Koszalin, Poland
wydarzenia

Pałac w Koziej Górze otrzyma 200 tysięcy złotych na remont fundamentów

Ala, fot. FB/Jakub Kowalik - 5 godzin temu
Pałac w Koziej Górze otrzyma dofinansowanie na prace remontowe związane z zabezpieczeniem zabytkowego obiektu. Umowę w tej sprawie podpisał Jakub Kowalik, wicemarszałek Województwa Zachodniopomorskiego.

„Jednemu pech, drugiemu szczęście”. Lotnicza historia wraca do Koszalina

Art za KBP - 8 Czerwca 2026 godz. 7:57
Koszalin ponownie stanie się miejscem spotkania pasjonatów historii lotnictwa, badaczy, regionalistów i miłośników filmu. W dniach 26–27 czerwca 2026 roku w Koszalińskiej Bibliotece Publicznej przy Placu Polonii 1 odbędzie się XIII Koszalińska Konferencja Popularnonaukowa z cyklu „Historia Skrzydłami Malowana” oraz IX Koszaliński Lotniczy Festiwal Filmowy. Tegoroczna edycja wydarzenia odbywa się pod hasłem „Jednemu pech, drugiemu szczęście”. To temat przewodni, który otwiera szerokie pole do opowieści o lotnikach, konstruktorach, przypadkach, zbiegach okoliczności, dramatycznych epizodach i szczęśliwych finałach zapisanych w historii awiacji. Organizatorami wydarzenia są: Fundacja Historia Skrzydłami Malowana, Fundacja Historyczna Lotnictwa Polskiego, Koszalińska Biblioteka Publiczna, Centrum Szkolenia Sił Powietrznych w Koszalinie, Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie, Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Szczecinie oraz 8 Koszaliński Pułk Przeciwlotniczy. Dwa dni lotniczych opowieści Konferencja rozpocznie się w piątek, 26 czerwca, o godz. 14.30 powitaniem uczestników i słowem wstępnym organizatorów. Już pierwszy panel pokaże, że lotnicza historia pełna jest zarówno bohaterstwa, jak i nieprzewidywalnych wydarzeń. W programie znalazły się m.in. wystąpienia Remigiusza Gadacza o XIII promocji Szkoły Podchorążych Lotnictwa, Piotra Michalskiego o por. obs. Bolesławie Korpowskim oraz Piotra Sikory, który opowie o pechowej „trzynastce” pułkownika Brzeziny. Nie zabraknie również projekcji filmowych. Uczestnicy obejrzą m.in. archiwalny film instruktażowy „Daily Inspection of a Spitfire” z 1940 roku, poświęcony obsłudze słynnego brytyjskiego myśliwca. W kolejnych panelach pojawią się tematy poświęcone przesądom lotników, literackim tropom, niezwykłym przypadkom i wspomnieniom. Wśród prelegentów znajdą się m.in. dr hab. Agnieszka Cieślikowa, Marta Wiśnicka, dr Krzysztof Kubala, dr Tomasz Matuszak oraz dr Mariusz Niestrawski. Szczególnym punktem piątkowego programu będzie także prezentacja filmów z archiwum Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie, którą zdalnie przedstawi Wojciech Deluga. Od miejsc pamięci po Spitfire’a Drugi dzień konferencji, sobota 27 czerwca, rozpocznie się o godz. 9.00 panelem poświęconym historii instytucji, miejscom pamięci i lotniczym pomnikom. Dariusz Parzyszek przedstawi zarys historii IBTL i ITL w latach 1926–1939, dr Maciej Bakun opowie o miejscach upamiętnienia pilotów na Pomorzu Gdańskim, a dr Emilia Figura-Osełkowska przybliży pomniki lotników na Warmii i Mazurach. W programie znalazła się także projekcja filmu „Manga o Jiro Horikoshim”, poświęconego japońskiemu konstruktorowi samolotów. Kolejne wystąpienia dotyczyć będą m.in. niezwykłych losów lotników, odznaczeń, spotkań z weteranami II wojny światowej oraz historii polskich dywizjonów. W sobotę wystąpią również m.in. Wojtek Matusiak, Wojciech Zmyślony, dr Edward Jaremczuk, Tomasz Wolski oraz dr Michał Andrachiewicz. Wśród tematów pojawi się historia firmy Martin-Baker Aircraft Company Ltd, znanej z rozwiązań, które na trwałe zapisały się w dziejach bezpieczeństwa lotniczego. Konkurs, zakończenie i finisaż wystawy Konferencję zakończy rozstrzygnięcie konkursu na najlepszy referat, zaplanowane na godz. 15.25. O godz. 16.00 uczestnicy przeniosą się do Muzeum Obrony Przeciwlotniczej przy ul. Wojska Polskiego 70, gdzie odbędzie się finisaż wystawy „I Polskie Skrzydło Myśliwskie w 1941 r.”. XIII edycja „Historii Skrzydłami Malowanej” zapowiada się jako wydarzenie pełne pasji, wiedzy i niezwykłych historii. To propozycja nie tylko dla znawców lotnictwa, ale także dla wszystkich, którzy lubią odkrywać mniej oczywiste opowieści z przeszłości — te, w których przypadek, odwaga, pech i szczęście splatają się w jedną fascynującą całość. Program konferencji Piątek, 26 czerwca godz. 14.30Powitanie i słowo wstępne od organizatorów Panel I godz. 14.50Remigiusz Gadacz (Bydgoszcz), XIII promocja Szkoły Podchorążych Lotnictwa godz. 15.10Piotr Michalski (Warszawa), Nie każdemu Kmicic, tragiczne miłego początki por. obs. Bolesława Korpowskiego godz. 15.30Piotr Sikora (Cieszyn), Do trzech razy sztuka czyli pechowa ‘13’ pułkownika Brzeziny   godz. 15.50Film DAILY INSPECTION OF A SPITFIRE part II, film – instrukcja obsługi samolotu Spitfire z 1940 r. godz. 16.05przerwa kawowa Panel II godz. 16.20dr hab. Agnieszka Cieślikowa (Warszawa), Złamanie karku, przesądni lotnicy i literatura godz. 16.40Marta Wiśnicka (Radzyń Podlaski), Podniebne kłopoty, euforia na prowincji – o przybyszach z nieba, których nikt się nie spodziewał, a każdy chciał ugościć godz. 17.00dr Krzysztof Kubala (Warszawa), Pamiętnik Pani Hanki… czyli różne przypadki 102 latki godz. 17.20Filmy z archiwum Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie – Wojciech Deluga (Londyn) - zdalnie godz. 17.50przerwa kawowa Panel III godz. 18.10dr Tomasz Matuszak (Piotrków Trybunalski), Jednemu szczęście, drugiemu pech. Różne przypadki polskich aeronautów wojskowych godz. 18.30dr Mariusz Niestrawski (Poznań), Wyłącznie pech, czy świadectwo kondycji polskiego lotnictwa? Kilka słów o II Locie Okrężnym w Polsce (4 sierpnia 1923 roku)     Sobota, 27 czerwca Panel IV Godz. 9.00Dariusz Parzyszek (Warszawa), Zarys historii IBTL i ITL 1926-1939 godz. 9.20dr Maciej Bakun (Wejherowo), Miejsca upamiętnienia pilotów na Pomorzu Gdańskim. godz. 9.40dr Emilia Figura-Osełkowska (Olsztyn), Pomniki lotników na Warmii i Mazurach godz. 10.00Film Manga o Jiro Horikoshim, japońskim konstruktorze samolotów  godz. 12.15 przerwa kawowa Panel V godz. 12.30Wojtek Matusiak (Warszawa), Mickiewicz z PKO – pechowy szczęściarz godz. 12.50Wojciech Zmyślony (Wrocław), Krzyż Walecznych pilota Luftwaffe godz. 13.10dr Edward Jaremczuk (Elbląg), Moje spotkania z weteranami II wojny światowej służącymi w polskich dywizjonach   godz. 13.30Przerwa obiadowa  Panel VI   godz. 14.30Tomasz Wolski (Koszalin), „Martin-Baker Aircraft Company Ltd” – początki niezwykłej historii godz. 14.50dr Michał Andrachiewicz (Poznań), I pech, i szczęście godz. 15.10 Film DAILY INSPECTION OF A SPITFIRE part III, film – instrukcja obsługi samolotu Spitfire z 1940 r.   godz. 15.25Rozstrzygnięcie konkursu na najlepszy referat i zakończenie konferencji. godz. 16.00Finisaż wystawy „I Polskie Skrzydło Myśliwskie w 1941 r.”Muzeum Obrony Przeciwlotniczej, ul. Wojska Polskiego 70

