Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Boks w Koszalinie:

11 Stycznia 2015 godz. 11:51
Artur Rutkowski / fot. polskiboks.pl
 

Wójcik powołana do kadry

Reprezentantka Róży Karlino, Elżbieta Wójcik (75kg) została powołana na pierwsze tegoroczne zgrupowanie pięściarek, które odbędzie się od 18 do 28 stycznia w Sokółce. Podopieczna Tomasza Różańskiego jest jedyna debiutantką w kadrze Pawła Pasiaka. Powołanie dla Eli jest nagrodą za bardzo dobry rok 2014, w którym wszystkie swoje starty kończyła ze złotymi medalami. W minionym roku została mistrzynią Europy i świata, a następnie złotą medalistką Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich w Nankinie (Chiny). Ponadto potwierdzeniem niesamowitych sukcesów było otrzymanie prestiżowego wyróżnienia dla najlepszej zawodniczki na świecie w 2014 r. w kategorii młodzieżowej (Best AIBA Youth Woman Boxer 2014), bez podziału na kat. wagowe. Zaszczytne wyróżnienie podopieczna T. Różańskiego odebrała pod koniec listopada podczas MŚ seniorek w Jeju (Korea Południowa).    Z województwa zachodniopomorskiego powołanie otrzymała, również Sandra Brodacka (48kg) ze Skorpnionu Szczecin. Pozostałe zawodniczki powołane do kadry to: Angelika Grońska (06 Kleofas Katowice, 48 kg), Sandra Drabik (Soma Boxing Kielce, 51 kg), Ewelina Wicherska (PKB Poznań, 51 kg), Laura Grzyb (BKS Jastrzębie, 54 kg), Aneta Rygielska (Pomorzanin Toruń, 57 kg), Kinga Siwa (SAKO Gdańsk, 60 kg), Natalia Hollińska (Skorpion Szczecin, 69 kg) oraz Lidia Fidura (GUKS Carbo Gliwice, 75 kg).   Zawodniczkami rezerwowymi, gotowymi na dodatkowe powołanie są: potencjalna debiutantka w gronie seniorek Wiktoria Sądej (BKS Jastrzębie, 51 kg), Milena Zglenicka (Pomorzanin Toruń, 51 kg), Kinga Szlachcic (Boksing Zielona Góra, 60 kg) i Magdalena Czajkowska (Boks Poznań, 75 kg).   Zanim kadrowiczki dojadą do Sokółki (będą tam wraz z młodzieżową kadrą narodową) od 14 do 16 stycznia przejdą w Instytucie Sportu w Warszawie badania specjalistyczne.
30 Listopada 2014 godz. 10:18
Artur Rutkowski
 

