Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Narzekanie jest łatwą postawą

2014-09-29 09:40:00 Robert Kuliński
Ryszard Tymon Tymański odwiedził niedawno Koszalin w ramach promocji swojej biografii pt. „ADHD”. O niezależności w sztuce i warunkach na scenie muzycznej z liderem legendarnych formacji Miłość, czy Kury rozmawia Robert Kuliński.

Jakie to uczucie podpisywać swoją książkę?

 - Dziwne, dość psychodeliczne, ale do przyjęcia. Niektórzy mogą powiedzieć, że to ekspansja ego i skoro nie mogę zaistnieć wydając płyty, to zaczynam pisać książki. Jeśli nie potrafię tego osiągnąć książkami, to zaczynam robić filmy. Wydaje mi się jednak, że jestem w stanie się przed takimi opiniami obronić. Staram się robić te wszystkie poboczne rzeczy opisując ludzi, którzy mnie otaczają. To nie są peany na tema mojej wielkości.

Książka roi się od opowieści właśnie o pańskich idolach czy ludziach, których miał pan okazję poznać. Wynika z tego, że polski rynek muzyczny pełen jest interesujących postaci.

 - W Polsce jest wielu wspaniałych ludzi, którzy zasługują na dokumenty. Warto opowiadać o walce wielu moich prywatnych bohaterów, którzy tworzyli w latach osiemdziesiątych np. Janerka, Darek Dusza, czy Andrzej Dzióbek. To dzięki takim herosom  zacząłem tworzyć swoją muzykę.

Ostatnio pański kolega, Robert Brylewski opublikował ostrzeżenie przed wchodzeniem w zawód muzyka w Polsce i żeby nie iść w jego ślady. Argumentuje to tym, że stać go na jedzenie. Pan para się wieloma rzeczami, czy tzw. dywersyfikacja wpływów nie jest jedyną drogą w Polsce, aby zachować czystość swojej twórczości?

 - Każdy musi sobie sam odpowiedzieć na to pytanie. Uważam, że Robert dostał dużą szansę w naszym filmie. Już wcześniej po współpracy nad muzyką do „Wesela” Wojtka Smażowskiego myślałem o tym, żeby Brylewskiego użyć jako aktora, bo on jest strasznie ciekawym człowiekiem. Będzie można go zobaczyć w filmie „Polskie gówno”. Jego rola jest bardzo chwalona. Jeśli chodzi o samą muzykę, to wielokrotnie  słyszałem opinie, że  jakaś płyta była na poziomie światowym, że nie odbiega od standardów brytyjskich.  Problem polega jedynie na tym, że nie żyjemy w Wielkiej Brytanii tylko Polsce, więc trzeba sobie jakoś radzić. Myślę, że Robertowi się po prostu ulało. Jest w filmie i dostał szansę rozpoczęcia nowego życia jako aktor. Trzeba odciąć przeszłość i działać dalej. To jest też kwestia tego, czy jesteśmy w stanie porzucić swój dorobek – ojców punka, czy ojców yassu. Musimy być gotowi na rozpoczęcie wszystkiego od nowa, jak zwykli debiutanci.

Nie uważa pan, że problem z zaistnieniem muzyki, powiedzmy bardziej wymagającej, czy ambitnej nie wynika tylko ze sposobu działania przemysłu muzycznego, czy mediów, ale także z natury polskiej publiczności?

 - Pewnie też, ale przy takim myśleniu bardzo łatwo ulec frustracji. Mogę wymieniać powody dlaczego rodzima rzeczywistość mnie wkurza, ale nie chcę na ten temat narzekać. Uważam, że martwiąc się o publiczność sami tę sytuację utrwalamy. Całe życie przejmowałem się publiką widząc, że jest kiepsko. Teraz staram się ten problem obejść. W Polsce bardzo mało ludzi słucha muzyki, ale z drugiej strony nie mamy takich wykonawców, jak na zachodzie. Przez lata funkcjonowało disco polo, czy agrorock wykonywany przez moich kolegów, którzy przestali śpiewać o rzeczach ważnych i zaczęli oddawać się komercji. Mamy tuzów typu Perfect, Kombi, czy Budkę Suflera, którzy zawsze byli. Natomiast ambitne rzeczy typu np. Kobong istnieją tylko na jeden sezon. Uważam jednak, że zamiast narzekać trzeba się wziąć za bary z rzeczywistością. Narzekanie jest łatwą postawą. Mam świadomość, że ten błąd już popełniłem. Byłem narzekającym muzykiem do 37 roku życia, kiedy czułem, że Polska nie jest w stanie mojej pasji w jakiś sposób mi gratyfikować. Znalazłem jednak sposób na  działanie inaczej, czy to autorską audycją w radiu, czy pisaniem felietonów.  Mam wrażenie, że jest to kwestia projekcji. Jeśli ktoś ma plan na to, żeby problemy polskiej sceny obejść - to je obejdzie. Ktoś będzie chciał usiąść i zapłakać nad tym jak jest - będzie siedział i płakał. Nie popieram narzekania. Natomiast my wszyscy ludzie kultury musimy sobie zdać z tego sprawę, że trzeba zakasać rękawy i po prostu zapierdalać.

