Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.
3 Listopada 2021 godz. 9:51 Ala, fot. print screen YT/Lumen,Hobby ELECTRICIAN.::documentary channel::.  

Widziałeś jak runął wiadukt? Zgłoś się na policję!

2 Listopada 2021 godz. 14:43 Ala za PGNiG  

PGNiG odkryło złoże ropy naftowej na Norweskim Szelfie Kontynentalnym

Sukcesem zakończyły się prace poszukiwawcze prowadzone przez PGNiG Upstream Norway i partnerów koncesyjnych na prospekcie Egyptian Vulture na Morzu Norweskim. Odkryte złoże może zawierać nawet 63 mln baryłek ropy naftowej. PGNiG Upstream Norway wraz z partnerami koncesyjnymi odkryło złoże węglowodorów na koncesji PL939 położonej w południowej części Morza Norweskiego. Pobrane próbki wskazują na obecność lekkiej ropy naftowej, której zasoby – zgodnie z szacunkami opublikowanymi przez norweską administrację naftową – wynoszą od 19 do 63 milionów baryłek (ok. 2,1-7,1 mln ton). – Złoże na prospekcie Egyptian Vulture będzie stanowić cenne uzupełnienie naszego portfolio wydobywczego na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. W centrum strategii biznesowej PGNiG pozostaje gaz ziemny, jednak wydobycie ropy naftowej pozwala nam na dywersyfikację i optymalizację naszej działalności w tym regionie – podkreślił Paweł Majewski, Prezes Zarządu PGNiG SA, spółki, która jest właścicielem PGNiG Upstream Norway. Złoże na prospekcie Egyptian Vulture znajduje się w utworach piaskowca z okresu Kredy będących elementem Formacji Lange. Odwiert poszukiwawczy osiągnął 3883 metry pod poziomem morza, którego głębokość w miejscu prac wynosi 301 metrów. Przy okazji wiercenia pobrano próbki i wykonano pomiary geofizyczne, które zostaną poddane pogłębionej analizie. Jej wyniki posłużą do oceny możliwości zagospodarowania odkrytych zasobów, przy czym partnerzy koncesyjni nie wykluczają podłączenia złoża do istniejącej infrastruktury sąsiednich złóż znajdujących się już w eksploatacji. PGNiG Upstream Norway posiada 30 proc. udziałów w koncesji. Jej operatorem jest Equinor Energy (55 proc. udziałów). Pozostałe 15 proc. udziałów należy do Longboat Energy. PGNiG Upstream Norway jest udziałowcem w 58 koncesjach na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Spółka szacuje, że w przyszłym roku wolumen jej produkcji wzrośnie do ponad 2,5 mld m sześc. gazu ziemnego wobec nieco ponad 0,9 mld m sześc. zakładanych na ten rok. Oprócz akwizycji będzie to efektem uruchomienia eksploatacji z nowych złóż oraz dodatkowych odwiertów. Aktualnie spółka prowadzi wydobycie z 14 złóż.
2 Listopada 2021 godz. 11:45 Ala za KMP Koszalin  

Koszalin: Spokojnie na drogach

2 Listopada 2021 godz. 5:53 Ala z mat.inf.  

Czy mleko jest dobre na wszystko?

Ile razy każdy z Was słyszał – pij mleko, będziesz miał zdrowe kości. Tak, to prawda! Tu ważną rolę odgrywa, nie tylko wysoka zawartość wapnia w mleku i jego produktach, ale również jego wysoka przyswajalność. Ważną rolę w przyswojeniu wapnia przez nasz organizm i wbudowaniu go w nasze kości odgrywa jego stosunek do ilości fosforu, który obniża wydalanie wapnia oraz obecność kwasu mlekowego pochodzącego z fermentacji cukru mlekowego – laktozy, który z kolei wspomaga jego przyswajanie. Ale wapń to pierwiastek, który nie tylko dba o strukturę naszych kości, ale również wspomaga nasz układ mięśniowy i reguluje procesy krzepnięcia krwi. Ale czy tylko ze względu na wapń powinniśmy jeść wyroby mleczarskie? Nabiał w naszej diecie zajmuje bardzo ważne miejsce, wystarczy spojrzeć na piramidę żywieniową. Nazewnictwo składników mleka wpływających na nasze zdrowie nie jest łatwe do zapamiętania dla przeciętnego, choć coraz bardziej wyedukowanego konsumenta. Nazwy, takie jak laktoferyna, fosfolipidy, probiotyki czy łacińskie nazwy mikroorganizmów brzmią trudno i obco, ale już maślanka, masło, jogurty, sery czy kefiry są nam bliskie, zarówno w swojej nazwie, jak i w smaku. Pochodzący z mleka tłuszcz wnosi prozdrowotne składniki, które mogą nam pomóc zapobiec chorobom cywilizacyjnym. Jedząc masło, sery, śmietankę i inne pełnotłuste mleczne wyroby, a wraz z nimi obecne i rozpuszczalne w tłuszczach witaminy A, D i E, możemy wspomóc pracę naszego układu nerwowego czy kostnego. Wymienione produkty, bogate w witaminę E, wspomagają ochronę komórek przed stresem oksydacyjnym. Bogactwo witaminy A i D w pełnotłustych produktach mlecznych przyczynia się do utrzymanie prawidłowego stanu błon śluzowych. Koncentrat białek serwatkowych jest produktem docenianym przez sportowców, ale również jest wykorzystywany z dużym powodzeniem przy rekonwalescencji osób chorych. Składniki pochodzące z serwatki są łatwo przyswajalne i lekkostrawne. Oprócz chętnie kupowanych przez sportowców koncentratów białek serwatkowych w proszku, białka serwatkowe są też dostępne w postaci, np. serków serwatkowych czy jako składnik użyty do wyrobów cukierniczych oraz piekarniczych. Substancje wchodzące w skład serwatki w proszku wpływają pozytywnie na nasze zdrowie. Na przykład obecna tam witamina B2 może polepszyć przyswajanie żelaza, a witamina B12 wspomóc naszą odporność. Serwatka to też produkt wspomagający wzrost i rozwój sprzyjającym nam mikroorganizmom. Składników zawartych w wyrobach mlecznych, które mogą być świetnymi wspomagaczami naszego zdrowia jest wiele, dlatego warto przyjrzeć się lepiej półce z nabiałem i wybrać odpowiedni dla siebie produkt. Mleko i jego przetwory są z nami od zawsze. Powstają całe zespoły naukowców, którzy zajmują się właśnie badaniem mleka i jego wpływem na ludzki organizm. Ciekawostką może być fakt, że w Ogrodzie Saskim w Warszawie, w XIX w. znajdowało się uzdrowisko o wdzięcznej nazwie – Zakłady Lecznicze Kumysem i Kefirem. Nie wierzmy w „marketing strachu”, który na podstawie reakcji osób chorych na dany produkt, kreuje trendy żywieniowe. Korzystajmy z dobrodziejstw mlecznych produktów i dbajmy o swoje zdrowie. Sfinansowano z Funduszu Promocji Mleka
2 Listopada 2021 godz. 5:33 Ala za GfK  

