Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.
19 Sierpnia 2019 godz. 11:20
Ala za KMP Koszalin
 

Podsumowanie: „Bezpieczny weekend – sierpniowy weekend”

Minął kolejny długi weekend na koszalińskich drogach. Dla mieszkańców był to czas relaksu i wypoczynku, natomiast dla policjantów to okres bardzo intensywnej pracy. Na drogach miasta i powiatu nie doszło do wypadku, natomiast odnotowanych zostało 48 kolizji drogowych. Mundurowi zatrzymali 13 nietrzeźwych kierujących. Pomimo apeli nadal wielu kierowców jeździ brawurowo. Sporo jest też takich, którzy decydują się wsiąść za kierownicę pod wpływem alkoholu, ryzykując życie nie tylko swoje, ale również swoich bliskich i innych użytkowników dróg. Policjanci pełniący służbę od środowego popołudnia nie tylko kontrolowali prędkość, ale także zwracali szczególną uwagę na stan trzeźwości kierujących oraz czy nie prowadzą samochodu będąc pod wpływem narkotyków. Mundurowi sprawdzali stan techniczny pojazdów oraz sposób przewożenia pasażerów, a zwłaszcza dzieci. Funkcjonariusze nie stosowali żadnej taryfy ulgowej dla piratów drogowych łamiących przepisy. We wspomnianym okresie 2 osoby straciły prawo jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym. Podczas długiego weekendu na drogach miasta i powiatu koszalińskiego nie odnotowaliśmy wypadku, natomiast doszło do 48 kolizji drogowych. W trakcie przeprowadzonych kontroli policjanci ujawnili 13 kierujących, którzy zdecydowali się wsiąść za kierownicę samochodu pomimo wcześniej spożytego alkoholu. Niechlubną rekordzistką okazała się 33-latka, która kierowała audi w Sarbinowie mając ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Każdy z zatrzymanych nietrzeźwych kierujących musi liczyć się z odpowiedzialnością karną. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi do 2 lat pozbawienia wolności.
19 Sierpnia 2019 godz. 8:05
Ala za NIK
 

Sieć nie wyciągnęła szpitali z długów

Sieć szpitali, która miała ułatwić pacjentom dostęp do świadczeń zdrowotnych, a dyrektorom zarządzanie placówkami nie poprawiła ani sytuacji chorych, ani finansów większości badanych szpitali - wynika z kontroli NIK. W sumie spośród 29 badanych przez NIK placówek, na koniec września 2018 r. 23 (79,3%) odnotowały ujemny wynik finansowy, a w porównaniu z wrześniem 2017 r. pogorszyła się sytuacja ekonomiczna 22 szpitali. System podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej działa od 1 października 2017 r. Ministerstwo Zdrowia zapowiadało, że dzięki niemu zmieni się podejście do pacjentów - szpitale zapewnią im kompleksowe świadczenia zdrowotne, obejmujące nie jak wcześniej poszczególne procedury, ale cały skoordynowany cykl leczenia. Jednak już na starcie w sieci znalazły się także takie placówki, które w przypadku części swoich pacjentów nie były w stanie realizować kompleksowych świadczeń ambulatoryjnych. Kontrola NIK pokazała także, że wbrew zapowiedziom włączenie do sieci nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej nie doprowadziło do zmniejszenia kolejek w szpitalnych oddziałach ratunkowych i w izbach przyjęć. Jednym z głównych celów utworzenia sieci szpitali było poprawienie ich sytuacji finansowej; nowy system miał umożliwić elastyczniejsze gospodarowanie pieniędzmi, a w efekcie stopniowe wychodzenie z długów. Powodem było to, że choć w badanym okresie rosła wartość zawartych przez szpitale umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, a co za tym idzie rosły ich przychody z działalności leczniczej, to znacznie szybciej przybywało niezależnych od tych placówek kosztów, na które złożyły się m.in. ustawowe wzrosty wynagrodzeń lekarzy i pielęgniarek.     daniem Izby, tworząc sieć nie brano pod uwagę ani społecznych potrzeb, ani możliwości diagnostycznych i terapeutycznych konkretnego szpitala. Nie uwzględniono jego znaczenia w zapewnieniu bezpieczeństwa zdrowotnego w regionie - nie kierowano się sytuacją demograficzną i epidemiologiczną na obszarze funkcjonowania placówki, ani stopniem dostosowania jej infrastruktury do obowiązujących przepisów. Nie miała też znaczenia jakość, liczba i wartość udzielanych przez szpital świadczeń, czy stopień wykorzystania łóżek na poszczególnych oddziałach, a to m.in. przekładało się na nieuzasadnione i nadmierne koszty.   Wbrew założeniom, po uruchomieniu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej żadna z kontrolowanych placówek zakwalifikowanych do sieci nie wprowadziła istotnych zmian w swoich strukturach wewnętrznych.       
16 Sierpnia 2019 godz. 10:02
Ala za Koszalińskie Towarzystwo Społeczno - Kulturalne
 

