Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Orkiestry połączone

2016-06-01 17:50:00 Robert Kuliński/ materiały prasowe
Nadchodzący koncert w Filharmonii Koszalińskiej można uznać za wydarzenie nadzwyczajne. 10 czerwca pod batutą Mateusza Molędy wspólnie wybrzmią połączone orkiestry z Norymbergi oraz Koszalina. Całe zamieszanie po to by uczcić 750 – lecie naszego miasta.

Program koncertu obejmuje różne utwory, między innymi uwerturę do opery „Śpiewacy norymberscy" Ryszarda Wagnera oraz utwory Johannesa Brahmsa i Carla Adolfa Lorenza, jak i również współczesny utwór „Uniesienia gasnące" koszalińskiego kompozytora Kazimierza Rozbickiego. Ponadto będzie wykonywana Sinfonia Concertante Haydna na obój, fagot, skrzypce i wiolonczelę, solistami będzie dwóch muzyków z orkiestry koszalińskiej i dwóch muzyków z orkiestry norymberskiej.

 

Matusz Molęda bez wątpienia jest jedną z najbardziej interesujących osobowości spośród dyrygentów młodego pokolenia. Odkąd poprowadził swój pierwszy koncert w wieku dziewiętnastu lat, zachwyca publiczność i prasę wyjątkowo dojrzałymi i wymagającymi programami. Jego zaangażowanie w poznanie sylwetki kompozytora oraz dbałość o szczegółowe przestudiowanie każdego dzieła pozwala mu na przedstawieni porywających interpretacji niemal każdego stylu w muzyce. Duży wpływ na rozwój artystyczny młodego dyrygenta wywarł znany na całym świecie Marek Jankowski, który jako dyrektor artystyczny i muzyczny Monte-Carlo Philharmonic Orchestra zrewolucjonizował życie muzyczne w Monaco.

 

Wielkim wydarzeniem dla Molędy było tournée, jaki eodbył w 2014 roku w Korei Południowej. Podczas azjatyckich występów dyrygował Niemiecką Orkiestrą Kameralną z Berlina, jednym z wiodących zespołów Europy. Orkiestra regularnie nagrywa dla Deutsche Grammophon. Szczególnym punktem tej podróży był koncert w Seoul Arts Center, który był nagrywany przez stację telewizyjną MBC oraz transmitowany na żywo przez koreańskie Radio KBS.

 

Mateusz Molęda był pierwszym dyrygentem gościnnym Orkiestry Filharmonii w Limie, która należy do wiodących orkiestr Ameryki Południowej.

 

Urodzony i wychowany w Dreźnie, zakorzeniony w niemieckich i polskich tradycjach, studiował najpierw fortepian na Wyższej Szkole Muzyki, Teatru i Mediów w Hannoverze, w klasie prof. Arie Vardi'ego. W czasie swojej aktywności jako pianista Molęda koncertował w ponad 25 krajach świata i nagrał wiele płyt CD. We współpracy z prof. Zvi Menikerem, uczniem legendarnego Nikolausa Harnoncourt'a, kontynuował studia również w zakresie gry na historycznych instrumentach klawiszowych, klawesynie i pianoforte.

 

 

Jako syn sopranistki i tenora, którzy przez ponad dekadę śpiewali w Semperoper w Dreźnie główne role w Traviacie Giuseppe Verdiego, czy Bohemie Giacomo Pucciniego, Mateusz Molęda już bardzo wcześnie zetknął się z teatrem muzycznym. Podążając za swym wrodzonym zamiłowaniem do dyrygowania operami, może poszczycić się znacznym repertuarem, który nieprzerwanie rozbudowuje również o rzadko wykonywane utwory. Wyspecjalizował się przy tym w dziełach Giacomo Pucciniego i Ryszarda Wagnera. Jego repertuar symfoniczny obejmuje ogrom dzieł wszystkich epok w muzyce, w tym m.in. wszystkie symfonie Beethovena, Schumanna i Brahmsa, ale i całą twórczość symfoniczną Ravela i Strawińskiego, jak również szereg rzadko wykonywanych utworów takich jak m.in. 6. symfonia Karla Amadeusa Hartmanna czy Psalm 47 Florenta Schmitta.

 

 

W minionych latach Molęda podróżował jako dyrygent gościnny do ponad piętnastu krajów świata, takich jak m.in. Niemcy, Włochy, Hiszpania, Polska, Korea Południowa, Japonia, RPA i wielu państw Ameryki Południowej. Jest zamiłowanym podróżnikiem, odwiedził ponad 60 krajów świata. Mówi płynnie po niemiecku, polsku, angielsku, rosyjsku i francusku.

 

 

 

 

BILETY: 25, 30, 35 zł

Sprzedaż: kasa biletowa Filharmonii Koszalińskiej. Kasa otwarta od poniedziałku do piątku w godz godz. 11:00-15:00 oraz na godzinę przed rozpoczęciem koncertu.

