Koszalin, Poland
KATEGORIA

Wideo

Kolejne uderzenie w narkobiznes: Kryminalni z koszalińskiej komendy przejęli narkotyki

Film Ala za KMP Koszalin - 1 Lutego 2021 godz. 12:34
Policjanci z Wydziału Kryminalnego koszalińskiej komendy przy wsparciu Wydziału Kryminalnego KWP w Szczecinie zatrzymali 30-latka, który posiadał w mieszkaniu nielegalne plantacje marihuany, anaboliki, broń palną oraz amunicję do niej. Zarzut uprawy, posiadania zabronionych środków oraz posiadania broni bez zezwolenia, to pierwsze konsekwencje prawne jakie już spotkały mężczyznę. Sąd wydał postanowienie o zastosowaniu wobec niego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu. Wydział Kryminalny poległy Komendzie Miejskiej Policji w Koszalinie każdego dnia realizuje działania związane ze zwalczaniem przestępczości narkotykowej. Wytężona praca oraz coraz lepsze rozpoznanie doprowadziło policjantów do pomieszczeń zajmowanych przez 30-latka. W trakcie podjętych dalszych czynności kryminalni podczas przeszukania lokali mieszkalnych, które zajmował mężczyzna, znaleźli ukrytą znaczną ilość narkotyków. Funkcjonariusze zabezpieczyli 108 krzewów konopi, 400 gramów marihuany, 1500 sztuk opakowań sterydów anabolicznych oraz broń palną i amunicję do niej. Mężczyzna w mieszkaniach samodzielnie przygotował pomieszczenia, rozstawiając specjalne namioty termoizolacyjne i tym samym stwarzając roślinom optymalne warunki, w których mogły rosnąć. Zorganizował specjalne oświetlenie, a także urządzenia, tj. wentylatory, zraszacze i odczynniki służące do hodowli i uprawy konopi. Pilnował, aby w pomieszczeniu była odpowiednia w pomieszczeniu temperatura i nawilżenie. Kryminalni zabezpieczyli wszystkie nielegalne przedmioty oraz narkotyki. Tego samego dnia 30-latek został zatrzymany i umieszczony w policyjnym areszcie. Na wniosek koszalińskich policjantów i prokuratora Sąd Rejonowy w Koszalinie przychylił się do złożonego wniosku i zastosował wobec podejrzanego izolacyjny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Mężczyźnie za popełnione przestępstwa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Gwardia remisuje z Bytovią

Film Art za Gwardia Koszalin, film: Gwardia Koszalin - 25 Stycznia 2021 godz. 6:01
Trzecioligowi piłkarze Gwardii Koszalin zremisowali 1:1 w towarzyskim pojedynku z drugoligową jedenastką Bytovii Bytów. Mecz lepiej rozpoczęli goście, którzy objęli prowadzenie już po dziesięciu minutach gry. Po stracie piłki w środku pola, drugoligowcy wyszli z szybką akcją, a precyzyjnym strzałem na listę strzelców wpisał się Jakub Nowakowski. W tej odsłonie gra przebiegała pod dyktando wyżej notowanych gości. W zespole Gwardii w dogodnej sytuacji znalazł się Aleks Hendryk, lecz górą w tym pojedynku był Marcin Staniszewski. Na początku drugiej połowy więcej z gry miał zespół z Koszalina, a już sześć minut po zmianie stron, arbiter podyktował rzut karny za zagranie ręką przez jednego z obrońców. Jedenastkę na gola zamienił Gabriel Szygenda. W ostatnich minutach ponownie uwidoczniła się przewaga gości, a po strzale Pawła Zawistowskiego piłka odbiła się od poprzeczki. Ponadto w jednej z sytuacji doskonałą interwencją popisał się Dawid Skoczyk. Skład Gwardii: Skoczyk - Walaszczyk, Wojciechowski, Czyżewski, Maciąg, Boczek, Chyła, Silski, Szygenda, Rybacki, Dubielewicz. Grali również: Pytlewski, Hendryk, Bać, Wróblewski, Sulima, Gross, Zalewsk Film: https://www.youtube.com/watch?v=AUICzsDrivE

Zmniejszyła się liczba wypadków na przejazdach w 2020 r.

