Koszalin, Poland

Julia Szeremeta gwiazdą Fight Club Baltic Cup w Koszalinie. Wicemistrzyni olimpijska wystąpi w walce otwarcia

2026-03-06 08:11:00 Art, film: F
W Koszalinie szykuje się sportowy weekend, (7-8 marzec br.) po którym trudno będzie wrócić do „zwykłego” rytmu. Julia Szeremeta, wicemistrzyni olimpijska pojawi się na ringu w walce otwarcia turnieju Fight Club Baltic Cup, a samo wydarzenie ma ambicje, by stać się czymś więcej niż kolejną imprezą z kalendarza. To ma być pokaz skali, tempa i boksu na poziomie, który rzadko ogląda się w Polsce poza największymi arenami.

Turniej, który wyrasta ponad lokalność

W dniach 7–8 marca Koszalin organizuje międzynarodowy turniej bokserski Baltic Cup, który według zapowiedzi ma być największym międzynarodowym turniejem bokserskim w Polsce w tym roku. Liczby robią wrażenie: około 350 zawodników i nawet 200 walk w dwa dni. To nie jest turniej „na popołudnie”. To maraton: ring, gong, narożniki, punktacja, pot, okrzyki trenerów i ta specyficzna cisza, która zapada na sekundę przed pierwszym ciosem.

Zainteresowanie jest tak duże, że – jak mówią organizatorzy – nie ma już miejsca na kolejnych chętnych. To najlepszy dowód, że Baltic Cup zaczyna funkcjonować jak marka, a nie jednorazowy event. Walki mają toczyć się równolegle na trzech lub czterech ringach, co oznacza intensywny, turniejowy rytm od rana do wieczora: kibic nie pyta „czy coś się dzieje?”, tylko „co włączamy, który ring oglądamy?”.

 

Międzynarodowa obsada, która niesie poziom

W Koszalinie mają pojawić się zawodnicy m.in. z Anglii, Norwegii, Finlandii, Szwecji, Litwy, Niemiec, Holandii, Czech, Słowenii, Włoch, Ukrainy, Pakistanu i Grecji. To mieszanka stylów, szkół boksu i mentalności. I właśnie to jest w boksie turniejowym najciekawsze: zderzenie nie tylko pięści, ale też podejść do walki. Jedni budują presję, inni punktują dystansem, jeszcze inni „czytają” rywala jak książkę.

Wśród startujących mają być także członkowie seniorskich reprezentacji narodowych, co podnosi rangę rywalizacji. Bo turniej, w którym pojawiają się kadrowicze, nie jest już sprawdzianem „czy forma jest”, tylko próbą „czy forma wystarczy”.

 

Od 11-latków po seniorów – boks w pełnym przekroju

Baltic Cup ma szerokie kategorie wiekowe: od 11-letnich adeptów aż po seniorów. Dla młodszych to często pierwsze tak duże zawody, w których liczy się nie tylko technika, ale też nerwy. Dla trenerów – test systemu szkolenia. A dla widzów – rzadkość: zobaczyć, jak sport „rośnie” na oczach, od podstaw do poziomu, na którym różnicę robi detal.

Największe emocje tradycyjnie budzą jednak walki seniorskie, bo prawie połowę uczestników mają stanowić seniorzy walczący bez kasków. To inna dynamika, większe tempo i większa odpowiedzialność w obronie. W takich pojedynkach boks jest bardziej „dorosły”: mniej miejsca na błąd, więcej konsekwencji za brak koncentracji.

 

Koszalin gra u siebie 

Dla gospodarzy Baltic Cup to nie tylko organizacja, ale też występ. Zapowiadany jest udział około 30–40 zawodników z Koszalina, w tym medalistów i mistrzów Polski. Wśród nazwisk wymieniani są m.in. Krzysztof Radomski, Patryk Duda, Maks Sakchnenko, Krystian Waszkowiak, Filip Tomaszewski i inni czołowi zawodnicy.

To ważny element: wielkie turnieje potrafią lokalnych sportowców „wynieść” albo bezlitośnie zweryfikować. Dla koszalińskich pięściarzy to okazja, by pokazać się na tle Europy – bez wyjazdów, bez logistyki, przy własnej publiczności. A publiczność w sportach walki bywa dodatkowym zawodnikiem: dodaje energii, ale potrafi też podnieść ciśnienie.

 

Julia Szeremeta: walka otwarcia jak sygnał jakości

Pojawienie się Julii Szeremety w walce otwarcia działa jak mocny komunikat: to nie będzie zwykły turniej. Wicemistrzyni olimpijska na ringu w Koszalinie to moment, który przyciąga nie tylko kibiców boksu, ale też ludzi, którzy na co dzień sportów walki nie śledzą. Bo olimpijska metka ma swoją wagę – to gwarancja profesjonalizmu i emocji, które nie biorą się z marketingu, tylko z realnych umiejętności.

Jej występ w otwarciu to także symboliczny „start wysokich obrotów”: od pierwszej walki ma być wiadomo, że Baltic Cup nie jest wydarzeniem, które rozkręca się powoli.

 

Wstęp wolny 

Organizatorzy podkreślają, że wstęp jest bezpłatny, a walki mają toczyć się przez dwa dni od 11:00 do około 18:00–20:00 (w zależności od przebiegu turnieju). To ważne, bo w sporcie coraz częściej płaci się za dostęp do emocji. Tutaj emocje są „na wyciągnięcie ręki”. Można wejść, zobaczyć ringi, usłyszeć narożniki, poczuć napięcie i wyjść z wrażeniem, że to inny świat niż telewizyjny skrót.

