Koszalin, Poland
wydarzenia

Kopalnia kryptowalut w miejskiej spółce? KHK tłumaczy, że chodzi o bilansowanie energii

Autor Art, fot. FB/MPGK Krosno godzinę temu
Krośnieński Holding Komunalny wykorzystuje kryptowaluty nie jako cel sam w sobie, lecz jako element pilotażowego systemu bilansowania energii w lokalnym klastrze energetycznym. Jak wyjaśnia spółka, rozwiązanie polega na kierowaniu nadwyżek mocy do urządzeń obliczeniowych tylko w określonych warunkach rynkowych, a uzyskane środki mają wspierać zakup energii w okresach niedoboru.

KHK informuje, że projekt uruchomiono pilotażowo już w 2021 roku. Miał on charakter testowy i edukacyjny, a jego podstawowym zadaniem było sprawdzenie, jak elastycznie zarządzać energią w lokalnym systemie, zanim magazyny energii stały się szerzej dostępne i bardziej opłacalne. Spółka podkreśla, że „urobek” kryptowalut traktowany jest wyłącznie jako efekt uboczny procesu, którego głównym celem pozostaje poprawa bilansu energetycznego klastra.

Holding zaznacza, że nie prowadzi działalności spekulacyjnej na rynku kryptowalut. System jest zautomatyzowany i uruchamia się tylko wtedy, gdy spełnione są wcześniej ustalone warunki, w tym odpowiedni poziom cen energii. Kryptowaluty mają być regularnie spieniężane, a pozyskane środki wykorzystywane do pokrywania kosztów energii w momentach, gdy w klastrze pojawia się jej niedobór. KHK określa ten mechanizm jako swoiste „magazynowanie energii w złotówkach”.

Cały projekt wpisuje się w szerszą strategię Krośnieńskiego Klastra Energii, którego celem jest zwiększenie samowystarczalności energetycznej miasta. Klaster został utworzony 20 grudnia 2021 roku przez Gminę Miasto Krosno, Krośnieński Holding Komunalny oraz Państwową Akademię Nauk Stosowanych w Krośnie. Jego zadaniem jest współpraca w zakresie wytwarzania, dystrybucji i wykorzystania energii, a także lepsze bilansowanie lokalnego systemu.

W ostatnich miesiącach KHK mocno rozwija właśnie ten obszar. W listopadzie 2025 roku miasto informowało, że dwa projekty realizowane w ramach rozwoju klastra uzyskały ponad 9 mln zł bezzwrotnego dofinansowania z KPO. Środki mają zostać przeznaczone m.in. na budowę instalacji fotowoltaicznych i magazynów energii, rozbudowę infrastruktury biogazowej oraz systemy zarządzania energią w obiektach miejskich i należących do holdingu.

KHK podkreśla też, że rozwiązania oparte na kryptowalutach nie będą szeroko rozwijane i pozostaną jedynie niewielkim uzupełnieniem systemu. Kluczową rolę w dalszym bilansowaniu energii mają odegrać rozbudowa elektrowni biogazowej, większe możliwości magazynowania biogazu, magazyny energii oraz rozwój elektromobilności. W planach jest bowiem zwiększenie skali klastra tak, by zasilał obiekty miejskie, uczelnię oraz wspierał komunikację elektryczną w Krośnie.

Władze KHK przedstawiają więc kryptowaluty nie jako samodzielny biznes, lecz jako eksperymentalne narzędzie w większej strategii zarządzania energią. W tym ujęciu „koparki” mają być jednym z elementów testowania elastyczności lokalnego systemu energetycznego, a nie jego fundamentem.

Czytaj też

Jak wybrać koparkę kryptowalut? Czym się kierować?

