Koszalin, Poland
KATEGORIA

Wideo

Minister Jakub Stefaniak w Mielnie o programie SAFE: „To kwestia naszego bezpieczeństwa i polskiej racji stanu”

Film Art, film: X/Jakub Stefaniak - 1 Marca 2026 godz. 5:02
"My kupujemy zdolności. Zdolności dla polskiej armii. Ale jest jedna zdolność, której nie można kupić Tą zdolnością jest umiejętność oddzielenia interesu partii od interesu publicznego" - powiedział podczas spotkania z dziennikarzami w Mielnie Jakub Stefaniak (PSL), zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Wystąpienie miało wyraźnie polemiczny charakter. Stefaniak wskazywał na falę komentarzy i sporu politycznego wokół SAFE, podkreślając, że w jego ocenie to projekt o znaczeniu strategicznym, który powinien być oceniany przede wszystkim przez pryzmat bezpieczeństwa państwa. Czym jest SAFE i o jakich pieniądzach mowa? SAFE opisywany jest jako unijny fundusz pożyczkowy, którego celem jest wsparcie inwestycji związanych z bezpieczeństwem i obronnością. Według Polskiej Agencji Prasowej Polska może w jego ramach pozyskać ok. 43,7 mld euro na inwestycje obronne. W szerszym ujęciu instrument przewiduje 150 mld euro wsparcia w formie niskooprocentowanych pożyczek. Rządowa strona podkreśla, że SAFE ma obejmować nie tylko zakupy i inwestycje związane z obronnością, ale także elementy wzmacniające codzienne bezpieczeństwo m.in. doposażenie służb takich jak Policja, Straż Graniczna czy SOP. W komunikacie wskazano również kwotę 7 mld zł jako dodatkowe środki dla służb w ramach SAFE. Spór polityczny: „bezpieczeństwo” kontra „ryzyka” SAFE stał się w ostatnich dniach jednym z najmocniejszych tematów politycznych. Opozycja krytycznie ocenia projekt i formułuje zastrzeżenia dotyczące m.in. ryzyk finansowych i proceduralnych, apelując o weto prezydenta. Z kolei przedstawiciele rządu i koalicji rządzącej akcentują korzystne warunki finansowania i konieczność szybszych inwestycji w bezpieczeństwo. W Mielnie Stefaniak przesunął ciężar dyskusji z politycznego sporu na argument o „racji stanu”, sygnalizując, że jego zdaniem wokół programu pojawiają się narracje, które mają charakter dezinformacyjny lub co najmniej wprowadzający w błąd. Konferencja w Mielnie: także wątek regionalny Wątkiem przewijającym się w relacjach z wydarzenia był również potencjalny wpływ programu na gospodarkę i firmy, w tym możliwość skorzystania z projektów i zamówień przez podmioty z regionu. Na SAFE mogą skorzystać również przedsiębiorstwa z województwa zachodniopomorskiego. W Mielnie padła przede wszystkim deklaracja polityczna: SAFE ma być programem „pierwszego rzędu”, bronionym argumentem bezpieczeństwa państwa. Spór z opozycją, jak widać, nie tylko nie cichnie, ale staje się osią komunikacyjnej walki o to, jak Polacy mają rozumieć tę decyzję: jako strategiczną inwestycję czy jako projekt obarczony ryzykami. 

Nowa stacja pogotowia w Koszalinie rośnie przy ul. Fałata. Inwestycja ma poprawić bezpieczeństwo w regionie

