Koszalin, Poland
KATEGORIA

Wideo

Zima w Koszalinie? Nudy nie będzie. CK 105 zaprasza do „Świeżutkiego Studio105” i na cały pakiet wydarzeń

Film Ala, film: FB/CK 105 Koszalin - 21 Stycznia 2026 godz. 4:14
Jeśli komuś wydaje się, że styczeń i luty to czas wyłącznie na ciepłą herbatę, koc i odliczanie dni do wiosny – w Koszalinie szybko zmieni zdanie. Centrum Kultury 105 pokazuje, że zimowe miesiące mogą być pełne spotkań, muzyki, kina i sztuki. CK 105 właśnie zaprasza do „Świeżutkiego Studio105”, w którym zebrano najnowsze propozycje na najbliższe tygodnie. A jest w czym wybierać. Scena Młodych CK105: EłMi W zimowym programie znalazła się Scena Młodych CK105 – przestrzeń dla młodych twórców i świeżych brzmień. Jednym z punktów jest wydarzenie z udziałem EłMi, które ma przyciągnąć tych, którzy szukają czegoś nowego i energicznego na koncertowej mapie miasta. Ferie zimowe – plan dla tych, którzy nie chcą siedzieć w domu Styczeń i luty to także czas ferii zimowych, a CK 105 tradycyjnie przygotowuje propozycje dla dzieci, młodzieży i rodzin. Zimowa przerwa nie musi oznaczać nudy – to dobry moment, żeby wyjść z domu, złapać trochę kultury i spędzić czas w mieście w ciekawy sposób. Wystawy – zima z artystycznym akcentem W programie nie zabraknie również wystaw, czyli propozycji dla tych, którzy wolą spokojniejsze tempo: chwilę zatrzymania, obejrzenie prac i kontakt ze sztuką. To dobry pomysł zarówno na krótki wypad po pracy, jak i na rodzinny spacer w centrum. „Pół wieku kultury – historia muzyką opowiedziana” Jedną z najbardziej intrygujących pozycji w zapowiedziach jest wydarzenie pod hasłem „Pół wieku kultury – historia muzyką opowiedziana”. To propozycja dla tych, którzy lubią, gdy muzyka staje się opowieścią – o mieście, o ludziach, o czasie, który mija, ale zostawia ślady. Ferie w Kino Kryterium – seanse na zimowe popołudnia Zimowy pakiet uzupełnia Kino Kryterium, które w czasie ferii zaprasza na filmowe propozycje dla młodszych i starszych. To plan idealny na dni, kiedy pogoda nie rozpieszcza, a człowiek chce mieć pewność, że spędzi czas dobrze – i w cieple. Zamiast czekać na wiosnę – korzystaj z zimy CK 105 zachęca, by potraktować styczeń i luty nie jako „martwy sezon”, ale jako czas, w którym Koszalin tętni kulturą – tylko w innym, zimowym rytmie. „Świeżutkie Studio105” to zapowiedź, że w mieście będzie się działo: koncertowo, wystawowo, kinowo i rodzinnie. Do zobaczenia na wydarzeniach CK 105!

Letnia zadyma w środku zimy. Koszalin znów udowadnia, że WOŚP to nie data w kalendarzu, tylko stan ducha