Październik przyniósł spadek nastrojów konsumenckich Polaków

Po kilkumiesięcznej stabilizacji nastrojów konsumenckich Polaków, w październiku nastąpiło ich pogorszenie. Barometr Nastrojów Konsumenckich GfK, czyli syntetyczny wskaźnik ilustrujący aktualne nastroje Polaków w zakresie postaw konsumenckich, wyniósł w październiku -5,9 i spadł o 1,9 p.p. w stosunku do poprzedniego miesiąca. W październiku składowe Barometru Nastrojów Konsumenckich kształtowały się następująco:– nastąpiło nieznaczne pogorszenie ocen bieżącej sytuacji finansowej gospodarstwa domowego – składowa spadła o 0,1 p.p., z poziomu -4,6 do -4,7;– nastąpiło istotne pogorszenie ocen przyszłej sytuacji finansowej gospodarstwa domowego – składowa spadła o 6 p.p., z poziomu -0,5 do -6,5;– nastąpiło istotne pogorszenie ocen przyszłej sytuacji gospodarczej kraju – składowa spadła o 10,5 p.p., z poziomu -23,4 do -33,9;– nastąpił istotny wzrost skłonności do zakupów – składowa wzrosła o 9 p.p., z poziomu 12,6 do 21,6.Informacje o badaniuBadanie zrealizowano w dniach 8-13 października w ramach wielotematycznego badania omnibusowego e-Bus metodą CAWI (wspomaganych komputerowo wywiadów z respondentami z wykorzystaniem ankiety umieszczonej w internecie) na kwotowej, reprezentatywnej przedmiotowo, ogólnopolskiej próbie n=1000 osób. Struktura respondentów została dobrana z zachowaniem rozkładu wybranych parametrów społeczno-demograficznych odzwierciedlającego rozkład tych cech w populacji generalnej. Barometr może przyjmować wartości od –100 do +100 i jest to saldo pomiędzy opiniami pozytywnymi a negatywnymi. Dodatnia wartość barometru wskazuje na to, iż w danej fali badania liczba konsumentów nastawionych optymistycznie przeważa nad liczbą konsumentów nastawionymi pesymistycznie. Wartość ujemna barometru oznacza odwrócenie tej proporcji. Barometr jest zagregowanym wskaźnikiem sporządzanym na zlecenie Komisji Europejskiej, wyliczanym od 1985 roku. Obecnie indeks obejmuje 27 krajów. Dane dla Polski pochodzą z badania GfK współfinansowanego przez Komisję Europejską. Barometr to syntetyczny indeks oparty na poniższych składowych:Ocena bieżącej sytuacji finansowej gospodarstwa domowegoSkładowa oparta na odpowiedziach respondentów na pytanie: Jak zmieniła się ogólna sytuacja finansowa Pana(i) gospodarstwa domowego od okresu sprzed 12 miesięcy?ODP.: znacznie się poprawiła, trochę się poprawiła, nie zmieniła się, trochę się pogorszyła, znacznie się pogorszyła Ocena przyszłej sytuacji finansowej gospodarstwa domowegoSkładowa oparta na odpowiedziach respondentów na pytanie: Jak zmieni się sytuacja finansowa Pana(i) gospodarstwa domowego w ciągu najbliższych 12 miesięcy?ODP.: znacznie się poprawi, trochę się poprawi, nie zmieni się, trochę się pogorszy, znacznie się pogorszyOcena przyszłej sytuacji gospodarczej krajuSkładowa oparta na odpowiedziach respondentów na pytanie: Jak zmieni się sytuacja gospodarcza kraju w ciągu najbliższych 12 miesięcy?ODP.: znacznie się poprawi, trochę się poprawi, nie zmieni się, trochę się pogorszy, znacznie się pogorszySkłonność do zakupówSkładowa oparta na odpowiedziach respondentów na pytanie: Czy suma pieniędzy, którą wydacie Państwo na zakup dóbr trwałego użytku (np. mebli, telewizorów, aut, pralek, komputerów) w ciągu najbliższych 12 miesięcy zmieni się w stosunku do sumy wydanej na te cele w ciągu minionych 12 miesięcy?ODP.: wydamy znacznie więcej, wydamy trochę więcej, wydamy tyle samo, wydamy nieco mniej, wydamy zdecydowanie mniej  
31 Października 2021 godz. 6:38 Ala z mat.inf.  

