Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.
15 Lipca 2019 godz. 15:09 Ekoszalin z mat. informacyjnych  

Strategia rozwoju regionu do 2030

Zmiany demograficzne, aktywność społeczno-publiczna, edukacja, niebieska gospodarka, krajowy lider odnawialnych źródeł energii i turystyki. To najważniejsze największe atuty jakimi dysponuje Pomorze Zachodnie, a równocześnie wyzwania jakie stoją przed regionem. By móc się rozwijać, by poprawiać jakość życia trzeba je umiejętnie wykorzystać i budować otwartą społeczność, dynamiczną gospodarkę, sprawny samorząd i partnerski region. To cele wyznaczone w Strategii Rozwoju Województwa Zachodniopomorskiego do roku 2030. Dokument przyjęli radni Sejmiku Województwa. - Strategia to najważniejszy element w całym systemie zarządzania województwem. Zawieramy w nim nasze horyzontalne cele, mówimy jakie chcemy by nasze województwo było, jak chcemy to osiągnąć, to wszystko jest oparte o analizy. Te cele są rozpisywane na polityki i na dokumenty niższego rzędu, bo one reagują na zmieniającą się rzeczywistość – wyjaśniał marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz.   Otwarta społeczność Stworzenie jak najlepszych warunków do życia i rozwoju mieszkańcom Pomorza Zachodniego, to główne założenie i pierwszy z celów Strategii Rozwoju Województwa Zachodniopomorskiego do roku 2030. Zachodzące na Pomorzu Zachodnim zmiany demograficzne  (poziom 1,372 i 11 miejsce wśród regionów pod względem dzietności w 2017 r.) i podniesienie aktywności mieszkańców (jedna z najniższych w kraju frekwencji wyborczych), to jedne z największy wyzwań regionu. Odpowiada na nie szereg takich działań jak: „Region dla Rodziny”, „Program Społecznik” czy polityka senioralna. Kluczem do wzmocnienia kapitału społecznego regionu jest również włączenie społeczne i rozwój wspólnotowości, poprzez wspieranie tworzenia mieszkań wspomaganych czy rozwijanie Zakładów Aktywności Zawodowej. Samorząd Województwa dostrzega również swoją rolę we wspieraniu dawnych stref po PGR-owskich. Narzędziami, które w tym pomagają są „Granty Sołeckie”, wsparcie Lokalnych Grup Działania, rozwój ekonomii społecznej czy wykorzystanie Kontraktów Samorządowych, unikalnego mechanizmu wykorzystywanego dziś tylko na Pomorzu Zachodnim.   Dynamiczna gospodarka Władze województwa wychodzą z założenia, że gospodarka powinna służyć społeczeństwu. To drugi z czterech wyznaczonych celów. Wielkim wyzwaniem jest więc pomoc w kreowaniu jak najlepszych miejsc pracy (obecnie przeciętny dochód rozporządzalny na osobę klasyfikuje region na 2 miejscu w kraju). Drogą do osiągnięcia tego celu jest wykorzystanie niebieskiego sektora gospodarki, czyli gospodarki morskiej, a także sektora zielonego - energetyki odnawialnej, a Pomorze Zachodnie to dziś krajowy lider w produkcji energetyki wiatrowej (1,49 GW i 25% udziału w produkcji krajowej). Kluczem jest także promocja produktów turystycznych - szlaku żeglarskiego, tras rowerowych czy szlaków kajakowych. Rozwój gospodarki powinien się opierać o regionalne specjalizacje, czyli branżę morską, logistykę, przemysł metalowy, drzewny, chemiczny, przetwórstwo rolno – spożywcze, technologie informatyczne. Istotne jest także wsparcie szkoleniowo-doradcze w zakresie rozwijania eksportu.   Sprawny samorząd - Otwartej społeczności i pracującej na jej rzecz gospodarce musi służyć sprawny samorząd. Chcemy partnerskiego regionu gdzie jesteśmy podmiotem, w układzie Polski Zachodniej czy Morza Bałtyckiego. Nasze cele muszą być możliwe do osiągnięcia. Strategia jest ofertą na rzecz współpracy dla rozwoju regionu. Jako samorząd nie zrealizujemy tych polityk jeśli nie zbudujemy sieci partnerstwa. Jako jedyni w Polsce mamy unikalne systemowe rozwiązania – mówił Geblewicz.   To m.in. stworzone na Pomorzu Zachodnim kontrakty samorządowe, która zmuszają gminy i powiaty do współdziałania na rzecz inwestycji i rozwoju obszarów poza największymi miastami. Ten proces wzmacnia także stworzenie Specjalnej Strefy Włączenia. Obszary metropolitalne powinny budować równomierny rozwój dzięki tzw. ZIT-om, które dziś usprawniają inwestycje w aglomeracji szczecińskiej, oraz Koszalina, Kołobrzegu i Białogardu. Budowanie tzw. sprawnego samorządu wymaga dalszych inwestycji w infrastrukturę transportową (tabor kolejowy, drogi wojewódzkie), efektywnych usług publicznych.   Partnerski region Kluczowe dla rozwoju regionu jest wzmocnienie pozycji w obszarze Morza Bałtyckiego, rozwijanie realcji z landami niemieckimi i aglomeracją Berlińską i wykorzystanie potencjału polski zachodniej. W te cele wpisują się działania dotyczące Środkowoeuropejskiego Korytarza Transportowego, aktywna rola w Euroregionie Pomerania, czy dalszy lobbing za rozwojem Odrzańskiej Drogi Wodnej i linii kolejowej 273 (Nadodrzanka).   - Wraz z przyjęciem strategii, przystąpimy do nowelizacji polityk podporządkowanych wyznaczonym celom, które chcemy osiągnąć. Jesienią powinniśmy zsynchronizować z nią plan zagospodarowania przestrzennego. W przyszłym roku zostaną odkryte kolejne karty, które są przed nami, kształt nowej perspektywy unijnej, dzięki czemu będziemy mogli tworzyć szeroką listę przedsięwzięć, inwestycji priorytetowych, które posłużą nam do zrealizowania wyznaczonych celów – zakończył marszałek Olgierd Geblewicz.   Strategia została przyjęta przez radnych Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego. Dokument na bieżąco będzie monitorowany przez szereg wskaźników dotyczących np. wysokości PKB na mieszkańca, wskaźnika zatrudnienia osób niepełnosprawnych, przewozu pasażerów komunikacji miejskiej czy udziału przedsiębiorstw innowacyjnych. Prace nad Strategią rozpoczęto w czerwcu 2016 r., dokument był konsultowany z mieszkańcami, jednostkami samorządu terytorialnego, partnerami gospodarczymi i społecznymi, czy stroną Rządową, gdzie w styczniu 2017 r. Minister Rozwoju Regionalnego Jerzy Kwieciński pozytywnie ocenił tworzoną strategię.
15 Lipca 2019 godz. 6:48 Ekoszalin z mat. informacyjnych  

