Wstęp był wolny, a wydarzenie przyciągnęło zarówno mieszkańców DPS, jak i gości z zewnątrz. Wśród uczestników byli także seniorzy z Dziennego Domu „Złoty Wiek Senior+” oraz Klubu „Różany Zakątek Senior+” w Koszalinie.

Średniowieczne obozowisko pełne atrakcji
Na uczestników czekało blisko 30 rekonstruktorów historycznych, którzy przygotowali pokazy, warsztaty i stanowiska rzemieślnicze. Wykonawcą wydarzenia była Fundacja Włócznie Jutlandii wraz z zaproszonymi gośćmi z różnych części Polski.

Na terenie obozowiska można było zobaczyć kramy z ziołami, wyrobami z wosku pszczelego, kamieniami szlachetnymi i minerałami. Duże zainteresowanie wzbudzały także stanowiska prezentujące naturalne barwniki, farbowanie tekstyliów, kowalstwo oraz stolarstwo.

Nie zabrakło również warsztatów rękodzielniczych. Uczestnicy mogli spróbować szydełkowania, a także poznać jego dawny odpowiednik, czyli nålbinding — technikę określaną jako igłowanie lub pętlenie. Chętni wykonywali także słowiańskie lalki mocy, czyli motanki.
Sokolnik, łucznicy i dawne gry
Jednym z ciekawszych punktów programu było spotkanie z sokolnikiem, który zaprezentował trzech swoich podopiecznych: puchacza, kruka oraz sokoła. Uczestnicy mogli również wysłuchać prelekcji na temat dawnego uzbrojenia oraz z bliska przyjrzeć się wyposażeniu wojów.

Sporą popularnością cieszyło się stanowisko łucznicze, gdzie pod czujnym okiem doświadczonych łuczników można było spróbować własnych sił w strzelaniu z łuku. Były też dawne gry, m.in. Kubb, czyli gra zręcznościowa polegająca na zbijaniu klocków i centralnego „króla”, oraz planszowa gra strategiczna hnefatafl.
Na uczestników czekała także tradycyjna kuchnia polowa. Wypiekane na miejscu podpłomyki pozwalały poczuć klimat dawnego obozowiska nie tylko wzrokiem i słuchem, ale również smakiem.
Największe emocje podczas walk wojów
Najbardziej widowiskowym punktem programu był pokaz walk wojów. Starcia rekonstruktorów przyciągnęły uwagę publiczności i pokazały, jak wyglądały elementy dawnego uzbrojenia, techniki walki oraz obozowego życia.
Wydarzenie miało nie tylko charakter edukacyjny, ale również integracyjny. Połączyło różne pokolenia, środowiska i doświadczenia, tworząc przestrzeń do wspólnego spędzania czasu, rozmów i poznawania historii w żywej, angażującej formie.
Ci, którzy odwiedzili „Zielony Taras”, z pewnością nie żałowali. A dla tych, którzy nie zdążyli zobaczyć wojów w czerwcu, organizatorzy mają dobrą wiadomość — rekonstruktorzy wrócą do DPS-u we wrześniu.
#FunduszeEuropejskie #UE #FE_dla_PomorzaZachodniego