Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Żeby być niezależnym, trzeba mieć pieniądze

2014-01-07 22:09:00 Robert Kuliński
W najbliższą sobotę, w klubie Kawałek Podłogi zagra legendarna Bielizna. Zapraszamy do lektury wywiadu z liderem tej formacji- Jarkiem Janiszewskim. Rozmawia Robert Kuliński.

Bielizna gra od 1984, to już 30 lat. Na scenie trójmiejskiej działało wiele zespołów m.in. Pancerne Rowery, Dzieci Kapitana Klossa. Bielizna jako jeden z niewielu zespołów  tamtego okresu wciąż gra, jak to się wam udało?

expresskaszubski.pl

- Trzeba sobie zdać sprawę, w jakim okresie wszystkie te kapele zaczynały. W latach 80. granie było pasją. Nikt nie utrzymywał się z muzyki. Scena trójmiejska opierała się na ludziach, którzy chcieli w jakiś sposób obejść perelowski system. Stworzyliśmy grupę entuzjastów. Spotykaliśmy się w klubach, sami organizowaliśmy koncerty. Po okresie szaleństwa, przygody, odprężenia, picia tanich win, grania koncertów za zwrot kosztów podróży, przyszedł czas na refleksję. Z czego będę żyć? Czy mogę się utrzymać z rock'n'rolla? Większość moich kolegów, np. Piotr Klatt (Róże Europy), Kazik Staszewski, czy choćby Muniek Staszczyk, nie przypuszczała, że granie stanie się zawodem. Nikt nie liczył na normalność. Wkrótce pojawiły się prywatne firmy, które zaczęły wydawać płyty. Coś drgnęło na rynku. Mało kto wie, że niektóre gwiazdy wiele lat walczyły o przyzwoitą pozycję na rynku. Z zespołu T.Love po latach z oryginalnego składu został tylko kolega Staszczyk. Muzycy wyjeżdżali za granicę, aby uniknąć służby wojskowej. Bielizna też miała burzliwą historię. Po pierwszej płycie, która miała świetne recenzje, nic się nie wydarzyło. Nie pojawił się żaden management, nie było propozycji tras koncertowych. Po prostu wszyscy nas pochwalili, że nagraliśmy świetny materiał i za tym nic nie poszło. W związku z tym dwóch gitarzystów, którzy byli odpowiedzialni za brzmienie pierwszej płyty, pojechało w świat szukać przygody. Warto pamiętać, że nawet panowie z Lady Pank pracowali kilka lat na budowie, a Krzysztof Krawczyk smołował dachy, dopóki nie nawrócił się na disco polo i powrócił do Polski.
My trzymamy się być może dlatego, że mamy dystans do polskiej estrady. Wiemy, gdzie żyjemy, i jak funkcjonuje nasz rynek. Nie oczekujemy cudów. Stąpamy twardo po ziemi i dlatego tyle lat razem gramy. Za chwilę wydamy kolejną płytę.

Mówisz o tym, że nie jest łatwo w polskim show biznesie. Dam przykład twojego przyjaciela Pawła „Konja” Konnaka, który świetnie sobie radzi w tej materii. Pojawia się na różnych imprezach, pajacuje w telewizji, choćby w programie „Gwiazdy Tańczą na Lodzie”. Nie korciło ciebie aby w ten sposób dorobić?

- Pawełek odnalazł się świetnie w show biznesie. To dziecko estrady prezentujące „cudowny wylew z kosmosu”. Często pracujemy razem. Realizujemy się tworząc spontaniczne akcje artystyczne. Prowadzimy wstrząsające imprezy - od promowania rajstop po prowadzenie dożynek. Wszystko, by być niezależnym.

