Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Piłka ręczna w Koszalinie:

18 Listopada 2022 godz. 16:01
Art za Piłka Ręczna Koszalin
 

Karina Bayrak oficjalnie zawodniczką Młynów Stoisław Koszalin

Po wielomiesięcznych rozmowach strony polska oraz ukraińska doszły do porozumienia, dzięki czemu Karina Bayrak została nową zawodniczką koszalińskiego klubu. Przypomnijmy, że Karina Bayrak przebywa w Koszalinie od marca bieżącego roku, po tym jak przyjechała do zachodniopomorskiego uciekając przed wojną w Ukrainie. Piłka Ręczna Koszalin SA zapewniała jej przez ten czas mieszkanie, jednak klub nie mógł podpisać z zawodniczką umowy bez wpłaty na rzecz jej dotychczasowego pracodawcy ekwiwalentu za wyszkolenie, a ten wyceniony został na 50 000 euro. Przez kilka miesięcy strony polska i ukraińska prowadziły rozmowy w kwestii urealnienia kwoty, jaką klub z Koszalina miałby zapłacić za wyszkolenie zawodniczki. Blisko ćwierć miliona złotych było bowiem sumą, na zapłatę której Młyny Stoisław Koszalin nie mogły sobie pozwolić. – Po wielomiesięcznych rozmowach i negocjacjach, ostateczna kwota, jaką zapłaciliśmy na rzecz HC Karpaty to 2000 euro. Do tego doszły koszty związane ze zgłoszeniem zawodniczki do rozgrywek, a więc łącznie ponad 21 000 złotych, uwzględniając w tym wspomniany ekwiwalent za wyszkolenie  – komentuje sprawę Roman Granosik, prezes zarządu Piłka Ręczna Koszalin SA. Władze koszalińskiego klubu nie ukrywają zadowolenia z dojścia do porozumienia ze stroną ukraińską. Dodatkowo, biorąc pod uwagę kontuzje Adriany Kurdzielewicz i Gabreli Haric, możliwość zakontraktowania Kariny Bayrak w tym momencie sezonu jest ogromnym sukcesem. W zakontraktowanie ukraińskiej rozgrywającej ogromny wkład mają firmy BASF Polska oraz PROKMET. To właśnie one sfinansowały opłaty za wyszkolenie, jak również inne koszty związane ze zgłoszeniem do rozgrywek. – Chciałabym podziękować obu firmom za pomoc w spełnieniu moich marzeń. Od blisko ośmiu miesięcy czekałam na ten moment, by móc występować w barwach Młynów Stoisław Koszalin. W końcu te marzenia się spełnią – mówi Karina Bayrak, nowa zawodniczka biało-zielonych, która zadebiutuje w rozgrywkach PGNiG Superligi Kobiet w niedzielnym spotkaniu przeciwko MKS FunFloor Lublin. Bayrak ostatnie sezony spędziła w ukraińskim HC Karpaty, z którym zdobyła trzy srebrne i jeden brązowy medal w rozgrywkach Ukraińskiej Superligi w Piłce Ręcznej Kobiet. Ma na koncie także dwukrotne zwycięstwo w rozgrywkach o Puchar kraju. Kontrakt z koszalińskim klubem jest jej pierwszym poza granicami swojego kraju.
22 Października 2022 godz. 5:59
Art za Piłka Ręczna Koszalin
 

Młyny Stoisław: Celem trzy punkty

Po dotkliwej porażce 20:35 w meczu z Zagłębiem Lubin, szczypiornistki zespołu Młyny Stoisław Koszalin na pewno będą chciały zmyć plamę na honorze. Okazją ku temu ma być zbliżająca się rywalizacja 6. serii PGNiG Superligi, w której podopieczne Jarosława Knopika podejmą beniaminka rozgrywek MKS PR Urbis Gniezno. Zespoły z Koszalina i Gniezna miały okazję aż pięć razy zmierzyć się ze sobą w okresie przygotowawczym. Koszaliniankom nie szło w sparingach najlepiej. Wygrały z beniaminkiem tylko raz. – Raczej nie chciałbym się odnosić do okresu przygotowawczego, bo już kilka serii Superligi za nami i to jest pewniejszym polem przeglądowym niż to co się działo przed rozpoczęciem rozgrywek. Jednak dzięki temu, że graliśmy wtedy często z zespołem Gniezna, dziś dobrze go znamy i to jest duży plus. Nie ma wielu niewiadomych i wiemy czego się spodziewać. Teraz wystarczy dobrze, w zdrowiu przepracować czas do meczu i zagrać to nad czym pracujemy na treningach. Na pewno postawimy na obronę. Nie chcemy, by rywalki się „rozpędziły” ze zdobywaniem bramek. Jest tam kilka zawodniczek takich jak Magda Nurska czy Monika Łęgowska, którym z łatwością przychodzi ich zdobywanie. Jesteśmy na to wyczuleni – zaznaczył Jarosław Knopik, trener Młynów Stoisław Koszalin. Koszalinianki i gnieźnianki sąsiadują ze sobą w ligowej tabeli. Młyny Stoisław, po czterech spotkaniach zajmują 8. pozycję. „Biało-zielone” zgromadziły dotychczas 3 punkty. Natomiast Urbis, w pięciu rozegranych meczach, odnosił porażki i znajduje się na 9. miejscu. Gorszy bilans zysków i strat ma tylko ostatni, dziesiąty Ruch Chorzów. Zbliżające się spotkanie w koszalińskiej hali może być bardzo zacięte, bo obu zespołom będzie zależało na zwycięstwie po ich ostatnich porażkach. Drużyna z Gniezna uległa ekipie KPR Gminy Kobierzyce 23:30, Młyny Stoisław uległy natomiast „Miedziowym” 20:35. – Wiadomo, że chcemy się prezentować dobrze we wszystkich spotkaniach, także tych z wyżej notowanymi rywalkami, ale mecze z zespołami na podobnym poziomie do naszego są dla nas bardzo istotne. Będziemy teraz grać w swojej hali i chcemy, żeby te punkty zostały w Koszalinie, by przed przerwą reprezentacyjną mieć ich na koncie sześć i znaczyć więcej w tabeli. Na pewno będzie to mecz, w którym nie zabraknie emocji i walki, jak to zwykle bywa, gdy spotykają się drużyny o podobnym potencjale – stwierdził Jarosław Knopik. Spotkanie z gnieźnieńskim Urbisem zaplanowano na sobotę, 22 października. Początek gry o godz. 17 w koszalińskiej hali widowiskowo-sportowej przy ul. Śniadeckich.  – Przeanalizowałyśmy już spotkania, które nie były najlepsze w naszym wykonaniu. Mamy plan na zbliżający się mecz. Na razie oczywiście nie mogę zdradzić jego założeń, ale myślę, że jeśli wykonamy go w stu procentach, trzy punkty będą należały do nas. Poza tym wszyscy zobaczą co przygotowałyśmy już w sobotę podczas rywalizacji. Kibice, zapraszamy! Będziecie nam bardzo potrzebni w tym dniu i mam nadzieję, że hala będzie pełna – mówiła z entuzjazmem Katarzyna Zimny, bramkarka Młynów Stoisław Koszalin. Transmisję meczu będzie można również śledzić za pośrednictwem portalu emocje.tv.
13 Października 2022 godz. 3:25
Art za Piłka Ręczna Koszalin
 