 

Koncert rozpocznie się o godzinie 18:30.

 

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Przetarg na S6 Słupsk - Lębork unieważniony. Droga najwcześniej za pięć lat

22 Lipca 2020 godz. 20:18 Ala
Unia Europejska nie sfinansuje budowy trasy S6 na odcinku Słupsk - Lębork. Ze względu na przesunięcie finansowania GDDKiA zmuszona była unieważnić przetarg. Budowa ruszy najszybciej w 2022 r. Drogowcy zakładali, że inwestycja będzie współfinansowana przez Unię Europejską. Okazało się jednak, że tak się nie stanie. Według nowej koncepcji budowa trasy S6 Słupsk - Lębork ma być finansowana z budżetu centralnego, nad którym władanie ma rząd.Dla odcinków przyszłej S6 na wschód od Koszalina do początku obwodnicy Słupska, o długości ponad 46 km, opracowywany jest obecnie projekt budowlany. Ten fragment będzie realizowany w formule tradycyjnej, po uzyskaniu przez GDDKiA decyzji ZRID. Przetargi na wyłonienie wykonawców prac budowlanych planowane są w III kwartale 2021 roku, tak by realizacja zakończyła się w 2025 roku.    W tym samym roku ma też zakończyć się realizacja pozostałej części S6 w województwie pomorskim, która będzie prowadzona w formule „Projektuj i buduj”. Dla odcinków od Lęborka do Bożegopola Wielkiego oraz Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej przetargi na wyłonienie wykonawców prac projektowych i budowlanych planujemy ogłosić w III kw. br. z kolei na S6 Słupsk – Lębork w IV kw. br.     W realizacji jest ponad 40-kilometrowy odcinek S6 pomiędzy węzłami Bożepole Wielkie i Gdynia Wielki Kack. Trasę ze względu na długość podzielono na trzy odcinki realizacyjne: Bożepole Wielkie - Luzino, Luzino - Szemud oraz Szemud - Gdynia. ...
 

Mielno: Historia drogowskazu na S6. Powód do dumy, czy wstydu?

29 Lipca 2020 godz. 11:15 Ala, fot. FB/Stanisław Gawłowski
Choć historia tego znaku znalazła szczęśliwe zakończenie, to bulwersuje. Zaangażowali się w nią niezależny senator, poseł partii rządzącej i samorządowcy. W tej historii, jak w soczewce skupia się istniejący w Polsce podział władzy. Mieszkańcy Mielna oraz turyści wreszcie doczekali się odpowiedniego oznakowania zjazdu z drogi S6 do nadmorskiego Mielna. O ten znak zabiegała od dawna burmistrz Mielna, Olga Roszak-Pezała. Już w lutym tego roku ekoszalin.pl informował o 'Sukcesie Gminy Mielno w sprawie drogi S6 ". Niestety, radość była przedwczesna... W połowie czerwca br. do walki o drogowskaz włączył się senator Stanisław Gawłowski. Niezależny członek Izby Wyższej Parlamentu złożył 18.06.2020 r.  oświadczenie senatorskie skierowane do ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka dotyczące właśnie oznakowania na nowo wybudowanych drogach krajowych, na drogach ekspresowych i na autostradach:     "Tylko w naszym regionie Pomorza Zachodniego jest cały szereg miejscowości nadmorskich, do których każdego roku dojeżdżają tysiące turystów, jest tam kilka węzłów, a nie ma informacji o tym, że na właściwym węźle można zjechać i dojechać do Mielna, Sarbinowa czy do innych miejscowości nadmorskich" - wytykał rządzącym senator Gawłowski. Trudno ocenić, co wskórał opozycyjny senator. Faktem jest, że do akcji wkroczył poseł partii rządzącej (PiS) Paweł Szeferneker, która na swoim fanpage zadowolony poinformował: W zeszłym tygodniu, po publikacji "Głosu Koszalińskiego", wystąpiłem z interwencją poselską do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o pilne oznakowanie na drodze S6 dojazdu do nadmorskich kurortów. Dziś znaki się pojawiły". Od redakcji: To żenujące, by w tak banalną -  jak umieszczenie znaku ułatwiającego komunikację - sprawę angażowali się senatorowie, posłowie i samorządowcy. Ten znak pokazuje tylko jak bardzo jesteśmy podzieleni. A przecież można prościej i zwyczajniej: zrozumieć i zaakceptować wypowiadane przez samorządowców potrzeby lokalnej ludności. I nie odtrąbiać sukcesu, który w ogóle nim nie jest. To raczej powód do wstydu. ...
 

Jacek P., zatrzymany ze Sławomirem N., specjalista od podatków, organizował szkolenia dla policji m.in. w Mielnie

20 Lipca 2020 godz. 17:17 Ala za money.pl