Chcąc sprawdzić zamożność samorządu, to jednym z punktów wyjścia do tego są dochody budżetu w przeliczeniu na mieszkańca, czyli per capita. Wskaźnik pokazuje, jakimi środkami dysponuje miasto w stosunku do liczby ludności. Nie jest jednak informacją o przeciętnej pensji koszalinian ani o kwocie, którą każdy otrzymuje do dyspozycji.
Na potrzeby tego porównania korzystamy z danych Ministerstwa Finansów i GUS. W głównym zestawieniu za 2025 rok Koszalin osiągnął 10 688 zł dochodów na mieszkańca, o 18 proc. więcej niż rok wcześniej w cenach bieżących. Zajął 1985. pozycję wśród 2479 gmin, przy czym ranking uporządkowano od najniższych dochodów. Po odwróceniu kolejności oznacza to 495. miejsce od najwyższej wartości.
Ten wynik trzeba jednak czytać z uwzględnieniem charakteru miasta. Koszalin jest miastem na prawach powiatu, więc finansuje zarówno zadania gminne, jak i powiatowe. Porównanie z niewielką gminą wiejską nie pokazuje wprost, który samorząd ma więcej swobodnych pieniędzy.
Skąd pochodzą pieniądze miasta? Dużą rolę odgrywają dochody własne, w tym podatki i opłaty lokalne oraz udziały w PIT i CIT. Uzupełniają je m.in. subwencja ogólna i dotacje na określone zadania.
Wpływy Koszalina z PIT wyniosły w 2025 roku 486,6 mln zł, czyli 43,5 proc. wszystkich dochodów. CIT przyniósł kolejne 24,4 mln zł. Subwencja ogólna wyniosła około 105,1 mln zł, a dotacje około 145,4 mln zł.
Przy wyjaśnianiu tych wpływów trzeba uwzględnić reformę obowiązującą od 2025 roku. Dochody samorządów z PIT i CIT są powiązane z dochodami podatników. Nie obowiązuje jedna wspólna stawka „7 proc.” dla obu podatków i wszystkich samorządów. Dla miast na prawach powiatu ustawa określa udział na poziomie 8,6 proc. w przypadku PIT oraz 2,2 proc. w przypadku CIT, według zasad naliczania zapisanych w przepisach.
Zmienił się także sposób finansowania edukacji. Od 2025 roku dotychczasową część oświatową subwencji ogólnej zastąpiło naliczanie potrzeb oświatowych w nowym systemie dochodów samorządowych.
Po stronie wydatków największą pozycją w przytoczonym zestawieniu Koszalina była oświata i wychowanie, około 445,3 mln zł, czyli 38,9 proc. budżetowych wydatków. Na gospodarkę komunalną i ochronę środowiska przypadło około 136,6 mln zł, a na transport i drogi — 112,3 mln zł.
Rosnącym dochodom towarzyszyły jednak wydatki wyższe od wpływów. Rok zakończył się deficytem około 25,7 mln zł. Był on mniejszy niż wykazane w zestawieniu 49,7 mln zł za 2024 rok, ale miasto nadal wydawało więcej, niż uzyskiwało dochodów.
Czy zatem Koszalin jest bogaty? Pod względem dochodów na mieszkańca wypada wysoko w przedstawionym zestawieniu wszystkich gmin. Pełniejsza ocena wymaga jednak porównania z innymi miastami na prawach powiatu. W przeliczeniu na mieszkańca dochody Koszalina wyniosły 10 688 zł, a wydatki 10 933 zł. To wynik wyraźnie lepszy niż w Słupsku i Pile, a zbliżony do Kalisza; niższy poziom miało też Leszno. Jednocześnie Koszalin jako miasto na prawach powiatu finansuje szerszy zakres zadań niż zwykła gmina, dlatego takie porównania trzeba czytać ostrożnie.
Dla mieszkańców najważniejsze pozostaje to, jak budżet przekłada się na szkoły, komunikację, drogi i jakość codziennego życia.