Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Spotkania w Koszalinie:

12 Grudnia 2015 godz. 4:53
Ala, fot. terazpolska.pl
 

Wyróżnienie dla studentki Politechniki

Marta Maria Ernestowicz z Wydziału Humanistycznego Politechniki Koszalińskiej otrzymała nagrodę specjalną Ministra Spraw Zagranicznych w IX edycji Konkursu „Teraz Polska Promocja i Rozwój” na najlepszą pracę magisterską o tematyce promocji, konkurencyjności i innowacyjności Polski. W Sali Senatu Uniwersytetu Warszawskiego odbyła się uroczystość wręczenia nagród w Konkursie „Teraz Polska Promocja i Rozwój”. Już po raz dziewiąty nagrodzono najlepsze prace magisterskie, dotyczące promocji, konkurencyjności i innowacyjności Polski.   apituła Konkursu pod przewodnictwem prof. Alojzego Nowaka, prorektora Uniwersytetu Warszawskiego przyznała Katarzynie Gad nagrodę główną I stopnia. W swojej pracy „Branding narodowy w nowych mediach. Spoty promocyjne Polski w Internecie jako element budowania marki narodowej”  laureatka  na podstawie badań przeprowadzonych wśród Polaków  i  obcokrajowców charakteryzuje aktualne postrzeganie polskiej marki narodowej w Internecie.  - Polska marka narodowa to temat, którego nie można bagatelizować i należy poświęcić mu szczególną uwagę. Przeprowadzone przeze mnie badania potwierdziły, że obcokrajowcy bardzo niewiele wiedzą o Polsce, a sami Polacy często jej nie doceniają. – mówi Katarzyna Gad, laureatka Konkursu „Teraz Polska Promocja i Rozwój”. – Polska marka narodowa będzie też tematem mojej pracy doktorskiej. Jest jeszcze jednak za wcześnie, by mówić o detalach planowanych przeze mnie badań. – dodaje Gad.  Konkurs „Teraz Polska Promocja” powstał w 2007 r. pod patronatem Ministerstwa Gospodarki z inicjatywy Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska”, Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych SA oraz Uniwersytetu Warszawskiego. Pierwsze edycje poświęcone były wyłącznie promocji polskiej gospodarki za granicą. Z biegiem lat tematyka prac konkursowych została poszerzona o zagadnienia dotyczące konkurencyjności i innowacyjności polskiej gospodarki.  W tegorocznej edycji udział wzięło 75 studentów z całej Polski, a nagrody i wyróżnienia trafiły do 13 laureatów. Autorzy najlepszych prac otrzymali nagrody główne oraz nagrody specjalne o łącznej wartości ok. 50.000 zł. Fragmenty zwycięskich prac zostaną opublikowane w e-booku „Teraz Polska Promocja i Rozwój”.     Wyniki IX edycji Konkursu „Teraz Polska Promocja i Rozwój” I.    Nagrody główne: •   nagroda I stopnia - Katarzyna Gad - "Branding narodowy w nowych mediach. Spoty promocyjne Polski w Internecie jako element budowania marki narodowej" •   nagroda II stopnia - Sandra Izabela Grzeszczak - "Diagnoza relacji pomiędzy interesariuszami w klastrach turystycznych" •   nagroda III stopnia - Evgeniya Prikhodko - "Potencjał rozwoju turystyki muzycznej w Polsce na przykładzie koncepcji platformy internetowej GoForMusic"   II.    Nagrody specjalne: •   nagroda specjalna Ministra Gospodarki - Jakub Jan Klimczewski - "Strategia umiędzynarodowienia spółki typu born global na przykładzie Integer.pl SA" •   nagroda specjalna Ministra Spraw Zagranicznych - Marta Maria Ernestowicz - "Polska dyplomacja cyfrowa w epoce nowych mediów na początku XXI w." •   nagroda specjalna Ministra Sportu i Turystyki - Sylwia Bukowska - "City placement jako narzędzie marketingu terytorialnego w budowaniu wizerunku miasta" •   nagroda specjalna Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi - Milena Anna Dziedzic - "Młyn wodny jako zakład produkcyjny i atrakcja turystyczna" •   nagroda specjalna Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego - Natalia Jerzak - "Współczesny druk na tkaninie w Polsce" •   nagroda specjalna Instytutu Adama Mickiewicza - Agnieszka Dominika Zakościelna - "Wykorzystanie stereotypów narodowych jako narzędzia pomocnego w kreowaniu marki narodowej" •   nagroda specjalna Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń SA - Magdalena Maria Kozińska - "Wyzwania oraz potencjalne zagrożenia związane z funkcjonowaniem procedur resolution w Unii Europejskiej"   III.  Wyróżnienia: •   Wojciech Kazała - "Mapa turystyczno-przyrodnicza Roztocza jako element promocji regionu" •   Patrycja Kapica - "Projekt rewitalizacji terenu byłej kopalni węgla kamiennego „Kleofas” w Katowicach" •   Iwona Jakubas - "Sposoby oddziaływania klastra Doliny Lotniczej na rozwój wiedzy związanej z przemysłem lotniczym"    
10 Października 2015 godz. 16:18
Robert Kuliński
 

