Koszalin, Poland
wydarzenia

Ponad 285 tys. zł kar za drzewa przy ul. Sikorskiego. Decyzja ZDiT wobec KSM „Na Skarpie”

Autor Art, fot. FB/Fundacji RobiSię 4 godziny temu
Zarząd Dróg i Transportu w Koszalinie wydał decyzję nakładającą na Koszalińską Spółdzielnię Mieszkaniową „Na Skarpie” dwie administracyjne kary pieniężne: za zniszczenie 52 drzew oraz uszkodzenie dwóch kolejnych. Kwoty wynoszą łącznie 285 946 zł. Według Fundacji RobiSię, która poinformowała o sprawie, rozstrzygnięcie nie jest jeszcze ostateczne.

Decyzja jest datowana na 9 października 2026 r. Postępowanie dotyczyło drzew na nieruchomościach będących w posiadaniu spółdzielni, na działkach nr 90/49 i 90/50 w obrębie 15 w Koszalinie.

 

 ZDiT w swojej decyzji wskazuje dwie kary:

  • 4 356 zł za uszkodzenie dwóch drzew - jesionu wyniosłego i lipy drobnolistnej, zlokalizowanych na działce nr 90/50 przy ul. Sikorskiego;

  • 281 590 zł za zniszczenie 52 drzew - wśród wymienionych w dokumencie gatunków są m.in. topole balsamiczne, lipy drobnolistne, jesiony wyniosłe, kasztanowce i jarzęby mączne.

O rozstrzygnięciu poinformowała Fundacja RobiSię. Jak podaje organizacja, sprawa została podjęta na jej wniosek i trwała ponad dwa lata. Fundacja zaznacza, że długość postępowania wynikała z procedury odwoławczej, a nie z opieszałości urzędu.

Organizacja wykorzystuje tę sprawę także do postawienia pytania o sposób ochrony miejskiego drzewostanu. Jej przedstawiciele chcieliby, aby miejskie instytucje samodzielnie dostrzegały szkody i podejmowały działania, bez konieczności każdorazowego zgłaszania ich przez organizacje społeczne.

 

