Koszalin, Poland
wydarzenia

Młode koszalińskie sokoły zostały zaobrączkowane. To samiczka i samczyk

Autor Ala, fot. FB/MEC Koszalin godzinę temu
Dwa młode sokoły wędrowne, które przyszły na świat w gnieździe na kominie Miejskiej Energetyki Cieplnej przy ul. Słowiańskiej w Koszalinie, zostały we wtorek zaobrączkowane. To tegoroczne potomstwo dobrze znanej koszalinianom pary sokołów, Nili i Ptysia.

W tym roku para doczekała się mieszanego potomstwa. W gnieździe są samiczka i samczyk. Różnicę między nimi widać już teraz po masie ciała. Młoda samiczka waży 950 gramów, natomiast samczyk 655 gramów. To zupełnie naturalne u sokołów wędrownych samice są większe i cięższe od samców.

Każdy z młodych ptaków otrzymał dwie obrączki: ornitologiczną oraz obserwacyjną. Dzięki nim będzie można identyfikować sokoły w przyszłości, śledzić ich losy, migracje oraz ewentualne miejsca gniazdowania. Obrączki są również ważnym elementem badań nad populacją tego gatunku.

Obrączkowaniem młodych sokołów zajmują się co roku członkowie Stowarzyszenia na Rzecz Dzikich Zwierząt Fundacji „Sokół” z Włocławka. Organizacja od lat prowadzi program reintrodukcji sokoła wędrownego w Polsce, którego celem jest odbudowa populacji tego wyjątkowego drapieżnika. Jeszcze niedawno był to gatunek zagrożony wyginięciem, dlatego każde udane gniazdowanie ma duże znaczenie przyrodnicze.

Młode sokoły obrączkuje się w odpowiednim momencie rozwoju. Ptaki muszą osiągnąć właściwe wymiary, aby założone obrączki nie przeszkadzały im w dalszym życiu. Podczas takiej wizyty specjaliści nie tylko zakładają obrączki, ale także ważą pisklęta, sprawdzają ich stan zdrowia i kontrolują, czy nie mają pasożytów.

Przy okazji pobierana jest również krew do badań, a także zabezpieczane są resztki skorupek jaj, z których wykluły się młode. Wszystkie te działania pomagają lepiej poznawać kondycję ptaków oraz monitorować rozwój populacji sokoła wędrownego w Polsce.

Koszalińskie sokoły od lat budzą duże zainteresowanie mieszkańców. Gniazdo na kominie ciepłowni MEC stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc związanych z miejską przyrodą. Obecność Nili i Ptysia oraz ich potomstwa pokazuje, że nawet przemysłowa infrastruktura może stać się bezpieczną przestrzenią dla dzikich ptaków.

W najbliższych dniach ogłoszony zostanie tradycyjny konkurs na imiona dla młodych sokołów. Wybrane w głosowaniu propozycje zostaną przyporządkowane do numerów na obrączkach i będą honorowane w całym ornitologicznym świecie.

Tym samym młoda samiczka i młody samczyk z Koszalina zyskają nie tylko swoje obrączki, ale także imiona, pod którymi będą rozpoznawane przez miłośników przyrody i badaczy ptaków.

