności pojazdów i stabilności rozkładów jazdy. Zgodnie z założeniami, gwarancja na baterie ma wynosić co najmniej 10 lat eksploatacji. Planowana dostawa zamówienia podstawowego, przy pozytywnym rozstrzygnięciu postępowania przetargowego, przewidziana jest na marzec 2028 roku. Koszalin stawia na zrównoważoną mobilność Podsumowanie konsultacji oraz rozpoczęcie przetargu na nowe autobusy elektryczne pokazują, że Koszalin konsekwentnie przygotowuje się do dalszej modernizacji transportu publicznego. Celem jest wygodniejsza, bardziej dostępna i ekologiczna komunikacja miejska, odpowiadająca zarówno potrzebom mieszkańców Koszalina, jak i pasażerów z gmin współpracujących z miastem. Miasto podkreśla, że zgłoszone w konsultacjach uwagi są ważnym elementem prac nad przyszłością transportu zbiorowego. To właśnie dzięki takim głosom możliwe jest lepsze dopasowanie kierunków rozwoju komunikacji do codziennych potrzeb mieszkańców.

Politechnika Koszalińska nada tytuł doktora honoris causa prof. Grzegorzowi Kołodce

Art za Politechnika Koszalińska - wczoraj, 16:18
Politechnika Koszalińska uhonoruje prof. Grzegorza W. Kołodkę tytułem doktora honoris causa. Decyzję w tej sprawie Senat uczelni podjął 29 kwietnia 2026 roku, po analizie dorobku naukowego ekonomisty oraz po zapoznaniu się z pozytywnymi opiniami środowiska akademickiego. Uroczystość wręczenia najwyższego wyróżnienia akademickiego odbędzie się 12 czerwca podczas Święta Uczelni. Nadanie tytułu doktora honoris causa to jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu akademickim każdej uczelni. W przypadku Politechniki Koszalińskiej będzie ono wyrazem uznania dla wybitnego dorobku naukowego prof. Grzegorza Kołodki, jego wkładu w rozwój polskiej i światowej ekonomii oraz roli, jaką odegrał w przemianach gospodarczych Polski po 1989 roku. Podejmując decyzję, Senat Politechniki Koszalińskiej uwzględnił pozytywne opinie senatów Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie oraz Akademii Leona Koźmińskiego. Wzięto także pod uwagę recenzje przygotowane przez prof. dr. hab. Mariana Gorynię z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu oraz prof. dr hab. Annę Szelągowską ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Znaczenie miało również stanowisko zawarte w uchwale Senatu Akademii Leona Koźmińskiego z 19 marca 2026 roku. Promotorem postępowania jest prof. dr hab. Stanisław Flejterski. Wybitny ekonomista i autor koncepcji „nowego pragmatyzmu” Prof. Grzegorz Witold Kołodko należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich ekonomistów. Urodził się 28 stycznia 1949 roku w Tczewie. Jest profesorem nauk ekonomicznych, wykładowcą akademickim, autorem licznych publikacji oraz twórcą koncepcji „nowego pragmatyzmu”. Jego dorobek naukowy obejmuje kilkadziesiąt książek oraz setki artykułów publikowanych w 28 językach. Prace profesora były cytowane blisko 9400 razy, co potwierdza ich znaczenie dla międzynarodowej debaty ekonomicznej. Wskaźnik cytowań oraz szeroki zasięg publikacji świadczą o wpływie, jaki prof. Kołodko wywarł na współczesną myśl ekonomiczną. W swojej pracy naukowej zajmuje się m.in. transformacją gospodarczą, globalizacją, polityką makroekonomiczną, rozwojem społeczno-gospodarczym oraz rolą instytucji w procesach modernizacyjnych. Koncepcja „nowego pragmatyzmu” podkreśla potrzebę odpowiedzialnego, zrównoważonego i harmonijnego rozwoju, łączącego efektywność ekonomiczną z wymiarem społecznym. Współtwórca przemian gospodarczych po 1989 roku Prof. Kołodko odegrał ważną rolę nie tylko jako naukowiec, ale również jako polityk gospodarczy. Pełnił funkcję wiceprezesa Rady Ministrów i ministra finansów w latach 1994–1997 oraz 2002–2003. W pierwszym okresie pracy w rządzie był związany z programem „Strategia dla Polski”, który miał wspierać stabilizację i rozwój gospodarki po okresie transformacji. W kolejnych latach współtworzył m.in. „Pakiet 2000” oraz „Program Naprawy Finansów”. W czasie pełnienia funkcji rządowych uczestniczył w działaniach, które miały wpływ na kształtowanie polskiej gospodarki rynkowej, procesy modernizacyjne oraz integrację Polski z międzynarodowymi strukturami gospodarczymi. Jego aktywność publiczna obejmowała także współpracę z instytucjami międzynarodowymi, w tym z Międzynarodowym Funduszem Walutowym i Bankiem Światowym. Prof. Kołodko pełnił również liczne funkcje naukowe, eksperckie i doradcze na świecie. Akademik, publicysta, komentator gospodarki Prof. Grzegorz Kołodko związany jest z Akademią Leona Koźmińskiego w Warszawie, gdzie prowadzi działalność naukową i dydaktyczną. Jest także założycielem i dyrektorem Centrum TIGER, zajmującego się problematyką transformacji, integracji i globalizacji. Od lat pozostaje aktywny jako autor, wykładowca i komentator życia gospodarczego. W swoich publikacjach i wystąpieniach podejmuje tematy związane z globalnymi wyzwaniami ekonomicznymi, rozwojem państw, nierównościami, polityką publiczną oraz przyszłością gospodarki światowej. Za swoje zasługi dla gospodarki został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Ważne wydarzenie dla Politechniki Koszalińskiej Uroczystość nadania tytułu doktora honoris causa prof. Grzegorzowi Kołodce odbędzie się 12 czerwca 2026 roku podczas obchodów Święta Uczelni. Będzie to jeden z najważniejszych punktów tegorocznego kalendarza akademickiego Politechniki Koszalińskiej. Wyróżnienie przyznane przez koszalińską uczelnię ma szczególny wymiar. To nie tylko uhonorowanie dorobku jednego z najwybitniejszych polskich ekonomistów, ale również podkreślenie znaczenia nauki, debaty ekonomicznej i odpowiedzialnego myślenia o rozwoju państwa. Nadanie prof. Kołodce tytułu doktora honoris causa jest także inspiracją dla studentów, doktorantów i środowiska akademickiego. Pokazuje, że nauka może realnie wpływać na życie społeczne, gospodarcze i polityczne, a dorobek badawczy może stać się fundamentem dla decyzji kształtujących przyszłość kraju.

