Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Piłka ręczna w Koszalinie:

29 Lipca 2021 godz. 5:36
Art za Piłka Ręczna Koszalin
 

Znamy terminarz sezonu 2021/2022 PGNiG Superligi Kobiet

Superliga sp. z.o.o. ogłosiła terminarz meczów PGNiG Superligi Kobiet na nadchodzący sezon. W lidze zostanie rozegranych 28 serii. Pierwsza z nich już 8 września. Kształt rozgrywek pozostanie taki sam jak w ubiegłym sezonie. Czas na 3. sezon rozgrywany w ramach ligi zawodowej PGNiG Superligi Kobiet. Rywalizować w niej będzie 8 zespołów, które otrzymały licencję. Beniaminkiem w lidze będzie zespół Suzuki Korona Handball Kielce, który zastąpi spadkowicza KPR Ruch Chorzów. W trakcie całego sezonu zespoły rozegrają 28 serii podzielonych na cztery rundy. Po nich poznamy ostateczny układ tabeli, w tym mistrza Polski i zespół, który spadnie do 1 ligi. 26 z 28 serii rozegranych zostanie w weekendy. Dwie z nich zaplanowano na środy ¬ będzie to seria 1. i 5. Mecz otwarcia sezonu odbędzie się 8 września 2021. Ostatnia seria zostanie rozegrana w dniach 21-22 maja 2022 roku. Najważniejsze terminy PGNiG Superligi Kobiet: 8 września rozpoczęcie rozgrywek 30 października początek II rundy 29 stycznia początek III rundy 22 maja ostatnia seria rozgrywek Najlepsze mecze w TVP Sport Topowe starcia w PGNiG Superlidze Kobiet będą transmitowane na kanale TVP Sport, w aplikacji mobilnej TVP Sport i stronie www.tvpsport.pl. Skróty meczów, relacje live oraz wyniki śledzić można w aplikacji mobilnej PGNiG Superligi Kobiet, która jest dostępna w Google Play oraz App Store oraz na www.superligakobiet.pl. Kibice znajdą tam również szereg informacji o składach i ciekawostki na temat swoich ulubionych drużyn. Szczegółowe terminy poszczególnych meczów będziemy poznawać z kilkutygodniowym wyprzedzeniem.    
12 Lipca 2021 godz. 19:45
Art za PRK koszalin
 

Młyny Stoisław Koszalin ruszają w nowy sezon

Przed drużyną Młyny Stoisław Koszalin sezon 2021/2022 PGNiG Superligi Piłki Ręcznej Kobiet. Dzisiaj zawodniczki spotkały się w Koszalinie i rozpoczęły okres przygotowawczy do kolejnych rozgrywek. Piłkarki przejdą testy siłowe i sprawnościowe, wracają do regularnych treningów - dwa razy dziennie. Zaplanowane są zróżnicowane zajęcia w plenerze, na stadionie lekkoatletycznym, siłowni, basenie oraz treningi w hali. Będą miały miejsce zajęcia teoretyczne oraz analizy meczowe. Przed zespołem również badania lekarskie i spotkania z psychologiem sportowym. W ostatnich dniach niemal do końca wyklarował się skład zespołu Młyny Stoisław Koszalin, który wygląda następująco: bramkarki - Natalia Filończuk, Aleksandra Krebs, Katarzyna Zimny; zawodniczki rozgrywające - Adrianna Nowicka, Paula Mazurek, Martyna Borysławska, Anna Mączka, Gabriela Haric, Martyna Żukowska, Adriana Kurdzielewicz; skrzydłowe - Gabriela Urbaniak, Emilia Kowalik, Aleksandra Zaleśny, Żaneta Lipok; obrotowe - Hanna Rycharska, Daria Somionko. - Planujemy zakontraktować jeszcze jedną zawodniczkę na pozycję prawego rozegrania. Wciąż prowadzimy rozmowy, z pewnością poinformujemy jaki jest ich finał – powiedział Roman Granosik, prezes Piłka Ręczna Koszalin SA. Sztab szkoleniowy stanowi dwóch trenerów – Waldemar Szafulski i Waldemar Szymański. Funkcję fizjoterapeuty nadal pełnić będzie Kamil Duda, a asystował mu będzie Tomasz Dorawa. Psychologiem drużyny pozostaje Aleksandra Zienowicz. Drużyną opiekuje się również Poradnia Dietetyczna Marty Pawelec. Za analizę materiałów wideo odpowiadał będzie Dominik Bonisławski. W ramach przygotowań do sezonu planowane są sparingi i turnieje z drużynami PGNiG Superligi i innymi - zarówno na własnej hali, jak i na wyjeździe. Na dzisiaj potwierdzono udział w turnieju w Kielcach (20-21.08.2021) i sparingi z pierwszoligową drużyną z Danii (Roskilde, 27 i 29.08.2021) w Hali Widowiskowo-Sportowej w Koszalinie. - Chcielibyśmy, żeby sierpniowe gry kontrolne zaplanowane w Hali Widowiskowo -Sportowej przy ul. Śniadeckich 4 w Koszalinie były otwarte dla widowni, mamy nadzieję, że będzie taka możliwość. Sukcesywnie będziemy informowali o kolejnych wydarzeniach, w których nasz zespół weźmie udział w ramach przygotowań do nowego sezonu - dodał Roman Granosik.
9 Lipca 2021 godz. 12:10
Ala za RRK S.A.
 

