Koszalin, Poland
KATEGORIA

Wideo

Senator M. Kochan: Żadne dziecko nie rodzi się złe. Prawa dziecka w czasie rządów PiS

Film Ala z mat. inf. - 28 Lipca 2022 godz. 10:21
- Rząd chce karać dzieci już od 10 roku życia. Sejm to uchwalił, prezydent podpisał - mówiła podczas konferencji prasowej senator Magdalena Kochan. Uważa ona, że powinniśmy dociekać przyczyn zachowań młodych ludzi. - Powodem, dla którego dziecko, które wkracza na drogę przestępstwa jest to, że pomocy nie udzielili mu dorośli. A nowe przepisy zaostrzają sposób postępowania wobec nieletnich, którzy złamali prawo, bo nawet za błahe przewinienia, np. namalowanie graffiti na murze, młody człowiek będzie mógł trafić przed oblicze sądu. Parlamentarzystka skrytykowała też możliwość użycia wobec nawet 10-letnich dzieci środków przymusu bezpośredniego. - Mogą to być kajdanki, pasy bezpieczeństwa, odosobnienie, czy czternaście dni w sali adaptacyjnej lub dwa dni w sali izolacyjnej. Taka dwudniowa resocjalizacja ma wyglądać tak, że ten młody człowiek nie będzie miał z nikim kontaktu - powiedziała Magdalena Kochan. - Ustawa ta pozbawia dzieci, które mają problem z prawem pozbawia obrońcy. Sędzia może w każdej chwili odstąpić od wyznaczenia obrońcy z urzędu - dodała.  Ustawa o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich zakłada m.in., że nieletni sprawcy najpoważniejszych przestępstw, takich jak zabójstwo czy gwałt, będą obligatoryjnie trafiali do zakładów poprawczych. Nowe przepisy wejdą w życie 1 września.  

Poland Open: Iga Świątek gra dalej!

Film Art - 28 Lipca 2022 godz. 5:00
Na środowy mecz Igi Świątek z Magdaleną Fręch wyprzedały się wszystkie bilety. Polskie tenisistki z trybun oklaskiwał komplet kibiców. Dziś kolejny mecz najlepszej tenisistki świata na kortach w Warszawie. W II rundzie rywalką Igi Świątek będzie Rumunka Gabriela Lee, która zajmuje 146. miejsce w rankingu WTA To był mecz, który śmiało można nazwać mianem historycznego. Na korcie centralnym Legia Tenis&Golf liderka rankingu WTA Iga Świątek pokonała w meczu 1. rundy BNP PARIBAS Poland Open mistrzynię kraju Magdalenę Fręch 6:1, 6:2. Faworytką tego meczu była Iga Świątek, która zdominowała kobiece rozgrywki. Bardzo dobrze radzi sobie w tym sezonie także Magdalena Fręch, notowana obecnie na 82. miejscu w rankingu WTA. Nie dziwi zatem ogromne zainteresowanie kibiców polsko-polskim pojedynkiem w największym tenisowym wydarzeniu w kraju. Sprzedano wszystkie bilety, a fani tenisa mieli rzadką okazję, by na żywo przekonać się, w jakim stylu Świątek dominuje nad przeciwniczkami. – Granie przeciwko Polce jest zawsze bardzo wymagające, dlatego cieszę się, że zagrałam solidnie i byłam w swojej głowie zdyscyplinowana – podsumowała Iga Świątek – Zdecydowanie nie powinnam przechodzić na mączkę i to jest wniosek do którego doszłam już po turnieju w Hamburgu. Jeżeli będą takie opcje to będę wybierać korty twarde. Przeciwko Idze był to na pewno bardzo ciężki mecz – powiedziała na konferencji pomeczowej Magdalena Fręch

