Koszalin, Poland
KATEGORIA

Wideo

Ranny myszołów z Manowa znów na wolności

Film Ala za Nadleśnictwo Manowo, film: Nadleśnictwo Manowo - 13 Stycznia 2021 godz. 6:05
W miniony piątek na terenie Nadleśnictwa Manowo, leśnicy wraz z miłośnikami przyrody wypuścili na wolność znalezionego 3 tygodnie wcześniej myszołowa. Ptak został znaleziony na terenie leśnym przez mieszkańca Zegrza Pomorskiego. Był osłabiony, bez zdolności do lotu, z wyraźnie widocznymi oznakami oszołomienia. Przekazany nam myszołów został oddany do rehabilitacji i leczenia w ręce zaprzyjaźnionej z Nadleśnictwem Manowo Pani Katarzynie Lesner z Fundacji dla Dzikich Zwierząt Larus Po pomyślnym okresie leczenia, mogliśmy uczestniczyć w pierwszym locie naszego rekonwalescenta. Przy udziale ornitolog Małgorzaty Knitter, która zaobrączkowała myszołowa, sprawdziła jego parametry życiowe, wiek i ogólny stan, ptak został oddany jego naturalnemu środowisku. Ze wzgórza Czaplej Góry przy siedzibie nadleśnictwa, na roztaczających się polach, myszołów na nowo ćwiczył zdolność do lotu i powrót do normalnego życia. Nadleśnictwo Manowo serdecznie dziękuje wszystkim osobom zaangażowanym w ratowanie myszołowa.  

Poliklinika: Tajemnica - ochrona praw - pacjenta

Film Ala za Rzecznik Praw Pacjenta, foto: RPP, film: Czytelnik - 12 Stycznia 2021 godz. 5:36
- Poszedłem na umówioną wizytę do lekarza w Poliklinice - relacjonuje swoją wizytę w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej MSWiA w Koszalinie nasz Czytelnik. - Wypełniłem ankietę, a żołnierz pomagający jak mniemam służbie zdrowia w walce z koronawirlsem zmierzył mi gorączkę. W osłupienie wprawiło mnie jednak to, co wydarzyło się po chwili - dodaje Czytelnik. - Żołnierz wypalił: "Do kogo pan idzie?". Pytanie wprawiło mnie w osłupienie. Kulturalnie próbowałem wyjaśnić żołnierzowi, że to nie jego sprawa, i że o to do jakiego lekarza się udaję to moja prywatna sprawa. Niestety, uważał, że ma prawo i obowiązek żądać ode mnie odpowiedzi na to pytanie. Próba zignorowania go i minięcia doprowadziła do tego, że ów żołnierz podjął wobec mnie interwencję i siłą próbował nie pozwolić mi wejść na teren Poliklinika. Zażądałem wówczas od niego informacji o jego stopniu i nazwisku. Mój upór spowodował, że w końcu dotarłem o gabinetu lekarskiego, a za mną wszedł żołnierz, który relacjonował medykowi zajście. Czułem się mocno zażenowany i zestresowany - wyjaśnia Czytelnik, który z tego zajścia nagrał film.  Z pytaniem o to, czy żołnierz ma prawo żądać od nas informacji do lekarza jakiej specjalności się udajemy zwróciliśmy się do Rzecznika Praw Pacjenta. Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta w przesłanej nam odpowiedzi zajął następujące stanowisko: "W przedstawionej sytuacji nie ma obowiązku ujawnienia jaki lekarz będzie udzielał porady pacjentowi, a żołnierz nie powinien żądać tego typu informacji, a tym bardziej uzależniać dostępu do pomocy medycznej od tej informacji. Żołnierz nie udziela świadczeń zdrowotnych pacjentowi, ani nie uczestniczy w żaden inny sposób przy udzielaniu świadczeń. Informacja ta wydaje się także zbędna w kontekście ewentualnego zakażenia pacjenta chorobą COVID-19. Z drugiej strony, informacja o lekarzu i jego specjalizacji może wskazywać na problem zdrowotny pacjenta (np. psychiatria). Dane te podlegają ochronie prawnej i pacjent ma obowiązek udzielenia tych informacji tylko w zakresie, w jakim jest to niezbędne do udzielenia świadczenia albo realizacji innych uprawnień jako pacjenta, np. gdy wnioskuje o udostępnienie dokumentacji medycznej".    

