Koszalin, Poland
wydarzenia

Dziś o 23:09 pełnia „na zimowo”: nadchodzi Śnieżny Księżyc

Autor Art, fot. Dominik Wasilewski godzinę temu
Luty zaczyna się z przytupem. I to dosłownie nad naszymi głowami. Śnieżny Księżyc, czyli lutowa pełnia, osiągnie w Polsce maksimum już dziś około 23:09. Brzmi jak gotowy pretekst, żeby choć na chwilę wyjść na balkon, przystanąć na spacerze albo po prostu odsunąć firankę i sprawdzić, jak wygląda noc, gdy Księżyc gra pierwsze skrzypce.

Pełnia, która będzie trochę… mniejsza

To nie będzie „superpełnia”, która wygląda jak reflektor nad miastem. Wręcz przeciwnie: w tym roku Śnieżny Księżyc wypada jako Mikroksiężyc, czyli pełnia przypadająca wtedy, gdy Księżyc jest w apogeum, najdalej od Ziemi. Efekt? Tarcza może wydawać się odrobinę mniejsza i nieco mniej jasna niż przy pełni blisko perygeum. To taka astronomiczna ciekawostka: „pełnia pełnią”, ale z subtelną różnicą, którą bardziej się czuje w klimacie niż mierzy linijką.

Skąd w ogóle „Śnieżny”?

Nazwa nie jest wzięta z poezji ani z aplikacji pogodowej. „Snow Moon” (Śnieżny Księżyc) wywodzi się z tradycji rdzennych społeczności Ameryki Północnej. W popularnym obiegu często przywołuje się plemiona algonkińskie, dla których luty oznaczał czas intensywnych opadów i trudniejszego dostępu do pożywienia.

To piękne i surowe jednocześnie: nazwa pełni była w praktyce krótką „notatką z natury”  o tym, co w danym miesiącu jest najważniejsze do przetrwania.

A jeśli ktoś lubi dodać do tego odrobinę symboliki…

W astrologii (traktowanej jako sfera wierzeń i kultury, nie nauki) ta pełnia wypada w znaku Lwa, czyli w opowieściach o kreatywności, odwadze i chęci pokazania światu „to jestem ja”. Można więc potraktować tę noc jak sympatyczne przypomnienie: nawet w środku tak mroźnej zimy da się znaleźć coś, co rozświetla choćby na chwilę.

Jak „złapać” Śnieżny Księżyc?

Najprościej: spójrz wieczorem w niebo (w okolicach maksimum, czyli przed północą). Jeśli chcesz, dodaj mały rytuał dla poprawy nastroju: ciepła herbata w kubku, krótki spacer, zdjęcie „na pamiątkę”. Mikro czy nie mikro, pełnia ma ten urok, że na moment zwalnia tempo miasta.

 

Bo czasem najlepsza zimowa atrakcja jest darmowa. I świeci dokładnie wtedy, kiedy wszyscy już myślą o poniedziałku.

Czytaj też

W niedzielę zobaczymy „krwawy superksiężyc”. Całkowite zaćmienie Księżyca nad Polską