Film Art, film Art - 1 Marca 2026 godz. 3:40
Choć pogotowie działa 24 godziny na dobę, o jego skuteczności często decyduje to, czego na co dzień nie widać: zaplecze, logistyka, warunki pracy zespołów i sprawność przygotowania karetek do kolejnych wyjazdów. Właśnie dlatego budowa nowej stacji Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Koszalinie rozpoczęta jesienią 2025 roku jest uznawana za jedną z kluczowych inwestycji dla bezpieczeństwa miasta i okolic. Prace postępują zgodnie z harmonogramem, a zakończenie planowane jest na początek 2027 roku. Lokalizacja i projekt: przy ul. Fałata, obok straży pożarnej Nowa baza powstaje przy ul. Juliana Fałata, w bezpośrednim sąsiedztwie Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP nr 1. Taka lokalizacja nie jest przypadkowa: bliskość służb ułatwia koordynację działań w sytuacjach wymagających współpracy. Budynek ma być dwukondygnacyjny i liczyć około 1400 m². W środku zaplanowano m.in. garaże dla 7 karetek, pokoje czuwania i zaplecze socjalne, sale szkoleniowe, zaplecze do mycia i dezynfekcji pojazdów i magazyny sprzętu i leków. To nie tylko „nowy adres” – to w praktyce centrum, które ma skrócić czas obsługi między wyjazdami, poprawić gotowość sprzętu i zapewnić ratownikom warunki adekwatne do ciężaru ich pracy. Koszt i finansowanie: ok. 20 mln zł, wykonawcą Budimex Wartość inwestycji w Koszalinie szacowana jest na około 20 mln zł. Finansowanie ma pochodzić z dwóch źródeł ok. 5 mln zł z budżetu województwa zachodniopomorskiego oraz ok. 15 mln zł z budżetu państwa. Budowa jest elementem szerszego przedsięwzięcia obejmującego także inne lokalizacje w regionie, łączna wartość projektu ma wynosić 39,6 mln zł. Wykonawcą prac jest Budimex S.A. Kluczowe etapy: od działki do kamienia węgielnego Inwestycja ma już swoją wyraźną oś czasu: Sierpień 2023 – podpisanie listu intencyjnego i przekazanie gruntu pod inwestycję przez miasto (darowizna działki). 17 września 2025 – uroczyste wmurowanie kamienia węgielnego / pierwszej cegły, symboliczny start budowy. IV kwartał 2025 – rozpoczęcie zasadniczych prac budowlanych; finał zaplanowano na początek 2027 roku. Po co ta inwestycja? Bo ratownictwo to także baza Nowoczesna stacja to realne wsparcie dla systemu ratownictwa: szybsze przygotowanie ambulansów, lepsza organizacja dyżurów, zaplecze szkoleniowe i warunki do regeneracji pomiędzy wyjazdami. W dłuższej perspektywie przekłada się to na stabilność pracy zespołów i sprawniejsze działania w regionie. Jeśli harmonogram zostanie utrzymany, Koszalin zyska na początku 2027 roku nową, kompleksową bazę pogotowia – inwestycję, która nie zmienia tylko infrastruktury, ale może realnie podnieść poziom bezpieczeństwa mieszkańców.  

Kino Małego Widza już dziś w CK105: „Szybcy i sprytni” o 12:00

Film Ala za CK 105 Koszalin - 28 Lutego 2026 godz. 6:11
Drodzy Rodzice! Jeśli szukają Państwo pomysłu na rodzinne przedpołudnie, warto zajrzeć dziś (28.02) do Kina Małego Widza. O godz. 12:00 na ekranie pojawi się animacja przygodowa „Szybcy i sprytni” – dynamiczna historia o odwadze, sprycie i współpracy, która potrafi zarówno rozbawić, jak i wzruszyć. O czym jest film? Bohaterem opowieści jest sprytny szop o ksywce „Sokół”, który wskakuje na gapę do superszybkiego pociągu, planując przedostać się na drugi koniec Ameryki. Nie wie jednak, że… właśnie wpadł w pułapkę. Tuż przed odjazdem z pociągu ewakuowani zostają wszyscy pasażerowie – poza liczną grupą zwierzaków domowych, które zostają na pokładzie. Wkrótce okazuje się, że składem zdalnie steruje żądny zemsty borsuk, a pociąg pędzi jak pocisk. Od tej chwili to właśnie zwierzaki – z Sokołem na czele – muszą znaleźć sposób, by uratować siebie i zatrzymać rozpędzoną maszynę. To film, który pokazuje dzieciom, że nawet w trudnej sytuacji warto zachować spokój, działać razem i wierzyć w swoje możliwości. Informacje o seansie Tytuł: „Szybcy i sprytni” Reżyseria: Benoît Daffis, Jean-Christian Tassy Gatunek: animacja / przygodowy Produkcja: Francja, USA (2025) Czas trwania: 88 min Kiedy: 28.02, godz. 12:00 Bilety: 12 zł Konkurs i niespodzianki To nie wszystko! Organizatorzy przygotowali dla najmłodszych piękne worki od Monolith Films.  Przed seansem zostaną one rozlosowane w konkursie Happy Seats – warto przyjść chwilę wcześniej i wziąć udział. Bilety: 12 zł Link:  https://ck105.koszalin.pl/.../kino.../kmw-szybcy-i-sprytni

