Koszalin, Poland
KATEGORIA

Wideo

„Dyrygent” dziś w DKF Kino Kryterium. Mocny dramat z Czech i Słowacji

Film Ala za CK 105 Koszalin - 5 Maj 2026 godz. 4:11
Dziś, 5 maja, Dyskusyjny Klub Filmowy w Kinie Kryterium zaprasza na pokaz filmu „Dyrygent” w reżyserii Ondřeja Provazníka. Seans rozpocznie się o godz. 18:00. „Dyrygent” to czesko-słowacki dramat z 2025 roku, trwający 106 minut. W obsadzie znaleźli się m.in. Kateřina Falbrová, Juraj Loj oraz Maya Kintera. Film przenosi widzów do Czech początku lat 90. i opowiada historię trzynastoletniej Karolíny, która zostaje przyjęta do prestiżowego żeńskiego chóru o światowej sławie. Dla młodej bohaterki to z pozoru ogromna szansa. Dołącza do swojej starszej siostry i innych utalentowanych dziewcząt, a jej niezwykły głos szybko zwraca uwagę cenionego, lecz tajemniczego dyrygenta. Początkowe wyróżnienie zaczyna jednak nabierać coraz bardziej niepokojącego wymiaru. Historia o talencie, presji i cenie uznania Film Ondřeja Provazníka podejmuje temat dojrzewania, ambicji, zależności i władzy w świecie sztuki. Opowieść o młodej dziewczynie, która trafia do elitarnego środowiska, staje się punktem wyjścia do refleksji nad tym, jak cienka bywa granica między wsparciem a manipulacją oraz sukcesem a wykorzystaniem. „Dyrygent” to propozycja dla widzów ceniących kino psychologiczne, skupione na emocjach, relacjach i napięciu budowanym nie przez efektowne środki, ale przez atmosferę oraz stopniowe odkrywanie prawdy. Seans w Dyskusyjnym Klubie Filmowym Pokaz odbędzie się w ramach Dyskusyjnego Klubu Filmowego w Kinie Kryterium. To cykl skierowany do osób, które szukają w kinie czegoś więcej niż rozrywki — tematów do rozmowy, ważnych pytań i filmów poruszających społecznie istotne problemy. Seans „Dyrygenta” zaplanowano dziś, 5 maja, o godz. 18:00. Bilety w cenie 15 zł można kupić online na stronie: www.ck105.koszalin.pl/kupbilet Wejściówki dostępne są również w kasach CK105. To kolejna propozycja Kina Kryterium dla widzów, którzy chcą spędzić wieczór z ambitnym europejskim kinem

Majówka w Dolinie Smaków trwa. Po sobotnich atrakcjach czas na finałową niedzielę

