Podczas ceremonii podpisania umowy głos zabrał m.in. senator Stanisław Gawłowski, który od lat angażuje się w promocję polskiego potencjału w sektorze odnawialnych źródeł energii. Jego słowa wybrzmiały szczególnie mocno – nie tylko jako pochwała dla Ocean Winds, ale też jako krytyczny komentarz pod adresem krajowych gigantów energetycznych.
– Ocean Winds jest międzynarodową spółką, ale doskonale rozumie, jak ważne są lokalne łańcuchy dostaw. Podpisali umowę ze Stocznią Crist na dostawę morskiej stacji elektroenergetycznej. To oni – nie PGE, nie Orlen – będą rekordzistami w zamówieniach local content – zaznaczył senator.
– W Orlenie i PGE – uczcie się, jak to się robi. Tak wygląda prawdziwe włączanie polskich firm w rozwój sektora offshore. Nie tylko na papierze – dodał.
Ceremonia podpisania umowy odbyła się w ostatni dzień marca w Gdyni, na terenie stoczni CRIST. W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele administracji centralnej, samorządów oraz liczne grono ekspertów i reprezentantów branży offshore. Nikt nie miał wątpliwości – to moment przełomowy, który może otworzyć nowe możliwości dla polskiego przemysłu stoczniowego.
– To pierwsza taka umowa w historii polskiego offshore, w której krajowy wykonawca odpowiada za pełen zakres dostawy i uruchomienia morskiej stacji elektroenergetycznej – podkreśla Jakub Budzyński z Polskiej Izby Morskiej Energetyki Wiatrowej.
Polska stacja dla polskiej farmy
Zamówiona przez Ocean Winds stacja elektroenergetyczna to kluczowy element infrastruktury morskiej farmy wiatrowej – tzw. serce całego systemu. Zostanie ona posadowiona na monopalu i będzie odpowiadać za odbiór energii elektrycznej z turbin wiatrowych, transformację napięcia do poziomu 275 kV, a następnie przekazanie energii na ląd.
Stacja będzie bezobsługowa, wyposażona w systemy bezpieczeństwa, gaśnicze, wentylacyjne, a także awaryjne źródło zasilania. Technicy będą ją odwiedzać okresowo, w celu przeprowadzania prac serwisowych. Cała konstrukcja będzie mierzyć około 30 x 20 x 20 metrów, co odpowiada wielkości kilkupiętrowego budynku. Na pięciopoziomowej strukturze znajdzie się również strefa umożliwiająca ewakuację śmigłowcem, co znacząco zwiększy bezpieczeństwo operacyjne.
CRIST Offshore jako pełnoprawny partner
Jak podkreśla Dan Finch, Country Manager Ocean Winds w Polsce, decyzja o wyborze CRIST Offshore była poprzedzona szczegółowym procesem przetargowym i analizą kompetencji firmy.
– Polski przemysł udowodnił swoją wartość w wielu projektach offshore w Europie. W przypadku CRIST Offshore mogliśmy się oprzeć na rzeczywistych doświadczeniach i rzetelnej ocenie. Zależy nam na local content, ale tylko wtedy, gdy jest on również ekonomicznie uzasadniony – zaznacza Finch. – Jeżeli CRIST dostarczy projekt zgodnie z założeniami, może to być dla nich trampolina do międzynarodowych zamówień, nie tylko od Ocean Winds, ale i innych globalnych deweloperów.
Finch przyznaje, że wybór nowego Tier 1 niesie za sobą pewne ryzyko, szczególnie w oczach banków finansujących projekt. Jednak 35-letnie doświadczenie CRIST daje – jego zdaniem – solidne podstawy do zaufania.
– Jeśli ten projekt zakończy się sukcesem, będzie to doskonała wizytówka polskiego przemysłu stoczniowego dla Europy i świata – podkreśla.
Budowa ruszy po sygnale
Jak informuje Andrzej Czech, członek zarządu CRIST Offshore, prace budowlane rozpoczną się po tzw. Notice to Proceed, czyli po formalnym potwierdzeniu przez dewelopera podpisania wszystkich kluczowych umów i zapewnieniu finansowania. Ten moment planowany jest na IV kwartał 2025 roku lub początek 2026.
Obecnie trwają intensywne prace projektowe i przygotowanie do uruchomienia łańcucha dostaw. CRIST zapewnia, że większość dostawców jest już zidentyfikowana, a część podwykonawców zostanie zaangażowana w najbliższych tygodniach.
Szczególne znaczenie ma partnerstwo z firmą Hitachi, która ma dostarczyć transformator mocy – element o długim czasie produkcji. Została już podpisana umowa typu Early Works Agreement, która zabezpiecza ten proces.
– Nad ofertą pracowaliśmy dwa lata. To nie była deklaracja „potrafimy”. Musieliśmy pokazać konkretne rozwiązania, gotowe technologie i odpowiedzialnych partnerów – zaznacza Czech.