Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.
23 Listopada 2022 godz. 1:26
Art za Sicarios Koszalin
 

Sicarios: Najlepszy klub bokserski Pucharu Polski U-13 chłopców

Aż 6 medali wywalczyli w Pucharze Polski pięściarze Sicarios Koszalin. Przemysław Dudzik w pierwszej walce wygrywa po zaciętej walce z zawodnikiem z Brzeska. W finale rozprawia się z zawodnikiem z Elbląga, sprowadzając do liczenia w drugiej rundzie. Filip Tomaszewski wygrywa w walce ćwierćfinałowej z zawodnikiem z Włocławka, w drugim pojedynku przed czasem z reprezentantem Szczecina, w finale przegrywa po mocnej walce z zawodnikiem z Ukrainy. Kacper Szewczak w półfinale wygrywa w pierwszej rundzie z zawodnikiem z Torunia. W finale musi uznać wyższość zawodnika z Konina po werdykcie 2:1 Kamil Zdanowicz zdobywa brązowy medal Pucharu Polski! W najliczniej obsadzonej wadze w kraju wygrywa w pierwszym pojedynku z zawodnikiem z Mielca. W półfinale przegrywa po mocnej i momentami równej walce z bardziej doświadczonym rywalem. Kuba Bloch przegrywa pojedynek z zawodnikiem ze Śląska i ostatecznie kończy turniej z brązowym medalem.   Puchar Polski U-15  Krystian Polek pięknie prezentuje się podczas Pucharu Polski U-15 w najliczniej obsadzonej wadze. Wygrywając pewnie dwie walki i zdobywając brązowy medal. W walce półfinałowej przegrywa z zawodnikiem z Lisiej Góry. Krystian to młodszy rocznik w kadetach, pięknie potwierdza swój ostatni wynik w postaci brązowego medalu Mistrzostw Polski Młodzików - gdzie również startował w najliczniej obsadzonej wadze MP 👏 👊 Igor Sobczak niestety przegrywa w pierwszej walce z późniejszym mistrzem Pucharu Polski z Legii Warszawa. 👊 Kornel Sandomierski odpada w pierwszej walce eliminacyjnej z zawodnikiem z Wałcza.  
21 Listopada 2022 godz. 17:02
Art z mat. inf.
 

Mistrzostwa świata w kosztach leczenia. W którym kraju najwięcej zapłacimy za pobyt w szpitalu?