Polacy nie dali rady Niemcom

W Karlinie odbył się międzypaństwowy mecz bokserski, pomiędzy biało-czerwonymi, a reprezentacją Niemiec. Polacy, po emocjonujących dziesięciu walkach musieli uznać wyższość rywali, którzy wygrali 8:12. Spotkanie rozpoczęło się od pojedynku Dawida Jagodzińskiego z Hagenem Hamelem. Najlepszy Polski zawodnik najlżejszej kategorii na naszym podwórku nie miał żadnych problemów z "dziurawym" w obronie rywalem. Przez całą walkę Jagodziński kontrolował przebieg wydarzeń w ringu i odniósł pewne zwycięstwo 3:0.   Następnie zaprezentowali się pięściarze kategorii 51 kg. Polak, Grzegorz Kozłowski nie potrafił przeciwstawić się świetnie pracującemu na nogach i bijącego z kontry przeciwnikowi. Touba kontrolował pojedynek ciosami prostymi i odniósł pewne zwycięstwo 0:3.   W jednej z lepszych walk wieczoru Marek Pietroczuk nie dał najmniejszych szans Erikowi Sokolov'i. Obaj próbowali rozstrzygnąć wszystko w półdystansie. Lepiej, w tym aspekcie radził sobie Polak.  Przewaga Marka, w całym pojedynku nie podlegała dyskusji. Piotroczuk wygrywa 3:0.   Dobry, techniczny pojedynek stoczył Marcin Latocha z Kastriotem Sopa. Dzięki dobrej gardzie Marcin mógł toczyć wymiany również z bliska. Pierwsze i trzecie starcie wyrównane, ale to Niemiec zaakcentował wyraźnie swoją przewagę w drugiej odsłonie. Latocha niespodziewanie przegrywa 0:3.   Rafał Perczyńki ambitnie walczył w starciu z Vjaceslav Kerber. Jednak Niemiec potrafił wykorzystać momenty zagapienia naszego reprezentanta. Niemal równo z gongiem kończącym pierwszą rundę uderzył lewym krzyżowym na szczękę, po którym pod Rafałem aż ugięły się nogi. Perczyński dobrze finiszował w ostatniej minucie. Niestety to Niemiec odniósł pewne zwycięstwo 0:3.   Szóste starcie wieczoru Kamila Gardzielika z Denisem Rovanem przyniosło wiele emocji. Pierwszą rundę na pewno przegrał, trzecią wygrał, o wszystkim zadecydowało więc drugie starcie. Kamil przegrał, lecz zabrakło niewiele. Polska, po tej walce przegrywała z Niemcami 4:8.   