„Toy Story 5” w Kinie Kryterium. Najsłynniejsze zabawki świata wracają na wielki ekran

ekoszalin POLECA Ala za CK Koszalin - 25 Czerwca 2026 godz. 4:06
Najsłynniejsze zabawki świata wracają na wielki ekran. Od 26 czerwca w stałym repertuarze Kina Kryterium w Koszalinie będzie można oglądać „Toy Story 5”, kolejną odsłonę kultowej animacji, która od lat bawi i wzrusza widzów w każdym wieku. Tym razem bohaterowie staną przed zupełnie nowym wyzwaniem. Bonnie otrzymuje nowoczesny tablet Lilypad — gadżet, który mają już wszystkie dzieci. Urządzenie szybko pochłania całą uwagę dziewczynki, a zabawki zaczynają czuć, że ich miejsce w świecie dziecka może być zagrożone. Jessie i jej przyjaciele nie zamierzają jednak poddać się bez walki. Chcą udowodnić, że prawdziwa przyjaźń, wspólna zabawa i bliskość znaczą więcej niż ekran i technologia. Kowbojka Jessie ma szczególne wątpliwości, czy internetowa znajomość Bonnie z koleżankami z baletu może przerodzić się w prawdziwą relację. Wraz z Mustangiem ukrywa się więc w walizce dziewczynki i rusza z nią na nocowankę. „Toy Story 5” to animacja familijna, która ponownie łączy humor, przygodę i emocje. Film wyreżyserowali Andrew Stanton i McKenna Harris. Produkcja powstała w Japonii i USA, trwa 102 minuty i wpisuje się w gatunek animacji, komedii oraz kina familijnego. W piątek, 26 czerwca, Kino Kryterium zaplanowało dwa seanse filmu „Toy Story 5” — o godzinie 15:00 oraz 17:00. Tego samego dnia w repertuarze znajdzie się również dramat „Ojczyzna” w reżyserii Pawła Pawlikowskiego. Film zostanie pokazany o godzinie 19:00. W obsadzie znaleźli się m.in. Hanns Zischler, Sandra Hüller i August Diehl. Produkcja powstała we współpracy Francji, Niemiec, Polski i Włoch, trwa 82 minuty. „Ojczyzna” opowiada o relacji między Thomasem Mannem, laureatem Literackiej Nagrody Nobla, a jego córką Eriką, aktorką i pisarką. Akcja filmu rozgrywa się w szczytowym okresie zimnej wojny. Ojciec i córka wyruszają w pełną emocji podróż czarnym Buickiem przez zrujnowane Niemcy, z Frankfurtu znajdującego się pod kontrolą amerykańską do Weimaru pozostającego pod wpływem sowieckim. Kino Kryterium zaprasza widzów do swojej sali przy Centrum Kultury 105 w Koszalinie. Bilety na seanse dostępne są w kasie oraz na stronie internetowej:  www.ck105.koszalin.pl/kupbilet. Repertuar na piątek, 26 czerwca: 15:00 — Toy Story 5 17:00 — Toy Story 5 19:00 — Ojczyzna Kino Kryterium, Koszalin Bilety: kasa kina oraz www.ck105.koszalin.pl/kupbilet

