Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Piłka ręczna w Koszalinie:

8 Sierpnia 2022 godz. 5:08
Art za Piłka Ręczna Koszalin
 

Sparingi: Młyny przegrywają, wygrywają i zapraszają

Przygotowujące się do występów Superligi PGNiG Kobiet piłkarki ręczne Młynów Stosław Koszalin rozegrały dwa mecze kontrolne. W pierwszym sparingu z drużyną MKS PR Gniezno koszalianki przegrały 28:31, a w drugim pojedynku pokonały MKS PR Gniezno 26:24. W przyszły weekend kolejne starcia z ekipą z Gniezna. Tym razem w Koszalinie. W pierwszym sparingu Młyny przegrały z drużyną MKS PR Gniezno 28:31.  Bramki dla Młynów zdobywały: Anna Mączka - 5, Karina Bayrak - 4, Kristyna Kubisova - 3, Aleksandra Zaleśny - 3, Magdalena Reichel - 2, Gabriela Urbaniak - 2, Hanna Rycharska - 2, Żaneta Lipok - 2, Gabriela Haric - 2, Adriana Kurdzielewicz - 2, Barbara Choromańska - 1, Patrycja Jura, Natalia Filończuk, Aleksandra Nowicka -0.  W niedzielnych meczach ze względów zdrowotnych nie zagrały Katarzyna Zimny oraz Emilia Kowalik.  W drugim sparingu Młyny pokonały MKS PR Gniezno 26;24.  Bramki zdobywały: Kristyna Kubisova - 5, Hanna Rycharska - 4, Barbara Choromańska - 4, Żaneta Lipok - 3, Aleksandra Zaleśny - 2, Adriana Kurdzielewicz - 2, Anna Mączka - 2, Gabriela Haric - 2, Karina Bayrak - 1, Magdalena Reichel - 1, Gabriela Urbaniak, Patrycja Jura, Aleksandra Nowicka, Natalia Filończuk -0.  Młyny zapraszają na otwarty sparing, który odbędzie się 13 sierpnia w Hala Widowiskowo - Sportowa Koszalin  Wstęp na mecz bezpłatny.  Uwaga: ze względu na niemasowy charakter wydarzenia sportowego, w hali zasiąść będzie mogło maksymalnie 299 widzów. 
3 Sierpnia 2022 godz. 3:03
Art za Piłka Ręczna Koszalin
 