Ewangelizacja Nadmorska

Od 15 do 18 lipca w Domu Miłosierdzia w Koszalinie odbywać się będą rekolekcje dla uczestników Ewangelizacji Nadmorskiej. Natomiast sama akcja nadmorskich miejscowościach rozpocznie się 19, a zakończy 28 lipca, Ewangelizacje organizowane są w naszej diecezji już od kilku lat. Grupa ewangelizatorów składa się przede wszystkim z osób świeckich, dlatego organizatorzy poszukują ludzi zaangażowanych w Kościół, którzy zechcieliby się włączyć w dzieła ewangelizacji. O co w tym chodzi i jak wygląda dzień przeciętnego ewangelizatora? O godzinie 9.00 zbieramy się całą ekipą na wspólną modlitwę przed Najświętszym Sakramentem. Po godzinnej modlitwie ruszamy na plażę, ale Pan Jezus zostaje w Monstrancji do wieczornej Mszy Świętej.  Oczywiście zawsze ktoś z ekipy zostaje w Kościele, aby dalej adorować Jezusa i modlić się o otwartość plażowiczów na głoszone słowo.   Godziny między 10.00 a 19.00 to czas spędzony na plaży i na ulicach miasta, w którym jesteśmy. Wtedy zapraszamy ludzi na Mszę Świętą i modlitwę o uzdrowienie rozdając im ulotki. Śpiewamy, tańczymy, ale również przedstawiamy pantomimy, i mówimy świadectwa. Jest to czas także dla drugiego człowieka, kiedy mamy chwilę, aby powiedzieć indywidualnie ludziom o Jezusie. Dzień wypełniony jest niesamowitymi wydarzeniami, cudami, nawet najmniejszymi, z których każdy z nas cieszy się jak małe dziecko. Kiedy po całym dniu wracamy do Kościoła, jesteśmy bardzo zmęczeni, ale szczęśliwi.   Kolejny punkt programu, tak zwany punkt kulminacyjny, na który czeka się cały dzień to Msza Święta. Zaczyna się o 18:00 lub 19.00 ,a kiedy się kończy to tylko wie sam Pan Bóg. Msza jest uroczysta i piękna. Zawsze uczestniczą w niej tłumy wiernych. Jest momentem finałowym całego dnia. Po Mszy Świętej jest czas na indywidualną modlitwę. Jezus przechodzi obok każdego człowieka i błogosławiąc go działa w jego sercu niesamowite cuda. Jest to piękne i mocne przeżycie, kiedy człowiek jest tak blisko Boga otrzymuje wielkie łaski i uzdrowienie. Ostatnim punktem programu jest rozejście się na noclegi, które załatwia nam już Opatrzność Boża.   Istotnym faktem jest to, iż w tym roku na ewangelizację brzegiem morza mogą iść osoby, które ukończyły już 17 rok życia, warunkiem jest oczywiście zgoda rodziców.  Trzeba także należeć do wspólnoty parafialnej, wtedy jesteśmy pewni, że dana osoba ma zapewnioną formację. Ważnym elementem ewangelizacji jest fakt, że jesteśmy tam po to by głosić Boga, więc sami musimy mieć z Nim bliski kontakt, aby swoim życiem świadczyć dla innych. Dobrze jest sobie postawić pytanie: Jadę aby dawać, czy brać? Służyć, czy być obsługiwanym? Jest to czas przede wszystkim dawania siebie drugiemu człowiekowi i to on jest najważniejszy, nie nasze pragnienia czy marzenia. Mamy się spalać dla Jezusa, stać się „narzędziem” w Jego rękach.   Rekolekcje 5 dniowe przed ewangelizacją kosztują 100zł; jeżeli ktoś nie jest w stanie uregulować takiej kwoty to prosimy o kontakt, na pewno nie będzie żadnego problemu.  Kwestia braku pieniędzy nie jest przeszkodą uczestnictwa w rekolekcjach i ewangelizacji.  
15 Lipca 2019 godz. 6:45 Ala za ZUS  

