Koszalin, Poland
wydarzenia

Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. W Koszalinie eksperci i młodzież odważą się mówić

Autor Ala, fot. pixabay.com 2 godziny temu
Depresja rzadko zaczyna się „od wielkiego dramatu”. Częściej wchodzi po cichu: jako smutek, apatia, chroniczne zmęczenie, problemy z koncentracją, zaburzenia snu i apetytu. Wciąż zbyt łatwo to zbagatelizować: „przemęczenie”, „gorszy czas”, „taki wiek”. Tymczasem depresja to nie chwilowy spadek formy, lecz choroba, która potrafi skutecznie odebrać człowiekowi sprawczość i radość życia.

Z okazji Ogólnopolskiego Dnia Walki z Depresją, obchodzonego 23 lutego, Koszalin dołącza do miejsc, w których o zdrowiu psychicznym mówi się wprost – bez tabu i bez zawstydzania. W V Liceum Ogólnokształcącym im. Stanisława Lema odbędzie się spotkanie „Odważ się mówić – młodzi młodym”, adresowane przede wszystkim do młodzieży, ale ważne również dla dorosłych: rodziców, nauczycieli i opiekunów.

Depresja rośnie w statystykach i w codziennych rozmowach

W publicznej debacie depresja bywa opisywana jako „choroba cywilizacyjna”, ale za tym sformułowaniem stoją konkretne liczby i konkretne historie. Zachodniopomorski Oddział Wojewódzki NFZ zwraca uwagę, że w województwie zachodniopomorskim liczba osób leczonych z powodu depresji systematycznie rośnie: w 2023 r. było to 14 747 osób, w 2024 r. 15 635, a w 2025 r. 16 006. Jednocześnie dane z 2024 r. pokazują paradoks: odsetek osób z rozpoznaniem depresji w Zachodniopomorskiem był najniższy w kraju (1,4%), gdy w innych regionach bywał nawet dwukrotnie wyższy. 

 To może oznaczać, że depresję w naszym regionie częściej „niesie się w ciszy”. Rzadziej się ją diagnozuje, później się po nią sięga po pomoc, albo częściej myli z innymi problemami. NFZ podkreśla też, że co roku blisko pięć tysięcy pacjentów w regionie leczy się z powodu nawracających zaburzeń depresyjnych, a najwięcej jest tzw. epizodów depresyjnych, od łagodnych po ciężkie, w 2025 r. było ich 10 160. To nie są statystyki „z plakatu”. To sygnał, że depresja dotyka ludzi wokół nas – w szkołach, w pracy, w rodzinach.

Młodzi coraz częściej w strefie ryzyka

W przypadku młodzieży rozmowa o depresji jest szczególnie ważna, bo objawy często bywają mylone z „buntem”, „lenistwem” albo „trudnym charakterem”. Tymczasem to może być kryzys, który wymaga wsparcia, a czasem leczenia. Jednym z czynników ryzyka, o którym coraz częściej mówi się głośno, jest hejt – presja rówieśnicza, przemoc słowna, upokorzenie w sieci, które nie kończy się po dzwonku.

Dlatego koszalińskie wydarzenie łączy perspektywę medyczną, psychologiczną i społeczną. Ma pomóc rozpoznać problem, nazwać go i pokazać młodym ludziom, że proszenie o pomoc nie jest słabością.

„Odważ się mówić – młodzi młodym”. O czym będą mówić prelegenci

Wydarzenie w Koszalinie ma formułę spotkania, w którym eksperci rozmawiają z młodzieżą bez dystansu i bez „wykładu z ambony”. W programie zaplanowano m.in.:

Wykład Alexa Majewskiego, Pełnomocnika Marszałka ds. Zdrowia Psychicznego – o tym, jak radzić sobie z hejtem i jego konsekwencjami.

Wystąpienie dr n. med. Karoliny Korwin-Piotrowskiej, specjalistki psychiatrii – o tym, gdzie i jak szukać pomocy w kryzysie psychicznym.

Prezentację psychologa Jacka Pawłowskiego – o depresji wśród dzieci i młodzieży.

Wykład adwokata Mikołaja Badziąga – o reagowaniu na hejt z perspektywy prawa.

Celem jest nie tylko edukacja, ale też zmiana społecznego odruchu: z „weź się w garść” na „widzę, że jest ci trudno – poszukajmy wsparcia”.

