Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Spotkania w Koszalinie:

8 Grudnia 2013 godz. 15:56
Alina Konieczna
 

Party z ubraniami w roli głównej

Kolejna edycja Swap Party w Koszalinie udowodniła, że ciuchy to królestwo pań. W niedzielę w holu kina Kryterium spotkały się kobiety po to, aby wymienić się ubraniami. Moda na Swap Party, czyli imprezy,  podczas których uczestniczki wymieniają się ubraniami, dotarła wreszcie  do nas. - To świetna okazja, aby uporządkować swoje szafy, pozbyć się rzeczy dobrej jakości, które już nas się znudziły  – podkreśla Iwona Sierotko z firmy Balic Fun  organizującej imprezę. – Przy okazji można zdobyć coś „nowego”, atrakcyjnego.   Pomysł Swap Party w Koszalinie rzuciła Oliwia Dąbrowska. – Nie wyrzucaj, wymieniaj – apelowała blogerka. Kwietniowa impreza  w kawiarni Pauza zgromadziła ponad 150 osób, organizatorzy postanowili pójść za ciosem. Ponieważ w Pauzie było ciasno, tym razem Swap Party zorganizowali w holu kina Kryterium.   Bluzki, swetry,  sukienki, kurtki, torebki, buty, biżuteria – to wszystko można było znaleźć na wieszakach i stolikach. Każda rzecz, wcześniej wyprana, wyprasowana,  była opatrzona karteczką z nazwiskiem właścicielki. Można było poszperać wśród wieszaków, znaleźć coś dla siebie i wymienić się rzeczami lub kupić piękną kreację za przysłowiowy grosik.   - Wraz z córką opróżniłyśmy szafy, napracowałyśmy się, żeby przygotować rzeczy, mamy nadzieję, że część z nich komuś się spodoba i trafi w dobre ręce – powiedziała nam Jolanta Szoka. – To co zostanie, zawieziemy do Domu Samotnej Matki. To porządne i ładne rzeczy.   Swap Party to nie tylko moda, ale także ekologia. Ubrania zyskują drugie życie, mogą służyć przez następne sezony, zamiast trafiać na wysypiska odpadów. To także oszczędność w domowych budżetach, a także – a może przede wszystkim – możliwość miłego spędzenia czasu.   - Tu można wymienić się ubraniami, upolować coś fajnego, lecz także spotkać się, porozmawiać, wypić kawę – podkreśliła Elżbieta Konarska, która zajrzała do holu kina z ciekawości. – Takie imprezy to świetna sprawa, powinny być organizowane częściej. Przydałaby się też lepsza reklama, żeby informacja dotarła do większej liczby odbiorców.   Iwona Sierotko planuje, że  Swap Party staną się imprezami cyklicznymi, organizowanymi przynajmniej trzy razy w roku. W pełni popieramy, bo takie Swap Party  to świetna sprawa. Podczas niedzielnej imprezy można było nie tylko wymienić się ciuchami,  ale także skorzystać z porad dietetyka, wizażystki,  uczesać pięknie włosy u fryzjera, czy zapoznać się z najnowszymi kosmetykami.  Organizatorzy przygotowali nawet miejsce dla dzieci. Gdy mamy szukały okazji, ich pociechami zajmowała się opiekunka.
14 Listopada 2013 godz. 7:45
Paweł Kaczor / fot. Artur Rutkowski
 

Studenckie otrzęsiny

„Bałkańska w żyłach płynie krew. Kobiety, wino, taniec, śpiew.” – te słowa z pewnością żacy zapamiętają na długo. W Klubie Studenckim „Kreślarnia” miały miejsce otrzęsiny studentów I roku Politechniki Koszalińskiej. "Ogony" przycinał Prorektor ds. Studenckich prof. dr hab. Kazimierz Szymański. Impreza w klimacie „Animal Party”, z gwiazdą wieczoru w postaci zespołu  Piersi – twórcą przeboju „Bałkanica” zgromadziła liczną publiczność.   - Tegoroczna zabawa była bardzo udana, wszystko za sprawą koncertu zespołu Piersi i Animal Party, gdzie tematem przewodnim były dzikie zwierzęta, a przez palmy i liany klub przerodził się w afrykańską dżunglę. – informuje Marcelina Marciniak, Rzecznik Prasowy Parlamentu Studentów PK.   Podczas największych Otrzęsin Pomorza Środkowego studenci wzięli udział w wielu konkursach, przeszli również „chrzest”. –„Chrzest” to coroczna niespodzianka dla pierwszaków, pozwolił im na stałe wkupić się w brać studencką. Ta swoista ceremonia rozpoczynała się już w progu klubu. Dostali specjalne przebranie, musieli także wypić przysłowiowe „mleko”. Było też sporo konkursów, a wszystko po to, by ten wieczór pozostał w pamięci przez kolejnych kilka lat. – komentuje Marciniak.   Na koniec przed studentami wystąpił zespół Piersi w odświeżonym składzie, bo bez Kukiza. Formacja jest twórcą kawałka „Bałkanica”, który na YouTube obejrzało już ponad 20,3 mln osób. Grupa zaprezentowała się znakomicie, a sam koncert w połączeniu z konkursami i pozostałą oprawą był „strzałem w dziesiątkę”.
8 Listopada 2013 godz. 6:38
Alina Konieczna
 

Między nami, Polakami i Żydami

Nawet o najtrudniejszych sprawach warto rozmawiać. Dowodem – debata o niełatwych relacjach polsko-żydowskich zorganizowana przez koszaliński Klub Krytyki Politycznej. „Wymazani – a nadal istnieją; sąsiedzi, przyjaciele, bliscy” – czwartkowa debata pod takim hasłem rozpoczęła cykl wydarzeń poświęconych historii koszalińskich Żydów. Do udziału w dyskusji zostali zaproszeni przedstawiciele Żydowskiej Gminy Wyznaniowej z Gdańska z wiceprzewodniczącym Gminy Michałem Ruckim. Głos w debacie zabierali także koszalińscy dziennikarze i publicyści – Ewelina Starzak, Piotr Polechoński i  Piotr Pawłowski . Podczas tego spotkania głos mógł zabrać każdy, a dyskusja była ożywiona, momentami wręcz gorąca. Spotkanie odbyło się w sali Archiwum Państwowego. Jego dyrektorka Joanna Chojecka podkreślała, ze to miejsce właściwe na tego typu dyskusje, ponieważ wiedza historyczna ma o wiele większa moc przekonywania, niż stereotypy.     Koszalińscy Żydzi to dziś przeszłość. Ta społeczność przestała istnieć. Czy zatem warto o tym rozmawiać? – Warto – uznali dyskutanci, ponieważ ci ludzie tu żyli, mieszkali, pozostało po nich dziedzictwo.  W dyskusji wspomniano Leslie Brenta, naukowca urodzonego w 1925 roku w Koszalinie, który wiele lat po wojnie przyjechał do Koszalina (zaproszony przez koszalińskiego artystę fotografika Zdzisława Pacholskiego) . Historia zatoczyła koło.   Jak to jest być Żydem dziś? Michał Rucki z gminy żydowskiej w Gdańsku odpowiadał – Po czasach zagłady, gdy judaizm był skazany na stracenie, teraz uczymy się budować wszystko od nowa – opowiadał Michał Rucki. Gdańska gmina żydowska skupia 83 osoby.     Najwięcej kontrowersji wzbudziło pytanie o to, czy w Polsce panuje antysemityzm? Michał Rucki przyznał, że nie spotkał się z przypadkami antysemityzmu z wyjątkiem niedawnego przypadku, gdy na ścianach świątyni ktoś wymalował swastyki. Być może ten incydent był związany ze sprawą uboju rytualnego i głośną dyskusją na ten temat w mediach.   W Polsce nadal panuje antysemityzm – twierdzili niektórzy i dodawali, że teraz niechęć wobec Żydów przenosi się z ulic do Internetu, który aż kipi od pełnych nienawiści wpisów. – Wiele w Polsce w ostatnich latach się zmieniło – argumentowali inni. Mieszkańcy dbają o żydowskie cmentarze, chcą poznać historię dawnych mieszkańców. Była,  mowa o Jedwabnem, o głośnym filmie „Pokłosie” i o złożonej historii obu narodów. Padały przykłady aktów przemocy Polaków wobec Żydów, a z drugiej strony – wielkiego poświęcenia ze strony Polaków w ratowaniu Żydów podczas II wojny, gdy było to zagrożone karą śmierci.  W dyskusji pojawił się bardzo emocjonalny głos, abyśmy w piętnowaniu polskiego antysemityzmu  nie posunęli się za daleko  i nie zaczęli mówić o „polskich obozach zagłady”.  
11 Października 2013 godz. 18:50
Paweł Kaczor / info. Klub Krytyki Politycznej w Koszalinie fot. archiwum Cyrku "Arlekin"
 

