Na obserwację wschodzącego Księżyca warto wybrać miejsce z odsłoniętym widokiem na wschodnią część nieba. Budynki i drzewa mogą początkowo zasłaniać tarczę, dlatego podana godzina wschodu nie oznacza, że z każdego miejsca w mieście zobaczymy ją od razu.
Chwilę pełni wyznaczono na około godz. 18:49, ale nie trzeba czekać z zegarkiem w ręku. Różnica między wyglądem Księżyca tuż przed tym momentem i chwilę po nim będzie dla gołego oka niezauważalna. Wieczorny spacer może więc być dobrą okazją do obserwacji.
Żniwnym Księżycem nazywa się pełnię przypadającą najbliżej jesiennej równonocy. Na półkuli północnej może wystąpić we wrześniu albo w październiku. W tym roku przypada 26 września.
Nazwa nawiązuje do pracy rolników. Jasne wieczory w okresie zbiorów pozwalały dawniej dłużej pracować na polach, także po zachodzie Słońca. Stąd określenie „Pełnia Żniw”, znane również jako „Żniwny Księżyc”.
Księżyc nisko nad horyzontem często wydaje się znacznie większy niż wtedy, gdy znajduje się wysoko na niebie. To tak zwana iluzja księżycowa, związana z naszym postrzeganiem. Tarcza nie powiększa się nagle podczas wschodu.
Żółty lub pomarańczowy odcień ma natomiast związek z atmosferą. Gdy Księżyc znajduje się nisko, docierające od niego światło pokonuje dłuższą drogę przez powietrze. Silniejsze rozpraszanie światła niebieskiego sprawia, że wyraźniej widzimy cieplejsze barwy.
Astronomiczna pełnia jest konkretnym momentem, jednak gołym okiem tarcza wygląda na pełną przez kilka sąsiednich nocy. Podobny widok można było zobaczyć już 25 września, a kolejna okazja będzie w niedzielę, 27 września.
Jeżeli sobotnie obserwacje utrudnią chmury, warto spróbować następnego wieczoru. Widoczność będzie zależała od pogody i tego, czy nic nie zasłoni wybranego fragmentu nieba.