Koszalin, Poland
KATEGORIA

Wideo

„Na początku i na końcu zawsze jest człowiek”. More Life Future jako opowieść o regionie, który chce uczyć się przez całe życie

Film eWok, fot.Art, Pomorze Zachodnie, film Art - 3 Czerwca 2026 godz. 11:16
Trzy lata spotkań, warsztatów, campów i kampanii „Możesz wszystko” pokazały, że rozwój Pomorza Zachodniego zaczyna się od ludzi, ich odwagi, relacji i gotowości do zmiany. To było spotkanie nie tylko o liczbach, projektach i zrealizowanych działaniach, ale przede wszystkim o człowieku. Podczas konferencji podsumowującej trzyletni projekt „More Life Future” mówiono o edukacji, rozwoju kompetencji, kształceniu zawodowym, uczeniu się przez całe życie i o tym, że przyszłość regionu zaczyna się od osobistych decyzji jego mieszkańców.   Projekt realizowany na Pomorzu Zachodnim objął tysiące osób: uczniów, nauczycieli, przedsiębiorców, przedstawicieli branży HoReCa, młodych ludzi szukających swojej drogi zawodowej, a także ambasadorów kampanii „Możesz wszystko”. Wspólnym mianownikiem wszystkich działań była wiara w to, że rozwój nie kończy się wraz z uzyskaniem dyplomu, a nowe umiejętności, pasja i gotowość do zmiany mogą realnie wpływać na życie zawodowe i osobiste. Człowiek na początku i na końcu Mocnym akcentem konferencji było wystąpienie marszałka województwa zachodniopomorskiego Olgierda Geblewicza, który podkreślał, że podstawą myślenia o rozwoju regionu nie są wyłącznie inwestycje infrastrukturalne, ale przede wszystkim ludzie.   - Zawsze na początku i na końcu jest człowiek - mówił Olgierd Geblewicz, wskazując, że właśnie dlatego misja urzędu na najbliższą dekadę została zdefiniowana hasłem „Otwarta społeczność”. Jak tłumaczył marszałek, chodzi o budowanie wspólnego domu, w którym mieszkańcy czują się razem dobrze, wzajemnie się wspierają, szanują i potrafią tworzyć atmosferę sprzyjającą rozwojowi.    Marszałek zwracał uwagę, że nie wystarczy zadbać o to, by Pomorze Zachodnie było piękne i atrakcyjne. Kluczowe jest to, aby mieszkańcy potrafili „wykrzesać z siebie wszystko, co najlepsze”. Zarówno dla siebie, jak i dla innych. W tym kontekście projekt „Możesz wszystko” stał się praktycznym wyrazem tej filozofii. - Tylko wtedy będziemy mogli sięgać po wyżyny. I ta nasza filozofia świetnie zgrała się z projektem „Możesz wszystko” - podkreślał Olgierd Geblewicz. Wiedza starzeje się szybciej niż telefon O potrzebie zmiany myślenia o edukacji mówił także Krzysztof Barczyk, dyrektor Gabinetu Marszałka Urzędu Marszałkowskiego. Przypomniał, że przez lata wielu osobom powtarzano prosty schemat: ucz się, zdobądź dyplom, a potem pracuj.   - Kiedyś wmawiano nam jedno z największych kłamstw: ucz się pilnie, zdobądź dyplom, a później będziesz pracował. Wiem, że to słyszała większość z nas - mówił Krzysztof Barczyk.  Współczesny świat nie pozwala już myśleć o edukacji jako o zamkniętym etapie życia. Kompetencje trzeba stale aktualizować, bo rynek pracy, technologie i potrzeby społeczne zmieniają się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.   - Dziś żyjemy w świecie, w którym wiedza starzeje się szybciej niż telefon, który nosimy w kieszeni. Jeśli skończycie swoją edukację w wieku dwudziestu paru lat, to w wieku 30 lat będziecie już na marginesie. I właśnie temu złudzeniu my na Pomorzu Zachodnim powiedzieliśmy: dość - akcentował Barczyk. To zdanie dobrze oddawało sens całego projektu. „More Life Future” miał nie tylko dostarczać narzędzi, ale także przełamywać przekonanie, że rozwój jest zarezerwowany dla określonego wieku, środowiska czy etapu kariery.   