Nie - dla cyrku ze zwierzętami

W niedzielę (13 października) na terenach podożynkowych w Koszalinie pojawi się cyrk „Arlekin”. Tego samego dnia koszaliński Klub Krytyki Politycznej zamierza zamanifestować swój brak zgody na dręczenie zwierząt. Członkowie klubu będą rozdawali ulotki osobom zmierzającym do cyrku. Ile ludzi, tyle głosów. Dla jednych cyrk ze zwierzętami jest idealną rozrywką, dla drugich – znęcaniem się nad "braćmi mniejszymi". – Nie chcemy w Koszalinie wątpliwej rozrywki, okupionej cierpieniem i niewolniczą pracą bezbronnych zwierząt. – piszę na oficjalnym profilu KKP Magdalena Młynarczyk. – Większość swojego życia zwierzęta te spędzają w złych warunkach, w których z uwagi na zbyt małą przestrzeń i nudę zapadają na choroby psychiczne. – dodaje.   Organizatorzy akcji będą zbierać podpisy pod petycją do prezydenta miasta, w której apelują, by władze Koszalina nie wydawały zgody na użyczanie terenów naszego miasta cyrkom, w których występują zwierzęta. – Na giełdzie pojawi się cyrk. Niestety, cyrk ze zwierzętami, co jest barbarzyństwem i okrucieństwem w XXI wieku. Cyrk oferuje wątpliwą rozrywkę pokazując udręczone konie, lamy, muflony, kozy, pytony. – czytamy na oficjalnej stronie wydarzenia.   Klub Krytyki Politycznej w Koszalinie zdecydował się zaprotestować przeciwko cyrkowi „Arlekin”, który przyjedzie do naszego miasta w najbliższą niedziele. Czy akcja przyniesie skutek? Tego nie wiemy. Jednakże nie jest to pierwszy raz, gdy w naszym kraju podnosi się temat zwierząt w cyrku i ich traktowania. Pojawia się również wiele różnych opinii w tej kwestii.   – Na wstępie swojej wypowiedzi wyjaśniam, że jestem przeciwnikiem jakiegokolwiek krzywdzenia zwierząt i zadawania im cierpienia. Ale co do najnowszej akcji protestacyjnej KKP mam mieszane uczucia. Dlaczego? Ano dlatego, że w cyrku, który zamierzacie oprotestować występują głównie zwierzęta udomowione (nie licząc dwóch węży, których tresura polega na nakarmieniu ich myszkami przed pokazem. Nie są to dręczone słonie, więzione lwy czy tygrysy z powyrywanymi pazurami. Są tam zwierzęta, których naturalnym środowiskiem od setek lat są… zagrody i towarzystwo człowieka. – napisał jeden z internautów pod postem, który pojawił się na oficjalnej stronie wydarzenia.   - „Cyrk oferuje wątpliwą rozrywkę pokazując udręczone konie, lamy, muflony, kozy, pytony.” Nie przepadam za cyrkową rozrywką, ale czytając takie teksty oskarżające pracujących w cyrkach ludzi śmierdzi manipulacją i demagogią. Jeśli autorzy tych słów albo Ci, którzy je bezkrytycznie powtarzają mają coś więcej poza gołosłownymi oskarżeniami o dręczeniu pytonów i kóz, to powinni zawiadomić Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Przykre, że zamiast tego idą w populizm, którego celem ma być pozbawienie źródła zarobku niewinnych (domniemanie niewinności) pracowników cyrku. – pisze kolejny internauta pod postem Magdaleny Młynarczyk na fejbuskowym profilu wydarzenia.   - Ja miałem wybór, wiedziałem co chcę robić i jak żyć. Ty też miałeś i czytelnik, który to czyta dokonał w swoim życiu wyboru. Żyjemy wolni. Zwierzęta w cyrku nie miały i nie mają tego wyboru. Urodziły się, i wtedy już za nie zdecydowano: kiedy odbiorą je od rodziców, kiedy zaczną intensywną tresurę (nie szkolenie – pełną bata, stresu i strachu tresurę). Zamknięto je w klatce, w której zwierzę nie może się obrócić. Wozi się je po kraju i poza granicami po kilkadziesiąt, kilkaset kilometrów dziennie. Zwierzę nocuje w warunkach, do których nie jest stworzone. – mówi Juliusz Adel, z Partii Zieloni w Koszalinie.   - Wszak np. słonie w naturalnych warunkach nie znają śniegu. Człowiek nie jest właścicielem innego życia. Nie można zniewolić drugiej żywej istoty dla wątpliwej rozrywki. Jeżeli klaun wychodzi na arenę przy salwach śmiechu – to jest to jego wybór. Zwierzę wychodzi pod presją bata, nie z własnej woli. Cierpienie zwierząt nie jest dla mnie rozrywką, nie bawi mnie cyrk, w którym występują smutne, pozbawione najmniejszych radości życia zwierzęta. – dodaje.   Próbowaliśmy się skontaktować z przedstawicielami cyrku „Arlekin”. Niestety, nie udało się. Mimo tego, że nie znamy oficjalnego stanowiska cyrku w sprawie niedzielnej manifestacji, zachęcamy Państwa do wyrażania własnej opinii na ten temat. Jak Państwo uważacie? W cyrku powinny być zwierzęta, czy może powinny w nim występować wyłącznie ludzie?
12 Września 2013 godz. 14:55
Alina Konieczna
 

Duch Święty dał im moc

Przedpołudniowe spotkanie z ojcami Enrique i Antonello przebiegło w wyjątkowej atmosferze. Były rozmowy, wspólne modlitwy i akty duchowego uzdrowienia. Charyzmatyczni zakonnicy Antonello Cadeddu i Enrique Porcu przyjechali do Koszalina z okazji 25-lecia koronacji figury Matki Bożej Skrzatuskiej. Dwa dzisiejsze spotkania w hali widowiskowo-sportowej przy Politechnice Koszalińskiej kończą ewangelizację przez uroczystościami skrzatuskimi.   Pierwsze ze spotkań odbyło się przed południem. W hali zgromadzili się wierni, którzy   z uwagą słuchali nauczania zakonników. Ojcowie rozmawiali ze zgromadzonymi dzięki pomocy tłumaczki. Zachęcali ludzi do głośnego wyrażania swoich uczuć. – Moja radość to Jezus Zmartwychwstały – wołali głośno, a z nimi wszyscy zgromadzeni w hali.   Szczególnym punktem spotkania były duchowe uzdrowienia, Zakonnicy dotykali głów ludzi, wiele osób traciło równowagę, przewracało się. Byli tacy, którzy coś krzyczeli, mówili, śmiali się, płakali. Ojcowie mówią, że to Duch Święty poprzez nich dotyka ludzkich serc.   - Gdyby ktoś opowiedział mi podobną historię, nigdy był nie uwierzył – powiedział nam jeden z uczestników spotkania. – Uwierzyłem, gdy zobaczyłem to na własne oczy.   Zakonnicy przekonują, ze modlitwa, różaniec, eucharystia mogą uzdrowić z alkoholizmu, czy narkomanii. Dowodem na to są uzdrowieni członkowie wspólnoty „Przymierze Miłosierdzia”, którą założyli i od wielu lat prowadzą w ubogich dzielnicach Sao Paolo.   Nauczanie prowadzone przez zakonników  zawsze jest niezwykle mocne i sugestywne. Doświadczyli  tego uczestnicy obu ze spotkań.  Wieczorne spotkanie z ojcami Enrique i Antonello trwało cztery godziny. Wstęp był bezpłatny, nie obowiązywały żadne wejściówki.
9 Września 2013 godz. 5:38
Alina Konieczna
 

