Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.
16 godzin temu
Art za Arskom
 

Najbardziej drapieżni napastnicy w historii Liverpoolu. Poznaj predatorów pola karnego

Piłkarscy eksperci często mawiają, że „finałów się nie rozgrywa, finały się wygrywa”. Żeby jednak je faktycznie wygrać, trzeba popisać się w polu karnym rywali bezkompromisową skutecznością i instynktem drapieżnika. Do wygranej potrzebny jest snajper, który wykorzysta nawet pół nadarzającej się okazji do zdobycia bramki. W historii Liverpoolu takich nie brakowało. Czy tym razem w finale Ligi Mistrzów z Realem Madryt bohaterem kibiców z Anfield zostanie Mohamed Salah? Fani z Merseyside na przestrzeni lat mieli okazję podziwiać wielu wybitnych zawodników, wystarczy wspomnieć Kenny’ego Dalglisha, Stevena Gerrarda czy Jamiego Carraghera. Trybuny jednak najbardziej kochają drapieżników pola karnego, których głód strzelania goli czyni największymi zmorami bramkarzy. To ich trafienia najczęściej decydują o losach mistrzostw i pucharów, co w perspektywie sobotniego finału Ligi Mistrzów, w którym Liverpool zmierzy się z Realem Madryt, może mieć niebagatelne znaczenie. O tym, że to klub który ma w sobie gen drapieżnika świadczy nawet fakt, że napój o tej nazwie – Predator Energy Drink – jest sponsorem klubu. Przypominijcie sobie pięć nazwisk graczy, przed którymi drżały defensywy rywali zespołu z Anfield.   Robbie Fowler Kojarzony nie tylko z boiskową skutecznością, ale również z kontrowersyjnymi zachowaniami snajper był kochany przez kibiców, chociaż od dziecka był kibicem lokalnego rywala, Evertonu. Nie przeszkodziło mu to spędzić dziewięciu lat w juniorskich drużynach na Anfield i w 1993 roku dołączyć do dorosłej kadry Liverpoolu. Przez kolejnych osiem lat zdobył dla swojego klubu 183 bramki, prowadząc go do zdobycia Pucharu Anglii, Pucharu Ligi, Puchar UEFA i Superpucharu Europy. Przez 21 lat był posiadaczem rekordu Premier League jeśli chodzi o strzelenie klasycznego hattricka. W 1994 roku zdobył trzy bramki w 4 minuty i 33 sekundy w spotkaniu z Arsenalem. Rekord został pobity przez innego Liverpoolczyka, Sadio Mane, któremu ta sama sztuka zajęła niecałe trzy minuty! W latach 90. Fowler uchodził za najbardziej drapieżnego snajpera na Wyspach. Pomimo trudnego charakteru, zasłynął również z wyjątkowo ładnego zachowania fair play. W trakcie meczu z Arsenalem usiłował przekonać sędziego do cofnięcia decyzji o przyznaniu Liverpoolowi rzutu karnego po domniemanym faulu bramkarza Davida Seamana na sobie. Sędzia uparł się i kazał strzelac z jedenastu metrów, a Fowler zrobił to tak, żeby Seaman z łatwością obronił. Otrzymał za to nagrodę UEFA Fair Play.   Michael Owen Pod koniec ubiegłego wieku tworzył w Liverpoolu zabójczy atak właśnie z Robbiem Fowlerem i chociaż zdobył od niego mniej bramek (158), to bez cienia wątpliwości można powiedzieć, że miał jeszcze większy piłkarski potencjał. Już jako 17-latek dołączył do seniorskiej drużyny. Dwukrotnie został królem strzelców Premier League, a w 2001 roku jako ostatni Anglik do tej pory zdobył Złotą Piłkę. Z zespołem z Merseyside zdobył sześć trofeów, jest przez fanów jednogłośnie uważany za jednego z najlepszych napastników w historii klubu, a gdyby nie prześladujące go kontuzje, z pewnością osiągnąłby jeszcze więcej. Świat po raz pierwszy wstrzymał oddech patrząc na Owena, kiedy ten jako nastolatek zdobył kapitalną bramkę po indywidualnym rajdzie w 1/8 finału MŚ 1998 przeciwko Argentynie. W narodowych barwach rozegrał aż 89 spotkań i strzelił 40 goli. Patrząc na liczby i osiągnięcia można śmiało powiedzieć, że Owen ma za sobą bardzo udana karierę, ale fani Liverpoolu wiedzą, że z lepszym zdrowiem stałby się jedną z największych gwiazd w historii futbolu.   