8. Koszaliński Pułk Przeciwlotniczy: Kolejne wcielenie do Dobrowolnej Zasadniczej Służby Wojskowej

Art, fot. FB/8pplot - wczoraj, 13:25
Rozpoczęło się kolejne w tym roku wcielenie do Dobrowolnej Zasadniczej Służby Wojskowej. Nowi ochotnicy przez najbliższe tygodnie będą uczestniczyć w szkoleniu podstawowym, podczas którego zdobędą wiedzę wojskową oraz praktyczne umiejętności niezbędne w służbie. Dobrowolna Zasadnicza Służba Wojskowa to propozycja dla osób, które chcą sprawdzić się w wojskowym środowisku, zdobyć nowe kompetencje i rozpocząć swoją drogę związaną z Siłami Zbrojnymi RP. Dla wielu ochotników jest to pierwszy kontakt z wojskiem, wymagającą dyscypliną, pracą zespołową i codziennym rytmem służby. Nowo wcieleni żołnierze rozpoczną szkolenie podstawowe, które obejmuje m.in. naukę regulaminów wojskowych, musztrę, podstawy posługiwania się bronią, zasady bezpieczeństwa, elementy taktyki, pierwszą pomoc oraz zajęcia rozwijające sprawność fizyczną. To intensywny czas, który pozwala poznać realia służby i przygotować się do dalszych etapów wojskowej drogi.