Mistrzynie za silne

Po zwycięstwie w meczu z Ruchem Chorzów, szczypiornistki Młynów Stoisław Koszalin musiały przełknąć gorycz porażki. Uległy na wyjeździe aktualnym mistrzyniom Polski, MKS Zagłębie Lubin 20:35. Było to spotkanie 5. serii PGNiG Superligi. Faworytkami meczu były gospodynie. To one są liderkami ligowej tabeli i do tej pory dość pewnie pokonywały kolejne rywalki. Popis skuteczności dały już w pierwszych minutach starcia w swojej hali. Bez trudu radziły sobie z defensywą przyjezdnych, natomiast koszalinianki nie potrafiły przechytrzyć, jak się okazało, niezawodnej, Moniki Maliczkiewicz (4. min 4:0). „Miedziowie” pudłowały pierwszy raz dopiero po niemal pięciu minutach spotkania. Stratę koleżanek próbowała nadrobić bramkarka, ale ostatecznie nie udało jej się posłać piłki do pustej, w tamtym momencie, bramki rywalek. „Biało-zielone” długo miały problem z wypracowaniem pozycji rzutowej, a obrona miejscowych stanowiła dla nich wyraźny problem. Pierwsze trafienie na koncie Młynów Stoisław dopiero w 7. minucie zapisała Anna Mączka (4:1). Od tego momentu podopieczne Jarosława Knopika znalazły sposób na dojście do bramki gospodyń, ale każde kolejne trafienie spotykało się z błyskawiczną odpowiedzią rywalek. Dzięki temu szczypiornistki z Dolnego Śląska wciąż mogły cieszyć się prowadzeniem wypracowanym w pierwszych chwilach rywalizacji  (11.min – 8:4). Chociaż gra gości wyglądała już nieco lepiej niż na początku, podopieczne Bożeny Karkut pokazywały, że są w stanie dać z siebie jeszcze więcej i skutecznie zwiększały różnicę (18. min – 13:6). Po pewnym czasie w bramce koszalińskiej ekipy pojawiła się Natalia Filończuk. Jak się okazało, szkoleniowiec podjął dobrą decyzję, bo udało jej się kilka razy zatrzymać rzuty rywalek, niemniej to one prowadziły do przerwy aż 18:9. Drugą połowę „Biało-zielone” rozpoczęły w osłabieniu, bo na ławkę kar powędrowała Anna Mączka. Gospodynie nie omieszkały tego wykorzystać płynnie przedzierając się przez obronę rywalek (32. min – 19:9). Przy stanie 23:12 w 36. minucie o czas poprosił trener Jarosław Knopik. Co prawda, koszaliniankom udało się na chwilę nieco zmniejszyć różnicę (41. min 24:15), ale do ostatniego gwizdka na parkiecie dominowały miejscowe. – Nie zrealizowaliśmy dziś swoich założeń. Gra od początku nam się nie układała, chociaż mieliśmy na nią pomysł. Później rosła frustracja i próbowaliśmy zachować twarz. Poza tym nie ma żadnych pozytywów z tego meczu. Będziemy musieli go jak najszybciej przetrawić i skupić się na kolejnym, który zagramy z Urbisem Gniezno. Cieszymy się, że dołączyła do nas Nicola Żmijewska, bo czekamy na powrót Adriany Kurdzielewicz, Adrianny Nowickiej i Martyny Żukowskiej. Dobrze, że Nicola jest z nami, bo to kolejna osoba, która pomaga nam zarówno podczas treningów jak i spotkań ligowych. To z punktu widzenia drużyny jest bardzo istotne. Mamy nadzieję, że z każdym spotkaniem będzie ona coraz lepszą zawodniczką. Fajnie, że zadebiutowała w meczu z Zagłębiem, bo ma już za sobą pierwsze przetarcie w Superlidze – mówił Jarosław Knopik, trener Zespołu Młyny Stoisław Koszalin. Skład i bramki Młyny Stoisław Koszalin: Katarzyna Zimny, Natalia Filończuk, Aleksandra Nowicka – Magdalena Reichel , Gabriela Urbaniak 1, Anna Mączka 6, Żaneta Lipok 1, Aleksandra Zaleśny 2, Gabriela Haric 3, Barbara Choromańska, Emilia Kowalik 1, Hanna Rycharska 4, Kristina Kubisova 1, Nicola Żmijewska, Patrycja Jura 1. Skład i bramki MKS Zagłębie Lubin: Monika Wąż, Barbara Zima, Monika Maliczkiewicz – Aneta Łabuda 1, Natalia Pankowska 3, Wiktoria Kocińska, Jana Sustkova 1, Adrianna Górna, Joanna Drabik 3, Emilia Galińska 10, Daria Michalak 6, Karin Bujnochova 2, Karolina Kochaniak-Sala 7, Patricia Machado Matieli 2, Jovana Milojević.
12 Października 2022 godz. 5:51
Art za Piłka Ręczna Koszalin
 