Maniacy o swojej manii

Pierwsze spotkanie z cyklu Gitaromania, przygotowanego przez Grzegorza Wypycha, za nami. Inicjatywa przyciągnęła głównie młodych gitarzystów. - Zależało mi na stworzeniu możliwości swobodnej wymiany doświadczeń i wiedzy pomiędzy gitarzystami – mówił witając przybyłych do siedziby Szkoły Muzycznej Music Heaven Wypych. - Ostatnio podczas przygotowań do koncertu zaczęliśmy rozmawiać z Mahoniem o delayu. Dominik (Chłopecki z Whoiswho – red.) mówił o swoim minimalistycznym sprzęcie. Ktoś rzuca hasło T. Rex, ktoś inny mówi, że wcale nie jest taki dobry i że można kupić coś lepszego w dużo niższej cenie. To taki przykład. Chcę, żeby nasze spotkania były okazją właśnie do tego typu rozmów i wzajemnej pomocy. Problemów jest tak naprawdę dużo, np. ktoś ma gitarę, która nie nadaje się do grania, bo trzeba wyregulować mostek, albo ustawić odpowiednią odległość strun od  gryfu.Te i inne zagadnienia będą poruszane podczas kolejnych spotkań. Dzisiejszą Gitaromanię  rozpoczął miniwykład Przemysława Olszewskiego, znanego i cenionego w mieście muzyka, niegdyś związanego z grupą Rzepczyno. Przedstawił podstawowe reguły jakimi powinien kierować się początkujący gitarzysta przy doborze instrumentu. Wyjaśnił przyczyny wielu problemów, jakie napotykają młodzi miłośnicy szarpidructwa. Wprowadził też audytorium w tajniki konserwacji  instrumentu i strun.   Drugim punktem wydarzenia była prelekcja dotycząca improwizacji. Grzegorz Wypych zaproponował proste ćwiczenia, mające nauczyć przyszłych improwizatorów dyscypliny. Dla wszystkich chętnych uczestników wszystkie materiały zostaną rozesłane mailem, po to żeby mądrości ograć i przetestować na spokojnie w domu, czy na próbach własnych zespołów. Następnie towarzystwo maniaków rozpierzchło się po salach szkoły, gdzie mogli na gorąco sprawdzić skuteczność wskazówek z prelekcji, ale także zaznajomić się ze sprzętem, jaki wystawił sklep muzyczny Gram. Wielkim zainteresowaniem cieszył się efekt symulujący brzmienie organów. - Gitaromania to bardzo fajna inicjatywa, bo pozwala poszerzyć horyzonty. Dzisiaj dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy o samym instrumencie – zachwala spotkanie Konrad Niedźwiecki, który gra na gitarze od sześciu lat. - To świetny sposób na przekazanie informacji o zagadnieniach, na jakie podczas lekcji w szkole Music Heaven, nie ma specjalnie czasu, bo skupiamy się na graniu. Kolejną Giatoramnię odwiedzę na pewno i przyciągnę jeszcze kogoś. W Koszalinie nie brakuje gitarzystów, a wielu boryka się z banalnymi problemami, których nie potrafi rozwiązać. Tutaj mogą otrzymać fachową poradę. Pomysł wydaje się być trafiony. Gratulujemy udanego startu. O kolejnych spotkaniach na pewno poinformujemy i polecamy, bo według zapowiedzi Wypycha, pomysłów mu nie brakuje. Jest to zrozumiałe. Maniacy zawsze znajdą ciekawe zagadnienia dotyczące swojego, w tym wypadku jak najbardziej pozytywnego, skrzywienia. Spotkania w ramach Gitaromanii są atrakcyjne też dlatego, że udział w nich jest bezpłatny.
20 Września 2015 godz. 17:27
Artur Rutkowski
 