Mohamed Salah W barwach Liverpoolu zdobył o dwie bramki mniej od Owena, ale to może się zmienić już w sobotę, w trakcie finału Ligi Mistrzów. Mohamed Salah to lider potężnego Liverpoolu zbudowanego przez Jürgena Kloppa i można śmiało powiedzieć, że każdy klub na świecie chciałby mieć go w swoim składzie. Egipcjanin to nie tylko zabójczy predator, ale też naturalny drybler i dobry dogrywający, który do 156 goli dołożył w klubie z Anfield 63 asysty.  Do piątego w klasyfikacji liverpoolskich strzelców wszechczasów Stevena Gerrarda traci zaledwie 30 bramek, co przy jego skuteczności jest spokojnie do odrobienia w jeden sezon. „Faraon” przed finałem Ligi Mistrzów dał dodatkową motywację piłkarzom Realu Madryt, kiedy powiedział, że woli grać z nimi a nie z Manchesterem City. – To brak szacunku do herbu Realu – wypalił Fede Valverde. I chociaż trudno zrozumieć o co właściwie mu chodzi, jedno jest pewne: finał Ligi Mistrzów będzie starciem dwóch drapieżników, Salaha i Karima Benzemy. Który pierwszy upoluje swoja ofiarę?   Ian Rush O ile dogonienie Gerrarda, Owena czy Fowlera jest w zasięgu Salaha, o tyle liczby, które wykręcił najskuteczniejszy snajper w historii Liverpoolu, czyli Ian Rush, wydają się nieosiągalne dla zwykłego śmiertelnika. Walijczyk występował na Anfield od 1980 do 1996 roku, z dwuletnią przerwą na nieudany epizod w Juventusie. Łącznie rozegrał w barwach tego zespołu 660 spotkań, w których aż 346 razy trafiał do bramek rywali. Co ciekawe, kolejna rzecz poza skutecznością łączy go z Robbiem Fowlerem – Rush, podobnie jak młodszy kolega, w dzieciństwie był zagorzałym fanem Evertonu, co nie przeszkodziło mu zdobyć z Liverpoolem dwóch Pucharów Europy, pięciu mistrzostw Anglii, trzech Pucharów Anglii i pięciu Pucharów Ligi. Poza seryjnym zdobywaniem bramek, Rush zasłynął tez jedną z bardziej absurdalnych wypowiedzi, w której usiłował tłumaczyć to, że nie poszło mu w Juventusie. – Nie mogłem się przyzwyczaić do życia we Włoszech. Czułem się, jakbym mieszkał za granicą – stwierdził, co do dziś wypominają mu kibice. Na boisku, ku ich uciesze, wykazywał się większą inteligencją.   Luis Suarez Najbardziej drapieżny z drapieżników, któremu do zaspokojenia głodu nie wystarcza strzelanie goli, więc co jakiś czas musi zatopić kły w swoich rywalach. Boleśnie, i to dosłownie, przekonali się o jego nadmiarze energii Giorgio Chiellini, Branislav Ivanović oraz Otman Bakkal. Wraz z upływem lat snajper nieco się uspokoił – do tego stopnia, że patrząc na ten sezon w barwach Atletico Madryt można pomyśleć, że przydałoby mu się poprosić kumpli z Liverpoolu, żeby poczęstowali go Predator Energy Drinkiem. Chociaż Urusowi brakuje czasami na boisku piątej klepki, to olbrzymiego talentu do zdobywania bramek nie sposób mu odmówić. W barwach Liverpoolu zagrał w 133 spotkaniach, zdobył 82 bramki, dołożył do tego 46 asyst, aż 25 żółtych kartek i jedno pogryzienie rywala. Gdyby nie transfer do Barcelony, zapewne liverpoolskie statystyki tego drapieżnika byłyby jeszcze ciekawsze. Styl gry Suareza przypomina dziką pumę, która rzuca się do gardła obrońcom i walczy o każdy skrawek boiska, a od strzelenia gola zależy jej przetrwanie. Można go kochać, można nienawidzić, ale nie da się przejść obok reprezentanta Urugwaju obojętnie. 
17 Maj 2022 godz. 12:10
eWok, fot. archiwum
 

