Koszalin, Poland
KATEGORIA

Wideo

Koszalin na finiszu Tour de Pologne. Prezydent zaprasza na metę, kierowców czekają utrudnienia

Film Art, film: tourdepologne.pl, FB/Tomasz Sobieraj - 27 Lipca 2026 godz. 15:46
Już w poniedziałek, 3 sierpnia, Koszalin stanie się gospodarzem mety pierwszego etapu 83. Tour de Pologne UCI WorldTour. Peleton pokona 234 kilometry z Gdyni, a jego wjazdu do miasta można spodziewać się między godz. 16.07 a 16.48. Na sportowe święto zaprasza Tomasz Sobieraj, prezydent Koszalina. Pierwszy etap tegorocznego Tour de Pologne będzie najdłuższym w całym wyścigu. Kolarze przejadą pagórkowatymi trasami Pomorza i Kaszub, a zaledwie sześć kilometrów przed metą powalczą na premii górskiej na Górze Chełmskiej. Koszalin ponownie będzie gospodarzem finiszu wyścigu po 24 latach – poprzednio etap Tour de Pologne kończył się w mieście w 2002 roku.   Tomasz Sobieraj: spotkajmy się licznie na mecie Prezydent Koszalina zachęca mieszkańców, aby wspólnie powitali najlepszych kolarzy i stworzyli wyjątkową atmosferę na ostatnich kilometrach etapu.   – Mam nadzieję, że spotkamy się licznie na mecie. Zabierzcie rodzinę, znajomych i pokażmy, że Koszalin potrafi stworzyć fantastyczną atmosferę. Jestem przekonany, że będzie to dzień, który na długo zostanie w pamięci zarówno zawodników, jak i kibiców. Do zobaczenia na mecie! – zaprasza Tomasz Sobieraj.   Meta pierwszego etapu znajdzie się na Rynku Staromiejskim. Zanim do miasta wjedzie światowa czołówka, na części trasy odbędzie się również Tour de Pologne Junior. Pierwsze zamknięcia już w niedzielę Przygotowania do organizacji mety rozpoczną się dzień przed wyścigiem. W niedzielę, 2 sierpnia, od godz. 8.30 zamknięte dla ruchu zostaną: ul. Armii Krajowej i ul. Zwycięstwa – od skrzyżowania ul. Armii Krajowej z ul. Krakusa i Wandy do skrzyżowania z ul. Grodzką, ul. 1 Maja – od skrzyżowania z ul. Andersa do skrzyżowania Rynku Staromiejskiego z ul. Asnyka. Tour de Pologne Junior – utrudnienia od godz. 12.30 W poniedziałek, 3 sierpnia, od godz. 12.30 wprowadzane będą ograniczenia związane z wyścigiem juniorów. Trasa przejazdu obejmie: ul. 1 Maja, ul. Połczyńską, rondo Solidarności, ul. Krakusa i Wandy, ul. Zwycięstwa. Start wyścigu juniorów zaplanowano na godz. 13.00. Rywalizacja ma zakończyć się około godz. 15.35, natomiast sukcesywne przywracanie ruchu na poszczególnych odcinkach powinno rozpocząć się około godz. 15.05. Wyścig główny. Kiedy wjedzie peleton? Przygotowywanie zabezpieczenia trasy głównego wyścigu rozpocznie się o godz. 12.30. Do godz. 14.00 należy spodziewać się częściowego zamykania ulic. Od godz. 14.00 cała trasa przejazdu zawodników będzie wyłączona z ruchu. Peleton powinien wjechać do Koszalina między godz. 16.07 a 16.48. Dokładna pora będzie zależała od średniej prędkości osiąganej przez zawodników na liczącej 234 kilometry trasie. Po przejeździe ostatniego kolarza oraz pojazdów zamykających kolumnę ulice będą sukcesywnie otwierane. Wyjątkiem będzie ostatni kilometr prowadzący od ul. Jana z Kolna przez ul. Grodzką i ul. 1 Maja do Rynku Staromiejskiego. Ze względu na wydarzenia towarzyszące odcinek ten pozostanie zamknięty do około godz. 20.30. Powrót do stałej organizacji ruchu w mieście planowany jest najpóźniej do godz. 24.00. Nie będzie możliwości przekraczania trasy W czasie przejazdu zawodników kierowcy nie będą mogli wjeżdżać na trasę ani przekraczać jej samochodami. Utrudnienia mogą objąć również komunikację miejską, ruch pieszy oraz dojazd do posesji i obiektów położonych bezpośrednio przy trasie. Mieszkańcy i turyści powinni wcześniej