Koszalin, Poland
KATEGORIA

Wideo

Ponad 10 tysięcy cudzoziemców zarejestrowanych w ZUS Koszalin

Film Ala za ZUS - 26 Czerwca 2023 godz. 14:38
Na koniec maja tego roku w województwie zachodniopomorskim było 48,1 tys. cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczeń w ZUS. To nieznacznie mniej niż na koniec listopada 2022 roku. W listopadzie 2022 r. pracowników spoza Polski zgłoszonych do ubezpieczenia emerytalnego i rentowych w naszym województwie było 48,9 tys. Na koniec maja natomiast zarejestrowano przeszło 48,1 tys. obcokrajowców.   Na terenie szczecińskiego ZUS było ponad 37,5 tys. cudzoziemców. Według danych z koszalińskiej placówki zgłoszono do ubezpieczeń przeszło 10,5 tys.   W naszym regionie najliczniejszą grupą cudzoziemców zgłoszonych w ZUS do ubezpieczeń emerytalno-rentowych dalej są Ukraińcy. Na koniec maja było ich 37,1 tys. (w szczecińskim ZUS 29,2 tys. i 7,9 tys. w koszalińskim oddziale).   W Polsce liczba cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczeń emerytalno-rentowych w ZUS przekroczyła 1,085 mln.

Zbiórka dla Nadii Gebauer ze Szczecinka

Film Alam z mat. inf. - 26 Czerwca 2023 godz. 12:57
"Trzymam w ramionach moją córkę i już nie płaczę. Ja wyję i umieram z bólu, że nie jestem w stanie jej pomóc... Rozpędzam się i uderzam głową w mur nie do przebicia. Nie wiem już jak zwrócić na nas uwagę. Czy ktoś zauważy moje dziecko? Czy jej pomoże...? Siedzę i patrzę, jak zasypia nieświadoma tego, że z każdym dniem choroba zabiera jej zdrowie bezpowrotnie..." - dramatyczny apel mamy chorującej na SMA Nadii.   Do zebrania jest ponad 8 milionów złotych a czasu coraz mniej.Http://www.siepomaga.pl/nadia-sma Przygotowujemy się do wyjazdu do szpitala na podanie kolejnej dawki refundowanego dla nas leku – za każdym razem to traumatyczne przeżycie... Pisząc te słowa i myśląc o tym, co czeka moją córkę, moje serce rozpada się na milion kawałków. Każdego dnia zasypiam z myślą, co jeszcze mogę zrobić, żeby przyspieszyć zbiórkę. Nie poddam się, bo obiecywałam Nadii, że zrobię absolutnie wszystko, żeby ratować jej życie! Ale coraz trudniej mi patrzeć jej w oczy, bo nie wiem, co robię źle. Czemu wszystkie odmowy pomocy tak bardzo bolą, skoro powinnam być już do nich przyzwyczajona? Najbardziej boję się ważenia Nadii. Każdy gram oddala nas od leku, o który tak mocno walczymy każdego dnia...

Profilaktyczne Murale już się pojawiły

Film Ala za KMP Koszalin - 22 Czerwca 2023 godz. 14:35
"Bądź bezpieczny razem z Nami - spędź wakacje z zasadami" w takiej tematyce pojawiają się kolejne murale przy ul. Krakusa i Wandy w Koszalinie, obok II komisariatu. Powstały z pomysłów dzieci, które przygotowały projekty. Zwycięzcom gratulujemy, a za wykonanie dziękujemy Cukin Koszalin. Dziękujemy

Uwaga! Uwaga! Nadchodzi...

Film Ala za FB - 21 Czerwca 2023 godz. 7:18
... sezon pomidorowo-ogórkowy! My w dzieciństwie też tak zajadaliśmy się świeżymi pomidorami zerwanymi prosta z krzaka. A Wy?

Czy lotnisko w Radomiu jest potrzebne? (film, memy)