Koszalin: Prezydent po naszej publikacji ma zmienić zarządzenie

Spore zamieszanie wywołała nasza informacja o działającej przy prezydencie Koszalina, Piotrze Jedlińskim Radzie Sportu. A dokładniej jej skład osobowy. Okazało się, że od stycznia ubr., aż do dziś (17.05.2022) na oficjalnej stronie urzędu zamieszczony był błędny wykaz członków Rady Sportu. Na dodatek, prezydent Koszalina nie dokonał w nim zmian... W opublikowanym dziś materiale " Koszalin: Będą "majstrowali" przy sportowym budżecie" poinformowaliśmy, że działająca przy prezydencie Koszalina Rada Sportu składa się z 12 osób. Informację podaliśmy za oficjalną stroną Urzędu Miejskiego w Koszalinie:    Szybko skontaktowała się z nami Oliwia Skórka, która zarzuciła nam napisanie nieprawdy i zażądała sprostowania: Nie przesądzając sprawy poprosiliśmy radną o stosowną decyzję prezydenta Piotra Jedlińskiego. Zamiast tego na stronie UM Koszalin pojawił się dodatkowy wpis, który wykluczył z Rady Sportu Sebastiana Tałaja i umieścił w niej Oliwię Skórkę:    Na podstawie tej uchwały (na dodatek podanej z błędną datą 27.07.2022 roku, a faktycznie została podjęta 27.01.2022 r) radna Oliwią Skórka została tylko lub aż przewodniczącą resortowej komisji. O tym, że powinna ona znaleźć się w Radzie Sportu - jak wyjaśnił nam Robert Grabowski, rzecznik ratusza - stanowi zarządzenie nr 116/588/11 Prezydenta Miasta Koszalina z dnia 30 września 2011 r., które mówi o tym, że "przewodniczący komisji, niejako z automatu wchodzi do Rady Sportu" - i dodał, że oczywiście prezydent Piotr Jedliński wkrótce dokona stosownych zmian w swoim zarządzeniu powołującym Radę Sportu.  Nas ciekawi, czy prezydent Koszalina usankcjonuje wpis (samowolny, czy skonsultowany?) urzędnika, który dokonał zmian w składzie Rady Sportu, i w miejsce Sebastiana Tałaja wpisze Oliwię Skórkę, czy może zdecyduje, że Tałaj także będzie mógł nadal zasiadać w tym gremium. Dziwi nas także i to, że radna od podjęcia uchwały przez kilka miesięcy -  nie zadbała o stosowne zmiany, a na nasz artykuł zareagowała tak gwałtownie. Oczywiście do żądania radnej się zastosowaliśmy publikując niniejszy materiał.   
16 Maj 2022 godz. 14:47
Art za WZP, PZkosz
 

MKKS Żak Koszalin: 20. Festiwal „Wielka Przygoda z minikoszykówką 2022”

Od 26 czerwca do 8 lipca w Koszalinie odbędzie się jubileuszowy 20. Festiwal „Wielka Przygoda z minikoszykówką 2022”. Urząd Marszałkowski od wielu lat wspiera wydarzenie. Tym razem przekaże na jej przeprowadzenie 25 tys. zł. W poniedziałek w Koszalinie przedstawiciele MKKS „Żak” oraz wicemarszałek województwa Tomasz Sobieraj podpisali umowę przyznającą dofinansowanie. Podczas kilkudniowej imprezy zorganizowane zostaną wewnętrzne gry pomiędzy uczestnikami festiwalu, warsztaty szkoleniowe oraz wykłady dla trenerów. Polski Związek Koszykówki ogłasza nabór trenerów chętnych do odbycia stażu podczas festiwalu. W dwudziestej edycji imprezy udział ma wziąć od 30 do 40 dwunastoosobowych drużyn dziewcząt i chłopców z całej Polski. To blisko pół tysiąca młodych sportowców z roczników 2010/2011 i młodszych, dla których koszykówka jest ulubioną dyscypliną sportu. Obóz zaplanowano od 26 czerwca do 7 lipca br. na obiektach sportowych Szkoły Podstawowej nr 3 w Koszalinie. Czas ten wypełnią gry i zabawy, mecz „all stars”, konkursy z nagrodami, pogadanki z dietetykiem oraz lekarzem sportowym, a także wycieczki nad morze do Kołobrzegu i Mielna, rejs statkiem czy pobyt w koszalińskim parku wodnym.    Organizatorem wydarzenia jest MKKS „Żak” Koszalin”. To jedna z szesnastu organizacji sportowych, jakim Urząd Marszałkowski przyznał w 2022 roku w ramach otwartego konkursu ofert fundusze na imprezy sportowe o charakterze międzynarodowym, ogólnopolskim i regionalnym. Do podziału było 200 tys. zł. Koszaliński Żak skorzysta z dotacji w wysokości 25 tys. zł. Polski Związek Koszykówki zaprasza chętnych trenerów pracujących z dziećmi na staż podczas Festiwalu Mini-Koszykówki w Koszalinie. Istotną częścią będą warsztaty szkoleniowe oraz wykłady dla trenerów z zakresu koszykówki, motoryki oraz psychologii. PZKosz w ramach stażu pokryje koszty pobytu (nocleg i wyżywienie), po stronie stażystów pozostaje sfinansowanie dojazdu do Koszalina. Zgłoszenie chętnych trenerów powinno zawierać CV z uzasadnieniem swojej kandydatury. Prosimy o przesłanie aplikacji w wersji elektronicznej do 22 maja 2022 r.na adres m.szelagowski@pzkosz.pl Ostatecznego wyboru uczestników stażu dokona Komisja Szkoleniowa ds. Mini - Koszykówki PZKosz.
15 Maj 2022 godz. 5:39
Art za FB/Piłka Ręczna Koszalin
 

