Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.

Lwowski chór wystąpi w Filharmonii

2018-09-27 14:47:00 Ekoszalin z mat. inf.
Zarząd Oddziału oraz Zarząd Koła Związku Ukraińców w Koszalinie zaprasza na „Koncert 100-lecia Niepodległości Polski oraz Państwowości Ukrainy”, który odbędzie się w sobotę 13 października 2018 roku, godz. 18.00, w Koszalińskiej Filharmonii im. Stanisława Moniuszki.

Wykonawcą koncertu będzie Lwowski Męski Chór Municypalny „HOMIN”            (Lwów – Ukraina) - 25 młodych, utalentowanych mężczyzn.

 

Kierownikiem artystycznym oraz dyrygentem chóru jest Ruslan Lyashenko (Rusłan  Laszenko), absolwent Akademii Muzycznej im. M. Łysenko we Lwowie w klasie dyrygentury chóralnej. Jest on także wykładowcą Lwowskiego Liceum Kultury i Sztuk Pięknych, oraz regentem i wykładowcą Lwowskiego Greckokatolickiego Seminarium Duchownego p.w. Świętego Ducha. Dyrektor Artystyczny i organizator międzynarodowych, krajowych i regionalnych festiwali muzyki chóralnej.

 

Chórmistrzem jest p. Petro Shvaykovskyy (Petro Szwajkows’kyj). Założycielem chóru był Ołeh Cyhyłyk, „Zasłużony Artysta Ukrainy”, profesor nadzwyczajny Katedry dyrygentury i śpiewu solowego Lwowskiej Akademii Muzycznej im. M. Łysenko.

 

Słowo „HOMIN” z języka ukraińskiego można tłumaczyć jako dźwięki  rozmowy, bezwładny szum lub hałas zakłóceń.

Chór  „Homin” powstał w 1988 roku przy Lwowskim Obwodowym Towarzystwie Muzycznym. Od 2003 roku „Homin” jest pod opieką Wydziału Kultury Lwowskiej Rady Miejskiej. Chórowi nadano tytuł „Municypalny”. Zespół podtrzymuje dawne tradycje śpiewu chóralnego galicyjskich chórów męskich. Chór „Homin” jest jednym z najlepszych chórów, znanych nie tylko na Ukrainie, ale i za granicą.

 

W swej ponad dwudziestoletniej działalności Chór może poszczycić się wielokrotnym zdobywaniem laurów na konkursach i festiwalach. Między innymi są to Główne Nagrody na Konkursie im. S. Ludkiewicza (Lwów, 1988), Konkursie im. M.Leontowicza (Kijów, 1989), Konkursie im. D. Siczyńskiego (Iwano-Frankowsk, 1991), Konkursie „Chortycia” (Zaporoże, 1991), Konkursie Proswity (Lwów, 1988).

Męski Chór Municypalny „Homin” uczestniczył w międzynarodowych festiwalach w Hiszpanii (1991, 1992), Polsce (1992, 2007, 2009), Słowacji (1992, 1993, 1997);  zrealizował wiele podróży artystycznych po Ukrainie oraz za granicą: USA (1990), Francja, Niemcy, Czechy (1992), Wielka Brytania (1995), Serbia (1996), Polska (1990, 1992, 1993, 2004, 2005). W Polsce zespół koncertował w Warszawie, Krakowie, Częstochowie, Aleksandrowie Kujawskim, Lublinie, Przemyślu.

Repertuar chóru to muzyka cerkiewna i ludowa, kolędy, pieśni wojenne oraz utwory klasyczne. ( http://www.youtube.com/watch?v=FfobQ7Pl1dU )

Głównym celem koncertu  jest przybliżenie społeczeństwu kultury muzycznej oraz historii i tradycji ukraińskiej – w 100 rocznicę Niepodległości Polski oraz Państwowości Ukrainy, jak również prezentacja muzyki zarówno polskiej jak i ukraińskiej. Celem projektu oraz realizowanego koncertu jest zarówno prezentacja ukraińskiej i polskiej „sztuki wysokiej” - twórczości znakomitych  kompozytorów i poetów w doskonałym wykonaniu chóru „HOMIN” z Ukrainy,  utworów muzycznych w niepowtarzalnych aranżacjach,  jak i upamiętnienie 100-lecia Niepodległości Polski oraz Państwowości Ukrainy. Przybliżanie widzom pięknej muzyki ukraińskiej oraz polskiej wraz z poszerzaniem wiedzy historycznej dotyczącej wydarzeń ważnych zarówno dla Ukraińców, jak i dla Polaków,  wpłynie na zwiększenie wzajemnego zrozumienia oraz szacunku,  zarówno dla odmienności, jak i podobieństw kulturowych Ukraińców i Polaków oraz na wzmacnianie procesów integracyjnych społeczności lokalnej poprzez wzajemne przekazywanie dorobku kultury i tradycji oraz umacnianie dialogu międzykulturowego.

 

Bilety do nabycia w kasie Koszalińskiej Filharmonii  w cenie: 50 złotych – I strefa, 40 zł  – I strefa, oraz 60 zł w dniu koncertu.