Kolejny pojedynek Igora Jakubowskiego z Albon Pervizaj. Od początku był efektowny, ostry pressing Niemca. Pięściarz z Konina jakby trochę zaskoczony takim obrotem spraw dał się zaskoczyć kilkoma ciosami, lecz już w końcówce poukładał to wszystko i dwukrotnie skarcił oponenta lewym sierpowym. Pervizaj końcówką zaakcentował swoją nieznaczną przewagę w przekroju całego pojedynku. Polska-Niemcy 4:10.   Paweł Wierzbicki stoczył zacięty bój z Florianem Schulz'em. Pierwsza runda jeszcze spokojna, ale nasz dwumetrowy gość zza zachodniej granicy kontrolował ją jednak lewym prostym. Schulz w ostatniej minucie walki zmienił niespodziewanie pozycję na mańkuta czym zupełnie zaskoczył Polaka. Zabrakło niewiele, jednak Niemiec zwyciężył niejednogłośnie, ale zasłużenie.   Tuż przed walką wieczoru Roger Hryniuk mierzył się z Alim Kiydinem Rzadko zdarza się by zawodnik z Białegostoku nie walczył z kimś wyższym. Mimo tego wielu to właśnie jego uważa za numer jeden naszej królewskiej kategorii. Niski, z nadwagą, często chaotyczny, ale przy tym niezwykle ambitny, twardy. Jego przeciwnik wyglądał na dużo silniejszego, bo bicepsy miał wielkie, ale to ciosy Rogera robiły na nim większe wrażenie. Polak większej krzywdy Niemcowi nie zrobił, lecz odniósł niejednogłośne zwycięstwo.   W walce wieczoru Mateusz Polski zmierzył się z Atdhe Gaschim, którego pokonał nieznacznie 2:1. W pierwszej rundzie zaskakiwał przeciwnika swoim lewym sierpowym na górę. W drugiej Niemiec trzymał już wysoko prawą rękę, ale w końcówce zagapił się na moment i Polski znów skarcił go lewą ręką. Ostatnie trzy minuty to obustronna, trochę chaotyczna wymiana z nieznaczną przewagą Gaschiego. Nie zdołał on jednak odrobić wcześniejszych strat. Polski wygrał walkę 2:1, ale Polska cały mecz przegrała 8:12.     Wyniki wszystkich walk: 49 kg: Dawid Jagodziński - Hagen Hamel PKT 3:0 51 kg: Grzegorz Kozłowski - Hamza Touba PKT 0:3 54 kg: Marek Pietruczuk - Erik Sokolov PKT 3:0 64 kg: Marcin Latocha - Kastriot Sopa PKT 0:3 69 kg: Rafał Perczyński - Vjaceslav Kerber PKT 0:3 75 kg: Kamil Gardzielik - Denis Radovan PKT 0:3 91 kg: Igor Jakubowski - Albon Pervizaj PKT 0:3 +91 kg: Paweł Wierzbicki - Florian Schulz PKT 1:2 +91 kg: Roger Hryniuk (POL) – Ali Kiydin PKT 2:1 60 kg: Mateusz Polski - Atdhe Gaschi PKT 2:1
23 Października 2014 godz. 9:43
Nikodem Pałasz / fot. www.polskiboks.pl
 

