Koszalin, Poland

W czasie pandemii coraz więcej osób inwestuje w kryptowaluty

2021-05-05 13:40:00 Ala za Newseria.pl
Bitcoin i inne cyfrowe waluty stają się coraz popularniejszym sposobem lokaty kapitału. Lockdown sprawił, że przy nadmiarze wolnego czasu i w poszukiwaniu bardziej zyskownych inwestycji więcej osób szuka alternatywy dla tradycyjnych lokat, akcji czy obligacji. Od początku pandemii liczba kupujących i sprzedających kryptowaluty w aplikacji Revolut wzrosła trzykrotnie.

– Ostatni rok dla rynku kryptowalut był bardzo dobry, bo mieliśmy do czynienia z dużą hossą. Ponad rok temu notowania bitcoina oscylowały wokół 4,5 tys. dol., a w połowie kwietnia wycena bitcoina sięgnęła ponad 60 tys. dol. Z kolei ethereum, który w marcu 2020 roku kosztował 90 dola., w połowie kwietnia 2021 roku był wart ponad 2,2 tys. dol. Rynek kryptowalut ma się bardzo dobrze, zyskał rekordową kapitalizację, a ponadto w ubiegłym roku napłynęło na niego bardzo dużo nowych użytkowników – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Marcin Wituś.

Od połowy kwietnia bitcoin traci jednak na wartości – z 64 tys. dol. spadł do 47 tys. dol., co było najniższym poziomem od początku marca, a następnie nieco odbił (54,8 tys. dol. to cena notowana 27 kwietnia). Na tak gwałtowną reakcję wpływ miały m.in. doniesienia o amerykańskich planach uregulowania rynku kryptowalut. Prognozowanie dalszych notowań bitcoina jest bardzo trudne. Cezary Graf, znany polski youtuber ekonomiczny, apelował do posiadaczy bitcoinów, aby realizowali zyski. Ale pojawiły się także inne głosy. Analityk znany na Twitterze pod pseudonimem PlanB ocenił, że spadek na wykresie bitcoina może zwiastować kontynuację wzrostów w najbliższym czasie. Inni zwolennicy tej kryptowaluty twierdzą, że w dłuższej perspektywie czasowej cena bitcoina może poszybować jeszcze wyżej niż dotychczas. Może na to wpłynąć fakt, że rośnie akceptacja płatności w kryptowalutach.

– Najczęściej to bitcoin jest kryptowalutą, która jest do tego wykorzystywana. Warto tutaj wspomnieć na pewno o Tesli, która akceptuje płatności bitcoinem za swoje samochody, czy też niedawną inwestycję Elona Muska w bitcoiny wartą 1,5 mld dol. –mówi prezes Geco.one.

Na liście dużych firm, które dostrzegły kryptowaluty, oprócz Tesli są także BlackRock, największa firma inwestycyjna na świecie, czy PayPal, dostawca usług płatniczych, który udostępnił w Stanach Zjednoczonych kupno i sprzedaż bitcoinów za pośrednictwem swojej platformy. Rosnącą popularność kryptowalut widać także wśród inwestorów. Jak podkreśla ekspert, może mieć to związek z pandemią i lockdownem. Wiele osób z racji na czynniki ekonomiczne szukało alternatywy dla tradycyjnych form lokowania pieniędzy i nowego sposobu inwestowania, a także starało się zagospodarować wolny czas.

– Bardzo wielu Polaków w ostatnim roku zainteresowało się właśnie rynkiem kryptowalut. Część z nich zajmowała się już tradingiem, a rynek kryptowalut dość intensywnie wzrastał, dlatego przyciągnął tak wiele nowych osób. Warto jednak wspomnieć, że według szacunków tylko 1,5 proc. ludzi na świecie posiada kryptowaluty. Rynek ma więc jeszcze bardzo duże możliwości – zauważa Marcin Wituś.

Jak wynika z danych Revoluta, od początku pandemii liczba klientów na świecie kupujących i sprzedających kryptowaluty w aplikacji wzrosła trzykrotnie. W I kwartale tego roku zainteresowanie nie słabło – kupujących było dwa razy więcej niż w IV kwartale 2020 roku, a średnie wydatki wzrosły o 60 proc. Najczęściej decydują się na taki zakup milenialsi, czyli osoby między 25. a 34. rokiem życia. W tej grupie wiekowej liczba klientów wzrosła trzykrotnie kwartał do kwartału.