Ala z mat.inf. - 4 Maj 2022 godz. 18:22
W ostatnich latach coraz częściej słyszy się terminy takie jak "bitcoin", "kryptowaluta" czy "górnictwo". Są to jedne z najczęściej wyszukiwanych informacji w Internecie. Wiele osób wie, że wydobycie kryptowaluty pozwala zarobić dużo pieniędzy. Początkującemu biznesmenowi może być trudno zrozumieć tę dziedzinę i poznać działające schematy. Zalecam, aby najpierw zaopatrzyć się we wszystkie niezbędne urządzenia: kartę graficzną, wydajny procesor, płytę główną, pamięć RAM, zasilacz, minery ASIC, portfel kryptowalutowy. Karty graficzne aby założyć farmę górniczą Dobra farma górnicza będzie wymagać dobrej jakości kart graficznych z doskonałymi systemami chłodzenia. Powinny one również charakteryzować się wysoką wydajnością. Na jednym komputerze można użyć do sześciu kart graficznych, co pozwala na stworzenie całej farmy górniczej. Moc karty graficznej bezpośrednio wpływa na to, ile można zarobić. Przy wyborze należy zwrócić uwagę na następujące kryteria: Pojemność pamięci. Musi mieć co najmniej 2 GB. Przy dobrym podkręceniu można liczyć na średnio 30% więcej mocy. Do podkręcania można używać specjalnych programów. Dzięki systemowi chłodzenia karty graficzne nie nagrzewają się zbytnio i mogą pracować przez długi czas. Najlepiej wybierać karty standardu DDDR5, który gwarantuje optymalny stosunek zużycia energii do mocy. Płyta główna dla stabilnych zysków Płyta główna to jeden z głównych elementów podczas budowy systemu wydobywczego. Wybór dobrego narzędzia nie jest problemem, ponieważ na rynku jest duży wybór płyt różnych producentów. Płyta główna jest odpowiedzialna za sprawne funkcjonowanie sprzętu i służy jako główna platforma do instalowania pozostałych urządzeń. Sprzęt do kopania musi spełniać określone wymagania. Przede wszystkim płyta główna powinna umożliwiać instalację wielu kart graficznych i zapewniać całodobową pracę systemu. W zależności od wybranego modelu może on obsługiwać od 4 do 13 kart graficznych. Tablica nie powinna mieć dodatkowych cech i funkcji, takich jak wysokiej jakości karty dźwiękowe, dostępność podświetlenia i różnych akcesoriów. Najważniejsze jest to, że powinien być niezawodny, trwały i zapewniać odpowiednią wydajność. Zasilacz, sprzęt serwerowy do dużych obciążeń Kolejny niezbędny element do wydobywania kryptowalut. Powinien on w pełni zapewnić farmie górniczej nieprzerwany dopływ energii elektrycznej, od której bezpośrednio zależą karty graficzne. Do stworzenia farmy górniczej nadaje się jednostka serwerowa lub dwie zwykłe jednostki połączone ze sobą kablem. Lepiej jest wybrać jednostki serwerowe, ponieważ gwarantują one nieprzerwaną pracę przez całą dobę i wytrzymują znacznie większe obciążenia. Ich okres eksploatacji wynosi ponad 10 lat. Aby uniknąć wypalenia się systemu, należy wybrać zasilacz z certyfikatem co najmniej 80 Bronze Plus. Nie należy skąpić na zasilaczu, ponieważ od niego będzie zależała wydajność całej farmy górniczej. W przypadku skoków napięcia może chronić sprzęt, nie dopuszczając do jego spalenia. Należy zwrócić uwagę na moc. Dobra farma górnicza będzie wymagała sześciu kart graficznych, dlatego należy wybrać zasilacz o mocy 1500 W. Ranking najlepszych koparek kryptowalut znajdziesz na stronie https://testoria.pl/rankingi/najlepsze-koparki-kryptowalut-asic-i-gpu/

