Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Romecki: „Będę wśród ludzi, a nie na salonach”

2015-11-19 14:01:00 Robert Kuliński/ fot. arch. Stefan Romecki (fb)
Zachęcamy do lektury rozmowy z posłem na sejm, znanym i szanowanym społecznikiem z Koszalina - Stefanem Romeckim. Pytania zadawał Robert Kuliński.

Na rozgrzewkę chciałbym zadać pytanie dotyczące lidera ugrupowania, z którym się Pan związał. Czy zna Pan twórczość Pawła Kukiza? Czy ma Pan jakąś ulubioną piosenkę?

- Znam utwory Pawła, którego uważam za swojego przyjaciela. Najbardziej lubię piosenkę „Miasto budzi się”, którą śpiewamy zmieniając słowa na „Polska budzi się...”. Lubię też „Bo tutaj jest jak jest” z tym fragmentem: „Wierzę w to, że przyjdzie czas, wierzę w to, że zmieni się. Wierzę w to, że Ty i ja obudzimy nowy dzień”.

Wiele osób w Koszalinie kojarzy Pana z tego, że czy lato, czy zima jeździ Pan jednośladem. Czy w Warszawie także porusza się Pan na rowerze?

- W Koszalinie bez roweru nie da się żyć, ale w Warszawie jest on raczej nieprzydatny. Pobyt w Sejmie jest bardzo pracowity. Zwykle nie wychodzę też z hotelu sejmowego, staram się wykorzystać każdą chwilę na pracę, spotkania i rozmowy. Na razie Warszawa do dla mnie tylko Sejm, hotel sejmowy i dworzec kolejowy.

Czyli dojeżdża Pan do Warszawy pociągiem. Nie przysługuje Panu jakiś transport służbowy, bardziej wygodny?

- Podróżuję nocą, żeby się wyspać i rano być w miarę wypoczętym. Nie korzystam z samolotu, czy samochodu. Z dworca do Sejmu idę piechotą albo biorę taksówkę. Poseł ma zapewnione wszystkie warunki, stara się o to Kancelaria Sejmu, której pracę oceniam bardzo wysoko. To bardzo mili i kompetentni ludzie.

Przejdźmy teraz do do spraw poważniejszych. Osiągnął Pan niemały sukces. Od roli społecznika trafił Pan do Rady Miasta, a obecnie zasiada w parlamencie. Jakie to uczucie?

- To wielki zaszczyt i wyróżnienie, ale też ogromna odpowiedzialność. Kiedy czterokrotnie zostawałem radnym przeważała radość - cieszyłem się, że będę mógł więcej robić dla Koszalina. W przypadku wyboru na posła uczucie było inne. Nie ukrywam, że zwyczajnie po ludzku czułem ciężar odpowiedzialności. Nikt nie chce sprawiać zawodu innym ludziom, a ja wiem przecież, że w tak wielkim okręgu wyborczym nie jestem w stanie wszystkim pomóc.

Dlatego walczymy o zmianę ordynacji wyborczej na większościową jednomandatową (JOW) – wtedy okręg wyborczy jest dziesięciokrotnie mniejszy od obecnego. Nieduży (ok. 60-70 tys. wyborców) umożliwia łatwiejszy kontakt wyborców ze swoim posłem, a posłowi dotarcie do wyborców. Daje też większą możliwość sprawowania kontroli nad  posłem niż obecnie, kiedy okręg liczy sobie ponad pół miliona wyborców. Poza tym, poseł jest jeden na okręg i wie, że na nim spoczywa odpowiedzialność. Przy kilku, czy kilkunastu posłach w okręgu, tak jak obecnie, nikt za nic nie odpowiada.          

Czy nowe obowiązki ograniczą Pańską działalność społeczną w ramach Komitetu Obywatelskiego Miasta Koszalina? Mam tu na myśli zarówno codzienną pomoc potrzebującym, ale także śniadania świąteczne. 