Campy, warsztaty, konkursy i ambasadorzy Podczas spotkania przedstawiono efekty trzech intensywnych lat działań. W ramach Biznes Campów projekt dotarł do trzech miejscowości, zaangażował 21 instytucji otoczenia biznesu, oferował warsztaty dla przedsiębiorców oraz strefę innowacji dla dzieci i młodzieży. Dużą częścią projektu były również Summer Campy. W czterech edycjach wzięło udział 1448 uczniów zachodniopomorskich szkół podstawowych i średnich, którzy uczestniczyli w 40 godzinach zajęć prowadzonych przez kadrę Uniwersytetu Szczecińskiego. Młodzież mogła poznawać m.in. elementy kryminalistyki czy pracy z kamerą. - Chcieliśmy stworzyć projekt inny niż wszystkie i pokazać osoby, które będą inspirowały. Zrobiliśmy summer campy, na których uczyliśmy młodzież m.in. kryminalistyki czy pracy z kamerą - mówił szef Gabinetu Marszałka. Ważnym elementem była także inicjatywa „Mistrzowie Pomorza Zachodniego”, skierowana do uczniów szkół kształcących w branży HoReCa. W projekcie uczestniczyło 1500 uczniów, 36 szkół, a finały odbywały się w 7 miastach. Łącznie przeprowadzono 126 godzin warsztatów, wyróżniono 16 pracodawców, a młodzież mogła korzystać z wiedzy 10 ekspertów oraz ambasadora projektu, Pascala Brodnickiego.    Projekt obejmował również konkurs filmowy „Kręci mnie to”, w którym wzięło udział 2460 uczniów, a do organizatorów trafiły 164 prace konkursowe. Z kolei konferencje „More Life Future” podczas Pol’and’Rock Festivalprzyciągnęły kilka tysięcy widzów. W ich ramach odbyło się 28 godzin wykładów, a swoimi doświadczeniami dzieliło się 28 prelegentów — psychologów, muzyków, naukowców i ludzi mediów. „Możesz wszystko”: To opowieść o ludziach z regionu Jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów projektu była kampania „Możesz wszystko”, w której pokazano ambasadorów Pomorza Zachodniego. Są to osoby, które własnymi decyzjami, drogą życiową i konsekwencją udowadniają, że rozwój jest możliwy niezależnie od punktu startu.   Ambasadorami kampanii zostali: Agnieszka Piegat, naukowczyni, Przemysław Kowalewski, pisarz, Marek Rupiński, ultrakolarz, Aleksandra Medvey-Gruszka, fotografka, Robin Rogalski, kierowca wyścigowy, a także dwie nowe ambasadorki zaprezentowane podczas konferencji: Karolina Wroniewska, trenerka sportu i instruktorka kultury, oraz Patrycja Babirecka, strażaczka OSP.   Kampanii towarzyszyło 45 bohaterów filmów oraz spot promocyjny przygotowany z lokalnymi artystami. - Stworzyliśmy z lokalnymi artystami spot promujący ludzi z regionu — naszych ambasadorów. Spot, który mówi, że nie zawsze wszystko się udaje, ale warto dążyć do celu - podkreślał Krzysztof Barczyk. Szczęście, relacje i współpraca zamiast wyścigu Szczególny charakter miało wystąpienie Janiny Bąk, trenerki biznesowej, statystyczki i influencerki znanej jako Janina Daily. Jej opowieść była próbą spojrzenia na rozwój nie tylko przez pryzmat kariery, pieniędzy czy kolejnych osiągnięć, ale także relacji społecznych, dobrostanu i wspólnoty.   