Koszalin, Poland
KATEGORIA

Wideo

Pierwsze przewody na nowej linii 400 kV. Budowa Dunowo – Żydowo Kierzkowo – Piła Krzewina nabiera tempa

wczoraj, 17:54 Art za PSE SA
Budowa strategicznej linii przesyłowej 400 kV Dunowo – Żydowo Kierzkowo – Piła Krzewina weszła w kolejny, symboliczny etap. W gminie Polanów zawieszono pierwsze przewody fazowe nowobudowanej trasy, a na całej inwestycji gotowych jest już 100 konstrukcji słupowych. Równolegle wykonawcy obu odcinków kontynuują prace fundamentowe – kluczowe dla dalszego, szybkiego montażu kolejnych słupów i rozwieszania przewodów.

„Nie odbierajcie jej domu”. Historia pani Genowefy z Sianowa to test naszej wrażliwości i państwa. Byliśmy tam z kamerą.

Film Wojciech Kukliński, fot. i film Art - 19 Lutego 2026 godz. 5:03
To była jedna z tych wiadomości, które nie pozwalają spokojnie zasnąć. Krótka, stanowcza, a jednocześnie drżąca emocjami: „Ostatnio pisaliście o mojej cioci z Sianowa. To wszystko nieprawda. Chciałabym wyjaśnić pewne sprawy. Czy możemy się spotkać?” Napisała do nas Pani Grażyna, prawna opiekunka, prywatnie siostrzenica 88-letniej pani Genowefy. Kobiety, która niezależnie od tego, czy ktoś uzna ją za „samodzielną”, czy „wymagającą wsparcia” jest przede wszystkim człowiekiem. I jak każdy człowiek ma prawo do godności, bezpieczeństwa i do tego, by jej głos nie ginął pod stertą pieczątek, uzasadnień i urzędowych formułek. Co tak zbulwersowało naszą czytelniczkę? Opiekunka zareagowała na wcześniejszy nasz artykuł, w którym (za komunikatem Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie) relacjonowaliśmy interwencję dzielnicowego z Posterunku Policji w Sianowie. Link do artykułu  TUTAJ W tekście pojawił się obraz, który poruszył wielu, w tym ogólnopolskie media: zimno, cisza na osiedlu, seniorka w domu, gdzie temperatura miała wynosić zaledwie 6°C, a ona sama miała leżeć w kurtce pod kołdrami, próbując przetrwać mróz. „To kłamstwo” mówi dziś Pani Grażyna. I idzie dalej, mocniej, ostrzej: „Ten policyjny artykuł to zwykła ustawka. Próba poprawy wizerunku koszalińskich policjantów, którzy podpadli nękaniem i ośmieszaniem bezdomnych”. „Ja się nią opiekuję” Siostrzenica pani Genowefy wyjaśnia, że na stałe mieszka w Niemczech, ale co dwa tygodnie jest w Sianowie. Twierdzi, że finansuje wsparcie dla cioci i wskazuje konkretne osoby: Jana, Waldka i Helenę, które zaangażowała w pomoc staruszce. Opłaca też weekendowe posiłki, które cioci dowożone są z miejscowej Gospody  Parkowej.  „Proszę zobaczyć… Lodówka pełna, na stole owoce. A tu w komórce drewno i węgiel.  