Piłka Ręczna Koszalin S.A.: Promocja Miasta na 4 miliony!

Rekordową wartością ekwiwalentu reklamowego na rzecz Miasta Koszalina może pochwalić się klub Piłka Ręczna Koszalin SA. Z otrzymanych właśnie badań (przeprowadzonych przez Pentagon Research) wynika, że w sezonie sportowym 2020/2021 PGNiG Superligi Piłki Ręcznej Kobiet, Piłka Ręczna Koszalin SA poprzez występy w najwyższej klasie rozgrywkowej swojej drużyny - Młyny Stoisław Koszalin - zapewniła Miastu Koszalin promocję wartą ponad 4 mln złotych!    Z RAPORTU BADANIA EFEKTYWNOŚCI EKSPOZYCJI MARKI KOSZALIN: Wartość ekspozycji (wartość reklamowa miejsca i czasu poświęconego marce): 4 007 706 PLN Liczba ekspozycji (liczba zanotowanych w trakcie monitoringu efektywnych - wyraźnych, dobrze widocznych - wystąpień logotypu/nazwy marki: 22 998 Jest to efekt stałej obecności drużyny Młyny Stoisław Koszalin w prasie, radiu, telewizji i internecie, aktywności zawodniczek w mediach społecznościowych oraz ich udziału w licznych akcjach społecznych czy charytatywnych. Dodać należy, że wraz z minionym sezonem sportowym Telewizja Polska SA i Superliga Sp. z o.o. rozszerzyły zakres dotychczasowej współpracy. Na mocy nowej umowy kibice mogli oglądać hit każdej z 28 serii. Kobiece zmagania transmitowane były w TVP Sport, na stronie TVPSPORT.pl oraz w aplikacji mobilnej TVP Sport. Mecze nietelewizyjne transmitowane byly on-line przez zobacz.tv (poszczególne spotkania zaplanowano tak, żeby mecze nie nakładały się na siebie, żeby na żywo każdy mógł obejrzeć każdy mecz). Z pewnością również te działania przyczyniły się do tak atrakcyjnych wyników marketingowych Piłki Ręcznej Koszalin. -   Bardzo cieszy nas tak duży ekwiwalent reklamowy na rzecz Miasta Koszalina. Wynik ten stanowi o wartości promocyjnej i marketingowej naszej drużyny, co mamy nadzieję zostanie docenione przez włodarzy naszego Miasta - powiedział Roman Granosik, Prezes Piłka Ręczna Koszalin SA. -   Podobne badania prowadzimy również dla innych marek. Myślę, że jest to istotna informacja dla tych, którzy zastanawiają się nad podjęciem współpracy w zakresie sponsoringu drużyny Młyny Stoisław Koszalin. Naprawdę już w ramach niewielkich środków możemy zagwarantować bardzo atrakcyjną kampanię promocyjną na rzecz danej marki. Oczywiście zapraszamy wszystkich zainteresowanych do kontaktu z nami - dodał Roman Granosik. Logo Koszalina możemy oglądać na koszulkach meczowych zespołu, w formie naklejki na macie meczowej, czy na ściance telewizyjnej/prasowej podczas wywiadów z zawodniczkami i trenerami. Logotyp pojawia się też na wszystkich materiałach graficznych. Materiały promocyjne Miasta wyświetlane są podczas meczów na ekranie i bandach led wokół boiska. Miasto Koszalin obecne jest w licznych foto i wideo-relacjach z superligowych czy pucharowych rozgrywek, publikowanych w mediach społecznościowych, stronie www i biurze prasowym Superligi.
1 Lipca 2021 godz. 3:01
Art za ZPRP, KSPR Gwardia, fot. FB/KSPR? Łukasz Zienkiewicz
 

