Koszalin, Poland
KATEGORIA

Wideo

Derby dla Gwardii

Film Art za Gwardia Koszalin, film: gwardyjkatv - 31 Sierpnia 2020 godz. 5:29
Trzecioligowi piłkarze Gwardii Koszalin pokonali zespół lokalnego rywala, Bałtyku Koszalin 3:0(1:0). Od pierwszego gwizdka koszalińscy kibice byli świadkami ciekawego pojedynku. Gwardia objęła prowadzenie w 21. minucie meczu. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, defensorzy Bałtyku zbyt krótko wybili futbolówkę z okolic własnego pola karnego. Ta błyskawicznie wróciła w okolice szesnastki gości, a po podaniu Krystiana Krauze, zza pola karnego znakomicie przymierzył Daniel Chyła. W końcówce tej odsłony Bałtyk był bliski wyrównania. Uderzył Maciej Gregorek, a silnie bita piłka o centymetry minęła słupek bramki strzeżonej przez Adriana Hartleba. Druga połowa nie rozpoczęła się najlepiej dla gwardzistów. W 47. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Daniel Chyła i gospodarze przez niemal całą drugą część gry byli zmuszeni do gry w osłabieniu. Gra ze stratą zawodnika tylko wyzwoliła dodatkową motywację gwardzistów.  W 55. minucie oni objęli dwubramkowe prowadzenie! Po dośrodkowaniu Gabriela Szygendy, obrońcę Bałtyku ubiegł wprowadzony na boisko kilka chwil wcześniej Adam Gross i z bliskiej odległości posłał futbolówkę do siatki! W kolejnych minutach gwardziści skutecznie powstrzymywali ataki goniących wynik rywali, nie pozwalając gościom na stworzenie klarownych okazji do strzelenia gola. W doliczonym czasie gry Dawid Rybacki dynamicznie wbiegł w pole karne Bałtyku i pewnym strzałem ustalił wynik na 3:0 dla Gwardii! Co ciekawe, dla Dawida jest to pierwsze trafienie w oficjalnym występie w seniorskim futbolu! Tuż przed końcowym gwizdkiem czerwoną kartką ukarany został Dominik Szukiełowicz. Po chwili arbiter zakończył spotkanie. Gwardia Koszalin - Bałyk Koszalin 3:0(1:0) Gwardiia: Hartleb - Walaszczyk, Czyżewski, Wojciechowski, Maciąg, Szygenda (83. Rybacki), Piotrowski (82. Szukiełowicz), Chyła, Bać (50. Silski), Grela (66. Mateusz Bachleda), Krauze (52. Gross). Bałtyk: ogorzelec,Gruchała, Ponurko, Czenko, Waleński, Rak, Forczmański, Putno, Kąkol, Gregorek, Jasitczak. Weszli: Górka, Duszkiewicz, Ginter.

"Chudy", podejrzany o usiłowanie zabójstwa w Koszalinie został zatrzymany w Hiszpanii

