Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Rośnie poziom agresji wsród kobiet

2019-08-23 11:28:00 Newseria
– Uczestnikami zajęć zastępowania agresji wbrew pozorom nie są tylko mężczyźni, panie stanowią ok. 30–40 proc. uczestników – mówi trenerka Marta Hendzel. Ich mniejsza liczba może wynikać z tego, że kobiety częściej chowają swoją złość, nie wyrażają jej agresją, a raczej krzykiem. Jednak treningi zastępowania agresji są wskazane nie tylko przy zbytniej impulsywności i nadaktywności, lecz także dla osób nieśmiałych, uległych i wycofanych w kontaktach z innymi. Psychologowie tłumaczą, że w skrajnych sytuacjach trzeba się nauczyć wypracowania kompetencji, dzięki którym będzie można zastąpić powyższe zachowania innymi, prospołecznymi.
– W treningach zastępowania agresji z dorosłymi mam doświadczenia w dwóch światach. W więzieniach pracuję głównie z mężczyznami, więc jest to trochę specyficzne środowisko. Ci ludzie są kierowani na taki kurs dlatego, że zaświadczenie o jego odbyciu otwiera im drzwi do pracy czy przepustek. Natomiast moim drugim doświadczeniem są grupy komercyjne, do których ludzie zapisują się dobrowolnie, bo potrzebują jakiejś zmiany, z czymś sobie nie radzą i szukają rozwiązania. Motywacja w obu przypadkach jest zupełnie inna – mówi agencji informacyjnej Newseria Marta Hendzel, pedagożka, trenerka umiejętności miękkich z Pracowni z oknem na świat.

 

Trening zastępowania agresji jest nie tylko dla osób, które zachowują się agresywnie, lecz także dla tych, które wchodzą w rolę ofiary – nie potrafią być asertywne, są wycofane i zupełnie nie potrafią zadbać o swoje granice w relacjach z innymi. Może dlatego wśród uczestników jest coraz więcej kobiet.

W przypadku kobiet jest inna dynamika związana ze złością, bo one bardziej ją chowają, społecznie nie jest akceptowane, że kobiety się złoszczą i to okazują, więc one często w ogóle nie chcą nawet pomyśleć o sobie jako osobie agresywnej. Mężczyznom jest łatwiej wyrazić te emocje, walną pięścią w stół, trzasną drzwiami, natomiast u kobiet częściej jest krzyk – mówi Marta Hendzel.

 

Agresywne zachowania z reguły kojarzą się z mężczyznami. Ekspertka zaznacza, aby jednak nie ulegać stereotypom. Agresja wśród kobiet jest bardzo powszechna, przybiera natomiast inną formę.

Problem pojawia się wtedy, kiedy relacje zaczynają się sypać. Często to właśnie kobiety zaczynają szukać w internecie programów rozwijania takich umiejętności i radzenia sobie ze złością, i to one są takim przyczynkiem, żeby ci mężczyźni poszli na warsztaty – mówi Marta Hendzel.

 

Zaznacza, że aby poradzić sobie zarówno z zachowaniami agresywnymi, jak i tymi uległymi, przede wszystkim trzeba się nauczyć akceptowania złości. Jest to bowiem naturalna emocja, która jest konieczna do tego, abyśmy przetrwali. 

– Kiedy pojawia się złość, obserwuj, co się dzieje z twoim ciałem. Ciało dużo szybciej nas informuje, że coś się dzieje złego wokół nas, niż umysł. My często w tym świecie przeintelektualizowujemy sobie różne rzeczy, ale ciało zawsze jest bez pudła, zawsze mówi prawdę. Więc jeśli czujemy walenie serca, skurcz w brzuchu, zamglone oczy, to jest dla nas informacja, że coś złego się dzieje i jesteśmy źli po prostu – mówi Marta Hendzel.

W każdej sytuacji należy umieć dać sobie czas na reakcję. Niewskazane jest podejmowanie decyzji w stanie złości. Krótka przerwa na złapanie oddechu może mieć kluczowe znaczenie.

Mamy prawo powiedzieć do drugiej osoby: Słuchaj, bardzo się zdenerwowałam, potrzebuję 5 minut przerwy, wyjdę na chwilę na balkon, za chwilę wrócę, to porozmawiamy. To jest absolutnie zachowanie prospołeczne, bo my informujemy tę osobę, w jakim jesteśmy stanie, ale dajemy sobie czas. W ten sposób możemy o siebie zadbać, żeby nie zrobić głupoty, której potem będziemy żałować. To zresztą widać w więzieniach, ci ludzie często siedzą dlatego, że kiedyś się nie zatrzymali – mówi Marta Hendzel.