Hołownia: po co kościół?

Po wieczornej mszy koszalińska katedra wypełniła się po brzegi. Koszalinianie przyszli tłumnie, aby spotkać się z dziennikarzem Szymonem Hołownią.  Dziennikarz znany z telewizyjnego ekranu,  z łamów gazet i czasopism, autor wielu książek włączył się w dzieło ewangelizacji diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej przed jubileuszem 25-lecia koronacji Matki Bożej Skrzatuskiej. Szymon Hołownia odwiedza miasta diecezji, wczoraj gościł w Koszalinie.   Po co kościół?  – to temat spotkania, na jakie dziennikarz zaprosił koszalinian. - Zwykle rozmawiamy o sprawach codziennych, często błahych, dziś pomówmy o tym co ważne – rozpoczął Hołownia i od pierwszych słów prelegenta była jasne, że to spotkanie nie będzie nudne.   Podróżujący w odległe, biedne zakątki świata Hołownia swoją ewangelizację często ilustrował przykładami z tych miejsc. Była opowieść o księdzu chorym na AIDS, który podczas mszy podał mu kielich z winem, czy o chorej na gruźlicę, którą chciał przytulić.   - Jako chrześcijanie ofiarujmy drugiemu człowiekowi swoją uwagę, miłość, nadzieję – apelował dziennikarz. – Jesteśmy jednym kościołem, jedną rodziną. Zarażajmy innych dobrocią, a nie niechęcią, postępujmy tak, aby inni chcieli z nami przebywać.   - Chrześcijaninem jest ten, kto mas odwagę zaufać Jezusowi – przypominał Hołownia. – Rozmawiajmy o Jezusie, nie bójmy się tego. Kościół to nie organizacja, ale organizm. Jeśli coś w tym organizmie szwankuje, odczuwa to cała wspólnota.   - Po spotkaniu w Słupsku podszedł do mnie dziennikarz i zapytał, co sądzę o tym, że polski arcybiskup jest oskarżony o pedofilię na Dominikanie – opowiadał Hołownia. – Odpowiedziałem, że nie mogę przepraszać za wszystko, co złe. Jeśli jest przestępstwo, to trzeba je osądzić zgodnie z prawem, trzeba prowadzić terapię.   - Nie rozmawiajmy wciąż o księdzu Lemańskim, czy  ojcu Rydzyku, bo nie to jest naprawdę ważne – przypominał Hołownia. – Nie mówmy o tym, jakimi samochodami jeżdżą księża, ci czarni, którzy żyją z naszych pieniędzy. Mówmy raczej o miłości i nadziei. Mówmy o kościele, o Jezusie.  I więcej uśmiechu, więcej luzu – dodał dziennikarz.   Spotkanie raz po raz było przerywane salwami śmiechu. Szymon Hołownia chciał udowodnić, że ważnych i poważnych sprawach można mówić z uśmiechem. I udowodnił. A mówcą okazał się naprawdę dobrym.  
8 Września 2013 godz. 6:52
Paweł Kaczor
 

Mecenas kultury potrzebny od zaraz

Kilka dni temu Mateusz Prus objął stanowisko szefa impresariatu Centrum Kultury 105 w Koszalinie. Został wybrany spośród 17 innych kandydatur. Jakie ma plany? Co jest dla niego największym wyzwaniem? Jakie podejmie pierwsze decyzje? – odpowiedzi na te pytania znajdziecie Państwo poniżej. Zapraszamy do przeczytania rozmowy z Mateuszem Prusem.     - Został Pan nowym kierownikiem działu Impresariatu Kultury w Centrum Kultury 105. Jak Pana przyjęto? - Bardzo dobrze. Zarówno przełożeni jak i pracownicy są bardzo życzliwi i myślę, że stworzymy dobry zespół   - Co przekonano władze Centrum Kultury 105 do Pańskiej kandydatury? - To raczej pytanie do komisji rekrutacyjnej. Myślę jednak, że to, iż chcę słuchać mieszkańców, mam pomysły, zależy mi na atrakcyjności Koszalina.   - Jak wyglądają Pana pierwsze dni pracy? Poznał Pan już obiekt, strukturę, dokumenty finansowe…? - W pierwszych dniach pracy zaznajamiam się z funkcjonowaniem Centrum Kultury 105. Obiekt jest mi znany, przychodzę do niego od lat. Struktura jest taka, że podlegam bezpośrednio zastępcy dyrektora CK105.   - Co jest dla Pana największym wyzwaniem, sprawia najwięcej trudności…? - Myślę, że organizowanie wydarzeń, do których nie trzeba dopłacać. Nie jest problemem zaprosić wielką gwiazdę, problemem jest, aby na wydarzeniu wyjść choćby za „zero”. Proszę zauważyć, że instytucja taka jak CK105 zarabia na koncercie jedynie dzięki sprzedaży biletów. Inaczej jest w klubach gdzie właściciel ma też obrót na barze.   - Jakie będą Pana pierwsze decyzję na stanowisku szefa impresariatu? - Ostateczna decyzja co do miejsca festiwalu Generacja. Stworzenie nowych warsztatów, które będą trwały kilka miesięcy. Mogę zdradzić, że ruszymy niebawem z warsztatami didżejskimi prowadzonymi przez fachowców. Należy także podjąć decyzję w jaki sposób organizujemy miejskiego Sylwestra. Wiadomo, że ze względu na remont nie odbędzie się on na placu przed ratuszem.   - Niedawno przedstawił Pan swoją koncepcję pracy. Jakie pomysły się w niej znalazły? - W planie znalazły się propozycję koncertów, warsztatów, imprez plenerowych. Chcę je w miarę możliwości realizować w ramach przyszłorocznego budżetu.   - Jakie ma Pan najbliższe plany związane z pracą? Organizacja koncertów, zbieranie opinii…? Chcę znaleźć firmy, które zechcą być mecenasem kultury koszalińskiej. Opinie zbieram cały czas. Wybieram się np. na najbliższą sesję Młodzieżowej Rady Miasta, gdzie zapytam młodych Koszalinian czego pragną w mieście. Wszystkich, którzy mają pomysły dotyczące działalności impresariatu zapraszam do CK105. Jesteśmy otwarci na współpracę. 
3 Września 2013 godz. 16:26
Alina Konieczna
 