Siódme poty na 70-lecie

Biegiem ulicznym pod przewrotną nawą Siódme Poty 7070 organizatorzy rozpoczęli świętowanie jubileuszu 70-lecia I Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Dubois. W biegu wzięło udział ponad 400 biegaczy. Trasa biegu wiodła ulicami Koszalina obok historycznych budynków szkoły. Start i meta usytuowana była przed bramą na dziedziniec szkoły. Każdy uczestnik, który przebiegł ponad siedmiokilometrowy dystans w czasie krótszym niż 70 min. otrzymał okolicznościową koszulkę.   Bieg zapoczątkował tygodniowe obchody jubileuszu szkoły. W programie przewidziano m.in: Wykład absolwenta I LO Pawła Jackowskiego, autora książki „Pokolenie bez granic”. Wystawę fotograficzną „Różne oblicza szkoły”. Wykład "Myśleć globalnie, działać lokalnie" i spotkanie z absolwentem I LO Mateuszem Grzesiakiem. Spektakl teatru szkolnego „Śmierć Porucznika”. „Intruz” – przedpremierową projekcję filmu, którego autorem zdjęć jest absolwent ILO, Łukasz Żal; po projekcji spotkanie z autorem. Zjazd Absolwentów, a także bal. Obchody zakończy w przyszłą niedzielę szkolne spotkanie pokoleń z udziałem wychowanków i nauczycieli.   Poniżej szczegółowy program obchodów.   21 września 2015 (poniedziałek) Wykład absolwenta I LO Pawła Jackowskiego, autora książki „Pokolenie bez granic”; miejsce: Aula I LO, godz. 10:50 22 września 2015 (wtorek) Otwarcie wystawy fotograficzna: Różne oblicza szkoły; CK 105, godz. 13.30 Wykład i spotkanie z absolwentem I LO Mateuszem Grzesiakiem w CK 105 Koszalin, godz. 14.00 . Tytuł wykładu: "Myśleć globalnie, działać lokalnie" . Mateusz Grzesiak jest trenerem i coachem, pomagającym ludziom i organizacjom w osiągnięciu ich szczytowego potencjału poprzez dostarczanie najbardziej zaawansowanych narzędzi praktycznej psychologii, personal brandingu, przywództwa, motywacji, komunikacji w związkach i w biznesie. Na jego szkoleniach i prezentacjach rocznie pojawia się kilkanaście tysięcy osób, szkolił m.in. w takich firmach jak ING, Mars, Volkswagen, PZU, Polkomtel, Starcom, WBK, Burda International, Żywiec. 23 września 2015 (środa) Spektakl teatru szkolnego: Śmierć Porucznika, godz. 19.00, strych I LO 24 września 2015 (czwartek) Intruz – przedpremierowa projekcja filmu, którego autorem zdjęć jest nasz absolwent, Łukasz Żal; po projekcji spotkanie z panem Łukaszem Żalem; CK 105, godz. 20.30 25 września (piątek) 11:00 główna uroczystość 70-lecia: akademia szkolna w Auli I LO 17:00 rajd rowerowy (organizator: Towarzystwo Absolwentów i Masa Krytyczna) 26 września (sobota) od 8:00 rejestracja uczestników na Zjazd Absolwentów 26 września (sobota) od 8:00 rejestracja uczestników na Zjazd Absolwentów 9:00 msza św. w Katedrze NMP 11:00 spotkanie absolwentów i nauczycieli I LO w hali sportowej Imprezy towarzyszące: kawiarnia, koncert 12:30 spotkania absolwentów w salach lekcyjnych, prezentacja dzienników lekcyjnych i kronik szkolnych 19:00 Bal Dubois – dla absolwentów i osób towarzyszących w Hali Widowiskowo-Sportowej przy ul. Śniadeckich 27 września (niedziela) 11:00 szkolne spotkania pokoleń z udziałem wychowanków i nauczycieli: aula i sale lekcyjne
17 Września 2015 godz. 6:51
Ekaszalin za Szkołą Muzyczną Music Heaven
 