Młyny: Wyjazdowy dwumecz z beniaminkiem

27 Lipca 2022 godz. 9:12
Art za superligakobiet.pl
 

Mistrz Ukrainy zagra w PGNiG Superlidze Kobiet. Zmieni się też format rozgrywek

Od sezonu 2022/2023 w PGNiG Superlidze Kobiet dojdzie do istotnych zmian. Podczas wspólnej konferencji Ministerstwa Sportu i Turystyki, Związku Piłki Ręcznej w Polsce oraz Superligi sp. z o. o. poinformowano o dołączeniu do rozgrywek dwóch nowych drużyn: mistrzyń Ukrainy, Galychanki Lwów oraz KPR Ruchu Chorzów. Zmieni się również system rozgrywek. Po rozegraniu fazy zasadniczej, liga zostanie podzielona na grupę mistrzowską i spadkową. W Mareckim Centrum Edukacyjno-Rekreacyjnym odbyła się konferencja prasowa, podczas której poinformowano o kluczowych zmianach, do których dojdzie w rozgrywkach PGNiG Superligi Kobiet już od najbliższego sezonu. W konferencji wzięli udział: Minister Sportu i Turystyki – Kamil Bortniczuk, Prezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce – Henryk Szczepański, Prezes Superligi sp. z o. o. – Piotr Należyty, Prezes Galychanki Lwów – Roman Fedyshyn, pierwszy sekretarz Ambasady Ukraińskiej w Polsce – Maksym Muzyczko oraz Burmistrz Miasta Marki – Jacek Orych.  Drużyna Galychanki Lwów zagra w PGNiG Superlidze Kobiet  Dołączenie do PGNiG Superligi Kobiet Galychanki to kolejny krok pokazujący polsko-ukraińską solidarność. W obliczu wojny rozgrywki kobiecej ligi piłki ręcznej w Ukrainie zostały zawieszone. Klub ze Lwowa, chcąc utrzymać drużynę i zachować ciągłość w grze, zwrócił się do polskich instytucji z prośbą o akces do gry w PGNiG Superlidze Kobiet. W całość procesu zaangażowało się Ministerstwo Sportu i Turystyki.  Warto docenić otwartość władz Związku Piłki Ręcznej w Polsce i PGNiG Superligi Kobiet, a także postawę polskich klubów, które jednogłośnie i pozytywnie opowiedziały się za powiększeniem rozgrywek. Wojna się nie skończyła, agresja rosyjska na Ukrainę cały czas trwa, a my dzisiaj w Polsce pokazujemy, że drogą do rozwoju i lepszej przyszłości jest dialog i integracja. Jestem przekonany, że w tych wymagających czasach, duch gry fair play oraz tradycyjna polska gościnność sprawią, że będziemy świadkami wielkich sportowych emocji, ale też pięknych gestów międzyludzkich. Wierzę głęboko, że możliwość rywalizacji polskich zespołów z drużyną z Ukrainy, będzie miała pozytywny wpływ na poziom sportowy i atrakcyjność rozgrywek PGNiGSuperligi Kobiet. Cieszą mnie zmiany na najwyższym szczeblu rozgrywek kobiecej piłki ręcznej w Polsce i jestem przekonany, że PGNiG Superliga Kobiet w sezonie 2022/2023 będzie ciekawym widowiskiem, chętnie oglądanym przez kibiców i widzów – powiedział Kamil Bortniczuk, Minister Sportu i Turystyki. PGNiG Superliga Kobiet powiększona do 10 zespołów Od sezonu 2022/2023 liczba drużyn występujących w PGNiG Superlidze Kobiet zostanie zwiększona z 8 do 10 zespołów. Do rozgrywek, oprócz mistrzyń Ukrainy, dołączy KPR Ruch Chorzów, który zajął 2. miejsce w Turnieju Mistrzyń I Ligi Kobiet i po roku od spadku wraca do najwyższej klasy rozgrywkowej. Wcześniej awans uzyskał MKS PR URBIS Gniezno.  –  Jeśli chodzi o aspekt sportowy to jestem przekonany, że ta decyzja niesie za sobą same pozytywy. Galychanka to solidny i utytułowany klub, który z pewnością jeszcze bardziej podniesie poziom naszych rozgrywek. Rywalizacja z polskimi klubami będzie ciekawa dla kibica i z korzyścią dla naszych zespołów – mówi Henryk Szczepański, Prezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce. Ponadto, tak zwyczajnie, po ludzku cieszymy się, że w tym trudnym dla Ukrainy czasie mogliśmy pomóc. Sport zawsze powinien łączyć a nie dzielić – dodaje.  Zmiana formatu rozgrywek  W związku z powiększeniem PGNiG Superligi Kobiet, zmianie ulegnie również system rozgrywek. Pierwsza część sezonu zostanie rozegrana w systemie każdy z każdym. Drużyny rozegrają mecz u siebie i rewanż na wyjeździe. Następnie tabela zostanie podzielona na grupę mistrzowską, w której znajdzie się pierwszych sześć zespołów oraz grupę spadkową, w której znajdą się drużyny z miejsc 7-10 po pierwszej części sezonu. Po podziale na grupy, zespoły rywalizować będą również w systemie mecz i rewanż.   – W maju zapowiedzieliśmy gotowość do powiększenia rozgrywek PGNiG Superligi Kobiet. Udało się to wcześniej. Witamy w naszym gronie dwa nowe kluby, w tym ukraińską Galychankę Lwów. Wszystkie kluby PGNiG Superligi Kobiet jednogłośnie podjęły decyzję o powiększeniu ligi i przyjęciu mistrzyń Ukrainy. Jestem przekonany, że zmiany, w tym nowy format rozgrywek, w jeszcze większym stopniu wpłyną na atrakcyjność rywalizacji. Jestem pod ogromnym wrażeniem profesjonalizmu i zaangażowania przedstawicieli Galychanki. Od początku nasze rozmowy były niezwykle profesjonalne, a klub, mimo krótkiego czasu, przeszedł pełne postępowanie licencyjne – mówi Piotr Należyty, Prezes Superligi sp. z o. o. Dołączenie Galychanki do najwyższej klasy rozgrywkowej to również szansa na wzrost zainteresowania PGNiG Superligą Kobiet wśród ukraińskich kibiców. Tym bardziej, że lwowski zespół w ostatnich latach dominował na ukraińskich parkietach i wypracował sobie w kraju solidną i rozpoznawalną markę. Począwszy od sezonu 2014/2015, Galychanka zdobyła 7 tytułów mistrza Ukrainy z rzędu. Zespół z powodzeniem rywalizuje również w europejskich pucharach, w których w ostatnim sezonie dotarł do półfinału EHF European Cup. Występy lwowianek w PGNiG Superlidze Kobiet powinny, więc przyczynić się do wzrostu poziomu rywalizacji sportowej. To również świetna szansa na pokazanie się nowych zawodniczek.   – Przede wszystkim chcielibyśmy podziękować naszym polskim przyjaciołom, wspólnocie sportowej w osobie Pana Ministra, Prezesowi Związku Piłki Ręcznej w Polsce oraz Prezesowi Superligi za wsparcie w czasie wojny, że w tak krótkim terminie potrafiliśmy zrobić dużą robotę i umożliwić udział Galychanki w rozgrywkach PGNiG Superligi Kobiet. Dziękujemy Panu Burmistrzowi oraz całemu polskiemu narodowi.  Podziwialiśmy poziom drużyn PGNiG Superligi Kobiet patrząc z boku. Teraz mamy możliwość bezpośrednio zobaczyć niezwykle wysoki poziom organizacji, zarządzania i współpracy w Superlidze.  Galychanka jest ośmiokrotnym mistrzem Ukrainy, pięciokrotnym zdobywcą Pucharu i Superpucharu Ukrainy oraz półfinalistą Pucharu EHF. Zawodniczki naszego klubu są podstawą reprezentacji Ukrainy. Jesteśmy przekonani, że Galychanka doda ducha sportowego i przyciągnie zainteresowanie zarówno polskich kibiców, jak i ukraińskich, między innymi mieszkających w Polsce. Serdecznie zapraszamy, by kibicować Galychance w domowej arenie w Markach oraz przed telewizorami – mówi Roman Fedyshyn, Prezes Galychanki Lwów. Nowy klub w PGNiG Superlidze Kobiet swoje mecze będzie rozgrywał w Centrum Edukacyjno-Rekreacyjnym w podwarszawskich Markach. Nowoczesna hala może pomieścić 760 osób oraz dysponuje pełnym zapleczem technicznym. Pierwsze mecze w roli gospodarza zaplanowane są na wrzesień.  Mecze Galychanki w Markach będą dużą atrakcją dla wszystkich mieszkańców, w tym obywateli Ukrainy, których według naszych szacunków jest około 5 tysięcy. Marecki obiekt ma niespełna 3 lata. Przy budowie obiekt miał być jak najbardziej uniwersalny jeśli chodzi o dyscypliny sportowe. Hala sportowa, na której będę rozgrywane mecze była przystosowana do tego, by można było rywalizować na najwyższym poziomie rozgrywek piłki ręcznej. Wtedy to była sfera marzeń, a dziś te marzenia się spełniają i będziemy mogli gościć drużyny z PGNiG Superligi Kobiet w Markach. Trzymamy kciuki za Galychankę, będziemy kibicować i już teraz zapraszam wszystkich na mecze w Markach – mówił Jacek Orych, Burmistrz Miasta Marki. Mecze PGNiG Superligi Kobiet transmitowane są na antenie TVP Sport, www.tvpsport.pl oraz aplikacji mobilnej. TVP Sport pokaże jeden najciekawszy mecz z każdej serii PGNiG Superligi Kobiet. Pozostałe spotkania można obejrzeć w internetowej telewizji Emocje.TV.
25 Lipca 2022 godz. 16:10
Art za Piłka Ręczna Koszalin
 