Bardziej niż pisać, wolę uczyć

Rozmowa z Beatą Piochą, nauczycielką języka polskiego, poetką - W Koszalinie rusza interesujący projekt pod nazwą Koszalińska Scena Literacka. Oficjalny start programu w środę, 4 września, a na dobry początek – spotkanie właśnie z panią i pani twórczością.   - Tak się szczęśliwie zdarzyło, że Krystyna Wajda wspólnie z Lechem Kamińskim wymyślili projekt mający wspierać piszących mieszkańców Koszalina i regionu, uzyskali patronat Radia Koszalin oraz wsparcie władz miasta. Uważam, że to świetny pomysł, z przyjemnością zgodziłam się wziąć udział w jego inauguracji.   - Kiedy zaczęła się pani przygoda z pisaniem?   - Już w podstawówce. Chodziłam do Szkoły Podstawowej nr 15, gdzie byłam klasową poetką. Pamiętam wiersz, który napisałam z okazji 35. rocznicy wyzwolenia Koszalina. Później było II Liceum Ogólnokształcące im. Władysława Broniewskiego, potem studia polonistyczne na Uniwersytecie Gdańskim.   - Czym jest dla pani pisanie?   - Czymś naturalnym. Wiersze czasami się rodzą, niektóre po prostu „wychodzą” ze mnie. A gdy właśnie w ten sposób powstaną, nie jestem w stanie ich zmienić. Często próbowałam coś poprawić, ale w końcu dochodziłam do wniosku, że muszą takie pozostać. Gdy wiersz powstał w danej chwili, jest wypadkową tamtych ulotnych myśli, odczuć, refleksji. Choć z drugiej strony, podczas warsztatów, jakie prowadziłam w Krajowym Bractwie Literackim, zawsze radziłam poetom, żeby pracowali nad utworami.   - Jaki pani dorobek literacki?   - Nie jest szczególnie imponujący. To dwa tomiki wierszy: ufundowany jako nagroda w konkursie poetyckim zbiór „Na bezludnej wyspie mego ciała” oraz „Być w Tobie wierszem”,  wydany w rocznicę śmierci mojego męża. Nie zależy mi na tym, aby publikować wiersze i wydawać kolejne tomiki. Spełniam się w pracy, w życiu osobistym, wena jakby gdzieś uleciała. Już dawno doszłam do wniosku, że bardziej niż pisać, wolę uczyć.   - Jest pani polonistką w koszalińskim Zespole Szkół Muzycznych. Czy pani uczniowie lubią pisać wiersze, czy chętnie je czytają?   - Jest grupa uczniów, w tym absolwentów, zainteresowanych pisaniem, zdobywających nagrody w konkursach literackich. Uczniowie mojej szkoły lubią wiersze recytować, na pewno w szkole muzycznej ta wrażliwość na strofy poetyckie jest większa. Generalnie jednak młodzi ludzie mniej czytają, mniej piszą.   - To samo dotyczy nas wszystkich. Rzeczywiście, czytamy mniej.   - Podczas audycji „Poczta poetycka Radia Koszalin”, które wraz z Adrianem Adamowiczem prowadzę już 11 lat w  Radiu Koszalin, często mówię o tym, że za mało czytamy. Dziś pisać może każdy, łatwo jest wydać tomik, wystarczy mieć pieniądze. Nie zawsze jednak efekt artystyczny, literacki jest taki, jak powinien być.   - Jak będzie przebiegało pierwsze spotkanie Koszalińskiej Sceny Literackiej?   - Projekt rozpocznie się 4września o godz. 18 w koszalińskim klubie Kawałek Podłogi przy ul. Piastowskiej 21.  Podczas tego spotkania chciałabym opowiedzieć wierszami o życiu kobiety. Będą erotyki, będzie trochę refleksji o naturze, miłości, poezji, przemijaniu. Wraz ze mną wystąpią moi przyjaciele-poeci: Adrian Adamowicz z Radia Koszalin i Lidia Nowosad, nauczycielka przyrody, oraz uczniowie koszalińskiego Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych. Zabrzmią nie tylko słowa, ale i piękna muzyka w wykonaniu Bianki Szalaty i Adriana Orłowskiego. Zapraszam na to spotkanie wszystkich zainteresowanych poezją,  szczególnie tych, którzy sami piszą wiersze. To dla nich  powstał ten projekt.    - Dziękuję za rozmowę   Rozmawiała Alina Konieczna  
2 Września 2013 godz. 12:01
Alina Konieczna
 

Na zajęcia do Pałacu

Wakacje dobiegły końca, czas pomyśleć o tym, jak nasze pociechy będą spędzać czas po lekcjach. Pałac Młodzieży proponuje dzieciom i młodzieży bogatą ofertę zajęć. Dla każdego coś interesującego – tak w skrócie można określić cały pakiet propozycji, jaki najmłodszym koszalinianom zaserwuje w nowym roku szkolnym koszaliński Pałac Młodzieży. Będzie coś dla amatorów tańca, plastyki, muzyki, techniki, sportu, fotografii, czy teatru.   W ramach Akademii Aktywności uczniowie mogą zapisać się do Klubu Fanów Fantastyki, albo poznawać tajniki stuku kulinarnej w ramach spotkań Małego  Kuchcika. Znajdzie się coś dla amatorów szachów, czy turystyki i rekreacji.   Na miłośników plastyki czekają pracownie: malarstwa i rysunku, rzeźby, tkaniny artystycznej, witrażu, biżuterii i ozdób, czy projektowania ubioru. Młodzi ludzie uzdolnieni tanecznie lub muzycznie mogą rozwijać swoje talenty w zespołach działających w Pałacu Młodzieży.   -  Zapraszamy  dzieci młodzież pragnące  rozwijać swoje zainteresowania, pasje, talenty – podkreśla Beata Wąsowicz z Pałacu Młodzieży. -  Dzięki zajęciom w Pałacu Młodzieży uczniowie będą mogli kreatywnie,  twórczo i bezpiecznie spędzać czas wolny po lekcjach. Można wybrać zajęcia wokalne, taneczne, muzyczne, recytatorskie, plastyczne, teatralne, czy hobbystyczne.   Informacji udziela sekretariat Pałacu Młodzieży, Koszalin, ul. Bogusława II 2, tel. 94 348 05 00, 94 341 01 66. Pełna informacja form i sekcji dostępna jest na stronie www.pm.koszalin.pl, w zakładce sekcje.    Zapisy  będą prowadzone przez pierwsze dwa tygodnie września, w dniach i godzinach odbywania się poszczególnych zajęć. Udział uczniów zajęciach  jest bezpłatnych, rodzice wnoszą jedynie opłatę na Radę Rodziców, te pieniądze są przeznaczane na zakup potrzebnych przyborów, czy materiałów.
26 Sierpnia 2013 godz. 13:44
Alina Konieczna / mat. CK105
 

