- Mieliśmy wielkie szczęście - przyznał Rowiński w rozmowie z PAP.
Armator podkreślił, że trafienie na taki okaz to wyjątkowy zbieg okoliczności. W jego ocenie podobne znalezisko zdarza się raz na kilkanaście lat. Złocista bryłka okazała się więc niecodzienną niespodzianką w rybackich sieciach.
Bursztyn występuje w dawnych i współczesnych osadach plażowych na wybrzeżu od Kołobrzegu po granicę państwa na Mierzei Wiślanej — wskazuje Państwowy Instytut Geologiczny. Znalezisko opisane przez armatora przypomina, że można na niego natrafić także podczas pracy na morzu.