Hawaii Party na Statku Julek - wakacyjny klimat na Jeziorze Jamno

Ala, film MZK Koszalin - 21 Czerwca 2026 godz. 12:41
Już 27 czerwca 2026 roku Statek Julek zamieni się w prawdziwie hawajską, wakacyjną przestrzeń pełną muzyki, tańca i letniej atmosfery. Przed nami wyjątkowe wydarzenie pod hasłem Hawaii Party, które będzie idealnym sposobem na rozpoczęcie wakacji w dobrym stylu. Tego dnia uczestnicy będą mogli wybrać się w niezwykły rejs po Jeziorze Jamno i poczuć klimat egzotycznej zabawy na wodzie. Zaplanowano dwa rejsy — o godzinie 16:30 oraz 18:30, a cała impreza potrwa aż do 22:30.     Na pokładzie nie zabraknie dobrej muzyki, ponieważ o taneczny nastrój zadba DJ na żywo. Hawajska oprawa, kolorowe dekoracje, wakacyjna energia i piękne widoki Jeziora Jamno stworzą wyjątkową atmosferę, która pozwoli uczestnikom choć na chwilę przenieść się w tropikalny klimat. Co ważne, wakacyjne emocje będzie można poczuć już w drodze na Jamno. Tego dnia również autobus linii 21S zyska hawajski charakter, dzięki czemu klimat wydarzenia rozpocznie się jeszcze przed wejściem na pokład Statku Julek.  Hawaii Party na Statku Julek to propozycja dla wszystkich, którzy chcą rozpocząć wakacje przy dobrej muzyce, w pięknej scenerii i z uśmiechem. To będzie czas relaksu, tańca i wspólnej zabawy w letnim stylu. Wydarzenie odbywa się w ramach regularnych rejsów Statku Julek. Warto zarezerwować sobie ten dzień i wskoczyć na pokład, aby poczuć prawdziwie wakacyjny klimat na Jeziorze Jamno. Aloha, wakacje! Statek Julek zaprasza na Hawaii Party!   

Trzy pary pociągów i parowóz na trasie. Koszalińska Kolej Wąskotorowa zaprasza na „Powitanie lata” w Rosnowie

Ala za Koszalińska Kolej Wąskotorowa - 24 Czerwca 2026 godz. 14:38
Koszalińska Kolej Wąskotorowa przygotowała wyjątkową niespodziankę na początek wakacji. W sobotę, 27 czerwca, miłośnicy kolei, mieszkańcy i turyści będą mogli wybrać się do Rosnowa specjalnymi pociągami uruchomionymi z okazji imprezy „Powitanie lata”. Tego dnia na szlak wyruszą aż trzy pary pociągów. Odjazdy z Koszalina zaplanowano na godziny 11:00, 14:00 oraz 19:00. Z Rosnowa pociągi powrotne odjadą o 12:30, 17:30 oraz 23:30. Szczególną atrakcją będą dwa pierwsze kursy, które poprowadzi parowóz Px48-3901. To dobra wiadomość dla wszystkich miłośników zabytkowej kolei i rodzin z dziećmi, dla których przejazd składem prowadzonym przez parowóz może być jedną z największych atrakcji dnia. Wieczorny pociąg będzie obsługiwany trakcją spalinową. Celem podróży będzie Rosnowo, gdzie na plaży odbędzie się impreza „Powitanie lata”. Wydarzenie rozpocznie się o godzinie 14:00 i potrwa aż do 1:00 w nocy. Organizatorzy przygotowali program zarówno dla najmłodszych, jak i dorosłych uczestników. W planie są atrakcje dla dzieci, występy taneczne dzieci z GOK Wyszewo, zumba z Pauliną, stoisko GOK Wyszewo oraz konkursy z nagrodami. Wieczorem, o godzinie 22:00, zaplanowano koncert Krisa Talismana, a o 23:00 pokaz sztucznych ogni. Dodatkowe kursy Koszalińskiej Kolei Wąskotorowej pozwolą uczestnikom wygodnie dotrzeć na wydarzenie i wrócić z Rosnowa także późnym wieczorem. Ostatni pociąg powrotny odjedzie o 23:30, już po koncercie i pokazie fajerwerków. W ramach obchodów 15-lecia Elektrociepłowni Rosnowo, dnia 27.06.2026. Druhowie z OSP Wyszewo przygotowali wyjątkową atrakcję dla młodzieży! Strażacki Tor Przeszkód! To okazja do sprawdzenia swojej sprawności fizycznej, szybkości, umiejętności i strażackiego ducha. Konkurs skierowany do młodzieży.   „Powitanie lata” w Rosnowie zapowiada się jako połączenie rodzinnego festynu, wakacyjnej zabawy i wyjątkowej podróży zabytkową koleją. Dla wielu osób będzie to także okazja, by rozpocząć sezon letni w klimacie, którego nie da się pomylić z żadnym innym, przy dźwięku parowozu, nad wodą i w wakacyjnej atmosferze. Do zobaczenia na trasie i w Rosnowie!