Ginąca bioróżnorodność

Rozwój cywilizacyjny, którego tempo w historii nie miało jeszcze takiej dynamiki, zbiera swoje negatywne żniwo. Zatraciliśmy się w myśleniu, że jesteśmy na ziemi najważniejszym z gatunków. Prawda jest jednak taka, że jesteśmy wyłącznie jednym z wielu elementów środowiska. Działalność człowieka ma bezpośredni wpływ na postępujące ubożenie bioróżnorodności i szacuje się, że w najbliższych dekadach może zniknąć na zawsze nawet milion gatunków. W realiach codzienności i pędzie nie zauważamy, albo nie chcemy zauważać, że zaczyna ubywać nam otaczającego nas świata. Zbyt późno zorientowaliśmy się, że nasza planeta ma ograniczone zasoby przyrody zarówno tej ożywionej, jak i nieożywionej, której coraz trudniej jest się przed nami bronić. Dzieło natury, jakim jest różnorodność biologiczna, stanowi podstawę całej egzystencji i niszczenie choćby małych jej elementów ma katastrofalne skutki, także dla naszego dobrostanu.   Bioróżnorodność jest zróżnicowaniem życia w zakresie genetycznym, wewnątrzgatunkowym, międzygatunkowym i ekosystemowym. Thomas Lovejoy był pierwszym, który w 1980 roku sformułował ten termin, a upowszechniony został on sześć lat później po konferencji National Forum on Biological Diversity. To pokazuje też naszą opieszałość w zdaniu sobie sprawy z powagi sytuacji.   Wymieranie gatunków jest procesem naturalnym, jednak obecnie zachodzi on 1000 razy szybciej niż do tej pory. W 2019 roku ONZ opublikowało raport, w którym ostrzega, że w najbliższych kilku dekadach wyginąć może nawet milion gatunków spośród szacowanych obecnie 8 milionów. Co więcej, niektórzy naukowcy przypuszczają, że jesteśmy świadkami szóstej katastrofy gatunkowej w historii Ziemi. Zbyt duże apetyty Przyczyn spadku bioróżnorodności jest bardzo wiele i wszystkie niestety wiążą się działalnością człowieka: zbytnia eksploatacja ekosystemów i zasobów żywych, przełowienie, zanieczyszczenie powietrza, gleby i wody, przekształcanie środowiska naturalnego, wycinka lasów, hodowla przemysłowa i mnóstwo innych działań.  Wydaje się nam, że są to problemy globalne i nie widzimy pozornie małych spraw, które na co dzień nas otaczają, a również mają negatywne oddziaływanie. Zmieniły się nasze zachowania konsumenckie z nastawieniem na wzmożone i bezrefleksyjne kupowanie nawet wtedy, gdy tak naprawdę nie potrzebujemy ani tyle pożywienia, ani różnych przedmiotów. W parkach grabione są liście, miejskie trawniki są równo przycięte i wyglądają jak piłkarskie boiska, w których możliwość życia wielu organizmów jest przez to bardzo ograniczona. Od lat mówi się o ogromnej szkodliwości bezpodstawnego wypalania wiosną traw, mimo to proceder ten jest nadal powszechny – mówi Anna Urbańska, koordynatorka kampanii edukacyjnej #rePETujemy.   Wiele w naszych rękach   Nie możemy dłużej udawać, że od nas samych nic nie zależy — jest zupełnie odwrotnie i każde nasze decyzje mają ogromne znaczenie. Jedną z ważnych kwestii jest poprawna segregacja odpadów, które nie mogą być traktowane jako zwykłe śmieci i powinny trafić do recyklingu. Dzięki temu oszczędzamy nieodnawialne zasoby, drzewa i lasy będące złożonymi ekosystemami, w których żyją miliony gatunków zwierząt i roślin. Segregując odpady, w tym także te z tworzyw sztucznych, minimalizujemy zużycie paliwa kopalnego, jakim jest ropa naftowa i tym samym znacznie mniej emitujemy dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych do atmosfery. Niestety bardzo często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że wyrzucone odpady m.in. do lasów, rzek i na ich brzegi bezpośrednio zagrażają życiu zwierząt, przez co też zagrażamy bioróżnorodności. Butelki szklane wywołują pożary, w reklamówkach duszą się zwierzęta, niedopałki papierosów zatruwają ptaki, butelki i słoiki są śmiertelną pułapką dla owadów, gryzoni i jaszczurek — takich przykładów można mnożyć. Jeśli idziemy na piknik na łonie natury, to zabierzmy odpady z powrotem i wyrzućmy je do odpowiedniego pojemnika, których przecież już nie brakuje – dodaje Anna Urbańska.      Każdego dnia poprzez nasze decyzje możemy także na inne sposoby realnie wpływać na ochronę różnorodności biologicznej, np. ograniczając konsumpcję i racjonalizując zakupy, wybierając produkty lokalne, rezygnując z przyciętych trawników na rzecz łąk kwietnych, nie dokarmiając ptaków pieczywem, oszczędzając wodę i energię elektryczną. Musimy zdecydowanie szerzej otworzyć oczy, aby zobaczyć, że wokół nas tętni życie w najróżniejszych formach i niszczenie któregokolwiek z jej elementów przynosi katastrofalne skutki dla nas samych. Pamiętajmy też o tym, że surowce naturalne muszą mieć czas, żeby się odnowić i nie możemy ich bezrefleksyjnie eksploatować.  
27 Października 2021 godz. 14:11 Ala za Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej  