Różański odszedł. Co dalej z polskim boksem olimpijskim?

- Zmiany muszą dotrzeć na górę. PZB jest pod ścianą! Wywiad z trenerem Tomaszem "Różą" Różańskim – rozmawia Nikodem Pałasz. Nikodem Pałasz: Dlaczego zrezygnował pan z prowadzenia kadry Polski? Tomasz Różański: Formalnie jestem jeszcze trenerem kadry, ale rzeczywiście, wczoraj podałem się do dymisji, ponieważ nie mogłem wykonywać swojej pracy. Moim celem była walka o kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich w Rio. Ale jak tu trenować, kiedy kolejne terminy zgrupowań kadry są odrzucane? Zaczynam zastanawiać się kto tak naprawdę rządzi w Polskim Związku Bokserskim i czy tym ludziom zależy na rozwoju pięściarstwa w Polsce.   Jest aż tak źle? Jest bardzo źle. Jeżeli władze PZB chcą budować silną reprezentację, to musi się sporo zmienić w kwestii zarządzania kadrą. W takim chaosie jaki jest teraz, nie da się pracować. Dziwię się, że jeszcze nikt z Ministerstwa Sportu nie przyjrzał się jak funkcjonuje PZB. Uważam, że najwyższy czas aby Pan Minister Andrzej Biernat skierował swoją uwagę na tę organizację i zasady w niej panujące. Tak się nie powinno traktować ani trenerów, ani zawodników. Tam wszystko jest postawione na głowie. Jeżeli tylko Pan Minister będzie chciał poznać pewne szczegóły, jestem do dyspozycji.   Używa pan mocnych określeń. Bo zależy mi na polskim boksie, na boksie olimpijskim. Zresztą... zawodowy czy olimpijski, jesteśmy jedną wielką bokserską rodziną. Ale jeżeli myślimy o medalach na Igrzyskach Olimpijskich, to droga prowadzi przez PZB. Za dwadzieścia miesięcy IO w Rio de Janeiro. Kiedy kilka tygodni temu objąłem kadrę wziąłem się ostro do pracy. Ustaliłem z trenerami klubowymi że szybko zaczniemy szkolenie. Zaplanowałem dwa obozy zgrupowania i obóz na Kubie. Kubańczycy wszystko potwierdzili, PZB wyraził zgodę na obóz i obiecał, że będą środki. Aż tu nagle obóz na Kubie zostaje przez PZB odwołany. Zaplanowałem kolejne zgrupowania, w Karlinie i na Litwie. I znowu blokada ze strony PZB. Złe terminy.   Skąd się biorą te blokady terminów? Mój plan pracy z kadrą nie podoba się szefom Hussars Poland. Zadaję pytanie, kto rządzi w PZB? Jeżeli mamy budować reprezentację zdolną wywalczyć kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich, to priorytety muszą być inne. Nie zgadzam się na sytuację, kiedy mam być rozliczany z wyników, a nie mogę szkolić pięściarzy bo koliduje to z planami szefów Hussars Poland.   Jaki to są plany? Występy drużyny Hussars Poland w World Series of Boxing (WSB). Przypomnę, że w minionym sezonie w WSB przegraliśmy dziesięć meczów, wygraliśmy tylko jeden. To nie jest droga do rozwoju boksu olimpijskiego. Podkreślam to, co napisałem na swoim blogu: nie będę niczyją marionetką! Dlatego, ze względu na brak akceptacji planów szkoleniowych, zdecydowałem się zrezygnować z funkcji pierwszego trenera Kadry Polski mężczyzn i pierwszego trenera Rafako Hussars Poland. Albo prowadzę kadrę na moich warunkach, albo wysiadam z tego pociągu, który pędzi w przepaść. Polski boks olimpijski osiągnął już dno. Widać, że ktoś chce go wciągnąć jeszcze głębiej.   Jakie widzi pan rozwiązanie sytuacji? Zaczyna się agonia polskiego boksu olimpijskiego. Ale żeby wydobyć go z tego stanu potrzeba świeżej krwi, zaangażowania, pasji, nowoczesności. To wszystko wniosłem do kadry Polski, którą formalnie objąłem 1 października. Nie jestem anonimowym trenerem. Jako trener "Róży" Karlino oraz Reprezentacji Polski kobiet zdobyłem łącznie 19 medali różnych imprez, w tym mistrzostw świata, Europy czy Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich. W swoim klubie stworzyłem nowoczesny zespół pracujący na sukcesy. Moi zawodnicy współpracują z psychologami sportu, trenerami przygotowania fizycznego, specjalistami od odnowy czy nawet ekspertem od wizerunku sportowców. Sięgam po nowoczesne narzędzia i to się opłaca. Dopóki władze PZB nie zmienią nastawienia i nie zapewnią trenerowi kadry pełnego wsparcia, nic z tego nie będzie. Ani medali, ani Igrzysk, ani drużyny narodowej. Trzeba umieć patrzeć dalej niż na czubek swojego nosa. Doceniam to co robią trenerzy w klubach. Wiem, że tak jak ja walczą z problemami codziennego funkcjonowania w swoich miejscowościach, że dają z siebie wszystko dla dobra boksu. Tam na dole, w klubach zmiany już dawno się zaczęły. Mamy wielu utalentowanych zawodników i to trenerom klubowym zawdzięczamy ich rozwój. Ale żeby to wszystko ruszyło do przodu, żebyśmy przywieźli z Rio medale, musi się coś zmienić na górze. PZB jest pod ścianą. Wszyscy oczekują głębokich zmian.   Dziękuję za rozmowę.  
22 Października 2014 godz. 6:46
Artur Rutkowski / fot. PZB.info.pl
 