Nadchodząca jesień i zima będzie trudna dla milionów gospodarstw domowych

Film Ala za Newseria.pl - 28 Lipca 2022 godz. 4:17
Nadchodzący sezon jesienno-zimowy w Polsce może się okazać najcięższym od lat. Odbiorców ciepła systemowego czekają kilkudziesięcioprocentowe podwyżki rachunków, na które dodatkowo nałożą się drastyczne podwyżki cen energii elektrycznej. Pojawiają się też coraz większe obawy o dostępność gazu i węgla przed nadchodzącym sezonem grzewczym. Dlatego – jak wskazuje były prezes TGE i ekspert Instytutu Obywatelskiego Grzegorz Onichimowski – rząd powinien sięgnąć po nadzwyczajne środki i przygotować kompleksowy plan poradzenia sobie z obecnym kryzysem. – Uspokajanie ludzi za bardzo nie jest dobre, podobnie jak tworzenie nastroju paniki. Ale trzeba mówić o tym, jak trudna jest sytuacja – podkreśla ekspert. – Jesienią i zimą tego roku może nas czekać dużo atrakcji związanych z cenami zarówno ogrzewania, jak i energii elektrycznej – prognozuje Grzegorz Onichimowski, ekspert Instytutu Obywatelskiego, były prezes Towarowej Giełdy Energii.W Polsce z ciepła systemowego korzysta ok. 15 mln gospodarstw. W nadchodzących miesiącach ich opłaty za ogrzewanie mogą wzrosnąć o kilkadziesiąt do nawet kilkuset procent. Drożejący gaz i węgiel powodują bowiem, że koszty ogrzewania rosną, a przedsiębiorstwa ciepłownicze znalazły się na progu rentowności i masowo kierują do Urzędu Regulacji Energetyki wnioski o zmianę taryf. W ostatnim miesiącu prezes URE zatwierdził ich już kilkadziesiąt.– Prezes URE tu też nie ma za bardzo możliwości ruchu, bo gdyby nie zatwierdził tych wyższych taryf, to przedsiębiorstwa by po prostu zbankrutowały – mówi ekspert.Jak wskazuje, mieszkańców dużych miast – jak np. Warszawa, Kraków czy Poznań – czekają podwyżki cen ciepła rzędu około 20 proc. W dużo gorszej sytuacji będą mieszkańcy mniejszych miejscowości.– Mieszkańcy małych miejscowości mogą się liczyć z podwyżkami znacznie wyższymi, rzędu nawet 150–200 proc. – mówi Grzegorz Onichimowski. – Ich zasilają głównie osiedlowe kotłownie czy miejskie ciepłownie, a nie elektrociepłownie. Tymczasem te zakłady, które produkują jednocześnie ciepło i energię elektryczną, większość wzrostu kosztów będą przenosić raczej w cenie energii elektrycznej. Ekspert Instytutu Obywatelskiego podkreśla, że jeszcze większych podwyżek można się spodziewać w przypadku energii elektrycznej. Ta w ciągu ostatnich siedmiu lat na rynku hurtowym zdrożała o ponad 1000 proc., a tylko w porównaniu z ubiegłym rokiem ten wzrost wynosi już ok. 400 proc. – To jest rynek hurtowy i oczywiście większość indywidualnych odbiorców chroni taryfa, ale możliwości nieprzenoszenia tych rosnących kosztów na taryfę dla odbiorców indywidualnych są ograniczone – mówi Grzegorz Onichimowski. – Poza tym nie ma nic za darmo i wiadomo, że jeśli podwyżki nie będą zbyt wysokie, to będzie oznaczać tylko tyle, że wyższe koszty zapłacą inni odbiorcy, tzn. przemysł, jednostki samorządu terytorialnego, szkoły, szpitale. Podczas konferencji w ubiegłym tygodniu prezes URE Rafał Gawin poinformował, że wzrost taryf na energię na 2023 rok może być bezprecedensowy, rachunki gospodarstw domowych mogą wzrosnąć co najmniej kilkadziesiąt procent. URE ocenia, że w tej sytuacji uzasadnione byłoby wprowadzenie działań osłonowych dla gospodarstw domowych.Co więcej, portal OKO.press dotarł do pisma skierowanego przez prezesa URE do członków rządu, w którym ostrzega on, że przyszłoroczne podwyżki cen energii dla gospodarstw domowych mogą być ogromne, na poziomie nawet 180 proc.Obecnie problemem jest jednak nie tylko wysokość rachunków za energię i ogrzewanie, ale i coraz większe obawy o dostępność gazu i węgla przed nadchodzącym sezonem jesienno-zimowym.– Wydaje mi się, że tej zimy węgla ani gazu na potrzeby produkcji energii elektrycznej raczej nam nie zabraknie – ocenia ekspert Instytutu Obywatelskiego. – Po pierwsze, gazu w ogóle zużywamy do produkcji energii niewiele, głównie w elektrociepłowniach. I tam rzeczywiście jest problem. Ale myślę, że te elektrociepłownie będą zaopatrywane w gaz w pierwszej kolejności i jeśli będą ograniczenia, to raczej po stronie przemysłu. Jeśli chodzi o węgiel, problemem są raczej braki węgla zużywanego przez odbiorców komunalnych, a nie w sensie całego bilansu. Ale tutaj nie mamy jasności, bo np. na na stronach operatora systemu przesyłowego pojawiają się liczne komunikaty o awariach elektrowni. I teraz pytanie, czym te awarie są spowodowane. To znaczy, czy są to prawdziwe awarie, czy niektóre bloki są wyłączane po to, żeby oszczędzać węgiel na sezon jesienno-zimowy. Jeśli jest tak, to rzeczywiście mamy duży kłopot. Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla już pod koniec czerwca br. alarmowała, że najbliższa zima może się okazać najcięższą od wielu lat, a – po nałożeniu embarga na import węgla z Rosji – na polskim rynku brakuje ok. 8–9 mln t tego surowca. Brak węgla i brak potencjału do szybkiego zwiększenia jego produkcji krajowej może zaś spowodować w nadchodzącym czasie przerwy w dostawach energii elektrycznej – wskazuje IGSPW. Z problemami boryka się jednak nie tylko Polska, ale i inne kraje UE, w tym np. Węgry, które w połowie tego miesiąca wprowadziły w całym kraju stan zagrożenia energetycznego i zakazały eksportu surowców energetycznych. Były prezes TGE i ekspert Instytutu Obywatelskiego podkreśla, że i Polsce potrzebny jest kompleksowy plan radzenia sobie z obecnym kryzysem.– Przed sezonem zimowym na razie nie słyszymy o żadnym spójnym zestawie środków nadzwyczajnych, które rząd planuje wprowadzić w związku z potencjalnym deficytem paliw. A do takich nie zaliczam dobrych rad pod tytułem zbierajmy chrust albo ocieplajmy domy, bo wiadomo, że tych domów przed nadchodzącą zimą za wiele ocieplić się już nie da. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że materiały izolacyjne do tego ocieplenia zdrożały już o ok. 60 proc. – mówi Grzegorz Onichimowski. – Ważne, żebyśmy przygotowywali taki plan awaryjny, jakie mają już nasi sąsiedzi. W nich mówi się już nawet o tak desperackich krokach jak np. ogrzewanie jakichś hal, gdzie mogliby się gromadzić ludzie, kiedy w domach będzie zimno. Ja nie przypuszczam, że będziemy mieli do czynienia z tak skrajnymi sytuacjami, ale uspokajanie ludzi za bardzo nie jest dobre, podobnie jak tworzenie nastroju paniki. Trzeba mówić o tym, jak trudna jest sytuacja.

