Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Boks w Koszalinie:

25 Listopada 2015 godz. 7:22
Art za bono.pl, fot. FB/Konrad Kozłowski
 

Kozłowski w ćwierćfinale MME

Dziś podczas Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Boksie, które odbywają się w Kołobrzegu wystartują walki ćwierćfinałowe. Bokserzy będą rywalizować w dwóch sesjach – popołudniowej (od 14:00) i wieczornej (od 18:00). W pierwszej z nich zobaczymy Karola Kowala i Sebastiana Wiktorzaka, w drugiej Konrada Kozłowskiego (FC Koszalin), Macieja Żurakowskiego i Kamila Mroczkowskiego. Kolejny dzień zmagań na polskich ringach przyniósł nam następne sukcesy biało-czerwonych. Stawkę ćwierćfinalistów imprezy uzupełnili dziś Karol Kowal (60 kg) i Sebastian Wiktorzak (69 kg), dla których były to pierwsze walki podczas kołobrzeskich mistrzostw.  Wtorkowe emocje rozpoczęliśmy od startu tego pierwszego, czyli pięściarza Skorpiona Szczecin. Walka, którą Kowal stoczył z Ukraińcem Yarosławem Szczerbą od początku była bardzo wymagająca. Bokserzy rywalizowali na dystansie pełnych trzech rund, a oglądającym pojedynek z trybun ciężko było wskazać faworyta. Wydawało się, że z początku lepsze wrażenie sprawiał Polak, ale końcówka należała już raczej do jego rywala. Podobnego zdania byli sędziowie, u których także nie było pełnej zgodności. Na szczęście dla kibiców z Pomorza Zachodniego, stosunkiem głosów 2:1, ostatecznie zwyciężył Kowal i to właśnie jego zobaczymy w kolejnej fazie turnieju. – Walka nie poszła do końca tak, jak chciałem, bo planowałem boksować więcej z dystansu. Przeciwnik był jednak niewygodny, robił dużo uników i ciężko go było trafić. Można śmiało powiedzieć, że nie pasował mi stylem, no ale z takimi rywalami też trzeba umieć sobie radzić. Koniec końców wygrałem, więc z tego na pewno się cieszę i już zaczynam szykowanie na ćwierćfinał. Tam będzie jeszcze trudniej, ale to zrozumiałe, bo będziemy przecież walczyć o medal – mówił po zejściu z ringu Kowal.  Następnym naszym przedstawicielem, który bił się dziś o miejsce w pierwszej ósemce swojej kategorii był Patryk Urbański (64 kg). Tu niestety pomyślnego zakończenia nie było. Zawodnik Gwardii Wrocław, który podczas kołobrzeskich mistrzostw zdołał już wygrać jedną walkę, tym razem nie dał rady Mikhaelowi Otroumovowi z Izraela. Przeciwnik był tego dnia lepiej dysponowany i dobrą postawą w ringu przekonał sędziów, że warto postawić na niego (3:0). Na pocieszenie polskim fanom pozostał występ Sebastiana Wiktorzaka. Pięściarz Olimpu Szczecin nie zawiódł, pokazał wielką wolę zwycięstwa i wywalczył sobie prawo do występu w ćwierćfinale. Pojedynek z Bułgarem Ilianem Markovem był bardzo emocjonujący i wyrównany, ale ostatecznie z tarczą wyszedł z niego nasz reprezentant (2:1).
23 Listopada 2015 godz. 4:29
Art za meb2015.eu, fot. meb2015.eu
 