zaplanować podróż, pozostawić samochody poza zamkniętymi ulicami i korzystać z alternatywnych dróg. Należy również bezwzględnie stosować się do poleceń policjantów oraz pozostałych służb zabezpieczających wydarzenie. Nad bezpieczeństwem zawodników, kibiców i mieszkańców będą czuwać funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie oraz inne służby. Organizatorzy apelują, aby podczas wyścigu nie wchodzić na jezdnię. Tour de Pologne wraca z etapowym finiszem do Koszalina po ponad dwóch dekadach. Dla mieszkańców będzie to okazja do zobaczenia światowej klasy kolarzy, a dla kierowców – dzień wymagający wcześniejszego zaplanowania podróży.

Od Fleaka po włoski dramat. Filmowy poniedziałek w Kinie Kryterium

Film Ala za CK 105 Koszalin - 27 Lipca 2026 godz. 4:32
Dziś, 27 lipca, Kino Kryterium w Koszalinie zaprasza na cztery seanse dla widzów w różnym wieku. Najmłodsi rozpoczną dzień z animacją „Fleak. Futrzak i ja”, po południu na ekranie pojawią się „Minionki i straszydła”, a wieczorem będzie można zobaczyć włoski film „O czym sobie nie mówimy”. „Fleak. Futrzak i ja” w ramach Bezpiecznych Wakacji O godz. 10:30 rozpocznie się pierwszy seans animacji  „Fleak. Futrzak i ja”.  Film prezentowany jest w ramach akcji „Bezpieczne Wakacje w Kinie Kryterium”, przygotowanej dzięki wsparciu Koszalina – Centrum Pomorza. Bohaterem opowieści jest Tomek, który po tragicznym wypadku traci możliwość chodzenia i stopniowo zamyka się w sobie. Jego codzienność zmienia pojawienie się Fleaka – włochatego, zabawnego stworzenia z innego wymiaru. Wspólna podróż do fantastycznego świata staje się dla chłopca lekcją odwagi, przyjaźni i ponownego zaufania do siebie. Sytuacja komplikuje się, kiedy cień Tomka wymyka się spod kontroli i zaczyna zagrażać całemu otoczeniu. Chłopiec będzie musiał zmierzyć się nie tylko z potworem, ale także z własnymi lękami. Animację wyreżyserował Jens Møller. To międzynarodowa produkcja Finlandii, Francji, Polski i Malezji z 2025 roku. Film trwa 85 minut i przeznaczony jest dla widzów od 6. roku życia. „Fleak. Futrzak i ja” będzie wyświetlany od 27 do 30 lipca, codziennie o godz. 10:30. Bilety kosztują 2 zł dla dzieci z Koszalina oraz 10 zł dla pozostałych widzów. Minionki w poszukiwaniu straszydeł O godz. 15:00 i 17:00 Kino Kryterium pokaże animację  „Minionki i straszydła”. Tym razem mali pomocnicy Gru wyruszają w podróż dookoła świata. Chcą odnaleźć najbardziej przerażające potwory i nakręcić własny film grozy. Po drodze spotykają niezwykłe stworzenia i – jak zwykle – wpadają w serię nieprzewidywalnych, pełnych humoru przygód.   Film w reżyserii Pierre’a Coffina jest amerykańską animacją familijną z 2026 roku. Seans trwa 90 minut. Wieczorem „O czym sobie nie mówimy” Filmowy poniedziałek zakończy o godz. 19:00 włoski dramat z elementami komedii  „O czym sobie nie mówimy”. Carlo i Elisa mieszkają w Rzymie i tworzą z pozoru udany związek. On jest profesorem filozofii oraz pisarzem zmagającym się z kryzysem twórczym. Ona – cenioną dziennikarką publikującą w międzynarodowych magazynach. Po dwóch dekadach wspólnego życia w ich relację wkradają się jednak rutyna i dystans.   Wyjazd do Maroka w towarzystwie przyjaciół ma pomóc im odzyskać dawną bliskość. Szybko okazuje się jednak, że wspólna podróż ujawni problemy, o których bohaterowie dotąd nie potrafili ze sobą rozmawiać. Film wyreżyserował Gabriele Muccino. W obsadzie znaleźli się Stefano Accorsi, Miriam Leone, Carolina Crescentini i Claudio Santamaria. Produkcja trwa 114 minut. Pełny program oraz możliwość zakupu biletów dostępne są w repertuarze Kina Kryterium.

