Grzegorz Kołodko, były wicepremier i minister finansów był dziś gościem Politechniki Koszalińskiej. Podczas spotkania ze studentami i wykładowcami mówił o swojej nowej książce „Dokąd zmierza świat”.
Grzegorz Kołodko był ministrem finansów w czterech rządach: Waldemara Pawlaka, Józefa Oleksego, Włodzimierz Cimoszewicz i Leszka Millera. Dziś mówi o sobie, że bardziej jest humanistą, niż ekonomistą. Profesor podróżuje po świecie (zwiedził 160 państw), prowadzi badania naukowe, fotografuje (jego wystawa „Módlmy się” nie jest wezwaniem do modlitwy lecz wołaniem o tolerancję). Pisze też książki i to właśnie promocja najnowszej publikacji „Dokąd zmierza świat” sprawiła, że autor przyjechał do Politechniki Koszalińskiej.
- Dobrze jest spotkać się w dobrym towarzystwie i podyskutować o ważnych sprawach – rozpoczął swój wykład profesor Kołodko. Słuchali go głównie studenci i profesorowie Politechniki Koszalińskiej, nie zabrakło także osób ze świata biznesu, zainteresowanych tym, co dziś ma do powiedzenia autor „Strategii dla Polski”.
O czym zatem mówił profesor Kołodko?
- O demografii : wydłużanie się życia w dłuższej perspektywie przyczyni się kryzysu finansowego, ekonomicznego, społecznego. Nasze państwo nie jest do tego przygotowane. Na świecie liczba ludności do roku 2050 wzrośnie do 9 miliardów. W Polsce – będzie nas mniej. Musimy przygotować się na falę migracji.
- O ekonomii : potrzeba nam uczciwych ekonomistów, a nie półgłupków i lobbystów złej sławy. Lobbing jest czymś istniejącym od zawsze, działaniem na rzecz jakiejś grupy, która chce się wzbogacić kosztem innych.
- O euro: wprowadzenie waluty euro do Polski tak, ale nie jak najszybciej. Ważne jest, aby uczynić to przy właściwym kursie. Nie teraz, bo przecież nie wchodzi się do bałaganu. Najpierw trzeba przekonać ludzi, że to jest opłacalne. I poczekać na odpowiedni kurs.
- O ekonomistach: mamy w Polsce 1.600 profesorów i doktorów habilitowanych ekonomii. Wielu ekonomistów dziś albo się myli, albo – co gorsze – kłamie. Tymczasem w ekonomii liczy się racjonalizm, a nie ideologia, czy lobbing.
- O przyszłości: Jedni mówią, że jestem optymistą, inni, że pesymistą. Tymczasem ja jestem racjonalnym pragmatykiem. Ważne, aby gospodarka naszego kraju była otwarta, by gwarantowała firmom opłacalność, żeby eksport rósł szybciej, niż import. Czas skończyć z ciągłym opowiadaniem o tym, że 4 czerwca 1898 Polska odzyskała wolność. Pora wprawić w ruch machinę gospodarczą, żeby nam wszystkim żyło się lepiej.
(Od redakcji . Wypowiedzi profesora Grzegorza Kołodki nie są autoryzowane).
Po wykładzie zadaliśmy profesorowi trzy pytania. Zapytaliśmy o to, czy ekonomia da się dziś lubić, o to, czy zamierza wrócić do polityki, a także o jego wegetarianizm i abstynencję od alkoholu. Odpowiedzi opublikujemy po autoryzacji. Ostatnie pytanie profesor uznał za „głupie”. Co odpowiedział? Zapraszamy do lektury.