I liga: ZPRP zreorganizował rozgrywki

Tak jak zapowiadał przed minionym sezonem Związek Piłki Ręcznej w Polsce zreorganizował męskie rozgrywki w niższych klasach przed sezonem 2021/22. Na nic zdały się protesty i uwagi klubów. Szczypiorniści Gwardii Koszalin grać będą co prawda nadal w I lidze, ale ta klasa rozgrywek nie będzie już bezpośrednim zapleczem Superligi. Powstał bowiem nowy szczebel - Liga Centralna. Do tej pory rozgrywki I ligi szczypiorniaka odbywały się w czterech grupach. ZPRP w 2020 roku postanowił to zmienić. Uznał, że powstanie jednej Ligi Centralnej będzie krokiem w kierunku profesjonalizacji i zwiększeniu napływu sponsorów. Pomóc ma w tym także fakt, iż mecze Ligi Centralnej mają być transmitowane w telewizji. Kluby, w tym i KSPR Gwardia Koszalin na ten pomysł patrzyły bardzo sceptycznie. Działacze podnosili m.in. fakt, iż w dobie pandemii i zmniejszenia dotacji na sport, szczególnie w mniejszych ośrodkach, nie jest to odpowiedni czas na takie ruchy. Gwardziści wystosowali nawet pismo do prezesa związku:   Pismo pozostało bez odpowiedzi, a Dział Organizacji Rozgrywek ZPRP przedstawił właśnie skład poszczególnych grup rozgrywkowych w sezonie 2021/22. W nowo powołanej Lidze Centralna znalazło się 14 drużyn.   Z kolei rozgrywki I ligi zostały podzielone na cztery grupy. W każdej znalazło się po 11-12 drużyn. Gwardia występować będzie w 11-zespołowej grupie A. Jej rywalami w sezonie 2021/22 będą: KPR Elbląg, KPR Gryfino, Sokół Porcelana Lubiana Kościerzyna, Szczypiorniak Olsztyn, Tytani Wejherowo, Mazur Sierpc, Sparta Oborniki, SMS ZPRP II Płock, SMS ZPRP Kwidzyn i USAR Kwidzyn.
31 Maj 2021 godz. 4:05
Art za FB/Piłka Ręczna Koszalin
 