Film Ala za policja.pl - 20 Sierpnia 2020 godz. 13:42
Paweł D. pseudonim „CHUDY” jest podejrzany o to, że sześć lat temu na terenie Koszalina usiłował dokonać zabójstwa członka konkurencyjnej grupy przestępczej. W wyniku oddanych kilku strzałów z broni maszynowej pokrzywdzony stracił dwa palce, miał przestrzeloną dłoń oraz stracił część mięśnia nogi. Podejrzany zniknął na dobre za granicę i, mimo że Policja „fundowała” ściganemu bilet powrotny liniami "Police Airlines" nie udało się go sprowadzić do kraju. Niezwykle trudno było go namierzyć, ponieważ jak się później okazało, zmieniał miejsca zamieszkania, numery telefonów, a nawet używał fałszywych dokumentów na nie swoje nazwisko. Dlatego Zespół Poszukiwań Celowych Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie, prowadzący sprawę poszukiwawczą, zdecydował się wykorzystać policyjną międzynarodową sieć ENFAST przekazując hiszpańskim policjantom informacje o miejscu ukrywania się „Chudego”. W lipcu w samym centrum Barcelony, w  jednej z restauracji, specjalna komórka poszukiwawcza hiszpańskiej Policji dokonała zatrzymania 45-letniego Pawła D. Mężczyzna był kompletnie zaskoczony zatrzymaniem. Nie spodziewając się niczego, do restauracji na spotkanie ze znajomymi przyjechał własnym rowerem. Kiedy „Chudy” zostanie deportowany do Polski, zależy teraz to od decyzji hiszpańskiego sądu. Polska i hiszpańska Policja nie spoczęły na laurach po zatrzymaniu „Chudego”. Następnego dnia 38-letni Łukasz K. pseudonim „Gruby”, „Czesław”, członek zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się handlem narkotykami w znacznych ilościach został zatrzymany w Andaluzji, na południu Hiszpanii. Łukasz K. przez ostatnie kilka lat ukrywał się przed polskimi organami ścigania. Kielecki Zespół Poszukiwań Celowych prowadził intensywne czynności poszukiwawcze, w wyniku których ustalił, że poszukiwany opuścił Polskę i przebywa na terenie Hiszpanii. Policjanci z Kielc poinformowali o tym fakcie przedstawicieli sieci ENFAST w Komendzie Głównej Policji, którzy nawiązali współpracę ze swoimi hiszpańskimi odpowiednikami. Wyspecjalizowany w lokalizowaniu groźnych przestępców madrycki zespół poszukiwań zaczął weryfikować informacje uzyskane od polskich kolegów. Łukasz K. był bardzo ostrożny i przez jakiś czas skutecznie wymykał się stróżom prawa, m.in. zmieniał miejsca pobytu, przemieszczał się po różnych krajach UE i posługiwał fałszywymi dokumentami. Ostatecznie, w 2017 r., udało się go zlokalizować we Francji, w okolicy Bordeaux. Mimo iż posługiwał się podrobionym dokumentem tożsamości, został zatrzymany i postawiony przed francuskim sądem, który zdecydował o ekstradycji do Polski. Po kilku miesiącach spędzonych za kratkami tuż przed wydaniem go stronie polskiej, ze względów formalnych został zwolniony z francuskiego aresztu. Policjanci z Wydziału Kryminalnego KWP w Kielcach na nowo rozpoczęli żmudne i niełatwe działania poszukiwacze. Na bieżąco współpracowali z przedstawicielami ENFAST w Komendzie Głównej Policji. Wszystko wskazywało na to, że Łukasz K. powrócił do Hiszpanii. Funkcjonariusze hiszpańscy „deptali mu po piętach” a wszystkie tropy prowadziły do miasta Grenada. Łukasz K. miał jednak dużo szczęścia, do lipca 2020 r., kiedy to hiszpański policjant zajmujący się poszukiwaniem Łukasza K. zauważył go podczas zakupów w jednym z centrów handlowych w Grenadzie. Funkcjonariusz z Madrytu, przebywając na wakacjach w tej części Hiszpanii, dokonał jego zatrzymania. Jest to przykład na to, że żaden poszukiwany groźny przestępca nie może czuć się nigdzie bezpiecznie.

Wystawiali nierzetelne faktury VAT

Film Ala za CBŚP - 12 Sierpnia 2020 godz. 13:56
Policjanci szczecińskiego CBŚP, przy wsparciu BIWMF, zatrzymali 10 osób podejrzanych o wprowadzanie nierzetelnych faktur VAT w związku z obrotem artykułami spożywczymi. Funkcjonariusze szacują, że wystawione dokumenty opiewały na kwotę ponad 12 mln zł. Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Szczecinie. Policjanci z Zarządu w Szczecinie Centralnego Biura Śledczego Policji, wspólnie z Zachodniopomorskim Wydziałem Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie, rozpracowywali zorganizowaną grupę przestępczą od kilku miesięcy. Z ich ustaleń wynika, że członkowie grupy w 2015 roku zajmowali się fikcyjnym obrotem artykułami spożywczymi, w tym kawą, słodyczami, napojami energetycznymi czy papierosami, czym narazili Skarb Państwa na uszczuplenia należności publicznoprawnych. Podmioty gospodarcze uczestniczące w procederze zarejestrowane były w różnych częściach kraju, ale także na terenie innych krajów. Według śledczych przestępczy proceder prowadzony był poprzez łańcuch firm założonych na tzw. „słupy”, obrót „pustymi fakturami” oraz innymi nierzetelnie wystawianymi dokumentami, a towar w cenie netto kupowany był na terenie Polski przez firmy z Czech, które korzystały z instytucji wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów, gdzie następnie wprowadzany został do polskiego systemu gospodarczego bez uiszczenia podatku VAT z tytułu sprzedaży krajowej. Takie działanie naraziło na stratę nie tylko Skarb Państwa, ale także uczciwie działających przedsiębiorców, gdyż towar, którym obracali podejrzani, ze względu na brak obciążenia podatkiem VAT, mógł być przez nich sprzedawany w niższych cenach. Śledczy ustalili, że członkowie grupy mogli wystawić faktury na łączną kwotę ponad 12 mln zł. W minionym tygodniu policjanci CBŚP, przy wsparciu funkcjonariuszy Biura Inspekcji Wewnętrznej Ministerstwa Finansów, przeprowadzili akcję na terenie województwa kujawsko-pomorskiego, pomorskiego i mazowieckiego. Wówczas to, niemal jednocześnie weszli do kilkunastu miejsc, które przeszukali. Podczas działań zatrzymali 10 osób w wieku od 32 do 73 lat. Zatrzymani zostali doprowadzeni do Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie, gdzie przedstawiono im łącznie 39 zarzutów, w tym udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania pieniędzy i popełnienia przestępstw karnoskarbowych. Tego typu przestępstwa zagrożone są karą do 10 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo jednemu z podejrzanych przedstawiono zarzut zorganizowania i kierowania tą grupą. Na podstawie zebranego materiału dowodowego, zgodnie z wnioskiem prokuratora, sąd tymczasowo aresztował 3 osoby.