Czy warto być niepokornym?

 - To jest pytanie, które coraz częściej śni mi się po nocach. Nikt nam nie każe biedować ani być bohaterami własnych tez, czy postaw. Możemy pójść w inną stronę, zmienić zawód lub stąd wyjechać. Koniec końców, jednak dochodzimy do takiej obserwacji, że off i kulturę w ogóle buduje bolesna mniejszość. Wtedy postawa wojownika znowu się w nas rodzi. Chcemy brać do reki oręż i  napierdalać, czy to słowem, muzyką lub blogiem. Moja rada jest taka, że trzeba jednak wciąż stawać i walczyć, bić się o swoje, ale nie tworzyć jakichś samotnych enklaw, bo wszyscy jesteśmy w takiej samej sytuacji. Przykład wytwórni Lado ABC pod przewodnictwem Moriettiego i Maseckiego, którzy śmieją się w twarz całej show biznesowej socjecie w Polsce. Wyjeżdżają na zachód promując różne rzeczy, które prezentują  bardzo wysoki poziom. Moretti z Maseckim omijają problem, który powraca w małych ośrodkach typu Koszalin, Słupsk, Olecko. To są miejsca, o których świat zapomniał i pewnie rządzi jeszcze jakiś prezydent. Uważam, że najlepiej jest założyć zespół muzyczny, bo muzyk jest dużo mniej samotny niż literat. Pisarz może się rozpić jak Świetlicki, czy Pilch a grajek już ma kompana. Mając towarzysza łatwiej jest o publiczność, a mając słuchaczy łatwiej jest stworzyć armię.

Czyli wystarczy zmienić nastawienie i walka, choć wydaje się być beznadziejna, będzie miała sens.

- Wszystko zależy od punktu widzenia, jak w opowiastce o szklance do połowy pustej lub pełnej. Porównując Polskę lat osiemdziesiątych to ten kraj naprawdę się rozwinął. Oczywiście sytuacja młodych ludzi nie jest łatwa. Trudno jest z robotą, trudno znaleźć kluby do grania. Jednak uważam, że warto być niepokornym.

 Dziękuję za rozmowę.

Wywiad nieautoryzowany.

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Gmina Sianów: Zastrzelono wilka!

1 Lutego 2023 godz. 18:52 Ala za FB/Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce- oddział w Koszalinie
"Bezpardonowa i pełna insynuacji nagonka na wilki, prowadzona ostatnio przez myśliwych i sprzyjające im media, zbiera swoje żniwo" - informuje na fafpejdżu Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce, oddział w Koszalinie. "Dzisiaj przy ogrodzeniu prywatnej posesji w miejscowości Trawica (gm. Sianów), niedaleko Koszalina, znaleziono postrzelonego wilka. Na miejsce przybyła Policja, lekarz weterynarii i straż leśna z Nadleśnictwa Karnieszewice oraz Katarzyna Lesner z Fundacja dla Dzikich Zwierząt Larus, która przewiozła ciężko rannego wilka do przychodni weterynaryjnej w Koszalinie. Tam, razem z lek. wet. Robertem Sienkowskim, podjęli działania ratunkowe. Niestety, ze względu na ciężkie obrażenia spowodowane przez pocisk, zwierzęcia nie udało się uratować. "Jak wykazały badania, m.in. z użyciem rtg i USG, dorosły, ok. trzyletni samiec, w świetnej kondycji, został postrzelony z broni palnej w tył ciała z lewej strony. Kula wyszła prawym bokiem, łamiąc miednicę, rozrywając pęcherz oraz inne organy wewnętrzne i powodując masywny krwotok. Z relacji znalazców wynika, że jeszcze około 8 rano wilk się poruszał, natomiast już przed godz. 9 nie był w stanie się podnieść.  Miejsce odnalezienia znajduje się na terenie obwodu łowieckiego nr 21, dzierżawionego przez Koło Łowieckie „Echo” w Sianowie, które dzierżawi także sąsiadujące dwa obwody nr 25 i 3. Kolejny sąsiedni obwód nr 4 jest dzierżawiony przez KŁ „Jeleń” z Koszalina.  Na potrzeby śledztwa przygotowana została szczegółowa dokumentacja fotograficzna dokumentująca obrażenia, jakie odniósł wilk w wyniku postrzału. Zebrany został też materiał genetyczny dla oceny pokrewieństwa tego osobnika z lokalną populacją tych drapieżników w Lasach Koszalińskich, a także oceny jego statusu socjalnego. Zamierzamy współpracować w tej sprawie z Policją....
 

Lidl Polska rozwija sieć sklepów, mając na uwadze troskę o środowisko oraz dbając o łatwy dostęp do produktów dla swoich klientów. Już w czwartek, 26 stycznia, Lidl Polska otworzy pierwszy sklep w Starych Bielicach przy ul. Koszalińskiej 10. Otwarcie nastąpi o godzinie 6:00.

