Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Biegi w Koszalinie:

17 Grudnia 2020 godz. 16:29
Art za CAS
 

Rosja wykluczona z IO w Tokio oraz ZIO w Pekinie. WADA triumfuje po aferze dopingowej w Rosji

Sportowy Sąd Arbitrażowy (CAS) wydał decyzję w postępowaniu arbitrażowym między Światową Agencją Antydopingową (WADA) a Rosyjską Agencją Antydopingową (RUSADA), z udziałem 50 interwenientów, w tym Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) ), Międzynarodowy Komitet Paraolimpijski (IPC) i Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie (IIHF). Panel CAS jednogłośnie stwierdził, że RUSADA jest niezgodna ze Światowym Kodeksem Antydopingowym (WADC) w związku z niedostarczeniem autentycznych danych LIMS (Laboratory Information Management System) i podstawowych danych analitycznych byłego Moskiewskiego Laboratorium do WADA. W konsekwencji Panel wydał szereg zarządzeń, które wchodzą w życie 17 grudnia 2020 roku na okres dwóch lat, tj. do 16 grudnia 2022 roku. Nakazy obejmują między innymi możliwość uczestniczenia lub uczestnictwa w igrzyskach olimpijskich i paraolimpijskich (zimowych lub letnich) oraz wszelkich mistrzostwach świata organizowanych lub sankcjonowanych przez WADA w okresie dwóch lat. sygnatariusz, pod warunkiem, że nie podlegają zawieszeniu nałożonemu przez właściwy organ, że noszony mundur nie zawiera flagi Federacji Rosyjskiej i zawiera słowa „neutralny sportowiec” oraz że nie jest grany hymn Rosji lub śpiewane w jakimkolwiek oficjalnym miejscu wydarzenia. Aby RUSADA odzyskała status sygnatariusza zgodnego, wszystkie konsekwencje nałożone za nieprzestrzeganie przepisów przez RUSADA muszą być w pełni przestrzegane przez RUSADA przez okres dwóch lat wraz ze wszystkimi zapłaconymi karami pieniężnymi i składkami. 186-stronicowe orzeczenie arbitrażowe wydane przez Panel CAS, w skład którego wchodzili sędzia Mark L. Williams SC (Australia), prezes, prof. Luigi Fumagalli (Włochy) i dr Hamid G. Gharavi (Francja / Iran) (arbitrzy współ-arbitrzy) następujące uwagi końcowe: „Ten panel nałożył konsekwencje odzwierciedlające naturę i wagę nieprzestrzegania przepisów [do WADC] oraz zapewniające utrzymanie integralności sportu przed plagą dopingu. Konsekwencje, które Panel zdecydował się nałożyć, nie są tak rozległe, jak te, o które zabiegała WADA. Nie należy tego jednak odczytywać jako potwierdzenia postępowania RUSADY lub władz rosyjskich. Przy składaniu poleceń Panel ograniczony jest uprawnieniami wynikającymi z obowiązującego prawa, w szczególności WADC i ISCCS. Rozważyła kwestie proporcjonalności, aw szczególności potrzebę zmiany kulturowej i zachęcania następnego pokolenia rosyjskich sportowców do udziału w czystym, międzynarodowym sporcie ”.
18 Października 2020 godz. 11:29
Art za PZLA, olimpicchanel.com
 

Ugandyjczyk Jacob Kiplimo oraz Kenijka Peres Jepchirchir zostali złotymi medalistami mistrzostw świata w półmaratonie, które odbyły się w Gdyni. Oboje okrasili triumfy rekordowymi wynikami, podobnie jak najlepszy Polak Krystian Zalewski.