Dlaczego źle segregujemy śmieci?

Film Ala za Newseria Biznes - 9 Stycznia 2021 godz. 6:35
Zaledwie 52 proc. Polaków potrafi właściwie posegregować śmieci – wynika z badania przeprowadzonego przez Symetrię, agencję User Experience. Najwięcej problemów w przyporządkowaniu odpadu do właściwego pojemnika sprawiają im m.in. kocie odchody, pojemniki po dezodorancie, kartony po mleku czy żarówki. Powodem może być brak czytelnych oznaczeń na kontenerach do selektywnej zbiórki odpadów i na poszczególnych opakowaniach. Polacy widzą jednak potrzebę segregacji śmieci, bo aż 83 proc. uważa, że wprowadzenie ustawowego obowiązku segregacji było konieczne. Problem segregacji śmieci wzbudza wiele emocji – zarówno negatywnych, jak i pozytywnych. Jak pokazało badanie Symetrii, w Polakach nie brakuje chęci do działań na rzecz środowiska. 2/3 badanych zadeklarowało, że segreguje śmieci nie ze względu na przepisy prawa, które od 1 września 2020 roku wprowadziły taki obowiązek, ale dlatego że ma to realny wpływ na środowisko naturalne, a wypełnianie obowiązku jest na drugim miejscu (wskazuje go połowa badanych). Jedynie 3 proc. respondentów nie segreguje śmieci, a wiele osób prowadziło segregację, jeszcze zanim stała się ona obowiązkowa, czyli przed 1 września 2020 roku. – Jedynie 7 proc. osób zaczęło segregowanie śmieci po wejściu w życie ustawy, a pozostałe 93 proc. osób robiło to już wcześniej. To dobry wynik – mówi agencji Newseria Biznes Radosław Pawlak, UX Specialist z agencji Symetria. – Polacy podchodzą odpowiedzialnie do segregowania śmieci, ale nie zawsze wiedzą, jak poradzić sobie z niektórymi problemowymi odpadami i do których pojemników je wyrzucać. Jednym z zadań, z którym musieli zmierzyć się badani, było odpowiednie przyporządkowanie określonych śmieci do pojemników. W grupie ponad 500 ankietowanych odsetek poprawnych odpowiedzi wyniósł 52 proc. Najwięcej kłopotów z przyporządkowaniem do odpowiedniego kosza nastręczył ankietowanym pojemnik po dezodorancie. Zaledwie 14 proc. wskazało właściwie, gdzie powinien on trafić. Bardzo kłopotliwe okazało się też lustro (zaledwie 19 proc. poprawnych odpowiedzi), a na trzecim miejscu ex aequo znalazły się odchody kota i odpadki z ryb (po 33 proc. poprawnych odpowiedzi). – Zapytaliśmy respondentów, na ile są pewni, że dobrze segregują te śmieci. Przyjęliśmy skalę od 1 do 10, a średnia ocen uzyskanych w badaniu wyniosła 6. To pokazuje, że nie zawsze wiemy, jak segregować śmieci – podkreśla Radosław Pawlak. W wynikach badania można zauważyć, że jest to problem ogólnopolski i ogólnospołeczny. Mieszkańcy bardziej zurbanizowanych obszarów wykazują się tylko nieco wyższym poziomem wiedzy na temat poprawnej segregacji