Spotkanie gitarowych maniaków

Koszalińska Szkoła Muzyczna Music Heaven organizuje bezpłatny cykl spotkań GITAROMANIA dla wszystkich miłośników tego instrumentu bez względu na stopień zaawansowania w grze. Będzie można pogadać, zagrać, testować, sprzedawać i kupować. Temat zawsze ten sam – gitara i wszystko co się z nią wiąże. Każde spotkanie podzielone zostanie na trzy bloki. Pierwszy dotyczyć będzie sprzętu  - czyli gitarowe pogadanki o jakości, o kupnie i o regulacji instrumentów, o efektach, wzmacniaczach, testy wybranych sprzętów itd. Kolejny blok to warsztat gitarowy - Jak improwizować? Jak budować solówki? O technikach gry na gitarze. Jak aranżować utwory? Ostatnim punktem będzie giełda, czyli  możliwość prezentacji własnego sprzętu, gitar, efektów, wzmacniaczy, testowanie wystawionych sprzętów, możliwość zamiany, kupna lub sprzedaży.   Pierwszą Gitaromanię zaplanowano na 10 października. Szkoła już teraz zaprasza wszystkich zainteresowanych do aktywnego współtworzenia Gitaromanii – gitarzystów, kolekcjonerów, sklepy muzyczne, lutników i wszystkich miłośników gitary bez względu na wiek i stopień zaawansowania. Pomysły i propozycje do konkretnych bloków można wysyłać mailem na adres info@musicheaven.pl   Poniżej wstępny plan pierwszej Gitaromani w sobotę 10 października w godzinach 12:00 - 14:00 w budynku Szkoły Muzycznej Music Heaven przy ulicy Władysława IV 137. Wstęp wolny.   Jaką gitarę kupić? (początek roku szkolnego to świetna okazja do rozpoczęcia nauki gry na gitarze, wiąże się z tym konieczność kupna nowej gitary. Porozmawiamy o tym na co zwrócić uwagę, czym się kierować przy wyborze instrumentu.) Improwizacja – jakie dźwięki? Podczas pierwszego warsztatu poruszymy temat improwizacji. Jest to szerokie zagadnienie dlatego zaczniemy na spokojnie od materiału dźwiękowego który możemy wykorzystywać podczas improwizacji, tak żeby grać świadomie, żeby przez połowę utworu nie szukać dźwięków Giełda - wystawiający sprzęt na „giełdzie” wpadają o 11.30.
29 Marca 2015 godz. 10:09
Robert Kuliński/ fot. Art Rut
 

