Koszalin, Poland
KATEGORIA

Wideo

POLREGIO apeluje: nie ryzykujcie na przejazdach kolejowych. Pociąg ma zawsze pierwszeństwo

Film Art za Karol Jakubowski rzecznik prasowy POLREGIO S.A. - 4 Lipca 2026 godz. 5:39
Ryzykowne zachowania kierowców na przejazdach kolejowo-drogowych wciąż stanowią jedno z największych zagrożeń dla bezpieczeństwa na kolei. POLREGIO apeluje do kierowców o rozsądek i przypomina, że na przejeździe pociąg zawsze ma pierwszeństwo. Maszyniści POLREGIO niemal codziennie mierzą się z niebezpiecznymi sytuacjami prowokowanymi przez kierujących pojazdami. Najczęściej chodzi o próby przejazdu przed nadjeżdżającym pociągiem, lekceważenie znaku STOP, ignorowanie czerwonego pulsującego światła czy wjeżdżanie na tory mimo opuszczających się rogatek. Takie zachowania mogą skończyć się tragedią. Pociąg waży setki ton i nie jest w stanie zatrzymać się natychmiast. Droga hamowania składu może wynosić nawet kilkaset metrów, dlatego każda nieodpowiedzialna decyzja kierowcy na przejeździe oznacza realne zagrożenie życia i zdrowia — zarówno osób znajdujących się w samochodzie, jak i pasażerów pociągu oraz obsługi kolejowej. Szczególnie niebezpieczne są sytuacje, w których samochód znajduje się pomiędzy zamkniętymi rogatkami. Zdarza się, że kierowcy próbują wtedy manewrować na torach, zamiast natychmiast opuścić przejazd. POLREGIO przypomina, że w takiej sytuacji należy bez wahania zjechać z torów. Rogatki są skonstruowane w taki sposób, aby mogły wyłamać się nawet przy niewielkim nacisku pojazdu. Każde zajechanie drogi pociągowi, zatrzymanie się na torach czy zlekceważenie sygnalizacji to nie tylko skrajnie niebezpieczna sytuacja, ale również powód opóźnień w ruchu kolejowym. Jak wskazują kolejarze, w II kwartale tego roku odnotowano wyraźny wzrost podobnych incydentów. Nagrania z kamer zamontowanych w pociągach POLREGIO są regularnie przekazywane odpowiednim służbom. Przewoźnik przypomina także, jak należy zachować się w przypadku awarii samochodu na przejeździe. Jeśli pojazd nie może dalej jechać, trzeba jak najszybciej opuścić auto, oddalić się od torów i zadzwonić pod numer alarmowy 112. Następnie należy podać dziewięciocyfrowy numer znajdujący się na żółtej naklejce PLK umieszczonej przy przejeździe. Dzięki temu służby mogą szybko zidentyfikować miejsce zdarzenia i wstrzymać ruch pociągów na danej linii. POLREGIO podkreśla, że bezpieczeństwo na przejazdach zależy przede wszystkim od odpowiedzialności kierowców. Chwila pośpiechu, zlekceważenie znaku lub próba „zdążenia przed pociągiem” mogą mieć dramatyczne konsekwencje. Apel jest prosty: zatrzymaj się, rozejrzyj, przestrzegaj sygnalizacji i nigdy nie wjeżdżaj na przejazd, jeśli nie masz pewności, że możesz go bezpiecznie opuścić. Na torach nie ma miejsca na ryzyko.