Sobieraj: Prezydencie Jedliński, wyremontuj pan te huśtawki!

Film Ala z mat. inf. - 26 Lipca 2022 godz. 16:51
- Prezydencie Jedliński wyremontuj pan ten plac zabaw, a nie buduj stadion rekreacyjny w lesie - zaapelował podczas konferencji prasowej, która odbyła się we wtorek Misiowej Dolinie, Tomasz Sobieraj, wicemarszałek województwa. - Od czasu, gdy prezydent Koszalina działa wspólnie z PiS koszalińskie inwestycje lokuje w lesie. Plac zabaw w lesie, stadion rekreacyjny w lesie i droga w lesie. A przecież nasze dzieci chcą b bawić się na placach zabaw koło swojego domu - mówił podczas wtorkowego spotkania z dziennikarzami wicemarszałek. Apel Tomasza Sobieraja wsparł Jan Turek, przewodniczący Rady Osiedla Rokosowa i wieloletni dyrektor techniczny w koszalińskim Szpitalu Wojewódzkim. - Wiele pieniędzy przeznaczyliśmy z budżetu osiedla na remont tego placu zabaw. Liczymy, że Zarząd Dróg i Transportu w Koszalinie wspomoże nas w tej sprawie - mówił z nadzieją Jan Turek. - Prezydent Koszalina nie ma 15 tysięcy złotych potrzebnych do naprawy huśtawek na tym placu zabaw, a zapowiada wielką inwestycją na stadionie, który znajduje się w lesie. Ja tego nie rozumiem - dodał Sobieraj. 