TSUE: milion euro kary dziennie za niezawieszenie Izby Dyscyplinarnej

Polska, z uwagi na to, że nie zawiesiła stosowania przepisów krajowych odnoszących się w szczególności do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, została zobowiązana do zapłaty na rzecz Komisji okresowej kary pieniężnej w wysokości 1 000 000 EUR dziennie Poszanowanie środków tymczasowych zarządzonych w dniu 14 lipca 2021 r. jest konieczne, aby uniknąć poważnej i nieodwracalnej szkody dla porządku prawnego Unii oraz wartości, na których opiera się Unia, w szczególności wartości państwa prawnego Wyrokiem z dnia 19 listopada 2019 r.1, Trybunał, do którego zwrócił się Sąd Najwyższy – Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych stwierdził w szczególności, że prawo Unii stoi na przeszkodzie temu, aby spory dotyczące stosowania tego prawa mogły należeć do wyłącznej właściwości organu, który nie jest niezawisłym i bezstronnym sądem2. Następnie Sąd Najwyższy – Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, orzekając w sprawach, w ramach których wystąpił z wnioskiem o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym, orzekł w wyroku z dnia 5 grudnia 2019 r. oraz w postanowieniach z dnia 15 stycznia 2020 r., że Izba Dyscyplinarna, z uwagi na okoliczności jej utworzenia, zakres uprawnień, skład oraz udział w jej powołaniu KRS w nowym składzie, nie może być uznana za sąd ani w rozumieniu prawa Unii, ani prawa polskiego. W dniu 14 lutego 2020 r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw. Uznawszy, że obowiązujące przepisy krajowe naruszają prawo Unii, Komisja wniosła do Trybunału, w dniu 1 kwietnia 2021 r., skargę o stwierdzenie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego3. 1 Wyrok Trybunału z dnia 19 listopada 2019 r., A.K. i in. (niezależność Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego) (C-585/18, C-624/18 i C-625/18, zob. komunikat prasowy nr 145/19).2 W ocenie Trybunału jest tak wówczas, gdy obiektywne okoliczności, w jakich został utworzony dany organ, oraz jego cechy, a także sposób, w jaki zostali powołani jego członkowie, mogą wzbudzić w przekonaniu jednostek uzasadnione wątpliwości co do niezależności tego organu od czynników zewnętrznych, w szczególności od bezpośrednich lub pośrednich wpływów władzy ustawodawczej i wykonawczej, oraz jego neutralności względem ścierających się przed nim interesów, i prowadzić w ten sposób do braku widocznych oznak niezawisłości lub bezstronności tego organu, co mogłoby podważyć zaufanie, jakie sądownictwo powinno budzić w jednostkach w społeczeństwie demokratycznym. 3 Sprawa C-204/21. W szczególności według Komisji ustawą zmieniającą zakazano wszystkim sądom krajowym badania spełnienia wymogów Unii dotyczących niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy. Ponadto w ocenie Komisji sprzeczne z prawem Unii są zarówno przepisy ustanawiające wyłączną właściwość Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego (Polska) do rozpoznawania zarzutów i zagadnień prawnych dotyczących braku niezależności sądu lub braku niezawisłości sędziego, jak ite pozwalające nazakwalifikowanie badania poszanowania wymogów Unii dotyczących niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy jako przewinienia dyscyplinarnego. Wreszcie Polska naruszyła, zdaniem Komisji, prawo Unii, ponieważ powierzyła Izbie Dyscyplinarnej, której niezawisłość i bezstronność nie są zagwarantowane, właściwość do orzekania w sprawach dotyczących statusu sędziów i asesorów sądowych oraz pełnienia przez nich urzędu, takich jak z jednej strony sprawy o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej lub tymczasowe aresztowanie sędziów lub asesorów sądowych oraz z drugiej strony sprawy z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych dotyczące sędziów Sądu Najwyższego i sprawy z zakresu przeniesienia sędziego Sądu Najwyższego w stan spoczynku. Dodatkowo kwestionowane przepisy krajowe naruszają w ocenie Komisji prawo do poszanowania życia prywatnego i ochrony danych osobowych.      www.curia.europa.eu W oczekiwaniu na wyrok Trybunału kończący postępowanie w sprawie C-204/21 („ostatecznym wyrok”) Komisja wystąpiła do Trybunału, w ramach postępowania w przedmiocie środków tymczasowych, z wnioskiem o zarządzenie wobec Polski szeregu środków tymczasowych. Postanowieniem z dnia 14 lipca 2021 r.4 wiceprezes Trybunału uwzględniła wszystkie wnioski Komisji do czasu wydania ostatecznego wyroku. Ustaliwszy, że Polska nie zastosowała się do zobowiązań wynikających dla niej ztego postanowienia, w dniu 7 września 2021 r. Komisja wystąpiła z wnioskiem o nałożenie na Polskę dziennej okresowej kary pieniężnej w wysokości niezbędnej, aby skłonić to państwo członkowskie do jak najszybszego zapewnienia skuteczności środków tymczasowych zarządzonych w wyżej wskazanym postanowieniu. Polska, uznawszy, że po wydaniu postanowienia z dnia 14 lipca 2021 r. nastąpiła zmiana okoliczności, złożyła wniosek o uchylenie tego postanowienia. Postanowieniem z dnia 6 października 2021 r.5. wiceprezes Trybunału oddaliła zgłoszony przez Polskę wniosek. W wydanym dziś postanowieniu wiceprezes Trybunału zobowiązał Polskę do zapłaty na rzecz Komisji okresowej kary pieniężnej w wysokości 1 000 000 EUR dziennie, licząc od dnia doręczenia Polsce tego postanowienia do dnia, w którym to państwo członkowskie wypełni zobowiązania wynikające z postanowienia z dnia 14 lipca 2021 r., lub – w braku zastosowania się do tego postanowienia – do dnia wydania ostatecznego wyroku. Po pierwsze, w odniesieniu do wniosku oprzekazanie sprawy do rozpoznania przez Trybunał w składzie wielkiej izby, wiceprezes przypomniał, że zgodnie z właściwymi przepisami6 wiceprezes Trybunału orzeka samodzielnie w przedmiocie wniosków o zawieszenie wykonania aktu lub o zastosowanie innych środków tymczasowych albo natychmiast przekazuje wniosek Trybunałowi. Wynika ztego, że to wyłącznie do wiceprezesa Trybunału należy dokonanie w każdym konkretnym przypadku oceny, czy złożone do niego wnioski w przedmiocie środków tymczasowych wymagają przekazania ich Trybunałowi w celu przydzielenia ich składowi orzekającemu. W tym przypadku ocena przedstawionych przez Polskę