Mistrzostwo dla Zagłębia

Nienaganną formę w Koszalinie potwierdziły szczypiornistki MKS Zagłębie Lubin. W meczu 27. serii PGNiG Superligi pokonały Młyny Stoisław Koszalin 33:15 i wyjechały do domu z tytułem mistrzyń Polski w sezonie 2021/2022. Koszalinianki „spadły” natomiast na siódmą pozycję w tabeli. – Na początku było różnie, bo musiałyśmy się zgrać, ale gdy później zaczęłyśmy grać tak jak potrafimy, czyli mocno w obronie i skutecznie w ataku udało się wygrać. Cieszymy się, że udało nam się obronić tytuł z ubiegłego roku. To wyjątkowe uczucie. Szkoda tylko, że nie udało nam się tego zrobić przed swoją publicznością. Niemniej, dziś jesteśmy bardzo szczęśliwe – przyznała Monika Maliczkiewicz, bramkarka Zagłębia Lubin. Pierwsza bramka należała do miejscowych (2. min – 1:0), ale po chwili mógł być remis. Emilia Galińska nie umiała jednak zamienić podyktowanego przez sędziów rzutu karnego na bramkę. Do remisu doprowadziła natomiast Aneta Łabuda w wyniku skutecznej kontry. Po chwili kolejne trafienie dla przyjezdnych „zarobiła” Patricia Machado Matieli i tym sposobem „Miedziowe” prowadziły 2:1 (4. min). Od tego momentu Młyny Stoisław naprawiły nieco „dziurawą” dotychczas obronę, co w znacznym stopniu utrudniło grę rywalkom. Na drodze stawała im też bramkarka Natalia Filończuk. Kolejną bramką podopieczne Bożeny Karkut cieszyły się dopiero po upływie czterech minut niemocy (8. min – 1:3). O ile koszalinianki uporały się trochę ze szwankującą wcześniej defensywą, tak wciąż miały problemy ze skutecznością w ataku. Szczypiornistki Zagłębia umiały to wykorzystać stale powiększając przewagę. Ta w pewnym momencie stała się dla „Biało -zielonych” miażdżąca (29. min – 7:16). Do przerwy było 9:17. Po zmianie stron boiska gospodynie tworzyły sobie sytuacje, ale nie potrafiły ich wykorzystywać. „Pudłowały” lub nie potrafiły pokonać bramkarki „Miedziowych” Moniki Maliczkiewicz. Natomiast przyjezdne konsekwentnie zwiększały prowadzenie, zbliżając się z każdą bramką do powtórzenia sukcesu sprzed roku. Podopieczne Bożeny Karkut wyjechały z Koszalina jako mistrzynie Polski w sezonie 2021/2022. Koszalinianki spadły natomiast z szóstej na siódmą pozycję w tabeli po tym jak elbląski Start pokonał w Kielcach tamtejszą Koronę. – Piętnaście bramek zdobywa się czasami w jednej połowie, a my zdobyłyśmy dziś tyle w całym meczu. Pojawiło się dużo błędów własnych, ale nie wiem czemu je popełniłyśmy. Myślę, że wyszłyśmy na boisko skoncentrowane i nastawione bojowo. Trudno mi powiedzieć co się wydarzyło. Musimy przeanalizować to spotkanie – stwierdziła Gabriela Urbaniak reprezentująca barwy Młynów Stoisław Koszalin. Skład i bramki Młyny Stoisław Koszalin: Katarzyna Zimny, Natalia Filończuk, Izabela Prudzienica – Gabriela Urbaniak 1, Anna Mączka 6, Żaneta Lipok, Aleksandra Zaleśny 2, Gabriela Haric, Natalia Filończuk, Karolina Mokrzka 4, Hanna Rycharska 1, Adriana Kurdzielewicz 1, Martyna Borysławska, Daria Somionka. Skład i bramki MKS Zagłębie Lubin: Monika Wąż, Monika Maliczkiewicz – Aneta Łabuda 2, Kinga Grzyb 3, Malwina Hartman 3, Adrianna Górna 4, Daria Miłek, Joanna Drabik 1, Emilia Galińska 1, Daria Zawistowska 3, Karolina Kochaniak-Sala 7, Patricia Machado Matieli 3, Patrycja Noga 2, Patrycja Świerżewska 5, Jovana Milojević.
13 Maj 2022 godz. 6:55
Art za FB/Piłka Ręczna Koszalin
 