miejskalornetka.pl

Spotkałem się z krytyką w stylu: „Proszę Pana, czy Panu tak wypada? Pamiętamy Pana jako legendę z zespołu Bielizna” itd. Ja odpowiadam: „Żeby być niezależnym, trzeba mieć pieniądze. Biedaków nie stać na niezależność. Nie są w stanie wejść do studia i nagrać płyty. Nie można się obrażać na rzeczywistość.”. Nie żyjemy w Wielkiej Brytanii czy w Stanach, gdzie można się utrzymać z muzyki klubowej. Oczywiście są zespoły, które odnoszą sukcesy. Dajmy na to Kult, czy T.Love. Zwracam jednak uwagę, że z oryginalnego składu T.Love został jeden osobnik. W Kulcie siłą sprawczą jest kolega Staszewski. Gdyby chciał sobie zrobić dłuższy urlop, zespół by zniknął.
Nasza scena jest nieuporządkowana, ulotna. Dzieciaki mają mało pieniędzy w kieszeni i nie są w stanie regularnie kupować płyt i chadzać na wszystkie koncerty. Trzeba sobie znaleźć ścieżkę, aby móc spokojnie tworzyć. Dobrym przykładem jest Konjo. Wydaje szaloną poezję w Narodowym Centrum Kultury. Prowadzi tajemnicze imprezy. Ma ten luksus, że działa samotnie. Prowadzenie zespołu jest zdecydowanie trudniejsze.

Z wydaniem ostatniej płyty „Obrazki z Wystawki” były problemy. Dopiero SP Records udało się namówić na wydanie tego albumu. Dlaczego  w Polsce jest tak, że nawet kultowe zespoły napotykają problemy wydawnicze?

- Płytę może dzisiaj wydać każdy. Wystarczy mieć trochę grosza. Rzecz w tym, żeby za muzyką poszła promocja, by uruchomić machinę opartą o teledyski i działania medialne. Rozmawiałem z kilkoma firmami, które były bardzo chętne do współpracy. Gdy dochodziło do konkretów, czyli rozmowy o pieniądzach, typy nabierały wody w usta. Z pomocą przyszedł Sławek Pietrzak, wydawca m.in. Kultu i Pidżamy Porno. I tak pojawiła się na rynku płyta „Obrazki z wystawki”.

Szykuje się nowy album Bielizny. Czy w Koszalinie usłyszymy nowe utwory?

- Zagramy dwa premierowe utwory. Nie chcemy prezentować całego nowego materiału. Muzycznie album będzie bardzo eklektyczny. Nawiążemy do muzyki irlandzkiej, żydowskiej, hiszpańskiej, a nawet do teksańskiego boogie. Dźwięki ubarwimy wstrząsającymi tekstami. Zawsze, gdy wydajemy nowy materiał, proponujemy zaskakujące rozwiązania melodyczne, stąd trudno nas zaklasyfikować do konkretnego gatunku.

Jak wygląda praca nad materiałem? Kto czuwa nad efektem końcowym?

- Trudno w to uwierzyć, ale w zespole panuje demokracja. Każdy ma wpływ na ostateczny kształt płyty. Nazwa Bielizna zobowiązuje. Produkowanie przyzwoitych dźwięków jest dla nas dużym wyzwaniem. Do studia wchodzimy wtedy, gdy jesteśmy pewni, że pokażemy coś ciekawego. Staramy się nie stać w miejscu. W tym roku ukaże się reedycja płyty TAG nagranej ponad 20 lat temu. Wtedy materiał ukazał się tylko na kasecie. Myślę, że nawet dzisiaj te dźwięki brzmią świeżo.

Każda kolejna płyta prezentuje nieco inne oblicze Bielizny. Słychać, że staracie się poszerzać horyzonty muzyczne. Niewielu ma takie podejście. Słyszałem takie wypowiedzi muzyków, że nie ma co filozofować na temat muzyki, bo wszystko już zostało zagrane. W skutek czego wiele kapel stoi w miejscu. 

- Z jednej strony niektórych paraliżuje strach przed nowym. Druga sprawa to braki techniczne. Czasami muzyk chciałby pójść w inną stronę, ale niestety, nie staje techniki w łapkach albo brakuje talentu do komponowania. Muzycy czasami tkwią w jednym tyglu i latami nic nie zmieniają. Przyznam się, że słuchanie wielu polskich zespołów jest obrazą dla moich uszu. Nie chce mi się słuchać kilku banalnych akordów, rozgrywanych przez sto lat w tych samych tempach. Wszystko jest przewidywalne. O tekstach szkoda gadać, bo można dostać zajadów.

Działasz nie tylko w Bieliźnie. Szykują się  jakieś inne niespodzianki z twoim udziałem?