Młyny Stosław: Dziś starcie z liderem

Po kilkunastodniowej przerwie do gry powracają zawodniczki Młynów Stoisław Koszalin. Po pauzie w 4. serii PGNiG Superligi Kobiet ze względu na przełożone spotkanie z MKS FunFloor Lublin, biało-zielone zmierzą się na wyjeździe z Mistrzyniami Polski, Zagłębiem Lubin. Lubińskie Zagłębie to twardy gracz. „Miedziowe” od wielu lat pod koniec rozgrywek plasowały się „w czubie” tabeli, a sezony 2020/2021 i 2021/2022 zakończyły na jej szczycie. Zdobyty dwa razy z rzędu złoty medal nie sprawił jednak, że podopieczne Bożeny Karkut i Renaty Jakubowskiej osiadły na laurach. Wręcz przeciwnie. Lubinianki od września idą przez rozgrywki jak burza pokonując kolejne rywalki, przeważnie znaczącą różnicą bramek. Obecnie, po czterech rozegranych spotkaniach, są liderkami Superligi z dwunastoma punktami na koncie. – Myślę, że po zdobyciu mistrzostwa Polski dwa razy z rzędu, normalnym jest, że chcemy to zrobić po raz kolejny. Jesteśmy tak ambitnym zespołem, że żadna z nas nie myśli teraz o niczym innym – mówiła jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek Karolina Kochaniak-Sala, reprezentująca zespół z Dolnego Śląska. Skład Zagłębia na sezon 2022/2023 nie uległ drastycznym zmianom, a to działa na korzyść drużyny. Zawodniczki dobrze rozumieją się na boisku, co często bywa kluczem do sukcesu. Do ekipy z Lubina dołączyły zaledwie cztery nowe szczypiornistki: bramkarka Barbara Zima, Natalia Pankowska, Czeszka Jana Sustkova oraz Słowaczka Karin Bujnochova. Trzy pierwsze są powoływane do reprezentacji narodowych swoich państw. Zdecydowanie w większym stopniu przebudował się skład zespołu Młyny Stoisław Koszalin. Zawodniczki z każdym meczem coraz bardziej odnajdują wspólny język, a ich ostatni występ zaowocował pierwszymi trzema punktami w ligowej rywalizacji. Chociaż w tygodniu przed spotkaniem z Ruchem Chorzów na treningach próżno było wypatrywać pełnego składu to zdziesiątkowana wcześniej drużyna potrafiła stawić czoła rywalkom i zawalczyć o pierwsze zwycięstwo. Teraz, po trzech meczach, Młyny Stoisław są na 7. miejscu z dorobkiem trzech punktów. We wcześniejszych spotkaniach podopieczne Jarosława Knopika radziły sobie nie najgorzej, ale dobrych 30 lub 45 minut to zbyt mało, by wygrać. Kolejna rywalizacja będzie dla nich z pewnością jedną z trudniejszych w pierwszej rundzie, ale sport lubi niespodzianki. W tym miejscu warto przypomnieć, że koszalinianki sprawiły kiedyś taką niespodziankę kibicom, gdy „Miedziowe” pod koniec rozgrywek miały już zagwarantowany tytuł mistrza Polski. – Cieszymy się, że nareszcie zapunktowaliśmy, bo odczuwalna była pewna presja dlatego, że mimo dobrych chęci i momentami dobrej gry punktów nie było. One dały nam trochę luzu psychicznego.  Większość problemów zdrowotnych jest już za nami, więc trenujemy niemal w pełnym składzie. Zespół Zagłębia dokładnie przefiltrowałem i mam już plan jak z nim zagrać. Ten plan zaczęliśmy wdrażać w czwartek i do samego meczu będziemy nad nim pracować. Po ostatnim zwycięstwie również teraz będziemy chcieli się dobrze zaprezentować. Oczywiście, faworytem będzie Zagłębie, ale mamy pomysł jak zagrać, aby pokazać dobrą i skuteczną piłkę ręczną. Dzięki dłuższej przerwie, którą teraz mamy, jest czas, by się odpowiednio przygotować. Poza tym, jestem nowym trenerem, zespół też w dużej mierze się zmienił i taki dłuższy okres bez meczu ligowego jest dla nas pożyteczny, bo mamy możliwość poświęcić więcej czasu na wdrażanie naszej wizji i przetrenowanie różnych rzeczy, na które zazwyczaj nie mamy aż tyle czasu – zaznaczył Jarosław Knopik, trener zespołu Młyny Stoisław Koszalin. Spotkanie 5. serii zaplanowano na środę, 12 października w Lubinie. Początek rywalizacji o godzinie 19. Transmisję meczu będzie można śledzić za pośrednictwem portalu emocje.tv.
26 Września 2022 godz. 7:33
Art za Piłka Ręczna Koszalin
 

Młyny Stoisław: Pierwsze punkty na koncie

Pierwsze punkty w rywalizacji PGNiG Superligi zapisały na koncie szczypiornistki zespołu Młyny Stoisław Koszalin. W meczu 3. serii pokonały na swoim parkiecie KPR Ruch Chorzów 25:23. – Oczywiście nie jesteśmy zadowolone z tego wyniku. Myślę, że gdyby mecz trwał trochę dłużej to może udałoby nam się „dogonić” rywalki. Niestety popełniłyśmy zbyt dużo błędów w pierwszej połowie, nie wykorzystywałyśmy też stuprocentowych sytuacji. Nie spodziewałyśmy się też takiej wysokie obrony ze strony koszalinianek – podsumowała Marcelina Polańska, zawodniczka KP{R Ruch Chorzów. W pierwszych akcjach oba zespoły pudłowały. Po słabym początku, koszalinianki przebudziły się z letargu i szybko zapisywały na koncie kolejne trafienia (4.min – 3:0). W tym czasie chorzowianki miały swoje szanse, ale nie potrafiły ich wykorzystywać. Popełniły kilka błędów, a gdy już udawało im się posłać piłkę w światło bramki, na drodze stawała jej Natalia Filończuk, młoda, ale obiecująca bramkarka Młynów Stoisław. Pierwsze trafienie na koncie „Niebieskich” zapisała Natalia Kolonko wykorzystując rzut karny (6. min – 3:1). Miejscowym zdarzały się straty, ale wciąż to one prezentowały się zdecydowanie lepiej (10. min – 6:1). Częstotliwość błędów popełnianych przez podopieczne Jarosława Knopika wzrosła. „Biało-zielone” utrzymywały co prawda prowadzenie, ale nie były już tak skuteczne, gdy zmiany w bramce Ruchu dokonał Valentyn Vakula. Zdarzyły się też nieprzemyślane kontry, które nie zaowocowały kolejnymi trafieniami na koncie gospodyń. W dwunastej minucie przyjezdnym udało się zmniejszyć różnicę (6:3), ale miejscowe znów „odskoczyły” (20. min – 10:4). Wtedy o czas poprosił szkoleniowiec Ruchu. „Niebieskie” najwyraźniej skorzystały z jego rad, bo jeszcze raz udało im się zmniejszyć różnicę (24. min – 11:7), ale do przerwy prym na parkiecie wiodły koszalinianki i to one schodziły do szatni z prowadzeniem 14:8. Po zmianie stron boiska Młyny Stoisław stwarzały sobie sytuacje, ale nie umiały ich wykorzystywać. Gospodynie zmarnowały sześć akcji z rzędu. Natomiast Ruch nie próżnował (37. min – 14:11). Pierwszą bramkę po przerwie, dopiero w 37. minucie zdobyła dla „Biało-zielonych” Anna Mączka. Miejscowe wróciły na dobre tory i na kwadrans przed zakończeniem spotkania prowadziły 21:14. Od tego momentu zespoły toczyły dość wyrównaną rywalizację, ale tym razem nieco lepiej radziły sobie chorzowianki. W 57. minucie przegrywały już tylko 22:25. Ostatecznie miejscowe nie dały sobie wyrwać z rąk zwycięstwa i to one zakończyły spotkanie w koszalińskiej hali widowiskowo – sportowej z pierwszymi trzema punktami na koncie. – Mamy dziś powody do zadowolenia, ale wiem też, że jest sporo elementów, które musimy poprawić w naszej grze. Brakuje nam zimnej głowy, popełniamy zbyt wiele błędów własnych i z tego dostajemy łatwe bramki, a to podcina skrzydła. Musimy się na tym skupić i brać odpowiedzialność za to co robimy na boisku zarówno indywidualnie jak i drużynowo – mówiła po spotkaniu Aleksandra Zaleśny, reprezentująca barwy Młynów Stoisław Koszalin. Skład i bramki Młyny Stoisław Koszalin: Natalia Filończuk, Aleksandra Nowicka – Magdalena Reichel 1, Gabriela Urbaniak, Anna Mączka 2, Żaneta Lipok 5, Aleksandra Zaleśny 9, Gabriela Haric 2, Barbara Choromańska, Emilia Kowalik 1, Hanna Rycharska 2, Kristina Kubisova 3. Skład i bramki KPR Ruch Chorzów: Monika Ciesiółka 1, Dagmara Knapik – Karolina Jasinowska 4, Natalia Sytenka, Marcelina Polańska 3, Paula Masiuda, Natalia Kolonko 5, Natalia Doktorczyk 2, Sandra Kiel, Iryna Morozenko 1, Michalina Gryczewska 2, Anastasiia Bondarenko, Natalia Stokowiec 3, Polina Masalova 2.
19 Września 2022 godz. 10:44
Art za Piłka Ręczna S.A., fot: Michał Ciechanowicz
 