Serce do zdjęć czy miejsce do życia? Park Różany potrzebuje nie tylko kwiatów, ale także wizji

Film eWok, fot. KBO, UM Koszalin - 27 Lipca 2026 godz. 4:30
Trzysta tysięcy złotych, kilka zdań opisu i ani jednej wizualizacji. Tak na publicznej stronie Koszalińskiego Budżetu Obywatelskiego prezentuje się wybrany do realizacji projekt rewitalizacji Parku Różanego. Miasto zapewnia, że koncepcja już powstała, ale mieszkańcy nadal nie mogą jej zobaczyć. Tymczasem w miejskim archiwum czeka wcześniejszy, niezrealizowany pomysł – „Miejska Leżanka”, która mogła uczynić z tego miejsca nie tylko ładny skwer, lecz także zielony salon, czytelnię i przestrzeń pracy. Park Różany ponownie znalazł się w centrum uwagi za sprawą interpelacji Izabeli Wesołowskiej. Radna Koalicji Obywatelskiej i wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej zwróciła uwagę na uszkodzone schody, zarastające ścieżki oraz niepielęgnowaną zieleń. Do pisma dołączyła dokumentację fotograficzną, na której widać, że park nadal daleki jest od przestrzeni odpowiadającej swojej nazwie. To nie jest jednak nowy problem. Portal ekoszalin.pl pisał o tym miejscu już w sierpniu 2015 roku w artykule  „Różowo to nie wygląda”  i trzy lata później w materiale " Park wstydu".  Jedenaście lat później wracamy do tych samych pytań: czym ma być Park Różany i dlaczego tak ważny fragment miasta tak długo czeka na spójną przemianę? Interpelacja jako rachunek wystawiony wieloletnim zaniedbaniom Interpelacja Izabeli Wesołowskiej została złożona 14 lipca 2026 roku. Radna wskazała, że popękane i wykruszone stopnie mogą zagrażać użytkownikom, zieleń nachodzi na ciągi piesze, a część ścieżek jest zarośnięta.   Zwróciła się do prezydenta Tomasza Sobieraja o kompleksową kontrolę stanu technicznego oraz pilne prace porządkowe, pielęgnacyjne i naprawcze. Prezydent odpowiedział 22 lipca. Poinformował, że działka nr 73/1 została objęta projektem „Park Różany – rewitalizacja parku miejskiego”, wybranym do realizacji w ramach KBO 2026. Według miasta od marca prowadzone są spotkania z autorem projektu, Rafałem Siwkiem. Powstała również koncepcja zagospodarowania zaakceptowana przez pełnomocnika prezydenta do spraw zieleni.   Dotychczas odnowiono i pomalowano ławki oraz wyremontowano schody wewnętrzne. To ważne rozróżnienie, ponieważ na fotografiach radnej widać również zniszczone schody wejściowe. Odpowiedź miasta nie wyjaśnia, kiedy zostaną one naprawione. Dalsze prace mają rozpocząć się po wyborze wykonawcy w postępowaniu przetargowym. Nie podano jednak terminu ogłoszenia lub zakończenia przetargu ani daty finalizacji całej rewitalizacji. Projekt za 300 tysięcy złotych. Lista elementów to jeszcze nie wizja „Park Różany – rewitalizacja parku miejskiego”  to zwycięski ogólnomiejski projekt proekologiczny KBO 2026. Jego wartość wynosi 300 tys. zł, a autorem jest Rafał Siwek. Projekt zakłada: posadzenie drzew, krzewów i kwiatów, wymianę albo uzupełnienie małej architektury, stworzenie „Kącika Zakochanych” z ławką i konstrukcją w kształcie serca, ustawienie parkowych rzeźb kwiatowych, montaż pergoli. Pomysł ma wprowadzić więcej zieleni