Kamiński na jakubowym szlaku

Marek Kamiński, podróżnik, polarnik i honorowy obywatel Koszalina spotkał się z mieszkańcami miasta w Domu Miłosierdzia. Tego typu rozmowy odbywają się podczas przystanków na jego drodze do Santiago de Compostela, gdzie znajduje się grób św. Jakuba. Wieczorne spotkanie przyciągnęło dużą grupę zainteresowanych. Frekwencja  przerosła oczekiwania organizatorów. Wolontariusze Domu Miłosierdzia naprędce w nieco nerwowej atmosferze  znosili dodatkowe krzesła dla przybyłych. Marek Kamiński przedstawił motywy jakie nim powodowały, aby wyruszyć w  kolejną wędrówkę nazwaną  „Trzeci Biegun”. - Kiedy usłyszałem o tym, że jest taki szlak to od razu pomyślałem , aby się z nim zmierzyć. Na początku chciałem pójść niejako pod prąd, ale znalazłem inny pomysł wyjściowy. Polega na tym, aby wyruszyć od „bieguna rozumu”, czyli grobu Immanuela Kanta w Kaliningradzie do „bieguna wiary”, jakim jest grób św. Jakuba w Santiago de Compostela w Hiszpanii.  Słynny podróżnik opowiadał chętnie o wątpliwościach i „małych cudach” ,  które już przydarzyły mu się  podczas 12 dni wyprawy. - Gdy wyruszałem w drogę odcinałem się od określenia  „pielgrzym” - tłumaczy Kamiński. - Łatwiej było mi określić tę wędrówkę, jako wyprawę. Natomiast będąc  w Rosji zdałem sobie sprawę z tego, że przecież nie ma czego się   wstydzić. To jest to taka droga, a ja jestem chrześcijaninem. Goście  Domu Miłosierdzia  pytali o najróżniejsze aspekty wędrówki. Szczegóły dotyczące przygotowań technicznych, jak i duchowych. Padły pytania o ulubione modlitwy na szklaku, czy markę butów.  Kamiński najchętniej jednak  mówił o przeżyciach związanych z ludźm napotkanych przez 500 km. już przebytej trasy. - Spotykam się życzliwością. Zostałem też poproszony zaniesienie do grobu św. Jakuba  konkretnych intencji. Otrzymałem także pomoc od zupełnie mi obcych osób, gdy okazało się, że nie mam przy sobie żadnej gotówki  – mówi podróżnik -  pielgrzym. Inną kwestią  były pytania o kryzysy, których Kamiński się nie wstydzi. Otwarcie mówił o swoich obawach związanych z brakiem siły psychicznej. Nie wie czy uda mu się przejść całą trasę 4 tys. km. Stwierdził także, że stara się  nie zamartwiać na zapas i czeka na to co przyniesie droga. - Nie chcę wyręczać Pana Boga – wyjaśnia.Marek Kamiński na pokonanie trasy wyznaczył sobie 100 dni. Obiecał także, że jeśli uda mu się  osiągnąć cel, to odwiedzi Koszalin i opowie o przemyśleniach oraz lekcjach jakie wyniesie z  jakubowego szlaku.
16 Października 2014 godz. 6:52
Ekoszalin z inf. Sparkcamp Koszalin
 

SPARKcamp w Koszalinie

Po eksplozji wydarzeń typu Pecha Kucha, do Koszalina dotarł nowy, zaszczepiony w USA typ „eventu” – SPARKcamp. Czy zyska popularność – trudno powiedzieć. Pierwsze spotkanie już pod koniec października. Czym będzie nowy w Koszalinie twór? Oficjalnie ma to być otwarte spotkania ludzi związanych z branżą IT. Sam pomysł organizacji SPARKcamp zrodził się z idei amerykańskich spotkań barcampo'wych, rozpoczętych w Kalifornii w 2005 roku. Od tamtej pory wydarzenia tego typu niesamowicie rozpropagowały się po całym świecie przyjmując przeróżne formy.   Celem SPARKcamp ma być stworzenie miejsca, gdzie ludzie będą mogli swobodnie wymienić się wiedzą, doświadczeniem i szeroko rozumianym know-how. Na spotkaniach indywidualni twórcy prelekcji, małe niezależne grupy związane z branżą IT, jak i również duże firmy będą mogły zaprezentować swoje pomysły oraz podzielić się informacjami nad jakimi projektami obecnie pracują.   - SPARKcamp ma skupiać ludzi, którzy dzięki prelekcjom gromadzić będą siły by rzucić wyzwanie wszelkim nowoczesnym rozwiązaniom i trendom IT – czytamy na stronie koszalińskiego „eventu” - Pasja, zainteresowania, determinacja w zdobywaniu wiedzy oraz doświadczenie popychają nas naprzód i wskazują drogę. Czas stawić czoło najnowszym trendom, poznać najsłabsze punkty oraz największe atuty nowoczesnych rozwiązań IT.   Pierwsze spotkanie planowane jest na 28 października w Minibrowarze Kowal. Spotkania mają mieć charakter niekomercyjny i są skierowane do wszystkich chętnych. - Będzie więc o startupach, będzie o Internecie, będzie o pieniądzach, będzie o sukcesach, będzie o porażkach, będzie się gadało i będzie się działo! – czytamy w zapowiedzi. Brzmi dość tajemniczo dlatego już na dniach zgłębimy temat i postaramy się dowiedzieć więcej o tym nowym w naszym mieście działaniu.      
24 Września 2014 godz. 7:20
Ekoszalin za Muzeum w Koszalinie / fot. Muzeum w Koszalinie.
 