Młyny Stosław: Przegrana po walce

W drugiej serii PGNiG Superligi Kobiet szczypiornistki Młynów Stoisław Koszalin uległy na wyjeździe KPR-owi Gminy Kobierzyce 25:28 (14:13). Tym samym podopieczne trenera Jarosława Knopika pozostają bez punktów w tegorocznych rozgrywkach. W trzeciej serii spotkań w PGNiG Superlidze Kobiet koszalinianki zmierzą się z beniaminkiem KPR-em Ruchem Chorzów. Początek sobotniego spotkania w Hali Widowiskowo-Sportowej w Koszalinie o 16.00. Do piątkowego spotkania Młyny przystępowały w osłabieniu. W kadrze meczowej zabrakło Emilii Kowalik oraz Gabrieli Haric. Pierwsza ma być gotowa do gry już w następnej kolejce, a druga w ostatnich dniach podkręciła kostkę. Na pierwsze trafienie kibice musieli czekać trzy minuty. Trener Jarosław Knopik zdecydował się grać bez bramkarki, by zyskać przewagę liczebną w ataku, a wynik spotkania otworzyła wreszcie Adriana Kurdzielewicz. „Kobierki” odpowiedziały w ułamku sekundy. Obie ekipy co chwilę zmieniały się na prowadzeniu. Kiedy trafiła np. Aleksandra Zaleśny, to odpowiedziała Zuzanna Ważna. Kobierzyczanki na dwubramkowe prowadzenie wyszły dopiero w 12. minucie. Dwie kontry, dwa rzuty Patrycji Kozioł i zrobiło się 4:6. Zespół z Koszalina nie pozwolił jednak gospodyniom na powiększenie przewagi, a po chwili ponownie był remis. W 16. minucie, trenerka gospodyń Edyta Majdzińska poprosiła o czas. Nie przyniósł on jednak efektów. „Kobierki” nie grały zbyt pewnie – popełniły błąd kroków, ich podania w ataku były niedokładne, a w 18. minucie wykluczona została Patrycja Kozioł. Sędzia podyktował również rzut karny dla podopiecznych Jarosława Knopika. Z linii rzutów karnych nie pomyliła się Anna Mączka i koszalinianki wróciły na prowadzenie (8:7.). Między słupkami świetnymi interwencjami popisywała się natomiast Natalia Filończuk, nie dając się chociażby pokonać z linii rzutów karnych Zoricy Despodovskiej. Podopieczne Jarosława Knopika po paradach 21-latki nabrały wiatru w żagle, np. w 23. minucie Magdalena Reichel dostrzegła na kole Hannę Rycharską, a ta zanotowała kolejne trafienie dla koszalińskiej drużyny, tym samym obejmując czterobramkowe prowadzenie (11:7). Przewaga szybko jednak stopniała. Gospodynie rzuciły cztery gole z rzędu i w 26. minucie wszystko zaczęło się od nowa (11:11). Po chwili „Kobierki”, które grały w przewadze, źle rozegrały atak pozycyjny i po szybkiej kontrze ze środka boiska ponownie przewagę miały koszalinianki. Do przerwy było 14:13. W drugą połowę zdecydowanie lepiej weszły gospodynie – seria trzech goli Aleksandry Tomczyk i „Kobierki” wypracowały sobie dwubramkowe prowadzenie (16:14). W 47. minucie powiększyły przewagę do trzech trafień – po tym, jak czerwoną kartkę zobaczyła Barbara Choromańska. Szkoleniowiec Młynów Stoisław Koszalin poprosił o przerwę, ale tuż po niej gospodynie rzuciły kolejne gole (20:25). Złą passę przerwała dopiero w 51. minucie Anna Mączka, a po kilku minutach strata zniwelowana została do dwóch bramek (25:27). W końcówce więcej zimnej krwi miały jednak gospodynie, a ich wygraną 28:25 przypieczętowała Mariola Wiertelak. – Dziewczyny zostawiły kawał zdrowia. Od początku stanowiły kolektyw i starały się realizować zadania taktyczne. Ten mecz przez dłuższy czas był otwarty i mogliśmy pokusić się o sensację. Mimo że zagraliśmy lepiej niż w meczu inauguracyjnym z Galiczanką Lwów, to wciąż daleko jesteśmy do tego, jak powinna wyglądać nasza gra. Musimy potrenować, mieć chłodniejszą głowę, bo wtedy nie popełnia się prostych błędów. Kiedy emocje biorą górę, gra wygląda inaczej. Tak było pod koniec pierwszej połowy. Zamiast wykorzystać przewagę liczebną, to straciliśmy piłkę. Potem kobierzyczanki zdobyły bramki. Zamiast schodzić na przerwę z konkretnym prowadzeniem, to mieliśmy o jedno trafienie więcej i jedną zawodniczkę mniej na boisku ze względu na dwie minuty kary – powiedział trener Młynów Stoisław Koszalin Jarosław Knopik. KPR Gminy Kobierzyce – Młyny Stoisław Koszalin (13:14) 28:25KPR: Beata Kowalczyk, Patrycja Chojnacka – Aleksandra Kucharska, Aleksandra Tomczyk 6, Alona Shupyk, Karolina Wicik 3, Katarzyna Cygan, Małgorzata Buklarewicz 2, Oliwia Domagalska, Vitoria Macedo 5, Zorica Despodovska, Mariola Wiertelak 2, Natalia Janas 3, Patrycja Kozioł 3, Aleksandra Olek 1, Zuzanna Ważna 3. Młyny: Aleksandra Nowicka, Katarzyna Zimny, Natalia Filończuk – Adriana Kurdzielewicz 1, Anna Mączka 8, Kristyna Kubisova 7, Magdalena Reichel, Patrycja Jura, Aleksandra Zaleśny 5, Gabriela Urbaniak 1, Żaneta Lipok 1, Barbara Choromańska, Hanna Rycharska 2. Kary: KPR i Młyny – po 10 minut.  
12 Września 2022 godz. 13:35
Art za Piłka Ręczna S.A.
 

