Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.
10 Września 2019 godz. 5:28
Ala, fot: Dominik Wasilewski, FB/Piotr Zientarski
 

Lepiej wybierz!

W latach osiemdziesiątych był obrońcą w procesach działaczy opozycyjnych, a także doradcą prawnym i pełnomocnikiem biskupa diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. W 2006 r. IPN nadał mu status osoby pokrzywdzonej. Niedawno wyraził oburzenie i sprzeciw wobec okoliczności zatrzymania i skucia w kajdanki Władysława Frasyniuka i zapytał na czy CBA wydając 25 mln. zł. zakupiło program do masowej inwigilacji Pegasus. Przed nami kolejne wybory. 13 października br. odbędą się wybory parlamentarne. W mijającej kadencji parlamentu Koszalin reprezentowało trzech posłów, Stanisław Gawłowski (PO), Stefan Romecki (Kukiz'15) i Paweł Szefernaker (PiS) oraz jeden senator Piotr Benedykt Zientarki (PO). Cała czwórka ponownie będzie ubiegać się o wybór, z tym, że poseł Gawłowski zakładając swój komitet wyborczy zamierza zostać senatorem, a Zientarski został "jedynką" Koalicji Obywatelskiej do sejmu. Postanowiliśmy przyjrzeć się pracy koszalińskich parlamentarzystów. Bohaterem dzisiejszego materiału jest Senator Piotr Benedykt Zientarski.   Praca w senacie dla Zientarskiego była „oczekiwanym spełnieniem”. Potrafił powiązać bycie przewodniczącym Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej z zajęciami w Parlamentarnej Grupie ds. Przestrzeni Kosmicznej. Udanie łączył swoją działalność w Parlamentarnym Zespole ds. Obrony Polskiej Samorządności, w którym był wiceprzewodniczącym z pracami w Kaszubskim Zespole Parlamentarnym lub Polsko-Kazachstańskiej Grupie  Parlamentarnej. Za działalność w tej ostatniej Zientarski został wyróżniony tytułem doktorem honoris causa Uniwersytetu Al-Farabi  i został pierwszym Polakiem w 80-letniej historii tego najstarszego Uniwersytetu w Kazachstanie. Tym samym znalazł się w zaszczytnym gronie, w którym jest m.in. 7 laureatów Nagrody Nobla. Działalność parlamentarna Zientarskiego to także  363 wystąpienia podczas posiedzeń Senatu,  udział w ponad tysiąca głosowań oraz wystosowanie kilkudziesięciu oświadczeń. Jako senator swoją uwagę kierował m.in. na alkoholizm wśród Polaków. Pytał premiera: co polski rząd zamierza zrobić z faktem, że „gwałtownie wzrosła sprzedaż alkoholu w butelkach o małych pojemnościach, potocznie zwanych małpkami, czyli o objętości poniżej 200 ml.”? Interesowała go także sprawa hazardu w naszym kraju. „Z przedstawianych w toku prac przez Ministerstwo Finansów analiz wynikało, że ustawa hazardowa ma przynieść wpływy wynoszące około 1,7 miliarda zł, a szara strefa ograniczy się do kilku procent” – pisał w jednym ze swoich świadczeń. „Tymczasem po upływie ponad półtora roku od uruchomienia Rejestru Domen Służących do Oferowania Gier Hazardowych Niezgodnie z Ustawą, który to rejestr miał odegrać kluczową rolę w ograniczaniu udziału w rynku operatorów gier nieposiadających polskiej licencji, wielkość szarej strefy szacowana jest wciąż na około 50–60% rynku”. Bliskie jego sercu były także sprawy, które interesują nas, mieszkańców Pomorza Środkowego.  