Wilki na osiedlu Jamno-Łabusz. Potwierdzono obecność trzech osobników. Jak się zachować?

Film Art, fot. archiwum - 25 Lutego 2026 godz. 22:03
W ostatnich dniach do miasta docierały sygnały o możliwej obecności wilków w Koszalinie, co wzbudziło niepokój części mieszkańców. Na terenie osiedla Jamno-Łabusz potwierdzono obecność trzech wilków. To informacja, która naturalnie budzi emocje, zwłaszcza wśród osób spacerujących po zmroku, właścicieli psów czy mieszkańców terenów położonych bliżej lasu. Warto jednak podkreślić podstawową rzecz: przypadkowe spotkania z wilkiem zazwyczaj nie stanowią zagrożenia dla życia człowieka. Wilk ma naturalny lęk przed ludźmi i w większości przypadków unika bezpośredniego kontaktu. Wiele o tych zwierzętach dowiesz się z wykładu " Prywatne życie wilków " wygłoszonego podczas Wolfskin Stories Event w Warszawie przez dr Sabinę Nowak i dr. Roberta Mysłajka. Nie da się jednak wykluczyć sytuacji, w której dojdzie do przypadkowego spotkania, szczególnie w rejonach zielonych, na obrzeżach zabudowy czy w pobliżu lasu. Zwykle, gdy zwierzę zorientuje się, że ma do czynienia z człowiekiem, oddala się lub ucieka w przeciwnym kierunku. Co zrobić, gdy wilk podejdzie zbyt blisko? Jeśli wilk podejdzie na odległość poniżej 30 metrów, dłużej się przygląda, zachowuje się niepokojąco, warczy lub poszczekuje, należy zachować spokój i działać według prostych zasad: - unieść ręce i wykonywać nimi energiczne ruchy, aby optycznie powiększyć sylwetkę, - głośno i stanowczo zawołać lub zagwizdać w kierunku zwierzęcia, - jeśli nie reaguje i nadal się zbliża, rzucić w jego stronę przedmiotami z otoczenia (np. grudami ziemi, szyszkami), - spokojnie się wycofać; przyspieszyć można dopiero wtedy, gdy wilk się oddali i przestanie wykazywać zainteresowanie. Nie należy uciekać w panice ani odwracać się tyłem do zwierzęcia. O czym jeszcze warto pamiętać Dla własnego bezpieczeństwa (i spokoju) dobrze jest też: nie zostawiać resztek jedzenia w terenie i nie dokarmiać dzikich zwierząt, spacerować po zmroku w rejonach zielonych z większą ostrożnością, jeśli wyprowadzasz psa trzymaj go blisko siebie i pod kontrolą. Spokojna, rozsądna reakcja i znajomość podstawowych zasad zachowania to najlepszy sposób, by uniknąć ryzyka i niepotrzebnej paniki.

Wilki na osiedlu Jamno-Łabusz. Potwierdzono obecność trzech osobników. Jak się zachować?