Janina Bąk mówiła o tym, że pieniądze mają znaczenie przede wszystkim do momentu, w którym zapewniają poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego. Później ich wpływ na poczucie szczęścia rośnie znacznie wolniej. - Najważniejsze są relacje społeczne i to te najsłabsze. Powinniśmy w nie wchodzić, bo one mogą nas odmienić. Może nie zawsze będziemy się zgadzać z ludźmi, którzy inaczej myślą, ale to sprawia, że możemy wzrastać. To oni poszerzają nam pole widzenia - mówiła Janina Bąk.  Jej wystąpienie było ważnym kontrapunktem dla powszechnego przekonania, że życie zawodowe i edukacyjne powinno być nieustannym wyścigiem. - Myślenie o naszym życiu jako wyścigu nie jest uniwersalną emocją dla nas. Szukajmy wspólnoty i kooperacji. Śmiech i radość są w gruncie rzeczy bardzo zaraźliwe - podkreślała. To przesłanie dobrze wpisało się w ogólną wymowę konferencji: rozwój nie musi oznaczać presji, rywalizacji i ciągłego udowadniania swojej wartości. Może być drogą do większej sprawczości, lepszych relacji i odważniejszego uczestnictwa w życiu społecznym. Projekt, który zostawia ślad Podsumowanie „More Life Future” pokazało skalę przedsięwzięcia, ale też jego miękki, społeczny wymiar. Obok liczb, tysięcy uczniów, setek godzin zajęć, dziesiątek prelegentów i instytucji — najmocniej wybrzmiewała opowieść o człowieku, który nie musi zatrzymywać się w miejscu.   Projekt promował nowoczesne kształcenie zawodowe, wspierał przedsiębiorczość, zachęcał młodzież do odkrywania pasji i pokazywał mieszkańcom Pomorza Zachodniego, że uczenie się przez całe życie nie jest modnym hasłem, ale koniecznością i szansą. „More Life Future” był finansowany ze środków Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności w ramach działania „Wsparcie rozwoju nowoczesnego kształcenia zawodowego, szkolnictwa wyższego oraz uczenia się przez całe życie”, realizowanego z Europejskiego Funduszu Odbudowy Next Generation EU. Najważniejsze przesłanie konferencji można streścić w słowach: „możesz wszystko i nie musisz robić tego sam”.  

Od dziś kask obowiązkowy dla dzieci na rowerze i hulajnodze. Same przepisy nie poprawią bezpieczeństwa

Film Ala, film: FB/Środowiskowego Ogniska Wychowawczego "GRONO" w Koszalinie - 3 Czerwca 2026 godz. 5:28
Od 3 czerwca osoby do 16. roku życia korzystające z rowerów i hulajnóg elektrycznych muszą jeździć w kasku. Za brak ochrony głowy grozi mandat w wysokości 100 zł. Nowe przepisy mają zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych użytkowników jednośladów, ale eksperci podkreślają, że sama regulacja nie wystarczy. Kluczowa jest edukacja, praktyka i budowanie właściwych nawyków. Wypadki z udziałem rowerzystów i użytkowników hulajnóg elektrycznych wciąż są poważnym problemem. Jak wskazuje Komenda Główna Policji, w 2025 roku odnotowano blisko 6 tysięcy zdarzeń z udziałem rowerzystów i osób poruszających się hulajnogami elektrycznymi. Wśród nich było prawie 1,1 tysiąca wypadków z udziałem osób do 17. roku życia. Dane policyjne pokazują również, że sprawcami części zdarzeń byli niepełnoletni użytkownicy jednośladów — zarówno rowerzyści, jak i osoby korzystające z hulajnóg elektrycznych. Szczególnie niebezpieczny czas to wakacje, kiedy dzieci i młodzież częściej samodzielnie przemieszczają się po drogach, chodnikach, ścieżkach rowerowych i terenach rekreacyjnych. Ministerstwo Infrastruktury zwraca uwagę, że urazy głowy stanowią jedną trzecią