Film Ala, fot. FB/Koszalin Centrum Pomorza/Radek Koleśnik/UM Koszalin - 3 Maj 2026 godz. 6:11
Dolina Smaków w Koszalinie tętni majówkową energią. Drugi dzień rodzinnego świętowania przyniósł mnóstwo radości najmłodszym, a dziś, w niedzielę 3 maja, organizatorzy zapraszają na kolejną porcję atrakcji. W programie m.in. Lasermania, zabawa z proszkami holi, pokaz strongman, warsztaty dla dzieci, spotkanie z Kompanią Rycerską, ognisko oraz wieczorny pokaz Fire Show. Sobotnia majówka w Dolinie Smaków upłynęła pod znakiem beztroskiej zabawy, dobrej pogody i rodzinnego relaksu. Ciepły dzień sprzyjał aktywnościom na świeżym powietrzu, a najwięcej emocji wzbudziła bez wątpienia Piana Party. Było głośno, wesoło, tanecznie i bardzo swobodnie. Całe morze piany, śmiech dzieci i majówkowa atmosfera sprawiły, że trudno było o lepszy sposób na rozpoczęcie długiego weekendu.   Dużym zainteresowaniem cieszył się również występ Klaunów Kulków. Program „Zaginione cukierki Pana Kulki” porwał zarówno najmłodszych, jak i nieco starszych uczestników wydarzenia. Było kolorowo, zabawnie i z ogromną dawką pozytywnej energii. Drugi dzień majówki w Dolinie Smaków pokazał, że koszalinianie chętnie korzystają z rodzinnych propozycji przygotowanych na świeżym powietrzu. Pogoda dopisała, a miejsce rekreacji wypełniło się dziećmi, rodzicami i wszystkimi, którzy chcieli spędzić majowy czas aktywnie, radośnie i bez pośpiechu. Niedziela pełna atrakcji To jednak nie koniec świętowania. Dziś, w niedzielę 3 maja, Dolina Smaków zaprasza na finałowy dzień majówkowych wydarzeń. Program przygotowano tak, aby każdy znalazł coś dla siebie — od zabaw dla dzieci, przez sportowe emocje, po widowiskowy pokaz ognia. Program na niedzielę, 3 maja: 14:00–18:00 — Lasermania 14:00–15:00 — DJ BARTI 14:30 — zabawa z proszkami holi 15:00–16:00 — pokaz Strong Man 15:00–17:00 — warsztaty plastyczne dla dzieci 15:00–19:00 — powrót do przeszłości z Kompanią Rycerską 18:00 — ognisko z kiełbaskami 20:00 — pokaz Fire Show — JumpFire Fireshow Niedzielne popołudnie zapowiada się wyjątkowo różnorodnie. Na uczestników czekać będzie Lasermania, czyli aktywna zabawa pełna emocji, muzyczna dawka energii od DJ-a BARTIEGO, kolorowa zabawa z proszkami holi oraz pokaz siły w wykonaniu strongmanów. Najmłodsi będą mogli wziąć udział w warsztatach plastycznych, a miłośnicy historii przeniosą się w czasie dzięki Kompanii Rycerskiej. Wieczorem zaplanowano wspólne ognisko z kiełbaskami, a finałem dnia będzie efektowny pokaz Fire Show w wykonaniu JumpFire Fireshow. Majówka w Dolinie Smaków to propozycja dla całych rodzin — z atrakcjami, które łączą zabawę, ruch, muzykę i wspólne spędzanie czasu. Organizatorzy dziękują uczestnikom za obecność podczas sobotnich wydarzeń i zapraszają na kolejne majówkowe chwile. Widzimy się dziś w Dolinie Smaków!