Zachodniopomorski sejmik zdecydował. Koszalińskie szpitale będą działać razem, WOMP-y w regionie również

Art, fot. FB/Jakub Kowalik - 25 Czerwca 2026 godz. 14:37
Konsolidacja koszalińskich placówek medycznych podległych samorządowi województwa wchodzi w decydujący etap. Radni Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego przyjęli w czwartek, 25 czerwca 2026 roku, uchwałę dotyczącą faktycznego połączenia jednostek. Oznacza to, że za kilka miesięcy Szpital Wojewódzki w Koszalinie będzie działać wspólnie ze Specjalistycznym Zespołem Gruźlicy i Chorób Płuc, a koszaliński Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy zostanie połączony z WOMP w Szczecinie. Jak podkreślają władze województwa, konsolidacja ma przynieść przede wszystkim wzmocnienie kadr medycznych, większą stabilizację finansową oraz łatwiejszy dostęp do świadczeń medycznych. Sam proces ma nie być odczuwalny dla pacjentów.   – Konsolidacja ma poprawić kondycję placówek. Sam zaś proces nie będzie odczuwalny dla pacjentów – mówi marszałek województwa Olgierd Geblewicz. – Dziś tylko silnym ośrodkom łatwiej konkurować na rynku usług medycznych, dlatego i koszaliński WOMP, i szpital chorób płuc potrzebują wzmocnienia pozycji. Te potencjały musimy także łączyć w kontekście innego ważnego wyzwania, a mianowicie cyberbezpieczeństwa – dodaje.   W wyniku działań konsolidacyjnych połączone zostaną cztery jednostki podległe samorządowi województwa. W pierwszym przypadku chodzi o placówki koszalińskie: Szpital Wojewódzki im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie oraz Specjalistyczny Zespół Gruźlicy i Chorób Płuc. W drugim — o Wojewódzkie Ośrodki Medycyny Pracy w Koszalinie i Szczecinie. W przypadku koszalińskich szpitali rolę placówki przejmującej pełnić będzie Szpital Wojewódzki im. Mikołaja Kopernika. Połączony podmiot ma zatrudniać prawie 1800 osób, posiadać 21 oddziałów szpitalnych, 599 łóżek oraz 66 poradni.   Konsolidacja szpitali będzie miała charakter organizacyjny, prawny i finansowy. Jednocześnie zachowana ma zostać dostępność świadczeń w obu lokalizacjach. Według samorządu województwa połączenie pozwoli na bardziej kompleksową opiekę nad pacjentem, szczególnie nad osobami z chorobami współistniejącymi. Ma też umożliwić lepsze wykorzystanie potencjału specjalistycznej pulmonologii w ramach jednej jednostki, wzmocnić kadry i poprawić stabilność finansową.   Zmiany obejmą również medycynę pracy. Koszaliński WOMP wejdzie w struktury Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy – Zachodniopomorskiego Centrum Leczenia i Profilaktyki w Szczecinie. Po połączeniu jeden ośrodek będzie prowadził działalność w Szczecinie, Stargardzie i Koszalinie. W jego strukturze funkcjonować ma 55 poradni, a zatrudnienie znajdzie około 400 osób. Ten proces ma ułatwić realizację zadań z zakresu medycyny pracy, a także pozwolić na bardziej optymalne rozmieszczenie kadry medycznej. Samorząd województwa wskazuje również na potrzebę zapewnienia stabilizacji finansowej placówki w części koszalińskiej. – Wiemy, jak ważne jest sprawne funkcjonowanie systemu opieki zdrowotnej we wschodniej części województwa. Ważne dla mieszkańców, a w sezonie letnim także dla turystów. Potrzebujemy doświadczonej kadry, dlatego nie ma w planach redukcji etatów – podkreśla Olgierd Geblewicz. Fuzje placówek medycznych poprzedziły szerokie konsultacje. W ostatnich kilkunastu tygodniach prowadzono rozmowy m.in. ze związkami zawodowymi, organizacjami pracowniczymi, radami społecznymi jednostek, izbami pielęgniarek i położnych oraz izbami lekarskimi. W proces konsultacji włączeni zostali również: Wojewoda Zachodniopomorski, Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego, dyrekcja Zachodniopomorskiego Oddziału NFZ, rektorzy Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego i Państwowej Akademii Nauk Stosowanych oraz wojewódzcy konsultanci medyczni. Szacuje się, że skonsolidowane jednostki powinny rozpocząć działalność w nowej formule od stycznia 2027 roku.