Gospodarz tegorocznych mistrzostw świata w piłce nożnej - Katar, należy do najbogatszych państw na świecie. Nic więc dziwnego, że i za leczenie zapłaci się tam najwięcej. Jeden dzień spędzony w katarskim szpitalu kosztuje ponad 8 000 zł. Nieco ponad 300 zł zapłaci się za to za dobę w pięciogwiazdkowym hotelu w Katarze, w terminie poza Mistrzostwami Świata. W czasie trwania sportowej imprezy za taki nocleg trzeba dać 10 razy więcej. Eksperci rankomat.pl przeanalizowali, ile za koszty leczenia zapłaci się w krajach uczestniczących w tegorocznym piłkarskim mundialu. Porównali te kwoty z kosztami najtańszej dostępnej doby hotelowej w stolicach tych samych państw - cena była sprawdzana w środku tygodnia (16/17 listopada) dla jednej dorosłej osoby w standardzie pięciogwiazdkowym. Okazuje się, że w krajach Europy Zachodniej, Ameryki Północnej czy części Azji, za leczenie płaci się więcej niż za pobyt w luksusowym pięciogwiazdkowym hotelu. W wielu krajach afrykańskich czy południowoamerykańskich ta tendencja jest odwrotna.  Gdzie są najwyższe koszty leczenia?  Niekwestionowanym zwycięzcą tej kategorii jest Katar. W szpitalu gospodarza tegorocznych Mistrzostw Świata za dzień pobytu zapłaci się aż 8 208 zł. Na drugim stopniu podium znalazła się Szwajcaria, w której doba spędzona w szpitalu kosztuje 5 537 zł. Niewiele taniej jest w Danii (5 074 zł za dzień). Powyżej 4 000 zł za dobę w szpitalu zapłaci się w Holandii (4 458 zł), Australii (4 054 zł) oraz USA (4 027 zł). Więcej niż 3 000 zł jednodniowy pobyt w szpitalu będzie kosztował w Belgii (3 836 zł), Kanadzie (3 723 zł), Niemczech (3 623 zł), Francji (3 578 zł), Wielkiej Brytanii (3 542 zł) i Japonii (3 083 zł). Co ciekawe, Stany Zjednoczone powszechnie uznawane są za kraj z najwyższymi kosztami leczenia. Tymczasem w klasyfikacji cen za dobę pobytu w szpitalu znalazły się dopiero na 6. miejscu z kwotą 4 027 zł.    Jak więc widać, najwięcej za pobyt w szpitalu trzeba zapłacić w części krajów europejskich. Najmniej za leczenie płaci się w państwach Afryki i Ameryki Południowej.  Gdzie najwięcej zapłaci się za dobę w hotelu 5*?    Nieco inaczej wygląda kwestia cen za jedną noc w najtańszych hotelach pięciogwiazdkowych w stolicach krajów uczestniczących w mundialu. Najdrożej jest pod tym kątem w Szwajcarii – tam za dobę zapłaci się 1 883 zł. To i tak zdecydowanie mniej niż kosztuje dzień pobytu w katarskim szpitalu. Na podium znalazły się też Holandia (1 508 zł za noc) i Francja (1 459zł).      Ceny hotelowe nie zależą więc od zamożności kraju. W państwach afrykańskich nocleg w hotelu pięciogwiazdkowym potrafi być bardzo drogi, a z kolei w Katarze za pobyt zapłaci się mniej niż w Kamerunie czy nawet w Polsce. Jednak w trakcie mundialu najtańszy nocleg w 5* hotelu w stolicy Kataru znajdzie się za około 3 00 zł za dobę.  W których krajach leczenie jest droższe niż doba hotelowa?  W Katarze różnica pomiędzy dobą hotelową w obiekcie pięciogwiazdkowym a dobą w szpitalu wynosi prawie 8 000 zł! Tuż za gospodarzem tegorocznego mundialu, uplasowała się Dania, gdzie za leczenie zapłacimy o 4 122 zł więcej niż za nocleg w hotelu. Podium zamyka Szwajcaria, gdzie noc w szpitalu może kosztować aż o 3 654 zł więcej niż w pięciogwiazdkowym hotelu.       Miejsce czwarte należy również do Europy – bowiem w Niemczech zapłacimy za leczenie o 3 068 zł więcej niż w pięciogwiazdkowym hotelu na jedną noc. W top 5 pod tym kątem znalazła się także Holandia, w której różnica między kosztami noclegu w szpitalu a doby w hotelu wynosi 2 950 zł.    Różnica większa niż 2 000 zł między dobą spędzoną w szpitalu a pobytem w hotelu charakteryzuje takie kraje, jak USA (2 923 zł), Walia (2 794 zł), Australia (2 715 zł), Belgia (2 666 zł), Japonia (2 646 zł), Anglia (2 565 zł), Kanada (2 317 zł) i Francja (2 119 zł). W naszym kraju 24 godziny w szpitalu są droższe od doby hotelowej o 169zł.
21 Listopada 2022 godz. 16:55
Art za Arskom
 