Maj w Kinie Kryterium pełen premier. Filmowe emocje dla całej rodziny

Film Ala za CK 105 Koszalin - 1 Maj 2026 godz. 2:37
Maj w Kinie Kryterium zapowiada się wyjątkowo intensywnie. W repertuarze znajdą się zarówno długo wyczekiwane powroty znanych bohaterów, jak i propozycje dla fanów animacji, kina przygodowego, muzyki oraz filmowych opowieści z nutą tajemnicy. To dobry moment, by już teraz wpisać wybrane seanse do kalendarza. Już od 1 maja na widzów czeka jedna z najbardziej stylowych premier sezonu – „Diabeł ubiera się u Prady 2”. Miranda Priestly powraca, a wraz z nią świat wielkiej mody, ambicji, wpływów i bezkompromisowej perfekcji. Dwadzieścia lat po wydarzeniach, które na stałe zapisały się w historii popkultury, kultowi bohaterowie ponownie spotykają się na ulicach Nowego Jorku i w eleganckich biurach magazynu „Runway”. W obsadzie ponownie zobaczymy Meryl Streep, Anne Hathaway, Emily Blunt oraz Stanleya Tucciego. Film w reżyserii Davida Frankela łączy dramat i komedię, przypominając, że w świecie mody wszystko ma swoją cenę.   Tego samego dnia do repertuaru trafi również „Super Mario Galaxy Film” – kosmiczna animacja przygodowa dla młodszych i starszych widzów. Po tym, jak Mario i Luigi udaremnili plan Bowsera dotyczący poślubienia Księżniczki Peach, bracia muszą zmierzyć się z nowym zagrożeniem. Bowser Jr. zrobi wszystko, by uwolnić swojego ojca i odbudować potęgę rodziny. Produkcja w reżyserii Michaela Jelenica i Aarona Horvatha zapowiada się jako pełna humoru, tempa i fantastycznych światów przygoda z kultowym bohaterem w roli głównej. Repertuar Kina Kryterium  TUTAJ   Majowa oferta Kina Kryterium ucieszy także fanów mocnego brzmienia. 15, 16 i 23 maja zaplanowano pokazy „Iron Maiden: Burning Ambition” – propozycji przygotowanej z myślą o miłośnikach legendarnego zespołu i koncertowej energii na wielkim ekranie. To gratka dla tych, którzy lubią, gdy kino łączy się z muzycznymi emocjami. Kolejne premiery pojawią się od 22 maja. Wśród nich znajdzie się „Mandalorian i Grogu”, czyli nowe przygody w uniwersum „Gwiezdnych Wojen”. To propozycja dla widzów, którzy z zainteresowaniem śledzą losy bohaterów odległej galaktyki i czekają na kolejne widowiskowe spotkanie ze światem Jedi, łowców nagród i międzyplanetarnych przygód. Również od 22 maja w repertuarze pojawią się „Posłani” – tajemnicza historia, która już samym tytułem zapowiada intrygujący seans. To film dla widzów szukających nastrojowej opowieści, napięcia i fabuły, która stopniowo odsłania swoje sekrety. Na zakończenie miesiąca, od 29 maja, Kino Kryterium zaprosi najmłodszych widzów i całe rodziny na film „Tom i Jerry: Przygoda w Muzeum”. Klasyczny duet powraca w zupełnie nowej odsłonie, tym razem w scenerii pełnej eksponatów, zagadek i zabawnych pościgów. Można spodziewać się humoru, chaosu i energii, za które Tom i Jerry od lat są uwielbiani przez kolejne pokolenia. Maj w Kinie Kryterium to miesiąc różnorodnych propozycji – od wielkich powrotów i familijnych animacji, przez muzyczne wydarzenia specjalne, po kino przygodowe i tajemnicze historie. Repertuar zapowiada się tak, że każdy widz znajdzie coś dla siebie: zarówno fani popkulturowych hitów, jak i rodziny z dziećmi czy miłośnicy seansów z wyjątkowym klimatem.

