Koszalin, Poland
wydarzenia

Po mieście... nad miastem. Kolejka linowa z Góry Chełmskiej rusza z miejsca

Autor Ala, fot. arcchiwum 31 Marca 2025 godz. 17:26
Koszalin nie przestaje zaskakiwać! Urzędnicy ogłosili, że już wkrótce rozpocznie się realizacja kolejki linowej z Góry Chełmskiej do centrum miasta. Gondole mają przewozić pasażerów z widokiem na panoramę miasta, lasy i... okolice parkingu przy Lidlu. Projekt promowany jest jako „Koszalin stawia na powietrzną mobilność", zielona alternatywa dla zakorkowanych ulic” i „atrakcja turystyczna z wysokości 30 metrów nad poziomem rozsądku”.

Ale to nie pierwszy raz, gdy w Koszalinie mówi się o kolejce linowej...

Jak pamiętają starsi mieszkańcy i archiwiści lokalnego absurdu, już były prezydent Piotr Jedliński planował kiedyś połączenie linowe z Góry Chełmskiej... aż do Mielna. Pomysł miał w sobie rozmach na miarę Doliny Krzemowej – śniadanie w Koszalinie, plażowanie po kilkunastu minutach nad Bałtykiem!  

Niestety, na drodze do realizacji stanął nie budżet, nie ekolodzy, a nawet nie zdrowy rozsądek, ale... wiatr.

– Bo najgorszy jest wiatr! – komentował wówczas jeden z urzędników zaangażowany w projekt. – Gdyby nie on, już dziś żeglowalibyśmy gondolą nad jamneńskimi trzcinami - zapewnia.

 

Kolejka 2.0 – co nowego?

Obecna trasa ma być bardziej realistyczna (czytaj: krótsza) – z Góry Chełmskiej do centrum Koszalina, z możliwością wysiadki przy przystanku „Leśna Piątka” lub „Zielony Spokój 2 na ul. Zwycięstwa”.

 

Gondole będą wyposażone w:

panoramiczne okna,

Wi-Fi z zasięgiem tylko do połowy trasy,

podgrzewane siedziska (opcjonalnie: chłodzenie dla tych, którym zawsze jest za zimno lub za ciepło), 

Pierwsze kursy planowane są na jesień 2026 r., chyba że znów... zawieje!

 

Finansowanie i bilety

Projekt ma kosztować 138 mln zł, ale miasto zapewnia, że:

część pokryją fundusze unijne ("Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021-2027")

część pochodzi z programu „Kolejka+”,

a resztę – z podatku od marzeń i subskrypcji „Gondola Pass”.

Cena biletu ma wynosić 3,50 zł, w tym 0,50 zł na fundusz walki z wiatrem.

 

Komentarze mieszkańców 

„Jeśli dojadę tym do pracy, to może i dobrze, bo przynajmniej będzie widok. Lepszy niż z autobusu linii 3, który ostatnio widziałem chyba w zeszły czwartek” – zauważa pan Marian z ul. Lechickiej, patrząc z nadzieją w niebo.

„A da się tam przewieźć rower, psa i nadzieję?” – dopytuje pani Halina z Jamna. „Bo ja to bym się przesiadła, ale nie wiem, czy mój jamnik da radę z wysokościami.”

 „Nie wiem, czy to realne, ale brzmi wystarczająco koszalińsko. Najpierw gondola, potem teleport do Mielna” – ironizuje urzędnik (dane osobowe do wiadomości redakcji), który – jak twierdzi – od lat widzi rzeczy niemożliwe wpisane w miejski budżet.

 „Jak będzie jeździła częściej niż PKS do Sianowa, to już sukces” – komentuje pan Kazimierz, emeryt, który zna rozkłady lepiej niż niejedna aplikacja.

„ A zrobili już logo i fanpage? Bo jak nie, to znaczy, że jeszcze wszystko możliwe” – śmieje się studentka Karolina. „Ale jak gondola będzie miała gniazdko USB, to nawet pojadę.”

 

Czy to projekt realny? Czy może tylko zgrabny żart?

Z Koszalinem nigdy nie wiadomo. Ale jedno jest pewne – wiatr wciąż nie powiedział ostatniego słowa.

Czytaj też

Koszalin zbuduje tunel z ruchomym chodnikiem do Mielna. Spacer nad morze zajmie 18 minut

