Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Piłka nożna w Koszalinie:

18 Czerwca 2020 godz. 11:25
Art za Pomorski Związek Piłki Nożnej, fot. archiwum
 

Gwardia i Bałtyk z licencjami na grę w III lidze

Komisja ds. Licencji Klubowych 2 grupy III ligi poinformowała, że na posiedzeniu w dniu 16 bm. w trybie zdalnym, poddano analizie dokumenty klubów ubiegających się o licencję uprawniającą do udziału w rozgrywkach III ligi grupa 2. Procedura procesu licencyjnego oparta jest na właściwych przepisach podręcznika licencyjnego PZPN dla klubów III ligi na sezon 2020/2021 i następne zatwierdzonego Uchwałą Komisji ds. Nagłych PZPN nr 1/2020 z dnia 19.03.2020 r. I. Na podstawie złożonych przez Wnioskodawców dokumentów oraz ich uzupełnieniu Komisja postanowiła:A. przyznać licencję uprawniającą do udziału w rozgrywkach III ligi grupa 2 w sezonie 2020/2021 dla następujących klubów:1. KS Gwardia Koszalin,2. KS Pomorzanin Toruń,3. KKPN Bałtyk Koszalin z nadzorem infrastrukturalnym,4. GKS Przodkowo z nadzorem infrastrukturalnym. B. odmówić przyznania licencji uprawniającej do udziału w rozgrywkach III ligi grupa 2 w sezonie 2020/2021 dla klubów:1. KS Unia Janikowo w związku z naruszeniem kryteriów finansowych przepisów licencyjnych.2. LKS Gołuchów w związku z naruszeniem kryteriów infrastrukturalnych o wymagalności A wynikających z przepisów licencyjnych. Pouczenie:Stronom od niniejszych decyzji przysługuje odwołanie wnoszone na piśmie, za pośrednictwem Komisji ds. Licencji Klubowych III ligi grupa 2, do Komisji Odwoławczej ds. Licencji Klubowych III ligi grupa 2 w terminie nie dłuższym niż 5 dni od doręczenia decyzji. Do odwołania należy załączyć potwierdzenie uiszczenia kaucji odwoławczej w wysokości 500,00 zł płatnej na konto Pomorskiego ZPN: 40 1160 2202 0000 0000 5248 2128. Przewodniczący
14 Maj 2020 godz. 13:20
Ala za WZPN
 

WZPN: III ligi zakończyła rozgrywki

Zarząd Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej, na mocy uprawnień określonych Statutem, przepisami związkowymi i regulaminem rozgrywek, podjął decyzję o zakończeniu rozgrywek III ligi grupy 2 z zachowaniem kolejności ustalonej po 18 rozegranych kolejkach. Największą liczbę punktów w rywalizacji boiskowej zdobył zespół KKS 1925 Kalisz, zyskując tym samym tytuł mistrza III ligi i prawo do gry w II lidze w sezonie 2020/21. Z uwagi na wcześniejsze zakończenie rozgrywek Zarząd Wielkopolskiego ZPN podjął zarazem decyzję o rezygnacji z przeprowadzenia spadków. Tym samym liczba uprawnionych do gry w III lidze w przyszłym sezonie wynosi 21 zespołów i może ulec zwiększeniu w przypadku spadku drużyn z makroregionu z rozgrywek II ligi. Nie ma wątpliwości, że obowiązujące na dzień 14 maja decyzje administracyjne nie pozwalają na prowadzenie rozgrywek piłkarskich w Polsce poniżej szczebla centralnego. Nie jest też znana termin przyzwolenia na organizację współzawodnictwa sportowego i przede wszystkim warunki, na jakich ewentualnie mogłoby to się odbyć. Sytuacja pozwala mieć nadzieję, że stanie się to na początku czerwca. Przyjmując krótki okres na przygotowanie organizacyjne klubów do gry, przy tym optymistycznym wariancie, pierwsze mecze mogłyby zostać rozegrane 13 czerwca. Tym samym, mając na uwadze konieczność zakończenia sezonu do 31 lipca, kluby musiałyby rozegrać 16 ligowych spotkań w ciągu 48 dni. Tak duża intensywność gier na szczeblu półprofesjonalnym, przy obecności klubów złożonych z zawodników łączących grę w piłkę z pracą zawodową, jest niemożliwa do realizacji. Tym samym nie ma możliwości dokończenia w pierwotnym kształcie sezonu ligowego 2019/20. Wielkopolski ZPN do końca rozważał wstrzymanie się z ostatecznymi rozstrzygnięciami przynajmniej do końca maja. Uznano jednak, że odwlekanie decyzji nie zmieni stanu obecnego. Nie da się wyeliminować ryzyka wystąpienia sytuacji, w której po rozegraniu choćby jednego spotkania, choroba COVID-19 dosięgnie któregoś z uczestników rozgrywek i doprowadzi do kwarantanny całych drużyn. Wobec braku możliwości wprowadzenia protokołu medycznego na wzór lig zawodowych, jedynym racjonalnym rozwiązaniem wówczas byłoby i tak zakończenie rozgrywek.   Sytuacja epidemiczna jest różna w zależności od miejsca. W większości ośrodków uczestniczących w rozgrywkach grupy 2 III ligi skala zagrożenia może być niezauważalna, co potwierdzają liczby*. Dla 8 z 16 powiatów będących siedzibami zainteresowanych klubów, liczba zakażeń odnotowanych od początku stanu zagrożenia nie przekroczyła 10. Wielkopolski ZPN, podejmując decyzję, musi brać jednak pod uwagę wszystkie lokalizacje klubów, w tym te, gdzie przypadki zakażeń liczone są w setkach. Miasto Kalisz pod względem liczby chorych na COVID-19 w podziale na powiaty, jest na szóstym miejscu w kraju, będąc zarazem zdecydowanie mniejszym od wyżej klasyfikowanych Warszawy, Radomia, Wrocławia oraz powiatów tarnogórskiego i rybnickiego. W ocenie Związku ryzyko udokumentowane powyższymi liczbami nie pozwala na bezpieczne wznowienie rozgrywek we wszystkich miejscach, a nieuczciwym byłoby pozbawianie wybranych drużyn atutu własnego boiska w niezawinionych przez nie sytuacjach. Podejmując przedmiotowe decyzje zdajemy sobie sprawę, że może ona budzić sprzeczne odczucia. Nie ma jednak rozwiązania, które zadowoliłoby wszystkich zainteresowanych. W trakcie procesu decyzyjnego wielokrotnie podejmowano konsultacje z włodarzami poszczególnych klubów. Z informacji pozyskanych przez  związki wojewódzkie, którym dane kluby podlegają - bezwzględna większość włodarzy opowiadała się za formułą ostatecznie uchwaloną przez Wielkopolski ZPN.   *Opracowanie własne na podstawie danych wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych  i urzędów wojewódzkich na dzień 12/13 maja.
26 Kwietnia 2020 godz. 12:52
Art za PZPN
 