Galiczanka triumfuje w Koszalinie

Mimo dobrej formy, jaką zaprezentowały szczypiornistki Młynów Stoisław Koszalin w meczu 1. serii PGNiG Superligi, inauguracyjną rywalizację w koszalińskiej hali widowiskowo-sportowej zakończyły bez punktów. Lepsza okazała się Galiczanka Lwów. Ukrainki pokonały „Biało-zielone” 32:29. – Muszę przyznać, że ten mecz był dla nas trudny, ale jesteśmy bardzo szczęśliwe i zadowolone ze zwycięstwa – podsumowała krótko Iryna Prokopiak, reprezentująca barwy lwowskiej Galiczanki. Zadowolony ze swoich podopiecznych był również trener Vitally Andronov – Cieszymy się z możliwości gry w Superlidze i z rezultatu pierwszego meczu. Pojawiły się jednak błędy, szczególnie w pierwszej połowie, dlatego będziemy oglądać zapis tego spotkania, żeby wyeliminować takie „potknięcia” w kolejnych rywalizacjach – stwierdził szkoleniowiec. Spotkanie lepiej rozpoczęły gospodynie. Mocno przebudowana ekipa Młynów Stoisław potrafiła postawić trudne warunki ośmiokrotnemu mistrzowi Ukrainy i zarazem półfinalistkom Pucharu EHF w ubiegłym sezonie. Po niespełna dwóch minutach podopieczne Jarosława Knopika prowadziły 2:0. Po słabym początku, przyjezdne szybko nadrobiły jednak zaległości. Pierwszą bramkę na ich koncie zapisała, stanowiąca mocne ogniwo zespołu, Diana Dmytryshyn, a następną, z kontry, „dorzuciła” Maryna Konovalova (3. min – 2:2). Od tego momentu zespoły toczyły bardzo zaciętą, wyrównaną rywalizację i trudno było typować jej faworyta. Koszalinianki miały co prawda problemy z powstrzymaniem „bramkostrzelnej” Diany Dmytryshyn, ale one także odpaliły swoją „strzelbę” w postaci Anny Mączki. Po niecałym kwadransie Ukrainka miała na koncie 4 trafienia, a Polka 3. Swoje szanse wyśmienicie wykorzystywała również Gabriela Urbaniak, gdy stawała na linii 7. metra i to ona ostatecznie była najlepszą strzelczynią Młynów Stoisław w tym meczu. Miejscowe prezentowały się dobrze, jednak nie potrafiły znaleźć sposobu na zwiększenie przewagi. Na tablicy stale widniał remis lub któraś z drużyn prowadziła jedną bramkę. Dopiero w 26. minucie „Biało-zielone” zapewniły sobie nieco pewniejszą przewagę (15:12), ale rywalki i tak błyskawiczne i bez większego trudu odrobiły straty. Następnie objęły prowadzenie (30. min – 15:16). Do przerwy był remis 16:16. Po zmianie stron boiska zespoły nadal toczyły wyrównaną, pełną emocji walkę. Popis strzelecki ponownie urządziła, zgromadzonym w koszalińskiej hali, Diana Dmytryshyn. Gdyby nie „pierwsza strzelba” ukraińskiej Galiczanki, koszalinianki mogłyby pewnie mówić o kilkubramkowym prowadzeniu, ale długo musiały zadowalać się remisem lub jednym trafieniem przewagi. Słono kosztował je moment nieuwagi i drobne błędy, bo rywalki wiedziały jak je wykorzystywać. W 42. minucie „odskoczyły” na 23:20. Miejscowe nie miały jednak zamiaru zmarnować ciężkiej pracy włożonej dotychczas w to spotkanie i po trzech trafieniach z rzędu znów był remis. Tym razem 23:23. Nie na długo. Niespełna dziesięć minut przed ostatnim gwizdkiem przyjezdne ponownie zyskały bezpieczną przewagę 27:24. Zespoły w tym spotkaniu prezentowały podobny poziom, dlatego jego ostatnie chwile można nazwać konkursem sił. W rywalizacji na wytrzymałość lepiej spisywały się Ukrainki. W 56. minucie zanotowały swoje najwyższe prowadzenie w tym meczu 30:26 i to one do ostatniej sekundy kontrolowały jego przebieg. – Popełniłyśmy za dużo błędów własnych. Wykorzystywały je rywalki i wyprowadzały kontry. Myślę, że grałyśmy dobrze w obronie i postawiłyśmy im trudne warunki, ale w końcówce zabrakło zimnej głowy – stwierdziła po spotkaniu Gabriela Urbaniak, skrzydłowa Młynów Stoisław Koszalin. Skład i bramki Galiczanka Lwów: Mariia Poliak, Viktoriia Saltaniuk, Maryna Valiieva – Olesia Diachenko, Sofia Holinska 1, Mariana Markevych 4, Iryna Prokopiak 1, Ludmyla Martyniuk 6, Maryna Konovalova 5, Kateryna Kozak 1, Anastasiya Melekestseva 2, Diana Dmytryshyn 12. Skład i bramki Młyny Stoisław Koszalin: Katarzyna Zimny, Natalia Filończuk, Aleksandra Nowicka – Gabriela Urbaniak 9, Anna Mączka 7, Żaneta Lipok, Aleksandra Zaleśny 4, Gabriela Haric 1, Barbara Choromańska 1, Hanna Rycharska 3, Adriana Kurdzielewicz, Kristina Kubisova 4.  
7 Września 2022 godz. 9:56
Art za Piłka Ręczna Koszalin
 