Ciocia jest w pełni samodzielna. Ma tylko przez tą wylatającą protezę kłopot z mową. Sama sobie nie tylko rozpala w piecu, ale i robi drobne zakupy - przekonuje. Dodaje, że pani Genowefa przed południem przebywa w Dziennym Domu Seniora, do którego ma zapewniony transport. I tu padają kolejne mocne słowa. Tym razem pod adresem Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej: „Ciocia miała opiekunkę na dwie godziny dziennie. Przychodziła, ale zamiast pomóc, patrzyła, jak ciocia się ubiera, myje. Pogrzebała w telefonie i wychodziła. Po awanturze jaką  jej zrobiłam przestała przychodzić. A problem z ogrzewaniem? Mieszkanie ma centralne, ale jest popsute. Gmina nie spieszy się z naprawą więc sama zamówiłam hydraulika. W marcu naprawi - mówi. Jej słowa potwierdza Pan Janek. Byliśmy tam z kamerą. I zobaczyliśmy strach W tej sprawie nie opieramy się wyłącznie na relacjach. Byliśmy na miejscu z kamerą, gdy urzędnicy przyjechali do pani Genowefy. Artykuł o pomocy dzielnicowego opublikowano 2 lutego. Już 4 lutego Sąd Rejonowy w Koszalinie (III Wydział Rodzinny i Nieletnich) wydał postanowienie zabezpieczające z klauzulą natychmiastowej wykonalności, a 5 lutego burmistrz Sianowa Maciej Berlicki podjął decyzję o umieszczeniu pani Genowefy w domu pomocy społecznej. W jej uzasadnieniu burmistrz powołał się na artykuł mówiący o „osobie wymagającej całodobowej opieki z powodu wieku, choroby lub niepełnosprawności, niemogącej samodzielnie funkcjonować w codziennym życiu, której nie można zapewnić niezbędnej pomocy w formie usług opiekuńczych”. Do domu seniorki przyjechali pracownicy GMOPS oraz DPS z Mielna. Wezwano też policję. Pojawił się dzielnicowy. Ten sam, który wystąpił w komunikacie. I tu trzeba oddać sprawiedliwość: relacja między aspirantem, a panią Genowefą wyglądała na autentyczną. On ją znał, ona go znała. Pomagał jej. W dużej mierze dzięki jego postawie sytuacja przewiezienia Pani Genowefy do DPS nie wymknęła się spod kontroli. Ale najważniejsze, co zobaczyliśmy, to pani Genowefa. Zdenerwowana. Przestraszona. Trzymająca się kurczowo tego, co dla niej najważniejsze: własnego domu. Podpisała oświadczenie przygotowane przez siostrzenicę, że nie wyraża zgody na opuszczenie mieszkania i wyjazd do DPS. „Ja tu mieszkam od 50 lat. Pochowałam tu trzech synów i chcę tu umrzeć. Nigdzie nie jadę”- mówiła. To nie było „marudzenie”. To nie była „upartość”. To był lęk człowieka, który w jednej chwili poczuł, że ktoś może wyrwać go z miejsca, w którym ma swoją pamięć, swoje rzeczy, swój rytm, resztki poczucia kontroli nad życiem. Ostatecznie urzędnicy odstąpili tego dnia od umieszczenia seniorki w DPS. W tle nie tylko pomoc. W tle mieszkanie Opiekunka Pani Genowefy przedstawia teorię, która rzuca na całą sprawę inne światło: według niej punkt zapalny pojawił się wtedy, gdy pani Genowefa złożyła wniosek o wykup mieszkania zajmowanego od 1972 roku. Mamy dokumenty, które potwierdzają, że temat wykupu rzeczywiście był formalnie prowadzony: •wniosek o wykup lokalu, w którym wskazano, że pani Genowefa zajmuje mieszkanie od 07.09.1972 r., •potwierdzenie wpłaty tytułem wykupu z 10.10.2024 r. na kwotę ponad 10 tys. zł z tytułem dotyczącym wykupu lokalu. •pismo z prośbą o wskazanie podstawy prawnej odmowy wykupu oraz wyjaśnienie kwestii przetrzymywania przez Urząd Gminy w Sianowie przez 9 miesięcy