Ekstraklasa: Plan powrotu zaakceptowany

Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej z Minister Sportu, Danutą Dmowską-Andrzejuk, dał zielone światło dla powrotu piłkarzy PKO Bank Polski Ekstraklasy na boiska. Kluby będą mogły wznowić treningi na przygotowanych do tego obiektach zgodnie z programem powrotu do rozgrywek zatwierdzonym przez rząd. Został on wypracowany przez sztab kryzysowy powołany przez zarząd Ekstraklasy we współpracy z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. – To doskonała wiadomość. Zgoda rządu na wznowienie treningów daje nam szansę na zrealizowanie planu, nad którym pracowaliśmy przez ostatnie cztery tygodnie wraz z ekspertami w ramach sztabu kryzysowego. Jeśli nie pojawią się niespodziewane przeciwności i sytuacja zdrowotna w kraju na to pozwoli, po przejściu okresu przygotowań liga mogłaby ruszyć 29 maja – zapowiada Marcin Animucki, prezes zarządu Ekstraklasy S.A.– Równolegle otrzymaliśmy potwierdzenie informacji z UEFA o możliwości dokończenia sezonu do 20 lipca 2020 roku. Tym samym właśnie ziściły się niezbędne warunki, o których mówiłem dwa tygodnie temu i mamy szansę nie tylko wznowić, ale też dokończyć rozgrywki. To efekt naszej bardzo dobrej współpracy z prezesem PZPN, Zbigniewem Bońkiem, który mocno zaangażował się w walkę o powrót ligowego futbolu oraz wysiłku, który podjął wiceprezes Ekstraklasy, Marcin Mastalerek, w kontaktach z administracją rządową. Bazą do wszelkich uzgodnień były zasady powrotu do rozgrywek przygotowane przez sztab kryzysowy Ekstraklasy i ekspertów klubowych – dodaje Animucki.
17 Kwietnia 2020 godz. 13:49
Ala z mat. inf.
 

