Skąd ta zorza? Winna była silna burza geomagnetyczna
Widowisko nie wzięło się znikąd. NOAA SWPC informowało, że 19 stycznia 2026 osiągnięto poziom G4 (Severe) – silnej burzy geomagnetycznej, wywołanej uderzeniem w Ziemię fali z koronalnego wyrzutu masy (CME). Takie warunki potrafią „zepchnąć” zorzę na niższe szerokości geograficzne, i właśnie dlatego Pomorze znalazło się w idealnym miejscu.


Pomorze fotografowało, jakby jutra miało nie być
Relacje były podobne w wielu miejscach: najpierw niedowierzanie („to na pewno chmury”), potem pierwsze zdjęcie telefonem i klasyczne: „O rany, to jednak zorza!”. Lokalnie pojawiały się kolejne materiały od mieszkańców, a media publikowały galerie z regionu, potwierdzając, że zjawisko było widoczne naprawdę wyraźnie.


Dlaczego to była „noc idealna”?
Pomogła też pogoda: zimowa przejrzystość powietrza i warunki sprzyjające obserwacjom sprawiły, że wiele osób złapało zorzę nawet bez specjalistycznego sprzętu – choć aparaty (i tryby nocne w telefonach) zrobiły swoje, wyciągając z nieba kolory, których gołym okiem czasem nie widać aż tak intensywnie.

Jedno jest pewne: Pomorze ma już kolejną noc do opowiadania – taką, w której północ przyszła do nas, a nie odwrotnie.