Kopalnia kryptowalut ukryta w siedzibie Komendy Głównej Policji

Ala za wyborcza.pl - 30 Lipca 2021 godz. 13:47
"Na służbowym sprzęcie w Komendzie Głównej Policji miała działać kopalnia kryptowalut. Szef polskiej policji zwolnił jedną osobę, ale zwolnień ma być więcej" - poinformowała wyborcza.pl Według nieoficjalnych informacji na trop kopalni kryptowalut w Komendzie Głównej Policji trafili sami policjanci. Okazało się, że "górnikiem" - czyli osobą pozyskującą wirtualną walutę - był i kopalnię założył policyjny informatyk pracujący na cywilnym etacie. Sprawę ujawnił portal TVN24, który powołuje się na nieoficjalne informacje potwierdzone w dwóch źródłach. Z informacji portalu wynika, że informatyk korzystał za darmo z dobrego łącza w komendzie oraz prądu, który podczas kopania kryptowalut jest zużywany w dużych ilościach. Istnieje również obawa, że w wyniku tego procederu mogły wyciec policyjne bazy danych. Policja jednak dementuje te informacje. - Bazy są bezpieczne, nie stwierdziliśmy żadnego łączenia poprzez wewnętrzną sieć, czyli Policyjną Sieć Transmisji Danych - przekazała policja. Informatyk już został zwolniony, ale policja ma rozwiązać umowę z jeszcze jedną osobą.

W czasie pandemii coraz więcej osób inwestuje w kryptowaluty

Film Ala za Newseria.pl - 5 Maj 2021 godz. 13:40
Bitcoin i inne cyfrowe waluty stają się coraz popularniejszym sposobem lokaty kapitału. Lockdown sprawił, że przy nadmiarze wolnego czasu i w poszukiwaniu bardziej zyskownych inwestycji więcej osób szuka alternatywy dla tradycyjnych lokat, akcji czy obligacji. Od początku pandemii liczba kupujących i sprzedających kryptowaluty w aplikacji Revolut wzrosła trzykrotnie. – Ostatni rok dla rynku kryptowalut był bardzo dobry, bo mieliśmy do czynienia z dużą hossą. Ponad rok temu notowania bitcoina oscylowały wokół 4,5 tys. dol., a w połowie kwietnia wycena bitcoina sięgnęła ponad 60 tys. dol. Z kolei ethereum, który w marcu 2020 roku kosztował 90 dola., w połowie kwietnia 2021 roku był wart ponad 2,2 tys. dol. Rynek kryptowalut ma się bardzo dobrze, zyskał rekordową kapitalizację, a ponadto w ubiegłym roku napłynęło na niego bardzo dużo nowych użytkowników – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Marcin Wituś. Od połowy kwietnia bitcoin traci jednak na wartości – z 64 tys. dol. spadł do 47 tys. dol., co było najniższym poziomem od początku marca, a następnie nieco odbił (54,8 tys. dol. to cena notowana 27 kwietnia). Na tak gwałtowną reakcję wpływ miały m.in. doniesienia o amerykańskich planach uregulowania rynku kryptowalut. Prognozowanie dalszych notowań bitcoina jest bardzo trudne. Cezary Graf, znany polski youtuber ekonomiczny, apelował do posiadaczy bitcoinów, aby realizowali zyski. Ale pojawiły się