24. mistrzostwa świata w półmaratonie odbyły się z półrocznym opóźnieniem, pierwotnie zaplanowano je na 29 marca. Pandemiczna rzeczywistość zmusiła organizatorów do zmiany planów, ale zrobili oni wszystko, żeby zawody jednak doszły do skutku, choć w mocno okrojonej formie (nie odbył się bieg masowy dla amatorów, w którym miało wystartować ponad 27 tys. biegaczy). Rywalizowali tylko zawodowcy, których pojedynek był pasjonujący. Sobotnia rywalizacja przebiegała w bardzo dobrych warunkach atmosferycznych, 8o C, lekki wiatr (korzystny na długiej prostej wzdłuż morza), a chwilami nawet wychodziło słońce.  Bieg kobiet miał dramatyczny przebieg, nie wiodło się Etiopkom – upadły na trasie Netsanet Gudeta, następnie Ababel Yeshaneh (podcinając Kenijkę Joyciline Jepkosgei) i tuż przed metą poślizgnęła się Yalemzerf Yehualaw spadając z drugiego miejsca na trzecie. Dla Peres Jepchirchir był to już drugi złoty medal w mistrzostwach (poprzednio w 2016 r.) i trzeci rekord świata w półmaratonie. Srebro, ze stratą zaledwie dwóch sekund, niespodziewanie wywalczyła Niemka Melat Kejeta (do 20 marca 2019 r. reprezentująca Etiopię) a brąz – Etiopka Yalemzerf Yehualaw. Z czwórki Polek od początku najwyżej plasowała się Izabela Trzaskalska-Paszkiewicz zajmując ostatecznie 28 miejsce z czasem 1:10:52 (poprzednia życiówka 1:11:09). Na kolejnej pozycji z wynikiem 1:11:02 (poprawa rekordu o pół minuty) dystans ukończyła równo biegnąca Katarzyna Rutkowska-Jankowska. Ostrożnie rozpoczęła bieg debiutująca w reprezentacji Angelika Mach, na mecie była 32. z wynikiem 1:11:07 (poprzednia życiówka 1:13:58) wyprzedzając aż 34 rywalki, którym ustępowała po pięciu kilometrach. Aleksandra Lisowska zajęła 51 miejsce osiągając czas 1:12:16 (poprawa o 29 sekund). Paszkiewicz-Jankowski-Mach zajmują obecnie odpowiednio 3-4-5 miejsce w polskich tabelach all-time. Drużynowo zwyciężyła Etiopia z sumą czasów trzech zawodniczek 3:16:39, Kenijki uzyskały 3:18:10, brąz przypadł Niemkom 3:28:42. Bardzo dobra postawa przyniosła naszym zawodniczkom wysoką siódmą lokatę najwyższą w historii.  W biegu mężczyzn triumfował niespełna 20-letni Ugandyjczyk Jacob Kiplimo bijąc czasem 58:49 rekord mistrzostw (w drugim starcie w karierze poprawił się o ponad trzy minuty). Kenijczyk Kibiwott Kandie był wolniejszy o pięć sekund a Etiopczyk Amedework Walelegn – o 19 sekund. Tuż za podium uplasował się Joshua Cheptegei (rodak zwycięzcy), autor trzech rekordów świata w br. (na 5 km, 5000 m i 10.000 m). Krystian Zalewski miał pobiec poniżej 62 minut (rekord życiowy z Gdyni ’19 – 1:02:34), a może nawet zaatakować rekord Polski Piotra Gładkiego (1:01:35 z Hagi 2000). Podopieczny Jacka Kostrzeby zaimponował znakomitym finiszem. Po 20 kilometrach jego strata do lidera wynosiła 2:40, a na ostatnim odcinku (1097.5 m) zanotował czwarty czas (będąc wolniejszy od Kiplimo tylko o trzy sekundy). Zalewski za linią mety padł wyczerpany, ale gdy spojrzał na swój wynik nie ukrywał ogromnego wzruszenia – ustanowił pierwszy rekord Polski w karierze. Zajął 34 miejsce – najwyższe polskiego biegacza w historii mistrzostw. Lokaty pozostałych Polaków: 95. Adam Nowicki 1:04:31, 101. Damian Kabat 1:05:26 (rekord życiowy) i 106. Adam Głogowski 1:05:50.  Zacięta walka o medale w klasyfikacji zespołowej przyniosła triumf Kenii (2:58:10), o 15 sekund przed Etiopią i 29 sekund przed Ugandą. Polska drużyna zajęła 15 miejsce (3:11:29). Wystartowały 104 zawodniczki (18 drużyn) i 121 zawodników (21 drużyn). Większą frekwencję w ostatnich 16 edycjach mistrzostw odnotowano tylko raz w 2018 r. Rywalizacja kobiet obfitowała w rekordy. W biegu w obsadzie tylko kobiecej ustanowiono rekord świata oraz rekord Europy. Padło dziewięć rekordów krajowych. Sześć zawodniczek pobiegło poniżej 1:06:00 (dotychczas najwięcej – cztery), podobnie najwięcej w historii poniżej a– 1:07:00, 1:08:00 i 1:09.00. Czas trójki zawodniczek z Etiopii jest rekordem mistrzostw świata.  Mężczyźni poprawili 13 rekordów krajowych.
14 Września 2020 godz. 5:45
Art za KTKKF
 

18. Bieg Wenedów: Marcin Czerniewski przed Mariuszem Borychowskim i Tomaszem Perlikiem

Koszaliński TKKF zorganizował XVIII Bieg Wenedów, który z powodu pandemii wirusa został przeniesiony z maja tego roku. Start i meta zawodów umiejscowione były na ul. Piastowskiej. Bieg główny poprzedziły zawody dziecięce, w których ścigały się dzieci i młodzież na dystansach od 200 do 800 m. Każdy z uczestników dostał medal, a najlepsze szóstki wśród chłopców i dziewcząt zostały dodatkowo uhonorowane upominkami. O godzinie 16:00 nastąpił start do biegu głównego na dystansie 10 km. Do walki stanęło blisko 200 biegaczy. Do pokonania mieli 7 pętli. Trasa okazała się bardzo wymagająca, podbieg na ulicy Młyńskiej, słońce i przeciwny wiatr dał się we znaki biegaczom. Zawody wygrał Marcin Czerniewski ze Słupska, przed Mariuszem Borychowskim z Kobylnicy i Tomaszem Perlikiem z Miastka. Wśród kobiet najszybsza była Olga Zatoń ze Świdwina, przed Małgorzatą Krynicką Grzyb z Trzebiatowa i Kingą Trzebiatowską z Łupawy. Bardzo licznie na starcie stanęli zawodnicy TKKF Koszalin, którzy byli widoczni na trasie i z powodzeniem zajmowali czołowe miejsca w kategoriach wiekowych. Pierwsze miejsca zajęli: Małgorzata Krzewińska w K-60, Alicja Dąbrowska w K-50, Łukasz Hubert w M-30, Ryszard Zaborski w M-40 i Eugeniusz Grzesik w M-50. Ponadto drugie miejsce w K-60 zajęła Lucyna Bogacka a trzecie Tomek Bogacki w M-60. W rywalizacji drużynowej drużyna TKKF koszalin była nie do pokonania i zajęła pierwsze miejsce. Nagrody zwycięzcom wręczał wiceprezes TKKF Koszalin Jerzy Krauze, nasz multimedalista w kategorii masters. Serdecznie wszystkim gratulujemy. Szczególne wyrazy podziękowania należą się naszym członkom TKKF Koszalin, których pomóc w organizacji imprezy była nieoceniona. 
12 Sierpnia 2020 godz. 8:55
Art za Stowarzyszenie SFX
 