Film Art, fot. archiwum - 25 Lutego 2026 godz. 22:03
W ostatnich dniach do miasta docierały sygnały o możliwej obecności wilków w Koszalinie, co wzbudziło niepokój części mieszkańców. Na terenie osiedla Jamno-Łabusz potwierdzono obecność trzech wilków. To informacja, która naturalnie budzi emocje, zwłaszcza wśród osób spacerujących po zmroku, właścicieli psów czy mieszkańców terenów położonych bliżej lasu. Warto jednak podkreślić podstawową rzecz: przypadkowe spotkania z wilkiem zazwyczaj nie stanowią zagrożenia dla życia człowieka. Wilk ma naturalny lęk przed ludźmi i w większości przypadków unika bezpośredniego kontaktu. Wiele o tych zwierzętach dowiesz się z wykładu " Prywatne życie wilków " wygłoszonego podczas Wolfskin Stories Event w Warszawie przez dr Sabinę Nowak i dr. Roberta Mysłajka. Nie da się jednak wykluczyć sytuacji, w której dojdzie do przypadkowego spotkania, szczególnie w rejonach zielonych, na obrzeżach zabudowy czy w pobliżu lasu. Zwykle, gdy zwierzę zorientuje się, że ma do czynienia z człowiekiem, oddala się lub ucieka w przeciwnym kierunku. Co zrobić, gdy wilk podejdzie zbyt blisko? Jeśli wilk podejdzie na odległość poniżej 30 metrów, dłużej się przygląda, zachowuje się niepokojąco, warczy lub poszczekuje, należy zachować spokój i działać według prostych zasad: - unieść ręce i wykonywać nimi energiczne ruchy, aby optycznie powiększyć sylwetkę, - głośno i stanowczo zawołać lub zagwizdać w kierunku zwierzęcia, - jeśli nie reaguje i nadal się zbliża, rzucić w jego stronę przedmiotami z otoczenia (np. grudami ziemi, szyszkami), - spokojnie się wycofać; przyspieszyć można dopiero wtedy, gdy wilk się oddali i przestanie wykazywać zainteresowanie. Nie należy uciekać w panice ani odwracać się tyłem do zwierzęcia. O czym jeszcze warto pamiętać Dla własnego bezpieczeństwa (i spokoju) dobrze jest też: nie zostawiać resztek jedzenia w terenie i nie dokarmiać dzikich zwierząt, spacerować po zmroku w rejonach zielonych z większą ostrożnością, jeśli wyprowadzasz psa trzymaj go blisko siebie i pod kontrolą. Spokojna, rozsądna reakcja i znajomość podstawowych zasad zachowania to najlepszy sposób, by uniknąć ryzyka i niepotrzebnej paniki.

28 lutego 2026: sześć planet na jednym niebie. Kosmiczna „parada”, która (prawie) zmusza do wyjścia z domu