Dlatego pytał: Jarosław Kaczyński w wypowiedzi dla Radia Koszalin, 6 lipca 2016 r. powiedział: „uważamy, że  Środkowe Pomorze jest poszkodowane,  że nie ma tam ośrodka władzy samorządu wojewódzkiego i nie ma wojewody... To my jesteśmy gotowi ten błąd – bo uważam to za błąd popełniony w roku 1998 – nadrobić”. Czy prezes Prawa i Sprawiedliwości podjął jakiekolwiek działania w tym kierunku? Czy przekazał rządowi treść obietnicy, którą złożył w Waszym imieniu? W imieniu rządu odpowiedzi udzielił wiceminister MSWiA Paweł Szefernaker:     Walczył także o rządowe pieniądze na  lokalne drogi.  Dlatego na ręce prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego złożył takie zapytanie: W związku z rozpoczęciem przyjmowania przez wojewodów wniosków na dofinansowanie inwestycji na drogi lokalne proszę o wyjaśnienie powodu, dla którego województwo zachodniopomorskie zostało zmarginalizowane i ma otrzymać najmniej środków mimo zajmowanej pozycji na mapie województw. Pomorze Zachodnie zajmuje: 5 miejsce pod względem powierzchni, 6 miejsce, jeśli chodzi o liczbę kilometrów dróg powiatowych. Mamy więcej dróg niż województwo podkarpackie, świętokrzyskie, a zajmujemy 14. miejsce pod względem przyznanych środków na remonty dróg lokalnych. Dla potwierdzenia w liczbach przedstawiam przyznane kwoty na drogi powiatowe i gminne: zachodniopomorskie – 174 mln zł, podkarpackie – 270 mln zł, świętokrzyskie – 240 mln zł. Zientarski zajął się także sprawą  modernizacji koszalińskiego dworca PKP  „Znajduje się ona na liście przyjętego we wrześniu 2016 r. Programu Inwestycji Dworcowych na lata 2016–2023, w którym ujęto przebudowę dworca PKP w Koszalinie jako zadanie do realizacji w najbliższych latach, jednakże bez konkretyzacji terminu i zakresu inwestycji oraz bez ujęcia jej w bieżącym planie finansowym PKP. Zdesperowani wieloletnią niemocą Polskich Kolei Państwowych mieszkańcy Koszalina w sierpniu bieżącego roku zawiązali Społeczny Komitet „TAK dla nowego dworca PKP” zbierający podpisy w sprawie pilnej modernizacji dworca i zachęcający do wsparcia inicjatywy przedstawicieli wszystkich sił politycznych i organizacji działających w mieście. Choć był członkiem Parlamentarnej Grupy ds. Przestrzeni Kosmicznej to zajął się także  sytuacją  polskiego lotnictwa lekkiego,  a w szczególności amatorskiego: „Polska jest białą plamą na mapie europejskiego lotnictwa lekkiego, a w szczególności amatorskiego. Warto wziąć przykład państw sąsiednich, Czech, Słowacji i Niemiec, w których to lotnictwo amatorskie stało się znaczącą dziedziną gospodarki, polem do innowacyjności i źródłem prestiżu” – pisał do ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka. Mało kto wie, ale senator Zientarski interweniował także w sprawie „Uchwały Rady Miejskiej w Koszalinie nr XVII210/2016 z dnia 28 stycznia 2016 r.,  której przyjęto program  „Koszalińska Karta Seniora”.  