Nocna Ściema 2020: Złota edycja nadchodzi

Zapisy do Nocnej Ściemy 2020, dziesiątej, Złotej Edycji, właśnie ruszają. W niezwykłym czasie, niezwykły bieg, który postaramy się zrealizować najlepiej jak tylko jest to możliwe. Święto biegowe w Koszalinie i w całej Polsce rozpoczniemy z 24 na 25 października o 2 w nocy... by przekonać wszystkim, że tak nietypowa pora jest niezwykle atrakcyjna dla biegu.   ZAPISY ELEKTRONICZNE | REGULAMIN Rekordy Świata w zasięgu Znów zawalczymy o rekordy świata i rozpoczynając rywalizację w czasie letnim, zakończymy ją już w czasie zimowym. Dotychczasowy rekord w półmaratonie Nocnej Ściemy to jedynie 8 minut i 30 sekund, maraton najszybsi regularnie pokonują w mniej niż 2 godziny! Limity nie są znane... zgłaszajcie się już teraz Dziś limit uczestników to jedynie 250 osób. Nie wiemy jak sytuacja będzie się rozwijać i co może się wydarzyć pod koniec października... jesteśmy jednak pewni, że im szybciej zgłosicie się do Ściemniania, tym większe szanse uzyskacie na start w biegu realnym. Nocna Ściema - niesamowity bieg 🔥 Osiągnij Rekord Świata!   🔥 Uzyskaj fenomenalną życiówkę!   🔥 Przeżyj najbardziej spektakularny start do biegu!   🔥 Sprawdź się w prawdziwie nocnym wyzwaniu!   🔥 Zdobądź samodzielnie wybrany numer startowy!  🔥 Umieść swój własny napis na numerze startowym! Wirtualnie, nierealnie :) Uczestnicy, którzy nie zmieszczą się w limitach obowiązujących w dniu Nocnej Ściemy, mają zagwarantowany udział w rywalizacji wirtualnej. Nocna Ściema odbędzie się bez względu na okoliczności.
8 Maj 2020 godz. 4:48
Ala z mat. inf.
 

Aktywność fizyczna wzmacnia odporność. Regularny trening zapobiega popularnym infekcjom

Zniesienie części obostrzeń dotyczących przebywania w przestrzeni publicznej pozwala na wznowienie aktywności fizycznej. Ponownie otwarte parki i lasy to możliwość zadbania o kondycję, którą tak trudno było utrzymać na odpowiednim poziomie w warunkach narodowej kwarantanny. Sprawdź, co zrobić, by bezpiecznie wrócić do dobrej formy. Wysiłek fizyczny może pozytywnie wpływać na funkcjonowanie układu odpornościowego. Jego właściwe działanie jest niezwykle istotne w kontekście obrony organizmu przed wirusami. Jak wynika z badań, regularna, umiarkowana aktywność może zredukować ryzyko wystąpienia infekcji górnych dróg oddechowych nawet o 33 proc. Dzienna dawka sportu na odpowiednim poziomie to 1-2 godziny[1].  – Ruch jest zbawienny dla naszych organizmów. Zwłaszcza po trwającym kilka tygodni okresie, w którym zdecydowana większość z nas nie miała możliwości zadbania o należyty wysiłek fizyczny. A pamiętajmy, że wiele osób, jeszcze przed tym trudnym czasem, nie zapewniało sobie minimalnej dawki sportu – mówi Jeremi Niedbałowski, trener i założyciel szkoły EasyWave, podkreślając przy tym, że dochodzić do formy należy we własnym rytmie, w zależności od stanu organizmu. – Treningi można rozpocząć od spacerów. Już 1,5 godziny wędrówki w tempie 6 km/h pozwoli na spalenie nawet 500 kcal. Dodatkowo tego typu aktywność powinno się urozmaicić różnego rodzaju ćwiczeniami, wykonywanymi na świeżym powietrzu – dodaje ekspert.  Zadbaj o zdrowie na łonie natury Ciekawym uzupełnieniem treningu w lesie czy parku są np. wykroki. Te ćwiczenia pozwalają m.in. na poprawę koordynacji ruchowej. Z tego powodu warto też zabrać ze sobą skakankę. Wykorzystując ją, zagwarantujemy organizmowi trening wytrzymałościowy, podwyższający tętno. Ten cel osiągnąć można także poprzez wykonywanie sprintów (np. pomiędzy latarniami). Pamiętajmy jednak, by oszacować w tym zakresie własne możliwości. Na łonie natury można również bez przeszkód zrealizować trening siłowy. Seria pompek czy odwrotnych pompek nie wymaga żadnych dodatkowych przyrządów. W razie potrzeby dobrze wykorzystać elementy natury. Tradycyjne przysiady można wzbogacić o ćwiczenia z kłodą czy kamieniem, zwiększając w ten sposób obciążenie.  W lasach – w przeciwieństwie do parków – nie ma aktualnie obowiązku zakrywania ust i nosa, co pozwala na swobodniejsze oddychanie podczas treningu. Tymczasem, zapewnienie organizmowi odpowiedniej ilości tlenu podczas aktywności fizycznej jest istotne w kontekście jego właściwego funkcjonowania. Przebywając na zewnątrz, nadal jednak mamy obowiązek zachowywania bezpiecznej odległości od innych ludzi. Jeżeli w czasie treningu wykorzystywaliśmy infrastrukturę publiczną (np. ławkę), pamiętajmy o dezynfekcji rąk. Pomijając obostrzenia związane z pandemią koronawirusa, zawsze należy dbać o odpowiednie nawodnienie organizmu.  Trening dla ciała, relaks dla duszy Aktywność na świeżym powietrzu nie tylko pozwala na utrzymanie zdrowia fizycznego, ale także psychicznego. – Ćwicząc w plenerze możemy poczuć się lepiej dzięki obecności innych ludzi. To dla niektórych osób może być niezwykle motywujący bodziec. Dodatkowo, budząca się do życia przyroda, obfitująca w naturalny, zielony kolor, działa uspokajająco na człowieka – wyjaśnia Jeremi Niedbałowski.  Warto też zauważyć, że już samo wyjście na zewnątrz może przynieść dużo dobrego. Kontakt z promieniami słonecznymi pozwala na wydzielanie się w naszym organizmie witaminy D, niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego. Możliwość obcowania z naturą to również relaks dla oczu – zmęczonych tygodniami spędzonymi przed różnego rodzaju ekranami.  Aktywność na świeżym powietrzu to wiele korzyści, zarówno dla ciała, jak i ducha. Nie należy jednak przesadzać z intensywnością treningu. Wysiłek o dużym natężeniu bądź długotrwały może skutkować obniżeniem odporności i kilkukrotnym wzrostem ryzyka wystąpienia infekcji górnych dróg oddechowych[2].      [1] A. Kęska, Aktywność fizyczna a odporność organizmu, Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej, [dostęp: 4.05.2020 r.], <https://ncez.pl/aktywnosc-fizyczna/osoby-dorosle/aktywnosc-fizyczna-a-odpornosc-organizmu>.  [2] Ibid. 
27 Listopada 2019 godz. 14:04
Ekoszalin z mat. informacyjnych
 