wszystkich obrażeń użytkowników hulajnóg elektrycznych. Jazda bez kasku znacząco zwiększa ryzyko poważnych urazów, w tym urazowego uszkodzenia mózgu. Tymczasem w Polsce kaski wciąż nie są powszechnym elementem codziennej jazdy — według europejskiego raportu Trendline zakłada je zaledwie połowa rowerzystów do 14. roku życia oraz niemal jedna czwarta osób powyżej 15 lat. Eksperci podkreślają, że obowiązek jazdy w kasku jest ważnym krokiem, ale nie rozwiąże problemu automatycznie. Potrzebna jest systematyczna edukacja dzieci, rodziców i nauczycieli. Chodzi nie tylko o znajomość przepisów, ale przede wszystkim o rozumienie zagrożeń i umiejętność reagowania w realnych sytuacjach. — Niestety Polacy nie są na szczycie listy państw w Unii Europejskiej, których obywatele chętnie korzystają z kasków. Dlatego bardzo ważne jest to, żebyśmy edukowali dzieci, ale też dorosłych, w jaki sposób zachowywać się bezpiecznie podczas aktywności fizycznej — mówi Justyna Rysiak, prezeska Fundacji MultiSport. Właśnie edukacja ma być uzupełnieniem nowych przepisów. Fundacja MultiSport, we współpracy m.in. z Policją, Komendą Główną Państwowej Straży Pożarnej i Wodnym Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym, przygotowała program MultiBezpieczeństwo. Obejmuje on scenariusze lekcji dotyczące bezpieczeństwa na drodze, nad wodą, w domu i w przestrzeni miejskiej. Materiały trafiły już do 14 tysięcy szkół podstawowych, a skorzystało z nich ponad 650 nauczycieli. Zajęcia mają odchodzić od prostych zakazów i nakazów. Zamiast tego wykorzystują gry edukacyjne, analizę konkretnych sytuacji, ćwiczenia praktyczne i rozmowę o konsekwencjach ryzykownych zachowań. Eksperci zwracają uwagę, że dzieci często potrafią powtórzyć zasady bezpieczeństwa, ale nie zawsze stosują je w praktyce. Dlatego potrzebne są działania, które pomogą wypracować odruchy: założenie kasku przed jazdą, sprawdzenie otoczenia, zachowanie ostrożności przy przejściach, rozsądna prędkość czy umiejętność wezwania pomocy. Nowe przepisy wchodzą w życie tuż przed wakacjami, czyli okresem, w którym dzieci mają więcej swobody i częściej korzystają z rowerów, hulajnóg, kąpielisk czy przestrzeni miejskiej. To dobry moment, aby rodzice przypomnieli najmłodszym podstawowe zasady bezpieczeństwa — nie tylko na drodze, ale również nad wodą i w domu. Obowiązek jazdy w kasku może ograniczyć skutki wielu groźnych wypadków. Nie zastąpi jednak rozmowy, dobrego przykładu dorosłych i codziennego przypominania, że bezpieczeństwo zaczyna się od prostych decyzji. Kask powinien stać się dla dzieci tym, czym pasy bezpieczeństwa w samochodzie — oczywistym elementem każdej podróży.

Dąbki znów stolicą latawców. Przed nami 5. Międzynarodowy Festiwal Latawców

Film Ala, film FB/Pomorze Zachodnie - 3 Czerwca 2026 godz. 4:50
W długi weekend Bożego Ciała nadmorskie uzdrowisko Dąbki (gmina Darłowo) ponownie zamieni się w kolorową stolicę latawców. W dniach 4–7 czerwca 2026 r. na plaży (wejście nr 1) odbędzie się V edycja Międzynarodowego Festiwalu Latawców. To największe tego typu wydarzenie w regionie, które od kilku lat przyciąga miłośników latawców z wielu krajów Europy oraz tysiące turystów i mieszkańców. Międzynarodowa obsada i niebo pełne kolorów Festiwal stał się już stałym punktem kalendarza letnich atrakcji Pomorza Zachodniego. W