Koszalin, Poland
KATEGORIA

Wideo

Policyjne wideorejestratory nagrały zachowania nieodpowiedzialnych kierowców. Objęły ich już stawki z nowego taryfikatora

Film Ala za policja.pl - 5 Stycznia 2022 godz. 7:35
Od 1 stycznia 2022 roku weszła w życie nowelizacja przepisów zaostrzająca kary dla sprawców wykroczeń drogowych. Nowe regulacje prawne mają na celu m.in. zwiększenie bezpieczeństwa na drogach miast i powiatów. Zwiększonych kwot mandatów, muszą obawiać się przede wszystkim kierowcy, którzy nagminnie naruszają przepisy i powodują tym samym zagrożenie dla siebie oraz innych uczestników ruchu. Dolnośląscy policjanci z grupy ,,SPEED’’ już w pierwszych dniach obowiązywania zmian, ujawnili przypadki skrajnej nieodpowiedzialności kierowców i zastosowali wobec nich postępowania mandatowe. Sytuacje te zarejestrowały kamery z policyjnego wideorejestratora. Nowelizacja prawa o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw obowiązuje od 1 stycznia 2022 roku. Podwyższone zostały górne wysokości grzywny, którą na nieodpowiedzialnego kierowcę może nałożyć sąd, z 5 do 30 tysięcy złotych. Zwiększyły się także wysokości mandatów, jakie nałożyć mogą policjanci, z 500 złotych do 5 tysięcy złotych, a przy zbiegu wykroczeń, kwota ta może wzrosnąć nawet do 6 tysięcy złotych. Kompletna treść rozporządzenia wraz z nowym taryfikatorem znajduje się na stronie internetowej https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20210002484/O/D20212484.pdf   Funkcjonariusze grupy ,,SPEED’’ z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, już w pierwszych dniach obowiązywania zmian, ujawnili przypadki skrajne nieodpowiedzialnych zachowań kierowców na drogach. Sytuacje te zarejestrowały policyjne kamery, a wobec sprawców zastosowano postępowanie mandatowe zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami. Były to mandaty w kwocie 2500 złotych, a do indywidualnych kont kierowców dopisanych zostało także 10 punktów karnych. Rekordzistka jechała osobowym Audi po drodze S5, z prędkością 204 km/h, a dopuszczalna prędkość na tym odcinku, to 120 km/h. Tłumaczeniem była potrzeba szybkiego skorzystania z toalety. Sytuacja ta zakończyła się mandatem w wysokości 2500 złotych oraz 10 punktami karnymi - na szczęście zachowywanie kierującej, nie doprowadziło do kolejnej tragedii na drodze. Kolejne ujawnione przez dolnośląskich policjantów wykroczenie, również dotyczyło przekroczenia prędkości. Tym razem kierowca BMW jadąc drogą A8, nie stosował się do znaku B-33, ograniczającego prędkość do 80 km/h i pędził 153 km/h. Mężczyzna ten wraz z pasażerami śpieszył się na konferencję biznesową. Przyznał się do popełnienia wykroczenia, a tym samym stworzenia zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu i przyjął mandat w wysokości 2500 złotych. Do jego indywidualnego konta zostało także dopisanych 10 punktów karnych. Kilka godzin później na odcinku drogi S8, funkcjonariusze zauważyli kierowcę osobowego Mercedesa, który w miejscu, gdzie można przemieszczać się z prędkością 120 km/h, jechał ponad 200 km/h. Rozmawiając z policjantami podczas kontroli, mężczyzna przyznał, że myślał o nowych stawkach mandatów, ale jednak nie przeszkodziło mu to, aby podróżować z taką prędkością wraz ze swoją rodziną. Interwencja zakończyła się mandatem w wysokości 2500 złotych oraz 10 punktami karnymi. Nadmierna lub niedostosowana do warunków pogodowych prędkość, to nadal główna przyczyna wypadków na drogach, dlatego też policjanci apelują ponownie o rozsądek i rozwagę podczas podróży. Czasami lepiej przyjechać do miejsca docelowego 10 minut później, ale bezpiecznie.