Piłkarki ręczne zapraszają na mecz w autobusie miejskim

Z jednej strony zapytanie o bilet na przejazd komunikacją miejską, z drugiej zaś prezent w postaci wejściówki na mecz ligowy piłkarek ręcznych Młynów Stoisław Koszalin. Trwają intensywne przygotowania do meczu telewizyjnego w Koszalinie. Od wielu miesięcy na ulicach Koszalina można zauważyć autobus Miejskiego Zakładu Komunikacji, na którym widnieją sylwetki zawodniczek Młynów Stoisław Koszalin. Klub postanowił wykorzystać ten pojazd do promocji zbliżającego się meczu ligowego przeciwko Galiczance Lwów. Podczas wtorkowych godzin szczytu w autobusie miejskim można było spotkać Magdalenę Reichel, Gabrielę Haric oraz Patrycję Jurę, które... początkowo sprawdzały bilety na przejazd komunikacją miejską, by ostatecznie wręczyć mieszkańcom Koszalina bezpłatne wejściówki na sobotni mecz telewizyjny Młyny Stoisław Koszalin – Galiczanka Lwów. - To kolejna akcja mająca na celu wyjście do kibiców. Kilka dni temu prezentacja w Centrum Handlowym Forum, dziś natomiast spotkanie z mieszkańcami Koszalina w jednym z autobusów miejskich. Miejski Zakład Komunikacji od wielu lat wspiera nasze działania, a my postanowiliśmy zaprosić klientów MZK na nasz najbliższy mecz ligowy – komentuje Roman Granosik, prezes zarządu Piłka Ręczna Koszalin SA. Akcja spotkała się z niezwykle pozytywnym odbiorem społeczeństwa. Uśmiechy, życzliwość, rozmowy na temat zbliżającego się sezonu potwierdziły, że Koszalinianie z niecierpliwością wyczekują nowego sezonu PGNiG Superligi Kobiet. W sumie w autobusie miejskim zawodniczki Młynów Stoisław Koszalin rozdały blisko 100 biletów. – Liczymy na wsparcie podczas inauguracji sezonu w Hali Widowiskowo-Sportowej – podsumowała Gabriela Haric, rozgrywająca biało-zielonych. Przypomnijmy, że mecz Młyny Stoisław Koszalin - Galiczanka Lwów odbędzie się 10 września o godzinie 17:00 w Hali Widowiskowo-Sportowej przy ulicy Śniadeckich 4 w Koszalinie. Bilety w cenach 20 złotych - bilet normalny i 12 złotych - bilet ulgowy, można nabywać na stronie www.abilet.pl oraz w kasach hali w dniu meczowym od godziny 15:30. Mecz obejrzeć będzie można także na antenie TVP Sport.
31 Sierpnia 2022 godz. 11:37
Art za Piłka Ręczna Koszalin
 

Czas na prezentację Młynów Stoisław Koszalin

Nowy sezon PGNiG Superligi Kobiet zbliża się wielkimi krokami. 3 września o godzinie 12:00 w Centrum Handlowym Forum odbędzie się oficjalna prezentacja Młynów Stoisław Koszalin. Przypomnijmy, że inauguracja rozgrywek zaplanowana została na 10 września. Tego dnia o godzinie 17:00 w Hali Widowiskowo-Sportowej drużyna prowadzona przez Jarosława Knopika podejmie Galychanke Lwów, czyli Mistrzynie Ukrainy, które ze względu na wojnę za naszą wschodnią granicą, w najbliższym sezonie rywalizować będą w PGNiG Superlidze Kobiet. Na tydzień przed inauguracją sezonu, czyli 3 września, zaplanowana została oficjalna prezentacja drużyny. – Zapraszamy wszystkich naszych kibiców na to wydarzenie. Mamy także nadzieję, że dzięki organizacji prezentacji w Centrum Handlowym Forum, zachęcimy klientów galerii do wspierania naszej drużyny w nowym sezonie – mówi Roman Granosik, prezes zarządu Piłka Ręczna Koszalin. Prezentacja rozpocznie się o godzinie 12:00. Podczas wydarzenia odbędą się m.in. konkursy dla publiczności, jak również zaprezentowane zostaną koszulki meczowe, w których koszalińska drużyna rywalizować będzie w nowym sezonie ligowym. Po prezentacji zespołu, wszystkie zawodniczki, sztab szkoleniowy oraz władze klubu będą do dyspozycji kibiców. – Po wielotygodniowych przygotowaniach, pozostało już naprawdę mało czasu do rozpoczęcia rozgrywek. Prezentacja drużyny jest świetną okazją do poczucia tzw. ligowego klimatu. Jest to także dobra okazja do rozmów z kibicami, na których wsparcie liczymy podczas nadchodzącego sezonu PGNiG Superligi Kobiet – mówi Hanna Rycharska, kapitan Młynów Stoisław Koszalin. Władze klubu nie ukrywają, że w trakcie rozgrywek odbywać ma się więcej spotkań, podczas których kibice będą mieli okazję do rozmów z drużyną. – Chcemy tworzyć jedność z naszymi kibicami. Planujemy wiele działań mających na celu integracje środowiska piłki ręcznej. Cieszymy się także na współpracę z Forum Koszalin, największą galerią w naszym regionie. Liczę, że nasze wspólne działania przyniosą wiele korzyści – podkreśla Roman Granosik. Partnerem prezentacji jest Centrum Handlowe Forum mieszczące przy ulicy Paderewskiego 1 w Koszalinie.
24 Sierpnia 2022 godz. 12:58
Art za Piłka Ręczna Koszalin
 