Queerowa choreografia w Koszalinie. Fundacja „Fala Równości” zaprasza na bezpłatne warsztaty

Ala za Fundacja "Fala Równości" - 4 Maj 2026 godz. 4:32
Fundacja „Fala Równości” zaprasza młode osoby na warsztaty queerowej choreografii, które odbędą się w dniach 8–10 maja w Koszalinie. Spotkania poprowadzą cenione osoby performerskie i choreograficzne: Jagna Nawrocka oraz Filip Kijowski. Udział w wydarzeniu jest bezpłatny. Warsztaty są propozycją dla osób, które chcą doświadczyć queerowych praktyk choreograficznych, pracy z ciałem, improwizacji i wspólnego tworzenia. Organizatorzy podkreślają, że nie chodzi o naukę skomplikowanych układów tanecznych, ale o spotkanie, ruch, rozmowę, zabawę i budowanie wspólnej przestrzeni opartej na zaufaniu. Do udziału zaproszona jest młodzież LGBTQIAP+, młodzież neuroatypowa oraz młodzież uchodźcza w wieku od 14 do 26 lat. Choreografia jako przestrzeń wspólnoty Warsztaty poprowadzą Jagna Nawrocka i Filip Kijowski — osoby artystyczne, które w swoich praktykach łączą taniec, performans, działania społeczne, edukację, improwizację i refleksję nad wspólnotowością. Jak zapowiadają prowadzący, spotkania będą okazją do poznania queerowych praktyk choreograficznych oraz zaangażowania się w procesy współtworzenia poprzez doświadczenia ucieleśnione. – Warsztaty zapraszają osoby do poznania queerowych praktyk choreograficznych oraz do zaangażowania się w procesy współtworzenia poprzez doświadczenia ucieleśnione. Naszą uwagę kładziemy na tworzenie wspólnych przestrzeni, w których możemy budować, podtrzymywać i ufać pomysłom, które wspólnie rozwijamy – podkreślają Filip i Jagna. Podczas zajęć uczestnicy będą pracować z improwizacją taneczną, zabawą i kolektywnym podejmowaniem decyzji. Ważnym elementem będzie również rozmowa o sprawiedliwości, współodpowiedzialności i ich znaczeniu w budowaniu lokalnych społeczności. Teoria spotka się z praktyką Program warsztatów zakłada połączenie praktyki ruchowej z refleksją nad teoriami wywodzącymi się z ruchów aktywistycznych i społecznych. Uczestnicy będą mogli czerpać także z własnych doświadczeń, lokalnej wiedzy i osobistych historii. To propozycja dla osób, które chcą sprawdzić, jak ciało, ruch i wspólna obecność mogą stać się narzędziami komunikacji, wsparcia i budowania relacji. W centrum spotkania znajdzie się nie rywalizacja, lecz współdziałanie, uważność i szukanie wspólnego rytmu. Kim są prowadzący? Filip Kijowski to artysta zaangażowany społecznie, facylitator i performer. Jest założycielem oraz pomysłodawcą Biblioteki Azyl w Lubelskiej Galerii Labirynt. W swojej pracy bada czynniki sprzyjające tworzeniu ucieleśnionej wspólnotowości. Korzysta z teorii, praktyk ruchowych i improwizacji, wspierając procesy grupowe. Jest stypendystą programu Młoda Polska 2025 w kategorii taniec oraz członkiem zespołu kuratorskiego kierunku MA Dance: Participation, Communities, Activism w Londyńskiej Szkole Tańca Współczesnego. Jagna Nawrocka jest choreografką zaangażowaną społecznie, performerką, artystką wizualną i facylitatorką. W swojej praktyce łączy zabawę z krytyczną analizą, przekształcając queerowe i eko-feministyczne teorie w partycypacyjne działania performatywne. Pracuje z ciałem, głosem, kamerą, poezją i tkaniną. Współtworzyła Queerową Akademię Ruchu, grupę SQUIR oraz zainicjowała projekt somatyczno-radiowy SCORE ME QUEER. Od 2024 roku współtworzy program rezydencyjny Lios Labs na Pustyni Błędowskiej, poświęcony związkom sztuki i ekologii. Kiedy i gdzie? Pierwsze spotkanie odbędzie się w piątek, 8 maja, o godz. 16.00 w siedzibie Fundacji „Fala Równości”. Będzie to czas na zapoznanie, integrację i wspólne popołudnie. Właściwe warsztaty zaplanowano na: sobotę, 9 maja, godz. 12.00–16.00 niedzielę, 10 maja, godz. 12.00–16.00 Zajęcia odbędą się przy ul. Racławickiej, na terenie kampusu Politechniki Koszalińskiej. Zapisy i kontakt Osoby zainteresowane udziałem powinny wypełnić formularz zgłoszeniowy. Po jego przesłaniu organizatorzy przekażą szczegółowe informacje dotyczące uczestnictwa. Dodatkowe informacje można uzyskać mailowo pod adresem fundacja@falarownosci.org lub telefonicznie pod numerem 786 978 710. Udział w warsztatach jest bezpłatny. Wydarzenie odbywa się w ramach projektu „Koszalin w kolorach równości: spotkania, wsparcie, dialog”. Projekt finansowany jest przez Unię Europejską. Organizatorzy zaznaczają, że przedstawione poglądy i opinie są wyłącznie poglądami autora lub autorów i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko Unii Europejskiej lub Operatora – Fundacji im. Stefana Batorego. Ani Unia Europejska, ani Operator nie ponoszą za nie odpowiedzialności.

