Koszalin, Poland
KATEGORIA

Wideo

Uwaga kierowcy! Zmiana oznakowania na ul. Gnieźnieńskiej. Teren zabudowany przesunięty dalej

Film Art, foto i film Art - 29 Listopada 2025 godz. 15:10
Kierowcy poruszający się ulicą Gnieźnieńską powinni zachować szczególną uwagę. Na tym popularnym wjeździe do Koszalina wprowadzono istotną zmianę w oznakowaniu, która może mieć wpływ zarówno na komfort jazdy, jak i na wysokość ewentualnych mandatów. Dotychczas teren zabudowany kończył się tuż za dobrze znaną wśród kierowców stacją transformatorową, miejscem, gdzie często można było spotkać patrol drogówki prowadzący pomiary prędkości. Wielu kierowców traktowało to miejsce jako naturalny sygnał do przyspieszenia. Od teraz jednak sytuacja wygląda inaczej. Znak końca terenu zabudowanego przesunięto znacznie dalej — aż w okolice stacji Grupa DBK Koszalin.  Zmiana oznacza, że na dłuższym odcinku obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Kierowcy, którzy przyzwyczaili się do wcześniejszego zakończenia terenu zabudowanego, mogą nieświadomie popełniać wykroczenie. Dlaczego to ważne? Odcinek ten jest intensywnie uczęszczany przez pojazdy ciężarowe i dostawcze, w rejonie znajdują się wjazdy do zakładów i firm, zwiększony ruch lokalny wymaga spowolnienia pojazdów dla bezpieczeństwa wszystkich użytkowników drogi. Policja przypomina, że nieznajomość nowych oznaczeń nie zwalnia z odpowiedzialności, a pomiary prędkości w tym miejscu mogą być kontynuowane. Apel do kierowców Zwracajcie uwagę na nowe znaki i nie sugerujcie się dawnymi przyzwyczajeniami. Kilkadziesiąt metrów różnicy może przesądzić o uniknięciu punktów karnych czy mandatu, ale przede wszystkim — o poprawie bezpieczeństwa na jednym z ważniejszych odcinków wjazdowych do miasta.

Koszalin na sportowej mapie Polski. Prezydent Tomasz Sobieraj wyróżniony przez Polską Siatkówkę. Waleczne serca z Koszalina