25 Stycznia 2023 godz. 7:22 Ala za Lidl
W nowo otwartych sklepach klienci znajdą wysokiej jakości artykuły w atrakcyjnych, niskich cenach, wyprodukowane w sposób zrównoważony. Na sklepowych półkach nie zabraknie świeżych owoców i warzyw w ramach „Ryneczku Lidla” (w tym także szeroki wybór BIO), pieczywa bez konserwantów z „Piekarni w sercu Lidla”, a także chętnie wybieranych przez konsumentów marek takich jak: „Pikok” – wędliny, „Pilos” – nabiał, oraz szerokiego asortymentu produktów w „Strefie Wege”, jak również kosmetyków marki „Cien”. W asortymencie sklepów znajdziemy także odzież oraz produkty przemysłowe w niskich cenach.    Lidl od lat współpracuje z polskimi producentami, proponując konsumentom wyroby pochodzące zarówno od branżowych liderów, jak i mniejszych, lokalnych dostawców. Zawsze, gdy istnieje możliwość współpracy z krajowym dostawcą, sieć stawia na polskie produkty.   Nowy sklep sieci Lidl Polska w Starych Bielicach, przy ul. Koszalińskiej 10, ma powierzchnię sali sprzedaży wynoszącą ok. 1130 mkw. W obiekcie zatrudniono 24 osoby. Placówka będzie czynna od poniedziałku do soboty w godzinach od 6:00 do 22:00, a  w  niedziele handlowe od 8:00 do 20:00. Zmotoryzowani klienci będą mogli korzystać z ok. 60 miejsc parkingowych. W dniu otwarcia dla klientów przygotowano imprezę powitalną oraz promocje m.in. na warzywa oraz owoce.  „Każdy kolejny sklep Lidl to dla nas ogromny sukces. Cieszymy się, że możemy zaproponować mieszkańcom szeroką ofertę naszych produktów. Jednocześnie, by ułatwić planowanie codziennych zakupów, rozwijamy aplikację Lidl Plus, ułatwiającą zarządzanie domowym budżetem, oferującą liczne promocje i rabaty, dostęp do gazetek produktowych oraz wydłużoną możliwość zwrotów przy zakupie artykułów przemysłowych. Korzystając z aplikacji, klienci mają również możliwość dokonywania wygodnej płatności mobilnej za sprawą Lidl Pay” – podsumowuje Aleksandra Robaszkiewicz, Head of Corporate Communications and CSR, Lidl Polska.  ...
 

Alpiniści dla WOŚP 2023. Szpital Wojewódzki w Koszalinie również gra z Orkiestrą Jurka Owsiaka!

27 Stycznia 2023 godz. 10:46 Ala za SWK
W najbliższą niedzielę (29 stycznia) Szpital Wojewódzki w Koszalinie po raz kolejny odwiedzi grupa alpinistów przemysłowych, czyli wyspecjalizowanych techników dostępu linowego, którzy wspierają Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Alpiniści, w strojach superbohaterów, pojawią się na dachu budynku Pawilonu Dziecięcego. "Alpiniści dla WOŚP" to ogólnopolska akcja pracowników branży wysokościowej. Po raz trzeci w całym kraju ekipy specjalistów ruszyły na dachy szpitali w strojach superbohaterów, by za darmo myć okna i „malować" uśmiechy na twarzach małych i większych pacjentów. W tym roku alpiniści przemysłowi odwiedzą w całej Polsce 31 szpitali w 28 miastach; na liście ponownie znalazł się też Szpital Wojewódzki w Koszalinie.   Akcji towarzyszy internetowa licytacja usług alpinistów przemysłowych oraz zbiórka pieniędzy do wirtualnej puszki WOŚP. Dochody zostaną przekazane na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tym roku cała Polska gra pod hasłem: „Chcemy wygrać z sepsą! Gramy dla wszystkich, małych i dużych".   W Koszalinie w najbliższą niedzielę alpiniści pojawią się o godzinie 10 na dachu 4-kondygnacyjnego budynku Pawilonu Dziecięcego, gdzie znajdują się oddziały dziecięce. W przebraniach superbohaterów będą zjeżdżać na linach. Wszystko będzie się odbywało na oczach małych pacjentów, którzy będą tego dnia przebywać na oddziałach. A to - jak już wiemy po ubiegłorocznym doświadczeniu – z pewnością będzie spektakularny pokaz, który spodoba się dzieciom. Oko w oko z Batmanem, czy Spidermanem? Bezcenne!   Pamiętajmy jednak, że powodzenie akcji jest zależne od warunków pogodowych. Mamy nadzieję, że nie będzie silnego wiatru, który pokrzyżuje plany alpinistów, tak jak to się zadziało w minionym roku, gdy konieczne było przełożenie akcji na inny termin. Trzymajmy więc wszyscy kciuki za dobrą pogodę! I jednocześnie dopingujmy alpinistom, którzy włączyli się w zbiórkę datków na WOŚP.    Alpiniści przemysłowi przekazali na licytację WOŚP usługę mycia okien. - Jest nam niezmiernie miło po raz kolejny zaproponować niezwykłą usługę mycia okien przez superbohaterów z zastosowaniem technik dostępu linowego we wskazanej przez zwycięzcę lokalizacji – mówią pomysłodawcy. - W zeszłym roku aukcję wygrała firma "EkoMed" z Dąbrowy Górniczej zlecając nam wymycie okien Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Za Kwotę 3150zł. W tym roku zasady są bardzo podobne - każde 20 zł to 1 mkw. okien. Na start dajemy 20 mkw.   Alpiniści zapraszają na swoja stronę na FB: www.facebook.com/AlpinisciDlaWOSP   Licytacja trwa do 5 lutego i odbywa się pod adresem: allegro.pl/oferta/superbohaterowie-na-linach-umyja-twoje-okna-13125904603   Ponadto w internecie jest też dostępna aSkarbonka WOŚP; do wirtualnej puszki również są zbierane datki w ramach WOŚP.   Dodajmy, że przez te wszystkie lata, odkąd gra WOŚP, Szpital Wojewódzki w Koszalinie otrzymał dzięki Orkiestrze sprzęt o łącznej wartości sięgającej ok. 6 mln złotych. To m. in. respirator noworodkowy dla Oddziału Anestezjologii, Intensywnej Terapii Dziecięcej i Neonatologicznej, dwa kardiomonitory dla Oddziału Chirurgii Dziecięcej i Urazowo-Ortopedycznej, dwa aparaty do znieczulenia dzieci dla Bloku Operacyjnego Oddziału Chirurgii Dziecięcej....
 