PelletPol Koszalin sponsorem biało-zielonych

18 Lipca 2022 godz. 4:42
Art za FB/Piłka Ręczna Koszalin
 

Młyny Stosław Koszalin: Przygotowania czas zacząć

Ubiegły sezon był dla szczypiornistek Młynów Stoisław Koszalin dość trudny. Pełen kontuzji i zachorowań. Teraz większość zawodniczek jest już gotowa do pracy, by od września wrócić na parkiety Superligi z nową energią. W poniedziałek, 18 lipca zespół rozpocznie okres przygotowawczy. Koszalinianki czekają intensywne treningi i kilka sparingów. Po zakończeniu rozgrywek w sezonie 2021/2022 z drużyną pożegnali się trenerzy Waldemar Szafulski i Waldemar Szymański. Teraz Młyny Stoisław będą trenować pod wodzą nowego szkoleniowca, którym został Jarosław Knopik. Trener w latach 2013-2016 prowadził pierwszoligowe męskie zespoły z Bydgoszczy, Olsztyna i Grudziądza. Pracował też z żeńskim Ruchem Chorzów, z którym w 2017 roku wywalczył awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Trener Knopik był szkoleniowcem Ruchu Chorzów również w poprzednim sezonie, gdy zespół był o krok od awansu do Superligi oraz występował w MOL Lidze, w której rywalizował z drużynami ze Słowacji i Czech. Aktualnie prowadzi także męską reprezentację Polski w piłce ręcznej plażowej. – Miałem już przyjemność pracować w przeszłości z Żanetą Lipok, gdy grała w Ruchu Chorzów. Znam też część zawodniczek Młynów Stoisław, ale myślę, że okazją do lepszego poznania się będzie zbliżający się okres przygotowawczy. Przedstawię wtedy drużynie moje pomysły na grę i wizję tego zespołu. Dziewczyny przejdą testy siłowe oraz sprawnościowe. Drużyna wróci do regularnych treningów, między innymi w hali i na siłowni. Zaplanowane są też spotkania z psychologiem i dietetykiem. Pierwszy tydzień to będzie bardzo intensywny czas informacyjno-poznawczy. Kolejne dwa tygodnie upłyną pod znakiem wytężonej pracy, a później rozpoczniemy etap sparingów. Będziemy chcieli, by każdy kolejny tydzień kończył się meczem kontrolnym lub turniejem towarzyskim, tak byśmy byli odpowiednio przygotowani do nowego sezonu – mówił Jarosław Knopik, trener Młynów Stoisław. Pierwsze sparingi zaplanowano na niedzielę, 7 sierpnia. Wtedy „Biało-zielone” rozegrają w Gnieźnie dwumecz z tamtejszym beniaminkiem PGNiG Superligi Kobiet, MKS PR Gniezno. Zespoły spotkają się ponownie w sobotę, 13 sierpnia w koszalińskiej hali widowiskowo-sportowej. Prawdopodobnie będzie to rywalizacja otwarta dla publiczności. W drugiej połowie sierpnia Młyny Stoisław wezmą udział w turniejach towarzyskich. Najpierw, w dniach 19-20 sierpnia w Piotrkowie Trybunalskim, a następnie, w terminie 27-28 sierpnia, w Elblągu. O szczegółach tych imprez będziemy informować na bieżąco. Przypominamy, że nadchodzącego sezonu w szeregach Młynów Stoisław nie zobaczymy już Pauli Mazurek, Darii Somionki, Martyny Borysławskiej, Karoliny Mokrzki. Na powrót do drużyny po urodzeniu dziecka nie zdecyduje się również Alexandra Ivanytsia. – Od września do gry powinna wrócić Emilia Kowalik po długoterminowej kontuzji związanej z zerwaniem więzadeł. Niestety, taki sam uraz spotkał Martynę Żukowską. Zawodniczka wznowi treningi prawdopodobnie z początkiem przyszłego roku. Chęć powrotu po urodzeniu dziecka zadeklarowała również Adrianna Nowicka, ale to także nastąpi dopiero w pierwszym kwartale przyszłego roku – poinformował Roman Granosik, prezes Piłka Ręczna Koszalin. Władze klubu podpisały kilka nowych kontraktów. W zespole od września będzie występować Magdalena Reichel, która od 2016 roku grała w pierwszoligowych zespołach MTS Żory, a następnie SPR Sośnica Gliwice. Nowa zawodniczka ma wspierać drużynę na prawym rozegraniu. Kolejną, nową rozgrywającą, pozyskaną przez koszaliński klub jest Czeszka Kristýna Kubišová. Rozgrywająca od 2016 roku grała na najwyższym w Czechach szczeblu rozgrywek w zespole Sokol Písek. Do Młynów Stoisław dołączyła również Barbara Choromańska. Obrotowa jest wychowanką Varsovii Warszawa, z którą zajęła 3. miejsce na Mistrzostwach Polski Juniorek. Następnie reprezentowała takie zespoły jak Olimpia Beskid Nowy Sącz i superligowy Start Elbląg. Otrzymywała też powołania do kadry narodowej B. W bramce pojawi się Aleksandra Nowicka, która na początku kariery sportowej była związana głównie z warszawskimi klubami sportowymi. Przez ostatnie trzy sezony występowała w barwach pierwszoligowego zespołu SPR Olkusz. Skład w sezonie 2022/2023 uzupełni też koszalinianka Patrycja Jura. Rozgrywająca grała dotychczas w drugoligowej drużynie KU AZS Politechnika Koszalińska, gdzie wyróżniała się na tle innych zawodniczek. Z superligowym zespołem trenowała już od listopada ubiegłego roku. – Prowadzimy jeszcze rozmowy z Ukraińską Federacją Piłki Ręcznej na temat pozyskania Kariny Bayrak. Jest to urodzona w dwutysięcznym roku uchodźczyni, która przyjechała do Koszalina na początku marca, po tym jak w jej ojczyźnie wybuchła wojna. Zapewniliśmy tej zawodniczce zakwaterowanie, wyżywienie i od kiedy mieszka w Polsce trenuje z naszym zespołem. Bardzo nam zależy na pozyskaniu Kariny – zaznaczył Roman Granosik. Ważne kontrakty mają bramkarki: Katarzyna Zimny, Natalia Filończuk, Aleksandra Nowicka; rozgrywające: Adriana Kurdzielewicz, Anna Mączka, Gabriela Haric, Martyna Żukowska, Adrianna Nowicka, Patrycja Jura, Kristýna Kubišová i Magdalena Reichel; skrzydłowe: Aleksandra Zaleśny, Emilia Kowalik, Gabriela Urbaniak i Żaneta Lipok, a także obrotowe: Hanna Rycharska i Barbara Choromańska. Sztab szkoleniowy tworzą: trener Jarosław Knopik i trener przygotowania motorycznego Konrad Szczukocki. Nowym fizjoterapeutą drużyny został Paweł Kaniewski, a jej kierownikiem, od lat związany z koszalińskim środowiskiem sportowym, Damian Zydel, który wspólnie z wiceprezes klubu Mariolą Marko-Latochą odpowiadać będzie także za marketing i komunikacje Młynów Stoisław Koszalin. Na stanowisku statystyka wciąż będzie pracował Dominik Bonisławski. Psychologiem drużyny pozostaje Aleksandra Zienowicz-Wielebska, natomiast dietetykiem Marta Pawelec. Prezentacja zespołu ma się odbyć na przełomie sierpnia i września. Dokładny termin rozpoczęcia rozgrywek Superligi w sezonie 2022/2023 ma zostać podany niebawem.
15 Maj 2022 godz. 5:39
Art za FB/Piłka Ręczna Koszalin
 