Leczenie istnieje, a pomoc jest bliżej, niż wielu myśli

Depresja jest uleczalna, ale wymaga właściwego podejścia. NFZ przypomina, że leczenie może obejmować farmakoterapię, psychoterapię, terapię grupową oraz działania wspomagające – jak regularny ruch czy dieta. Ważna praktyczna informacja: do psychiatry i psychologa nie jest potrzebne skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu. 

Gdzie szukać pomocy? NFZ wskazuje m.in. poradnie zdrowia psychicznego, szpitale i oddziały psychiatryczne, ośrodki interwencji kryzysowej oraz centra zdrowia psychicznego i udostępnia wykazy placówek mających umowę z NFZ. Dla wielu osób barierą nie jest brak instytucji, tylko brak odwagi, by zrobić pierwszy krok.

Koszalin: rozmowa, która może coś zmienić

W lokalnej perspektywie warto spojrzeć na to wydarzenie jak na inwestycję w bezpieczeństwo, tyle że psychiczne. W mieście, gdzie młodzież codziennie mierzy się z presją ocen, relacji, wyglądu i social mediów, a dorośli z presją pracy, kredytów i obowiązków, potrzeba rozmowy o zdrowiu psychicznym nie jest modą. Jest koniecznością.

Najważniejszy sens Ogólnopolskiego Dnia Walki z Depresją nie polega na tym, by przez jeden dzień mówić o problemie głośniej. Polega na tym, by ktoś po spotkaniu odważył się powiedzieć: „nie daję rady”  i usłyszał odpowiedź: „dobrze, że mówisz”.

 

Wydarzenie: „Odważ się mówić – młodzi młodym”

Data: poniedziałek, 23 lutego 2026 r.

Godzina: 10:00–12:00

Miejsce: V Liceum Ogólnokształcące im. St. Lema w Koszalinie, ul. Jedności 9, aula

 

Jeśli zagrożone jest życie lub zdrowie (myśli samobójcze, samookaleczenia, utrata kontroli) dzwoń:

112 – numer alarmowy (pogotowie/policja)

999 – pogotowie ratunkowe

Bezpłatne wsparcie telefoniczne (ogólnopolskie):

800 70 2222 – Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym (linia bezpłatna, całodobowa, 7 dni w tygodniu; dostępny także czat i e-mail).

116 123 – pomoc dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym (telefon i wsparcie online).

116 111 – telefon zaufania dla dzieci i młodzieży.

22 484 88 01 – Antydepresyjny Telefon Zaufania Fundacji ITAKA (dyżury specjalistów w wybranych godzinach).

Pomoc w ramach NFZ (leczenie i konsultacje): z pomocy psychiatry i psychologa można skorzystać bez skierowania, wsparcia szuka się m.in. w poradniach zdrowia psychicznego, centrach zdrowia psychicznego, ośrodkach interwencji kryzysowej oraz w oddziałach szpitalnych. 

 

Czytaj też

Dzień Walki z Depresją: System nie nadąża, a co czwarty Polak zmaga się z kryzysem psychicznym