argumentów nie prowadzi do przyjęcia, że wniosek Komisji o nałożenie okresowej kary pieniężnej wymaga rozpoznania przez skład orzekający, wobec czego nie ma potrzeby przekazywania tego wniosku Trybunałowi. Po drugie7, w odniesieniu do wniosku Komisji o nałożenie okresowej kary pieniężnej wiceprezes Trybunału zauważył przede wszystkim, że z akt sprawy nie wynika, by środki przyjęte przez Polskę były wystarczające do zapewnienia wykonania tych środków tymczasowych. Podkreślił on w szczególności, że decyzja o dalszym rozpoznaniu spraw zawisłych przed Izbą Dyscyplinarną jest podejmowana, w zależności od przypadku, przez Prezesa kierującego pracą tej izby lub przez jej członków, przy czym zarządzenia wydane przez Pierwszą Prezes Sądu Najwyższego nie zobowiązują ich do wstrzymania się od rozpoznania tych spraw. Na podstawie informacji przedstawionych przez obie strony wiceprezes Trybunału stwierdził, że przepisy polskie określające właściwość Izby Dyscyplinarnej w sprawach, o których mowa w postanowieniu z dnia 14 lipca 2021 r., nadal mogą być stosowane w polskim porządku prawnym. Ponadto zauważył on, że Polska nie kwestionuje twierdzeń Komisji, zgodnie z którymi w odniesieniu do kilku środków zarządzonych postanowieniem z dnia 14 lipca 2021 r. nie podjęto żadnych działań krajowych w celu ich wykonania. Wiceprezes Trybunału przypomniał także, że państwo członkowskie nie 4 Sprawa C-204/21 R (zob. także komunikat prasowy nr 127/21).5 Sprawa C-204/21 R-RAP Polska/Komisja (zob. także komunikat prasowy nr 180/21).6 Artykuł 161 § 1 w związku z art. 1 decyzji Trybunału Sprawiedliwości 2012/671/UE z dnia 23 października 2012 r. w sprawie obowiązków wiceprezesa Trybunału w zakresie orzekania (Dz.U. 2012, L 300, s. 47).7 Wiceprezes nie uwzględnił także argumentu Polski, zgodnie z którym wniosek o nałożenie okresowej kary pieniężnej jest niedopuszczalny, ponieważ nie zawiera wskazania wysokości kary pieniężnej, której nałożenia domaga się Komisja. W tym względzie wskazał on w szczególności, że ani postanowienia TFUE, ani przepisy regulaminu postępowania nie nakładają na Komisję obowiązku wskazania wysokości okresowej kary pieniężnej, której nałożenia domaga się ona w ramach środków tymczasowych, a ewentualne nałożenie takiej okresowej kary pieniężnej na podstawie wniosku, który nie precyzuje jej wysokości, nie narusza też prawa do obrony danego państwa członkowskiego, ponieważ państwo to zachowuje możliwość wskazania w swoich uwagach, w razie potrzeby pomocniczo, wysokości okresowej kary pieniężnej, którą uważa za odpowiednią w świetle okoliczności sprawy i swojej zdolności płatniczej.    www.curia.europa.eu może powoływać się na przepisy, praktyki lub sytuacje w jego wewnętrznym porządku prawnym dla uzasadnienia uchybienia zobowiązaniom wynikającym z prawa Unii oraz że zobowiązania te ciążą na wszystkich organach tego państwa, w tym – w granicach ich uprawnień – na organach sądowych. W tych okolicznościach wiceprezes Trybunału stwierdził, że konieczne wydaje się wzmocnienie skuteczności środków tymczasowych zarządzonych postanowieniem z dnia 14 lipca 2021 r. poprzez nałożenie na Polskę okresowej kary pieniężnej w celu odwiedzenia tego państwa członkowskiego od opóźniania dostosowania swojego zachowania dowspomnianego postanowienia. Odnośnie do wysokości okresowej kary pieniężnej, wiceprezes Trybunału podkreślił na wstępie, że postanowienie z dnia 14 lipca 2021 r. dotyczy środków tymczasowych, których przestrzeganie jest konieczne, aby uniknąć poważnej inieodwracalnej szkody dla porządku prawnego Unii, a w rezultacie także dla praw, które jednostki wywodzą z prawa Unii, oraz wartości8, na których opiera się Unia, wszczególności wartości państwa prawnego. Następnie zauważył on, że okoliczność, iż prawo polskie stoi na przeszkodzie podjęciu dodatkowych działań wcelu zastosowania się do postanowienia z dnia 14 lipca 2021 r., nie może być brana pod uwagę przy ocenie wysokości okresowej kary pieniężnej, jaka ma zostać nałożona. Wiceprezes Trybunału stwierdził również, że rząd polski nie przedstawił przed Trybunałem dowodów, które mogłyby wykazać, iż pomimo niewystarczającego charakteru środków przyjętych w następstwie wydania postanowienia zdnia 14lipca 2021r. polskie sądy owo postanowienie respektują. Wreszcie wyrażony zamiar przyjęcia wterminie jednego roku szeregu środków mających na celu zreformowanie polskiego systemu sądownictwa nie może zapobiec, w braku natychmiastowego działania ze strony Polski, powstaniu poważnej i nieodwracalnej szkody dla porządku prawnego Unii. Biorąc pod uwagę okoliczności niniejszej sprawy i zdolność płatniczą Polski, wiceprezes Trybunału zobowiązał Polskę do zapłaty na rzecz Komisji okresowej kary pieniężnej w wysokości 1 000 000 EUR dziennie, licząc od dnia doręczenia temu państwu członkowskiemu dzisiejszego postanowienia do dnia, w którym wypełni ono zobowiązania wynikające z postanowienia z dnia 14 lipca 2021 r., lub – w braku zastosowania się do tego postanowienia – do dnia wydania ostatecznego wyroku. UWAGA: Trybunał wyda wyrok co do istoty sprawy w terminie późniejszym. Postanowienie w przedmiocie środków tymczasowych nie przesądza kwestii powództwa głównego. UWAGA: Skarga o stwierdzenie uchybienia państwa członkowskiego jest kierowana przeciwko państwu członkowskiemu, które uchybiło zobowiązaniom wynikającym z prawa Unii, przez Komisję lub inne państwo członkowskie. Jeżeli Trybunał Sprawiedliwości stwierdzi uchybienie, państwo, którego to dotyczy, powinno jak najszybciej zastosować się do wyroku. Jeżeli Komisja uzna, że państwo członkowskie nie zastosowało się do wyroku, może wnieść nową skargę i domagać się sankcji finansowych. Jednak w sytuacji nieprzekazania Komisji krajowych środków transpozycji dyrektywy Trybunał Sprawiedliwości może, na jej wniosek, nakładać kary pieniężne już na etapie pierwszego wyroku Dokument nieoficjalny, sporządzony na użytek mediów, który nie wiąże Trybunału Sprawiedliwości. Pełny tekst postanowienia jest publikowany na stronie internetowej CURIA w dniu ogłoszenia. Osoba odpowiedzialna za kontakty z mediami: Ireneusz Kolowca(+352) 4303 2793
27 Października 2021 godz. 10:11 Ala za newseria.pl  

