Koszalin, Poland
KATEGORIA

Wideo

„Szminka Movie” wraca we wrześniu. Komedia „Spa Weekend” w Kinie Kryterium

Film Ala, film: FB/CK 105 Koszalin - 23 Sierpnia 2026 godz. 6:10
Wieczór z przyjaciółkami, zwariowana komedia i szansa na zdobycie upominków. Kino Kryterium w Koszalinie zaprasza na wrześniową odsłonę cyklu „Szminka Movie”. W czwartek, 17 września, o godz. 18:00 na ekranie pojawi się film „Spa Weekend”. Bilety kosztują 15 zł. Można je kupić w kasie kina oraz przez internet. Organizatorzy zapowiadają również niespodzianki dla uczestniczek. Nagrody ufundowała firma Kina DS Media. Weekend, który miał być spokojny Jane, Coco i Sophie przyjaźnią się od dzieciństwa. Wspólnie wybierają się na luksusowy weekend w spa w Palm Springs. W planach mają odpoczynek, regenerację i zabiegi pielęgnacyjne. Wszystko zmienia się, gdy na miejscu pojawia się ich dawna przyjaciółka Mel – osoba potrafiąca zamienić nawet najlepiej przygotowany wypoczynek w serię nieprzewidywalnych zdarzeń. Spokojny weekend szybko ustępuje miejsca kompromitującym sytuacjom, spontanicznym decyzjom i niespodziewanym wyznaniom. Jak przystało na wyjazd przyjaciółek, obowiązuje jednak jedna podstawowa zasada: co wydarzyło się podczas wspólnego weekendu, zostaje między nimi. Gwiazdy komedii na ekranie W obsadzie „Spa Weekend” znalazły się aktorki znane z popularnych komedii: Isla Fisher, pamiętana między innymi z filmu „Iluzja”, Anna Faris, gwiazda serii „Straszny film”, Leslie Mann, znana z komedii „Wpadka”, Michelle Buteau, występująca w produkcji „Babes”. Film wyreżyserowali Jon Lucas i Scott Moore, twórcy związani z takimi przebojami jak „Kac Vegas” oraz „Złe mamuśki”. Komedia trwa 97 minut. Film, upominki i kobiecy wieczór „Szminka Movie” to cykl Kina Kryterium przygotowany z myślą o kobietach, które chcą odpocząć od codziennych obowiązków i spędzić wieczór w dobrym towarzystwie. Seansom towarzyszą dodatkowe atrakcje oraz upominki. Wrześniowe spotkanie odbędzie się w czwartek, 17 września 2026 roku, o godz. 18:00. Bilet kosztuje 15 zł. Szczegóły wydarzenia publikuje Kino Kryterium, a wejściówki są dostępne na stronie sprzedaży biletów CK105. Wystarczy zebrać przyjaciółki i przygotować się na wieczór pełen śmiechu. Ostatecznie to, co wydarzy się podczas „Szminka Movie”, zostaje między przyjaciółkami.

„Asterix i Obelix: Misja Kleopatra” dziś wraca do Kina Kryterium. Kultowa komedia w wersji 4K