ZUS: Uwaga na oszustów!

Ostrzegamy naszych klientów przed fałszywymi mailami, które teoretycznie mają pochodzić z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Otwarcie załączników z maila grozi uszkodzeniem komputera i kradzieżą wrażliwych danych. W ostatnich dniach niektórzy z klientów ZUS otrzymali maile zatytułowane „Składka”. Korespondencja ma pochodzić z kancelarii ZUS. W stopce adresowej widnieją natomiast adresy z rozwinięciem „gov.pl”, których to Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie używa. Każdy z maili jest z załącznikiem, w którym mają być informacje o błędnie opłaconych składkach.   Zakład Ubezpieczeń Społecznych przypomina, że drogą mailową nie kieruje do swoich klientów informacji o rozliczeniach składkowych. Za pośrednictwem korespondencji elektronicznej klienci nie otrzymują żadnych wezwań do zapłaty czy też danych o nadpłatach. Elektronicznie ZUS kontaktuje się jedynie z tymi klientami, którzy posiadają konto na portalu Platformy Usług Elektronicznych i wybrali taką właśnie formę korespondencji. Mail w takim przypadku jednak zawsze zawiera imię i nazwisko pracownika ZUS.   ZUS ostrzega, by w żadnym przypadku nie odpowiadać na takie maile, ani nie otwierać ich załączników. Korespondencja tego typu najczęściej ma zainfekować komputer lub wyłudzić wrażliwe dane, które zapisane są w jego pamięci. W sytuacji, w której klient ma wątpliwości co do nadawcy otrzymanej korespondencji, prosimy o kontakt z najbliższą placówką ZUS lub z Centrum Obsługi Telefonicznej pod numerem: 22 560 16 00 albo na adres mailowy cot@zus.pl.  
15 Lipca 2019 godz. 6:20 Ekoszalin z mat. informacyjnych KMP Koszalijn  