MME: Niedziela z Polakami

Ze zmiennym szczęściem walczyli na ringu w Kołobrzegu polscy pięściarze. W Kołobrzegu trwają Młodzieżowe Mistrzostwa Europy w Boksie (European Youth Boxing Championships). W niedzielę na ringach A oraz B mogliśmy zobaczyć w akcji aż czterech reprezentantów biało-czerwonych. W sesji popołudniowej swoje walki stoczyli Adam Pluskowski (52 kg) i Patryk Urbański (64 kg), w wieczornej Konrad Kozłowski (75 kg) i Michał Soczyński (81 kg). Zaczęło się nie najlepiej, bo od porażki tego pierwszego.  Pluskowski starał się nawiązać równorzędną walkę, ale jego rywal (Andrij Tyszkowiec, Ukraina) był zbyt silny. Ambitny Polak nie potrafił przejąć inicjatywy i dość wyraźnie ustępował przeciwnikowi zza naszej wschodniej granicy. Walka trwała pełne trzy rundy, ale sędziowie nie mieli wątpliwości i jednogłośnie wygrał Ukrainiec.  Dużo więcej powodów do radości było półtorej godziny później, gdy przed kołobrzeską publicznością zaprezentował się Urbański. Zawodnik Gwardii Wrocław krzyżował rękawice z Łotyszem Borissem Batavinsem. Polak szybko pokazał, że jest w tej walce wyraźnie lepszy i z każdą minutą coraz mocniej naciskał na broniącego się Łotysza. Efekt – TKO w trzeciej rundzie i awans do kolejnej fazy kołobrzeskiego turnieju. – Najgorsze, co może przydarzyć się bokserowi, to przegrać pierwszą walkę. Jedziesz na mistrzostwa, błyskawicznie odpadasz i siedzisz ten tydzień, bezustannie czując wielki żal. Bardzo się cieszę, że udało mi się zwyciężyć, choć i tak uważam, że w mojej walce było dziś za dużo chaosu. Wyszedłem na ring i chciałem rozszarpać przeciwnika, a powinienem podejść do tego z zimną głową. Na szczęście będę walczył w Kołobrzegu dalej, więc będzie okazja, aby to poprawić – mówił na gorąco po walce Urbański.  Wieczorem powodów do radości było tyle samo. Reprezentujący Fight Club Koszalin Kozłowski stoczył wyczerpującą 3-rundową walkę z Vylautasem Balsysem z Litwy, ale boksował na tyle dobrze i przekonująco, że zarówno dopingujący go w hali kibice, jak i sędziowie pojedynku nie mieli wątpliwości komu należy się zwycięstwo. Trójka arbitrów jednogłośnie postawiła na Polaka i dzięki temu liczba naszych reprezentantów w kolejnych rundach powiększyła się o kolejne nazwisko. Gorzej poszło niestety Soczyńskiemu. W ostatniej walce dnia na ringu B pięściarz Paco Lublin zmierzył się z reprezentującym Bośnię i Hercegowinę Sandro Poletanem. Polak nie zdołał dostosować się do poziomu swojego przeciwnika, w kolejnych rundach sprawiał wrażenie nieco słabszego i przegrał stosunkiem głosów sędziowskich 0:3. Dziś kolejne walki z udziałem Polaków. W ringu zobaczymy trzech naszych rodaków – jednego w sesji popołudniowej, dwóch w sesji wieczornej.  
23 Listopada 2015 godz. 4:29
Art za meb2015.eu, fot. meb2015.eu
 