Trenerka radzi też, aby przeanalizować intencję naszego działania czy naszego komunikatu.

Warto się zastanowić, po co to w ogóle robię czy mówię, czy chcę komuś wbić szpilkę, czy chcę tę relację podtrzymać, zbliżyć się do tej osoby. To jest w ogóle rada dla wszystkich, nie tylko w kontekście treningu zastępowania agresji. Jeśli masz świadomość intencji i twój komunikat jest spójny z tą intencją, to ta druga osoba będzie się z tobą dobrze czuła, nawet jeśli powiesz jej coś, co ci przeszkadza, zwrócisz na coś uwagę, ale nadal to będzie spójne i naturalne – mówi Marta Hendzel.

Piąta zasada polega na nabraniu do siebie dystansu. Jak zaznacza Hendzel, w wielu sytuacjach warto działać bez zbędnego napięcia. Trzeba też porzucić takie nastawienie, że w każdym aspekcie musimy być idealni, najlepsi i niezastąpieni.

Trzeba zaakceptować to, że nasze zachowania będą przeróżne i czasami one nie będą wcale idealne, ale to jest zupełnie naturalne, bo my się cały czas uczymy, rozwijamy. Mamy też różne stany, codziennie się budzimy w innym humorze, co innego dzieje się u nas w domu, co innego w pracy, więc potrzeba przy tym dużo luzu dla siebie i akceptacji, że to jest naturalne – mówi Marta Hendzel.

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Wszczęto śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez koszalińską prokurator Ewelinę O.-K. i koszalińskich policjantów i nakłanianie podejrzanego do składania fałszywych zeznań mających obciążyć Krzysztofa Rutkowskiego!

27 Maj 2020 godz. 5:40 Ala za Biuro Rutkowski
Wszczęto śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez koszalińską prokurator Ewelinę O.-K. i koszalińskich policjantów i nakłanianie podejrzanego do składania fałszywych zeznań mających obciążyć Krzysztofa Rutkowskiego! Dodatkowo Prokuratura w Myśliborzu uznała za wiarygodne zeznania, które Krzysztof Rutkowski złożył podczas przesłuchania w dniu 12 maja 2020 r. Po wyjściu z budynku Prokuratury przekazał krótki komunikat, który zamieszczamy w formie video wraz z niniejszym tekstem. Dzień później, 13 maja 2020 r., Prokuratura Rejonowa w Myśliborzu wydała decyzję o wszczęciu śledztwa wobec koszalińskiej prokurator Eweliny O.-K. oraz koszalińskich policjantów. Z informacji, którą otrzymał Krzysztof Rutkowski, wynika, że chodzi o przekroczenie uprawnień oraz nakłanianie zatrzymanego Dawida K. do złożenia fałszywych zeznań obciążających Krzysztofa Rutkowskiego. W zamian za to zatrzymany miał otrzymać złagodzenie sankcji. - "...Areszt dostałem, ponieważ nie chciałem na ciebie zeznawać. Pani Prokurator była wściekła, wstała przy świadkach policjantach i mec. Andrysiaku i zażądała bym na ciebie zeznawał cytuje bo jesteś bandytą i jeżeli na ciebie nie zeznam to składa wniosek o areszt. Ja odmówiłem i dlatego jestem tutaj. Zapytaj mec. To był szantaż..." - napisał w liście do Krzysztofa Rutkowskiego podejrzany Dawid K. - "...Ja na ciebie nie miałbym co zeznać, chyba, że pomagasz ludziom i łapiesz bandziorów więcej niż Prokuratura i Policja. Domniemam, że coś jest nie tak tu z organami ścigania za dużo manipulacji, świadkami itd...." - dodaje w liście wysłanym z koszalińskiego aresztu. Do zdarzenia doszło w lutym br., podczas przesłuchania, w obecności gorzowskiego adwokata Patryka Andrysiaka. Po nagłośnieniu tego skandalu przez naszą redakcję i powiadomieniu Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro, została wszczęta przez Prokuraturę Krajową kontrola w koszalińskiej Prokuraturze Rejonowej, dotycząca tej sprawy. W jej wyniku sprawa została przekazana do Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, która wydelegowała Prokuraturę Rejonową w Myśliborzu do jej prowadzenia. Czekamy na wyniki zarówno tego śledztwa, jak i pozostałych dwóch kontroli, prowadzonych przez Prokuraturę Krajową dotyczących zaniechań, których dopuścili się koszalińscy prokuratorzy. Chodzi o zaniechanie ścigania porywacza dzieci Sebastiana J. oraz Andrzeja B., co do którego złożono zawiadomienie o podejrzeniu usiłowania zabójstwa.  ...
 

