Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Piłka ręczna w Koszalinie:

6 Stycznia 2020 godz. 5:03
Art za FB/Mlyny Stoiska Koszalin
 

Młyny Stoisław Koszalin: Porażka po karnych

Po blisko dwumiesięcznej przerwie w rozgrywkach PGNiG Superligi piłki ręcznej polskie szczypiornistki wróciły do gry. W meczu 11. kolejki zawodniczki zespołu Metraco Zagłębie Lubin pokonały drużynę Młyny Stoisław Koszalin w rzutach karnych 4:2. Mecz w regulaminowym czasie gry zakończył się remisem 32:32(12:15). – Oczywiście przyjeżdżając do Koszalina chciałyśmy zdobyć trzy punkty, ale nie wyszło. Moim zdaniem początek meczu wyglądał podobnie jak koniec. Szkoda, że nie udało nam się utrzymać przewagi, gdy „odskoczyłyśmy” na różnicę sześciu bramek. W ostatnich dziesięciu minutach przeciwniczki trafiały w kolejnych akcjach, a my nie potrafiłyśmy tego upilnować. To był dla nas gwóźdź do trumny. Cieszymy się jednak z wygranej w rzutach karnych, bo te dwa punkty i tak są dla nas cenne. Lepsze to niż nic – stwierdziła Daria Zawistowska, reprezentująca barwy drużyny Metraco Zagłębie Lubin. W koszalińskiej hali widowiskowo-sportowej od pierwszych sekund trwała zacięta rywalizacja. Pierwsze akcje zakończyły się pozytywnie dla obu zespołów. Później obie drużyny miewały problemy zarówno z przebiciem się przez obronę rywalek, jak i ze znalezieniem recepty na trafienie. Do 11. minuty grały jednak „bramka za bramkę”. Było wtedy 6:5 na korzyść miejscowych. Za chwilę Iuliia Andriichuk zanotowała na koncie koszalinianek 7. trafienie, dzięki czemu miejscowe prowadziły już nieco wyraźniej. Kibice mieli ochotę na więcej, ale wicemistrzynie Polski szybko studziły ich zapał i znów przez dłuższą chwilę zespoły dzieliła różnica jednej bramki. W 17. minucie karą dwóch minut została ukarana Zuzanna Ważna, reprezentująca barwy ekipy Metraco Zagłębie Lubin. Koszalinianki miały okazję zwiększyć w tym czasie prowadzenie, jednak po wykorzystanym karnym Pauli Mazurek, przez kolejnych blisko 7 minut nie udało im się zdobyć bramki. Złą passę przerwała w końcu Julia Andriichuk, ale rywalki zdążyły do tego czasu zbudować przewagę. Miejscowym do ostatnich chwil pierwszej połowy nie udało się odrobić strat. Zespoły schodziły do szatni przy wyniku 12:15.  Po przerwie przyjezdne postanowiły nie odpuszczać, ale koszalinianki także nie miały zamiaru się poddawać. W 36. minucie koszalinianki zniwelowały różnicę bramek z trzech do dwóch, jednak trzy kary dwóch minut w krótkim odstępie czasu (33.min. Iuliia Andriichuk, 36. min. Paulina Tracz i 37. min. Adrianna Nowicka) skutecznie utrudniały im walkę o kolejne trafienia. Rywalki nie omieszkały wykorzystać osłabienia w zespole miejscowych i w 39. minucie prowadziły już wyraźnie 19:15. Przyjezdne błyskawicznie budowały przewagę. Gdy urosła do sześciu bramek, Anita Unijat, trenerka koszalińskiego zespołu zaprosiła swoje zawodniczki na krótką rozmowę. Reprymenda pomogła, bo przewaga zawodniczek z Lubina szybko stopniała z sześciu do trzech bramek (48. min, 23:26), a następnie do dwóch, po kolejnej skutecznej akcji Lesii Smolinh (51. min, 26:28). Gdy na 7 minut przed końcem spotkania trzecią karą dwóch minut (a tym samym czerwoną kartką) została ukarana Zuzanna Ważna, koszalinianki wykorzystały osłabienie w drużynie gości. Chwilę później był remis 29:29. Emocji nie brakowało do ostatnich sekund spotkania. Na minutę przed jego zakończeniem prowadziły przyjezdne i wielu mogło myśleć, że wynik jest już przesądzony, jednak w ostatniej sekundzie bramkę dla zespołu gospodyń zdobyła Hanna Rycharska. O wyniku meczu musiały więc rozstrzygnąć rzuty karne. W koszalińskiej drużynie trafiały: Paula Mazurek i Hanna Rycharska. Nie udało się natomiast Iulii Andriichuk oraz Gabrieli Urbaniak. W ekipie gości skuteczne okazały się Kinga Grzyb, Adrianna Górna, Klaudia Pielesz oraz Malwina Hartman.  – Fajnie, że to spotkanie w regulaminowym czasie gry zakończyło się remisem. Niestety nie wyszły nam rzuty karne i zostałyśmy z jednym punktem. Najważniejsze jest jednak to, że potrafiłyśmy wyjść z opresji, gdy rywalki wyraźnie prowadziły. Patrząc na cały mecz uważam, że mogłyśmy go wygrać. Poza tym widać, że zespół robi postępy i bardzo mnie to cieszy – mówiła po spotkaniu Adrianna Nowicka, kapitan drużyny Młyny Stoisław Koszalin. Skład i bramki Młyny Stoisław Koszalin: Natalia Filończuk, Izabela Prudzienica, Aleksandra Sach – Dominika Han, Paula Mazurek 3, Gabriela Urbaniak 2, Anna Mączka 4, Paulina Tracz, Natalia Volovnyk 6, Hanna Rycharska 4, Adrianna Nowicka, Lesia Smolinh 6, Marta Tomczyk, Iuliia Andriichuk 7. Skład i bramki Metraco Zagłębie Lubin: Monika Wąż, Monika Maliczkiewicz – Kinga Grzyb 4, Małgorzata Mączka 2, Malwina Hartman 1, Małgorzata Trawczyńska, Małgorzata Buklarewicz, Agata Wasiak 3, Adrianna Górna 4, Zuzanna Ważna 4, Daria Zawistowska 4, Patricia, Machado Matieli 3, Viktoria Belmas 5, Klaudia Pielesz 2. Po tym spotkaniu koszalinianki plasują się na 6. miejscu w tabeli z dorobkiem jedenastu punktów. Wicemistrzynie Polski znajdują się natomiast na drugiej pozycji i zgromadziły dotychczas 23 punkty.  W następnym meczu ligowym zawodniczki zespołu Młyny Stoisław Koszalin zmierzą się na wyjeździe z drużyną MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski, natomiast ekipa Metraco Zagłębie Lubin podejmie Ruch Chorzów. (as)
29 Grudnia 2019 godz. 12:42
Art, fot. MKS Lublin
 