i stworzyć atrakcyjne tło do wspólnych fotografii. To kierunek łatwy do zrozumienia: Park Różany powinien wreszcie rzeczywiście kojarzyć się z kwiatami, kolorem i zadbaną przestrzenią. Problem polega na tym, że publiczna karta projektu jest niezwykle lakoniczna. Zawiera krótki opis, nazwisko autora, status oraz kwotę 300 tys. zł. Nie zamieszczono na niej wizualizacji, planu rozmieszczenia poszczególnych elementów ani rysunku pokazującego przyszły układ parku.   Z dostępnych informacji nie dowiemy się: ile drzew, krzewów i kwiatów zostanie posadzonych, jakie gatunki roślin wybrano, gdzie staną pergole i kwiatowe rzeźby, jak będzie wyglądał „Kącik Zakochanych”, jakie elementy małej architektury zostaną wymienione, jak rozwiązana zostanie dostępność dla osób z ograniczoną mobilnością, jak podzielono budżet wynoszący 300 tys. zł, kiedy inwestycja zostanie zakończona. Miasto informuje, że szczegółowa koncepcja została już opracowana i zaakceptowana. Skoro tak, powinna zostać pokazana mieszkańcom. Krytyka nie dotyczy więc samego faktu istnienia koncepcji, lecz braku jej publicznej prezentacji.   Budżet obywatelski powinien być czymś więcej niż głosowaniem na kilka zdań. Mieszkańcy mają prawo zobaczyć, co dokładnie powstanie za publiczne pieniądze – szczególnie kiedy mowa o miejscu zaniedbywanym od wielu lat. Park do fotografowania czy park do codziennego życia? „Kącik Zakochanych”, pergole i kwiatowe dekoracje mogą nadać przestrzeni nową tożsamość. Mogą sprawić, że mieszkańcy chętniej zrobią zdjęcie i zatrzymają się podczas spaceru. W Łazach podobna ławeczka już funkcjonuje...   Park nie powinien jednak żyć wyłącznie przez kilka sekund potrzebnych do wykonania fotografii. Potrzebuje funkcji, które sprawią, że ludzie będą chcieli w nim zostać na dłużej. Ładny park nie jest jeszcze dobrym parkiem. Dobry park daje cień podczas upału, pozwala odpocząć osobie starszej, spotkać się młodzieży, poczytać dziecku, popracować studentowi i spokojnie porozmawiać sąsiadom. Zieleń buduje jego klimat, ale dopiero sposób użytkowania decyduje, czy miejsce rzeczywiście zaczyna żyć. I właśnie w tym punkcie warto przypomnieć drugi projekt. „Miejska Leżanka”. Pomysł, który wyprzedził swój czas W edycji Koszalińskiego Budżetu Obywatelskiego 2018 Greta Grabowska i Dobrosława Matela-Łapczuk zgłosiły projekt  „Zapraszamy na Miejską Leżankę – społecznie, bezpiecznie”.   Była to propozycja znacznie odważniejsza funkcjonalnie. Zakładała stworzenie systemu podestów pełniących funkcję ławek i leżanek oraz możliwość korzystania z Wi-Fi. Projekt wyceniono na 500 tys. zł. Zdobył 659 głosów i zajął dziewiąte miejsce w klasyfikacji projektów ogólnomiejskich, ale nie został wybrany do realizacji.   Nie chodziło jednak wyłącznie o ustawienie większych ławek. Najważniejszy był pomysł na życie tego miejsca.   Autorki chciały przywrócić mieszkańcom zapomnianą przestrzeń i sprawić, żeby można było przyjść do niej „poczytać, pouczyć się lub porozmawiać”. Tak uzasadniały projekt w materiale  „Koszalin: Park wstydu”.   