Apel po pożarze nad Jeziorem Rosnowo. Las ucierpiał przez bezmyślność

Film Art, fot. i film: FB/Nadleśnictwo Manowo - 30 Kwietnia 2026 godz. 20:07
Popołudnie nad Jeziorem Rosnowo zamiast spokoju przyniosło dramatyczną walkę z ogniem. Ogień strawił 1,25 ha młodnika sosnowo-bukowego. Przed nami majówka, pamiętajmy: w lesie pod żadnym pozorem nie wolno używać otwartego ognia. Nie rozpalajmy ognisk w miejscach niedozwolonych, nie wyrzucajmy niedopałków, nie zostawiajmy szkła, butelek ani śmieci Sytuacja była bardzo niebezpieczna. Strażacy z OSP Niedalino, którzy jako pierwsi pojawili się na miejscu, musieli zmierzyć się z żywiołem rozprzestrzeniającym się błyskawicznie przez porywisty wiatr. Płomienie szybko przenosiły się ku wierzchołkom młodych drzew, co znacznie utrudniało akcję gaśniczą. Do walki z pożarem skierowano łącznie 7 zastępów straży pożarnej oraz wsparcie lotnicze. Dzięki sprawnej reakcji, profesjonalizmowi i ogromnemu zaangażowaniu strażaków oraz pilotów udało się opanować ogień i nie dopuścić do jeszcze większej tragedii. Choć nikomu z ludzi nic się nie stało, przyroda poniosła ogromne straty. Ogień strawił 1,25 ha młodnika sosnowo-bukowego. To nie tylko sucha liczba w raporcie. To lata pracy leśników, tysiące młodych drzewek, rośliny, owady i drobne zwierzęta, dla których ten fragment lasu był domem. Wiele z tych młodych drzew prawdopodobnie nie przetrwa ekstremalnej temperatury. Najbardziej bolesne jest to, że wszystkiego można było uniknąć. W miejscu, w którym pojawił się ogień, strażacy znaleźli ślady po spotkaniu towarzyskim oraz butelki. Wszystko wskazuje na to, że przyczyną pożaru mogło być nielegalne ognisko.   To trudne do przyjęcia, że chwila bezmyślności, lekkomyślna zabawa albo pozostawiony żar mogły doprowadzić do tak poważnych skutków. Las płonie szybko, ale odradza się latami. Dlatego dziś zwracamy się z apelem do wszystkich mieszkańców, turystów i osób planujących majówkowy wypoczynek wśród natury: korzystajmy z lasu odpowiedzialnie.   W lesie pod żadnym pozorem nie wolno używać otwartego ognia. Nie rozpalajmy ognisk w miejscach niedozwolonych, nie wyrzucajmy niedopałków, nie zostawiajmy szkła, butelek ani śmieci. Przy wysokim zagrożeniu pożarowym wystarczy iskra, by doszło do tragedii. Ściółka jest bardzo sucha, a wiatr może w kilka minut zmienić mały płomień w niebezpieczny pożar.   Jeżeli zauważysz dym, ogień albo podejrzane zachowanie w lesie, reaguj natychmiast. Dzwoń pod numer 112 lub 998. Szybkie zgłoszenie może uratować hektary lasu, życie zwierząt i bezpieczeństwo ludzi. Szczególne podziękowania należą się strażakom z OSP Niedalino, OSP Strzekęcino, OSP Świeszyno, KM PSP Koszalin oraz pilotom z bazy lotniczej w Kołaczu, którzy uczestniczyli w gaszeniu pożaru. Ich szybka i profesjonalna akcja pozwoliła uniknąć najgorszego.   Las jest naszym wspólnym dobrem. Daje cień, odpoczynek, czyste powietrze i miejsce do życia tysiącom organizmów. Nie niszczmy go przez brak wyobraźni. Niech pożar nad Jeziorem Rosnowo będzie przestrogą dla wszystkich. Wystarczy jedna iskra, by stracić coś, co rosło przez lata.