Film Ala za PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. - 25 Stycznia 2021 godz. 5:37
O kilkanaście procent zmniejszyła się liczba wypadków na przejazdach kolejowo - drogowych. Rok 2020 był najbezpieczniejszy w historii PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. Dla zwiększenia bezpieczeństwa budowane są bezkolizyjne skrzyżowania, zwiększa się liczba zabezpieczeń na przejazdach. Kampania społeczna „Bezpieczny Przejazd" informuje jak właściwie zachować się na skrzyżowaniu kolejowo-drogowym. O 23 zdarzenia zmniejszyła się liczba wypadków na przejazdach kolejowo-drogowych z udziałem kierowców w 2020 r. w porównaniu z 2019 rokiem. Niebezpieczne zdarzenia na przejazdach w 99 proc. wynikają z niezachowania ostrożności przez kierowców, brawury i łamania przepisów. W 2020 r. było 140 zdarzeń na przejazdach kolejowo-drogowych. To o 14% mniej niż rok wcześniej, gdy odnotowano 163 zdarzenia. W 2019 r. zginęło 37 osób, a w 2020 mniej, bo 32 osoby. Zmniejszenie liczby zdarzeń, to nie tylko mniej tragedii, ale także mniejsze zaangażowanie służb ratunkowych i mniej przerw w ruchu pociągów. – PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. konsekwentnie zwiększają poziom bezpieczeństwa na kolei. Przybywa zabezpieczeń oraz bezkolizyjnych skrzyżowań. Największymi wrogami bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo-drogowych są pośpiech, ignorancja i brawura. Dlatego  kolejny rok prowadziliśmy kampanię społeczną Bezpieczny Przejazd – „Szlaban na ryzyko", która przypomina o rozsądnym zachowaniu – powiedział Marek Olkiewicz, wiceprezes zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. Podstawowe błędy kierowców na przejazdach kolejowo-drogowych to ignorowanie znaku stop i włączonych czerwonych świateł, wjeżdżanie pod opadające rogatki, omijanie slalomem zamkniętych półrogatek oraz wjeżdżanie na tory w momencie, gdy nie ma miejsca na zjazd z przejazdu. Bezpieczeństwo na przejazdach kolejowo-drogowych zwiększają żółte naklejki PLK. Informacje w formie żółtych naklejek są umieszczone na wszystkich przejazdach. Znajdują się od wewnętrznej strony krzyży św. Andrzeja lub przy słupkach, do których umocowane jest ramię rogatki. Jeśli na przejeździe zepsuje się samochód lub zablokujemy tory, informacje umieszczone na naklejce mogą zapobiec tragedii na torach. Każda naklejka posiada trzy ważne numery. Pierwszy to indywidualny numer przejazdu kolejowo-drogowego. Drugi to numer alarmowy 112, który należy wybrać w przypadku zagrożenia życia. Operator 112 po podaniu numeru skrzyżowania będzie w stanie precyzyjnie określić gdzie należy wysłać pomoc. Ma także możliwość szybkiego łącza z kolejarzami, którzy mogą wstrzymać ruch pociągów na linii. Trzeci numer to numer awaryjny, na który można zgłaszać usterki nie zagrażające bezpośrednio życiu.  

#BałtyckieVeto w Koszalinie

Film Ala za FB/Paweł Andrzej Kapusta, foto, film: Paweł Andrzej Kapusta. - 23 Stycznia 2021 godz. 7:21
Koszalińska dyskoteka Sizar Club ruszyła. W piątkowy wieczór zaprosiła koszalinian do założenia i wstąpienia do partii Strajk Przedsiębiorców. Na miejsce przybyli policjanci i przedstawiciele Sanepidu. Podobne akcje odbyły się także w innych miejscowościach. We Wrocławiu zorganizowała ją organizacja WIR - Masz Głos. "Brawo ludzie za odwagę. Brawo wszyscy ze STRAJK PRZEDSIĘBIORCÓW #otwieraMY , Konfederacja , brawo dla prawnika i radnego z Koszalina (jeśli pozwolicie to was oznaczę) za akcję ponad podziałami, niezależnie od szyldów partyjnych. Dziś wszyscy możemy powiedzieć udało się. #otwieraMY #BałtyckieVeto To dzięki nam/wam dzisiaj poczuliśmy jak wygląda normalność" napisał na fanpage FB/v