pieniędzy, pozostawione bez odpowiedzi. Burmistrz tłumaczył w rozmowie z Panią Grażyną, że wstrzymał decyzję, bo uznał, iż mogą istnieć wątpliwości, czy decyzja o wykupie była samodzielna, skoro po złożeniu wniosku sprawę prowadziła osoba trzecia. Pani Grażyna odpowiada: działałam jako pełnomocniczka, i podkreśla, że pani Genowefa nie jest ubezwłasnowolniona, nie ma opinii psychiatrycznej stwierdzającej niezdolność do podejmowania decyzji, a pełnomocnictwo notarialne uprawnia ją do prowadzenia spraw. Tu pojawia się poważne pytanie: czy starszy człowiek może zostać „wyłączony” z własnej decyzji tylko dlatego, że ktoś mu pomaga w urzędach? Bo prawda jest brutalnie prosta: seniorzy często nie mają siły, zdrowia, kompetencji cyfrowych, by samodzielnie przejść przez wszystkie procedury. Pomoc bliskich bywa koniecznością, nie spiskiem. Jeśli zaczniemy ją traktować jako dowód „niesamodzielności”, to w praktyce odbierzemy starszym ludziom prawo do czegokolwiek. W obronie pani Genowefy: nie wolno jej „przestawiać jak mebla” W tej historii jest wiele sprzecznych narracji, wiele emocji i zapewne wiele urzędowych argumentów. Ale jest jedna rzecz, która powinna być dla wszystkich bezdyskusyjna: pani Genowefa nie jest sprawą do załatwienia. Nie jest „przypadkiem”, „interesem społecznym”, „zabezpieczeniem”, „procedurą”. Jest 88-letnią kobietą, która ma prawo bać się DPS-u, nawet jeśli DPS jest dobrym miejscem. Ma prawo nie chcieć wyjeżdżać. Ma prawo chcieć umrzeć w swoim domu, jeśli to jej decyzja, a rolą państwa i gminy jest zrobić wszystko, by ta decyzja była bezpieczna, a nie żeby ją złamać. Bo prawdziwa pomoc nie zaczyna się od strachu. Prawdziwa pomoc zaczyna się od rozmowy. 17 marca: sprawa w sądzie Pani Grażyna zapowiada, że 17 marca br. ma się odbyć sprawa w Sądzie Rejonowym, w której będzie świadkiem. Ciocia zyskała pełnomocnika z urzędu. My tę sprawę będziemy obserwować. Bo tu nie chodzi tylko o jedną seniorkę. Tu chodzi o to, jak państwo traktuje ludzi, którzy są słabsi. A słabsi nie dlatego, że są gorsi. Tylko dlatego, że mają mniej sił. W tej historii każdy może mieć swoje racje: policjant, który reagował; urzędnik, który chciał „zabezpieczyć”; rodzina, która czuje się upokorzona; instytucje, które działają według procedur. Ale pani Genowefa ma tylko jedno: swój dom. I swój głos, który czasem przez kłopot z mową brzmi ciszej. Dlatego my musimy mówić głośniej za nią. Nie po to, by kogokolwiek linczować. Po to, by przypomnieć, że godność starszego człowieka nie jest dodatkiem do procedury. Jest jej sercem. I dopóki nie padnie jasna odpowiedź na pytania o wykup, o ogrzewanie, o realną opiekę, o tempo decyzji i o to, kto naprawdę wysłuchał Pani Genowefy dopóty tej historii nie wolno zamykać. Bo w środku tej historii nie ma sensacji. W środku tej historii jest bezbronna starsza kobieta, która powiedziała: „Nigdzie nie jadę”. I my mamy obowiązek zrobić wszystko, by to zdanie nie zostało zmielone przez system.  