Sobieraj: Prezydent Koszalina, Piotr Jedliński szkodzi miastu

Film Ala - 21 Lipca 2022 godz. 12:33
- W przeliczeniu na jednego mieszkańca do Koszalina trafiło z Regionalnego Programu Operacyjnego 3114 złotych. Dla Szczecina ten przelicznik wynosi 2545 złotych powiedział podczas spotkania z dziennikarzami Tomasz Sobieraj, wicemarszałek województwa. - Stadionu oraz żadnego innego obiektu sportowego z unijnych pieniędzy nie było można, nie można i nie będzie można zbudować - wyjaśnił wicemarszałek.  - Tak, Szczecin buduje stadion ale ze swoich i z rządowych funduszy - powiedział Sobieraj. - Prezydent Koszalina, który najpierw był sekretarzem miasta, a teraz od lat jest szefem miasta doskonale wie, że finansować stadionu z unijnych pieniędzy nie można. Mówienie o tym to prostacka manipulacja... Można jednak pozyskać pieniądze na ten cel z Ministerstwa Sportu. Jednak najpierw trzeba złożyć wniosek. A takiego wniosku nie było - mówił Sobieraj. Wicemarszałek odniósł się także do drogowych inwestycji. - Szczecin pozyskał z rządowego Funduszu Inwestycji Strategicznych środki do przebudowy dróg w mieście. A Koszalin z tego funduszu pozyskał pieniądze na budowę drogi w lesie! Nikomu ta droga zresztą nie jest potrzebna. Taka jest różnica i stawianie inwestycyjnych priorytetów w obu miastach - stwierdził Sobieraj. - Na koniec postawił  tezę: Takim sposobem działania, zachowaniem prezydent Koszalina szkodzi miastu - zakończył wicemarszałek.