Koszalin na mapie boksu 

Baltic Cup ma ambicję stać się sportową wizytówką miasta. Jeśli do Koszalina przyjeżdżają setki zawodników i trenerów z kilkunastu krajów, to znaczy, że turniej ma już reputację. A reputacja w sportach walki działa jak magnes: przyciąga kolejnych, lepszych, mocniejszych.

Dla miasta to promocja realna, nie folderowa. Bo w takich wydarzeniach Koszalin pokazuje, że potrafi nie tylko kibicować, ale też organizować sport na poziomie międzynarodowym i być gospodarzem dla tej części Europy, która boks traktuje serio.

Jeśli ktoś chce zobaczyć sport „na żywo” w najczystszej postaci – bez filtrów i bez dramaturgii dopisanej w studiu – ten weekend może być najlepszą okazją w roku.

 

Czytaj też

Baltic Cup 2026: Koszalin na dwa dni stolicą boksu. Największy międzynarodowy turniej w Polsce już 7–8 marca

Art, fot. FB/Tomasz Sobieraj/Radek Koleśnik/UM Koszalin - 25 Lutego 2026 godz. 9:20
Koszalin szykuje się na sportowe wydarzenie o skali, jakiej w polskim boksie dawno nie było. W dniach 7–8 marca w mieście odbędzie się międzynarodowy turniej bokserski Baltic Cup. Tegoroczna edycja ma być największym międzynarodowym turniejem bokserskim w Polsce. Organizatorzy spodziewają się około 350 zawodników, a w ciągu dwóch dni ma zostać rozegranych około 200 walk. Zainteresowanie imprezą jest tak duże, że – jak podkreślają organizatorzy – nie ma już możliwości przyjęcia większej liczby uczestników. To najlepiej pokazuje rangę wydarzenia i jego pozycję w kalendarzu sportów walki. Pojedynki będą odbywać się równolegle na trzech lub czterech ringach (w zależności od ostatecznej liczby walk), co oznacza intensywny, turniejowy rytm od rana do wieczora.   Europa i nie tylko: mocna, międzynarodowa obsada Baltic Cup w Koszalinie ma prawdziwie międzynarodowy charakter. Do miasta przyjadą zawodnicy z: Anglii, Norwegii, Finlandii, Szwecji, Litwy, Niemiec, Holandii, Czech, Słowenii, Włoch, Ukrainy, Pakistanu oraz Grecji. To nie tylko szeroka geografia, ale też gwarancja wysokiego poziomu – w turnieju mają startować również członkowie seniorskich reprezentacji narodowych. Od 11-latków po reprezentantów seniorów Zawody obejmują szerokie kategorie wiekowe: od 11-letnich adeptów boksu aż po seniorów. Szczególnie widowiskowo zapowiadają się walki w kategorii seniorskiej – prawie połowę uczestników stanowią seniorzy walczący bez kasków, co przekłada się na większą dynamikę i intensywność pojedynków. To właśnie te walki często przyciągają największą uwagę kibiców, bo ich poziom i tempo przypominają wydarzenia międzynarodowe najwyższej rangi. Mocny Koszalin: 30–40 zawodników i nazwiska z krajowej czołówki Istotnym elementem turnieju będzie także silna reprezentacja gospodarzy. W Baltic Cup ma wystąpić około 30–40 zawodników z Koszalina, w tym medaliści i mistrzowie Polski. Wśród lokalnych nazwisk wymieniani są m.in.: Krzysztof Radomski, Patryk Duda, Maks Sakchnenko, Krystian Waszkowiak, Filip Tomaszewski oraz inni czołowi zawodnicy. Dla nich to szansa na zaprezentowanie się przed własną publicznością, a dla kibiców – okazja, by zobaczyć koszalińskich pięściarzy w starciach z rywalami z całej Europy. Wstęp wolny, emocje gwarantowane Organizatorzy podkreślają, że wstęp na wydarzenie jest bezpłatny. Walki będą odbywać się przez dwa dni w godzinach od 11:00 do około 18:00–20:00, w zależności od przebiegu turnieju i liczby pojedynków. To oznacza weekend wypełniony sportem niemal od rana do wieczora – idealna propozycja zarówno dla fanów boksu, jak i dla tych, którzy chcą zobaczyć na żywo emocje, jakich nie da się oddać w skrótach wideo. Koszalin centrum boksu tej części Europy Baltic Cup ma ambicję wykraczać poza jednorazową imprezę. Organizatorzy chcą, by turniej stał się stałym punktem międzynarodowego kalendarza i sportową wizytówką miasta. Przez dwa dni Koszalin ma szansę być centrum boksu w tej części Europy – miejscem, które potrafi nie tylko szkolić zawodników, ale też organizować wydarzenia o dużej skali, wysokim poziomie i realnie międzynarodowej obsadzie. Dla miasta to również promocja – nie tylko sportowa, ale wizerunkowa. Bo jeśli do Koszalina przyjeżdżają setki zawodników i trenerów z kilkunastu krajów, to znaczy, że Baltic Cup jest turniejem, na który naprawdę warto zwrócić uwagę.