Koszalin: Dwoje radnych może stracić mandat. Rekordowy dług

25 Stycznia 2023 godz. 10:35 Ala, fot. FB/Arletta Urbaniak, Jakub Kowalik
To będzie historyczna sesja koszalińskiej Rady Miejskiej. Po pierwsze dlatego, że radni decydować będą o kolejnej emisji miejskich obligacji. Tym razem na kwotę 120 mln zł, a tym samym zadłużenie Koszalina na koniec roku będzie rekordowe. Po drugie, po raz pierwszy w historii Koszalina radni mają powołać komisję doraźną, która ma wyjaśnić "możliwości utraty przez radną Anettę Urbaniak oraz radnego Jakuba Kowalika prawa wybieralności z uwagi na fakt, że oboje radni nie zamieszkują stale na terenie miasta Koszalina..." 19 września ubiegłego roku wojewoda koszaliński skierował do Rady Miejskiej pismo, w którym "zwrócił się z prośbą o ustalenie stanu faktycznego związanego z zaprezentowaną sytuacją w kontekście zaistnienia przesłanek skutkujących wygaśnięciem mandatu i podjęciu w tych sprawach stosownych uchwał: Wojewoda prosił, by odpowiedź nastąpiła ze względu na "obowiązujące terminy" w ciągu 30 dni. Pismo wojewody do Biura Rady Miejskiej trafiło 19.09. 2022 r.:    Dziś mija 100 dni po wyznaczonym prośbą wojewody terminie. A to dopiero początek procedury. Radni mają bowiem uchwałą powołać komisję, która będzie miała za zadanie ustalenia faktów. Oboje radni zaprzeczają tym zarzutom. Radny Kowalik wyjaśnia: "To obrzydliwa nagonka polityczna na mnie - twierdzi. - Nie dość, że Koszalin to moje miejsce zameldowania, to tu pracuję, udzielam się społecznie, uczestniczyłem według mnie we wszystkich nie tylko sesjach Rady Miejskiej ale także w pracach komisji, której jestem członkiem. Tu także rozliczam się w Urzędzie Skarbowym. Posiadam zgodnie ze składanymi przeze mnie oświadczeniami majątkowymi nieruchomości w lokalizacjach poza Koszalinem, a moja żona, znana i odnosząca wiele spektakularnych, w tym tych najważniejszych dla sportowca bo medali olimpijskich  przebywa sporo czasu poza domem... Co ważne, ze względu na zły, wręcz zagrażający zdrowiu sportowcom stan tartanu na stadionie ZOS Bałtyk musiała dokonać zmiany barw klubowych i podczas ostatnich igrzysk zamiast zdobywać medale dla Klubu Lekkoatletycznego Bałtyk i naszego miasta zmuszona była występować w barwach innego klubu. Złożym obszerne wyjaśnienia w tej sprawie i mam nadzieję, że one zakończą ten gorszący lokalną politykę spektakl - dodaje.  W podobnym tonie wypowiada się Anetta Urbaniak. - Jestem radną, która nie boi się wypowiadać nie tylko swojego zdania ale i podnosić problemy, z którymi zwracają się do mnie mieszkańcy osiedla, na którym mieszkam. Jestem w pełni niezależna - w przeciwieństwie do wielu innych radnych mających etaty w spółkach miejskich oraz ich rodzin zatrudnionych w placówkach, na które ma wpływ samorządowa władza  - od władz miasta w sensie finansowym. Nie muszę liczyć na jakikolwiek profity w postaci pracy w spółkach podległych prezydentowi Koszalina. Pracuję poza Koszalinem, ale w moim mieście - Koszalinie - prowadzę działalność gospodarczą. Tu mieszkam na stałe i opiekuję się moimi potrzebującymi opieki rodzicami. Nie ulęknę się takich prymitywnych szykan. Jestem zmotywowana do tego, by bronić swoich praw. Także w sądzie. Koszalinianie muszą wiedzieć, że nie jestem jedyną radną, która pracuje poza Koszalinem - wyjaśnia.  Podjęcie uchwały powołującej komisję doraźną to jeden z punktów sesji. Inny to wyrażenie zgody na emisję miejskich obligacji na kwotę 120 mln złotych. Uzasadnienie tej decyzji jest takie: "W Budżecie Miasta Koszalina na 2023 rok zaplanowano przychody w wysokości 120,0 min zł z tytułu emisji obligacji komunalnych. Środki te zostaną przeznaczone na sfinansowanie planowanego deficytu budżetu Miasta Koszalina na 2023 rok oraz spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań. Procedura pozyskania środków zewnętrznych w formie emisji obligacji jest dla Miasta korzystna, gdyż jest uproszczona i daje możliwość elastycznego negocjowania warunków przeprowadzenia emisji, m.in. ustalenie karencji w spłacie kapitału, formy wykupu oraz indywidualnego oprocentowania. Jednocześnie procedura ta daje możliwość niewyemitowania całości planowanego na 2023 rok zadłużenia. Do przeprowadzenia emisji konieczna jest uchwała Rady Miejskiej w sprawie emisji obligacji, która określa zasady ich nabywania, zbywania i wykupu. Niniejszy projekt uchwały określa ogólne warunki emisji, tj. wielkość emisji, podział na 6 serii, terminy wykupu poszczególnych serii oraz cel emisji. Karencja wykupu kapitału wynosi 5 lat, tj. do 2028 roku. Wykup poszczególnych serii nastąpi w latach 2028 - 2047." Początek sesji zaplanowano na 26 bm., na godz. 9.00.    ...
 