Serwis BMW i MINI Bońkowscy już od stycznia w Koszalinie

Film Ala za Dealer BMW Bońkowscy Szczecin - 28 Grudnia 2021 godz. 6:06
Od stycznia koszaliński Autoryzowany Dealer Opel Dowbusz zmieni się w Serwis BMW i MINI Bońkowscy. Z branżą motoryzacyjną firma Dealer BMW Bońkowscy jest związana od początku lat 90-tych. Doświadczenie zdobywała w dwóch bardzo popularnych, jak na owe czasy markach – Fiat i Opel, a także w samochodach ciężarowych IVECO. W 2003 roku połączyła swoje siły oraz doświadczenie handlowo - serwisowe i uruchomiła stację dealerską marki Toyota w Poznaniu. Całą wiedzę zaimplementowała w nowo powstały obiekt, a także, co ważniejsze - w mądrych i ambitnych ludzi, z którymi chciała realizować życiowe pasje. Dealer BMW Bońkowscy obecny jest w Szczecinie od 2007 r. Przez ten okres zbudował silną markę emocjonalnie związaną z całym województwem. W 2019 roku otworzył kolejny salon, tym razem w Gorzowie Wlkp. Od grudnia 2020 roku działa salon BMW Bońkowscy w Szczecinie, przy ul. Hangarowej 17. W ofercie znajduje się pełna gama modeli marek BMW, MINI oraz motocykli BMW Motorrad. 

Przepisy Polskiego Ładu komplikują system podatkowy. Oznaczają więcej obowiązków dla pracodawców