Film Art, fot. FB/Koszalińska Kompania Rycerska/Motopark, KALK/Tomasz Sobieraj/Jakub Kowalik - 21 Stycznia 2026 godz. 4:00
Jest taki jeden dzień w roku, kiedy mróz przestaje być wymówką, a „nie mam czasu” brzmi jak żart. Kiedy w środku zimy robi się… gorąco. Nie od temperatury, tylko od ludzi. Od uśmiechu, który nie jest na pokaz. Od energii, której nie da się kupić, ale można ją poczuć w tłumie, w puszkach wolontariuszy, w licytacjach i w tych małych gestach, które w sumie składają się na coś wielkiego. W tym roku gramy w niedzielę, 25 stycznia 2026 r., a cel jest wyjątkowo bliski każdemu rodzicowi: diagnostyka i leczenie chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów – czyli „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”. EMKA: zimą robi się lato – od rana do popołudnia Najgłośniej i najbardziej rodzinnie będzie w koszalińskiej Galerii EMKA (ul. Jana Pawła II 20). To tutaj zapowiadana jest prawdziwa „letnia zadyma w środku zimy” – z rycerzami, wikingami, żywymi rzeźbami i nauką pierwszej pomocy. Start kwestowania: 10:00. Od tej godziny wszystkie grupy działają przez cały czas, a goście mogą wchodzić w świat atrakcji dosłownie z marszu – między zakupami, kawą, spacerem z dziećmi. O 12:00 rusza „scena” – mikrofon, prezentacje i licytacje, które potrafią rozgrzać bardziej niż gorąca herbata.   Rycerze, którzy dają dzieciom odwagę Koszalińska Kompania Rycerska przywozi średniowiecze do galerii, wystawa uzbrojenia i przedmiotów kultury materialnej, przymierzanie zbroi i zdjęcia w strojach, a dla najmłodszych bezpieczna szermierka (piankowe miecze, tarcze, hełmy) i pasowanie na rycerza. To niby zabawa, ale w środku jest coś ważniejszego: dziecko słyszy „jesteś dzielny”, a to potrafi zostać na długo. Harcerze z Zielonego Szczepu: pierwsza pomoc to supermoc Obok emocji i historii jest też coś, co może komuś uratować życie. Harcerze z Zielonego Szczepu stawiają na edukację w praktyce: ćwiczenia na fantomach dziecka i dorosłego oraz gra terenowa z zadaniami z pierwszej pomocy. W WOŚP zawsze chodzi o zdrowie i ratowanie – i tu widać to jak na dłoni: uczymy się pomagać, zanim pomoc będzie potrzebna. Żywe rzeźby i odkrywcy historii: magia, która wrzuca do puszki W EMCE pojawią się również couple.sculptures – Żywe Rzeźby: dwoje artystów ulicznych w fantazyjnych, własnoręcznie wykonanych strojach. Uśmiech gwarantowany, zdjęcia też – a przy okazji realne wsparcie zbiórki. Swoje zrobią też Gazeta Odkrywcza i Salon Historyczny SHE Odkrywcy: analogowa gra zręcznościowa nawiązująca do I wojny, retro zabawki („dentysta” i „Anton”) oraz stoisko z artefaktami i strojami z okresu I wojny (wątek 54. pułku piechoty pruskiej stacjonującego w Koszalinie w latach 1860–1918).   Harmonogram w EMCE Koszalin (25 stycznia 2026) 10:00 – start kwestowania + atrakcje wszystkich grup 12:00 – start „sceny”: prezentacje + pokaz pierwszej pomocy + licytacja 13:00 – walka wikingów + licytacja 14:00 – II pokaz pierwszej pomocy + licytacja 14:15 – finał dla najmłodszych: gry i turnieje rycerskie (szermierka, turniej, pasowanie) 15:00 – rycerska piniata  15:30 – III pokaz pierwszej pomocy + licytacja (jeśli „coś jeszcze zostanie”  16:00 – zakończenie kwestowania w EMCE i dalsza zabawa pod Ratuszem Koszalin gra nie tylko w EMCE. Tego samego dnia miasto ma kilka „serc” WOŚP – z konkretnymi godzinami i adresami I tu dochodzimy do tej najpiękniejszej części: WOŚP w Koszalinie nie kończy się na jednym miejscu. 25 stycznia 2026 r. miasto rozlewa tę energię na kilka punktów – każdy inny, każdy dla kogoś, każdy w tym samym celu. „Pociąg Gorących Serc” – Koszalińska Kolej Wąskotorowa Jeśli chcesz zacząć finał inaczej niż zwykle: specjalny kurs WOŚP rusza w niedzielę, 25 stycznia 2026, odjazd 11:00, stacja Koszalińskiej Kolei Wąskotorowej, ul. Kolejowa 4 (Koszalin).  To nie tylko przejazd – to symbol: jedziemy razem, bo razem potrafimy więcej. Motopark Koszalin – emocje na torze dla WOŚP Tego samego dnia serce bije też na asfalcie: 25 stycznia 2026, godz. 12.00,  Motopark Koszalin, ul. Gnieźnieńska 8A. W programie m.in. charytatywne atrakcje i pierwsza runda Smart Racing Cup – wydarzenie zapowiadane jako premierowe na taką skalę. Organizatorzy opisują imprezę jako całodniową, a w zapowiedziach pojawia się także start około południa. Koszykówka dla WOŚP – wielki finał Pucharu Ligi KALK Dla tych, którzy wolą sport halowy i kibicowanie z trybun: niedziela, 25 stycznia 2026, godz. 16:30, Hala KOSiR (ZOS), ul. Głowackiego Koszalin.  Finał Pucharu Ligi im. Michała „Chasia” Zańczuka: B-eLka.pl vs Re-DREAM TEAM CES. Do tego – jak zapowiada organizator – aukcje na rzecz WOŚP, czyli sportowe emocje i pomaganie w jednym. Dlaczego to działa? Bo WOŚP jest o byciu razem Można iść do EMKI z dzieckiem na pasowanie na rycerza. Można wsiąść do wąskotorówki i przejechać się „na gorące serca”. Można pojechać na tor, posłuchać silników i wrzucić do puszki. Można kibicować koszykarzom i licytować fanty. Albo zrobić wszystko po kolei – bo to jeden dzień, w którym miasto naprawdę przypomina sobie, że jest wspólnotą. Aukcje WOŚP na Allegro od lat są osobnym gatunkiem aktywności Dzień z Prezydentem Koszalina wyceniono póki co na 1700 zł. Brzmi jak cena za bilet do teatru plus kolację, a dostajesz teatr życia codziennego: spotkania, decyzje, tempo urzędu i świadomość, że w mieście dzieje się więcej niż w grupie „Zauważyłem dziurę w chodniku”. To doświadczenie obywatelskie w wersji premium: bez przemówień, za to z realnym „jak to się robi”. Dzień z wicemarszałkiem. Tu już wchodzi do gry gruby portfel: 5000 zł. Różnica w cenie mówi coś ważnego o naszych zbiorowych wyobrażeniach: im wyżej w administracyjnej piramidzie, tym bardziej rośnie wartość „dostępu”. Jak w naturze: im rzadszy gatunek, tym większa ochota, żeby go zobaczyć z bliska. To publicystyka w czystej postaci: w Polsce kontakt z instytucją jest często abstrakcją, ale gdy wrzucimy go do aukcji WOŚP, nagle okazuje się to atrakcyjne jak backstage koncertu. I kiedy wieczorem wracasz do domu, zostaje to ciche uczucie że nawet w środku zimy da się zrobić lato. Nie pogodą. Ludźmi. Koszalin gra 25 stycznia 2026 r. – do końca świata i jeden dzień dłużej.   