CK105 Koszalin: Przegląd wydarzeń, które rozgrzewają kulturalny kalendarz miasta

Film Ala za CK 105 Koszalin - 19 Lutego 2026 godz. 3:29
W CK105 Koszalin ukazało się najnowsze wydanie odcinka „Studio105” formatu, który w krótkiej, dynamicznej formie zbiera to, co w najbliższych dniach i tygodniach najciekawsze w lokalnej kulturze. Tym razem odcinek jest jak dobrze skomponowany program festiwalu: trochę sztuk wizualnych, trochę muzyki na żywo, propozycje dla rodzin i mocne akcenty jubileuszowe. Wystawa Joanny Janczewskiej: „Struktury wnętrza duszy człowieka” Jednym z głównych punktów programu jest indywidualna wystawa Joanny Janczewskiej pod tytułem „Struktury wnętrza duszy człowieka”. Już sama nazwa sugeruje, że nie chodzi o dekoracyjność, tylko o próbę wejścia głębiej w emocje, napięcia i wewnętrzne krajobrazy, które trudno nazwać, ale łatwiej „zobaczyć” w sztuce. Taka wystawa działa jak lustro: każdy odbiorca może w niej odnaleźć coś innego, bo punkt wyjścia jest wspólny – człowiek – ale odpowiedzi są indywidualne. Koncert zespołu Kiedyś Było Niebo Muzyczna część odcinka to m.in. koncert zespołu Kiedyś Było Niebo. Nazwa brzmi jak fragment wspomnienia i dokładnie taki klimat często przyciąga publiczność: gitarowa energia, emocjonalny przekaz i brzmienie, które nie próbuje być „pod linijkę”, tylko ma swoją opowieść. To propozycja dla tych, którzy lubią koncerty z charakterem takie, po których wychodzi się z głową pełną refrenów i myśli. Dziecięcy Festiwal Sztuki Filmowej w Koszalinie W „Studio105” nie zabrakło też propozycji dla młodszych widzów i rodzin. Dziecięcy Festiwal Sztuki Filmowej w Koszalinie to wydarzenie, które pokazuje, że kino dla dzieci może być czymś więcej niż „bajką na weekend”. Festiwale filmowe uczą oglądania cierpliwości, uważności, rozmowy o emocjach i o tym, co bohaterowie robią, a czego nie robią. Dla miasta to też ważny sygnał: kultura nie jest tylko „dla dorosłych”, a przyszłych odbiorców buduje się od pierwszego seansu. Jubileusz 50-lecia CK105: koncert z dedykacją dla seniora Szczególne miejsce w odcinku zajmuje wątek jubileuszowy 50-lecie CK105. W ramach obchodów zapowiedziano koncert z dedykacją dla seniorów: Kwartet Wokalny Sweet Four w programie „Ach jak przyjemnie”. To tytuł, który od razu ustawia ton: lekko, melodyjnie, z wdziękiem i sentymentem, ale bez smutku. Tego typu koncerty mają w sobie coś, co trudno zmierzyć liczbą biletów, są formą uważności wobec publiczności, która często bywa najwierniejsza. Dzień Kobiet w CK105: „One Voice” Sylwestra Ostrowskiego Na finał – mocne wydarzenie z okazji Dnia Kobiet: koncert Sylwestra Ostrowskiego „One Voice” z udziałem Graziëlli Hunsel Rivero i Asi Czajkowskiej. Taki skład zapowiada wieczór oparty na głosach, emocjach i muzycznej rozmowie na scenie gdzie liczy się nie tylko repertuar, ale i energia między artystami. To propozycja dla tych, którzy chcą świętować nie kwiatkiem „z obowiązku”, tylko wspólnym, dobrym koncertem. Jeden odcinek – wiele kierunków Najnowsze „Studio105” układa się w spójną opowieść o CK105: miejscu, które jednocześnie buduje program ambitny i dostępny, lokalny i otwarty, międzypokoleniowy i żywy. Wystawa, rockowy koncert, festiwal filmowy dla dzieci, jubileusz dla seniorów i muzyczny wieczór na Dzień Kobiet – to zestaw, który pokazuje, że kultura w Koszalinie nie jest dodatkiem do codzienności. Ona jest jej ważną częścią.  