Koszalin będzie gospodarzem Poland Breaking Tour. Pomorska Zajawka NASA świętuje 25-lecie

Film Ala, film: FB/Tomasz Sobieraj/Paweł Kusiak/UM Koszalin - 29 Kwietnia 2026 godz. 3:16
Koszalin ponownie stanie się miejscem spotkania najlepszych zawodników sceny breakingowej. 2 maja w hali sportowej V LO przy ul. Jedności odbędzie się Pomorska Zajawka NASA 25th Anniversary - Poland Breaking Tour 2026, czyli impreza kwalifikacyjna do oficjalnych Mistrzostw Polski w Breakingu. Wydarzenie zapowiedziano podczas konferencji prasowej z udziałem prezydenta Koszalina Tomasza Sobieraja, Marcina Grzybowskiego oraz Piotra Madery. Organizatorzy zaprosili mieszkańców miasta, gości z regionu, Polski i Europy na całodniowe święto kultury hip-hop, sportu i ulicznej energii. - Koszalin znów będzie tętnił energią, której po prostu nie da się podrobić - podkreśla prezydent Tomasz Sobieraj. Koszalin będzie jednym z czterech miast w Polsce, w których odbędą się kwalifikacje do finału Mistrzostw Polski w Breakingu. Najlepsze bgirls i bboys powalczą tu o miejsca na podium oraz punkty potrzebne do awansu do finałowej rywalizacji w Warszawie. Szacuje się, że w zawodach weźmie udział ponad 200 osób. Rywalizacja potrwa od godziny 10:00 do 21:00. Na parkiecie pojawią się zarówno doświadczeni zawodnicy, jak i młodzi uczestnicy, dla których start w Koszalinie może być pierwszym krokiem do dużej sportowej sceny. Tegoroczna edycja ma szczególny wymiar, ponieważ zbiega się z 25-leciem istnienia ekipy NASA. To koszalińska formacja, której tancerze od lat odnoszą sukcesy na arenie krajowej i międzynarodowej, a jednocześnie konsekwentnie rozwijają lokalne środowisko tańca ulicznego. Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie będzie nie tylko zawodami sportowymi, ale również pełnym przeglądem kultury hip-hop. W jednym miejscu spotkają się wszystkie jej cztery elementy: taniec, muzyka, rap i graffiti. Nie zabraknie DJ-ów, raperów, legendarnych postaci sceny oraz artystów związanych z kulturą uliczną. W ramach jubileuszu zorganizowana zostanie także Pomorska Zajawka, czyli zawody dla dzieci i młodzieży. To propozycja dla najmłodszych pasjonatów breakingu, którzy będą mogli zaprezentować swoje umiejętności i poczuć atmosferę dużego wydarzenia. Równolegle, 2 maja w godzinach 10:00–21:00, przy ul. Chałubińskiego odbędzie się Klin City Graffiti Jam. Na ścianie garaży powstanie specjalne, jubileuszowe graffiti upamiętniające 25-lecie NASA. Zwieńczeniem dnia będzie koncert hip-hopowy i afterparty w klubie Plastelina. Od godziny 21:00 do 3:00 wystąpią 4P, QBK, Voom&Benito oraz Robek. Program wydarzenia: 2 maja, godz. 10:00–21:00 — zawody Poland Breaking Tour 2026, hala V LO, ul. Jedności  2 maja, godz. 10:00–21:00 — Klin City Graffiti Jam, ul. Chałubińskiego  2 maja, godz. 21:00–3:00 — koncert hip-hopowy i afterparty, klub Plastelina Koszalin po raz kolejny pokaże, że ma swoją zajawkę. Pomorska Zajawka NASA 25th Anniversary zapowiada się jako jedno z najważniejszych wydarzeń tanecznych i hip-hopowych w regionie.  