Atom WEBSKA BASKET LIGA: WOŚP i finał Pucharu Ligi, niedziela godz. 16.15

25 Stycznia 2023 godz. 8:56 Art za KALK
Dywizja I jak i II coraz większymi krokami zbliżają się do fazy play-off, natomiast Ekstraliga wkracza na coraz to szybsze tory prowadzące do rozstrzygnięć w ich lidze. Mecze staja się coraz ciekawsze i bardziej emocjonujące. WOŚP i finał Pucharu Ligi, który odbędzie się w najbliższą niedzielę o 16.15 !!! Zapraszamy, będą aukcję i na pewno bardzo ciekawy mecz.    W Ekstralidze Zespół Pieśni i Tańca został dosłownie „zmieciony” w drugiej połowie meczu przez ekipę Skody Koszalin i przegrał ostatecznie 75-105. Skoda Koszalin prezentuję coraz wyższa formę, co dobrze zwiastuje przed finałem Pucharu Ligi. Team Kosz po meczu walki pokonał zespół Betomexu 104-94. Grając w 6 zespół Team Kosz pokazał hart ducha i wolę walki, co wraz z dobrą skutecznością pozwoliło im odnieść zwycięstwo.  W I Dywizji Klubokawiarnia Blaszak wyraźnie przegrała z TKKF Koszalin 79-92. Słaba forma liderów oraz nieciekawa skuteczność pod koszem nie pozwoliła myśleć ekipie Klubokawiarni Blaszak o zwycięstwie. KB i Przyjaciele po ciekawym meczu, w którym dopiero czwarta kwarta rozstrzygnęła kto zejdzie z parkietu zwycięski, wreszcie cieszyli się z wygranej. LKS Bonin pomimo braku swojego lidera dał się rywalom mocno we znaki i choć przegrali 55-66, to byli różnorzędnym przeciwnikiem dla zwycięzców. AZS Fans Weterans wygrywając wszystkie kwarty meczu łatwo pokonali drużynę Domaru Tatów 61-82 . Mecz przebiegał cały czas był pod ich kontrolą. B-eLka.pl dała lekcje basketu TFC Białogard wygrywając mecz 98-67. Zespołowość i wygrana tablica, to coś co jest znakiem firmowym Belki.pl w tym sezonie.  W II Dywizji 2xK zapomniało chyba, ze gra w koszykówkę polega na zdobywaniu punktów i łatwo dali się ograć PS Pożarna 29-66. W meczu na „szczycie” II Dywizji Basket Tepro z Pawłem Kowalczukiem w składzie zagrał z Volvo Skrzypa, w którym bryluje Michał Dudek. Pojedynek rywali godnych siebie, zakończył się wynikiem 43-52 dla Volvo Skrzypa. Ostatnia zwycięska kwarta przez Basket Tepro zniwelowała przegraną. W II Dywizji nie ma więc ekipy, która byłaby niepokonana. Bio-Energetyka Koszalin porażką ze Studium Pracowników Medycznych i Społecznych 69-74 pogrzebała nawet iluzoryczne szanse na awans do czołowej ósemki ligi. Świetna 50 % skuteczność za 3pkt zespołu SPMiS zasługuje na oklaski. Atomówki dzielnie walczyły z drużyna Pod Koszem, jednakże nie dały rady i mecz swój przegrały 51-78, tym samym z jednym zwycięstwem są „różową” latarnią drugiej dywizji.  A teraz … to na co wszyscy czekamy!!! WOŚP i finał Pucharu Ligi, który odbędzie się w najbliższą niedzielę o 16.15 !!! Zapraszamy, będą aukcję i na pewno bardzo ciekawy mecz !!!  