Ala, fot. Piotr Walendziak - 7 Września 2025 godz. 5:29
Dziś czeka nas jedno z najciekawszych zjawisk astronomicznych tego roku – całkowite zaćmienie Księżyca. Wydarzenie będzie widoczne także w Polsce, a w najlepszym momencie zobaczymy tzw. „krwawy superksiężyc”. Godziny zaćmienia w Polsce Według portalu Time and Date, zjawisko będzie dostępne dla około 85 procent populacji na świecie, w tym w Europie, Azji, Afryce i Australii. W Polsce warto spojrzeć w niebo już od wczesnego wieczoru. Początek zaćmienia półcieniowego: 17:28 Początek zaćmienia częściowego: 18:27 Początek zaćmienia całkowitego: 19:32 Maksimum zjawiska: 20:13 Koniec fazy całkowitej: 20:53 Koniec fazy częściowej: 21:56 Koniec fazy półcieniowej: 22:56 Księżyc wzejdzie nad Polską około godziny 19:00, w zależności od lokalizacji. Oznacza to, że gdy będzie wynurzał się nad horyzontem, będzie już częściowo przysłonięty przez cień Ziemi. Dlaczego Księżyc staje się czerwony? Podczas całkowitego zaćmienia Księżyc wchodzi w cień Ziemi. Mimo że bezpośrednie światło słoneczne nie dociera do jego powierzchni, to promienie przechodzą przez atmosferę naszej planety. Ziemska atmosfera rozprasza krótsze fale światła (niebieskie), a dłuższe – czerwone – docierają do Księżyca i nadają mu charakterystyczny, krwistoczerwony odcień. Intensywność barwy zależy od stanu atmosfery – im więcej pyłów czy zanieczyszczeń, tym kolor może być ciemniejszy i bardziej intensywny. Superksiężyc i wyjątkowa okazja Dodatkowym atutem tego zjawiska jest fakt, że Księżyc znajdzie się blisko perygeum swojej orbity – czyli punktu najbliższego Ziemi. Dzięki temu jego tarcza będzie większa niż zwykle, a całość zobaczymy jako superpełnię. W połączeniu z zaćmieniem całkowitym astronomowie nazywają to zjawisko „krwawym superksiężycem”. Rzadkie widowisko Zaćmienia Księżyca mogą mieć miejsce tylko w trakcie pełni, gdy Księżyc znajduje się po przeciwnej stronie Ziemi niż Słońce. Jednak nie każda pełnia wiąże się z zaćmieniem – orbita Księżyca jest nachylona względem orbity Ziemi, dlatego tylko czasami trafia on wprost w cień naszej planety. Niedzielne zjawisko to doskonała okazja, by spojrzeć w niebo i zobaczyć jedno z najbardziej spektakularnych widowisk astronomicznych – krwawy superksiężyc w pełnej krasie.  

Zbliżająca się pełnia Księżyca, będzie inna niż wszystkie. Sprawdź, dlaczego warto jej nie przegapić

Ala za NASA - 16 Marca 2022 godz. 2:43
Przed nami ostatnia pełnia zimy. Marcowa pełnia Księżyca jest niezwykle ciekawa i przez to różnie nazywana. Jedni księżyc ten nazywają Crow Moon, Crust Moon, Sap Moon, Sugar Moon, a inni Worm Moon lub Lenten Moon. Wiąże się ona z Wielkim postem, krakaniem wron, stukaniem w klony, topnieniem i zamarzaniem śniegu, Ta pełnia jest także powiązana z hebrajskim świętem Purim, Chińskim Świętem Latarni, czy wiosennym festiwalem Holi. A nade wszystko związana jest z wychodzeniem na powierzchnię dżdżownic... The Maine Farmer's Almanac po raz pierwszy opublikował „indyjskie” nazwy księżyców w pełni w latach trzydziestych XX wieku i zgodnie z tym almanachem bardziej północne plemiona północno-wschodnich Stanów Zjednoczonych znały go jako Crow Moon (Wrona Księżyc), gdy krakanie wron sygnalizowało koniec zimy. Innymi nazwami północnymi były Crust Moon (Skorupa Księżyc), ponieważ pokrywa śnieżna staje się skorupą od rozmrażania w dzień i zamarzania w nocy. Inni nazwali go Sap (lub Sugar, Sok, Cukier) Moon, ponieważ jest to czas na stukanie w klony. Bardziej południowe plemiona nazwały go Robaczym Księżycem, bo z ziemi wychodzą dżdżownice.  I ta nazwa jest powszechnie stosowana. Dlaczego?  Kiedy lodowce pokryły północną część Ameryki Północnej, wytępiły rodzime dżdżownice. Lodowce te stopiły się około 12 000 lat temu, a tereny te pokryły lasy. Wkrótce pojawiły się w nich gatunki inwazyjne dżdżownic. Trafiły one tam z Europy i Azji. Europejczycy z kolei nazwali go Wielkim Księżycem, ponieważ ten księżyc odpowiada Wielkiemu Postowi, a następny księżyc, pierwsza wiosenna pełnia księżyca, pojawia się tuż przed Wielkanocą. W kalendarzach księżycowo-słonecznych miesiące zmieniają się wraz z nowiu, a pełnia przypada na środek miesięcy księżycowych. Ta pełnia księżyca przypada na środek miesiąca Adar w kalendarzu hebrajskim. Czternasty dzień miesiąca Adar, odpowiadający tej pełni księżyca, to święto Purim. Purim upamiętnia uratowanie narodu żydowskiego w starożytnej Persji przed spiskiem mającym na celu zabicia ich wszystkich. Historia jest zapisana w biblijnej Księdze Estery. Ta pełnia księżyca to także środek pierwszego miesiąca chińskiego kalendarza. 15. dzień pierwszego miesiąca to Święto Latarni Chińskich, ostatni dzień tradycyjnych obchodów chińskiego Nowego Roku (patrz https://en.wikipedia.org/wiki/Lantern_Festival). Jako pełnia księżyca w hinduskim miesiącu Falgun, księżyc ten odpowiada wiosennemu festiwalowi Holi, który obejmuje między innymi darmową grę polegającą na rozpylaniu kolorowych proszków i/lub kolorowej wody na każdego, kto przechodzi (patrz https ://en.wikipedia.org/wiki/Holi). Jak zwykle, na cześć pełni księżyca zachęca się do noszenia odpowiednio odświętnych strojów niebiańskich.Wraz z końcem zimy i początkiem wiosny dzienne okresy nasłonecznienia będą wydłużać się najszybciej w ciągu roku. Ale uwaga! Pełnia sprzyja  bezsenności i wzmaga apetyt. Warto ją zobaczyć, bowiem tarcza księżyca będzie wtedy w 100 proc. oświetlona. Jeśli warunki pogodowe będą sprzyjające, zjawisko to będzie można podziwiać gołym okiem.    