Więcej niż piłkarz. Messi elektryzuje nie tylko na boiskach

Lionel Messi to nie tylko jedna z największych gwiazd w historii futbolu, ale również globalna marka. Właściciele PSG martwią się, że Argentyńczyk wciąż ma o wiele większą wartość marketingową poza granicami Francji od niebywale drogiego w utrzymaniu Kyliana Mbappe. Czy ewentualne mistrzostwo świata jeszcze zwiększy jego wartość?  – Wart 630 milionów euro trzyletni kontrakt Mbappe niesie za sobą wiele wyzwań dla władz PSG. We Francji Kylian to marketingowy fenomen, ale poza jej granicami jego wpływ jest znacznie niższy od Lionela Messiego i zbliżony do Neymara. Transfer Argentyńczyka pozwolił przyciągnąć do klubu wielu nowych sponsorów, a przedłużenie umowy z Francuzem to tylko wzmocnienie tych więzi biznesowych, które już były wypracowane – podkreśla zajmujący się Paris Saint-Germain francuski dziennikarz Laurent Perrin.   Dorósł do roli lidera O roli Messiego przy negocjacjach biznesowych boleśnie przekonały się też władze FC Barcelona. Przed odejściem swojej gwiazdy do Francji prowadziły zaawansowane rozmowy o sponsoringu z dużym hinduskim przedsiębiorstwem z branży edukacyjnej. Utrata najlepszego piłkarza na rzecz Paryżan poskutkowała upadkiem rozmów, wartych blisko 70 milionów euro w skali sezonu. Środki, po które nie udało się sięgnąć władzom Blaugrany, trafią częściowo w ręce Argentyńczyka, który niedawno został globalnym ambasadorem tej marki.   W jednym ze spotów reklamowych możemy zobaczyć podróż nastoletniego Messiego z ojczyzny do Hiszpanii. Drobny chłopak ma wiele obaw, ale jedną pewność – kocha futbol. Futbol pokochał go z wzajemnością, dając mu więcej niż ten skromny chłopiec mógł sobie wyobrazić. Dzisiaj to nie tylko legenda sportu, która nawet w wieku 35 lat jest liderem zespołu. W tym sezonie wrócił do szczytowej formy, co jasno pokazują statystyki. W 18 rozegranych spotkaniach zdobył 12 bramek i miał 14 asyst. Widać, że mobilizuje go perspektywa walki o wymarzone mistrzostwo świata, trofeum, którego brakuje w jego imponującej kolekcji. Cały świat będzie patrzył na gracza z fascynacją. Udowodnił, że dorósł do roli lidera na boisku, w szatni, a nawet na planach zdjęciowych.    Strzela nie tylko na boisku Kiedy nazywamy Messiego „graczem”, możemy zresztą mieć na myśli więcej niż jedno znaczenie tego słowa. – Gry komputerowe zawsze stanowiły ważną część mojego życia. Bardzo pomagają mi w tym, żeby rozerwać się i zrelaksować po treningach. Dają też wiele okazji do kontaktu z kolegami z drużyny, przyjaciółmi i rodziną. Jestem wielkim fanem gry PUBG Mobile, która łączy miliony osób na całym świecie. Jestem dumny z tego nad czym wspólnie z twórcami gry pracowaliśmy i zapraszam wszystkich graczy, żeby dołączyli do mnie w PUBG Mobile – mówi Lionel Messi, ogłaszając swoją współpracę z twórcami jednej z najpopularniejszych gier mobilnych na świecie.    Dzięki kolaboracji z gwiazdą futbolu w kochanej przez fanów „strzelance” pojawią się zarówno specjalne piłkarskie gadżety, jak również dedykowane okołosportowe wydarzenia, dodające jeszcze emocji do rozgrywki. Polscy fani gry będą mogli dodatkowo skorzystać na kolaboracji z Argentyńczykiem. Właśnie trwa konkurs, w ramach którego autorzy najbardziej kreatywnej odpowiedzi na pytanie „co łączy PUBGM i futbol?” będą mogli wygrać atrakcyjne nagrody – oprócz tych rzeczowych możliwość zmierzenia się w wirtualnym świecie z popularnym YouTuberem Dizowskyym. Gra jest darmowa do pobrania ze sklepów App Store i Google Play.   Co faktycznie łączy futbol i gry tego typu? I tu i tu kluczowe są… celne strzały. Zarówno w świecie futbolu, jak i w wirtualnej rzeczywistości pozwalają one eliminować kolejnych rywali z rozgrywki. A skoro Lionel Messi ma w ostatnim czasie rewelacyjnie skalibrowany celownik, to jego przeciwnicy mogą już się obawiać tego, co ich czeka w nadchodzących tygodniach.  
18 Listopada 2022 godz. 16:01
Art za Piłka Ręczna Koszalin
 

Karina Bayrak oficjalnie zawodniczką Młynów Stoisław Koszalin

Po wielomiesięcznych rozmowach strony polska oraz ukraińska doszły do porozumienia, dzięki czemu Karina Bayrak została nową zawodniczką koszalińskiego klubu. Przypomnijmy, że Karina Bayrak przebywa w Koszalinie od marca bieżącego roku, po tym jak przyjechała do zachodniopomorskiego uciekając przed wojną w Ukrainie. Piłka Ręczna Koszalin SA zapewniała jej przez ten czas mieszkanie, jednak klub nie mógł podpisać z zawodniczką umowy bez wpłaty na rzecz jej dotychczasowego pracodawcy ekwiwalentu za wyszkolenie, a ten wyceniony został na 50 000 euro. Przez kilka miesięcy strony polska i ukraińska prowadziły rozmowy w kwestii urealnienia kwoty, jaką klub z Koszalina miałby zapłacić za wyszkolenie zawodniczki. Blisko ćwierć miliona złotych było bowiem sumą, na zapłatę której Młyny Stoisław Koszalin nie mogły sobie pozwolić. – Po wielomiesięcznych rozmowach i negocjacjach, ostateczna kwota, jaką zapłaciliśmy na rzecz HC Karpaty to 2000 euro. Do tego doszły koszty związane ze zgłoszeniem zawodniczki do rozgrywek, a więc łącznie ponad 21 000 złotych, uwzględniając w tym wspomniany ekwiwalent za wyszkolenie  – komentuje sprawę Roman Granosik, prezes zarządu Piłka Ręczna Koszalin SA. Władze koszalińskiego klubu nie ukrywają zadowolenia z dojścia do porozumienia ze stroną ukraińską. Dodatkowo, biorąc pod uwagę kontuzje Adriany Kurdzielewicz i Gabreli Haric, możliwość zakontraktowania Kariny Bayrak w tym momencie sezonu jest ogromnym sukcesem. W zakontraktowanie ukraińskiej rozgrywającej ogromny wkład mają firmy BASF Polska oraz PROKMET. To właśnie one sfinansowały opłaty za wyszkolenie, jak również inne koszty związane ze zgłoszeniem do rozgrywek. – Chciałabym podziękować obu firmom za pomoc w spełnieniu moich marzeń. Od blisko ośmiu miesięcy czekałam na ten moment, by móc występować w barwach Młynów Stoisław Koszalin. W końcu te marzenia się spełnią – mówi Karina Bayrak, nowa zawodniczka biało-zielonych, która zadebiutuje w rozgrywkach PGNiG Superligi Kobiet w niedzielnym spotkaniu przeciwko MKS FunFloor Lublin. Bayrak ostatnie sezony spędziła w ukraińskim HC Karpaty, z którym zdobyła trzy srebrne i jeden brązowy medal w rozgrywkach Ukraińskiej Superligi w Piłce Ręcznej Kobiet. Ma na koncie także dwukrotne zwycięstwo w rozgrywkach o Puchar kraju. Kontrakt z koszalińskim klubem jest jej pierwszym poza granicami swojego kraju.
17 Listopada 2022 godz. 15:57
Art z mat. inf.
 