Gabinet Osobowości

14 Lipca 2014 godz. 18:44
Robert Kuliński / fot. Firmus Group
 

Top Model w Mielnie

W minioną niedzielę mieleński apartamentowiec Dune gościł ekipę telewizyjną programu Top Model. W ekskluzywnych wnętrzach i na specjalnie przygotowanej scenie przed budynkiem, realizowany był kolejny odcinek popularnego show. Program pojawił się na antenie w 2010 roku i cieszy się ogromną popularnością wśród telewidzów. Top Model to show, za sprawą którego uczestniczki mogą się  przekonać, czy łatwo jest przeżyć w przepełnionym stresem świecie top modelek.   Program śledzi losy grupy młodych dziewcząt, różniących się od siebie pod względem pochodzenia czy wyglądu. Wszystkie jednak mają jeden wspólny cel, kontrakt z prestiżową agencją modelek. Podczas trwania serii, dziewczyny biorą udział w wielogodzinnych treningach – uczą się, jak należy poruszać się po wybiegu, jak zachowywać się przed obiektywem i jak efektownie zaprezentować swoją osobowość.     Przyjęte jest, że wszystkie kandydatki przechodzą dużą wizerunkową metamorfozę. Przez cały czas finalistki mieszkają w wynajętym luksusowym domu, pod stałym nadzorem kamer. Dzięki temu, widz jest obserwatorem nie tylko powierzchownej zmiany każdej dziewczyny, ale także ich wewnętrznej transformacji osobowości.   Widzowie mają szansę poznać charakter każdej z kandydatek. Wpływ zmian w wizerunku na przemiany w psychice pretendentek. Zobaczyć jak wygląda rywalizacja między finalistkami, a także jak przekłada się ona na ich wzajemne relacje i prywatne stosunki. Pod koniec, udział w programie łączy się z zagranicznym wyjazdem do prawdziwej stolicy światowej mody np. Nowego Jorku, Mediolanu czy Paryża. Program może zwyciężyć tylko jedna osoba.     - Producenci  programu sami się do nas zgłosili – mówi Cezary Kulesza pracownik managmentu Dune. - W ciągu tygodnia zjeździli całe wybrzeże szukając odpowiedniego miejsca i nasz apartamentowiec przypadł do gustu. Prawdopodobnie emisja  mieleńskiego odcinka  będzie miła miejsce we wrześniu.   Wśród  gości obecna była Aleksandra Kobyłecka, szczypiornistka AZS, która uczestniczyła w innym programie telewizyjnym Ugotowani. - Z podziwem patrzyłam na dziewczyny, które musiały chodzić w takich, naprawdę wysokich szpilkach – mówi Kobyłecka. - Największe wrażenie zrobiło na mnie jednak to, ile czasu zajmują same przygotowania.  Uważam, że była to świetna okazja, aby zobaczyć jak produkcja telewizyjna wygląda od kuchni. Sami jurorzy musieli  spędzić wiele czasu na przygotowaniach do rozpoczęcia  zdjęć. Niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, że praca w telewizji jest naprawdę ciężka.   Teraz pozostaje nam jedynie czekać na emisję nowego sezonu Top Model.
10 Lutego 2014 godz. 6:36
Alina Konieczna
 

Ferie w bibliotece? To jest to!