Bitwy w I Dywizji

Ligowy weekend wypełniły spotkania na wszystkich szczeblach rozgrywek. W Ekstralidze rozegrane jedno spotkanie, beniaminek Chłopaki z Sąsiedztwa odniósł bardzo ważne, drugie swoje zwycięstwo pokonując Betomex. Starcie było wyrównane. Lepiej zaczął Betomex, ale II i III kwarta należała do rywali, którzy kończyli ją z 4 punktową przewagą. IV kwarta po walce również 1 punktem dla słupszczan co przyniosło im dwa ligowe punkty.       Hitem kolejki okazały się dwa mecze w I Dywizji. Dwie czołowe drużyny Domar Tatów i Team Kosz na zmianę osiągały lekką przewagę i dopiero ostatnia kwarta wygrana przez Team Kosz 5 punktami zadecydowała o ich jedno punktowej wygranej. Obu ekipom gratulacje za doskonały spektakl. Te same słowa można skierować do drużyn KB i Przyjaciele oraz Alfa Trans, które zagrały prawdziwy koszykarski thriller. KB i Przyjaciele zagrali wreszcie w mocniejszym składzie i to było widoczne na parkiecie. Prowadzili przez zdecydowaną część spotkania, jednak rywal w ostatnich minutach mocno się skoncentrował, zdobywając zwycięskie punkty na 4 sekundy przed ostatnią syreną. W pozostałych meczach Klubokawiarnia Blaszak po dobrym pojedynku ograła Lidera Koszalin GMK, TFC Białogard pewnie pokonało Iron Wares oraz Wind Service rozgromił Grubik Team.   W II Dywizji było zdecydowanie mniej emocji. Faworyci potwierdzają bardzo dobrą formę kształtując pomału czołówkę tabeli. Swoje mecze wygrali LKS Bonin z Outsiders, EKP Squad z Air-Tranfer.pl, PS Pożarna z Basket Tepro S.A, B-elka pl. z Fasolkami, AZS Fans Weterans z AR Partners oraz Cyglerstyl KMP z Sanatorium Spurs.   W najbliższy weekend zdecydowanym szlagierem będzie sobotni półfinał Pucharu Ligi pomiędzy obrońcą trofeum Powiatem Białogardzkim i drużyną Grupa Cichy Koszalin.   EKSTRALIGA   CHŁOPAKI Z SĄSIEDZTWA – BETOMEX 76:71 (15:22; 29:21; 17:14; 15:14;) CHŁOPAKI Z SĄSIEDZTWA: A. Cwojdziński 20 (2), M. Borowski 18, P. Wlaziński 10, M. Kwiatkowski 9, A. Derkacz 8 (2), T. Brzeski 8, M. Zduński 3, BETOMEX: M. Rajkowski 32 (7), T. Dąbrowski 18 (2), K. Wierzbicki 13 (2), M. Hamera 8, L. Bryzek 0, Z. Jasiński 0, J. Czubak 0,   I DYWIZJA   WIND SERVICE – GRUBIK TEAM              105:54 (24:10; 23:12; 25:18; 33:14;) WIND SERVICE: P. Szobot 28 (1), P. Bocian 24 (1), Ł. Szul 17 (1), A. Wojciechowski 16, M. Waluk 12 (2), P. Jełkaszew 8, T. Robak 0, GRUBIK TEAM: T. Słomski 27 (2), P. Łastowski 17 (4), M. Wróblewski 6, M. Brajczewski 4, Ł. Wróblewski 0, K. Słomski 0, DOMAR TATÓW – TEAM KOSZ                  62:63 (15:12; 17:22; 16:10; 14:19;) DOMAR TATÓW: Ł. Żak 18 (1), Ł. Ciesielski 15 (2), D. Joskowski 7, P. Idziorek 6 (2), Ł. Bielski 6, M. Myśliński 6, P. Sulicki 2, S. Kudosz 2, TEAM KOSZ: P. Jasiński - K 20 (2), P. Wasilewski 17 (5), K. Filip 13, P. Chłopecki 9, M. Kozioł 3 (1), A. Andrzejak 1, KB I PRZYJACIELE – ALFA TRANS              70:71 (21:18; 17:7; 15:19; 17:27;) KB I PRZYJACIELE: P. Czerski 28 (3), M. Kałużniacki 22 (2), J. Zioła 10, A. Ciołek 5 (1), K. Leśniarek 3, J. Skibicki 2, ALFA TRANS: A. Studziński 25, P. Kłósko 12 (2), I. Janiszek 12 (1), D. Sobolewski 11 (3), M. Lazar 4, M. Strach 4, R. Grontkowski 3 (1), IRON WARES – TFC BIAŁOGARD                 54:73 (22:16; 4:16; 13:22; 15:19;) IRON WARES: P. Baryła 24 (7), J. Grabias 16 (2), A. Steckiewicz 6, M. Felsztigier 6, P. Sak 2, R. Wojciechowski 0, TFC BIAŁOGARD: P. Czajkowski 24 (6), M. Kozłowski 17 (1), M. Czajkowski 15, P. Olechnicki 13, R. Kuśmierczyk 4, LIDER KOSZALIN GMK – KLUBOKAWIARNIA BLASZAK 59:71(10:15; 10:10; 19:20; 20:26;) LIDER KOSZALIN GMK: S. Kosicki 15 (1), A. Szałek 14, S. Tałaj 11 (1), R. Grabski 8, A. Derliński 4, J. Król 2, O. Pysz 2, Ł. Kaszuba 2, W. Staszewski 1, R. Witkowski 0, KLUBOKAWIARNIA BLASZAK: Ł. Janota 20 (3), D. Schabek 11 (2), K. Kiwacz 10 (1), M. Hampel 9, K. Rywak 7 (1), M. Grzęda 5 (1), B. Dołasiński 4, P. Dolata 3 (1), M. Podwałka 2,   II DYWIZJA   SANATORIUM SPURS – CYGLERSTYL KMP    60:76 (12:4; 13:21; 14:19; 21:32;) SANATORIUM SPURS: W. Kasztelan 20 (3), W. Dziurla 16, D. Zdrojewski 10, R. Kulik 6, L. Radliński 6, M. Kwitek 2, Ł. Kukiełczyński 0, W. Socha 0, CYGLERSTYL KMP: A. Czechowski 30 (4), W. Bereżyński 17 (3), M. Skiba 15 (1), P. Wołodkowicz 8 (2), P. Szewczuk 3, R. Cegliński 2, P. Pogroszewski 1, M. Łapczuk 0, AR PARTNERS – AZS FANS WETERANS 50:61 (10:12; 13:16; 17:18; 10:15;) AR PARTNERS: S. Szubstarski 14, K. Deka 13 (2), M. Mendrygał 10, M. Bazyliński 7, M. Krzemiński 6, W. Boruń 0, AZS FANS WETERANS: P. Szamrej 17 (1), R. Bobryk 16 (2), M. Piórkowski 11, M. Gierłowski 8, D. Zydel 5 (1), P. Gawienowski 2, R. Kaszkiewicz 2, OUTSIDERS – LKS BONIN                           38:83       (7:25; 5:26; 14:11; 12:21;) OUTSIDERS: K. Żybort 20, M. Zając 9, K. Żamojć 6, P. Trepka 2, W. Stokrocki 1, B. Górka 0, T. Adamczyk 0, LKS BONIN: M. Kustra 19 (3), M. Kramarz 17 (1), J. Czesnowski 13, A. Katafiasz 11, D. Ulatowski 8, K. Regulski 7 (1), M. Kramarz 4, S. Grudziński 4, AIR-TRANSFER.PL – EKP SQUAD                55:85 (16:18; 9:19; 10:19; 20:29;) AIR-TRANSFER.PL: M. Janus 18, M. Pikur 16 (2), M. Kołtowski 8 (2), D. Rybiński 6, J. Rudnik 4, M. Kamiński 3 (1), R. Szemro 0, K. Korol 0, D. Krakowiak 0, W. Patan 0, EKP SQUAD: D. Iciachowski 33 (6), P. Andrzejewski 23 (3), M. Niemir 21 (2), P. Czarnecki 8, M. Borkowski 0, BASKET TEPRO S.A. – PS POŻARNA             49:73 (14:27; 6:12; 21:17; 8:17;) BASKET TEPRO S.A.: M. Mora 21, R. Dolik 18 (2), J. Strycharczyk 4, P. Podbilski 3 (1), P. Literski 2, E. Pajączkowski 1, P. Ignasiak 0, G. Szczerba 0, PS POŻARNA: M. Jankowski 27, P. Iwanisik 24, P. Kucal 11, A. Binaś 6, W. Planutis 2, J. Twardoń 2, D. Wawrzynkiewicz 1, K. Chadacz 0, K. Konopacki 0, P. Pyda 0, M. Stopera 0, M. Wieliński 0, FASOLKI – B-eLka.pl                                      63:101 (15:24; 12:29; 12:28; 24:20;) FASOLKI: Z. Abbas 44 (4), J. Walesiewicz 6, R. Cyberny 6 (1), A. Harmuszkiewicz 3, R. Magdziak 2, M. Czaplejewski 1, M. Juźków 1, B-eLka.pl: T. Kucal 20, M. Kostecki 19, J. Dziennik 17 (2), A. Dzięcielski 13, L. Żymierski 13, R. Tarkowski 11, A. Nowak 6, R. Fiszbak 2, D. Sawicki 0,    
14 Listopada 2019 godz. 7:19
Art za Olivia Business Centre
 