Polska w końcu wyjdzie z grupy na Mistrzostwach Świata?

Już za kilka dni reprezentacja Polski rozegra swoje pierwsze spotkanie na Mistrzostwach Świata w Katarze. Rywalem naszej kadry będzie Meksyk. Czy podopieczni Czesława Michniewicza przełamią klątwę meczów otwarcia na mundialach? Jak wyglądają szanse naszego zespołu na awans do fazy pucharowej? Mundial 2002   Przed mistrzostwami świata, które odbyły się w 2002 roku, reprezentacja Polski była jednym z faworytów do wyjścia z grupy. Większe szanse od naszego zespołu miała tylko Portugalia. Trzeba jednak obiektywnie przyznać, że Biało-Czerwoni mocno rozczarowali wtedy kibiców. Sytuacja naszego zespołu zrobiła się skomplikowana już po pierwszej rywalizacji, w której przegraliśmy z niedocenianą Koreą. Jak się później okazało, ta drużyna dotarła do decydujących faz turnieju. Był to idealny przykład na to, że ściany pomagają gospodarzom. Polska po porażce w pierwszym spotkaniu miała naprawdę skomplikowaną sytuację i potrzebowała punktów w rywalizacji z Portugalią. Tego meczu najlepiej nie będzie wspominał Tomasz Hajto, któremu prawdopodobnie do dziś śni się Pedro Pauleta. Po 2 porażkach z rzędu stało się jasne, że Polska nie ma już szans na awans i pozostało jej spotkanie o honor z USA. W tym przypadku Polacy stanęli na wysokości zadania i w końcu wygrali mecz na Mistrzostwach Świata w Korei i Japonii. Ogólnie jednak ten turniej był ogromnym rozczarowaniem w wykonaniu Polaków, ponieważ po bardzo dobrych eliminacjach nasza drużyna jechała w dobrych nastrojach i ze sporymi nadziejami na udany występ, co pokazywały nawet kursy wystawione przez zakłady bukmacherskie.   Mundial 2006   Jeszcze większym rozczarowaniem okazały się mistrzostwa świata na terenie Niemiec. Reprezentacja Polski trafiła tam do grupy z gospodarzem turnieju, Ekwadorem i Kostaryką. Na papierze wszystko wskazywało na to, że kwestia pierwszej pozycji w grupie powinna się rozstrzygnąć pomiędzy drużynami z Europy. Niemcy oczywiście stanęli na wysokości zadania i bez problemów wygrali grupę. Nie można jednak powiedzieć, żeby reprezentacja Polski nawiązała z nimi walkę. Wszystko za sprawą tego, że Biało-Czerwoni przegrali po raz kolejny swoje pierwsze spotkanie na mundialu, którym była rywalizacja z Ekwadorem. Jak się później okazało, była to decydująca porażka, która ostatecznie zamknęła nam drogę do fazy pucharowej. Polacy po raz kolejny na wielkim turnieju nie dojechali na mecz otwarcia i nie wywalczyli również punktów w rywalizacji z Niemcami. Tym samym historia po raz kolejny zatoczyła koło i w 3. meczu turnieju graliśmy już tylko o honor. Podobnie jak w przypadku imprezy na boiskach w Korei i Japonii, udało nam się wygrać ostatnie spotkanie.   Mundial 2018   W 2 kolejnych turniejach o randze mistrzostw świata zabrakło naszej drużyny. Polacy nie awansowali ani do imprezy rozgrywanej w na boiskach RPA, ani również w Brazylii. Przełomowym wydarzeniem miały być mistrzostwa świata w Rosji. Biało-Czerwoni jechali na tę imprezę jako jedna z mocniejszych drużyn w Europie, co pokazywał ranking FIFA, a także nasz znakomity występ na Euro 2016. Niestety, w przeciwieństwie do turnieju, który został rozegrany 2 lata wcześniej, tym razem Polacy nie stanęli na wysokości zadania.   