Film Art, film FB/Tomasz Sobieraj - 27 Listopada 2025 godz. 22:16
Prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj uczestniczył w uroczystym podsumowaniu reprezentacyjnego sezonu 2025 Polskiej Siatkówki. Podczas wydarzenia, zorganizowanego przez Polski Związek Piłki Siatkowej, prezydent odebrał wyjątkowe wyróżnienie za współpracę i wspieranie rozwoju siatkówki w regionie. W trakcie wydarzenia Koszalin  otrzymał wyróżnienie za świetną współpracę i organizację I Międzypaństwowego Turnieju o Puchar Prezydenta Koszalina, który odbył się w maju tego roku w naszym obiekcie. Odebrać wyróżnienie z rąk Sebastiana Świderskiego i Nikoli Grbicia bezcenne...  Jak podkreślił Sobieraj, to wyróżnienie jest nie tylko zaszczytem, lecz także zobowiązaniem do dalszych działań na rzecz sportu w Koszalinie. — Serdecznie dziękuję Prezesowi PZPS, panu Sebastianowi Świderskiemu, za zaproszenie oraz dotychczasową współpracę. Nasze relacje z Polską Siatkówką rozwijają się coraz prężniej. Wierzę, że rok 2026 przyniesie kolejne wydarzenia i projekty wzmacniające pozycję Koszalina na siatkarskiej mapie kraju — powiedział prezydent Sobieraj. Spotkanie stało się okazją do rozmowy o potencjale miasta, które coraz śmielej sięga po organizację wydarzeń sportowych o charakterze krajowym i międzynarodowym. Koszalin — miasto sportu młodzieżowego Wyróżnienie dla prezydenta wpisuje się w szerszy obraz sportowego Koszalina. Opublikowana właśnie klasyfikacja Systemu Sportu Młodzieżowego ponownie potwierdziła, że miasto należy do regionalnych liderów w szkoleniu młodych sportowców. Sporty walki — siła Koszalina Podium, podobnie jak w poprzednich latach, zdominowały sekcje od lat wyróżniające się świetnym szkoleniem. To kluby szkolące w takich dyscyplinach jak zapasy, boks i judo. To te dyscypliny przyciągają najwięcej młodzieży i generują największą liczbę punktów w SSM. Tradycje sportów walki w Koszalinie są wyjątkowo silne, a lokalni trenerzy systematycznie wychowują kolejne pokolenia zawodników odnoszących sukcesy w skali kraju. Mocni indywidualiści — lekkoatletyka, pływanie, szachy. Lekkoatleci regularnie zdobywają punkty w zawodach rangi mistrzowskiej. Pływacy prezentują stabilny, wysoki poziom. Szachiści mimo dyskretniejszego charakteru dyscypliny stale dokładają cenne punkty. Szeroka oferta sportowa sprzyja rozwojowi młodych talentów w wielu dziedzinach. Zespołowość także procentuje W nauczaniu sportowym Koszalina coraz mocniej zaznaczają się także dyscypliny zespołowe. Piłka ręczna i koszykówka regularnie uzupełniają dorobek punktowy, pokazując, że także w sportach drużynowych miasto ma solidne podstawy i dobre szkolenie. Owoc ciężkiej pracy i zaangażowania Jak podkreślają trenerzy, wyniki koszalińskich klubów to efekt tysięcy godzin pracy, często wykonywanej bez rozgłosu, w salach treningowych, szkołach, halach i na boiskach. Za sukcesami stoją: lata konsekwentnej pracy szkoleniowców, ambicja i determinacja młodych zawodników, wsparcie rodziców i społeczności klubowych oraz rozwijająca się infrastruktura sportowa. To właśnie połączenie pasji, zaangażowania i odpowiedniego zaplecza sprawia, że Koszalin jest dziś jednym z najbardziej rozwojowych ośrodków sportu młodzieżowego w regionie. Koszalin — miasto walecznych serc Siatkarskie wyróżnienie, doskonałe wyniki młodzieży i dynamicznie rozwijająca się infrastruktura sportowa sprawiają, że Koszalin z powodzeniem umacnia swoją pozycję jako miasto ludzi aktywnych, ambitnych i gotowych do walki o kolejne sukcesy. Waleczne serca koszalińskich sportowców pokazują, że przyszłość miejscowego sportu rysuje się wyjątkowo obiecująco — zarówno na parkietach, w ringach i na matach, jak i wśród młodych talentów, które już dziś trenują w lokalnych klubach.  