Ala, fot. plany inwestora - 1 Kwietnia 2026 godz. 5:03
To ma być największa inwestycja w historii regionu. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie władze Koszalina pracują nad projektem budowy podziemnego tunelu z ruchomym chodnikiem, który połączy centrum miasta bezpośrednio z Mielnem. Dzięki temu mieszkańcy i turyści mieliby docierać nad morze bez korków, bez szukania parkingu i bez nerwowego sprawdzania, czy parawan jeszcze zmieści się w bagażniku. Nowa trasa, roboczo nazwana „Morski Korytarz Mobilny”, miałaby rozpoczynać się w okolicach dworca PKP w Koszalinie i prowadzić aż do głównego wejścia na plażę w Mielnie. Według wstępnych założeń przejazd, a właściwie „przechód”, trwałby zaledwie 18 minut, a osoby idące szybciej mogłyby skrócić ten czas nawet do 12.   Tunel miałby być wyposażony w trzy pasy ruchomych chodników: wolny dla rodzin z dziećmi, średni dla turystów z lodami i szybki dla tych, którzy już z daleka czują zapach gofrów. Projektanci przewidzieli również osobny pas dla rowerów, hulajnóg i osób niosących parawan pod pachą w sposób zdecydowany. Nie zabraknie też atrakcji wizualnych. Ściany tunelu mają imitować nadmorski krajobraz – z jednej strony wyświetlane byłyby wydmy, z drugiej morze, a co kilka minut słychać byłoby szum fal i komunikat: „Uwaga, za 300 metrów strefa smażonej ryby”. Dla pełnego realizmu rozważane jest również delikatne rozpylanie zapachu jodu oraz wprowadzenie mew dźwiękowych, aktywowanych ruchem. Jak twierdzą osoby znające kulisy inwestycji, w tunelu mają znaleźć się także punkty awaryjnego zakupu gofrów, stacje ładowania telefonów, a nawet zatoczki odpoczynkowe z leżakami. W sezonie letnim obsługa miałaby rozdawać mapki plaży, krem z filtrem i informacje o aktualnym zagęszczeniu parawanów. Mieszkańcy już komentują pomysł z dużym entuzjazmem. Jeżeli naprawdę będzie można dojść do Mielna bez stania w korkach, to ja wchodzę w to w ciemno – mówi pan Krzysztof z Koszalina. – Byle tylko nie było tłoku na szybkim pasie przed długim weekendem – dodaje. Władze miasta na razie nie potwierdzają projektu, ale też nie zaprzeczają. Na pytanie o źródło finansowania urzędnicy mieli jedynie tajemniczo się uśmiechnąć i wspomnieć o „środkach na rozwój mobilności zeroemisyjnej”.  

Kolejka linowa do Mielna

Film Robert Kuliński - 10 Marca 2014 godz. 17:55
W Centrum Kultury 105 odbyła się konferencja prasowa z udziałem Andrzeja Jakubowskiego wicemarszałka województwa, prezydenta i wiceprezydenta Koszalina Piotra Jedlińskiego i Tomasza Sobieraja oraz Pawła Strojka, dyrektora CK 105.

Kolejka linowa do Mielna

Robert Kuliński - 10 Marca 2014 godz. 17:55
W Centrum Kultury 105 odbyła się konferencja prasowa z udziałem Andrzeja Jakubowskiego wicemarszałka województwa, prezydenta i wiceprezydenta Koszalina Piotra Jedlińskiego i Tomasza Sobieraja oraz Pawła Strojka, dyrektora CK 105. Tematem spotkania była prezentacja nowego projektu przybliżenia Koszalina do morza oraz podpisanie umowy o dofinansowaniu Zachodniopomorskiego Funduszu Filmowego z kasy miasta Koszalina. Przedstawiciele władz zaprezentowali nowy projekt na wzbogacenie oferty turystycznej koszalińskiego regionu. Na wstępie odbyła się emisja krótkiego spotu przedstawiającego kolejki linowe zaadaptowane na potrzeby miejskie m.in. z Londynu i Wrocławia. Nowy pomysł na zbliżenie Koszalina do morza to budowa takiej właśnie kolejki. Według podanych informacji wyciąg miałby zaczynać swój bieg albo u podnóża Góry Chełmskiej lub w okolicach powstającego aquaparku. Kolejka miała by przewieźć do 2000 osób na godzinę, kończąc swój bieg przy mieleńskiej mierzei.   Prezydent Jedliński podkreślił jednak, że projekt jest dopiero w fazie debaty. Szacowany koszt budowy kolejki to 80 – 100 mln zł. Projekt wywołał wiele pytań, jednak w większości usłyszeliśmy jedynie zapewnienia głębokiej wiary, że wyciąg będzie świetną atrakcją turystyczną oraz kolejnym rozwiązaniem problemów z dojazdem do Mielna w sezonie letnim. Przedstawiciele władz nie byli w stanie powiedzieć ile będzie kosztował bilet, kto będzie kolejką zarządzał i czy inwestycja w ogóle się zwróci? Nie wszystkie inwestycje publiczne należy rozpatrywać pod kontem rentowności ekonomicznej – powiedział marszałek Jakubowski- ważniejsze jest to, aby służyły społeczeństwu.   Na zakończenie wicemarszałek województwa i prezydent Koszalina podpisali umowę przyznającą zapomogę dla ZFF „Pomerania film” w wysokości 100 tys zł. Pieniądze co prawda trafią do Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie, na cele produkcji filmowej związanej z promocją Województwa Zachodniopomorskiego, jednak wrócą do kasy miasta w postaci zwrotu podatku VAT.   Konferencja została zdominowana przez projekt kolejki linowej i trudno się dziwić, gdyż jest to pomysł bardzo nowatorski. Innym powodem takiej sytuacji może być też to, że pomimo zaskakującej prezentacji nie dowiedzieliśmy się zbyt wiele.   Poniżej spot przedstawiający podobną inwestycję w Londynie.     Moim skromnym zdaniem prezentacja, najdelikatniej mówiąc, była falstartem. Projekt nie został jeszcze formalnie przedstawiony władzom województwa. Pomysł imponujący, jednak przedstawiono samą ideę bez dodatkowych szczegółów. Rozumiem pośpiech, w końcu wybory zbliżają się wielkimi krokami. Czy nie było warto jednak poczekać, aż możliwym będzie udzielenie informacji bezpośrednio dotyczących przyszłych użytkowników?