Piłka nożna się nie podda, ale walka będzie trudna

Wszystko rozkręcało się dość powoli jak naprawdę dobry serial. Szkoda, że katastroficzny. Pandemia koronawirusa spowodowała już mnóstwo szkód, zgonów, strat, a będzie ich jeszcze zdecydowanie więcej. Apogeum tej tragedii, według przewidywań, nastąpi dopiero w maju lub czerwcu. Możemy więc spodziewać się tego, że świat futbolu zostanie zamrożony jeszcze na kilka długich miesięcy. Dochodzą do nas sprzeczne sygnały. Z jednej strony dowiadujemy się, że pandemia potrwa nie krócej niż do września, a prawdopodobnie zostanie przedłużona. Oznacza to, że do dziewiątego miesiąca roku nie będziemy mieli okazji oglądać meczów piłki nożnej. Niektórzy mają co do tego inne plany.  Planują rychły powrót Z dwóch obozów można było usłyszeć informację, że ich krajowa liga wróci już w maju. Taki pomysł na dziś wydaje się lekko irracjonalny, biorąc pod uwagę to, że pandemia wciąż się rozwija, ale decyzję w tej sprawie podejmą przecież ludzie zorientowani w tej sprawie lepiej od nas. Te obozy to angielski i niemiecki. Nie pozostaje nam więc nic więcej, jak czekać i sprawdzić prawdziwość tych zapowiedzi.    Jeżeli jakakolwiek liga krajowa wróci w roku 2020, pierwsze mecze będą rozgrywane bez udziału kibiców - to oczywiste. Fani jeszcze długo nie będą mogli zasiąść na stadionie i obejrzeć spotkania swoich ulubieńców na żywo. To oznacza, że więcej z nich zasiądzie przed telewizorem i będzie musiało obejrzeć transmisję z meczu, a jak wiemy z praw telewizyjnych kluby czerpią największe zyski.    Należy jednak pamiętać, że każda branża, również medialna, a już szczególnie sportowa, na pandemii koronawirusa mocno ucierpi. Telewizja przeżywa akurat dobre chwile, ale na kanałach sportowych nie transmituje się zupełnie nic nowego, a fani sportu muszą zadowolić się powtórkami. Tych, którzy spędzą przed telewizorem 2 godziny, aby obejrzeć spotkanie, którego wynik jest już znany światu, będzie jednak o wiele mniej.    Informacje ze świata sportu dotyczące bieżącej sytuacji można śledzić również w Internecie, chociażby na stronach bukmacherów działających na polskim rynku. Miejmy nadzieję, że z czasem coraz więcej newsów będzie pozytywnych. Kiedy odbędzie się Euro? Decyzją oczywistą, ale również bardzo bolesną jest przełożenie Euro 2020 na rok 2021. Nikt nie ma wątpliwości, że turniej nie mógł odbyć się teraz. Kiedy więc to się stanie? Wstępnie jego rozpoczęcie zostało przełożone o ok. 12 miesięcy, ale nikt w tym momencie nie zaryzykuje stwierdzenia, że latem 2021 roku turniej się rozpocznie. Na ten moment można co najwyżej powiedzieć, że prawdopodobnie tak będzie.    Przełożenie tak wielkich imprez sportowych jak Mistrzostwa Europy w piłce nożnej czy Igrzyska Olimpijskie, które w 2020 roku miały odbyć się w Tokio, wiąże się z olbrzymimi kosztami ogranizatorów. Dochody z Euro 2020 miały być rekordowe, ponieważ pierwszy raz turniej miał zostać rozegrany w aż 12 miastach-gospodarzach. Z troski o zdrowie ludzi Mistrzostwa Europy prawdopodobnie będą musiały rozegrać się w jednym kraju - to olbrzmi cios dla UEFA.  Czy polska reprezentacja może zyskać na przełożeniu turnieju? Tak naprawdę żadna drużyna nic nie zyska na pandemii koronawirusa i przełożeniu Mistrzostw Europy. Można jednak szukać takich, które najmniej stracą, czyli tych, których siła opiera się na młodych piłkarzach. Takim zespołem jest chociażby reprezentacja Anglii, która właśnie przeżywa swój rozkwit i ten rok nie oznacza dla “Synów Albionu” żadnej wielkiej tragedii.    Reprezentacja Polski może to odczuć już o wiele bardziej. Nie martwię się bardzo o formę Roberta Lewandowskiego. Nasz kapitan jest w dobrym dla napastnika wieku i prezentuje znakomitą formę. Trudno jednak przewidzieć, jakim piłkarzem będzie za 12 miesięcy. Sytuacja ma się podobnie z Cristiano Ronaldo. Obaj zawodnicy są wielkimi profesjonalistami, ale po trzydziestce wszystko zmienia się bardzo dynamicznie.    Nie możemy być pewni co do formy kilku innych zawodników. W dość zaawansowanym wieku są również Kamil Grosicki czy Kamil Glik. Forma Krzysztofa Piątka jest jedną wielką niewiadomą. Tak naprawdę każdy piłkarz inaczej zareaguje na tak długą przerwę i jeśli nie potraktuje jej jak wakacji, łatwiej będzie mu wrócić do poważnego grania. Bardzo możliwe, że kilku zawodników polskiej kadry przed Mistrzostwami Europy zmieni klub - dziś przewidywanie dyspozycji podopiecznych Brzęczka na turnieju jest zwykłym wróżeniem z fusów, ale na pewno będzie kilka powodów do zmartwień.