PREMIERA W KINIE KRYTERIUM! „Uwierz w Mikołaja 2. Gramy!” – świąteczny hit powraca na wielkie ekrany

Film Ala za CK 105 Koszalin - 27 Listopada 2025 godz. 18:56
Święta zbliżają się wielkimi krokami, a wraz z nimi do kin powraca film, który ma szansę ponownie podbić serca widzów w całej Polsce. Już 28 listopada w koszalińskim Kino Kryterium odbędzie się premiera kontynuacji niezwykle popularnej produkcji „Uwierz w Mikołaja”. Druga część, zatytułowana „Uwierz w Mikołaja 2. Gramy!”, to pełna ciepła, humoru i wzruszeń współczesna opowieść wigilijna, która idealnie wpisuje się w klimat nadchodzącego sezonu świątecznego. Powrót magii, która skradła serca widzów Pierwszy film – oparty na bestsellerowej powieści Magdaleny Witkiewicz – okazał się ogromnym sukcesem i przyciągnął do kin ponad 690 tysięcy widzów, utrzymywał się ponad 20 dni w TOP 10 Netflix, a jego telewizyjna premiera zgromadziła blisko milion widzów. Kontynuacja ma wszelkie zadatki na to, by powtórzyć – a może nawet przebić – ten wynik. Co wydarzy się w „Uwierz w Mikołaja 2”? Nowa część rozpoczyna się tuż przed świętami. Ania i Robert biorą ślub i wyjeżdżają na krótką podróż poślubną, zostawiając małą Zosię pod opieką ukochanej babci Sabinki. Niespodziewanie seniorka trafia do szpitala, co staje się początkiem pełnej emocji i determinacji wyprawy dziewczynki. Przekonana, że jedyną osobą, która może uratować babcię, jest prawdziwy Święty Mikołaj, Zosia wyrusza w podróż na drugi koniec Polski. Jej historia przeplata się z losami innych bohaterów Aldony, złej macochy marzącej o telewizyjnej karierze za wszelką cenę oraz tajemniczego Aleksandra, który niespodziewanie pojawia się w Domu Seniora „Happy End”, przynosząc ze sobą nowe emocje i zagadki. Film łączy w sobie dowcip, wzruszenia oraz świąteczne przesłanie, tworząc idealną propozycję dla rodzin, par i widzów w każdym wieku. Gwiazdy na ekranie Produkcję ponownie wyreżyserowała Anna Wieczur, a na ekranie zobaczymy plejadę polskich aktorów, m.in.:Dorotę Kolak, Cezarego Żaka, Martę Lipińską, Teresę Lipowską, Antoniego Pawlickiego, Agnieszkę Więdłochę, Olgierda Łukaszewicza, Michalinę Sosnę, Aleksandrę Grabowską, Grzegorza Daukszewicza, Dorotę Stalińską, Ewę Szykulską, Izabellę Olejnik, Krystynę Tkacz i Wiktorię Nowak. Specjalny udział w filmie mają również Bracia Golec i Mikołaj Roznerski, co z pewnością ucieszy fanów świątecznego kina i polskiej sceny muzycznej. Seanse w Koszalinie Od 28 listopada film będzie regularnie wyświetlany w Kino Kryterium. Dodatkowo specjalny pokaz w ramach cyklu SZMINKA MOVIE odbędzie się 18 grudnia.  Bilety na stronie:  www.ck105.koszalin.pl/kino-kryterium „Uwierz w Mikołaja 2. Gramy!” to wzruszająca, ciepła i pełna humoru opowieść o rodzinie, miłości, odwadze i magii świąt, która przypomina, że w najpiękniejszym czasie roku dobro zawsze znajduje drogę do serc. Święta zaczynają się w kinie — a Koszalin może zanurzyć się w tej magii już dziś! 