Kontrole miejsc wypoczynku dzieci i młodzieży

14 Lipca 2019 godz. 6:57 Ekoszalin z mat. informacyjnych  

Plażowanie z dziećmi. O czym pamiętać, by było przyjemnością

Kiedy byliśmy dziećmi, czas spędzony na plaży – czy to przy brzegu lokalnej rzeczki, nad jeziorem czy też morzem – należał do najmilszych momentów lata. Pewnie niejeden z nas wspomina tę beztroskę z rozrzewnieniem… Dziś, kiedy sami jesteśmy rodzicami, wiemy, że za tą beztroską stoi nieustanna uwaga i odpowiedzialność dorosłych. Błogi relaks przy maluchach? Nie ma szans. Chyba, że wcześniej odpowiednio się przygotujemy. By ułatwić wam nieco to zadanie, przygotowaliśmy poradnik plażowy dla rodzica. Z nim na pewno o niczym nie zapomnicie! Ochrona przeciwsłoneczna. Czas spędzany na słońcu niewątpliwie jest przyjemny, ale bezwzględnie powinien być także bezpieczny. By tak się stało, musimy zadbać o odpowiednią ochronę przed szkodliwym promieniowaniem. Tę zapewnią preparaty przeciwsłoneczne – kremy, spreje, olejki i balsamy – oraz odzież, nakrycia głowy i parasole. Po te pierwsze najlepiej wybrać się do apteki, mając na uwadze, że w przypadku małych dzieci najlepiej sprawdzają się filtry mineralne (fizyczne) z wysokim faktorem SPF – minimum 30 lub 50. U starszych dzieci – tak jak i dorosłych – można stosować również filtry chemiczne. Niezależnie od tego, jaką formę kosmetyku wybierzemy, musimy pamiętać, by aplikować go na skórę co dwie godziny i zawsze po wyjściu z wody (niezawodne filtry wodoodporne po prostu nie istnieją). – A jeśli słońce naprawdę daje się we znaki, zwróćmy uwagę, by dzieci przebywały pod parasolem i w przewiewnym, cienkim nakryciu głowy – kapeluszu lub chustce. Głowa to szczególnie wrażliwa część ciała i w trakcie upału powinno się ją dodatkowo chronić – podpowiada ekspertka marki KiK.   Woda. Na stan tej w morzu czy jeziorze oczywiście nie mamy wpływu, ale o wodę do picia sami musimy zadbać. I to konkretnie. – Zamiast kupować kolejne plastikowe butelki „mineralnej” i generować śmieci, zainwestujmy w butelki z filtrem wielorazowego użytku – poleca specjalistka KiK. – Puste są naprawdę lekkie i można je uzupełnić nawet „kranówką”. Poza tym nie brakuje modeli ze specjalnymi pojemniczkami na owoce czy zioła (mięta, bazylia), z pomocą których można stworzyć smakowe, ale wciąż zdrowe napoje. Nie kosztują, a posłużą nam na bardzo długo – dodaje.    Apteczka. Jeśli wybieramy się na plażę, nie musimy zabierać ze sobą do niej wielu rzeczy. Wodoodporne plastry, łagodny środek przeciwbólowy, chusteczki higieniczne i te nawilżane powinny wystarczyć. Jeśli dziecko się skaleczy, ranę wystarczy przemyć zwykłą wodą. Wbrew powszechnemu mniemaniu, utleniona nie jest potrzebna na powierzchowne skaleczenia, stosuje się ją do przemywania długo niegojących się, głębokich ran. – Pamiętajmy, by wszystkie akcesoria higieniczne umieścić w szczelnej, wodoodpornej kosmetyczce, do której nie dostanie się ani piasek, ani woda – podpowiada ekspertka marki KiK.   Coś na ząb. Zamiast w desperacji sięgać po mocno przetworzone, a nieraz też wątpliwej jakości zapiekanki czy drożdżówki z budek przy plaży, zadbajmy o to, by mieć ze sobą coś na ząb, kiedy dopadnie głód. – Dobrym wyborem na rodzinne plażowanie są zbożowe batoniki bez dodatku czekolady, banany, jabłka, winogrona albo ugotowane wcześniej kolby kukurydzy, dobrej jakości kabanosy (im upał niestraszny) i bakalie. Na plaży świetnie smakuje też orzeźwiający arbuz. – Taką ucztę najlepiej zapakować w przenośną lodówkę z chłodzącymi wkładami lub torbę termiczną. Jeśli jej wyposażenie uzupełnimy o plastikowe naczynia wielorazowego użytku i ostry nóż, możemy sobie pogratulować idealnego „zaopatrzenia” na piknik na plaży – radzi specjalistka KiK.   Ręczniki i koce albo… prześcieradło. Tu sprawa jest bardzo prosta – każdy członek rodziny powinien mieć swój ręcznik, a w przypadku koców najlepiej sprawdzą się te piknikowe, z wodoszczelną warstwą z jednej strony, która całkiem dobrze izoluje też od gorącego piasku. Jeśli jednak należymy do osób, które nie znoszą leżakować choćby na odrobinie kłujących ziarenek, możemy zabrać na plażę… duże prześcieradło z gumką. Jeśli ułożymy je na piasku ową „gumką do góry”, a w każdym z rogów dla podtrzymania umieścimy np. plecak, torby i przenośną lodówkę, stworzymy odseparowaną przestrzeń do wypoczynku.   Dmuchane „uprzyjemniacze” zabawy. Zamiast nieustannie pilnować malucha przy brzegu i drżeć o niego przy każdej większej fali, zabierzmy ze sobą dmuchany basenik – sami możemy wygodnie usiąść obok. Woda w takim baseniku szybko się nagrzeje do o wiele przyjemniejszej temperatury niż panuje w większości zbiorników wodnych. – Starszym pociechom nad wodę zabierzmy materace, kółka i (zwłaszcza jeśli nie potrafią pływać) rękawki. I tu ważna uwaga – stawiajmy na proste kształty (klasyczne materace i koła) i bardzo wyraziste, krzykliwe wręcz wzory oraz kolory takich zabawek. Dlaczego? Modne „dmuchańce” w kształcie zwierząt mogą się okazać problemem dla ratowników, przed czym sami przestrzegają co sezon. Często bywa tak, że prąd porywa je nieuważnym plażowiczom, a z daleka taką wystającą ponad powierzchnię głowę misia czy łabędzia naprawdę łatwo pomylić z ludzką – uczula specjalistka.   Coś dla nas. Kiedy w grę wchodzi opieka nad rozbrykanymi dziećmi, trudno samemu odpocząć. Ale naprawdę warto zadbać o to, by jak najbardziej umilić sobie najkrótsze nawet chwile spokoju. Na przykład z pomocą pysznej mrożonej kawy albo owocowego smoothie w kubku termicznym, ulubionego czasopisma i... nadmuchiwanej z pomocą wiatru pufy, a nawet przenośnego hamaka, który równie łatwo rozłożyć, co spakować do torby i przenieść.   A co z kostiumami kąpielowymi, klapkami i zabawkami? To zdecydowanie kwestia indywidualna. Jedne dziewczynki wolą bikini, inne czują się lepiej w jednoczęściowym stroju, tak jak są chłopcy, którzy szaleństwa w wodzie najchętniej uskuteczniają w dłuższych kąpielówkach, a pozostali w bardziej przylegających slipach. – W kwestii zabawek dziecięce gusta są jeszcze bardziej zróżnicowane, choć oczywiście łopatki, wiaderka i foremki do budowy zamków to wręcz „plażowa klasyka”. Oprócz tego do torby możemy spakować też bardzo lekkie pompki z pianki czy „bomby” do wodnej bitwy, ale jeśli ograniczymy się do minimum, maluchy na pewno sobie poradzą. W końcu najprzyjemniejszą częścią dziecięcego plażowania jest przecież chlapanie się w wodzie, szukanie skarbów w piasku i spędzanie czasu z najbliższymi – podsumowuje ekspertka marki KiK.
12 Lipca 2019 godz. 12:23 Ala za NIK  