11. KKM m-teatr

Film Ala za BTD Koszalin - 11 Sierpnia 2020 godz. 12:47
Ideą Festiwalu Koszalińskie Konfrontacje Młodych "m-teatr" jest stworzenie warunków do zaprezentowania spektakli teatralnych reżyserów młodego pokolenia. Spektakli, które zainicjują głębszą dyskusję o nowej myśli teatralnej, która w niedługim czasie będzie – być może – określała warunki funkcjonowania polskich teatrów. Od początku swojego istnienia Festiwal "m-teatr" wzbogacał kalendarz kulturalny Koszalina, a także kraju. Pragniemy wykorzystać położenie naszego miasta i zaprezentować teatralne projekty również gościom, czy turystom odwiedzającym nasz region. Mimo swojej młodej historii Festiwal "m-teatr" został pozytywnie przyjęty przez twórców teatralnych, środowisko artystyczne oraz krytyków. Minione edycje Festiwalu "m-teatr" były sfinansowane ze środków własnych Bałtyckiego Teatru Dramatycznego oraz przy udziale Mecenasów Kultury, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego i Prezydenta miasta Koszalina, którzy wsparli to przedsięwzięcie.

Nowe obowiązki dla użytkowników dronów. Powstanie spis urządzeń i ich właścicieli