EKSTRALIGA  ZESPÓŁ PIEŚNI I TAŃCA – SKODA KOSZALIN 78:105 (24:24; 17:23; 18:32; 19:26;)  ZESPÓŁ PIEŚNI I TAŃCA: P. Bartkiewicz 20 (1),M. Korgiel 18 (1),M. Kamieniarz 16 (2), D. Kmita 12,M. Tartas 12 (2),A. Kirejczyk 0,  SKODA KOSZALIN: M. Kawszyn 27 (4),G. Skoczyk 19 (1),D. Kropisz 15 (1),B. Baranowski 10, K. Izraelski 10 (3),P. Pilarski 10,R. Wudarski 8,A. Żmudziński 6,M. Malatyński 0,  TEAM KOSZ – BETOMEX 104:94 (24:23; 30:25; 29:23; 21:23;)  TEAM KOSZ: D. Jasiński 38,M. Ślusarczyk 37,R. Maćkowiak 18 (2),D. Nastula 6,R. Ślusarczyk 3 (1), P. Wasilewski 2,  BETOMEX: T. Dąbrowski 39 (5),P. Czubak 27 (9),M. Rajkowski 15 (3),R. Bogucki 6,P. Kondraciuk 5, K. Wierzbicki 2,J. Sikorski 0,W. Skrzypek 0,    I DYWIZJA  DOMAR TATÓW – AZS FANS WETERANS 61:82 (13:15; 15:17; 12:25; 21:25;)  DOMAR TATÓW: D. Joskowski 16 (1),Ł. Bielski 13 (1),Ł. Żak 12,P. Kołodziejski 10, N. Hakaburda-Pawłowski 10,  AZS FANS WETERANS: R. Bobryk 18 (4),P. Szamrej 17 (3),L. Kasprzak 12 (4),K. Skrzypczyk 11 (1), P. Głodek 10,I. Sławiński 6,W. Kozacki 6,P. Łastowski 2,  B-eLka.pl – TFC BIAŁOGARD 98:67 (24:16; 21:14; 26:16; 27:21;)  B-eLka.pl: T. Kucal 29 (3),L. Żymierski 19 (1),M. Jankowski 13,J. Dziennik 12,D. Bartecki 11 (2), M. Kostecki 11 (1),D. Sawicki 3 (1),R. Tarkowski 0  TFC BIAŁOGARD: N. Lopez 14 (3),D. Siarkowski 13 (1),P. Czajkowski 12 (3),K. Pietrzak 11 (1), M. Czajkowski 11 (1),O. Kuśmierczyk 6 (1),D. Raszpunda 0,R. Kuśmierczyk 0,  KB I PRZYJACIELE – LKS BONIN 66:55 (13:9; 20:20; 10:15; 23:11;)  KB I PRZYJACIELE: P. Czerski 34 (5),R. Kałużniacki 21,M. Pabiszczak 7 (1),K. Kubiszewski 2, K. Leśniarek 2,  LKS BONIN: M. Grześ 23,A. Katafiasz 8,K. Regulski 6 (2),P. Guzek 4,K. Ulatowski 4,M. Kustra 4, P. Rybak 4,A. Kop 2,T. Sobieraj 0,  KLUBOKAWIARNIA BLASZAK – TKKF KOSZALIN 79:92 (17:24; 15:16; 23:19; 24:33;)  KLUBOKAWIARNIA BLASZAK: D. Schabek 19 (5),Ł. Janota 14 (2),M. Podwałka 10 (2), K. Rywak 10 (1),K. Żebryk 9 (3),P. Dolata 9 (1),M. Krzos 8,  TKKF KOSZALIN: K. Batrachenko 43 (4),R. Krajewski 15,W. Traczewski 13,R. Cieślak 8 (2),| K. Blonkowski 6,D. Maszoński 5,K. Gruszczyński 2,M. Tomaszewski 0,P. Leśny 0,    II Dywizja  ATOMówki – POD KOSZEM 51:78(8:24; 19:12; 5:23; 19:19;)  ATOMówki: M. Sarnowska 18 (1),K. Koszykowska 11,J. Nagórski 10 (1),O. Witkowska 10 (2), M. Machnikowska 2,A. Andrzejak 0,A. Kolska-Krupa 0,  POD KOSZEM: J. Ciekliński 20,A. Wojtczak 15 (1),G. Głuszczak 15 (1),P. Falgowski 12 (2), I. Szymański 12 (1),P. Olechnicki 4,P. Strzelecki 0,  BIO-ENERGETYKA KOSZALIN – STUDIUM PMIS 69:74 (14:20; 16:13; 14:20; 25:21;)  BIO-ENERGETYKA KOSZALIN: M. Makijewski 34 (5),K. Stańczyk 22 (2),M. Janus 11 (1), D. Rybiński 2,M. Kamiński 0,M. Ruszkowski 0,K. Korol 0,  STUDIUM PRACOWNIKÓW MEDYCZNYCH I SPOŁECZNYCH: M. Michalewski 21 (7), J. Szulc 19,M. Pikur 13,K. Kiwacz 11,M. Sinkiewicz 5 (1),A. Lisiecki 5,J. Bieliński 0,  BASKET TEPRO – VOLVO SKRZYPA 43:52 (8:18; 11:10; 4:14; 20:10;)  BASKET TEPRO: J. Gwóźdź 14,M. Mora 7,P. Kowalczuk 7,M. Warzecha 6 (2),A. Wojciechowicz 4, P. Ignasiak 3 (1),J. Strycharczyk 2,G. Szczerba 0,  VOLVO SKRZYPA: W. Mataczyński 31 (3),M. Dudek 10,Ł. Kaszuba 4,O. Derliński 3,A. Derliński 2, O. Pysz 2,S. Mojsiuk 0,F. Laryś 0,G. Mosakowski 0,  2xK – PS POŻARNA 29:66 (9:15; 2:13; 9:17; 9:21;)  2xK: T. Staszkiewicz 10 (1),M. Sikora 6 (1),K. Deka 4,M. Mendrygał 3,S. Słowiński 3,W. Boruń 2, S. Drążkiewicz 1,  PS POŻARNA: P. Kucal 17,K. Tarkowski 14,W. Planutis 10 (2),P. Matczak 8,D. Wawrzynkiewicz 7, A. Binaś 5,M. Chadacz 5 (1),P. Pyda 0,K. Chadacz 0,M. Wieliński 0,    ...
 