Dla każdego coś ciekawego

Wakacje dobiegają końca. Centrum Kultury 105 zaprasza wszystkich, którzy pragną rozwijać swoje talenty, interesująco spędzać czas wolny, realizować własne pasje, czy po prostu - dobrze się bawić. Oferta zajęć proponowanych przez CK 105 jest bardzo różnorodna. Każdy powinien tu znaleźć coś dla siebie. Można wybrać zajęcia wokalne, muzyczne, recytatorskie, plastyczne, teatralne, ruchowe – fitness). Jest  cała gama zajęć dla dzieci (rytmika, balet, sekcja plastyczna). Nie brakuje ofert dla młodzieży, są wreszcie propozycje dla seniorów, wśród nich zajęcia taneczne dla pań, czy Teatr Seniora.   CK 105 wypromowało już wielu młodych artystów, wśród których są m.in. wychowankowie Mini Studia Poezji i Piosenki prowadzonego przez Ewę Turowską.  W tym roku studio także czeka na uzdolnioną wokalnie młodzież. Na chętnych czekają chóry działające w CK 105 – Canzona, Koszalin Canta, czy Frontowe Drogi.   Jest też niezwykle interesująca propozycja dla całej rodziny, czyli Teatr Rodzinny. Krzysztof Rotnicki zaprasza dzieci, rodziców i dziadków do wspólnego budowania przedstawienia pod hasłem „Radość tworzenia”.   Wykaz wszystkich zespołów, zajęć i sekcji CK 105 wraz z informacjami oraz numerami telefonów do instruktorów podajemy poniżej.   Centrum Kultury 105 w Koszalinie zaprasza dzieci młodzież i dorosłych do uczestniczenia w zajęciach zespołów artystycznych w roku szkolnym 2013/2014. Informacji udzielają instruktorzy oraz Dział Upowszechniania Kultury CK 105 ( 94 347 57 30/32).   1.RYTMIKA  dla dzieci (dzieci w wieku przedszkolnym), Olga Słobodzian - 512053250, odpłatność 40 zł miesięcznie. Celem zajęć jest osobisty i emocjonalny kontakt z muzyką, aktywizacja sprawności fizycznej i psychicznej, kształcenie współpracy w grupie i działania samodzielnego oraz wyrażania emocji - radości ze wspólnej kreatywnej zabawy.   2. BALET dla dzieci (dzieci od 5 lat), Pola Grabska - 604 942 381, odpłatność 40 zł miesięcznie. Serdecznie zapraszamy dzieci od 5 roku życia na zajęcia baletowe, które odbywać się będą 2 razy w tygodniu. Balet wyrabia grację, piękno ruchów i zgrabną sylwetkę. Zajęcia odbywają się w miłej atmosferze i na poziomie dostosowanym do możliwości dzieci.   3. MINI STUDIO POEZJI I PIOSENKI (dzieci i młodzież), Ewa Turowska - 602671 084, odpłatność 40 zł miesięcznie. Zespół wokalny, skupiający dzieci i młodzież . Laureat wielu konkursów i festiwali. Soliści są zdobywcami nagród na konkursach ogólnopolskich i międzynarodowych. Zespół pracuje w trzech grupach wiekowych. Od września zapraszamy chętne dzieci do grupy początkującej zespołu.   4. Zespół Recytatorski PROSCENIUM  Wacław Dąbrowski - 518 495 200, odpłatność 20 zł miesięcznie. Zespół żywego słowa PROSCENIUM skupia uczniów i osoby dorosłe. Zaprasza wszystkich, którzy chcą poznać tajniki pięknego mówienia, chcą zostać aktorami, pracownikami radia, czy chcących nauczyć się występować publicznie.   5. Zespół Tańca Ludowego BAŁTYK (dzieci i młodzież), Bernarda Durbacz-691 882 220, odpłatność 20 zł miesięcznie. Zespół działa od 1987roku. Prezentuje publiczności polskie tańce narodowe i regionalne. Aktualnie w zespole tańczy ponad 30 tancerzy w dwóch grupach wiekowych. Grupa młodsza to dzieci w wieku 7 - 11 lat. W starszej grupie tańczą gimnazjaliści, licealiści i studenci. Jeśli chcesz poznać nowych przyjaciół i zwiedzić z nimi świat, prezentując na scenie piękno polskiego folkloru - przyłącz się do nas.   6. Nauka gry na gitarze - lekcje indywidualne (dzieci, młodzież i dorośli), Leszek Konieczny-791 090 920, odpłatność 120 zł miesięcznie Indywidualne lekcje nauki gry na gitarze.   7. Zespół Akordeonowy AKORD  ( dzieci i młodzież), Artur Zajkowski - 603369 825, odpłatność 10 zł miesięcznie Koszalińska Orkiestra Akordeonowa "AKORD", działająca w Centrum Kultury105 w Koszalinie zaprasza dzieci, młodzież i dorosłych, chętnych do nauki gry na akordeonie oraz do muzykowania zespołowego.   8. Teatr Rodzinny (dzieci, młodzież i dorośli - rodziny), Krzysztof Rotnicki - 607 882 853, odpłatność 20 zł miesięcznie Teatr Rodzinny jest swoistym eksperymentem artystyczno-edukacyjnym i polega na wspólnym budowaniu przedstawienia przez dzieci, rodziców i dziadków. Wspólna praca zapewnia pogłębianie rodzinnych więzi, a dzieci uczy umiejętności współżycia w grupie. Hasłem przewodnim TEATRU RODZINNEGO jest radość tworzenia.   9. Zespół wokalny FORTE  (młodzież), Maria Dąbrowska - 505 544 981, odpłatność 20 zł miesięcznie. Zespół wokalny, w skład którego wchodzą uczniowie szkół licealnych. FORTE wielokrotnie koncertuje dla miasta i regionu, m.in. w klubach osiedlowych, Koszalińskiej Bibliotece Publicznej, Związku Inwalidów, Rencistów i Emerytów, uczestniczy w konkursach piosenki.   10. Studium Wokalne (młodzież), Dorota Helbik - Słobodzian - 604 212 944, odpłatność 40 zł miesięcznie. Działa od 1999 roku i ma na swoim koncie wiele sukcesów o randze ogólnopolskiej, jak również międzynarodowej. Absolwenci Studium pracują m.in. w Teatrze Buffo Janusza Józefowicza, śpiewają w chórkach na koncertach Marka Torzewskiego, studiują na wydziałach wokalnych Akademii Muzycznych,a także koncertują na całym świecie.W Studium Wokalnym nauczysz się profesjonalnej techniki wokalnej, emisji głosu od podstaw wraz z nauką prawidłowego oddychania, ruchu scenicznego oraz kreatywności artystycznej.   11. Studio Artystyczne Poezji i Piosenki (młodzież ), Ewa Czapik-Kowalewska - 691 917 489, odpłatność 20 zł miesięcznie. Studio rozpoczęło swoją działalność w 1997 roku, jest rodzajem "szkoły artystycznej", której głównym założeniem jest zdobywanie wiedzy i umiejętności z dziedziny interpretacji piosenki, wiersza, estrady i teatru oraz rozwój i kształcenie osobowości słuchaczy. 16 letnia działalność Studia zaowocowała wieloma programami estradowymi, m.in. "Agnieszka... Ech! Agnieszka" - przypominającym piosenki Agnieszki Osieckiej, "Wasowski Sioł" - złożonym z lirycznych tekstów Jerzego Wasowskiego, "Jonasz Kofta", i inne. Programy estradowe to jeden z nurtów działalności Studia. Równie ważne jest przygotowanie młodzieży do udziału w prestiżowych konkursach i przeglądach recytatorskich - lokalnych i ogólnopolskich.   12. Chór Kameralny CANZONA  (młodzież i dorośli), Radosław Wilkiewicz- 604 222 543,   odpłatność 20 zł miesięcznie. Chór Kameralny "Canzona" Centrum Kultury 105 w Koszalinie powstał w marcu 1999 r. z inicjatywy pierwszego dyrygenta - Mikołaja Borka. Od listopada 2009 r. dyrygentem zespołu jest Radosław Wilkiewicz (tel: 604 222 543). Członkami chóru są absolwenci Politechniki Koszalińskiej, ale też uczniowie szkół średnich i absolwenci innych uczelni krajowych, reprezentujący różne zawody.  