Mistrzostwo dla Zagłębia

Nienaganną formę w Koszalinie potwierdziły szczypiornistki MKS Zagłębie Lubin. W meczu 27. serii PGNiG Superligi pokonały Młyny Stoisław Koszalin 33:15 i wyjechały do domu z tytułem mistrzyń Polski w sezonie 2021/2022. Koszalinianki „spadły” natomiast na siódmą pozycję w tabeli. – Na początku było różnie, bo musiałyśmy się zgrać, ale gdy później zaczęłyśmy grać tak jak potrafimy, czyli mocno w obronie i skutecznie w ataku udało się wygrać. Cieszymy się, że udało nam się obronić tytuł z ubiegłego roku. To wyjątkowe uczucie. Szkoda tylko, że nie udało nam się tego zrobić przed swoją publicznością. Niemniej, dziś jesteśmy bardzo szczęśliwe – przyznała Monika Maliczkiewicz, bramkarka Zagłębia Lubin. Pierwsza bramka należała do miejscowych (2. min – 1:0), ale po chwili mógł być remis. Emilia Galińska nie umiała jednak zamienić podyktowanego przez sędziów rzutu karnego na bramkę. Do remisu doprowadziła natomiast Aneta Łabuda w wyniku skutecznej kontry. Po chwili kolejne trafienie dla przyjezdnych „zarobiła” Patricia Machado Matieli i tym sposobem „Miedziowe” prowadziły 2:1 (4. min). Od tego momentu Młyny Stoisław naprawiły nieco „dziurawą” dotychczas obronę, co w znacznym stopniu utrudniło grę rywalkom. Na drodze stawała im też bramkarka Natalia Filończuk. Kolejną bramką podopieczne Bożeny Karkut cieszyły się dopiero po upływie czterech minut niemocy (8. min – 1:3). O ile koszalinianki uporały się trochę ze szwankującą wcześniej defensywą, tak wciąż miały problemy ze skutecznością w ataku. Szczypiornistki Zagłębia umiały to wykorzystać stale powiększając przewagę. Ta w pewnym momencie stała się dla „Biało -zielonych” miażdżąca (29. min – 7:16). Do przerwy było 9:17. Po zmianie stron boiska gospodynie tworzyły sobie sytuacje, ale nie potrafiły ich wykorzystywać. „Pudłowały” lub nie potrafiły pokonać bramkarki „Miedziowych” Moniki Maliczkiewicz. Natomiast przyjezdne konsekwentnie zwiększały prowadzenie, zbliżając się z każdą bramką do powtórzenia sukcesu sprzed roku. Podopieczne Bożeny Karkut wyjechały z Koszalina jako mistrzynie Polski w sezonie 2021/2022. Koszalinianki spadły natomiast z szóstej na siódmą pozycję w tabeli po tym jak elbląski Start pokonał w Kielcach tamtejszą Koronę. – Piętnaście bramek zdobywa się czasami w jednej połowie, a my zdobyłyśmy dziś tyle w całym meczu. Pojawiło się dużo błędów własnych, ale nie wiem czemu je popełniłyśmy. Myślę, że wyszłyśmy na boisko skoncentrowane i nastawione bojowo. Trudno mi powiedzieć co się wydarzyło. Musimy przeanalizować to spotkanie – stwierdziła Gabriela Urbaniak reprezentująca barwy Młynów Stoisław Koszalin. Skład i bramki Młyny Stoisław Koszalin: Katarzyna Zimny, Natalia Filończuk, Izabela Prudzienica – Gabriela Urbaniak 1, Anna Mączka 6, Żaneta Lipok, Aleksandra Zaleśny 2, Gabriela Haric, Natalia Filończuk, Karolina Mokrzka 4, Hanna Rycharska 1, Adriana Kurdzielewicz 1, Martyna Borysławska, Daria Somionka. Skład i bramki MKS Zagłębie Lubin: Monika Wąż, Monika Maliczkiewicz – Aneta Łabuda 2, Kinga Grzyb 3, Malwina Hartman 3, Adrianna Górna 4, Daria Miłek, Joanna Drabik 1, Emilia Galińska 1, Daria Zawistowska 3, Karolina Kochaniak-Sala 7, Patricia Machado Matieli 3, Patrycja Noga 2, Patrycja Świerżewska 5, Jovana Milojević.
13 Maj 2022 godz. 6:55
Art za FB/Piłka Ręczna Koszalin
 