Charytatywny Bal Prezydencki w Koszalinie. Elegancja i wielkie serca w Hotelu City Verde

Film Ala, film: FB/Tomasz Sobieraj - 18 Stycznia 2026 godz. 11:15
Wczoraj w Hotelu City Verde odbył się Charytatywny Bal Prezydencki, który po raz kolejny pokazał, że w Koszalinie dobre gesty są równie naturalne jak uśmiech i życzliwe słowo. Gospodarz wydarzenia, prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj, wraz z żoną Katarzyną, gościł mieszkańców i przyjaciół miasta, którzy udowodnili, że elegancki strój i wielkie serce mogą iść w parze. Wieczór zgromadził osoby chcące nie tylko spędzić czas w wyjątkowej atmosferze, ale również realnie wesprzeć tych, którzy tej pomocy potrzebują najbardziej. Ważnym elementem wydarzenia były licytacje charytatywne, przygotowane wspólnie z Fundacją „Zdążyć z Miłością”. Dzięki zaangażowaniu uczestników balu wsparcie trafi tam, gdzie jest najbardziej potrzebne.   Pomoc dla PSONI i podopiecznych Fundacji Środki zebrane podczas balu zostaną przekazane na rzecz Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Koszalinie oraz podopiecznych Fundacji „Zdążyć z Miłością”. To wsparcie ma konkretny wymiar – pomaga w codziennej pracy, terapii, opiece i działaniach, które poprawiają jakość życia osób wymagających szczególnej troski. Wieczór bez nadęcia, za to z sensem Jak podkreślał prezydent Tomasz Sobieraj, był to wieczór wyjątkowy nie tylko ze względu na oprawę, ale przede wszystkim atmosferę – pełną życzliwości, rozmów i naturalnej gotowości do pomagania. „Dziękuję za wieczór bez nadęcia, za rozmowy i za to, że w Koszalinie pomoc innym wciąż jest czymś naturalnym” – przekazał prezydent. Charytatywny Bal Prezydencki to dowód, że wspólne działanie ma moc. A Koszalin – kiedy trzeba – potrafi łączyć elegancję z empatią i zamieniać dobry wieczór w realne wsparcie dla innych.  