To zasadnicza różnica. Projekt KBO 2026 wymienia elementy, które mają pojawić się w parku. „Miejska Leżanka” opowiadała natomiast, co ludzie mieliby w nim robić. Była próbą stworzenia otwartej miejskiej przestrzeni społecznej – pomiędzy parkiem, czytelnią, miejscem spotkań i plenerowym pokojem do pracy. Zielona czytelnia i miejsce pracy dla studentów Park Różany ma szczególne położenie. Znajduje się w pobliżu osiedli mieszkaniowych, głównych ulic oraz osiedla akademickiego Politechniki Koszalińskiej. Domy studenckie Hades, Olimp, Neptun i kolejny akademik uczelni mieszczą się przy ul. Rejtana.    Studenci mieszkający w tej części Koszalina potrzebują nie tylko sal wykładowych, bibliotek i pokoi w akademikach. Potrzebują również dostępnych, bezpłatnych miejsc, w których można usiąść z książką lub laptopem, przygotować wspólny projekt albo odpocząć między zajęciami. Właśnie dlatego „Miejska Leżanka” nadal brzmi nowocześnie. W 2017 roku dostęp do parkowego Wi-Fi mógł uchodzić za technologiczną atrakcję. Dziś samo bezprzewodowe połączenie z internetem nie robi już takiego wrażenia. Aktualna pozostaje jednak główna idea: park jako zielona przestrzeń pracy, nauki i budowania relacji. Wygodne siedziska, podesty umożliwiające pracę w grupie, niewielkie stoliki, miejsca w cieniu oraz dostęp do internetu mogłyby stworzyć plenerową czytelnię i społeczną pracownię. Korzystaliby z niej nie tylko studenci, ale także uczniowie, seniorzy, rodzice z dziećmi, osoby pracujące zdalnie i mieszkańcy okolicznych ulic. Tak rozumiana „Miejska Leżanka” nie byłaby kolejnym zestawem parkowych mebli. Byłaby powodem, żeby do parku przyjść i zostać w nim dłużej. Nie trzeba wybierać między kwiatami a życiem społecznym Oba projekty nie muszą ze sobą konkurować. Projekt Rafała Siwka może dać Parkowi Różanemu roślinność, kolor, pergole i rozpoznawalny punkt w postaci „Kącika Zakochanych”. „Miejska Leżanka” może dostarczyć mu funkcji społecznej – wygodnych miejsc do wypoczynku, nauki, pracy i spotkań. Jeden projekt odpowiada na pytanie: jak park ma wyglądać? Drugi odpowiadał na pytanie: jak mieszkańcy mają z niego korzystać? Dopiero połączenie tych dwóch perspektyw mogłoby stworzyć pełną wizję. Nie oznacza to, że niezrealizowany projekt z 2018 roku można automatycznie dopisać do zwycięskiego zadania KBO 2026. Zakres i budżet obecnej inwestycji są określone, a każda zmiana musi pozostawać zgodna z zasadami budżetu obywatelskiego. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby część pomysłów uwzględnić w kolejnych etapach albo przygotować uzupełniający projekt. Pierwszym krokiem powinno być opublikowanie zaakceptowanej koncepcji Parku Różanego. Mieszkańcy powinni zobaczyć plan, wizualizacje, zakres prac i sposób wydania 300 tys. zł. Dopiero wtedy będzie można ocenić, czy powstaje park z prawdziwą funkcją społeczną, czy jedynie estetyczna dekoracja. Róże można posadzić. Pergole można ustawić. Serce do zdjęć również może stać się sympatycznym symbolem. Jeśli jednak zabraknie miejsca do czytania, rozmowy, nauki i zwyczajnego bycia razem, Park Różany może pozostać tylko ładną nazwą. A przecież po tylu latach Koszalin zasługuje na to, by wreszcie zrobiło się tam naprawdę różowo.