Został on opracowany przez Radę Seniorów przy udziale wielu instytucji i przedsiębiorstw z Koszalina. Dzięki niemu mieszkańcy, którzy ukończyli 60. rok życia – a nie wszyscy mają prawo do emerytury lub zatrudnienie – są upoważnieni do korzystania z rabatów udzielanych przez instytucje kulturalne, sportowe, zakłady usługowe, sklepy, punkty gastronomiczne, które są partnerami programu, ma charakter prospołeczny i prosenioralny. Do programu tego przystąpiły także niektóre apteki w naszym mieście, oferując tańsze produkty lecznicze czy wyroby medyczne posiadaczom Karty Seniora. Środkowopomorska Okręgowa Izba Aptekarska w Koszalinie poinformowała o tym Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny w Szczecinie, z góry sugerując, że apteki, które przystąpiły do programu, złamały ustawę – Prawo farmaceutyczne, a ich partnerstwo w programie należy uznać za formę reklamy. Na żadnej z aptek, które przystąpiły do programu, nie ma reklamy wizualnej, a wykaz tych aptek dostępny jest jedynie dla zainteresowanych. Zachodniopomorski Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny zabronił udziału w programie wszystkim podmiotom prowadzącym punkty apteczne na terenie Koszalina i zobowiązał do rozwiązania zawartych już porozumień. Uczestniczy w nim wiele podmiotów, apteki nie są jego głównym uczestnikiem, a tylko jednym z wielu podmiotów, choć mającym niewątpliwie duże znaczenie dla seniorów, nie jest to jednak program lojalnościowy. W moim przekonaniu działania Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego i Środkowopomorskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej zostały podjęte w wyniku nadmiernej ostrożności – program bowiem nie został ustanowiony przez apteki, lecz przez Radę Miasta – a argumenty o zakazie reklamy, pojawiające się w orzecznictwie, nie mają tu zastosowania”. Piotr Zientarski żegna się z Senatem.  13 października ubiegał się będzie o mandat posła na Sejm RP. Został liderem listy Koalicji Obywatelskiej w naszym tj. 40 okręgu wyborczym.    DZIAŁALNOŚĆ PARLAMENTARNA  SENATORA PIOTRA BENEDYKTA ZIENTARSKIEGO   IX kadencja SENATU RP   DZIAŁALNOŚĆ W KOMISJACH SENACKICH Komisja Samorządu Terytorialnego i Administracji PaństwowejPRZEWODNICZĄCY KOMISJI od: 13.11.2015 r. Komisja Ustawodawcza Od: 10.03.2016 r.   DZIAŁALNOŚĆ W ZESPOŁACH PARLAMENTARNYCH Kaszubski Zespół Parlamentarny Parlamentarny Zespół ds. Kultury, Tradycji i Dziedzictwa Małych Ojczyzn Parlamentarny Zespół ds. Obrony Polskiej Samorządności Wiceprzewodniczący Parlamentarny Zespół na rzecz budowy drogi ekspresowej S6 Szczecin-Gdańsk Zachodniopomorski Zespół Parlamentarny   DZIAŁALNOŚĆ W GRUPACH PARLAMENTARNYCH Parlamentarna Grupa ds. Przestrzeni Kosmicznej   DZIAŁALNOŚĆ W GRUPACH BILATERALNYCH  Wiceprzewodniczący Polsko Kazachstańskiej Grupy Parlamentarnej   DZIAŁALNOŚĆ W ZESPOŁACH SENACKICH Senacki Zespół Monitorowania PraworządnościWiceprzewodniczący Zespołu Senacki Zespół Współpracy z Azją Środkową   363 WYSTĄPIENIA SENATORA NA POSIEDZENIACH SENATU  https://www.senat.gov.pl/sklad/senatorowie/aktywnosc,109,9.html UDZIAŁ W GŁOSOWANIACH https://www.senat.gov.pl/sklad/senatorowie/aktywnosc-glosowania,109,9.html OŚWIADCZENIA SENATORSKIE https://www.senat.gov.pl/sklad/senatorowie/nowe-oswiadczenia-senatorskie,109,9.html   Ostatnie oświadczenie majątkowe  tu.
2 Września 2019 godz. 9:50
eWok, fot. archiwum
 

Lepiej wybierz!