Ala za pomagam.pl - 22 Lutego 2025 godz. 5:25
W niedzielę, 23 lutego, będziemy obchodzili Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. Depresja to nie chwilowy smutek – to choroba, która może prowadzić do tragedii, jeśli nie zostanie odpowiednio leczona. W Polsce problem ten narasta, a stan finansowania zdrowia psychicznego jest alarmujący! Ekspertki dr Joanna Gutral i Marta Niedźwiecka opowiadają o koniecznych zmianach w raporcie “Ważne słowa na P.” Fundacji Pomagam.pl we współpracy z SWPS Innowacje. Coraz więcej Polaków zmaga się z kryzysem psychicznym, ale system nie nadąża. Z danych raportu Fundacji Pomagam.pl wynika, że ponad 8 milionów Polaków – czyli co czwarta osoba – przynajmniej raz w życiu doświadczyła objawów zaburzeń psychicznych. Problemy takie jak depresja i lęki dotykają nas częściej niż kiedykolwiek, ale dostęp do specjalistycznej pomocy wciąż jest ogromnym wyzwaniem - szczególnie na NFZ. Czy istnieje jakiekolwiek rozwiązanie? -Chciałabym, aby w Polsce było więcej dyskusji na tematy, które dotyczą ostatecznie nas wszystkich. Aby te dyskusje były bardziej merytoryczne i stwarzały większe szanse na znalezienie rozwiązań […] W tym sensie kwestia zdrowia psychicznego jest centralna. Nie jest to temat, który można całkowicie od siebie odsunąć, i powiedzieć: „to nie moja sprawa”. Myślę, że jest to absolutnie nasza sprawa. - podkreśla Dobrosława Gogłoza, prezeska Fundacji Pomagam.pl oraz dyrektor zarządzająca serwisu Pomagam.pl. Niska świadomość i edukacja psychologiczna   Choć coraz częściej mówi się o zdrowiu psychicznym, nadal trudno oddzielić fakty od mitów. Wielu osobom wydaje się, że wiedzą więcej – terminologia psychologiczna stała się częścią codziennego języka, a w mediach społecznościowych aż roi się od diagnoz na wyciągnięcie ręki. Ale czy rzeczywiście rozumiemy, czym jest depresja? -Moim zdaniem ludzie wiedzą więcej niż kiedyś, ale nadal niewiele. Z jednej strony, spowszedniały już takie terminy jak depresja czy zaburzenia lękowe, ale z drugiej strony upowszechniają się takie popetykiety, pod którymi nie do końca wiadomo, co się kryje, np. toksyk czy narcyz. O ile w dużych miastach upowszechniło się już korzystanie z usług psychoterapeuty, o tyle w mniejszych miejscowościach nie dość, że dostępność tych usług jest mniejsza, to korzystanie z nich wciąż jest objęte tabu  stygmatyzowane. - dzieli się w raporcie swoimi obserwacjami dr Joanna Gutral, psycholożka, psychoterapeutka i psychoedukatorka. Problemem jest nie tylko ograniczona wiedza na temat zdrowia psychicznego, ale również wszechobecne uproszczenia i trendy w mediach społecznościowych, które często prowadzą do nadmiernej samodiagnozy lub ignorowania rzeczywistych problemów. Depresja to nie chwilowy smutek ani „gorszy dzień”, ale poważna choroba, która wymaga profesjonalnej pomocy. -Ludzie są już świadomi, że mają psychikę. Ale wiedza, czym ona jest, jak działa, jak szukać specjalistów, co jest prawdą, a co fałszem na jej temat – to są sprawy, z którymi dalej jest kłopot. Dominuje szukanie prostych odpowiedzi na złożone problemy osobiste za pośrednictwem social mediów. Na przykład: mam problem w związku, więc sprawdzę, co mówi na ten temat Instagram. Na pewno zwiększa się potrzeba pomocy, natomiast korzystanie z niej jest doświadczeniem bardzo klasowym, zależnym od stanu finansów i świadomości, że są dostępne zróżnicowane formy tej pomocy. - podkreśla Marta Niedźwiecka, psycholożka, propagatorka nauki. Pełne wywiady z dr Joanną Gutral, Martą Niedźwiecką i innymi czołowymi ekspertami znajdziesz w pełnej wersji raportu “Ważne słowa na P.” , która jest dostępna na stronie: https://pomagam.pl/zdrowie-psychiczne  Depresja – cicha epidemia XXI wieku Z danych serwisu crowdfundingowego Pomagam.pl wynika, że na przestrzeni lat 2016-2023 udział zbiórek pieniędzy w tym serwisie związanych z hasłami takimi jak: „szpital psychiatryczny”, „psychiatra” czy „leczenie psychiatryczne” wzrósł prawie o 500%. W 2016 roku hasła powiązane z psychiatrią pojawiały się w 1 na 400 zbiórek. W 2023 roku proporcja ta wyniosła już 1:85. „Mamo, czy to jest miejsce dla bardzo smutnych dzieci?" - to pytanie zadał 14-letni Hubert, kiedy mama zapytała go o próbę leczenia na oddziale psychiatrycznym. Takich dzieci i dorosłych jak Hubert są tysiące - pomimo rosnącej świadomości, wciąż wiele osób nie potrafi rozpoznać pierwszych objawów lub nie wie, gdzie szukać pomocy. W Dniu Walki z Depresją chcemy przypomnieć: zdrowie psychiczne jest tak samo ważne, jak fizyczne. Depresję można i trzeba leczyć, a szybka reakcja może uratować życie. Jak więc rozpoznać depresję?  Jeśli obserwujesz u siebie chociaż część tych symptomów, udaj się po pomoc do specjalisty: ●      Obniżony nastrój – uczucie smutku, pustki, beznadziei utrzymujące się przez większość dnia, niezależnie od okoliczności. ●      Brak energii i przewlekłe zmęczenie – nawet najprostsze czynności, jak wstanie z łóżka czy umycie zębów, mogą wydawać się ogromnym wysiłkiem. ●      Utrata zainteresowań – rzeczy, które kiedyś sprawiały radość (hobby, spotkania z bliskimi, aktywność fizyczna), przestają cieszyć. ●      Problemy ze snem – trudności z zasypianiem, częste budzenie się w nocy lub wręcz przeciwnie – nadmierna senność i trudności ze wstawaniem. ●      Zmiany apetytu i masy ciała – znaczny spadek lub wzrost apetytu, a co za tym idzie – gwałtowne zmiany wagi. ●      Poczucie bezwartościowości i winy – nieuzasadnione obwinianie się, krytyczne myślenie o sobie, brak wiary we własne możliwości. ●      Problemy z koncentracją i podejmowaniem decyzji – trudności z zapamiętywaniem, skupieniem uwagi, wykonywaniem codziennych obowiązków. ●      Myśli o śmierci lub samobójstwie – to najbardziej alarmujący sygnał, który wymaga natychmiastowej pomocy specjalistycznej. 👉 Załóż zbiórkę na walkę z depresją: https://pomagam.pl/nowa-zbiorka Ważne słowa na P. Raport „Ważne słowa na P.” został stworzony, aby zwrócić uwagę na głębokie wyzwania, przed którymi stoi system ochrony zdrowia psychicznego w Polsce. Powodem jego powstania jest alarmująca sytuacja w tym obszarze – niedostateczne finansowanie, brak specjalistów, długie kolejki do pomocy i wciąż obecna stygmatyzacja osób w kryzysie psychicznym. Jak pokazują dane, aż 8,3 mln Polaków zmaga się z poważnymi problemami zdrowia psychicznego w ciągu swojego życia, ale system nie jest w stanie zapewnić im odpowiedniego wsparcia. W Polsce na jednego psychiatrę przypada dwa razy więcej pacjentów niż w wielu krajach Unii Europejskiej, a średni czas oczekiwania na wizytę u psychologa wynosi aż 128 dni. Raport powstał, by nagłośnić te problemy i rozpocząć dyskusję na temat koniecznych zmian.  