poprzedniej, czwartej edycji w czerwcu 2024 r. swoje konstrukcje prezentowało około 50 pasjonatów z Polski, Niemiec, Włoch, Czech, Holandii i Ukrainy. Plaża mieniła się wszystkimi barwami, a latawce w tradycyjnych i fantazyjnych kształtach, od gigantycznych figur bajkowych bohaterów po nowoczesne konstrukcje – budziły zachwyt widzów. Tegoroczna edycja również zapowiada się imponująco. Uczestnicy z wielu krajów przywiozą ze sobą spektakularne, wielkoformatowe latawce o fantazyjnych kształtach i intensywnych barwach. Na niebie zobaczymy ogromne konstrukcje, latawce w postaci bajkowych postaci czy fantastycznych stworzeń, a także dynamiczne pokazy synchronicznych lotów. Program festiwalu – cztery dni atrakcji Festiwal potrwa od czwartku do niedzieli, a główne pokazy będą odbywać się w godzinach 10:00–17:00 każdego dnia. Oprócz prezentacji latawców zaplanowano liczne warsztaty budowy latawców dla dzieci i dorosłych – codziennie o godz. 12:00. Wieczorami przewidziano dodatkowe atrakcje: nocne pokazy latawców tworzące magiczną atmosferę nad plażą oraz muzyczne sety DJ‑a Lucasa Lichacy’ego z udziałem muzyków, m.in. Pesos SAX Fighter. Szczegółowy harmonogram przedstawia się następująco: 4 czerwca (czwartek) – pokazy latawców w godz. 10:00–17:00, warsztaty o 12:00. 5 czerwca (piątek) – pokazy w godz. 10:00–17:00, warsztaty o 12:00, wieczorem od godz. 20:00 DJ Lucas Lichacy i nocne pokazy latawców o 21:00. 6 czerwca (sobota) – podobny program jak w piątek, z występem DJ‑a Lucasa Lichacy’ego z muzykiem Pesos SAX Fighter. 7 czerwca (niedziela) – finałowe pokazy latawców w godz. 10:00–17:00 oraz warsztaty o 12:00. Warsztaty, strefy rodzinne i inne atrakcje Festiwal Latawców to nie tylko podziwianie nieba pełnego kolorów. Organizatorzy przygotowali strefy rekreacyjne i animacje dla całych rodzin. Uczestnicy będą mogli wziąć udział w warsztatach budowy latawców, dowiedzieć się, jak konstruować różne rodzaje latawców oraz jak wykorzystać wiatr do efektownych akrobacji. Wieczorne wydarzenia muzyczne oraz nocne pokazy latawców mają nadać festiwalowi wyjątkowy klimat. W przypadku niekorzystnych warunków atmosferycznych część atrakcji zostanie przeniesiona do Centrum Sportów Wodnych w Dąbkach. Organizatorzy i informacje praktyczne Organizatorem festiwalu jest Gmina Darłowo przy współpracy ze Stowarzyszeniem Festiwal Latawców w Dąbkach oraz województwem zachodniopomorskim. Wydarzenie jest otwarte dla wszystkich – zarówno dla doświadczonych konstruktorów, jak i dla rodzin, które dopiero zaczynają przygodę z latawcami. Udział w pokazach i warsztatach jest bezpłatny, a wszyscy zainteresowani mogą obserwować rywalizację oraz pokazy z plaży lub wziąć udział w budowie własnych konstrukcji. Dąbki, znane uzdrowisko położone między Bałtykiem a jeziorem Bukowo, oferuje przy okazji festiwalu bogatą bazę noclegową i liczne atrakcje turystyczne. Organizatorzy zachęcają do wcześniejszego rezerwowania miejsc noclegowych, ponieważ kolorowe święto latawców rokrocznie przyciąga tłumy turystów i wczasowiczów. Międzynarodowy Festiwal Latawców to wyjątkowa okazja, by poczuć magię latawców, podziwiać kreatywne konstrukcje z całej Europy i spędzić czas z rodziną na świeżym powietrzu. Już wkrótce Dąbki zamienią się w prawdziwą stolicę latawców – niech w weekend 4–7 czerwca 2026 r. nie zabraknie Was na plaży!