Tomasz Sobieraj: Dotrzymuję słowa

Film Art, film: FB/Tomasz Sobieraj/Paweł Kusiak / UM Koszalin - 3 Lipca 2026 godz. 15:33
Jedna z obietnic wyborczych prezydenta Koszalina Tomasza Sobieraja wchodzi w etap realizacji. Dziś podpisana została umowa na budowę nowego kompleksu sportowego Orlik 2025 przy ul. Zbożowej. To inwestycja, na którą od lat czekali mieszkańcy tej dynamicznie rozwijającej się części miasta. -  Dotrzymuję słowa. Dziś podpisaliśmy umowę na budowę nowego kompleksu sportowego Orlik 2025 przy ul. Zbożowej. To jedna z moich obietnic wyborczych, która właśnie przechodzi z planów do realizacji -  podkreślił Tomasz Sobieraj, prezydent Koszalina. W podpisaniu umowy uczestniczyli prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj, dyrektor Wydziału Inwestycji Urzędu Miejskiego Grzegorz Żelazny oraz prezes zarządu firmy TORAKOL Sp. z o.o. Rajmund Zalewski. To właśnie firma TORAKOL Sp. z o.o. z Radziejowa będzie wykonawcą zadania. Budowa Orlika przy ul. Zbożowej ma być odpowiedzią na potrzeby mieszkańców osiedla, które w ostatnich latach intensywnie się rozwija. Przybywa tam nowych domów, młodych rodzin, dzieci i młodzieży. Miasto chce, aby wraz z rozwojem zabudowy mieszkaniowej powstawała także nowoczesna infrastruktura służąca aktywnemu wypoczynkowi, sportowi i integracji lokalnej społeczności. - Osiedle dynamicznie się rozwija. Przybywa mieszkańców, młodych rodzin i dzieci, dlatego chcemy, aby razem z nowymi domami powstawała także nowoczesna infrastruktura do aktywnego spędzania czasu - zaznaczył prezydent Tomasz Sobieraj. Zadanie będzie realizowane w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Oznacza to, że wykonawca najpierw opracuje dokumentację projektową, a następnie przystąpi do robót budowlanych. Zgodnie z umową realizacja inwestycji potrwa 16 miesięcy, a jej zakończenie planowane jest na IV kwartał 2027 roku. W ramach przedsięwzięcia przy ul. Zbożowej powstanie boisko piłkarskie o nawierzchni z trawy syntetycznej o wymiarach 30 × 62 m oraz boisko wielofunkcyjne z nawierzchnią poliuretanową o wymiarach 19,1 × 32,1 m, przeznaczone m.in. do gry w koszykówkę i siatkówkę. Inwestycja obejmie również budowę zaplecza sanitarno-szatniowego, oświetlenia, ogrodzenia, piłkochwytów, pełnego wyposażenia sportowego oraz niezbędnej infrastruktury technicznej. Całkowita wartość podpisanej umowy wynosi 3 813 000 zł brutto. Z tej kwoty 3 585 450 zł przeznaczone zostanie na wykonanie robót budowlanych, dostaw i montażu wraz z nadzorem autorskim, natomiast 227 550 zł obejmuje opracowanie dokumentacji projektowej. Inwestycja jest współfinansowana ze środków Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej, których dysponentem jest Minister Sportu i Turystyki, w ramach programu Orlik 2025. Nowy kompleks sportowy będzie czymś więcej niż kolejnym boiskiem. Ma stać się miejscem codziennej aktywności, treningów, spotkań i integracji mieszkańców. Z nowoczesnej infrastruktury będą mogły korzystać dzieci, młodzież i dorośli, a sama inwestycja stanie się kolejnym ważnym elementem rozwoju infrastruktury sportowej w Koszalinie. - To będzie coś więcej niż kolejne boisko. To miejsce spotkań, treningów, aktywności i integracji mieszkańców. Cieszę się, że kolejna ważna inwestycja właśnie nabiera realnych kształtów - dodał Tomasz Sobieraj.

Ponad tona marihuany w cegłach z Tajlandii. Straż Graniczna rozbiła międzynarodowy gang