Koszalińska Biblioteka Publiczna przygotowała wiele atrakcji na zimowe ferie. Najmłodsi koszalinianie nie powinni narzekać na nudę. Imprezy dla uczniów korzystających z zimowej przerwy w lekcjach ferii będą się odbywały w filiach Koszalińskiej Biblioteki Publicznej, w dni powszednie, od poniedziałku do piątku.  Organizatorzy zapraszają na pogadanki, konkursy, zabawy integracyjne,  wycieczki,  zajęcia plastyczne, głośne czytanie książek, pokazy multimedialne, wyjścia do kina, teatru i wiele innych  interesujących propozycji.    Filia nr 3 przy ul. Młyńskiej  12, zaprasza na zajęcia feryjne w terminie  24 – 28 lutego, w godz. 11 – 15. Ferie odbywają się pod hasłem: „U nas aktywnie i wesoło, bo książki są wkoło”. Każdego dnia zajęcia przebiegały pod innym hasłem. W programie m.in. „Jak się nie nudzić i wesoło spędzić ferie”, czy „Dzień ze sztuką”. Przewidziane są także zajęcia biblioterapeutyczne pod hasłem wszyscy jesteśmy równi.     Filia nr 4 przy ul. Ruszczyca 14, zaprasza na zajęcia feryjne od 17 do 21 lutego, w godz. 11 – 15. .Będą to „Ferie z kulturą”, w programie znajdą się bloki tematyczne o kinie, teatrze, czy filharmonii. Uczestnicy będą m.in. przygotowywać scenki i kostiumy teatralne, odwiedzą też BTD.   Filia nr 6 przy ul. Lelewela 7, przygotowuje zajęcia feryjne w dniach 24 – 28 lutego, w godz. 10 – 14. Hasło ferii – „Pięć atrakcji i kilka sensacji”. W programie – m.in. spotkanie z leśnikiem, zajęcia plastyczne, konkurs plastyczny Afryka w 3D, czy cykl zabaw integracyjnych.   Filia nr 9 przy ul.  Struga 5 przygotowała cykl zajęć podhasłem "Era bez komputera czyli jak nasi rodzice spędzali wolny czas". Będą się one odbywały w dniach od 24 do 28 lutego, w godz. 12 – 16. Uczestnicy zajęć poznają audio-video swoich rodziców, będą słuchać bajek z płyt analogowych, lepić z plasteliny, obejrzą  przezrocza, a nawet zatańczą przy gramofonie. .   Filia nr 11 przy ul . Wańkowicza 82, zaprasza na zajęcia feryjne od 17 do 21 lutego,  w godz. 10 – 14. W programie – zajęcia plastyczne, zabawy przy muzyce, ze skakanką, pogadanka o tajemnicach podwodnego świata i inne atrakcje.   Filia nr 12 przy ul. Spokojnej 48 proponuje zajęcia w dniach 17 – 21 lutego w godz. 11 – 15. Będzie abecadło savoir-vivre, by uczniowie przypomnieli sobie, że „uprzejmość bez wątpienia atmosferę wokół zmienia”. Będzie też cykl „Z pamiętnika podróżnika”, czy „Stowarzyszenie małych detektywów.”   Filia nr 15 przy ul.  H. Sucharskiego 5, zaprasza na cykl zajęć pod hasłem „Książka to jest to”, w dniach 24 – 28 lutego, w godz. 10 - 14. W programie - łośne czytanie książek, zajęcia plastyczne, wizyta w Filharmonii Koszalińskiej i Bałtyckim Teatrze Dramatycznym.        
12 Grudnia 2013 godz. 7:31
Alina Konieczna
 