Młyny Stoisław Koszalin z promocją na najwyższym poziomie

Kilka milionów złotych ekwiwalentu reklamowego wypracowały w minionym sezonie Młyny Stoisław Koszalin występujące na co dzień w rozgrywkach PGNiG Superligi Kobiet. Klub chwali się wynikami i zachęca do współpracy nowych sponsorów. Młyny Stoisław Koszalin to jedyna lokalna drużyna występująca na najwyższym szczeblu sportowych rozgrywek. Przekłada się to także na wysoką wartość ekwiwalentu reklamowego wypracowanego w okresie sezonu sportowego 2021/2022 na rzecz sponsora tytularnego, tj. Młynów Stoisław oraz Miasta Koszalin i Województwa Zachodniopomorskiego, które wspierają klub w ramach dotacji. Na zlecenie klubu oraz PGNiG Superligi Kobiet przeprowadzone zostały badania efektywności ekspozycji w/w marek. – Chcemy w ten sposób pokazać naszemu sponsorowi tytularnemu, jak również mieszkańcom Koszalina i Pomorza Zachodniego, że środki finansowe przekazywane na klub przekładają się na promocję i pozytywnie wpływają na wizerunek naszych partnerów – wyjaśnia Roman Granosik, prezes zarządu Piłka Ręczna Koszalin S.A. Raport przygotowany przez firmę Pentagon Research dokonał analizy wskazanych marek w okresie od sierpnia 2021 do czerwca 2022, natomiast badanie firmy Sponsoring Insight obejmowało okres lipiec 2021 – czerwiec 2022. Wysokie wartości ekwiwalentów reklamowych wynikają m.in. z dużej obecności klubu w mediach. PGNiG Superliga Kobiet, jako liga zawodowa, z roku na rok rozwija się. Warto zauważyć, że transmisje ze wszystkich spotkań oglądać można w internecie, a co najmniej jedno spotkanie w danej serii gier transmitowane jest na antenie TVP Sport oraz w ogólnodostępnych aplikacjach mobilnych. Władze Superligi kładą ogromny nacisk na ścisłą współpracę z klubami, a te również prześcigają się w pomysłach marketingowych. – Między klubami toczy się swoista, zdrowa rywalizacja. Wszystkim nam zależy, by klub oraz całe rozgrywki były medialne, co przekłada się na zainteresowanie dyscypliną sportu. Poziom sportowy także z roku na rok jest coraz wyższy – ocenia Roman Granosik. Raport Pentagon Research wykazał, że klub wypracował ekwiwalent reklamowy na rzecz Miasta Koszalin w wysokości 2 261 848 zł. Jeszcze lepiej wygląda to w raporcie firmy Sponsoring Insight, który został przygotowany na zlecenie PGNiG Superligi Kobiet. Tam reklama na rzecz miasta, wypracowana przez Młyny Stoisław Koszalin, wyceniona została na 2 860 919 zł. – Średnia z tych dwóch badań to 2,5 mln złotych. Biorąc pod uwagę milionową dotację ze środków miejskich, zysk miasta to 150 procent. Cieszymy się, że władze Koszalina z prezydentem Piotrem Jedlińskim na czele wspierają od wielu lat działania naszego klubu. Robimy wszystko, co w naszej mocy, by godnie reprezentować Koszalin pod względem sportowym, ale także marketingowym i wizerunkowym – komentuje prezes klubu Roman Granosik. Od kilku lat sponsorem tytularnym koszalińskiego klubu jest Przedsiębiorstwo Zbożowo-Młynarskie „PZZ” w Stoisławiu S.A. Wartość wypracowanej reklamy w minionym sezonie sportowym na rzecz Młynów Stoisław to odpowiednio 1 846 153 zł – czytamy w raporcie Pentagon Research oraz 2 422 566 zł – wynika z raportu Sponsoring Insight. – Młyny Stoisław to niezwykle popularna i rozpoznawalna marka w kraju. Przetrwaliśmy wspólnie trudne, pandemiczne czasy i z wielkimi nadziejami spoglądamy w przyszłość. Cieszę się bardzo, że nasz klub stał się jednym z głównych filarów reklamowych i promocyjnych naszego sponsora tytularnego, a współpraca przekłada się na niezwykle wysokie zyski reklamowe. To dowód na to, że warto inwestować w nasz klub – zauważa prezes Roman Granosik. Raport klubowy obejmował także efektywność ekspozycji marki „Pomorze Zachodnie”, czyli Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego, który wspiera Młyny Stoisław Koszalin poprzez dotację. Szacunkowa wartość reklam na rzecz województwa, to 501 654 zł. – Te sumy robią wrażenie. Chcemy w ten sposób zachęcić potencjalnych sponsorów i partnerów do współpracy. Spoglądając na sportową mapę Polski, jesteśmy jedną z nielicznych drużyn występującą na najwyższym szczeblu sportowych rozgrywek w tej części kraju. Chcemy, by Młyny Stoisław Koszalin były w dalszym ciągu wizytówką naszego regionu i miasta – komentuje prezes Granosik.
15 Sierpnia 2022 godz. 9:09
Art za prkoszalin.pl
 