MME: Niedziela z Polakami

Ze zmiennym szczęściem walczyli na ringu w Kołobrzegu polscy pięściarze. W Kołobrzegu trwają Młodzieżowe Mistrzostwa Europy w Boksie (European Youth Boxing Championships). W niedzielę na ringach A oraz B mogliśmy zobaczyć w akcji aż czterech reprezentantów biało-czerwonych. W sesji popołudniowej swoje walki stoczyli Adam Pluskowski (52 kg) i Patryk Urbański (64 kg), w wieczornej Konrad Kozłowski (75 kg) i Michał Soczyński (81 kg). Zaczęło się nie najlepiej, bo od porażki tego pierwszego.  Pluskowski starał się nawiązać równorzędną walkę, ale jego rywal (Andrij Tyszkowiec, Ukraina) był zbyt silny. Ambitny Polak nie potrafił przejąć inicjatywy i dość wyraźnie ustępował przeciwnikowi zza naszej wschodniej granicy. Walka trwała pełne trzy rundy, ale sędziowie nie mieli wątpliwości i jednogłośnie wygrał Ukrainiec.  Dużo więcej powodów do radości było półtorej godziny później, gdy przed kołobrzeską publicznością zaprezentował się Urbański. Zawodnik Gwardii Wrocław krzyżował rękawice z Łotyszem Borissem Batavinsem. Polak szybko pokazał, że jest w tej walce wyraźnie lepszy i z każdą minutą coraz mocniej naciskał na broniącego się Łotysza. Efekt – TKO w trzeciej rundzie i awans do kolejnej fazy kołobrzeskiego turnieju. – Najgorsze, co może przydarzyć się bokserowi, to przegrać pierwszą walkę. Jedziesz na mistrzostwa, błyskawicznie odpadasz i siedzisz ten tydzień, bezustannie czując wielki żal. Bardzo się cieszę, że udało mi się zwyciężyć, choć i tak uważam, że w mojej walce było dziś za dużo chaosu. Wyszedłem na ring i chciałem rozszarpać przeciwnika, a powinienem podejść do tego z zimną głową. Na szczęście będę walczył w Kołobrzegu dalej, więc będzie okazja, aby to poprawić – mówił na gorąco po walce Urbański.  Wieczorem powodów do radości było tyle samo. Reprezentujący Fight Club Koszalin Kozłowski stoczył wyczerpującą 3-rundową walkę z Vylautasem Balsysem z Litwy, ale boksował na tyle dobrze i przekonująco, że zarówno dopingujący go w hali kibice, jak i sędziowie pojedynku nie mieli wątpliwości komu należy się zwycięstwo. Trójka arbitrów jednogłośnie postawiła na Polaka i dzięki temu liczba naszych reprezentantów w kolejnych rundach powiększyła się o kolejne nazwisko. Gorzej poszło niestety Soczyńskiemu. W ostatniej walce dnia na ringu B pięściarz Paco Lublin zmierzył się z reprezentującym Bośnię i Hercegowinę Sandro Poletanem. Polak nie zdołał dostosować się do poziomu swojego przeciwnika, w kolejnych rundach sprawiał wrażenie nieco słabszego i przegrał stosunkiem głosów sędziowskich 0:3. Dziś kolejne walki z udziałem Polaków. W ringu zobaczymy trzech naszych rodaków – jednego w sesji popołudniowej, dwóch w sesji wieczornej.  
22 Listopada 2015 godz. 19:12
Art, fot. FB/Konrad Kozłowski
 

Kozłowski wygrał!