- W żadnym razie nie zamierzam rezygnować z dotychczasowej działalności społecznej. Pierwsze pytanie, jakie skierowałem do Kancelarii Sejmu, dotyczyło łączenia funkcji posła z działalnością społeczną. Żeby dowiedziec się, czy nie ma jakiejś kolizji interesów. Okazuje się, że nie ma żadnych przeszkód. Nadal więc będę organizował śniadania świąteczne i pomoc dla najbardziej potrzebujących. Zamierzam z przyjaciółmi z KOMK poszerzyć nawet zakres świadczonej pomocy.

Jakie cele wyznacza sobie pan jako poseł RP?

- Moje cele, to cele Ruchu Kukiz'15. My nie jesteśmy partią, ale ruchem społecznym. Nie korzystamy tak jak partie z subwencji i dotacji. Naszym celem nie jest władza, ale zmiana systemu. Chcemy przywrócić państwo obywatelom. Chcemy zmienić Konstytucję, wprowadzić nową ordynację wyborczą – większościową z jednomandatowymi okręgami wyborczymi (JOW). Chcemy demokracji w miejsce obecnej partiokracji i wszechwładzy partii politycznych, które odebrały prawa wyborcze obywatelom. Mówił o tym Paweł Kukiz w dyskusji nad expose, określając rząd Beaty Szydło jako „rząd korekt, a nie zasadniczej zmiany” i dodając, że „bez ordynacji większościowej, nigdy nie będziemy mieli sprawnych rządów, a obywatele nie będą mogli kontrolować swoich przedstawicieli”.

To są wielkie i ambitne założenia, od ich spełnienia zależy los Polski. Staraliśmy się je realizować przez kilkanaście lat w Ruchu JOW założonym przez nieżyjącego już prof. Jerzego Przystawę. Przypomnę tylko, że postulat JOW przedstawiałem podczas wszystkich kolejnych wyborów samorządowych w Koszalinie, a także w 2005 roku, kiedy kandydowałem w wyborach do Senatu z listy KWW „Jednomandatowe Okręgi Wyborcze”. Walczymy więc o nasze cele bardzo długo, nie zniechęcamy się niepowodzeniami i wiemy jak wiele zależy od cierpliwości i konsekwencji.      

Jak ocenia Pan pomysł na stworzenie województwa środkowopomorskiego? Wielu twierdzi, że jest to obecnie nieopłacalne. Inni, że to zagrywka PiSu, po to, aby sięgnąć po władzę samorządową, dążąc do przedterminowych wyborów.

- Jako lokalny patriota chciałbym województwa ze stolicą w Koszalinie. Nie wierzę jednak, że tego samego chce PiS, raczej chodzi im o pretekst do zorganizowania nowych przedterminowych wyborów do sejmików wojewódzkich, gdzie są pieniądze unijne. PiS nie jest jedyną partią, która politycznie rozgrywa temat środkowopomorskiego, wcześniej robiły to inne partie.
 
Uważam, że wciąż są szanse na przeniesienie do Koszalina sejmiku  wojewódzkiego. Takie rozwiązanie przyjęto w lubuskim - stolicą województwa i siedzibą wojewody jest Gorzów Wielkopolski, siedzibą samorządu (sejmik i zarząd województwa) jest Zielona Góra. W naszym przypadku byłby to Szczecin i Koszalin. O tym jednak partie nie mówią, a to dlatego, że cel jest realny do osiągnięcia.
 
Jako reprezentant ugrupowania Kukiz15, ma Pan jakiś wytyczne względem głosowania w konkretnych sprawach?

- Nie ma wytycznych, zaliczam się jednak do tych osób, które proponują, żeby przed każdym ważniejszym głosowaniem, klub przedyskutował stanowisko w konkretnej sprawie i żeby na sali sejmowej prezentował już jednolity punkt widzenia. W parlamencie liczy się siła głosów i nie ma co udawać, że jest inaczej. To nie wyklucza wewnętrznej dyskusji przed głosowaniem, ale stanowisko jest wypracowane wspólnie, a nie narzucane rozkazem jak w partiach.
 