Musimy pamiętać o przeszłości

Rozmowa z Zenonem Kasprzakiem, polonistą, przewodniczącym zespołu redakcyjnego wydawnictwa zawierającego wspomnienia koszalińskich pionierów „Mnie to miasto od innych droższe…” - Od promocji najnowszej, trzeciej edycji wspomnień pionierów Koszalina minęło już trochę czasu. Książka rozeszła się jak przysłowiowe świeże bułeczki. Trudno ją dostać, czy będzie dodrukowana? - Książka została wydrukowana w nakładzie 500 egzemplarzy. Wiem, że wiele osób chciałoby ją mieć, można jeszcze pytać w Stowarzyszeniu Przyjaciół Koszalina. Jeśli chodzi o dodruk, nie mam w tej sprawie informacji, trzeba jednak pamiętać, że wydrukowanie kolejnych egzemplarzy wiąże się z kosztami.   - Mnie udało się zdobyć książkę i – przyznam szczerze – „połknęłam” ją w jeden wieczór.  Świetnie napisana i zredagowana, zawiera mnóstwo faktów, a jednocześnie niemal w każdym słowie czuje się  prawdziwe emocje. Od pierwszej strony widać, że tę książkę napisali ludzie, którzy autentycznie pokochali Koszalin. -  Trudno nie kochać miasta, któremu oddało się najlepsze lata, siły, zdolności i serca. Niestety, szeregi pionierów Koszalina z rok na rok są mniej liczne. Obecnie do Klubu Pioniera należy blisko 80 osób, wśród których są pionierzy (ci, którzy przyjechali do Koszalina w latach 1945 1955, często są to ludzie w podeszłym wieku, schorowani) ), a także ich dzieci.   - Jakie wspomnienia znalazły się w najnowszym tomie wspomnień koszalińskich pionierów? - Książka zawiera 13 rozdziałów, każdy z nich jest osobną historią opowiadającą o pionierach, którzy budowali polski Koszalin. Staraliśmy się tak zredagować ten tom, aby ukazać historię na przykładzie zwykłych ludzi. Na kartkach tej książki widać, jak różne koleje losu sprawiły, że jej bohaterowie trafili właśnie do Koszalina i to miasto stało się ich miejscem na ziemi.   - Część wspomnień napisali sami pionierzy, ale są też opowieści o ludziach, których nie ma już wśród nas. - To prawda, zależało nam na tym, aby ocalić pamięć o tych ludziach, choćby o pani Wandzie Wojdyło, nieżyjącej nauczycielce, pionierce koszalińskiej oświaty, o której pisze Maria Rudecka, na podstawie wspomnień pozostawionych przez panią Wandę.   - Ta książka to prawdziwa skarbnica wiedzy o rodzącym się w Koszalinie polskim rzemiośle, o osadnikach z Gniezna, którzy przyjechali do Koszalina w pierwszych transportach i zakładali zrujnowanym mieście swoje warsztaty i zakłady. - Ci ludzie, uczciwi, prawi i pracowici, zrobili dla tego miasta naprawdę dużo. To dzięki nim w zniszczonym Koszalinie rodziło się życie, mieszkańcy mogli kupić chleb, kiełbasę, naprawić buty, czy uszyć sukienkę. We wspomnieniach o koszalińskim rzemiośle są także opowieści o tym, jak ludowa władza tępiła „prywatną inicjatywę”, jak pionierzy rzemiosła tracili swoje zakłady, mieszkania.   -  Pana ojciec był rymarzem, który przyjechał do Koszalina w jednym z pierwszych transportów ludności polskiej z Gniezna. A Pan kiedy tu przybył? Pamięta Pan swój pierwszy dzień w Koszalinie? - Do Koszalina dotarłem wraz z mamą, w listopadzie 1945 roku. Miałem 6 lat i wtedy niewiele mnie obchodziło, że miasto było zrujnowane. Najbardziej zapamiętałem z tamtych czasów kolegów, z którymi się bawiłem, byli wśród nich także chłopcy niemieccy.   - W książce zostało opublikowanych mnóstwo fotografii, także tych archiwalnych. - Ktoś zapytał mnie, dlaczego jest tak wiele zdjęć. To zabieg celowy, dzięki tym fotografiom ilustrującym wspomnienia, pokazani na nich ludzie i miejsca uzyskują nieśmiertelność.   - Wielu młodych dziś ucieka z Koszalina w poszukiwaniu pracy, lepszego losu. Myśli Pan, że wspomnienia o pionierach są dla nich ważne? - Wierzę że tak, choć pewnie młodzi patrzą na to inaczej, może  mniej sentymentalnie, niż my. Uważam jednak, że musimy przekazywać następnym pokoleniom wiedzę o przeszłości, bo nie możemy stać się ludźmi z wymazaną pamięcią. Rozmawiała Alina Konieczna