16. Europejski Festiwal Filmowy INTEGRACJA TY i JA

W dniach 3-7 września br. już po raz 16 odbędzie się Europejski Festiwal Filmowy INTEGRACJA TY i JA. Do konkursu zgłoszono aż 38 filmów. Na festiwalu zostanie zaprezentowanych także sześć produkcji pozakonkursowych. Gościem specjalnym będzie Rober Więckiewicz. Znakomity aktor spotka się z publicznością 5 września, tuż przed projekcją filmu "Jak pies z kotem". KONKURS FILMOWY 2019 FILMY FABULARNE #głowa (#head), reż. Steve Roberts, Wielka Brytania 2019, 4 min. Choroba dwubiegunowa (Circular Insanity), reż. Niklas Blum, Niemcy 2018, 5 min. Kabina (Stall), reż. Ryan Shovey, USA 2018, 7 min. Lato (Summertime), reż. Aleksandra Mazoń, Polska 2018, 42 min. Mam na imię Pietia (My Name is Petya), reż. Daria Binevskaya, Rosja 2019, 15 min. Na przełaj (Cross-Country), reż. Marco Baumhof, Niemcy 2017, 10 min. Niedoskonali (Imperfect), reż. Cristian García Zelada, Peru 2019, 5 min. Obłęd (Madness), reż. Jakub Drobczyński, Polska 2018, 22 min. Ptak (The Bird), reż. Sakari Sankkinen, Finlandia 2018, 9 min. Rzeczywistość 2.0 (Whose Reality 2.0), reż. Nico Falcone Georgiadis, Szwecja 2019, 14 min. Terror, reż. Yonatan Shehoah, Izrael 2018, 16 min. Tu i teraz (Here and Now), reż. Aurélien Mathieu, Francja 2016, 6 min. Wiki, reż. Veronica Andersson, Polska 2017, 30 min. Wszyscy wyjeżdżamy (We’re All Leaving), reż. Jonas Risvig, Dania 2019, 28 min. Zagubieni (The Lost Ones), reż. Maria Castillejo Carmen, Maëlle Grand Bossi, Elisabeth Silveiro, Francja 2018, 13 min. Zatańczysz tato? (Do You Dance, Daddy?), reż. Miguel Monteagudo, Hiszpania 2019, 26 min.   FILMY DOKUMENTALNE Fajna babka (A Pretty Awesome Girl), reż. Monika Meleń, Polska 2018, 9 min. Fale uderzeniowe (Shock Waves), reż. Kineret Hay-Gillor, Izrael 2017, 70 min. Jak opisać wielkość samolotu (How to Describe the Size of a Plane), reż. Szymon Jan Sinoff, Polska 2019, 19 min.  Julek, reż. Bartosz Toboła, Polska 2019, 27 min. Michał i Daniel (Michail and Daniel), reż. Andrei Zagdansky, Ukraina 2018, 63 min. Moja piaskowa skóra (My Sandy Skin), reż. Inés Calero, Hiszpania 2018, 8 min. Odważny (A Brave One), reż. Stas Ivanov, USA 2019, 31 min. Połączeni (Connected), reż. Aleksandra Maciejczyk, Polska 2018, 18 min. Projektanci (Design-Ability), reż. Otoxo Productions, Hiszpania 2017, 33 min. Przywrócić godność (Restoring Dignity), reż. Claire Jeantet, Fabrice Catérini, Francja 2018, 52 min. Rycerz Stefan (Knight Stefan), reż, Agnieszka Kozaczka-Gralak, Polska 2019, 35 min. Szczęśliwi razem (Happy Together), reż. Yen Kung Kuo, Tajwan 2017, 53 min. W hospicjum (In the Hospice), reż. Lorenz Wetscher, Niemcy 2019, 25 min. Zamknij oczy i leć (Close Your Eyes and Fly), reż. Julia Pietrangeli, Włochy 2019, 39 min. Znak miłości (The Sign for Love), reż. Elad Cohen, Iris Ben Moshe, Izrael 2017, 73 min. Znaki (The Signs), reż. Wojciech Klimala, Polska 2018, 56 min.   FILMY AMATORSKIE Dobra jak... (Good As…), reż. Maciej Książko, Polska 2019, 5 min. Jedziemy (We Go), reż. Dorota Zjawińska, Jadwiga Osłońska, Polska 2019, 2 min. Kogo odwiedzasz? (Who Do You Visit ?), reż. Łukasz Waśniowski, Polska 2019, 10 min. Kolor życia (The Colour of Life), reż. Michael Njoroge, Grace W. Matu, Kenia 2018, 5 min. Nie zginęła (She didn’t Die), reż. Adam Górecki, Danuta Wróblewska, Polska 2018, 8 min. Superhero, reż. Dariusz Janiczak, Polska 2019, 7 min. Opisy filmów tutaj
19 Sierpnia 2019 godz. 7:09
Ala za newsrm.tv
 