Czy są jakieś propozycje obecnego rządu, na jakie by Pan się absolutnie nie zgodził?

- Generalnie uważam, że tworzenie prawa pod zły system i źle funkcjonujące państwo jest stratą czasu. Ustawa ma sens wtedy, kiedy w kraju jest poszanowanie dla prawa, administracja działa sprawnie, nikt nie kombinuje, żeby obejść prawo, które powinno być ze sobą dobrze powiązane a nie sprzeczne. W Polsce mamy setki ustaw, które nie są wykonywane albo nawet prowadzą do odwrotnych skutków niż określone w ich przepisach. Do tego mamy upartyjnienie państwa i obsadzanie stanowisk przez politycznych kolesi w ramach podziału łupów politycznych. Wszyscy ostatnio widzieliśmy na przykładzie pana Gowina, jak obsadza się stanowiska państwowe - dziś może być ministrem obrony, jutro edukacji, pojutrze budownictwa - taki wszechstronny człowiek z niego. Ludzie się z tego śmieją.

Najpierw naprawa państwa. Ja to często porównuje do domu, który ma zgniłe fundamenty, a ktoś wchodzi na dach i próbuje wymienić jedną dachówkę. Co z tego, że wymieni jak dom lada chwila może się zawalić. Trzeba położyć nowy fundament, a tym jest konstytucja i ordynacja wyborcza.     

Co Pana zdaniem jest największym problemem Polaków aktualnie?

- Absolutnie zły system wyborczy i polityczny. W Polsce partia, która wygrywa wybory musi przez całą kampanię ukrywać swoich najważniejszych działaczy, bo w przeciwnym razie wybory by przegrała. To jest paranoja. Obecna ordynacja wyborcza tworzy państwo partyjne, ordynacja JOW – państwo obywatelskie, w którym obywatele decydują i kontrolują swoich przedstawicieli, a nie odwrotnie.

Gdzie będzie Pan miał swoje biuro w Koszalinie czy w stolicy?

- Moje biuro będzie w Koszalinie, na ulicy Piłsudskiego, po sąsiedzku z Komitetem Obywatelskim Miasta Koszalina, który założyliśmy 10 lat temu. Oprócz tego mamy też swoje biuro w Sejmie.

W jakich sprawach mieszkańcy Koszalina mogą się do Pana zwracać?

- We wszystkich, które leżą w zakresie działania posła, czy też po prostu człowieka, który pomaga innym od lat. Pod tym względem nic się nie zmienia – ja do ludzi wychodzę i rozmawiam na ulicy, w domach, na rynku, więc jakieś „przyjmowanie interesantów” trochę mnie ogranicza, choć tego wymagają procedury. Będę po prostu jeszcze częściej spotykać się z ludźmi, również w terenie, żeby przekazywać do Sejmu problemy wyborców. Słowo „poseł” rozumiem dosłownie – jako osobę posłaną przez innych.

W biurze poselskim chciałbym zorganizować podstawową pomoc prawną. Mam zamiar też zorganizować pomoc psychologiczną. Z moich doświadczeń wynika, że nie tyle problemy prawne, co problem rodzinne, związane z nałogami i uzależnieniami, albo nieprzystosowaniem społecznym, nieumiejętnością radzenia sobie w życiu - to są dziś najważniejsze przyczyny trudności i kłopotów w jakie popadają ludzie. Dochodzi do tego masowa emigracja i zerwanie więzi rodzinnych, niepełne rodzicielstwo i inne problemy. Ja to widzę codziennie i tak będę starał się organizować pomoc, żeby była skuteczna. Na pewno będę wśród ludzi, a nie na salonach.