BOGDANKA CUP: Dwa zwycięstwa koszalinianek

Piłkarki ręczne Młyny Stoisław Koszalin odniosły podczas rozgrywanego w Lublinie turnieju BOGDANKA CUP dwa zwycięstwa. W pierwszym spotkaniu pokonały gospodynie imprezy, zespół MKS Perły Lublin 24:23, a w niedzielę wygrały z EKS Startem Elbląg 31:22(21:10). W pierwszych meczach nie obyło się bez niespodzianek. MKS Perła Lublin doznał pierwszej porażki w tym sezonie z rywalem krajowym przegrywając z Młynami Stoisław Koszalin 23:24 (11:11). W drugim spotkaniu EKS Start Elbląg pokonał KPR Ruch Chorzów 42:34 (21:19).   Lubelscy kibice spragnieni piłki ręcznej licznie stawili się w lubelskiej hali MOSiR, która dawno nie gościła meczów szczypiorniaka. Mistrzynie Polski do meczu z brązowymi medalistkami ubiegłorocznych rozgrywek przystąpiły w okrojonym składzie. Z powodu urazów i rehabilitacji nie zagrały Valentina Blażević, Marta Gęga, Ola Rosiak, Małgosia Stasiak, Aneta Łabuda oraz Sylwia Matuszczyk. Z kolei do gry powróciły Karolina Kochaniak oraz Mia Moldrup, a także debiutująca w biało – zielonych barwach Dominika Więckowska. Mecz od samego początku był bardzo zacięty, a na tablicy wyników bardzo często widniał rezultat remisowy. Trener Robert Lis dał szansę gry wszystkim zawodniczkom w podobnym wymiarze czasowym, końcowy wynik odsuwając na dalszy plan. W nerwowej i zaciętej końcówce więcej zimnej krwi zachowały koszalinianki, które ostatecznie wygrały różnicą jednej bramki.   MKS Perła Lublin – Młyny Stoisław Koszalin 23:24 (11:11)   MKS: Bešen – Więckowska 2, Olek 1, Gadzina 1, Achruk 3, Kochaniak 8, Moldrup, Nocuń 2, Królikowska 4, Szarwaga 1, Nosek 1.   Koszalin: Prudzienica, Sach – Mazurek 1, Han 2, Tracz 2, Smolinh 3, Tomczyk 2, Andriichuk 4, Nowicka 1, Rycharska 4, Volovnyk 1, Urbaniak 2, Mączka 1   Sędziowali: Bartłomiej Kowalczyk i Jakub Saluk Kary: MKS – 4 minuty, Koszalin – 10 minut   EKS Start Elbląg - KPR Ruch Chorzów 42:34 (21:19)   Start: Pająk, Orowicz- Shupyk 8, Pękala 6, , Dronzikowska 1, Stapurewicz 4, Cygan 5, Waga 5, Trbović 2, Jaschuk 8.   KPR Ruch Chorzów: K. Gryczewska, Chojnacka, Bednarek - Jasinowska 5, Drażyk 10, Polańska 3 , Cygan, Kiel, Lipok , Masłowska 6, Grabińska 2, Nimsz, Doktorczyk,  Jaroszewska, Piotrkowska 1, M. Gryczewska 1, Polańska 3, Rodak 2, Sójka 3, Stokowiec 1.   Kary: Elbląg – 6 minut, Chorzów - 6 minut
24 Listopada 2019 godz. 7:26
Art, fot. Dominik Wasielewski
 