Jedzenie na upały

Film Ala za Media Room/PAP - 18 Lipca 2022 godz. 5:39
Jak odżywiać się gdy żar leje się z nieba? Jak wycisnąć lata to co najcenniejsze? Lato to przecież najlepszy czas aby poprawić nawyki żywieniowe. Oferta różnokolorowych warzyw i owoców jest szeroka. Staraj się więc spędzać czas aktywnie, jeszcze dziś wybierz się na spacer i koniecznie sprawdź jak odżywiać się latem. Im temperatura na zewnątrz wyższa tym apetyt mniejszy. Coś jednak jeść trzeba, gdyż zapotrzebowanie organizmu na energię jest stałe a nawet zwiększa się jeśli jesteśmy aktywni fizycznie. Najrozsądniej byłoby sięgać po posiłki, które nasz przewód pokarmowy łatwo strawi by go w tych warunkach nie obciążać. Podstawą letniego menu powinny być warzywa i owoce. Z przewagą tych w formie surowej. Przygotowując letnie sałatki i surówki najlepiej skrapiać je olejami bogatymi w nienasycone kwasy tłuszczowe jak olej rzepakowy lub lniany. Obecność tłuszczu sprzyja wchłanianiu licznych mikroskładników takich jak karotenoidy, witaminy: E, K i A. Nie możemy pomijać też cennych i niezbędnych na co dzień źródeł makroskładników. Białka możemy dostarczyć wraz z gotowanym bobem, grillowaną rybą/mięsem, sadzonym jajkiem lub orzeźwiającym kefirem. Węglowodanów złożonych dostarczą nam różnorodne kasze, choć nie rezygnujmy też z polskich młodych ziemniaków. Zawierają one mniej skrobi ale za to więcej wody, dzięki czemu mają niższą kaloryczność. W towarzystwie koperku i zsiadłego mleka mogą być lekką i pożywną kolacją. Poza tym, lepiej jeść mało a często. Dzięki temu po posiłku nie będziemy czuli się ociężali a pełni energii i gotowi na spacer czy przejażdżkę rowerem. Pomidor + ogórek. Czy takie połączenie na pewno jest zdrowe? W kolorowej prasie często możemy przeczytać aby nie łączyć pomidora z ogórkiem, gdyż jest to niezdrowe. Z punktu widzenia dietetyka prawda leży gdzieś w środku. Pomidor (ale też wiele innych warzyw) to doskonałe źródło kwasu askorbinowego (witaminy C). Świeży ogórek ma tej witaminy bardzo mało zaś obfituje w wodę w której rozpuszczony jest enzym askorbinaza. Jego działanie polega na rozkładzie kwasu askorbinowego i niszczeniu witaminy C. Czy jest to problem? Niekoniecznie, po pierwsze, spożywając dużo różnorodnych warzyw na co dzień bez problemu dostarczymy do organizmu odpowiedniej ilości tej witaminy, po drugie przygotowując sałatkę z wielu warzyw (w tym z ogórkiem) wystarczy zakwasić ją octem jabłkowym aby dezaktywować wspomniany enzym. Pamiętajmy, że ogórki małosolne i kiszone nie mają już askorbinazy. Szukajmy zatem rozwiązań a nie przeszkód by jeść więcej warzyw i owoców. Chroń skórę przed słońcem z beta karotenem Beta karoten należy do grupy karotenoidów a jego źródłem są warzywa i owoce. W organizmie związek ten ulega przekształceniu do witaminy A. Beta-karoten jest bardzo silnym przeciwutleniaczem, a co za tym idzie, może chronić nas przed chorobami cywilizacyjnymi, m.in. przed chorobami serca oraz nowotworami. Latem jest szczególnie ważny gdyż kumulując się w komórkach naszego naskórka tworzy warstwę ochronną przed szkodliwym promieniowaniem UV a dodatkowo nadaje skórze ładnego, rumianego kolorytu. Rozpuszcza się w tłuszczach, dlatego warzywa i owoce bogate w beta-karoten należy łączyć z odrobiną oleju rzepakowego, oleju lnianego, pestek, nasion lub orzechów. Latem, dobrym jego źródłem są botwina, szczaw, szpinak, natka pietruszki, marchew, fasolka szparagowa, pomidor, różne sałaty, agrest. Woda nie tylko w butelce. Które warzywa i owoce nawodnią cię najskuteczniej? Latem dużo czasu spędzamy aktywnie na świeżym powietrzu, uprawiając sport czy spacerując i zwiedzając nowe miejsca. Wówczas, zapotrzebowanie na płyny gwałtownie wzrasta. Z jednej strony podyktowane jest to wysoką temperaturą (pocąc się tracimy wodę i elektrolity) a z drugiej dodatkowym ruchem. Odwodnienie może przyczynić się do silnego bólu głowy i ogólnego wyczerpania, zmęczenia. Najlepiej nie dopuścić do takich skrajnych sytuacji i zadbać o odpowiednią ilość wypijanych płynów, będzie to nawet ponad 2 l na dzień. Jednak warto dodać, że warzywa i owoce w 80-90 proc. składają się z wody a dodatkowo stanowią bogate źródło witamin oraz mikro- i makroelementów, które tracimy w nadmiarze podczas upalnych dni. Wniosek jest prosty: chcesz się nawodnić - jedz dużo warzyw i owoców. Które zawierają najwięcej wody? Ogórki, pomidory, kalafior, kalarepa, kapusta, sałaty i wszystkie nasze polskie superowoce jagodowe. Malina, jeżyna, porzeczki, agrest, truskawka i królowa lata – borówka. Sztafeta jagodowa trwa. Dołącz do niej Polskie superowoce możemy jeść od kwietnia aż do października ale to w lato mamy ich zatrzęsienie. Ponad pół roku na to, aby jedzenie owoców weszło nam w nawyk, bo to między innymi od nich zależy nasze zdrowie i uroda. Wszystkie bez wyjątku owoce jagodowe, od truskawek, agrestu, malin, porzeczek, aronii czy jakże polskich jagody kamczackiej i minikiwi, są źródłem włókna pokarmowego, mikroskładników i związków aktywnych takich jak antyoksydanty. Warto postrzegać owoce jagodowe przez pryzmat ich wybitnych walorów zdrowotnych i nie traktować jedynie jako źródła przyjemności. Jakie są twoje ulubione owoce lata? Ja uwielbiam borówki i maliny. Monika Stromkie-Złomaniec, dietetyk kliniczny, „Z kaloriami na pieńku” Monika Stromkie-Złomaniec, dietetyk kliniczny, ekspert programów i projektów poprawiających nawyki żywieniowe Polaków. Autorka wielu artykułów z zakresu zdrowego odżywiania, współautorka książek. Prowadzi poradnię dietetyczną „Z kaloriami na pieńku”. Uczy jak jeść zdrowo, sezonowo, smacznie i jak docenić rolę warzyw i owoców.