Film Ala za CK 105 Koszalin - 23 Sierpnia 2026 godz. 5:58
Piramidalnie śmieszna wiadomość dla koszalińskich kinomanów. „Asterix i Obelix: Misja Kleopatra” powraca na wielki ekran w odrestaurowanej wersji 4K i z oryginalnym polskim dubbingiem. Kino Kryterium zaplanowało pięć seansów od 4 do 10 września. Od premiery filmu w 2002 roku minęły już niemal 24 i pół roku. Produkcja w reżyserii Alaina Chabata nie straciła jednak swojego uroku, a dzięki polskiej wersji językowej stała się nad Wisłą prawdziwym fenomenem.     Dubbing, który przeszedł do historii „Moim zdaniem to nie ma tak, że dobrze albo że niedobrze…” – ten i wiele innych tekstów z „Misji Kleopatry” widzowie pamiętają do dzisiaj.   Za tłumaczenie dialogów odpowiadał Bartosz Wierzbięta. Słowna ekwilibrystyka, gry językowe oraz głosy między innymi Cezarego Pazury i Wiktora Zborowskiego sprawiły, że polski dubbing zaczął żyć własnym życiem. Cytaty z filmu trafiły do codziennych rozmów, internetowych memów i popkultury.   Na ekranie ponownie pojawią się Christian Clavier jako Asterix, Gérard Depardieu w roli Obeliksa, Jamel Debbouze jako Numernabis oraz Monica Bellucci jako Kleopatra. Pałac, zakład i trzy miesiące na budowę Kleopatra zakłada się z Juliuszem Cezarem, że Egipcjanie potrafią w ciągu trzech miesięcy wznieść imponujący pałac. Wykonanie niemal niemożliwego zadania powierza architektowi Numernabisowi. Na pomoc budowniczym ruszają Panoramiks, Asterix i Obelix. Magiczny napój, starcie z Rzymianami, ambitne plany budowlane i przeciwnicy próbujący pokrzyżować szyki tworzą komedię, która od lat bawi kolejne pokolenia widzów. Odrestaurowana wersja 4K pozwoli ponownie zobaczyć widowiskową scenografię oraz kostiumy na dużym ekranie. Film trwa 107 minut. Pięć seansów w Kinie Kryterium Film będzie można obejrzeć w następujących terminach: 4 września – godz. 16:00, 5 września – godz. 16:00, 6 września – godz. 15:00, 7 września – godz. 16:00, 10 września – godz. 15:00. Bilet normalny kosztuje 19 zł, a ulgowy 17 zł. Wejściówki są dostępne w kasie kina oraz w sprzedaży internetowej. Szczegóły publikuje Kino Kryterium.   Po niemal ćwierćwieczu „Misja Kleopatra” znów spróbuje udowodnić, że jej humor wcale się nie zestarzał. I nie ma tak, że dobrze albo niedobrze. Po prostu będzie piramidalnie śmiesznie.

Nie tylko koncert. Zalia przywozi do Koszalina własny język emocji

Film Ala za CK 105 Koszalin - 23 Sierpnia 2026 godz. 5:14
Zalia to artystka, które wchodzi na scenę nie tylko po to, by zaśpiewać piosenki. Ona przynosi ze sobą cały świat. Z jego niepokojem, czułością, miejskim zmęczeniem, intymnością i pytaniami, na które nie zawsze chce się odpowiadać wprost. CK105 w Koszalinie zaprasza do Amfiteatru na koncert artystki, która w ostatnich latach stała się jednym z najbardziej charakterystycznych głosów młodego pokolenia polskiej sceny muzycznej. Zalia, czyli Julia Izabella Zarzecka, jest piosenkarką, autorką tekstów i kompozytorką. Już samo to zestawienie mówi sporo, nie mamy do czynienia z wykonawczynią cudzych emocji, lecz z twórczynią, która sama buduje swój muzyczny język.   A jest to język bardzo współczesny. W muzyce Zalii spotykają się alt-pop, indie-pop, R&B, subtelne wpływy jazzu i lo-fi. Te gatunkowe określenia można oczywiście wymieniać, ale najważniejsze dzieje się gdzie indziej... W atmosferze! Jej utwory mają w sobie coś filmowego, trochę nocnego, trochę miejskiego. Są melodyjne, ale nieoczywiste. Delikatne, ale niepozbawione ciężaru. To muzyka, która potrafi zabrzmieć lekko, a po chwili zostawić słuchacza z myślą, że właśnie usłyszał coś bardzo osobistego.   Zalia pisze o relacjach, codzienności, wrażliwości i emocjach, które często trudno nazwać jednym słowem. W czasach, gdy wiele piosenek próbuje natychmiast przyciągnąć uwagę, ona buduje napięcie inaczej, nastrojem, barwą głosu, detalem, szczerością. Być może dlatego jej koncerty przyciągają publiczność, która nie szuka wyłącznie przebojów, ale także opowieści. Nie bez znaczenia jest również to, że Zalia została dostrzeżona przez branżę i festiwalową publiczność. Występy na tak ważnych wydarzeniach jak Open’er czy Orange Warsaw Festival pokazują, że jej twórczość wybrzmiewa nie tylko w kameralnym odbiorze, ale także na dużych scenach. To artystka, która konsekwentnie buduje swoją pozycję, nie rezygnując przy tym z własnej wrażliwości i rozpoznawalnego brzmienia. Dlatego koncert w koszalińskim Amfiteatrze zapowiada się nie tylko jako muzyczne wydarzenie, ale też jako spotkanie z artystką, która potrafi mówić o emocjach językiem swojego pokolenia. Bez przesady, bez patosu, ale z wyczuciem i charakterem. W jej piosenkach jest miejsce na melancholię, miejską samotność, bliskość, niepewność i ten szczególny rodzaj czułości, który pojawia się wtedy, gdy ktoś naprawdę słucha świata wokół siebie. 12 września bramy Amfiteatru zostaną otwarte o godz. 18.00, a koncert rozpocznie się o godz. 19.00. Warto przyjść wcześniej, dać sobie chwilę oddechu i wejść w ten wieczór spokojnie. Bo muzyka Zalii najlepiej działa wtedy, gdy pozwoli się jej prowadzić przez nastroje, wspomnienia i historie, które choć należą do artystki, szybko zaczynają brzmieć zaskakująco znajomo. To będzie wieczór dla tych, którzy lubią, gdy koncert nie kończy się wraz z ostatnim dźwiękiem. Dla tych, którzy cenią świeże brzmienia, autorską szczerość i artystów idących własną drogą. Zalia przyjeżdża do Koszalina nie tylko z repertuarem. Przyjeżdża z opowieścią.