Jest za powstaniem województwa środkowopomorskiego i demokracją w Afryce. Wystąpił w obronie Polaków – uczestników wypadku drogowego w Azerbejdżanie, a także Jeziora Jamno, pszczół i nauki... łaciny w polskich szkołach. Przed nami kolejne wybory. 13 października odbędą się wybory parlamentarne. W mijającej kadencji parlamentu Koszalin reprezentowało trzech posłów, Stanisław Gawłowski (PO), Stefan Romecki (Kukiz'15) i Paweł Szefernaker (PiS) oraz jeden senator Piotr Benedykt Zientarki (PO). Cała czwórka ponownie będzie ubiegać się o wybór, z tym, że poseł Gawłowski zakładając swój komitet wyborczy zamierza zostać senatorem, a Zientarski został "jedynką" Koalicji Obywatelskiej do sejmu. Postanowiliśmy przyjrzeć się sejmowym pracom koszalińskich parlamentarzystów. Bohaterem pierwszego materiału jest  Stefan Romecki. To 69-letni polityk-społecznik. Swoją edukację zakończył otrzymując w 1968 roku świadectwo ukończenia Zasadniczej Szkoły Zawodowej przy Koszalińskiej Wytwórni Części Samochodowych. W poprzednich wyborach startując pod szyldem Kukiz'15 zyskał zaufanie 7740 wyborców. Teraz startował będzie z listy Koalicji Polskiej, w skład której weszli reprezentanci PSL i Kukiz'15. W naszym „40” okręgu znalazł się na pozycji nr 2. Romecki w obecnej kadencji sejmu był bardzo aktywnym posłem. Aż 307-krotnie wypowiadał się z sejmowej mównicy. Był autorem 72 interpelacji, 11 pytań i 23 oświadczeń. Wziął udział w 7730 z 8031 sejmowych głosowań. Najwięcej razy jednego dnia poseł z Koszalina naciskał przycisk aż 435-krotnie (16.01.2019). Poseł Romecki był także członkiem pięciu  stałych delegacji parlamentarnych i grup bilateralnych, w tym tak egzotycznych jak Grupa Parlamentarna Polska-RPA, Polsko-Mongolska Grupa Parlamentarna, czy Polska-Iracka Grupa Parlamentarna. Ciekawie przedstawia się jego przynależność do sejmowych komisji i podkomisji. Otóż jest on członkiem ośmiu takich gremiów w tym m.in.: Komisji Kultury Fizycznej i Sportu oraz Podkomisji stałej do spraw monitoringu Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej. Na tym wcale nie koniec aktywności sejmowej koszalińskiego posła. Bo jest także członkiem 15 zespołów parlamentarnych. Przynależność do zespołu „do spraw budowy dróg ekspresowych S6 i S11” uważamy za jego obowiązek. Podobnie jest z członkostwem w Zachodniopomorskim Zespole Parlamentarnym. Ponadto Romecki udziela się w takich zespołach jak Kawalerów Orderu Uśmiechu (sam  takowy posiada), Parlamentarny Zespół ds. Rozwiązywania Problemów Uzależnień. I to można jeszcze zrozumieć. Ale członkostwo w Parlamentarnym Zespole  ds. wspierania wymiany gospodarczej i kulturalnej pomiędzy Rzeczpospolita Polską i Republiką Korei oraz bycie wiceprzewodniczącym Polskiej Sekcji AWEPA  za bardzo wytłumaczyć się już chyba nie da. Tym bardziej, że AWEPA to (musieliśmy sprawdzić, bo sami za bardzo nie wiedzieliśmy co to takiego) Stowarzyszenie Europejskich Parlamentarzystów z Afryką. To jest międzynarodowa organizacja pozarządowa, której zadaniem jest wspieranie rozwoju demokracji parlamentarnej w Afryce, wzmacnianie obecności krajów afrykańskich na scenie międzynarodowej oraz budowanie dialogu parlamentarnego między Afryką i Europą. Choć jeśli przypomnimy sobie udział Romeckiego w stałych delegacjach naszego kraju z RPA, czy Irakiem, to udzielanie się w zespołach parlamentarnych na rzecz Korei czy Afryki nabiera  jakiegoś sensu. Musimy też wiedzieć, że poseł Romecki był zatroskany edukacją w polskich szkołach. Dlatego interpelował u ministra MEN w sprawie nauczania... języka łacińskiego: „Obecnie w Polsce łaciny uczy się zaledwie 