Młyny Stoisław: Po raz ostatni w swojej hali

Przed piłkarkami ręcznymi Młynów Stoisław Koszalin przedostatni w tym sezonie mecz ligowy i zarazem ostatni przed swoją widownią. W najbliższą sobotę, 14 maja „Biało-zielone” podejmą aktualne mistrzynie Polski MKS Zagłębie Lubin. Będzie to spotkanie 27. serii PGNiG Superligi. „Miedziowe” to aktualne mistrzynie kraju, które ponownie walczą o ten tytuł w tym sezonie. W ubiegły weekend przybliżyły się do niego zwyciężając z Perłą Lublin, nad którą mają teraz 4 punkty przewagi. Wciąż jednak nie mogą być pewne mistrzostwa, bo do końca rozgrywek pozostały jeszcze dwie serie, a w sporcie niespodzianki się zdarzają. Gdyby lubiński MKS przegrał dwa mecze, a zespół z Lublina je wygrał, wówczas tytuł mistrzyń należałby do podopiecznych Moniki Marzec. Jeśli Zagłębie chce utrzymać pierwszą lokatę, musi po prostu zwyciężyć zbliżające się spotkanie z Młynami Stoisław. Koszalinianki co prawda zakończą sezon w dolnej części tabeli, ale to nie znaczy, że brak im ambicji i łatwo oddadzą 3 punkty. Aktualnie „Biało-zielone” zajmują 6. pozycję i zgromadziły dotychczas 20 punktów, jednak „goni” je elbląski Start z osiemnastoma „oczkami” na koncie. To, że podopieczne trenerów Waldemara Szymańskiego i Waldemara Szafulskiego będą walczyć o utrzymanie na 6. miejscu było widać w ostatnim meczu w Kobierzycach. Koszalinianki doskonale rozpoczęły rywalizację z miejscową ekipą i prowadziły już czterema bramkami. Później przyszedł jednak gorszy moment, który wykorzystały rywalki błyskawicznie tworząc sobie sporą przewagę i to one do końca miały to starcie pod kontrolą. Niemniej, „Biało-zielone” postraszyły kobierzyczanki pokazując jednocześnie innym drużynom, że potrafią walczyć także z dużo wyżej notowanymi zespołami. Spotkanie 27. serii zaplanowano na sobotę, 14 maja. Początek gry o godzinie 18 w koszalińskiej hali widowiskowo-sportowej przy ul. Śniadeckich 4 w Koszalinie. Transmisję meczu będzie można śledzić również za pośrednictwem portalu emocje.tv.
30 Kwietnia 2022 godz. 2:17
Art za FB/piłka Ręczna Koszalin
 

Młyny Stoisław: Eurobud lepszy po raz czwarty

Młynom Stoisław Koszalin nie udało się zrewanżować drużynie Eurobudu JKS Jarosław. W meczu 25. serii PGNiG Superligi przegrały u siebie 27:33. Była to ich czwarta porażka w tym sezonie jarosławskim zespołem. – Moim zdaniem przez większość czasu kontrolowałyśmy to spotkanie. Co prawda w drugiej połowie było trochę trudniej i zagrałyśmy bardzo słabą końcówkę, ale wynik nas satysfakcjonuje i tym jesteśmy zachwycone. Najważniejsze, że mamy na koncie zwycięstwo – podkreślała po meczu Aleksandra Zimny, reprezentująca barwy ekipy z Jarosławia. Obie drużyny miały na początku spore problemy ze znalezieniem drogi do bramki rywalek. Oddawały rzuty, ale niecelne, więc pierwsze akcje poszły na zmarnowanie. Strzelecką niemoc zespołów po trzech minutach gry przerwała kapitan koszalińskiej ekipy, Hanna Rycharska (1:0). Od tego momentu zespoły toczyły dość wyrównaną rywalizację (8. min – 3:3). Niebawem miejscowe zaczęły popełniać błędy, a grę zdominowały jarosławianki - konkretnie Valiantsina Nestsiaruk, która zdobyła trzy bramki z rzędu (12. min – 3:6). Jej koleżanki z drużyny też nie próżnowały, a różnica wciąż rosła (20. min 4:12). „Biało-zielonym” brakowało skuteczności, a gdy już udawało im się posłać piłkę w światło bramki to na drodze przeważnie stawała jej bramkarka Eurobudu, Weronika Kordowiecka. Szczypiornistki z Koszalina starały się nadrabiać zaległości (23. min – 6:12), ale nie były w stanie odebrać rywalkom bezpiecznej przewagi. Zespoły schodziły do szatni przy wyniku 9:17. Po przerwie przyjezdne zwiększyły prowadzenie (32. min – 9:18) i od tego momentu zespoły grały „bramka za bramkę” (36. min – 12:20). Jarosławiankom zaczęło nieco brakować skuteczności, co z powodzeniem wykorzystywały miejscowe. Podobnie jak w pierwszej połowie udało im się nieznacznie zmniejszyć różnicę (41. min – 16:21). Nadzieją na odrobienie strat „Biało-zielone” nie cieszyły się długo. Rywalki kontrolowały przebieg spotkania i nic nie wskazywało na to, że dadzą sobie odebrać to na co ciężko pracowały w pierwszej części spotkania. W 52. minucie prowadziły już 29:20. – Wydaje mi się, że w dużej mierze „przespałyśmy” ten mecz. Pierwsza połowa wyglądała tragicznie. Rzucałyśmy albo obok bramki albo w bramkarkę i z tego szły szybkie kontry, a jarosławski zespół słynie przecież z tego, że ma fantastyczne skrzydłowe, które biegają do kontry, a my nie potrafiłyśmy za nią wracać. W drugiej połowie było już nieco lepiej, ale nie dałyśmy rady „dogonić” wyniku – przyznała po meczu Hanna Rycharska, kapitan Młynów Stoisław Koszalin. Skład i bramki Młyny Stoisław Koszalin: Natalia Filończuk, Izabela Prudzienica – Gabriela Urbaniak 4, Anna Mączka 4, Żaneta Lipok 1, Aleksandra Zaleśny 2, Gabriela Haric, Karolina Mokrzka 5, Martyna Żukowska 1, Hanna Rycharska 7, Adriana Kurdzielewicz 3, Martyna Borysławska. Skład i bramki Eurobud JKS Jarosław: Weronika Kordowiecka, Jelena Durasinović, Palina Kukharchyk – Magda Balsam 8, Joanna Gadzina 3, Aleksandra Dorsz 1, Ivona Mrden 2, Sylwia Matuszczyk 2, Valiantsina Nestsiaruk 7, Aleksandra Zimny 9, Lesia Smolinh, Katarzyna Kozimur 1.
10 Kwietnia 2022 godz. 5:31
Art za FB/Piłka Ręczna
 