Młyny Stoisław: Po raz ostatni w swojej hali

Przed piłkarkami ręcznymi Młynów Stoisław Koszalin przedostatni w tym sezonie mecz ligowy i zarazem ostatni przed swoją widownią. W najbliższą sobotę, 14 maja „Biało-zielone” podejmą aktualne mistrzynie Polski MKS Zagłębie Lubin. Będzie to spotkanie 27. serii PGNiG Superligi. „Miedziowe” to aktualne mistrzynie kraju, które ponownie walczą o ten tytuł w tym sezonie. W ubiegły weekend przybliżyły się do niego zwyciężając z Perłą Lublin, nad którą mają teraz 4 punkty przewagi. Wciąż jednak nie mogą być pewne mistrzostwa, bo do końca rozgrywek pozostały jeszcze dwie serie, a w sporcie niespodzianki się zdarzają. Gdyby lubiński MKS przegrał dwa mecze, a zespół z Lublina je wygrał, wówczas tytuł mistrzyń należałby do podopiecznych Moniki Marzec. Jeśli Zagłębie chce utrzymać pierwszą lokatę, musi po prostu zwyciężyć zbliżające się spotkanie z Młynami Stoisław. Koszalinianki co prawda zakończą sezon w dolnej części tabeli, ale to nie znaczy, że brak im ambicji i łatwo oddadzą 3 punkty. Aktualnie „Biało-zielone” zajmują 6. pozycję i zgromadziły dotychczas 20 punktów, jednak „goni” je elbląski Start z osiemnastoma „oczkami” na koncie. To, że podopieczne trenerów Waldemara Szymańskiego i Waldemara Szafulskiego będą walczyć o utrzymanie na 6. miejscu było widać w ostatnim meczu w Kobierzycach. Koszalinianki doskonale rozpoczęły rywalizację z miejscową ekipą i prowadziły już czterema bramkami. Później przyszedł jednak gorszy moment, który wykorzystały rywalki błyskawicznie tworząc sobie sporą przewagę i to one do końca miały to starcie pod kontrolą. Niemniej, „Biało-zielone” postraszyły kobierzyczanki pokazując jednocześnie innym drużynom, że potrafią walczyć także z dużo wyżej notowanymi zespołami. Spotkanie 27. serii zaplanowano na sobotę, 14 maja. Początek gry o godzinie 18 w koszalińskiej hali widowiskowo-sportowej przy ul. Śniadeckich 4 w Koszalinie. Transmisję meczu będzie można śledzić również za pośrednictwem portalu emocje.tv.
11 Maj 2022 godz. 13:55
Art za SFX
 