Czytaj też

Sokoły nad Koszalinem. Historia, która leczy serca i przywraca nadzieję naturze

Art fot. FB/MEC - 1 Kwietnia 2025 godz. 11:09
Na tle przemysłowego krajobrazu, wśród szumów kominów i rytmu miejskiego życia, rozgrywa się cicha, lecz poruszająca opowieść o harmonii między człowiekiem a dziką przyrodą. Para sokołów wędrownych – Nila i Ptyś – od lat króluje nad Koszalinem, przynosząc mieszkańcom nie tylko dumę, ale i cenną lekcję: natura potrafi rozkwitnąć tam, gdzie najmniej się jej spodziewamy. Od 2015 roku gniazdują na szczycie komina Miejskiej Energetyki Cieplnej przy ul. Słowiańskiej. 80 metrów nad ziemią, w specjalnie przygotowanej budce lęgowej, wychowują kolejne pokolenia sokołów – symbolu siły, przetrwania i... miejskiej rewolucji ekologicznej.   Wspólnota z widokiem na gniazdo Nie są sami. Ich codzienne życie śledzi tysiące internautów – uczniów, seniorów, ornitologów i przypadkowych odkrywców. Przez kamery transmitujące na żywo każdy moment wysiadywania, karmienia i pierwszych piskliwych prób lotu, tworzy się niezwykła wspólnota. Obserwowanie tych ptaków stało się dla wielu rytuałem, a dla niektórych nawet formą terapii – przystankiem od zgiełku, oddechem nadziei.   W tym roku historia zatoczyła kolejny krąg. Nila i Ptyś doczekali się czterech jaj. Obserwatorzy przyjęli je  z ekscytacją, wzruszeniem...   Tam, gdzie komin staje się klifem To, co może wydawać się nietypowe – ptaki drapieżne gniazdujące na przemysłowym obiekcie – okazuje się strategicznym i świadomym działaniem. Dzięki współpracy MEC z włocławskim Stowarzyszeniem "Sokół", komin stał się bezpieczną ostoją – imitacją skalnego siedliska, chronioną przed drapieżnikami i miejskim chaosem. W przyrodzie nie ma przypadków – sokoły powracają tu rokrocznie, wykazując tzw. filopatryzm, czyli wierność miejscu urodzenia. Każdy powrót jest potwierdzeniem, że ta odważna inicjatywa działa.   Technologia na straży natury Od 2021 roku, dzięki nowoczesnemu systemowi monitoringu, możemy nie tylko oglądać sokoły, ale i zrozumieć ich świat. Trzy kamery – zewnętrzna i dwie wewnętrzne z nocnym trybem i dźwiękiem – umożliwiły naukowcom zidentyfikowanie fascynujących zachowań: rytmicznych zmian wysiadywania jaj, złożonych systemów komunikacji czy wzorców obronnych wobec zagrożeń.   Dzięki technologii dowiedzieliśmy się też, jak bardzo ptaki adaptują się do miejskich realiów. Ich sukces lęgowy nie jest dziełem przypadku – to efekt doskonałego przystosowania, zmiany nawyków łowieckich (np. przejście na gołębie miejskie), a nawet skrócenia czasu przebywania poza gniazdem przez samca o niemal jedną czwartą.   Zmieniamy świat, nadając im imię Ale najpiękniejsze w tej historii jest to, że sokoły połączyły ludzi. Co roku mieszkańcy biorą udział w internetowym konkursie na imiona dla piskląt. To coś więcej niż zabawa – to budowanie emocjonalnej więzi, tożsamości, troski. W 2024 roku napłynęło 104 propozycji, a zagłosowało niemal 16 tysięcy osób. Te ptaki mają twarze, mają imiona. Mają swoich fanów.   Dzięki temu projektowi powstała nowa, lokalna tradycja – imieniny sokołów. Święto, które łączy pokolenia i przypomina, że każdy może być częścią działań na rzecz ochrony przyrody.   Sokoły jako ambasadorzy Koszalina Efekt? MEC odnotowuje 300% wzrost ruchu internetowego w sezonie lęgowym. 40% odwiedzających to osoby spoza Polski. Koszalin, dzięki parze sokołów, wpisał się na mapę ornitologicznych punktów Europy. Pojawiają się nowe współprace, wymiana danych, wspólne badania. To nie tylko sukces przyrodniczy. To inwestycja w wizerunek miasta, w jego duszę.   Gdy klimat się zmienia, my też musimy Zmiany klimatyczne nie omijają nawet najbardziej odpornych gatunków. Sokoły wędrowne w Koszalinie zaczęły składać jaja średnio dwa tygodnie wcześniej niż 30 lat temu – to bezpośredni efekt ocieplania się klimatu. Mimo to, radzą sobie – choć ich przetrwanie wymaga od nas większego wysiłku.     Co dalej? Nadzieja leci dalej niż wzrok sięga Koszalin pokazał, że przemysł i natura nie muszą się wykluczać. Projekt sokołów stał się inspiracją dla 17 miast w Polsce. Teraz czas na kolejny krok: rozwój badań nad wpływem zanieczyszczeń, optymalizacja budek, wykorzystanie AI w analizie zachowań. I – co najważniejsze – jeszcze większe zaangażowanie mieszkańców.   Bo to właśnie dzięki nim – dzieciom głosującym na imię dla ptaka, seniorom oglądającym transmisję z gniazda, pracownikom MEC opiekującym się infrastrukturą – sokoły mają tu dom.   Koszalińskie niebo to dziś coś więcej niż przestrzeń między dachami. To miejsce, gdzie spełnia się wizja przyszłości, w której człowiek żyje nie obok, ale z przyrodą. A sokoły – szybkie, dumne, wierne – są jej zwiastunem.  

Koszalińskie sokoły zaobrączkowane

Ala za FB/MEC - 16 Maj 2024 godz. 7:28
Młode sokoły zaobrączkowane. W gnieździe mamy trzech samców i jedną samicę. Cztery młode sokoły, które wykluły się w gnieździe na kominie ciepłowni MEC przy ul. Słowiańskiej, zostały we wtorek zaobrączkowane. To jedna samica i trzy samce. Wszystkie wyglądają na zdrowe.  Sokole maluchy zostały zaobrączkowane przez członków Stowarzyszenie Na Rzecz Dzikich Zwierząt Sokół, które opiekuje się naszymi sokołami. Młode ptaki zostały poddane również oględzinom, aby upewnić się, że są zdrowie i w dobrej kondycji. Otrzymały one następujące oznaczenia: - Samica - 5HS, - Samiec nr 1 - 3HS, - Samiec nr 2 - 4HS, - Samiec nr 3 - 6HS. Każdy z ptaków otrzymał dwie obrączki: ornitologiczną i obserwacyjną. Po krótkiej operacji zaobrączkowania, obfotografowania i opisania, maluchy wróciły do gniazda. Teraz, gdy znamy płeć ptaków, wiemy, ile imion damskich i męskich zwycięży w naszym konkursie. Przypominamy, że głosowanie kończy się już 15 maja o godz. 23:59. Głosujemy poprzez formularz: https://meckoszalin.pl/zapraszamy-do-udzialu-w-konkursie.../ Przypominamy, że losy przedstawicieli tego dzikiego i ściśle chronionego gatunku od trzech lat możemy obserwować na podglądzie na żywo na naszej stronie internetowej: https://meckoszalin.pl/sokoly-on-line/    

Koszalińskie sokoły

Ala za UM Koszalin - 10 Stycznia 2022 godz. 11:56
Koszalińskie sokoły dosyć regularnie pojawiają się w budce lęgowej, zawieszonej na kominie ciepłowni Miejskiej Energetyki Cieplnej przy ul. Słowiańskiej w Koszalinie. Tym razem pojawiła się Nila w towarzystwie młodego samca z ostatniego lęgu. Podgląd na żywo gniazda sokołów na kominie ciepłowni MEC: MEC Koszalin. Podgląd sokołów online