Młyny nie poddały się bez walki

Zacięta i emocjonująca walka trwała do ostatnich sekund w koszalińskiej hali widowiskowo-sportowej. Ostatecznie w rywalizacji 24. serii PGNiG Superligi lepsze od miejscowych Młynów Stoisław okazały się aktualne wiceliderki tabeli MKS FunFloor Perła Lublin. Przyjezdne zwyciężyły 24:23, ale koszalinianki, szczególnie w drugiej połowie, okazały się dla rywalek sporym zagrożeniem jak na szósty zespół w tabeli. – Mimo wszystko uważam, że to był wstyd. Jak będziemy grać dalej tak jak dzisiaj to o mistrzostwie Polski będziemy mogły tylko pomarzyć, więc musimy wziąć się w garść i zacząć trafiać. Co prawda, szacunek należy się Izy Prudzienicy, bramkarce Młynów Stoisław za dzisiejszy występ, ale my tak grać nie możemy i trzeba wiele poprawić. Dziś nie funkcjonowało zupełnie nic. Wiem, że ja też popełniałam błędy, ale cieszę się, że wywalczyłyśmy trzy punkty. Dzięki nim wciąż możemy myśleć o tytule mistrzyń Polski na koniec sezonu – mówiła Romana Roszak, reprezentująca barwy MKS FunFloor Perła Lublin. Faworytkami spotkania były zdecydowanie wyżej notowane lublinianki i to one na początku wiodły prym na koszalińskim parkiecie. Miejscowym brakowało natomiast werwy i skuteczności. Po niespełna pięciu minutach Perła prowadziła już 5:1. Trenerzy miejscowej ekipy poprosili niebawem o czas i po krótkiej rozmowie przy ławce było już nieco lepiej, ale nie na tyle, by „dogonić” rywalki (7. min – 3:6). Niełatwą do pokonania przeszkodą okazywała się dla lublinianek bramkarka Młynów Stoisław, Izabela Prudzienica, ale Perła tworzyła sobie tak wiele dogodnych sytuacji, że wykorzystane szanse i tak pozwoliły jej długo mieć mecz pod kontrolą (20. min – 7:12). Koszalinianki postanowiły jednak nie sprzedawać skóry tanio, tym bardziej, że grały przed swoją widownią. Wykorzystując błędy po stronie przeciwniczek, na trzy minuty przed zakończeniem pierwszej połowy odrobiły straty doprowadzając do remisu 13:13 i przy takim wyniku zespoły schodziły na przerwę. Po zmianie stron boiska Aleksandra Zaleśny szybko „dorzuciła” jeszcze jedną bramkę, dzięki czemu miejscowe zapisały na koncie swoje pierwsze prowadzenie (31. min – 14:13). Wyśmienicie w bramce koszalińskiego zespołu nadal spisywała się Izabela Prudzienica, a przyjezdne nie mogły znaleźć na nią sposobu. W 42. minucie Młyny Stoisław prowadziły już 20:16, mimo że ponownie grały w mocno okrojonym, jedenastoosobowym składzie. „Biało-zielonym” zmęczenie wdało się w końcu we znaki, kłopotliwa okazała się dla nich też solida obrona rywalek. Zaległości nadrabiały natomiast przyjezdne (48. min – 20:20), a po chwili znów prowadziły (49. min – 20:21). Od tego momentu zespoły niemal do końca grały „bramka za bramkę” . Dopiero na niespełna dwie minuty przed ostatnim gwizdkiem Perła zapewniła sobie pewniejsze prowadzenie (22:24), a gospodynie nie były już w stanie odrobić strat. – Dzisiejszy przeciwnik był wymagający. Wiele zawodniczek Perły to przecież reprezentantki kraju, a nam mniej więcej na kwadrans przed zakończeniem meczu zabrakło nieco zimnej głowy. To wszystko złożyło się na to, że wynik jest taki a nie inny. To boli, ponieważ bliżej jak dziś wygranej z zespołem z Lublina, w tym sezonie jeszcze nie byłyśmy – mówiła po spotkaniu Aleksandra Zaleśny, skrzydłowa Młynów Stoisław Koszalin. Skład i bramki Młyny Stoisław Koszalin: Izabela Prudzienica, Katarzyna Zimny – Gabriela Urbaniak, Żaneta Lipok 4, Aleksandra Zaleśny 3, Karolina Mokrzka 3, Martyna Żukowska 3, Hanna Rycharska 5, Adriana Kurdzielewicz 2, Martyna Borysławska 3, Daria Somionka. Skład i bramki MKS Perła Lublin: Weronika Gawlik, Paulina Wdowiak – Oktawia Płomińska 2, Dominika Więckowska 3, Aneja Beganovic 3, Daria Szynkaruk 3, Julia Pietras 3, Jaqueline Anastacio 2, Romana Roszak 5, Kinga Achruk 3, Katarzyna Portasińska.
3 Kwietnia 2022 godz. 21:53
Art za FB/Piłka Ręczna Koszalin
 