Projektowane przepisy o cyberbezpieczeństwie mogą naruszać szereg unijnych przepisów. Polska naraża się na kolejne procesy przed TSUE

Wykluczanie z rynku dostawców technologii, których nowo powołane kolegium ds. cyberbezpieczeństwa określi jako dostawców wysokiego ryzyka, może naruszać szereg różnych przepisów międzynarodowych. Takie propozycje przepisów znajdują się w procedowanej ustawie o cyberbezpieczeństwie. Wątpliwości prawników budzą m.in. kryteria narodowościowe, czyli analiza pozostawania pod kontrolą państwa spoza UE i NATO, natychmiastowa wykonalność decyzji kolegium i brak możliwości odwołania się od niej. Procedowane przepisy mogą przede wszystkim uderzyć w koncerny z Chin, m.in. Huaweia, choć nie jest to wprost określone w ustawie. Istnieje ryzyko, że w przypadku wykluczenia z rynku koncern będzie dochodzić swoich praw przed unijnym trybunałem. – W obecnym kształcie przepisy regulujące postępowanie w sprawie uznania dostawcy za tzw. dostawcę wysokiego ryzyka mogą być uznane za naruszające przepisy unijne oraz umowy międzynarodowe – wskazuje w komentarzu dla agencji Newseria Biznes prof. dr hab. Maciej Rogalski, rektor Uczelni Łazarskiego, radca prawny w kancelarii Rogalski i Wspólnicy. Kwestia tzw. dostawców wysokiego ryzyka jest jedną z najbardziej kontrowersyjnych w projektowanej nowelizacji ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC). Rząd pracuje nad nią już od ponad roku. Nowa regulacja ma być podstawą do rozwijania polskiego systemu cyberbezpieczeństwa, ale będzie mieć też duże przełożenie m.in. na wdrażanie w Polsce technologii 5G. Nowela budzi duże zainteresowanie nie tylko ze strony rynku telekomunikacyjnego, o czym świadczy m.in. fakt, że do pierwszej wersji projektu wpłynęło ponad 750 uwag, zgłoszonych nie tylko przez instytucje takie jak NASK, Związek Cyfrowa Polska, UKE, Agencja Wywiadu i BBN, ale również KGHM, PKN Orlen, NBP, Komisja Nadzoru Finansowego, fundacja Digital Poland, Federacja Konsumentów czy Związek Banków Polskich. W połowie października odpowiedzialny za cyfryzację KPRM opublikował kolejną, trzecią już wersję projektu tej nowelizacji, która w niewielkim zakresie uwzględnia uwagi zgłoszone w toku konsultacji społecznych. Dla branży telekomunikacyjnej problematyczny jest zwłaszcza mechanizm oceny ryzyka dostawców usług i sprzętu ICT. W tej chwili zapisy projektu pozwalają bowiem wykluczyć z polskiego rynku część dostawców na podstawie kryteriów politycznych i narodowościowych. Eksperci wskazują, że są one wprost wymierzone w firmy technologiczne z Chin, zwłaszcza Huaweia, który jest obecnie jednym z trzech głównych dostawców infrastruktury dla 5G. – W obecnym kształcie przepisy projektu mogą naruszać zasadę równego traktowania ze względu na przynależność państwową, która została określona w art. 18 Traktatu o funkcjonowaniu UE oraz art. 20 i art. 21 ust. 2 Karty Praw Podstawowych – zauważa prof. Maciej Rogalski. Projekt noweli ustawy o KSC zakłada, że oceny dostawców infrastruktury – istotnej z punktu widzenia krajowego cyberbezpieczeństwa i sieci 5G – ma dokonywać Kolegium ds. Cyberbezpieczeństwa, którego przewodniczącym będzie premier, a w jego skład wejdą ministrowie (m.in. do spraw informatyzacji, spraw wewnętrznych, obrony narodowej i spraw zagranicznych) oraz przedstawiciele służb odpowiedzialnych za krajowe bezpieczeństwo i obronność. W trakcie tej oceny Kolegium weźmie pod uwagę nie tylko potencjalne zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego „o charakterze ekonomicznym, kontrwywiadowczym i terrorystycznym”, ale również prawdopodobieństwo, że dostawca znajduje się pod wpływem państwa spoza UE bądź NATO. Firmy, które na tej podstawie zostaną uznane za dostawców wysokiego ryzyka, zostaną de facto wykluczone z polskiego rynku, z ograniczoną możliwością odwołania. Ponadto operatorzy telekomunikacyjni, którzy korzystają z ich sprzętu lub usług, będą zmuszeni wycofać je w ciągu pięciu–siedmiu lat. – Wykluczenie z polskiego rynku określonych dostawców oznacza automatyczne polepszenie sytuacji innych dostawców działających na polskim rynku. To z kolei może stanowić naruszenie art. 106 ust. 1 TFUE, który zakazuje