Leśna Piątka 2022 #3 - 12 maja z medalami

Jeszcze kurz nie opadł po drugiej, a już przed nami trzecia edycja Leśnej Piątki. W poprzedniej zgromadziliśmy się w niemal 400-osobowym gronie. W czwartek, 12 maja o 19:00 wystartuje trzecia Leśna Piątka sezonu 2022. Kolejny wspólny start poprzedzony efektownym odliczaniem. Kolejny raz gdy możemy razem bawić się na świeżym powietrzu. Czipy do pomiaru czasu będziemy Wam wydawać już od 17:00, a czas będziemy mierzyć do 20:30. Medale dla dzieci i młodzieży Na mecie dla wszystkich dzieci i młodzieży będą ponownie czekały specjalnie przygotowane medale. Bieg / marsz dla każdego Leśna Piątka przyzwyczaja do wspólnego spędzania czasu... z rodziną, przyjaciółmi, znajomymi. Bez względu na formę pokonywania trasy - czy to w biegu, czy też w marszu - z wielką ochotą powitamy każdego, kto zdecyduje się na chwile relaksu w ruchu na świeżym powietrzu. Numery startowe do wydrukowania Wasze numery startowe nie zmieniły się od pierwszych edycji Leśnych Piątek w 2014 roku. Wciąż są aktualne i wciąż dają możliwość uczestnictwa w naszych biegach za zupełną darmochę. Wystarczy pobrać numerek na naszej stronie, wydrukować go i umieścić w foliowej koszulce przytwierdzając agrafkami z przodu do Waszego ubioru. Koszulka zamiast numeru W miejsce numerka startowego możecie oczywiście używać dedykowanej Wam koszulki... z nadrukowanym numerkiem. Kolejną edycję koszulek biegowych Leśnej Piątki, z indywidualnym numerem startowym, będziemy szykować już na 9 czerwca. Zapisy do ich przygotowania prowadzimy do 22 maja. ZAPISY NA KOSZULKI Zapisy trwają bez ustanku Do Leśnej Piątki możecie zapisywać się bez przerwy (nawet tuż przed startem) - o ile nie macie jeszcze swojego numeru startowego, który przydzielamy Wam od 2014 roku - a więc od 8 lat. Przed zapisaniem sprawdźcie, czy Wasza rejestracja nie była już dawniej zapisana na naszej liście uczestników - nawet jeśli nigdy nie wzięliście udziału w biegu. ZGŁOŚ SIĘ DO LEŚNEJ PIĄTKI
10 Maj 2022 godz. 13:07
Art za PGE
 

PGE i Polski Związek Żeglarski opracowały mapę bezpiecznych szlaków żeglarskich Mazur i Kanału Augustowskiego

PGE Polska Grupa Energetyczna razem z Polskim Związkiem Żeglarskim opracowały mapę bezpiecznych szlaków żeglarskich z oznaczeniem miejsc, w których krzyżują się szlaki żeglowne z liniami energetycznymi. Opracowanie będzie kolportowane na Pojezierzu Mazurskim i na Suwalszczyźnie. Działania podejmowane przez PGE i PZŻ mają na celu podniesienie świadomości zarówno sterników, jak i członków załóg jachtów tak, by pływanie po jeziorach było bezpieczne. PGE jest największym partnerem żeglarstwa w Polsce oraz sponsorem polskiej kadry narodowej.   – Żeglarstwo staje się coraz częściej sposobem na spędzanie wolnego czasu w gronie rodziny i przyjaciół, dlatego też wspieramy rozwój tej dyscypliny sportu nie tylko w obszarze zawodowym, ale również rekreacyjnym. Popularyzując żeglarstwo nie zapominamy o bezpieczeństwie – powiedział Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.   – Wspólnie z Polskim Związkiem Żeglarskim stworzyliśmy mapę z zaznaczonymi miejscami skrzyżowań napowietrznych linii energetycznych ze szlakami wodnymi na Kanale Augustowskim i w Krainie Wielkich Jezior Mazurskich, znajdujących się na obszarze dystrybucyjnym PGE. W ten sposób chcemy zadbać o bezpieczeństwo załóg jachtów w czasie żeglugi i minimalizować ryzyko zahaczenia masztem jachtowym o linię energetyczną – dodał prezes.    Sezon żeglarski nabiera rozpędu   – Cieszy mnie fakt, że żeglarstwo staje się w naszym kraju coraz popularniejsze. Zwiększa się liczba rejestrowanych jachtów, na żeglarskich szlakach pojawia się coraz więcej żeglarzy, gołym okiem widać również inwestycje w żeglarską infrastrukturę, zarówno tą brzegową, jak i wodną. Wszystko to sprawia, że coraz mocniej trzeba też podkreślać tematy związane z bezpieczeństwem żeglugi – mówił Tomasz Chamera, prezes Polskiego Związku Żeglarskiego.   – Społeczność żeglarska we współpracy z rządem, samorządami i organizacjami branżowymi podejmuje szereg działań wpływających na budowę żeglarskiej infrastruktury, modernizację żeglarskich szlaków, właściwego ich oznakowania. Mapa bezpiecznych szlaków żeglarskich Mazur i Kanału Augustowskiego jest jednym z przykładów takiego działania. Wierzę, że wspólnymi siłami możemy sprawić, że szlaki żeglarskie w Polsce będą coraz bezpieczniejsze, a tym samym coraz bardziej atrakcyjne nie tylko dla rodzimych żeglarzy, ale też dla tych z innych zakątków świata – uzupełnił.   PGE od lat podejmuje działania służące bezpieczeństwu żeglarzy w miejscach, w których krzyżują się szlaki żeglowne z siecią elektroenergetyczną. W tym celu wszystkie takie miejsca są specjalnie oznaczone zgodnie z wymogami przepisów prawa.   PGE realizuje także szereg działań, aby dodatkowo zwiększyć ich widoczność. Są to m.in. zakup nowych znaków wodnych pokrytych folią odblaskową, wymiana znaków ostrzegających o występowaniu linii napowietrznej, tak aby były łatwo zauważalne, także w porze nocnej, czy też zawieszanie kul ostrzegawczych na przewodach linii energetycznych nad kanałami, w celu poprawienia ich widoczności zarówno dla żeglarzy, jak i ptaków. Dodatkowo, każdego roku PGE dokonuje sprawdzenia szlaków wodnych na swoim obszarze dystrybucyjnym i naprawia oraz uzupełnia uszkodzone oznakowania przed otwarciem sezony żeglugowego.
30 Kwietnia 2022 godz. 2:17
Art za FB/piłka Ręczna Koszalin
 