Mądra i precyzyjna diagnostyka onkologiczna u dzieci to lepsze zdrowie dorosłych.

W onkologii – zwłaszcza dziecięcej – im dokładniejsza i wcześniej postawiona diagnoza, tym szybciej włączone najwłaściwsze leczenie, lepsze efekty terapii i jakość życia pacjenta. – Bywa, że w badaniu PET widzimy już ogniska choroby, kiedy pacjent nie czuje jeszcze żadnych objawów, a w rutynowo wykonywanych badaniach nie są widoczne żadne nieprawidłowości – o specyfice nowotworów dziecięcych i dostępnych metodach diagnostycznych mówi prof. Anna Raciborska, kierownik Kliniki Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Czy nowotwory dziecięce różnią się od tych, które występują u dorosłych? W Polsce u dzieci notuje się około 1100 – 1200 nowych zachorowań na nowotwory rocznie, podczas gdy u dorosłych nowe zachorowania to ok. 160 000 przypadków każdego roku. Nowotwory występujące u dorosłych i dzieci to najczęściej inne schorzenia. U dorosłych najczęściej występują nowotwory powstałe z tkanki nabłonkowej, u dzieci – nie. U dzieci często występują nowotwory, które rozwijają się szybko, ale z drugiej strony zwykle lepiej reagują na leczenie. Tak, jak inne jest pochodzenie nowotworów, tak inne jest także ich leczenie. Zwykle młody człowiek ma większą wydolność organizmu, nie ma dodatkowych schorzeń towarzyszących, jak to bywa u dorosłych, więc i rokowanie jest zwykle lepsze. Jak wygląda diagnostyka nowotworów dziecięcych? Czy ze względu na ich inne niż u dorosłych pochodzenie różni się od tej stosowanej u dorosłych? Obecnie, jeśli brać pod uwagę wszystkie nowotwory ogółem – zarówno białaczki i chłoniaki, które rokują często bardzo dobrze, jak i nowotwory, które rokują gorzej, jak mięsaki albo niektóre nowotwory ośrodkowego układu nerwowego (OUN), jesteśmy w stanie wyleczyć 60-70 przypadków. To oznacza, że mniej więcej 6-7 dzieci na 10 będzie po leczeniu całkowicie zdrowych. Na sukces w leczeniu w ogromnej mierze wpływają decyzje diagnostyczne.W badaniach coraz częściej patrzymy na to, czy procedury, które wykonujemy, nie będą wpływały później na powstawanie innych, odrębnych chorób i czy nie będą pogarszały jakości życia pacjenta albo nie spowodują wystąpienia kolejnego nowotworu, który może być przyczyną śmierci chorego. W diagnostyce u dzieci musimy więc brać pod uwagę odległe skutki i ewentualne powikłania stosowanych procedur. Jeżeli leczymy dziecko, które ma dwa lata, perspektywa, którą pacjent ma przed sobą, to co najmniej 80 lat. Jeżeli leczymy dorosłego pacjenta, który ma 70 lat, jego perspektywa to przykładowo 15-20 lat. Przede wszystkim bezpieczeństwo? A także dokładność, która ma generalnie ogromne znaczenie, ale w przypadku dzieci – szczególne. Precyzja umożliwia nam podjęcie właściwych decyzji terapeutycznych. Znowu: każda decyzja terapeutyczna może mieć skutki odległe nawet po kilkudziesięciu latach, dlatego właściwie dobrana metoda jest w przypadku najmłodszych pacjentów tak istotna.Aby leczyć skutecznie, potrzebujemy coraz bardziej precyzyjnych metod diagnostycznych. Procedury stosowane powszechnie, takie jak badanie rentgenowskie (RTG) czy badanie ultrasonograficzne (USG) nie zawsze dają nam, lekarzom, odpowiedź na pytanie, jakie decyzje terapeutyczne powinniśmy podjąć w danym przypadku.Często potrzebna jest informacja na niższym, bardziej szczegółowym poziomie. Czasami rozdzielczość obrazu z badań podstawowych jest po prostu niewystarczająca. Na szczęście są dostępne metody, dzięki którym możemy uzyskać nie tylko szczegółowy obraz danego narządu, ale także prześledzić jego funkcje – zobaczyć, jak pracują poszczególne tkanki. Często to właśnie na tym poziomie uzyskujemy odpowiedź na pytanie o najwłaściwszy kierunek leczenia. Jakie metody stosuje się w diagnostyce onkologicznej najmłodszych pacjentów? Jedną z takich metod, coraz częściej wykorzystywaną u dzieci, jest metoda z palety medycyny nuklearnej: pozytronowa tomografia emisyjna (PET). Ta metoda jest obecnie w Polsce wykorzystywana najczęściej w połączeniu z metodą tomografii komputerowej (TK), czyli metodą wykorzystującą promieniowanie rentgenowskie. Na świecie coraz częściej PET łączy się z badaniem z wykorzystaniem rezonansu magnetycznego (MRI). Takie połączenie pozwala zapobiegać skutkom związanym z ekspozycją na promieniowanie rentgenowskie – warto, by i w Polsce właśnie to połączenie weszło na stałe do praktyki diagnostycznej.  
14 Sierpnia 2019 godz. 7:24
Ala za Urząd Marszałkowski
 