Sesja: Było miło, przyjemnie, a nawet śmiesznie

eWok, fot. FB/Tomasz Sobieraj/Paweł Kusiak/UM Koszalin - 25 Czerwca 2026 godz. 14:25
Było miło, przyjemnie, a momentami nawet śmiesznie. Tak mniej więcej można podsumować obrady, podczas których poważne sprawy miejskie mieszały się z małymi teatralnymi scenkami, słownymi potyczkami i politycznymi aluzjami. A że w samorządzie, jak w życiu, najciekawiej robi się wtedy, gdy ktoś próbuje być bardzo poważny, tym razem również nie zabrakło chwil godnych zapamiętania. Pierwsza różnica zdań pojawiła się przy sprawie udzielenia zabezpieczenia pod 10-milionowy kredyt ZOS na rozbudowę saunowiska. Temat poważny, pieniądze niemałe, więc i pytania musiały paść. Radni Andrzej Jakubowski i Michał Listowski mieli pretensje do Moniki Tkaczyk, prezeski ZOS, że radni nie otrzymali biznesplanu inwestycji. Dyskusja mogła potoczyć się w stronę klasycznego samorządowego ping-ponga, ale wtedy wkroczyła Monika Foremna-Pilarska z KO, przewodnicząca Komisji Budżetu i Finansów. I zrobiła to w stylu, który rozładował atmosferę skuteczniej niż niejeden formalny komunikat. - Ja bardzo panią prezes przepraszam, że musi pani wysłuchiwać tej połajanki. To ja popełniłam błąd, nie zapraszając pani na obrady komisji. Biorę to na klateczki. Niewielkie, ale jednak… - powiedziała. No i po sprawie. Klateczki przyjęły odpowiedzialność, radni spuścili z tonu, a dalszej różnicy zdań już nie było. Samorządowa dramaturgia czasem naprawdę potrzebuje tylko jednego udanego zdania. Kolejny moment był już nie tyle zabawny, co ocierający się o absurd. Radna Żaneta Kwapisz z klubu Wspólnie dla Koszalina zaproponowała utrzymanie 30-procentowej zniżki w opłatach za żłobki dla najuboższych. Brzmiało społecznie, troskliwie i obywatelsko. Problem w tym, że - jak tłumaczył prezydent Tomasz Sobieraj - trudno dawać bonifikatę od opłaty, której rodzic w ogóle nie ponosi. - Jak można proponować bonifikatę opłat od kwoty, której rodzic w ogóle nie ponosi? - pytał wyraźnie zdegustowany prezydent. - Gdybyśmy zaczęli rozważać pani pomysł, to chyba należałoby rodzicom oddać pieniądze za to, że przyprowadzają dzieci do żłobka. Proszę, nie idźmy tą drogą. To absurd. I trudno odmówić tej wypowiedzi pewnej logiki. Tym bardziej że całkowity koszt pobytu jednego dziecka w żłobku w 2025 roku wyniósł nieco ponad 3100 złotych. Zgodnie z obowiązującymi zasadami budżet państwa pokrywa 1500 złotych, a pozostałą część dopłaca miasto. Innymi słowy: rodzic nie płaci, państwo płaci część, miasto dopłaca resztę, a radna proponuje zniżkę. Od czego? Od powietrza? Od dobrej woli? Od księgowej fantazji? Tego nie wyjaśniono. Po przerwie i przewietrzeniu sali radni zajęli się kolejnym tematem, który zawsze podnosi temperaturę obrad, czyli podatkami od nieruchomości. Tym razem chodziło o wzrost stawek od 1 stycznia 2027 roku o wskaźnik inflacji, czyli 4,5 procent. Według wyliczeń miasta ma to dać budżetowi około 4,3 miliona złotych dodatkowych wpływów. W przypadku mieszkania o powierzchni 60 metrów kwadratowych i udziału w gruncie wynoszącego 30 metrów kwadratowych miesięczny wzrost ma wynieść około 40 groszy.   Niby niewiele. Ale podatki mają to do siebie, że nawet gdy chodzi o grosze, politycznie zaczynają ważyć kilogramy.   Radny Andrzej Jakubowski zwrócił uwagę, że nie jest to wyłącznie dyskusja o konkretnej stawce, ale o modelu prowadzenia polityki fiskalnej miasta. Pytał, dlaczego decyzja zapada już teraz, skoro skutki mają obowiązywać dopiero od 1 stycznia 2027 roku. Zastanawiał się też, czy jest to jednorazowe rozwiązanie, czy początek nowej polityki indeksowania podatków o wskaźnik inflacji. W jego wypowiedzi pojawił się również szerszy kontekst: konkurencyjność Koszalina, demografia i wpływ podatków na warunki życia oraz prowadzenia działalności. To były pytania zasadne, choć jak zwykle w takich przypadkach odpowiedzi zależą od tego, po której stronie sali się siedzi. Radny niezrzeszony Wiktor Kamieniarz zapowiedział z kolei, że nie może poprzeć podwyżek, gdy miasto wydaje 3 miliony złotych na urodziny Koszalina. Nazwał to swoim protestem z przyczyn etycznych i moralnych. To akurat argument z kategorii tych, które niekoniecznie zmieniają wynik głosowania, ale dobrze brzmią w protokole i jeszcze lepiej w mediach społecznościowych. Żaneta Kwapisz proponowała, by podwyżkę odłożyć o rok, przypominając, że w poprzednim roku wzrost miał być bliski 50 procent. Na te słowa stanowczo zareagował przewodniczący rady Artur Wezgraj z KO. - To nieprawda, to kłamstwo. Nie podnieśliśmy podatków o 50 procent - zaoponował. I znów zrobiło się żywiej. Bo podatki, podobnie jak historia, mają to do siebie, że każdy pamięta je trochę inaczej. Michał Listowski z KO przypomniał natomiast, że podatki nie są abstrakcyjną karą za posiadanie mieszkania, domu czy gruntu, ale jednym ze źródeł finansowania usług świadczonych mieszkańcom przez miasto. To argument klasyczny, racjonalny i przez to może mniej efektowny, ale w budżetowej rzeczywistości trudny do całkowitego zignorowania. Ciekawie zabrzmiał głos Błażeja Papiernika z klubu Wspólnie dla Koszalina. Radny przyznał, że ta dyskusja przypomina mu powrót do przeszłości, kiedy to jego środowisko przekonywało innych radnych do podnoszenia podatków o wskaźnik inflacji. - Ja zdania nie zmieniam i nie zmienię. Byłem tylko raz, w ubiegłym roku, przeciwny. Od lat jestem za racjonalnym podwyższaniem podatków - mówił Papiernik. Nie oznaczało to jednak pełnego kredytu zaufania. Radny poprosił prezydenta o pokazanie pisma Rady Gospodarczej, która miała zaakceptować proponowaną podwyżkę. W samorządzie zaufanie zaufaniem, ale papier, jak wiadomo, nadal ma większą moc uspokajania niż najlepsze deklaracje. I rzeczywiście zdania nie zmienił. Zagłosował za podwyżką.    Papiernik zapytał też o podatek od środków transportowych. Tu prezydent Sobieraj złożył jasną deklarację. - Do końca kadencji tego podatku nie będę ruszał - oświadczył. I tak obrady płynęły dalej. Były kredyty, sauny, żłobki, podatki, inflacja, biznesplany, nieufność, moralne protesty i klateczki biorące odpowiedzialność. Samorząd w wydaniu prawdziwym? Zdecydowanie tak. A skoro było miło, przyjemnie, a nawet śmiesznie, to pozostaje tylko życzyć radnym, by przy kolejnych podatkach, kredytach i bonifikatach znów udało się zachować choć odrobinę humoru. 