Jacht ściągnięty z mielizny w rejonie Łeby. Skomplikowana akcja SAR zakończona

Film Art, fot. i film: FB/Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa - 22 Sierpnia 2026 godz. 11:25
Jacht, który utknął na mieliźnie w rejonie Łeby, został bezpiecznie uwolniony. Finał prowadzonej od 20 sierpnia akcji nastąpił w sobotę, 22 sierpnia, o godz. 7:37. Jednostkę zabezpieczono przed zapowiadanym pogorszeniem pogody. Działania koordynowała Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa. W akcji uczestniczyły załogi statków ratowniczych „Orkan” i „Monsun”, ratownicy Brzegowej Stacji Ratowniczej w Łebie oraz operatorzy koparek.   Trudne warunki i bardzo płytka woda Uwolnienie jachtu było skomplikowaną operacją, wymagającą współpracy wielu osób oraz wykorzystania różnych środków. Dużym utrudnieniem była bardzo płytka woda w miejscu, w którym znajdowała się jednostka.   Działania trwały od 20 sierpnia. Ich celem było nie tylko bezpieczne ściągnięcie jachtu z mielizny, ale również zabezpieczenie go przed nadchodzącym pogorszeniem warunków pogodowych.   W sobotę rano operacja zakończyła się powodzeniem. Jacht został uwolniony i odprowadzony z niebezpiecznego miejsca. Usunięto zagrożenie nawigacyjne Unieruchomiona jednostka stwarzała zagrożenie dla żeglugi w rejonie Łeby. Jej ściągnięcie z mielizny pozwoliło więc również przywrócić bezpieczeństwo na tym odcinku akwenu.   Skuteczny finał był efektem współdziałania załóg „Orkana” i „Monsuna”, ratowników brzegowych oraz operatorów ciężkiego sprzętu. Całość operacji koordynowała Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa.

Magiczny seans pod gołym niebem. Filmowy wieczór na Orliku przy Wenedów

Film Ala, fot. FB/CK 105 Koszalin, film: Paweł Kusiak/UM Koszalim - 22 Sierpnia 2026 godz. 6:14
Boisko „Orlik” przy ulicy Wenedów zamieniło się w plenerową salę kinową. Uczestnicy wydarzenia wspólnie obejrzeli film „Willow i tajemniczy las”, spędzając letni wieczór w rodzinnej i wyjątkowo klimatycznej atmosferze. Filmowe spotkanie pod chmurką było okazją nie tylko do poznania historii tytułowej bohaterki, ale również do wspólnego spędzenia czasu na świeżym powietrzu. Seans przyciągnął zarówno młodszych, jak i starszych miłośników kina.   Rodzinne kino na osiedlu „Willow i tajemniczy las” zabrał widzów do pełnego przygód i tajemnic świata natury. Otwarta przestrzeń boiska oraz letnia aura sprawiły, że pokaz zyskał niepowtarzalną oprawę.   Było rodzinnie, magicznie i bardzo klimatycznie. Organizatorzy podziękowali Izabeli Wesołowskiej oraz wszystkim uczestnikom, którzy zdecydowali się spędzić ten wieczór przed plenerowym ekranem. Filmowy wieczór na Orliku przy ulicy Wenedów pokazał, że lokalne wydarzenia mogą skutecznie integrować mieszkańców i tworzyć piękne wakacyjne wspomnienia.