Zwycięstwo na koniec

W ładnym stylu zakończyły sezon 2020/2021 PGNiG Superligi szczypiornistki Młynów Stoisław Koszalin. W ostatnim meczu 28. serii pokonały po rzutach karnych na wyjeździe zespół KPR Gminy Kobierzyce 4-3. W regulaminowym czasie gry, spotkanie zakończyło się remisem 25:25. Przystępując do rywalizacji koszalinianki już wiedziały, że zakończą tegoroczne rozgrywki na 5. miejscu bez względu na to jaki będzie wynik ostatniego spotkania. W zdecydowanie mniej komfortowej sytuacji były „Kobierki”. Dla nich był to mecz o stawkę, bo walczyły „korespondencyjnie” o srebrny medal z lubelską Perłą. Do 28. serii ligowych zmagań oba zespoły zgromadziły po 57 punktów. Chociaż dla podopiecznych Waldemara Szafulskiego sytuacja od dłuższego czasu była jasna, chciały walczyć do końca. Oba zespoły postawiły na zaciętą walkę od pierwszych sekund spotkania czego skutkiem po ośmiu minutach wyrównanej rywalizacji był remis 3:3. Nieciekawie dla koszalinianek zrobiło się, gdy sędzia odesłał na dwie minuty kary Hannę Rycharską. „Biało-zielone” musiały grać w osłabieniu, co z niewątpliwą przyjemnością wykorzystały gospodynie (10. min – 5:3). Po chwili to one musiały radzić sobie w szóstkę, w dodatku przez blisko pięć minut, gdy karę dwa razy z rzędu „załapała” Zuzanna Ważna. Jednak mimo gry w okrojonym składzie przez tak długi czas, szczypiornistki z Kobierzyc trzymały się całkiem nieźle (17. min – 7:7). Młyny Stoisław miały pewnie chrapkę na coś więcej, ale rywalki skutecznie studziły emocje. Ponownie zapracowały sobie na prowadzenie i konsekwentnie je zwiększały. W 23. minucie było 12:9. Przewaga mogła cieszyć, ale „Kobierki” i tak miały kłopot, bo wtedy trzecią karę dwóch minut, a co za tym idzie czerwoną kartkę otrzymała Zuzanna Ważna. Jednak do przerwy gospodynie bez swojej walecznej obrotowej, którą skutecznie zastąpiła Andela Ivanović, radziły sobie znakomicie. Zespoły schodziły do szatni przy wyniku 14:12. Po zmianie stron boiska zespoły wciąż toczyły wyrównaną walkę, ale szczypiornistki z Kobierzyc utrzymywały prowadzenie (36. min – 18:15). Przewaga mogła wydawać się z pozoru niewielka, ale koszaliniankom zdarzały się błędy, a dodatkowo w zdobywaniu kolejnych bramek skutecznie przeszkadzała Beata Kowalczyk, doświadczona bramkarka miejscowej ekipy. „Kobierki”, chociaż zdeterminowane i żądne zwycięstwa także nie były jednak nieomylne, dzięki czemu przyjezdnym udało się znacząco zniwelować różnicę (40. min – 18:17), a następnie doprowadzić do remisu 19:19 (45. min). Od tego momentu, ani jedna, ani druga drużyna długo nie potrafiła wypracować bramkowej przewagi. Na trafienia gospodyń szybko odpowiadały zawodniczki z Koszalina. Przyjezdne pierwsze prowadzenie w meczu mogły objąć w 54. minucie, ale grając w podwójnej przewadze „tylko” w poprzeczkę rzuciła Natalia Volovnyk. Na minutę przed końcem był remis 25:25. Ostatnia akcja meczu należała do zespołu Młynów. Hanna Rycharska zagrała do Iulii Andriichuk, ale jej rzut obroniła bramkarka gospodyń. Sędzia odgwizdał jednak rzut karny, którego nie wykorzystała Paula Mazurek. O wyniku spotkania zdecydowały więc rzuty z siódmego metra, a w nich lepiej poradziły sobie koszalinianki, wygrywając 4-3. Mimo porażki, szczypiornistki z Kobierzyc wywalczyły wicemistrzostwo Polski. W rozgrywanym równolegle meczu, Perła Lublin uległa bowiem Zagłębiu Lubin 20:30. – Cieszę się z postawy naszego zespołu. Miałem wielką satysfakcję prowadzić naszą drużynę w ostatnim meczu sezonu. W sumie nam wynik tego spotkania nic nie dawał, ale w sportowej rywalizacji moje zawodniczki zagrały bardzo fajnie. Gratuluję całemu zespołowi i dziękuję za włożony trud, bo wspólnie wytrzymaliśmy z drużyną ten trudny czas pandemii i innych rzeczy, które nam się przytrafiały w tym roku kalendarzowym. A wracając do meczu to pozostał trochę żal, że nie zakończyliśmy go naszym zwycięstwem w regulaminowym czasie. Słabe momenty to była niestety nasza gra w przewadze, której nie potrafiliśmy wykorzystać. To był jedyny minus w tym spotkaniu – podsumował Waldemar Szafulski, trener szczypiornistek Młynów Stoisław Koszalin. Skład i bramki Młyny Stoisław Koszalin: – Katarzyna Zimny, – Oleksandra Krebs, Gabriela Urbaniak 6, Paula Mazurek 4, Gabriela Haric 3, Natalia Volovnyk, Emilia Kowalik 1, Hanna Rycharska 2, Adrianna Nowicka, Lesia Smolinh 3, Martyna Borysławska 1, Iuliia Andriichuk 5, Daria Somionka. Skład i bramki KPR Gminy Kobierzyce: – Beata Kowalczyk, – Barbara Zima, Kinga Jakubowska 6, Aleksandra Kucharska, Karolina Mokrzka, Paulina Ilnicka, Aleksandra Tomczyk 1, Małgorzata Buklarewicz 5, Natalia Janas 4, Mariola Wiertelak 2, Zuzanna Ważna 3, Andela Ivanović 1, Zorica Despodovska 1, Karolina Wicik 2, Monika Koprowska, Martyna Michalak.
25 Marca 2021 godz. 8:07
Art za FB/Piłka Ręczna Koszalin
 