Film Ala za Newseria.pl - 28 Grudnia 2021 godz. 5:52
Polski Ład wprowadzi wyższą kwotę wolną od podatku, nowe ulgi podatkowe czy reformę składki zdrowotnej. Zyskają najmniej zarabiający i 90 proc. emerytów i rencistów. Stracą jednak emeryci, których świadczenie wynosi 5 tys. zł brutto lub więcej. – Tego typu działania podważają zaufanie do państwa. Nie wiemy, jaki będzie kolejny ruch i czy tym, którzy mają wysoką emeryturę, nie przyjdzie płacić jeszcze wyższych podatków – mówi dr Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego. – Pracodawcy dzisiaj narzekają na to, że mają mnóstwo obowiązków administracyjnych, z których będą musieli się już lada moment wywiązywać. To przede wszystkim zmiany dotyczące systemów kadrowo-płacowych, w jakiej wysokości i od kogo liczyć pełną składkę zdrowotną, w kwotę wolną od podatku czy kwotę zmniejszającą podatek dochodowy, także w jaki sposób uznawać ulgę dla klasy średniej – mówi agencji Newseria Biznes dr Antoni Kolek.Kwota wolna od podatku od 2022 roku będzie jednolita i wyniesie 30 tys. zł w skali roku. Osoby, które zarabiają mniej, w ogóle nie zapłacą podatku. Z drugiej strony nowe przepisy likwidują możliwość odliczenia składki zdrowotnej od podatku. Ulga dla klasy średniej złagodzi skutki zmian w składce zdrowotnej, dlatego pensje netto osób zarabiających na etacie 5701-11 141 zł brutto nie będą niższe.Więcej osób będzie też mogło korzystać z zerowego PIT-u – dotychczas mogły osoby do 26. roku życia. Teraz zwolnione z podatku będą też dochody pracujących emerytów, którzy mimo nabycia uprawnień nie pobierają świadczenia, przychody rodzin z przynajmniej czwórką dzieci oraz osób, które zmienią rezydencję podatkową (ulga na powrót).– Te osoby będą korzystały z zerowego PIT-u, co dla pracodawców oznacza dodatkowe zobowiązania administracyjne, bo będą musieli przyjąć odpowiednie oświadczenie, w odpowiedni sposób rozliczać wynagrodzenia. Oczywiście podatkowo będzie to korzystne dla tych osób, które z tego skorzystają, ale dla pracodawców to będą dodatkowe obowiązki administracyjne, które już od stycznia będą musieli co miesiąc wykonywać – tłumaczy prezes Instytutu Emerytalnego.Według rządowych wyliczeń prawie 9 mln Polaków przestanie płacić podatek PIT, a dzięki podniesieniu progu podatek w wysokości 32 proc. będzie płacić o połowę mniej osób niż dotychczas. Łącznie w kieszeniach Polaków ma zostać 16,5 mld zł. Polacy zarabiający na podstawie umowy o pracę co najmniej 13 tys. zł brutto na zmianach jednak nie tylko nie zyskają, ale wręcz stracą. Pracownicy kluczowi w swoich organizacjach będą więc oczekiwać od pracodawców rekompensaty zmian podatkowych.– Faktycznie w wielu przypadkach pracodawcy mówią o tym, w jaki sposób mają ukształtować wynagrodzenia pracowników, tak aby nie byli oni stratni na wdrażanych zmianach – wskazuje ekspert.Dzięki podniesieniu kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł od przyszłego roku wszystkie emerytury i renty do kwoty 2,5 tys. zł brutto miesięcznie zostaną zwolnione z podatku dochodowego. Od emerytur będzie potrącana natomiast pełna składka zdrowotna w wysokości 9 proc., bez możliwości odliczenia od podatku. Na Polskim Ładzie ma skorzystać 90 proc. emerytów i rencistów. Z wyliczeń Instytutu Emerytalnego wynika jednak, że stracą emeryci, których świadczenie wynosi 5 tys. zł brutto lub więcej. Sejm bowiem odrzucił poprawkę Senatu, dzięki której ulga dla klasy średniej miała objąć również emerytów.– To wyższe opodatkowanie wiąże się z tym, że będą musieli zapłacić pełny podatek dochodowy od osób fizycznych, pełną 9-proc., nieodliczaną składkę zdrowotną, więc świadczenia tych osób będą niższe niż dotychczas. Dla wielu osób jest to krzywdzące, przecież dopiero co rząd mówił, że mamy pracować jak najdłużej po to, żeby w przyszłości mieć wyższe świadczenie. Teraz okazuje się, że z drugiej strony rząd mówi: dobrze, może macie wyższe świadczenia, ale w związku z tym dołóżcie się więcej do systemu podatkowego – tłumaczy dr Antoni Kolek.Zgodnie z wyliczeniami emeryci ze świadczeniami na poziomie 7,5 tys. zł brutto stracą miesięcznie 203 zł, czyli niemal 2,5 tys. zł w ciągu roku. Obecnie 10 proc. emerytów otrzymuje 5 tys. zł brutto lub więcej. W związku z wysoką waloryzacją w marcu 2022 roku takich osób będzie więcej.– Podważa to zaufanie do państwa, bo tak naprawdę nie wiemy, jaki będzie kolejny ruch rządu, jakie będą kolejne zmiany dotyczące systemu podatkowego i czy np. tym mającym wysoką emeryturę nie przyjdzie płacić jeszcze wyższych podatków – ocenia ekspert. – Coraz częściej faktycznie seniorzy zastanawiają się nad tym, co zrobić, żeby nie wpaść w tę pułapkę emerytalną, którą rząd na nich zastawił.Jak ocenia prezes Instytutu Emerytalnego, nowe przepisy komplikują i tak uciążliwy system podatkowy w Polsce. Z rankingu International Tax Competitiveness Index wynika, że wśród 37 systemów podatkowych państw OECD polski system znalazł się na 36. pozycji. Pod względem skomplikowania zajmujemy 28. miejsce (opodatkowanie osób prawnych), 30. (opodatkowanie osób fizycznych) oraz 37. (opodatkowanie konsumpcji).– Gdyby system był jasny, każdy by wiedział, jakie płaci podatki, w jakim terminie, w jakiej wysokości i to by ten system stabilizowało. Natomiast bardzo duży poziom skomplikowania zachęca, żeby się optymalizować podatkowo i szukać innych, korzystniejszych rozwiązań. Stąd też wiele osób zastanawia się, czy ryczałt od przychodów ewidencjonowanych, karta podatkowa, czy może estoński CIT nie są lepszym rozwiązaniem – podkreśla dr Antoni Kolek.

S11: Koszalin - Bobolice

Film Ala za GDDKiA - 21 Grudnia 2021 godz. 4:27
S11 Koszalin-Bobolice to plac budowy o długości 48 km. Zakres obecnie prowadzonych robót na 3 odcinkach realizacyjnych jest dostosowywany do panujących warunków atmosferycznych. Prace ciągle postępują, zarówno dla robót drogowych, jak i mostowych.