Głos lektora miał zostać wykorzystany przez AI bez zgody. Wyroku w sprawie Jarosława Łukomskiego nadal nie ma

Film Ala za Związek Artystów Scen Polskich ZASP - 21 Sierpnia 2026 godz. 12:51
Podczas dzisiejszego posiedzenia sądu ine zapadł wyrok w sprawie dotyczącej wykorzystania w reklamie wygenerowanego przez sztuczną inteligencję głosu, który – zdaniem lektora Jarosława Łukomskiego – stanowi cyfrową kopię jego charakterystycznego brzmienia. Powodem odroczenia było między innymi niestawiennictwo jednego ze świadków. Kolejną rozprawę wyznaczono na 27 listopada 2026 roku. Sąd nadal prowadzi postępowanie Sprawa toczy się przed XXII Wydziałem Własności Intelektualnej Sądu Okręgowego w Warszawie pod sygnaturą XXII GW 724/2025. Dotyczy powództwa Jarosława Łukomskiego przeciwko spółce JFC Polska. Podczas piątkowego posiedzenia wyrok nie zapadł. Sąd będzie kontynuował postępowanie dowodowe, a jednym z powodów wyznaczenia następnego terminu była nieobecność świadka. Kolejna rozprawa ma się odbyć: 27 listopada 2026 roku o godz. 11:00Sąd Okręgowy w Warszawieul. Czerniakowska 100, sala nr 44   Reklama, której lektor nie nagrywał Spór dotyczy internetowych materiałów reklamujących produkty z branży wodno-kanalizacyjnej, w tym przydomowe oczyszczalnie ścieków i zbiorniki na szambo. Jarosław Łukomski twierdzi, że nie nagrywał spornej reklamy, nie wyraził zgody na wykorzystanie swojego głosu i nie otrzymał wynagrodzenia. Według niego w materiale użyto cyfrowo wygenerowanego głosu na tyle podobnego, że odbiorcy mogli uznać reklamę za przeczytaną osobiście przez lektora. Na wcześniejszym etapie procesu powołano biegłego z zakresu fonoskopii. Specjalista ocenił, że głos z reklamy był „łudząco podobny” do głosu Łukomskiego, jednocześnie zaznaczając, że nie był to jego naturalny głos. Sąd uznał, że opinia wymaga uzupełnienia, ponieważ kluczowe pozostaje ustalenie, czy przeciętny odbiorca mógł powiązać syntetyczne nagranie z konkretnym lektorem. Pozwana spółka zaprzecza, aby jej celem było naruszenie praw Jarosława Łukomskiego. Jej przedstawiciel wskazywał wcześniej, że w reklamie nie wykorzystano nazwiska ani wizerunku lektora, a emisja materiałów została wstrzymana po otrzymaniu wezwania. Ponieważ postępowanie nadal trwa, sąd nie rozstrzygnął jeszcze, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych lektora. „Mój głos. Moja własność” Sprawa Jarosława Łukomskiego wywołała reakcję środowiska osób zawodowo pracujących głosem. Związek Artystów Scen Polskich, Związek Zawodowy Twórców Dubbingu oraz Związek Zawodowy Aktorów Polskich powołały Koalicję twórców prowadzącą akcję „Mój głos. Moja własność”.     Organizacje podkreślają, że głos nie jest wyłącznie zbiorem danych, który można dowolnie kopiować i przetwarzać. Jest elementem tożsamości człowieka, jego dorobku zawodowego oraz podstawowym narzędziem pracy. Koalicja domaga się między innymi: pełnej jawności źródeł danych wykorzystywanych do trenowania modeli AI, obowiązku udokumentowania zgody każdego twórcy, którego głos został użyty, prawa do usunięcia danych głosowych z modeli sztucznej inteligencji, przejrzystego systemu wynagradzania za trenowanie modeli i generowanie treści, oznaczania produkcji wykonanych przy użyciu AI, realnej odpowiedzialności firm za nadużycia technologiczne. Twórcy zaznaczają, że nie sprzeciwiają się rozwojowi sztucznej inteligencji. Oczekują jednak, że będzie ona wykorzystywana z poszanowaniem prawa, godności oraz ekonomicznych interesów wykonawców. Pełne stanowisko opublikował Związek Artystów Scen Polskich. Lektor i szef Mikrofoniki komentują sprawę W materiale wideo publikujemy oświadczenie Tomasza Bartosa, szefa Mikrofoniki – banku głosów współpracującego z Jarosławem Łukomskim. Sam lektor odpowiada również na pytania dziennikarzy i przedstawia swoje stanowisko po piątkowym posiedzeniu. Ostateczne rozstrzygnięcie może mieć znaczenie nie tylko dla stron tego procesu. Sprawa dotyczy granic komercyjnego wykorzystywania syntetycznych głosów oraz odpowiedzi na pytanie, czy charakterystyczne brzmienie człowieka powinno być chronione podobnie jak jego nazwisko i wizerunek. Na odpowiedź sądu trzeba będzie poczekać co najmniej do kolejnej rozprawy.