Nowa droga rowerowa połączy Nasutowo, Kamosowo, Łęczno i Białogard

12 Sierpnia 2019 godz. 11:56
Ala z mat. inf.
 

Miesięczne ubezpieczenie OC nie dla każdego pojazdu

Polisa OC jest obowiązkowa, gdy jest się właścicielem samochodu. Przeważnie jest to wydatek rzędu co najmniej kilkuset złotych, więc można się zastanowić nad tym, w jaki sposób obniżyć koszt takiej opłaty. Na myśl może przyjść ubezpieczenie OC krótkoterminowe. Jednak, by móc z niego skorzystać, trzeba spełnić kilka zasadniczych warunków. Na jak długo można zawrzeć krótkoterminową polisę OC?   Krótkoterminowe ubezpieczenie OC, jak sama nazwa wskazuje, można wykupić na okres, który najczęściej wynosi trzydzieści dni, a w niektórych przypadkach co najmniej kwartał. Ma to miejsce wtedy, gdy zmotoryzowany jest właścicielem pojazdu wolnobieżnego. Krótkoterminowa polisa OC może być wykupiona również na dłużej, niż trzy miesiące, jednak termin jej ważności nie przekracza dwunastu miesięcy.    Decydując się na wykupienie krótkoterminowego ubezpieczenia OC, trzeba mieć świadomość, że w przeciwieństwie do tradycyjnego OC, polisa na krótki termin nie przedłuży się automatycznie.  Chcąc dowiedzieć się więcej o tej polisie, warto przeczytać artykuł na stronie: https://najtaniejuagenta.pl/ubezpieczenie-krotkoterminowe-oc-miesiac/.     Krótkoterminowe OC dla jakich pojazdów?   Nie wystarczy być właścicielem pojazdu, by móc wykupić polisę na miesiąc, bądź na kwartał. Zmotoryzowany musi posiadać odpowiedni rodzaj auta. Krótkoterminową polisę OC można wykupić wtedy, gdy posiada się samochód, który jest zarejestrowany jedynie na 30 dni, bądź mające stałą rejestrację, jeśli są to auta znajdujące się na przykład w komisie. W takim przypadku można zarejestrować pojazdy na krótko, gdy pośredniczy się w ich kupnie i sprzedaży.    Z krótkoterminowego OC mogą również skorzystać właściciele pojazdów sprowadzonych z zagranicy bez polisy OC, a także samochody wolnobieżne, które osiągają prędkość do 25 km/h, czy auta historyczne, których wartość zabytkowa jest udokumentowana (samochody te powinny być wpisane albo do rejestru zabytków, albo do wojewódzkiej ewidencji zabytków, ewentualnie do inwentarza muzealiów).      W jakiej sytuacji można wykupić krótkoterminowe ubezpieczenie OC?   Oprócz tego, że nie każdy samochód może mieć wykupione krótkoterminowe ubezpieczenie OC, warto też pamiętać o tym, że można z niego skorzystać tylko w określonych przypadkach. Mianowicie właściciel pojazdu może zdecydować się na taką polisę, jeśli zamierza przetransportować auto za granice kraju. Inną sytuacją, jaką honoruje Wydział Komunikacji, jest przejazd samochodem do miejsca zamieszkania z punktu, w którym zmotoryzowany zakupił pojazd. Z takiego ubezpieczenia można również skorzystać wtedy, gdy konieczny jest przejazd niezarejestrowanym na stałe autem w celu zlecenia wykonania badania technicznego, naprawy, czy badania homologacyjnego.       