W swoim repertuarze zespół posiada utwory od muzyki dawnej do współczesnej o charakterze religijnym, świeckim i ludowym a także opracowania negro spiritual, gospel, standardów jazzowych i muzyki rozrywkowej.    13. Zespoły rockowe  (młodzież i dorośli), Radosław Czerwiński - 516 087 023, odpłatność 20 zł miesięcznie. Sekcja skupia kilkanaście zespołów, które wykonują różne odmiany muzyki rockowej/gitarowej. Główny nacisk w "sekcji" położony jest na samodoskonalenie umiejętności, kreatywne szukanie "nowych" dźwięków. Polega to na tym, że zgłaszający się do sekcji sami zakładają zespoły, ustalają, jaki rodzaj muzyki rockowej będą grać i sami decydują o repertuarze. Instruktor pełni rolę podpowiadającego, sugerującego pewne rozwiązania sposobów gry, aranżacji i kompozycji utworów. W zajęciach uczestniczą grupy prezentujące bardzo mocne dźwięki od hardcore, metalu, aż po lżejsze odmiany z klasycznym bluesem włącznie. Grupy rockowe korzystają z działającego w CK 105 studia nagraniowego, gdzie rejestrują swoje dokonania na płytach CD. Są to nagrania "demo" będące wizytówkami zespołów.   14. Chór KOSZALIN CANTA  (dorośli), Ewa Szereda - 668 399 994, odpłatność 20 zł miesięcznie. Skupia mieszkańców Koszalina i okolic. Powstał z inicjatywy Dyrektorów : Filharmonii Koszalińskiej i CK 105 oraz Ewy Szereda -wieloletniego pracownika Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych oraz koordynatora Ogólnopolskiego Programu ,,Śpiewająca Polska''.   15. Sekcja Plastyczna - zajęcia z filcu (dorośli), Beata Jankowska - 723276697, odpłatność 50 zł miesięcznie. Nauka filcowania owczej wełny czesankowej metodą "na mokro", czyli za pomocą wody i mydła, a także "na sucho" przy użyciu igieł do filcowania. Zajęcia rozbudzą wyobraźnię, nauczą doboru kolorów, struktury formy i prawidłowej kompozycji wykonywanych prac .   16. Sekcja Plastyczna - kurs decoupage (dorośli), Sylwia Sobstel - 694980238, odpłatność 50 zł miesięcznie. Nauka prostej techniki zdobniczej, za pomocą której można efektownie ozdobić niemal każdy przedmiot.   17. ZUMBA FITNESS (dorośli), Anna Wojnarowska - 943475730, odpłatność 60 zł miesięcznie. Zumba to zainspirowana latynoskimi rytmami fuzja tańca i aerobiku. Jest bardzo innowacyjnym systemem fitness, który poprzez świetną zabawę kształtuje naszą sylwetkę, dba o naszą kondycję, a przede wszystkim napawa nas optymizmem i wprawia nas w świetne samopoczucie, które zostaje na długo poza zajęciami. Proste kroki taneczne, świetne kombinacje ruchów i motywująca muzyka stwarza atmosferę świetnej imprezy i totalnie porywa nas do zabawy. W ostatnich latach Zumba przeprowadziła niemalże rewolucję. Tworząc koncept fitness-zabawy i przeobrażając trening fitness w rozrywkę Zumba osiągnęła ogromy sukces, wciągnęła tysiące ludzi i jak szalony ogień rozniosła się po całym świecie, wszystkich kontynentach, a tym samym zapisała się w historii jako najbardziej wpływowe wydarzenie w branży fitnessu.   18. ZUMBA KIDS (dzieci), Anna Wojnarowska - 943475730, odpłatność 40 zł miesięcznie. Proste kroki taneczne i kombinacje ruchów do motywującej, energicznej muzyki. Świetna zabawa, dynamiczna kombinacja rytmów latynoskich i międzynarodowych. Unikalna formuła zumby sprawia, że dzieci świetnie się bawią już od pierwszych zajęć.   19. Klub Twórców Ludowych i Rękodzieła Artystycznego (dorośli), Izabela Madajczyk - 94 347 57 33, Bezpłatnie.   20. Teatr Seniora, Krzysztof Rotnicki - 607 882 853, bezpłatnie. Teatr Seniora ZWIERCIADŁO powstał przed trzema laty. Aktualnie zespół liczy 13 osób głównie w wieku 50+. Teatr ma na swoim koncie trzy premiery, a obecnie pracuje nad spektaklem "Szkoła przetrwania dla kobiet i mężczyzn, czyli jak sobie radzić z płcią przeciwną i nie zwariować".    21. Chór FRONTOWE DROGI (seniorzy), Franciszek Huruk - 695 630 401, Bezpłatnie. Aktualnie chór liczy 42 seniorów, dysponuje repertuarem ok. 110 pieśni. Zespół uczestniczy w uroczystościach patriotycznych, uświetnia wiele imprez rocznicowych, bierze udział w przeglądach, konkursach i festiwalach o zasięgu powiatowym i wojewódzkim. Od lutego 2008 roku chór jest organizatorem cyklicznych spotkań zespołów trzeciego wieku pn. SCENA SENIORA. W cieszących się dużym zainteresowaniem koncertach prezentują się zespoły śpiewacze i chóry z Koszalina i okolic. Chór oczekuje na nowych członków, szczególnie mile będą widziani panowie.   22. Zajęcia taneczne dla kobiet dojrzałych, Grażyna Mulczyk - Skarżyńska - 943475730, odpłatność: 20 zł miesięcznie. Zajęcia taneczne dla pań dojrzałych 40+, które pragną oderwać się od codzienności, coś zmienić w swoim życiu, poznać własną wartość, poprawić sylwetkę i odkryć samą siebie w tańcu. W programie zajęć, które odbywają się 2 razy w tygodniu przed południem w sali baletowe CK 105 w Koszalinie: - nauka pięknego poruszania się i elegancji ruchu - ćwiczenia na empatię, współgranie w grupie - koordynacja ruchu i zdobywanie przestrzeni - elementy i wiązanki różnych tańców   23. Zajęcia plastyczne seniorów, Henryk Maciejewski - 94347 57 49, odpłatność 10 zł miesięcznie. Zapraszamy serdecznie wszystkich Seniorów, którzy mają chęć spędzić wolny czas na kształceniu swoich umiejętności artystycznych. Program zajęć obejmuje malarstwo i rysunek w różnych technikach.   24. Zajęcia plastyczne dla dzieci, Henryk Maciejewski - 94347 57 49, odpłatność 30 zł miesięcznie. Zajęcia plastyczne dla dzieci w wieku 7-10 lat. Program zajęć obejmuje malarstwo i rysunek w różnych technikach, pracę w glinie. Nasze zajęcia dla dzieci zapewniają uczniom wszechstronny rozwój talentu plastycznego.   25. Zajęcia  ruchowe dla osób niepełnosprawnych intelektualnie, Oliwia Olech - Himkowska - 94 347 57 30,   odpłatność 20 zł miesięcznie. Aktywność ruchowa w istotny sposób wpływa na wszechstronny rozwój osoby niepełnosprawnej intelektualnie. Daje im radość i sprzyja nawiązywaniu kontaktów z grupą.  Zajęcia ruchowe dla osób niepełnosprawnych umysłowo ułatwiają swobodę poruszania się, przyczyniają się do kształtowania zmysłu równowagi, koordynacji ruchowej i ogólnej sprawności. Podnoszą sprawność układu ruchowego i aparatu oddechowego i w szerokim zakresie efektywnie wpływają na samodzielne funkcjonowanie w środowisku na miarę ich indywidualnych możliwości.
20 Sierpnia 2013 godz. 12:22
Alina Konieczna
 

