Koszalin, Poland
wydarzenia

Ponad 50 tysięcy recept farmaceutycznych na antykoncepcję awaryjną w 2025 roku

Autor Ala za poranekpo.pl godzinę temu
W 2025 roku w polskich aptekach wystawiono 52 967 recept na antykoncepcję awaryjną . Dane CEZ pokazują, że najczęściej sięgały po nią kobiety w wieku 19–40 lat, które odpowiadały za 69% wszystkich recept, a co piąta trafiła do pacjentek po czterdziestce. Choć wokół tabletki „dzień po” wciąż funkcjonuje społeczne tabu, statystyki pokazują wyraźnie, że dla tysięcy kobiet stała się ona realnym i świadomie wybieranym środkiem w sytuacji awaryjnej. To także sygnał rosnącej potrzeby szybkiego dostępu do antykoncepcji w sytuacjach nagłych. Jednocześnie dane ujawniają, że decyzja o jej zastosowaniu dotyczy kobiet na bardzo różnych etapach życia.

Które grupy wiekowe najczęściej sięgają po tabletkę „dzień po”?

W 2025 roku najczęściej po antykoncepcję awaryjną sięgały kobiety w wieku 19–25 lat, dla których wystawiono 15 163 recepty, oraz 31–40 lat – 14 323 recepty. Zdecydowanie rzadziej po tego typu środki zgłaszały się osoby bardzo młode – w grupie poniżej 15. roku życia wystawiono jedynie 261 recept. Taki rozkład wiekowy wskazuje, że antykoncepcja awaryjna jest najczęściej wykorzystywana przez kobiety aktywne seksualnie, będące w relacjach partnerskich lub na etapie intensywnych zmian życiowych, zawodowych i rodzinnych.

„Dwie dominujące grupy wiekowe to kobiety na początku dorosłości oraz kobiety w wieku reprodukcyjnym, często łączące życie rodzinne z pracą zawodową” – tłumaczy mgr farm. Olga Sierpniowska, ekspertka kampanii Poranek Po. – „W obu przypadkach decyzja o sięgnięciu po antykoncepcję awaryjną jest zwykle świadoma i racjonalna. Nie jest to działanie impulsywne, lecz odpowiedź na realne ryzyko i brak gotowości na ciążę w danym momencie życia.”

Okres świąteczny z największą liczbą wystawionych recept

Analiza danych miesięcznych pokazuje wyraźnie, że najwięcej recept na antykoncepcję awaryjną wystawiono w okresie świątecznym. W grudniu i styczniu łącznie wystawiono 9 623 recepty (4 872 w grudniu oraz 4 751 w styczniu). To więcej niż w okresie letnim, który często uznawany jest za czas zwiększonego zapotrzebowania na tego typu preparaty.

Dla porównania, w miesiącach lipiec–sierpień liczba wystawionych recept wyniosła 9 541, czyli nieznacznie mniej niż w okresie świąteczno-noworocznym.

„Okres świąteczny to czas spotkań rodzinnych, towarzyskich i wyjazdów, który sprzyja zmianie rutyny i podejmowaniu decyzji poza codziennym schematem” – mówi mgr farm. Olga Sierpniowska. – „Z punktu widzenia systemu ochrony zdrowia to ważna informacja, bo pokazuje, że dostępność farmaceutów i aptek w tym czasie ma realne znaczenie dla bezpieczeństwa zdrowotnego kobiet.”

Dostępność i świadomość ważniejsze niż sezon

Eksperci podkreślają, że sezonowość widoczna w danych CEZ nie wynika wyłącznie z pory roku, ale przede wszystkim z dostępności usług oraz świadomości pacjentek. Kobiety coraz częściej wiedzą, że w aptece mogą szybko uzyskać pomoc, bez konieczności oczekiwania na wizytę lekarską.

„Dane pokazują, że kobiety reagują na ryzyko wtedy, gdy mają realny dostęp do rozwiązania. Farmaceuta jest często najbardziej dostępnym profesjonalistą medycznym, szczególnie w dni wolne od pracy czy święta” – zauważa dr hab. n. med. i n. o zdr. Piotr Merks, ekspert kampanii Poranek Po, Przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Farmacji. – „To właśnie ta dostępność przekłada się na decyzje pacjentek i liczbę wystawianych recept.”

Zmiana społeczna i wyzwanie systemowe

Zestawienie danych wiekowych i miesięcznych pokazuje wyraźnie, że antykoncepcja awaryjna w Polsce przestaje być marginalnym rozwiązaniem. Korzystają z niej głównie kobiety świadome swoich potrzeb, funkcjonujące aktywnie zawodowo i społecznie, które traktują ją jako element odpowiedzialnego planowania życia. Jednocześnie dane CEZ wskazują na konieczność dalszej edukacji oraz zapewnienia stabilnego, przewidywalnego dostępu do antykoncepcji awaryjnej – zwłaszcza w okresach zwiększonego zapotrzebowania, takich jak święta czy długie weekendy. Bez względu na przyszłe decyzje legislacyjne, rola farmaceutów jako pierwszego punktu kontaktu w zakresie zdrowia reprodukcyjnego kobiet pozostaje kluczowa.