Różański rezygnuje

Szkoleniowiec KSW Róża Karlino, Tomasz Różański zrezygnował z prowadzenia kadry narodowej seniorów i funkcji pierwszego trenera Rafako Hussars Poland. "Róża" był trenerem reprezentacji Polski "zaledwie" od września 2014. W oficjalnym komunikacie Różański mówi, że głównym powodem rezygnacji był problem z komunikacją na drodze szkoleniowiec, a Polski Związek Bokserski. Jak wiemy, rok 2015 będzie rokiem, kiedy pięściarze walczą o kwalifikacje olimpijskie. 38-letni trener przedstawił początkowo plan dwóch obozów, który został podważony przez zarząd - Jeśli chcemy pojechać do Rio, nie można stracić żadnego dnia, żadnej minuty, ani nawet sekundy! - czytamy w komunikacie szkoleniowca. - Zaplanowałem dwa obozy przygotowawcze i zgrupowanie na Kubie. PZB najpierw wyraził zgodę na wyjazd i obiecał, że będą na to pieniądze. A potem… zmienił zdanie. Nie polecimy na Kubę. Więc zaplanowałem kolejne zgrupowania w Karlinie i na Litwie. I co? Znowu zostały zakwestionowane. Przygotowuję plan szkoleniowy, ale terminy wciąż nie podobają się szefom Hussars Poland. Zadajmy sobie wreszcie te kilka pytań: Kto rządzi w PZB? Czy marzenia o kwalifikacji do Igrzysk Olimpijskich to pic na wodę? Jakie są priorytety? Jak ma pracować trener kadry, jeżeli… nie może pracować? - kończy rozżalony "Róża".   Różański na stanowisku pierwszego szkoleniowca kadry narodowej zastąpił, Białorusina Walery Korniłowa, który następnie był asystentem pochodzącego z Karlina trenera. Sukcesy Tomasza Różańskiego: W listopadzie 2007 roku postanowił w Karlinie założyć klub pięściarski – Róża Karlino. Od tego momentu z każdym rokiem osiągał coraz większe sukcesy. Dużą pomoc młodemu trenerowi zaoferował Waldemar Miśko, burmistrz Karlina.  Boks dla młodych mieszkańców Karlina stał się sposobem na lepsze życie. Współpraca Miśko-Różański oraz determinacja i ambicja zawodników spowodowały, że klub z Karlina w swojej dyscyplinie przez szereg lat był i jest liderem w ogólnopolskiej rywalizacji dzieci i młodzieży. Ukoronowaniem tej doskonałej pracy było zdobycie przez Elżbietę Wójcik złotego medalu 2. Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich. Reprezentantka “Róży” jest obecnie nie tylko najpoważniejszą polską kandydatką do uzyskania olimpijskiej kwalifikacji ale także do zdobycia medalu podczas brazylijskich igrzysk. Komunikat Tomasza Różańskiego: "No i stało się. Choć nie tak to planowałem. Ale nie mam zamiaru być niczyją marionetką. Jako trener kadry ponoszę odpowiedzialność za jej wyniki. Jeżeli nie mogę z nią pracować tak jak bym chciał, to chyba zaszło jakieś nieporozumienie.   Zrezygnowałem dziś z funkcji pierwszego trenera Kadry Polski mężczyzn i pierwszego trenera Rafako Hussars Poland. Życie toczy się dalej, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, ale kilka słów od mnie należy się czytelnikom bloga i kibicom boksu w Polsce.   Przyszły rok 2015 jest rokiem kwalifikacji olimpijskich, mówiłem to już nie raz i powtórzę. Jeśli chcemy pojechać do Rio, nie można stracić żadnego dnia, żadnej minuty, ani nawet sekundy! Zaplanowałem dwa obozy przygotowawcze i zgrupowanie na Kubie. PZB najpierw wyraził zgodę na wyjazd i obiecał, że będą na to pieniądze. A potem… zmienił zdanie. Nie polecimy na Kubę. Więc zaplanowałem kolejne zgrupowania w Karlinie i na Litwie. I co? Znowu zostały zakwestionowane. Przygotowuję plan szkoleniowy, ale terminy wciąż nie podobają się szefom Hussars Poland. Więc zadajmy sobie wreszcie te kilka pytań: Kto rządzi w PZB? Czy marzenia o kwalifikacji do Igrzysk Olimpijskich to pic na wodę? Jakie są priorytety? Jak ma pracować trener kadry, jeżeli… nie może pracować?   