- Jest parę ciekawostek. Im jestem starszy, tym mam więcej energii. Pomimo pijaństwa, które towarzyszy temu wszystkiemu. Alkohol otwiera głowę na sygnały z kosmosu. Ostatnio powołałem do życia dwa zespoły: Otoczeni przez Bydło, zespół, który gra tzw. „tru kantry” oraz Wylkołak - ośmioosobowy skład z sekcją dętą, grający mieszankę ska, punka i psychodelii. Wkrótce w internecie będą dostępne nagrania demo.

Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia na koncercie.  

 

Poniżej oficjalny teledysk do utworu "Kurt Cobain" z ostatniej płyty zespołu Bielizna:

 

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Opłaty u lekarzy szokują. Wzrosły nawet o jedną piątą!Najwięcej u stomatologów

18 Stycznia 2023 godz. 6:56 Ala za Ubea.pl
Narzekania na drożyznę są obecnie powszechne i zwykle dobrze uzasadnione. Skutki inflacji na pewno mocniej odczuwają osoby dość często korzystające z odpłatnych usług medycznych. Niedawne statystyki GUS nie pozostawiają wątpliwości. Okazuje się bowiem, że odpłatne wizyty w gabinetach lekarskich i stomatologicznych przez rok podrożały o około jedną piątą. Już wcześniej w ramach prywatnej służby zdrowia nie można było mówić o niskich kosztach leczenia. Warto zastanowić się, jak opisywana sytuacja może wpłynąć na rynek ubezpieczeń zdrowotnych - zarówno tych grupowych, jak i indywidualnych. Odpowiedzi udzielają eksperci porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl oraz największej w Polsce multiagencji ubezpieczeniowej Unilink. Nowe dane GUS nie pozostawiają żadnych wątpliwości O coraz wyższych opłatach za usługi medyczne mówi się już od pewnego czasu. Niektórzy rodacy niestety odczuli podwyżki na własnej kieszeni. Warto jednak zwrócić uwagę, że medialne doniesienia dość często koncentrują się na temacie coraz wyższych kosztów usług dentystycznych. Tymczasem dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują na duży wzrost dotyczący wszystkich kategorii usług medycznych. GUS podaje, że od listopada 2021 roku do listopada 2022 roku, odnotowano następujące wzrosty opłat za usługi medyczne oraz cen farmaceutyków: wyroby farmaceutyczne - podwyżka cen o 4,7% względem listopada 2021 roku urządzenia i sprzęt terapeutyczny - podwyżka o 8,3% usługi lekarskie - podwyżka o 17,0% usługi stomatologiczne - podwyżka o 17,3% usługi szpitalne i sanatoryjne - podwyżka o 14,9% Jak widać, bardzo znaczący roczny wzrost cen dotyczył wszystkich produktów i usług z szeroko pojętej kategorii „Zdrowie”. Dla wspomnianej kategorii GUS odnotował roczny wzrost cen wynoszący 9,1% (XI 2021 r. - XI 2022 r.). Zatem w listopadzie statystyczny Polak na wszystkie wyroby i usługi medyczne musiał wydawał o około jedną dziesiątą więcej niż przed rokiem. „Można mieć uzasadnione obawy, że mocny wzrostowy trend nadal będzie widoczny w 2023 roku” - podkreśla Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl. Polisy medyczne będą coraz ważniejszym benefitem … Opisywana sytuacja na pewno będzie miała dość daleko idące konsekwencje dla rynku ubezpieczeń medycznych. Takie polisy zdrowotne w najbliższym czasie staną się bowiem jeszcze ważniejszym, pozapłacowym benefitem dla pracowników. Chodzi między innymi o grupowe ubezpieczenia na życie i zdrowie obejmujące swoim zakresem również opiekę medyczną. „Grupowa polisa na życie i zdrowie w ramach opieki medycznej może zapewniać pracownikowi pakiet darmowych usług medycznych (wizyty u specjalisty, zabiegi ambulatoryjne oraz wizyty domowe i przeglądy stomatologiczne), a także mniejsze koszty usług stomatologicznych i różnorodnych badań” - wymienia Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl. „Co ciekawe, pakiety medyczne jako benefit dla pracownika nie są już domeną tylko dużych ośrodków i aglomeracji. Firmy z mniejszych miejscowości także dostrzegają profity z posiadania w swoim zakładzie pracy ubezpieczenia medycznego dla pracowników. W razie choroby lub uszkodzenia ciała, pracownik dostanie szybszą i lepszą opiekę zdrowotną i tym samym szybciej wróci do pracy” - zauważa Leszek Osiewacz, ekspert Unilink, największej multiagencji ubezpieczeniowej w Polsce. Warto zwrócić uwagę, że obecnie na polskim rynku są dostępne również typowe ubezpieczenia zdrowotne w wariancie grupowym. Pracodawcy opłacający takie polisy będą skuteczniej przyciągać wykwalifikowanych specjalistów, o których nadal jest trudno. Oczywiście, podobną rolę pozapłacowego benefitu mogą też pełnić pakiety (abonamenty) medyczne oferowane bezpośrednio przez prywatne kliniki oraz przychodnie. Wydaje się jednak, że pracownicy zaczną teraz zwracać większą uwagę na korzyści wynikające z ubezpieczenia zdrowotnego jako rozwiązania, które zapewnia również pokrycie poważniejszych wydatków. „Będą temu sprzyjały odległe terminy realizacji zabiegów w ramach NFZ” - dodaje Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl. „W leczeniu najważniejsza jest dobrze postawiona diagnoza i czas reakcji. Im szybciej podejmiemy działania, tym skuteczniej i prędzej zostanie wyleczona choroba lub inna dolegliwość. Ubezpieczenia medyczne dają i jedno i drugie” - podkreśla Leszek Osiewacz, ekspert multiagencji ubezpieczeniowej Unilink. Popularność indywidualnych ubezpieczeń też wzrośnie Można przypuszczać, że rosnące koszty usług medycznych będą mieć również wpływ na popularność indywidualnych ubezpieczeń zdrowotnych. Coraz większa grupa Polaków przyzwyczaja się bowiem do faktu, że odpowiednia jakość świadczeń medycznych wymaga płatności. Skoro koszty są nieuniknione, to warto poszukiwać sposobu na ich optymalizację. Takim sposobem mogą być właśnie prywatne ubezpieczenia medyczne dla osoby prywatnej lub rodziny pod warunkiem ich odpowiedniego doboru przez eksperta. Warto pamiętać, że spora część pracowników wciąż nie może liczyć na pakiet medyczny od pracodawcy lub firmowe ubezpieczenie grupowe uwzględniające koszty leczenia. „W tej grupie znajdziemy również osoby dobrze zarabiające, na przykład specjalistów posiadających własną działalność gospodarczą” - zwraca uwagę Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl. Dostęp do prywatnych szpitali i zagranicznych lekarzy w ramach polisy „Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz” - tak napisał blisko 450 lat temu wieszcz Jan Kochanowski. Te słowa są wciąż aktualne i nie ulega wątpliwości, że Polacy po pandemii, przy jednoczesnym wzroście zachorowań na choroby cywilizacyjne, są coraz bardziej świadomi kilku ważnych kwestii. Po pierwsze, że sama profilaktyka nie wystarczy, a utrata zdrowia to bardzo realna perspektywa. Po drugie, że szybki dostęp do profesjonalnej pomocy lekarskiej w przypadku zachorowania może być decydujący. Dlatego poza dość powszechnymi i cieszącymi się popularnością ubezpieczeniami zdrowotnymi, opłaca się zwrócić uwagę również na stosunkowe nowe rozwiązania, które pojawiły się na rynku. „Warto zwrócić uwagę, np. na ubezpieczenie Best Doctors, w ramach którego możemy mieć dostęp do opinii medycznej zagranicznych specjalistów oraz organizację i pokrycie kosztów leczenia poza granicami Polski. Produkty tego rodzaju to nie tylko zabezpieczenie kosztów związanych z powrotem do zdrowia w przypadku nowotworu czy innego poważnego zachorowania, ale przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa i wsparcie specjalistów dające wewnętrzny spokój w tym trudnym czasie” - wyjaśnia Karolina Drzewiecka, ekspertka Unilink, największej w Polsce multiagencji ubezpieczeniowej. Niedawno na rynku zadebiutowało ubezpieczenie szpitalne gwarantujące organizację i pokrycie kosztów pobytu w prywatnym szpitalu na terenie Polski. Produkt swoim zakresem obejmuje całość leczenia od diagnostyki szpitalnej, planowych zabiegów i operacji (w tym porodu), aż po rehabilitację. „Podobnie jak ubezpieczenie Best Doctors, ubezpieczenie szpitalne zapewnia organizację działań oraz wsparcie dedykowanego koordynatora na terytorium Polski. Ogromnym atutem polisy szpitalnej jest to, że w przypadku nieskorzystania z niej w przeciągu 2 lat, ubezpieczyciel zapewnia za darmo kompleksowy przegląd zdrowia, którego koszt w tego rodzaju placówkach opiewa na blisko 10 tysięcy złotych. Taki produkt, daje jego posiadaczowi zatem wymierną wartość w postaci świadczeń udzielanych przez towarzystwo ubezpieczeniowe niezależnie od wystąpienia szkody” - kontynuuje Karolina Drzewiecka, ekspertka multiagencji ubezpieczeniowej Unilink. „W dobie ograniczonego dostępu do publicznej służby zdrowia, wszechobecnej inflacji oraz spadku realnych dochodów, warto zadbać o swoje zdrowie i zawczasu zabezpieczyć sytuacje, które w przyszłości mogą wymagać od nas znaczących wydatków w tym zakresie. Dobrym pomysłem jest konsultacja ze sprawdzonym agentem ubezpieczeniowym, który pomoże w doborze odpowiedniej ochrony i zaoferuje rozwiązanie adekwatne do naszych możliwości finansowych” - podsumowuje Karolina Drzewiecka, ekspertka Unilink....
 