Polska już w pierwszym meczu zaliczyła porażkę z Senegalem w stosunku 1:2 i pewne stało się to, że z Kolumbią zagramy o życie. Niestety, podopieczni Adama Nawałki nie dojechali również na drugie spotkanie w tym turnieju. Polska wyraźnie przegrała z rywalem z Ameryki Południowej 0:3. Po raz 3 z rzędu w ostatnim meczu fazy grupowej graliśmy już tylko o honor. Polska co prawda wygrała spotkanie z Japonią, jednak większość kibiców chciałaby zapomnieć o tej rywalizacji po tym, jak wyglądało ostatnie 10 minut. Japończycy nawet nie walczyli o zdobycie gola w tej rywalizacji, ponieważ taki rezultat dawał im awans do kolejnej rundy.   Ostatnia forma   Prawdę mówiąc, na podstawie ostatnich meczów trudno oszacować, w jakiej dyspozycji znajduje się reprezentacja Polski. Odpowiedź na to pytanie prawdopodobnie dostaniemy tuż po pierwszej rywalizacji na mistrzostwach świata w Katarze, w której zmierzymy się z Meksykiem. Jeśli Polacy po raz 4 z rzędu zaliczą porażkę w meczu otwarcia, to prawdopodobnie ten turniej będzie miał podobny scenariusz jak 3 poprzednie.   Już po losowaniu było wiadomo, że nie trafiliśmy do najłatwiejszej grupy, jednak nawet lokalni dziennikarze wskazują, że zagramy prawdopodobnie z najsłabszym Meksykiem od wielu, wielu lat. Oferta zakładów bukmacherskich pokazuje, że szanse Meksyku i reprezentacji Polski na awans do fazy pucharowej są mniej więcej wyrównane. Tym samym decydujące powinno się okazać właśnie pierwsze spotkanie.   Polska – statystyki:   ·      Polska pod wodzą Czesława Michniewicza wygrała tylko 3 spotkania. ·      Biało-Czerwoni zanotowali tylko jedno zwycięstwo w 5 ostatnich meczach o punkty. ·      Polska nie zaliczyła wyniku btts w 3 poprzednich spotkaniach o stawkę. ·      Polacy przegrali 3 z 7 rywalizacji pod wodzą Czesława Michniewicza. ·      Polska nie zanotowała żadnego remisu na ostatnich mistrzostwach świata.   Przełamać klątwę   Reprezentacja Polski wyraźnie rozczarowała swoich kibiców w poprzednich turniejach o randze mistrzostw świata. Biało-Czerwoni 3 razy wzięli udział w mundialach w XXI wieku i za każdym razem odpadli w fazie pucharowej. Uzbieraliśmy również negatywnego hat tricka pod kątem liczby przegranych rywalizacji w meczach otwarcia. Czy na Mistrzostwach Świata w Katarze w końcu dojdzie do przełamania i przynajmniej zremisujemy z Meksykiem? Zadanie oczywiście nie będzie łatwa, jednak kursy proponowane przez zakłady sportowe wskazują tutaj na wyrównane spotkanie. Wiele będzie zależało od tego, jak oba te zespoły przystosują się do panujących warunków atmosferycznych.   Polska na ostatnich Mistrzostwach Świata – statystyki:   ·      Reprezentacja Polski nie wyszła z grupy na żadnym mundialu w XXI wieku. ·      Biało-Czerwoni zaliczyli aż 2 porażki podczas turnieju w Rosji. ·      Reprezentacja Polski zagrała na 3 z 5 mundiali w XXI wieku. ·      Polacy zanotowali dwie porażki i jedno zwycięstwo na turnieju w Rosji. ·      Polska nie zaliczyła wyniku btts w 2 ostatnich rywalizacjach na mistrzostwach świata.   Czytaj więcej artykułów sportowych.   Obstawianie zakładów bukmacherskich niesie ze sobą ryzyko uzależnienia. Pamiętaj, że nie może być sposobem na życie. W Polsce korzystanie z usług nielegalnych bukmacherów jest zabronione, możesz grać wyłącznie u tych operatorów, którzy posiadają zezwolenie Ministerstwa Finansów.   Zakłady wzajemne urządzane przez sieć Internet przyjmowane są na stronie internetowej pod adresem www.betcris.pl na podstawie licencji (PS4.6831.1.2019) wydanej przez Ministra Finansów w dniu 19 grudnia 2019 r. na urządzanie zakładów wzajemnych - bukmacherskich przez sieć Internet na okres 6 lat.
16 Listopada 2022 godz. 7:38
Art za Arskom
 