Nie ma mojej zgody na taką sytuację. Nie mogę szkolić zawodników, a potem mam być krytykowany za brak wyników? Jeżeli nic się nie zmieni, jeżeli PZB nie ustali priorytetów, to polski boks olimpijski nigdy nie wyjdzie z dołka, w jaki wpadł. Wiem, że mamy wielu utalentowanych zawodników i dzięki trenerom klubowym zawdzięczamy ich rozwój. Ale dopóki wszystko będzie stało na głowie, polski boks olimpijski nie ruszy z miejsca. Nie będzie Igrzysk, nie będzie medali.   Nie można pracować z kadrą i przygotowywać jej do kwalifikacji olimpijskich, jeśli nie ma się pełnego wsparcia władz związku. Sukces może przyjść wtedy, gdy wszystko podporządkowujemy kwalifikacjom i Igrzyskom Olimpijskim. Rozstaję się z reprezentacją z ciężkim sercem, ale na pewno nie zamykam tych drzwi na zawsze. Wierzę, że ktoś w końcu otrzeźwieje i spojrzy na ten cały bałagan chłodnym okiem. Dla dobra boksu olimpijskiego. Dla dobra polskiego sportu.   Pozdrawiam Tomek „Róża” Różański"   Komunikat Polskiego Związku Bokserskiego: KOMUNIKAT WS. REZYGNACJI TOMASZA RÓŻAŃSKIEGO   Szanowni Państwo! Drodzy Kibice! W dniu dzisiejszym z funkcji trenera kadry narodowej seniorów i jednocześnie pierwszego trenera Rafako Hussars Poland zrezygnował p. Tomasz Różański. Wiemy, że wielu Kibiców cieszyło się z nominacji p. Różańskiego na to w gruncie rzeczy najważniejsze stanowisko w polskim boksie olimpijskim. Młody, ambitny trener, który w dodatku może pochwalić się sporymi sukcesami w młodzieżowej kadrze kobiet, budził nadzieję na przynajmniej porównywalne sukcesy w kadrze narodowej seniorów. Zarząd Polskiego Związku Bokserskiego i zarządzający polską drużyną w World Series of Boxing w pełni podzielali te nadzieje. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Przede wszystkim zaskoczyła ona p. Tomasza Różańskiego, który pomimo wcześniejszych zapewnień najwyraźniej nie zdawał sobie do końca sprawy z ogromu pracy i skali obowiązków, jakie na siebie przyjął. Przygotowanie kadry narodowej seniorów do startu w bardzo ciężkim sezonie WSB, który wchodzi do kalendarza olimpijskiego AIBA, to bardzo poważne wyzwanie sportowe i organizacyjne. Wymaga potężnego wysiłku od wszystkich, którzy chcą pracować dla dobra polskiego boksu. Jednak nie wszystkich na taki wysiłek stać. Od trenera odpowiedzialnego za realizację najważniejszych celów w boksie olimpijskim wymaga się przygotowania planów treningowych, w tym indywidualnie dla każdego zawodnika, odpowiedniej organizacji pracy trenerów współpracujących, koordynacji działań z Wydziałem Wyszkolenia PZB i zarządem Rafako Hussars Poland, pełnego zaangażowania i dyspozycyjności. Nie można pracy zastąpić rozmowami o pracy, a wyników sportowych ilością wystąpień w mediach. Na dwa tygodnie przed rozpoczęciem właściwej części przygotowań do sezonu pozostajemy bez pierwszego trenera. Jest nam z tego powodu bardzo przykro, ale to nie oznacza, że nie podejmujemy działań, które mają zaistniałej sytuacji zaradzić. Chcemy zapewnić, że ścisła współpraca pomiędzy PZB i Rafako Hussars Poland, pomimo przeciwności, będzie kontynuowana. Występy Polaków w WSB są i w dalszym ciągu będą traktowane jako występy reprezentantów Polski, członków kadry narodowej. Żaden z zawodników nie ucierpi z powodu problemów organizacyjnych związanych z rezygnacją dotychczasowego trenera kadry narodowej i drużyny WSB. W najbliższych dniach otrzymają Państwo informację o wyborze nowego trenera kadry narodowej seniorów w boksie i tym samym pierwszego trenera Rafako Hussars Poland.   V-ce Prezes ds. Wyszkolenia – Zdzisław Nowak   Rafako Hussars Poland – Jarosław Kołkowski
15 Października 2014 godz. 10:33
Artur Rutkowski
 