Zabytki z Koszalina i regionu ze wsparciem. 200 tys. zł dla Koszalińskiej Kolei Wąskotorowej

Ala za WZP - 30 Kwietnia 2026 godz. 11:10
Koszalińskie zabytki znalazły się wśród zadań, które otrzymają dofinansowanie na prace konserwatorskie, restauratorskie lub roboty budowlane. W wykazie projektów objętych wsparciem z budżetu Województwa Zachodniopomorskiego szczególnie ważne miejsce zajmuje zabytkowa Koszalińska Kolej Wąskotorowa, która od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji miasta i regionu. Na zadanie pod nazwą „Zabytkowa Koszalińska Kolej Wąskotorowa – remont torowiska wraz z podtorzem” przyznano 200 tys. zł dotacji. Wnioskodawcą jest Towarzystwo Koszalińskiej Kolei Wąskotorowej. To jedna z najwyższych kwot w zestawieniu i ważna decyzja dla dalszego utrzymania historycznej infrastruktury kolejowej w Koszalinie.  Lista dofinansowań  TUTAJ.    Koszalińska wąskotorówka to nie tylko środek turystycznego transportu. To także żywy zabytek techniki, element lokalnej tożsamości i świadectwo dawnej historii komunikacji w regionie. Jej trasa, tabor oraz infrastruktura od lat przyciągają mieszkańców, turystów i miłośników kolei. Remont torowiska wraz z podtorzem ma znaczenie nie tylko konserwatorskie, ale także praktyczne — wpływa na bezpieczeństwo przejazdów i możliwość dalszego funkcjonowania kolejki.   Wsparcie dla koszalińskiej wąskotorówki wpisuje się w szerszy program ochrony zabytków na Pomorzu Zachodnim. Łącznie w wykazie znalazło się 58 zadań, a całkowita wartość przyznanych dotacji wynosi 5 mln zł. Środki trafią m.in. na kościoły, mury obronne, pałace, zabytkowe organy, wieże ciśnień, obiekty użyteczności publicznej oraz historyczne budynki mieszkalne.  W powiecie koszalińskim dofinansowanie otrzyma również zadanie w Osiekach, w gminie Sianów. Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Antoniego Padewskiego w Osiekach otrzyma 40 tys. zł na konserwację i restaurację chrzcielnicy w kościele pw. św. Antoniego — etap III. To kolejny przykład wsparcia dla lokalnego dziedzictwa, które często znajduje się nie tylko w dużych miastach, ale także w mniejszych miejscowościach regionu.  Na liście znalazły się także inne ważne zabytki Pomorza Zachodniego, m.in. Zamek Książąt Pomorskich w Darłowie, zespół katedralny i Pałac Biskupi w Kamieniu Pomorskim, latarnia morska w Kołobrzegu, mury obronne w Choszcznie, Pyrzycach, Reczu i Stargardzie, a także liczne zabytkowe kościoły oraz elementy ich wyposażenia.  Dla Koszalina najważniejszą informacją pozostaje jednak dotacja dla kolejki wąskotorowej. To obiekt, który łączy historię, turystykę i społeczne zaangażowanie. Przez lata funkcjonowanie kolejki było możliwe dzięki pracy pasjonatów, wolontariuszy i osób skupionych wokół Towarzystwa Koszalińskiej Kolei Wąskotorowej. Przyznane środki mogą pomóc w kontynuacji działań, które pozwalają zachować ten wyjątkowy zabytek dla kolejnych pokoleń. Ochrona zabytków to nie tylko remonty murów, dachów czy torowisk. To także inwestycja w pamięć o miejscach, które tworzą historię regionu. W przypadku Koszalina takim miejscem bez wątpienia jest zabytkowa kolej wąskotorowa — symbol dawnej techniki, lokalnej pasji i turystycznego potencjału miasta.