Film Art, za morski.strazgraniczna.pl - 2 Lipca 2026 godz. 19:24
Blisko 1200 kilogramów marihuany ukrytej w kontenerach z cegłami laterytowymi przejęli funkcjonariusze z Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku. Operacja prowadzona z Urzędem Celnym w Hanowerze Oddział Brema oraz Wspólną Grupą Śledczą ds. Zwalczania Narkotyków Oldenburg przy wsparciu Europolu i Eurojustu doprowadziła do rozbicia zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się przemytem narkotyków z Azji do Europy. W sprawie zatrzymano osiem osób wieku od 29 do 57 lat. Sześć z nich trafiło do aresztu. Strażnicy graniczni od kilku miesięcy prowadzili działania wymierzone w zorganizowaną grupę przestępczą działającą na terenie Polski i Niemiec. Śledczy ustalili, że przestępcy stworzyli transgraniczny kanał przemytu narkotyków prowadzący z Tajlandii przez port w Hamburgu do Polski.   Przełom w sprawie przyniosła ścisła współpraca międzynarodowa realizowana w oparciu o Europejski Nakaz Dochodzeniowy. Dzięki wymianie informacji z niemieckimi służbami możliwe było namierzenie kontenerów i udokumentowanie działalności grupy przestępczej.   Narkotyki ukrywano w kontenerach przewożących cegły laterytowe. W pierwszym, zespół polskich i niemieckich śledczych ujawnił w hamburskim porcie 815 kilogramów marihuany zamaskowanej w specjalnie przygotowanej skrytce. Drugi kontener, skierowany do tego samego odbiorcy w Polsce, zawierał kolejne 379 kilogramów konopi indyjskich. Łącznie zabezpieczono 1194 kilogramów narkotyków o szacunkowej wartości 48 mln zł.   Do pierwszych zatrzymań doszło 6 maja w Szczecinie. Strażnicy graniczni ujęli trzech mężczyzn podczas próby rozładunku narkotyków oraz właściciela firmy będącej odbiorcą transportu. Kolejne działania przeprowadzono 15 czerwca pod Poznaniem, gdzie na gorącym uczynku zatrzymano kolejne cztery osoby powiązane z procederem. Całość współpracy międzynarodowej koordynowały Europol i Eurojust, zapewniając sprawną wymianę informacji pomiędzy zaangażowanymi państwami.   Zatrzymanym prokurator przedstawił zarzuty przywozu oraz wewnątrzwspólnotowego przemytu znacznych ilości środków odurzających. Natomiast trzem z nich dodatkowo zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Są to przestępstwa zagrożone odpowiednio karami do 8 i 20 lat pozbawienia wolności. Decyzją Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe w Gdańsku wobec sześciu podejrzanych zastosowano tymczasowe aresztowanie  na 3 miesiące. Wobec jednego mężczyzny prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji, a jeden został zwolniony po przesłuchaniu.   Śledztwo nadzoruje Pomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku. Sprawa ma charakter rozwojowy i transgraniczny, a dalsze czynności mogą doprowadzić do kolejnych ustaleń.   Działania te potwierdzają wysoką skuteczność współpracy Morskiego Oddziału Straży Granicznej z europejskimi partnerami w walce z międzynarodową przestępczością narkotykową. To wyraźny sygnał, że przestępcy wykorzystujący globalne szlaki transportowe nie mogą liczyć na bezkarność.

Brawurowa ucieczka zakończona zatrzymaniem. Pijany kierowca pędził pod prąd drogą S6

Film Art, film: KMP Koszalin - 2 Lipca 2026 godz. 10:45
To mogło zakończyć się tragedią. Policjanci z koszalińskiej drogówki zatrzymali kierowcę, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej, a następnie uciekał drogą ekspresową S6, jadąc pod prąd. 32-latek miał 2,7 promila alkoholu w organizmie i nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło chwilę przed godziną 3:00 w miejscowości Mścice. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie podjęli próbę zatrzymania do kontroli osobowego peugeota. Kierujący zignorował jednak sygnały świetlne i dźwiękowe, nie zatrzymał pojazdu i rozpoczął ucieczkę w kierunku Koszalina. Następnie mężczyzna wjechał na węzeł Koszalin Północ i drogę ekspresową S6. W pewnym momencie kontynuował jazdę pod prąd w kierunku Kołobrzegu. Swoim zachowaniem stworzył śmiertelne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Każdy kolejny kilometr ucieczki zwiększał ryzyko czołowego zderzenia z pojazdami poruszającymi się prawidłowo. Dzięki opanowaniu, doświadczeniu i profesjonalnym działaniom funkcjonariuszy po kilku kilometrach pościgu samochód został bezpiecznie zatrzymany. Kierujący nie miał już możliwości kontynuowania jazdy. Za kierownicą siedział 32-letni mężczyzna. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał 2,7 promila alkoholu w organizmie. Dodatkowo okazało się, że nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. W samochodzie znajdowała się również 52-letnia pasażerka. U niej badanie wykazało około 4 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Obie osoby zostały zatrzymane i doprowadzone do policyjnego aresztu. Samochód, którym się poruszały, zabezpieczono na strzeżonym parkingu. 32-latek odpowie za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości oraz szereg wykroczeń drogowych związanych z wyjątkowo niebezpiecznym sposobem jazdy. O jego dalszym losie zdecyduje sąd. Dzięki zdecydowanej i odpowiedzialnej postawie policjantów z koszalińskiej drogówki udało się zapobiec potencjalnej tragedii. Funkcjonariusze zachowali pełne opanowanie i zastosowali działania zapewniające bezpieczeństwo innym uczestnikom ruchu, skutecznie kończąc niebezpieczny pościg i eliminując z drogi skrajnie nieodpowiedzialnego kierującego. Policja przypomina, że każdy kierowca, który decyduje się prowadzić pojazd po alkoholu, staje się realnym zagrożeniem dla innych. Ucieczka przed kontrolą drogową oraz lekceważenie przepisów nie pozwalają uniknąć odpowiedzialności. Wręcz przeciwnie, prowadzą do znacznie poważniejszych konsekwencji prawnych.