Pomóc można wybieganymi piętrami - Star Challenge 2019

1 grudnia po raz drugi wspólnie zmierzymy pomoc piętrami. Areną Star Challenge – pierwszego w Polsce Północnej wyścigu po schodach będzie najwyższy w regionie budynek Olivia Star. Zawodnicy podejmą wyzwanie pokonania 34 pięter o łącznej liczbie 723 schodów. Rywalizacja odbędzie się w pięciu kategoriach. Star Sprint, w którym zawodnicy ścigać się będą z poziomu zero, finiszując na 34. Star Ultra podczas którego uczestnicy pokonają 34 piętra trzy razy, Mundurowy Star Sprint wymagający zmierzenia się z dystansem Sprint w pełnym umundurowaniu i Star Challenge, gdzie przez 120 minut należy przebiec, jak najwięcej pięter. Rywalizację zamknie Puchar Rezydentów Olivia Business Centre, w którym 3 osobowe zespoły firmowe powalczą o unikatowe trofeum wykonane przez Niewidome Dzieci z Ośrodka w Sobieszewie. - Celem wyścigu Star Challenge jest pomoc. Każdy, kto stanie na starcie i pokona poszczególne piętro Olivia Star wesprze tym samym podopiecznych Ośrodka Wczesnego Wspomagania Rozwoju Dziecka Niewidomego i Niedowidzącego w Sobieszewie. Uzyskana kwota pozwoli na wyrównanie szans edukacyjnych dzieci będących pod opieką placówki – tłumaczy Dagmara Rybicka Communication Manager Olivia Business Centre. - Skala trudności i wyjątkowość wyzwania Star Challenge sprawiają, że sportowe oblicze Gdańska nabiera nowego wymiaru, a dla biorących udział w rywalizacji śmiałków chwila startu staje się wielką próbą charakteru i sprawdzianem możliwości. Popularność pierwszej edycji wydarzenia umocniła nas w przekonaniu, że Star Challenge na stałe wpisze się w przedświąteczną tradycję miasta, przyciągając na start wielu zawodników z całej Europy – dodaje Rybicka.    Ambasadorem biegu jest po raz drugi Piotr Łobodziński, najbardziej utytułowany Towerrunner globu. Mistrz Świata, Europy i Polski oraz 4-krotnym zdobywca Pucharu Świata jest również zwycięzcą słynnych biegów na Emipre State Building w Nowym Jorku oraz na Wieżę Eiffla w Paryżu. - Obok niego pojawi się Piotr Suchenia – zwycięzca najbardziej ekstremalnych maratonów na obu biegunach, który jest również Drużynowym Mistrzem Świata z Perth. W tak utytułowanym gronie obecność Blanki Turskiej wcale nie jest przypadkowa. Jedna z najpiękniejszych polskich drifterek wywalczyła w tym roku v-ce Mistrzostwo Polski w klasie Women, plasując się na podium Pucharu Polski Drift Open. Jak podkreśla, wierzy w siłę Star Challenge dlatego po raz drugi sygnuje bieg, będąc jednocześnie na liście startowej, w drodze po rekord – wyjaśnia Maciej Olszewski Project Manager Olivia Sports. Ten wyścig to także moc niespodzianek i zaskakujących zwrotów akcji. Kibiców tej edycji na starcie zaskoczą hokeiści Lotosu PKH Gdańsk, którzy podejmą wyzwanie pokonania 34 pięter w rekordowym czasie i pełnym osprzęcie meczowym. - Misją Pomorskiego Klubu Hokejowego jest budowanie zaangażowanej społeczności wokół klubu, dlatego zawsze chętnie bierzemy udział w wydarzeniach, które mają na celu pomoc innym. Olivia Business Center to nasz sąsiad i tym bardziej cieszymy się, że możemy dołożyć swoją cegiełkę do wyrównania szans dla osób, które go potrzebują. Mam nadzieję, że udział naszych zawodników czy przedstawicieli klubu przyciągnie na to wydarzenie również kibiców, którzy tego samego dnia wieczorem będą mogli dopingować naszą drużynę na lodowisku - zapowiedział Bartosz Purzyński, prezes zarządu Pomorskiego Klubu Hokejowego.   Tegoroczną edycję po drugiej stronie sportowego „medalu” wspierają artyści. Dzięki ich pomocy i zaangażowaniu 14 grudnia na zaproszenie Alicji Stańskiej w Stańska Art Galery w Warszawie mali podopieczni Ośrodka wykonają rzeźbę, która będzie najważniejszym trofeum tegorocznej edycji i trafi w ręce najszybszej sztafety w Pucharze Rezydentów Olivia Business Centre. Współtwórcami tego wyjątkowego dzieła są rzeźbiarka Miłosława Skoczek – Śliwińska i Grzegorz Cysewski, jedyny w Polsce przedstawiciel nurtu Diesel Punk.  - Praca, jaką codziennie wraz z zespołem pedagogów wykonuje Siostra Ida zasługuje na najszczerszy podziw. Po wizycie w Sobieszewie uświadomiłam sobie, jak bardzo potrzebna jest taka placówka dlatego wierzę, że nasza wspólna sportowa cegiełka przyniesie wymierną pomoc maluchom, które dzięki determinacji kadry prowadzącej Ośrodek zostają przygotowane na szereg wyzwań, jakie niesie życie – ma nadzieję Dagmara Rybicka. Wydarzenie Honorowym Patronatem objęli Prezydent Miasta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oraz Mieczysław Struk Marszałek Województwa Pomorskiego. W gronie Partnerów II edycji witamy Do Sport Now, Advertis, Bergson, MacLife, STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi i BMG Goworowski. Patronat medialny: Radio Gdańsk, Trójmiasto.pl, Dziennik Bałtycki i  magazyn Together rodzinna strona miasta. Star Challenge 2019 zostanie rozegrany pod egidą TOWERRUNNING World Association. Szczegółowe informacje znajdują się na stronie internetowej wydarzenia http://www.starchallenge.pl/ i oficjalnym profilu na FB https://www.facebook.com/events/307281409872176/  
28 Sierpnia 2019 godz. 15:01
Newseria
 