państwom członkowskim przyjmowania lub utrzymywania w mocy – w odniesieniu do przedsiębiorstw, którym przyznano prawa wyłączne lub specjalne – wszelkich środków, które prowadziłyby do naruszenia innej zasady w traktatach UE. Przepisy te obejmują w szczególności art. 18 (zasada niedyskryminacji), art. 34 (swobodny przepływ towarów) i art. 102 TFUE (zakaz nadużywania pozycji dominującej) – wymienia radca prawny. Rynek telekomunikacyjny niemal od początku prac nad nowelą apeluje, żeby zamiast narodowościowych, uznaniowych kryteriów uwzględnić w ustawie kryteria merytoryczne, bazujące np. na specyfikacji technicznej albo certyfikacji bezpieczeństwa usług i sprzętu pochodzącego od danego dostawcy. W trakcie konsultacji podkreślały to m.in. UOKiK, Konfederacja Lewiatan, IAB Polska czy fundacja Digital Poland. – W artykule 66a przedstawiono szereg niemerytorycznych kryteriów oceny dostawców. Pozwala to stwierdzić, że w wyniku zmian KSC wcale nie polepszy się system cyberbezpieczeństwa w Polsce. To tak jakby z polskiego rynku wyeliminować samochody produkowane w Meksyku czy Chinach. Wyeliminowanie tych samochodów na bazie czysto politycznych decyzji nie zwiększy bezpieczeństwa poruszania się po krajowych drogach. Kluczem jest bowiem homologacja czy ocena testów zderzeniowych Euro NCAP – napisali przedstawiciele Fundacji w uwagach zgłoszonych do poprzedniego projektu ustawy.  Zgodnie z nowym brzmieniem tego przepisu opinia kolegium powinna zawierać analizę prawdopodobieństwa, z jakim dostawca sprzętu lub oprogramowania znajduje się pod kontrolą państwa spoza terytorium Unii Europejskiej lub Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego, z uwzględnieniem: przepisów prawa regulujących stosunki między dostawcą sprzętu lub oprogramowania a tym państwem, prawodawstwa oraz stosowania prawa w zakresie ochrony danych osobowych, struktury własnościowej dostawcy sprzętu lub oprogramowania oraz zdolności ingerencji tego państwa w swobodę działalności gospodarczej dostawcy sprzętu lub oprogramowania. – Przepisy regulujące postępowanie w sprawie uznania dostawcy za dostawcę wysokiego ryzyka mogą naruszać art. 34 i art. 35 TFUE, które chronią swobodny przepływ towarów. Zauważyć należy, że dany dostawca może wytwarzać produkty i usługi w jednym kraju członkowskim i dostarczać do innych krajów, co jest powszechną praktyką w UE. Przepis art. 34 TFUE zakazuje natomiast państwom członkowskim przyjmowania „ograniczeń ilościowych w przywozie” i „wszelkich środków o skutku równoważnym” – mówi prof. Maciej Rogalski. Prawnicy i eksperci podkreślają, że ustawa w aktualnym kształcie – z mechanizmem zaprojektowanym w celu wykluczenia konkretnych dostawców na podstawie kryteriów narodowościowych – jest wątpliwa z punktu widzenia zgodności z międzynarodowymi i unijnymi przepisami dotyczącymi m.in. wolnego handlu i swobody prowadzenia działalności gospodarczej.  Co istotne, dla dostawców wykluczonych z polskiego rynku na podstawie nowelizacji ustawy o KSC w tym kształcie będzie ona podstawą do dochodzenia swoich praw przed unijnymi trybunałami. Podobna sytuacja ma w tej chwili miejsce w Szwecji, która w ubiegłym roku wykluczyła chiński koncern technologiczny Huawei z budowy infrastruktury dla sieci 5G, jednak ten odwołał się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. – Nie wiemy, czy ostateczny kształt przepisów noweli ustawy o KSC pozostanie w obecnym kształcie, czy zostaną wykluczeni konkretni dostawcy i, po trzecie, czy będą oni korzystać ze środków odwoławczych. Przy założeniu pozytywnej odpowiedzi na wszystkie trzy pytania raczej nie mam wątpliwości, że podmiot, którego będzie dotyczyć taka niekorzystna decyzja, skorzysta z wszystkich dostępnych, prawnie przysługujących mu środków, w tym skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE. Chyba że do tego czasu zostanie wydane rozstrzygnięcie przez TSUE w sprawie szwedzkiej, które będzie mieć znaczenie precedensowe. Dlatego trzeba się zastanowić, czy z ostatecznym kształtem tego projektu nie należałoby jednak poczekać do tego rozstrzygnięcia – konkluduje rektor Uczelni Łazarskiego
27 Października 2021 godz. 9:44 Ala za UM Koszalin  