Zamiast jogi chcą normalności. Depresja wchodzi do firm

Ala za Bankier.pl - 24 Lutego 2021 godz. 5:37
Depresja staje się coraz większym problemem w polskich biurowcach. Jak wynika z danych zebranych przez Bankier.pl, w 2020 roku wydano 1,5 mln zwolnień lekarskich z powodu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania. Pracodawcy zabierają się do walki z problemem przez szkolenia i sesje coachingowe, a pracownicy, jak mówią w rozmowie z Redakcją, oczekują po prostu ludzkiego podejścia. Według danych udostępnionych Bankier.pl z powodu epizodu depresyjnego wydano w ubiegłym roku 252 915 zaświadczeń, z powodu zaburzeń depresyjnych nawracających – 132 918. Średnia liczba dni przypadających na jedno zwolnienie lekarskie to 20 dni. Dla porównania, choroby górnego układu oddechowego to zwolnienie trwające około 5 dni. Co więcej, według statystyk Komendy Głównej Policji głównym źródłem utrzymania osób, które popełniły samobójstwo jest… praca. –  Chciałam spotkać się z moją przełożoną i porozmawiać, że nie na takie warunki zgadzałam się, podpisując umowę, że się nie wyrabiam. Szefowa nie miała dla mnie czasu przez dwa tygodnie. W czasie spotkania, po wysłuchaniu mnie, powiedziała: Słuchaj Monika, mam taki super pomysł, że zatrudnimy takiego behawiorystę, który będzie cię „shadowował w pracy” i po tygodniu usiądziemy do tego i on powie wtedy, gdzie widzi błędy w twojej pracy i jak poprawić twoje zarządzanie czasem. Ten świat korporacji jest tak bardzo odklejony od rzeczywistości – opowiada Monika, 34-letnia pracownica agencji reklamowej z Warszawy. Pracodawcy dostrzegają problem i zgłaszają się do swoich operatorów prywatnej opieki medycznej. W informacjach przekazanych Bankier.pl czytamy, że PZU Zdrowie odnotowało ok. 20 proc. wzrost względem 2019 roku zapotrzebowania na opiekę psychologiczną. Z kolei w TU zdrowie zrealizowano w 2019 roku 1579 konsultacji psychiatrycznych, a w 2020 roku – już 1908. Europejska Agencja Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy wydała biuletyn na temat promowania zdrowia psychicznego w miejscu pracy. W zaleceniach czytamy, że warto organizować grupy zdrowia, ustalić politykę firmy w zakresie zdrowia psychicznego, zapewnić kadrze kierowniczej szkolenia dotyczące rozpoznawania symptomów stresu, a także – bezpłatne doradztwo w zakresie problemów życia prywatnego i zawodowego w godzinach pracy. Wskaźnik samobójstw dla Polski wynosi 16,2 na 100 tys. mieszkańców, dla świata – 10,5 na 100 tys. mieszkańców. Depresja, która może prowadzić do odebrania sobie życia, nie może pozostawać wśród pracodawców tematem, o którym lepiej na głos nie mówić.