PP: Finał nie dla koszalinianek

Nieudany występ w meczu półfinałowym PGNiG Pucharu Polski mają na koncie szczypiornistki Młynów Soisław Koszalin. Przegrały u siebie z drużyną MKS Perła Lublin 20:33. Tym samym „biało-zielone” odpadły z dalszej walki o trofeum. – Przez pierwszych piętnaście minut byliśmy całym sercem w tej rywalizacji i realizowaliśmy to co sobie założyliśmy, ale później pojawiło się dużo niekonsekwencji i nie wykorzystywaliśmy sytuacji stuprocentowych. Bardzo szybko podejmowaliśmy decyzje, dzięki czemu przeciwniczki wyprowadzały kontry. Później nam się to wszystko po prostu rozleciało – mówił po meczu Waldemar Szafulski, trener Młynów Stoisław Koszalin. Chociaż faworytkami spotkania były niewątpliwie przyjezdne, koszalinianki postawiły im niełatwe warunki na początku spotkania. Po pięciu minutach rywalizacji miejscowe prowadziły 3:1. Poza tym, w bramce dobrze spisywała się Oleksandra Krebs. Sytuacja zrobiła się nieco mniej spokojna, gdy sędzia odesłał na ławkę Iuliię Andriichuk, by tam odbyła karę dwóch minut, a następnie podyktował rzut karny, wykorzystany przez Martę Gęgę. Po szczypiornistkach Perły, które zdobywały Puchar Polski 11 razy (ostatnio w 2018 roku) było widać, że „stęskniły” się nieco za trofeum i mają ochotę powalczyć o nie także w tegorocznym finale. Zacięta i z pewnością trudna dla obu zespołów walka trwała w najlepsze. Przyjezdne wkrótce odrobiły straty (11. min – 3:3), a niebawem (16. min) prowadziły 5:3, wykorzystując słabsze momenty w ekipie gospodyń. Co prawda koszalinianki do końca pierwszej połowy nieźle radziły sobie w defensywie, jednak w ataku nie było kolorowo. Poza tym na słowa uznania za efektywne, zakończone pomyślnie kontry bezdyskusyjnie zasłużyły rywalki. Wszystkie elementy złożyły się na to, że miejscowe przegrywały do przerwy wyraźnie 7:14. Pierwsze trafienie po zmianie stron boiska na koncie Młynów Stoisław zapisała dopiero w 34. minucie Natalia Volovnyk. Do tego czasu przyjezdne zdążyły wykorzystać szansę na bramkę z rzutu karnego, co nie udało się natomiast gospodyniom. W tej części spotkania zdecydowanie lepiej prezentowały się szczypiornistki lubelskiej Perły. Skuteczny atak, dobra obrona oraz postawa bramkarki Weroniki Gawlik zaowocowały solidną przewagą na ich koncie (39. min – 21:10). Koszalinianki zmniejszyły nieco różnice po dwóch trafieniach z rzędu Hanny Rycharskiej, jednak poniesione wcześniej straty okazały się zbyt znaczące i niemożliwe do odrobienia. Tym samym koszalinianki odpadły z dalszej rywalizacji o PGNiG Puchar Polski 2021. Lublinianki wygrywając mecz zrewanżowały się „biało-zielonym” za pucharowe spotkanie półfinałowe z ubiegłego sezonu, kiedy to one musiały na tym etapie zakończyć walkę o trofeum. – Przed tym meczem powiedzieliśmy sobie, że do każdej rywalizacji będziemy podchodzić tak jakby to był nasz ostatni, decydujący o wszystkim mecz. Myślę, że dziś wyszło nam to. Cieszę się, że nasz zespół pokazał dzisiaj charakter, wolę zwycięstwa i radość z grania – mówiła Monika Marzec, trenerka Perły Lublin. Skład i bramki Młyny Stoisław Koszalin: Katarzyna Zimny, Natalia Filończuk, Oleksandra Krebs – Gabriela Urbaniak 5, Anna Mączka 2, Gabriela Haric 2, Natalia Volovnyk 2, Emila Kowalik 3, Hanna Rycharska 2, Adrianna Nowicka, Lesia Smolinh 1, Martyna Borysławska, Iuliia Andriichuk 2, Daria Somionka 1. Skład i bramki MKS Perła Lublin: Marina Razum, Weronika Gawlik – Magda Balsam 3, Joanna Szarawaga 2, Natalia Vinyukova 2, Dominika Więckowska 2, Marta Gęga 8, Patrycja Królikowska 2, Adrijana Tatar 4, Dagmara Nocuń 2, Natalia Nosek 5, Joanna Gadzina 1, Aleksandra Rosiak 2.
8 Marca 2021 godz. 3:45
Art za PGNiG Superliga Kobiet, fot. PGNiG Superliga Kobiet
 