Konrad Kozłowski (FC Koszalin) wygrał pierwszą walkę podczas odbywających się w Kołobrzegu Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Boksie. Reprezentujący Fight Club Koszalin Kozłowski stoczył wyczerpującą 3-rundową walkę z Vylautasem Balsysem z Litwy, ale boksował na tyle dobrze i przekonująco, że zarówno dopingujący go w hali kibice, jak i sędziowie pojedynku nie mieli wątpliwości komu należy się zwycięstwo. Trójka arbitrów jednogłośnie postawiła na Polaka i dzięki temu liczba naszych reprezentantów w kolejnych rundach powiększyła się o kolejne nazwisko. Podopieczny trenera Tomasza Waleńskiego w wadze do 75 kg pokonał  Litwina Vytautasa Balsysa.   W niedzielę na ringach A oraz B mogliśmy zobaczyć w akcji aż czterech reprezentantów biało-czerwonych. W sesji popołudniowej swoje walki stoczyli Adam Pluskowski (52 kg) i Patryk Urbański (64 kg), w wieczornej Konrad Kozłowski (75 kg) i Michał Soczyński (81 kg). Zaczęło się nie najlepiej, bo od porażki tego pierwszego.   Pluskowski starał się nawiązać równorzędną walkę, ale jego rywal (Andrij Tyszkowiec, Ukraina) był zbyt silny. Ambitny Polak nie potrafił przejąć inicjatywy i dość wyraźnie ustępował przeciwnikowi zza naszej wschodniej granicy. Walka trwała pełne trzy rundy, ale sędziowie nie mieli wątpliwości i jednogłośnie wygrał Ukrainiec.   Dużo więcej powodów do radości było półtorej godziny później, gdy przed kołobrzeską publicznością zaprezentował się Urbański. Zawodnik Gwardii Wrocław krzyżował rękawice z Łotyszem Borissem Batavinsem. Polak szybko pokazał, że jest w tej walce wyraźnie lepszy i z każdą minutą coraz mocniej naciskał na broniącego się Łotysza. Efekt – TKO w trzeciej rundzie i awans do kolejnej fazy kołobrzeskiego turnieju.   – Najgorsze, co może przydarzyć się bokserowi, to przegrać pierwszą walkę. Jedziesz na mistrzostwa, błyskawicznie odpadasz i siedzisz ten tydzień, bezustannie czując wielki żal. Bardzo się cieszę, że udało mi się zwyciężyć, choć i tak uważam, że w mojej walce było dziś za dużo chaosu. Wyszedłem na ring i chciałem rozszarpać przeciwnika, a powinienem podejść do tego z zimną głową. Na szczęście będę walczył w Kołobrzegu dalej, więc będzie okazja, aby to poprawić – mówił na gorąco po walce Urbański.   Gorzej poszło niestety Soczyńskiemu. W ostatniej walce dnia na ringu B pięściarz Paco Lublin zmierzył się z reprezentującym Bośnię i Hercegowinę Sandro Poletanem. Polak nie zdołał dostosować się do poziomu swojego przeciwnika, w kolejnych rundach sprawiał wrażenie nieco słabszego i przegrał stosunkiem głosów sędziowskich 0:3.   Jutro kolejne walki z udziałem Polaków. W ringu zobaczymy trzech naszych rodaków – jednego w sesji popołudniowej, dwóch w sesji wieczornej.
22 Listopada 2015 godz. 5:34
Art, fot. FB/Konrad Kozłowski
 

Dziś walczy koszalinianin

W Kołobrzegu odbywają się Młodzieżowe Mistrzostwa Europy w Boksie. Dziś w ringu pojawi się Konrad Kozłowski (FC Koszalin). Podopieczny trenera Tomasza Waleńskiego w wadze do 75 kg zmierzy się z Litwinem Vytautasem Balsysem. Emocje zaczęły się szybko, bo już w sesji popołudniowej polscy kibice mogli oglądać dwie walki z udziałem swoich rodaków. Najpierw na ringu pojawił się Karol Warda (46-49 kg). Nasz młodzieżowiec walczył dzielnie, ale jego rywal – Jewgienij Karmilczyk z Białorusi – był tego dnia po prostu lepszy i jednogłośnie wygrał na punkty.  – Przespałem trochę pierwszą rundę i myślę, że to w dużej mierze wpłynęło na końcowy rezultat. Tak naprawdę dopiero zaczynam moją przygodę z boksem, więc jeszcze będzie czas na lepsze wyniki. Mam nadzieję, że na przyszłorocznych mistrzostwach zaprezentuję się już dużo lepiej – mówił zaraz po walce Warda. Fani gospodarzy nie musieli na szczęście długo rozpaczać, bo już kilkanaście minut później na plac boju wyszedł Michał Soczyński (81 kg). Zaczęło się źle, ponieważ jego przeciwnik (Kocharyan Sos z Armenii) szybko przejął inicjatywę i w pierwszej rundzie nasz zawodnik był aż dwa razy liczony. Później było już jednak dużo lepiej. Soczyński – skutecznie motywowany przez trenera i niesiony dopingiem kolegów z trybun – wziął się w garść, odwrócił losy rywalizacji i dzięki dobrej drugiej oraz świetnej trzeciej rundzie zapewnił sobie zwycięstwo (stosunkiem głosów dwa do remisu). W niedzielę porcja kolejnych emocji z biało-czerwonymi w rolach głównych. Na ringu powinniśmy zobaczyć czterech naszych reprezentantów. W sesji popołudniowej zaprezentują się Adam Pluskowski (52 kg) i Patryk Urbański (64 kg), a w wieczornej Konrad Kozłowski (75 kg) i ponownie Soczyński. Początek pierwszej z sesji organizatorzy zaplanowali na godzinę 14:00, początek drugiej na 17:00.
21 Listopada 2015 godz. 6:40
Art za materiały prasowe
 