Film Art, film: X/NASA - 25 Lutego 2026 godz. 3:23
Niebo potrafi robić się zaskakująco… uporządkowane. Bez fajerwerków, bez komety jak z plakatu, bez zorzy, której „na pewno nie będzie w Polsce”. Zamiast tego: spokojny łuk ekliptyki i sześć planet ustawionych tak, że można je oglądać jedna po drugiej, jakby Układ Słoneczny postanowił zrobić nam krótką lekcję geografii kosmicznej. 28 lutego 2026 r. po zachodzie Słońca czeka nas właśnie taka chwila: tzw. parada planet (w praktyce – pozorne „wyrównanie” planet na niebie). W jednym pasie nieba zobaczymy: Merkurego, Wenus, Saturna, Jowisza, Urana i Neptuna. To zjawisko nie polega na tym, że planety ustawiają się w idealnej linii w przestrzeni. One po prostu znajdują się po tej samej „stronie” Słońca z naszej perspektywy, więc na niebie układają się wzdłuż ekliptyki – tej samej „autostrady”, po której wędruje też Księżyc. I dlatego wygląda to tak efektownie. Cztery planety „dla każdego”, dwie dla cierpliwych Najlepsza wiadomość? Cztery z sześciu planet da się wypatrzyć gołym okiem: Wenus – najłatwiejsza, jasna jak latarnia, Jowisz – drugi „pewniak”, wysoko i wyraźnie, Saturn – widoczny, ale subtelniejszy, Merkury – teoretycznie widoczny, praktycznie: „polowanie” nisko nad horyzontem. Dwie pozostałe planety, Uran i Neptun, wymagają lornetki albo teleskopu – i wcale nie dlatego, że są „rzadkie”, tylko dlatego, że są po prostu zbyt ciemne na miejskie niebo i ludzkie oko bez wsparcia. Kiedy patrzeć w Polsce? Złota godzina po zachodzie W astronomii jest coś bezlitosnego: piękne zjawisko potrafi trwać długo, ale okno na najłatwiejszą obserwację bywa krótkie. Najlepiej wyjść 30–60 minut po zachodzie Słońca. Dla Warszawy zachód wypada około 17:13, więc sensowny przedział obserwacji to mniej więcej 17:40–18:40 (im wcześniej, tym lepiej dla Merkurego). I tu warunek kluczowy: czysty zachodni horyzont. Żadnych bloków, drzew i wzniesień, bo Merkury i część „zachodniej trójki” będą bardzo nisko. Gdzie patrzeć? Od zachodu do południowego wschodu, po łuku Wyobraź sobie, że robisz wzrokiem „przecinkiem” po niebie: Zachód / południowy zachód, nisko: Merkury, Wenus, Saturn (tu liczy się horyzont). Wysoko, bardziej na południowym wschodzie: Jowisz – jasny i „spokojny” (planety nie migoczą jak gwiazdy, to prosty trik dla początkujących). Bonus tej nocy: Księżyc będzie w fazie garbatej, ok. 89% oświetlenia, i pojawi się blisko Jowisza (kilka stopni). Wygląda to pięknie, ale ma też minus: rozjaśnia niebo i utrudnia „wyłuskanie” słabszych planet, szczególnie Urana. Jak to obejrzeć bez frustracji? Prosty plan „dla ludzi” Najpierw znajdź Wenus. To najjaśniejszy punkt wieczornego nieba w tej konfiguracji. Od Wenus „zejdź” wzrokiem w stronę horyzontu – tam czai się Merkury (krótko, nisko, czasem w poświacie). Potem przerzuć wzrok na drugą stronę nieba i znajdź Jowisza (jasny, wysoko). Jeśli masz lornetkę: dopiero wtedy poluj na Urana i Neptuna (i tu przydaje się aplikacja). Aplikacje typu Star Walk 2 albo inne mapy nieba naprawdę pomagają – nie dlatego, że „bez nich się nie da”, tylko dlatego, że oszczędzają 20 minut zgadywania, czy to planeta, czy kolejna gwiazda. Najbardziej „publicystyczna” puenta: to nie jest pokaz – to test na ciekawość W 2026 roku łatwo przegapić niebo, bo wszystko jest w telefonie: zdjęcie Wenus z filtrami, animacja orbity, filmik „jak wygląda Saturn”. A tymczasem 28 lutego dostajemy rzadki moment, w którym prawdziwe obiekty Układu Słonecznego układają się tak, że można je obejrzeć jak wystawę: od planety najbliższej Słońcu po lodowe olbrzymy, które zwykle są tylko nazwą w podręczniku. I nawet jeśli zobaczysz „tylko” Wenus i Jowisza – to nadal będzie spotkanie z czymś większym niż codzienny ekran. A jeśli złapiesz jeszcze Merkurego nisko nad horyzontem, to możesz spokojnie powiedzieć, że zaliczyłeś najtrudniejszy punkt programu. Powodzenia i czystego nieba!