Kultura na trasie „105”. Filmowy portret 50 lat Centrum Kultury 105 w Koszalinie

Film Art, film: FB/CK 105 Koszalin - 17 Stycznia 2026 godz. 4:01
Pierwszy raz poczułem, że kultura to nie jest „wydarzenie”, wcale nie na wielkim koncercie. Raczej w tej krótkiej chwili przed wejściem na salę: kiedy jeszcze nie wiesz, co dokładnie się wydarzy, ale już jesteś częścią czegoś wspólnego. W Koszalinie to uczucie ma konkretny adres i jeden, dobrze znany numer: 105. Jubileuszowy film Centrum Kultury 105 działa na mnie właśnie w ten sposób, jak powrót do tego momentu. Nie jest laurką ani suchą kroniką. Jest raczej próbą uchwycenia „dlaczego”, dlaczego ludzie tu wracają, dlaczego wsiadają do tego samego autobusu emocji, dlaczego przez pół wieku wciąż potrzebujemy tych samych prostych rzeczy: spotkania, przeżycia, wspólnoty...   Autobus, który nie wozi tylko ludzi Film zaczyna się od obrazu, który od razu ustawia ton: idzie grupa osób, niosą tabliczki z nazwami działań DKF, „Młodzi i Film”. I ja to czytam nie jak listę, tylko jak mapę. Bo CK 105 to dla wielu z nas nie jeden wieczór w roku, tylko sieć dróg: ktoś tu przyszedł na seans i został na rozmowę, ktoś przyszedł na warsztat i odkrył, że potrafi więcej, niż myślał. Ktoś znalazł grupę. Ktoś znalazł głos. Potem pojawia się czerwony, retro autobus z numerem 105. Niby zwykły "ogórek" a jednak natychmiast robi się symbolem. To taki „pojazd pamięci”, w którym siedzą obok siebie różne generacje, i nikt nie pyta, kto ma ile lat. Film ma nawet ten lekko absurdalny, sympatyczny moment pchania autobusu. Śmieszny? Trochę. Ale też prawdziwy. Bo kultura czasem naprawdę wymaga, żeby ją pchnąć: wspólnym wysiłkiem, bez wielkich słów, z wiarą, że warto! Kiedy autobus jedzie przez miasto, kadry łapią skrzyżowania, codzienność, zwykły Koszalin. I to jest ważny komunikat: CK 105 nie jest odświętną wyspą. Jest wpięte w rytm miasta, tak jakby mówiło: „to nie jest osobny świat, to jest wasz świat, tylko bardziej uważny”.   Morze, światła i to, co nagle ściska w gardle Jest też moment plaży. Zachód słońca, fala, spokój. A potem żółta, komiksowa postać, ta zabawna maskotka, która rozbraja powagę. Uwielbiam ten kontrast, bo on przypomina, że kultura nie musi być zawsze „na galowo”. Może być lekka, ciepła, czasem trochę śmieszna, i wcale nie przez to mniej ważna. A zaraz potem film przyspiesza: scena, reflektory, koncerty. Ujęcia są dynamiczne, ostre, pełne energii. I jest ten obraz publiczności. Morze ludzi, w którym telefony świecą jak gwiazdy. To jeden z tych kadrów, które trudno obejrzeć obojętnie, bo mówią o czymś prostym: że w tłumie nie zawsze jesteś anonimowy. Czasem jesteś… bezpiecznie razem. Przez dwie godziny albo przez jeden refren. Ale to wystarcza, żeby wrócić do domu trochę innym.   Kultura łączy pokolenia  Najmocniej wybrzmiewa we mnie fragment o tym, jak CK 105 obejmuje całe miasto.  Jest dziewczynka śpiewająca na scenie, w tej dziecięcej odwadze, która zawsze wzrusza, bo jest czysta, nieprzepracowana przez autocenzurę. Są młode tancerki na korytarzu, w półśmiechu, w półstresie z tym specyficznym backstage’owym napięciem: „jeszcze chwila i wchodzimy”. I są seniorzy: chór z nutami, równe stroje, spokój, doświadczenie. Ten kontrast nie dzieli. On spina. Pokazuje ciągłość. Jakby film mówił: kultura nie pyta, ile masz lat. Pyta, czy chcesz coś przeżyć  i czy chcesz to przeżyć z kimś. Przez dekady zmieniało się miasto, zmieniały się mody, język, tempo życia. A jednak jedno zostaje: potrzeba bycia razem poprzez kulturę. I ja mam wrażenie, że to jest najuczciwsza definicja CK 105: miejsce, które konsekwentnie daje ludziom powód, żeby się spotykać.   Nie tylko scena. Także stół, glina i rozmowa Film nie zatrzymuje się na światłach i aplauzie. Zagląda do sal warsztatowych: farby, glina, ręce w pracy, skupienie. Lubię te ujęcia, bo one przypominają, że kultura to nie zawsze „wielkie wyjście”. Czasem to jest zwykły stół i poczucie: „mogę spróbować”. Dla dzieci pierwszy raz. Dla dorosłych pierwszy raz od dawna. Są też spotkania i rozmowy. Sala, prowadzący, publiczność, dyskusja. Są obrazy w galerii, wernisaż, mikrofon, neon. I wreszcie kulisy: monitory, realizacja, technika, światło. To ten rodzaj prawdy, który lubię najbardziej że za magią stoi praca. Za koncertem stoi ktoś, kto pilnuje dźwięku. Za premierą ktoś, kto ustawia światło. Kultura jest relacją także dlatego, że jest wspólnym wysiłkiem ludzi, których nie zawsze widać. Na końcu pojawia się jeszcze świąteczny, radosny epizod: czapki Mikołaja, lampki, mikrofony. I to domyka film w sposób, który wydaje mi się bardzo koszaliński: bez patosu, z serdecznością. Jakby ktoś powiedział: „u nas kultura to też normalne bycie razem”.   50 lat czyli miejsce, które nie jest budynkiem Kiedy pojawia się napis „50 lat Centrum Kultury 105 w Koszalinie”, nie myślę o rocznicy jak o liczbie. Myślę o tysiącach małych momentów: pierwszej tremie, pierwszym oklasku, zdaniu wypowiedzianym po spotkaniu: „to było o mnie”, o dziecku, które wraca do domu z własnoręcznie zrobioną pracą, o dźwięku koncertu, który jeszcze „gra” w człowieku następnego dnia. Bo są instytucje, których nie da się opowiedzieć listą wydarzeń. Trzeba je opowiedzieć ruchem: drogą do sali, zapachem kulis, światłem sceny, ciszą galerii, śmiechem na korytarzu. Ten film robi dokładnie to. I przypomina, że kultura w Koszalinie ma znaczenie, buduje tożsamość miasta, łączy ludzi, łączy historie. A numer 105? To nie tylko linia. To zaproszenie: wsiądź. Nie musisz wszystkiego rozumieć. Wystarczy, że chcesz coś poczuć!  