Gdzie można wykupić krótkoterminową polisę OC?   W przeciwieństwie do tradycyjnego ubezpieczenia OC, które jest dostępne zarówno w stacjonarnych punktach towarzystw ubezpieczeniowych, jak i online, te krótkoterminowe można wykupić wyłącznie w tradycyjnych oddziałach firm ubezpieczeniowych. Warto jednak najpierw sprawdzić, które towarzystwa oferują taką polisę. Podobnie jak w przypadku typowej polisy OC, także chcąc wykupić tę na krótki termin, uwzględnia się praktycznie te same parametry przy wyliczaniu wysokości OC. By wybrać najbardziej dogodną propozycję, warto skorzystać z kalkulatora dostępnego online, aby obliczyć OC np. na https://kalkulator.najtaniejuagenta.pl/          
19 Lipca 2019 godz. 7:03
Ekoszalin z mat. informacyjnych / fot. FB Żak Koszalin
 

Zamiast AZS-u będzie Żak

W efekcie upadłości AZS Koszalin koszykówka w naszym mieście będzie budowana od podstaw. - Będziemy to robić w oparciu o naszą młodzież. Urząd miasta przekazuje na razie na funkcjonowanie klubu 90 tysięcy złotych. Naszym głównym celem na najbliższe lata będzie powrót do ekstraklasy.- powiedział na konferencji zastępca prezydenta miasta Przemysław Krzyżanowski.   Po tym jak Żak Koszalin wywalczył awans do II ligi to właśnie Żak będzie, obok I-ligowej Energi Kotwicy Kołobrzeg, jedyną drużyną koszykarską szczebla centralnego w naszym regionie.   Byli już zawodnicy AZS-u Koszalin nie otrzymali wynagrodzeń za prawie pół sezonu. Jak podkreślił wiceprezydent Koszalina, ta kwestia należy do rady nadzorczej spółki, która rozpoczęła już procedury związane z ogłoszeniem upadłości klubu: - AZS jest dłużnikiem wobec miasta.     Jacek Imiołek, szkoleniowiec Żaka Koszalin, poinformował, że przygotowania do sezonu rozpoczną się w połowie sierpnia: - W drugim tygodniu będą badania, a następnie zaczniemy trenować. Teraz spotykamy się z chłopakami, którzy mają wakacje i chcą poćwiczyć nad techniką indywidualną oraz siłą. Mogą oni też zmierzyć się z ekstraklasowymi zawodnikami. Sezon rozpocznie się we wrześniu.     Żak na grę w II lidze będzie potrzebował około od 300 do 500 tysięcy złotych - W grudniu tego roku Żak złoży ofertę dotyczącą dofinansowania dla stowarzyszeń sportowych. Zakładamy, że będzie ona powiększona o kwotę, która pozwoli występować w rozgrywkach drugoligowych i zabezpieczymy te środki, by klub mógł realizować swoje założenia sportowe w II lidze – zakończył Przemysław Krzyżanowski.