Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.
Koszalin, Poland
wydarzenia

Przejęcie fanpage'a sympatyków Koalicji Obywatelskiej przez “Dumni z Koszalina”

Autor Artur Kukliński 25 Marca 2024 godz. 1:21
W świecie wirtualnej komunikacji, gdzie przestrzeń dla głosu obywateli wydaje się nieograniczona, doszło do niepokojącego zdarzenia, rzucającego cień na praktyki polityczne w Koszalinie. Fanpage na Facebooku, stworzony przez i dla sympatyków Koalicji Obywatelskiej, został przejęty przez Komitet Wyborczy “Dumni z Koszalina”. Zmiana nazwy i kierunku tej społeczności online wywołuje szereg pytań o etykę, moralność i uczciwość w przestrzeni politycznej.

Na pierwszy rzut oka, mogłoby się wydawać, że jest to jedynie sprawa techniczna – przemianowanie grupy w mediach społecznościowych. Jednakże, dla wielu sympatyków Koalicji Obywatelskiej, którzy dołączyli do tego fanpage'a, aby wspierać i promować wartości oraz idee bliskie ich sercu, stało się to czymś znacznie bardziej dotkliwym. Zostali nie tylko pozbawieni platformy służącej wymianie myśli i organizacji wspólnych działań, ale również zmuszeni do konfrontacji z treściami, które diametralnie różnią się od ich własnych przekonań.

Akcja “Dumni z Koszalina” może zostać odczytana jako przejaw cynizmu, który coraz częściej zdaje się pojawiać w przestrzeni politycznej. Przejęcie miejsca dialogu i przekształcenie go w narzędzie propagandy pokazuje nie tylko brak szacunku dla wartości demokratycznych, ale także ignorowanie podstawowych zasad moralnych i etycznych. W świecie, gdzie tak łatwo jest już dziś budować bariery i zacieśniać podziały, działania takie jak to mogą jedynie pogłębiać niezrozumienie i antagonizm między różnymi grupami społecznymi.

 Próba empatycznego wczucia się w sytuację sympatyków Koalicji Obywatelskiej ujawnia głęboki dyskomfort i poczucie zdrady. Ludzie ci, poszukujący przestrzeni do wspierania idei, które uznają za dobre i słuszne, nagle odkrywają, że ich platforma do dialogu została przejęta... 

 W obliczu tego zdarzenia, nasuwa się pytanie o to, jak ochronić przestrzenie online przed manipulacją i przejęciem. Jak zapewnić, aby demokratyczna debata i wymiana poglądów w internecie pozostały wolne od takich działań? To ważne pytania, na które społeczność musi znaleźć odpowiedzi, aby chronić fundamenty demokracji.

 Podsumowując, wydarzenie to nie jest jedynie kwestią zmiany nazwy fanpage'a na Facebooku. Jest to przypadek, który zmusza nas do refleksji nad tym, jak wartości takie jak uczciwość, transparentność i szacunek dla różnorodności opinii oraz poglądów są traktowane w przestrzeni publicznej. Wzywa nas to do stawienia czoła praktykom, które zagrażają naszym wspólnym wartościom i zasadom, na których opiera się nasza koszalińska wspólnota.

Artur Kukliński

Czytaj też

"Nikt ci tyle nie da, ile ja obiecam", czyli czego Jedliński i Dumni z Koszalina nam nie powiedzieli

eWok - 5 Kwietnia 2024 godz. 4:14
Kampania wyborcza jest - jeszcze do północy - realizowana w myśl hasła: „nikt ci tyle nie da, ile ja obiecam”. Dlatego ważniejsze jest nie to, co politycy mówią, ale to, o czym zgodnie milczą... Wybory samorządowe odbędą się w najbliższą niedzielę (7 kwietnia). O północy z piątku na sobotę rozpoczyna się cisza wyborcza. To ostatni moment, by przypomnieć najważniejsze obietnice wyborcze ubiegającego się o reelekcję prezydenta Koszalina Piotra Jedlińskiego i startujących z nim w komitecie Dumnych z Koszalina kandydatów na radnych Rady Miejskiej. We współczesnej demokracji przekonywanie wyborców bardzo często sprowadza się do próby przekonania ich, by z jednej strony byli wdzięczni za to co władza już zrobiła i zachwycali się tym co zrobi, czyli obieca.  Polityczne obiecanki cacanki Jedlińskiego i Dumnych z Koszalina:    ] I przypominamy: obietnice wyborcze składane przez polityków oraz partie polityczne - posiadające z mocy ustawy osobowość prawną - mogą zostać uznane za przyrzeczenie publiczne w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Chodzi o art. 919 par. 1 K.k, zgodnie z którym „kto przez ogłoszenie publiczne przyrzekł nagrodę za wykonanie oznaczonej czynności, obowiązany jest przyrzeczenia dotrzymać".