Superliga PGNiG: Odjazd Zagłębia w drugiej połowie

Mecz w hali RCS miał dwa oblicza. Po pierwszej wyrównanej połowie, w drugiej Zagłębie odskoczyło rywalkom i ostatecznie zwyciężyło Młyny Stoisław Koszalin różnicą dziesięciu bramek 34:24 (17:16). To dziesiąta wygrana z rzędu drużyny Zagłębia Zespół z Koszalina już na początku pokazał, że nie podda się bez walki. Młyny Stoisław zdobyły dwie pierwsze bramki w meczu, a Zagłębie na pierwsze prowadzenie wyszło w szóstej minucie, kiedy po raz trzeci trafiła Patrycja Świerżewska. Od tego momentu i wyniku 4:3 zarysowała się przewaga Miedziowych, które w dziesiątej minucie prowadziły 8:5. W tym momencie o czas dla swojej drużyny poprosił Waldemar Szafulski. Zagłębie jeszcze przez kilka minut było na prowadzeniu, ale przewaga w końcu zaczęła topnieć. W ostatnich dziesięciu minutach pierwszej części spotkania wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie, Młyny Stoisław doprowadziły do remisu 11:11, później wyszły na prowadzenie 12:13, aby kilka chwil później przegrywać 13:15. Pierwsza, wyrównana połowa zakończyła się minimalnym prowadzeniem zawodniczek Zagłębia. Sygnał do ataku zaraz po zmianie stron dała Patrycja Matieli, która zdobyła dwie pierwsze bramki w drugiej połowie. W 37. minucie Zagłębie prowadziło 21:17, ale wciąż musiało grać uważnie, aby nie pozwolić rywalkom na zniwelowanie strat. To co miało miejsce w pierwszej połowie, w drugie się już nie zdarzyło. Lubinianki systematycznie budowały swoją przewagę, w bramce bardzo dobre zawody rozgrywała Monika Wąż i na niespełna kwadrans przed końcem prowadziły już 25:18. Już do końca meczu Miedziowe prezentowały się dużo lepiej od rywalek, sztab szkoleniowy obu drużyn dał pograć zmienniczkom, a spotkanie zakończyło się pewnym zwycięstwem podopiecznych Bożeny Karkut i Renaty Jakubowskiej. – Gratulacje dla Zagłębia. Dzisiaj zespół z Lubina zagrał bardzo równo, nie miał przestojów w grze, co nam się przydarzyło w drugiej połowie, szczególnie w pierwszym kwadransie, gdzie mieliśmy problem ze zdobywaniem bramek. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była dosyć fajna jeśli chodzi o atak pozycyjny. Zdobyliśmy 16 bramek, ale niestety zbyt dużo ich tracimy. W drugiej połowie, gdy wynik nam uciekł, starałem się rotować składem, tak aby zachować siły na poniedziałkowy mecz Pucharu Polski w Jarosławiu – mówił po meczu Waldemar Szafulski, trener Młynów Stoisław. – Spodziewałyśmy się trudnego meczu, na pewno innego niż ten ostatni w Koszalinie. Dzisiaj poszło nam o wiele ciężej, szczególnie w pierwszej połowie. W drugiej było już o wiele lepiej, grałyśmy równiej, lepiej w obronie, z czego wypracowałyśmy skuteczne kontry i zdobyłyśmy trzy punkty – podsumowała Patrycja Świerżewska, MVP Spotkania. MVP meczu: Patrycja Świerżewska (Zagłębie)MVP Młyny Stoisław: Hanna Rycharska
31 Stycznia 2021 godz. 8:39
Art za FB/Piłka Ręczna Koszalin
 

Młyny Stoisław Koszalin - MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski 38:27(17:10)