 

Na zakończenie chciałbym podziękować ekoszalin.pl, którego jestem czytelnikiem, za zainteresowanie i pytania. Serdecznie pozdrawiam wszystkich Czytelników tego bardzo interesującego i potrzebnego Koszalinowi portalu.

Dziękuję za rozmowę.

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Budowa trasy S6 na odcinku Luzino - Szemud na półmetku

25 Września 2020 godz. 15:05 Ala za Budimex
Budimex jest odpowiedzialny za zaprojektowanie i wykonanie fragmentu tzw. Trasy Kaszubskiej między dwoma gminami w woj. pomorskim od Luzina (bez węzła) do Szemuda (z węzłem). Jest to część drogi ekspresowej S6 Słupsk - Gdańsk na odcinku Bożepole Wielkie - początek Obwodnicy Trójmiasta. Zaawansowanie prac wynosi obecnie 48%. Realizacja projektu przebiega zgodnie z harmonogramem. W ramach kontraktu Budimex wybuduje odcinek dwujezdniowej drogi ekspresowej S6 o długości ponad 10 km. Dodatkowo powstanie 10 km ulic dojazdowych, lokalnych i zjazdów do obsługi terenu przyległego do Trasy Kaszubskiej. Dostęp do S6 zapewni również węzeł Szemud na skrzyżowaniu z drogą wojewódzką DW 224. Projekt zakłada także realizację 13 obiektów inżynierskich – 2 mostów, 9 wiaduktów, 1 estakady i przejścia dla małych zwierząt. Cechą charakterystyczną tego odcinka jest pagórkowaty teren i podmokły grunt wymagający szczególnego wzmocnienia podłoża i prac hydrotechnicznych.  - Obecnie na budowie realizowana jest największa na całym 40-kilometrowym odcinku estakada o wysokości 30 metrów i długości 200 metrów wykonywana w technologii nawisowej. Obiekt powstaje nad doliną w okolicach miejscowości Milwino i będzie przeprowadzał ruch nad drogą dojazdową oraz przejściem dla dużych zwierząt - mówi Dariusz Blocher, Prezes Zarządu, dyrektor generalny Budimeksu. - Ułożone zostały już pierwsze kilometry nawierzchni wiążącej i ścieralnej nowej S6 na długości ponad 4 km – dodaje Dariusz Blocher.  Budimex zrealizował już łącznie 48% inwestycji i przekroczył kamień milowy inwestycji. Na budowie pracuje każdego dnia około 300 pracowników i podwykonawców. W trakcie wykonywania prac nie odnotowano żadnego wypadku. Zakończenie robót budowlanych planowane jest na koniec listopada 2021 roku. Wartość kontraktu to 335,8 mln zł brutto. Zamawiającym jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.  Budimex jest liderem w branży budowlanej - średnio co czwarty autostrady, drogi ekspresowej lub drogi krajowej oddawanej do użytku w 2019 roku wykonał największy polski generalny wykonawca. Aktualnie spółka prowadzi m.in. budowę drogi S1 na odcinku Podwarpie - Dąbrowa Górnicza oraz trasę S5 Ornowo – Wirwajdy, S1 Obwodnicę Oświęcimia, S19 (Via Carpatia) między Rzeszowem a Lublinem, A1 między Tuszynem a Radomskiem, S14 (zachodnia obwodnica Łodzi) oraz S5 Nowe Marzy – Dworzysko.  ...
 