Czytaj też

Dotkliwa kara za prace przy drzewach. 80 tys. zł za obcięcie gałęzi

Art, fot. FB/Fundacja RobiSię - 31 Października 2025 godz. 15:56
Zakończył się okres ochronny lęgów ptaków, a wraz z nim rozpoczął się czas prac pielęgnacyjnych przy zieleni miejskiej. To moment, w którym przypominamy: drzewo to nie trawnik – nie można go przycinać do woli. Fundacja RobiSię apeluje do wszystkich zarządców nieruchomości, wspólnot mieszkaniowych i firm pielęgnujących zieleń w Koszalinie: „Na bieżąco monitorujemy stan koszalińskich drzew – jest nas już spora grupa. Każde zniszczenie drzewa będzie zgłaszane, a za nim z pewnością pójdzie kara.” "Wniosek o ukaranie w sprawie zniszczenia drzew przy Monte Cassino 6 złożony" - poinformowała fundacja na swoim oficjalnym koncie w social mediach.  Drastyczne cięcie to zniszczenie drzewa Jak przypomina portal samorzad.pap.pl, uczelnia w Łodzi została ukarana kwotą 80 tysięcy złotych za nieprawidłowe przycięcie trzech ozdobnych drzew. Pracownik przekroczył dopuszczalny limit redukcji gałęzi, a decyzję o karze potwierdziły wszystkie instancje – od Samorządowego Kolegium Odwoławczego po Naczelny Sąd Administracyjny. Sąd uznał, że pielęgnacja nie może oznaczać radykalnego ogławiania. Przekroczenie dopuszczalnych norm powoduje trwałe naruszenie struktury drzewa, zaburza jego gospodarkę wodną i może doprowadzić do obumarcia. Ile można przyciąć? Zgodnie z obowiązującymi przepisami: można usunąć maksymalnie 30% zdrowych gałęzi, większa redukcja jest dopuszczalna tylko wtedy, gdy gałęzie są obumarłe, chore lub nadłamane, powyżej 50% – to już zniszczenie drzewa, za które grożą wysokie kary finansowe. Dla przykładu: kara za zniszczenie jednego dębu szypułkowego o obwodzie 105 cm może wynieść nawet 14 700 zł.  „Stan wyższej konieczności” to wyjątek Sąd podkreślił, że stan wyższej konieczności – czyli sytuacja, w której zniszczenie drzewa jest jedynym sposobem uniknięcia realnego zagrożenia dla życia, zdrowia lub mienia – dotyczy wyłącznie nagłych, nieprzewidywalnych sytuacji. Nie można więc powoływać się na niego w przypadku planowych cięć czy subiektywnego przekonania o zagrożeniu. Koszalin: kontrola trwa Zarząd Dróg i Transportu w Koszalinie przypomina, że zgodnie z Ustawą o ochronie przyrody (Dz.U. z 2023 r., poz. 1336): „Usunięcie gałęzi przekraczające 30% korony drzewa stanowi jego uszkodzenie lub zniszczenie i podlega administracyjnej karze pieniężnej.” W ostatnich tygodniach ZDiT odnotował wiele przypadków nieprawidłowo przyciętych drzew – m.in. przy ul. Monte Cassino 6. Wszystkie takie zdarzenia są analizowane. Nie wiesz, jak to zrobić? Zleć to fachowcom Jeżeli nie masz pewności, jak prawidłowo pielęgnować drzewa – zleć te prace doświadczonej firmie arborystycznej. To nie tylko kwestia estetyki, ale również prawa. Nieumiejętne cięcie może zniszczyć drzewo i kosztować tysiące złotych. Szanujmy drzewa – one pracują dla nas Drzewa to nie dekoracja. Oczyszczają powietrze, dają cień, chłodzą miasta, chronią przed hałasem i zatrzymują wodę. Każde z nich jest żywym organizmem, a nie „elementem małej architektury”. Dlatego apelujemy: tnij z umiarem, z wiedzą i z szacunkiem. Bo drzewo, raz zniszczone, nie odrośnie.  

Fundacja „Robi Się Koszalin”: Miasto potrzebuje kompleksowej opieki nad drzewami

Ala za FB/Fundacja RobiSię - 9 Września 2025 godz. 18:04
W miniony weekend w Koszalinie doszło do kolejnego niebezpiecznego zdarzenia związanego ze stanem miejskiej zieleni. Oderwany konar spadł na teren ogólnodostępny – tym razem obyło się bez poszkodowanych, ale, jak alarmuje Fundacja „Robi Się Koszalin”, podobne sytuacje mogą stwarzać realne zagrożenie dla mieszkańców. Fundacja podkreśla, że to nie pierwszy przypadek, gdy drzewo w złym stanie technicznym mogło doprowadzić do tragedii. Brak systematycznych przeglądów i pielęgnacji drzew w przestrzeni miejskiej sprawia, że ryzyko podobnych zdarzeń wciąż istnieje. – W innych miastach funkcjonują programy kompleksowej opieki nad drzewostanem, obejmujące nie tylko usuwanie suchych czy niebezpiecznych gałęzi, ale także pielęgnację, zabiegi wzmacniające i systematyczne przeglądy. Koszalin również potrzebuje takiego podejścia – zaznaczają przedstawiciele organizacji. Jak wskazuje Fundacja, obecnie w Koszalinie reakcje na problemy z drzewami mają charakter doraźny – drzewa są wycinane dopiero wtedy, gdy stanowią zagrożenie. Brakuje natomiast strategicznego podejścia, które pozwoliłoby: zadbać o bezpieczeństwo mieszkańców, zachować jak najwięcej wartościowych okazów i  rozwijać zieloną infrastrukturę jako element przyjaznego miasta. „Robi Się Koszalin” apeluje do władz miasta o wdrożenie programu obejmującego regularną inwentaryzację drzew, ich pielęgnację oraz konsultacje z dendrologami i arborystami. Dzięki temu możliwe byłoby nie tylko uniknięcie zagrożeń, ale również poprawa jakości życia mieszkańców – bo zieleń w mieście to nie tylko ozdoba, ale także naturalna ochrona przed upałami, hałasem i zanieczyszczeniami. – Koszalin potrzebuje odpowiedzialnej polityki wobec drzew, opartej na wiedzy i systematycznym działaniu, a nie na gaszeniu pożarów wtedy, gdy problem staje się już niebezpieczny – podkreślają działacze Fundacji.  