Otwarcie Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Boksie

Wczoraj nastąpiło oficjalne otwarcie Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Boksie (European Youth Boxing Championships), które w dniach 20-29 listopada rozgrywane będą w kołobrzeskiej Hali Milenium. W uroczystej ceremonii wzięły udział nie tylko kilkuosobowe reprezentacje uczestniczących w imprezie państw, ale też i sędziowie, oficjele oraz organizatorzy. Wśród przemawiających znaleźli się między innymi Aleksander Nazarov (Prezes Zachodniopomorskiego Okręgowego Związku Bokserskiego), Jacek Woźniak (Zastępca Prezydenta Miasta Kołobrzeg) oraz Zbigniew Górski (Prezes Polskiego Związku Bokserskiego). – Pragnę serdecznie powitać was na gościnnej ziemi Pomorza Zachodniego – zaczął Nazarov. – Zdaję sobie sprawę, że nie możecie wszyscy wywalczyć złotych medali podczas mistrzostw, ale i tak życzę każdemu ze zgromadzonych tu pięściarzy jak najlepiej. Wielką radość związaną z rozpoczęciem tej prestiżowej imprezy wyraził także prezes PZB. – Jestem zachwycony tym, że 25. Młodzieżowe Mistrzostwa Europy w Boksie będą miały miejsce właśnie w Kołobrzegu. To miasto staje się w tej chwili europejską stolicą boksu i z tej okazji życzę wszystkim bardzo udanych mistrzostw. Po krótkich przemówieniach obu panów nastąpiło to, co ma miejsce podczas każdej tego typu uroczystości. Autorem symbolicznych słów został wspomniany Woźniak, czyli przedstawiciel miasta-gospodarza. – 25. Młodzieżowe Mistrzostwa Europy w Boksie Kołobrzeg 2015 uważam za otwarte - oznajmił, a z trybun posypały się brawa.  Przez następne cztery dni pięściarze z całego kontynentu będą rywalizować w eliminacjach dziesięciu kategorii wagowych. W środę (25.11) mają mieć miejsce ćwierćfinały, w piątek (27.11) półfinały, a uroczysta gala finałowa, podczas której poznamy nowych młodzieżowych mistrzów Europy, została zaplanowana na godzinę 15:00 w sobotę (28.11). O medale oraz pasy mistrzowskie rywalizować będzie dziesięciu reprezentantów Polski – każdy w innej kategorii wagowej.  
13 Listopada 2015 godz. 14:54
Art, fot.FB/Konrad Kozłowski
 

Kozłowski na mistrzostwach Europy

9 Września 2015 godz. 6:00
Artur Rutkowski
 

Odszedł utytułowany fighter [*]