Co łączy Koszalin z Nassau? Statek, bandera i plan powrotu pod biało-czerwoną

Film eWok, film: FB/Arkadiusz Marchewka - 29 Kwietnia 2026 godz. 2:22
Co może łączyć polski Koszalin z Nassau, stolicą Bahamów? Odpowiedź prowadzi wprost na morze. „Koszalin” to nazwa statku należącego do największego polskiego armatora, Polskiej Żeglugi Morskiej. Jego portem macierzystym jest jednak właśnie Nassau, bo jednostka pływa pod banderą Bahamów. Dlaczego polski statek noszący nazwę Koszalina nie pływa pod polską banderą? - Bo tam jest taniej - wyjaśnia wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka, odpowiedzialny w resorcie za gospodarkę morską. To przykład szerszego problemu, z którym polska gospodarka morska mierzy się od lat. Polska flota handlowa w dużej części funkcjonuje pod obcymi banderami. Statki należące do krajowych armatorów rejestrowane są m.in. w Liberii, Panamie, na Cyprze, Malcie czy Bahamach. Powód jest przede wszystkim ekonomiczny: niższe podatki, korzystniejsze zasady ubezpieczeń społecznych, prostsze procedury i większa konkurencyjność prowadzenia działalności. Według danych przywoływanych w debacie o polskiej banderze, w 2023 roku tylko 0,6 proc. tonażu należącego do polskich podmiotów pływało pod biało-czerwoną banderą. Rząd zapowiada teraz zmiany, które mają odwrócić ten trend i zachęcić armatorów do powrotu do polskiego rejestru. Program „Polskie Morze” i powrót bandery Arkadiusz Marchewka przedstawił założenia programu „Polskie Morze”, którego jednym z kluczowych elementów ma być przywrócenie polskiej bandery na statki handlowe należące do krajowych armatorów. Pakiet zmian zakłada przede wszystkim poprawę konkurencyjności polskiego rejestru. Rząd chce zastąpić klasyczny, 19-procentowy CIT podatkiem tonażowym, uzależnionym od wielkości statku. Takie rozwiązanie ma obniżyć obciążenia fiskalne firm żeglugowych zarówno tych, które posiadają własne jednostki, jak i tych, które zarządzają flotą. Planowane są również zmiany korzystne dla marynarzy. Wiceminister zapowiedział zwolnienie ich z podatku PIT bez dotychczasowego warunku przepracowania co najmniej 183 dni na morzu. Ma to uprościć rozliczenia i zwiększyć atrakcyjność pracy pod polską banderą. Częścią pakietu są także rozwiązania dotyczące składek na ubezpieczenia społeczne. Od 1 stycznia 2026 roku obowiązują przepisy, które mają zmniejszać koszty po stronie pracodawców i ułatwiać zatrudnianie marynarzy w polskim systemie. Bariery, które trzeba usunąć Zdaniem Arkadiusza Marchewki sama zmiana podatków nie wystarczy. Rząd chce również usunąć bariery regulacyjne, które przez lata zniechęcały armatorów do rejestrowania statków w Polsce. Jako przykład wskazywane są przepisy dotyczące obrotu lekami. W praktyce utrudniały one zaopatrywanie statków w Polsce, ponieważ zakup leków na jednostki morskie mógł być traktowany jak ich wywóz za granicę. Takie rozwiązania, określane przez resort jako legislacyjne absurdy, mają zostać wyeliminowane. Kolejnym elementem ma być uproszczenie procedur rejestracyjnych. Obecnie proces rejestrowania statków w Polsce bywa długi i skomplikowany. Rząd chce wprowadzić bardziej przyjazny model obsługi, określany jako system „one-stop-shop”, czyli możliwość załatwienia wielu formalności w jednym miejscu. Dlaczego polskie statki uciekły pod obce bandery? Powody są przede wszystkim finansowe. Rejestrowanie statków za granicą jest tańsze, a armatorzy zwracają uwagę, że w branży żeglugowej konkurencyjność kosztowa ma ogromne znaczenie. Znaczenie mają także zasady finansowania budowy i eksploatacji statków. Banki chętniej kredytują inwestycje, gdy ich zabezpieczenia są silniejsze. W polskich realiach roszczenia instytucji finansowych mogą znajdować się za zobowiązaniami wobec ZUS i urzędu skarbowego, co dla banków oznacza większe ryzyko. Przedstawiciele branży od lat podkreślają, że bez zmian systemowych powrót pod polską banderę byłby dla armatorów nieopłacalny. Właśnie dlatego rządowy plan nie ma być symbolicznym gestem, ale pakietem konkretnych rozwiązań ekonomicznych i prawnych. Plan ambitny, ale rozłożony w czasie Arkadiusz Marchewka studzi oczekiwania i zaznacza, że zmiana nie wydarzy się z dnia na dzień. Przepisy przez lata nie zachęcały do rejestrowania statków w Polsce, a działalność żeglugowa oznacza wielomilionowe inwestycje i długoterminowe decyzje biznesowe. Pierwsze efekty mają być widoczne w 2027 roku. Wtedy, zgodnie z zapowiedziami pierwsze statki należące do polskich armatorów mogłyby zmienić banderę na biało-czerwoną. Warunkiem jest jednak sprawne przeprowadzenie procesu legislacyjnego i wejście w życie nowych przepisów. Od interpelacji do odpowiedzialności za projekt Marchewka zajmował się sprawą polskiej bandery jeszcze jako poseł opozycji. W 2021 roku pytał w Sejmie o zapowiadane przepisy, które miały zachęcić armatorów do powrotu pod biało-czerwoną flagę. Wskazywał wtedy, że statki polskich armatorów pływają pod banderami m.in. Liberii, Panamy, Cypru i Malty, bo daje im to przewagę konkurencyjną. Dziś, jako wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za gospodarkę morską, sam koordynuje prace nad rozwiązaniami, które mają tę sytuację zmienić. Koszalin jako symbol większego problemu Historia statku „Koszalin”, którego portem macierzystym jest Nassau, dobrze pokazuje skalę wyzwania. Nazwa jednostki odwołuje się do polskiego miasta, armator jest polski, ale bandera pozostaje zagraniczna. Dla wielu osób to symbol utraconej obecności biało-czerwonej na morzach. Program „Przywracamy polską banderę” ma to zmienić. Zakłada obniżenie kosztów, uproszczenie procedur, poprawę warunków dla marynarzy i stworzenie bardziej konkurencyjnego systemu dla armatorów. Jeśli harmonogram zostanie zrealizowany, pierwsze polskie promy i masowce mogą wrócić pod biało-czerwoną banderę już w 2027 roku. Wtedy nazwy takie jak „Koszalin” mogłyby znów być kojarzone nie tylko z polskim armatorem, ale także z polską flagą na rufie.