także inne głosy. Analityk znany na Twitterze pod pseudonimem PlanB ocenił, że spadek na wykresie bitcoina może zwiastować kontynuację wzrostów w najbliższym czasie. Inni zwolennicy tej kryptowaluty twierdzą, że w dłuższej perspektywie czasowej cena bitcoina może poszybować jeszcze wyżej niż dotychczas. Może na to wpłynąć fakt, że rośnie akceptacja płatności w kryptowalutach. – Najczęściej to bitcoin jest kryptowalutą, która jest do tego wykorzystywana. Warto tutaj wspomnieć na pewno o Tesli, która akceptuje płatności bitcoinem za swoje samochody, czy też niedawną inwestycję Elona Muska w bitcoiny wartą 1,5 mld dol. –mówi prezes Geco.one. Na liście dużych firm, które dostrzegły kryptowaluty, oprócz Tesli są także BlackRock, największa firma inwestycyjna na świecie, czy PayPal, dostawca usług płatniczych, który udostępnił w Stanach Zjednoczonych kupno i sprzedaż bitcoinów za pośrednictwem swojej platformy. Rosnącą popularność kryptowalut widać także wśród inwestorów. Jak podkreśla ekspert, może mieć to związek z pandemią i lockdownem. Wiele osób z racji na czynniki ekonomiczne szukało alternatywy dla tradycyjnych form lokowania pieniędzy i nowego sposobu inwestowania, a także starało się zagospodarować wolny czas. – Bardzo wielu Polaków w ostatnim roku zainteresowało się właśnie rynkiem kryptowalut. Część z nich zajmowała się już tradingiem, a rynek kryptowalut dość intensywnie wzrastał, dlatego przyciągnął tak wiele nowych osób. Warto jednak wspomnieć, że według szacunków tylko 1,5 proc. ludzi na świecie posiada kryptowaluty. Rynek ma więc jeszcze bardzo duże możliwości – zauważa Marcin Wituś. Jak wynika z danych Revoluta, od początku pandemii liczba klientów na świecie kupujących i sprzedających kryptowaluty w aplikacji wzrosła trzykrotnie. W I kwartale tego roku zainteresowanie nie słabło – kupujących było dwa razy więcej niż w IV kwartale 2020 roku, a średnie wydatki wzrosły o 60 proc. Najczęściej decydują się na taki zakup milenialsi, czyli osoby między 25. a 34. rokiem życia. W tej grupie wiekowej liczba klientów wzrosła trzykrotnie kwartał do kwartału. Marcin Wituś podkreśla, że globalnie wciąż niewielka liczba inwestorów miała możliwość spróbować swoich sił na rynku kryptowalut. Przeszkodą bywają pewne ograniczenia kompetencyjne. Brakuje im wiedzy, w jaki sposób nabyć kryptowaluty czy też jak bezpiecznie je przechowywać. – W Stanach Zjednoczonych istnieje fundusz inwestycyjny Grayscale, który obecnie zarządza aktywami o wartości ponad 60 mld dol. Za jego pośrednictwem każdy Amerykanin może zainwestować w sposób podobny do tradycyjnego, tzn. fundusz w imieniu klienta nabywa bitcoiny czy też ethery i przechowuje je. W Europie jeszcze nie ma takich rozwiązań – wyjaśnia prezes Geco.one.