Wyjątkowe znalezisko archeologiczne koło Koszalina. To cztery naszyjniki sprzed 2,5 tysiąca lat

Art za Muzeum Koszalin, fot. Muzeum Koszalin - 25 Czerwca 2026 godz. 10:29
Cztery bogato zdobione naszyjniki kołnierzowate przeleżały w ziemi ponad 2,5 tysiąca lat. Teraz niezwykłe zabytki trafiły w ręce archeologów z Muzeum w Koszalinie. Odkrycie jest tym cenniejsze, że znane jest dokładne miejsce znalezienia przedmiotów, co pozwoli specjalistom przeprowadzić dalsze badania terenowe. Informacja o odnalezieniu brązowych przedmiotów dotarła do pracownika Muzeum w Koszalinie w połowie czerwca. Przekazał ją Artur Troncik, prowadzący internetowy kanał dla poszukiwaczy. Jak wyjaśnia dr Andrzej Kasprzak, archeolog Muzeum w Koszalinie, znalazca natrafił na zabytki podczas przeszukiwania terenu niedaleko Rekowa za pomocą wykrywacza metalu. Poszukiwania prowadzone były bez wymaganego zezwolenia, dlatego osoba, która dokonała odkrycia, nie ujawniła swoich personaliów. O sprawie niezwłocznie poinformowano Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Szczecinie, Delegaturę w Koszalinie. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że znalazca pozostawił przedmioty w miejscu odkrycia i wskazał dokładne współrzędne geograficzne. Dzięki temu archeolodzy mogli bez problemu zlokalizować miejsce, w którym znajdował się skarb. Odnaleziony depozyt składa się z czterech naszyjników kołnierzowatych wykonanych z brązu. Ich powierzchnię pokrywa rozbudowany ornament ryty. Tego typu ozdoby są charakterystyczne dla okresu Halsztatt C, przypadającego na lata około 750–600 przed Chrystusem. Oznacza to, że zabytki mają ponad 2,5 tysiąca lat. — W zbiorach Muzeum w Koszalinie nie posiadamy tak dobrze zachowanych egzemplarzy — przyznaje dr Andrzej Kasprzak. Archeolog zwraca uwagę, że podobny depozyt, również składający się z czterech naszyjników, odnaleziono w XIX wieku w Paprotach w gminie Malechowo. Obecnie jest on przechowywany w Muzeum Narodowym w Szczecinie. W tamtym przypadku okoliczności odkrycia nie są jednak dobrze znane, a dokładna lokalizacja znaleziska pozostaje nieustalona. Najnowsze odkrycie daje archeologom znacznie większe możliwości badawcze. Ponieważ znane jest dokładne miejsce odnalezienia naszyjników, możliwe będzie przeprowadzenie badań ratowniczych. Specjaliści liczą, że prace terenowe dostarczą cennych informacji na temat sposobu deponowania skarbów we wczesnej epoce żelaza. Badania mają zostać przeprowadzone podczas wykopalisk, które Muzeum w Koszalinie rozpoczyna pod koniec czerwca na cmentarzysku kurhanowym w Rekowie. O ich wynikach archeolodzy poinformują w późniejszym terminie. Warto przypomnieć, że archeolodzy z Muzeum w Koszalinie co roku w okresie wakacyjnym prowadzą badania archeologiczne. W ostatnich latach koncentrują się m.in. na wykopaliskach w Rekowie w gminie Polanów oraz w Pławnie koło Czaplinka. Odnalezione koło Koszalina naszyjniki są wyjątkowym świadectwem przeszłości regionu. Po ponad 2,5 tysiąca lat od chwili złożenia ich w ziemi ponownie stają się źródłem wiedzy o dawnych społecznościach, ich kulturze, wierzeniach i sposobach wyrażania statusu poprzez ozdoby.