Dziś Kino dla Seniora w CK 105. „Dalej jazda 2” już dziś – komedia z humorem i sercem

Film Ala za CK 105 Koszalin - 18 Lutego 2026 godz. 3:18
Dziś odbędzie się kolejne Kino dla Seniora. Na ekranie zobaczymy komedię „Dalej jazda 2” w reżyserii Mariusza Kuczewskiego — film, który obiecuje nie tylko śmiech, ale i ciepłą opowieść o tym, że życie potrafi zaskakiwać w każdym wieku. Kiedy miłość wraca… po latach Bohaterowie drugiej części — Józiek i Ela, „stare, dobre małżeństwo” — wracają, by zrobić coś, co w rodzinie wywoła lawinę emocji i zamieszania: postanawiają… wziąć ślub. Tak, ponownie. I właśnie od tego zaczyna się seria wydarzeń, które z uroczystości robią prawdziwy rollercoaster. W planach miało być spokojnie, wzruszająco i „jak należy”, ale życie ma swoje scenariusze. Pojawia się m.in. zaginięcie panny młodej, jest sentymentalna podróż w rodzinne strony, a także nowe szanse na uczucia — bo serce, jak wiadomo, nie uznaje metryki. W tle toczą się kolejne rodzinne perypetie: Andrzej próbuje ratować swoje małżeństwo z Basią, Sebuś stara się oświadczyć Justynce, a Antoni Kryska dostaje niespodziewaną szansę na miłość życia. Wszystko prowadzi do finału, który przypomina, że najważniejsze w życiu są miłość, rodzina i przyjaźń. Znana obsada i lekki, przyjemny klimat W rolach głównych zobaczymy m.in.: Małgorzatę Rożniatowską, Mariana Opanię i Anitę Sokołowską. To propozycja idealna na popołudnie: dużo humoru, odrobina nostalgii, ciepło i historia, która zostaje w sercu — zwłaszcza jeśli lubimy filmy o relacjach, rodzinie i drugich szansach. Kiedy i gdzie?  Kino dla Seniora – CK 105 Koszalin „Dalej jazda 2” 18 lutego (środa) godz. 14:00 Bilety: 15 zł – dostępne online oraz w kasach CK 105 www.ck105.koszalin.pl/kupbilet Jeśli ktoś szuka dziś lekkiego filmu, który rozbawi, ale i delikatnie poruszy — to może być dokładnie ten seans.

DKF w Kinie Kryterium: „La grazia”: Sorrentino o polityku, który nie potrafi uciec od siebie

Film Ala za CK 105 Koszalin - 16 Lutego 2026 godz. 10:13
Polityk też człowiek, zdanie które dla wielu brzmi jak prowokacja. Zwłaszcza dziś, gdy słowo „polityka” coraz częściej kojarzy się z nadużyciami, cynizmem i grą pozorów. Paolo Sorrentino w „La grazia” nie próbuje jednak budować łatwego współczucia ani wybielać swojego bohatera. Woli być obserwatorem i myślicielem. I właśnie dlatego ten film zostaje w głowie dużo dłużej niż standardowy melodramat. Seans DKF w Koszalinie Wtorek, 17.02.2026 Godz. 18:00 15 zł (bilet jednorazowy) | 12 zł (w karnecie) 131 min | melodramat 2D | Włochy 2025 W ramach najbliższego spotkania Dyskusyjnego Klubu Filmowego zobaczymy właśnie „La grazia, najnowsze dzieło Sorrentino, autora, który potrafi opowiadać o władzy i samotności jednocześnie: bez moralizowania, za to z ironią, chłodną elegancją i uważnością na ludzkie pęknięcia. O czym jest „La grazia”? Bohater filmu, Mariano de Santis (w tej roli świetny Toni Servillo), jest prezydentem Włoch. Za pół roku jego kadencja dobiegnie końca. Przez lata w życiu publicznym zapracował na reputację człowieka kompromisu, bez skrajności, ponad podziałami, „niezniszczalnego”. Tyle że ta „stabilność” okazuje się mieczem obosiecznym: de Santis unika kontrowersyjnych decyzji, jest chłodny, wykuty z autoprezentacji, przez otoczenie nazywany „Żelbetem”, człowiekiem-pomnikiem, w którym życie jakby już przygasło. Tymczasem prywatnie to mąż stanu, ojciec i wdowiec, który od lat nie potrafi wybaczyć ani zmarłej żonie Aurorze, ani sobie. Śmierć ukochanej, a także wspomnienie jej zdrady, są w nim jak cierń: coś, czego nie da się rozbroić dyplomacją ani urzędową rutyną. Sorrentino stawia tu pytania, które brzmią prosto, ale bolą: czym jest wina? jak działa pamięć? gdzie kończy się odpowiedzialność? I wreszcie: do kogo tak naprawdę należą nasze dni, do nas czy do roli, którą pełnimy? Ostatnie pół roku władzy, czyli decyzje, których nie da się ominąć Końcówka kadencji de Santisa nie jest spokojnym „schodzeniem ze sceny”. Zamiast tego pojawiają się sprawy, które wymagają stanowiska i odwagi: kontrowersyjna ustawa o eutanazji oraz dwa potencjalne ułaskawienia. Nagle człowiek znany z unikania skrajności zostaje zmuszony do tego, by przestać być tylko symbolem i stać się decyzją. A decyzja zawsze ma konsekwencje, także moralne. Obok Servillo na ekranie pojawiają się Anna Ferzetti i Orlando Cinque, a całość prowadzi widza przez emocje bez tanich trików. To film o władzy, ale jeszcze bardziej o tym, jak władza potrafi człowieka od środka unieruchomić. Zaproszenie na rozmowę po filmie Jak zawsze po seansie DKF zapraszamy na tradycyjną dyskusję. „La grazia” jest do tego idealnym materiałem: nie podaje gotowych ocen, tylko podsuwa pytania, które każdy musi rozwiązać sam.  Kup bilet   TUTAJ. 