Kornik drukarz zaatakował koszalińskie drzewa

Ala za ZDiT Koszalin - 5 Grudnia 2024 godz. 11:13
Zarząd Dróg i Transportu informuje, że zmiany klimatyczne i związane z nimi okresowe braki wody wpływają w znaczny sposób na osłabienie drzew z gatunku świerk, a to jest sygnał dla takich owadów jak kornik drukarz oraz pozostałe gatunki korników rozwijające się na świerkach. Ten niewielki owad wielkości 4-5 mm długości atakuje osłabione świerki powodując ich całkowite zamarcie w ciągu paru tygodni. Drzewa z czasem tracą igliwie oraz zaczyna odpadać płatami z nich kora. Owady te także w przypadku braku świerków, czyli pożywienia, potrafią przenosić się na sąsiednie sosny powodując także ich zamieranie, a to może doprowadzić do wyginięcia całego lasu. Zaatakowane drzewa po pewnym czasie stają się podatne na pęknięcia oraz złamania gałęzi i pnia. Ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców, zwłaszcza w lasach o dużej bytności człowieka, takich jak nasz Las Komunalny na Górze Chełmskiej zaatakowane drzewa  powinny być bezwzględnie usuwane poprzez ich wycięcie i wywiezienie z lasu.  W związku z powyższym Zarząd Dróg i Transportu w Koszalinie przystępuje do wycinki 44 sztuk drzew z gatunku świerk pospolity rosnących na terenie Lasu Komunalnego. Drzewa te zostały wytypowane do usunięcia podczas wykonywania swoich obowiązków ustawowych przez Nadleśnictwo Karnieszewice, które dokonało oceny stanu sanitarnego drzewostanu położonego w obszarze administracyjnym tego Nadleśnictwa. Podczas kontroli terenowej Nadleśnictwo stwierdziło posusz świerkowy będący następstwem rozwoju populacji kornika drukarza oraz korników mu towarzyszących, a przez to zagrożenie dla lasu i mieszkańców Dlatego podjęto decyzję o usunięciu w/w drzew w trybie awaryjnym.    Kornik drukarz to chrząszcz, który mimo swych niewielkich rozmiarów (ma zaledwie 5 mm) potrafi doprowadzić do wymarcia całego lasu. Najczęściej atakuje lasy świerkowe. Do śmierci drzewa doprowadza uszkadzanie kory i łyka na skutek wygryzania przez owady chodników, tuneli. Kornik nie zasiedla zdrowych świerków, ale szuka takich, które zostały osłabione przez żerowanie innych owadów, dlatego uznawany jest za szkodnika wtórnego. Wgryza się w korę i tam składa jaja, z których wykluwają się larwy. Są bardzo żarłoczne i jest ich bardzo dużo. Drążą tunele, uszkadzając korę i łyko. Po jakimś czasie z larw powstają dorosłe osobniki, które wygryzają się na zewnątrz drzewa, by zaatakować następne. Kornik w ciągu jednego roku, może dać początek aż trzem pokoleniom. Przy ogromnej ilości owadów zaatakowane drzewo nie ma szans, a masowe pojawienie się kornika może doprowadzić do wyginięcia całego lasu. Aby zapobiegać takim katastrofom, leśnicy wycinają drzewa już zaatakowane i wywożą je z lasu. Zakładają także zwabiające korniki pułapki feromonowe. Zawierają one zapach przypominający ten, który jest wydzielany przez owady podczas godów. Informacja o korniku: https://www.lasy.gov.pl/pl/edukacja/lesnoteka-1/owady/kornik-drukarz