Bałtyk się przegrzewa. Zakwity sinic będą coraz częściej zamykać kąpieliska

Film Ala za Newseria.pl - 2 Lipca 2026 godz. 3:42
Pierwsze kąpieliska nad Bałtykiem zostały zamknięte z powodu zakwitu sinic jeszcze przed rozpoczęciem szczytu sezonu wakacyjnego. Naukowcy od lat wskazują, że ocieplanie się Morza Bałtyckiego i utrzymująca się eutrofizacja sprzyjają coraz częstszym zakwitom sinic. Według HELCOM aż 94 proc. powierzchni Bałtyku jest dotknięte eutrofizacją. – Sinice to bakterie, które rozwijają się w wyniku przeżyźnienia wody. Do Bałtyku trafiają substancje odżywcze, co samo w sobie brzmi pozytywnie, ale docierają ich zbyt duże ilości. W ten sposób „karmią" one sinice, które rozwijają się szczególnie intensywnie przy wysokiej temperaturze wody – mówi agencji Newseria Marcin Kotlarek, prezes Fundacji Race for the Baltic.   Foto: IMGW-PIB Zakwit sinic nad Bałtykiem we wtorek 30 czerwca/   Eutrofizacja to proces nadmiernego użyźniania wód związkami azotu i fosforu. Substancje te trafiają do Bałtyku przede wszystkim wraz ze ściekami komunalnymi oraz spływami z terenów rolniczych. W morzu działają jak nawóz dla glonów i sinic. Ich nadmierny rozwój ogranicza dopływ światła do głębszych warstw wody, a rozkład obumarłych organizmów prowadzi do powstawania tzw. martwych stref, w których zaczyna brakować tlenu.   Bałtyk jest szczególnie podatny na ten proces. Jest morzem półzamkniętym, a pełna wymiana jego wód z Morzem Północnym trwa ok. 30 lat. Jednocześnie jest płytki – jego średnia głębokość wynosi zaledwie ok. 52 m. Do morza wpływa ok. 250 rzek, a w jego zlewni mieszka blisko 90 mln ludzi. To sprawia, że zanieczyszczenia kumulują się przez wiele lat, a poprawa stanu ekosystemu postępuje bardzo powoli. Według HELCOM aż siedem z 10 największych morskich martwych stref na świecie znajduje się właśnie w Bałtyku.   – Sinice coraz częściej wpływają na korzystanie z kąpielisk, dlatego że coraz częściej mamy bardzo ciepłe lato. Bałtyk jest drugim na świecie morzem, jeżeli chodzi o przyrost temperatury, ustępuje tylko Morzu Czarnemu, co sprzyja zakwitowi sinic – tłumaczy Marcin Kotlarek.   Morze Bałtyckie należy do akwenów szczególnie silnie odczuwających skutki zmian klimatu. Według projektu Klimada 2.0 tempo wzrostu temperatury w jego zlewni jest wyższe od średniej światowej. Jednocześnie średnia temperatura wód Bałtyku wzrosła w ciągu ostatnich ok. 30 lat o 1,5°C, czyli trzykrotnie bardziej niż średnia temperatura światowych oceanów. To tworzy coraz lepsze warunki do rozwoju sinic.   – Możemy się spodziewać coraz częstszych zakwitów sinic. Z jednej strony wynika to ze zwiększającej się temperatury powietrza, co przekłada się na wzrost temperatury wody. Drugi ważny aspekt to docierające do Bałtyku zanieczyszczenia. Od kilkudziesięciu lat do Bałtyku wpływają tysiące ton fosforu i azotu ze ścieków czy rolnictwa. Bałtyk jest bardziej nasycony tymi substancjami odżywczymi, które karmią sinice. Połączenie tych dwóch rzeczy – podwyższonej temperatury i zwiększonej zawartości fosforu i azotu – sprawia, że zakwitów sinic jest coraz więcej – ocenia prezes Fundacji Race for the Baltic.   Eksperci podkreślają, że poprawa stanu Bałtyku będzie wymagała czasu. To morze półzamknięte, dlatego skutki zanieczyszczeń utrzymują się znacznie dłużej niż w większości innych akwenów. Związki azotu i fosforu gromadzone przez dziesięciolecia nadal pozostają w jego ekosystemie i nawet po ograniczeniu dopływu biogenów ich wpływ na środowisko będzie odczuwalny jeszcze przez wiele lat.   Zakwit sinic nie zawsze oznacza obecność toksyn, jednak na podstawie samego wyglądu wody nie da się ocenić, czy jest bezpieczny. Dlatego służby sanitarne zalecają, aby nie wchodzić do wody o zmienionej barwie lub z widocznym kożuchem sinicowym.   – Sinice to bakterie, które są szkodliwe dla organizmu. Dlatego należy unikać kontaktu z wodą objętą zakwitem sinic. Dotyczy to zarówno ludzi, jak i zwierząt – zaznacza Marcin Kotlarek.   Jak podkreśla Fundacja Race for the Baltic, źródła problemu znajdują się często setki kilometrów od wybrzeża. Ograniczenie eutrofizacji wymaga dalszego ograniczania dopływu związków azotu i fosforu do Bałtyku – m.in. dzięki inwestycjom w gospodarkę ściekową, zmniejszaniu spływu biogenów z terenów rolniczych oraz ograniczaniu zanieczyszczeń trafiających do rzek. Na ten problem zwraca uwagę m.in. kampania „Widzisz sinice?", realizowana przez Fundację Race for the Baltic w ramach projektu „Bałtyk zaczyna się na lądzie".  