Agnieszka Lis – koszalinianka z pasją do pisania i muzyki. Z Koszalina na literackie salony

Film Ala, film: YT, foto FB/Agnieszka Lis - 26 Listopada 2025 godz. 13:07
Gdy pierwsze świąteczne światła zaczynają rozjaśniać listopadowe wieczory, do kin wchodzi historia, która pachnie cynamonem, marzeniami i… odrobiną magii. „Piernikowe serce” – filmowa adaptacja bestsellerowej „Marcepanowej miłości” autorstwa koszalińskiej pisarki Agnieszki Lis – zapowiada się na jedną z najcieplejszych premier sezonu. Pod okiem Piotra Wereśniaka, z udziałem Małgorzaty Sochy, Barbary Kurdej-Szatan i Mikołaja Roznerskiego, na wielkim ekranie ożyje opowieść, która udowadnia, że nawet w najbardziej zabieganym czasie można odnaleźć to, co w życiu najsłodsze. Już 28 listopada święta rozpoczną się wcześniej – w kinach w całej Polsce. „Piernikowe serce” – film, który pachnie domem. I literaturą z Koszalina Świąteczne historie mają w sobie coś, co od razu otula człowieka ciepłem. Tak jak kuchnia wigilijnego wieczoru, gdzie zapach pierników miesza się z niecierpliwym oczekiwaniem na to, co dobre. Taki właśnie klimat ma „Piernikowe serce” – filmowa adaptacja powieści „Marcepanowa miłość” Agnieszki Lis, która 28 listopada trafi do polskich kin. To opowieść o rodzinie, która musi na nowo nauczyć się słuchać siebie nawzajem, o sile przebaczenia i o tym, że nawet krucha rodzinna więź potrafi odzyskać swoją dawną moc. Produkcja zapowiada się jako pełna emocji, lekkości i humoru świąteczna podróż, która ma szansę poruszyć serca widzów w każdym wieku. A jednocześnie jest to ważny moment dla samej autorki – bo po raz pierwszy jej literatura została przeniesiona na duży ekran. Koszalińska pisarka trafia w ten sposób do jeszcze szerszej publiczności, udowadniając, że ciepłe, ludzkie historie z Pomorza mogą zachwycać całą Polskę. Z Koszalina na kinowe i literackie salony Agnieszka Lis wielokrotnie podkreśla, że Koszalin jest jej duchowym domem — miejscem, które ją ukształtowało i które wciąż powraca w jej twórczości jak melodia z lat młodości. Mimo że od lat mieszka pod Warszawą, jej bohaterowie często spacerują koszalińskimi ulicami, a w powieściach można wyczuć tę szczególną czułość wobec rodzinnego miasta. Nic dziwnego — Lis to twórczyni niezwykle wszechstronna. Pianistka z wykształcenia, dziennikarka z pasji i pisarka z powołania. Debiutowała w literaturze dziecięcej, a dziś ma na koncie ponad 30 książek: od powieści obyczajowych, przez historie społeczne, aż po kryminały i thrillery. Łączy gatunki z niezwykłą swobodą, ale zawsze dba o to, by w centrum pozostawał człowiek — zagubiony, poszukujący, pełen uczuć, czasem połamany, ale zawsze zdolny do zmiany. Od marcepanu do piernika — świąteczna opowieść, która żyje własnym rytmem „Marcepanowa miłość” to jedna z najbardziej wzruszających powieści w dorobku Lis. Historia rodziny, która podczas wigilijnej kolacji konfrontuje się z zalegającymi latami emocjami, z tajemnicami i z ranami, które pozornie dawno się zabliźniły. To opowieść pełna światła, ale też prawdy — nie tej cukierkowej, lecz takiej, która prowadzi do pojednania. Nic dziwnego, że książka zachwyciła również filmowców. A jeszcze bardziej zaskakująca jest historia samej ekranizacji — producent natknął się na powieść przypadkiem, kupując ją na poczcie. Po kilku dniach lektury wiedział już, że ta historia zasługuje na ekran. Tak narodził się pomysł na „Piernikowe serce”. Reżyserię powierzono Piotrowi Wereśniakowi, znanemu z talentu do komedii i kina familijnego. W obsadzie pojawiły się popularne nazwiska – Małgorzata Socha, Barbara Kurdej-Szatan, Olga Bołądź i Mikołaj Roznerski. Razem tworzą barwną, energiczną i szczerą opowieść o rodzinie, którą widzowie mogliby bez trudu odnaleźć… wśród swoich znajomych, a może i w sobie samych. Pisarka, która gra na wielu emocjonalnych strunach Agnieszka Lis nie jest autorką jednego gatunku. Jest autorką uniwersalnych przeżyć. W jej dorobku znajdują się książki pełne ciepła („Kawiarnia pełna marzeń”, „Huśtawka”), jak i powieści mroczniejsze, osadzone w lokalnych realiach Pomorza. Jej praca pisarska została doceniona m.in. odznaką „Zasłużony dla Kultury Polskiej”. Jest aktywną członkinią środowiska literackiego, a w ostatnich latach zadebiutowała również jako dramatopisarka. Wszystko to sprawia, że jej twórczość jest rozpoznawalna i głęboka. A jednocześnie — bliska ludziom. To właśnie ta bliskość sprawiła, że „Marcepanowa miłość” tak łatwo trafiła na ekran. Jej bohaterowie są niedoskonali, ale prawdziwi. Ich konflikty — ludzkie. A ich miłość — krucha, ale odradzająca się jak co roku świąteczne światełka w oknach. Świąteczne kino z koszalińską duszą Premiera „Piernikowego serca” to nie tylko filmowe wydarzenie, ale także piękny moment dla rodzinnego miasta autorki. Koszalin zyskał kolejny powód do dumy — jego literacka ambasadorka pokazuje, że lokalne historie mogą z powodzeniem wkraczać na ogólnopolskie sceny artystyczne. A sama Agnieszka Lis? Wciąż pisze, wciąż tworzy, wciąż eksperymentuje. Bo — jak mówi — każda historia zasługuje na swoją melodię. I na swoją publiczność. Teraz także kinową.

Skrzynka na listy do Świętego Mikołaja czekać będzie na małych i dużych marzycieli!