Superliga PGNiG: Koszalinianki lepsze w Kielcach

Chociaż Suzuki Korona Handball Kielce postawiła Młynom Stoisław trudne warunki w pierwszej połowie to górą były w nim „Biało-zielone”, Koszalinianki pokonały kielczanki na wyjeździe 29:24 w starciu 23. serii PGNiG Superligi. Mimo że notowane nieco wyżej w tabeli koszalinianki były faworytkami spotkania, z początku nic na to nie wskazywało. „Dziurawa” obrona i stracona bramka z kontry sprawiły, że to miejscowe po czterech minutach prowadziły 3:0. Pierwszą bramkę do konta „Biało-zielonych” dopisała, dopiero w 5. minucie, Żaneta Lipok. Przyjezdne dość szybko odrobiły straty, a następnie objęły swoje pierwsze prowadzenie (11. min – 5:6). Ratował je też chwilowy brak skuteczności kielczanek, które stwarzały sobie co prawda korzystne sytuacje, ale nie potrafiły ich wykorzystywać. Później zespoły długo toczyły wyrównaną rywalizację, jakiej można było się spodziewać w tym starciu, bo obu drużynom bardzo zależało na zwycięstwie. Dla koszalinianek oznaczało ono awans na 6. pozycję, a dla miejscowych koszalinianki, z którymi sąsiadują w tabeli, to po prostu rywalki w zasięgu (27. min – 13:13). Ostatecznie pod koniec pierwszej połowy przyjezdnym udało się nieco „odskoczyć”. Zespoły schodziły do szatni przy wyniku 16:14 na ich korzyść. Po zmianie stron boiska „Biało-zielone” postawiły na mocną obronę i szybki atak, natomiast w zespole Korony zapanowała niemoc. Po 38 minutach koszalinianki prowadziły już wyraźnie 21:15. Kielczankom udało się jeszcze na chwilę zmniejszyć różnicę (45. min – 20:23)), ale to przyjezdne, chociaż ponownie zagrały w mocno osłabionym składzie, miały spotkanie pod kontrolą aż do ostatniego gwizdka. – Na początku rywalki zaskoczyły nas trochę obroną „pięć jeden” i dłuższą chwilę dziewczyny nie wiedziały jak ustawić grę. Przedyskutowaliśmy to jednak w porę i to dało efekt. Cieszę się, że zawodniczki jednak nie spanikowały, spokojnie rozgrywały piłkę i robiły to co sobie założyliśmy – mówił po spotkaniu Waldemar Szymański, trener Młynów Stoisław Koszalin. Skład i bramki Młyny Stoisław Koszalin: Izabela Prudzienica – Gabriela Urbaniak, Żaneta Lipok 10, Aleksandra Zaleśny 6, Karolina Mokrzka 4, Martyna Żukowska 4, Hanna Rycharska 3, Adriana Kurdzielewicz, Martyna Borysławska 2. Skład i bramki Suzuki Korona Handball Kielce: Patrycja Chojnacka – Katarzyna Grabarczyk 3, Alicja Pękala 6, Sandra Zimnicka, Michalina Pastuszka 6, Wiktoria Gliwińska 2, Małgorzata Hibner, Magda Więckowska 3, Julia Jasińska 2, Magdalena Kowalczyk 2, Marta Rosińska, Juliane Costa Pereira, Magdalena Kędzior.
31 Marca 2022 godz. 3:32
Art za FB/Piłka Ręczna Koszalin
 

Młyny Stoisław przerwały złą passę

Po siedmiu porażkach z rzędu Młyny Stoisław Koszalin mają upragnione i wyczekiwane zwycięstwo. „Biało-zielone” pokonały na wyjeździe zespół EKS Start Elbląg 27:26 w zaległym spotkaniu 15. serii PGNiG Superligi. Przez pierwszy kwadrans na parkiecie dominowały szczypiornistki Startu (16. min – 9:5). Do przerwy koszaliniankom udało się jednak nieco zmniejszyć różnicę. Zawodniczki schodziły do szatni przy rezultacie 13:11. Po zmianie stron boiska „Biało-zielone” zanotowały serię czterech trafień, dzięki czemu już w 35. minucie prowadziły 15:14. Gospodynie potrafiły jednak z nawiązką odrobić straty (38. min 17:16). Zespoły toczyły wyrównaną walkę, ale oba miały przez dłuższą chwilę problemy ze skutecznością. Niepowodzenia koszalinianek i elblążanek zbiegły się w czasie, dlatego nie było mowy o dominacji którejś z drużyn. Na tablicy stale widniał remis albo jednobramkowe prowadzenie Młynów Stoisław lub miejscowego Startu. Dopiero w 56. minucie przyjezdnym udało się wypracować nieco większą przewagę (27:24), co było kluczowe, bo rywalkom nie wystarczyło już czasu i zabrakło nieco skuteczności, by całkowicie odrobić straty. – Ostatnie dni były dla nas trudne, ale dziś wszystko obróciło się na naszą korzyść i na twarzach dziewczyn pojawiła się radość. Mieliśmy co prawda problemy na początku, gdy próbowaliśmy grać z dwiema obrotowymi i trochę się gubiliśmy. Przegrywaliśmy już różnicą czterech bramek, ale spróbowaliśmy na nowo ustawić obronę i to poskutkowało. Znaleźliśmy metodę na Start, dzięki czemu mamy zwycięstwo. Zawodniczkom należą się słowa uznania, bo prawie cały czas graliśmy jedną siódemką, ale one dają z siebie wszystko zostawiając serce na boisku – mówił po spotkaniu Waldemar Szymański, trener Młynów Stoisław Koszalin. Skład i bramki Młyny Stoisław Koszalin: Katarzyna Zimny, Izabela Prudzienica – Gabriela Urbaniak , Żaneta Lipok 11, Aleksandra Zaleśny 3, Karolina Mokrzka 2, Martyna Żukowska 3, Hanna Rycharska 6, Adriana Kurdzielewicz , Martyna Borysławska 2, Daria Somionka. Skład i bramki EKS Start Elbląg: Wioletta Pająk, Aleksandra Hypka – Barbara Choromańska 1, Iga Dworniczuk 1, Paulina Peplińska, Nikola Owczarek 2, Joanna Wołoszyk 4, Wiktoria Kostuch 3, Katarzyna Cygan 7, Nikola Głębocka , Paulina Kopańska 1, Paulina Stapurewicz 7.
14 Marca 2022 godz. 7:05
Art za Piłka Ręczna Koszalin
 