Krwawy Superksiężyc nad Koszalinem

Ala, fot. Piotr Walendziak - 28 Września 2015 godz. 7:33
Dzisiejsza noc była wyjątkowa. Oglądaliśmy bowiem niesamowite zaćmienie – na naszym niebie pojawił się tzw. Krwawy Superksiężyc. Superksiężyc to Księżyc, który znajduje się najbliżej Ziemi na swojej orbicie. W poniedziałek znalazł się on w odległości 356 tysięcy kilometrów. Dzięki temu jego tarcza była 30% jaśniejsza i 14% większa niż zazwyczaj. Dlaczego określamy go mianem „Krwawy”? A to już zasługa całkowitego zaćmienia Księżyca, (Ziemia pokryje go swoim cieniem) które nałoży się na zjawisko Superksiężyca. Mieliśmy zatem dwa bardzo ciekawe zjawiska astronomiczne w jednym. Jeśli przegapiliście zaćmienie to  teraz musicie czekać na kolejne aż do 2018 roku, a konkretnie do 31 stycznia 2018 lub do 27 lipca 2018.

"Prysznic" meteorów i superksiężyc

Ekoszalin za Crazy Nauka - 11 Sierpnia 2014 godz. 13:19
Dzisiejszej nocy warto uważnie przyglądać się niebu. Tym razem obserwatorzy będą mogli zobaczyć nie tylko charakterystyczny dla sierpniowych nocy deszcz meteorów, ale też wyjątkowo "duży" i jasny księżyc.   Tej nocy księżyc będzie świecił niezwykle silnie, a jego blask zdominuje niebo - w sąsiedztwie satelity Ziemi trudno będzie dostrzec inne gwiazdy. Srebrny Glob znajdzie się też w położeniu najbliższym Ziemi, przez co będzie się wydawał wyjątkowo duży. Takie zjawisko - tzw. superksiężyc - możemy obserwować tylko raz do roku.       Przez całą dzisiejszą i kilka kolejnych nocy będzie można też obserwować meteory z Perseidów - szczyt ich aktywności przypada na 10-13 sierpnia. Gdyby nie superksiężyc, w ciągu godziny można by zobaczyć nawet kilkadziesiąt "spadających gwiazd". Niestety, świecąca tarcza naszego satelity spowoduje, że widoczne będą tylko najjaśniejsze zjawiska.