Scena literacka w Koszalinie

Piszesz do szuflady? Teraz zyskasz szanse na zaprezentowanie swojej twórczości. We wrześniu w Koszalinie rusza nowy projekt pod nazwą Koszalińska scena literacka. Koszalińska scena literacka powstaje pod patronatem Radia Koszalin, z inicjatywy koszalińskich poetów - Krystyny Wajdy i  Lecha Kamińskiego .   W ramach projektu zaplanowany jest cykl dziesięciu, comiesięcznych spotkań, od września do czerwca. Spotkania te będą formą promocji ludzi słowa pisanego, bez względu na wiek, z nastawieniem na propagowanie twórczości piszących mieszkańców z Koszalina i powiatu koszalińskiego.   Dodatkowym punktem projektu będzie konkurs skierowany do osób piszących, który zakończy się wydaniem książki dla zwycięzców. Obok nagrody głównej w ramach projektu wydana zostanie druga książka, będąca almanachem pokonkursowym, uzupełnionym o informacje o projekcie i fotoreportażem z tego, co wydarzyło się w przeciągu minionego roku.   Kolejną atrakcją projektu będzie nagroda ufundowana przez firmę KryWaj w postaci tomiku poezji w ramach konkursu towarzyszącego pod nazwą „Poetyckie debiuty KryWaj”, skierowanego zarówno do twórców lokalnych, jak i osób piszących z Polski i Polonii, które nie posiadają w swoim dorobku wydanej pozycji książkowej.       Osoby piszące z Koszalina i powiatu koszalińskiego mogą starać się o prezentację swojej postaci i swojej twórczości w trakcie cyklicznych, comiesięcznych spotkań – mile widziane własne, nietuzinkowe scenariusze, można także we własnym zakresie zadbać o oprawę muzyczną spotkania . Warunkiem jest przesłanie próbki twórczości, notki o sobie (z podaniem adresu i wieku) i po zatwierdzeniu przesłanie do wglądu scenariusza – w przypadku braku pomysłu, organizatorzy pomogą w opracowaniu prezentacji.   Konkurs Koszalińskiej Sceny Literackiej jest skierowany do osób piszących z  Koszalina i powiatu koszalińskiego.  Prace konkursowe (poezja, proza, inne gatunki literackie) będą przyjmowane od początku września do końca czerwca. W konkursie mogą wziąć udział osoby posiadające taką ilość tekstów, aby móc kandydować do nagrody głównej, czyli wydania książki   Każda osoba przysyłająca prace na konkurs może napisać krótko,  dlaczego kocha swoje miasto Koszalin lub okolice (z czasem w planach wydanie książki z najciekawszymi wypowiedziami). W konkursie nie mogą brać udziału osoby zrzeszone w Związku Literatów Polskich   Z kolei konkurs „Poetyckie debiuty KryWaj”:jest skierowany zarówno do twórców lokalnych jak i osób piszących z Polski i Polonii. Projekt rozpocznie się 4 września o godz. 18 w koszalińskim klubie Kawałek Podłogi przy ul. Piastowskiej 21. Tego dnia miłośnicy poezji będą mieli okazję spotkać się z lokalną poetką – nauczycielką Zespołu Szkół Muzycznych Beatą Piochą i jej poezją.   „Słowa niedopieszczone” to tytuł spektaklu słowno-muzycznego. Podczas spotkania obok bohaterki wystąpią między innymi: Lidia Nowosad – autorka kilku tomików poezji, dziennikarz Radia Koszalin – Adrian Adamowicz i uzdolniona muzycznie młodzież. W trakcie wieczoru poza poezją muzyka na żywo.    W październiku w ramach projektu - spotkanie z piszącym księdzem – Henrykiem Romanikiem i jego twórczością.
8 Sierpnia 2013 godz. 19:07
Alina Konieczna
 

Sztuka przeciw wykluczeniu

Sztuka znów zagości na ulicach miasta. Od 3 do 7 września w Koszalinie odbędzie się III Festiwal Sztuki w Przestrzeni Publicznej KOSZART.   Przesłanie festiwalu brzmi „Punkty styku. Sztuka przeciw wykluczeniu”. Głównym zamierzeniem działań III edycji festiwalu KOSZART  jest stworzenie wspólnych przestrzeni kontaktu i porozumienia pomiędzy mieszkańcami miasta, osobami niepełnosprawnymi oraz kulturą i sztuką.   Działaniami podjętymi w ramach festiwalu organizatorzy pragną zwrócić uwagę na problem wykluczenia osób niepełnosprawnych funkcjonujący nie tylko w sferze społecznej, ale także w kulturze.   Jeśli sztuka wyjdzie poza neutralne przestrzenie galerii i muzeum, jeśli przeniesie się  ją  w przestrzeń publiczną, wówczas pojawi się szansa na stworzenie nowego zespołu relacji pomiędzy twórcami i osobami niepełnosprawnymi, a widzami festiwalu i mieszkańcami miasta.   Organizatorzy pragną nawiązać trójstronny, niewymuszony dialog pomiędzy pełnosprawnymi i niepełnosprawnymi obywatelami oraz ludźmi kultury za pomocą realizacji wizualnych, wyeksponowanych w przestrzeni publicznej na bilbordach i muralach. Istotnym elementem tego fragmentu festiwalu będzie prezentacja kampanii artystyczno-społecznej „Jesteśmy super…” Michała Bałdygi i MOON.   W ramach festiwalu będą również podjęte integracyjne działania warsztatowe pod tytułem „Wymiana” . Powstanie też wielki portret Janiny Ochojskiej i Marcina Kornaka na murze Koszalińskiej Biblioteki Publicznej na placu Polonii.   Organizatorzy festiwalu to : Galeria Scena oraz Centrum Kultury 105. Koszalińską imprezę wspierają: Europejski Festiwal Filmowy Integracja Ty i Ja, Koszalińska Biblioteka Publiczna, Galeria na Piętrze, Stowarzyszenie Oswajanie Sztuki, Szczecin, Stowarzyszenie Regionalnej Zachęty Sztuki Współczesnej w Szczecinie oraz Muzeum Sztuki Współczesnej  Szczecinie. Dyrektorem programowym festiwalu od pierwszej edycji jest historyk sztuki Ryszard Ziarkiewicz. Wkrótce napiszemy o programie festiwalu oraz o jego uczestnikach.
14 Lipca 2013 godz. 22:14
Kuba Grabski
 

Spotkanie z nadzieją

Od wielu już lat nowotwory są największymi sprawcami odchodzenia ludzi. Często dzieje się to bardzo szybko. Coraz więcej też osób publicznych mówi i pisze o swoich doświadczeniach z chorobą. Kolejne spotkanie na ten temat odbędzie się w najbliższy czwartek w Radiu Koszalin. Bohaterem spotkania będzie ksiądz Jan Kaczkowski, współautor książki „Szału nie ma jest rak”. Oprócz niego w Studiu Koncertowym im. Czesława Niemena pojawi się Katarzyna Jabłońska, także odpowiedzialna za tę książkę.   Ks. Jan Kaczkowski ma 36 lat. 1 czerwca 2012 roku dowiedział się, że jest nieuleczalnie chory. Zmaga się z glejakiem - nowotworem centralnego układu nerwowego..Choć zdaje sobie sprawę z wagi sytuacji - nie poddaje się. Jest twórcą hospicjum domowego w Pucku oraz hospicjum stacjonarnego. Obecnie pracuje nad otwarciem hospicjum domowego dla dzieci.   ks. Jan Kaczkowski z ks.Krzysztofem Sendeckim, dyrektorem Domu Hospicyjno - Opiekuńczego w Darłowie Katarzyna Jabłońska jest krytykiem filmowym i sekretarzem redakcji wydawnictwa "Więź". Jest także współautorką książki "Między konfesjonałem a kozetką".   Spotkanie rozpocznie się w czwartek 18 lipca, o godz. 18.00 w Studiu Koncertowym im. Czesława Niemena w Radiu Koszalin.   Prosimy o zapisywanie się pod numerem tel.94 347 09 00, ponieważ ilość miejsc jest ograniczona. Tu  znajdą Państwo więcej informacji na temat książki.Na spotkanie zapraszają Radio Koszalin S.A. Oraz Dom Hospicyjno - Opiekuńczy Caritas w Darłowie.        
24 Czerwca 2013 godz. 9:19
Alina Konieczna / fot. www.radio.koszalin.pl
 