NIE dla pośpiesznych i nieprzemyślanych zmian w Kodeksie wyborczym!

25 Stycznia 2023 godz. 7:11 Ala za Fundacja Batorego
Projektowane zmiany Kodeksu wyborczego uważamy za motywowane politycznym interesem rządzącej formacji, nieprzemyślane i społecznie kosztowne. W roku wyborczym co do zasady nie powinno być zmian w prawie wyborczym, a rządzący winni dołożyć szczególnych starań, aby uniknąć wrażenia, że zmieniają reguły gry na swoją korzyść, a ewentualne zmiany ograniczyć do rozwiązań absolutnie niezbędnych - piszą członkowie Zespołu Ekspertów Wyborczych Fundacji im. Stefana Batorego. Pośpiesznym i nieprzemyślanym zmianom w Kodeksie wyborczym procedowanym obecnie przez Parlament sprzeciwia się także blisko 50 organizacji społecznych, w tym Fundacja im. Stefana Batorego. Zespół Ekspertów Wyborczych Fundacji im. Stefana Batorego wyraża zaniepokojenie zmianami prawa wyborczego projektowanymi przez rządzący obóz Zjednoczonej Prawicy. Zmiany kodeksu wyborczego bywają konieczne, ale zawsze wymagają szczególnej rozwagi, starannych eksperckich analiz i możliwie szerokiego konsensu głównych sił politycznych. Powinny być prowadzone w porozumieniu z Państwową Komisją Wyborczą, Krajowym Biurem Wyborczym i przedstawicielami władz samorządowych, które współorganizują wybory w terenie. W roku wyborczym rządzący winni dołożyć szczególnych starań, aby uniknąć wrażenia, że zmieniają reguły gry na swoją korzyść, a ewentualne zmiany ograniczyć do rozwiązań absolutnie niezbędnych. Utrata zaufania obywateli do bezstronności i sprawiedliwości procedur wyborczych grozi nieobliczalnymi konsekwencjami – masowym kontestowaniem wyników wyborów, a wraz z tym delegitymizacją rządów wyłanianych w ich konsekwencji. Zgłoszony przez posłów Prawa i Sprawiedliwości projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego zawiera nieliczne zmiany, które uznać można za potrzebne i względnie pilne. Do takich należy m.in. likwidacja podwójnych komisji obwodowych w wyborach samorządowych: odrębnych komisji do przeprowadzenia głosowania („dziennych”) i do ustalenia wyników głosowania (,,nocnych”). Nasz Zespół od początku był krytykiem tego rozwiązania, wprowadzonego w 2018 roku, wskazując, że niepotrzebnie komplikuje ono proces wyborczy, trwoni energię społeczną i podwyższa koszty wyborów. Inna projektowana zmiana – utworzenie Centralnego Rejestru Wyborców – jest zmianą potencjalnie wielce pozytywną, ale wymaga bardzo starannego przygotowania i długotrwałego testowania. To zadanie na lata, a nie na miesiące. Zwracamy jednocześnie uwagę, że Ustawodawca nie podejmuje zmian regulacji wyborczych naprawdę pilnych. Póki co nie dokonano koniecznej w świetle obowiązującego Kodeksu wyborczego tzw. „korekty demograficznej”, czyli redystrybucji mandatów rozdzielanych w poszczególnych okręgach wyborczych. Ta korekta winna być dokonana, gdyż w ciągu dwunastu lat, jakie minęły od ostatniego rozdziału mandatów między okręgi, bardzo znacząco zmieniły się liczby zamieszkujących je Warszawa, 24 stycznia 2023  obywateli. Zaniechanie w tej kwestii zwraca się przeciwko konstytucyjnej zasadzie równości głosu i wpływa na wyniki wyborów. Podobnie pilnego rozwiązania wymaga kwestia głosów oddawanych za granicą, przy czym chodzi nie tylko o przypisywanie wszystkich głosów do okręgu nr 19 (Warszawa), co rodzi liczne anomalie, ale także umożliwienie wszystkim tym wyborcom głosowania korespondencyjnego. Proponowane zmiany Kodeksu mające sprzyjać podwyższeniu frekwencji byłyby godne uznania, gdyby były konsekwentne i zaadresowane do wszystkich grup charakteryzujących się obniżoną frekwencją. W Polsce relatywnie rzadziej biorą udział w wyborach ludzie młodzi, najsłabiej wykształceni, najstarsi, niepełnosprawni, mieszkańcy wsi oraz okolic podmiejskich. Proponowana zmiana zakładająca powołanie tysięcy nowych obwodów i komisji na obszarach wiejskich nie jest racjonalnym rozwiązaniem problemu. Nie ma żadnych dowodów