Uczennica V Liceum Ogólnokształcącym przy ulicy Jedności w Koszalinie zakażona

25 Września 2020 godz. 11:08 Ala za WSSE, MZ
W Koszalinie zakażona jest uczennica V Liceum Ogólnokształcącym przy ulicy Jedności. Dyrektor szkoły już uzyskała od sanepidu zgodę na wprowadzenie nauczania zdalnego dla klasy zakażonej uczennicy. Uczniowie razem z rodzicami oraz czterema pracownikami szkoły zostali poddani kwarantannie. Na terenie województwa zachodniopomorskiego mamy 61 przypadków zakażenia wirusem SARS-CoV-2 – poinformowała w piątek Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna. To największy dobowy przyrost od początku pandemii. W kraju także padł rekord – 1587 nowych infekcji. Nowe przypadki zakażeń dotyczą:  • Szczecina – 30 osób (17 kobiet w średnim wieku, 6 dzieci, 4 mężczyzn w średnim wieku, 2 młodych mężczyzn, 1 młoda kobieta) • pow. goleniowskiego – 7 osób (3 mężczyzn w średnim wieku, 2 starszych mężczyzn, 1 młoda kobieta, 1 kobieta w średnim wieku) • pow. koszalińskiego i Koszalina – 4 osoby (3 mężczyzn w średnim wieku, 1 dziecko) • pow. stargardzkiego – 3 osoby (1 kobieta w młodym wieku, 1 kobieta w średnim wieku i 1 mężczyzna w średnim wieku) • pow. szczecineckiego – 3 osoby (2 kobiety w średnim wieku, 1 mężczyzna w średnim wieku) • pow. białogardzkiego – 3 osoby (1 dziecko, 1 kobieta w średnim wieku, 1 starsza kobieta) • pow. polickiego – 3 osoby (3 kobiety w średnim wieku) • pow. myśliborskiego – 2 osoby (1 młody mężczyzna, 1 mężczyzna w średnim wieku) • pow. pyrzyckiego – 2 osoby (1 kobieta w średnim wieku, 1 mężczyzna w średnim wieku) • pow. kamieńskiego – 1 osoba (1 starszy mężczyzna); • pow. sławieńskiego – 1 osoba (1 dziecko) • pow. gryfińskiego – 1 osoba ( 1 starsza kobieta) • pow. kołobrzeskiego – 1 osoba (1 starsza kobieta). W sumie liczba infekcji koronawirusem od początku pandemii wynosi 1547. Dotąd zmarło 30 osób. ...
 

W koszalińskim szpitalu zmarła kobieta zarażona koronawirusem

30 Września 2020 godz. 12:04 Ala za WSSE, , MZ
Na terenie województwa zachodniopomorskiego stwierdzono aż 73 nowe zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Szczecinie poinformowała także o śmierci dwóch osób zakażonych koronawirusem. Jedna, 80-letnia kobieta z z powiatu sławieńskiego, hospitalizowana w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie. Nowe zakażenia potwierdzono u osób z powiatów: Szczecin – 36 osób (4 dzieci, 7 młodych kobiet, 6 kobiet w średnim wieku,4 starsze kobiety, 1 młody  mężczyzna, 10 mężczyzn  w średnim wieku, 4 starszych mężczyzn); powiat koszaliński + m. Koszalin – 5 osób (1 młoda kobieta, 2 kobiety w średnim wieku, 2 mężczyzn  w średnim wieku); szczecinecki – 3 osoby (1 kobieta w średnim wieku, 1 mężczyzna w średnim wieku i 1 starszy mężczyzna); Świnoujście – 1 osoba (1 starszy mężczyzna); policki – 1 osoba (1  starszy mężczyzna); myśliborski –6 osób (1 młoda kobieta, 1 kobieta w średnim wieku,1 młody mężczyzna 3 mężczyzn w średnim wieku); stargardzki – 5 osób (1 dziecko, 1 mężczyzna  w średnim wieku, 3 starszych mężczyzn); goleniowski –3 osoby (1 kobieta w średnim wieku,1 młody mężczyzna,1 mężczyzna w średnim wieku); sławieński –3 osoby (1 kobieta w średnim wieku,1 starsza kobieta i 1 młody mężczyzna) ; wałecki- 2 osoby ( 1 kobieta w średnim wieku, 1 mężczyzna w średnim wieku); gryficki- 4 osoby ( 1 młody mężczyzna, 3 mężczyzn w średnim wieku); gryfiński- 4 osoby ( 2 starsze kobiety, 2 starszych mężczyzn). WSSE informuje także, że zmarły dwie osoby zakażone koronawirusem. To 80-letnia kobieta z powiatu sławieńskiego, hospitalizowana w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie oraz 72-letnia kobieta z powiatu kołobrzeskiego, hospitalizowana w SPWSZ w Szczecinie. W sumie liczba osób zakażonych koronawirusem w Zachodniopomorskiem (stan na 30.09.20 r.) : 1811. Zmarły 34 osoby. ...
 