Film Ala za Newsroom - 20 Czerwca 2023 godz. 7:55
Badania ruchu lotniczego oraz prognozy zrealizowane na rzecz CPK mówią o rosnących potrzebach na polskich lotniskach – stąd inwestycje w CPK oraz Radom. Jednak ruch lotniczy nie jest tak duży, jak zakładano – miał osiągnąć 250 tys. osób w tym roku i 450 tys. w przyszłym. Tymczasem jest niższy o około 40% – czyli o ponad 100 tysięcy osób. Nie wiadomo także, jak ruch będzie kształtował się po sezonie – jesienią i zimą. Stąd budowanie kolejnych lotnisk może być deficytowe – a to oznacza dopłacanie do ich utrzymania z budżetu – czyli z kieszeni podatnika. To stawia pod znakiem zapytania – czy takie inwestycje, jak lotnisko w Radomiu, mają sens? – Problem z lotniskami pojawił się już kilka lat temu, kiedy rozmawiano o tym, jakie i ile docelowo lotnisk powinno obsługiwać Warszawę czy aglomerację warszawską. Forsując lotnisko w Radomiu jakby nie zauważano lotniska w Modlinie. Nawet sąd musiał interweniować i zmuszać PPL, który jest współwłaścicielem do tego, żeby nie blokował wydatkowania pieniędzy na rozbudowę Modlina – powiedział serwisowi eNewsroom.pl Adrian Furgalski, prezes ZDG TOR. – Brak prac inwestycyjnych na lotnisku, jak chociażby remont drogi kołowania – doprowadziłby pewnie do tego, że lotnisko musiałoby być zamknięte z przyczyn bezpieczeństwa. Gdzie przeniesiono by ponad 3 mln pasażerów? Lotnisko w Modlinie dawno przekroczyło poziomy sprzed pandemii. Jednak z powodu braku możliwości rozbudowy wybrano inwestycję w Radom. Tymczasem to absolutnie nie jest lotnisko dla warszawiaków. Po co my mamy jechać z Warszawy godzinę drogą czy godzinę pociągiem, skoro mamy znakomitą ofertę tutaj na Okęciu? To jest lotnisko dla Radomia, dla części dawnego województwa radomskiego, części świętokrzyskiego, może trochę części lubelskiego – ale to jest za mało, żeby to lotnisko mogła żyć pełnią życia. Pomimo obietnic tego lotniska nadal nie ma – jest opóźnione o dwa i pół roku. Miało kosztować 400 milionów złotych, a obecnie to ponad 800 milionów zł. Planowano wielki dworzec kolejowy czy szybką kolej z Warszawy do Łodzi już nawet w 2027 roku. Tymczasem tej infrastruktury nadal nie widać. Ale zainwestowano już ogromne środki w lotnisko w Radomiu. Więc ja – mimo że byłem przeciwnikiem tego lotniska – uważam teraz, że trzeba zrobić wszystko, żeby ono jak najkrócej przynosiło straty – analizuje Furgalski.

Prawie 3/4 Polek z powodu zaostrzonych przepisów aborcyjnych obawia się zajść w ciążę