przemawiających za tezą, że istnieje przyczynowo-skutkowy związek między wielkością obwodów do głosowania a frekwencją wyborczą. Na obszarach wiejskich frekwencja wyborcza w wyborach samorządowych jest wyższa niż w dużych miastach, odwrotnie jest natomiast w parlamentarnych. Tymczasem wyborcy głosują w tych samych lokalach, a nagła zmiana granic obwodów do głosowania i siedzib komisji, do których wyborcy przywykli, grozi bałaganem, dezorientacją wyborców, co zamiast podwyższenia frekwencji może spowodować jej obniżenie. Wypada także podkreślić, że w obecnym stanie prawnym komisarze wyborczy są uprawnieni, aby w stosownej procedurze powoływać nowe obwody, również w miejscowościach mniejszych niż liczące 500 mieszkańców. W praktyce takich obwodów jest już bardzo dużo na terenach wiejskich. Niekorzystna, a nawet niebezpieczna jest projektowana zmiana polegająca na wyeliminowaniu sędziów ze składów terenowych i okręgowych komisji wyborczych. Wpisuje się ona w cały cykl działań rządów Zjednoczonej Prawicy, pomniejszających profesjonalizm i autonomię aparatu wyborczego. W projekcie jest też mnóstwo rozwiązań niepotrzebnie komplikujących i wydłużających proces liczenia głosów, naruszających prywatność osób głosujących w lokalu i biurokratyzujących procedurę. Wyrastają one z ogromnej nieufności obecnych rządów do setek tysięcy członków komisji i mężów zaufania pracujących w obwodowych komisjach wyborczych. Zespół Ekspertów Wyborczych jest zaniepokojony projektowanymi zmianami Kodeksu wyborczego. Uważa je za motywowane politycznym interesem rządzącej formacji, nieprzemyślane i społecznie kosztowne. Ale jeszcze większe zagrożenie dla wolności najbliższych wyborów parlamentarnych w Polsce Zespół widzi w obszarach, gdzie kodeksowe reguły nie zmieniają się lub zmieniają w nieznaczny sposób. Chodzi przede wszystkim o finansowanie kampanii wyborczej i dostęp do mediów   masowych, zwłaszcza publicznych. Istnieje niebezpieczeństwo wykorzystania ogromnych zasobów finansowych i ludzkich z firm kontrolowanych przez rząd do wsparcia kampanii rządzącej formacji. Świadom tych zagrożeń nasz Zespół wyraża przekonanie, że w Polsce nadal są szanse na wybory fair czyli spełniające standardy wolnych wyborów. Wymaga to ogromnej społecznej mobilizacji, nowej fali obywatelskiego zaangażowania, mądrości liderów opozycji oraz – po stronie liderów rządzącej formacji – rozwagi i myślenia w kategoriach historycznych interesów Polski. Zespół Ekspertów Wyborczych Fundacji im. Stefana Batorego dr hab. Mikołaj Cześnik, profesor Uniwersytetu SWPS, Dyrektor Instytutu Nauk Społecznych SWPS dr hab. Jarosław Flis, Instytut Dziennikarstwa, Mediów i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego dr hab. Adam Gendźwiłł, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, Wydział Geografii i Studiów Regionalnych dr hab. Jacek Haman, Zakład Statystyki, Demografii i Socjologii Matematycznej, Instytut Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego dr Anna Materska-Sosnowska, Katedra Systemów Politycznych, Wydział Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego dr hab. Bartłomiej Michalak, profesor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Wydział Nauk o Polityce i Bezpieczeństwie UMK dr hab. Bartłomiej Nowotarski, profesor Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, Katedra Filozofii i Historii Gospodarczej prof. dr hab. Jacek Raciborski, Zakład Socjologii Polityki, Instytut Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego prof. dr hab. Andrzej Rychard, dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk, przewodniczący Rady Fundacji im. Stefana Batorego Zespół Ekspertów Wyborczych działający przy Fundacji im. Stefana Batorego zajmuje się analizą prawa wyborczego, przedstawiając propozycje zmiany w prawie i praktyce organizacji wyborów w kierunku zwiększenia uczestnictwa w wyborach i podniesienia reprezentatywności wyników wyborczych....