Film Ala za CK 105 Koszalin - 26 Listopada 2025 godz. 10:18
W Koszalinie czekamy na jedną najbardziej wyczekiwanych świątecznych tradycji. W Zagrodzie Świętego Mikołaja podczas Jarmarku Bożonarodzeniowego pojawi się specjalna Skrzynka na Listy do Św. Mikołaja, do której dzieci — a także dorośli! — będą mogą wrzucać swoje marzenia zapisane na papierze. Skrzynka będzie dostępna do najbliższej soboty, dlatego warto pospieszyć się z przygotowaniem listu. Organizatorzy zachęcają, by każdy, kto chce wziąć udział w zabawie, pamiętał o umieszczeniu w liście czterech podstawowych informacji: imię, nazwisko,, wiek i numer kontaktowy. To ważne, ponieważ już w niedzielę spośród wszystkich nadesłanych listów wybrane zostaną osoby, które otrzymają specjalne nagrody od Mikołaja. To wyjątkowa okazja, by nie tylko podzielić się swoimi świątecznymi życzeniami, ale też poczuć odrobinę magicznego dreszczyku. Jarmark Bożonarodzeniowy coraz bliżej Skrzynka na listy to jeden z elementów przygotowań do Jarmarku Bożonarodzeniowego, który w tym roku odbędzie się w dniach 18–21 grudnia 2025 r. w parku przy Amfiteatrze w Koszalinie. Przed nami cztery dni świątecznego klimatu, atrakcji i wspólnego spędzania czasu. Na gości będą czekać stoiska z dekoracjami świątecznymi, unikatowe rękodzieło lokalnych twórców, regionalne smakołyki i produkty lokalnych wystawców, animacje, koncerty i atrakcje dla całych rodzin.  Organizatorami wydarzenia są: Koszalin Centrum Pomorza, Centrum Kultury 105 oraz Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa OT Koszalin. Magia Świąt zaczyna się od marzeń Skrzynka na listy to nie tylko zabawa — to sposób, by wprowadzić najmłodszych w atmosferę zbliżających się Świąt, pobudzić ich wyobraźnię i przypomnieć, że magia Bożego Narodzenia wciąż jest żywa. Każdy list to inna historia, inne marzenie i inny uśmiech, który być może już wkrótce spełni sam Święty Mikołaj.  

2 mln skrajnie ubogich ludzi w Polsce. Kim są? Jak żyją? O czym marzą? Szlachetna Paczka z nowym Raportem o biedzie – Biedańsk 2025