DKF w Kinie Kryterium. Dziś pokaz filmu „Miroirs III. Barka na oceanie”

Film Art za CK 105 Koszalin - 2 Czerwca 2026 godz. 3:54
Kino Kryterium działające w CK105 w Koszalinie zaprasza dziś, 2 czerwca, na kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Filmowego „Non Popcorn”. O godz. 18.00 na ekranie pojawi się film „Miroirs III. Barka na oceanie”. To propozycja dla widzów, którzy cenią kino psychologiczne, pełne napięcia, niedopowiedzeń i emocjonalnych pęknięć. Film opowiada historię Laury, młodej kobiety, która po śmierci swojego chłopaka w wypadku samochodowym trafia do domu Betty i jej rodziny. Początkowo nowe miejsce wydaje się dla niej schronieniem i bezpieczną przystanią po traumatycznych wydarzeniach. Z czasem jednak Laura zaczyna coraz bardziej wątpić w intencje osób, które ją przyjęły. Atmosfera pozornego spokoju stopniowo ustępuje miejsca niepewności, a bohaterka musi zmierzyć się nie tylko z żałobą, ale także z narastającym poczuciem zagrożenia i pytaniem, komu naprawdę może zaufać. „Miroirs III. Barka na oceanie” to film, który może zainteresować miłośników opowieści o psychologicznej grze, relacjach opartych na tajemnicy oraz emocjach ukrytych pod powierzchnią codziennych gestów. To także dobry punkt wyjścia do rozmowy — o stracie, samotności, potrzebie bliskości i granicy między pomocą a kontrolą. Spotkania Dyskusyjnego Klubu Filmowego w Kinie Kryterium od lat są okazją nie tylko do obejrzenia ciekawych i mniej oczywistych tytułów, ale również do wspólnej rozmowy o kinie. Formuła DKF-u pozwala spojrzeć na film szerzej, wymienić się refleksjami i odkrywać obrazy, które często zostają z widzem na dłużej niż standardowy seans. Seans odbędzie się dziś, 2 czerwca, o godz. 18.00 w Kinie Kryterium w CK105 w Koszalinie. Bilety dostępne są na stronie CK105 TUTAJ.   

Magdalena Młynarczyk-Wezgraj nową dyrektorką Koszalińskiej Biblioteki Publicznej

Film Ala, film: FB/Tomasz Sobieraj - 1 Czerwca 2026 godz. 14:48
Od 1 czerwca funkcję dyrektorki Koszalińskiej Biblioteki Publicznej obejmuje Magdalena Młynarczyk-Wezgraj. Informację przekazał Tomasz Sobieraj, prezydent Koszalina, podkreślając jej doświadczenie, znajomość środowiska bibliotekarskiego oraz wizję dalszego rozwoju jednej z najważniejszych instytucji kultury w mieście. Magdalena Młynarczyk-Wezgraj to osoba dobrze znana zarówno w środowisku bibliotekarskim, jak i kulturalnym. Ma bogate doświadczenie w zarządzaniu placówką biblioteczną, organizowaniu wydarzeń kulturalnych, społecznych i edukacyjnych. Co istotne, zna również Koszalińską Bibliotekę Publiczną od środka, ponieważ w przeszłości współtworzyła jej ofertę, angażując się m.in. w organizację spotkań autorskich oraz inicjatyw promujących czytelnictwo. Nowa dyrektorka została jednogłośnie wybrana przez komisję konkursową. Jak zaznaczył prezydent Tomasz Sobieraj, wysoko oceniono jej doświadczenie, kompetencje, a także koncepcję rozwoju biblioteki w odpowiedzi na wyzwania współczesności i potrzeby czytelników w erze cyfrowej. Koszalińska Biblioteka Publiczna od lat pełni w mieście znacznie szerszą rolę niż tylko miejsce wypożyczania książek. To ważna przestrzeń spotkań, inspiracji, edukacji i aktywności kulturalnej. Organizowane są tam wydarzenia literackie, warsztaty, spotkania autorskie oraz inicjatywy kierowane do mieszkańców w różnym wieku. — Jestem przekonany, że pod kierownictwem Pani Magdaleny biblioteka będzie się dalej rozwijać, odpowiadając na potrzeby mieszkańców i wzmacniając swoją rolę jako animator życia kulturalnego naszego miasta — podkreślił Tomasz Sobieraj. Wśród planów, które mogą w najbliższych latach wzbogacić działalność biblioteki, wymieniono m.in. bliższą współpracę z bibliotekami w powiecie, organizację festiwalu literackiego oraz adaptację podziemi budynku głównego. To pomysły, które mogą jeszcze mocniej otworzyć instytucję na mieszkańców Koszalina i regionu, a także poszerzyć jej ofertę kulturalną. Prezydent Koszalina pogratulował Magdalenie Młynarczyk-Wezgraj objęcia stanowiska i życzył powodzenia w realizacji ambitnych planów. Jednocześnie Tomasz Sobieraj podziękował Dariuszowi Pawlikowskiemu za wieloletnią pracę na rzecz Koszalińskiej Biblioteki Publicznej oraz wkład w rozwój czytelnictwa i kultury w Koszalinie. Ustępującemu dyrektorowi życzył dużo zdrowia i satysfakcji na zasłużonej emeryturze.