Latocha najlepszym pięściarzem

Podczas XXII Młodzieżowych Mistrzostw Polski ze znakomitej strony zaprezentował się Marcin Latocha. Nie miał sobie równych w kategorii wagowej 64 kg. Reprezentant Róży Karlino okazał się najlepszym zawodnikiem całych mistrzostw. Sędziowie zawodów docenili znakomite proste, dobry przegląd walki, a także znakomite przygotowanie fizyczne podopiecznego Tomasza Różańskiego. Widzom z pewnością podobały się, również efektowne walki innego zawodnika karlińskiego klubu - Mateusza Polskiego, który triumfował w kategorii do 60 kg.   Latocha w finałowej walce zdecydowanie 3:0 pokonał Krystiana Sielawe z Hetmana Białystok. Z kolei Polski w swoim finałowym pojedynku nie dał żadnych szans Dawidowi Michelusowi z UKS Kontra Elbąg.   W klasyfikacji okręgowej zwyciężył Zachodniopomorski OZB, przed Podlaskim OZB i Świętokrzyskim OZB. Natomiast w klasyfikacji klubowej  najlepszy okazał się BKS Skorpion Szczecin przed KSW Róża Karlino i Akademią Walki Warszawa.   Poniżej prezentujemy wyniki FINAŁÓW XXII MMP – SOKÓŁKA 2014 (nazwiska zwycięzców zostały pogrubione): 49kg: Dawid JAGODZIŃSKI (BSB Astoria Bydgoszcz) – Damian JÓŹWISZYN (GUKS Carbo Gliwice) – W.O 52kg: Grzegorz KOZŁOWSKI (Akademia Walki Warszawa) – Maciej JÓŹWIK (BKS Skorpion Szczecin) – W.O. 56kg: Marek PIETRUCZUK (UMKS Victoria Ostrołęka) – Sylwester KOZŁOWSKI (Akademia Walki Warszawa) - 3:0 60kg: Mateusz POLSKI (KSW Róża Karlino) – Dawid MICHELUS (UKS Kontra Elbląg) – 3:0 64kg: Marcin LATOCHA (KSW Róża Karlino) – Krystian SIELAWA (Hetman Białystok) – 3:0 69kg: Rafał PERCZYŃSKI (Akademia Walki Warszawa) – Damian KIWIOR (PTB Tiger Tarnów) – W.O. 75kg: Arkadiusz SZWEDOWICZ (BKS Skorpion Szczecin) – Kamil BEDNAREK (DKB Dzierżoniów) – 3:0 81kg: Mateusz TRYC (KS Fenix Warszawa) – Łukasz STANIOCH (BKS Skorpion Szczecin) – 3:0 91kg: Tomasz BOHDANOWICZ (BKS Orkan Gorzów Wlkp.) – Igor JAKUBOWSKI (Zagłębie Konin) – 0:3 +91kg: Paweł WIERZBICKI (UKS Boxing Sokółka) – Mateusz FIGIEL (Hetman Białystok) – 3:0   Kwestia tytułów młodzieżowych mistrzów Polski w boksie została rozstrzygnięta. XXII MMP – Sokółka 2014 zakończone.
8 Października 2014 godz. 9:13
Patryk Pietrzala
 

Gołota w Darłowie

10 Września 2014 godz. 10:19
ArtRut,
 

Różański trenerem kadry narodowej

Tomasz Różański szkoleniowiec KSW Róża Karlino i młodzieżowej kadry narodowej kobiet w boksie został trenerem kadry narodowej seniorów mężczyzn. To olbrzymi sukces tego 38-letniego szkoleniowca. Różański koszalinianom znany był przede wszystkim z występów w kick-boksingu. W listopadzie 2007 roku postanowił w Karlinie założyć klub pięściarski – Róża Karlino. Od tego momentu z każdym rokiem osiągał coraz większe sukcesy. Dużą pomoc młodemu trenerowi zaoferował Waldemar Miśko, burmistrz Karlina.  Boks dla młodych mieszkańców Karlina stał się sposobem na lepsze życie. Współpraca Miśko-Różański oraz determinacja i ambicja zawodników spowodowały, że klub z Karlina w swojej dyscyplinie przez szereg lat był i jest liderem w ogólnopolskiej rywalizacji dzieci i młodzieży. Ukoronowaniem tej doskonałej pracy było zdobycie przez Elżbietę Wójcik złotego medalu 2. Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich. Reprezentantka “Róży” jest obecnie nie tylko najpoważniejszą polską kandydatką do uzyskania olimpijskiej kwalifikacji ale także do zdobycia medalu podczas brazylijskich igrzysk. Dodajmy, że Tomasz Różański prowadzić będzie równolegle drużynę seniorów  Rafako Hussars Poland, w barwach której występuje jego wychowanek Mateusz Polski. Dotychczasowy pierwszy szkoleniowiec naszej kadry narodowej, Białorusin Walery Korniłow będzie pełnić rolę asystenta Różańskiego, podobnie jak Jerzy Baraniecki w klubie Rafako. Młodzieżową kadrę kobiet poprowadzi natomiast Tomasz Potapczyk na co dzień trener w UKS Boxing Sokółka.
19 Maj 2014 godz. 11:18
Artur Rutkowski / fot. fb. Konrada Kozłowskiego
 