Chce zjechać na nartach z Mount Everest

Dotychczas na Mount Everest wspięło się 5,2 tys. osób. W tym roku swojej szansy spróbuje kolejnych 770. Każdy zostawia po sobie na najwyższej górze świata kilogramy odpadów. Zdobycie szczytu i sama wyprawa nie muszą jednak ingerować w środowisko – przekonuje Andrzej Bargiel. Polak planuje we wrześniu zdobyć szczyt i zjechać z niego na nartach, zwracając przy tym uwagę na kwestie środowiskowe. Skialpinista także na co dzień kładzie duży nacisk na ekologię, a świadomych wyborów dokonuje w różnych dziedzinach życia. – Moim nowym celem jest Mount Everest i zjazd z tego szczytu na nartach. Wyprawa potrwa 6 tygodni, a między 20 a 30 września będę chciał dokonać próby zjazdu – zapowiada w rozmowie z agencją Newseria Biznes skialpinista Andrzej Bargiel. Polak ma już na swoim koncie cztery ośmiotysięczniki – bez odpinania nart zjechał z Broad Peak, Manaslu, Sziszapangmy, a w 2018 roku, jako pierwszy człowiek na świecie, z K2. Teraz chce zjechać z Mount Everest bez użycia tlenu.   Nowy projekt ma charakter ekologiczny. Bargiel chce zwrócić uwagę na problem zanieczyszczenia środowiska i postępujących zmian klimatycznych. – Chcę pokazać, że działanie w górach może być przyjazne, że mając świadomość tego, co robimy, można nie zostawiać po sobie negatywnej ingerencji. Chcę pokazać ingerencję, która tam już nastąpiła, jak zmienia się klimat, unaocznić to globalne ocieplenie – tłumaczy Bargiel.   Według Ang Tshering Sherpa, byłego prezesa Nepalskiego Stowarzyszenia Alpinizmu, dotychczas na szczyt najwyższej góry świata wspięło się ok. 5,2 tys. osób. W 2019 roku sił spróbuje kolejnych ponad 770. Każda wyprawa oznacza tony śmieci. Himalaistka Dragana Rajblovic ocenia, że aby dostać się do obozu bazowego pod Mount Everest nie jest potrzebna mapa, wystarczy podążać za śmieciami. Lód w lodowcach ociepla się w tempie 0,5 stopnia Celsjusza na dekadę. W efekcie na zboczach stopniowo odsłaniają się tony śmieci.   Temat ekologii jest Bargielowi bliski na co dzień, dlatego świadomych wyborów dokonuje w różnych dziedzinach życia. – Na co dzień segreguje śmieci, staram się i angażuję się w kampanie, które zwracają uwagę na te kwestie, m.in. związane ze smogiem. Jestem ambasadorem takiego projektu w Małopolsce. Myślę, że edukacja jest kluczowa – ocenia skialpinista. – Podróżuję samochodem elektrycznym i choć nie jest to idealne rozwiązanie, to ważny krok w kierunku mniejszej ingerencji w przyrodę.   Bargiel jako pierwszy w Polsce jeździ elektrycznym Mercedesem EQC. Elektryczny SUV jest całkowicie bezemisyjny, zaprojektowany w sposób zrównoważony dla środowiska, a rozbudowany system odzyskiwania energii obniża zużycie prądu. – Andrzej Bargiel i marka Mercedes-Benz od lat współpracują ze sobą. Tym razem również nie mogło nas zabraknąć w tak niesamowitej wyprawie. Nasz w pełni elektryczny SUV podobnie jak Andrzej Bargiel przeciera nowe szlaki. Jest zeroemisyjny, nie ingeruje w środowisko i przy tym pozwala podróżować w ciszy i bezpiecznie – przekonuje Maximilian Schiwon z Mercedes-Benz Polska.   Producent nowego SUV-a podkreśla, że samochód przełamuje stereotypy i pokazuje, że samochód ekologiczny może być też przyjazny kierowcy. 408-konny układ napędowy na wszystkie koła z dwoma silnikami pozwala osiągnąć 100 km/h w nieco ponad 5 sekund. Sam samochód nie tylko jest niemal całkowicie bezemisyjny, lecz także powstał z materiałów pochodzących z recyklingu. – Andrzej kładzie duży nacisk na to, by nie ingerować w środowisko. Samochód ze względu na to, że nie emituje dwutlenku węgla, spełnia te oczekiwania –podkreśla Maximilian Schiwon.
2 Sierpnia 2019 godz. 5:25
Art, fot. archiwum
 