Koszalin: Wyłącz telewizor. Włącz myślenie! Marsz niewolników

Film Ala, film: Piotr Walendziak - 22 Stycznia 2021 godz. 17:03
Performers w centrum Koszalina. Grupa osób przeszła przez Rynek Staromiejski. Towarzyszył im głos z megafonu: "Wyłącz telewizor. Włącz myślenie. Jesteś wolnym człowiekiem. Zdejmij kaganiec". Następnie usłyszeliśmy słynne już, dziś nieprawdziwe, a wypowiedziane podczas kampanii prezydenckiej słowa premiera Mariusza Morawieckiego: "I ten koronawirus jest słabszy. Dużo słabszy. Widać to po sytuacji w Polsce. Można spokojnie iśćna wybory".

Bunt z południa może się rozlać na cały kraj

Film Ala za Newseria Bizneseria.pl - 21 Stycznia 2021 godz. 9:00
Gminy górskie, które ucierpiały w wyniku pandemii, dostaną od rządu dodatkowy 1 mld zł pomocy finansowej. Środki trafią do ok. 200 samorządów i będą mogły zostać wykorzystane m.in. na infrastrukturę turystyczną. Prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej Agata Wojtowicz wskazuje, że nie będą mieć jednak wpływu na trudną sytuację przedsiębiorców utrzymujących się z turystyki, którzy w tym roku stracili praktycznie cały sezon zimowy. Ci coraz częściej zapowiadają, że otworzą swoje biznesy mimo rządowych obostrzeń i lockdownu. – Ta niepokora jest dopiero namiastką tego, co za chwilę zacznie dziać się w całej Polsce – mówi Agata Wojtowicz. – Bardzo się cieszymy, że w ogóle jakakolwiek pomoc została wyasygnowana dla gmin z regionów górskich. Tym bardziej że ich kasa będzie w tym roku pusta. My jako przedsiębiorcy nie będziemy zasilać ich swoimi podatkami, bo nie pracując i nie uzyskując przychodów, nie będziemy nic płacić – mówi agencji Newseria Biznes Agata Wojtowicz, prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej. W ubiegłym tygodniu Rada Ministrów przyjęła uchwałę, która przyznaje dodatkową pomoc gminom z rejonów górskich (Sudety Wschodnie, Środkowe i Zachodnie, Beskidy Środkowe i Zachodnie, Obniżenie Orawsko-Podhalańskie, Łańcuch Tatrzański i Beskidy Lesiste) poszkodowanym w wyniku pandemii. Większość z nich znalazła się w bardzo trudnej sytuacji finansowej na skutek rządowych obostrzeń i lockdownu, przez który hotele i stoki narciarskie będą zamknięte co najmniej do końca stycznia. Dodatkowa pomoc obejmie ponad 200 górskich gmin, które będą mogły skorzystać z dwóch instrumentów wsparcia w ramach Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Pierwszym jest dofinansowanie 40 proc. średniorocznej wartości wydatków gminy na inwestycje w latach 2016–2020 (jednak nie więcej niż 8 mln zł na jedną gminę). Drugi instrument to rekompensaty za zwolnienie przedsiębiorców z podatku od nieruchomości w I kwartale br. Chodzi o zwolnienia z tej daniny gruntów, budynków i budowli związanych z prowadzeniem usług hotelarskich i infrastruktury turystycznej (kolejki linowe, wyciągi, etc.). Rządowe dofinansowanie ma pokryć 80 proc. utraconych przez gminy dochodów. Prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej ocenia, że to dodatkowe wsparcie od rządu podreperuje budżety samorządów, ale nie będzie mieć dużego przełożenia na sytuację przedsiębiorców z regionów górskich, którzy stracili w tym roku cały zimowy sezon turystyczny. – Instrumenty pomocowe samorządów dla przedsiębiorców są niestety bardzo ograniczone prawem. Samorządy