Szczypiornistki Młynów Stoisław Koszalin zwyciężając u siebie z piotrkowiankami 38:27 przerwały złą passę i zapisały na koncie wyczekiwane, od dłuższego czasu, zwycięstwo. – Zagrałyśmy konsekwentnie i dobrze zarówno w ataku jak i w obronie. Grałyśmy spokojnie, rozgrywając piłki do końca, długo w ataku i nie pozwalałyśmy przeciwniczkom na szybkie kontry. Dlatego jest taki wynik – podsumowała Lesia Smolinh, rozgrywająca Młynów Stoisław, która tym razem zagrała także na pozycji skrzydłowej – Mamy teraz w zespole problem z lewym skrzydle, dlatego przypomniałam sobie swoją młodość, kiedy grałam na tej pozycji. Rozumiem, że trzeba pomóc drużynie i bardzo się cieszę, że wszystko się udało – dodała Ukrainka. Piotrkowianki wyjątkowo dobrze radzą sobie w tym sezonie rozgrywek Superligi. W ubiegłych latach zajmowały jedne z niższych lokat w tabeli, ale od jesieni ubiegłego roku zaskakują dobrą formą. Przystąpiły do rywalizacji w Koszalinie z 4. miejsca, tuż przed „Biało-zielonymi”. Mimo, że rywalki z Piotrkowa Trybunalskiego były faworytkami spotkania, rozpoczęło się ono pomyślniej dla miejscowych. Szczypiornistki Młynów Stoisław postawiły na mocną obronę, dzięki czemu po sześciu minutach gry prowadziły 2:0. Rywalki nie miały oczywiście zamiaru się poddawać, więc szybko odrobiły straty (9. min – 3:3), jednak remis nie widniał na tablicy zbyt długo. Koszalinianki realizowały plan, a piotrkowianki miały problem z obejściem defensywy przeciwniczek. Ponownie, niezawodna w zespole gospodyń okazała się bramkarka Oleksandra Krebs. Po niespełna kwadransie, przy wyniku 8:3, podopieczne na rozmowę wezwał Krzysztof Przybylski, trener Piotrcovii. Po krótkiej przerwie przyjezdne tylko nieznacznie zmniejszyły różnicę, podczas gdy kary dwóch minut odbywały kolejno Iuliia Andriichuk i Adrianna Nowicka. Do przerwy przyjezdne prezentowały się już nieco lepiej, ale nie zdołały zatrzymać gospodyń, wyjątkowo skutecznych przez pierwszych trzydzieści minut. Zespoły schodziły do szatni przy rezultacie 17:10 na ich „Biało-zielonych”. Na początku drugiej połowy koszalinianki zwiększyły jeszcze nieco swoją i tak sporą już przewagę. Groźnie w zespole gospodyń zrobiło się natomiast w 36. minucie, gdy sędzia podyktował jednocześnie kary dwóch minut Adriannie Nowickiej i Hannie Rycharskiej. Chwilowe, dwuosobowe osłabienie nie przeszkodziło jednak miejscowym w zdobyciu kolejnej bramki i powstrzymywaniu rywalek (37. min – 23:13). Ostatnich dwadzieścia minut upłynęło pod znakiem zaciętej i wyrównanej walki. Piotrkowianki prezentowały się zdecydowanie lepiej niż w pierwszej połowie, a koszalinianki kontynuowały dobrą passę. Wypracowana wcześniej solidna przewaga i dobra obrona pozwoliły „Biało-zielonym” sięgnąć po wyczekiwane zwycięstwo. – Myślę, że „zostałyśmy w fotelu”. To był kiepski mecz w naszym wykonaniu. Nikogo nie można wyróżnić. Nie zafunkcjonowały ani obrona, ani atak. To był „kubeł zimnej wody”, ale on nam się przyda, bo przed nami jeszcze wiele meczów. Mam nadzieję, że poprawimy się i wrócimy na dobre tory – mówiła po spotkaniu Romana Roszak, reprezentująca barwy Piotrcovii.   Młyny Stoisław Koszalin 38-27 MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski (17-10) Skład i bramki Młyny Stoisław Koszalin: Oleksandra Krebs, Natalia Filończuk – Anna Mączka 3, Julia Zagrajek 4, Gabriela Haric 1, Natalia Volovnyk 2, Emilia Kowalik 1, Hanna Rycharska 7, Adrianna Nowicka, Lesia Smolinh 12, Martyna Borysławska 2, Iuliia Andriichuk 5, Daria Somionka 1. Skład i bramki Piotrcovia Piotrków Trybunalski: Daria Opelt, Karolina Sarnecka – Aleksandra Zaleśny 1, Magdalena Drażyk 6, Sylwia Klonowska 1, Aleksandra Oreszczuk 1, Romana Roszak 3, Magda Więckowska 2, Daria Szynkaruk 2, Edyta Charzyńska 1, Małgorzata Trawczyńska 3, Aleksandra Abramowicz, Lucyna Sobecka 1, Vitoria Macedo 6.
27 Stycznia 2021 godz. 7:15
At za FB/Piłka Ręczna Koszalin
 