Kryptowaluty: Bitcoin cyfrowym złotem

Film Ala za newseria.pl - 30 Kwietnia 2021 godz. 8:04
– Bitcoin jest dziś alternatywą dla złota, atrakcyjną formą przechowywania kapitału, która pozwala uciec od procesów inflacyjnych – uważa Marcin Wituś, prezes platformy Geco.one. Najpopularniejsza cyfrowa waluta w zeszłym tygodniu ustanowiła nowy rekord wartości, podobnie jak ethereum, czyli wicelider rankingu kryptowalut pod względem kapitalizacji. – Bitcoin jest dziś traktowany jako aktywo do przechowywania wartości, dlatego zyskał miano cyfrowego złota. Każdy chce posiadać bitcoina z uwagi na to, że obserwujemy duże procesy inflacyjne dla zwykłej gotówki, duży dodruk gotówki i każdy szuka trochę alokacji kapitału właśnie po to, żeby uciec od inflacji. Właśnie na tym zyskał bitcoin. Inwestycje w złoto są problematyczne, ponieważ trzeba je gdzieś przechowywać, ciężko jest je sprzedać i zawsze są jakieś ryzyka z tym związane. Natomiast bitcoina łatwo można kupić, łatwo sprzedać i jeśli ktoś ma minimum wiedzy na ten temat, to sobie z tym poradzi – mówi agencji Newseria Biznes Marcin Wituś. W ubiegłym tygodniu cena najpopularniejszej kryptowaluty ustanowiła nowy rekord, osiągając w środę poziom zbliżony do 65 tys. dol. Jednak już w sobotę cena zaczęła spadać, a w niedzielę BTC taniał nawet o ponad 15 proc., do poziomu 51,7 tys. dol. Z kolei ethereum – po szczytach notowań z ostatniego tygodnia, kiedy cena zbliżyła się nawet do 2,5 tys. dol. – zaliczył w niedzielę prawie 18-proc. stratę. Obie kryptowaluty opierają się na technologii blockchain, różnią się jednak zastosowaniem – bitcoinami można handlować na otwartym rynku lub użyczać moc obliczeniową swojego komputera w sieci i uzyskać za to wynagrodzenie, natomiast ethereum – jak wyjaśnia Geco.one – jest najpopularniejszą platformą do budowania projektów blockchainowych i tworzenia zdecentralizowanych aplikacji. W przeciwieństwie do bitcoina nie ma granicznej liczby eteru, która może pojawić się na rynku. – Ether został stworzony przede wszystkim do przetwarzania transakcji i tworzenia smartkontraktów. Tak naprawdę do dziś wykorzystywany jest właśnie w tym celu – wyjaśnia ekspert. – Te dwie kryptowaluty są największe na rynku. Bitcoin cały czas jest numerem jeden, ale część osób twierdzi, że ether ma szansę go przegonić. Uważam jednak, że BTC zawsze pozostanie liderem, ponieważ jest pewnym wyznacznikiem całego tego rynku i jego wzrosty napędzają rynek altcoinów. Zdaniem popularnego analityka i tradera kryptowalutowego Scotta Melkera ethereum może w tym roku przyćmić BTC pod względem procentowych wzrostów. Tak też było w ubiegłym roku – jak podaje platforma Geco.one, w ciągu ostatnich 12 miesięcy bitcoin podrożał o 1000 proc., a ethereum – o 1200 proc. Obie kryptowaluty niezmiennie pozostają na pierwszych miejscach pod względem kapitalizacji rynkowej. Według CoinMarketCap kapitalizacja BTC przekracza 1 bln dol., a ethereum – 246 mld dol. Trzeci na podium jest Binance Coin (BNB), którego kapitalizacja rynkowa jest sporo niższa i przekracza w tej chwili 72 mld dol. – Inne waluty nie są zagrożeniem dla bitcoina i ethera, ponieważ na rynku jest na tyle dużo kapitału, że każdy projekt staje się wartościowy. Przez to, że dwie główne kryptowaluty mają tak dużą wartość, bardzo często inwestorzy przenoszą część swoich zysków, aktywów w mniejsze projekty, które mają szansę na wzrosty, czyli dają dużo większe pomnożenie kapitału aniżeli bitcoin czy ether – podkreśla prezes Geco.one, cyfrowej platformy obrotu instrumentami pochodnymi w kryptowalutach Czynnikiem, który przyczynił się do ostatnich wzrostów na rynku cyfrowych walut, była m.in. upowszechniająca się akceptacja bitcoina przez instytucje finansowe i dużych graczy takich jak Elon Musk – Tesla niedawno wprowadziła płatności w kryptowalucie za jej samochody. Rosnąca popularność cyfrowych aktywów powoduje jednak zwiększoną czujność po stronie banków centralnych i rządów. Od 30 kwietnia bank centralny w Turcji całkowicie zakaże płatności w kryptowalutach, argumentując, że ich anonimowość sprzyja nielegalnym działaniom. Takie kroki zapowiadały też władze Indii. Kryptowalutom przygląda się również amerykański Departament Skarbu. Te niepotwierdzone jeszcze pogłoski, że zamierza on podjąć walkę z praniem pieniędzy na tym rynku i oskarżyć kilka instytucji o wykorzystanie cyfrowych aktywów w nielegalnych celach, przyczyniło się do niedzielnej korekty. Przed dużymi wahaniami notowań ostrzegał wielokrotnie także polski KNF.