Koszalin potrafi się bawić! Przystań Jamno pełna muzyki. Wkrótce koncert Zosi Karbowiak

Film Ala, film: FB/MZK Koszalin - 27 Lipca 2026 godz. 4:27
Muzyczne rejsy statkiem „Julek”, wspólne śpiewanie z Anią Od Śpiewania i ognisko nad jeziorem przyciągnęły na Przystań Jamno prawdziwe tłumy. Piątkowy wieczór pokazał, że Koszalin potrafi znakomicie bawić się w plenerze. Kolejna muzyczna okazja już 7 sierpnia – w ramach cyklu „Jamno na fali” wystąpi Zosia Karbowiak. Muzyka, ognisko i zaskakująca frekwencja Piątkowe spotkanie na Przystani Jamno połączyło wszystko, co potrzebne do stworzenia udanego wakacyjnego wieczoru. Były rejsy statkiem „Julek”, muzyka na żywo, wspólne śpiewanie z Anią Od Śpiewania oraz ognisko. Najważniejsza okazała się jednak obecność mieszkańców. Przystań wypełniła się muzyką, uśmiechami i świetną energią, a frekwencja przerosła oczekiwania. Koszalinianie po raz kolejny udowodnili, że chętnie korzystają z letnich wydarzeń organizowanych nad jeziorem Jamno. Wyjątkowa sceneria, bliskość wody i zachód słońca sprawiły, że spotkanie miało prawdziwie wakacyjny klimat. Był to wieczór wspólnej zabawy, który na długo pozostanie w pamięci uczestników. „Jamno na fali” powraca 7 sierpnia Na kolejne muzyczne wydarzenie nie trzeba będzie długo czekać. W piątek, 7 sierpnia 2026 roku, Przystań Jamno ponownie zamieni się w plenerową scenę koncertową. W ramach Letniej Sceny Muzycznej „Jamno na fali” wystąpi Zosia Karbowiak.   Wieczór rozpocznie się o godz. 19:00. Jako support wystąpi Ania Od Śpiewania, która przygotuje publiczność na główną część wydarzenia. O godz. 20:00 na scenie pojawi się Zosia Karbowiak – gwiazda wieczoru. Muzyka wykonywana nad brzegiem jeziora, wakacyjna atmosfera i malowniczy zachód słońca mają stworzyć oprawę kolejnego wyjątkowego spotkania. Koncert dla mieszkańców i turystów Organizatorem wydarzenia jest MZK Koszalin, a współorganizatorami są: Miasto Koszalin, PGK, MWIK, MEC, CK 105 i LOTTO. Udział w koncercie będzie bezpłatny, dlatego propozycja skierowana jest zarówno do mieszkańców Koszalina, jak i turystów wypoczywających w regionie. Koncert Zosi Karbowiak odbędzie się w piątek, 7 sierpnia, na terenie Przystani Jamno. Początek wydarzenia o godz. 19:00, a występ gwiazdy wieczoru zaplanowano na godz. 20:00. Wstęp wolny.