śmieci w porównaniu z obszarami mniej zurbanizowanymi. Do tego w największych miastach wyniki były bardzo przeciętne. Kobiety wykazują się lepszą wiedzą w zakresie segregacji odpadów niż mężczyźni. Z kolei wiek nie ma żadnego wpływu na jej poziom. Eksperci Symetrii oceniają, że lata edukowania społeczeństwa nie przyniosły wystarczających rezultatów, skoro odpowiednie przyporządkowanie odpadów wciąż jest dla wielu osób wyzwaniem. Remedium na to nie jest ani kolejna ustawa, ani wprowadzanie kar, tylko nasilenie działań edukacyjnych. Te powinny – zdaniem ekspertów – skupiać się na dwóch obszarach. Pierwszym jest internet, bo z tego źródła przy szukaniu informacji o segregacji odpadów korzysta 51 proc. Polaków. Bardzo ważną rolę odgrywają również informacje dostępne dla wszystkich obywateli. m.in. na wiatach śmietnikowych, dotyczące przeznaczenia poszczególnych pojemników (wskazało na nie 41 proc. ankietowanych). – Oznaczenie śmietników jest bardzo ważne z punktu widzenia całego procesu segregowania śmieci, bo często kontenery selektywnej zbiórki odpadów są już zniszczone, etykiety zostały oderwane, więc też trudno wrzucić odpady do tych odpowiednich. O ile w internecie nie brakuje wartościowych treści odnośnie do  właściwej segregacji śmieci, o tyle już z informacjami umieszczonymi przy śmietnikach czy bezpośrednio na nich bywa różnie. Zdarza się, że są one za bardzo skomplikowane, nieczytelne, napisane językiem, który nie trafia do odbiorcy, przez co jest to dla niego niezrozumiałe. Być może wystarczy to zmienić i nie trzeba rewolucyjnych zmian, aby podnieść świadomość społeczną w obszarze segregacji śmieci – zauważa Radosław Pawlak. Jego zdaniem zmiany w zakresie user experience powinny opierać się na prawidłowych oznaczeniach, przyjaznych ikonach, które będą zrozumiałe dla ludzi. – Stosowne informacje powinny się znaleźć także na opakowaniach, aby było wiadomo, do jakiego pojemnika na odpady powinno ono trafić. Respondenci naszego badania wskazywali także, że producenci opakowań powinni częściowo ponosić za nie odpowiedzialność, czyli finansować ich recykling – podsumowuje ekspert  z agencji Symetria. Badanie pokazało, że ponad 80 proc. Polaków segreguje śmieci nie tylko w domu, ale także w miejscu pracy czy podczas wakacji. Połowa deklaruje, że to niejedyne proekologiczne rozwiązanie, jakie wdrażają. Wśród innych najczęściej wymieniają rezygnację z opakowań plastikowych (własne torby na zakupy, papierowe słomki, kupowanie warzyw luzem – 66 proc.), oszczędzanie wody (picie wody z kranu, zbieranie deszczówki, prysznic zamiast kąpieli – 56 proc.) oraz oszczędzanie energii (panele słoneczne, energooszczędne żarówki i sprzęty, pompy ciepła – 45 proc.).