MZK podczas świąt Wszystkich Świętych

Zarząd Dróg i Transportu w Koszalinie oraz Miejski Zakład Komunikacji poinformowały o tym, jak będzie przebiegała obsługa pasażerów komunikacji miejskiej w rejonie cmentarza w dniu 1.11.2021 r. – Wszystkich Świętych. Sprzedaż biletów: - odbywać się będzie w godz. 9:00 – 18:00 w specjalnie przystosowanym do tego celu autobusie, oznaczonym „sprzedaż biletów”.  - biletomaty (3 w autobusie) – możliwy zakup każdego rodzaju biletu  – płatność tylko bezgotówkowa (zbliżeniowo kartą). Bilety zakupione w biletomacie podlegają kasowaniu, -  okienko kasowe (w autobusie) – możliwy zakup wyłącznie biletów jednorazowych i dobowych – płatność tylko gotówką. Bilety zakupione w okienku kasowym nie podlegają kasowaniu. Kierowcy autobusów nie będą prowadzić sprzedaży biletów.  Trasy linii autobusowych w dniu 1.11.2021 r. – Wszystkich Świętych: -   nie kursują linie nr 10, 11, 15, 17, 18; -   linia nr 12 kursuje od godz. 16:14 ze szczecińskiej; -   kursują specjalne linie nr 22 i 44 do cmentarza;  - obowiązuje specjalny rozkład jazdy dla linii: 1, 2, 3, 4, 6, 8, 9, 14, 16, 19, 22 i 44, gdzie kursy oznaczone literą „c” dojeżdżają bezpośrednio do cmentarza. - na liniach nr 4 i 8 od godz.8:26 do 16:30 wyłączony z ruchu przystanek cmentarz 01. - na liniach nr 4 i 8 od godz.7:39 do 16:30 wyłączony z ruchu przystanek gnieźnieńska 04. - na liniach nr 1, 2, 3, 6, 9, 14, 16, 19, 22, 44 przez cały dzień wyłączone z ruchu przystanki: cmentarz 01 i gnieźnieńska 04. Informację o rzeczywistej godzinie odjazdu autobusu z przystanku sprawdzisz na:  koszalin.kiedyprzyjedzie.pl Rekomendujemy: kup bilet przez bezpłatną aplikację: Mobilna Karta Miejska Koszalin     
27 Października 2021 godz. 9:38 Ala za UM Koszalin  

Wszystkich Świętych 2021: Organizacja ruchu przy cmentarzu komunalnym

Od 26 października częściowo zamknięty jest parking Gnieźnieńska – Kamieniarska, ponieważ na jego terenie usytuowana będzie sprzedaż kwiatów i zniczy. Od 30 października parking będzie zamknięty w całości. A. Ograniczenie prędkości.                   W związku z nasileniem natężenia ruchu pojazdów oraz pieszych podczas Wszystkich Świętych zostanie ograniczona prędkość na ulicy Gnieźnieńskiej od skrzyżowania z ulicami Manowską i Diamentową do skrzyżowania z ulicą Komunalną oraz na ulicach Kamieniarskiej i Strażackiej. Obowiązywać tam będzie ograniczenie prędkości do 30 km/h. Ograniczenia obowiązywać będą od godz. 500  30 października 2021 r. do godz. 1200 2 listopada 2021 r.                         B. Zakaz zatrzymywania pojazdów/ parkowanie.     W celu usprawnienia ruchu w obrębie cmentarza komunalnego wprowadzono ograniczenia związane z zatrzymywaniem pojazdów. Na ulicy Gnieźnieńskiej od ronda Solidarności do bram cmentarza obowiązywać będzie zakaz zatrzymywania pojazdów. Wyjątkiem są okolice wjazdu na teren cmentarza, gdzie możliwe będzie zatrzymanie samochodów, by wysadzić pasażerów. Natomiast od ulicy Diamentowej do ulicy Hallera będzie wydzielony jeden pas ruchu na parkowanie samochodów. W okolicach cmentarza możliwe będzie zaparkowanie samochodu przy ulicy Paderewskiego (wokół centrum handlowego Forum oraz sklepu Castorama).Ograniczenia obowiązywać będą od godz. 500  30 października 2021 r. do godz. 1200 2 listopada 2021 r.      C.  Ograniczenie dostępu na poszczególnych ulicach.      Wjazd na ul. Kamieniarską zostanie ograniczony od ulicy Gnieźnieńskiej ze względu na spodziewany bardzo duży ruch pieszych oraz zlokalizowane stoiska handlujące. Wjazd na ulice Kamieniarską odbywać się będzie od strony ulicy Połczyńskiej, również dla osób niepełnosprawnych. Wjazd na parking  przy postoju taksówek (naprzeciw bramy cmentarza) również zostanie ograniczony tylko dla osób niepełnosprawnych.Ograniczenia obowiązywać będą od godz. 500  30 października 2021 r. do godz. 1200 2 listopada 2021 r.        D. Usprawnienie ruchu komunikacji zbiorowej.                              1 listopada 2021 r. ruch autobusów w okolicy cmentarza odbywać się będzie następująco:   Wjazd ul. Strażacką na plac między ulicą Strażacką a Kamieniarską, przy Centrum Ogrodniczym (obecna pętla autobusowa), gdzie zostaną zlokalizowane tymczasowe przystanki autobusowe dla wysiadających oraz dla wsiadających. Autobus wyjeżdżał będzie ulicą Kamieniarską w ul. Gnieźnieńską. Tymczasowo zostanie zlikwidowany postój taxi.