Od biegania po górach do szlifowania techniki. Tak zmieniały się zimowe treningi piłkarzy

Dla niektórych mundial to szansa na zaznaczenie swojego miejsca w piłkarskiej historii, jednak dla większości graczy przede wszystkim długa przerwa, którą można wykorzystać na szlifowanie umiejętności i przygotowanie się do rundy rewanżowej. Zimowy okres przygotowawczy starszym piłkarzom kojarzy się z biegami górskimi i katorżniczymi zajęciami na siłowni, ale te czasy to już przeszłość. W latach 90. zimowa przerwa w polskich rozgrywkach piłkarskich trwała nawet trzy miesiące, a w tym roku w związku z nietypowym terminem rozgrywania piłkarskich mistrzostw świata, nasi ligowcy będą mogli przypomnieć sobie te czasy. Po raz ostatni o ligowe punkty zawodnicy zagrali 13 listopada, a na ekstraklasowe boiska wrócą 27 stycznia. To dokładnie dwa i pół miesiąca przerwy. Co można robić w tym czasie? Oczywiście jedną opcją jest siedzenie przed telewizorem, oglądanie mundialowych meczów i leniuchowanie, ale dla profesjonalnych sportowców nie wchodzi ono w grę. Niezależnie od tego, co wymyślą ich trenerzy, już mogą odetchnąć z ulgą, bo czasy „podlewania tui” odeszły szczęśliwie do lamusa.   Jak piłka to tylko lekarska Szkoleniowcy starej daty, kiedy planowali zimowe obozy, odmieniali przez wszystkie przypadki frazy takie jak „ładowanie akumulatorów” czy „budowanie bazy fizycznej”. Po wielotygodniowych obozach w górach zawodnicy mogliby śmiało zająć się biegami przełajowymi czy wystartować w Runmaggedonie. Gorzej z futbolem, bo często przez cały ten czas nie widzieli piłek na oczy. A jeśli już, to lekarskie, służące do treningu siłowego. Miarą udanego zgrupowania nie były piękne strzały, poprawa techniki czy umiejętne wprowadzenie nowinek taktycznych. Trenerzy cieszyli się, kiedy ich drużyna miała problem z wchodzeniem po schodach.    Z najcięższych treningów słynął Franciszek Smuda. Nowi piłkarze byli w szoku, kiedy po raz pierwszy doświadczali jego sposobu przygotowań, którego sztandarowym efektem było wymiotowanie z wysiłku w krzaki. Bardziej doświadczeni wiedzieli, że przed porannym treningiem lepiej nic nie jeść. Nic dziwnego, że w pierwszych meczach rundy wiosennej jego zespoły często wyglądały jak zdjęte z krzyża. Rozpędu nabierały w dalszej fazie rozgrywek, często wygrywając w końcowych minutach, co tylko utwierdzało jednego z najbardziej znanych przedstawicieli „starej szkoły” w słuszności swojego podejścia.    Kolejną ambicją trenerów w dawnych czasów było to, żeby dać zawodnikom tak mocno w kość, żeby zapomnieli o głupotach i nie mieli siły na imprezowanie, wypady „na miasto” czy inne formy spędzania wolnego czasu w sposób nie przystojący zawodowym sportowcom. Stąd trener Orest Lenczyk, mistrz Polski z Wisłą Kraków i Śląskiem Wrocław, zawsze organizował zimowe zgrupowania w Spale, z dala od pokus dużych miast. A na pytanie członków zespołu, czy wieczorem mogliby gdzieś wyskoczyć, z typowym flegmatyzmem odpowiedział: – Tak, do hali obok.   Piłkarze czy lekkoatleci O ile tego typu zajęcia w przypadku dorosłych, już ukształtowanych piłkarzy, można jeszcze zrozumieć, o tyle podobne podejście do zimowych obozów futbolowych dla dzieciaków było czymś szkodliwym, co na pewno nie ułatwiało piłkarskiego rozwoju. Drużyny młodzieżowe jednego z klubów z najwyższej klasy rozgrywkowej regularnie wyjeżdżały do położonego w Sudetach Świeradowa-Zdroju. I o ile młodzi piłkarze mogli przez telefon opowiedzieć rodzicom wszystko o miejscowych trasach do biegania i sali gimnastycznej, na której ćwiczyli przewroty w przód, skok przez kozła i dźwiganie ciężarów, o tyle zapytani o boisko znacząco milczeli. Granie w piłkę nożną było daleko na liście szkoleniowych priorytetów, co skutecznie zabiło pasję do futbolu u dużej części młodych. W końcu marzyli o zostaniu piłkarzami, a nie lekkoatletami.    – Na szczęście to już dawno i nieprawda, chociaż pewnie wciąż dałoby się znaleźć jakiś margines, gdzie w ten sposób pracuje się z młodzieżą. Wszystkie badania jasno pokazują jednak, że kluczowe w młodym wieku są tysiące powtórzeń różnych elementów gry, stały kontakt z piłką, wzmacnianie u młodych piłkarzy kreatywności i zaprzyjaźnianie ich z futbolówką. Program naszych zimowych obozów nie różni się specjalnie od letnich, stawiamy na pracę z wyspecjalizowanymi trenerami w małych, czteroosobowych grupach i indywidualną pracę z każdym zawodnikiem – podkreśla Marek Gołembowski, trener pracujący z młodzieżą w fundacji Polish Soccer Skills, która od 15 lat rewolucjonizuje polskie podejście do szkolenia.   – Pracujemy również z zagranicznymi trenerami, dla których oczywiste jest, że piłkarze muszą grać w piłkę. Oczywiście nie zaniedbujemy motoryki czy przygotowania taktycznego, ale wiemy, że bazą do dalszego rozwoju są indywidualne umiejętności. Dlatego też w naszych obozach uczestniczyli chociażby Jakub Kiwior czy Michał Skóraś, którzy w Katarze będą reprezentować Polskę na mistrzostwach świata – dodaje Ewelina Stępień-Kunik, prezeska fundacji Polish Soccer Skills, która w styczniu i lutym organizuje trzy turnusy obozów dla dzieci (7-17 lat) w Uniejowie, a w okresie świąteczno-noworocznym piłkarskie półkolonie w największych miastach.   Nie bój się zmiany na lepsze Przez wiele lat Polska potrafiła szkolić na niezłym poziomie w zasadzie wyłącznie bramkarzy i obrońców. Na początku XXI wieku liderami drużyny narodowej byli gracze tacy jak Tomasz Wałdoch, Piotr Świerczewski czy Tomasz Hajto. Zawsze mieliśmy też dobrych golkiperów, ale gra na tej pozycji to po części sport indywidualny, o zupełnie innej charakterystyce. Generalnie polski futbol był fabryką twardzieli, którym zdecydowanie lepiej od grania w piłkę wychodziło przeszkadzanie rywalom. Nic dziwnego, że reprezentacji przez lata brakowało jakichkolwiek sukcesów. Teraz sytuacja się powoli zmienia. Coraz więcej młodych nie boi się piłki, imponuje wyszkoleniem i nie odstaje od rówieśników z zachodu. – Reprezentacja Polish Soccer Skills mierzy się regularnie z akademiami największych klubów, jak Manchester United, Bayern Monachium czy Sporting Lizbona. To są bardzo wyrównane starcia, często potrafimy wygrywać – podkreśla Ewelina Stępień-Kunik.   Tacy piłkarze jak Jakub Kiwior to dowód na skuteczną zmianę w polskim szkoleniu. Czasy, kiedy zimowe obozy polegały na przerzucaniu żelastwa i zabawie w kotka i myszkę z trenerem (jeden z doświadczonych zawodników przymocował swój sporttester do psa, żeby udawać, że biega, kiedy siedział w karczmie) odeszły do lamusa. I może szanse na to, że nasi piłkarze zrobią karierę w himalaizmie i pójdą w ślady Adama Bieleckiego czy Jędrka Bargiela zmalały, to rosną na to, że już niebawem w starciach z dobrymi drużynami nie będziemy musieli grać schowani za podwójna gardą i wykopywać piłkę byle dalej od bramki. Tylko pamiętajmy o jednej zasadzie: żeby dobrze grać w piłkę, trzeba dużo grać w piłkę.
16 Listopada 2022 godz. 6:06
Art za Top Toys
 