Ferie w teatrze online!

Film Ala za BTD Koszalin - 9 Stycznia 2021 godz. 6:09
Bałtycki Teatr Dramatyczny im. J. Słowackiego oraz Urząd Miejski w Koszalinie, w ramach programu “Bezpieczne ferie w mieście”, zapraszają wszystkich najmłodszych widzów do obejrzenia spektakli online! Specjalnie dla Was udostępnimy trzy spektakle: “Calineczka”, “Kraina Śpiochów” i “Strażniczka Magicznego Lasu”, które od daty ich premier na naszym kanale youtube będziecie mogli oglądać do 17.01.2021 r.   “Calineczka ” – PREMIERA ONLINE 8.01.2021 r., godz. 11:00   “Kraina Śpiochów ” – PREMIERA ONLINE 12.01.2021 r., godz. 11:00 “Strażniczka Magicznego Lasu” – PREMIERA ONLINE 14.01.2021 r., godz. 11:00  

Ceny żywności w 2021 roku będą nadal rosnąć

Film Ala za Newseria Biznes - 7 Stycznia 2021 godz. 5:25
Inflacja w 2021 roku będzie niższa niż w 2020. Na wolniejsze tempo wpływ będzie miało spowolnienie wzrostu cen żywności wobec minionych kilkunastu miesięcy, choć opłata cukrowa i podatek od sprzedaży detalicznej mogą zachwiać prognozami. Nadpodaż mięsa i globalny wzrost cen produktów zbożowych, uzależnienie plonów warzyw od pogody i wpływ blokad spowodowanych pandemią na ceny owoców – to główne czynniki warunkujące ceny żywności w tym roku. – Oczekujemy, że inflacja obniży się w 2021 roku do 2,6 proc. wobec 3,4 proc. w 2020 roku, czyli ceny będą nadal rosły, ale o wiele wolniej niż w poprzednim roku – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Jakub Olipra, ekonomista Banku Credit Agricole. – Uważamy, że dynamika cen żywności i napojów bezalkoholowych wyniesie w 2021 roku około 1 proc. w ujęciu rocznym. Jeżeli porównalibyśmy to z dynamiką cen żywności, napojów bezalkoholowych w poprzednich latach, kiedy wynosiła prawie 5 proc., to widać, że wyraźnie się obniży. Czyli choć żywność będzie drożeć, to wzrost będzie o wiele wolniejszy niż w poprzednich latach. Prognoza ta jest zgodna z zaprezentowaną w listopadowej projekcji inflacji przez Narodowy Bank Polski. Ogółem wzrost cen towarów i usług miał wynieść 3,4 proc. w 2020 roku i ma się ukształtować na poziomie 2,6 proc. w 2021 roku oraz niewiele wyżej – 2,7 proc. – w 2022 roku. Ceny żywności natomiast według tej samej projekcji mają sięgnąć odpowiednio 4,8 proc., 1,6 proc. oraz 2,3 proc., czyli w 2020 roku jeszcze ciągnęły inflację w górę, a w kolejnych latach będą już ją obniżać. Wynika to z kilku czynników, głównie z wyjątkowo wysokiego wzrostu cen administrowanych oraz usług. Mięso tanieje z powodu nadprodukcji i ponownego wykrycia grypy ptaków oraz trwającej od kilku lat epidemii afrykańskiego pomoru świń. Podrożały natomiast już od Nowego Roku napoje, a to z powodu tzw. opłaty cukrowej, liczonej od napoju sprzedanego, a nie zakupionego u producenta czy w hurtowni, co oznacza konieczność naliczenia podatku już od początku roku. – Początek roku przywitał konsumentów wyraźnymi podwyżkami cen, szczególnie w kategorii napoje bezalkoholowe, a dokładnie napoje słodzone, ponieważ na początku roku został wprowadzony tzw. podatek cukrowy, który podbija ceny np. napojów gazowanych czy energetyków – tłumaczy Jakub Olipra. – Wzrosty cen sięgają kilkudziesięciu procent. Wiele wskazuje na to, że ten podatek został w znacznym stopniu przerzucony na konsumentów. Mogą oni jednak „zagłosować” swoimi decyzjami konsumenckimi i ostatecznie obroty spadną na tyle silnie, że w kolejnych miesiącach może dojść do korekty cen i nieznacznego ich spadku. Branża napojowa przewidywała, że napoje zdrożeją o kilkadziesiąt