Koszalin: Manifestacje przeciwko lex TVN na Rynku staromiejskim

Film Ala, fot FB - 20 Grudnia 2021 godz. 5:32
W niedzielę w miastach w całej Polsce - w tym także w Koszalinie - Polacy wyszli na ulice, aby wyrazić swój sprzeciw wobec "lex TVN" i wyrazić poparcie dla wolnych mediów. W całej Polsce odbyły się protesty w związku z przyjęciem przez Sejm ustawy znanej jako lex TVN. Podczas tej koszalińskiej przemawiała m.in.  Halina Koltan KOD Koszalin, która powiedziała: "...A najbardziej brakuje nam mobilizacji, po prostu... Albo pójdziemy na wybory i będziemy głosować, podniesiemy tyłki z kanap, albo dalej będziemy przychodzić (na manifestacje)...A więc albo się zmobilizujemy, nikt nam niczego nie da i ubolewanie, że opozycja mogła przejąć władzę, jak siłą? Przecież nie będziemy leżeć na ulicy...". Największą demonstrację zorganizowano w Warszawie przed Pałacem Prezydenckim. W jej trakcie swoje przemówienie wygłosił Donald Tusk, który zadedykował Andrzejowi Dudzie wiersz Czesława Miłosza z fragmentem: "Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy. I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta". Przypomnijmy, w piątek Sejm odrzucił uchwałę Senatu w sprawie nowelizacji ustawy medialnej. "Lex TVN" zakazuje posiadania udziałów większościowych w polskich mediach kapitałowi pochodzącemu spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Dotyczy to stacji TVN, która należy do amerykańskiego Discovery. Ustawa wymusiłaby zatem na Amerykanach, by sprzedali większościowy pakiet akcji w TVN.    

Daria Zawiałow: Uwielbiam seriale i jak się wciągnę, to jest koniec, absolutnie przepadam. Moją ulubioną produkcją jest „Fargo”

Film Ala za Newseria.pl - 9 Grudnia 2021 godz. 5:30
Wokalistka zdradza, że kiedy tylko ma wolną chwilę, z dużą przyjemnością zasiada przed szklanym ekranem i ogląda seriale, często taśmowo – odcinek za odcinkiem, sezon za sezonem. Lista jej ulubionych produkcji jest długa. Są na niej również takie, do których po jakimś czasie z przyjemnością wraca i znów robią na niej duże wrażenie. Daria Zawiałow przyznaje, że oglądanie seriali pozwala jej się zrelaksować i na moment przenieść w inną rzeczywistość. Jej zdaniem w ostatnich czasach powstają coraz lepsze produkcje, które trzymają w napięciu i potrafią wciągnąć bez reszty. – Ja jestem kinomanką, serialomanką, uwielbiam seriale, więc co chwilę oglądam jakieś inne. Mój ulubiony, taki najulubieńszy z najulubieńszych to jest chyba „Fargo”. Oczywiście zdarza mi się taśmowo oglądać różne produkcje, które mnie wciągną. Jestem bardzo dużą fanką „The Walking Dead”, taśmowo też oglądałam „Grę o tron”, jak pewnie większość społeczeństwa. Generalnie uwielbiam seriale i jak się wciągnę, to jest koniec, absolutnie przepadam – mówi agencji Newseria Lifestyle Daria Zawiałow. Piosenkarka nie ukrywa, że ostatnio ma duży sentyment do serialu „Pajęczyna”. Nic dziwnego, bo najnowszą produkcję Playera promuje właśnie jej interpretacja utworu „Serca gwiazd” z repertuaru Haliny Frąckowiak. Artystka zapewnia, że produkcja warta jest uwagi. – Teraz skupiam się generalnie na „Pajęczynie” i oczywiście propsuję, proszę oglądać serial „Pajęczyna”, bo jest mega super – mówi Daria Zawiałow. „Pajęczyna” to historia inspirowana mało znanymi faktami z historii późnego PRL-u, kiedy to w szczycie gierkowskiej prosperity Polska rozwijała własny program atomowy. Dzieciństwo Kornelii Titko (w tej roli Joanna Kulig), odważnej naukowczyni obdarzonej niezwykłą pamięcią, zniszczyła przedwczesna śmierć rodziców oraz starszej siostry, która zginęła w wypadku samochodowym. Matka Kornelii, Teresa Titko (Anna Radwan), była wybitnym fizykiem jądrowym. W gierkowskim programie nuklearnym pełniła rolę prawej ręki jego twórcy, generała-profesora Grzegorza Giedrowicza (Marek Kalita). Po latach w życiu Kornelii pojawia się tajemniczy mężczyzna, który twierdzi, że był niegdyś oskarżony o zabójstwo jej siostry. Bohaterka rozpoczyna prywatne śledztwo.