Film Ala za Newseria.pl - 19 Czerwca 2023 godz. 7:56
63 proc. Polek sprzeciwia się nowym przepisom antyaborcyjnym, a zdaniem 71 proc. przełożą się one na spadek liczby urodzeń – wynika z badania przeprowadzonego przez IRCenter dla agencji informacyjnej Newseria. Pokazuje ono również, że spada zaufanie Polek do lekarzy, a kobiety przestały już wierzyć, że marsze i protesty mogą cokolwiek zmienić na ich korzyść. Wszystko to – w połączeniu z obawami o sytuację matek na rynku pracy – już przekłada się na coraz niższą liczę urodzeń. – To zaostrzone prawo aborcyjne będzie mieć daleko idące efekty za 10, 20 czy 30 lat. Będziemy społeczeństwem, w którym 30 proc. będą stanowić ludzie samotni – przestrzega socjolożka Dorota Peretiatkowicz. – Polki chciałyby mieć dzieci, to jest naturalna potrzeba, natomiast nie zawsze są w stanie ją zrealizować. Polki mają wiele powodów, dla których ciąża nie jest dla nich łatwą decyzją – mówi agencji Newseria Biznes socjolożka Dorota Peretiatkowicz, prezes IRCenter. – Pierwszy czynnik to sytuacja ekonomiczna, która nie sprzyja rozmnażaniu się, a drugi – coraz wyraźniejsza tendencja do rodziny nuklearnej, która zakłada, że kobieta będzie wychowywać dziecko samodzielnie bądź z partnerem, bez dziadków, cioć i wujków, którzy będą ją w tym wspomagać. Są również aspekty zdrowotne, które nie pozwalają na zajście w ciążę. I kolejnym elementem, który wydaje się ważny dla Polek, jest wprowadzone niedawno prawo, które każe donosić ciążę, nawet kiedy wiadomo, że ona nie zakończy się sukcesem i może zagrażać życiu matki. To jest dla kobiet w Polsce przerażające. W październiku 2020 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że aborcja z powodu ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodna z Konstytucją. Po tym wyroku przez Polskę przetoczyła się fala masowych protestów, jednak nowe prawo nie zostało zmienione. I – jak pokazują nowe badania – powoduje ono coraz większy strach Polek przed zajściem w ciążę.– Polska ma w tej chwili jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów aborcyjnych w Europie i nic dziwnego, że ma to bardzo duży wpływ na decyzje Polek. 71 proc. z nich w obecnej sytuacji boi się zajść w ciążę. Widać też, że ta decyzja jest tym trudniejsza, im wyższe wykształcenie, im większe miasto i im lepsza sytuacja materialna Polek – mówi ekspertka. – Kobiety z dużych miast, bogatsze i z wyższym wykształceniem rodzą dzieci później. One mają świadomość, jak przebiega ciąża i co potencjalnie może się stać. A wyższy wiek powoduje, że te zagrożenia są bardziej realne i to budzi lęk. Z badania IRCenter, przeprowadzonego dla agencji informacyjnej Newseria na grupie ponad 1 tys. kobiet, wynika, że 63 proc. Polek sprzeciwia się nowym przepisom antyaborcyjnym, a zdaniem 71 proc. przełożą się one na spadek liczby urodzeń. Prawie 64 proc. kobiet mieszkających w małych miejscowościach i ponad 80 proc. kobiet z dużych miast uważa też, że nowe prawo wywołuje lęk przed zajściem w ciążę.Przeciwnego zdania jest zaledwie 8 proc. Polek popierających zaostrzone przepisy aborcyjne. W tej grupie większość stanowią kobiety z wykształceniem zawodowym oraz mieszkające na wsi. Co ciekawe połowa z nich – pomimo poparcia dla nowych przepisów – i tak zgadza się ze stwierdzeniem, że mogą one powodować obawy przed zajściem w ciążę.Jak wskazuje Dorota Peretiatkowicz, przeprowadzone badanie wskazuje również na rosnący brak decyzyjności kobiet w sprawach dotyczących ich ciąży oraz spadek zaufania Polek do służby zdrowia w kwestiach reprodukcyjnych.– Nowe prawo antyaborcyjne powoduje, że zaufanie do służb medycznych jest dyskutowane. Kobiety mają wrażenie, że bardzo wiele zależy od tego, jaki światopogląd ma lekarz, od tego, jakie decyzje podejmie, w jaki sposób on patrzy na ciążę. W efekcie kobiety tracą sprawczość, mają poczucie, że nie mogą decydować o swoim ciele. I to budzi duży sprzeciw – mówi prezes IRCenter. – Nasze badania pokazały też, że kobiety w Polsce przestały już wierzyć, że mogą cokolwiek zmienić. Te wielkie protesty i marsze w całym kraju do niczego nie doprowadziły, a z upływem czasu to podstawowe hasło o wolności wyboru kobiety zostało rozmyte, bo dołączyły do niego kolejne. Teraz te protesty wciąż się odbywają, ale są już dużo mniejsze, ponieważ młode kobiety, młodzi ludzie w Polsce nie wierzą już w to, że mogą zmienić coś w swoim kraju w takiej formie.Z badania IRCenter wynika, że dodatkowym czynnikiem budzącym obawy kobiet jest niepewność tego, jak zostaną potraktowane przez pracodawcę podczas ciąży, a potem macierzyństwa. Aż 45 prac. badanych uznała, że ciężarna nie może mieć pewności, że jej sytuacja zawodowa po powrocie do pracy nie ulegnie pogorszeniu.Wszystko to już przekłada się na niższą liczbę urodzeń – według danych GUS w ubiegłym roku w Polsce urodziło się 305 tys. dzieci i był to najniższy wynik od czasu II wojny światowej. Rok wcześniej, w 2021 roku, urodziło się w Polsce 331 tys. dzieci, a w 2020 roku – 355 tys. Ta liczba spada sukcesywnie już od kilku lat, a z badania przeprowadzonego przez CBOS w ubiegłym roku wynika, że aż 68 proc. Polek w wieku 18–45 lat nie planuje obecnie mieć dzieci.– Nasze społeczeństwo się starzeje, za chwilę będzie miało w połowie 50 lat i więcej. Podstawą szczęścia człowieka jest rodzina, czyli dzieci, rodzice, dziadkowie. Jeżeli tych dzieci zabraknie i nie będzie rodzin, to nagle się okaże, że mamy tabun całkowicie samotnych ludzi, którzy nie mają bliskich relacji, co może prowadzić m.in. do pogorszenia zdrowia psychicznego i występowania depresji. Dlatego myślę, że to obecne prawo antyaborcyjne – oprócz lęku, który wzbudza w kobietach – może mieć bardzo daleko idące efekty za 10, 20 czy 30 lat. Tylko wtedy nie będziemy mogli się już cofnąć i powiedzieć: dobrze, to była pomyłka, trzeba było pomyśleć o tym wcześniej. Wtedy będziemy już społeczeństwem, w którym 30 proc. będą stanowić ludzie samotni – mówi Dorota Peretiatkowicz.