Unaweza: Dajemy kobietom skrzydła

23 Września 2020 godz. 6:44 Ala za FB/omasz Cukin Żuk, Fundacja Unaweza
W samym centrum Warszawy koszaliński streetartowiec, Tomasz Cukin Żuk namalował dla fundacji Martyny Wojciechowskiej, znanej podróżniczki taki oto mural. Na oficjalne stronie Fundacji Unaweza zamieszczono taką informację:"DAJEMY KOBIETOM SKRZYDŁA poprzez wyrównywanie szans ekonomicznych, społecznych i prawnych. Zapewniamy dostęp do edukacji, opieki medycznej oraz spełniamy Ich marzenia.   Od wielu lat, jeżdżąc z kamerą po świecie, spotykam niezwykłe Kobiety. I choć urodziłyśmy się w innych miejscach, mamy inny kolor skóry czy wyznanie więcej nas łączy niż różni. Każda z nas chce być szczęśliwa, kochać i być kochana, rozwijać się, zapewnić swoim dzieciom lepsze życie. Potrzebujemy czuć się bezpiecznie, żeby się uczyć i rozwijać. Los jednak nie dla wszystkich był łaskawy.   Teraz możemy to zmienić!   Odkąd pamiętam, po emisji niemal każdego odcinka programu KOBIETA NA KRAŃCU ŚWIATA pytaliście: Jak mogę pomóc? Co każdy z nas może zrobić? Przez lata, z Przyjaciółmi z redakcji i dzięki Waszemu wielkiemu wsparciu, organizowaliśmy akcje charytatywne dla Bohaterek programu. CZAS ROZWINĄĆ SKRZYDŁA!  Po to właśnie powstała Fundacja UNAWEZA.   Skąd ta egzotycznie brzmiąca nazwa? Latem 2014 roku w Tanzanii, w dniu, kiedy poznałam Kabulę, naszą pierwszą Podopieczną, dziś także moją adoptowaną córkę, towarzyszyłam Jej w lekcji języka suahili. W zeszycie zapisanym ładnym pismem zaintrygowało mnie jedno słowo: UNAWEZA. Co to znaczy? - zapytałam. YOU CAN! – odpowiedziała mocnym, dobitnym głosem". ...
 

