Koszalin, Poland
wydarzenia

Zorza polarna nad Pomorzem. Noc zamieniła region w „małą Skandynawię”

Autor Ala, fot. FB/Danuta zawadzka, Tomasz Sobieraj, Czytelnik 4 godziny temu
To była jedna z tych nocy, kiedy człowiek przestaje przewijać ekran i… zaczyna patrzeć w niebo. Zorza polarna była na Pomorzu doskonale widoczna, a internet w kilka chwil zapełnił się zdjęciami: od Kaszub po okolice Szczecina. Czytelnicy przesyłali swoje ujęcia, a galerie i media społecznościowe pęczniały od zielonych łun, różowych pasm i „kurtyn” światła, które zwykle kojarzą się z daleką północą.

Skąd ta zorza? Winna była silna burza geomagnetyczna

Widowisko nie wzięło się znikąd. NOAA SWPC informowało, że 19 stycznia 2026 osiągnięto poziom G4 (Severe) – silnej burzy geomagnetycznej, wywołanej uderzeniem w Ziemię fali z koronalnego wyrzutu masy (CME). Takie warunki potrafią „zepchnąć” zorzę na niższe szerokości geograficzne, i właśnie dlatego Pomorze znalazło się w idealnym miejscu.

Pomorze fotografowało, jakby jutra miało nie być

Relacje były podobne w wielu miejscach: najpierw niedowierzanie („to na pewno chmury”), potem pierwsze zdjęcie telefonem i klasyczne: „O rany, to jednak zorza!”. Lokalnie pojawiały się kolejne materiały od mieszkańców, a media publikowały galerie z regionu, potwierdzając, że zjawisko było widoczne naprawdę wyraźnie.

Dlaczego to była „noc idealna”?

Pomogła też pogoda: zimowa przejrzystość powietrza i warunki sprzyjające obserwacjom sprawiły, że wiele osób złapało zorzę nawet bez specjalistycznego sprzętu – choć aparaty (i tryby nocne w telefonach) zrobiły swoje, wyciągając z nieba kolory, których gołym okiem czasem nie widać aż tak intensywnie.

Jedno jest pewne: Pomorze ma już kolejną noc do opowiadania – taką, w której północ przyszła do nas, a nie odwrotnie.