Top Toys z workiem mistrzowskich medali

W Gorzowie Wielkopolskim odbyły się zorganizowane przez Polski Związek Kulturystyki, Fitness i Trójboju Siłowego Mistrzostwa Polski Dzieci w Fitness. Zawodniczki koszalińskiej Szkoły Tańca Top Toys sprawiły, że o naszym mieście, ponownie jest głośno. Fitness dzieci to coraz bardziej popularna dyscyplina, w której ocenia się elementy siłowe oraz akrobatyczne. Mistrzostwa w PZKFiTS rozgrywane są w trzech rundach, z których pierwsza jest rundą eliminacyjną, druga oceną sylwetki a trzecia - finałową. Pokazy te są niezwykle emocjonujące, ponieważ na scenie dzieje się naprawdę dużo.   Koszalińska Szkoła Tańca „Top Toys” od lat jest liderem w szkoleniu młodych akrobatów. Ułożone przez Annę Dubrownik - właścicielkę szkoły, oraz Małgorzatę Nidzgorską - trenerkę, choreografie zapierają dech w piersiach. Nad prawidłowym wyćwiczeniem elementów siłowych i akrobatycznych czuwa Marcin Dubrownik - trener, a prywatnie mąż Pani Ani, który pytany na czym polega sukces tej szkoły, odpowiedział: „My jako trenerzy dajemy z siebie wszystko, uczymy dzieci nie tylko sportu, ale przede wszystkim sportowego zachowania i zdrowej rywalizacji. Być może właśnie dlatego nie przypominam sobie zawodów, z których nie przywieźliśmy góry pucharów.”   Także tym razem, „Top Toysowa” drużyna nie pozostawiła złudzeń. Wspomniana „góra pucharów” zdobyta została w wielkim stylu, a zawodniczki osiągnęły najlepsze, często historyczne wyniki:    Kategoria do lat 7: I miejsce: Kornelia Motyl III miejsce: Barbara Kamińska  IV miejsce - Maja Kosterska VI miejsce - Gabriela Poźniak   Kategoria do lat 8: II miejsce: Julia Cewuch III miejsce: Amelia Patura IV miejsce - Antonina Dąbrowska V miejsce - Iga Jaskólska   Kategoria do lat 9: I miejsce: Lena Ostrowska II miejsce: Milena Wasiuta IV miejsce - Julia Pierzyna   Kategoria do lat 11: III miejsce: Julia Predko   Kategoria do lat 12: VI miejsce - Laura Kulińska Wyróżnienie: Lena Chrobak     Kategoria do lat 13: I miejsce: Agata Kamyk III miejsce: Ewa Jankowska  Wyróżnienia: Hanna Dybaś, Julia Kosik   Kategoria do lat 14: II miejsce: Kornelia Żbik Wyróżnienie: Zuzanna Mielczarek  
14 Listopada 2022 godz. 4:28
Art za TKKF Koszalin
 

Ruszyły zapisy - XIII Koszaliński Bieg Sylwestrowy!

Koszalińskie Towarzystwo Krzewienia Kultury Fizycznej organizuje XIII Koszaliński Bieg Sylwestrowy. Zawodnicy już mogą się zarejestrować! Do końca listopada opłata startowa wynosi tylko 30 zł! Zachęcamy do zapisów w pierwszej puli cenowej! Namawiamy biegaczy do startu w Koszalińskim Biegu Sylwestrowym w fantazyjnych, wielobarwnych strojach, a dla najciekawiej przebranej osoby przewidzieliśmy nagrodę!   Zapisy internetowe trwają do 29 grudnia, a następnie będą przyjmowane w biurze zawodów 31 grudnia, pod warunkiem, że wcześniej nie zostanie wyczerpany limit startujących, który został ustalony na 250 osób. Zapisy: http://www.tkkf.koszalin.pl/   TERMIN I MIEJSCE  31 grudnia 2022 r. - Koszalin - Hala Widowiskowo-Sportowa przy ul. Śniadeckich 4  Bieg główny odbędzie się na dystansie 5 km, nordic walking 3,4 km. W biegu dzieci i młodzieży na dystansie ok. 600m, swoim pociechom mogą towarzyszyć opiekunowie. Na mecie wszystkie dzieci otrzymają medale i łakocie.    PROGRAM MINUTOWY godz. 9.00 - 10.45 - sekretariat zawodów godz. 10:30 – bieg dzieci i młodzieży do 13 lat godz. 11.00 – bieg główny 5 km godz. 11.45 – nordic walking 3,4 km godz. 12.30 - uroczyste podsumowanie   W biegu głównym zawodnicy nagrodzeni zostaną w klasyfikacji generalnej oraz w kategoriach wiekowych. Wyróżnieni zostaną również najlepsza koszalinianka i koszalinianin. W marszu nordic walking nagrody odbiorą zawodnicy i zawodniczki w klasyfikacji generalnej.    Wszystkie informacje na stronie: https://b4sportonline.pl/Biegi_Koszalin_2016/