Koszalin Open 2026: Dziś drugi dzień eliminacji. Szesnaście spotkań na czterech kortach

Film Art, film: FB/Koszalin Open - 27 Lipca 2026 godz. 2:53
W poniedziałek, 27 lipca, na kortach Klubu Tenisowego Bałtyk Koszalin rozegrany zostanie drugi dzień eliminacji jubileuszowego Toyota AirPress Koszalin Open 2026. Pierwsze mecze rozpoczną się o godz. 10:00. W programie znalazło się aż 16 pojedynków. AKTUALIZACJA: Ze względu na intensywne opady deszczu rozpoczęcie meczów zostaje przesunięte z godz. 10:00 na 12:00. Rywalizacja będzie prowadzona na kortach przy ul. Władysława Andersa 16. Zwycięzcy poniedziałkowych spotkań awansują do finałowej rundy kwalifikacji, której stawką będą miejsca w turnieju głównym. Plan gier na poniedziałek, 27 lipca Kort nr 1 Od godz. 10:00: Paweł Juszczak (Polska) [1] – Dawid Lewandowski (Polska), następnie: Oskar Grzegorzewski (Polska) [5] – Wojciech Marek (Polska). Nie wcześniej niż o godz. 13:00: Henrik Bladelius (Szwecja) [7] – Nicola Cucchi (Włochy), następnie: Leonardo Iemmi (Włochy) [6] – Filip Bojko (Polska). Kort nr 2 Od godz. 10:00: Szymon Karpiński (Polska) – Dawid Wiśniewski (Polska) [14], następnie: Jakub Jędrzejczak (Polska) [4] – Dorian Makarski (USA). Nie wcześniej niż o godz. 13:00: Oliwier Sterniczuk (Polska) [3] – Baikal Kuszli (Francja), następnie: Tom Just (Niemcy) – Przemysław Michocki (Polska) [10]. Kort nr 4 Od godz. 10:00: Massimo Pizzigoni (Włochy) [2] – Finn Kirschner (Niemcy), następnie: Szymon Małecki (Polska) – Jakub Hrynkiewicz (Polska) [9]. Nie wcześniej niż o godz. 13:00: Horia Dragos (Rumunia) – Yoan Naydenov (Bułgaria) [12], następnie: Dean Thurner (Niemcy) [8] – Andrea Brignacca (Włochy). Kort nr 5 Od godz. 10:00: Maksim Suprun (Polska) – Riccardo Di Vita (Włochy) [11], następnie: Borys Zgoła (Polska) – Adam Bajurko (Polska) [16]. Nie wcześniej niż o godz. 13:00: Wojciech Biela (Polska) – Piotr Siekanowicz (Polska) [13], następnie: Maciej Kazanowski (Polska) – Maciej Matuszczyk (Polska) [15]. Polacy skuteczni w pierwszej rundzie Pierwszy dzień eliminacji przyniósł kilka polskich zwycięstw. Dawid Lewandowski pokonał Siddhartha Gowthamana 7:5, 6:2, a Szymon Karpiński wygrał z Mikołajem Borkowskim 6:2, 6:2. Bardzo przekonujące zwycięstwo odniósł Wojciech Biela, który pokonał Tomasza Bułata 6:1, 6:0. Szymon Małecki wygrał z Mikołajem Lisem 6:7(4), 6:1, 10:6, natomiast Wojciech Marek wyeliminował Borisa Sarritzu po wyniku 7:5, 6:0. Do drugiej rundy awansowali również Borys Zgoła, Filip Bojko i Maciej Kazanowski. Najwyżej rozstawieni zawodnicy, którzy w pierwszej rundzie otrzymali wolny los, rozpoczną rywalizację właśnie w poniedziałek. Jubileusz największego turnieju w Koszalinie Toyota AirPress Koszalin Open 2026 to jubileuszowa, 20. edycja największego zawodowego turnieju tenisowego w historii miasta. Impreza ma już 22 lata – jej historia sięga 2004 roku. Koszalińskie zawody rozgrywane są w randze ITF M25. Tenisiści walczą o punkty do światowego rankingu ATP oraz nagrody o łącznej wartości 30 tys. dolarów. Turniej potrwa do 2 sierpnia, a rywalizacja w głównej drabince singla rozpocznie się we wtorek, 28 lipca.  Koszalin Open jest częścią rekordowego LOTTO PZT Polish Tour 2026,  obejmującego 15 zawodowych turniejów – osiem męskich i siedem kobiecych. Partnerem tytularnym cyklu jest LOTTO, a partnerem głównym Ministerstwo Sportu i Turystyki. Jubileuszową edycję koszalińskich zawodów wsparła również Gmina Koszalin. Aktualności turniejowe dostępne są na  oficjalnej stronie Koszalin Open.