Józef Warchoł był jednym z najbardziej utytułowanych zawodników sztuk walki z Koszalina. Próbował sił w karate, judo, kick boxingu, boksie, a ostatnio startował w walkach MMA. Po cichu zmagał się z chorobą - przegrał. Największe sukcesy sportowiec osiągał w kick boxingu. Ostatnią walkę na zawodowym ringu stoczył w 2000 roku, gdzie wygrał w piątej rundzie przez KO. Rok później w wieku 40 lat sięgnął po tytuł mistrza Polski w Koszalinie. W walce finałowej pokonał przez ciężki nokaut zawodnika z Poznania. Był również mistrzem Świata, zawodowym Mistrzem Europy i osiemnastokrotnym  Mistrzem Polski.   Warchoł miał wielki szacunek do pięściarza Evandera Holyfielda, który w wieku 49 lat pokonał przez TKO w 10 rundzie weterana ringów zawodowych Briana Nielsena, pogromcę legendarnego  Larryego Holmesa i Tima Witherspoona.  Porównywał często siebie do Holyfielda, bo miał nadzieję, że i on będzie zawodnikiem dla którego wiek nie bazie przeszkodą, aby odnosić sukcesy w tym sporcie.   W 2013 roku Józef Warchoł wrócił na ring, ale tym razem jako zawodnik MMA. W swojej pierwszej walce dość niespodziewanie pokonał Kamila Bazelaka. Następnie przegrał z Januszem Dylewskim, Łukaszem Borowskim i ponownie z Dylewskim. Na naszym rodzimym podwórku, były Mistrz Świata w kick boxingu był wyzwany na pojedynek między innymi przez innego znanego w mieście sportowca - Andrzeja Radomskiego - nigdy jednak  do walki nie doszło.    Oprócz własnych wyników sportowych. Wychował kilku bardzo dobrych zawodników, w tym wicemistrzynię Europy seniorek Sylwię Kusiak, mistrzynię świata kadetek Hannę Sołecką, mistrzynię Polski Agatę Kawecką oraz mistrza Polski Konrada Kozłowskiego.    Był także uczestnikiem programu Big Brother, gdzie stał się w pewien sposób celebrytą. Ostatnie kilka skandalicznych zachowań trochę pogorszyły jego wizerunek, ale wśród kibiców sportów walki pozostanie zapamiętany przede wszystkim jako doskonały i pracowity zawodnik. Jego walki charakteryzowały się bardzo widowiskowym stylem.   Warchoł zmarł wczoraj, 8 września w szpitalu w Koszalinie. Były mistrz świata i Europy od dawna zmagał się z ciężką chorobą - miał problemy z krzepliwością krwi. Data pogrzebu nie jest jeszcze znana.
3 Maj 2015 godz. 9:42
Artur Rutkowski fot. fb. zawodniczek
 

Złote Solecka i Wójcik

Elżbieta Wójcik i Hanna Solecka zostały mistrzyniami Polski w Boksie. Obie panie w przeszłości reprezentowały koszalińskich Fight Club. Obecnie Wójcik walczy dla Róży Karlino, a Solecka reprezentuje Skorpiona Szczecin. Ponadto złoto zdobyła również Paulina Jakubczyk, która trenuje w Róży Karlino. Podczas mistrzostw Polski seniorek odbywających się w Karlinie najwięcej złotych krążków zdobyły gospodynie z Róży Karlino Paulina Jakubczyk (57kg) i Elżbieta  Wójcik. Jako pierwsza w ringu pojawiła się Jakubczyk, która pewnie 3:0 pokonała  reprezentantkę Skorpiona Szczecin - Katarzynę Brodecką.    Następnie do ringu miała wkroczyć Hanna Solecka, ale jej klubowa koleżanka Natalia Hollińska zrezygnowała z rywalizacji finałowej kategorii 69 kg.    Natomiast Elżbieta Wójcik (75kg), również 3:0 wygrała z Lidią Figurą z GUKS Carbo Gliwice.    Poniżej wyniki wszystkich walk finałowych:   WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie] 48 KG: Angelika Grońska (06 Kleofas Katowice) – Milena Zglenicka (Pomorzanin Toruń) 3-0 51 KG: Ewelina Wicherska (PKB Poznań) – Karolina Miętka (UKS Kontra Elbląg) TKO 1 54 KG: Martyna Letkiewicz (GUKS Carbo Gliwice) – Katarzyna Brodacka (Skorpion Szczecin) 3-0 57 KG: Paulina Jakubczyk (KSW Róża Karlino) – Mirela Balcerzak (Skorpion Szczecin) 3-0 60 KG: Kinga Siwa (SAKO Gdańsk) – Aneta Rygielska (Pomorzanin Toruń) 3-0 64 KG: Beata Koroniecka (Hetman Białystok) – Sylwia Maksym (Skorpion Szczecin) 3-0 69 KG: Hanna Solecka (Skorpion Szczecin)  – Natalia Hollińska (Skorpion Szczecin) WO. 75 KG: Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino) – Lidia Fidura (GUKS Carbo Gliwice) 3-0 81 KG: Karolina Koszela (Stella Gniezno) – Ewa Moniak (Radomiak Radom) 3-0 +81 KG: Anna Słowik (Garda Karczew) – Joanna Zabrocka (UKS Nowi Polnica) 3-0
13 Kwietnia 2015 godz. 8:35
ekoszalin za polskiboks.pl, fot. ArtRut
 