Obniżenie nastroju czy już depresja – jak je rozróżnić?

Ala za InfoWire.pl/pulsmedycyny.pl - 4 Lutego 2021 godz. 5:53
Dziś już niewielu specjalistów podaje w wątpliwość fakt, że depresja jest jedną z chorób cywilizacyjnych i stanowi znaczący problem indywidualny dla poszczególnych chorych, jak i społeczny, ponieważ nieskutecznie leczona prowadzi do inwalidyzacji pacjenta i pogarsza jego stan somatyczny. Jak wskazują eksperci, na depresję w ciągu całego życia może zachorować nawet 17 proc. polskiej populacji. Świadomość społeczna dotycząca depresji w ostatnich latach stanowczo się zwiększyła, a co za tym idzie do lekarskiej porady szuka coraz większa liczba osób, które zgłaszają objawy charakterystyczne dla depresji. Mimo to nadal jest to schorzenie, którego proces diagnostyczny jest w wielu przypadkach trudny i długotrwały: u nawet połowy chorych pozostaje ona nierozpoznana. Jak wskazał prof. dr hab. n. med. Tadeusz Parnowski, specjalista z dziedziny psychiatrii i psychogeriatrii, od pojawienia się pierwszych objawów do postawienia rozpoznania średnio mija nawet 8 lat. Czym jest depresja? Jak podkreślił ekspert, zdarza się, że krótkotrwałe obniżenie nastroju spowodowane jakimś stresującym lub negatywnym wydarzeniem określa się jako depresję – choć w większości dotknięte nim osoby są w stanie same „przepracować” negatywne emocje dzięki różnorodnym mechanizmom ochronnym. „Te krótkotrwałe depresje nie zmieniają znacząco naszego funkcjonowania. Osoby uskarżające się na obniżenie nastroju nadal podejmują względnie normalną aktywność zawodową i społeczną. Upośledzeniu nie ulegają także funkcje poznawcze pacjenta, a jeśli nawet pojawiają się myśli samobójcze, to mają one charakter przemijający” – powiedział prof. Tadeusz Parnowski, wskazując że tego rodzaju epizody nie wymagają z reguły interwencji psychiatrycznej, a w sytuacji częstych „nawrotów” można skonsultować się z psychologiem. Zgodnie z przyjętą definicją ICD-10 do objawów klinicznej depresji zalicza się obniżenie nastroju trwające co najmniej dwa tygodnie, zaburzenia napędu psychoruchowego, poczucie lęku i wewnętrznego niepokoju, pogorszenie jakości snu, zmniejszenie apetytu, obniżenie libido i nieprawidłowości rytmu dobowego. Jak dodał prof. Parnowski, w przebiegu depresji pojawiają się także objawy somatyczne: chorzy skarżą się np. na duszności, kołatanie serca, zaparcia czy ciągłe uczucie zmęczenia. Depresja kliniczna bezwzględnie wymaga konsultacji psychiatrycznej i odpowiednio dobranej terapii. W 1980 r. jako została opisana depresja sezonowa, która charakteryzuje się okresowym występowaniem objawów depresyjnych w miesiącach jesienno-zimowych. Ponadto wyodrębnia się też zjawisko określane z angielska jako Sunday Night Blues. Dotyka ono zazwyczaj osoby w wieku produkcyjnym, bardzo aktywne zawodowo i mocno wiążące swoje poczucie wartości z osiągnięciami zawodowymi. Choć żadne z tych zjawisk nie spełnia kryteriów klinicznych, zwiększa jednak ryzyko rozwoju depresji i obniża komfort życia. Depresja – skąd problemy z rozpoznaniem? Skoro społeczna świadomość dotycząca depresji w ostatnich latach wzrasta, dlaczego nadal jest to schorzenie dość trudne do zdiagnozowania? Zdaniem prof. Parnowskiego, odpowiedzialność za to ponoszą częściowo media, które krótkotrwałe obniżenie nastroju często ukazują pochopnie i bezrefleksyjnie jako kliniczną depresję. „Należy dodać, że wśród pacjentów spełniających kryteria klinicznej depresji występuje okresowość przebiegu. Ponadto wystąpienie pojedynczego epizodu depresji znacząco zwiększa ryzyko pojawienia się kolejnych np. w reakcji na różnorodne stresory” – powiedział prof. Parnowski. Ekspert dodał, że wśród licznych symptomów klinicznej depresji wyróżnia się również zmniejszoną wrażliwość sensoryczną na bodźce uchodzące za przyjemne, zmniejszoną umiejętność odczuwania przyjemności, mniejszą potrzebę kontaktów społecznych, apatię. „Diagnostykę dodatkowo utrudnia fakt, że istnieją takie przypadki zespołów depresyjnych, w przebiegu których pacjent manifestuje wyłącznie objawy somatyczne. Nie skarży się na obniżony nastrój, w zasadzie dość normalnie funkcjonuje na co dzień, ale coraz gorzej się czuje pod względem fizycznym. Tacy chorzy odwiedzają lekarzy wielu specjalności, ale żaden z nich nie potrafi postawić jednoznacznej diagnozy. W takich przypadkach zawsze warto rozważyć konsultację psychiatryczną” – zauważył prof. Tadeusz Parnowski. Objawy depresji maskowanych: Bóle głowy, Bezsenność, Zaburzenia ze strony układu pokarmowego, Zaburzenia ze strony układu mięśniowo-szkieletowego, Zaburzenia ze strony układu krążenia. Na podstawie konferencji „Depresja 2015” organizowanej przez Health Project Menagment.  