2% licealistów (dla porównania Włochy: 70%, zaś jeden z najgorszych wyników notuje Francja – 13% - wskazywał w podpisanej także przez niego interpelacji. "Jednym z głównych powodów wymierania pszczół w Polsce są pestycydy, a dokładniej, najbardziej toksyczne dla pszczół są klotianidyna, imidaklopryd, tiametoksam oraz fipronil. Jak wynika z raportu Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności te cztery pestycydy powinny zostać natychmiast objęte całkowitym zakazem stosowania", czytamy w podpisanej m.in. przez Stefana Romeckiego interpelacji skierowanej do ministra rolnictwa.  Tak naprawdę to jednak zaledwie pobocza sejmowej działalności posła Romeckiego. Przemierzający Koszalin wzdłuż i w szerz rowerem dla wielu mieszkańców naszego miasta po prostu Stefan angażował się, i to bardzo – w sprawy regionu. Stanął w obronie niepełnosprawnych, gdy zamknięto Poradnię  Stomatologiczną dla Osób Niepełnosprawnych przy Szpitalu Wojewódzkim im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie. Interweniował w imieniu pokrzywdzonych w wypadku drogowym w Azerbejdżanie obywateli Polski, a dokładniej mieszkańców Koszalina oraz nad sposobem obsługi klientów w Banku PKO BP na Pomorzu Zachodnim. Tym razem wsparł się opinią jednego z lokalnych dziennikarzy. Jest gorącym orędownikiem powołania woj. środkowopomorskiego oraz utworzenia dwumiasta Koszalin-Mielno. Uważa, że utworzenie jednomandatowych okręgów wyborczy uzdrowi polską politykę. Wiele czasu poświęcił także na sprawy związane z Jeziorem Jamno. W swojej interpelacji do ministra środowiska napisał m.in. „Jezioro Jamno ma ok. 50 mln m3 pojemności. Roczny wlew wody morskiej do czasu budowy tzw. wrót sztormowych wynosił ok. 30 mln m3. W skutek wlewów wykształcił się unikatowy system ekologiczny. Jezioro Jamno jedno z dwóch w Polsce należało do jezior słonawo-wodnych. Zdaniem ekologów uniemożliwienie wlewu wody morskiej zaburzyło a właściwie zniszczyło ten unikatowy ekosystem. Wyginęło 95 % organizmów dennych stanowiących jedno z pierwszych ogniw łańcucha pokarmowego. Drastycznie zwiększył się poziom biogenów (zawiązków azotu i fosforu) oraz bakterii grupy colli pochodzenia fekalnego. Jezioro zmienia się w martwy zbiornik wodny. Ponadto na tzw. wrotach sztormowych wybudowano nielegalny zdaniem ekologów stopień wodny, sztucznie piętrzący wodę w jeziorze".  x    x    x Fakty mówią same za siebie. Poseł Romecki był niezwykle aktywnym posłem. Działając w opozycji w imieniu swoich wyborców często pytał i dopytywał. Potrafił zainteresować się sprawą jednostki oraz całego środowiska.                                        Tak głosował poseł Stefan Romecki:  Ustawa Oświatowa                                                                                         - przeciw przyjęciu Ustawa Budżetowa                                                                                          - przeciw przyjęciu Ustawa Budżetowa                                                                                          - przeciw przyjęciu Ustawa o Trybunale Konstytucyjnym                                                             - przeciw przyjęciu Ustawa Prawo o Prokuraturze                                                                         – przeciw przyjęciu Ustawa Prawo o Ustroju Sądów Powszechnych                                              - nie głosował Ustawa o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym   - za przyjęciem Projekt ustawy o planowaniu rodziny (aborcja)                                              - przeciw odrzuceniu   Ostatnie oświadczenie majątkowe tu. :  