Kasa biletowa - ul. Piastowska 2, Koszalin, tel. 48 94 342 62 20,                                                e-mail: kasa@filharmoniakoszalinska.pl  tel. 94 342 62 20,

oraz http://www.kupbilecik.pl/obiekt-722-filharmonia.koszalinska.html

Kasa otwarta: poniedziałek - czwartek w godz. 11.00-15.00, piątek w godz. 13.00-17.00,

oraz na godzinę przed koncertem.

Skomentuj na Facebooku / Zobacz komentarze »
Zobacz popularne artykuły:
 

Przetarg na S6 Słupsk - Lębork unieważniony. Droga najwcześniej za pięć lat

22 Lipca 2020 godz. 20:18 Ala
Unia Europejska nie sfinansuje budowy trasy S6 na odcinku Słupsk - Lębork. Ze względu na przesunięcie finansowania GDDKiA zmuszona była unieważnić przetarg. Budowa ruszy najszybciej w 2022 r. Drogowcy zakładali, że inwestycja będzie współfinansowana przez Unię Europejską. Okazało się jednak, że tak się nie stanie. Według nowej koncepcji budowa trasy S6 Słupsk - Lębork ma być finansowana z budżetu centralnego, nad którym władanie ma rząd.Dla odcinków przyszłej S6 na wschód od Koszalina do początku obwodnicy Słupska, o długości ponad 46 km, opracowywany jest obecnie projekt budowlany. Ten fragment będzie realizowany w formule tradycyjnej, po uzyskaniu przez GDDKiA decyzji ZRID. Przetargi na wyłonienie wykonawców prac budowlanych planowane są w III kwartale 2021 roku, tak by realizacja zakończyła się w 2025 roku.    W tym samym roku ma też zakończyć się realizacja pozostałej części S6 w województwie pomorskim, która będzie prowadzona w formule „Projektuj i buduj”. Dla odcinków od Lęborka do Bożegopola Wielkiego oraz Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej przetargi na wyłonienie wykonawców prac projektowych i budowlanych planujemy ogłosić w III kw. br. z kolei na S6 Słupsk – Lębork w IV kw. br.     W realizacji jest ponad 40-kilometrowy odcinek S6 pomiędzy węzłami Bożepole Wielkie i Gdynia Wielki Kack. Trasę ze względu na długość podzielono na trzy odcinki realizacyjne: Bożepole Wielkie - Luzino, Luzino - Szemud oraz Szemud - Gdynia. ...
 

Mielno: Historia drogowskazu na S6. Powód do dumy, czy wstydu?

29 Lipca 2020 godz. 11:15 Ala, fot. FB/Stanisław Gawłowski
Choć historia tego znaku znalazła szczęśliwe zakończenie, to bulwersuje. Zaangażowali się w nią niezależny senator, poseł partii rządzącej i samorządowcy. W tej historii, jak w soczewce skupia się istniejący w Polsce podział władzy. Mieszkańcy Mielna oraz turyści wreszcie doczekali się odpowiedniego oznakowania zjazdu z drogi S6 do nadmorskiego Mielna. O ten znak zabiegała od dawna burmistrz Mielna, Olga Roszak-Pezała. Już w lutym tego roku ekoszalin.pl informował o 'Sukcesie Gminy Mielno w sprawie drogi S6 ". Niestety, radość była przedwczesna... W połowie czerwca br. do walki o drogowskaz włączył się senator Stanisław Gawłowski. Niezależny członek Izby Wyższej Parlamentu złożył 18.06.2020 r.  oświadczenie senatorskie skierowane do ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka dotyczące właśnie oznakowania na nowo wybudowanych drogach krajowych, na drogach ekspresowych i na autostradach:     "Tylko w naszym regionie Pomorza Zachodniego jest cały szereg miejscowości nadmorskich, do których każdego roku dojeżdżają tysiące turystów, jest tam kilka węzłów, a nie ma informacji o tym, że na właściwym węźle można zjechać i dojechać do Mielna, Sarbinowa czy do innych miejscowości nadmorskich" - wytykał rządzącym senator Gawłowski. Trudno ocenić, co wskórał opozycyjny senator. Faktem jest, że do akcji wkroczył poseł partii rządzącej (PiS) Paweł Szeferneker, która na swoim fanpage zadowolony poinformował: W zeszłym tygodniu, po publikacji "Głosu Koszalińskiego", wystąpiłem z interwencją poselską do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o pilne oznakowanie na drodze S6 dojazdu do nadmorskich kurortów. Dziś znaki się pojawiły". Od redakcji: To żenujące, by w tak banalną -  jak umieszczenie znaku ułatwiającego komunikację - sprawę angażowali się senatorowie, posłowie i samorządowcy. Ten znak pokazuje tylko jak bardzo jesteśmy podzieleni. A przecież można prościej i zwyczajniej: zrozumieć i zaakceptować wypowiadane przez samorządowców potrzeby lokalnej ludności. I nie odtrąbiać sukcesu, który w ogóle nim nie jest. To raczej powód do wstydu. ...