Niegospodarne spółki Skarbu Państwa

Część odpraw i odszkodowań z tytułu zakazu konkurencji w skontrolowanych spółkach Skarbu Państwa nie miało ekonomicznego uzasadnienia. Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła wysokość świadczeń wypłacanych kadrze kierowniczej, w tym m.in. członkom zarządów tych spółek w latach 2011-2017. Podstawowym źródłem stwierdzonych przez NIK nieprawidłowości było nagminne wykorzystywanie przez rady nadzorcze możliwości stworzonych przez jeden z artykułów ustawy kominowej. Pozwalał on na zatrudnianie członków zarządu na podstawie kontraktów menedżerskich, które nie ograniczały wysokości wynagrodzeń, w przeciwieństwie do umów o pracę. Pensje osób, którym taką właśnie umowę zamieniano na kontrakt zwiększały się nawet ponad czterokrotnie, a co za tym idzie zwiększała się wysokość naliczanych na ich podstawie odpraw i innych świadczeń (jeśli pensja wzrastała o 10 tys. zł, to trzymiesięczna odprawa o 30 tys., a wypłaty z tytułu zakazu konkurencji nawet o 120 tys. zł). Co prawda świadczenia te były wypłacane zgodnie z przyjętymi przez spółki zasadami, niemniej jednak zdaniem NIK, przy ustalaniu ich wysokości w wielu przypadkach brakowało i merytorycznego, i ekonomicznego uzasadnienia. Jak ustaliła Najwyższa Izba Kontroli, np. w latach 2011-2015 w badanych spółkach Skarbu Państwa wysokość wynagrodzeń kadry kierowniczej rosła mimo pogarszających się wyników finansowych firm: wartość łącznych przychodów ze sprzedaży obniżyła się z niemal 255,2 mld zł w 2012 r. do niemal 183,5 mld zł w 2016 r., tj. o 28,1%, zaś wynik finansowy netto zmniejszył się - z zysku w kwocie prawie 30,5 mld zł w 2011 r. do straty w wysokości  204,4 mln zł w 2015 r. Brak powiązania między wysokością wynagrodzeń i co za tym idzie odpraw, a wynikami ekonomiczno-finansowymi firm był szczególnie widoczny w tych spółkach, w których pensje członków zarządu były ustalane właśnie z wyłączeniem ograniczeń zawartych w ustawie kominowej obowiązującej do września 2016 roku. Sytuacja zaczęła się stopniowo poprawiać po wprowadzeniu ustawy o wynagrodzeniach zarządu, która weszła w życie 9 września 2016 zakładającej istotne ograniczenia, zarówno co do możliwości kształtowania wysokości pensji kadry kierowniczej, jak i odpraw czy odszkodowań z tytułu zawieranych umów o zakazie konkurencji. W ustawie kominowej maksymalna wysokość odpraw dla członków zarządu zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, została ograniczona do 3-krotności miesięcznego wynagrodzenia, a w ustawie o wynagrodzeniach zarządu 3-krotności jego stałej części. W 2017 r. wartość przychodów badanych spółek wzrosła do 209,9 mld zł, tj. o 14,4% w porównaniu z 2016 r., zaś łączny wynik finansowy netto w latach 2016 i 2017 był dodatni i wyniósł kolejno 13,5 mld zł i 27,7 mld zł. W 2017 r. w porównaniu z 2015 r. wynagrodzenia członków zarządu zatrudnionych na kontraktach menedżerskich zmniejszyły się w granicach od 6,2% do 58,9% ( odpowiednio: z 60,1 tys. zł  do 56,4 tys. zł oraz z 75 tys. zł do 30 tys. zł). Natomiast w spółkach, w których członkowie zarządu byli zatrudniani na podstawie umowy o pracę odnotowano wzrost wynagrodzeń do 74% (z 20,7 tys. zł do 36 tys. zł).
12 Lipca 2019 godz. 11:56 Ala za BIP Koszalin  