Oświadczenie byłego zarządu Akademików

Marcin Kozak i Krzysztof Szumski, czyli prezes i wiceprezes AZS Koszalin S.A. w latach 2011-2016 przesłali oświadczenie, w którym przypominają stan finansowy spółki z czasów, gdy to oni prowadzili klub. Oto jego pełna treść: W związku z nieprawdziwymi i godzącymi w dobre imię zarówno Klubu AZS Koszalin S.A. jak i jego Zarządu w latach 2011 - 2016, kłamliwymi wypowiedziami obecnego Prezesa Pana Leszka Dolińskiego podajemy suche fakty, które są dostępne publicznie w KRS i UM w Koszalinie dotyczące działalności spółki oraz jej sytuacji finansowej w w/w okresie. Przy czym wyjaśniamy, iż rok obrachunkowy spółki jest ustalony od 01.09 do 31.08. Prosimy o dokonanie własnej oceny "samobójczej misji Pana Prezesa": lipiec 2011 roku - rozpoczęcie pracy zarządu M. Kozak ; K. Szumski 31.08.2011r - zastana strata za lata ubiegłe: - 1.764.148,04 zł ; kapitał własny - 814.148,04 zł 31.08.2016r - strata za lata ubiegłe zniwelowana do: - 631.580,69 zł ; kapitał własny -61.580,69 zł w tym dokonany odpis na kwotę 500.000,00 zł netto z tytułu odmowy zapłaty Fv przez ZCH Police . Gdyby nie ten fakt spółka zniwelowałaby stratę do poziomu około - 131.000,00 zł a kapitał własny zamknąłby sie kwotą około + 400.000 zł . 31.08.2016r - koniec pełnienia funkcji członków Zarządu M. Kozak ; K. Szumski otrzymane absolutorium , wyprowadzenie spółki na prostą, na rachunku bankowym pozostało ponad 500.000 zł do dyspozycji nowego Zarządu 01.09.2016r - rozpoczęcie pełnienia funkcji Prezesa Zarządu przez p. L. Dolińskiego 31.08.2018r - strata za lata ubiegłe: ponad - 2.000.000 zł ; kapitał własny: ponad - 1.000.000 zł. Sprawozdanie finansowe za rok 2017/2018 na dzień dzisiejszy nie jest złożone w KRS !!!Brak absolutorium dla Zarządu !!! Nadmieniamy, iż ze zdumieniem i niedowierzaniem odbieramy prezentowane wypowiedzi obecnych przedstawicieli AZS Koszalin S.A. na temat standardów panujących w spółce prawa handlowego dotowanej publicznie i funkcjonującej w latach 2016 - 2019 tj. brak nadzoru Rady Nadzorczej nad Zarządem Spółki, brak profesjonalnej obsługi księgowo-podatkowej, brak rozliczeń pomiędzy AZS Koszalin S.A a Urzędem Miejskim w Koszalinie, nie złożone sprawozdanie w KRS. Otóż za naszej kadencji regularnie ( min. 1 raz na kwartał a z reguły znacznie częściej ) odbywały się zebrania Rady Nadzorczej, na której posiedzeniach Zarząd każdorazowo szczegółowo prezentował aktualną sytuację finansową, sportową, oraz stan wykonania budżetu klubu. Rada Nadzorcza otrzymywała kompletna dokumentację ( RZiS, bilans, przepływy pieniężne, stan kasy ). W latach 2011 - 2016 AZS Koszalin S.A. zawsze wzorowo rozliczał dotację, uzyskiwał absolutorium Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy i pozytywną opinię Biegłego Rewidenta. Z punktu widzenia zarządzania finansami Klubu najważniejsze jest równoważenie wydatków z przychodami spółki a nie wysokość budżetu. Tylko na takiej podstawie Klub może istnieć. AZS Koszalin S.A. był zawsze postrzegany jako pozytywny przykład na koszykarskiej mapie Polski w tej kwestii. W sezonie 2012/2013 Klub zdobył jedyny w swojej historii medal Mistrzostw Polski Koszykówki nie przekraczając przy tym założonego budżetu. Po nagłym i niespodziewanym wycofaniu się ZCH Police natychmiast podjęto kroki mające na celu radykalne ograniczenie wydatków, co potwierdza sprawozdanie finansowe za rok 2015/2016 . Rozwiązanie umowy z trenerem Igorem Miliciem nastąpiło za zgodą Rady Nadzorczej, a decyzja o wejściu w spór sądowy była poprzedzona konsultacjami z ówczesnym Pełnomocnikiem Klubu i opinią o zasadności trybu rozwiązania umowy. Niestety nie mieliśmy możliwości uczestniczenia w tym sporze w roli strony w jego decydującej fazie. Nie mamy nawet wiedzy czy AZS Koszalin S.A. odwołał się od wyroku Sądu I instancji. W sprawie szokujących dla nas informacji na temat rzekomych nieprawidłowości w działalności Fundacji ASP na rzecz AZS Koszalin S.A. nie będziemy się wypowiadać z uwagi na trwające postępowanie prokuratorskie. Możemy jedynie oświadczyć, iż AZS Koszalin S.A. z najwyższą starannością realizował zapisy umów sponsorskich a pozyskane kwoty w całości przeznaczał na działalność statutową Klubu. Z szacunkiem do wszystkich sympatyków koszalińskiej koszykówki oraz ubolewaniem nad aktualną sytuacją AZS Koszalin S.A. Marcin Kozak, Krzysztof Szumski