Film Ala za Szlachetna Paczka - 25 Listopada 2025 godz. 14:29
„Nie zemdleję dziś w pracy. Nie zemdleję z głodu. To jest tylko w mojej głowie” – powtarza pani Zofia. „Może te nogi nie działają, ale wciąż czują ból. Czasami myślę, że gdybym je stracił, byłyby o dwa problemy mniej” – mówi pan Bogdan. „Pawełek zaczął sprzedawać swoje zabawki, żebym miała za co kupić leki dla jego taty” – wzdycha pani Mariola. Szlachetna Paczka publikuje nowy Raport o biedzie, w którym sprawdza, co zmieniło się wśród ludzi żyjących w skrajnym ubóstwie względem poprzedniego roku. Biedańsk jest fikcyjnym miastem-symbolem, ale historie takich osób jak pani Zofia, Mariola czy pan Bogdan są prawdziwe. By opowiedzieć o problemie i skali biedy w Polsce, autorzy publikacji sięgają po metaforę Biedańska. Gdyby w tej hipotetycznej metropolii zebrano wszystkich Polaków żyjących w skrajnym ubóstwie, Biedańsk byłby największym miastem w naszym kraju. Dane są alarmujące, bo choć liczba skrajnie ubogich rok do roku zmniejszyła się, to przybyło Polaków żyjących w tzw. ubóstwie relatywnym, co oznacza, że bieda w Polsce ma dzisiaj rozmiary aglomeracji na miarę Madrytu czy Toronto.     Kim są mieszkańcy Biedańska?   – Nigdy bym nie pomyślała, że moje życie będzie kiedyś warte trzy kilo marchewki. Tyle mam na jeden dzień z ciężko chorą od urodzenia córką: 10 zł i 47 gr – komentuje wysokość zasiłku pani Grażyna. Jej mąż umarł i sama opiekuje się córką. – Poszłabym do tego urzędu, co mi to przyznał, położyła te pieniądze na stole i zapytała: Co mam kupić, jedzenie czy leki? – dodaje. I od razu przeprasza, że tak gorzko, ale nie ma komu się wyżalić. Przed córką zawsze stara się uśmiechać, by wspólnie spędzone przez kobiety chwile były mimo wszystko szczęśliwe.    Pani Zdzisława od dwudziestu lat śpi pod tą samą powycieraną kołdrą, z której sypie się pierze. 79-latka mówi, że nie umie się z nią pożegnać właśnie dlatego, że jeszcze niedawno spała pod nią razem z mężem. Pan Antoni zmarł dwa lata temu i trudno jej pogodzić się z odejściem miłości życia. Prawda jest jednak taka, że choćby pani Zdzisława chciała, nie ma za co kupić nowej pościeli. Jej życie uzależnione jest od 964 zł. Część tej kwoty przeznacza na pomnik, który chce postawić mężowi na cmentarzu. – To teraz będzie nasz dom, jak już mnie do siebie weźmie – opowiada.     Wejdź na www.szlachetnapaczka.pl i wybierz rodzinę, której przygotujesz Paczkę. Dzięki Twojemu wsparciu, kolejne osoby dostaną szansę na opuszczenie Miasta Biedy.     Życie nie oszczędza też pana Stefana, który mieszka w komórce – dawniej pełniącej funkcje schowka na miotły. – Przynajmniej jest ciepło, bo obok idzie pion grzewczy. Mogę tu spać w zamian za drobne roboty na podwórku, grabię liście, odśnieżam. Dostałem nawet własny klucz i wstawiłem tu sobie stary fotel, na którym śpię – opowiada mężczyzna. Czy szuka pracy? Tak, ale nikt nie chce go zatrudnić, każdy przegania. Dlatego najczęściej pomaga swojej 80-letniej sąsiadce pani Zosi, która odpłaca się talerzem zupy lub kanapką, o ile sama ma co jeść.    Co się zmieniło, czyli Aglomeracja Biedańska    Liczba osób skrajnie ubogich zmniejszyła się rok do roku z 6,6 proc. do 5,2 proc. Z Biedańska wyjechał co czwarty mieszkaniec, a pomimo tego nadal pozostaje on największym miastem w Polsce. –Paradoks polega na tym, że Polska – kraj zaliczany dziś do 20 najbogatszych państw świata – wciąż zmaga się z ubóstwem, bezdomnością, brakiem dostępu do leczenia i edukacji. To pokazuje, że rozwój gospodarczy nie zawsze idzie w parze z rozwojem społecznym. Być może więc największym problemem nie są same nierówności, lecz to, jak bardzo się do nich przyzwyczailiśmy – mówi Joanna Sadzik, prezeska Stowarzyszenia WIOSNA, które organizuje Szlachetną Paczkę.     W cieniu Biedańska, na jego przedmieściach, żyje jeszcze kilka milionów osób już nie skrajnie ubogich, ale zaliczanych do tzw. grupy relatywnie ubogich. To mieszkańcy „biedańskiego obwarzanka”, który tworzą fikcyjne miejscowości: Niedosyt, Podkreska i Chorowite. Doświadczają biedy, ale trochę bardziej znośnej. Takiej, którą da się jeszcze jakoś załatać samemu, przenosząc skromny budżet z jednej kupki na drugą. To jak zapożyczanie się u samego siebie – kosztem zdrowia, uczucia sytości, poczucia własnej wartości. Może lodówka nie świeci na co dzień pustkami, ale nie wystarcza już na edukację dzieci. Może zdrowie dopisuje, ale codziennie ryzykujesz jego stan ubraniami niedostosowanymi do pory roku.     Sumując te wszystkie liczby, widzimy, że bieda w Polsce ma dzisiaj rozmiary aglomeracji na miarę Madrytu czy Toronto. To łącznie około 5 mln osób, którzy na różne sposoby i w różnym wymiarze doświadczają ubóstwa.    Zbyt bogaci, zbyt biedni – 1 mln Polaków   Kolejny rok obserwujemy szarą strefę biedy – ponad 1 mln Polaków, którzy są zbyt bogaci, by kwalifikować się na pomoc społeczną, ale zbyt biedni, by godnie żyć. Wśród mieszkańców Biedańska ponad 400 tysięcy to seniorzy pobierający często emerytury niższe niż te minimalne. 364 tys. to dzieci – żyjące już nie tylko w wielodzietnych rodzinach. To też gospodarstwa domowe, w których jest przynajmniej jedna osoba z niepełnosprawnością. To również osoby, które nie mogą utrzymywać się z pracy i korzystają z pomocy socjalnej.     Za każdą liczbą kryje się prawdziwa i bolesna historia ludzi, których Szlachetna Paczka zna z imienia. Od 25 lat widzi, opisuje i odwiedza Biedańsk, by nieść realną pomoc. Tegoroczny Raport o biedzie jest zaproszeniem, by dać się oprowadzić po mieście, poruszyć losem jego prawdziwych mieszkańców i pomóc w zmianie na dobre. Bo ze wszystkich rzeczy, na które nie stać mieszkańców Biedańska, nadzieja jest być może tą najcenniejszą – apelują autorzy tegorocznego raportu.      Wejdź na www.szlachetnapaczka.pl i wybierz rodzinę. Dzięki Twojemu wsparciu, kolejne osoby dostaną szansę na opuszczenie Miasta Biedy.