Młyny Stoisław: Eurobud lepszy po raz czwarty

Młynom Stoisław Koszalin nie udało się zrewanżować drużynie Eurobudu JKS Jarosław. W meczu 25. serii PGNiG Superligi przegrały u siebie 27:33. Była to ich czwarta porażka w tym sezonie jarosławskim zespołem. – Moim zdaniem przez większość czasu kontrolowałyśmy to spotkanie. Co prawda w drugiej połowie było trochę trudniej i zagrałyśmy bardzo słabą końcówkę, ale wynik nas satysfakcjonuje i tym jesteśmy zachwycone. Najważniejsze, że mamy na koncie zwycięstwo – podkreślała po meczu Aleksandra Zimny, reprezentująca barwy ekipy z Jarosławia. Obie drużyny miały na początku spore problemy ze znalezieniem drogi do bramki rywalek. Oddawały rzuty, ale niecelne, więc pierwsze akcje poszły na zmarnowanie. Strzelecką niemoc zespołów po trzech minutach gry przerwała kapitan koszalińskiej ekipy, Hanna Rycharska (1:0). Od tego momentu zespoły toczyły dość wyrównaną rywalizację (8. min – 3:3). Niebawem miejscowe zaczęły popełniać błędy, a grę zdominowały jarosławianki - konkretnie Valiantsina Nestsiaruk, która zdobyła trzy bramki z rzędu (12. min – 3:6). Jej koleżanki z drużyny też nie próżnowały, a różnica wciąż rosła (20. min 4:12). „Biało-zielonym” brakowało skuteczności, a gdy już udawało im się posłać piłkę w światło bramki to na drodze przeważnie stawała jej bramkarka Eurobudu, Weronika Kordowiecka. Szczypiornistki z Koszalina starały się nadrabiać zaległości (23. min – 6:12), ale nie były w stanie odebrać rywalkom bezpiecznej przewagi. Zespoły schodziły do szatni przy wyniku 9:17. Po przerwie przyjezdne zwiększyły prowadzenie (32. min – 9:18) i od tego momentu zespoły grały „bramka za bramkę” (36. min – 12:20). Jarosławiankom zaczęło nieco brakować skuteczności, co z powodzeniem wykorzystywały miejscowe. Podobnie jak w pierwszej połowie udało im się nieznacznie zmniejszyć różnicę (41. min – 16:21). Nadzieją na odrobienie strat „Biało-zielone” nie cieszyły się długo. Rywalki kontrolowały przebieg spotkania i nic nie wskazywało na to, że dadzą sobie odebrać to na co ciężko pracowały w pierwszej części spotkania. W 52. minucie prowadziły już 29:20. – Wydaje mi się, że w dużej mierze „przespałyśmy” ten mecz. Pierwsza połowa wyglądała tragicznie. Rzucałyśmy albo obok bramki albo w bramkarkę i z tego szły szybkie kontry, a jarosławski zespół słynie przecież z tego, że ma fantastyczne skrzydłowe, które biegają do kontry, a my nie potrafiłyśmy za nią wracać. W drugiej połowie było już nieco lepiej, ale nie dałyśmy rady „dogonić” wyniku – przyznała po meczu Hanna Rycharska, kapitan Młynów Stoisław Koszalin. Skład i bramki Młyny Stoisław Koszalin: Natalia Filończuk, Izabela Prudzienica – Gabriela Urbaniak 4, Anna Mączka 4, Żaneta Lipok 1, Aleksandra Zaleśny 2, Gabriela Haric, Karolina Mokrzka 5, Martyna Żukowska 1, Hanna Rycharska 7, Adriana Kurdzielewicz 3, Martyna Borysławska. Skład i bramki Eurobud JKS Jarosław: Weronika Kordowiecka, Jelena Durasinović, Palina Kukharchyk – Magda Balsam 8, Joanna Gadzina 3, Aleksandra Dorsz 1, Ivona Mrden 2, Sylwia Matuszczyk 2, Valiantsina Nestsiaruk 7, Aleksandra Zimny 9, Lesia Smolinh, Katarzyna Kozimur 1.
28 Kwietnia 2022 godz. 3:59
Art za PZKosz Pekao
 