Dziś Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją

Ala za ORE, fot. pixabay.com - 23 Lutego 2020 godz. 14:57
Ustanowiony przez Ministerstwo Zdrowia Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją ma na celu upowszechnienie wiedzy na temat depresji, jej objawów i zachęcenie do podejmowania leczenia. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) depresja jest wiodącą przyczyną niesprawności i niezdolności do pracy na świecie oraz najczęściej spotykanym zaburzeniem psychicznym. Choruje na nią w ciągu całego życia kilkanaście procent populacji osób dorosłych. Choroba ta dotyka dwa razy częściej kobiet. Co dziesiąty pacjent zgłaszający się do lekarza pierwszego kontaktu z powodu innych dolegliwości ma pełnoobjawową depresję, a drugie tyle osób cierpi z powodu pojedynczych objawów depresyjnych. Niestety ponad połowa tych przypadków pozostaje nierozpoznana, a spośród osób z rozpoznaną depresją jedynie połowa otrzymuje adekwatne leczenie[1]. Stygmatyzacja chorób psychicznych, w tym depresji, nadal dla wielu osób na całym świecie stanowi barierę uniemożliwiającą szukanie pomocy. Poruszenie tematu depresji i rozmowa na jej temat pomogą przełamać tabu i w efekcie zachęcą większą liczbę osób do szukania pomocy. Depresja u dzieci, podobnie jak u dorosłych, wiąże się z długotrwałym obniżeniem nastroju. W przeciwieństwie do osób dorosłych u dzieci mogą nasilić się zachowania agresywne, destrukcyjne, autodestrukcyjne (na przykład samookaleczanie) i buntownicze, a także wzrasta drażliwość. Takie objawy nie mieszczą się w ramach klasyfikacji dotyczącej depresji. W związku z tym zdarza się, że u dzieci cierpiących na depresję stwierdza się zaburzenia zachowania lub nadpobudliwość psychoruchową, na przykład ADHD[2]. [1] Źródło: strona internetowa Głównego Inspektoratu Sanitarnego. [2] Źródło: blog Porcelanowe Aniołki, prowadzony przez nastolatki, które zmagały się z depresją. Po wygranej walce z tą chorobą postanowiły mówić głośno o przebytej chorobie, obalając krzywdzące stereotypy.