Marcin Wituś podkreśla, że globalnie wciąż niewielka liczba inwestorów miała możliwość spróbować swoich sił na rynku kryptowalut. Przeszkodą bywają pewne ograniczenia kompetencyjne. Brakuje im wiedzy, w jaki sposób nabyć kryptowaluty czy też jak bezpiecznie je przechowywać.

– W Stanach Zjednoczonych istnieje fundusz inwestycyjny Grayscale, który obecnie zarządza aktywami o wartości ponad 60 mld dol. Za jego pośrednictwem każdy Amerykanin może zainwestować w sposób podobny do tradycyjnego, tzn. fundusz w imieniu klienta nabywa bitcoiny czy też ethery i przechowuje je. W Europie jeszcze nie ma takich rozwiązań – wyjaśnia prezes Geco.one.

Czytaj też

Kopalnia kryptowalut w miejskiej spółce? KHK tłumaczy, że chodzi o bilansowanie energii

Art, fot. FB/MPGK Krosno - 16 Marca 2026 godz. 11:25
Krośnieński Holding Komunalny wykorzystuje kryptowaluty nie jako cel sam w sobie, lecz jako element pilotażowego systemu bilansowania energii w lokalnym klastrze energetycznym. Jak wyjaśnia spółka, rozwiązanie polega na kierowaniu nadwyżek mocy do urządzeń obliczeniowych tylko w określonych warunkach rynkowych, a uzyskane środki mają wspierać zakup energii w okresach niedoboru. KHK informuje, że projekt uruchomiono pilotażowo już w 2021 roku. Miał on charakter testowy i edukacyjny, a jego podstawowym zadaniem było sprawdzenie, jak elastycznie zarządzać energią w lokalnym systemie, zanim magazyny energii stały się szerzej dostępne i bardziej opłacalne. Spółka podkreśla, że „urobek” kryptowalut traktowany jest wyłącznie jako efekt uboczny procesu, którego głównym celem pozostaje poprawa bilansu energetycznego klastra. Holding zaznacza, że nie prowadzi działalności spekulacyjnej na rynku kryptowalut. System jest zautomatyzowany i uruchamia się tylko wtedy, gdy spełnione są wcześniej ustalone warunki, w tym odpowiedni poziom cen energii. Kryptowaluty mają być regularnie spieniężane, a pozyskane środki wykorzystywane do pokrywania kosztów energii w momentach, gdy w klastrze pojawia się jej niedobór. KHK określa ten mechanizm jako swoiste „magazynowanie energii w złotówkach”. Cały projekt wpisuje się w szerszą strategię Krośnieńskiego Klastra Energii, którego celem jest zwiększenie samowystarczalności energetycznej miasta. Klaster został utworzony 20 grudnia 2021 roku przez Gminę Miasto Krosno, Krośnieński Holding Komunalny oraz Państwową Akademię Nauk Stosowanych w Krośnie. Jego zadaniem jest współpraca w zakresie wytwarzania, dystrybucji i wykorzystania energii, a także lepsze bilansowanie lokalnego systemu. W ostatnich miesiącach KHK mocno rozwija właśnie ten obszar. W listopadzie 2025 roku miasto informowało, że dwa projekty realizowane w ramach rozwoju klastra uzyskały ponad 9 mln zł bezzwrotnego dofinansowania z KPO. Środki mają zostać przeznaczone m.in. na budowę instalacji fotowoltaicznych i magazynów energii, rozbudowę infrastruktury biogazowej oraz systemy zarządzania energią w obiektach miejskich i należących do holdingu. KHK podkreśla też, że rozwiązania oparte na kryptowalutach nie będą szeroko rozwijane i pozostaną jedynie niewielkim uzupełnieniem systemu. Kluczową rolę w dalszym bilansowaniu energii mają odegrać rozbudowa elektrowni biogazowej, większe możliwości magazynowania biogazu, magazyny energii oraz rozwój elektromobilności. W planach jest bowiem zwiększenie skali klastra tak, by zasilał obiekty miejskie, uczelnię oraz wspierał komunikację elektryczną w Krośnie. Władze KHK przedstawiają więc kryptowaluty nie jako samodzielny biznes, lecz jako eksperymentalne narzędzie w większej strategii zarządzania energią. W tym ujęciu „koparki” mają być jednym z elementów testowania elastyczności lokalnego systemu energetycznego, a nie jego fundamentem.