Już w sierpniu polskie siatkarki wystąpią w Memoriale Agaty Mróz-Olszewskiej o Puchar Prezydenta Koszalina!

Film eWok, - 30 Czerwca 2026 godz. 12:07
To będzie wyjątkowa okazja dla polskich kibiców siatkówki. W sezonie reprezentacyjnym 2026 Memoriał Agaty Mróz-Olszewskiej o Puchar Prezydenta Koszalina będzie jedynym turniejem, podczas którego reprezentację Polski kobiet będzie można zobaczyć przed własną publicznością. Tegoroczny sezon kadrowy prowadzi Biało-Czerwone daleko poza granice kraju. Podopieczne Stefano Lavariniego całą fazę interkontynentalną Siatkarskiej Ligi Narodów rozgrywają w Azji. Pierwsze dwa tygodnie rywalizacji spędziły w Chinach i Tajlandii, a na trzeci, ostatni turniej udadzą się do Japonii. Jeśli wywalczą awans do finałów, ponownie wrócą do Chin, gdzie będą walczyć o medale.   W sierpniu reprezentację Polski czekają natomiast mistrzostwa Europy, które w całości rozegrane zostaną w Turcji. Polki trafiły do grupy A, w której zmierzą się z Turcją, Łotwą, Niemcami, Słowenią i Węgrami. Zanim jednak Biało-Czerwone zameldują się nad Bosforem, sprawdzą swoją formę podczas turnieju towarzyskiego w Koszalinie. Memoriał Agaty Mróz-Olszewskiej o Puchar Prezydenta Koszalina odbędzie się w dniach 11–13 sierpnia. Oprócz reprezentacji Polski w turnieju udział wezmą także kadry narodowe Włoch, Francji i Ukrainy. Kibice mogą więc liczyć na trzy dni siatkówki na wysokim poziomie, pełne emocji, widowiskowych akcji i sportowej rywalizacji. Sprzedaż biletów na wydarzenie rozpocznie się 7 lipca o godzinie 12:00. Wejściówki będzie można kupić za pośrednictwem strony  ebilet.pl. Nie może Was zabraknąć! Polskie siatkarki liczą na doping własnej publiczności, a Koszalin stanie się w sierpniu miejscem, w którym kibice będą mogli wspierać Biało-Czerwone przed jednym z najważniejszych turniejów sezonu. Terminarz Memoriału Agaty Mróz-Olszewskiej o Puchar Prezydenta Koszalina 11 sierpnia, wtorek 17:30 Francja – Włochy 20:30 Polska – Ukraina 12 sierpnia, środa 17:30 Włochy – Ukraina 20:30 Polska – Francja 13 sierpnia, czwartek 18:00 Polska – Włochy 20:30 Francja – Ukraina Godziny rozgrywania meczów mogą ulec zmianie.