Młyny Stoisław Koszalin: W Lublinie bez punktów

Szczypiornistki Młynów Stoisław Koszalin nie wywalczyły upragnionego zwycięstwa w meczu 12. serii PGNiG Superligi. Mimo walecznej postawy uległy na wyjeździe drużynie MKS Perła Lublin 24:18. Była to ich trzecia porażka z rzędu. Perła to aktualne mistrzynie kraju. W tym sezonie radzą sobie jednak nieco gorzej niż w ubiegłym. Do rywalizacji podeszły zajmując 4. miejsce (tuż przed koszaliniankami) i mimo mało „mistrzowskiej” pozycji to i tak one były faworytkami spotkania. Należało się więc spodziewać, że gospodynie postawią rywalkom trudne warunki i tak też było. „Biało-zielone” dotrzymywały jednak tempa miejscowym, bo po dwóch ostatnich, niezbyt udanych występach w Superlidze, na pewno chciały się zaprezentować jak najlepiej. Po czterech minutach rywalizacji był remis 3:3. Po chwili szczypiornistki Perły zaczęły jednak budować przewagę i zwiększały ją nawet, gdy sędzia odesłał na ławkę bramkostrzelną Martę Gęgę, piątą w rankingu strzelczyń. Dodatkowo rzutu karnego nie wykorzystała Anna Mączka. (12. min – 7:3). Sytuację skuteczną kontrą „podratowała” Lesia Smolinh, ale koszaliniankom ciągle trudno było znaleźć sposób na obronę rywalek. Po osiemnastu minutach rywalizacji i stanie 8:4 o czas dla swojej ekipy poprosił trener Waldemar Szafulski. Rozmowa przy ławce nie przyniosła jednak oczekiwanych rezultatów. Do końca pierwszej połowy to miejscowe konsekwentnie zwiększały prowadzenie. Zespoły schodziły do szatni przy rezultacie 15:8. Po zmianie stron boiska, mimo wysiłku i lepszej postawy koszalinianek niż w dwóch ostatnich spotkaniach to szczypiornistki Perły kontrolowały sytuację na boisku. „Biało-zielone” miały okazję zmniejszyć różnicę, gdy sędzia w 40. minucie odesłał na ławkę Dagmarę Nocuń. Szansy jednak nie wykorzystały. Udało im się to dopiero pod koniec spotkania, ale wypracowana wcześniej przez rywalki przewaga okazała się zbyt duża, by odrobić straty i tym samym ostatecznie wywalczyć 3 ważne punkty w ligowej rywalizacji. – Przede wszystkim chcę podziękować dziewczynom za walkę, bo od początku do końca bardzo się starały, szczególnie w obronie. W pierwszej połowie wpuściliśmy za dużo bramek, wiele z drugiej linii w sektorze centralnym i wynik zaczął nam po prostu „uciekać”. Myślę, że to właśnie pierwszych trzydzieści minut zaważyło na ostatecznym wyniku. Jeśli chodzi o drugą połowę, to na pewno zawodniczkom należy się plus za obronę. Zagraliśmy też innym systemem i widzę, że zafunkcjonował on w miarę dobrze. Cieszę się, również, że zagrały młodsze dziewczyny i zaprezentowały się całkiem nieźle, szczególnie w ataku – mówił po spotkaniu trener Waldemar Szafulski, pełniący obecnie rolę pierwszego trenera drużyny. Skład i bramki Młyny StoisławKoszalin: Oleksandra Krebs, Natalia Filończuk – Anna Mączka 1, Julia Zagrajek 3, Gabriela Haric 4, Natalia Volovnyk , Hanna Rycharska 4, Lesia Smolinh 5, Martyna Borysławska, Iuliia Andriichuk, Emilia Kowalik 1, Adrianna Nowicka, Daria Somionka. Skład i bramki MKS Perła Lublin: Weronika Gawlik, Paulina Wdowiak – Magda Balsam 1, Patrycja Królikowska 2, Dagmara Nocuń 2, Joanna Gadzina 3, Djurdjina Malivić 3, Marta Gęga 4, Natalia Nosek 2, Aleksandra Rosiak 4, Dominika Więckowska 1, Joanna Szarawaga 1, Aleksandra Olek 1, Dominika Więckowska 1, Andrijana Tatar, Jaqueline Anastacio.