„Porozmawiajmy o Polsce” w Koszalinie. Pełna sala i rozmowa o energii, inwestycjach oraz bezpieczeństwie

Film Ala, fot. i film X/Miłosz Motyka - 17 Stycznia 2026 godz. 2:44
Koszalin był kolejnym przystankiem cyklu spotkań „Porozmawiajmy o Polsce”, organizowanego przez Polskie Stronnictwo Ludowe. Tym razem rozmowy – jak podkreślali organizatorzy – miały przede wszystkim charakter otwarty: bez scenariusza pisanego pod wystąpienia, za to z miejscem na pytania mieszkańców, głos samorządowców i konkretne tematy dotyczące regionu. W panelu udział wzięli: Miłosz Motyka, Minister Energii, Rafał Rosiński, Wiceminister Cyfryzacji, Radosław Lubczyk, Poseł na Sejm RP i Damian Simiński, Radny Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego. Frekwencja „mówi sama za siebie” Zainteresowanie spotkaniem było duże. Sala dosłownie pękała w szwach, a debata była momentami gorąca.   Damian Simiński zwrócił uwagę na organizacyjną stronę wydarzenia i wagę bezpośredniego kontaktu z mieszkańcami: „To było fantastyczne spotkanie, organizacyjnie dopięte na ostatni guzik” – oceniał, podkreślając, że rozmowy z mieszkańcami, samorządowcami i przedstawicielami rządu dają nie tylko wiedzę, ale i poczucie, że dialog ma sens. O czym rozmawiano?  W centrum dyskusji znalazły się tematy, które wprost przekładają się na codzienne życie takie jak transformacja energetyczna i kierunki zmian w energetyce, plany infrastrukturalne i inwestycje, bezpieczeństwo (w tym energetyczne) oraz finanse publiczne i stabilność rozwiązań systemowych. Minister Miłosz Motyka dziękował za „dobrą, otwartą i szczerą dyskusję”, wskazując, że takie spotkania są okazją do rozmowy o priorytetach i wyzwaniach wprost z mieszkańcami regionu. Spotkanie w formule „otwartych drzwi” Cykl „Porozmawiajmy o Polsce” ma formułę spotkań dostępnych dla wszystkich zainteresowanych – bez zaproszeń, z możliwością zadawania pytań i zgłaszania lokalnych tematów. W Koszalinie wydarzenie odbyło się w PCPR przy ul. Władysława Andersa 32. To właśnie ta formuła – rozmowa zamiast monologu – była najczęściej podkreślana przez organizatorów. Wnioski i pytania z sali mają wracać w kolejnych rozmowach o kierunkach zmian, inwestycjach i bezpieczeństwie regionu.

Jantar Unity pod Wałami Chrobrego. Szczecin szykuje wielkie święto nad Odrą

Film Art, film: X/Arkadiusz Marchewka - 16 Stycznia 2026 godz. 18:37
Szczecin już powitał nową morską dumę – Jantar Unity zacumował przy Wałach Chrobrego w czwartek, 15 stycznia. Teraz miasto wchodzi w tryb „świętujemy”, bo największe emocje dopiero przed nami. Najbliższy weekend zapowiada się jak gotowy scenariusz na miejskie wydarzenie z rozmachem: uroczysty chrzest jednostki, multimedialne widowiska i rzadka okazja, by zajrzeć do wnętrza najnowocześniejszego promu kursującego po Bałtyku. Jest to najnowocześniejszy prom pasażersko-samochodowy (typu Ro-Pax) na Bałtyku, zbudowany w Gdańskiej Stoczni Remontowej (Remontowa Holding) dla polskiego armatora (Unity Line / POLSCA Baltic Ferries). Kluczowe fakty o nim: •  Długość ≈ 195,6 m, szerokość ≈ 32,2 m – to kolos, prawie 200 metrów, może zabrać 400 pasażerów + setki tirów / samochodów (linia ładunkowa ok. 4100 m). •  Napęd: cztery silniki dwupaliwowe na LNG (gaz ziemny) + olej napędowy, wspomaganie hybrydowe (baterie) – dzięki temu emisja CO₂ niższa o ~25% niż w starszych promach. •  Prędkość maksymalna ≈ 19 węzłów. •  Będzie kursował głównie na trasie Świnoujście – Trelleborg (Szwecja), ok. 8-godzinny rejs. •  Koszt budowy ≈ 260 mln euro (ok. 1,1 mld zł) – to największa inwestycja w polskiej flocie promowej od ponad 25 lat.   Sobota, 17 stycznia: chrzest i pokaz technologii Kulminacja wydarzeń odbędzie się w sobotę na nabrzeżu przy Wałach Chrobrego. Uroczystości rozpoczną się o 14:30, a o 15:00 zaplanowano oficjalny chrzest promu Jantar Unity. Wieczorem Szczecin zaserwuje coś, co zwykle ogląda się w metropoliach podczas największych miejskich celebracji: mapping i widowisko multimedialne na burcie promu. Pokaz będzie można zobaczyć dwukrotnie: o 18:00 oraz 20:00. To propozycja nie tylko dla fanów żeglugi – raczej dla wszystkich, którzy lubią połączenie światła, obrazu, dźwięku i nowoczesnych technologii z miejskim pejzażem nad wodą.   Niedziela, 18 stycznia: dzień otwarty i zwiedzanie „od środka” Niedziela będzie dniem dla ciekawych świata. W godz. 10:00–16:00 prom zostanie otwarty dla zwiedzających. Wejścia mają odbywać się w około 20-osobowych grupach, bez zapisów, decyduje kolejność przyjścia. Co będzie można zobaczyć? Organizatorzy zapowiadają m.in. pokład ładunkowy, strefy pasażerskie oraz możliwość rzucenia okiem na nowoczesny mostek kapitański, czyli centrum dowodzenia jednostką. Warto przyjść wcześniej. Z doświadczenia wiadomo, że kolejki potrafią ustawić się jeszcze przed 10:00.   Wstęp bezpłatny, organizacja z Unity Line Wydarzenia odbywają się we współpracy z Unity Line, a udział w nich jest bezpłatny. To nie tylko widowisko i atrakcja na weekend, to moment, w którym można z bliska zobaczyć, jak wygląda przyszłość żeglugi promowej na Bałtyku, zanim prom wróci do swojej codziennej pracy na morskich trasach. Jeśli planujesz przyjazd, miej na uwadze, że przy tak dużej imprezie mogą pojawić się czasowe zmiany w organizacji ruchu w rejonie Wałów Chrobrego.