I liga: KSPR Gwardia Koszalin - Warmia Energa Olsztyn 26:24(10:12)

Pierwszoligowi piłkarze ręczni KSPR Gwardii Koszalin pokonując zespół Warmii Energa Olsztyn 26:24 przerwali swoją serię pięciu przegranych meczów. Pojedynek był wyrównany i emocjonujący. Najskuteczniejszymi zawodnikami meczu byli Mateusz Kopyciński oraz Michał Orzechowski, którzy dla swoich drużyn rzucili po 6 bramek. Koszalinianie od początku przejęli inicjatywę. Chęć przełamania serii porażek i doping kibiców pomagała w mobilizacji. Gwardziści nadawali ton boiskowym wydarzeniom aż do 22 min, kiedy to goście zdołali doprowadzić do remisu 8:8. Od tego momentu olsztynianie lepiej rozgrywając końcówkę pierwszej części zeszli na przerwę prowadząc 12:10.  Po zmianie stron gwardziści błysnęli skutecznością. Zdobywając pięć goli z rzędu wyszli na prowadzenie 15:12. Wydawało się, że nikt nie zatrzyma rozpędzonych podopiecznych trenera Piotra Stasiuka. I rzeczywiście, dzięki ogromnej determinacji gwardziści prowadzili aż do 52. min - po 22. Ostatnie osiem minut to zacięta walka. Zwycięsko z niej wyszli koszalinianie, którzy wygrali 26:24 i tym samym udowodnili, że w tych rozgrywkach mogą wygrywać z kadym rywalem. Olsztynianie to przecież jeden z ligowych potentatów.    KSPR Gwardia Koszalin - Warmia Energa Olsztyn 26:24(10:12) Teterycz, Skrzypczyk, Rycharski - Skiba, Szcześniak 1, Jońca 1, Orzechowski 6, Kiciński 4, Jakutowicz, Stawecki, Radosz 5, Kruchkou 4 Karnacewicz, Tołłoczko 3, Dzierżawski 2 Makowski, Pikura, Kłodziński - Mięsopust, Dzido, Starzec, Fabianowicz 4, Kopyciński 6, Sikorski 1, Kosmala 2, Wadowski 1, Golks 3, Zemełka, Rupp 3, Deptuła, Malewski 4
10 Listopada 2019 godz. 6:25
Art za FB/Młyny Stoisław, fot. Dominik Wasilewski
 