Koncert na rozpoczęcie wakacji. „Z tamtej strony jeziora…” zabrzmi w Jamnie. Bezpłatny autobus powrotny

Ala, film: FB/CK 105 Koszalin - 25 Czerwca 2026 godz. 9:40
Wakacje warto rozpocząć w wyjątkowej atmosferze, przy dobrej muzyce, nad wodą i w otoczeniu letniego krajobrazu. Już w sobotę, 4 lipca 2026 roku o godzinie 20:00, na Przystani Żeglarskiej w Jamnie odbędzie się koncert inaugurujący wakacyjny czas w Koszalinie. Wstęp na wydarzenie jest wolny. Na scenie wystąpią Tamara Behler oraz Grzech Piotrowski Sextet z niezwykłym programem „Z tamtej strony jeziora…”. To propozycja dla wszystkich, którzy cenią muzykę pełną emocji, przestrzeni, improwizacji i artystycznej autentyczności. Wieczór nad jeziorem będzie spotkaniem dwóch wyjątkowych światów twórczych. Z jednej strony publiczność usłyszy utwory z debiutanckiego albumu Tamary Behler „BÉLAIR”, z drugiej — autorski projekt Ludovica Grzecha Piotrowskiego. Wspólnie artyści zabiorą słuchaczy w muzyczną podróż przez jazz, muzykę etniczną, klasykę oraz słowiańskie inspiracje. Subtelny śpiew i brzmienie wiolonczeli Tamary Behler połączą się z charakterystycznym saksofonem Grzecha Piotrowskiego. Efektem będzie nastrojowa, pełna barw opowieść dźwiękowa, w której znajdzie się miejsce zarówno na autorskie kompozycje inspirowane folklorem, jak i jazzowe improwizacje oraz muzykę wymykającą się prostym gatunkowym definicjom. Program „Z tamtej strony jeziora…” zapowiada się jako koncert pełen wrażliwości i nieoczywistych brzmień. To wydarzenie, które może stać się pięknym początkiem wakacji, spokojnym, refleksyjnym, ale jednocześnie pełnym energii i twórczej swobody. Organizatorzy zapraszają mieszkańców Koszalina, turystów oraz miłośników muzyki na letni wieczór nad jeziorem. Przystań Żeglarska w Jamnie stanie się tego dnia miejscem artystycznego spotkania, w którym muzyka, natura i wakacyjna atmosfera stworzą wyjątkową całość. Dla uczestników koncertu przygotowano również udogodnienie komunikacyjne. Po wydarzeniu dostępny będzie bezpłatny autobus powrotny, który zostanie podstawiony około godziny 21:45 na Przystani Żeglarskiej w Jamnie. Autobus wyruszy po skompletowaniu pasażerów. Trasa powrotna obejmie przystanki: Władysława IV, Dworzec PKP oraz Katedra. Koncert na rozpoczęcie wakacji — „Z tamtej strony jeziora…” Tamara Behler i Grzech Piotrowski Sextet Sobota, 4 lipca 2026 r. Godz. 20:00 Przystań Żeglarska w Jamnie Wstęp wolny To będzie wieczór pełen muzyki, emocji i letniej atmosfery. Warto zarezerwować ten czas i rozpocząć wakacje nad jeziorem — z dźwiękami, które popłyną „z tamtej strony jeziora…”.

Pierwsze gry planszowe z dziećmi: jak wprowadzić malucha w świat planszówek?