Lato na antenie Radia Koszalin

Radio Koszalin powitało lato nową ramówką w sobotę, wprost z kołobrzeskiej plaży. Audycja nosi tytuł „Lato na gorąco” i będzie emitowana codziennie, od poniedziałku do soboty. Radio przygotowało wiele atrakcji. Będzie można wziąć udział w konkursach: w poniedziałki „Stoi na stacji lokomotywa” – to  konkurs poświęcony twórczości Juliana Tuwima, a od wtorku do soboty „Skarby Pomorza” – ten konkurs jest związany z naszym regionem, z jego walorami turystycznymi i krajobrazowymi. Dwa razy w tygodniu słuchaczy czeka Wakacyjna Akademia Morska, czyli cykl programów publicystycznych o charakterze edukacyjno-ciekawostkowym, w których poruszana będzie problematyka morska z różnych punktów widzenia np. charakteru akwenu, flory i fauny Bałtyku, historii, ludzi morza, turystyki, kultury. - W ,,Lecie na gorąco’’ również „Smaki lata” - cykl felietonów opisujących nasze codzienne życie – problemy, uroki i smaki, a wszystko w nawiązaniu do lata i wakacji - informuje Anna Topol z Radia Koszalin. - Zaplanowaliśmy także emisję dwóch powieści. Pierwsza Jacka Getnera "Pan Przypadek i trzynastka". To lekki kryminał w stylu powieści o przygodach Sherlocka Holmes'a. Autor jest nie tylko pisarzem i poetą, ale również autorem scenariuszy do seriali: "Daleko od noszy" i "Klan".   W sierpniu  - na radiowej antenie zagości "Mimo wszystko" Agnieszki M.Polak. To opowieść o niepełnosprawnej dziewczynie, która na przekór swemu nieszczęściu, ograniczeniom i znieczulicy otoczenia uśmiecha się, żyje z radością i pogodą. - „Lato na gorąco” będzie swego rodzaju przewodnikiem i informatorem nie tylko dla turystów – dodaje Anna Topol. - . W tym paśmie znajdzie się także prognoza pogody dla wybrzeża, pojezierzy, informacje o tym co ciekawego dzieje się w regionie, gdzie warto się wybrać i co zobaczyć. W „Przebojowym Radiu Koszalin” także zapanuje letnia atmosfera. Między godziną 14 a 17 dziennikarze zaproponują „Bezludną wyspę”. Tam zaproszeni  goście opowiedzą co zabrać ze sobą, w jaki sposób przetrwać na odludziu. Felietony o letnich hitach, nowościach wydawniczych i kinowych, staną się  elementem obowiązkowym „Przebojowego Radia Koszalin”. Nie zabraknie również  „Czasu na reggae”.   Między godziną 18 a 20 będą emitowane  audycje Pomorskie Krajobrazy, a w nich -   morskie reportaże oraz audycje ,,Taka gmina”, poświęcone prezentacji poszczególnych gmin naszego regionu, ich specyfiki, walorów przyrodniczych, dorobku kulturalnego, ciekawych ludzi. W każdej z takich prezentacji pojawi się też pytanie, jak wypoczywają dzieci wiejskie, co dzieje się w domu kultury, świetlicach, na placach zabaw czy boiskach sportowych? Wieczory w letniej ramówce zapowiadają się równie ciekawie i „Zawsze w dobrym klimacie”. - tak właśnie zatytułowane jest nowe pasmo muzyczne w godzinach 20 -22. Redakcja muzyczna zaproponuje „Gorące listy”, gdzie wspólnie ze słuchaczami zajrzy na letnie listy przebojów. Dla potrzeb letniej ramówki radiowe  studio plenerowe będzie przenosić się z miejsca na miejsce i odwiedzać różne ciekawe okolice nie tylko na Wybrzeżu, ale również na Pojezierzu, czy Kaszubach.   „Lato na gorąco” będzie emitowane od poniedziałku do piątku w godzinach od 10 -  14, zaś w soboty - od 9 do 12.
18 Czerwca 2013 godz. 5:54
Alina Konieczna
 

Wyjść z kręgu przemocy

Kolejne spotkanie w ramach Kawiarni Obywatelskiej koszalińskie Stowarzyszenie Aktywności Lokalnej ERA KOBIET poświęciło trudnemu problemowi przemocy domowej. Członkinie ERY KOBIET zaprosiły do Koszalina wyjątkowego gościa. Była to pani Ewa, która opowiedziała o swoich doświadczeniach. - Przez wiele lat żyłam pod jednym dachem z  mężem, który gnębił mnie fizycznie i psychicznie – opowiadała kobieta. – Dla dobra dzieci znosiłam te upokorzenia. Ratowałam chorą córkę, jej zdrowie było dla mnie najważniejsze. Zrezygnowałam z walki o siebie.   Pani Ewa przez całe swoje dotychczasowe życie byłą ofiarą przemocy. Najpierw był ojciec, który bił i poniżał, potem mąż. Dziś mówi, że godziła się na to, bo myślała, że tak musi być. Gdy sytuacja stawała się coraz gorsza, nie wiedziała, gdzie szukać pomocy. Z jednej strony był wstyd, z drugiej – bezradność.  Kiedy dzieci dorosły, powiedziała: stop.   W sądzie nie wygrała sprawy o przemoc. Od sędziego usłyszała, że nie było „ciągłości przemocy”. Rozwodu wciąż nie ma, bo nie jest łatwo wyjść z zaklętego kręgu przemocy. Ale dziś mieszka sama. Dzieci dorosły, usamodzielniły się. A ona wreszcie znalazła pracę,  wyrzuciła smutek  z serca i zaczęła żyć. Założyła stowarzyszenie, aby pomagać takim kobietom, jak ona. Bierze udział w spotkaniach, na których opowiada, jak sobie radzić, gdy dotknie nas przemoc. Pomaga innym.   Podczas dyskusji kobiety podkreślały, że do aktów przemocy dochodzi nie tylko w rodzinach patologicznych, gdzie rządzi alkohol. Sprawcy przemocy nierzadko są osobami dobrze sytuowanymi, „na stanowiskach”. Wtedy pomoc ofiarom bywa trudna.   Panie biorące udział  w spotkaniu mówiły, że jedną z najtrudniejszych spraw jest sytuacja ekonomiczna ofiar przemocy. Często są to kobiety bez własnych dochodów, całkowicie uzależnione od mężów, czy konkubentów.   Obecna na debacie przewodnicząca koszalińskiego Zespołu Interdyscyplinarnego do spraw Przeciwdziałania Przemocy przypomniała obowiązujące przepisy, w myśl których każdy, kto jest świadkiem przemocy, nie może pozostać obojętny. Podkreśliła też, że osoby dotknięte przemocą powinny, dla swojego dobra, założyć Niebieską Kartę.   Aby założyć Niebieską Kartę, można zwrócić się jednego z pięciu podmiotów: ośrodka pomocy społecznej, policji, szkoły, komisji rozwiązywania problemów alkoholowych lub do ośrodka zdrowia. Niebieska Karta, choć jest dokumentem obszernym, jej wypełnienie wymaga czasu i cierpliwości, zawsze pomoże ofiarom przemocy, choćby w postępowaniu sądowym.   Pani Ewa dziś jest kobietą asertywną, samodzielną , zadbaną i pewną siebie. Potrafi mówić o bolesnych sprawach, odpowiada na trudne pytania. Wszystko po to, żeby kobiety tak dotknięte przez los, jak ona, wiedziały co robić. By były silne.