Superliga: MKS Zagłębie Młyny Stosław 27:21

W wyjazdowym meczu 20. Serii PGNiG Superligi „Biało-zielone” uległy na wyjeździe zawodniczkom drużyny MKS Zagłębie Lubin 21:27. W tym sezonie koszaliniankom nie udało się jeszcze pokonać „Miedziowych”. Zarówno w spotkaniu pierwszej jak i drugiej rundy doznawały dotkliwych porażek. Faworytkami były więc gospodynie, które znajdują się aktualnie na pozycji wiceliderek superligowej rywalizacji. Mimo sporej odległości, która dzieli zespoły w tabel, z początku nie było widać dominacji podopiecznych Bożeny Karkut. Obu zespołom zdarzały się lepsze i gorsze momenty i nie obyło się bez błędów. Po pięciu minutach był remis 3:3. Miejscowym udało się niebawem wypracować niewielką przewagę (12. Min – 7:4) ale Młyny Stoisław nie pozwalały rywalkom na zwiększanie prowadzenia. Mimo że podeszły do spotkania w mocno okrojonym, dziesięcioosobowym składzie, radziły sobie przyzwoicie. Dopiero pod koniec pierwszej połowy zawodniczki Zagłębia zaczęły w szybki i zdecydowany sposób zwiększać różnicę. Zespoły schodziły do szatni przy rezultacie 16:10. Po zmianie stron boiska „Miedziowe” kontynuowały to co rozpoczęły na kilka minut przed przerwą. Błyskawicznie zwiększały prowadzenie i już w 34. minucie było 20:10. Po chwilach bezowocnych starań i prób przedarcia się przez obronę niemoc w zespole gości dopiero po blisko kwadransie bez bramki przełamała Gabriela Haric, ale do tego momentu „Miedziowe” zdążyły jeszcze powiększyć „miażdżącą” już przewagę (42. min—23:11). Koszaliniankom udało się co prawda zmniejszyć różnicę (54. min – 24:18) i zdecydowanie poprawiły defensywę, ale wcześniej wypracowane przez rywalki prowadzenie okazało się zbyt solidne, by wystarczyło czasu na odrobienie strat. – Dzień przed meczem rozchorowały się nam Martyna Borysławska i Karolina Mokrzka, a już nie mieliśmy Anny Mączki i Aleksandry Zaleśny. Do spotkania podeszliśmy więc w dziesięcioosobowym składzie, z czego dwie zawodniczki to bramkarki. Mimo tego dziewczyny zagrały dobre spotkanie. Było w nim wszystko to czego zabrakło w ostatnim, pucharowym starciu z Piotrcovią. Poza nie najlepszym początkiem drugiej połowy był to zupełnie inny mecz. Taki zagrany „z głową” i spokojną grą w ataku. Zdecydowanie wyżej notowane Zagłębie grało przecież w swoim standardowym składzie, więc mimo przegranej dziewczynom należą się brawa, bo udowodniły, że potrafią grać w piłkę ręczną. Będziemy dalej pracować, by jeszcze kilka spotkań w tym sezonie wygrać. Oby tylko dopisywało nam zdrowie – mówił po spotkaniu Waldemar Szymański, trener Młynów Stoisław Koszalin. Skład i bramki Młynów Stoisław Koszalin: Izabela Prudzienica, Katarzyna Zimny – Gabriela Urbaniak 4, Paula Mazurek 2, Żaneta Lipok, Gabriela Haric 7, Martyna Żukowska 2, Hanna Rycharska 4, Adriana Kurdzielewicz 2, Daria Somionka. Skład i bramki MKS Zagłębia Lubin – Monika Maliczkiewicz, Monika Wąż – Aneta Łabuda 6, Kinga Grzyb, Malwina Hartman 1, Adrianna Górna 1, Daria Miłek, Joanna Drabik, Emilia Galińska 4, Daria Zawistowska 1, Karolina Kochaniak-Sala 4, Patricia Machado Matieli 7, Patrycja Noga 3, Jovana Milojević.
14 Lutego 2022 godz. 4:40
Art, fot. FB/ZPRP
 

El. ME; Polska - Rosja w Koszalinie

3 marca br. o godz. 18.00 w koszalińskiej Hali Widowiskowo-Sportowej rozpocznie się mecz eliminacji Mistrzostw Europy w piłce ręcznej kobiet Polska - Rosja. Telewizyjną transmisję przeprowadzi TVP Sport. 27 bm. w Mielnie i w Koszalinie rozpocznie się konsultacja szkoleniowa kadry. Wśród powołanych 21 zawodniczek znajduje się Martyna Żukowska (Piłka Ręczna Koszalin S.A.). Turniej finałowy organizowanych przez EHF mistrzostw Europy odbędzie się w Słowenii, Czarnogórze i Macedonii w listopadzie 2022 roku. Weźmie w nim udział szesnaście drużyn. Automatycznie do niego  zakwalifikowały się drużyny trzech gospodarzy oraz aktualny mistrz kontynentu (Norwegia). Pozostałe drużyny rywalizują w sześciu grupach o dwanaście pozostałych miejsc. Awans wywalczą mistrzowie i wicemistrzowie grup. Polki rywalizują w grupie 1. Do tej pory rozegrały dwa spotkania: Polska - Litwa 36:22, Szwajcaria - Polska 22:31. Rosjanki także na koncie mają dwie wygrane: Rosja - Szwajcaria 26:22, Litwa - Rosja 21:35.  Tabela: 1. Polska           2  4  67-44 2. Rosja            2  4  61-43 3. Szwajcaria    2  0  44-57 4. Litwa            2  0  43-71 Związek Piłki Ręcznej w Polsce powołuje niżej wymienione zawodniczki kadry narodowej kobiet na następujący cykl akcji szkoleniowych: 27.02-04.03. 2022 r. Mielno/Koszalin – konsultacja szkoleniowa 03.03.2022 r. Koszalin – mecz kwalifikacyjny do finałów ME 2022 (POL – RUS) 06.03.2022 r. Astrachań (RUS) – mecz kwalifikacyjny do finałów ME 2022 (RUS – POL) Achruk Kinga – MKS Lublin S.A. Balsam Magda – EUROBUD JKS Jarosław Górna Adrianna – MKS Zagłębie Lubin S.A. Kobylińska Monika – Brest Bretagne Handball (FRA) Kochaniak-Sala Karolina – MKS Zagłębie Lubin S.A. Kopańska Paulina – EKS Start Elbląg Łabuda Aneta – MKS Zagłębie Lubin S.A. Maliczkiewicz Monika – MKS Zagłębie Lubin S.A. Matuszczyk Sylwia – EUROBUD JKS Jarosław Nocuń Dagmara – TuS Metzingen (GER) Płaczek Adrianna – Nantes AH (FRA) Płomińska Oktawia – MKS Lublin S.A. Rosiak Aleksandra – ESBF Besancon (FRA) Roszak Romana – MKS Lublin S.A. Szarawaga Joanna – MKS Lublin S.A. Ważna Zuzanna – KPR Gminy Kobierzyce Więckowska Magda – Korona Handball Kielce Wołoszyk Joanna – EKS Start Elbląg Zawistowska Daria – MKS Zagłębie Lubin S.A. Zima Barbara – KPR Gminy Kobierzyce Żukowska Martyna – Piłka Ręczna Koszalin S.A. Kadra szkoleniowa: Senstad Arne – trener główny Møistad Reidar – trener asystent Marzec Monika – trenerka współpracująca Ankiewicz Joanna – kierownik drużyny Szkudlarczyk Dariusz – lekarz Bartkowiak Michał – fizjoterapeuta Demko Krzysztof – fizjoterapeuta Lewalski Sławomir – trener przygotowania motorycznego Bonisławski Dominik – statystyk Ussorowska Anna – psycholog