Pomorze Zachodnie pełne pasji

Film Art za WZP - 1 Czerwca 2026 godz. 5:22
Pasja, z jaką podchodzą do życia, robi wrażenie i zaraża. W ramach kampanii społecznej „Pomorze Zachodnie – Możesz wszystko” przyglądamy się osobom, które udowadniają, że idea uczenia się przez całe życie nie jest pustym sloganem, lecz realną i dostępną drogą rozwoju. Z parkietu na tor wyścigowy „Można robić wszystko, jeśli się chce i się w to wierzy” – mówi 25-letni Robin Rogalski ze Szczecina. Ze sportem związany jest od zawsze. Przez lata podbijał scenę breakdance’u. Pięciokrotnie zdobył mistrzostwo Polski, dwukrotne Niemiec, brał udział w mistrzostwach świata. – „Nauczyłem się rywalizacji” – mówi, wspominając tamten czas. W wieku 17 lat porzucił jednak taniec na rzecz wyścigów samochodowych. „Zaczęło się niepozornie, od rywalizacji ze znajomym na torze gokartowym. Przegrałem. Zdenerwowałem się, że aż tak mi nie wyszło. Zacząłem trenować, mimo że wcześniej samochodami w ogóle się nie interesowałem. Po pewnym czasie wszedłem na wyższy poziom w wyścigach niż w breakdance” – wspomina Robin. Pomimo młodego wieku, może się już pochwalić tytułem mistrza Niemieckich Mistrzostw GT w kategorii GT3, a także dwukrotnym zwycięstwem w Audi R8 Cup. Obecnie ściga się w najbardziej prestiżowej klasie samochodów wyścigowych GT3 w barwach marki Lamborghini. – „To pokazało mi, że mogę robić dosłownie wszystko” – przyznaje.  Dziś dalej chce się w motosporcie rozwijać i stale doskonalić swoje umiejętności. To jednak nie na medalach i tytułach zależy mu najbardziej. – „Największy sukces? Że się nie poddałem po śmierci mojego taty. Największe marzenie? Być dobrym człowiekiem. Sport uczy tego, że trzeba doceniać wsparcie innych osób. Chcę rozwijać nie tylko siebie, ale i młodych ludzi. Co bym chciał im przekazać? Żeby się nie poddawali i spełniali marzenia, nawet jeśli wiąże się to z wyjściem poza strefę komfortu” – radzi Robin Rogalski.  link do filmu https://www.youtube.com/watch?v=R-SuyMhBeak&list=PLauDDO0vX1N40ei2vjZWeBNHQ53BerUDu&index=41   Pasja, która wynosi na orbitę Jan Bodys, 17-letni uczeń Zespołu Szkół Elektryczno-Elektronicznych w Szczecinie, zapytany o radę dla rówieśników, zachęca, by już teraz szukali tego, co naprawdę chcą w życiu robić i nie bali się odkrywać możliwości, jakie dają nam czasy, w których żyjemy. Drużyna ReSat Team, której był członkiem, zwyciężyła w prestiżowym konkursie kosmicznym CanSat 2025 organizowanym przez Europejską Agencję Kosmiczną. Celem było stworzenie cansata – minisondy wielkości puszki po napoju. Zadaniem takiej małej sondy jest przeprowadzenie badań i eksperymentów podczas lotu rakietą i w trakcie opadania na spadochronie. Uczestnicy konkursu stanęli przed wyzwaniem umieszczenia w cansacie wszystkich podstawowych systemów składających się na satelitę – zasilania, modułu komunikacji oraz komputera pokładowego. – „Wiedziałem, że jest taki konkurs jak CanSat, ale nie miałem drużyny, by do niego przystąpić. Na obozie naukowym Adamed SmartUP poznałem nowych kolegów równie zainteresowanych nauką co ja: Michała, Mirona, Maćka i drugiego Michała, a następnie wspólnie stwierdziliśmy, że warto spróbować. Udało się. Zajęliśmy pierwsze miejsce” – opowiada