Konkurs na stanowisko Dyrektora Zarządu Dróg i Transportu w Koszalinie

Prezydent Miasta Koszalinia ogłasza nabór kandydatów na wolne kierownicze stanowisko urzędnicze: Dyrektor Zarządu Dróg i Transportu w Koszalinie      Prezydent Miasta Koszalina  ogłasza nabór kandydatów na wolne kierownicze stanowisko urzędnicze:  Dyrektor Zarządu Dróg i Transportu  w Koszalinie  ul. Połczyńska 24  (zatrudnienie od 1 września 2019 roku)  Do głównych zadań osoby zatrudnionej na tym stanowisku będzie należało, między innymi:  Kierowanie jednostką organizacyjną Miasta Koszalina, wykonującą zadania gminy z zakresu zarządzania drogami w granicach administracyjnych Miasta Koszalina, z zakresu inżynierii ruchu, z zakresu organizatora publicznego transportu zbiorowego, zarządzania zielenią miejską i innymi nieruchomościami przekazanymi w trwały zarząd, utrzymania czystości na terenach miejskich, a w szczególności:   realizacja zadań statutowych i reprezentowanie jednostki na zewnątrz,   realizacja uchwał Rady Miejskiej oraz zarządzeń i innych decyzji Prezydenta Miasta,   wykonywanie czynności z zakresu prawa pracy wobec pracowników jednostki,   współpraca z Urzędem Miejskim w Koszalinie przy realizacji zadań z dofinasowaniem środków unijnych,   kierowanie całokształtem zadań obrony cywilnej w Zarządzie Dróg i Transportu i sprawowanie nadzoru w zakresie ochrony informacji niejawnych,   organizowanie i zapewnianie prawidłowego działania kontroli i audytu wewnętrznego, a także należyte wykorzystywanie wyników kontroli oraz audytu.    Wymagania konieczne:  Pracownikiem zatrudnionym na tym stanowisku może być osoba, która:   posiada obywatelstwo polskie,   ma pełną zdolność do czynności prawnych oraz korzysta z pełni praw publicznych,   posiada stan zdrowia pozwalający na zatrudnienie na kierowniczym stanowisku urzędniczym,   posiada wykształcenie wyższe z zakresu budownictwa drogowego,   posiada uprawnienia do pełnienia samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie o specjalności drogowej,   posiada 5-letni staż pracy w tym 2 lata na stanowisku kierowniczym lub prowadziła przez 5 lat działalność gospodarczą o charakterze zgodnym z zadaniami realizowanymi na stanowisku Dyrektora Zarządu Dróg i Transportu,   nie była skazana prawomocnym wyrokiem sądu za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe,   cieszy się nieposzlakowaną opinią.    Wymagania pożądane:     znajomość regulacji prawnych z zakresu: prawa samorządowego (gminnego, powiatowego, ustawy o pracownikach samorządowych); kodeksu postępowania administracyjnego; Kodeksu pracy, Kodeksu Cywilnego; finansów publicznych; dróg publicznych; inżynierii ruchu, prawa o ruchu drogowym; publicznego transportu zbiorowego, o transporcie drogowym, ochrony przyrody; prawa budowlanego; utrzymania czystości i porządku w gminach; prawa zamówień publicznych; ochrony danych osobowych; dostępu do informacji publicznej; Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej 2016/679, Regulaminu Organizacyjnego Urzędu Miejskiego w Koszalinie; Statutu Urzędu Miejskiego w Koszalinie, Statutu Miasta Koszalina oraz Statutu Zarządu Dróg i Transportu w Koszalinie.   1 rok stażu pracy w administracji publicznej lub jednostkach administracji publicznej,   umiejętność organizacji pracy i zarządzania zasobami ludzkimi, umiejętność negocjacji i radzenia w sytuacjach trudnych i konfliktowych, umiejętność szybkiego i trafnego podejmowania decyzji, odporność na stres, odpowiedzialność, rzetelność, kreatywność, komunikatywność, samodzielność, dyspozycyjność, zaangażowanie, konsekwencja, opanowanie, uprzejmość i życzliwość w kontaktach z klientami.    Wymagane dokumenty i oświadczenia:     list motywacyjny, curriculum vitae,   kopie dokumentów potwierdzających posiadane wykształcenie, kwalifikacje i doświadczenie zawodowe oraz staż pracy,(ew. zaświadczenie z aktualnego miejsca pracy), umowy cywilnoprawne, wypis z rejestru działalności gospodarczej prowadzonej przez kandydata, zaświadczenia o odbytych praktykach i stażach lub inne opisane w wymaganiach niezbędnych na stanowisko na które został ogłoszony konkurs.   koncepcja pracy na stanowisku Dyrektora Zarządu Dróg i Transportu,   podpisane oświadczenie o posiadaniu obywatelstwa polskiego,   podpisane oświadczenie o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych do celów rekrutacyjnych ze wskazaniem adresu poczty elektronicznej na który będą przekazywane informacje o postępowaniu konkursowym,   podpisane oświadczenie o stanie zdrowia pozwalającym na zatrudnienie na stanowisku kierowniczym,   podpisane oświadczenie o pełnej zdolności do czynności prawnych i o korzystaniu z pełni praw publicznych,   podpisane oświadczenie, że kandydat nie był prawomocnie skazany za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe (lub przedłożenie kopii zaświadczenia o niekaralności z Krajowego Rejestru Karnego),   podpisane oświadczenie, że kandydat nie był karany zakazem pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi, o których mowa w ustawie z dnia 17 grudnia 2004 r. o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych (Dz.U. z 2018 r. , poz. 1458 ze zmianami),   osoba wybrana do zatrudnienia będzie zobowiązana do przedstawienia oryginału aktualnego zaświadczenia o niekaralności z Krajowego Rejestru Karnego,    Inne informacje:  Istnieje możliwość zapewnienia mieszkania służbowego na czas zatrudnienia na stanowisku Dyrektora Zarządu Dróg i Transportu,  Ponadto oferujemy:   stabilne zatrudnienie,   udział w kształtowaniu Miasta,   trzynasta pensja, dodatek stażowy, pakiet świadczeń socjalnych.    Osoby zainteresowane mogą dostarczyć osobiście lub przesłać pocztą komplet dokumentów  w terminie do 24 lipca 2019 roku na adres:  Urząd Miejski w Koszalinie, Rynek Staromiejski 6-7, 75-007 Koszalin  II piętro pokój 222 – Wydział Zarządzania Zasobami Ludzkimi  z dopiskiem na zamkniętej kopercie: „Konkurs na stanowisko Dyrektora Zarządu Dróg i Transportu”  Klauzula informacyjna dot. ochrony danych osobowych, znajduje się na stronie: http://bip.koszalin.pl/? c=492 
12 Lipca 2019 godz. 7:41 Ekoszalin z mat. informacyjnych KMP Koszalijn  