Kolejne testy z beniaminkiem

Kolejne mecze kontrolne z zespołem MKS PR Urbis Gniezno mają za sobą szczypiornistki Młynów Stoisław Koszalin. Tym razem „Biało-zielone” rywalizowały z beniaminkiem Superligi w koszalińskiej hali widowiskowo-sportowej. W pierwszym meczu uległy rywalkom 21:23, a w drugim 24:25. Na początku pierwszego spotkania oba zespoły postawiły na szybki atak. Poza tym przyjezdne skupiły się na agresywnej defensywie, ale koszaliniankom i tak udawało się przeważnie znaleźć sposób na trafienie. Wynik stale oscylował w okolicach remisu lub któraś z drużyn prowadziła jedną bramką, ale tych z czasem zespoły nie dopisywały do kont już tak szybko jak w pierwszych chwilach meczu. Młyny Stoisław też potrafiły bowiem solidnie zagrodzić rywalkom drogę, a między słupkami „pomagała” Natalia Filończuk. Po kilkunastu minutach gry miejscowe zaczęły popełniać błędy, które znalazły odzwierciedlenie na tablicy wyników. Urbis korzystał z sytuacji, szybko wypracowując sobie nieco bezpieczniejszą przewagę 14:10 (25. min) poprzez skuteczne kontry i owocne dwie minuty, gdy „Biało-zielone” grały w osłabieniu. Do końca pierwszej połowy koszaliniankom nie udało się już odrobić poniesionych strat. Zespoły schodziły do szatni przy rezultacie 15:12 na korzyść gości. Po przerwie zespoły wróciły na boisko z nową energią. Szybko rozgrywały piłkę, ale dynamiczne akcje nie owocowały kolejnymi bramkami. Gospodyniom udało się przełamać strzelecką niemoc dopiero po sześciu minutach gry zdobywając dwie bramki z rzędu w odstępie kilkunastu sekund (14:15). Tym samym w ekipie Młynów Stoisław rozpoczęło się nadrabianie zaległości z pierwszej połowy. Udało się to na kwadrans przed ostatnim gwizdkiem, gdy sędzia podyktował rzut karny (17:17). Przez kilka kolejnych minut drużyny toczyły dość wyrównaną rywalizację. Ostatecznie koszaliniankom zabrakło trochę skuteczności, a w końcówce lepsze okazały się szczypiornistki z Gniezna. Od pierwszych sekund drugiego spotkania Urbis ponownie „przeszkadzał” miejscowym solidną obroną. Na szczęście dla koszalinianek, rywalki były nieskuteczne. Po czterech minutach gry „Biało-zielone” prowadziły 2:0. Przyjezdne nadrobiły straty (5.min) i od tego momentu zespoły toczyły bardzo wyrównaną walkę, długo grając „bramka za bramkę” (20. min – 8:8). Nieco lepiej „zorganizowane” wydawały się być gnieźnianki, ale ze skutecznością wciąż było w ich zespole „w kratkę”, co niewątpliwie ratowało podopieczne Jarosława Knopika. Najwyżej w tej zaciętej części spotkania koszalinianki prowadziły 10:8 (21. min). Ostatecznie zespoły schodziły na przerwę przy wyniku 13:12 na korzyść gości. Po zmianie stron boiska gospodynie błyskawicznie, z nawiązką, odrobiły stratę (34. min – 15:13) i od tego momentu to one kontrolowały przebieg spotkania (37. min – 18:15).  Urbis stale „gonił” jednak rywalki i udało mu się odrobić straty, szybko objąć prowadzenie i jeszcze szybciej zwiększyć przewagę (54. min  – 22:24). Na nieco pond dwie minuty przed końcem spotkania był remis 24:24. Ostatecznie przyjezdne „uratował” rzut do pustej bramki i to one triumfowały w kolejnym meczu. – Cieszę się, że mamy połowę sierpnia, a nie początek rozgrywek, bo to oznacza, że mamy jeszcze czas i wiemy co zmienić w naszej grze. Nie ma tego wiele, ale od początku widać, że nie funkcjonują nam dwie rzeczy: popełniamy zbyt dużo niewymuszonych błędów i nie potrafimy wykończyć czystych sytuacji, które sobie tworzymy. Boli nas to, że nie rzucamy takich sytuacji jeden na jeden z bramkarką typu rzut karny lub kontra i nad tym będziemy usilnie pracować, by podczas rozgrywek ligowych takiej bolączki nie mieć. Mamy cel, by zakończyć rozgrywki w pierwszej piątce. Teraz musimy się skupić na sobie. Wynik nie był dziś sprawą nadrzędną, ale nie przejdziemy obok tego, że przegraliśmy dziś dwukrotnie w swojej hali z beniaminkiem – mówił Jarosław Knopik, trener zespołu Młyny Stoisław Koszalin. Skład i bramki Młynów Stoisław Koszalin w obu spotkaniach: Natalia Filończuk, Aleksandra Zimny, Aleksandra Nowicka – Anna Mączka 5 i 4, Karina Bayrak 0 i 1, Kristina Kubisova 5 i 2, Aleksandra Zaleśny 1 i 3, Magdalena Reichel 2 i 2, Gabriela Urbaniak 4 i 3, Hanna Rycharska 2 i 3, Żaneta Lipok i 5, Gabriela Haric 1 i 0, Adriana Kurdzielewicz 1 i1, Barbara Choromańska, Patrycja Jura, Maja Hryniewicz. Skład i bramki MKS PR Urbis Gniezno w obu spotkaniach: Dominika Hoffmann, Daria Konieczna 0 i 1 – Karolina Kasprowiak 2 i 1, Agnieszka Siwka 1 i 2, Milena Kaczmarek 1 i 3, Magdalena Widuch 2 i 2, Oliwia Kuriata 1 i 3, Martyna Matysek 1 i 1, Karolina Chojnacka, Marta Giszczyńska 1 i 2, Malwina Hartman 7 i 2, Sandra Guziewicz 1 i 2, Magdalena Nurska 3 i 3, Maria Tanaś 0 i 1, Monika Łęgowska 3 i 2.
8 Sierpnia 2022 godz. 5:08
Art za Piłka Ręczna Koszalin
 

Sparingi: Młyny przegrywają, wygrywają i zapraszają

Przygotowujące się do występów Superligi PGNiG Kobiet piłkarki ręczne Młynów Stosław Koszalin rozegrały dwa mecze kontrolne. W pierwszym sparingu z drużyną MKS PR Gniezno koszalianki przegrały 28:31, a w drugim pojedynku pokonały MKS PR Gniezno 26:24. W przyszły weekend kolejne starcia z ekipą z Gniezna. Tym razem w Koszalinie. W pierwszym sparingu Młyny przegrały z drużyną MKS PR Gniezno 28:31.  Bramki dla Młynów zdobywały: Anna Mączka - 5, Karina Bayrak - 4, Kristyna Kubisova - 3, Aleksandra Zaleśny - 3, Magdalena Reichel - 2, Gabriela Urbaniak - 2, Hanna Rycharska - 2, Żaneta Lipok - 2, Gabriela Haric - 2, Adriana Kurdzielewicz - 2, Barbara Choromańska - 1, Patrycja Jura, Natalia Filończuk, Aleksandra Nowicka -0.  W niedzielnych meczach ze względów zdrowotnych nie zagrały Katarzyna Zimny oraz Emilia Kowalik.  W drugim sparingu Młyny pokonały MKS PR Gniezno 26;24.  Bramki zdobywały: Kristyna Kubisova - 5, Hanna Rycharska - 4, Barbara Choromańska - 4, Żaneta Lipok - 3, Aleksandra Zaleśny - 2, Adriana Kurdzielewicz - 2, Anna Mączka - 2, Gabriela Haric - 2, Karina Bayrak - 1, Magdalena Reichel - 1, Gabriela Urbaniak, Patrycja Jura, Aleksandra Nowicka, Natalia Filończuk -0.  Młyny zapraszają na otwarty sparing, który odbędzie się 13 sierpnia w Hala Widowiskowo - Sportowa Koszalin  Wstęp na mecz bezpłatny.  Uwaga: ze względu na niemasowy charakter wydarzenia sportowego, w hali zasiąść będzie mogło maksymalnie 299 widzów.