Superliga PGNiG: Karne wyłoniły zwycięzcę

W meczu 9. kolejki PGNiG Superligi piłki ręcznej kobiet szczypiornistki zespołu Młyny Stoisław Koszalin uległy na swoim boisku drużynie Eurobud JKS Jarosław. W rzutach karnych przegrały 2:4. – Od początku był to bardzo ciężki mecz. Obu drużynom zależało żeby wygrać. Drużyna z Koszalina postawiła trudne warunki w obronie. Było dużo niewykorzystanych okazji z jednej i z drugiej strony. Zabrakło skuteczności w obydwu drużynach. – mówiła Marta Backiel. Mecz w regulaminowym czasie gry zakończył się remisem 29:29. Od pierwszych minut spotkania trudno było typować jego faworyta. Zespoły długo grały „bramka za bramkę” przy czym obie ekipy popełniały proste błędy. W koszalińskiej drużynie dobrze spisywała się Paula Mazurek. Julia Pietras oraz Magda Balsam, reprezentujące barwy Eurobudu potrafiły z kolei wyprowadzić kilka skutecznych kontr, dzięki czemu zapisywały na koncie swojej drużyny kolejne bramki. W 20. minucie przy remisie 11:11 sędzia odesłał na dwie minuty na ławkę Kingę Struzik, podczas gdy karę odbywała także Moniky Novais Bancilon. Koszalinianki mogły w tym czasie zapewnić sobie bezpieczeństwo budując przewagę. Niestety nie wykorzystały szansy, a chwilę później znowu był remis, tym razem 12:12. Zespoły do końca pierwszej połowy toczyły wyrównaną walkę. Do przerwy było 17:15 na korzyść miejscowych.  Po zmianie stron boiska drużyny kontynuowały zaciętą walkę. Największe prowadzenie koszalinianek wynosiło zaledwie 3 bramki (35. min, 20:17). Jednocześnie w ekipie „biało- zielonych” zaczęły się problemy ze skutecznością. Kolejne trafienie, tym razem z rzutu karnego zapisały na koncie dopiero po sześciu minutach. W tym czasie przeciwniczki odrobiły straty i znów był remis 21:21. W 48. minucie trzecią karą dwóch minut w zespole Eurobudu ukarana została Moniky Novais Bancilon. Utrata skutecznej w tym meczu rozgrywającej nie zaważyła jednak na dalszej grze drużyny z Jarosławia. Koszalinianki zniwelowały niewielką różnicę bramek i doprowadziły do remisu 29:29, dlatego o tym, kto zejdzie z parkietu z tarczą, a kto na tarczy musiały zadecydować rzuty karne. W koszalińskim zespole trafiały: Lesia Smolinh oraz Hanna Rycharska. Nie powiodło się natomiast Annie Mączce oraz Gabrieli Haric. Skuteczne w drużynie rywalek były: Magda Balsam, Katarzyna Kozimur, Julia Pietras oraz Olesia Donets.  – Analizowałyśmy ten mecz, wiedziałyśmy że Jarosław ma mocne obrotowe. Niestety zbyt szybko przerywałyśmy nasze zagrywki. Pochwalić należy Olę Sach za kapitalną grę podczas tego spotkania. – mówiła po meczu Dominika Han. Skład i bramki Młyny Stoisław Koszalin: Natalia Filończuk, Aleksandra Sach, Izabela Prudzienica – Dominika Han 5, Gabriela Urbaniak, Paula Mazurek 6, Anna Mączka 4, Paulina Tracz, Gabriela Haric 1, Natalia Volovnyk 3, Hanna Rycharska 2, Lesia Smolinh 3, Martyna Borysławska, Marta Tomczyk, Iuliia Andriichuk 3.  Skład i bramki Eurobud JKS Jarosław: Marta Backiel, Karolina Szczurek – Moniky Novais Bancilon 6, Magda Balsam 6,Olesia Donets 2, Natalya Turkalo 4, Julia Pietras 4, Kinga Strózik, Katarzyna Kozimur 6.  W następnych meczach ligowych zespół Młyny Stoisław Koszalin zmierzy się na wyjeździe z drużyną KPR Gminy Kobierzyce, natomiast beniaminek z Jarosławia podejmie ekipę KPR Ruch Chorzów.  Wyniki pozostałych meczów 9. kolejki: EKS Start Elbląg – MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski 33:30, MKS Perła Lublin – KPR Ruch Chorzów 37:21, Metraco Zagłębie Lubin – KPR Gminy Kobierzyce 21:18.
1 Listopada 2019 godz. 6:20
Art za FB/Piłka Ręczna Koszalin, fot. Dominik Wasilewski
 

Superliga PGNiG: Młyny Stoisław Koszalin - MKS Perła Lublin 19:31(9:12)