Konserwacja wymiennika ciepła w piecykach na pellet – gdzie kończy się oszczędność, a zaczynają realne straty

Artykuł sponsorowany - 30 Kwietnia 2026 godz. 5:55
Pierwszy sezon grzewczy zazwyczaj wygląda tak samo. Nowy sprzęt działa cicho, spalanie jest stabilne, a użytkownik ma poczucie, że wszystko „robi się samo”. Drugi sezon już weryfikuje to przekonanie. Spada sprawność, rośnie zużycie pelletu, a piecyk zaczyna pracować ciężej. W 80% przypadków przyczyna jest prosta i wcale nie spektakularna: zaniedbany wymiennik ciepła. Dlaczego wymiennik przestaje działać tak jak powinien Trzeba powiedzieć wprost: piecyki na pellet nie wybaczają braku regularnego czyszczenia. W teorii spalanie biomasy jest czystsze niż węgla, ale to nadal proces, który zostawia po sobie popiół, pył i osady. Te z kolei osiadają dokładnie tam, gdzie nie powinny, czyli na powierzchniach wymiany ciepła. Efekt? Warstwa zabrudzeń działa jak izolacja. Ciepło zamiast trafiać do instalacji, ucieka w komin. I nie mówimy tu o marginalnych stratach. Z doświadczenia powiem wprost: przy mocno zabrudzonym wymienniku realna sprawność potrafi spaść o kilkanaście procent. To już widać w rachunkach za pellet. Jak często czyścić i dlaczego „raz w sezonie” to za mało Wielu użytkowników zakłada, że wystarczy jedno gruntowne czyszczenie po sezonie. Technicznie, da się tak żyć. Tylko że to droga do stopniowego pogarszania parametrów pracy. W praktyce sensowny rytm wygląda inaczej. Przy intensywnej eksploatacji, czyli ogrzewaniu domu przez całą zimę, kontrola wymiennika powinna odbywać się co kilka tygodni. Nie zawsze trzeba od razu robić pełne czyszczenie. Czasem wystarczy szybkie usunięcie luźnych osadów. Kilkanaście minut pracy. I teraz ważna rzecz, której często się nie mówi: wiele nowoczesnych urządzeń, w tym modele rozwijane przez Defro Home, ma systemy półautomatycznego czyszczenia. To pomaga. Ale nie zastępuje ręcznej kontroli. Co dokładnie odkłada się w wymienniku i dlaczego to problem Nie każdy osad jest taki sam. To nie jest tylko „kurz z pieca”. W wymienniku zbiera się mieszanka popiołu, sadzy i produktów niepełnego spalania. Przy gorszej jakości pellecie dochodzą jeszcze spieki i twarde naloty. W tym etapie pojawiają się istotne komplikacje eksploatacyjne. Cienka warstwa suchego popiołu ma ograniczony wpływ na pracę układu, natomiast zbite, tłuste osady pogarszają wymianę ciepła oraz przepływ spalin. Skutkuje to zaburzeniem spalania i spadkiem sprawności instalacji. W praktyce, przy braku regularnego czyszczenia, temperatura spalin może wzrastać o kilkadziesiąt stopni, co przekłada się na mierzalne straty energii i niższą efektywność systemu grzewczego. Wpływ zaniedbań na spalanie i zużycie paliwa Tu nie ma miejsca na dyplomację. Brudny wymiennik oznacza wyższe zużycie pelletu. Sterownik widzi spadek efektywności, więc próbuje to kompensować. Podaje więcej paliwa, wydłuża cykle pracy, podnosi moc. Użytkownik często tego nie zauważa od razu. Zmiany są stopniowe. Kilka procent tu, kilka tam. Po dwóch miesiącach robi się z tego różnica, którą widać w magazynie pelletu. I jeszcze jeden aspekt. Niestabilność spalania. Zanieczyszczony wymiennik wpływa na ciąg kominowy i warunki pracy palnika. Pojawiają się wahania temperatury, częstsze wygaszanie i ponowne rozpalanie. To nie