27 Sierpnia 2019 godz. 13:25
Ekoszalin z mat. informacyjnych
 

Budowa drogi z unijną pomocą

Tereny inwestycyjne w Koszalinie będą lepiej skomunikowane. Samorząd miejski zdecydował o budowie drogi przy ulicy Władysława IV. Jedną trzecia kosztów inwestycji pokryją eurofundusze RPO WZ 2014-2020. Umowę wsparcia podpiszą jutro w Koszalinie, wicemarszałek Tomasz Sobieraj oraz prezydent Piotr Jedliński. Nowy, ponad 300-metrowy odcinek drogi powstanie przy ul. Władysława IV w stronę ul. Batalionów Chłopskich, pomiędzy torami kolejowymi i ul. Tadeusza Mazowieckiego. Wcześniejsza infrastruktura była w kiepskim stanie, częściowo utwardzona bitumicznie, częściowo pokryta betonem. Inwestycja - oprócz budowy drogi - przewiduje także powstanie chodników, zjazdów, miejsc postojowych, dwukierunkowej ścieżki rowerowej, a także wymianę sieci elektroenergetycznej i montaż ulicznego oświetlenia.   Wartość projektu objętego dofinansowaniem wynosi 3 mln złotych, jego realizacja rozpoczęła się w maju br i potrwa do 31 grudnia 2022 roku. Przewidywana wartość samego dofinansowania wynosi 1 mln złotych.  W ramach inwestycji powstaje nowa nawierzchnia wewnętrznej części ulicy Władysława IV - gdzie swoje siedziby ma wiele koszalińskich firm, przebudowywane będą chodniki, budowane miejsca postojowe, dwukierunkowa ścieżka rowerowa, zjazdy, oświetlenie uliczne.   W wyniku realizacji projektu zostanie zmodernizowany odcinek drogi gminnej w obszarze inwestycyjnym zlokalizowanym pomiędzy ulicami Władysława IV (główna), Batalionów Chłopskich, torami kolejowymi a ul. Tadeusza Mazowieckiego. Budowa i przebudowa ulicy Władysława IV docelowo podniesie bezpieczeństwo i standard ruchu pieszego i pojazdów, a także wpłynie na uporządkowanie zagospodarowania terenu znajdującego się w bezpośrednim sąsiedztwie. Inwestycja wpłynie pozytywnie na zwiększenie atrakcyjności  okolicznego terenu, w tym prowadzenia i rozwijania działalności gospodarczej dzięki poprawie dostępności drogowej/komunikacyjnej tego  terenu.   Modernizowany obszar to tereny inwestycyjne z przeznaczeniem pod zabudowę produkcyjno-usługową, składy i magazyny. Obecnie rolę dominującą na tym obszarze stanowi m.in. zabudowa obiektów produkcyjnych, usługi rzemiosła produkcyjnego, składy, magazyny, usługi pozostałe.   Podpisanie umowy pomiędzy prezydentem Koszalina Piotrem Jedlińskim a wicemarszałkiem Tomaszem Sobierajem pozwoli na sięgnięcie po dofinansowanie w wysokości 1 mln.  Sama inwestycja jest prowadzona  już od kilku miesięcy. W dniu 6 maja 2019 roku zawarto bowiem umowę na remont drogi z firmą DOMAR Kazimierz Domaracki z Tatowa o wartości 7 240 554,19 zł. Oprócz opisanego wyżej zakresu robót w ramach inwestycji prowadzone będą prace infrastrukturalne finansowane ze środków Miejskich Wodociągów i Kanalizacji ( w zakresie wod-kan.).
26 Sierpnia 2019 godz. 16:03
Art za ZZPN
 

W Świdwinie ZZPN nagrodził kluby i działaczy

W Świdwinie odbyło się spotkanie z klubami z koszalińskiego oddziału Zachodniopomorskiego Związku Piłki Nożnej. Były nagrody za awans, kluby otrzymały piłki, a wyróżniający się działacze uhonorowani zostali odznaczeniami związkowymi. W spotkaniu uczestniczyło bardzo wielu przedstawicieli klubów, sala wypełniona była niemal do ostatniego miejsca. - Frekwencja była nadspodziewanie wysoka. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele około 80 procent zaproszonych klubów. To najlepszy dowód na to, że tego typu spotkania są bardzo potrzebne – mówi Jan Bednarek, prezes ZZPN. Jednym z punktów zebrania było wręczenie nagród za awans do wyższych klas rozgrywkowych. Działacze odebrali bony na zakup sprzętu sportowego oraz pamiątkowe koszulki. - Choć ZZPN nie był w ubiegłym sezonie organizatorem rozgrywek w okręgu koszalińskim uznaliśmy, że wszystkie kluby zrzeszone w ZZPN należy traktować w taki sam sposób. Nasza inicjatywa przyjęta została z dużym uznaniem. Nagrody w postaci talonów na zakup sprzętu sportowego na pewno bardziej przydadzą się od pucharów i statuetek – twierdzi Bednarek. W trakcie spotkania do dyspozycji klubowych działaczy byli między innymi Marek Safanów, który wyjaśniał szczegóły procesu certyfikacji szkółek piłkarskich oraz Jacek Siebert, który wyjaśniał wszelkie sprawy organizacyjne związane z rozgrywkami ligowymi. - Na każdym kroku podkreślam, że to my, czyli Związek, jest dla klubów, a nie kluby są dla Związku. Wsłuchujemy się w każdy głos działacza, także tego z najniższych klas rozgrywkowych. Staramy się wychodzić naprzeciw potrzebom klubów. Z satysfakcją stwierdzam, że w tej chwili zdecydowaną większość spraw związanych z udziałem w rozgrywkach działacze mają możliwość załatwić bez wychodzenia z domu, za pośrednictwem systemu extranet. To znaczne ułatwienie. W ostatnim czasie znacznie zmniejszyły się też opłaty związane z udziałem w rozgrywkach – przypomniał Bednarek. W trakcie spotkania doszło do miłego wydarzenia jakim było wręczenie odznaczeń z okazji 100-lecia PZPN. W gronie wyróżnionych znaleźli się Rafał Łasecki, Bogdan Szlawski (obaj brązowa odznaka honorowa ZZPN), Artur Czycz (srebrna odznaka honorowa ZZPN), Wojciech Pauliński, Andrzej Wojciechowski (złota odznaka honorowa ZZPN), Zbigniew Halec (brązowa odznaka honorowa PZPN), Bogusław Jabłoński, Mirosław Wiercioch (srebrna odznaka honorowa PZPN), Elżbieta Litewka (złota odznaka honorowa PZPN). Ponadto brązowy medal za wybitne osiągnięcia w rozwoju piłki Nożnej PZPN otrzymał Mirosław Skórka. Nie obyło się także bez prezentów dla klubów. Każdy klub otrzymał komplet piłek. W sumie ZZPN ufundował ponad 250 futbolówek.  Kolejne spotkanie z przedstawicielami klubów z oddziału Szczecin odbędzie się 30 sierpnia w Goleniowie. Początek o godzinie 18 w restauracji JF DUET przy ul. Maszewskiej 19. Wszystkie kluby oraz ich przedstawicieli serdecznie zapraszamy.
9 Września 2019 godz. 5:46
Art za MKS Perła Lublin
 

Mistrzynie nadal za mocne

21-krotny mistrz Polski, MKS Perła Lublin na inaugurację sezonu PGNiG Superligi Kobiet pokonał brązowe medalistki ubiegłorocznych rozgrywek - Piłkę Ręczną Koszalin 28:25 (15:12). Po pierwszej połowie mistrzynie Polski prowadziły z koszaliniankami różnicą trzech bramek, ale początek meczu nie układał się po myśli gospodyń. Mnożyły się straty, niecelne podania i błędy w obronie. Podopieczne Anity Unijat szybko wyszły na prowadzenie 4:1, a w piętnastej minucie spotkania po golu Hanny Rycharskiej wciąż były na +3. Od tego momentu zawodniczki MKS, po ostrej reprymendzie trenera Lisa zaczęły odrabiać straty. W 18 minucie po bramce Joanny Gadziny dogoniły rywalki, a cztery minuty później objęły prowadzenie po skutecznej kontrze Anety Łabudy. Do końca pierwszej połowy piłkarki MKS sukcesywnie powiększały przewagę i po trafieniu Sylwii Matuszczyk schodziły na przerwę przy wyniku 15:12. W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. MKS Perła kontrolował spotkanie, utrzymując stabilną różnicę bramkową. Przyjezdne z Koszalina długo nie były w stanie zbliżyć się bardziej niż na dystans trzech oczek. Do niecodziennej sytuacji doszło w 42 minucie spotkania. Praktycznie w tym samym momencie kary dwóch minut otrzymały Joanna Szarawaga, Marta Gęga, a po chwili za błąd zmiany na ławkę