Janek. Członkowie ReSat Team podzielili pomiędzy siebie zadania. Janek odpowiadał za aspekt mechaniczny urządzenia - modele 3D, projekt obudowy i reszty podzespołów, prowadził także serwis społecznościowy drużyny. Przyznaje, że dzięki temu wyzwaniu nie tylko mocniej zainteresował się kosmosem, ale i nauczył pracy w zespole. Już myśli o kolejnych wyzwaniach. Chce wziąć udział w Olimpiadzie Innowacji Technicznych i Wynalazczości, która odbywa się pod patronatem Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. – „Takie konkursy są dla mnie szansą do poznawania świata technologii, nie przez czytanie podręczników, lecz faktyczne działanie! Dzięki nowym rozwiązaniom technicznym możemy lepiej zrozumieć świat oraz dowiedzieć się więcej o zachodzących w nim zjawiskach. Przede wszystkim napędza mnie ciekawość. Gdyby nie elektronika, elektryka i mechanika, nie wiedziałbym dlaczego samochód jeździ, a odkurzacz próbuje codziennie pożreć moje skarpetki. Po prostu lubię wiedzieć, jak działa wszystko, co mnie otacza” – twierdzi Jan. Nigdy nie przestaje uczyć siebie i świata Martynę Kaczmarek, marketerkę, modelkę curvy oraz edukatorkę, do działania motywuje chęć szerzenia wiedzy. Jako nastolatka stworzyła Fundację Dzień Dla Życia, działającą na rzecz krwiodawstwa, popularyzacji idei dawstwa szpiku kostnego oraz podpisywania oświadczeń woli.   Pracowała jako marketerka dla największych marek, ale największą satysfakcję dawało jej docieranie do kobiet i zmienianie ich życia na lepsze.  – „Zawsze byłam wrażliwa na nierówności społeczne i niesprawiedliwość społeczną. Zaszczepiła to we mnie moja mama. Ale do intensywniejszego działania skłonił mnie wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r., który znacząco ograniczył prawa kobiet. Chciałam pokazać światu, czym jest feminizm i edukować w zakresie praw kobiet” – mówi.   Dzisiaj edukuje w zakresie ciałopozytywności i samoakceptacji. – „Motywacją są dla mnie wiadomości od innych kobiet, które piszą, że uświadomiły sobie, że nie są ze swoimi problemami same, że teraz wiedzą, że podobne doświadczenia czy odczucia mają inne kobiety. Dostaję też informacje, że kobiety zmieniły postrzeganie swojego ciała czy udało im się wyjść z toksycznej relacji. To dla mnie bardzo ważne” – mówi. Obecnie Martyna pracuje nad kampanią, która zwróci uwagę na problem seksistowskich reklam w przestrzeni publicznej. – „W 2025 r., nadal, mamy do czynienia z sytuacjami, gdzie wypożyczalnia sprzętu budowlanego jest reklamowana wizerunkiem nagiej kobiety. Z punktu widzenia prawnego i społecznego nie powinno mieć to miejsca. Uprzedmiotowienie kobiet w przestrzeni publicznej niesie szereg negatywnych skutków” – mówi. Obok działalności społecznej, Martyna rozwija firmę Bestie, oferującą dyski menstruacyjne dla kobiet. Nie zatrzymuje się. Jej celem jest stałe uczenie siebie i innych. Zobacz wszystkich bohaterów: https://www.youtube.com/playlist?list=PLauDDO0vX1N40ei2vjZWeBNHQ53BerUDu     Kampania realizowana przez Województwo Zachodniopomorskie w ramach projektu pt. „Zbudowanie systemu koordynacji i monitorowania regionalnych działań na rzecz kształcenia zawodowego, szkolnictwa wyższego oraz uczenia się przez całe życie, w tym uczenia się dorosłych”.