Apel do władz i opinii publicznej
Fundacja wzywa władze lokalne, administrację publiczną oraz mieszkańców do powstrzymania – jak to określono – „nieodpowiedzialnej i niebezpiecznej inicjatywy”. Podkreśla, że życie dzikich ptaków i bezpieczeństwo mieszkańców nie mogą być poświęcane dla wątpliwej rozrywki niewielkiej grupy osób uzbrojonych w broń palną.


Trzy główne postulaty
W swoich oświadczeniach Fundacja żąda:
Natychmiastowego odwołania polowania w dniu 15 sierpnia w Koszalinie.
Wykreślenia grzywacza i innych ptaków z listy gatunków łownych.
Wprowadzenia stref bezpieczeństwa wolnych od polowań w pobliżu terenów rekreacyjnych i zabudowań.
Argumenty przeciwko polowaniom
Fundacja przedstawia szereg powodów, dla których planowane polowanie jest – w jej ocenie – nie do zaakceptowania:
Zagrożenie dla ludzi
W dniu polowania mieszkańcy okolicy są ostrzegani przed wychodzeniem na spacery, jazdą rowerem czy wyprowadzaniem psów z obawy przed przypadkowym postrzałem. To, jak wskazuje Fundacja, nie jest przesadą – w Polsce dochodziło już do tragicznych wypadków podczas polowań, w tym śmiertelnych postrzeleń ludzi.
Katastrofa dla przyrody
Dane organizacji „Niech Żyją!” pokazują drastyczne spadki populacji wielu gatunków ptaków, takich jak głowienka (80–90%), czernica (50–80%), łyska (80–90%) czy kuropatwa (90%). Choć grzywacz nie jest jeszcze gatunkiem skrajnie zagrożonym, presja łowiecka w połączeniu ze zmianami klimatu i utratą siedlisk może – zdaniem Fundacji – doprowadzić do podobnego kryzysu.
Zabijanie gatunków chronionych i rany postrzałowe
Nawet 30% ofiar polowań stanowią ptaki objęte ochroną, w tym czaple białe, bąki, rybitwy rzeczne czy rzadkie gatunki kaczek i gęsi. Często jest to efekt pomyłek myśliwych przy rozpoznawaniu gatunków. Do 20–30% postrzelonych ptaków nie ginie od razu, lecz umiera w męczarniach.
Zakłócenie ekosystemów
Polowania zaburzają równowagę lokalnej przyrody, niszcząc pary lęgowe i wpływając negatywnie na strukturę populacji ptaków.
Symbol przestarzałego podejścia
Zdaniem Fundacji, organizowanie polowań na ptaki w XXI wieku jest symbolem przestarzałego i bezmyślnego podejścia do świata przyrody. – „Żaden interes myśliwych nie usprawiedliwia narażania życia ludzi ani dalszego wyniszczania przyrody” – podsumowuje w swoim stanowisku wiceprezes zarządu Dariusz Grochal.