Bank Pekao S.A. przedłuża umowę z polską koszykówką

Bank Pekao w rozgrywkach 2022/2023 nadal będzie sponsorem polskiej koszykówki. Bank Pekao od sezonu 2021/2022 wspiera reprezentacje Polski kobiet i mężczyzn, kadry narodowe w koszykówce 3x3, Energa Basket Ligę, Energa Basket Ligę Kobiet, Suzuki 1 Ligę Mężczyzn, Suzuki Puchar Polski kobiet i mężczyzn oraz pozostałe rozgrywki organizowane przez Polski Związek Koszykówki i zabawę w Menedżera Energa Basket Ligi. Marka Banku Pekao S.A. podczas rozgrywek jest widoczna na bandach oraz na koszulkach sędziów boiskowych. Od najbliższego sezonu Pekao zostanie także Partnerem Szkolnych Młodzieżowych Ośrodków Koszykówki (SMOK) oraz Koszykarskich Ośrodków Szkolenia Sportowego Młodzieży (KOSSM). Wyspecjalizowani pracownicy Banku Pekao zajmą się edukacją finansową dzieci i młodzieży. Ponad 10 tysięcy młodych adeptów koszykówki trenujących w SMOK i KOSSM oraz na zgrupowaniach kadr narodowych pozna podstawowe elementy bankowości, dowie się też jak budować zaplecze finansowe, dobrze inwestować pierwsze zarobione pieniądze. - Sponsoring koszykówki zarówno wzmacnia siłę naszej marki, jak i jest elementem realizowanej przez nas społecznej odpowiedzialności biznesu. Dlatego w sezonie 2022/2023 – oprócz dotychczas sponsorowanych przez nasz bank projektów oraz przedsięwzięć – dodatkowo zaangażujemy się na rzecz koszykówki młodzieżowej, wspierając program Młode Asy Parkietu. W ten sposób chcemy mieć swój udział w wychowywaniu mistrzów sportu i zwiększać ich szanse na sięgnięcie w przyszłości po medale z najcenniejszego kruszcu. Trzymamy mocno kciuki za rozwój polskiej koszykówki - podkreślił Leszek Skiba, Prezes Zarządu Banku Pekao S.A. - Cieszymy się, że Bank Pekao S.A. był zadowolony z naszej dotychczasowej współpracy, zarówno w wydaniu reprezentacyjnym, jak i ligowym. O tym świadczy fakt, że nie tylko przedłużyliśmy umowę, ale dodatkowo ją rozszerzyliśmy o SMOKi i KOSSMy, chcąc jeszcze bardziej wspierać rozwój koszykarski dzieci w wieku szkolnym. Reprezentację Polski w tym roku czeka EuroBasket, a kadry 3x3 powalczą w mistrzostwach Europy i świata. Wspólnie z Bankiem Pekao S.A. będziemy przeżywać więc ogromne sportowe emocje - powiedział Radosław Piesiewicz, Prezes Polskiego Związku Koszykówki i Polskiej Ligi Koszykówki.