Bezpieczniej w kurortach

W ramach kampanii „Bezpieczne wakacje” policjanci z Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji spotkali się z turystami, którzy odpoczywają w nadmorskich miejscowościach na terenie naszego powiatu. Jednym z wiodących tematów poruszanych przez mundurowych były zagrożenia związane z wypoczynkiem nad wodą. Działania dotyczące promowania bezpiecznych zachowań nad wodą na stałe wpisały się już w kalendarz zadań koszalińskiej jednostki. Jak każdego roku mundurowi spotykają się nie tylko z turystami korzystającymi z kąpielisk miejskich, ale również z odpoczywającymi w miejscowościach nadmorskich.   Policjanci zwracali się do rodziców i opiekunów najmłodszych z apelem o pilnowanie pociech. Bywa, że maluchy bawiące się na plaży oddalają się od osób dorosłych. Wystarczy kilka minut, aby dziecko zgubiło się w tłumie plażowiczów. W takich sytuacjach najłatwiej jest ustalić opiekuna w przypadku, gdy maluch ma na ręce założoną opaskę z zapisanym numerem kontaktowym. Dlatego w trakcie rozmów z turystami policjanci rozdawali opaski dla dzieci.   W związku z odnotowanymi drobnymi kradzieżami, do których dochodzi najczęściej podczas sezonu w miejscowościach nadmorskich, funkcjonariusze przestrzegali wypoczywających przed nieodpowiedzialnym zachowaniem w czasie wolnym. Tłumaczyli między innymi to, jak ważne jest domykanie hotelowych okien i drzwi przed wyjściem na plażę.   Policjanci zwracali uwagę, że złodzieje pojawiający się w obrębie plaży wykorzystują tłum, hałas i stwarzaną im przez potencjalnych pokrzywdzonych okazję, żeby z pozostawionego bez nadzoru leżaka czy koca zabrać to, co wpadnie im w oko. Aby utrwalić w świadomości i pamięci wczasowiczów prezentowane treści mundurowi rozdawali ulotki tematyczne pn. „Nie daj się ustrzelić złodziejowi” oraz „Pilnuj swego, nie ułatwiaj mu niczego”.
12 Lipca 2019 godz. 7:24 Newseria  