„Ach, jak przyjemnie”… Jubileusz CK105 z ukłonem dla Seniorów i muzyczną podróżą do Warszawy lat 30.

Film Ala, film: FB/CK 105 Koszalin - 15 Lutego 2026 godz. 5:47
Są koncerty, które po prostu się słucha. I są takie, na które się wchodzi jak do wehikułu czasu, z ciekawością, z uśmiechem i z lekkim dreszczem nostalgii. Taki właśnie zapowiada się Koncert Jubileuszowy 50-lecia CK105 z dedykacją dla Seniorów, podczas którego na scenie pojawi się Kwartet Wokalny Sweet Four z programem pełnym przedwojennego szyku: „Ach jak przyjemnie”. Sala widowiskowa CK105 Sobota, 28.02.2026 Godz. 17:00 Bilety: 10 zł / 9 zł Kup bilet  TUTAJ   To będzie sentymentalna podróż do świata warszawskich kabaretów, gdzie muzyka miała klasę, teksty miały błysk, a refreny zostawały w głowie na całe życie. Sweet Four sięga po to, co najpiękniejsze w złotej epoce polskiej piosenki, po szlagiery lat 30., które wciąż potrafią poruszyć, rozbawić i… wzruszyć bez przesadnego patosu.   W programie usłyszymy m.in. takie perełki jak: „Ach, jak przyjemnie”, „To ostatnia niedziela” czy „Każdemu wolno kochać” — utwory kojarzone z największymi gwiazdami tamtych lat, m.in. Hanką Ordonówną i Eugeniuszem Bodo. To piosenki, które niosą nie tylko melodie, ale i klimat: zapach starych kin, eleganckich kawiarni, wieczornych spacerów i kabaretowych scen, gdzie humor był subtelny, a emocje prawdziwe.   Organizatorzy zapowiadają wieczór nostalgiczny, elegancki i z humorem. Taki, który sprzyja wspomnieniom, ale jednocześnie daje dużo radości „tu i teraz”. Dedykacja dla Seniorów nie jest tu dodatkiem to piękny gest i naturalny wybór repertuaru: bo właśnie te melodie są jak pocztówki z młodości, jak rozmowa bez pośpiechu, jak wspólne nucenie pod nosem w drodze do domu.   Jeśli macie ochotę na koncert, po którym człowiek wychodzi z sali z cieplejszym sercem — warto zarezerwować sobotni wieczór 28 lutego. Spotkajmy się w CK105 i pozwólmy muzyce opowiedzieć historię, w której jest miejsce i na wzruszenie, i na uśmiech.   Serdecznie zapraszamy!