Film Ala za newseria.pl - 5 Sierpnia 2020 godz. 5:45
Obecnie nad polskim niebem może latać nawet 250 tys. dronów. Wraz z popularyzacją tego typu urządzeń, które w zdecydowanej większości wyposażone są w kamery do rejestrowania obrazu, coraz poważniejsza staje się kwestia ochrony danych osobowych i prywatności. Od 31 grudnia tego roku mają w Polsce wejść w życie przepisy unijne, które znacząco wpłyną na sposób korzystania z dronów. Zostanie utworzony m.in. spis osób i instytucji posiadających drony wyposażone w urządzenia do rejestracji danych. Drony zwykle wyposażone są w kamerę, co pozwala za ich pomocą rejestrować obraz. Ich właściciele mogą więc nie tylko podziwiać piękne widoki, lecz też zaglądać na prywatne posesje, podglądać prywatne osoby czy nawet wnętrza mieszkań. Nowe przepisy unijne, które pierwotnie miały wejść w życie w lipcu br., a ostatecznie zaczną obowiązywać od 31 grudnia 2020 roku, wprowadzą znaczące ograniczenia w swobodzie użytkowania dronów zarówno przez instytucje, jak i osoby prywatne. – Każdy zainteresowany kupnem drona w obecnej rzeczywistości prawnej i planujący dokonać takiego zakupu musi się liczyć z tym, że od 31 grudnia wejdą w życie nowe przepisy, które będą regulować kwestię ich użytkowania zarówno w przestrzeni publicznej, jak i w przestrzeni użytkowanej przez osoby prywatne – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes dr Dariusz Wasiak, wykładowca w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu. Nowe regulacje zakładają utworzenie spisu osób i instytucji posiadających drony, które wyposażone są m.in. w urządzenia do rejestracji danych (czyli kamery). Taki spis (rejestr) będzie zawierał dane identyfikujące zarówno drona, jak i jego operatora. Dane te będą przechowywane przez co najmniej trzy lata, najprawdopodobniej przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej, która już obecnie prowadzi taki rejestr na kanwie tzw. ustawy covidowej. Prowadzenie spisu ma na celu możliwość identyfikacji użytkowników przestrzeni powietrznej i zapewnienie bezpieczeństwa oraz nadzoru nad nią. Podobny rejestr funkcjonuje już m.in. w USA. – Jedynym wyłączeniem z rejestracji jest dron zakwalifikowany jako zabawka, który waży nie więcej niż 250 g, nie ma rejestratorów danych oraz będzie wykonywał operacje w zasięgu wzroku operatora na terenie prywatnym czy też otwartym, gdzie nie ma zbiegowisk ludzi, a jego prędkość nie będzie większa niż 19 m/s, a także nie będzie latał wyżej niż 120 metrów nad poziomem ziemi – tłumaczy dr Dariusz Wasiak. Jedną z największych zmian w nowych przepisach będzie brak podziału na loty o charakterze sportowym lub rekreacyjnym oraz na loty pozostałe. Dotychczasowe komercyjne wykorzystanie dronów, możliwe jedynie dla posiadaczy świadectwa kwalifikacji operatora bezzałogowego statku powietrznego UAVO, w większości przypadków stanie się ogólnodostępne. Ustawodawca unijny dokonał za to podziału wykonywanych lotów na trzy kategorie: otwarte, szczególne i certyfikowane. Klasyfikacja będzie zależeć od ciężaru dronów, wieku ich użytkowników i ich kwalifikacji w zakresie sterowania nimi, a także rozpiętości wirników dronów i rodzaju operacji, które mogą być realizowane z ich wykorzystaniem. – Kategoria certyfikowana obejmuje najcięższe, najtrudniejsze i najbardziej ryzykowne operacje, np. związane z transportowaniem osób, zwierząt lub materiałów niebezpiecznych. W kategorii otwartej umieszczono osoby prywatne, które mogą wykorzystywać drony do celów prywatnych – zarówno rekreacyjnych, jak i sportowych. Z kolei kategoria szczególna łączy wszystko to, co nie jest zawarte w pozostałych kategoriach – tłumaczy wykładowca wrocławskiej WSB. W kategorii otwartej każdy posiadacz drona o wadze ponad 250 gramów będzie musiał przejść szkolenie online oraz zaliczyć test online. Urząd Lotnictwa Cywilnego chce udostępnić takie szkolenia na swojej stronie internetowej. Dla wszystkich użytkowników dronów cięższych niż 250 gramów stworzony zostanie również internetowy system obowiązkowej rejestracji. Wewnątrz kategorii otwartej zostanie dokonany dodatkowy podział na podkategorie i klasy. – Jedynym dronem, którego posiadanie i wykorzystywanie nie będzie wymuszać przeprowadzenia szkoleń ani zgłaszania do właściwego organu, jest dron zaliczony do klasy C0, czyli tzw. zabawka, która ma ciężar nieprzekraczający 250 gramów i nie może być wyposażona w żadne urządzenia rejestrujące – wskazuje dr Dariusz Wasiak. Także na Straż Miejską oraz inne podmioty i instytucje korzystające z dronów zostaną nałożone nowe obowiązki. Wynika to z faktu, że każdy posiadacz drona (nawet zabawki, ale wyposażonej w urządzenia rejestrujące dane) może zostać uznany za administratora danych osobowych w rozumieniu RODO. – Dane osobowe to są wszelkie informacje, na podstawie których identyfikujemy lub możemy zidentyfikować konkretną osobę fizyczną. Nasz wizerunek jest też daną osobową. Trzeba o tym pamiętać przy wykorzystywaniu drona – podkreśla ekspert.

Ostatnie dni na złożenie wniosku o dofinansowanie zakupu samochodu elektrycznego. Zainteresowanie niższe niż przewidziany budżet