Srebrny Kozłowski na MP

Koszalinianin Konrad Kozłowski wywalczył srebrny medal podczas XXI Indywidualnych Mistzostw Polski Juniorów, które odbyły się w Nowej Dębie. W finałowym starciu podopieczny Józefa Warchoła przegrał z Maciejem Żurakowskim na punkty 1:2. W drodze do finału reprezentant Fight Club Koszalin pokonał dwóch rywali. Najpierw nie dał najmniejszych szans Pawłowi Filipiakowi z Golden Team Nowy Sącz wygrywając pewnie 3:0. Kolejna walka to już starcie półfinałowe, w której również Konrad okazał się zdecydowanie lepszy od swojego przeciwnika, ponownie zwyciężając na punkty 3:0, tym razem z pięściarzem KS Górnik Sosnowiec - Igorem Pobęrskim.   Przed walką finałową koszalinianin nie stał na straconej pozycji. W starciu z reprezentantem Legii Warszawa - Maciejem Żurakowskim. Niestety po emocjonującej walce lepszy okazał się Żurakowski. Jednak należy zaznaczyć, że wywalczenie srebrnego medalu Mistrzostw Polski to duży sukces Kozłowskiego.    Dodajmy, że zawodnik z Pomorza Środkowego walczył w kategorii wagowej do 81 kg.   Poniżej wyniki walk Konrada Kozłowskiego: Maciej ŻURAKOWSKI (Legia Warszawa) - Konrad KOZŁOWSKI (Fight Club Koszalin) 2:1 Konrad KOZŁOWSKI (Fight Club Koszalin) - Igor PORĘBSKI (KS Górnik Sosnowiec) 3:0 Konrad KOZŁOWSKI (Fight Club Koszalin) - Paweł FILIPIAK (Golden Team Nowy Sącz) 3:0     Wyniki wszystkich walk finałowych: 49 KG: Jakub Słomiński (Wda Świecie) – Michał Łęgowski (UKS Bokser Chojnice) 3-0 52 KG: Adrian Kowal (Olimp Lublin) – Tomasz Wójcik (BKS Skorpion Szczecin) 3-0 56 KG: Norbert Borzęcki (Champion Nowy Dwór Maz.) – Mariusz Tobiasz (Champion Nowy Dwór Maz.) 3-0 60 KG: Eryk Giermak (Garda Chojna) – Piotr Piejek (Sparta Złotów) 2-1 64 KG: Maksymilian Gibadło (Budo Krosno) – Sebastian Konsek (RMKS Rybnik) 3-0 69 KG: Sebastian Wiktorzak (BKS Olimp Szczecin) – Dawid Ławicki (Baumal Boks Poznań) 2-1 75 KG: Damian Wyględacz (KS Górnik Sosnowiec) – Jakub Kasprzak (Baumal Boks Poznań) 3-0 81 KG: Maciej Żurakowski (Legia Warszawa) – Konrad Kozłowski (Box Fight Koszalin) 2-1 91 KG: Marcin Skrzypek (KS Górnik Sosnowiec) – Aleksander Stawirej (Ziętek Team Brzeziny) 3-0 +91 KG: Miłosz Wodecki (LKS Myszków) – Wojciech Ziółek (M.U.K.S. Widzew Łódź) 3-0   NAGRODY INDYWIDUALNE: Najlepszy zawodnik Mistrzostw Polski – Maksymilian Gibadło Najlepsza walka finałów: Gibadło – Konsek