Artykuł sponsorowany - 23 Czerwca 2026 godz. 11:25
Wprowadzenie malucha w świat gier to sposób na ucieczkę od wszechobecnych ekranów i genialne narzędzie wspierające rozwój emocjonalny, a także intelektualny. Zastanawiasz się, jak zacząć tę przygodę, by zamiast rzucania pionkami w kąt, rozpalić w brzdącu iskrę prawdziwego gracza? Zobacz, jak wprowadzić malucha w świat planszówek. Jak wybrać pierwszą grę planszową dla malucha? Początki powinny być przede wszystkim przyjemne. Zbyt skomplikowane zasady mogą szybko zniechęcić nawet najbardziej ciekawskiego kilkulatka do dalszej zabawy. Wybieraj gry o prostych regułach, krótkim czasie rozgrywki oraz atrakcyjnej oprawie graficznej. Najmłodsi gracze najlepiej odnajdują się w planszówkach, które opierają się na rozpoznawaniu kolorów, kształtów, zwierząt lub wykonywaniu prostych zadań. Dzięki temu dziecko szybko rozumie zasady gry i czerpie satysfakcję z samodzielnego uczestnictwa w zabawie. Dobrym rozwiązaniem jest także zwracanie uwagi na jakość wykonania elementów. Duże karty, solidne pionki oraz trwałe plansze sprawiają, że rozgrywka jest bezpieczna i komfortowa nawet dla najmłodszych dzieci. Dlaczego warto zacząć od prostych planszówek? Pierwsze doświadczenia mają ogromne znaczenie dla dalszego zainteresowania dziecka grami. Odpowiednio dobrane planszówki pozwalają budować pewność siebie oraz rozwijać kompetencje społeczne. Maluch uczy się czekać na swoją kolej, przestrzegać zasad i współpracować z innymi uczestnikami zabawy. Korzyści płynących z regularnego grania jest naprawdę wiele. To między innymi: rozwijanie koncentracji i pamięci, ćwiczenie logicznego myślenia, nauka cierpliwości i przestrzegania zasad, wzmacnianie relacji rodzinnych, rozwój umiejętności komunikacyjnych, budowanie pewności siebie poprzez osiąganie małych sukcesów. Stwórz domową tradycję wspólnego grania Regularne rodzinne rozgrywki mogą szybko stać się jednym z najpiękniejszych rytuałów w Waszym domu. Wystarczy kilkanaście minut dziennie, aby stworzyć przestrzeń do rozmów, śmiechu i czystych emocji. Dla malucha jest to niezwykle cenne, ponieważ otrzymuje pełną uwagę rodziców i czuje się ważnym uczestnikiem rodzinnych aktywności. Pamiętaj, że na początku wygrana nie ma żadnego znaczenia. Liczy się dobra zabawa i budowanie pozytywnych skojarzeń. Jeśli pierwsze partie będą kojarzyć się z frajdą i bliskością, dziecko samo będzie wyciągać z półki kolejne pudełka. Gry, klocki i kreatywna zabawa – wszystko w jednym miejscu Szukasz idealnego tytułu na start? Koniecznie sprawdź gry planszowe dla dzieci w ofercie Coccodrillo. Znajdują się tam propozycje dopasowane do różnych grup wiekowych, dzięki czemu łatwo wybrać produkt odpowiedni dla początkującego gracza. A jeśli po emocjonującej partii przyjdzie czas na wyciszenie, świetnym uzupełnieniem będą klocki dla dzieci w sklepie Coccodrillo. Tego typu zabawki rozwijają kreatywność, zdolności manualne oraz wyobraźnię przestrzenną. Łącząc różne formy aktywności, można jeszcze skuteczniej wspierać rozwój dziecka i zapewniać mu wartościową rozrywkę każdego dnia. Całą masę inspiracji oraz gotowych pomysłów na angażujące spędzanie czasu znajdziesz na stronie pl.coccodrillo.eu. Pierwsze planszówki to początek wielkiej przygody Świat gier planszowych oferuje dzieciom znacznie więcej niż tylko chwilową rozrywkę. To przestrzeń pełna emocji, wyzwań i okazji do nauki poprzez zabawę. Wybierając pierwsze gry planszowe z dziećmi, rodzice pomagają rozwijać ważne kompetencje, jednocześnie budując wyjątkowe wspomnienia i wzmacniając rodzinne więzi. Zacznijcie od prostych kroków, a zanim się obejrzysz, wspólne granie stanie się Waszą rodzinną pasją na długie, długie lata!

LUDZIK One Man Show 2026 już 30 czerwca w Koszalinie

Art z mat. inf. - 18 Czerwca 2026 godz. 12:01
30 czerwca 2026 roku Koszalin ponownie stanie się miejscem spotkania miłośników dobrego humoru. W Teatrze Muzycznym Adria odbędzie się XIII edycja Festiwalu LUDZIK: Mistrzostwa One Man Show, wydarzenia, które od lat prezentuje najlepiej zapowiadających się artystów sceny komediowej. LUDZIK One Man Show to festiwal, który łączy konkursowe występy, świetną zabawę i bezpośredni kontakt z publicznością. Na scenie pojawiają się stand-uperzy oraz twórcy one man show, którzy mają okazję zaprezentować swoje autorskie programy przed koszalińską publicznością. To wydarzenie przyciąga zarówno wiernych fanów stand-upu, jak i osoby, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z komedią na żywo. Tegoroczna, trzynasta edycja zapowiada się wyjątkowo ciekawie. Na scenie Teatru Muzycznego Adria wystąpią: Martyna Podwysocka, Mateusz „Vilu” Wileński, Kamil Jezierski oraz zwycięzca ubiegłorocznej edycji, Jarek Legońkoff. Gospodarzem wieczoru będzie Bartosz Brzeskot. Organizatorzy zapraszają wszystkich, którzy chcą spędzić wieczór w atmosferze śmiechu, dystansu i komediowych emocji. Festiwal LUDZIK to okazja do poznania nowych talentów, ale także do wspólnego przeżywania humoru na żywo. Bez filtrów, bez dystansu sceny i z energią, którą daje bezpośredni kontakt artysty z publicznością. Wydarzenie odbędzie się we wtorek, 30 czerwca 2026 roku o godz. 19.00 w Teatrze Muzycznym Adria przy ul. Grunwaldzkiej 8–10 w Koszalinie. Realizację wydarzenia finansowo wsparła Gmina Miasto Koszalin. Partnerem wydarzenia jest Pomorze Zachodnie. Teatr Muzyczny Adria oraz NGC 68 zapraszają na wieczór pełen śmiechu, niepowtarzalnych występów i komediowych emocji.