usiadła Aleksandra Rosiak. Koszalinianki wygrały tę przewagę tylko jedną bramką. W końcówce kilka udanych obron Weroniki Gawlik i bramki Sylwii Matuszczyk pozwoliły przypieczętować wygraną i zakończyć mecz wynikiem 28:25. Triumf MKS, pominąwszy początek meczu, przez całą drugą połowę nie był zagrożony. MVP spotkania po stronie koszalinianek została rodowita lublinianka Paula Mazurek, a po stronie gospodyń przebojowa obrotowa – Sylwia Matuszczyk, która tuż po meczu powiedziała: „Nie patrzyłabym dziś na wynik, bo jak mówi przysłowie: pierwsze koty za płoty. W końcowym rozrachunku nikt nie będzie pamiętał rezultatu, zatem cieszymy się z trzech punktów na naszym koncie. Na początku spotkania było nieco nerwówki z naszej strony, nie mogłyśmy się odnaleźć, może sparaliżowała nas atmosfera w hali Globus i zgromadzeni kibice. Fajnie, że w końcu weszłyśmy na właściwe tory i wszystko zaczęło funkcjonować dobrze. Wynik zniwelował nieco ten okres gry tylko z trzema zawodniczkami w ataku, bo już miałyśmy sześć goli przewagi. Mecz mógł się podobać i to, jak zagrałyśmy jako cały zespół. Z pewnością musimy poprawić atak, bo w pierwszych minutach nie mogłyśmy dojść do czystych pozycji rzutowych."   MKS Perła Lublin – Piłka Ręczna Koszalin 28:25 (15:12) MKS: Gawlik, Bešen – Rosiak 6, Matuszczyk 4, Gadzina 4, Łabuda 3, Achruk 3, Stasiak 3, Gęga 2, Kochaniak 1, Blažević 1, Nocuń PR Koszalin: Prudzienica, Sach, Filończuk – Mazurek 7, Haric 3, Han 2, Tracz 2, Smolinh 2, Tomczyk 2, Andriichuk 2, Borysławska 1, Nowicka 1, Rycharska 1, Volovnyk 1, Urbaniak 1 Sędziowały: Urszula Lesiak, Małgorzata Lidacka Kary: MKS – 10 minut, PR Koszalin – 4 minutyWidzów: 1400
14 Września 2019 godz. 13:22
eWok, fot. FB/Wiesław Koluch
 

60 lat gwardyjskich judoków

We własnym gronie, składającym się ze czterech pokoleń zawodników swoje 60. urodziny świętowali Judocy Gwardii Koszalin. Na spotkanie, które odbyło się w Mielnie licznie przybyli judocy i judoczki z czterech pokoleń. Obecny był m.in.  Kazimierz Kołodziejski, który 60 lat temu zapoczątkował judo w Koszalinie. Obecni  byli także trenerzy Marian Tałaj, brązowy medalista igrzysk olimpijskich oraz Cezary Wojniusz, Ryszard Szafirowicz, Andrzej Adamski  i Tomasz Zawadzki. Byli również inni trenerzy koszalińscy i poznańscy: Stanisław Olszyński, Czesław Kur, Wincenty Tałaj, Bogusław Sańko, Marian Standowicz, Zbigniew Tałaj, Jerzy Pater, Andrzej Małyszko, Leszek Woźniak. Z różnych zakątków świata przyjechali zawodnicy, którzy w latach 80-tych byli czołówką naszego kraju i wywalczyli  wicemistrzostwo Polski dla klubu Judo Gwardia Koszalin. - Przy okazji takiego spotkania czas zupełnie stanął w miejscu. Chociaż wizualnie wszyscy różnią się wyglądem, to jednak wewnątrz każdego uaktywnia się ten sam młodzieńczy duch. Mimo upływu kilkudziesięciu lat zachowało się wiele przyjaźni. Myślę, że jesteśmy jedną z nielicznych grup sportowych, które ze sobą sympatyzują, mogą na siebie liczyć i miło spędzać czas - napisał na FB Wiesław Koluch. - Niewątpliwie judo dla wielu z nas było solidnym fundamentem do dalszego rozwoju. To sport sprawił, że mogliśmy łatwiej realizować swoje cele życiowe. Wielu z nas to nie tylko trenerzy, ale także osoby z pasją, podróżnicy, duchowni, biznesmeni czy z racji wyszkolenia pracownicy różnych resortów obronnych kraju. Dzisiaj jestem prezydentem Światowej Organizacji Koluchstyl, mam własną sztukę walki, która obecna jest w ponad 60 krajach, w których zawodnicy mówią z sympatią o Polsce. Jednak z dumą mogę powiedzieć, że moje początki były na matach klubu Judo Gwardia Koszalin - dodał Koluch.