Zachodniopomorskie: Bezpłatne badania na COVID-19

23 Września 2020 godz. 6:15 Ala za WZP
10 punktów konsultacyjno-diagnostycznych i 50 tys. osób w regionie poddanych badaniom na obecność przeciwciał w kierunku COVID-19 oraz zakup dodatkowej specjalistycznej aparatury i środków ochrony indywidualnej dla kadry medycznej – to główne założenia Zachodniopomorskiego Programu Monitorowania i Prewencji Epidemii Koronawirusa. Z pakietu bezpłatnych badań będą mogli skorzystać mieszkańcy województwa w wieku produkcyjnym - kobiety w wieku od 18 do 59 lat oraz mężczyźni od 18 do 64 roku życia. Urząd Marszałkowski w pełni sfinansuje je ze środków Unii Europejskiej. Dziś na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie zostanie podpisana umowa, dzięki której możliwe będzie finansowanie ze środków unijnych „Zachodniopomorskiego Programu Monitorowania i Prewencji Epidemii SARS-CoV-2 i choroby COVID-19”. Podpis na dokumentach złożą: Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz; Dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Szczecinie Andrzej Przewoda; Dyrektor Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Szczecinie Małgorzata Usielska.   Na spotkaniu obecny będzie także kierownik kliniki PUM na Oddziale Obserwacyjno-Zakaźnym, Chorób Tropikalnych i Nabytych Niedoborów Immunologicznych Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie, konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób zakaźnych dr hab. n. med., prof. PUM Miłosz Parczewski.   Za wdrażanie programu odpowiadać będzie Samodzielny Publiczny Wojewódzki Szpital Zespolony w Szczecinie. Partnerami projektu są: Samodzielny Publiczny Specjalistyczny Zakład Opieki Zdrowotnej „Zdroje”, Szpital Wojewódzki im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie, Specjalistyczny Zespół Gruźlicy i Chorób Płuc w Koszalinie oraz Samodzielny Publiczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej w Gryficach.   Całkowitą wartość przedsięwzięcia oszacowano na ponad 15 mln zł....
 

Koszalin: Dodatkowe pieniądze na przebudowę i kompleksową modernizację ulicy Piłsudskiego

24 Września 2020 godz. 11:43 Ala za UM Koszalin, fot. Piotr Walendziak
Do Prezydenta Miasta wpłynęła informacja z Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Szczecinie o przyznaniu dodatkowej kwoty 918 tysięcy złotych dofinansowania do kompleksowej modernizacji ulicy Piłsudskiego w Koszalinie. W sumie wraz z już wcześniej przyznaną kwotą na ten cel z Funduszu Dróg Samorządowych miasto ma otrzymać ponad 5 mln 38 tysięcy złotych. - Występowaliśmy do Pana Wojewody o kwotę 6  mln 259 tys. złotych, więc dodatkowe pieniądze na ten cel bardzo miastu się przydadzą - mówi prezydent Koszalina Piotr Jedliński. - Cieszę się, że wraz z pieniędzmi otrzymałem również informację, że powyższa kwota będzie prawdopodobnie jeszcze zwiększana - dodaje prezydent.  Przypomnijmy, że trwa właśnie przetarg na wyłonienie wykonawcy inwestycji. Ponieważ jest duże zainteresowanie przetargiem ( wpływa dużo zapytań) jego otwarcie przesunięto na 7 października.  Ulica Marszałka Józefa Piłsudskiego to jedna z najbardziej zniszczonych dróg w mieście. Oprócz wymiany nawierzchni, chodników i miejsc parkingowych miasto zaplanowało także kompleksową wymianę oświetlenia, budowę ścieżki rowerowej i wymianę całej infrastruktury podziemnej. W ramach tej inwestycji w latach 2020-2022 przebudowana zostanie cała ulica - od ulicy rotmistrza Pileckiego do ul. Traugutta z budową ronda z ulicą Kościuszki (ta inwestycja rozpocznie się w ciągu najbliższych tygodni i będzie kosztować ponad 4 mln złotych, również z dofinansowaniem z  rządowego Funduszu Dróg Samorządowych). Prace przy ul. Piłsudskiego na pewno będą prowadzone etapami, w tym roku - po wyłonieniu wykonawcy - zostaną rozpoczęte, w przyszłym wykonany zostanie odcinek od ul. Rotmistrza Pileckiego do planowanego  ronda z ulicą Kościuszki /Waryńskiego, pozostała część wykonana będzie w roku 2021/2022. Koszt prac z pewnością przekroczy kilkanaście milionów złotych.  Aby pieniądze wpłynęły do budżetu miasta potrzebne jest oczywiście wcześniejsze podpisanie stosownych umów. ...
 

Koszalin: Działka, budżet, wiadukt, rehabilitacja, lotnisko i aglomeracja

18 Września 2020 godz. 5:26 Ala