W meczu 8. kolejki Superligi PGNiG Kobiet aktualne mistrzynie Polski, MKS Perła Lublin pokonały na wyjeździe drużynę Młyny Stoisław Koszalin 31:19. – Nastawiałyśmy się na zaciętą rywalizację z zespołem z Koszalina, bo wiemy, że to wymagający rywal. Walczyłyśmy od początku do samego końca, dzięki czemu udało nam się wyrobić solidną przewagę i utrzymałyśmy ją do końca. Starałyśmy się zagrać płynnie ten mecz, jednak muszę przyznać, że momentami traciłyśmy koncentrację. To nas martwi – stwierdziła po spotkaniu Marta Gęga, reprezentująca barwy MKS Perła Lublin. Jeżeli aktualne mistrzynie kraju liczyły na łatwe warunki gry w Koszalinie to w pierwszej połowie się przeliczyły. Koszalinianki dobrze prezentowały się od pierwszych minut spotkania, chociaż chwilami trudno było im się przebić przez obronę rywalek. Lublinianki cały czas pilnowały doświadczonej obrotowej koszalińskiej drużyny i wielokrotnej reprezentantki Polski, Hanny Rycharskiej. Ze zmiennym szczęściem sytuację ratować próbowały skrzydłowe zespołu gospodyń. Na tablicy kilkukrotnie widniał remis. Ostatni, 6:6 w 20. minucie spotkania. Zespoły kontynuowały zaciętą, sportową rywalizację, jednak w 25. minucie szansy na bramkę z rzutu karnego nie wykorzystała Paula Mazurek. Przeciwniczki miały trochę więcej szczęścia. Do końca pierwszej połowy udało im się zbudować niewielkie prowadzenie 12:9.  Po przerwie zawodniczki Perły prezentowały poziom gry godny mistrzyń Polski. Zanotowały spektakularną serię bramek, gwarantując sobie tym samym nieco większą przewagę niż przed zmianą stron boiska (35. min., 16:10). Koszalinianki nie wykazały się skutecznością nawet, gdy sędzia odesłał na ławkę doświadczoną Joannę Szarawagę, by tam odbyła karę dwóch minut. Kiedy lublinianki grały już w pełnym składzie, gospodynie spotkania zaczęły stopniowo niwelować różnicę bramek (42. min., 16:17). W dodatku bramkarka koszalińskiej ekipy, Natalia Filończuk obroniła rzut karny w wykonaniu wielokrotnej reprezentantki Polski, Kingi Achruk. W tym momencie zakończyła się jednak dobra passa koszalinianek. Mecz pozostawał pod kontrolą zespołu gości, a miejscowe popełniły kilka błędów i zrobiło się nerwowo. Szczypiornistki z Lublina znowu miały na koncie silne prowadzenie (50. min 16:24). Dopiero wtedy pierwszą od ośmiu minut bramkę dla zespołu gospodyń zdobyła Natalia Volovnyk. Niewiele to pomogło, bo ekipa z Lublina kontynuowała do ostatnich minut „egzekucję” na swoich rywalkach – Można powiedzieć, że przez całą pierwszą połowę i sporą część drugiej na parkiecie toczyła się wyrównana walka. Szczerze mówiąc, nie wiem kiedy ta różnica w wyniku stała się tak duża. Trochę mnie to dziwi, bo na początku nic nie zapowiadało tak bolesnej porażki. Czasami jednak takie mecze się zdarzają i jest mi przykro, ale nie możemy się poddawać. Trzeba też pamiętać, że grałyśmy z mistrzyniami Polski – podkreśliła Adrianna Nowicka, kapitan koszalińskiego zespołu.       Młyny Stoisław Koszalin - MKS Perła Lublin 19:31(9:12)   Młyny Stoisław Koszalin: Izabela Prudzienica, Aleksandra Sach, Natalia Filończuk – Dominika Han 2, Gabriela Urbaniak 1, Paula Mazurek 3, Anna Mączka 3, Paulina Tracz 2, Gabriela Haric 1, Natalia Volovnyk 3, Hanna Rycharska, Adrianna Nowicka 1, Lesia Smolinh, Martyna Borysławska, Marta Tomczyk 1, Iuliia Andriichuk 2.  MKS Perła Lublin: Weronika Gawlik, Gabrijela Besen – Aleksandra Olek 1, Aneta Łabuda 3, Joanna Szarawaga 4, Mia Møldrup 3, Marta Gęga 9, Sylwia Matuszczyk 1, Patrycja Królikowska, Dagmara Nocuń 2, Natalia Nosek 1, Joanna Gadzina 1, Valentina Blazević 4, Kinga Achruk 2.  W następnych meczach ligowych lublinianki zmierzą się na swoim parkiecie z zespołem KPR Ruch Chorzów. Natomiast koszalinianki podejmą beniaminka ekstraklasowych zmagań, drużynę Eurobud JKS Jarosław.  Pozostałe pary 8. kolejki: Eurobud JKS Jarosław – Metraco Zagłębie Lubin (sobota, 2 listopada, godz. 18), MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski – KPR Gminy Kobierzyce (niedziela, 3 listopada, godz. 17), EKS Start Elbląg – KPR Ruch Chorzów (niedziela, 3 listopada, godz. 17).   Tabela: