Koszalin, Poland
wydarzenia

Bursztyn w rybackich sieciach koło Kołobrzegu. Okaz waży około 150 gramów

Autor Ala, fot. archiwum 53 minuty temu
W pobliżu Kołobrzegu do sieci rybackich trafiła spora bryłka bursztynu. Według Patryka Rowińskiego, armatora kutra KOŁ 104, okaz waży około 150 gramów. O znalezisku opowiedział Polskiej Agencji Prasowej.

- Mieliśmy wielkie szczęście - przyznał Rowiński w rozmowie z PAP. 

Armator podkreślił, że trafienie na taki okaz to wyjątkowy zbieg okoliczności. W jego ocenie podobne znalezisko zdarza się raz na kilkanaście lat. Złocista bryłka okazała się więc niecodzienną niespodzianką w rybackich sieciach.

Bursztyn występuje w dawnych i współczesnych osadach plażowych na wybrzeżu od Kołobrzegu po granicę państwa na Mierzei Wiślanej — wskazuje Państwowy Instytut Geologiczny. Znalezisko opisane przez armatora przypomina, że można na niego natrafić także podczas pracy na morzu.

Czytaj też

Muzeum Bursztynu w Kołobrzegu: Inkluzja czyli pszczoła zatopiona w bursztynie

Ala za Muzeum Bursztynu Kołobrzeg - 19 Stycznia 2023 godz. 11:42
Niesamowite odkrycie w kołobrzeskim Muzeum Bursztynu. Rodzina biorąca udział w warsztatach, podczas szlifowania odkryła zatopioną w bursztynie pszczołę. Zjawisko, w którym ciało obce znajdujące się w minerale nazywa się inkluzją. "Emocje niesamowite, bo odkrycie należące zdecydowanie do rzadkich! Taka bryłka może osiągnąć wartość nawet kilkunastu tysięcy złotych" - poinformowano na FB. 

Skarbnica w Chłopach: Bałtycki bursztyn

Ala za FB/Gmina Mielno - 30 Stycznia 2021 godz. 13:06
Dzięki świetnej współpracy Gminy Mielno ze Związkiem Miast i Gmin Morskich już w czerwcu otwarta zostanie w Skarbnica w Chłopach wystawa poświęconą bałtyckiemu bursztynowi. Wystawa będzie możliwa dzięki udostępnieniu ekspozycji z Muzeum Bursztynu - Muzeum Gdańska. Wystawa będzie dostępna dla zwiedzających przez całe wakacje. Zostanie połączona ze stałą ekspozycją w Skarbnicy, dlatego w jednym czasie i w jednym miejscu będzie można poznać bałtycki bursztyn oraz historię rybactwa. Dodajmy, że będzie to pierwsza w regionie wystawa bursztynu w takiej skali, wykorzystująca zarówno tradycyjne, jak i multimedialne eksponaty.

Wrak parowca Karlsruhe odnaleziony. Być może na jego pokładzie znajduje się Bursztynowa Komnata. Sukces polskich nurków

Ala za Baltictech - 30 Września 2020 godz. 16:31
Czy na niewielkim statku Karlsruhe, zatopionym w kwietniu 1945 roku, znajdowała się legendarna Bursztynowa Komnata? Odkrycie wraku tego parowca przez trójmiejskiego nurka Tomasza Stachurę i ekipę Baltictechu rzuci światło na tę zagadkę.Wygląda na to, że po miesiącach poszukiwań, natrafiliśmy w końcu na wrak parowca Karlsruhe. Ekipa Baltictechu szukała tego statku od ponad roku, kiedy to zdała sobie sprawę, że może to być najciekawsza, nieodkryta dotąd historia z dna Bałtyku. Niemiecki parowiec Karlsruhe, który po Gustloffie, Goi i Steubenie był kolejną jednostką uczestniczącą w Operacji Hannibal wyruszył w swoja ostatnią podróż z Pilawy (port Królewca) 12 Kwietnia 1945 i był ostatnim statkiem, który opuścił Królewiec przed zajęciem go przez Rosjan. Zabrał ze sobą na pokład 1083 uchodzców i 360 ton ładunku. Wyruszył w swoją ostatnią podróż pod silną eskortą. Zatopiony został 13 Kwietnia 1945 r rano. Uratowało się tylko 113 osób. Wrak spoczywa kilkadziesiąt kilometrów na północ od Ustki na głębokości 88 metrów. Jest praktycznie nietknięty. W jego ładowniach odkryliśmy pojazdy wojskowe, porcelanę oraz wiele skrzyń z nieznaną jak na razie zawartością. "Nie chcemy się nakręcać, ale jeśli Niemcy mieli wywieźć Bursztynowa Komnatę poprzez Bałtyk, to Parowiec Karlsruhe był dla nich ostatnią szansą..." - napisali na FB członkowie Baltictechu. Ekipa Baltictech w składzie : Tomasz Stachura Tomasz Zwara Marek Cacaj Łukasz Pastwa Jacek Kapczuk Lukasz Piorewicz Piotr Lalik Daniel Pastwa Krzysztof Wnorowski Kamil Macidłowski

Sezon na bursztyn

Ala, fot. youtube.com - 7 Listopada 2016 godz. 2:35
Jednego dnia można zarobić nawet i tysiąc euro. Przy odrobinie szczęścia i poświęcenia mnóstwa czasu ten zarobek może być jeszcze większy. Złoto Bałtyku, jantar lub po prostu bursztyn to gdy nadchodzą jesienne sztormy dla wielu cel wielogodzinnych poszukiwań. Na plażach możemy spotkać ich wielu. – Stanowią taką swoistą atrakcję turystyczną – mówi Mariusz Burdukiewicz, główny inspektor ochrony wybrzeża Urzędu Morskiego w Słupsku. By zostać poławiaczem bursztynu należy nie tylko odpowiednio się ubrać, ale i wyposażyć w odpowiednie narzędzia. Do łowienia bursztynu używa się kaszorka, czyli obręczy z siatką na długim trzonku, natomiast do szperania w patykach służą kopaczki (narzędzia do kopania ziemniaków) oraz widły. Aby móc zbierać odłamki skamieniałej żywicy z plaż albo wyławiać je z morza, brodząc w wodzie, trzeba mieć pozwolenie na “amatorski połów bursztynu” właściwego urzędu morskiego. Wydaje je Inspektorat Ochrony Wybrzeża Urzędu Morskiego w Słupsku. Koszt: 82 złote rocznie. Teoretycznie pozwolenie takie jest wymagane nawet wówczas, gdy chcemy zabrać ze sobą jeden kamyczek. – Może je otrzymać każdy, a ważne jest przez rok kalendarzowy, czyli od pierwszego stycznia do 31 grudnia – wyjaśnia Burdukiewicz. W tym roku słupski Urząd Morski wydał już takich 147 pozwoleń. – Sezon jednak dopiero przed nami. Bywają takie dni, w których wydajemy po pięć, sześć pozwoleń – dodaje inspektor i od razu zastrzega: Pozwolenie to nie uprawnia do rozkopywania wydm i klifów. W przypadku zniszczenia wybrzeża grozi nam kara od tysiąca do nawet dziesięciu tysięcy złotych. Będziemy musieli także zapłacić za naprawienie szkody. Poławiać bursztyn możemy praktycznie na całym wybrzeżu z wyjątkiem miejsc prawnie chronionych takich jak na przykład Słowiński Park Narodowy czy poligony. Są w Polsce ludzie, którzy zawodowo zajmują się tą profesją. Gdy “dobrze powieje” to można złowić od pół do nawet trzech kilogramów bursztynu. Kilogram pojedynczych bryłek polskiego bursztynu o wadze od 10 do 20 gram. (to typowa klasa produkcyjna) kosztuje 1580 euro. Kilogram dwa razy większych bryłek, czyli o wadze od 20 do 50 g kosztuje 2,9 tys. euro. Ponad 5,3 tys. euro kosztuje kilogram bryłek o wadze 200-300 g. Najmniej, 430 euro trzeba zapłacić za kilogram najmniejszych bryłek, o wadze 2-5 g. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że przypadku niektórych produktów gram bursztynu może być droższy niż gram np. złota. W porównaniu ze złotem np. gram dobrej jakości kulki z bursztynu (koral) o średnicy powyżej 30 mm będzie droższy niż gram złota. Z reguły kierunek wiatru wskazuje bursztyniarzom, gdzie należy szukać. Najkorzystniejszy dla wschodniej części wybrzeża jest wiatr o kierunku północno-zachodni m, dla zachodniej północno-wschodni. W slangu bursztyniarze “Złoto Bałtyku” dzielą na: Klocki – kawałki o wadze ok. 17 dekagramów i większej Kawałki – od 6 do ok. 17 dekagramów Bębnówka – od grama do kilku gram Sieczka – poniżej grama Topik – surowiec, który z racji wielkości nie nadaje się do obróbki.  

Bursztyn za milion złotych

ekoszalin za morski.strazgraniczna.pl, fot. morski.strazgraniczna.pl - 23 Października 2016 godz. 5:18
Próbę przemytu bursztynu o wartości ponad miliona złotych udaremnili we Fromborku funkcjonariusze Straży Granicznej z Elbląga i Służby Celnej. Na rosyjskim jachcie motorowym ukryto 288 kg jantaru i 58 tys. sztuk nielegalnych papierosów. Wartość zatrzymanej kontrabandy wynosi łącznie 1,5 mln zł. Do ujawnienia doszło 18 października po zacumowaniu jednostki we fromborskim porcie. Funkcjonariuszom z Placówki Straży Granicznej w Elblągu, Wydziału Morskiego Zwalczania Przestępczości Izby Celnej w Gdyni i Urzędu Celnego w Elblągu towarzyszyły psy służbowe do wykrywania wyrobów tytoniowych. Jeden z czworonogów już na początku kontroli wskazał miejsce, w którym ukryte zostały papierosy. W specjalnie skonstruowanych skrytkach na dnie łodzi pod warstwą przemycanych papierosów funkcjonariusze natrafili na kilkanaście worków z bursztynem. Znajdowało się w nich prawie 288 kg jantaru. Dwaj rosyjscy przemytnicy zostali zatrzymani przez Służbę Celną, która pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Braniewie prowadzi dalsze postępowanie w tej sprawie.