Lidl Polska rozwija sieć sklepów, mając na uwadze troskę o środowisko oraz dbając o łatwy dostęp do produktów dla swoich klientów. Już w czwartek, 26 stycznia, Lidl Polska otworzy pierwszy sklep w Starych Bielicach przy ul. Koszalińskiej 10. Otwarcie nastąpi o godzinie 6:00.

25 Stycznia 2023 godz. 7:22 Ala za Lidl
W nowo otwartych sklepach klienci znajdą wysokiej jakości artykuły w atrakcyjnych, niskich cenach, wyprodukowane w sposób zrównoważony. Na sklepowych półkach nie zabraknie świeżych owoców i warzyw w ramach „Ryneczku Lidla” (w tym także szeroki wybór BIO), pieczywa bez konserwantów z „Piekarni w sercu Lidla”, a także chętnie wybieranych przez konsumentów marek takich jak: „Pikok” – wędliny, „Pilos” – nabiał, oraz szerokiego asortymentu produktów w „Strefie Wege”, jak również kosmetyków marki „Cien”. W asortymencie sklepów znajdziemy także odzież oraz produkty przemysłowe w niskich cenach.    Lidl od lat współpracuje z polskimi producentami, proponując konsumentom wyroby pochodzące zarówno od branżowych liderów, jak i mniejszych, lokalnych dostawców. Zawsze, gdy istnieje możliwość współpracy z krajowym dostawcą, sieć stawia na polskie produkty.   Nowy sklep sieci Lidl Polska w Starych Bielicach, przy ul. Koszalińskiej 10, ma powierzchnię sali sprzedaży wynoszącą ok. 1130 mkw. W obiekcie zatrudniono 24 osoby. Placówka będzie czynna od poniedziałku do soboty w godzinach od 6:00 do 22:00, a  w  niedziele handlowe od 8:00 do 20:00. Zmotoryzowani klienci będą mogli korzystać z ok. 60 miejsc parkingowych. W dniu otwarcia dla klientów przygotowano imprezę powitalną oraz promocje m.in. na warzywa oraz owoce.  „Każdy kolejny sklep Lidl to dla nas ogromny sukces. Cieszymy się, że możemy zaproponować mieszkańcom szeroką ofertę naszych produktów. Jednocześnie, by ułatwić planowanie codziennych zakupów, rozwijamy aplikację Lidl Plus, ułatwiającą zarządzanie domowym budżetem, oferującą liczne promocje i rabaty, dostęp do gazetek produktowych oraz wydłużoną możliwość zwrotów przy zakupie artykułów przemysłowych. Korzystając z aplikacji, klienci mają również możliwość dokonywania wygodnej płatności mobilnej za sprawą Lidl Pay” – podsumowuje Aleksandra Robaszkiewicz, Head of Corporate Communications and CSR, Lidl Polska.  ...
 