PKP: Przetarg na projekt nowego dworca jeszcze w tym kwartale

3 Czerwca 2020 godz. 7:39 Ala za Ino-Inwest
"Przetarg na projekt nowego dworca może ruszyć jeszcze w tym kwartale. Rozpoczęcie prac budowlanych planowane jest na przełomie 2021 i 2022 r." informuje spółka Info-Inwest. Nowy dworzec powstanie zgodnie z indywidualnie wykonanym projektem dla tej lokalizacji – mówi Michał Stilger, rzecznik prasowy PKP SA. Wcześniej niezbędne było wykreślenie modernistycznego budynku dworca z rejestru zabytków. Koszaliński dworzec kryje ciekawe wnętrza w duchu lat 60. – z malunkami oraz brązowym kamieniem szlachetnym na ścianach. – Obecny dworzec jako cały obiekt został wyłączony z gminnej ewidencji zabytków, ale znalazły się w niej usytuowane na ścianach (północnej i południowej)  holu budynku dwie dekoracje ścienne z przedstawieniem grupy ludzi wykonanych w technice sgraffito. Elementy posiadające walory historyczne, zgodnie z wymogami konserwatora, znajdą się również w nowym budynku dworca – zapewnia Stilger. Jak dodaje, do ewidencji zabytków włączone zostały także przejście podziemne, wejścia na perony oraz same perony (poniemieckie zadaszenia). Jaki będzie nowy dworzec? – Dotychczasowy budynek zostanie wyburzany, gdyż zgodnie z opiniami uczestników konsultacji i konserwatora zabytków powinien powstać obiekt z cechami dominanty architektonicznej widocznej w ciągu ul. Dworcowej, który jednocześnie będzie połączony z wybudowanym już tunelem dla pieszych. Nowy obiekt powinien być nowoczesny i dostosowany do aktualnych potrzeb pasażerów i najemców powierzchni komercyjnych – opisuje Michał Stilger. Jest szansa, że przetarg na projekt nowego dworca ruszy jeszcze w tym kwartale. – Przy założeniu, że poszczególne etapy inwestycji będą przebiegały zgodnie z planem, rozpoczęcie prac budowalnych planowane jest na przełomie 2021 i 2022 r. – zapewnił rzecznik. Źródło: http://www.infoinwest.pl...
 

Komunikacyjne zmiany w Biesiekierzu

29 Maj 2020 godz. 6:11 Ala za WZP
Do końca 2020 roku w Biesiekierzu poprawią się warunki komunikacyjne. Powstanie nowoczesne centrum przesiadkowe. Ponad połowę kosztów inwestycji pokryje unijne wsparcie, które Urząd Marszałkowski przekaże z Regionalnego Programu Operacyjnego. Władze samorządu województwa złożyły podpisy na umowie dofinansowania. Teraz dokument trafi do Urzędu Gminy.    Budowa centrum przesiadkowego w Biesiekierzu to ważna dla gminy i regionu transportowa inwestycja. Projekt przewiduje wymianę nawierzchni placu przeznaczonego pod węzeł komunikacyjny. Powstaną miejsca parkingowe typu Park&Ride oraz Bike&Ride, jak i perony dla podróżnych. Zmianie ulegnie również organizacja ruchu.    – Biesiekierz to istotny punkt na mapie zarówno dróg krajowych, jak i tras europejskich, stąd tak cenne są zaplanowane w tej miejscowości zmiany komunikacyjne – przyznaje wicemarszałek województwa Tomasz Sobieraj. – Ponadto nowoczesna infrastruktura to dodatkowa korzyść dla środowiska, bo zmniejszy się ilość emisji gazów cieplarnianych oraz zanieczyszczeń – dodaje.   Centrum przesiadkowe ma być gotowe do końca tego roku. Prace przy projekcie rozpoczęły się w kwietniu. Trwa aktualnie wyłanianie wykonawcy przedsięwzięcia. Jego koszt to prawie 1 mln zł, z czego unijna dotacja Urzędu Marszałkowskiego wyniesie 535 tys. zł.    Zadanie „Budowa centrum przesiadkowego w Biesiekierzu” wpisuje się w założenia 2 Osi Priorytetowej RPO WZ 2014-2020 „Gospodarka niskoemisyjna”, działanie 2.3 „Zrównoważona multimodalna mobilność miejska i działania adaptacyjne łagodzące zmiany klimatu w ramach Strategii ZIT dla Koszalińsko – Kołobrzesko - Białogardzkiego Obszaru Funkcjonalnego”....