tylko kwestia komfortu, ale też trwałości urządzenia. Kiedy czyszczenie przestaje być opcją, a zaczyna koniecznością Są sygnały, których nie warto ignorować. Jeśli piecyk pracuje głośniej, dłużej osiąga temperaturę albo częściej wchodzi w tryb maksymalnej mocy, to nie jest to „normalne zużycie”. To sygnał, że coś się zmieniło w układzie. Często winny jest właśnie wymiennik. Eksperci z Defro Home zwracają uwagę na jeszcze jeden objaw: wyraźnie wyższa temperatura spalin przy tej samej mocy. To jeden z najbardziej wiarygodnych wskaźników zabrudzenia. Prosty pomiar, a mówi bardzo dużo. W praktyce oznacza to jedno. Jeśli zaczynasz się zastanawiać, czy już czas na czyszczenie, to prawdopodobnie ten moment już minął. Konserwacja a realne koszty eksploatacji Tu dochodzimy do sedna. Regularna konserwacja nie jest fanaberią ani „zaleceniem producenta dla świętego spokoju”. To czysta ekonomia. Weźmy prosty przykład. Dom zużywa rocznie kilka ton pelletu. Nawet niewielki spadek sprawności przekłada się na dodatkowe kilkaset kilogramów paliwa. To już konkretna kwota. I teraz kontrast. Regularne czyszczenie to koszt czasu. Ewentualnie serwisu raz w sezonie. Różnica jest oczywista. Warto też spojrzeć szerzej. Program „Czyste Powietrze” premiuje rozwiązania efektywne i niskoemisyjne, ale ich parametry trzeba utrzymać w praktyce. Zaniedbany piecyk nie spełnia założeń, nawet jeśli na papierze wygląda dobrze. Błędy, które widuje się najczęściej Najczęstszy scenariusz? Użytkownik czyści tylko to, co widzi. Komorę spalania, popielnik. Wymiennik zostaje „na później”. Drugi błąd to używanie niewłaściwych narzędzi. Zbyt agresywne szczotki potrafią uszkodzić powierzchnię wymiany ciepła. A to już wpływa na trwałość urządzenia. Trzeci, chyba najciekawszy. Przekonanie, że dobry pellet rozwiązuje problem. Owszem, lepsze paliwo ogranicza ilość osadów. Ale nie eliminuje ich całkowicie. Fizyki nie da się oszukać. I jeszcze jedna rzecz, która może być kontrowersyjna. Automatyczne systemy czyszczenia rozleniwiają użytkowników. Dają poczucie, że nic nie trzeba robić. To wygodne, ale krótkowzroczne. Czy naprawdę trzeba robić to tak często Wszystko zależy od intensywności użytkowania, jakości pelletu i konstrukcji urządzenia. Ale ignorowanie konserwacji zawsze kończy się tak samo. Spadkiem sprawności, większym zużyciem paliwa i problemami z pracą. Nie ma tu drogi na skróty. Jeśli ktoś oczekuje, że piecyk będzie działał bezobsługowo przez cały sezon, to po prostu źle dobrał technologię. To nie jest kocioł gazowy, który można zostawić samemu sobie. To urządzenie, które wymaga uwagi. Niewielkiej, ale regularnej. I właśnie ta regularność robi różnicę między systemem, który działa przewidywalnie, a takim, który zaczyna żyć własnym życiem w środku zimy.  


wydarzenia

Majówka w Koszalinie zakończona pokazem ognia

Ala, fot. FB/CK 105 Koszalin - 4 Maj 2026 godz. 4:56
wydarzenia

235. rocznica Konstytucji 3 Maja w Koszalinie: dzień dumy i jedności

Art, fot. FB/8pplot, Koszalin Centrum Pomorza/Radek Koleśnik/UM Koszalin - 3 Maj 2026 godz. 16:22

Kraj rad

eWok, film: Prezydent.pl - 8 godzin temu
wydarzenia

Majówka w Dolinie Smaków trwa. Po sobotnich atrakcjach czas na finałową niedzielę

Ala, fot. FB/Koszalin Centrum Pomorza/Radek Koleśnik/UM Koszalin - 3 Maj 2026 godz. 6:11