Alpiniści dla WOŚP 2023. Szpital Wojewódzki w Koszalinie również gra z Orkiestrą Jurka Owsiaka!

27 Stycznia 2023 godz. 10:46 Ala za SWK
W najbliższą niedzielę (29 stycznia) Szpital Wojewódzki w Koszalinie po raz kolejny odwiedzi grupa alpinistów przemysłowych, czyli wyspecjalizowanych techników dostępu linowego, którzy wspierają Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Alpiniści, w strojach superbohaterów, pojawią się na dachu budynku Pawilonu Dziecięcego. "Alpiniści dla WOŚP" to ogólnopolska akcja pracowników branży wysokościowej. Po raz trzeci w całym kraju ekipy specjalistów ruszyły na dachy szpitali w strojach superbohaterów, by za darmo myć okna i „malować" uśmiechy na twarzach małych i większych pacjentów. W tym roku alpiniści przemysłowi odwiedzą w całej Polsce 31 szpitali w 28 miastach; na liście ponownie znalazł się też Szpital Wojewódzki w Koszalinie.   Akcji towarzyszy internetowa licytacja usług alpinistów przemysłowych oraz zbiórka pieniędzy do wirtualnej puszki WOŚP. Dochody zostaną przekazane na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tym roku cała Polska gra pod hasłem: „Chcemy wygrać z sepsą! Gramy dla wszystkich, małych i dużych".   W Koszalinie w najbliższą niedzielę alpiniści pojawią się o godzinie 10 na dachu 4-kondygnacyjnego budynku Pawilonu Dziecięcego, gdzie znajdują się oddziały dziecięce. W przebraniach superbohaterów będą zjeżdżać na linach. Wszystko będzie się odbywało na oczach małych pacjentów, którzy będą tego dnia przebywać na oddziałach. A to - jak już wiemy po ubiegłorocznym doświadczeniu – z pewnością będzie spektakularny pokaz, który spodoba się dzieciom. Oko w oko z Batmanem, czy Spidermanem? Bezcenne!   Pamiętajmy jednak, że powodzenie akcji jest zależne od warunków pogodowych. Mamy nadzieję, że nie będzie silnego wiatru, który pokrzyżuje plany alpinistów, tak jak to się zadziało w minionym roku, gdy konieczne było przełożenie akcji na inny termin. Trzymajmy więc wszyscy kciuki za dobrą pogodę! I jednocześnie dopingujmy alpinistom, którzy włączyli się w zbiórkę datków na WOŚP.    Alpiniści przemysłowi przekazali na licytację WOŚP usługę mycia okien. - Jest nam niezmiernie miło po raz kolejny zaproponować niezwykłą usługę mycia okien przez superbohaterów z zastosowaniem technik dostępu linowego we wskazanej przez zwycięzcę lokalizacji – mówią pomysłodawcy. - W zeszłym roku aukcję wygrała firma "EkoMed" z Dąbrowy Górniczej zlecając nam wymycie okien Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Za Kwotę 3150zł. W tym roku zasady są bardzo podobne - każde 20 zł to 1 mkw. okien. Na start dajemy 20 mkw.   Alpiniści zapraszają na swoja stronę na FB: www.facebook.com/AlpinisciDlaWOSP   Licytacja trwa do 5 lutego i odbywa się pod adresem: allegro.pl/oferta/superbohaterowie-na-linach-umyja-twoje-okna-13125904603   Ponadto w internecie jest też dostępna aSkarbonka WOŚP; do wirtualnej puszki również są zbierane datki w ramach WOŚP.   Dodajmy, że przez te wszystkie lata, odkąd gra WOŚP, Szpital Wojewódzki w Koszalinie otrzymał dzięki Orkiestrze sprzęt o łącznej wartości sięgającej ok. 6 mln złotych. To m. in. respirator noworodkowy dla Oddziału Anestezjologii, Intensywnej Terapii Dziecięcej i Neonatologicznej, dwa kardiomonitory dla Oddziału Chirurgii Dziecięcej i Urazowo-Ortopedycznej, dwa aparaty do znieczulenia dzieci dla Bloku Operacyjnego Oddziału Chirurgii Dziecięcej....