Film Ala za newseria.pl - 30 Lipca 2020 godz. 8:10
Do końca lipca Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przyjmuje wnioski o dofinansowanie zakupu samochodów elektrycznych. Dotychczasowe wyniki trzech programów: Zielony Samochód, eVan i Koliber wskazują na umiarkowane zainteresowanie nabywców. Liczba aut elektrycznych na polskich drogach stopniowo jednak rośnie, a rynek czeka na uruchomienie programu dopłat dla przedsiębiorców, którzy odpowiadają za większość zakupów w salonach motoryzacyjnych. Ważną kwestią sprzyjającą rynkowi jest także rosnąca świadomość ekologiczna Polaków. – Ludzie coraz częściej myślą o tym, jak ochraniać środowisko, bo zmiany klimatu widać gołym okiem. Od 2014 roku transport jest jedną z tych dziedzin przemysłu, w których cały czas mamy wzrost emisji. Dlatego konsument chce mieć cichy, ekologiczny samochód, ale również ekonomiczny, ponieważ auta elektryczne czy na paliwa gazowe są bardzo ekonomiczne, a ich serwisowanie jest tańsze – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Sylwia Koch-Kopyszko, prezes Polskiego Stowarzyszenia Elektromobilności. Licznik Elektromobilności Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wskazuje, że na koniec czerwca 2020 roku w Polsce było zarejestrowanych łącznie 12 271 samochodów osobowych z napędem elektrycznym. Ponad połowę stanowiły pojazdy w pełni elektryczne. W pierwszym półroczu 2020 roku przybyło nieco ponad 3,2 tys. elektryków, o 65 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2019 roku. – Na razie liczba samochodów elektrycznych nie zwiększa się raptownie, tylko stopniowo. Nie przybywa ich nie wiadomo jaka liczba. Myślimy, że to są chwilowe zawirowania związane z pandemią, którą mamy od kliku miesięcy. Uważamy, że ten element funduszowy wpłynie dodatnio na zakupy samochodów – mówi Sylwia Koch-Kopyszko. Na trzy programy przewidziano wsparcie w wysokości 150 mln zł. Jak poinformował Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, do 28 lipca w ramach programu Zielony Samochód wpłynęło 237 wniosków na kwotę nieco ponad 4,1 mln zł, a w trakcie wypełniania przez wnioskodawców było 140 formularzy roboczych. W programie e-Van złożono 48 wniosków na kwotę 2,84 mln zł, a ponad 200 formularzy było w trakcie wypełniania. Z kolei w ramach programu Koliber 20 formularzy roboczych było w trakcie wypełniania przez wnioskodawców. – Zielony Samochód najbardziej rozpala wyobraźnię polskiego konsumenta, bo można w jego ramach dostać 15 proc. dofinansowania, nie więcej niż 18 750 zł, a samochód nie może być droższy niż 125 tys. zł. Jest kilka aut, które w tej kwocie się mieszczą, więc mamy w czym wybierać. Druga kategoria to e-VAN, czyli dostawcze samochody elektryczne dla przedsiębiorców. Tutaj jest 30 proc. dofinansowania, a kwota wsparcia nie może przekroczyć 70 tys. zł na jedno auto. Trzecią kategorią są taksówki – przedsiębiorca może liczyć na dofinansowanie do zakupu elektrycznej taksówki w ramach programu Koliber – mówi prezes Polskiego Stowarzyszenia Elektromobilności. W ramach tego programu przedsiębiorcy mogą ubiegać się o dotację do 20 proc. kosztów kwalifikowanych (do 25 tys. zł). NFOŚiGW podkreśla, że programy mają charakter pilotażowy, dlatego nie jest przewidziane ich przedłużanie. Eksperci rynku motoryzacyjnego oceniają, że lepsze efekty mogłoby przynieść skorygowanie założeń wsparcia – podniesienie dofinansowania i ceny pojazdu. Rynek liczy także na uruchomienie programu dla przedsiębiorców, obejmującego dofinansowanie zakupu samochodu osobowego. – Firmy takie jak np. pizzerie, które mają po kilka samochodów, też czekają na ten program. Proszę pamiętać, że w miastach wiele się w tym względzie pozmieniało, bo auta elektryczne nie muszą płacić za miejsca parkingowe i mogą poruszać się buspasami. Dla małych firm, które chcą się rozruszać, szczególnie po pandemii, taki program to dobre rozwiązanie – mówi Sylwia Koch-Kopyszko. Mimo umiarkowanego zainteresowania programami czas oczekiwania na samochód elektryczny jest dosyć długi. – W dieslach i benzynach takiej sytuacji nie ma, a to znaczy, że na tę liczbę wyprodukowanych samochodów jest bardzo duże zainteresowanie. Niedawno rozmawialiśmy z jednym z producentów, który mówił, że zaprognozowana i wyprodukowana liczba samochodów elektrycznych została całkowicie sprzedana, co oznacza, że na ten rok przewidują jeszcze większą produkcję. To są dobre sygnały – mówi ekspertka.