nie mogą w jakikolwiek sposób finansować działalności firm. Jedyną rzeczą, jaką mogą zrobić, jest właśnie zwolnienie, odroczenie lub zmniejszenie wpłat na podatek od nieruchomości. To może być także ograniczenie podatku od gruntu lub rezygnacja z opłat czynszowych, np. w lokalach, których właścicielem jest gmina. Są tylko te trzy instrumenty, którymi gmina może się posłużyć, chcąc pomóc przedsiębiorcom. Z drugiej strony jest też gros różnych przedsiębiorców, którzy nie płacą podatku od nieruchomości, np. przewodnicy, piloci wycieczek, i oni nie dostaną tej pomocy – mówi. Zgodnie z rządową uchwałą dodatkowe środki dla gmin będą mogły sfinansować infrastrukturę turystyczną i komunalną związaną z usługami turystycznymi, czyli na przykład budowę i modernizację szlaków turystycznych, placów, parków, punktów widokowych, parkingów, muzeów, obiektów kultury regionalnej i innych atrakcji turystycznych, a także dróg czy chodników. – Środki, które mają popłynąć do samorządów, są przeznaczone głównie na różne inwestycje. Wiadomo, że realizując je, gmina musi ogłosić przetarg. Miejscowi mogą do niego stanąć, ale nie wiadomo, czy wygrają i ile firm będzie te projekty realizowało. Te wyasygnowane pieniądze nie są przecież aż tak duże, żebyśmy mogli mówić o jakimś boomie inwestycyjnym. Dlatego najprawdopodobniej te środki w każdej gminie zostaną przeznaczone na dokończenie dotychczasowych inwestycji. Nie ma co oczekiwać, że to jest kanał pomocowy dla przedsiębiorców – mówi Agata Wojtowicz. W górach turystyka jest dominującą aktywnością gospodarczą. Większość przedsiębiorców utrzymuje się właśnie z turystów i zarabia głównie zimą. Jednak w tym roku sezon narciarski został odwołany, a stoki są puste. Ich właściciele – podobnie jak m.in. hotelarze i restauratorzy – z każdym miesiącem ponoszą dotkliwe straty. Prezes TIG wskazuje, że część spośród tych firm może już nie stanąć na nogi, dlatego w nadchodzącym czasie można spodziewać się fali upadłości i bankructw. – Już widzimy, że firmy się zamykają, część upadnie, na pewno wyjdzie z tej sytuacji bardzo okaleczona. Niektórzy pewnie wrócą na rynek szybciej, niektórzy będą wracali wolniej. Jesteśmy w sytuacji, w której wyczerpaliśmy już wszystkie swoje zasoby, więc naprawdę trudno mówić o jakichś inwestycjach czy o dynamice rozwoju w tych firmach – mówi . Z turystyki utrzymują się nie tylko gminy górskie, ale też te położone nad Bałtykiem czy na Mazurach. One również zaapelowały już do rządu o przyznanie im dodatkowego wsparcia. Tamtejsi przedsiębiorcy, chcąc uniknąć upadłości, coraz częściej deklarują też, że otworzą swój biznes mimo rządowych obostrzeń i lockdownu. – Po góralsku nazywa się to „poruseństwo”. Ta niepokora jest dopiero namiastką tego, co za chwilę zacznie dziać się w całej Polsce. Jeżeli ktoś już teraz nie zacznie o tym myśleć, to za miesiąc będzie już za późno. Będziemy mieli o wiele większe problemy społeczne i coraz więcej ludzi będzie wypowiadać posłuszeństwo. Zresztą dobrze wiemy, że ono ma miękkie podstawy prawne, coraz więcej przedsiębiorców zdaje sobie z tego sprawę i przestaje się obawiać, bo niewiele ma już do stracenia. To będzie narastać jak kula śnieżna. Ona została ulepiona tutaj, na południu, ale można ją potoczyć pod sam Bałtyk – przestrzega Agata Wojtowicz.