procent, i tak się stało. Opłata cukrowa objęła napoje gazowane i niegazowane, także te z wysoką zawartością soków owocowych i warzywnych, choć jeśli jest ich co najmniej 20 proc., obejmie je tylko opłata zmienna. Dodatkowe opłaty nałożone zostały na napoje z zawartością tauryny i kofeiny, czyli tzw. energetyki. Dokładnie za każdy litr napoju z dodatkiem cukru lub substancji słodzącej, także tej zerokalorycznej, producent będzie musiał dopłacić 50 groszy. Do tego dochodzi opłata zmienna w wysokości 5 groszy, jeśli ilość cukru w 100 ml przekroczy 5 gramów. Za napoje z substancjami energetyzującymi dopłacić trzeba 10 groszy za jeden litr. – Kluczowe z punktu widzenia prognoz inflacji, szczególnie inflacji żywności na 2021 rok, jest tempo wygasania pandemii, ponieważ z tym związane jest to, co się będzie działo w gastronomii, która jest ważnym odbiorcą polskiej żywności. Jeżeli rzeczywiście będziemy mieli do czynienia z ożywieniem popytu w tym sektorze, to będzie to czynnik oddziałujący w kierunku wzrostu cen – podkreśla ekonomista Banku Credit Agricole. Na kształtowanie się cen niektórych kategorii żywności będzie wpływać sytuacja na światowych rynkach. Dotyczy to m.in. produktów mlecznych, które – w opinii eksperta – nie powinny znacząco drożeć ani tanieć. Z kolei ceny zbóż na świecie utrzymują się na relatywnie wysokim poziomie, więc mimo rekordowych zbiorów w Polsce nie można liczyć na obniżki cen produktów zbożowych, np. pieczywa. – Ciekawą kategorią będą warzywa, ponieważ tutaj jesteśmy silnie uzależnieni od warunków agrometeorologicznych, czyli tego, co się będzie działo z pogodą w tym roku. Według naszych prognoz przynajmniej w pierwszej połowie roku ceny powinny być stabilne, bo cały czas bazujemy na relatywnie dobrych zapasach z poprzedniego roku – przewiduje Jakub Olipra. – Jeżeli pogoda się ukształtuje na poziomie średniej wieloletniej, to możemy oczekiwać, że dynamika cen nie zmieni się istotnie, co będzie dobrą wiadomością dla konsumentów. Pamiętajmy, że mieliśmy suszę dwa lata z rzędu. Z danych GUS wynika, że w ciągu 11 miesięcy 2020 roku ceny warzyw wzrosły w ujęciu rocznym o 0,7 proc., owoców natomiast skoczyły o 18,5 proc. – Ceny owoców również zależą od warunków pogodowych, 2020 rok przyniósł wyraźny wzrost dynamiki cen w tej kategorii. Pamiętajmy też, że pandemia zrobiła swoje, wzrosły ceny niektórych kategorii, m.in. cytrusów. Wiele wskazuje, że ten rok już przyniesie obniżenie dynamiki, nawet patrząc przez pryzmat efektu wysokiej bazy sprzed roku – mówi ekonomista banku Credit Agricole. Dwucyfrowo poszły w górę jeszcze tylko ceny wędlin (o 10,2 proc.). Wyraźnie droższe były wieprzowina (+9,1 proc.), pieczywo (+8,2 proc.) oraz ryż (+7,0 proc.). Potaniały natomiast drób (-0,3 proc.) oraz masło (-3,6 proc.). –  Oczekujemy, że dynamika cen mięsa będzie ujemna, czyli ceny będą niższe niż w 2020 roku. Wydatki na mięso mają istotny udział w wydatkach na żywność ogółem. Tani będzie zarówno drób, jak i wieprzowina, czyli dwa gatunki mięsa szczególnie istotne dla polskich konsumentów. W znacznym stopniu jest to związane z pandemią, ponieważ mamy dużą nadpodaż, szczególnie drobiu, na co wpłynęło zamknięcie gastronomii. Więcej mięsa trafia na lokalny rynek, a to zbija ceny – wyjaśnia Jakub Olipra.

DK11: Wycinka drzew

Film Utrudnienia Art - 29 Grudnia 2020 godz. 11:52
Nadal na DK11 na odcinku od Kretomina do Manowa trwa wycinka drzew. Kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość, bo ruch jest wstrzymywany.