Kawa, lokalne smaki i pszczele opowieści. Niedzielny piknik ożywił Wodną Dolinę

Film Ala, film: FB/Koszalin Centrum Pomorza/Paweł Kusiak / UM Koszalin - 27 Lipca 2026 godz. 1:15
Przy aromatycznej kawie, dobrym śniadaniu i w rodzinnej atmosferze mieszkańcy Koszalina spędzili kolejny udany poranek na Wodnej Dolinie. Niedzielny Piknik Śniadaniowy #KupujŚwiadomie ponownie połączył regionalne smaki, edukację oraz wspólny wypoczynek na świeżym powietrzu. W niedzielę, 26 lipca, Wodna Dolina od rana wypełniła się rodzinami, lokalnymi producentami i miłośnikami tradycyjnej kuchni. Uczestnicy mogli spróbować potraw przygotowanych z polskich produktów, kupić regionalne wyroby oraz poznać osoby dbające o zachowanie lokalnych receptur. Polskie produkty w roli głównej Kulinarną część niedzielnego spotkania przygotowało Koło Gospodyń i Gospodarzy Wiejskich Barnin–Dobiesławiec. Pokaz gotowania połączono z degustacją regionalnych potraw. Piknik był również okazją do rozmów o świadomych wyborach konsumenckich. Uczestnicy dowiadywali się, na co zwracać uwagę podczas zakupów, jakie znaczenie ma oznaczenie „Produkt Polski” oraz dlaczego warto wspierać krajowych rolników, producentów i lokalne przedsiębiorstwa. Hasło wydarzenia było proste: „Kupuj świadomie. Wybieraj polskie. Wspieraj lokalnych producentów”. Pszczoły, miód i wiedza przekazywana od pokoleń Dużym zainteresowaniem cieszyła się część poświęcona pszczelarstwu. Przedstawiciele „Bzykamy Od Pokoleń” opowiadali o pracy w pasiece, znaczeniu pszczół dla środowiska oraz powstawaniu produktów pszczelich. Była to okazja, aby nie tylko spróbować miodu i innych pszczelich przysmaków, ale także dowiedzieć się, jak ważną rolę zapylacze odgrywają w przyrodzie i produkcji żywności. Nie zabrakło również rodzinnych animacji. Najmłodsi poprzez zabawę poznawali zasady zdrowego odżywiania, odkrywali regionalne produkty i uczyli się, skąd pochodzi żywność trafiająca na nasze stoły. Kolejne pikniki aż do 23 sierpnia Organizatorem cyklu jest Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa Oddział Terenowy w Koszalinie. Niedzielne Pikniki Śniadaniowe #KupujŚwiadomie odbywają się na Wodnej Dolinie od godz. 10:00 do 14:00. Przed mieszkańcami jeszcze cztery spotkania: 2 sierpnia, 9 sierpnia, 16 sierpnia, 23 sierpnia. Każdy piknik łączy pokazy kulinarne Kół Gospodyń Wiejskich, degustacje, możliwość zakupu regionalnych wyrobów, prelekcje pszczelarskie oraz atrakcje dla dzieci Wodna Dolina po raz kolejny pokazała, że niedzielne śniadanie może być czymś więcej niż wspólnym posiłkiem. Może stać się okazją do spotkania, poznawania lokalnych smaków i uczenia się, jak codziennymi wyborami wspierać polskich producentów.