Upał odczuwalny w internecie

Tylko w czerwcu w internecie pojawiło się 4,6 tys. publikacji o zmianach klimatycznych, które mogły dotrzeć do 38 mln osób – wynika z badań Instytutu Monitorowania Mediów. Zainteresowanie tym tematem wzrosło przez falę blisko 40-stopniowych upałów. Coraz częściej w tym kontekście w dyskusjach internautów zaczęło się pojawiać słowo „betonoza”, oznaczające wycinanie drzew z przestrzeni miejskiej i zastępowanie ich betonem. W efekcie miasta w upalne dni przypominają patelnię, a temperatura w centrum jest nawet o kilkanaście stopni wyższa niż w parkach. – Nasze badania pokazały przede wszystkim, że czerwcowe upały bardzo doskwierały Polakom. Rozprawiali w internecie na temat kryzysu klimatycznego. W sieci pojawiło się ponad 4,6 tys. publikacji. To pokazuje wagę tego zjawiska i tego, jak ważny temat jest to dla Polaków – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Joanna Górska z Instytutu Monitorowania Mediów.    Najczęściej w mediach można było przeczytać o usychającej palmie na warszawskim rondzie de Gaulle’a czy klimatycznym strajku wakacyjnym 13-letniej Igi, wzorowanym na akcji podjętej przez nominowaną do pokojowej nagrody Nobla Gretę Thunberg, 16-latkę ze Szwecji. Dyskusje dotyczyły też słów papieża Franciszka o konieczności działań w kontekście kryzysu klimatycznego. – Z kryzysem klimatycznym ściśle wiąże się pojęcie tzw. betonozy. Po raz pierwszy odnotowaliśmy to słowo w naszym monitoringu w połowie czerwca, a już na koniec miesiąca pojawiło się ponad 1,1 tys. publikacji na ten temat – wskazuje ekspertka IMM. – Szacunkowo z pojęciem kryzysu klimatycznego mogliśmy się spotkać prawie 38 mln razy. W przypadku betonozy dotarcie odnotowane tylko w przypadku social mediów wynosiło ponad 3 mln, co może pokazywać, że co dziesiąty Polak mógł się spotkać z tym pojęciem.   O betonozie, czyli wycinaniu drzew z przestrzeni miejskiej i powstawaniu betonowych pustyń, zrobiło się głośno, gdy na Twitterze pojawiło się zdjęcie Starego Miasta we Włocławku – niegdyś zielonego, z trawnikami i drzewami, teraz z wszechobecnym betonem, bez skrawka cienia. Internet zalały zdjęcia kolejnych miast przed i po rewitalizacji.   W sąsiedztwie drzew temperatura może się obniżyć o kilkanaście stopni. Tymczasem polskie miasta do upałów są zupełnie nieprzystosowane. Udowodniły to czerwcowe upały, a internauci dzielili się w sieci swoimi spostrzeżeniami. Kurtyny wodne nie są ratunkiem, pomóc mogłaby zieleń, tej jednak w centrum miast po prostu brakuje. – W czasie upałów sprawdzaliśmy, jak wygląda temperatura w mieście. Robiliśmy to na warszawskim Placu Bankowy, w pobliżu ratusza. Sprawdziliśmy temperaturę w miejscu, gdzie nie ma żadnych drzew, przy wejściu do metra, a potem przenieśliśmy się 200 metrów dalej, gdzie jest piękna aleja starych drzew. Okazało się, że między tymi miejscami jest ponad 20 stopni różnicy – wylicza Jan Mencwel, prezes Stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.   Fundacja EkoRozwoju podaje, że właściwości chłodzące jednego drzewa można porównać do pięciu klimatyzatorów włączonych przez cały dzień. W ciągu doby może się uwolnić z drzewa nawet 400 litrów wody, a do tego zieleń skutecznie chroni przed nagrzewaniem się otoczenia. Tymczasem asfalt i beton nagrzewają się w ciągu chwili, dlatego centra miast w upalne dni przypominają patelnię. – Wszystkie badane miejsca, które były odsłonięte i nasłonecznione, miały temperaturę powyżej 40 stopni, nawet 45. Z kolei w tym miejscu, gdzie rosną drzewa, to w taki upalny dzień mamy 25 stopni – wskazuje Jan Mencwel.   Na Zachodzie coraz bardziej widoczny jest trend proekologiczny. Przykładem może być Plac Republiki w Paryżu, gdzie posadzono aleję wysokich drzew. W Mediolanie do 2030 roku zasadzonych ma być 3 mln drzew. W efekcie 30 proc. powierzchni miasta ma być pokryte drzewami. W Polsce drzewa raczej się wycina. Przykładem może być Warszawa, gdzie w latach 2007–2016 wycięto nieco ponad 230 tys. drzew. – To nie chodzi o to, żeby było jedno drzewo raz na jakiś czas posadzone, tylko żeby tworzyć takie zielone korytarze, gdzie można jeździć na rowerze czy przyjemnie się przejść. W takich miastach da się po prostu żyć. Chętniej turyści przyjadą do miasta, w którym są drzewa niż do takiego, w którym latem w sezonie turystycznym nie da się wytrzymać – przekonuje prezes Stowarzyszenia MJN.   Tylko presja społeczeństwa może powstrzymać dalsze betonowanie polskich miast. Im więcej wpisów dotyczących kryzysu klimatycznego w internecie, tym większa szansa, że centra miast znów się zazielenią. – Chcielibyśmy stworzyć modę na drzewa w mieście i antymodę na betonozę. Żeby burmistrzowie, którzy decydują w zaciszu swoich gabinetów o wycięciu drzew i zrobieniu fajnego, w ich mniemaniu, betonowego placu, wiedzieli, że może ich za to spotkać krytyka i nie będą mieli najlepszego PR-u w internecie – tłumaczy Jan Mencwel.