Prestiżowa nagroda dla Tomasz Różańskiego

Komisja Sportu Kobiet Polskiego Komitetu Olimpijskiego przyznała tytuł "Trenera Roku" szkoleniowcowi Róży Karlino, Tomaszowi Różańskiemu. Uroczystość wręczenia nagród odbędzie się 28 bm. w siedzibie PKOl. Rok 2014 był niewątpliwie najważniejszym w karierze trenerskiej Tomasza Różańskiego. Szkoleniowiec z Karlina, którego wychowanka, Elżbieta Wójcik wywalczyła złote medale Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich, Mistrzostw Świata i Europy, został laureatem XIV edycji konkursu „Trener Roku” w kategorii „Nagroda dla Trenera pracującego z kobietami za osiągnięcia w 2014 roku”, organizowanego przez Komisję Sportu Kobiet Polskiego Komitetu Olimpijskiego. - Szczerze mówiąc, to mam trochę dosyć tych nagród, tym bardziej, że dotyczą tego, co zrobiłem wiele miesięcy temu – powiedział nieco zaskoczony wyróżnieniem były trener młodzieżowej kadry narodowej kobiet. – Teraz skupiam się na naborach i szkoleniu bokserskim dzieci z małych wiosek, takich jak np. Karścino, Lubiechowo, Daszewo, Gościnko. Szukam talentów i w związku z tym całe swoje dni poświęcam na to przedsięwzięcie. Pracuję codziennie, odwiedzając każdego dnia inną miejscowość, gdzie w wiejskich świetlicach zachęcam dzieci oraz młodzież, aby przyjeżdżali do Karlina na treningi. Powoli ten pomysł „zaskakuje” i wszędzie przychodzi po ok. 10 osób – opowiada z entuzjazmem Tomasz Różański, który swoją nagrodę zawdzięcza ubiegłorocznym sukcesom nie tylko Elżbiety Wójcik ale także co najmniej dziesięciu innych reprezentantek Polski juniorek i kadetek, które zdobyły w Asyżu medale Młodzieżowych Mistrzostw Europy. Dodajmy, że „Nagroda dla Trenera pracującego z kobietami” przyznawana jest od 2001 roku. Pierwszym laureatem został Andrzej Drużkowski – wówczas trener Montexu Lublin – wielokrotnych mistrzyń kraju w piłce ręcznej. W późniejszym latach wyróżniani byli m.in.: trener kadry florecistek – Andrzej Pagiński (2007),  szkoleniowiec Justyny Kowalczyk – Aleksander Wierietielny (2009), czy sportowy opiekun kolarskich mistrzyń Anny Szafraniec, Mai Włoszczowskiej i Aleksandry Dawidowicz -  Andrzej Piątek.